Fanatyzm obrońców Mery. Wiedzmy, że wezwanie do modlitwy podczas fałszywych objawień zdarza się dosyć często i absolutnie nie jest kryterium prawdziwości

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!

Przejrzałem komentarze oraz cytowane komentarze do komentarzy. Nic dziwnego, że obrońcy „prorokini” są fanatyczni. Oni z jej ust słyszą zapewnienia o wyborze, jak bardzo są potrzebni. Takie schlebianie jest bardzo przyjemne.

Komentarze są dosyć zabawne, ale tak naprawdę to jest poważna sprawa. Przeczytałem również wpis ks. Adama Skwarczyńskiego. Przyznam szczerze, że poszukałem co nie co informacji w Internecie i domyślam się, że ks. Adam jest dogmatykiem starej szkoły – stąd ta stanowczość wypowiedzi.

Poszperałem także nieco i natrafiłem na tekst popierający i robiący wrażenie „autoratywnego” wobec „prorokini” ze strony paruzja.info. Gdyby ten tekst podpisał dogmatyk można by dyskutować, ale ponieważ podpisuje je osoba świecka, to tekst nie robi większego wrażenia. Wezwanie do modlitwy podczas fałszywych objawień zdarza się dosyć często i absolutnie nie jest kryterium prawdziwości, podobnie jak cuda czy nawrócenia. Muszą być widoczne trwałe owoce. Czyż antychryst nie będzie czynił cudów i wprowadzi w zachwyt wielu, tak, że będą oddawać cześć obrazowi bestii? No przecież ci, którzy zostaną zwiedzeni przez bestię, będą spoglądać na jej obraz z zachwytem!
Dlatego taka argumentacja przedstawiona przez p. Paruzję nie jest zupełnie autorytatywna. Wezwanie do odmawiania różańca czy Koronki do Miłosierdzia Bożego jest najwidoczniej przyćmione „modlitwami krucjaty”, które zwolennicy „prorokini” mają odmawiać jak niewolnicy.

A one, przypuszczam, absorbują więcej czasu niż odmówienie całego Różańca ( z tajemnicą światła włącznie). Nie zdołałem przeczytać wszystkich przesłań „prorokini”, ale poszedłem jej tropem i znalazłem ciekawą stronę niejakiego „Małego Kamyka” z Australii, który szczególnie zaleca czytanie tych „orędzi”. Czytaj http://marianworkofatonement.org/index.php/page/maria-divine-mercy. Idąc dalej tym tropem znalazłem więcej informacji na temat „Małego Kamyka”: http://www.effatha.org.pl/zagrozenia/kamyk.htm. Znalazłem również dokumenty Diecezji Wollongong jak również Stolicy Apostolskiej potwierdzające samo-ekskomunikę „wizjonera” oraz założyciela tzw Szarbelitów. http://www.catholicweekly.com.au/02/jun/30/02.html
Biskup tej diecezji wydał dekret: Decree. „Mały Kamyk” ogłaszał się, że będzie papieżem po Janie Pawle II, siedzi teraz w więzieniu, gdy został skazany za molestowanie nieletnich. On sam tłumaczy, że miał taki nakaz z Nieba, aby wybrać księżniczki i królewny do Nowego Raju. Pewnie też została mu objawiona jakaś księga. Skoro „prorokini Maria” mówi o „jej prawdziwych” prorokach potwierdzających jej misję, to rzeczywiście list Małego Kamyka świadczy o jakimś wielkim spisku.
Tajemnica zwodzenia i bezbożnictwa objawia się w coraz większym tempie.

Szanownym adwersarzom, pragnę zwrocić uwagę, że odnośnie symboli masońskich nie korzystałem z Wikipedii, a rzeczywiście powoływanie się z ich strony na „Pana Samochodzika” i „Straszny Dwór” jest chyba jakimś wielkim żartem.
Pozwolę sobie zacytować z podaniem poniżej źródła na temat krzyża i korony: Most Christians would have no trouble accepting the Cross and the Crown symbol here. After all, our Savior and Lord Jesus Christ received His Crown in Heaven after He suffered the agony of the Cross. However, Freemasons have just a little bit more on their minds than this; they have a whole lot of sex on their brains.
In the Masonic Report, we make this discovery: Question: What does Masonry’s emblem of the ‚Cross and Crown’ actually symbolize?” Answer: „The ‚Cross’ of Freemasonry is a philosophical cross, according to Albert Pike, ‚Morals and Dogma’, p. 771. It is philosophical in the sense that it represents the generating fecundating principle by the perpendicular shaft [Phallus], and the matrix of womb of nature, the female producing principle[Female Vulva], by the horizontal shaft. The philosophy of the Masonic cross is totally phallic. The ‚Crown’ of this Masonic emblem is also phallic, it being the first emanation of the Cabalistic Sephiroth …” [C.F. McQuaig, The Masonic Report , Norcross, Georgia, Answer Books and Tapes, 1976, p. 34]

Look what they have done to the precious Cross of Jesus Christ! How dare they take it and turn it into a phallic symbol. Furthermore, how dare they take the precious Crown of Jesus Christ and turn it into a phallic symbol? Actually, the Cross was made to be representative of the entire Sex Act — heterosexual intercourse — by pretending the perpendicular staff to be the phallus and the horizontal bar be the female sex organ!
One side issue that this quote settles is that this official Masonic publication, printed in contemporary times, 1976, quotes Albert Pike as an authority. We have had many emails from Masons claiming that Albert Pike had been discredited by contemporary Masonry, and even some email suggesting that a „rogue” Albert Pike wrote Morals and Dogma and Magnum Opus . We can now see that this is simply a lie designed to try to confuse.
http://www.cuttingedge.org/free16.htm

Problem w odróżnianiu symboli polega na tym, że masoneria posługuje się też symbolami chrześcijańskimi I dlatego tak trudno jest je odróżnić. Na przykład różokrzyżowcy używają symbolu krzyża łacińskiego oraz róży. Chciałbym także odpowiedzieć, że dywagacje na temat singullum są zbyteczne, ponieważ sama pieczęć NIE JEST PRZECIEŻ OPISANA W APOKALIPSIE, JAK MA WYGLĄDAĆ – po prostu Jan wymienił nazwę „pieczęć”. Skąd zatem na papierze sygnowana jest akurat taki symbol? Ponieważ właśnie masoni potrzebują znaków. Nie dziwi zatem fanatyczny upór obrońców „prorokini”, gdyż ulegają wszystkiemu, co ona powie, są jej bezwzględnie posłuszni, z resztą ona sama nie daje możliwości samodzielnego myślenia. I powstaje dalsze pytanie, dlaczego masoneria używa koloru czerwonego, podobnie jak komuniści? Generalnie rzecz biorąc Pan Bóg nie potrzebuje przecież znaków, ani symboli – one są bardziej potrzebne człowiekowi. Katolikom bardziej z pieczęcią kojarzy się Baranek, natomiast według Ks. Ezechiela w tradycji judaistycznej pieczęcią, było nakreślenie na czole wybranych litery „tau”.
U Sumerów pieczęcie miały znaczenie amuletów, które miały chronić noszących je przed różnymi nieszczęściami i pozyskać łaskawość bogów. W magii żydowskiej tzw heksagramy i pentagramy, jako swoiste oznaki pieczęci, posiadały własności odstraszania złych duchów. Obydwa te znaki zostały przyjęte przez muzułmanów jako tzw. pieczęć Salomona. Wydaje się podejrzane, że obietnice związane z przyjęciem pieczęci boga związane są z rzeczami materialnymi, jak ochrona domów i zapewnienie bezpieczeństwa – to wskazuje na neopogański i zabobonny zwyczaj. Pieczętowanie wymienione w Apokalipsie jest symbolicznym wyrazem szczególnej łaskawości Boga względem tych, którzy są mu wierni. Biskup Cyryl Jerozolimski nazywa chrzest „świętą, niezniszczalną pieczęcią” . Skoro „prorokini Maria” posługuje się tak literalnie pieczętowaniem sług, to znaczy, że tylko 12 pokoleń (też literalnie) zostanie opieczętowanych.

W tradycji chrześcijańskiej mamy zwyczaj znaczyć nasze domy krzyżem z wypisanymi trzema pierwszymi literami imion Mędrców ze Wschodu. W czasie burzy nasze babcie wystawiały poświęcone gromnice do okien… itd. Dla Katolików pieczęcią jest wierność względem Słowa Bożego – nie względem księgi prawdy, księgi mądrości, księgi mormona, lecz względem PISMA ŚWIĘTEGO. Przedstawiłem wcześniej czym się zakończyły próby własnej interpretacji, czy odrzucenia Kościoła i jego Tradycji.

Bądźcie czujni! Bez dobrych, oddanych i mądrych kapłanów nie dacie sobie rady z atakującymi adwersarzami, dla których argumentami jest „Pan Samochodzik”. Gdyż za nimi stoi o wiele potężniejsza siła, o której pewnie sami nie wiele wiedzą.
Życzę błogosławieństwa. W razie potrzeby proszę kontaktować się na e-mail. A żeby wytrącić nieco argumentom drugiej strony, która chętnie kąsa podpiszę się jako „zadufany i przemądrzały” student – ale wierny Chrystusowi i Jego Nauce.

Od Adminów:
Jak przewrotna i zła jest masoneria! Jaka bezduszna!!!
Bardzo nas przejął ostatni wpis ks. Jacka Bałemby SDB (zwłaszcza te słowa):

„Czternastoletnia inteligentna polska dziewczynka przyjmuje Komunię Świętą w postawie klęczącej. Pełniący obowiązki duszpasterzy regularnie biorą ją na spytki: dlaczego ty klękasz? Cel ich jest oczywisty: doprowadzić tę młodą duszę do porzucenia katolickiego zwyczaju klękania. Nie do wiary? Fakty. W polskiej parafii.
Przed laty śpiewał Młynarski z ironicznym realizmem o pewnych ludziach:
„Bo jedna myśl im chodzi po głowie, którą tak streszczę:
Co by tu jeszcze spieprzyć, Panowie? Co by tu jeszcze?”.
Podeptano już w polskich parafiach tysiącletni, szlachetny, katolicki, królewski zwyczaj przyjmowania Komunii Świętej w postawie klęczącej. Co będzie następne do zdeptania?

Przeczytajmy całość – zachęcamy: do czytania i do modlitwy – link, wpis dodatkowo za zgodą księdza Jacka Bałemby SDB został wyżej zreblogowany

Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności, Pomoc duchowa i oznaczony tagami , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

19 odpowiedzi na „Fanatyzm obrońców Mery. Wiedzmy, że wezwanie do modlitwy podczas fałszywych objawień zdarza się dosyć często i absolutnie nie jest kryterium prawdziwości

  1. wobroniewiary pisze:

    Bardzo nas przejął ostatni wpis ks. Jacka Bałemby SDB

    zwłaszcza te słowa:
    „Czternastoletnia inteligentna polska dziewczynka przyjmuje Komunię Świętą w postawie klęczącej. Pełniący obowiązki duszpasterzy regularnie biorą ją na spytki: dlaczego ty klękasz? Cel ich jest oczywisty: doprowadzić tę młodą duszę do porzucenia katolickiego zwyczaju klękania. Nie do wiary? Fakty. W polskiej parafii.
    Przed laty śpiewał Młynarski z ironicznym realizmem o pewnych ludziach:
    „Bo jedna myśl im chodzi po głowie, którą tak streszczę:
    Co by tu jeszcze spieprzyć, Panowie? Co by tu jeszcze?”.
    Podeptano już w polskich parafiach tysiącletni, szlachetny, katolicki, królewski zwyczaj przyjmowania Komunii Świętej w postawie klęczącej. Co będzie następne do zdeptania?”

    Przeczytajmy całość – nie robimy z tego głównego wpisu, by nie dublować ale zachęcamy: do czytania i do modlitwy
    http://sacerdoshyacinthus.wordpress.com/2012/08/11/terror-w-polskich-parafiach-i-remedium/

  2. Benka pisze:

    @Admini
    Bardzo podoba mi się „przemądrzałość ” @studenta.
    Daj Boże , aby wszyscy byli tacy „przemądrzali” , wtedy szatan by nie miał ” roboty”.
    Dziękuję , Boże błogosław .

  3. brygadzista pisze:

    Panie Bronisławie, dlaczego nie podejmie Pan merytotycznej dyskusji na temat orędzi. Zasłaniając się „Panem Samochodzikiem” naprawdę ośmiesza Pan tylko siebie! Niestety nie znalazłem z Pana strony jakiejś rzeczowej konkretnej riposty. Pozwala Pan na atakowanie kapłana, na ośmieszanie go, stosuje Pan manipulacje! Czy to jest godziwe?! Absolutnie nie. Dla nas takie wypowiedzi jak @studenta wymagają pewnej refleksji i myślenia. Pan stosuje bardzo prymitywną taktykę posługując się swoimi poplecznikami. Prymitywne, Panie Bronisławie i to bardzo! Ja także nie muszę się zgadzać ze wszystkim, co pisze ks. Adam, ale to nie oznacza, że muszę go niszczyć. Przykro mi, ale wpuszczając takie komentarze z serii „Pan Samochodzik” okazał Pan swoją małostkowość…i niech Pan się nie tłumaczy, że wpuszcza różne opinie – bo sm Pan dobrze wie, że to nieprawda. Zachowuje się Pan tak, że nie pozostaje nic innego jak strzepnąć pył z sandałów. Niech Pan nie ośmiesza Medjugorje swoim postępowaniem, bo każdy z nas miał okazje przeczytać Pana intencje wyjazdu, z których pozostały tylko intencje, ale niech dobry i łaskawy Bóg to oceni.

    • brygadzista pisze:

      Jeśli jest Pan aż tak uczciwy, niech Pan będzie przy „prorokini”, kiedy pisze swoje orędzia, niech Pan skontaktuje się z jej kierownikiem duchowym. Z pewnością ma Pan bogatą korespondecję z gebetskreis….. Niech Pan się wykaże! Wtedy łatwiej będzie prowadzić dyskusje! Niech Pan to zrobi, a nie zarzuca innym, skoro treści przekazów są kontrowersyjne. Niech się Pan okaże mężczyzną i katolikiem godnym zaufania!

    • wobroniewiary pisze:

      Dlaczego Bronisław nie napisał maila z zapytaniem do ks. Adama zanim przepuścił komentarze, że to znów Adminka się „podszyła” (swoją drogą Tomasz zawsze pojawiał się tam tylko po to by walczyć z Ewą, taki nick na potrzeby chwili „dowalić promyczkowi i rzucić jeszcze ze dwa kłamliwe świństwa))

      Chyba tylko ślepa kura nie zobaczy chamstwa w jego postępowaniu i w chęci prowadzenia wojenek.
      Adminka dobrze mu odpisała u nas, że jest gotowa odpowiadać w kurii przy kamerach. Bo nie ma nic do ukrycia! Jej dane wczoraj też Bronek odkrył pisząc że „wiadomo gdzie studiowała” robił to zgodnie z instrukcjami dla innych „róbcie to stopniowo i powoli…”
      To niech teraz zgłaszają a nie tylko w klawiaturę umieją stukać!

      Kazimierz

      • brygadzista pisze:

        Pan Bronisław podpiera się takimi autorytetami rodzinnymi, @Tomaszami, @Ostrygami @Radosławami (niedoszłymi teologami). To są autorytety! Samemu potrafi tylko zrobić ankietę i kazać nałożyć okulary. I tyle potrafi się wypowiedzieć! No jeszcze wkleić parę sensacyjek typy tam dziura, tu ziemia pęka i asteroida zmierza w kierunku ziemi!
        Kilka razy czytałem wypowiedzi @studenta i dlatego odważyłem się napisać, co o tym myślę. Nie trzeba być nawet półgłupkiem, żeby nie zobaczyć manipulacji. Może i Adminka posługiwała się – jak pisze – „60” nickami – a czy on tego nie robił? Mam prawo o to zapytać, po publikacji jego „skruchy” przed wyjazdem.
        Postaram się więcej nie pisać już ad personam, ale po lekturze wpisu @studenta zacząłem rozumieć naprawdę wiele. Z pewnością nie jest to przypadkiem, że tutaj trafił. Fanatyzm religijny jest naprawdę niebezpieczny.

      • brygadzista pisze:

        a tak z innego działu, to dziwne, że admin i @Tomasz mają podobny porywczy charakter ?

        • Eltra pisze:

          A ja radziłabym wszystkim ostrożność z tymi orędziami Jestem z Oławy. U nas żył pan Kazimierz Domański Miał objawienia. Na początku na pewno przychodziła Maryja ale potem jak zaczął słuchać siebie i zjawy a nie opiekuna to wyszedł na tym jak Zabłocki na mydle. Skumał się z Małym Kamykiem a to zło jakiego mało. Sekta, przed którą kościół oficjalnie ostrzega
          Ja gdy czytam, że Pan Jezus nie cierpiał to mi się zapala czerwona lampka
          No i jeszcze mam wrażenie że to próba kradzieży z powodu zazdrości św. Faustynie tematu miłosierdzia.
          A do tego Polacy zapominają o naszej Polskiej Rodaczce świętej Faustynce i dają posłuch jakiejś nieznanej nikomu niewidzianej Marii

        • wobroniewiary pisze:

          charakter „góralski” typ wysoko-alpejski 🙂
          Bo górale niskopienni są bardziej opanowani 😀

  4. ula pisze:

    otoz tak moi drodzy… mam Wam troche do powiedzenia 🙂 ok, napisania, po roku czytania oredzi MDM Dobry Ojciec wysluchal mojej prosby ktora do Niego od lat kieduje i nie pozwolil mi od Siebie odejsc. Otworzyly mi sie oczy i dojrzalam przebieglosc szatana. Moze po krotce opowiem wam co sie dzieje kiedy sie „wciaga” w czytanie. Na poczatku sprawdza sie czy osoba ktora to pisze jest katolikiem, otoz jest jak sie okazuje, ufff.. potem wczytuje sie w nowe i stare oredzia szukajac potwierdzenia, ze wizjonerka jest katolikiem. Otoz nawolywanie do modlitwy jest, rozaniec, koronka, zachecanie do spowiedzi jest, mowi sie ze Kosciol Katolicki jest tym Chrystusowym Kosciolem, ufff… potem zaczyna sie karmic tymi pieknymi slowami pochodzacymi od Jezusa. Czasami gdzies podczas czytania pojawia sie uczucie ze przeciez we wczesniejszych oredziach pisamo winaczej, probuje sie to odnalesc ale okazuje sie to nie mozliwe bo oredzi jest masa, a to przeciez jakies jedno a moze i pol zdania gdzies w jakims oredzi, wiec dochodzi sie do wniosku ze sie cos musialo zle doczytac czy cos takiego podobnego. Potem karmi sie dalej tym, rodzac w sobie poczucie posluszenstwa i pokory wzgledem oredzi. Momentami podczas czytania jakiegos zdania cos gdzie mowi, hmm, no ale to jest nie tak? nie tak pisalo w Pismie Sw, hmm… no dobrze, mysli sie sobie, trzeba byc pokornym no bo przeciez Bog wie lepiej, takze przyjmuje to z pokora. Ale w nastepnym oredziu pokazuje sie wyjasnienie, czasami dosc nie jasne, wlasnie na te rodzace sie watpliwosci i jakos tak przelyka sie to idzie sie dalej. Potem okazuje sie ze wlasciwie to te oredzia przeciez zblizyly mnie do kosciola, wiecej sie modle, ale… zaczynam sprawdzac czy to co dzieje sie w kosciele jest zgodne z oredziami, a jezeli nie to zaczyna cos sie buntowac, kosciol wydaje sie zbaczac z tropu, NO BO NIE MOWIA I NIE ROBIA TAK JAK KAZA OREDZIA. Oredzia MDM staja sie jednym odnosnikiem i podstawa do wszystkiego co zaczyna otaczac. Myslenie, mowienie do innych, cala istota wiary zamyka sie w oredziach, one jedyne staja sie cala nauka, nawet poza kosciol. Dochodzi sie do wniosku ze wie sie juz wszystko bo BOG do MNIE przemawia wiec, ja WIEM wszystko najlepiej. i do tego dochodzi sie do wniosku ze bez modlitw krucjaty i rozanca swiata sie nie zbawi! Ma sie poczucie bycia wybranym przez Boga do specjalnej i jak waznej misji, dochodzi sie do wniosku ze powoli robi sie pepkiem swiata, ale wciaz pokornym i poslusznym oredziom… ciezko sie z tego wyrwac, i nie ma takiej mozliwosci bez Swiatla Ducha Sw. Widziecie, przeszlam przez to, wyrwal mnie Pan z sidel szatanskich. Te oredzia maja ogromna moc i sa chyba najsprytniejszym dzielem szatana by wyrwac katolikow z Kosciola i isc zwiesc na manowce. Siedza tam przede wszystkim i chyba tylko katolicy i to ci ktorzy raczej traktowali wiare na powaznie i za tych wlasnie wzial sie szatan. Chce wam rowniez zwrocic uwage na jedna wazna rzecz – czym odrazacie od siebie tych ktorzy sledza i wierza w oredzia – otoz to w jaki sposob piszecie, taki troche szyderczy, typu Marysia z Irlandii, fanatycy marysi itd. Moze wam sie to nie spodoba, ale to napisze, tylko dlatego by udawalo sie wam przyciagnac do siebie tych zagubionych. Takie zachowanie wyglada na bardzo zlosliwe i ma sie wrazenie ze nie macie szacunku do tych ktorzy MDM przyjeli za prorokinie. To od was odpycha, to mnie odepchenlo za pierwszym razem kiedy czytalam wasze wypowiedzi, bylo mi przykro ze tyle w waz zlosci i szyderstwa, prosze zmiencie ton, prosze, bo wasz ton bywa okrutnie niemily i raniacy i bardzo zle o was swiadczy! takze moi drodzy Bracia i Siostry w Jezusie Chrystusie niescie milosc i wspolczucie a z tym pomocna dlon, bo arogancja i szyderstwem zlapiecie szatana za drugi koniec ogona, tego samego ktorego uchwycili sie zwolennicy MDM! pozdrawiam, z Panem Bogiem

    • wobroniewiary pisze:

      Wielkie Bóg zapłać Siostro w Panu za to świadectwo
      Pamiętamy nasze pierwsze rozmowy i Ty ciągle w spamie

      Prosimy tu nie komentować, robimy nowy główny wpis 😉
      „Ula pisze (zostawiamy język bez czczionki, nie chcemy nic zmieniać, przy okazji zastosujmy się do końcowych Bożych pouczeń dotyczących nas i stosowanego nieraz przez nas języka, a wyrwiemy więcej osób)” …

    • Benka pisze:

      @Ula
      Bogu Najwyższemu wielkie dzięki , za Ciebie.
      Po swoich doświadczeniach ostrzegaj innych.
      Niech Cię Pan błogosławi i strzeże

    • Golden pisze:

      Dziękuję Ula za ten komentarz, z którym w pełni się zgadzam – szyderą i złośliwym tonem jeszcze nikt nikogo do Pana Boga nie przyprowadził, choćby nie wiem jaką miał wiedzę nt. dogmatów Kościoła..Pan Jezus nigdy by się tak nie zachował w/c swoich dzieci, które zeszły nieco na manowce..

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s