Ks. Piotr Glas: „Noc Bluźnierstw”. Czy rzeczywiście „za dużo ksiądz mówi o piekle”? Czas triumfu Maryi!

Ks Piotr Glas odpowiada na najtrudniejsze i najbardziej gorące kwestie, z którymi mierzą się dziś świat, Kościół i chyba każdy wierzący. Wyjaśnia, jak rozpoznać nowe „herezje” i bluźnierstwa wiernych i duchownych: odejście od głoszenia Ewangelii, otwarcie na świeckie prądy i idee oraz podejmowane za wszelką cenę próby pojednania chrześcijaństwa ze światem.

Co to właściwie dzisiaj znaczy „być letnim”?

Widzimy to w Kościele. Często pływamy w mętnej wodzie, nie widzimy problemów, jesteśmy uśpieni i zastraszeni. Przestaliśmy nawracać, prowadzić ludzi do Chrystusa. Kapłani nie zadają sobie dzisiaj pytań o to, jakie charyzmaty otrzymali od samego Chrystusa – przede wszystkim w sakramencie kapłaństwa. Kapłan jest szafarzem darów, które już są w niebie. Wielu z nas nie posługuje ogniem Ducha Świętego. Przestaliśmy zapalać w ludziach wiarę i obecnie mamy ogromny problem. Tracimy młodych, nie zatrzymujemy w kościołach starszych. Nie wymagamy już od ludzi, a przecież nawrócenie to trudna droga, która domaga się poświęcenia, ofiary i duchowej walki.

Kościół przestał nazywać rzeczy po imieniu?

Powiedzmy szczerze: przestał demaskować zło. Strach przed opinią świata kompletnie nas sparaliżował. Wkrada się do Kościoła coraz więcej kłamstw, które niejednokrotnie przechodzą w świętokradcze bluźnierstwa. Komunia Święta należy się już prawie każdemu, nawet niewierzącemu, nie wolno nawracać muzułmanów, buddystów czy żydów, bo ponoć, jak już się oficjalnie naucza, wolą Boga jest pokojowe współistnienie wielu religii. Synodalność, która miała być rzekomo odpowiedzią na bolączki współczesnego Kościoła, sprowadza się jak dotąd do postulatu akceptacji grzechu, homoseksualizmu, rozwodów, kapłaństwa kobiet. W ostatni weekend października 2022 roku irlandzki ksiądz katolicki z diecezji Kerry, o. Sean Sheehy, wyraził w homilii potępienie aborcji, aktów sodomicznych, antykoncepcji i transpłciowości, a na końcu stwierdził, że grzechy śmiertelne zaprowadzą nas do piekła. Jego biskup, Ray Browne, potępił to wystąpienie pod naciskiem mediów i opinii publicznej, mówiąc, że nie reprezentowało ono stanowiska chrześcijańskiego i nie było zgodne z nauczaniem Biblii i Kościoła. Biskup skłamał w żywe oczy, a o. Sean został zawieszony. Czy widzimy, co tak naprawdę się dzieje w Kościele i co rozwija się w zastraszającym tempie? Przecież ten biskup skłamał co do prawd chrześcijańskiego nauczania i w obawie o własną skórę publicznie poparł grzech! Trwamy w mroku bluźnierstw przeciwko Stwórcy, a szatan jak lew ryczący krąży, czekając, by nas pożreć. Demon wspomnianego potępionego ks. Garandieu mówił: „Biada, biada… nauczanie idące z duchem czasu. Biada kapłanom, którzy nie mówią tego, co powinni mówić, którzy nie żyją tym, czym powinni żyć, i swoją nauką sprowadzają wiernych na fałszywe ścieżki. […] Wszyscy ci księża zapominają, że potrzeba pewnych rzeczy, aby ten Ojciec świateł znów wziął w ramiona upadłych. Oczywiście, przyjmuje ich z powrotem, ale potrzeba żalu za grzechy, spowiedzi i postanowienia poprawy, a także zadośćuczynienia. Jeśli mam się nawrócić, najpierw muszę zejść z tych dróg grzechu, które prowadzą mnie do zguby”.

Tu wracamy znów do zarzutów wobec księdza:
za dużo ksiądz mówi o piekle

Jeśli jako kapłani nie zaczniemy demaskować zła, nigdy nie ujawnimy jego prawdziwej natury, tym samym nie ma mowy o oczyszczeniu Kościoła i wyjściu z kryzysu. To nie sympozja lub liczba „gadających głów”, ale nasza osobista odwaga może zmienić ten stan rzeczy. Szatan zdemaskowany zaczyna się wściekać, ujawnia swoje prawdziwe oblicze. Te wszystkie bluźnierstwa, które dzisiaj szerzą się w Kościele, są przecież często przedstawiane jako coś dobrego. Grzech ciężki nie jest już złem, zerwaniem więzi z Bogiem, ale tylko ludzką przypadłością, do której Kościół musi się dostosować i ją zaakceptować, a nawet już oficjalnie popierać i przedstawiać jako dobro.
Jeśli tego kłamstwa nie obnażymy, nie nazwiemy po imieniu, to ukryte zło będzie jak rozwijający się nowotwór, poprowadzi wielu na zatracenie. Czy w tym miejscu możemy powiedzieć, cytując św. Augustyna, że większość ludzi idzie do piekła? Ostatnio w środowiskach kościelnych w Polsce rozgorzała wielka dyskusja na ten temat.
Czyżby św. Augustyn przesadził? A jak się to ma do słów Jezusa: „Jeżeli się nie nawrócicie, wszyscy tak samo zginiecie” (por. Łk 13, 3)?
Pamiętam taką sytuację: pewien parafianin przyprowadził do mnie swoją siostrę, twierdząc, że potrzebuje ona uwolnienia. Siedzimy sobie w zakrystii, rozmawiamy i ona mówi mi, że tak naprawdę nie wie, po co w ogóle ją tutaj zaciągnięto. Przecież wszystko u niej w porządku: regularnie się spowiada, przystępuje do Komunii Świętej, jeździ na pielgrzymki. I rzeczywiście: rano była Msza Święta, pomodliliśmy się, ona przystąpiła do komunii. Normalnie wyglądający człowiek. Ale coś mnie tknęło i kiedy usiedliśmy znowu do rozmowy, powiedziałem jej prosto w oczy: „Jesteś, kobieto, opętana”. I nagle posypały się w moim kierunku straszliwe przekleństwa.  Wyzywała mnie od najgorszych. Zmiana nastąpiła w jednej chwili. Od razu rzuciła się na mnie z pięściami; na szczęście blisko stał jej brat, który zdołał ją złapać. No i od tego momentu to pozornie dobre życie się skończyło. Nie było już Mszy Świętej, Komunii Świętej czy spowiedzi. Demon pokazał swoje prawdziwe oblicze.
Dlatego nazywanie rzeczy po imieniu jest potrzebne, a nawet obowiązkowe. Choćby za cenę oskarżeń o radykalizm (…)

O znakach nadchodzącego oczyszczenia

(…) Trzeci znak nadchodzącego oczyszczenia to rozłam w Kościele. Maryja zapowiada, że biskup wystąpi przeciwko biskupowi, a kardynał przeciwko kardynałowi. To, co słyszy ks. Gobbi, przypomina orędzie z Akity, o którym już wcześniej mówiliśmy

Tak, ale mówiąc o rozłamie, Maryja wyraźnie wskazuje winowajcę. Mówi do ks. Gobbiego, że dzieje się tak, ponieważ szatan zdołał wtargnąć między duchownych, „rozdzierając drogocenną więź ich wzajemnej miłości”*. „Obecnie […] mój przeciwnik – notuje słowa Maryi ks. Gobbi – zdołał swoimi oparami zaciemnić również światło […] Boskiego przywileju [jedności wewnętrznej]”**.
Tu chodzi zatem nie o jakąś wzajemną antypatię pomiędzy kapłanami, lecz o konkretny plan szatana, skierowany przeciwko samej modlitwie Chrystusa: „Aby byli jedno”, a którego ostatecznym celem jest oczywiście zniszczenie Kościoła.
Ten odrażający diabelski swąd, którego widocznym efektem są właśnie głębokie podziały w Kościele, jest przemyślnym, piekielnym zamiarem wymierzonym przeciwko chrześcijaństwu. I trzeba przyznać, że ten plan się, niestety, udaje. Nie ma dzisiaj dużego poczucia wspólnoty pośród kapłanów. Może jest koleżeństwo, czasem spędzanie razem wolnego czasu w bliższym gronie, ale to nie znaczy, że wspieramy się i umacniamy duchowo.
Sami ludzie nie pomagają i dzielą nas jeszcze na tych od tradsów, od neonów czy charyzmatycznych duchaczy. Jedni z nas są prawowierni, inni posoborowi heretycy. Czy tego właśnie chce Duch Święty? Nie! Ale szatan tak. Dziel i rządź, jak tylko się da. (…)

Fragment wywiadu pochodzi z książki „Noc bluźnierstw. W oczekiwaniu na świt”, ks. Piotr Glas w rozmowie z Krzysztofem Gędłkiem, Wydawnictwo Esprit

*****
Z nadzieją w przyszłość – czas triumfu Maryi
I jeszcze jeden mały fragment z tej książki (z moim powyższym podtytułem)

Dwudziestowieczna węgierska mistyczka, s. Maria Natalia Magdolna, zapisała niezwykłe słowa Matki Bożej opisujące triumf Niepokalanego Serca Maryi: „Kiedy szatan już niemal się upewni, że odniósł zwycięstwo, kiedy przeciągnie na swoją stronę większość dusz, kiedy w swojej pysze i bezmiernej dumie uwierzy, że zdoła zniszczyć dobro i całe Boże stworzenie, nie wyłączając dusz, kiedy światło wiary będzie się tliło jedynie w nielicznych duszach, ponieważ słabi zawsze łatwo ulegali intrygom Złego, wtedy miłosierdzie i łaska Boga ostatecznie zatriumfują. Kłamstwo przestanie istnieć, a Boży pokój zacznie się szerzyć na świecie”*. Dalej czytamy: „Niebawem zło zostanie zgładzone w złoczyńcy, grzech zostanie zgładzony w grzeszniku. Na przykład w człowieku zawistnym zgładzona zostanie zawiść . W chwalebnej erze maryjnej będziemy niemal wolni od grzechu. Nie wiadomo, jak długo potrwa ta szczęśliwa epoka – może czterdzieści lat, może pięćdziesiąt, a może znacznie dłużej. Bóg tchnie w człowieka cuda i nowe łaski, napełni go Bożą świętością. Nasza skłonna do zła natura będzie odtąd ciążyć ku dobru.
Szatan zostanie spętany, zło, które gnieździ się w człowieku, obumrze i zamieszka w nas Jezus. Łaska rozleje się w ciszy, potajemnie, i przepełni wszystkich ludzi”*. Jak wynika z zapisków tej mistyczki, która na Węgrzech odegrała znaczącą rolę w szerzeniu nabożeństw pokutnych po drugiej wojnie światowej, czas triumfu Maryi będzie jakby odrębną epoką. Chodzi więc tutaj nie o pokój polityczny, ale o Boży porządek. Nie będzie miejsca na grzech, a szatan przestanie działać na pewien czas. Oczywiście triumf Niepokalanego Serca będzie poprzedzał ponowne przyjście Chrystusa, co też jest dla nas ważne, dlatego że po czasach ucisku nadejdzie jeszcze tu, na ziemi, czas absolutnie wyjątkowy, gdy Maryja odniesie zwycięstwo. Wydaje się, że będzie to jakiś rodzaj przedsionka nieba, naprawdę niezwykły okres ładu i odnowy Kościoła. Bo pamiętajmy, że Maryja jest Matką Kościoła, a zatem nie pozwoli, aby Jej Kościół zginął. Dzisiaj być może trudno nam jest sobie to wszystko wyobrazić, bo płyniemy statkiem po bardzo wzburzonym morzu, brakuje nawet kapitana, który by znał kierunek, w jakim należy płynąć, a wszystkie urządzenia nawigacyjne jakby przestały działać poprawnie.
Krótko mówiąc – po ludzku nie mamy na kim się oprzeć, czemu zaufać. I dlatego właśnie teraz musimy mieć wielką mądrość i odwagę, by w tym zamęcie i chaosie spojrzeć w niebo i tam zobaczyć najjaśniejszą gwiazdę – Maryję, która nas pewnie przeprowadzi do bezpiecznego portu.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Pomoc duchowa. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

74 odpowiedzi na „Ks. Piotr Glas: „Noc Bluźnierstw”. Czy rzeczywiście „za dużo ksiądz mówi o piekle”? Czas triumfu Maryi!

  1. wobroniewiary pisze:

    Do codziennego odmawiania

    Boskie Serce Jezusa, ofiaruję Ci przez Niepokalane Serce Najświętszej Maryi Panny wszystkie modlitwy, sprawy, prace i krzyże dnia dzisiejszego jako wynagrodzenie za grzechy moje i całego świata. Łączę je z tymi intencjami w jakich Ty ofiarowałeś się za nas na krzyżu i ofiarujesz się codziennie na ołtarzach całego świata. Ofiaruję Ci je za Kościół katolicki, za Ojca Świętego, a zwłaszcza na intencję miesięczną, oraz na intencję misyjną, jako też na intencje dziś potrzebne. Pragnę też zyskać wszystkie odpusty jakich dostąpić mogę i ofiaruję Ci je za dusze w czyśćcu. Amen

    Do codziennego odmawiania przez niewolników NMP:

    Ja, N…, grzesznik niewierny, odnawiam i zatwierdzam dzisiaj w obliczu Twoim śluby Chrztu Św. Wyrzekam się na zawsze szatana, jego pychy i dzieł jego, a oddaję się całkowicie Jezusowi Chrystusowi, Mądrości wcielonej, by pójść za Nim, niosąc krzyż swój po wszystkie dni życia.
    Bym zaś wierniejszy Mu był, niż dotąd, obieram Cię dziś, Maryjo, w obliczu całego dworu niebieskiego za swą Matkę i Panią. Oddaję Ci i poświęcam jako niewolnik Twój, ciało i duszę swą, dobra wewnętrzne i zewnętrzne, nawet wartość dobrych moich uczynków, zarówno przeszłych, jak obecnych i przyszłych, pozostawiając Ci całkowite i zupełne prawo rozporządzania mną i wszystkim bez wyjątku co do mnie należy, według Twego upodobania, ku większej chwale Boga w czasie i wieczności.

    Módlmy się za siebie nawzajem, przyzywając opieki św. Michała Archanioła

    Święty Michale Archaniele wspomagaj nas w walce a przeciw niegodziwości i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Oby go Bóg pogromić raczył, pokornie o to prosimy, a Ty, Wodzu niebieskich zastępów, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła. Amen!
    Święty Michale Archaniele, który w brzasku swego istnienia wybrałeś Boga i całkowicie oddałeś się spełnianiu Jego świętej woli. Wstaw się za mną do Stwórcy, abym dzisiaj, za Twoim przykładem, na początku nowego dnia, otwierając się na działanie Ducha Świętego, w każdej chwili dawał się Bogu, wypełniając z miłością Jego świętą wolę. Niech razem z Tobą wołam bez ustanku: Któż jak Bóg! Przez Chrystusa Pana naszego. Amen
    Święci Aniołowie i Archaniołowie – BROŃCIE NAS I STRZEŻCIE NAS. AMEN!

    Módlmy się o ochronę dla siebie i swoich bliskich

    „Zanurzam się w Najdroższej Krwi naszego Pana Jezusa Chrystusa. Krwią Jezusa pieczętuję wszystkie miejsca w moim ciele, poprzez które duchy nieczyste weszły, lub starają się to uczynić. Niech spłynie na mnie, Panie, Twoja Najdroższa Krew, niech oczyści mnie z całego zła i z każdego śladu grzechu. Amen!”

    „Panie, niech Twoja Krew spłynie na moją duszę, aby ją wzmocnić i wyzwolić, – na tych wszystkich, którzy dopuszczają się zła, aby udaremnić ich wysiłki i ich nawrócić – a na demona, aby go powalić.”

    Modlitwa na cały rok

    Jezu, Maryjo, Józefie – kocham Was, ratujcie dusze! Święta Rodzino opiekuj się moją rodziną i uproś nam wszystkim pokój na świecie. Amen!
    Matko Boża Niepokalanie poczęta – broń mnie od zemsty złego ducha!

    Modlitwa do św. Józefa pochodząca z 1700 roku

    „Chwalebny Patriarcho, Święty Józefie, w którego mocy jest uczynienie możliwym tego, co niemożliwe, spiesz mi na pomoc w chwilach niepokoju i trudności. Weź pod swoją obronę sytuacje bardzo poważne i trudne, które Ci powierzam, by miały szczęśliwe rozwiązanie. Mój ukochany Ojcze, w Tobie pokładam całą ufność moją. Niech nie mówią, że przyzywałem Ciebie na próżno, a skoro z Jezusem i Maryją możesz wszystko uczynić, ukaż mi, że Twoja dobroć jest tak wielka, jak Twoja moc. Amen”

    Akt oddania Jezusowi, podyktowany mistyczce siostrze
    Marii Natalii Magdolnej z obietnicą 5-ciu łask


    Owe pięć obietnic: „Wbrew pozorom żaden z ich krewnych nie pójdzie do piekła, ponieważ w chwili, gdy ich dusza odłączy się od ciała, otrzymają łaskę doskonałej skruchy. Jeszcze w dniu ofiary wszyscy zmarli członkowie ich rodzin zostaną uwolnieni z czyśćca. W chwili śmierci będę u ich boku i omijając czyściec, zaprowadzę ich dusze przed oblicze Trójcy Przenajświętszej. Ich imiona wyryją się w Sercu Jezusa i w moim Niepokalanym Sercu. Poprzez swoją ofiarę, połączoną z zasługami Chrystusa, uchronią wiele dusz przed wiecznym potępieniem, a wielu innym będą świadczyć dobro aż do końca świata”.

    „Mój słodki Jezu, w obecności trzech Osób Trójcy Przenajświętszej, Twojej Świętej Matki oraz całego dworu niebieskiego, w łączności z intencjami Twojego Przenajświętszego Eucharystycznego Serca i Niepokalanego Serca Maryi, ofiarowuję Ci całe moje życie, wszystkie moje Msze Święte, wszystkie Komunie, dobre uczynki, ofiary i cierpienia. Łączę je z zasługami Twojej drogocennej Krwi oraz śmierci na krzyżu – dla uczczenia Trójcy Przenajświętszej, dla zadośćuczynienia za zniewagi, jakich doznał od nas Bóg, dla jedności Kościoła – naszej świętej Matki, dla księży, dla dobrych powołań kapłańskich, dla wszystkich dusz aż do końca świata. Przyjmij, o Jezu, ofiarę mojego życia i daj mi łaskę, abym wytrwał w tym w pełni wiary aż do śmierci. Amen”.

    MODLITWA DO NASZEJ PANI OD ARKI


    Wszechmogący i Miłosierny Boże, który przez Arkę Noego ocaliłeś rodzaj ludzki przed karzącymi wodami potopu, spraw litościwie, aby Maryja Nasza Matka była dla nas Arką Ocalenia w nadchodzących dniach oczyszczenia świata, uchroniła od zagłady i przeprowadziła do życia w Nowej Erze Panowania Dwóch Najświętszych Serc, przez Chrystusa Pana Naszego. Amen.

    Pani od Arki, Maryjo Matko nasza, Wspomożenie wiernych, módl się za nami!

    • Bożena pisze:

      Właśnie czytam tę książkę i dotarłam do połowy. Bardzo wartościowa pozycja i ucieszyłam się gdy zobaczyłam ten wpis. Ks. Piotr mówi tu trudną prawdę, ale ta Prawda umacnia i daje nadzieję wbrew nadziei – poznajcie Prawdę a Prawda was wyzwoli.
      A w kolejce czeka na półce”Msza Katolicka”, tylko jak zwykle brakuje wolnego czasu.

    • iwa pisze:

      Proszę Was Kochani🌹o modlitwę 🙏 za naszego dobrego sąsiada i przyjaciela Coena.
      Niedawno miał już kolejną próbę samobójczą 😔 ale został odratowany dosłownie w ostatniej chwili🌹
      Bóg zapłać za każdą modlitwę 🌹

  2. Kazimierz pisze:

    Ksiądz pisze, że „ludzie nie pomagają i dzielą nas jeszcze na tych od tradsów, od neonów czy charyzmatycznych duchaczy. Jedni z nas są prawowierni, inni posoborowi heretycy. Czy tego właśnie chce Duch Święty? Nie! Ale szatan tak”.
    Tak samo mówił św. Paweł, «Ja jestem Pawła, a ja Apollosa; ja jestem Kefasa, a ja Chrystusa». Czyż Chrystus jest podzielony?
    Bądźmy jedno
    /Admin Kazimierz/

    • Elizeusz pisze:

      To już po ludzku nie jest możliwe, bowiem sprawy zaszły za daleko.
      Już tylko interwencja Boża może przywrócić wewnętrzny blask jedności Kościoła, co rzecz jasna będzie miało miejsce, ale już w całkowicie odnowionym Kościele (Ap 21,2).
      W poprzednim Gl. Wpisie zat. „Bp A. Schneider: W liturgii chodzi chwalę Boga, a nie o naszą!”, przytoczyłem słowa Orędzi Matki Bożej do Jej umiłowanych synów, Kapłanów mówiące o czterech powodach/znakach koniecznego oczyszczenia Kościoła. I tak w Orędziu nr 170 zat. „Trzeci znak: rozłam” (11.02.1979) możemy to m.in. przeczytać:

      i Rozłam, który wniknął do Kościoła, jest trzecim znakiem wskazującym wam, że nadszedł dla niego czas ostatecznego i bolesnego oczyszczenia.
      j Choć w ciągu wieków Kościół był wiele razy rozdzierany podziałami – które doprowadziły wiele Moich dzieci do oddzielenia się od niego – otrzymałam jednak od Jezusa wyjątkowy przywilej jego jedności wewnętrznej.
      k Obecnie jednak Mój przeciwnik zdołał swoimi oparami zaciemnić również światło tego Boskiego przywileju.
      l Wewnętrzny podział objawia się (też) wśród w i e r n y c h. Często, próbując bronić Prawdy i lepiej ją głosić, jedni powstają przeciwko drugim. Przez to jednak sami zdradzają Prawdę, gdyż Ewangelia Mojego Syna nie może być podzielona.

      Co oczywiście nie znaczy, że trzeb się starać, by nie powodować jeszcze większych rowów/podziałów. Podział jednak nastąpi/musi nastąpić w perspektywie zbliżającej się, bliskiej już wlk. schizmy w KK (może już po w trakcie czy też po zakończeniu w październiku br. procesu tzw. synodalności.

    • Maggie pisze:

      Witaj Kazimierzu. Jesteś trochę niewidoczny w „Ewangelia dla nas”, bo czyste okienko „świeci” z prawej strony ekranu, ale mimo tego połączenie działa ze stroną Ewangelii.

      Tu do tego co napisałeś o podziałach, dodam naukę o złej modlitwie:

      Jezus jest Panem❣️

    • Grażyna pisze:

      👍
      Pozdrawiam 😊

    • babula pisze:

      Witaj Kazimierzu 🙂
      Uduszanko serduszne ❤
      Cieszę się ! Od razu dzień jest lepszy

  3. wobroniewiary pisze:

    „Znam ludzi, którzy ulegli jakimś namowom, fałszywym proroctwom i uciekli gdzieś na pustkowie, sprzedali domy i kupili ziemie na wsiach, bo tam będzie bezpieczniej. Czasy są niepewne; w każdej chwili możemy zostać pozbawieni wielu rzeczy, wielu dóbr, do których jesteśmy bardzo przywiązani, i tak naprawdę nie ma dokąd uciec, jeżeli zacznie się jakikolwiek poważny konflikt. Hordy wygłodniałych ludzi jak szarańcza wszędzie dotrą. Jedno jest pewne: pomimo możliwości stracenia wszystkiego, całego naszego „luksusu życia”, nikt nie ma takiej broni czy władzy, aby odebrać nam nasz największy skarb – Jezusa Chrystusa. Święty Paweł nawet torturowany i skuty kajdanami mógł się zawsze modlić i to była dla niego największa radość i pociecha. Do modlitwy nie potrzeba energii, wi-fi ani żadnego nadajnika. To jest cudowne, że zawsze i w każdym miejscu mogę nawiązać łączność z samym Bogiem. Matka Boża powiedziała do św. Katarzyny Labouré: „Nadejdzie czas, niebezpieczeństwo będzie wielkie, ludzie pomyślą, że wszystko stracone, tam będę z wami, miejcie zaufanie”. To jest odpowiedź na pytanie, jak dzisiaj postępować wobec głębokiego kryzysu Kościoła, kiedy łódź Piotrowa nabiera wody”

    • Elizeusz pisze:

      … Święty Paweł nawet torturowany…
      Nie był torturowany!

      • wobroniewiary pisze:

        To fragment książki – str. 235 🙂

        • Elizeusz pisze:

          Wiem/domyślam się EWO. Był biczowany rózgami, zadano mu wiele ran, a następnie uwięziono, skuto kajdanami, zakuto w dyby (wedle Dz 16,22n), ale tego nie można określić terminem: że był torturowany. A może jednak?

      • Elizeusz pisze:

        … Hordy wygłodniałych ludzi jak szarańcza wszędzie dotrą. …
        Owszem, tak może się stać. Ale równie dobrze Pan może uczynić takie miejsca niewidzialnym dla tych ludzi. Ileż to razy słyszano o podobnych wypadkach.
        I też trzeba pamiętać o tym fragmencie Pisma, z Księgi Daniela: 3,17.88; por. Ps 34,8; Łk 8,50

      • Małgorzata pisze:

        Moim zdaniem to co spotkało Św. Pawła śmiało można nazwać torturowaniem.

    • Elizeusz pisze:

      … co powinniśmy robić tu i teraz, gdy łódź Piotrowa nabiera wody. …
      Zob.
      https://splendor24.pl/pl/p/Opcja-Benedykta.-Jak-przetrwac-czas-neopoganstwa/17061
      Rod Dreher „Jak przetrwać czas neopogaństwa”
      Benedykt XVI – słowa wygłoszone podczas pogrzebu kardynała Joachima Meissnera, 15 lipca 2017 r.:
      … Bóg nie opuści swojego Kościoła, nawet teraz, gdy łódź nabrała wody i jest na skraju zatopienia…
      Dla autora, Roda Drehera, jest całkowicie jasne, że Benedykt XVI mówi, iż Kościół Chrystusa wydaje się tonąć, kapitulując przed „duchem czasu”. Benedykt XVI zdaje się apelować do tych katolików, którzy przeciwstawiają się duchowi czasu, chcącemu opanować Kościół powszechny: Macie rację. Rzeczy idą tak źle, jak się wam wydaje. Trwajcie w wierze i nie bójcie się.

      Chrześcijanie na Zachodzie są świadkami masowej apostazji. Jest ona duchowym odpowiednikiem potopu, który pochłonął świat w czasach Noego. Wierzący muszą więc budować własne arki, na których pokładzie przeniosą wiarę przez obecne mroczne i burzliwe czasy, dla ratowania własnych dusz i zachowania wiary na okres, kiedy trzeba ją będzie odbudować.

      Opcja Benedykta nie jest niczym innym, jak tylko opowiedzeniem się za tym, aby Kościół był taki, jaki miał być od samego początku, jest to wybór, przed którym stają wszyscy wierzący chrześcijanie w obecnych postchrześcijańskich, neopogańskich czasach: czy nasze życie będzie nadal wyglądało tak, jakbyśmy żyli w normalnych czasach, czy też przyjmiemy, że jesteśmy wygnańcami w Babilonie i wejdziemy na drogę życia, która umożliwi nam zachowanie naszej wiary.

  4. Maggie pisze:

    O ochronie Pancerzem św.Patryka

  5. Euzebia pisze:

    W ubiegłą niedzielę obchodziliśmy Święto Chrztu Pańskiego.

    Kościoły obrządków wschodnich posługują się kalendarzem Juliańskim i tam święto to pod nazwą Święta Jordanu przypada 19 stycznia.
    Kilka lat temu ukazał się artykuł – tłumaczenie z j.ros. – Andrzeja Leszczyńskiego o tym że 19 stycznia to prawdziwy dzień Chrztu Pana Jezusa, w ten dzień woda na całym świecie zmienia swoje właściwości, staje się Swiętą Wodą, jest lecznicza, odpędza złe moce … wystarczy nabrać wody z kranu w domu i przechowywać w szklanym naczyniu.
    Ten artykuł można przeczytać tutaj:
    https://pl.greatplainsparanormal.com/6470041-the-mystery-of-holy-water-alternative-view

  6. Elizeusz pisze:

    Produkcja ludzi w laboratoriach właśnie staje się prawem!
    Źródło: Ordo Iuris, 13 stycznia 2023
    https://www.koscierzyna24.info/wiadomosci/6508,produkcja-ludzi-w-laboratoriach-wlasnie-staje-sie-prawem

  7. wobroniewiary pisze:

    Bóg wybiera się jutro do Gieorgiewki ❤

    Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus. Moi mili, pozdrawiam Was dziś bardzo serdecznie z tajgi. Będę tu do soboty. Kolędujemy po domach sybiraków razem z siostrami Mariani i Marcelą. Siostry pochodzą z Indonezji. Czapki z głów. To przecież jednak inna kultura i inny język. I jakże inny klimat.
    Dziś było minus 46. Kiedy wychodziliśmy z samochodu, jedna z sióstr niechcący rozbiła butelkę soku z granatu. Z soku natychmiast, niemal w powietrzu, zrobiły się lody. Śmiechu było co niemiara.
    Dziś moja noc będzie szczególna. Będę wstawał co 2 godziny by przepalić auto. Jeśli zaśpię, nad ranem już nic nie da się zrobić. Wszystko zamarznie. A zresztą w domu nie jest za ciepło, więc na pewno nie zaśpię. Śpię ubrany. Na nogach nie tylko skarpety ale i ciepłe kapcie. Grube spodnie, gruby sweter i wełniany szal to moja nocna bielizna. Czapkę kładę przy łóżku. Na wszelki wypadek. Nad ranem się przyda.
    W piecu niby napalone ale mój pokój nie sąsiaduje z kuchnią. Mieszkam w zakrystii, a tu zawsze jest zimno. Bo z boku. Mam grzejnik, ale co z tego? To zbyt niebezpieczne. Mówią, że te domy palą się jak zapałki. Nie mam zamiaru tego sprawdzać.
    W życiu wszystkiego mieć nie można. Cena niekiedy może być zbyt wysoka. Wybieram bezpieczeństwo naszej kaplicy. Mój komfort może poczekać dwie noce.
    Ale dość narzekania. Jutro przecież kolęda. Uwielbiam ten dzień. Od rana do nocy będę odwiedzał ich chałupy (dom to za dużo powiedziane). Gdybyście tylko widzieli jak oni się na to cieszą. Jak oni na to czekają. Całymi rodzinami. Nawet ci, co do kościoła nie chodzą, czekają na błogosławieństwo i poświęcenie domu. Mężczyźni trzymają w dłoniach modlitewniki i pięknie się modlą. Dziś pić nie będą. Dziś czekają na Boga w swoim domu. Może czekają na cud ? Nie wiem.
    Ale oni chyba naprawdę wierzą, że Bóg nawiedzi ich dom. Że Bóg zajrzy jutro do tajgi. Dla mnie to najpiękniejszy dzień w roku. Jak też czuję wtedy oddech Boga za swoimi plecami.
    Nie wszędzie wypijemy herbatkę, bo nie wszystkich na nią stać.
    Nie zawsze będzie gdzie usiąść, bo nie dorobili się mebli.
    Będzie jednak modlitwa jakiej pozazdrościć mogą katedry.
    Bóg wybiera się jutro do Gieorgiewki. ❤

    • monika797 pisze:

      Piękne i wzruszające, niesamowite jest to jak Ci ludzie czekają na księdza jak na samego Boga, a u mnie w Parafii, oczywiście nie we wszystkich blokach, ale zdarza się, że w tym roku na 10 mieszkań księdza przyjęto tylko w dwóch mieszkaniach, a jeszcze przed pandemią przyjmowała większość mieszkańców, ksiądz na kazaniu ze smutkiem mówił o postępującej laicyzacji i to nie jest gdzieś na północy Polski czy w Warszawie ale na południu Polski, modlę się codziennie o nawrócenie nas Polaków, Maryjo ratuj nas

      • Damian1 pisze:

        @monika797
        Statystycznie tyle przyjmuje księdza ile w niedzielę chodzi do kościoła. Pomiędzy 10 a 20 %. Czyli na 10 mieszkań 2
        Oczyszczenie świata zacznie się do Kościoła, więc nie ma co się dziwić

  8. Ania pisze:

    Dane o Polsce po wybuchu trzeciej wojny światowej

    W Polsce częściowemu zniszczeniu ulegną miasta przybrzeżne, ale żadne polskie miasto nie zostanie zniszczone przez broń jądrową. Będą natomiast zagrożone bombardowaniem, podobnie jak całe niemal Zagłębie. Ludność stamtąd będzie ewakuowana. Nie powinna wracać aż po kataklizmie.
    Poznań nie będzie zniszczony. W czasie wojny bomby i pociski zagrożą Szczecinowi, portom i Śląskowi. Miast na Ziemiach Zachodnich Niemcy nie będą niszczyć, licząc na ich zagarnięcie. Atakowane będą tylko porty, obiekty strategiczne i przemysłowe. Dużych zniszczeń nie będzie, bo polska obrona do tego nie dopuści.

    Po kilku dniach walk działania wojenne przeniosą się w głąb Niemiec, daleko od granic Polski. Niemcy będą niszczyć się wzajemnie z niesamowitą pasją i wściekłością, bo prawo nienawiści zawsze powraca ku temu, kto je stosował.
    Nadchodzące wypadki zmienią oblicze ziemi, a wszystkie narody świata zmuszą do działania. Jedne pod presją wojny, inne na skutek klęsk żywiołowych lub zniszczenia i rozpadu, które niesie broń jądrowa.

    Polska tym razem zostanie oszczędzona i będzie jedynym państwem, które ze światowego kataklizmu wyjdzie jako państwo potężniejsze, silniejsze i wspanialsze.

    Od niej zależeć będzie przyszłość Europy. W niej rozpocznie się odrodzenie świata przez ustrój, który stworzy, przez nowe prawa, zgodne z prawem Bożym. Polska w swoich granicach będzie realizować prawo Boże, gdyż dość zaznała krzywd, niesprawiedliwości, zbrodni i bezprawia.

    Zbuduje nowy dom braterstwa wszystkich narodów świata, a dla swoich dzieci będzie matką. Nikogo nie odrzuci, nie potępi, lecz przygarnie. Będzie jedną Ojczyzną dla wszystkich tych, którzy ją kochają, znają jej tradycję, historię i kulturę. Jako prawdziwa matka zwracam się do wszystkich Polaków, aby ich ostrzec i przygotować na nadchodzące wypadki.

    Polacy, jeżeli możecie, wracajcie do ojczyzny. Uchroni was opieka Matki Boskiej, Królowej Polski. Ale tam, gdzie zamieszkujecie, też nie załamujcie się. Nieście pomoc, nadzieję, otuchę i ratunek. Bądźcie braćmi tych wszystkich, wśród których przebywacie. Mówcie o niezmierzonym Miłosierdziu Bożym, które jeszcze raz ocali Ziemię, a ocalałej da błogosławieństwo i pomoc. Wskaże drogę odrodzenia, którą pójdzie naród polski.

    On po raz pierwszy odczyta i zrealizuje prawdziwe cele ludzkości. Jeżeli chcecie pomóc, wracajcie. Czeka na was praca radosna, twórcza i szczęśliwa. Ale kto liczy na karierę i na wzbogacenie się na innych, niech nie wraca. Kraj Królowej Polski ma być czysty.

    Polska nie będzie krajem słabym, bezsilnym i biednym, ale w pierwszych dniach jej odrodzenia potrzebna będzie ludności pomoc.

    Pomoc powinna być szybka i ofiarna. Później już nie będzie potrzebna. Kto wróci natychmiast, kiedy bramy Polski otworzą się, uzyska pełne prawa i weźmie udział w budowaniu najpiękniejszego ustroju ludzkiego pod berłem Bożym”.

    https://www.fronda.pl/a/trzecia-tajemnica-fatimska-papieze-i-trzecia-wojna-swiatowa-wideo-2,161465.html

    • Renata Anna pisze:

      Aniu, naprawdę sobie odpuść z wyszukiwaniem „przepowiedni”. Nie wszystko co znajduje się w internecie jest prawdą. Raczej więcej tam kłamstwa niż prawdy. Jeżeli masz taki problem, idź do swojego spowiednika. Jemu przedstaw to w co wierzysz, a tutaj daj sobie spokój. Komu zależy by prawdę mieszać z kłamstwem? Już Ewa uległa w Raju. Chrystus jest Panem!
      Serdecznie pozdrawiam.❤️🙏🌄

      • Ania pisze:

        Właśnie o to samo mi chodzi, że nie ma nigdzie imprimatur, trudno powiedzieć czy to prawdziwe i gdzie można sprawdzić bo drukują strony i gazety katolickie, ja znalazłam to na stronie jednej parafii

        • Renata Anna pisze:

          Aniu, niestety zdarza się, że coś na stronie parafii ktoś wstawił. Czy jednak było to zgodne z wolą proboszcza, tego nie wiem. Często ludzie nadgorliwi, ulegający niesprawdzonym mediom, robią zła robotę. Trzeba by się proboszcza zapytać o ten wpis i co o nim sądzi. Trudno powiedzieć dlaczego ten wpis znalazł się na stronie parafii i jaki ma cel. Patronem mediów katolickich jest św. Franciszek Salezy. Dzisiaj 15 stycznia, zaczyna się nowenna do św. Franciszka Salezego ( można znaleźć w necie) , a 24 stycznia wspomnienie, a u Salezjanów uroczystość. Odczuwam, że św. Franciszek Salezy pomaga mi odróżnić prawdę od fałszu. Nie wiem dlaczego, ale jest w wielu wydarzeniach, ważnych w moim życiu. Ciepło pozdrawiam.💗😉

    • Damian pisze:

      @Ania
      A skąd te rewelacje o Polsce ?
      Patrzę na oficjalne dokumenty i nic takiego tam nie ma.
      https://www.vatican.va/roman_curia/congregations/cfaith/documents/rc_con_cfaith_doc_20000626_message-fatima_pl.html

    • Renata Anna pisze:

      Fronda wydała w 2016 r. książkę Wincentego Łaszewskiego ( nie mam i nie czytam) ” Fatima stuletnia tajemnica. Nowo odkryte dokumenty 1915-1929″. Pan Łaszewski, tak mi się wydaje, jest największym specjalistą w Polsce od spraw Fatimy i objawień z Fatima związanych. Może ktoś czytał książkę, lub zna i może zapytać o to p. Łaszewskiego. Wiele jego wypowiedzi było w necie w 100 rocznicę objawień. Sporo słuchałam, ale takich ciekawostek tam nie było. My mamy pamiętać o różańcu i Komunii wynagradzającej w Pierwsze Soboty Miesiąca. I to robimy, resztę zaufajmy Bogu. Jezu ufam Tobie! Jezu Ty się tym zajmij! 💗🙏☺️

  9. Elizeusz pisze:

    Egzorcyzmy w Watykanie pap. Jana Pawła II.
    https://www.fronda.pl/a/Demon-w-Watykanie-Egzorcyzmy-Karola-Wojtyly-2,209879.html
    Fragment z książki autorstwa Fabio Msrchese Ragona, włoskiego dziennikarza
    „Mam na imię Szatan. Historie egzorcyzmów od Watykanu po Medjugorje” (Wydawnictwo Esprit).

  10. Maggie pisze:

    Może? spróbujmy: Czy Aniołowie Stróżowie konkretnych krajów pomogą zatrzymać wojnę?

  11. Betula pisze:

    Chrzest Pana Jezusa.
    Pobyt na pustyni.
    Działalność Jego Najświętszej Matki w tym czasie.

    Audiobook z objawień Marii z Agredy „Mistyczne Miasto Boże czyli Żywot Najświętszej Maryi Panny”

  12. Euzebia pisze:

    Tysiące mężczyzn na ulicach Bydgoszczy – Wojownicy Maryi 14.01.2023

    • wobroniewiary pisze:

      Jest w Polsce taka siła, którą prowadzi Maryja !!!
      Pierwsze w tym roku Ogólnopolskie spotkanie Wojowników Maryi 💪🙏

    • Bożena pisze:

      W komentarzach na Facebooku Wojowników ktoś napisał, że było 8 tysięcy mężczyzn. Jesteśmy naocznymi świadkami mocy Niepokalanej. To jest jeden z największych cudów i nie dziwi wściekłość piekła. Przecież każdy z nich jest niewolnikiem Maryi, patrząc i słuchając ich modlitwy mam odczucie że oni miażdżą piekielne moce.

  13. Euzebia pisze:

    Zacznijmy Pokutować! Oświecenie Sumień! – ks. Dominik Chmielewski

  14. Uczeń Jezusa i Maryi pisze:

    Moi kochani, jestem prawie w połowie 33 dniowych rekolekcji, a dzisjesze słowo Boże z liturgii mnie nurtuje… Zauważyłem to od kilku tygodni ale modlę się już od lat jaka jest wola Boża względem mnie, czy moje plany są zgodne z Bożymi… Mam problem z odczytaniem znaków Bożych, czytam Pismo Święte modlę się o dar rozeznania… Ale może się źle modlę 😪, mogę was prosić o modlitwę w tej intencji żeby się rozwiązały węzły w moim życiu? Jeżeli ktoś ma jeszcze jakaś radę to bardzo dziękuję. Pamiętam o was w modlitwie. Niech Maryja Pocieszycielka Strapionych wstawia się za nami.

  15. Victor pisze:

    Kochani, dziękujemy Wam wszystkim za kolejny rok wierności i wspólnego apostolstwa dla triumfu Niepokalanego Serca Maryi. Raduje bardzo, iż tak wielu nas na wszystkich kontynentach łączy Jedna Intencja. Prosimy – nie ustawajmy w naszym apostolstwie dla Niepokalanego Serca Maryi. Za wszelkie dobro, ofiary duchowe i materialne z wielką wdzięcznością dziękujemy i odwdzięczamy się w modlitwie.

    Kochani – modlimy się za każdego z Was (za Was i w Waszych intencjach), którzy podejmujecie Jedną Intencję i wpisani jesteście do Księgi Krucjaty Jednej Intencji, w każdą pierwszą sobotę miesiąca w Sanktuarium na Krzeptówkach w czasie Mszy św. o godz. 19.15.
    Pamiętamy również o Was w modlitwie w Fatimie, kiedy raz w roku pielgrzymujemy z Księgą Krucjaty do miejsca objawień Matki Bożej Różańcowej. W tym roku wyruszyliśmy z kilku osobową pielgrzymką do Fatimy i w dniach od 25 do 27 lipca 2022 r. więcej…
    W roku 2023 planujemy pielgrzymkę z Księgą Krucjaty do Fatimy i Coimbry po 17 kwietnia 2023. Postaramy się przesłać wówczas do Was wcześniej informację, by poprzez transmisję internetową wspólnie łączyć się w modlitwie.
    Z wyrazami wdzięczności

    ks. Krzysztof Czapla

    Kilka informacji:

    Odpowiadając na Wasze prośby, informujemy, iż są już dostępne materiały fatimskie na rok 2023 przygotowane przez Sekretariat Fatimski. Jakże wiele osób szuka takich właśnie pomocy, a nie są świadomi tego, gdzie mogą je znaleźć. Kierowane są do Sekretariatu np. zapytania, gdzie można zdobyć tekst medytacji, których nagranie w wersji mp4 umieszczone zostało na kanale YT. Źródłem jest zawsze książka wydawana przez Sekretariat Fatimski, która w tytule ma aktualny rok kalendarzowy. Z tej racji książka z medytacjami na rok 2023 nosi tytuł „Fatima 2023”. więcej…

    Zapraszamy do korzystania z naszych serwisów internetowych:
    Krucjaty Jednej Intencji (www.jednaintencja.pl),

    Sekretariatu Fatimskiego (www.sekretariatfatimski.pl),

    Pierwszych Sobót Miesiąca (www.pierwszesoboty.pl),

    oraz z materiałów na kanale YouTube (www.youtube.com/SekretariatFatimski).

    Pragniemy przypomnieć, iż nie trzeba ponawiać wpisu do Księgi Krucjaty. Wystarczy jedno zgłoszenie. Jeśli było ono dokonane drogą internetową, wówczas wysyłane jest również potwierdzenie wpisu.
    Prosimy o pomoc w uzupełnianiu bazy danych parafii, gdzie odprawiane jest nabożeństwo Pierwszych Sobót Miesiąca. Wszystkie dane umieszczane są na stronie: pierwszesoboty.pl. Bardzo wiele osób korzysta z tej bazy informacji, zwłaszcza w czasie wakacji. więcej…
    Rok 2023

    – 350. rocznica urodzin św. Ludwika Marii Grignion de Montfort,

    – 180. rocznica publikacji Traktatu o prawdziwym nabożeństwie do Najświętszej Maryi Panny,

    To znaczące dla dzieła Krucjaty Jednej Intencji rocznice i fakty: „Bóg pragnie, by Jego Najświętsza Matka była obecnie więcej znana, bardziej kochana i bardziej czczona niż kiedykolwiek”. Traktat, św. Ludwik Maria Grignion de Montfort

    „Jezus chce się posłużyć tobą, aby ludzie mnie poznali i pokochali. Chciałby ustanowić na świecie nabożeństwo do mego Niepokalanego Serca. Kto je przyjmuje, temu obiecuje zbawienie dla ozdoby Jego tronu”. Matka Boża do Siostry Łucji – 13 czerwca 1917 r.

    https://jednaintencja.pl/index.php/pl/

  16. bea pisze:

    Ewo co o tym sadzic
    Moc w Slabosci taki filmik nagral o Mszach na Roblox

    • wobroniewiary pisze:

      Nie wiem – ile osób tyle zdań
      Pan Kratiuk z pch24 zachwyca się tym – a ja wprost przeciwnie!
      A co z ciekawości sądzi pan Przemek?

    • wobroniewiary pisze:

      Dodam po paru przemyśleniach i po przeczytaniu wielu opinii na ten temat, że mi się to kojarzy z tym, co mówił dr Osiński o transhumaniźmie, o życiu w rzeczywistości wirtualnej a nie w realu
      I to nie jest wcale takie super jak się wielu osobom wydaje

      • bea pisze:

        dziekuje ci Ewo za odpowiedz

      • Monika pisze:

        Razem z Grzesiem uważamy, że to jest bardzo złe i wiadomo do czego to prowadzi, zmierza. Trzeba być mało przewidującym i krótkowzrocznym, by tego w ogóle nie widzieć. Nawet w totalnych, popularnych mediach telewizyjnych coraz częściej o tym mówią, o wirtualnej przestrzeni metaverse, o życiu w świecie wirtualnym na każdej możliwej przestrzeni życia, jej odpowiednik ma być stworzony w wirtualu. Mówi się, że życie totalnie i na każdej możliwej płaszczyźnie przeniesie się z życia w świecie realnym do świata wirtualnego i to nie jest taka bardzo odległa rzeczywistość – to tylko kwestia czasu i większych pieniędzy, bo to ma sporo kosztować (podawali nawet szacunki jak ogromne to pieniądze) ale to nieuniknione, jak przekonują. Covid to tylko przyspieszył i był to można powiedzieć jeden z etapów przebudowy rzeczywistości. Ma być tak, że ludzie będą chodzić do kina, do teatru, na zakupy, do parku, do kawiarni na spotkania z przyjaciółmi i co tylko chcecie, i będzie to wyglądało prawie tak jak w świecie rzeczywistym. Już to się dzieje, są próby w kilku państwach i na to już idą niemałe pieniądze ale na razie dostępne głównie dla bogaczy, dla ludzi większego biznesu. Wymieniali nawet w mediach jakie już firmy wykupują udziały, kto już w to wszedł i co konkretnie będzie tam tworzył. I szykuje się, a w zasadzie już jest/trwa kolejny wyścig szczurów (firm), by zająć jak najwięcej przestrzeni czy to w handlu czy w organizowaniu różnego typu biznesów, stworzenia całej przestrzeni drugiego życia, tworzenia tego innego, nowego świata, tym razem w wirtualnej przestrzeni. Jak kina, teatry, usługi typu fryzjer, to i msze, różne miejsca spotkań towarzyskich i spędzania czasu z przyjaciółmi i wszelkich innych miejsc, o których teraz nie mamy pojęcia a wszystko zależy na co będzie popyt i zainteresowanie. To w tym czasie już jest w sferze tworzenia, choć początki są słabo widoczne dla przeciętnego człowieka, który nawet nie ma czasu szukać informacji. Można by rzec, że dziś kto ma informacje, ma wszystko. Nie na darmo najlepsi informatycy są najbardziej opłacani na świecie (niekoniecznie w Polsce).

        • Kate pisze:

          Plany planami, ale społeczeństwa nie garną się wcale do świata wirtualnego i właśnie dlatego jest on tak intensywnie reklamowany. Metaverse był finansową klapą i jednym z czynników ciągnących Facebooka w dół. Okulary do „wirtualnej rzeczywistości” zakładane są tylko na chwilę do grania, potem ściągane. Ludzie nie są aż tak głupi jak się wydaje – dużo osób wpadło w depresję w trakcie lockdownów i pracy zdalnej, teraz nie zrezygnują już tak łatwo z kontaktów. Mogą ewentualnie używać tego typu systemów do wspomagania swoich zmysłów. Na ile jest to szkodliwe i niemoralne? Nie wiem, w sumie okulary, bypassy czy korony nakładane na zęby to też sztuczne wspomagacze naszego ciała. Podobnie jest z chipami RFID. To, że ktoś nie rozstaje się z telefonem i lubi rożne gadżety nie oznacza, że chętnie da sobie wszczepić jakieś układy elektroniczne pod skórę. Znacznie bardziej niebezpieczne od „super hiper zaawansowanych rozwiązań” są nasze smartfony – komputer, podsłuch i antena w jednym. Niebezpieczna jest też wirtualna bankowość, bo pieniądze mogą nam zniknąć w mgnieniu oka, czy niektóre (ale nie wszystkie) aspekty tzw. sztucznej inteligencji. A że informatycy sporo zarabiają, tak, to niesprawiedliwe bo wiele zawodów jest bardziej potrzebnych społeczeństwu, ale praca informatyków przynosi firmom dużo pieniędzy. Czy jest w tym jakiś szerszy zamysł, np w celu wepchnięcia nas w wirtualną rzeczywistość? Może w głowach szefów największych firm i pana Harariego (też intensywnie reklamowany i też nikt rozsądny nie traktuje go poważnie), całej reszcie chodzi o jak największe zyski

      • Monika pisze:

        Jeszcze przytoczę kilka komentarzy pod tym filmem na Moc w słabości:
        1. „…ten trend nazywa sie Metaverse i co ciekawe urzednikow uni tez swedzilo i zorganizowali takie spotkanie za kilka tys euro z ciekawosci..i UWAGA przyszlo 6 osob, zatem to niesamowite ze pomimo wszystkiego zainteresowanie duze moze Kosciol powinien wyciagnac wnioski”
        2. Robi wrażenie, niestety na tt hasło ” Artur przyszykuj kadzidło ” ma już drugie znaczenia , często wykorzystywane przez – niestety dorosłych w stosunku do księży głównie. Pozdrawiam
        3. „A może to jest objaw tęsknoty albo potrzeby uduchowienia dzieci ,którym dorośli nie byli w stanie tego zapewnić.”
        4. „Zapomniał Pan powiedzieć, że Msza św. to Ofiara. Gdyby te dzieci wiedziały co naprawdę dzieje się ns Mszy św.nie wiem czy bawiłyby się w ten sposób. One mogą nie zdawać sobie z tego sprawy, ale brakuje mi tego w Pana wypowiedzi. Zachwyca się Pan całą otoczką pomijając tę ważną kwestię. Mówi Pan żeby nikogo nie oceniać, a sam przynajmniej kilka razy wrzuca słowa pełne oceny. To tyle Panie Przemku.”
        5. „Co za pomysły z pseudomszą?
        Człowiek od najmłodszych lat powinien uczyć się szacunku do Mszy Świętej”

        • Monika pisze:

          „Człowiek od najmłodszych lat powinien uczyć się szacunku do Mszy Świętej” – i do Boga – ale kto ma tego szacunku uczyć, gdy do kościoła rodzice już nie chodzą albo jak sami chodzą, to nie przyprowadza się już dzieci, bo przeszkadzają? Czy kiedyś dzieci nie przeszkadzały, czy w innych czasach były kiedyś inne, że nie przeszkadzały? Kto ma ich ma nauczyć, jak nie matka i ojciec? Szkoła? Wiadomo co lewacy chcą i czynią wszystko, by w szkole uczono. Szkoła ich do kościoła nie zaprowadzi. U nas na rozpoczęcie roku szkolnego było kilka osób, chyba mniej niż 5 osób z dzieci, z całej szkoły. A kiedyś cała szkoła szła i nie było dyskusji. Kiedyś były prawa i obowiązki szkolne – spisane w statucie szkoły. a teraz jest coś takiego? Za bardzo złe zachowanie można było wylecieć ze szkoły. I tak się działo. Była jakakolwiek dyscyplina a teraz… szkoda gadać.

  17. Monika pisze:

    „Ludzka hybryda” równa Bogu? KARD. MÜLLER DEMASKUJE kłamstwa HARARIEGO!
    Wystąpienie kard. Gerharda Müllera wygłoszone w trakcie II Międzynarodowego Kongresu dla Małżeństwa i Rodziny.

  18. wobroniewiary pisze:

    Dziś 5-ta rocznica śmierci mojej śp. Mamy. Po Mszy św. rozmawiałam z kapłanem, powiedział to co i ja myślę

    Msza św. to Żywa Ofiara a nie jakaś pozbawiona sacrum gra. Czasy pandemii nauczyły ludzi uczestnictwa we Mszy św. on-line. Mimo wszystko – tylko transmisja jest on-line, a Ofiara Mszy św. jest sprawowana realnie w realnym kościele, na realnym ołtarzu, przez realnego kapłana z realnym Przeistoczeniem – tu jest tylko i aż gra – (czytaj: gra wstępna do porzucenia realu na życie w świecie wirtualnym)

    I niech każdy sobie myśli co chce i zachwala, i gra, i ogląda – ale ja nie będę, tak jak i nie będę się tym zachwycać czy tego promować.

  19. wobroniewiary pisze:

    „Ksiądz z osiedla” ma podobne zdanie
    „Słowa konsekracji są największym darem Boga. Po nich chleb staje się Ciałem, a wino Krwią Chrystusa. Wypowiadanie ich w grze uważam za totalne przegięcie.
    Uważam, że chłopaki z wirtualnej Archidiecezji Gnieźnienskiej (twórcy mszy na robloxie) robią masę świetnych rzeczy, gromadzą masy na modlitwie różańcowej, litaniach, apelu Jasnogórskim i to jest super i w tym ich modlitwą wspieram, ale Mszy tam być nie powinno”

    • Monika pisze:

      Pod tym wpisem księdza Rafała czyli Księdza z osiedla jest m.in. taki komentarz:
      Nie wiem czy ludzie są świadomi i wiedzą co tak naprawdę dzieje się na robloxie i co kieruje tymi dzieciakami.
      Na pewno jest to warte przyjrzenia się, ja miałam okazję ostatnio widzieć i słyszeć pewna sytuację podczas „przygotowań do mszy” na robloxie i byłam świadkiem gdy jakaś kobieta (prawdopodobnie matka jednego z dzieciaków) połączyła się z tą platformą by wyjaśnić konflikt jaki był między dwoma chłopakami dostała odpowiedź „wyp… stara k…o” oraz parę innych wyzwisk, następnie została zbanowana.
      Nie wiem co tam się dzieje i co kieruje tymi dzieciakami, ale takie sytuacje są niepokojące.
      Msza na robloxie miałaby sens jeśli byłaby prowadzona przez prawdziwych księży (na tiktoku wielu jest tych nowoczesnych), którzy swoim podejsciem mogliby przyciągnąć dzieciaki.
      Natomiast to co się teraz dzieje to moim zdaniem zabawa, która wymknęła się spod kontroli i nie ma związku z przeżywaniem mszy.

      • wobroniewiary pisze:

        Monika!
        Nieraz zatwierdzam koment nie czytając (brak czasu) ale gdybym zatwierdziła twój bez wykropkowania wyrazów….
        No litości. Patrz na 2-gi raz, co wklejasz. Rozumiem, że ktoś tam bluzgał, ale my nie możemy takich słów dawać u nas

        • Monika pisze:

          Sorry, przecież nie o to chodzi by wulgaryzmami epatować, ani ja tych słów nie wypowiadałam ani ta kobieta co je dosłownie przytoczyła, a zrobiła to, by pokazać jakim językiem się te dzieci porozumiewają a z tego przykładu widać, że tego typu wulgaryzmy to dla nich chleb powszedni. Okazuje się że w większości komentarzy tępi się księży a nawet konkretnie tego księdza za prawdę jaką odważył się wypowiedzieć.
          Dzieci, które te symulowane, udawane msze odprawiają, zamiast uczęszczać na prawdziwe Msze Św., wynosi się jako wzór ponad księży, jako praktycznie już autorytety w tej kwestii, w tej materii. Dzieci mają większe od księży kompetencje by to robić, wielu tak naprawdę uważa i nawet twierdzi się, że mają większa wiedzę i stosują się lepiej od księży do przepisów Kościoła.
          Z tego chyba wniosek, że Najświętsza Ofiara czyli Msza Św. to już tylko sprawa ludzka a nie Boska, że to już nie tajemnica (to Bóg i Kościół musi się dostosować) ale coś co każdy może poprowadzić, nawet dziecko i lepsze wyniki osiągnie, bo chodzi przecież o ilość wiernych i to jest taka rywalizacja, i do tego się sprowadza, kto większe zdobędzie osiągi. Już nie księża są autorytetami ale dzieci, bluzgające w świecie realnym i udające coś czego się nawet udawać nie da i nie przystoi. Celem nie jest znalezienie odpowiedzi na pytanie czym jest Msza Św. czy szukanie Jej istoty, celu, sedna ale głównie porównywanie kto te „msze” lepiej odprawia, dzieci czy kapłani (w tym przypadku konkretny kapłan) a wniosek i decyzję wielu już podjęło, że lepiej i godniej odprawiają dzieci i wprost o tym mówią, oczerniając przy tym księży i cały Kościół, więc pewnie wg niektórych chyba powoli należałoby się z księżmi pożegnać (skoro księża wg nich się nie zmieniają) a dzieci z powodzeniem mogą ich zastąpić, to może jednak przejść na te msze odprawiane przez dzieci – i to nic, że na niby ale ostatecznie lepiej to robią dzieci, więc… czemu nie?

          Takie jednak następstwo i za aprobatą wielu milczących, podmianka Mszy Św. na uczestnictwo w tych udawanych, bo jednak wielu pisze, przyznaje się, że w nich uczestniczy i to im pasuje. Skoro poświęcają tyle czasu i w nich uczestniczą, to znaczy, są one dla nich cenniejsze, wartościowsze, godniejsze uwagi i czasu – bardziej msze udawane niż prawdziwe. Jak widać z wpisów nie tylko dzieci biorą w tym udział. Nikt się nie zastanawia dlaczego już prawdziwa realna Msza Św. im nie wystarcza.

          Ilość – wiele osób ten argument przekonuje i dla przykładu jeden z komentarzy:
          „I właśnie przez takie podejście w kościołach jest mniej ludzi niż na mszy w jakiejś grze;).
          Rozumiem gdyby ci chłopcy ośmieszali kościół, ale oni są naprawdę należycie przygotowani i dobrze im to wychodzi.
          Księża WEDŁUG MNIE zamiast negować powinni poważnie przemyśleć co zrobić by ściągnąć młodych do kościoła
          Chyba nie jest to takie trudne skoro dzieciak zebrał na swoim Discordzie prawie 100tyś użytkowników 😉”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s