Wyjątkowe rekolekcje zawierzenia pod płaszczem Maryi

Zawierzenie pod płaszczem Maryi to rekolekcje, które przyniosły cuda w życiu i w sercach wielu ludzi. Święty Jan Paweł II powiedział, że oddanie się Maryi było punktem zwrotnym w jego życiu. Może być tym samym dla ciebie!

Christine Watkins – postanowiła przedstawić światu niezwykłe, intymne rekolekcje będące przygotowaniem do zawierzenia się Maryi. Jej książka „Zawierzenie pod płaszczem Maryi. Duchowy ratunek z nieba” stała się w Polsce bestsellerem. Teraz nakładem Wydawnictwa Esprit został opublikowany „Dziennik Modlitewny”, wyjątkowe dodatek do całego programu zawierzenia. 

„Dziennik Modlitewny” pomaga w pełni przeżyć modlitewny program zawierzenia się Matce Przenajświętszej. Te rekolekcje można przeżyć indywidualnie, można je odbyć w parze, rodzinie, grupie lub wspólnocie. W centrum programu znajduje się Różaniec – ta znana od stuleci modlitwa wytrzymała próbę czasu, bo ma niezwykłą moc, a jednocześnie bardzo przyjazną formę. Częścią programu jest także post (niewielki!). To także bardzo stara forma modlitwy, a lekki post nabiera dodatkowego znaczenia, gdy podejmujesz go w osobistych intencjach: za Kościół, za członka rodziny, o którego się martwisz, czy za sprawę, w którą wierzysz. W programie znajduje się też krótka codzienna medytacja – coś w rodzaju myśli na każdy dzień – oparta na cnotach teologalnych, cnotach kardynalnych i siedmiu darach Ducha Świętego oraz innych klejnotach mądrości zaczerpniętych z Tradycji Kościoła.

Ostatecznym celem Zawierzenia pod płaszczem Maryi jest całkowite zjednoczenie z Jezusem poprzez pełne oddanie Mu siebie takimi, jakimi jesteśmy, i złożenie siebie w ofierze Maryi. Kiedy poświęcamy siebie Maryi, oddajemy Jej nasze ciała, dusze, wartość naszych dobrych uczynków i modlitw – przeszłych, obecnych i przyszłych – by czyniła z nich użytek według własnej woli.

W „Dzienniku modlitewnym” znajdziesz Opracowane przez autorkę medytacje które zachęcają do podjęcia ćwiczeń duchowych. Pomogą one bardziej oddać się Matce Bożej i doświadczyć Bożej łaski. Dziennik zawiera fragmenty Pisma Świętego, słowa świętych Kościoła katolickiego oraz specjalne miejsce na notatki i osobiste modlitwy.

>> Pakiet: Program zawierzenia + Ddziennik modlitewny – dostępne tu: kliknij<<

____________________________
Christine Watkins – katolicka autorka bestsellerowych książek, m.in.: Ostrzeżenie i Zawierzenie pod płaszczem Maryi. Duchowy ratunek z nieba. Niegdyś ateistka, nawróciła się, gdy została cudownie uzdrowiona przez Jezusa za wstawiennictwem Maryi. Mieszka z mężem i trzema synami w Sacramento w Kalifornii

Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

96 odpowiedzi na „Wyjątkowe rekolekcje zawierzenia pod płaszczem Maryi

  1. wobroniewiary pisze:

    Do codziennego odmawiania

    Boskie Serce Jezusa, ofiaruję Ci przez Niepokalane Serce Najświętszej Maryi Panny wszystkie modlitwy, sprawy, prace i krzyże dnia dzisiejszego jako wynagrodzenie za grzechy moje i całego świata. Łączę je z tymi intencjami w jakich Ty ofiarowałeś się za nas na krzyżu i ofiarujesz się codziennie na ołtarzach całego świata. Ofiaruję Ci je za Kościół katolicki, za Ojca Świętego, a zwłaszcza na intencję miesięczną, oraz na intencję misyjną, jako też na intencje dziś potrzebne. Pragnę też zyskać wszystkie odpusty jakich dostąpić mogę i ofiaruję Ci je za dusze w czyśćcu. Amen

    Do codziennego odmawiania przez niewolników NMP:

    Ja, N…, grzesznik niewierny, odnawiam i zatwierdzam dzisiaj w obliczu Twoim śluby Chrztu Św. Wyrzekam się na zawsze szatana, jego pychy i dzieł jego, a oddaję się całkowicie Jezusowi Chrystusowi, Mądrości wcielonej, by pójść za Nim, niosąc krzyż swój po wszystkie dni życia.
    Bym zaś wierniejszy Mu był, niż dotąd, obieram Cię dziś, Maryjo, w obliczu całego dworu niebieskiego za swą Matkę i Panią. Oddaję Ci i poświęcam jako niewolnik Twój, ciało i duszę swą, dobra wewnętrzne i zewnętrzne, nawet wartość dobrych moich uczynków, zarówno przeszłych, jak obecnych i przyszłych, pozostawiając Ci całkowite i zupełne prawo rozporządzania mną i wszystkim bez wyjątku co do mnie należy, według Twego upodobania, ku większej chwale Boga w czasie i wieczności.

    Módlmy się za siebie nawzajem, przyzywając opieki św. Michała Archanioła

    Święty Michale Archaniele wspomagaj nas w walce a przeciw niegodziwości i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Oby go Bóg pogromić raczył, pokornie o to prosimy, a Ty, Wodzu niebieskich zastępów, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła. Amen!
    Święty Michale Archaniele, który w brzasku swego istnienia wybrałeś Boga i całkowicie oddałeś się spełnianiu Jego świętej woli. Wstaw się za mną do Stwórcy, abym dzisiaj, za Twoim przykładem, na początku nowego dnia, otwierając się na działanie Ducha Świętego, w każdej chwili dawał się Bogu, wypełniając z miłością Jego świętą wolę. Niech razem z Tobą wołam bez ustanku: Któż jak Bóg! Przez Chrystusa Pana naszego. Amen
    Święci Aniołowie i Archaniołowie – BROŃCIE NAS I STRZEŻCIE NAS. AMEN!

    Módlmy się o ochronę dla siebie i swoich bliskich

    „Zanurzam się w Najdroższej Krwi naszego Pana Jezusa Chrystusa. Krwią Jezusa pieczętuję wszystkie miejsca w moim ciele, poprzez które duchy nieczyste weszły, lub starają się to uczynić. Niech spłynie na mnie, Panie, Twoja Najdroższa Krew, niech oczyści mnie z całego zła i z każdego śladu grzechu. Amen!”

    „Panie, niech Twoja Krew spłynie na moją duszę, aby ją wzmocnić i wyzwolić, – na tych wszystkich, którzy dopuszczają się zła, aby udaremnić ich wysiłki i ich nawrócić – a na demona, aby go powalić.”

    Modlitwa na cały rok

    Jezu, Maryjo, Józefie – kocham Was, ratujcie dusze! Święta Rodzino opiekuj się moją rodziną i uproś nam wszystkim pokój na świecie. Amen!
    Matko Boża Niepokalanie poczęta – broń mnie od zemsty złego ducha!

    Modlitwa do św. Józefa pochodząca z 1700 roku

    „Chwalebny Patriarcho, Święty Józefie, w którego mocy jest uczynienie możliwym tego, co niemożliwe, spiesz mi na pomoc w chwilach niepokoju i trudności. Weź pod swoją obronę sytuacje bardzo poważne i trudne, które Ci powierzam, by miały szczęśliwe rozwiązanie. Mój ukochany Ojcze, w Tobie pokładam całą ufność moją. Niech nie mówią, że przyzywałem Ciebie na próżno, a skoro z Jezusem i Maryją możesz wszystko uczynić, ukaż mi, że Twoja dobroć jest tak wielka, jak Twoja moc. Amen”

    Akt oddania Jezusowi, podyktowany mistyczce siostrze
    Marii Natalii Magdolnej z obietnicą 5-ciu łask


    Owe pięć obietnic: „Wbrew pozorom żaden z ich krewnych nie pójdzie do piekła, ponieważ w chwili, gdy ich dusza odłączy się od ciała, otrzymają łaskę doskonałej skruchy. Jeszcze w dniu ofiary wszyscy zmarli członkowie ich rodzin zostaną uwolnieni z czyśćca. W chwili śmierci będę u ich boku i omijając czyściec, zaprowadzę ich dusze przed oblicze Trójcy Przenajświętszej. Ich imiona wyryją się w Sercu Jezusa i w moim Niepokalanym Sercu. Poprzez swoją ofiarę, połączoną z zasługami Chrystusa, uchronią wiele dusz przed wiecznym potępieniem, a wielu innym będą świadczyć dobro aż do końca świata”.

    „Mój słodki Jezu, w obecności trzech Osób Trójcy Przenajświętszej, Twojej Świętej Matki oraz całego dworu niebieskiego, w łączności z intencjami Twojego Przenajświętszego Eucharystycznego Serca i Niepokalanego Serca Maryi, ofiarowuję Ci całe moje życie, wszystkie moje Msze Święte, wszystkie Komunie, dobre uczynki, ofiary i cierpienia. Łączę je z zasługami Twojej drogocennej Krwi oraz śmierci na krzyżu – dla uczczenia Trójcy Przenajświętszej, dla zadośćuczynienia za zniewagi, jakich doznał od nas Bóg, dla jedności Kościoła – naszej świętej Matki, dla księży, dla dobrych powołań kapłańskich, dla wszystkich dusz aż do końca świata. Przyjmij, o Jezu, ofiarę mojego życia i daj mi łaskę, abym wytrwał w tym w pełni wiary aż do śmierci. Amen”.

    MODLITWA DO NASZEJ PANI OD ARKI


    Wszechmogący i Miłosierny Boże, który przez Arkę Noego ocaliłeś rodzaj ludzki przed karzącymi wodami potopu, spraw litościwie, aby Maryja Nasza Matka była dla nas Arką Ocalenia w nadchodzących dniach oczyszczenia świata, uchroniła od zagłady i przeprowadziła do życia w Nowej Erze Panowania Dwóch Najświętszych Serc, przez Chrystusa Pana Naszego. Amen.

    Pani od Arki, Maryjo Matko nasza, Wspomożenie wiernych, módl się za nami!

    • Isia pisze:

      Bardzo proszę o modlitwę za mojego brata. Jest chory, sparaliżowany czterokończynowo od kilku lat.Opiekuje się nim żona. Zły go tak opętał że bardzo ubliża żonie. Wyzwiska są na porządku dziennym. Nie powstrzymuje się nawet w obecności kilkuletniej wnuczki. Nie przyjmuje Sakramentów Św. Błagam o pomoc . Z góry Bóg zapłać.

      • babula pisze:

        Święty Michale Archaniele wspomagaj nas w walce a przeciw niegodziwości i zasadzkom szatana bądź naszą obroną. Oby go Bóg pogromić raczył! Pokornie o to prosimy. A Ty Wodzu niebieskich zastępów szatana i inne złe duchy, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła! Amen

      • Anna-Asia pisze:

        Modlitwa o uwolnienie od złego ducha.
        O Jezu Zbawicielu,
        Panie mój i Boże mój,
        który poprzez ofiarę krzyża odkupiłeś nas
        i zwyciężyłeś władzę szatana,
        proszę Cię o uwolnienie mnie od wszelkiej
        obecności diabelskiej i od wszelkiego wpływu szatana.
        Proszę Cię o to w Twoje imię,
        Proszę Cię o to przez Twoje rany,
        Proszę Cię o to przez Twój Krzyż,
        Proszę Cię o to przez wstawiennictwo Maryi,
        Niepokalanej i Bolesnej.
        Krew i woda, które wypływają z Twojego boku,
        niech spłyną na mnie, aby mnie oczyścić,
        wyzwolić, uzdrowić. Amen
        http://rycerstwobielsko.pl/modlitwy/modlitwy-o-uwolnienie/

      • Anna-Asia pisze:

        MODLITWA O UWOLNIENIE
        Panie, Ty jesteś wielki,
        Ty jesteś Bogiem,
        Ty jesteś Ojcem.
        Ciebie prosimy przez wstawiennictwo i pomoc
        Archaniołów Michała, Rafała i Gabriela,
        aby nasi bracia i siostry zostali uwolnieni od złego ducha,
        który uczynił ich niewolnikami.
        Wszyscy święci, przyjdźcie nam z pomocą.
        Od niepokoju, smutku, obsesji,
        Ciebie prosimy, uwolnij nas, Panie.
        Od nienawiści, nierządu, zawiści,
        Ciebie prosimy, uwolnij nas, Panie.
        Od myśli o zazdrości, gniewie, śmierci,
        Ciebie prosimy, uwolnij nas, Panie.
        Od wszelkiej myśli o samobójstwie
        i poronieniu dziecka,
        Ciebie prosimy, uwolnij nas, Panie.
        Od rozbicia rodziny, od wszelkiej złej przyjaźni,
        Ciebie prosimy, uwolnij nas, Panie.
        Od wszelkiej formy czarów, uroków, guseł
        i od wszelkiego zła ukrytego,
        Ciebie prosimy, uwolnij nas, Panie.
        Panie, który powiedziałeś
        pokój zostawiam wam, pokój mój wam daję,
        przez wstawiennictwo Dziewicy Maryi,
        uwolnij nas od wszelkiego przekleństwa
        i spraw, abyśmy się cieszyli Twoim pokojem.
        Przez Chrystusa, Pana naszego.
        Amen
        (z tego samego źródła co niżej…)

      • Małgorzata pisze:

        +++

      • Elizeusz pisze:

        Może przydatną będzie Tobie, Isiu historia z życia św. Katarzyny ze Sieny, podobne do podanego przez Ciebie wydarzenie z jej życia opisane w książce „Św. Katarzyna ze Sieny. O życiu mistycznym i politycznym św. Katarzyny” (Wydawnictwo „M”, Kraków 2003), w cz. drugiej, pkt 3 „Katarzyna zarażona trądem od chorej, która pielęgnowała. Chora pojednana z Bogiem dzięki jej modlitwom. Dar odczytywania tajemnic”:
        Godne podziwu u Katarzyny było współczucie dla ludzi będących w potrzebie, ale wyjątkowo cudowne i nadzwyczajne było jej miłosierdzie okazywane chorym. Kazało jej ono dokonywać niezwykłych czynów, w które wielu może nie dowierzać. Właśnie dlatego nie można ich pominąć milczeniem, przeciwnie, dla większej chwały wszechmogącego Boga należy je dokładnie przedstawić. (…).
        W czasie, kiedy Dziewica Chrystusa świadczyła posługi na rzecz biednych i chorych, żyła w Sienie siostra od Pokuty św. Dominika. Ofiarowała ona swoje mienie na rzecz domu miłosierdzia, jak to było w zwyczaju tego kraju i oddała się posłudze potrzebującym. Miała na imię Palmerina. Mimo, że była zakonnicą, pozwoliła, aby zawładnął ją szatan. W jej sercu zagnieździło się uczucie pychy i zawiści wobec tej świętej Oblubienicy Chrystusowej, nie tylko nie potrafiła znieść jej widoku, ale nawet oburzało ją nawet wspomnienie jej imienia.
        Urągała jej, ile tylko chciała, kiedy ją widziała i kiedy nie widziała, ale nie mogła się tym nasycić. Wszystko wskazywało na to, że była to nienawiść doskonała. Nasza Dziewica, widząc to, usiłowała na wszelkie sposoby, przez pokorę i delikatność uśmierzyć jej gniew, ale tamta wszystkim tym gardziła. Dziewica Pańska była więc zmuszona uciec się do modlitwy i prosić swego Oblubieńca, by wpłynął na jej nieprzyjaciółkę. Czyniąc to „węgle żarzące gromadziła na jej głowę” (Rz 12,20), jak mówi Apostoł. Jej modlitwy bowiem wznosiły się do Pana jak płonący ogień i błagały o „miłosierdzie i sąd” (P 101,1). Chociaż bowiem Służebnica Pańska prosiła dla tej, która jej uwłaczała, o samo miłosierdzie, to w psalmie śpiewa się o „miłosierdziu i sądzie”, miłosierdzie nie może istnieć bez sądu.
        I Pan dokonał wielkiego sądu, ale wydając wyrok, okazał daleko większe miłosierdzie na prośby swojej Oblubienicy. Najpierw doświadczył Palmerinę na ciele, by ocalić duszę. Ale właśnie dzięki sądowi pokazało się, że tak jak ona utwierdziła się w oporze, tak w Katarzynie ujawniła się wielkość delikatnej miłości. Wzrosła ponadto gorliwość Katarzyny dzięki ujawnieniu się piękna duszy Palmeriny, która dla swych złych uczynków, będąc skazana na potępienie, dzięki zasługom i modlitwom Dziewicy została cudownie ocalona. Ale to stanie się potem. Tymczasem Palmerina dotknięta cielesną chorobą nie wyzdrowiała jeszcze z choroby duszy. To, co bez powodu poczęło się w niej przeciwko świętej Dziewicy, ujawniło się jeszcze bardziej, gdy zachorowała. Katarzyna widząc to, swoją pokora i łagodnością usiłowała ja udobruchać. Często do niej przychodziła i słowami pełnymi życzliwości oraz świadczonymi jej posługami starała się sprawić jej przyjemność. To jednak, z sercem twardszym niż kamień, nie dała się ująć słowami i czynami miłości, ale czuła strach wobec wszystkiego, co czyniła dla niej Katarzyna. Doszło do tego, że próbowała siłą wyrzucić ją z domu. Widząc to sprawiedliwy Sędzia wyciągnął ku niej swoją karzącą rękę i sprawił, że ta nieprzyjaciółka miłości poczęła szybko opadać z sił. Wyglądało na to, że zejdzie z tego świata bez Sakramentów. cdn

        • Elizeusz pisze:

          Kiedy święta Dziewica uświadomiła to sobie, zamknęła się w swojej celi i poczęła natarczywie prosić swego Oblubieńca, a by z jej powodu ta biedna dusza nie została potępiona. Powiedziała mi później, jak modlił się w duchu:
          „Czy ja, Panie, po to się narodziłam, by z mego powodu dusze stworzone na Twój obraz miały być skazane na wieczny ogień?Czy chcesz pozwolić, bym dla mojej siostry, dla której powinnam być narzędziem wiecznego zbawienia, stała się okazją do wiecznego potępienia? Niech tak straszliwy wyrok dalekim będzie od Twojego miłosierdzia. Byłoby dla mnie lepiej się nie narodzić, niż stać się przyczyna tego, aby dusze, odkupione Twoją krwią miale być potępione. O j biedna! Czy tak spełniają się Twoje obietnice, które w swej dobroci mi dałeś, że będę użyteczna dla zbawienia, które chciałeś przeze mnie wydać, że moja siostra na wieki będzie potępiona z mego powodu? Nie mam wątpliwości, że to moje grzechy sprawiły, że nie jestem godna wydać innych owoców. Nie zaprzestanę jednak odwoływać się do Twego wiecznego miłosierdzia, dopóki zło, na które zasłużyłam, nie zamieni się w dobro i siostra moja nie będzie wybawiona od wiecznej śmierci”.
          Kiedy święta Dziewica tak się modliła bardziej sercem niż słowami, została jej ukazana nędza chorej, aby obudzić w niej jeszcze większą troskę o tę zagrożoną duszę. Kiedy wieczny Oblubieniec dal jej odpowiedź, że Jego sprawiedliwość nie może dłużej zwlekać z karą za tak zatwardziałą i złośliwą nienawiść, Dziewica padła na ziemię i błagała: „Nie odejdę z tego miejsca, dopóki nie okażesz mojej siostrze miłosierdzia, o które proszę. Ukarz mnie za jej grzechy. To ja powinnam ponieść karę, ponieważ ja byłam przyczyną jej zła”. I dodała: „Zaklinam Cię, na całą dobroć Twoją i miłosierdzie, nie pozwól, by dusza mojej siostry opuściła ciało,zanim nie przyjmie Twojej laski i nie dozna Twojego miłosierdzia”.
          I cóż dalej? Taka była skuteczność tej modlitwy, że dusza chorej była zatrzymana w ciele przez trzy dni konania. Wszyscy dziwili się i współczuli jej w cierpieniach, gdy tymczasem święta Dziewica cały ten czas poświęcała modlitwie. I wreszcie „zwyciężyła”. cdn

        • Elizeusz pisze:

          Niezwyciężonego (Jdt 16,13), związała Wszechmogącego pokornymi łzami. Pan nie opierał się już dłużej, swoim światłem oświecił z góry duszę konającej, pozwolił jej rozeznać swoją winę i okazać zbawienna skruchę. Kiedy święta Dziewica dowiedziała się o tym od Pana, pośpieszyła do niej. Chora rozpoznawszy ją, gestami dała wyraz swej radości i szacunku. Wyraziła też skruchę za popełnione winy i przyjąwszy Sakramenty Święte rozstała się z ciałem. Po jej śmierci Pan ukazał swojej Oblubienicy jej duszę, która była nadzwyczajna. Tak piękna, że – jak mi wyznała – nie można było tego wyrazić żadnymi słowami. Było to piękno, która posiada dusza z tytułu stworzenia i łaski chrztu. Pan powiedział: „Oto umiłowana córko, dzięki tobie odzyskałem tą duszę, która zdawała się być straconą”. I dodał: „Czyż nie
          wydala ci się piękna? Czy każdy nie powinien podjąć się trudu, by pozyskać takie piękne stworzenie? Ja, który jestem pięknem najwyższym, z którego bierze początek wszelkie piękno, byłem tak zachwycony pięknem dusz, że zszedłem z nieba na ziemię i przelałem własną krew, by je odkupić. O ileż bardziej powinniście pracować jeden dla drugiego, by nie zginęło tak piękne stworzenie. Z tej też przyczyny ukazałem ci tę duszę, byś jeszcze bardziej zapaliła się do pozyskiwania dusz ludzkich i zachęcała do tego innych, stosownie do łaski, którą otrzymałaś”.
          On zaś dziękując niebieskiemu Oblubieńcowi, prosiła z pokorą, by udzielił jej tej tej łaski także na przyszłość, aby mogła widzieć piękno tych wszystkich dusz, z którymi będzie miała kontakt, ponieważ to ułatwi jej troszczenie się o ich zbawienie. … (s. 118-121)

      • iwa pisze:

        🙏🙏🙏🌹🌹🌹

      • Elizeusz pisze:

        Ale, Isio może być też tak, jak to jest w cz. 1 książki „Świadkowie Bożego Miłosierdzie” Anny, w rozdz. III zat. «Miłość łączy ludzi z obu światów»:
        http://www.objawienia.pl/anna/anna/sbm-3.html
        27 IV 1969 r. Mówi Matka.
        Niewola zła
        O pewnej osobie.
        – Ponieważ nie jest zdolna do przyjęcia czyjejkolwiek życzliwości, musi pozostać sama. Może jeszcze wtedy cokolwiek zrozumie. Jej stan jest bardzo zły i duchowo również.
        To jest przerażające, jak stary człowiek zagrożony śmiercią może być tak obojętny na swój los. Jest w niej coraz bardziej rosnąca nienawiść do wszystkich, do ludzi, losu, a i Chrystusa odepchnęła od siebie. Dlatego promieniuje z niej złość, która tak ją opanowała, że nie jest w stanie jej ukryć. Złością odpowiada na wszystko, cokolwiek zbliżyłoby się ku niej. Widzisz sama, jak wygląda człowiek, który stał się niewolnikiem. Jest nieszczęśliwa, bo poddała się siłom nienawiści i złości, a także kłamstwa. Jednak tak im pozwoliła rozrosnąć się w sobie, że stały się częścią jej istoty. Poprzez nie rozumuje, sądzi i działa, myśląc, że czyni to samodzielnie.
        Tam, między nami mówiąc, potrzeba by egzorcyzmów, a i to nie wiem, czy by pomogły, dlatego że ona CHCE im służyć – tym siłom, które wybrała ponad inne: kłamstwu, nienawiści, złości, zawiści i zazdrości. (Mojej Matce za życia też dokuczała, kiedy tylko zdarzyła się jej okazja spotkać ją).
        Martwi nas każdy, kto tak głupio szykuje sobie straszliwą przyszłość. Przecież gdyby przyszła w tym stanie, w jakim teraz jest, byłaby zgubiona. Ale Chrystus czuwa nad każdym, kocha ją tak samo jak innych, których swoją Krwią odkupił, i sądzimy, że chociaż w chwili śmierci, jeżeli nie wcześniej, zrozumie ona zło swojej postawy i będzie żałować. (Umarła w kilka lat później oddana do domu dla przewlekle chorych w stanie pełnej sklerozy. Ale to niczego nie dowodzi, bo Bóg może wszystko).

      • Elizeusz pisze:

        … Jest chory, sparaliżowany czterokończynowo od kilku lat. …
        O podobnym stanie Ewy możemy przeczytać w cz. 2 „Świadków Bożego Miłosierdzia” Anny, w rozdz.IV zat. «Relacje bliskich ze śmierci, spotkania z Bogiem i Jego miłosierdziem»:
        http://www.objawienia.pl/anna/anna/sbm-4a.html
        29 X 1983 r. Mówi Matka.
        … Choroba jest tu ogromnym zyskiem, gdyż każde cierpienie wzywa miłosierdzia Boga. Wtedy On staje się dla nas samą dobrocią, delikatnością, troskliwością i czułością. Ja tego doświadczyłam i nie przestaję wielbić Jego miłości. Teraz to szczęście spotkało Ewę.
        Niektóre choroby są jak przygotowanie do życia – tu. Powoli odcinają więzy łączące z ziemią, osłabiają instynkt życia ciała po to, aby przejście było łatwiejsze, a jeśli są bolesne i dzielnie znoszone, upraszają człowiekowi zmiłowanie tak, jak innym ludziom wyprasza je długoletnia i wierna służba, działalność bezinteresowna dla dobra bliźnich lub męczeństwo świadomie poniesione. (…).
        15 XI 1983 r.
        Ostatnia deska ratunku.
        … Pan inną miarę ma dla każdego z nas i wiele od nas nie wymaga. Czasem tylko jednej rzeczy, jak ode mnie. Kiedy już wszystkie szanse zmarnowałam, zdolności zaniedbałam, okazje do służby Jemu odrzuciłam lub w ogóle nie zwróciłam na nie uwagi, wtedy dał mi Pan nasz ostatnią deskę ratunku – p a r a l i ż, chorobę ciężką i bardzo trudną do zniesienia w pełni świadomości. A pragnął już tylko zaufania Mu, zawierzenia i polegania na Nim, i w tym mnie podtrzymał swoją mocną łaską. Tak że na końcu zmarnowanego – z lenistwa – życia ten ostatni dar otworzył mi Niebo.
        Taki jest Bóg! Przebacza zupełnie i na zawsze, a Jego wybaczenie jest otwarciem kochających ramion i przygarnięciem do serca marnotrawnego dziecka. I to już na wieczność!

        • Nadzieja pisze:

          Elizeusz, teksty Anny tak. Wg mnie każdy powinien je znać, wtedy byłoby nam bliżej do NIEBA. Na dodatek technicznie czyta się je tutaj łatwiej niż gdzie indziej. Natomiast na stronie w obroniewiary chyba nie promujemy innych autorów z umieszczonego linku. Proszę Panią Ewę o wypowiedź w tej sprawie.

        • wobroniewiary pisze:

          „nie promujemy innych autorów z umieszczonego linku”
          Ja pod tym linkiem widzę tylko Annę Dąmbską – czy Ty widzisz, że jest ktoś jeszcze?

        • Nadzieja pisze:

          Odnośnie linku. Przepraszam za zamieszanie i dziękuję za odpowiedź. To sprawa moich zbyt niskich umiejętności w korzystaniu z komputera. Dałam kilka razy strzałkę do przodu, do tyłu i doszłam do innej już strony, a tam Namaszczony, Grzegorz itp.. Przynajmniej po wyjaśnieniu Ewy mogę z czystym sumieniem przesyłać znajomym link i fragmenty tekstu. Jest to o tyle ważne, że teraz nie można tych książek kupić, a jak powiedziała znajoma „są to dzieła Boga”.

      • cav pisze:

        mozna widziec co jest przyczyna tego paralizu? objawy psychiatryczne czesto sa powiazane z objawami neurodegeneracyjnymi.

    • iwa pisze:

      Kochani ❤️ proszę Was 💕 o modlitwę 🙏 za mojego niedawno zmarłego śp. wujka Janusza, który odszedł do Domu Ojca 🌹
      🌹🌹
      Bóg zapłać za każdą modlitwę ❤️

    • Kamilbolt pisze:

      Drugie czytanie
      1 Kor 1, 10-13. 17
      Czytanie z Pierwszego Listu Świętego Pawła Apostoła do Koryntian

      [Upominam was, bracia, w imię Pana naszego, Jezusa Chrystusa, abyście żyli w zgodzie i by nie było wśród was rozłamów; abyście byli jednego ducha i jednej myśli. Doniesiono mi bowiem o was, bracia moi, przez ludzi Chloe, że zdarzają się między wami spory. Myślę o tym, co każdy z was mówi: «Ja jestem od Pawła, a ja od Apollosa; ja jestem Kefasa, a ja Chrystusa». Czyż Chrystus jest podzielony? Czyż Paweł został za was ukrzyżowany? Czyż w imię Pawła zostaliście ochrzczeni?

      Nie posłał mnie Chrystus, abym chrzcił, lecz abym głosił Ewangelię, i to nie w mądrości słowa, by nie zniweczyć Chrystusowego krzyża.]

      <> Dobry przyczynek do rachunku sumienia dla ostatnich grup chrześcijan, czy my aby na pewno jesteśmy jednego ducha? Czyż Chrystus i Maryja są podzieleni? Czyż nie widzimy stopnia podstępu i zwiedzenia bez względu na to, jakie cuda wiary nam towarzyszą?

      • Kamilbolt pisze:

        W nawiasach było: ja jestem od Chmielewskiego, ja od Natanka, ja od Glassa, ja od Medjugorie, ja od Fatimy, ja od Mszy trydenckiej, ja od Benedykta VI, ja od Piusa itd. itd.

        • Małgorzata pisze:

          Czyli powinniśmy modlić się najpierw o jedność katolików.
          A później o jedność chrześcijan.
          Taki wniosek się nasuwa.

        • Kamilbolt pisze:

          Najwyraźniej Małgorzata.
          „Bo jeśli królestwo jest ze sobą wewnętrznie skłócone, jakże może się ostać?”

  2. Mateusz PWWM pisze:

    Jezusie Synu Dawida! Ulituj się nade mną…

    Zrobiłem taki oto filmik… Powiem szczerze że od początku roku jest jakoś dziwnie ciężko… Ale trwamy… Pozdrawiam całą rodzinę wowitową🙂

  3. Margaret pisze:

    Prosze nie reklamujcie tego co ktos napisze I wymysli, mamy juz tyle sprawdzonych konsekracji, trzymajmy sie tradycji

    • wobroniewiary pisze:

      Nie bardzo rozumiem, nikt nie zmusza. to tylko katolicka informacja
      Jednemu pasuje to, drugiemu co innego
      Lepiej czytać katolickie książki jak „harlekiny”

    • Maria pisze:

      My, czyli członkowie wspólnoty, przez 46 dni przygotowywaliśmy się indywidualnie do zawierzenia Maryi z okryciem płaszczem Matki Bożej z Gwadelupe. Ksiądz (egzorcysta), Boży kapłan, opiekun wspólnoty prosił aby każdego dnia modlić się na Różańcu, ofiarować uczynki miłosierdzia i w miarę możliwości podjąć dzień postu. Zawierzenia dokonaliśmy w święto Zwiastowania NMP 25 marca 2022 roku. Okrycie płaszczem MB polegało na wejściu kilku osób pod płaszcz, a cała wspólnota powierzała je Matce Bożej modląc się jedną tajemnicą Różańca Świętego. 16 lipca jadąc do Strachociny zajechaliśmy do Kalwarii Pacławskiej. Przypadkowo trafiłam na ponowne okrycie płaszczem Matki Bożej z Gwadelupe. Forma modlitwy była taka sama jak we wspólnocie. Matka Boża jest jedna i mogą być różne rodzaje konsekracji.

  4. cav pisze:

    https://www.youtube.com/watch?v=6oVFTfh1It8 polecam na radio wnet pojawilo sie kilka audycji dotyczacych zagrozen zwiazanych z WEF i klausem szwabem.

  5. kasiaJa pisze:

    Wrocławska Inspektoria Towarzystwa św. Franciszka Salezego poinformowała o wydaleniu kolejnego z kapłanów związanych z celebracją tzw. Mszy św. przedsoborowej – ks. Jacka Bałemby.
    „Niniejszym informujemy, że ks. Jacek Bałemba, salezjanin, profes wieczysty i członek Inspektorii Towarzystwa Salezjańskiego Św. Jana Bosko, z siedzibą we Wrocławiu, wyświęcony na prezbitera w 1990 r., z dniem 18 listopada 2022 r. został wydalony z Towarzystwa Św. Franciszka Salezego” – czytamy w komunikacie zamieszczonym przez wrocławskich salezjanów.

    Z komunikatu nie dowiemy się o oficjalnych przyczynach wyrzucenia po ponad 30 latach życia kapłańskiego i zakonnego ks. Jacka Bałemby z jego wspólnoty, przeczytamy za to, że od dnia wydalenia nie wolno mu wykonywać władzy święceń dopóki nie znajdzie biskupa, który przyjmie go do diecezji po odbyciu odpowiedniej próby, zgodnie z postanowieniem kan. 693 KPK, lub przynajmniej zezwoli mu na piśmie na wykonywanie władzy święceń.

    Wrocławska Inspektoria dodaje również, że powyższą informację podaje do publicznej wiadomości „w związku z aktywnością ks. Jacka Bałemby prowadzoną przez niego bez jakiejkolwiek zgody i nadzoru władz kościelnych”.

    Ks. Jacek Bałemba jest kolejnym, choć według nieoficjalnych informacji – nie ostatnim – przypadkiem kapłana wyrzuconego z salezjańskiej wspólnoty za wierność celebracji obowiązującej w Kościele przez blisko 400 lat aż do Soboru Watykańskiego II. tzw. tradycyjnej liturgii trydenckiej.

    Poprzednio wyrzucony został ks. Michał Woźnicki z poznańskiego klasztoru przy ul. Wronieckiej. Kontrowersyjny kapłan skupił wokół siebie grupkę wiernych i jeszcze długo po wydaleniu z zakonu zamieszkiwał w klasztorze, gdzie urządził tzw. kaplicę-celę odprawiając w niej transmitowane w internecie Msze św. w rycie przedsoborowym, której dalszego sprawowania w Kościele odmówili mu salezjanie.

    Sytuacja jaka miała miejsce w poznańskim klasztorze oraz zachowania, jakich dopuszczały się obie strony sporu były poważnym zgorszeniem dla całego, nie tylko lokalnego Kościoła. Pomiędzy wydalonym kapłanem a jego byłymi współbraćmi dochodziło do wielu napięć, gorszących kłótni, przepychanek, a nawet rękoczynów.

    Jeden z poznańskich salezjanów ks. Jacek Bielski rozpylał na ludzi gaz w kaplicy-celi w trakcie sprawowania w niej nabożeństwa, szarpał zgromadzone tam osoby, a nawet jak relacjonował policji Michał Woźnicki miał go kiedyś pobić pałką teleskopową, poważnie raniąc w głowę. Zdjęcia byłego salezjanina z krwawiącą obandażowaną głową obiegły wówczas media w całej Polsce. Nie wiadomo o żadnych konsekwencjach jakie miałyby spotkać z powodu tych skandalicznych czynów ks. Bielskiego.

    W przeciwieństwie do celebracji ks. Woźnickiego, którym towarzyszyła niejednokrotnie szokująca w treści posługa słowa, często agresywna i obrażająca wiele osób, wydalony właśnie ks. Jacek Bałemba w swojej posłudze słowa, zamieszczanej na kanale YouTube – Jacek Bałemba, skupiał się przede wszystkim na merytorycznym wyjaśnianiu tradycyjnej nauki Kościoła w kwestiach moralności, sakramentów czy liturgii.
    https://www.fronda.pl/a/Salezjanie-wyrzucaja-kolejnego-kaplana-Znow-w-tle-Msza-sw-trydencka,210314.html?fbclid=IwAR3FLJm25A-jFvEX9Y6ZmZrun0nyCh6eheQRpTPYUzdtqoEEvI0QrbGMoyo

  6. kasiaJa pisze:

    List abp. Wacława Depo do wiernych ws. ks. Daniela Galusa
    „Miłość i odpowiedzialność za Kościół częstochowski skłaniają mnie, by w Niedzielę Słowa Bożego, a zarazem w Tygodniu Modlitwy o Jedność Chrześcijan skierować do Was to słowo pasterskiej troski”.
    https://www.niedziela.pl/artykul/88220/List-abp-Waclawa-Depo-do-wiernych-ws-ks?fbclid=IwAR2Pg83sXLwo-UNGoF4r-v8wTGvpqHE-pargs0nGbvmsOUIrB5-sXWOM_Wc

    • cav pisze:

      eh chyba nikt tak nie zniszczyl i nie skrzywdzil ksiedza jak ci wszyscy swiezo nawroceni niedojrzali duchowo pseudowyznawcy wpatrzeni w niego jak w swojego guru. wspanialy ksiadz stal sie troche zakladnikiem tych wszystki pokladanych w nim nadzieji i wielkich rzeczy ktorych sie od niego oczekuje. sa tez oczywiscie potezne pienidze a jak sa pienidze to sa tez rozne dziwne postacie gangusy w bialych garniturach oni kury znoszacej zlote jajka w zyciu z rak nie wypuszcza. takie mnie natchnienie naszlo. pustynia czeka.

  7. Maggie pisze:

    Technologia, która uzależnia niszcząc do tego dzieciństwo i relacje z równieśnikami, rodziną oraz otumania. APEL do Ministerstwa w sprawie zakazu „smartfonów” w szkołach. Co za dużo to niezdrowo.
    https://czir.org/szkola-wolna-od-smartfonow-centrum-zycia-i-rodziny-apeluje-do-ministra-edukacji-narodowej/

  8. Monika pisze:

    Przypomnienie: lista zagrożeń duchowych i świadectwa z tym związane.
    Pod każdym hasłem kryje się ciekawy artykuł lub świadectwo.
    https://adonai.pl/zagrozenia/

  9. Monika pisze:

    Agata Weronika pisze na fb:

    Jakże potrzebne nam jest w dzisiejszych czasach szaleństwo zaufania Bogu. W świecie, który oszalał – szaleństwo zaufania. Szaleństwo wiary, że wszystko co do nas przychodzi w Bogu ma swój początek i koniec. Że nikt z wielkich tego świata nie miałby swojej pozycji i władzy, gdyby nie została mu ona dana przez Boga. A dana mu została, aby wypełnił się Boży plan dla świata, którego nie zawsze rozumiemy, a który jest planem ratunkowym, planem ratowania dusz przed śmiercią wieczną.
    Jakże potrzebujemy w każdym najmniejszym wydarzeniu naszego życia doszukiwać się Bożego pouczenia, pytać Boga o to co chce nam przez to wydarzenie powiedzieć i prosić o światło Ducha Świętego oraz pomoc w jego interpretowaniu i przyjmowaniu. Bo często tak bardzo chcemy, aby Bóg do nas mówił, a On wręcz krzyczy przez wydarzenia, przez słowa ludzi, których stawia tam, gdzie pobłądziliśmy, gdzie zapędziła nas nasza samodzielność, miłość własna i zaufanie we własne możliwości. I ściga nas swoimi łaskami, które nie są formą nagrody, dowodem Bożego uznania dla nas, ale wielkim wołaniem o powrót, o trud codziennej współpracy z łaską. O jej przyjmowanie i nie zatrzymywanie dla siebie, ale oddawanie każdej łaski Bogu, aby On ją bronił przed zamysłami szatana, który jak pasożyt, nie mogąc sam niczego stworzyć, pojawia się w miejscu Bożej łaski zastawiając na nią sidła, chcąc ją uwieść i działać jej mocą.
    Jak bardzo potrzeba nam odwracać wzrok od zła, od ludzkich błędów, grzechów i słabości, które szatan z taką skrupulatnością nam objawia, każąc nam się w nie wpatrywać, obserwować je, obnażać je przed innymi, zamiast zakrywać ich wstydliwą nagość płaszczem modlitwy, współczucia, życzliwości, miłości. Jak bardzo potrzebujemy oddawać Bogu nawet cień nadchodzącej myśli, osądzającej i bezlitosnej, niewzruszonej biedą drugiego człowieka, której sami przecież na równi doświadczamy. To właśnie nasze myśli Bóg chce uczynić swoją warownią, miejscem, które będzie całkowicie oddane Jemu, miejscem przyjmowania łaski. Miejscem, w którym będziemy nieustannie w ciągu dnia wyrzekać się szatana i to wyrzeczenie co chwilę powtarzać, mówiąc „nie” myślom zatruwającym nasze serce, duszę, ducha, ciało.
    Jak bardzo potrzeba nam być konsekwentnym w naszym myśleniu, słowach i czynach, w realizacji naszych deklaracji wobec Boga. W codziennym trudzie wewnętrznej i zewnętrznej dyscypliny. Dyscypliny myśli, słów i czynów. Dyscypliny w procesie współpracy z łaską, którą Bóg zsyła jako odpowiedź na nasze wołanie o pomoc, na naszą niemoc. Zauważam ostatnio u wielu osób coś, co można nazwać błogością trwania w niemocy. Sprowadza się ona do słów: Boże ja sam nic nie potrafię, nawet modlić się nie potrafię… I to wyznanie, tak piękne i czyste, jednak nie oddane Bogu jako łaska, której czystość jedynie On może obronić, zostaje przejęte przez szatana i staje się polem jego działania, jego manipulacji prowadzącej do duchowego lenistwa, marazmu, samozadowolenia i samousprawiedliwiania się.
    Jak bardzo świadomość tego wszystkiego jest ważna w świecie pełnym narzekania, biadolenia, utyskiwania, załamywania rąk, pomstowania. W świecie żyjącym w ciągłym napięciu, pretensjach, gniewie, złości, wrogości, agresji toczącej serca ludzi jak najgorsza trucizna. W świecie ludzi o zatrutych sercach, które pod wpływem sączonej w nie trucizny stały się niczym bomba zegarowa, mogąca wybuchnąć z powodu byle impulsu. W świecie ludzi o chorujących oczach, zmienionych gniewem, napięciem, wzajemnymi podejrzeniami, oskarżeniami, pretensjami i lękiem. Chorujących oczach będących obrazem choroby duszy, serca, umysłu i ciała.
    Lekarstwem, prawdziwym lekarstwem na te wszystkie choroby, jest przyjęcie naszego powołania do bycia świętym i nieskalanym przed Bożym obliczem. Lekarstwem jest codzienne dziękczynienie, uwielbienie i zachwyt towarzyszący trudowi codziennego procesu współpracy z łaską. Lekarstwem jest trwanie na modlitwie wdzięczności i uwielbienia, właśnie teraz, w przedsionku nadchodzącego Bożego Królestwa, w przedsionku życia wiecznego, wiecznego szczęścia adoracji, wychwalania Boga, dziękczynienia Bogu, trwania w atmosferze Jego miłości, w całkowitym nią przeniknięciu. Znikając dla siebie, aby trwać w Nim.

  10. Ania G. pisze:

    Możemy wszyscy jako rodzina wowit odbyć te rekolekcje w intencji ojczyzny i nas samych. Taka inicjatywa i tyle osób. Ewa co ty na to?

    • Ada pisze:

      O też jestem za

      • wobroniewiary pisze:

        Zarzucono mi wyżej, że „szukam nowinek”
        A ja przeglądam książkę i np. samo zawierzenie – Modlitwa oddania się Maryi – na koniec to nic innego jak… Modlitwa Jana Pawła II do Matki Bożej z Guadalupe odmówiona w Meksyku, w styczniu 1979 roku, gdy odwiedził Jej bazylikę w czasie pierwszej zagranicznej podróży jako papież 🙂

        • wobroniewiary pisze:

          I inna cenna uwaga z tej książki:
          Czterdziestosześciodniowe przygotowanie do Zawierzenie pod płaszczem Maryi może być przeprowadzone indywidualnie, w parach, rodzinach, grupach czy całych wspólnotach. Pamiętaj, że nie musi ono zostać przeprowadzone w sposób perfekcyjny. Boga cieszą
          nasze starania. Jeśli któregoś dnia nie odmówisz modlitwy albo zachwiejesz się w swoim postanowieniu, pozwól się otoczyć Bożej łasce i uznaniu Boga dla Twoich wysiłków, aby nie dopadło cię zniechęcenie czy poczucie winy. Jeśli chcesz, skorzystaj z Dziennika modlitwy zawierzenia pod płaszczem Maryi, by pogłębić swoje przygotowanie do oddania.
          Najlepiej, jeśli akt oddania się Maryi zakończy się w jedno ze świąt maryjnych lub w Wielką Sobotę – jeśli jest ona częścią Twojej wielkopostnej drogi

          No i jest tu kalendarz terminów – omodlę to i być może zrobimy grupowe zawierzenie

        • Ania G. pisze:

          Tak i jest napisane ile dana grupa (im większa tym lepiej) odmówi różańców,jedna osoba to mało 46 ale taka grupa jak nasza to już sztos💪💪💪

  11. Monika pisze:

    💪👉MOCNE ŚWIADECTWO Marty Przybyły „BOŻY RECYKLING” – Wojownicy Maryi 14.01.2023r

  12. AnnaB pisze:

    Szczęść Boże 🙂
    Ja jestem w połowie tego zawierzenia, ale jeśli tu będzie, to chętnie dołączę 🙂

  13. kris pisze:

    Cierpliwość Michała Archanioła też ma swoje granice ?

    Pewien złodziej próbował ukraść figurę Św. Michała Archanioła z kościoła pod wezwaniem Chrystusa Króla w centrum Monterrey ( Meksyk). Przy przechodzeniu przez balustradę, pośliznął się i miecz z figury Św. Michała Archanioła przebił mu szyję. Przestraszony złodziej z ręką na zakrwawionym gardle biegał po ulicy i tym samym zwrócił uwagę przechodniów,miał jednak problemy z mówieniem, a tym samym nie można było dowiedzieć się: co się stało? Jednak obfitość wydzielającej się krwi spowodowała, że wezwano pogotowie i policję. Po udzieleniu mu pomocy medycznej, przyznał się, że próbował ukraść kosztowności z kościoła, a widząc przy wejściu figurę Michała Archanioła, wydawało mu się, że będzie ona łatwym łupem. Złodzieja czeka teraz proces karny.
    Figura Św. Michała Archanioła wyszła z całego zdarzenia bez szwanku.

  14. Euzebia pisze:

    „Okryci płaszczem Matki Bożej z Guadalupe – objawienia Natty de Anda”
    Rozmowa z Dorotą Popowską, członkinią Apostolatu Różańca Świętego i Płaszcza Matki Bożej z Guadalupe.

    „Okryci Płaszczem Maryi”
    w Czechowicach-Dziedzicach gościliśmy panią Naty de Anda z Meksyku, założycielkę Apostolatu Różańca Świętego i Płaszcza Najświętszej Dziewicy z Guadalupe. Podzieliła się swoim świadectwem i opowiedziała, jak mamy pod otrzymanym z Meksyku płaszczem Matki Bożej modlić się, by wzrastała wiara nasza i innych.

  15. Ania pisze:

    Benedykt XVI przeciwko Komunii świętej dla protestantów. We Włoszech pośmiertnie wydano ostatnią książkę papieża

    W piątek we włoskich księgarniach pojawiła się wydana pośmiertnie ostatnia książka Benedykta XVI. Jest to zbiór tekstów, napisanych już po abdykacji ze Stolicy Apostolskiej. Papież-emeryt sprzeciwiał się w niej m.in. udzielaniu Komunii świętej protestantom, co dziś jest jednym z postulatów niemieckiej Drogi Synodalnej.

    Najnowsza i ostatnia książka Benedykta XVI to zbiór artykułów publikowanych już wcześniej w różnych czasopismach, ale również nowych tekstów, które dotychczas nie ujrzały światła dziennego. Co ciekawe, Benedykt XVI prosił, aby książka ukazała się już po jego śmierci. Papież-emeryt zdecydowanie sprzeciwia się w niej tzw. interkomunii, czyli udzielaniu Komunii świętej protestantom. W obszernej analizie Benedykt XVI wykazuje, że protestancka Wieczerza tylko pozornie przypomina katolicką Eucharystię.

    https://pch24.pl/benedykt-xvi-przeciwko-komunii-swietej-dla-protestantow-we-wloszech-posmiertnie-wydano-ostatnia-ksiazke-papieza/

  16. wobroniewiary pisze:

    Czytam i jestem w szoku…..

    Zmarły 31 grudnia zeszłego roku emerytowany papież Benedykt XVI napisał po rezygnacji z urzędu, że w swojej ojczyźnie był celem „furii” i „słownych ataków” ze strony przeciwników. Wspomina o „klubach” homoseksualnych w seminariach i biskupach odrzucających tradycję katolicką

    We Włoszech ukazała się książka „Co to jest chrześcijaństwo”, która jest zbiorem nieznanych dotychczas tekstów napisanych przez Josepha Ratzingera w okresie po jego ustąpieniu w lutym 2013 roku.

    W przytoczonym w książce liście Benedykt XVI sam wyjaśnił, pisząc w maju 2022 roku: „Ten tom, który zawiera teksty napisane przeze mnie w klasztorze Mater Ecclesiae, ma zostać opublikowany po mojej śmierci”. Teksty powstały w jego rezydencji w Ogrodach Watykańskich, gdzie mieszkał prawie 10 lat

    (…) „Może warto podkreślić fakt, iż w niemałej liczbie seminariów studenci przyłapani na czytaniu moich książek byli uznawani za nienadających się do kapłaństwa. Moje książki były ukrywane jako literatura szkodliwa i były czytane tylko w ukryciu” – napisał emerytowany papież

    (…) „W jednym z seminariów w południowych Niemczech kandydaci do kapłaństwa i kandydaci do duszpasterskich urzędów świeckich mieszkali razem. Podczas wspólnych posiłków seminarzyści byli razem z tymi pracownikami, którym towarzyszyły żony i dzieci, a w niektórych przypadkach także narzeczone. Taki klimat w seminarium nie mógł pomóc formacji kapłańskiej”- dodał.

    Benedykt XVI podał też przykład biskupa, wcześniej rektora seminarium, który „obiecał seminarzystom pokazać filmy pornograficzne, przypuszczalnie z takim zamiarem, by uczynić ich odpornymi na zachowania sprzeczne z wiarą”

    https://www.tvp.info/65784658/wydano-szokujace-wspomnienia-benedykta-xvi-papiez-chcial-by-ukazaly-sie-po-jego-smierci

    • Marta pisze:

      Bardzo cierpiał… zapomniałam o tym. Zrobili to celowo z wielką premedytacją. Płakać się chce..

      • cav pisze:

        trzeba uwazac z interpretacja tego nagrania. mam wrazenie ze w pewnym momencie sam Benedykt sie pogubil bo reke wystawial jakby sie wital lub przedstawial. kardynalowie nie wiedzieli jak sie zachowac. Pamietajmy ze Ci „zli” zawsze dzialaja po ciuchu a nie w swietle kamer. przed kamerami udaja dobrych.

      • Maggie pisze:

        Były wtedy, tzn w tamtym czasie, komentarze, które na żywo wskazywały właśnie na ten przejmujący chłód … Teraz zaś, po sporym czasie od tej wizyty i do tego po śmierci BXVI , trudno wymazać tamto wrażenie i to co „media pokazywały to i oczy widziały”, zwłaszcza, że „reformatorzy Ewangelicznych zasad życia” mają się w Niemczech chyba jeszcze lepiej niż kiedykolwiek, a nieposłuszeństwo Kościołowi w tym kraju ma swoją „tradycję”.
        Myślę, że ten filmik ukazuje wystarczająco dużo … aby rozumieć wiele spraw i niedomówień, które nadal trzeba polecać Matce Kościoła.

    • Goga pisze:

      Tutaj jest i Nasz biskup z Polski, jeśli się nie mylę… Też ręki nie podaje. To bardzo przykre.
      Bardzo chciałabym być przykryta płaszczem Maryi z Guadelupe.To moje marzenie.

  17. Mzz pisze:

    Proszę o modlitwę za mnie, mamy trudny czas, skończyły się pieniądze,są duże dlugi, nawet butla z gazem dzisiaj sie skończyła… Bóg zaplac .

  18. Betula pisze:

    Litania do Matki Bożej Guadalupe okrywającej płaszczem
    (do użytku prywatnego);

    Kyrie eleison
    Chryste eleison
    Kyrie eleison
    Chryste usłysz nas
    Chryste wysłuchaj nas,
    Ojcze z Nieba Boże, zmiłuj się nad nami
    Synu Odkupicielu świata Boże, zmiłuj się nad nami
    Duchu Święty Boże, zmiłuj się nad nami
    Święta Maryjo Matko Boża z Guadalupe, módl się za nami
    Najświętsza Panienko okryta Królewskim płaszczem, módl się za nami
    Najświętsza Panienko, która powiedziałaś do Indianina Juan Diego, że jest w połach Twojego płaszcza, módl się za nami,
    Matko Boża okrywająca nas gwiaździstym płaszczem cały świat,
    Ochraniająca nas swym płaszczem od niebezpieczeństw,
    Zasłaniająca nas swym płaszczem od złego ducha,
    Odganiająca swym płaszczem demony niszczące naszą wiarę,
    Odganiająca swym płaszczem demony niszczące nasze dusze i zdrowie,
    Odganiająca swym płaszczem demony niszczące dzieci, rodziny, kapłanów i Kościół,
    Błogosławiona Roso spływająca na nasze dusze,
    Niepokalany deszczu łask spływający na nas,
    Strumieniu Żywej Wody odradzający w nas życie wieczne,
    Morze Łask i błogosławieństw zanurzająca nas w Bogu,
    Czysta kryształowa wodo lecząca nasze rany,
    Rzeko światła niosąca Chrystusa,
    Oceanie miłości miłosiernej wskrzeszająca w nas życie wieczne,
    Błogosławiona Matko, opiekunko chorych, opuszczonych i samotnych,
    Okrywająca Królewską szatą cały odkupiony świat,
    Niepokalana Panienko z Meksyku depcząca głowę węża,
    Znaku z Apokalipsy z Nieba nam dany,
    Matko Miłosierna ratująca przez swoja szatę dusze od piekła,
    Współczująca opiekunko uzdrawiająca chorych ludzi i chory świat, módl się za nami

    Matko życia zawsze przy nas obecna, wstawiaj się za nami
    Maryjo okrywająca nas płaszczem,, tak jak okrywałaś swego Syna gdy się narodził,
    Maryjo okrywająca nas płaszczem, tak jak okrywałaś małego Jezuska, gdy uciekałaś z Nim do Egiptu,
    Maryjo okrywająca nas płaszczem, tak jak okrywałaś Jezuska idąc z Nim przez pustynie,
    Maryjo okrywająca nas płaszczem, tak jak okrywałaś Jezuska gdy spał pod gołym niebem w drodze powrotnej do Nazaretu,
    Maryjo okrywająca nas płaszczem, tak jak okrywałaś Jezusa szatą uszytą przez Ciebie gdy nauczał apostołów,
    Maryjo okrywająca nas płaszczem, tak jak okryłaś Jezusa płótnem po zdjęciu Go z krzyża,
    Maryjo okrywająca nas płaszczem, tak jak okryłaś płaszczami Apostołów, które własnoręcznie uszyłaś,
    Maryjo okrywająca swym płaszczem wszystkich, którzy odeszli od Kościoła, by przez łaskę modlitwy za nich zostali ocaleni od potępienia,
    Maryjo okrywająca swym płaszczem wszystkich żyjących na ziemi, by pozyskać ich dla Chrystusa,
    Maryjo okrywająca swym gwiaździstym płaszczem uzdrowienia i ochrony cały świat, ratuj nas i módl się za nami.

    źródło:
    Apostolat Różańca świętego Najświętszej Dziewicy z Guadalupe
    http://rozaniec-guadalupe.pl

  19. agicam pisze:

    https://zrzutka.pl/bus-parafialny-dla-kazachstanu
    kto może niech wspomoże tę zrzutkę dla kapłanów w Kazachstanie. Jest bardzo słaby odzew i mało kto o niej wie…

  20. Maggie pisze:

    Wylosowałam na Patronkę 2023r Maryję, Matkę Pocieszycielkę Strapionych, więc z uwagi na problem @Mzz i podobnych oraz innych strapień, chociaż dziś dodatkowo odmawiam:

    Do Pocieszycielki Strapionych:

    Litania do Wenantego Katarzyńca z błogosławieństwem (z Któż jak Bóg !): https://youtu.be/JV4kYVFaPTg

  21. Andrzej K pisze:

    Ciekawy film na ph24 o artykule ś. p. kardynała Pella polecam do obejrzenia

  22. Maggie pisze:

    Ważne dla wzmocnienia odporności i młodości – w zdrowym ciele zdrowy duch: gdy stosujemy leki z Bożej apteki.
    Tu link o działaniu leczniczym miodu – ale takiego „niespapranego dodatkami”, chyba też niepasteryzowanego, bo nie poddanego „obróbce termicznej”:

  23. jarek pisze:

    Poproszę bardzo o modlitwę w intencji udanej operacji nowotworowej kolegi Tomka oraz wsparcie duchowe dla jego rodziny z trójką dzieci. Bóg zapłać

  24. Monika pisze:

    Smacznego! Przepraszam wszystkich, którzy akurat w tym momencie spożywają posiłek ale musicie wiedzieć czym będziemy żywieni od 24 stycznie tego roku.
    https://wprawo.pl/w-ramach-walki-o-klimat-bedziemy-jedli-owady-ke-zezwolila-na-dodawanie-proszku-ze-swierszczy-do-produktow-spozywczych

    Od wtorku (24.01.2023) w państwach Unii Europejskiej będzie można dodawać proszek ze świerszczy do produktów spożywczych. Rozporządzenie w tej sprawie wydała Komisja Europejska, która przyznała firmie Cricket One Co. Ltd prawo do wprowadzenia na rynek nowej żywności w postaci częściowo odtłuszczonego proszku otrzymanego z całego Acheta domesticus (świerszcza domowego).

    Proszek przeznaczony jest do stosowania w wieloziarnistym chlebie i bułkach, krakersach i paluszkach chlebowych, batonach zbożowych, suchych premiksach do wypieków, herbatnikach, suchych nadziewanych i nienadziewanych produktach na bazie makaronu, sosach, przetworzonych produktach ziemniaczanych, daniach na bazie roślin strączkowych i warzyw, pizzy, produktach na bazie makaronu, serwatce w proszku, analogach mięsa, zupach i koncentratach zup lub w zupach w proszku, przekąskach na bazie mąki kukurydzianej, napojach piwopodobnych, czekoladowych wyrobach cukierniczych, orzechach i nasionach oleistych, przekąskach innych niż chipsy oraz przetworach mięsnych, przeznaczonych dla ogółu populacji.

    Proszek ze świerszcza otrzymywany jest po serii kroków obejmujących 24-godzinny okres wstrzymania podawania pokarmu, aby umożliwić owadom wydalenie treści pokarmowej, uśmiercenie owadów przez zamrożenie, mycie, obróbkę cieplna, suszenie, ekstrakcję oleju (wyciskanie mechaniczne) i mielenie.

    W ramach etykietowania produktów spożywczych zawierających proszek ze świerszczy zamieszczona będzie informacja o tym składniku (pod nazwą „częściowo odtłuszczony proszek z Acheta domesticus (świerszcza domowego)”) oraz informacja, że może on powodować reakcje alergiczne u konsumentów, u których stwierdzono alergię na skorupiaki, mięczaki i produkty z nich uzyskane oraz na roztocza kurzu domowego.

    Cricket One to wietnamska firma, która chwali się realizacją aż czterech celów zrównoważonego rozwoju. Produkcja proszku ze świerszczy ma być metodą na: walkę z biedą, walkę z głodem, odpowiedzialną konsumpcję i produkcję oraz działaniem na rzecz klimatu. Jak informuje firma na swojej stronie internetowej: Białko ze świerszcza nie szkodzi planecie. Ma to też być białko dla nowoczesnego świata. Mottem firmy jest „Nakarmić przyszłość”.

    W ramach nowego, wspaniałego świata będziemy jedli robaki, a większość konsumentów nawet się nie zorientuje, że zajadając chipsy i paluszki chlebowe je zmielone świerszcze. Smacznego.

    Źródło informacji: Rozporządzenie wykonawcze Komisji UE 2023/5 z 3 stycznia 2023 roku

    • Małgorzata pisze:

      Uwaga!!! Tylko nikt nie powiedzial ze oprocz obrzydzenia, ktore wzbudzaja insekty, ich pancerz z chityny jest nie do strawienia dla czlowieka.

      https://zywienie.abczdrowie.pl/rewolucja-kulinarna-superfood-ze-swierszczy-juz-wkrotce-trafi-do-polski

    • eska pisze:

      Tak dla przypomnienia, to już dawno mamy możliwość spożywania żywności z dodatkiem czegoś z owada 😕 :
      https://fit.poradnikzdrowie.pl/diety-i-zywienie/co-jesz/koszenila-e120-czy-ten-barwnik-jest-szkodliwy-w-jakich-produktach-wystepuje-aa-o7Rj-81hR-7D7s.html
      A obecnie co się zaczyna? Widziałam nagranie w internecie, jak w jakimś zachodnim programie TV celebryci zajadali nie mąkę gdzie przynajmniej nie widać, z czego to), a całe robale udając delektowanie się ich smakiem, a także zachęcając do takiego jedzenia występujące w programie dzieci. 🤢
      Będzie się działo.

      • Małgorzata pisze:

        Tak na marginesie: jeśli dobrze pamiętam to Jan Chrzciciel żywił się miodem i szarańczą.

      • Kamilbolt pisze:

        Podpowiedź:
        „Arka Przyszłości: Snowpiercer” z Evansem w roli głównej.

        Tak długo, jak administracji systemu tego świata udaje się różne ostrzeżenia i plany sprowadzać do roli taniej rozrywki i wprowadzać je tylnymi furtkami, tak długo będziemy dymani w tyłek i to na własne życzenie.

        Ech, gdyby tylko ludzkość się ocknęła, co nam zrobiono i co jeszcze chcą nam niektórzy zrobić, to jutro mielibyśmy francuską wiosnę ludów w wersji globalnej. Elita zresztą dobrze wie o tym.

        • wobroniewiary pisze:

          Kamil:
          – przeczytaj tytuł wpisu
          – i przeczytaj swoje słowa „tak długo będziemy dymani w tyłek…”

          Sorry, ale zgrzyt taki, że aż zęby bolą….

        • Kate pisze:

          Obrażamy sobie elity i myślimy, że gdyby ich zabrakło to życie stałoby się lepsze… Guzik prawda. Elity są takie, jak reszta społeczeństwa. A spora część z nas (Polaków/Niemców/Amerykanów itd.) jest chciwa, chytra, wpada w pychę i dogadza sobie kosztem innych ludzi i całego stworzenia. Nie mówiąc o braku kultury i zdziczeniu obyczajów. I to nie jest przecież tak, że coraz to nowe fatałaszki, meble z Ikei i smartfony są kupowane bo złe elity przystawiają nam pistolet do głowy. Albo że niektórzy codziennie wcinają burgery bo Klaus Schwab czy ktoś tam im każe. Oczywiście, jesteśmy narażeni na reklamy, ale zawsze można je wyłączyć – w końcu mamy od Pana Boga wolną wolę i rozum (przynajmniej osoby w wieku 30 lat i więcej, które nie wyrastały ze smartfonem w ręku). A że spora część nie wyłącza i poddaje się hedonizmowi bo tak jest łatwiej i wygodniej… no to przyjdzie kara. Nie wiem czy za hedonizm sam w sobie, ale pewno za idące za nim grzechy. Ostatnio spędziłam trochę czasu na zachodzie (głównie Austria, trochę Francja) i naoglądałam się naprawdę upiornych i często blużnierczych obrazków. Na chwilę obecną nie widzę żadnej innej możliwości nawrócenia dla tych ludzi (i znowu – zawsze znajdą się chlubne wyjątki) niż dociśnięcie ich cierpieniem. Wcinanie robaków, siedzenie bez prądu czy wojna brzmią strasznie i wywołują wiele bólu, ale czy utrzymanie statusu quo nie jest gorsze? Ile dusz idzie na teraz zatracenie, bo za życia czuły się bezkarne i nie widziały powodu do zmiany? Wprowadzane złe i niekorzystne projekty są dla naszych narodów szansą na obudzenie się. A że przy okazji będą cierpieć niewinni? Owszem, to przykre, ale ile z nas cierpiało jako dzieci z powodu złych relacji w rodzinie? Ilu szlachetnych chłopaków idzie na front ramię w ramię z tymi niezbyt szlachetnymi? Idealnie sprawiedliwy sąd to dopiero po śmierci, a tutaj na ziemi, niestety, często działa sprawiedliwość zbiorowa.

        • Kamilbolt pisze:

          Przepraszam, jeśli poczuliście się urażeni – ale tak ze mną bywa, gdy piszę od serca i targają mną sprzeczne emocje z powodu tych spraw dziejących się pod słońcem.
          Ale czyż z drugiej strony są wśród nas tacy, którzy nie bywają lub nigdy nie byli wzburzeni działaniami polityków?

  25. Betula pisze:

    Przed nowenną do Matki Bożej Gromnicznej

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s