Ks. Dominik Chmielewski SDB: „Chrystoterapia” – część II. Przyjmij Moc Imienia i Szatę Chwały

Fragment nr 2
z książki ks. Dominika Chmielewskiego „Chrystoterapia”

_________
„Chciałbym jakąś ładną Bozię”

Ostatnio byłem w księgarni katolickiej. Nagle podjeżdża mercedesem jakiś mężczyzna; wygląda jak Al Capone: długi czarny płaszcz, kapelusz, biały szalik, włosy na żel… Wchodzi do środka i mówi do sprzedawczyni: „Chciałbym jakąś ładną Bozię”. Ona na to: „Jaką Bozię?”. „No, taką ładną Bozinkę, wie pani, na prezent”. Ona: „Jaką Bozinkę? Pana Jezusa, Matkę Bożą, jakiegoś świętego?”. „No wie pani, taką Bozinkę, żeby ładnie wyglądała. Pięćdziesięcioletni facet został w swoim życiu religijnym na poziomie Bozinki, wierszyka do Bozi.

Dlaczego nie odczuwam Bożej obecności? Bo wiele godzin dziennie spędzam w obecności telewizora, Facebooka, Instagrama, Internetu, seriali telewizyjnych. Dlaczego nie odczuwam Bożej obecności?

Bo mój umysł i moje serce są pochłonięte inną obecnością – taką, która jest dla mnie bardziej atrakcyjna niż Bóg i jego Miłość do mnie. Na tym polega nasz problem. Uczymy małe dzieci modlitw Ojcze nasz, Zdrowaś Maryjo – to jest bardzo piękne.

Tylko że dla dziecka to po prostu „wierszyk do Bozi”. Potem człowiek rośnie, ma coraz więcej lat, ale ciągle jest na poziomie „wierszyków do Bozi”, tzw. klepanych paciorków, a nie odczuwania Bożej Obecności, Miłości Jezusa i Maryi w każdym Ojcze nasz czy Zdrowaś Maryjo, nieustannego jednoczenia się z Nimi w głębi naszego serca w naszej modlitwie.

Ostatnio byłem w księgarni katolickiej. Nagle podjeżdża mercedesem jakiś mężczyzna; wygląda jak Al Capone: długi czarny płaszcz, kapelusz, biały szalik, włosy na żel… Wchodzi do środka i mówi do sprzedawczyni: „Chciałbym jakąś ładną Bozię”. Ona na to: „Jaką Bozię?”. „No, taką ładną Bozinkę, wie pani, na prezent”. Ona: „Jaką Bozinkę? Pana Jezusa, Matkę Bożą, jakiegoś świętego?”. „No wie pani, taką Bozinkę, żeby ładnie wyglądała. Pięćdziesięcioletni facet został w swoim życiu religijnym na poziomie Bozinki, wierszyka do Bozi.

Małe dzieci musimy już od początku uczyć tego, że są mieszkaniem Boga, że Jezus w nich mieszka. Jezus, ich najlepszy Przyjaciel, jest Tym, który ich stworzył, zamieszkał w ich sercach i pragnie z nimi rozmawiać. Pragnie robić wszystko razem z dzieckiem. Pragnie, żeby dziecko mu wszystko opowiadało. Pragnie, żeby miało nieustanną z Nim relację. Pragnie, żeby ze wszystkiego Mu się zwierzało. Żeby przeżywało z Nim każdą radość, każdy smutek, każdy trud, cierpienie; żeby dziecko, zanim powie coś mamie i tacie, wpierw zwracało się do Jezusa, który mieszka w jego sercu. Od tego się zaczyna budowanie relacji z Bogiem. Dopiero potem zaczynamy uczyć dziecko formuł modlitewnych.

CHRYSTOTERAPIA – CZĘŚĆ II
Przyjmij Moc Imienia i Szatę Chwały

Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

72 odpowiedzi na „Ks. Dominik Chmielewski SDB: „Chrystoterapia” – część II. Przyjmij Moc Imienia i Szatę Chwały

  1. wobroniewiary pisze:

    Do codziennego odmawiania

    Boskie Serce Jezusa, ofiaruję Ci przez Niepokalane Serce Najświętszej Maryi Panny wszystkie modlitwy, sprawy, prace i krzyże dnia dzisiejszego jako wynagrodzenie za grzechy moje i całego świata. Łączę je z tymi intencjami w jakich Ty ofiarowałeś się za nas na krzyżu i ofiarujesz się codziennie na ołtarzach całego świata. Ofiaruję Ci je za Kościół katolicki, za Ojca Świętego, a zwłaszcza na intencję miesięczną, oraz na intencję misyjną, jako też na intencje dziś potrzebne. Pragnę też zyskać wszystkie odpusty jakich dostąpić mogę i ofiaruję Ci je za dusze w czyśćcu. Amen

    Do codziennego odmawiania przez niewolników NMP:

    Ja, N…, grzesznik niewierny, odnawiam i zatwierdzam dzisiaj w obliczu Twoim śluby Chrztu Św. Wyrzekam się na zawsze szatana, jego pychy i dzieł jego, a oddaję się całkowicie Jezusowi Chrystusowi, Mądrości wcielonej, by pójść za Nim, niosąc krzyż swój po wszystkie dni życia.
    Bym zaś wierniejszy Mu był, niż dotąd, obieram Cię dziś, Maryjo, w obliczu całego dworu niebieskiego za swą Matkę i Panią. Oddaję Ci i poświęcam jako niewolnik Twój, ciało i duszę swą, dobra wewnętrzne i zewnętrzne, nawet wartość dobrych moich uczynków, zarówno przeszłych, jak obecnych i przyszłych, pozostawiając Ci całkowite i zupełne prawo rozporządzania mną i wszystkim bez wyjątku co do mnie należy, według Twego upodobania, ku większej chwale Boga w czasie i wieczności.

    Módlmy się za siebie nawzajem, przyzywając opieki św. Michała Archanioła

    Święty Michale Archaniele wspomagaj nas w walce a przeciw niegodziwości i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Oby go Bóg pogromić raczył, pokornie o to prosimy, a Ty, Wodzu niebieskich zastępów, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła. Amen!
    Święty Michale Archaniele, który w brzasku swego istnienia wybrałeś Boga i całkowicie oddałeś się spełnianiu Jego świętej woli. Wstaw się za mną do Stwórcy, abym dzisiaj, za Twoim przykładem, na początku nowego dnia, otwierając się na działanie Ducha Świętego, w każdej chwili dawał się Bogu, wypełniając z miłością Jego świętą wolę. Niech razem z Tobą wołam bez ustanku: Któż jak Bóg! Przez Chrystusa Pana naszego. Amen
    Święci Aniołowie i Archaniołowie – BROŃCIE NAS I STRZEŻCIE NAS. AMEN!

    Módlmy się o ochronę dla siebie i swoich bliskich

    „Zanurzam się w Najdroższej Krwi naszego Pana Jezusa Chrystusa. Krwią Jezusa pieczętuję wszystkie miejsca w moim ciele, poprzez które duchy nieczyste weszły, lub starają się to uczynić. Niech spłynie na mnie, Panie, Twoja Najdroższa Krew, niech oczyści mnie z całego zła i z każdego śladu grzechu. Amen!”

    „Panie, niech Twoja Krew spłynie na moją duszę, aby ją wzmocnić i wyzwolić, – na tych wszystkich, którzy dopuszczają się zła, aby udaremnić ich wysiłki i ich nawrócić – a na demona, aby go powalić.”

    Modlitwa na cały rok

    Jezu, Maryjo, Józefie – kocham Was, ratujcie dusze! Święta Rodzino opiekuj się moją rodziną i uproś nam wszystkim pokój na świecie. Amen!
    Matko Boża Niepokalanie poczęta – broń mnie od zemsty złego ducha!

    MODLITWA DO NASZEJ PANI OD ARKI

    Wszechmogący i Miłosierny Boże, który przez Arkę Noego ocaliłeś rodzaj ludzki przed karzącymi wodami potopu, spraw litościwie, aby Maryja Nasza Matka była dla nas Arką Ocalenia w nadchodzących dniach oczyszczenia świata, uchroniła od zagłady i przeprowadziła do życia w Nowej Erze Panowania Dwóch Najświętszych Serc, przez Chrystusa Pana Naszego. Amen.

    Pani od Arki, Maryjo Matko nasza, Wspomożenie wiernych, módl się za nami!

    Modlitwa do św. Józefa pochodząca z 1700 roku

    „Chwalebny Patriarcho, Święty Józefie, w którego mocy jest uczynienie możliwym tego, co niemożliwe, spiesz mi na pomoc w chwilach niepokoju i trudności. Weź pod swoją obronę sytuacje bardzo poważne i trudne, które Ci powierzam, by miały szczęśliwe rozwiązanie. Mój ukochany Ojcze, w Tobie pokładam całą ufność moją. Niech nie mówią, że przyzywałem Ciebie na próżno, a skoro z Jezusem i Maryją możesz wszystko uczynić, ukaż mi, że Twoja dobroć jest tak wielka, jak Twoja moc. Amen”

    Akt oddania Jezusowi, podyktowany mistyczce siostrze
    Marii Natalii Magdolnej z obietnicą 5-ciu łask


    Owe pięć obietnic: „Wbrew pozorom żaden z ich krewnych nie pójdzie do piekła, ponieważ w chwili, gdy ich dusza odłączy się od ciała, otrzymają łaskę doskonałej skruchy. Jeszcze w dniu ofiary wszyscy zmarli członkowie ich rodzin zostaną uwolnieni z czyśćca. W chwili śmierci będę u ich boku i omijając czyściec, zaprowadzę ich dusze przed oblicze Trójcy Przenajświętszej. Ich imiona wyryją się w Sercu Jezusa i w moim Niepokalanym Sercu. Poprzez swoją ofiarę, połączoną z zasługami Chrystusa, uchronią wiele dusz przed wiecznym potępieniem, a wielu innym będą świadczyć dobro aż do końca świata”.

    „Mój słodki Jezu, w obecności trzech Osób Trójcy Przenajświętszej, Twojej Świętej Matki oraz całego dworu niebieskiego, w łączności z intencjami Twojego Przenajświętszego Eucharystycznego Serca i Niepokalanego Serca Maryi, ofiarowuję Ci całe moje życie, wszystkie moje Msze Święte, wszystkie Komunie, dobre uczynki, ofiary i cierpienia. Łączę je z zasługami Twojej drogocennej krwi oraz śmierci na krzyżu – dla uczczenia Trójcy Przenajświętszej, dla zadośćuczynienia za zniewagi, jakich doznał od nas Bóg, dla jedności Kościoła, naszej świętej Matki, dla księży, dla dobrych powołań kapłańskich, dla wszystkich dusz aż do końca świata. Przyjmij, o Jezu, ofiarę mojego życia i daj mi łaskę, abym wytrwał w tym w pełni wiary aż do śmierci. Amen”.

  2. Ola pisze:

    Ostatnio rzadziej zaglądam tutaj ,bo czasu mi brakuje ,ale zauważyłam ,że nie zamieszczacie orędzi Maryi z Trevignano Romano. Czy wiadomo coś na temat ,czy są one prawdziwe ,czy może warto od nich się odciąć ?

  3. Kasia pisze:

    Bardzo proszę o modlitwę za mnie- nie mam już siły…🙏

    • Kasia pisze:

      🙏🙏🙏
      Ostatnio coraz więcej ludzi, ktorzy tak mówią. Nawet jeden wspaniały ksiądz, gdzie nigdy bym się nie spodziewała, powiedział mi, że od jesieni choruje na depresje. Nie widać tego po nim. To tak przy okazji spowiedzi, gdy mówiłam o sobie…polecał, by pojśc po pomoc do psychologa. W ogóle przy tej spowiedzi poczułam taką milość od tego księdza…jakby sam Pan Jezus ogarnął mnie Swoją Milością…niesamowite.
      Otaczam modlitwą wszystkich potrzebujących 🙏🙏🙏
      Dziękuję Panu Bogu za Was.

  4. Beata pisze:

    Szczęść Boże
    Proszę o wsparcie modlitwą w mojej intencji.
    O rozeznanie i dobrą decyzję zawodową.
    We wszystkich WOWIT intencjach 🙏🙏🙏.
    Bóg zapłać

  5. wobroniewiary pisze:

    Kochani,
    potrzebuję od dziś przez 13 dni 1 Zdrowaś Mario w mojej intencji. jestem w stanie laski uświęcającej, zniewolona czy opętana nie jestem.
    Nie ma się czego obawiać, ale sprawa jest dość trudna, dlatego pytam pokornie: kto się zgodzi omadlać mnie przez 13 dni?

    • Ola pisze:

      Mogę odmawiać Zdrowaś Maryjo codziennie za Panią .

    • bernatka pisze:

      Będę się modliła za Panią codziennie modlitwą Zdrowaś Maryja

    • Danka pisze:

      ok, dołączę i ja 🙏

    • Anna pisze:

      Też będę odmawiać Zdrowas Maryjo w pani intencji.Amen.

    • Kasia pisze:

      Ja też

    • Ania W pisze:

      Ja też +++

    • JoannaPZ pisze:

      Ja będę codziennie za Panią odmawiać Zdrowaś Maryjo.

    • wobroniewiary pisze:

      Bardzo Wam wszystkim dziękuję – lecę na Mszę św. 13 Komunii św. we własnej intencji (Maryjna liczba)

      • Lucyna pisze:

        Będę odmawiać.Pozdrawiam.

      • Bożena pisze:

        Ewo, dopiero zobaczyłam …Zdrowaś Maryjo w Twojej intencji (modlę się codziennie w intencjach wowitowych )
        Szczęść Boże Wszystkim !

      • Monika pisze:

        Najskuteczniejszą modlitwą, najpiękniejszą i najbardziej miłą Bogu jest oczywiście Msza Św. i każdy ksiądz to bez wahania powie. Nasz Proboszcz też ostatnio zwrócił mocno na to uwagę w swoim kazaniu Świątecznym, wręcz prosił usilnie, żeby właśnie przychodzić na Msze Święte, korzystać z tej wielkiej łaski, nawet codziennie, by nie zaprzepaszczać tej łaski, by docenić, by odkryć na nowo i dziękować, że jeszcze Je mamy, i żeby właśnie o tym jednym nie zapominać, a podkreślał to bardzo dobitnie, korzystając z okazji, że w tak Wielkie Święto jak Wielkanoc przyszło najwięcej ludzi, a być może niektórzy tylko raz w roku, bo tacy też są i uważają się za wiernych katolików. Podkreślił, że to wcale nie jest takie pewne, że jeszcze te Msze Święte będziemy mieli, bo na Zachodzie bardzo często już ich nie mają. (Dodam od siebie, że w pseudo pandemii mieliśmy namiastkę tego co może się stać, bo zamykano niektóre kościoły – może większość? – pewnie niektórzy myślą, że wszystkie – jednak nie wszystkie.)
        Po tym kazaniu czyli tuż po Świętach było 23 osoby, potem 12, wczoraj 7 a dziś 4 osoby, a ja się łudziłam, że po tak pięknym kazaniu w te Święta ludzie zwyczajnie wezmą te słowa księdza sobie do serca i to Słowo będzie w nich pracować, że nie przeleci jak grochem o ścianę, że coś to rzeczywiście zmieni a nie będzie to tylko chwilowe jak zawsze nawrócenie, zamiast trwałej zmiany życia, na odtąd już tylko Boże, że wreszcie będzie pełen kościół ludzi nie tylko od święta ale codziennie, że Bóg będzie na pierwszym miejscu w mowie, w sercu i w realu, w życiu codziennym. W końcu mamy wojnę, która dotyka cały świat, prawdopodobnie głód w natarciu zmierza do wielu z nas dużymi, szybkimi krokami a intencji indywidualnych też nie brakuje, jest też za co dziękować, bo zawsze jest za co dziękować i uwielbić Boga. Po wszystkich wojnach zawsze był głód to pewnie nas też to nie ominie a wszystkie bez wyjątku dzieci w sytuacji wojny cierpią najbardziej i zostaje w nich to na całe życie, tego też się nie odwróci.
        Rzeczywistość jednak możemy zmieniać tylko z Bogiem i właśnie przez obecność i ofiarę na Mszy Świętej, przed wszystkim wtedy.
        Jednak rzeczywistość pokazuje, że niekoniecznie wszyscy chcemy codziennie spotkać się z Bogiem, że chcemy faktycznie, by On nas uleczył, odmienił, uzdrowił, dotknął, posłał, On Sam a nie my sami, wreszcie, żeby nas zbawił, żeby dał nam siłę do walki nieustannej, każdego dnia, do której coraz mniej tych sił u wielu z nas. Niestety wciąż niejedna osoba myśli, że sama się zbawi i pójdzie do Nieba albo, że jest samowystarczalna i nie potrzebuje na co dzień Boga ale tylko od Święta albo tuż przed śmiercią.
        U nas nad Bugiem praktycznie sami emeryci, renciści, bo młodzi przeważnie za granicami za pracą i dorabianiem się, choć mówi się, że mamy obecnie historycznie najniższe bezrobocie w Polsce. Wciąż dobrobyt Zachodu kusi a być może niektórzy nie mają już za co wrócić albo do czego wracać? Zapewne wielu Polaków za granicami zrezygnowało z Mszy Św. bo pieniądze są ich pierwszym celem i wyborem priorytetowym a życie bez Boga okazało się tam możliwe a i kościół za daleko, by do niego dojechać? Żyją tam tak jak żyją inni wokół a że kościoły wiele kościołów poburzono, to i gdzie mają iść, i choć nie chcę uogólniać, to jednak wyjeżdżając tam za pieniędzmi niekoniecznie ma się chęć i możliwości takie jak w Polsce by być bliżej Boga, przede wszystkim na Mszy Świętej codziennej.
        Dziś kolejna Msza Święta Ewo w Twojej intencji, myślę, że uda mi się nieprzerwanie ofiarować te 13 Mszy Św. w Twojej trudnej sprawie, choć jak to czasem mówisz: diabeł „na rzęsach staje” i atakuje nieprzeciętnie aż mnie samą zaskoczyło to z której strony te ataki.
        Zwłaszcza od czasu gdy zaczęłam modlić się o nawrócenie Putina i oddawać Go Matce Bożej. Diabeł mści się i jak mówiłaś szuka dojścia najczęściej przez osoby zniewolone nałogami.
        Żałuję, że nie mogę Ci pomóc finansowo bo sama póki co dziękuję, że dziś mam na bochenek chleba, ledwie, ale to już dużo. Cieszę się, że dziś mam co jeść, mam za co dziękować Bogu.
        Wracam do sadzenia drzewek, to może na owoce kiedyś przyjedziesz. Zapraszam jak zawsze. Jak nie będzie mrozu to będą też te najlepsze brzoskwinie. Przy okazji jak ktoś szuka przepysznej odmiany brzoskwini, to polecam szczególnie dwie wypróbowane odmiany Redhaven i Reliance. Jak u nas się udają i nie przemarzają w tej najmroźniejszej części Polski, w naszych drugich Suwałkach, to wszędzie będą niezawodne. A jak dojrzeją w słońcu na drzewie do samego końca, to nie mają sobie równych w żadnym sklepie. Smak pozostaje na całe życie – komu dałam spróbować to pytają mnie co roku kiedy będą, właśnie te brzoskwinie. Tylko trzeba pamiętać o mocnym cięciu, bo inaczej drobnieją – wtedy jest ich dużo ale małe, bo brzoskwinia kocha cięcie. No i koniecznie od liściozwoju też trzeba nie zapomnieć opryskać zanim pąki ruszą, wystarczy zwykłym Miedzianem.

        • wobroniewiary pisze:

          Moniko – wiesz, że codziennie uczestniczę we Mszy św. i nadal zamierzam (tylko choroba to wyklucza).
          Teraz oprócz wtorków (Nowenna u OO. Franciszkanów do św. Antoniego, a więc procesja, niesienie figurki św. Antoniego) uczestniczę codziennie we Mszy św. w Bazylice Narodzenia NMP z obchodzeniem ołtarza na kolanach (mimo bólu i chorób kolan)
          Piszesz „Żałuję, że nie mogę Ci pomóc finansowo”. Odpowiadam – nie chodzi o finanse!!!

          Proszę wszystkich, kto może o 1 Zdrowaś, na Msze św. chodzę sama, odmawiam Nowennę do Matki Bożej, Nowennę do Najdroższej Krwi Jezusa wg. o. G. Amortha i cały Różaniec.
          Was proszę tylko o 1 Zdrowaś

    • Grażyna K pisze:

      Będę odmawiać ❤

    • Nina pisze:

      Ja też dołączam 🙂

    • Edyta pisze:

      Pani Ewo ja również będę się za Panią modlić ❤

    • Lucija pisze:

      Dołączam do wsparcia!

    • Jadwiga pisze:

      Dołączę i ja

    • Renata Anna pisze:

      Odmówię przez 13 dni.

    • Ekspedyt1904 pisze:

      1Zdrowaś Mario przez 13 dni.

    • Małgorzata pisze:

      Zaczynam 🙂

    • Dana pisze:

      Ja też będę się modlić przez 13 dni. Z Bogiem

    • Marta3 pisze:

      Ewo jedno Zdrowaś dla Ciebie z wdzieczności i miłosci. Niech Bóg blogosławi.

    • Agn. pisze:

      Ja też dołączam do modlitw za Panią.

    • Malgorzata Sz pisze:

      Dołączam do modlitwy!

    • Grażyna pisze:

      Módlmy się za siebie wzajemnie ♥️

    • hanna.ha pisze:

      Ja też się przyłączę do modlitwy za Panią z chęcią.

    • Alina pisze:

      Ja dołączam do modlitwy.

    • Alutka pisze:

      Również się dołączam do modlitwy za Ciebie, Ewo przez 13 dni .

    • Mateusz PWWM pisze:

      +++

  6. AgaMK pisze:

    Będę się modliła za Panią.

  7. Kate pisze:

    Modlę się za Was (o ile nie zapomnę, mam od ok. roku spore problemy z pamięcią) i teraz też to zrobię… Ale i Wy westchnijcie czasem za mną, bo ostatnio mocno obrywam i jeszcze depresja daje się we znaki

  8. Beata H pisze:

    Mogę odmawiać Zdrowaś Maryjo codziennie za Panią, począwszy od dzisiaj

  9. Slawek pisze:

    Z pierwszych objawien w Medjugoriu, Warto zapoznac sie i przemyslec w perpektywie dzisiejszych wydarzen.

    W październiku 1981 r. Matka Boża odpowiedziała na trzy pytania, które dzieci zadały Jej w imieniu pewnego księdza z Mostaru:

    – na temat Polski: „Niedługo będą tam wielkie konflikty, ale sprawiedliwi zwyciężą”,

    – na temat krajów Wschodu i Zachodu: „Rosja jest krajem, gdzie Bóg odbierze największą chwałę. Zachód rozwija cywilizację, ale pozbawioną Boga tak jakby był swoim własnym Stwórcą”. To co dodała później na temat Zachodu należy do tajemnic.

    https://ogniskobozegopokoju.pl/oredzia/

  10. Brygida pisze:

    Bedę odmawiała przez 13 dni

  11. Bożena pisze:

    Obiecuję Zdrowaś Maryjo, tak jak Pani prosi przez 13 dni.
    Od kilkunastu dni miałam takie wewnętrzne pragnienie aby do 31 maja powtórzyć sobie33 dniowe rekolekcje zawierzenia.. Pierwsze potwierdzenie to słowa Jezusa do Nikodema o konieczności powtórnego narodzenia. Po drugie, dziś trzeba było zacząć, a nie miałam bladego pojęcia , że to wspomnienie św. Ludwika Marii Grignion de Montfort. Korzystam z książki „33 dni do Chwały Poranka” i tam pierwsze 5 dni rekolekcji są właśnie ze św. Ludwikiem. dowiedziałem się, że o ojcu św. Ludwika mówiono, że był jak często wybuchający wulkan, a Ludwik mówił o sobie, ze był jeszcze większym gwałtownikiem niż ojciec – a jednak został świętym. Dla mnie to wielkie pocieszenie i nadzieja, że i z moim wybuchowym charakterem Mama Najświętsza też sobie poradzi, a Jezus będzie miał ze mnie jakiś pożytek.

    • Aga pisze:

      Ja też dołączam. Jezu Ufam Tobie. Dziś bylam w kościele i westchnelam w pamięci. U nas 1 miesiąc od mamy śmierci.
      Pozdrawiam Agnieszka

      • Krystyna pisze:

        Ja też mam pragnienie, aby dołączyć do modlitwy za p. Ewę. Postaram się pamiętać, choć u mnie z pamięcią jest podobnie jak u Kate. Na dodatek codzienny uporczywy ból głowy.

    • Lucija pisze:

      Święty Ludwik gwałtownikiem???To i dla mnie jest nadzieja 🙂

      • Karolcia pisze:

        Dla mnie tez 😅

        • Kasia pisze:

          I dla mnie. Też jestem wybuchowa, i moim bliskim często się „obrywa” i nie potrafię z tego się nawrócić….😔

      • xcvb pisze:

        bycie cholerykiem to nie jest kwestia nawrocenia tylko rownowagii miedzy jakimis poziomami dopaminy i noradrenaliny. dlatego cholerycy tak bardzo lubia nikotyne. palenie papierow pomaga byc bardziej opanowanym bo zwieksza poziom nieuroprzekaznikow. cale szczescie po smierci bedziemy wolni z niedomagan naszego ciala i mozgu. nycie czystym soba bez niepotrzebnych emocji uczuc namietnosci i zmyslowosci lekow czy tez pragnien bedzie wspanialym doswiadczeniem. znam tez przypadek osoby ktora gluten i cukier odstawila i przestala byc wybuchowa.

    • wobroniewiary pisze:

      Ja ostatnio na spowiedzi św. to powiedziałam, że jestem mocno wybuchowa, bo za Patrona to sobie wzięłam o Pio a o św. Józefie to długo nie pamiętałam, dopiero ostatnio, a tu proszę, kolejny gwałtownik 🙂

  12. Kasia pisze:

    Św Joanno Beretta Molla módl się za nami.

  13. ElaP pisze:

    Dołączam do modlitwy za Ewę.

  14. Ewa pisze:

    Będę odmawiać przez 13 dni

  15. wiech pisze:

    Dołączam do Modlitwy i ja.

  16. Pola pisze:

    Ja tez dołączam do modlitwy.

  17. wladyslaw pisze:

    Codziennie polecam panią i pani najbliższych w moich modlitwach – a od dziś dodatkowo to o co Pani prosi

  18. Malgosia pisze:

    Powierzam całą Wowitową Rodzinę, we wszystkich potrzebach, Matce Bożej w Niepokalanowie, szczególnie Panią Ewe ❤

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s