Czy wiesz, że 10 sierpnia św. O. Pio został kapłanem?

Czy wiesz, że 112 lat temu w dniu 10 sierpnia 1910 r.
św. O. Pio został kapłanem?

„Po ukończeniu piętnastu lat, Franciszek został przyjęty do nowicjatu w Morcone, gdzie 22 stycznia 1903 r. przywdział habit świętego Franciszka, przyjmując imię brat Pio. Słabe zdrowie zmuszało go jednak do przeplatania życia zakonnego okresami rekonwalescencji, spędzanymi w rodzinnej wiosce. Uważano go powszechnie za gruźlika do tego stopnia, iż obawiano się, że nie dotrwa do kapłaństwa, a jeśli nawet, to nie będzie w stanie żyć w surowej regule św. Franciszka. Silną wolą Ojciec Pio przezwyciężył jednak wszystkie trudności i 10 sierpnia 1910 r. otrzymał święcenia kapłańskie w katedrze w Benevento.”

Św. o. Pio: Demon jest blisko ludzi, którzy przeklinają!

W hotelu St. Giovanni Rotondo odpoczynek był niemożliwy, zarówno podczas dnia jak również i w nocy, z powodu opętanej dziewczynki, która wrzeszczała siejąc strach. Matka przyprowadzała ją każdego dnia do kościoła. Miała nadzieję, że Ojciec Pio uwolni jej dziecko od złego ducha. Również w kościele jej dziecko robiło wiele hałasu. Pewnego dnia, Ojciec Pio zakończył spowiadanie kobiet, przechodził przed dzieckiem, gdy ono przerażająco wyło. Było ono trzymane przez dwóch czy trzech mężczyzn. Święty, który był zirytowany całą tą wrzawą, uderzył nogą w kierunku dziecka a następnie dosięgnął głowy dziecka i powiedział: „Przestań! Wystarczy!”

Dziecko opadło na podłogę jakby było śpiące. Ojciec Pio powiedział do lekarza, który był tam obecny, aby przyprowadził je do Michała Archanioła, na Górze Świętego Archanioła. Kiedy grupa wraz z dzieckiem osiągnęła cel przeznaczenia, weszli do groty, gdzie ukazywał się Michał Archanioł. Dziecko podźwignięto, lecz nikomu nie udało się przyprowadzić dziewczynki do ołtarza Archanioła. W trakcie wielkiego zamieszania, zakonnik wziął rękę dziecka i dotknął ołtarza. Wówczas dziewczynka opadła ponownie na ziemię z odczuciem ulgi. Po kilku minutach wstała i jak gdyby nic się nie stało zapytała swoją mamę: „Czy mogłabyś kupić mi lody?”

Po tym zdarzeniu grupa ludzi powróciła do St. Giovanni Rotundo, aby poinformować oraz podziękować Ojcu Pio. Na co Ojciec Pio powiedział do jej matki: „Powiedz swojemu mężowi, aby więcej nie przeklinał, inaczej demon powróci.”

Św. o. Pio: Modlitwa jest najlepszą bronią, jaką posiadamy!

Modlitwa jest najlepszą bronią, jaką posiadamy. Jest ona kluczem, który otwiera Serce Boga. Powinieneś mówić do Pana Jezusa również sercem, a nie tylko wargami. Co więcej, w pewnych przypadkach powinieneś mówić do Niego tylko sercem (CE, s. 40)

Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

51 odpowiedzi na „Czy wiesz, że 10 sierpnia św. O. Pio został kapłanem?

  1. wobroniewiary pisze:

    Do codziennego odmawiania

    Boskie Serce Jezusa, ofiaruję Ci przez Niepokalane Serce Najświętszej Maryi Panny wszystkie modlitwy, sprawy, prace i krzyże dnia dzisiejszego jako wynagrodzenie za grzechy moje i całego świata. Łączę je z tymi intencjami w jakich Ty ofiarowałeś się za nas na krzyżu i ofiarujesz się codziennie na ołtarzach całego świata. Ofiaruję Ci je za Kościół katolicki, za Ojca Świętego, a zwłaszcza na intencję miesięczną, oraz na intencję misyjną, jako też na intencje dziś potrzebne. Pragnę też zyskać wszystkie odpusty jakich dostąpić mogę i ofiaruję Ci je za dusze w czyśćcu. Amen

    Do codziennego odmawiania przez niewolników NMP:

    Ja, N…, grzesznik niewierny, odnawiam i zatwierdzam dzisiaj w obliczu Twoim śluby Chrztu Św. Wyrzekam się na zawsze szatana, jego pychy i dzieł jego, a oddaję się całkowicie Jezusowi Chrystusowi, Mądrości wcielonej, by pójść za Nim, niosąc krzyż swój po wszystkie dni życia.
    Bym zaś wierniejszy Mu był, niż dotąd, obieram Cię dziś, Maryjo, w obliczu całego dworu niebieskiego za swą Matkę i Panią. Oddaję Ci i poświęcam jako niewolnik Twój, ciało i duszę swą, dobra wewnętrzne i zewnętrzne, nawet wartość dobrych moich uczynków, zarówno przeszłych, jak obecnych i przyszłych, pozostawiając Ci całkowite i zupełne prawo rozporządzania mną i wszystkim bez wyjątku co do mnie należy, według Twego upodobania, ku większej chwale Boga w czasie i wieczności.

    Módlmy się za siebie nawzajem, przyzywając opieki św. Michała Archanioła

    Święty Michale Archaniele wspomagaj nas w walce a przeciw niegodziwości i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Oby go Bóg pogromić raczył, pokornie o to prosimy, a Ty, Wodzu niebieskich zastępów, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła. Amen!
    Święty Michale Archaniele, który w brzasku swego istnienia wybrałeś Boga i całkowicie oddałeś się spełnianiu Jego świętej woli. Wstaw się za mną do Stwórcy, abym dzisiaj, za Twoim przykładem, na początku nowego dnia, otwierając się na działanie Ducha Świętego, w każdej chwili dawał się Bogu, wypełniając z miłością Jego świętą wolę. Niech razem z Tobą wołam bez ustanku: Któż jak Bóg! Przez Chrystusa Pana naszego. Amen
    Święci Aniołowie i Archaniołowie – BROŃCIE NAS I STRZEŻCIE NAS. AMEN!

    Módlmy się o ochronę dla siebie i swoich bliskich

    „Zanurzam się w Najdroższej Krwi naszego Pana Jezusa Chrystusa. Krwią Jezusa pieczętuję wszystkie miejsca w moim ciele, poprzez które duchy nieczyste weszły, lub starają się to uczynić. Niech spłynie na mnie, Panie, Twoja Najdroższa Krew, niech oczyści mnie z całego zła i z każdego śladu grzechu. Amen!”

    „Panie, niech Twoja Krew spłynie na moją duszę, aby ją wzmocnić i wyzwolić, – na tych wszystkich, którzy dopuszczają się zła, aby udaremnić ich wysiłki i ich nawrócić – a na demona, aby go powalić.”

    Modlitwa na cały rok

    Jezu, Maryjo, Józefie – kocham Was, ratujcie dusze! Święta Rodzino opiekuj się moją rodziną i uproś nam wszystkim pokój na świecie. Amen!
    Matko Boża Niepokalanie poczęta – broń mnie od zemsty złego ducha!

    MODLITWA DO NASZEJ PANI OD ARKI

    Wszechmogący i Miłosierny Boże, który przez Arkę Noego ocaliłeś rodzaj ludzki przed karzącymi wodami potopu, spraw litościwie, aby Maryja Nasza Matka była dla nas Arką Ocalenia w nadchodzących dniach oczyszczenia świata, uchroniła od zagłady i przeprowadziła do życia w Nowej Erze Panowania Dwóch Najświętszych Serc, przez Chrystusa Pana Naszego. Amen.

    Pani od Arki, Maryjo Matko nasza, Wspomożenie wiernych, módl się za nami!

    Modlitwa do św. Józefa pochodząca z 1700 roku

    „Chwalebny Patriarcho, Święty Józefie, w którego mocy jest uczynienie możliwym tego, co niemożliwe, spiesz mi na pomoc w chwilach niepokoju i trudności. Weź pod swoją obronę sytuacje bardzo poważne i trudne, które Ci powierzam, by miały szczęśliwe rozwiązanie. Mój ukochany Ojcze, w Tobie pokładam całą ufność moją. Niech nie mówią, że przyzywałem Ciebie na próżno, a skoro z Jezusem i Maryją możesz wszystko uczynić, ukaż mi, że Twoja dobroć jest tak wielka, jak Twoja moc. Amen”

    Akt oddania Jezusowi, podyktowany mistyczce siostrze
    Marii Natalii Magdolnej z obietnicą 5-ciu łask


    Owe pięć obietnic: „Wbrew pozorom żaden z ich krewnych nie pójdzie do piekła, ponieważ w chwili, gdy ich dusza odłączy się od ciała, otrzymają łaskę doskonałej skruchy. Jeszcze w dniu ofiary wszyscy zmarli członkowie ich rodzin zostaną uwolnieni z czyśćca. W chwili śmierci będę u ich boku i omijając czyściec, zaprowadzę ich dusze przed oblicze Trójcy Przenajświętszej. Ich imiona wyryją się w Sercu Jezusa i w moim Niepokalanym Sercu. Poprzez swoją ofiarę, połączoną z zasługami Chrystusa, uchronią wiele dusz przed wiecznym potępieniem, a wielu innym będą świadczyć dobro aż do końca świata”.

    „Mój słodki Jezu, w obecności trzech Osób Trójcy Przenajświętszej, Twojej Świętej Matki oraz całego dworu niebieskiego, w łączności z intencjami Twojego Przenajświętszego Eucharystycznego Serca i Niepokalanego Serca Maryi, ofiarowuję Ci całe moje życie, wszystkie moje Msze Święte, wszystkie Komunie, dobre uczynki, ofiary i cierpienia. Łączę je z zasługami Twojej drogocennej krwi oraz śmierci na krzyżu – dla uczczenia Trójcy Przenajświętszej, dla zadośćuczynienia za zniewagi, jakich doznał od nas Bóg, dla jedności Kościoła, naszej świętej Matki, dla księży, dla dobrych powołań kapłańskich, dla wszystkich dusz aż do końca świata. Przyjmij, o Jezu, ofiarę mojego życia i daj mi łaskę, abym wytrwał w tym w pełni wiary aż do śmierci. Amen”.

  2. wobroniewiary pisze:

    Proszę o modlitwę za mnie, reklamację Biedronka przyjęła, ale ja się nadal źle czuję a moją reklamację tak opisałam:

    „Czekoladę gorzką jem rzadko (w celu wyrównania magnezu lub jak spadnie mi cukier) i jedna tabliczka to leży u mnie 3-4 miesiące i jakiś czas temu kupiłam tę czekoladę więc nie mam paragonu ani daty zakupu nie pamiętam
    Jadłam po kostce i wczoraj sięgnęłam po przedostatnią (ostatnia wylądowała w koszu wraz z tym petem)
    Załączam zdjęcie kodu kreskowego i opakowania (data przydatności do lipca 2023) a kupiłam ją w jednej z dwóch Biedronek, gdzie robię najczęściej zakupy – (tu podałam adresy tych Biedronek)
    Dodam, że od dziś jestem na zwolnieniu lekarskim, mam mdłości i bóle żołądka. nie poszłam do pracy. Mogę przedłożyć też jak trzeba zwolnienie lekarskie, jestem na ścisłej diecie (cukrzyca i dna moczanowa) i mam wrażliwy przewód pokarmowy, stąd dziś nie dałam rady iść do pracy, mam dziś wypisane leki od żołądka i inne 
    Dołączam zdjęcie opakowania po czekoladzie i kod kreskowy

    • Alutka pisze:

      +++
      Bardzo dobrze Ewi, że zglosilaś biedronce ten fakt , to nie mogło pozostać bez echa ; po nitce do kłębka , może akurat znajdą winowajcę ?

      • wobroniewiary pisze:

        No liczę, że dojdą co to za partia, kto wtedy pracował itd.

        • AGA pisze:

          Nie dojdą niestety. Trzeba by to zgłosić do tej zewnętrznej firmy (ta która pakuje te czekolady – musi być na opakowaniu) – może wtedy coś da się zrobić.
          Biedronka tylko prawdopodobnie zaakceptuje reklamację i odda pieniądze.

        • Estera pisze:

          Ewo to okropne, jesteś stale na „czyimś” celowniku. Też kupuję gorzka czekoladę w biedronce. Niestety jeden zakład produkcyjny wytwarza produkty dla wielu sklepów. Często skład jest ten sam, tylko opakowanie inne. Kupując w innej sieci handlowej nie mamy gwarancji, że nie spotka nas coś podobnego. Biedronka nie przejmie się raczej tym przypadkiem, były już podobne sytuacje np. robaki w Michałkach. I jeśli czekolada była otwarta kilka tygodni, to mogą ci zarzucić, że przez to właśnie ci zaszkodziła.
          +++ w Twojej intencji.

    • Anna-Asia pisze:

      Modlitwa o uzdrowienie wg św. Ojca Pio

      i Mądrość Ojca Pio – NOWA EDYCJA z komentarzem z dnia dzisiejszego

    • AGA pisze:

      Raczej to wina firmy pakującej czekoladę ( czy to nie czasem M…..o? – na drugiej stronie opakowania powinno być podane), bo ja też kupuję 85% gorzką, ale takiej niespodzianki nie miałam.

    • Monika pisze:

      Coś takiego to akurat Tobie musiało się przydarzyć, diablisko się mści na każdym kroku i nie odpuszcza, byle tylko uprzykrzyć Ci życie, nawet przy najmniej spodziewanym momencie, nawet przy jedzeniu czekolady, co teoretycznie powinno przysporzyć serotoniny czyli tzw. hormonu szczęścia – a tu proszę efekt: obrzydzenie zamiast szczęścia. +++

    • Bożena pisze:

      +++ ❤

    • Krystyna pisze:

      🙏🙏🙏

    • Emma pisze:

      Ewus sierpien miesiac trzezwosci za nalogowych alkoholikow ale moze byc za palaczy
      Dowal szstanowi i powiedz
      Dzieki Panie Jezu za tego peta i ten smrod bo moge Ci to ofiarowac za nalogowych palaczy 🙂
      No chyba ze juz ofiarowalas ale ja bym codziennie to powtarzala jak rozaniec,niech diablisko dostanie baty

  3. agicam pisze:

    +++ ja się pomodlę ale nie rozumiem. Z jakim petem? Czekolada była z petem od papierosów? Nie jest wyraźnie napisane co było z tą czekoladą nie tak. Skoro jadło się po kostce i nic nie było to raczej jest to reakcja psychologiczna na zobaczenie czegoś czego „odzobaczyć ” się nie da. No ale koniec wymądrzania najważniejsza jest teraz pomoc modlitewna…

    • wobroniewiary pisze:

      Napisałam wyraźnie wpis niżej:

      Wczoraj jeszcze coś okropnego mi się zdarzyło i w życiu nie kupie gorzkiej czekolady w Biedronce. Biorę po jednej kostce gorzkiej czekolady (85%) tak 2 x w tygodniu i wczoraj wzięłam, bo ból nóg, mięśni a tu jest magnez….. trzymam kostkę w ustach, aby się powoli rozpuściła i nagle czuję okropny smród w ustach, smak i zapach coraz gorszy, zbiera na większe wymioty, wyjmuję a tam…. zalany czekoladą pet z papierosa. Mdli mnie na samo wspomnienie. Nie życzę źle tej osobie, co tak zrobiła, zapaliła i splunęła petem w tę czekoladę ale dobrze o niej nie myślę i czekoladzie w biedronce mówię „nigdy więcej”. Na samo wspomnie nie mam mega obrzydzenie
      link:https://wobroniewiary.com/2022/08/08/demony-klamstwa-ks-slawomir-kostrzewa/#comment-306615

      • Kamilbolt pisze:

        Z wyjątkiem dnia własnych urodzin (te uczcić jakoś trzeba) już drugi rok nie jadam słodyczy (nawet tik taków), jeśli nie jest to konieczne.
        Może warto z nich zrezygnować choćby dla większego bezpieczeństwa?

        • wobroniewiary pisze:

          Nie jadam żadnych – ŻADNYCH – słodyczy, czekolada gorzka ponad 85% to dla zdrowia i tylko jak spada cukier

        • Grażyna K pisze:

          Hm podziwiam że nie jesz słodyczy ale to bysm y musieli nic nie jeść wszędzie może coś się zdarzyć po prostu Ewie tak się zdarzyło akurat jej módlmy się lepiej za nią aby jej to przeszło a nie jakieś zbędne porady

        • wobroniewiary pisze:

          Ja też nie jem słodyczy, powtarzam – gorzka czekolada to lek, zalecany przez lekarzy. Zapewniam, że można się obejść bez słodyczy.

        • Alutka pisze:

          A mnie słodycze kilka razy uratowały przed atakiem serca : ostatnio lody w rożku waniliowe, bo już .myślałam , że będzie że mną koniec, podobnie działa biała czekolada, ale też zagryzam jakimś wafelkiem albo kawałkiem ciastka . Słodycze również podobnie jak i tłuszcze działają osłonowo na żołądek i w ogóle na błonę śluzową przewodu pokarmowego , tak jest przynajmniej w moim przypadku . Dlatego jak czytam jakie wy rzeczy jadacie, kwaśno, chudo, ostro , to włos mi się jeży na głowie . Niszczenie żołądka i zdrowia na własne życzenie , ten filmik poniżej mnie przeraża . Widocznie teraz taka moda , ale czy to na dłuższy dystans jest zdrowe
          ? Mnie się wydaje , że to błędne koło . Jedzenie powinno być sycące i nie wyniszczające .

        • wobroniewiary pisze:

          Alutka, każdy ma swoje choroby, ja na pewno przy cukrzycy i dnie moczanowej na lody wafelki czy ciastka sobie nie pozwolę a u mnie tłuszcze to oliwa z oliwek, masło i orzechy 🙂

  4. agicam pisze:

    Tak Ewo, czytałam od końca, najpierw artykuł najnowszy o ojcu Pio i zaraz zareagowałam na prośbę o modlitwę a potem starsze. Nie zawsze mogę być na bieżąco z wpisami i potem nadrabiam od najnowszych. Szybkiego powrotu do zdrowia a że, pet trafił do ciebie to pewnie nie przypadek. Diabeł robi co może…

  5. wobroniewiary pisze:

    Dziękuję ks. bp. Krzysztofowi Zadarko z całego serca za ten pełen rozsądku głos:

    „nie jesteśmy od tego, żeby osądzać czy orzekać o winie, musimy cierpliwie poczekać na wyniki badania przyczyn, ale na pewno będziemy apelować do organizatorów pielgrzymek o większą troskę o bezpieczeństwo, m. in. aby na trasie przewidzieć noclegi, a nie planować jazdę bez przerwy”. – mówi bp Krzysztof Zadarko, przewodniczący Rady KEP ds. Migracji, Turystyki i Pielgrzymek

    https://misyjne.pl/bp-zadarko-trzeba-zrezygnowac-z-organizacji-pielgrzymek-autokarowych-bez-noclegow-w-drodze/

    • Damian1 pisze:

      Naprawdę nie ma za co dziękować temu biskupowi (bardzo należy się za niego modlić). To czysta demagogia i polityka… Tylko od stycznia do końca lipca 2022 r. wydano w Medjugorie prawie 700 tys. komunikantów. Zakładając, że 75 % to byli Polacy to mamy liczbę przeszło pół miliona. 500 tys. pielgrzymów z tego zginęło 13 osób. Jaki to procent? O taki: 0.0026…
      To są dane, które mówią za cały komentarz…

      Biskup jeżeli ma coś do powiedzenia to winien pochylić się nad innymi danym:

      „W Polsce ponad 2 razy więcej osób popełniło samobójstwo niż zginęło w wypadkach drogowych w 2021 r.

      W wypadkach drogowych śmierć poniosło 2 245 osób, natomiast aż 5 201 osób popełniło samobójstwo w 2021 r.”

      To jest prawdziwy problem księże biskupie

      https://ciekaweliczby.pl/samobojstwa_wypadki_drogowe/

      • wobroniewiary pisze:

        No nie! Nie mam dziękować za to, że ktoś patrzy roztropnie?
        Co Ty masz przeciwko Niemu???
        On odpowiada za pielgrzymki, to przewodniczący Rady KEP ds. Migracji, Turystyki i Pielgrzymek, więc jaka polityka i demagogia? Poczytaj zanim uderzysz kamieniem 😦

        • Damian1 pisze:

          Nie uderzam kamieniem,przeczytałem wcześniej. To jest gadka ks. biskupa administratora a nie ks. biskupa pielgrzyma. Wolną wolą jest podróżować tak jak chce człowiek. A skoro trzeba czekać na wyniki badań to należy zamilknąć w roztropności. Bo równie dobrze mogło coś być wysypane na drodze i nastąpił wystrzał opony (mówił o tym ks. w wywiadzie dla Radia Maryja). Sam miałem przygodę, że miałem nowe opony założone do samochodu i wszystkie cztery jednocześnie pękły…skończyło się moim miesięcznym pobytem w szpitalu… Pani jak czytałem zjadła prawie całą tabliczkę czekolady w jednym kawałku miała peta… Jakie jest tego prawdopodobieństwo? Widziała pani statystyki samobójstw w 2021. Wychodzi prawie 500 osób miesięcznie. To jest rzeczywisty problem. Pozdrawiam i życzę wszystkim Błogosławionego popołudnia.

        • wobroniewiary pisze:

          Pani jak czytałem zjadła prawie całą tabliczkę czekolady”
          Owszem, tak, przez okres 3-4 miesięcy! gdy mi niebezpiecznie spadał cukier!

        • Emma pisze:

          JESLI MIALA 24 KOSTKI
          TO P(A)=1/24 😉

          EWUS nie denerwuj sie nikt Ci nie wypomina tej czekolady, ja dzis zezarłam 2 marsy na stresa…

        • wobroniewiary pisze:

          Ta czekolada ma mniej kostek, ale już postanowiłam – nic o sobie nie będę pisać i tyle!
          A co do słów ks. bpa to jego rady i zalecenia są na przyszłość.
          Niczego nie ujmując i nie dodając samobójcom – ci nieszczęśnicy sami sobie szykują taki los, a pielgrzymi mogliby być może żyć, gdyby jechali z noclegiem i takie rady ks bpa mają na celu przyszłe dobro innych ludzi a tu jeszcze nawalanka

          Chyba trzeba odpocząć od kompa i strony!

        • Emma pisze:

          @Wychodzi prawie 500 osób miesięcznie.

          to bardzo duzo,wiem,ze przez zdalne duzo uczni popadło w depresje,lęki i nawet u nas w Sanoku było kilka przypadków samobojstw wsrod nastolatków :-/

        • Emma pisze:

          @Chyba trzeba odpocząć od kompa i strony!

          E tam..diablu tylko o to chodzi

        • Monika pisze:

          Damian jak Ty nic nie rozumiesz i nawet się nie domyślasz. O Ewy prawdziwych problemach to Ty naprawdę nie masz bladego pojęcia, jak i każdy kto tu na stronę zagląda, bo Ewa o tym nic kompletnie nie pisze, ani mnie nie pozwala nawet wspominać o Jej rzeczywistych problemach. To nie Jej strona ale strona Maryi. Ewa także nie wspomina tu dlaczego nie pisze o sobie ani o swojej przeszłości – a dlaczego właśnie tak jest, to też nawet nie próbuj sobie wyobrazić bo nie trafisz. To co napisała to maleńka próbka, jakiś niepozorny, maleńki epizod, jak diabeł nie odpuszcza Jej ani na chwilę, nawet w takich momentach – poza tym to śmieszny (bo ośmieszający diabła i jego durne metody) mały przykład, którego kontekstu nie znasz ani co go poprzedzało, a to o czym wspomina, to nawet nie wierzchołek góry lodowej. Jakbyś znał prawdę, to mówiąc obrazowo, buty by co pospadały i osiwiałbyś, choć to Ciebie bezpośrednio nie dotyczy.
          Po co piszesz o samobójstwach? Co do tego mają samobójstwa? Że niby Ewy problemy są niczym w porównaniu do samobójstw? Po co w taki sposób Ewie dowalasz jak nie znasz o Niej i Jej życiu praktycznie nic? Jakbyś znał Ewę i Jej problemy, o których nie wspomina…
          Jak widziałam już w życiu wiele, to tego czego Ewa doświadczała w życiu to chyba nikt i nie wyobrażam sobie, by kogokolwiek zły bardziej doświadczał i to jeszcze przed prowadzeniem strony. Tylko O.Pio tak miał i mi się z tym kojarzy, bo nikt inny więcej nie przychodzi mi do głowy a niejedno w życiu widziałam i czytałam.
          Ewa jest twardzielką bo inaczej nie dałaby prowadzić tej strony nawet tydzień ale najwidoczniej nie przyszłoby Ci do głowy jak jednocześnie wrażliwa to osoba. A tak doświadczana każdego dnia, w moim rozeznaniu jak nikt inny.

  6. wobroniewiary pisze:

    Najlepsza jest owsianka Nr 3 – z avocado, czarnuszką, pomidorkami, mozzarellą i chili 🙂

  7. nauczycielka pisze:

    Moi Drodzy, czym leczyć Covid u osoby w podeszłym wieku z nadciśnieniem – czy amandatyna nadaje się przy nadciśnieniu? Kiedyś widziałam taki obszerny dokument nt. leczenia Covid z przychodni OPTIMA, ale niestety nie mogę go znaleźć także będę wdzięczna za podanie linku jak ktoś ma

    • Antonina pisze:

      Jeżeli podejrzewacie C19 to przeczytajcie koniecznie https://przychodnia-przemysl.pl/mozna-wyleczyc-covid-19-w-48-godzin/, a w komentarzach poproście o namiary na priv na lekarza z Waszej okolicy, leczącego Covid (np. amantadyną, wspomnianym tutaj Naproxenem), niebojącego się chorych – ważne żeby Was osłuchał, wziął pod opiekę.

      To wredna zdradliwa choroba, niebezpieczna gdy nieleczona (co jest zalecane wg oficjalnych protokołów – czekać, aż się pogorszy, a potem karetka, szpital, może respirator i pogrzeb). Ważna jest szybka reakcja!

      Dokładne zalecenia tutaj: https://docs.google.com/document/d/e/2PACX-1vTZioLKEeUApxYTypz4fbJT41Z4Fhl0J1FAjUHsLPdS7YPRb_SMv_xfthe7kGg0eHNg1SpaVhdyING5/pub#h.qdh70p5h9mg7. Leczenie się samemu jest słabym rozwiązaniem, ważne jest osłuchanie (i ew. antybiotyk lub dwa, gdy doszło już do bakteryjnego nadkażenia), także reagowanie na niekorzystne efekty uboczne stosowania amantadyny etc. (wszystkie mijają po jej odstawieniu).

      Inny amerykański protokół jest tutaj https://covid19criticalcare.com/covid-19-protocols/i-mask-plus-protocol/, oparty o iwermektynę, ale także korzystna suplementacja profilaktyczna i przy lekkim przebiegu (C, większe dawki D3+K2 typu 5-10 tys. IU, cynk, kwercetyna, melatonina – warto się zainteresować i wzmacniać odporność!; też nasza kiszona kapusta itp., ruch, sen, unikanie słodkiego zakwaszającego, stresu etc.).

      Do tego różaniec i kilka innych sprawdzonych u nas od tysiąca lat remediów tego typu, wg uznania – metody ludzkie – w połączeniu z nadprzyrodzonymi – razem – to jest to, co można najlepszego zrobić

      Z Bogiem!

    • Tymoteusz pisze:

      Witaj, to ryzykowne pytać laików o przeciwwskazania do stosowanie leku 🙂 Ale tak, amantadyna może być stosowana przy nadciśnieniu tętniczym, chyba, że towarzyszy niewydolności nerek. Najważniejszym przeciwwskazaniem są zaburzenia rytmu serca.
      Raczej nie stosuj dużych dawek, tylko max. 2×1 kaps. (wiele zależy od stanu i chorób towarzyszących pacjenta). Lecząc amantadyną pamiętaj o uzupełnianiu elektrolitów, szczególnie potasu.
      Dużo zależy, czy ów człowiek przyjął tzw. „eliksir życia”, czyli terapię mRNA.
      Najbezpieczniejszy sposób leczenia, to popijanie 2x dziennie roztworu … sody oczyszczonej. Do szklanki wody dosypujesz max. ćwierć łyżeczki sody (do granicy tolerancji smaku) i do wypicia. Dodatkowo do nebulizacji pół szklanki wody + 1/4 łyżeczki sody, wymieszać i do nebulizacji dać 3-5ml 3-4 x dziennie. Do tego inne dowolne suple.
      Z leków ziołowych najlepsze działanie ma bylica roczna – nalewka 3-4x dziennie po 0.5ml na wodzie.
      Najważniejsze, to regularne BADANIE pacjenta przez lekarza.

      • Alutka pisze:

        A wiesz, że się może głowę „rozsadzić” , bo podnosi ciśnienie ? Ja tam miałam, rzekomo miał być dobrze na żołądek, to zaczęły się silne bóle głowy i musiałam odstawić. Tak więc ostrożnie z radami, bo każdy organizm jest innny. Podobnie rzecz się ma z cukrem, jednym szkodzi, drugich krzepi.

        • Estera pisze:

          Alutko siedzę, że tak powiem, w temacie amantadyny od kilku miesięcy. Ból głowy nie jest działaniem niepożądanym po przyjęciu tego leku. Za pierwszym razem lecząc się z covida stosowałam Viregyt przez 14 dni. Na początku wszystko mnie bolało, puls skoczył do wartości ponad 100 (spoczynkowy) a głowę to mi dosłownie rozsadzało. Ale na forum przychodni Optima przeczytałam, że takie objawy daje także wirus, więc nie przerwałam leczenia. Po kilku miesiącach drugi covid powalił mnie 100 razy bardziej niż grypa. Znów wzięłam Viregyt i tym razem nie miałam bólów głowy i wysokiego pulsu. Po kilku dniach właściwie byłam zdrowa. Pierwszy covid zaatakował mój organizm mocniej i jestem pewna, że ból głowy był wtedy od wirusa. Przy drugim leczenie szło szybko. Mam więc porównanie. Podobne doświadczenia ma kilka innych osób i są one opisane na forum przychodni doktora Bodnara. Warto także dodać, że amantadyna powoduje nieraz działania niepożądane ale nigdy nie zaobserwowano skutków ubocznych. Oznacza to, że odstawienie leku w przypadku złej tolerancji powoduje też cofnięcie się wszystkich działań niepożądanych w czasie ok 48 godzin. Po tym leku nikt jeszcze nie umarł ani nie doznał trwałego uszczerbku na zdrowiu. Zwykły paracetamol albo ibuprofen mogą nieraz zabić (informuje o tym ulotka). Amantadyna bardzo skutecznie hamuje wirusa, niestety trzeba ją zdobywać różnymi pokręconymi drogami. Gdyby wprowadzono ją bowiem do powszechnego leczenia to pandemia, obostrzenia, szczypawki i zastraszanie ludzi nie miałyby żadnego sensu.

    • Anna pisze:

      Bardzo dobry jest naproxen.
      Wyleczylismy teściową z kowida 2 razy szczepiona.
      A ojca leczyłam Viregit k amantadyna
      Wyszedł z tego mimo ciężkiego przebiegu

    • Anna pisze:

      Można wyleczyć COVID 19 w 48 godzin – Przychodnia Optima w Przemyślu
      https://przychodnia-przemysl.pl/mozna-wyleczyc-covid-19-w-48-godzin/

  8. wobroniewiary pisze:

    Ks. egzorcysta: „Moglibyśmy bez przerwy mówić, czym jest Różaniec. Jaka jest jego siła. Ja o tym bardzo dużo wiem, bo jestem egzorcystą. Ile diabeł porozrywał różańców. Jak on się boi Różańca. Pamiętajmy: Różaniec jest prywatnym egzorcyzmem człowieka. Nigdy nie wychodźmy z domu, żebyśmy w kieszonce, czy na palcu nie mieli Różańca (…).”

    Ks. Jan Pęzioł, egzorcysta archidiecezji lubelskiej
    Niepokalanów, 09.08.2017, Wielkie Zawierzenie Niepokalanemu Sercu Maryi.

  9. Kate pisze:

    Proszę Was o modlitwę za moich rodziców i wujka – brata mojego taty. Są dziś narażeni na niebezpieczną sytuację, martwię się od rana że będą mieć wypadek i coś im się stanie.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s