Ks. Dominik Chmielewski SDB: rekolekcje wielkopostne wygłoszone w Kartuzach 27-30 marca – dzień IV

Dzień IV:  Zbliżamy się do najbardziej mrocznych czasów

Czy słyszałaś/eś, że podczas wojny na Bałkanach pilot serbski (kapitan eskadry lotniczej) nie mógł zbombardować Medjugorie, nadpływała chmura, przyrządy pokładowe wariowały, a jak chmura się rozpłynęła, samolot był już 200-300 km od Medjugorie. Ten pilot sam dał później o tym świadectwo.

Posłuchaj również o rozmnożeniu jedzenia w lodówce, gdy ludność Medjugorie była odcięta od pomocy humanitarnej, front 5 km od miasta, zero dostaw żywności a ludziom jedzenia nie ubywało wcale, modlili się nad tym co mieli i ile skonsumowali i dali biedniejszym, to wciąż tyle samo mieli w lodówce i na stole!
Posłuchaj też o cudach zwyczajnych i nadzwyczajnych w Chinach oraz w Medjugorie!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Wydarzenia. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

35 odpowiedzi na „Ks. Dominik Chmielewski SDB: rekolekcje wielkopostne wygłoszone w Kartuzach 27-30 marca – dzień IV

  1. wobroniewiary pisze:

    Do codziennego odmawiania

    Boskie Serce Jezusa, ofiaruję Ci przez Niepokalane Serce Najświętszej Maryi Panny wszystkie modlitwy, sprawy, prace i krzyże dnia dzisiejszego jako wynagrodzenie za grzechy moje i całego świata. Łączę je z tymi intencjami w jakich Ty ofiarowałeś się za nas na krzyżu i ofiarujesz się codziennie na ołtarzach całego świata. Ofiaruję Ci je za Kościół katolicki, za Ojca Świętego, a zwłaszcza na intencję miesięczną, oraz na intencję misyjną, jako też na intencje dziś potrzebne. Pragnę też zyskać wszystkie odpusty jakich dostąpić mogę i ofiaruję Ci je za dusze w czyśćcu. Amen

    Do codziennego odmawiania przez niewolników NMP:

    Ja, N…, grzesznik niewierny, odnawiam i zatwierdzam dzisiaj w obliczu Twoim śluby Chrztu Św. Wyrzekam się na zawsze szatana, jego pychy i dzieł jego, a oddaję się całkowicie Jezusowi Chrystusowi, Mądrości wcielonej, by pójść za Nim, niosąc krzyż swój po wszystkie dni życia.
    Bym zaś wierniejszy Mu był, niż dotąd, obieram Cię dziś, Maryjo, w obliczu całego dworu niebieskiego za swą Matkę i Panią. Oddaję Ci i poświęcam jako niewolnik Twój, ciało i duszę swą, dobra wewnętrzne i zewnętrzne, nawet wartość dobrych moich uczynków, zarówno przeszłych, jak obecnych i przyszłych, pozostawiając Ci całkowite i zupełne prawo rozporządzania mną i wszystkim bez wyjątku co do mnie należy, według Twego upodobania, ku większej chwale Boga w czasie i wieczności.

    Módlmy się za siebie nawzajem, przyzywając opieki św. Michała Archanioła

    Święty Michale Archaniele wspomagaj nas w walce a przeciw niegodziwości i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Oby go Bóg pogromić raczył, pokornie o to prosimy, a Ty, Wodzu niebieskich zastępów, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła. Amen!
    Święty Michale Archaniele, który w brzasku swego istnienia wybrałeś Boga i całkowicie oddałeś się spełnianiu Jego świętej woli. Wstaw się za mną do Stwórcy, abym dzisiaj, za Twoim przykładem, na początku nowego dnia, otwierając się na działanie Ducha Świętego, w każdej chwili dawał się Bogu, wypełniając z miłością Jego świętą wolę. Niech razem z Tobą wołam bez ustanku: Któż jak Bóg! Przez Chrystusa Pana naszego. Amen
    Święci Aniołowie i Archaniołowie – BROŃCIE NAS I STRZEŻCIE NAS. AMEN!

    Módlmy się o ochronę dla siebie i swoich bliskich

    „Zanurzam się w Najdroższej Krwi naszego Pana Jezusa Chrystusa. Krwią Jezusa pieczętuję wszystkie miejsca w moim ciele, poprzez które duchy nieczyste weszły, lub starają się to uczynić. Niech spłynie na mnie, Panie, Twoja Najdroższa Krew, niech oczyści mnie z całego zła i z każdego śladu grzechu. Amen!”

    „Panie, niech Twoja Krew spłynie na moją duszę, aby ją wzmocnić i wyzwolić, – na tych wszystkich, którzy dopuszczają się zła, aby udaremnić ich wysiłki i ich nawrócić – a na demona, aby go powalić.”

    Modlitwa na cały rok

    Jezu, Maryjo, Józefie – kocham Was, ratujcie dusze! Święta Rodzino opiekuj się moją rodziną i uproś nam wszystkim pokój na świecie. Amen!
    Matko Boża Niepokalanie poczęta – broń mnie od zemsty złego ducha!

    MODLITWA DO NASZEJ PANI OD ARKI

    Wszechmogący i Miłosierny Boże, który przez Arkę Noego ocaliłeś rodzaj ludzki przed karzącymi wodami potopu, spraw litościwie, aby Maryja Nasza Matka była dla nas Arką Ocalenia w nadchodzących dniach oczyszczenia świata, uchroniła od zagłady i przeprowadziła do życia w Nowej Erze Panowania Dwóch Najświętszych Serc, przez Chrystusa Pana Naszego. Amen.

    Pani od Arki, Maryjo Matko nasza, Wspomożenie wiernych, módl się za nami!

    Modlitwa do św. Józefa pochodząca z 1700 roku

    „Chwalebny Patriarcho, Święty Józefie, w którego mocy jest uczynienie możliwym tego, co niemożliwe, spiesz mi na pomoc w chwilach niepokoju i trudności. Weź pod swoją obronę sytuacje bardzo poważne i trudne, które Ci powierzam, by miały szczęśliwe rozwiązanie. Mój ukochany Ojcze, w Tobie pokładam całą ufność moją. Niech nie mówią, że przyzywałem Ciebie na próżno, a skoro z Jezusem i Maryją możesz wszystko uczynić, ukaż mi, że Twoja dobroć jest tak wielka, jak Twoja moc. Amen”

    Akt oddania Jezusowi, podyktowany mistyczce siostrze
    Marii Natalii Magdolnej z obietnicą 5-ciu łask


    Owe pięć obietnic: „Wbrew pozorom żaden z ich krewnych nie pójdzie do piekła, ponieważ w chwili, gdy ich dusza odłączy się od ciała, otrzymają łaskę doskonałej skruchy. Jeszcze w dniu ofiary wszyscy zmarli członkowie ich rodzin zostaną uwolnieni z czyśćca. W chwili śmierci będę u ich boku i omijając czyściec, zaprowadzę ich dusze przed oblicze Trójcy Przenajświętszej. Ich imiona wyryją się w Sercu Jezusa i w moim Niepokalanym Sercu. Poprzez swoją ofiarę, połączoną z zasługami Chrystusa, uchronią wiele dusz przed wiecznym potępieniem, a wielu innym będą świadczyć dobro aż do końca świata”.

    „Mój słodki Jezu, w obecności trzech Osób Trójcy Przenajświętszej, Twojej Świętej Matki oraz całego dworu niebieskiego, w łączności z intencjami Twojego Przenajświętszego Eucharystycznego Serca i Niepokalanego Serca Maryi, ofiarowuję Ci całe moje życie, wszystkie moje Msze Święte, wszystkie Komunie, dobre uczynki, ofiary i cierpienia. Łączę je z zasługami Twojej drogocennej krwi oraz śmierci na krzyżu – dla uczczenia Trójcy Przenajświętszej, dla zadośćuczynienia za zniewagi, jakich doznał od nas Bóg, dla jedności Kościoła, naszej świętej Matki, dla księży, dla dobrych powołań kapłańskich, dla wszystkich dusz aż do końca świata. Przyjmij, o Jezu, ofiarę mojego życia i daj mi łaskę, abym wytrwał w tym w pełni wiary aż do śmierci. Amen”.

    • Antonina pisze:

      ” Serce Jezusowe wszechmocne, błogosław mnie.
      Serce Jezusowe najczystsze, oczyść mnie. Serce Jezusowe najświętsze, poświęć mnie. Serce Jezusowe w miłości najgorętsze, miłością Twoją zapal mnie. Serce Jezusowe najmiłosierniejsze, zmiłuj się nade mną. Serce Jezusowe najłaskawsze, pociesz mnie. Serce Jezusowe Najsłodsze, słodyczą Twoją nasyć mnie. Serce Jezusowe dla mnie na Krzyżu przebite, w Ranie Twojej ukryj mnie. Niech w Tobie mieszkam, w Tobie żyję i umieram. Niech Cię kocham na wieki. Niech się wszyscy do Ciebie nawrócimy. Niech dusze czyśćcowe przez Cię pocieszone będą. Amen. ” Modlitwa posiada imprimatur. Pius IX 9 stycznia 1856 r związał z nią liczne odpusty. Zachęcając by odmawiać także za zmarłych

      • Antonina pisze:

        Modlitwa Ojca św. Piusa X o dobrą śmierć ” O Panie Boże mój, już teraz dobrowolnie przyjmuję z Rąk Twoich, z zupełnem poddaniem się Tobie, ten rodzaj śmierci, który podobać Ci się będzie mi zesłać, wraz ze wszystkimi smutkami, trudami i boleściami, jakie mu towarzyszyć będą. Amen. ” Modlitwa ma imprimatur i również związane są z nią odpusty, nadane przez Piusa X ( 9 marca 1904) i Benedykta XV.

    • Mateusz PWWM pisze:

      Pamiętam „wielką pokutę”… Tam o.Antonello widziałem pierwszy raz co prawda z bardzo daleka ale jednak 🙂
      Ktoś w poprzednim poście pisał o tym że Maryja czyni cuda i owszem czyni coś czego się nie spodziewamy… Dziś mając natrętne myśli, ogrom pokus i nasilenie choroby crohna a będąc w pracy myślałem że upadne i nie wstanę, jednym słowem dramat, wtedy siłą woli i na przekór wszystkiemu puściłem sobie litanie loretańską a następnie naszły mnie myśli o stworzeniu filmiku… Tworząc go wylałem morze łez, płakałem z przerwami kilka godzin…ale czuję że miałem się wypłakać, tak poprostu…https://youtu.be/FlB9kyG9EMg
      Z Bogiem i Maryją

      • wobroniewiary pisze:

        A to jakie piękne ❤

      • m-gosia pisze:

        Piękny podkład muzyczny i te sceny bardzo wzruszające.Odnośnie choroby Crohna gdzieś mi mignęło, że ktoś wyleczył się jodem bodajże 5 kropli tylko nie pamiętam czy brał tę ilość przez kilka dni czy przeszło po jednorazowej aplikacji.Ja też eksperymentowałam z jodem i nic mi się nie działo tylko podskoczyło mi Tsh co przy niedoczynności tarczycy jest nie wskazane.Zabrakło mi cierpliwości w tej kuracji.
        Z Panem Bogiem i Maryją.
        We wszystkich intencjach Wowitowych w tym za chorych †††

      • Antonina pisze:

        Mateuszu , z serca dziękuję ! I gratuluję wiary i wrażliwości serca….. Niech Ciebie i Twoich bliskich Pan Bóg strzeże i błogosławi ! W tym ogromie nieszczęścia spowodowanego wojną z jednej strony,.a niechęcią, nienawiścią…z drugiej….. czasem, gdy po raz kolejny odbija się człowiek o kamienne serca ludzi złej woli, pozostają tylko łzy…. Ale oddane Bogu przyniosą owoc…. Niepokalane Serce Maryi zwycięży…. ❤🙏

      • An pisze:

        Przepiekne Mateusz!
        Nie wiem co napisac..mnie to b.porusza..czuje tesknote tych dzieci za Rodzicami..czuje sie jak dziecko wojny..przemawia to do mnie!

    • Renata pisze:

      Proszę o modlitwę za rodzinę pogrążoną w żałobie. Stracili ukochaną osobę na wojnie w Ukrainie.Bog zapłać za każdą modlitwę!

    • Witek pisze:

      Dziękuje Ewo za umieszczenie tego wpisu. Ojciec Antonello ma wszystkie dary i charyzmaty Ducha Świętego.
      Powiem tylko, że ma dar czytania w myślach osób które widzi. Sam jestem tego przykładem.

      Wspaniały Kapłan

  2. wobroniewiary pisze:

    Kto z Was odsłuchał do końca? Ja jestem pod mega wrażeniem ❤
    Dodaję do wpisu opis:

    Czy słyszałaś/eś, że podczas wojny na Bałkanach pilot serbski nie mógł zbombardować Medjugorie, nadpływała chmura, przyrządy wariowały, a jak chmura się rozpłynęła, samolot był już 200-300 km od Medjugorie. Ten pilot sam dał później o tym świadectwo.
    Posłuchaj również o rozmnożeniu jedzenia w lodówce, gdy ludność Medjugorie była odcięta od pomocy humanitarnej, a ludziom jedzenia nie ubywało wcale, ile skonsumowali i dali biedniejszym, wciąż tyle samo mieli w lodówce!
    Posłuchaj też o cudach zwyczajnych i nadzwyczajnych w Chinach oraz w Medjugorie!

  3. wobroniewiary pisze:

    Mądrość Syracha
    …Nie bądź tak pewny darowania ci win,
    byś miał dodawać grzech do grzechu.
    Nie mów: „Jego miłosierdzie
    zgładzi mnóstwo moich grzechów”.
    U Niego jest miłosierdzie, ale i zapalczywość,
    a na grzeszników spadnie Jego gniew karzący.
    Nie zwlekaj z nawróceniem do Pana
    ani nie odkładaj tego z dnia na dzień:
    nagle bowiem gniew Jego przyjdzie
    i zginiesz w dniu wymiaru sprawiedliwości!

  4. Oko pisze:

    Czy Bobola nas ochroni przed tym co nadchodzi? Wcale nie myślę o wojnie… Czy Matka Boża będzie miała dla nas jeszcze cierpliwość? Czy znajdzie się 10 sprawiedliwych….
    Matko która nas znasz, z dziećmi Twymi bądź i pokój światu daj….

  5. Edyta pisze:

    Szczęść Boże. Kochani chce się poradzić,mam pytanie.Pewnie jest ono nie mądre,głupie itp itd Nie mam się kogo doradzić ani zapytać.Czy w rekolekcjach wielkopostnnych powinno się uczestniczyć tylko w swojej parafii?Od czterech lat z racji przeprowadzki należę do nowej parafii,ale nadal z mężem i synem chodzimy do Kościoła i uczestniczymy w różnych nabożeństwach w naszej ” starej” parafii.Jestesmy z nią bardzo związani.Tylko mam jakieś wyrzuty sumienia,że w tym czasie odbywają się rekolekcje w obydwu parafiach, a ja wybieram tą już nie swoją.W ogóle ostatnio mam jakiegoś doła i myślę,że wszystko co robię i co myślę to jest pozbawione sensu… Przepraszam za moje żale i głupie pytanie.Życzę Wszystkim błogosławionego wtorku.Szczęść Boże ❤

    • Estera pisze:

      Edyto możesz iść na rekolekcje gdziekolwiek Ci pasuje. Jesteś członkiem kościoła katolickiego. I najważniejsza jest Twoja relacja z Bogiem i życie sakramentalne. Podział na parafie jest drugorzędny. Oczywiście jakiś kontakt z parafią warto mieć, dobrze jest też znać proboszcza, może czasem zagadać. I tyle. Wielu ludzi chodzi z różnych powodów cały czas do innej parafii. A rekolekcje to już jest sprawa bardzo dobrowolna. Ważne żeby były i wcale nie muszą być w wielkim poście. Można sobie pojechać raz w roku na zorganizowane. Można też przeżywać w domu online z jakąś parafią czy grupą katolicką, a na Mszę Świętą i do spowiedzi pójść gdziekolwiek. Ja raczej słabo uczestniczę w rekolekcjach parafialnych. Szkoda mi np. było czasu na ojca Szustaka, który je prowadził. Czasem wybieram sobie 2, 3 dni i słucham np. konferencji ks.Dominika. Edyto, poczuj się wolna w tym temacie.

      • Edyta pisze:

        Bóg zapłać za odpowiedź Estero ❤ Chyba ostatnio za dużo we mnie jest lęków.Za bardzo rozkładam niektóre sprawy na drobiazgi.Dobrze,że jest ta strona i nasza Kochana Pani Ewa i Wy wszyscy bo często człowiek nawet nie ma z kim pogadać tak w rzeczywistości. Dlatego Bogu Niech Będą Dzięki za te Twoje słowa Esterko ❤

  6. Bernadeta pisze:

    „Rekolekcje wielkopostne prowadzi w naszej parafii ks.MateuszTschech- wikariusz w par. MB Nieustającej Pomocy w Suchaniu. Fragment nauki rekolekcyjnej o Mszy Świętej:

    Kościół Święty Matka nasza przez wieki wypracował sposoby owocnego uczestniczenia we Mszy świętej.
    Wchodząc do świątyni trzeba myśleć i to myśleć po katolicku, to znaczy przed rozpoczęciem Mszy świętej przypomnieć sobie, że święta ofiara, w której za chwilę będzie mi dane uczestniczyć jest obrazem męki Pana Jezusa, aktem wielkiej miłości.
    Myśleć po katolicku na Mszy świętej, to odnosić wszystkie jej elementy do Kalwarii. I tak oto, kiedy kapłan wychodzi z zakrystii to Chrystus idzie na górę oliwną i zaczyna się modlić w ogrodzie Getsemanii.
    Kiedy kapłan całuje ołtarz, Jezus jest zdradzony przez Judasza pocałunkiem, a następnie jest pojmany i wiedziony przed Annasza, w tym czasie kapłan podchodzi do mszału.
    Kiedy śpiewamy Panie zmiłuj się nad nami Chryste zmiłuj się nad nami … w tym czasie Piotr trzykrotnie wypiera się Jezusa. Po czym następuje pierwsza modlitwa kapłana – kolekta, chwila w której Pan Jezus spojrzeniem nawraca Piotra. Już za chwilę Chrystus będzie wiedziony przed Piłata, następnie przed Heroda, gdzie jest wyśmiewany, po czym powtórnie prowadzony przed Piłata. Dzieje się to, kiedy czytamy lekcję – czytania i Ewangelię.
    Po kazaniu i modlitwie wiernych, ksiądz podchodzi do ołtarza i następuje odsłonięcie welonu z kielicha, to moment obnażenia Jezusa z szat i przygotowanie do biczowania.
    Kapłan chwyta za patenę z chlebem i kielich z winem, aby je ofiarować, to czas, kiedy Jezus jest biczowany, a następnie koronowany cierniem, w chwili kiedy ksiądz palką nakrywa kielich.
    Tak jak Piłat obmył swe ręce, tak i kapłan obmywa po czym zwraca się do ludu mówiąc: Módlcie się, aby moją i waszą ofiarę przyjął Bóg Ojciec Wszechmogący… Piłat po obmyciu rąk postawił Chrystusa przed ludem i zawołał Ecce homo – oto człowiek.
    Słyszymy śpiew prefacji i włączamy się w hymn święty, święty, święty… Barabasz jest zwalniany z więzienia, a Chrystus skazany na śmierć krzyżową.
    Kapłan rozpoczyna modlitwę eucharystyczną, a Chrystus dźwiga krzyż, spotyka swoją Matkę, czyniony znak krzyża nad chlebem i winem to moment przybijania do krzyża naszego Pana.
    Słowa konsekracji i podniesienie Hostii, to Chrystus podniesiony na drzewie krzyża, zaraz następuje wzniesienie kielicha, a krew leje się z pięciu ran naszego zbawiciela.
    Dalsza część odmawianej modlitwy eucharystycznej, to czas, kiedy Chrystus z wysokości krzyża rozmawia ze swoją matką i apostołem Janem, oddając Maryję pod opiekę Jana i powierzając wszystkich ludzi opiece Maryi, aby stała się naszą matką.
    Następuje moment, kiedy, kapłan łamie hostie – Jezus umiera na krzyżu, następnie cząstka hostii jest wpuszczana do kielicha – Jezus zstępuje do otchłani.
    Śpiewamy Baranku Boży – w tym czasie wielu stojących pod krzyżem się nawraca.
    Kapłan spożywa komunię – Jezus jest składany do grobu. Po komunii następuje oczyszczenie kielicha – puryfikacja i ubranie kielicha – dokonuje się Zmartwychwstanie. Odmawiana jest modlitwa po komunii, to czas, kiedy Jezus ukazuje się jeszcze przez 40 dni przed swym wniebowstąpieniem, po czym Zsyła Ducha Świętego – jest nam udzielone błogosławieństwo, po którym padają słowa Idźcie w pokoju Chrystusa, apostołowie są rozesłani po świecie, aby głosili ewangelię.

    • Lucija pisze:

      Jeśli mamy tego świadomość,jakże inaczej przeżywa się Mszę Świętą!Dowiedziałam się tego po 40-stce dopiero.I z bólem serca,mając świadomość takiej wieloletniej ignorancji i ranienia Boga,pytam,dlaczego nikt mi tego nie powiedział wcześniej.Chodziłam na katechezę od zerówki,I Komunia Święta,Bierzmowanie,lekcje religii w szkole średniej!Nikt mi tego nie przekazał,dopiero sam Bóg się zlitował nad moją nędzą i poprzez poszukiwania w internecie odkrywałam powoli Boga i Jego sprawy,przez dobre katechezy,lektury mistyków.Tyle lat życia jak zwierzak!

      • Lucija pisze:

        Nie to,żebym nie przeżywała mniejszych czy większych rozproszeń czasem,ale uczestniczę bardziej świadomie w Najświętszej Ofierze Jezusa i ciężko mi znosić rożne nowoczesne trendy w kościołach.Nie oburzam się ani nie potępiam,modlę się parafrazując słowa Jezusa :Ojcze,przebacz nam,bo nie wiemy,co czynimy!

        • Małgorzata K. pisze:

          @Lucija I Komunia sw, bierzmowanie,religia… Przecież to wszystko było fundamentem.
          Nie zyłas jak zwierzak,ale jak katolik.
          Wtedy właśnie formował się korzeń
          A że potem czułaś niedosyt, że zaczęłaś szukać więcej,to właśnie łaska Boża Cię ponaglała i ponagla 🙂
          Pomyśl jak wielu nie korzysta z tej łaski,jak wielu rodziców nie chce choćby Religi w szkole…
          Takim dzieciom potem jest o wiele trudniej przyjść do kościoła.
          Chociaż oczywiście nadal mają czas na otwarcie się na łaskę,np gdy ktoś będzie się za nich modlił.
          Ja też byłam wychowana w duchu katolickim, wszystkie praktyki były obowiązkowe i Bogu dziękuję za moich rodziców. Potem proces wiary się pogłębiał i tak musi być u każdego katolika,by przeżywać Mszę sw sercem,by modlić się już nie recytując,a sercem.

      • duszyczka pisze:

        @Lucija, z całego serca polecam Ci przeczytanie tej maleńkiej książeczki o Ofierze Mszy Świętej ks. Ludwika Chiavarino „NAJWIĘKSZY SKARB czyli codzienna M S Z A Ś W I Ę T A”. Po jej przeczytaniu, że tak powiem otwierają się ‚oczy duszy’. To już nie jest obowiązek katolika, to się dzieje tu i teraz. Zasłona się otwiera, całe Niebo schodzi na ziemię, Procesja Aniołów Stróżów niesie na Ołtarz dary naszych intencji w złotych misach. Właśnie z tej książeczki dowiedziałam się m.in. jak ważnym jest, wzbudzanie intencji, bo wtedy nasz Anioł jest bardzo smutny, jego złota misa jest pusta. Gdy parę lat temu ta książeczka trafiła do moich rąk, to chciałbym żeby przeczytał ją każdy. Napisana bardzo prostym językiem, niewielka, ale jej treść powala na kolana. Można ją kupić w necie za niecałe 10 zł i można ją również znaleźć w pdf jn.

        https://docplayer.pl/amp/1736897-Ks-ludwik-chiavarino-najwiekszy-skarb-czyli-codzienna-m-s-z-a-s-w-i-e-t-a-towarzystwo-swietego-pawla-rzym-czestochowa-paryz.html

        Tutaj natomiast z tego linku chyba lepiej się czyta, tylko oczywiście należy pobrać https://docer.pl/doc/esncx80

        • Lucija pisze:

          Dziękuję, skorzystam 🙂 Trochę już się orientuję : od ponad 2 lat codziennie uczestniczę we Mszy Świętej, przed Mszą proszę Jezusa, żeby pozwolił duszom czyśćcowym przyjść i obmył ich w swojej Krwi, odmawiam modlitwę ofiarowania Mszy Świętej, proszę Anioła Stróża, żeby w czasie Ofiarowania zaniósł moją intencję na Ołtarz, wkładam w ręce Anioła tez moje drobne ofiarki i wyrzeczenia, proszę Maryję, żeby przyzywała Ducha Świętego z jego Łaską dla mnie, żebym jak najlepiej przeżyła Najświętszą Ofiarę Jezusa ,żebym umiała wynagradzać Jezusowi, przepraszać, zadośćuczynić, dziękować Mu za Jego Mękę. Proszę Boga, żeby mnie duchowo przeniósł poza czas do Ogrójca, na Drogę Krzyżową, na Golgotę, wzbudzam akt skruchy i żalu.Tak sobie umilam kilkuminutową drogę do mojego kościoła parafialnego 🙂

  7. Danka pisze:

    grzech powoduje lęk – ks.Chmielewski

    pani Ewo lepiej się Pani czuje?

    • wobroniewiary pisze:

      Duszności minęły ale ciągle mi zimno i dużo śpię… co rusz zasypiam, potem się budzę i znów zaraz pod koc

      • An pisze:

        Ewa a robilas test moze?ja kupilam w rosmmanie za 14 zeta i potwierdzil w styczniu, moze to zwykla infekcja teraz wszyscy choruja,pogoda kiepska,oslabienie wiosenne i ciagly stres..

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s