Bp Athanasius Schneider: W liturgii chodzi o chwałę Boga, nie naszą!

Zapis spotkania z biskupem Athanasiusem Schneiderem w Krakowie

Biskup Schneider w trakcie promocji swojej najnowszej książki „Msza Katolicka. Jak przywrócić centralne miejsce Boga w liturgii” odpowiedział na pytania dotyczące przyszłości Kościoła

– Komunia na rękę?
– Kościół po śmierci papieża Benedykta XVI?
– Wierność Tradycji a Sobór Watykański II?

Posłuchaj rozmowy biskupa Athanasiusa Schneidera z Krystianem Kratiukiem,  redaktorem Pch24

Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

54 odpowiedzi na „Bp Athanasius Schneider: W liturgii chodzi o chwałę Boga, nie naszą!

  1. wobroniewiary pisze:

    Do codziennego odmawiania

    Boskie Serce Jezusa, ofiaruję Ci przez Niepokalane Serce Najświętszej Maryi Panny wszystkie modlitwy, sprawy, prace i krzyże dnia dzisiejszego jako wynagrodzenie za grzechy moje i całego świata. Łączę je z tymi intencjami w jakich Ty ofiarowałeś się za nas na krzyżu i ofiarujesz się codziennie na ołtarzach całego świata. Ofiaruję Ci je za Kościół katolicki, za Ojca Świętego, a zwłaszcza na intencję miesięczną, oraz na intencję misyjną, jako też na intencje dziś potrzebne. Pragnę też zyskać wszystkie odpusty jakich dostąpić mogę i ofiaruję Ci je za dusze w czyśćcu. Amen

    Do codziennego odmawiania przez niewolników NMP:

    Ja, N…, grzesznik niewierny, odnawiam i zatwierdzam dzisiaj w obliczu Twoim śluby Chrztu Św. Wyrzekam się na zawsze szatana, jego pychy i dzieł jego, a oddaję się całkowicie Jezusowi Chrystusowi, Mądrości wcielonej, by pójść za Nim, niosąc krzyż swój po wszystkie dni życia.
    Bym zaś wierniejszy Mu był, niż dotąd, obieram Cię dziś, Maryjo, w obliczu całego dworu niebieskiego za swą Matkę i Panią. Oddaję Ci i poświęcam jako niewolnik Twój, ciało i duszę swą, dobra wewnętrzne i zewnętrzne, nawet wartość dobrych moich uczynków, zarówno przeszłych, jak obecnych i przyszłych, pozostawiając Ci całkowite i zupełne prawo rozporządzania mną i wszystkim bez wyjątku co do mnie należy, według Twego upodobania, ku większej chwale Boga w czasie i wieczności.

    Módlmy się za siebie nawzajem, przyzywając opieki św. Michała Archanioła

    Święty Michale Archaniele wspomagaj nas w walce a przeciw niegodziwości i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Oby go Bóg pogromić raczył, pokornie o to prosimy, a Ty, Wodzu niebieskich zastępów, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła. Amen!
    Święty Michale Archaniele, który w brzasku swego istnienia wybrałeś Boga i całkowicie oddałeś się spełnianiu Jego świętej woli. Wstaw się za mną do Stwórcy, abym dzisiaj, za Twoim przykładem, na początku nowego dnia, otwierając się na działanie Ducha Świętego, w każdej chwili dawał się Bogu, wypełniając z miłością Jego świętą wolę. Niech razem z Tobą wołam bez ustanku: Któż jak Bóg! Przez Chrystusa Pana naszego. Amen
    Święci Aniołowie i Archaniołowie – BROŃCIE NAS I STRZEŻCIE NAS. AMEN!

    Módlmy się o ochronę dla siebie i swoich bliskich

    „Zanurzam się w Najdroższej Krwi naszego Pana Jezusa Chrystusa. Krwią Jezusa pieczętuję wszystkie miejsca w moim ciele, poprzez które duchy nieczyste weszły, lub starają się to uczynić. Niech spłynie na mnie, Panie, Twoja Najdroższa Krew, niech oczyści mnie z całego zła i z każdego śladu grzechu. Amen!”

    „Panie, niech Twoja Krew spłynie na moją duszę, aby ją wzmocnić i wyzwolić, – na tych wszystkich, którzy dopuszczają się zła, aby udaremnić ich wysiłki i ich nawrócić – a na demona, aby go powalić.”

    Modlitwa na cały rok

    Jezu, Maryjo, Józefie – kocham Was, ratujcie dusze! Święta Rodzino opiekuj się moją rodziną i uproś nam wszystkim pokój na świecie. Amen!
    Matko Boża Niepokalanie poczęta – broń mnie od zemsty złego ducha!

    Modlitwa do św. Józefa pochodząca z 1700 roku

    „Chwalebny Patriarcho, Święty Józefie, w którego mocy jest uczynienie możliwym tego, co niemożliwe, spiesz mi na pomoc w chwilach niepokoju i trudności. Weź pod swoją obronę sytuacje bardzo poważne i trudne, które Ci powierzam, by miały szczęśliwe rozwiązanie. Mój ukochany Ojcze, w Tobie pokładam całą ufność moją. Niech nie mówią, że przyzywałem Ciebie na próżno, a skoro z Jezusem i Maryją możesz wszystko uczynić, ukaż mi, że Twoja dobroć jest tak wielka, jak Twoja moc. Amen”

    Akt oddania Jezusowi, podyktowany mistyczce siostrze
    Marii Natalii Magdolnej z obietnicą 5-ciu łask


    Owe pięć obietnic: „Wbrew pozorom żaden z ich krewnych nie pójdzie do piekła, ponieważ w chwili, gdy ich dusza odłączy się od ciała, otrzymają łaskę doskonałej skruchy. Jeszcze w dniu ofiary wszyscy zmarli członkowie ich rodzin zostaną uwolnieni z czyśćca. W chwili śmierci będę u ich boku i omijając czyściec, zaprowadzę ich dusze przed oblicze Trójcy Przenajświętszej. Ich imiona wyryją się w Sercu Jezusa i w moim Niepokalanym Sercu. Poprzez swoją ofiarę, połączoną z zasługami Chrystusa, uchronią wiele dusz przed wiecznym potępieniem, a wielu innym będą świadczyć dobro aż do końca świata”.

    „Mój słodki Jezu, w obecności trzech Osób Trójcy Przenajświętszej, Twojej Świętej Matki oraz całego dworu niebieskiego, w łączności z intencjami Twojego Przenajświętszego Eucharystycznego Serca i Niepokalanego Serca Maryi, ofiarowuję Ci całe moje życie, wszystkie moje Msze Święte, wszystkie Komunie, dobre uczynki, ofiary i cierpienia. Łączę je z zasługami Twojej drogocennej Krwi oraz śmierci na krzyżu – dla uczczenia Trójcy Przenajświętszej, dla zadośćuczynienia za zniewagi, jakich doznał od nas Bóg, dla jedności Kościoła – naszej świętej Matki, dla księży, dla dobrych powołań kapłańskich, dla wszystkich dusz aż do końca świata. Przyjmij, o Jezu, ofiarę mojego życia i daj mi łaskę, abym wytrwał w tym w pełni wiary aż do śmierci. Amen”.

    MODLITWA DO NASZEJ PANI OD ARKI


    Wszechmogący i Miłosierny Boże, który przez Arkę Noego ocaliłeś rodzaj ludzki przed karzącymi wodami potopu, spraw litościwie, aby Maryja Nasza Matka była dla nas Arką Ocalenia w nadchodzących dniach oczyszczenia świata, uchroniła od zagłady i przeprowadziła do życia w Nowej Erze Panowania Dwóch Najświętszych Serc, przez Chrystusa Pana Naszego. Amen.

    Pani od Arki, Maryjo Matko nasza, Wspomożenie wiernych, módl się za nami!

  2. Maggie pisze:

    Nowy audio-book z „Ku Bogu” (ponad 6-godzinny):

  3. Maggie pisze:

    Modlitwa na leżąco. Czy to grzech?

    • Ania W. pisze:

      Osobiście nie do końca zgadzam się z tym kapłanem, pozycja ciała przy modlitwie ma znaczenie.
      Myślę, wzorem dla nas mogą być święci i aniołowie.
      Modlitwa na leżąco jest usprawiedliwiona dla osób chorych, albo jako modlitwa dodatkowa dla tych, którzy nie mogą zasnąć albo się budzą w nocy.

      • Bożena pisze:

        W temacie naszych postaw na modlitwie – fragmenty z objawień Elżbiety Kindelman „Płomień Miłości Niepokalanego Serca Maryi”.

        „W ciągu kolejnej nocy obudziła mnie Matka Boża. Chciałam wstać , by się ubrać, bo sądziłam, że nadszedł czas czuwania, a nie godzi się rozmawiać z Matką Pana na leżąco. Tymczasem czuwanie miało się zacząć o drugiej, a było dopiero około północy. Najświętsza Dziewica powiedziała do mnie: – Córko, pozostań w łóżku! To nie oznacza braku szacunku z twojej strony. Matka może rozmawiać z dzieckiem niezależnie od pory i od tego jaką postawę przyjmuje.”

        „Znów obudziła mnie Najświętsza Dziewica, pozostałam w pozycji leżącej. – Moja karmelitanko! – zwróciła się do mnie Matka Boża. – Chcę z tobą porozmawiać w nocnej ciszy. Słuchaj mnie leżąc wygodnie! Prawda, że znasz wielki ból, który wypełnia mi Serce? Szatan z zatrważającą łatwością porywa dusze. Dlaczego nie staracie się ze wszystkich sil temu zapobiegać? Potrzebuję was! Serce pęka mi z bólu, gdy muszę się przyglądać, jak tyle dusz idzie na potępienie. Wiele z nich wpada w sieć diabła wbrew swoim dobrym intencjom. Zły z szyderczym śmiechem wyciąga ręce i ze złowrogą uciechą zagarnia dusze, za które mój Syn wycierpiał tak straszliwe męki. Pomóżcie mi! Pomóżcie!”

        „Dzieci wysłały mnie na zakupy… Wyszłam z domu i przy bramie sprawdziłam jeszcze raz listę zakupów. Nieoczekiwanie przemówił do mnie Jezus: Przeszkadzam ci? Zbawiciel zbliżył się do mnie z tak czułą uważnością, że nie mogłam powstrzymać łez. Wyszeptałam do Niego Jego ulubione słowa: – Pragnę Cię niewyczerpanym pragnieniem! I tak w ciszy szliśmy krok za krokiem, nie wypowiadając ani słowa. Byłam wzruszona nieskończoną, delikatną uważnością Pana i zawołałam: O Jezu godny czci, gdybym ja tak umiała się do Ciebie zbliżać! Wypełniona tą tęsknotą dotarłam do sklepu. Tam Pan Jezus usunął się na bok. Bardzo się tym przejęłam. On, Bóg-Człowiek zachowywał się wobec mnie tak delikatnie i wyrozumiale!”

        „Ta modlitwa stała się moją najbardziej osobistą modlitwą. Pan tyle razy ją ze mną rozważał! Nauczył mnie jej bym ją przekazywała innym, aby złączyli się z Jego odwiecznymi myślami i pragnieniami. Kiedy Zbawiciel mnie o to poprosił, dodał jeszcze: -ta modlitwa jest bronią w waszych rękach, bo gdy ktoś współdziała ze Mną, szatan zostaje oślepiony, a dzięki temu dusze są uwalniane od grzechu.

        Niech nasze stopy kroczą razem,
        Niech nasze ręce zbierają razem,
        Niech nasze serca biją razem,
        Niech nasze dusze odczuwają razem.
        Niech nasze myśli się jednoczą!
        Niech nasze uszy razem wsłuchują się w ciszę.
        Niech nasze oczy wpatrują się w siebie, a nasze spojrzenia stapiają się w jedno.
        Niech nasze wargi razem proszą Ojca Przedwiecznego o zmiłowanie!”

        • babula pisze:

          Bożeno -dziękuje Ci za ten fragment objawień i za zamieszczoną modlitwę. Co jakiś czas miewam tak silne dreszcze, ze w łóżku na leżąco odmawiam pacierz. Nieraz robiłam sobie wyrzuty, ze powinnam się przemoc i wstać. No ale lenistwo zwyciężało 😦

        • babula pisze:

          Kochani -ja się pytam bardzo poważnie – Jezus i Maryja cierpią z powodu utraty dusz. Czy w tej sytuacji w jakiej jesteśmy mogę przeznaczyć mój wolny czas na przyjemności (dozwolone) czy też należy się ich wyrzec i czas ten przeznaczyć na modlitwę ?
          Muszę dodać, że trudno mi się tego wyrzec bo kłopoty moje osobiste i rodzinne sprawiają, że mam wprost psychiczne i fizyczne zapotrzebowanie na relaks (książki, komp -tyle mi pozostało).

        • Asia pisze:

          Babulo ostatnio podczas Spowiedzi Świętej Pan Jezus powiedział do mnie, że mam o siebie zadbać., bo jestem zmęczona. Że mam dzieci zostawić mężowi a sama zamknąć się w pokoju,poczytać książkę, pójść spać, lub nawet wyjść na 10 minut na dwór by przewietrzyć głowę. Wyszłam z tej Spowiedzi cała zapłakana, bo potrzebowałam takich słów wsparcia. Dlatego według mnie to nic złego, że chwilę poświęcisz dla siebie. Staram się stosować do tych zaleceń i dzięki temu czuję się spokojniejsza.

        • Oko pisze:

          @babula – ostatnio mi wyskoczyło takie zdanie sw Maksymiliana Kolbe : ‚nie módl się więcej, tylko lepiej’.

        • Daisy pisze:

          Przepiękne

        • duszyczka pisze:

          Odmawiam tę modlitwę od pewnego czasu po przyjęciu Komunii św., a znalazłam ją lata temu w małej broszurce o Płomieniu Niepokalanego Serca Maryi.

      • ela pisze:

        Jest takie powiedzenie ” kto się modli na leżąco Pan Bóg go słucha na śpiąco”.

        • wobroniewiary pisze:

          A jak ktoś np. – nie wiem”, cały dzień opiekuje się chorą leżącą matką, 5-tką dzieci albo pracuje na polu czy gdzieś jeszcze i „po prostu pada” na łóżko, albo z powodu choroby całe dnie spędza w łóżku – to lepiej aby leżąc porozmawiał z Bogiem niż powiedział „wiesz Boże muszę się przespać, by mieć siły na jutro, to tylko klęknę znak krzyża i dobranoc”
          A może lepiej znak krzyża, krótka modlitwa na kolanach i na leżąco rozmowa z Bogiem czy wysłuchanie fragmentu książki religijnej lub Biblii albo rozmowa z Bogiem, bo przecież modlitwa to jest właśnie rozmowa z Bogiem

        • Bożena pisze:

          Babulo przecież te chwile odpoczynku też można uczynić modlitwą najlepiej oddając je w ręce Mary. Jezus nie raz mówił do swoich zmęczonych uczniów odpocznicie nieco.

        • ania pisze:

          Ja również kiedyś miałam skrupuły czy dobrze robię modląc się na siedząco czy leżąco i zapytałam o to księdza w konfesjonale. Odpowiedział mi żebym klękała tylko do pacierza rano i wieczorem a pozostałe modlitwy mogę odmawiać jak mi wygodnie. Pamiętam kilka razy odmawiałam nowennę pompejańska na siedząco i zostałam wysłuchana za każdym razem. Często modlę się za konających koronką wieczorem jak zasypiam na leżąco bo nie mam sił już klękać po ciężkim dniu i miałam wiele znaków we śnie, że uratowałam tą modlitwą jakieś dusze młodych osób.

  4. Maggie pisze:

    Kanadyjski oddział międzynarodowego wydawnictwa zaprzestanie od marca tego roku publikacji niektórych książek o edukacji seksualnej używanych w szkołach katolickich w Ontario, po oskarżeniach, że zawierają one “treści homofobiczne i transfobiczne”.

    Jak ? wobec tego wygląda wolność wyznania i słowa w Kanadzie …
    Gdzie „fałszo-faszerowankę” (oficjalnie i na siłę) w głowy się kładzie ..
    Czy ? wkrótce biologia w szkołach tam (czyżby ? przez wzgląd na Tam*/)też będzie zakazana,
    JEŚLI ? PRAWDA O UKŁADZIE CHROMOSOMÓW BĘDZIE „WYMAZYWANA”.

    https://www.goniec.net/2023/01/11/atak-na-wiare-katolickie-podreczniki-wykluczone-po-oskarzeniach-o-homofobie-i-transfobie/

    */Theresa Tam naczelny lekarz Kanady u Justin’a Trudeau, z urodzenia mężczyzna, z przekonania kobieta, odpowiedzialna za zdrowie psychiczne i fizyczne Obywateli Kraju klonowego liścia.

  5. Ania pisze:

    Co o tym myślec

    • Tymoteusz pisze:

      Oświecenie już jest !!! I to od ponad 2000 lat, kiedy to Światłość zstąpiła na ten padół łez. Każdy, kto przybliży się do Światłości i wsłucha się w głos Boga, poczuje prawdziwą skruchę i sam będzie siebie strzegł od grzechu (ostrzeżenie). Nie możemy żyć tak, jakbyśmy wypatrywali, kiedy w końcu nastąpi to oświecenie, bo oczekując i skupiając się na tym, że Bóg da nam łaskę w przyszłości poznać nasze grzechy Jego oczami, będziemy w teraźniejszości tkwić w grzechu i nie dążyć do świętości. Już teraz mamy bacznie badać swoje sumienia w blasku Światłości, bo możemy nie dożyć do ewentualnego oświecenia i co wtedy ???
      A poza tym takiego kanału na yt wystrzegaj się, bo oprócz niepokoju w sercach – nic więcej nie daje.

      • Elizeusz pisze:

        Owo Oświecenie sumień, doświadczył swego czasu Szaweł (Dz 9,3n i 22,6nn i 26,13nn). Tak, teraz możemy za psalmistą wołać:
        ” 13 kto jednak dostrzega swoje błędy? Oczyść mnie od/z tych, które są ukryte przede mną.
        14 Także od pychy broń swojego sługę, niech nie panuje nade mną! Wtedy będę bez skazy i wolny/oczyszczony od wielkiego występku (por. 1J 1,7c).
        15 Niech znajdą uznanie słowa ust moich i myśli mego serca u Ciebie, Panie, moja Skało i mój Zbawicielu! (z Psalmu 19).
        Nie, Tomaszu! To wyjątkowe i jedyne w historii zbawienia, w rodzinie ludzkiej, będące wielkim Aktem Miłosierdzia (zresztą zapowiadanego w Piśmie Św :np. Ap 11,19, ale też i „Dz-czku” św. S. Faustyny) dot. będzie w jednej chwili wszystkich (a nie tylko niektórych, o których piszesz, którzy mają tego świadomość) ludzi. Skutkować to będzie wielu nawróceniom, konfesjonały będą oblężone przez tygodnie Ale też wielu nie przeżyje to doświadczenia, wielu umrze.
        wierni świadomi tego, proszą Pana o nawrócenie swoich bliskich, znajomych etc. jeśli nie przed Ostrzeżeniem (Mały sąd Ducha Świętego), to właśnie w czasie tegoż. Wielka szkoda, że się o tym nie mówi w Kościele na kazaniach, ale żeby tak było, to trzeba w to wierzyć, a z tym jest delikatnie mówiąc nie najlepiej, zwłaszcza wśród duchowieństw

  6. Euzebia pisze:

    O pobycie Jezusa w Nazaret (ciąg dalszy) – rozmyślanie na oktawę Święta Trzech Króli ze św. Alfonsem Liguorim

  7. babula pisze:

    Kochani -ja przepraszam, ze to nie na temat powiązany z wpisem Ewy -ale czy ja muszę wymieniać smartfon na nowy bo wyłączają 3G?
    Normalnie zmuszają mnie do zakupu nowego tel. I za co mam go kupować jak dostanę rachunek za gaz? A mąż ma jeszcze starszy telefon (to mój dawny ulubiony, który mi odebrał i „uszczęśliwił” smartfonem) i czuje się też zagrożony koniecznością zakupu nowego tel. To bardzo niesprawiedliwe.
    Jak ktoś wie to niech coś powie 🙂

    • wobroniewiary pisze:

      o jej… też chcę wiedzieć….

    • Anna-Asia pisze:

      Plus nie mówi nic o wyłączeniu sieci 2G i 3G. – Obecnie tego nie planujemy, a gdy będziemy mieli coś konkretnego na ten temat do przekazania, to na pewno poinformujemy o tym opinię publiczną i naszych klientów – podał nam Arkadiusz Majewski z biura prasowego Polkomtelu.
      Podobną odpowiedź dostaliśmy od operatora Play. – Play będzie dostosowywać strategię w tym zakresie w zależności od dostępności nowych zasobów częstotliwości i zarządzania dotychczasowymi wykorzystywanymi w tych technologiach. O decyzjach w tym zakresie będziemy informować stosownymi komunikatami. Taki ruch musi być zaplanowany z wyprzedzeniem oraz poprzedzony akcją edukacyjną – powiedziała nam Ewa Sankowska-Sieniek z sieci Play.
      Co muszą zrobić klienci sieci komórkowych?
      Wojciech Jabczyński zapewnia, że firma Orange pamięta osobach, które ciągle korzystają ze starej sieci. Po wyłączeniu sieci 3G część klientów będzie musiała wymienić kartę SIM lub telefon, aby móc dalej korzystać z internetu. Nowy telefon będą musiały kupić osoby, które korzystają ze starszych urządzeń, nieobsługujących połączeń w technologii VoLTE lub sieci 4G/LTE. Niektórzy użytkownicy będą musieli wymienić kartę SIM, jeśli ta obsługuje wyłącznie sieci 2G i 3G. Większość operatorów, w tym Orange, w takiej sytuacji wyda nowy egzemplarz karty bez żadnych opłat. Warto jednak wspomnieć, że po wyłączeniu sieci 3G klienci nadal będą mieli możliwość wykonywania połączeń i wysyłania wiadomości SMS. – Klienci nie stracą możliwości korzystania z telefonów, ponieważ na obszarach, na których częstotliwości 3G przeznaczamy na budowę sieci nowszych generacji, pozostaną stacje bazowe 2G, które umożliwią im korzystanie z usług głosowych, SMS/MMS a nawet dostępu do internetu, choć z bardzo ograniczoną prędkością – podaje biuro prasowe T-Mobile

      Czytaj więcej na: https://www.wirtualnemedia.pl/artykul/koniec-sieci-3g-orange-t-mobile-wymiana-telefonu-plus-play-jak-to-zrobic

      • babula pisze:

        Asiu Kochana pocieszyłaś mnie 🙂 Kluczowe zdanie: „..Warto jednak wspomnieć, że po wyłączeniu sieci 3G klienci nadal będą mieli możliwość wykonywania połączeń i wysyłania wiadomości SMS. – Klienci nie stracą możliwości korzystania z telefonów, ponieważ na obszarach, na których częstotliwości 3G przeznaczamy na budowę sieci nowszych generacji, pozostaną stacje bazowe 2G, które umożliwią im korzystanie z usług głosowych, SMS/MMS a nawet dostępu do internetu, choć z bardzo ograniczoną prędkością – podaje biuro prasowe T-Mobile.”
        I mi to wystarczy. Nie będę na razie nic robić. Zobaczymy jaka będzie prędkość internetu po 16 stycznia. Bo już teraz specjalnie nie powala a co będzie jak wyłączą to się pokaże.

        • Tymoteusz pisze:

          Tak jest, jak Asia podała. Tak po chłopsku:
          2G, to zwykłe połączenia telefoniczne i sms/mms – te pasmo zostawią. W tym paśmie można nawet pokusić się o otwarcie przeglądarki w telefonie, ale praktycznie nic więcej 🙂 Wszystkie telefony (stare i nowe) obsługują pasmo 2G.
          3G, to starsze pasmo dla internetu (lepszy zasięg, ale wolniejszy internet) i to właśnie pasmo wyłączają (na razie głównie Tmobile), bo robią w eterze miejsce dla sieci 5G.
          4G/LTE, to nowsze, szybsze pasmo dla internetu. Pasmo to obsługują smartfony nawet i 10cio letnie. Czasami wystarczy zmienić w ustawieniach -> sieci komórkowe -> tryb pracy sieci i zobaczyć, czy jest opcja LTE i ją zaznaczyć.
          5G (i zapewne niedługo 6G), to najnowszy, najszybszy internet. Niestety z silną, skoncentrowaną w kierunku urządzenia wiązką niejonizującego promieniowania elektromagnetycznego. Trzymanie takiego urządzenia w kieszeni lub przy głowie, to proszenie się o problemy w niedalekiej przyszłości. Pasmo to obsługują najnowsze smarfony. Ale moim zdaniem nie chodzi o sieć 5G. Najnowsze smartfony mają wbudowany tzw. niskoemisyjny bluetooth, który sam się włącza, kiedy trzeba, bez wiedzy użytkownika. Na tej podstawie można ocenić dokładne kontakty pomiędzy osobami posiadające takie telefony, ich odległość i czas trwania, a potem wykorzystać np. przy hmm… kolejnej plandemii ?
          Dlatego dopóki można, nie korzystamy z urządzeń 5G. Należy się też pomału przystosować, że internet, to tylko w komputerze, a nie w telefonie. No chyba, że ktoś ma stały kontakt z np. Józiem Bidenem i musi kontrolować stan satelit szpiegowskich.
          Uważajcie też na tzw. smartwatche. Te również korzystają z niskoemisyjnego bluetooth. Trzymające je stale przy sobie lub śpiąc z nimi, narażamy się na ciągłą ekspozycję na fale rzędu 2.4GHz. To tak jak byśmy wzięli domowy router do internetu wifi i przywiązali go sobie do ciała.

    • Lucija pisze:

      Też mi takie smsy przychodzą ostatnio. Mam zwykłą komórkę Samsung. Służy mi jako telefon, nie komputer, to po co mi te kosmiczne technologie?

    • Damian pisze:

      Tak jak Anna-Asia napisała, nie ma w ogóle planów na wyłączenie sieci 2G, a każdy telefon obsługuje standard 2G, więc nawet jak 3G wyłączą, to ciągle powinna być możliwość dzwonienia i wysyłania SMS-ów.

    • Małgorzata pisze:

      Pracuję w telekomunikacji … ale nie jestem technikiem . Rzeczywiście wyłączają sieć 3G. Będzie 2G i 4G ( LTE) ew 5G. Z tego co wiem to trzeba jeżeli ktoś ma starą kartę SIM to trzeba wymienić na nową. Natomiast jeśli chodzi o wymianę telefonu to już sprawa nie jest taka jednoznaczna .Jak tylko będę miała możliwość to zapytam prywatnie techników o to.

    • Damian pisze:

      Tak czasami sobię myślę, czy rzeczywiście te dzieci/młodzież dożyją starości. Jeśli się nie nawrócą, to obecny świat już ma dla nich „rozwiązanie” w postaci eutanazji i eutanazjomatów. W Belgii już zabijają niewinne noworodki bo „będą miały złą jakość życia”, dlaczego więc mieliby się nie pozbyć starców i chorych z tego samego powodu ? Historia pokazuje (akcja T4), że już do tego dochodziło. Marana THA Jezu

  8. wobroniewiary pisze:

    Benedykt XVI: Ciało Chrystusa zmierzy się z „ciałem szatana”. Papież przepowiedział oczyszczenie?

    22 kwietnia 2009 roku papież Benedykt XVI – dwa miesiące przed symbolicznym położeniem swego paliusza na płycie grobu Celestyna V – przywołał postać Tychoniusza przy okazji katechezy poświęconej innemu teologowi z VIII wieku – Ambrożemu Autpertowi. On także „dotarł do przekonania, że Kościół jest ciałem dwuczęściowym: jedna część należy do Chrystusa, druga zaś do diabła”. Nie bez znaczenia pozostaje powołanie się na tak dramatyczną wizję Kościoła przez urzędującego papieża, który w dodatku przypomniał, że na „końcu czasów” musi dojść do owego discessio, wielkiego oddzielenia złych od dobrych

    https://twojawalkaduchowa.pl/?p=2524

    • Elizeusz pisze:

      Ciało Chrystusa zmierzy się z „ciałem szatana”. Papież przepowiedział oczyszczenie?
      EWO! To już zapowiedział Pan Jezus i objawił św. Janowi w wizjach w Księdze Apokalipsy „co musi się stać niebawem/wkrótce” (1,1; por. Syr 42,18b), które on opisał. A ten zapowiadany czas oczyszczenia Kościoła, który właśnie nadszedł, Pan oznajmia przez swoje sługi, posłańców, pośród których był również pap. Benedykt XVI.
      O tym czasie mówi też np. Matka Boża w Orędziach do Jej/swych umiłowanych synów, Kapłanów.
      I tak, przykładowo mówiła:
      p Bliski jest już czas, kiedy niektórzy z Moich biednych synów Kapłanów – oszukani i zwiedzeni przez szatana – ujawnią się, aby wystąpić przeciw Mojemu Synowi, Mnie, Kościołowi i Ewangelii.
      q Wtedy powinien również ujawnić się zastęp Moich Kapłanów, przeze Mnie przygotowanych i kierowanych, aby odważnie i w świetle dnia głosić Bóstwo Mojego Syna, prawdziwość wszystkich Moich przywilejów, konieczność Kościoła hierarchicznego – złączonego z Papieżem i pod jego władzą – oraz wszystkie prawdy zawarte w Ewangelii! (34, 17.01.1974)
      i
      h Kiedy nadejdzie chwila straszliwego starcia się z Kapłanami, szerzycielami błędu – którzy powstaną przeciw Papieżowi i Mojemu Kościołowi, ciągnąc na zgubę niezmierną ilość Moich biednych dzieci – wy pozostaniecie Moimi wiernymi Kapłanami.
      i Wy, Kapłani Mnie poświęceni, będziecie Moimi wiernymi synami w ciemnościach, które duch zła wszędzie rozszerzy. Okażecie wierność pośród wielu błędnych idei, które – rozpowszechnione przez ducha pychy – wszędzie się umocnią i zostaną przyjęte prawie przez wszystkich. Będziecie Moimi wiernymi synami, gdy w Kościele wszystko zostanie poddane w wątpliwość i kiedy niektórzy będą głosić Ewangelię Mego Syna jako legendę. (67, 4.01.1975)
      i
      m Teraz szatan, Mój przeciwnik od początku, zwodzi wielką liczbę Kapłanów. Działa wśród nich i gromadzi ich, aby przeciwstawili się Mojemu Synowi, Mnie Samej i Mojemu Kościołowi. (85, 30.10.1975)
      i
      h Spójrzcie, ilu waszych braci Kapłanów zdradza Prawdę, usiłując niby lepiej przystosować ją do mentalności świata. Pociąga ich zwodnicza iluzja, że ludzie będą ich lepiej rozumieć, bardziej słuchać i łatwiej pójdą za nimi. Nie ma bardziej niebezpiecznego złudzenia.
      q Wkrótce wezwę was do otwartej walki, gdy zostanie zaatakowany Mój Syn Jezus, Ja Sama, Kościół i Ewangelia. (91, 2.02.1976)
      oraz:
      b Moja tajemnica dotyczy Kościoła.
      W Kościele osiągnie szczyt wielkie odstępstwo, które szerzy się na całym świecie. Rozłam dokona się poprzez całkowite odejście od Ewangelii i prawdziwej wiary. Do Kościoła wejdzie człowiek nieprawy, który sprzeciwia się Chrystusowi i nosi w swoim łonie ohydę spustoszenia, popełniając w ten sposób straszliwe bluźnierstwo, o którym mówił prorok Daniel (Mt 24,15).
      (539, Fatima, 11.03.1995)
      cdn

      • wobroniewiary pisze:

        Ja zacytowałam artykuł, a wiem, że to zapowiedział Pan Jezus, tak jak i wiem, że czasy ostateczne rozpoczęły się wraz ze śmiercią i zmartwychwstaniem Pana Jezusa

      • Elizeusz pisze:

        O powodach nieuchronnego oczyszczenia Kościoła (bo żniwo już dojrzało, nadszedł czas oddzielenia pszenicy od chwastu/kąkolu: Mt 13,30; Ap 14,15) możemy przeczytać w Orędziach z r. 1979, nr 168-171, mianowicie:
        http://www.objawienia.pl/gobbi/gobbi-1979.htm

        – 168 zat. „Pierwszy znak: zamęt” (28.01)
        d Różne znaki obwieszczają wam nadejście dla Kościoła czasu oczyszczenia. Pierwszy z nich – to zamęt w nim panujący. Jest to istotnie czas największego zamętu.
        e Rozszerzył się on wewnątrz Kościoła, gdzie – w dziedzinie dogmatycznej, liturgicznej i dyscyplinarnej – wszystko zostało zakwestionowane.

        – 169 zat. „Drugi znak: brak dyscypliny” (2.02)
        g Brak dyscypliny rozszerza się w Kościele i zbiera plon ofiar – nawet wśród samych Pasterzy.
        h Taki jest więc drugi znak wskazujący wam, że dla Kościoła nadszedł ostateczny czas oczyszczenia: brak dyscypliny szerzący się wszędzie – szczególnie wśród duchowieństwa.
        i Brak dyscypliny – to brak wewnętrznej uległości wobec woli Bożej. Przejawia się on w wykroczeniach przeciw obowiązkom waszego stanu: przeciwko obowiązkowi modlitwy, dawania dobrego przykładu, życia świętego i apostolskiego. Iluż Kapłanów pozwala się pochłonąć nieuporządkowanej działalności i już się nie modli! Stale zaniedbują modlitwę brewiarzową, medytację i Różaniec. Ograniczają modlitwę do pospiesznego odprawienia Mszy św.
        l Brak dyscypliny to łatwość, z jaką się przekracza normy ustanowione przez Kościół dla uregulowania liturgii i życia duchowieństwa.
        o Ten rozszerzający się w Kościele nieporządek wskazuje wam jasno, że nadchodzi decydujący moment jego oczyszczenia.

        – 170 zat. „Trzeci znak: rozłam” (11.02)
        i Rozłam, który wniknął do Kościoła, jest trzecim znakiem wskazującym wam, że nadszedł dla niego czas ostatecznego i bolesnego oczyszczenia.
        j Choć w ciągu wieków Kościół był wiele razy rozdzierany podziałami – które doprowadziły wiele Moich dzieci do oddzielenia się od niego – otrzymałam jednak od Jezusa wyjątkowy przywilej jego jedności wewnętrznej.
        k Obecnie jednak Mój przeciwnik zdołał swoimi oparami zaciemnić również światło tego Boskiego przywileju.
        l Wewnętrzny podział objawia się wśród wiernych. Często, próbując bronić Prawdy i lepiej ją głosić, jedni powstają przeciwko drugim. Przez to jednak sami zdradzają Prawdę, gdyż Ewangelia Mojego Syna nie może być podzielona.
        m Ten wewnętrzny podział prowadzi czasem także Kapłanów do powstawania przeciwko Kapłanom, Biskupów – przeciwko Biskupom, a Kardynałów – przeciwko Kardynałom, ponieważ nigdy w takim stopniu jak obecnie nie udało się szatanowi wtargnąć między nich, rozdzierając drogocenną więź ich wzajemnej miłości.
        n Wewnętrzny podział przejawia się też tym, iż usiłuje się pozostawić w osamotnieniu, prawie że opuszczonego, Wikariusza Jezusa, Papieża (JPII, jak i BXVI – dop. mój): syna, którego kocham i w szczególny sposób oświecam.

        – 171 zat. „Czwarty znak: prześladowanie” (3.03)
        c Czwarty znak – wskazujący wam, że Kościół doszedł do szczytu bolesnego oczyszczenia – to prześladowanie. Istotnie, w różny sposób prześladuje się Kościół.
        d Prześladuje go świat, w którym żyje i pielgrzymuje, wskazując wszystkim drogę zbawienia. Prawdziwi nieprzyjaciele Boga to ci, którzy świadomie powstali przeciwko Niemu, aby całą ludzkość doprowadzić do życia bez Niego, którzy coraz bardziej prześladują Kościół.
        i Kościół jest również prześladowany od wewnątrz, przede wszystkim przez te swoje dzieci, które poszły na kompromis z jego przeciwnikiem. Udało mu się zwieść nawet niektórych (dzisiaj już wielu – dop. mój)Pasterzy. Wśród nich znajdują się tacy, którzy świadomie biorą udział w podstępnym planie prześladowania Mego Kościoła od wewnątrz.

      • Elizeusz pisze:

        Owszem, EWO, ale mogłabyś to napisać trochę inaczej, tj. w ten, sposób, że jeszcze jeden b. ważny głos z samego środka/szczytu Kościoła (pap. BXVI) potwierdza, że bliski już czas oczyszczenia Kościoła Katolickiego (por. Ap 17).
        By zakończyć ten temat, warto by jeszcze przytoczyć ten, oto jakże znamienny fragment o powodach oczyszczenia Kościoła, z cz. 1 „Bożego Wychowania” Anny, w Rozmowie LVI, 25.VIII.1983r. Pan Bóg:
        http://www.objawienia.pl/anna/anna/bw-03b.html
        … Gdybyś wiedziała, jak bardzo wszystkim wam jestem potrzebny. Jak niewiele z tego, co od dwóch tysięcy lat czyni Kościół Mój, zrobione zostało z Mojej woli, wedle Moich planów.
        – A reszta?
        – Cała reszta – to plany ludzkich ambicji, działających dla dobra Kościoła utożsamianego ze Mną, ale traktowanego jako instytucja świecka. Starano się usilnie, by gmach Kościoła był potężny, piękny, by miał silną władzę i znaczenie w świecie – tak jak gdyby świat był sędzią mojego Kościoła, a nie Ja. Chciano podobać się światu o wiele częściej i goręcej niż Mnie. Gdyby można było zobaczyć i ocenić całe dzieje Kościoła moimi oczyma, zobaczono by, że mniej go prowadzę, niż go ratuję. Istnieje bowiem z Mojego nieskończonego miłosierdzia pomimo ogromu zła, jakiego się dopuszczał, pomimo ciągłej niewierności, ambicji ludzkich, żądzy władzy, bogactwa, znaczenia, pomimo ustawicznych zdrad, zaparcia się Mnie, braku miłosierdzia i litości, pomimo nieposłuszeństwa, pychy i niezrozumienia Mnie i Moich dróg. Ale Ja jestem wierny, cierpliwy i wciąż was wychowuję, ciągle wybaczam i naprawiam sam wasze błędy. Nic co „ludzkie” nie jest obce wam – Mojej owczarni – a tak mało w was podobieństwa do Mnie, waszego Ojca…
        „Ludzkie” zawsze walczyć w nim będzie z „Bożym”, a Kościół Mój jest aż nazbyt „ludzki”. Potrzeba mu oczyszczenia i dam mu je – z największej miłości – ale będzie to silne lekarstwo. W krajach, które przejdą chrzest krwi i grozy, Kościół Mój oszczędzony nie będzie. Nie w ilości sług Moich (jak było za czasów św. Franciszka z Asyżu – dop. mój) leży jego moc, a w świętości. Doświadczę więc ich, jak złoto w ogniu się sprawdza (Mdr 3,6;Syr 2,5; Za 13,9;Ml 3,3 – dop. mój)), a czego nie dokonała dobroć Moja, tego – być może – dokona lęk.
        Pytasz o Kościół Mój w twoim kraju. (…) Ja obudzę was z letargu. Oddzielę was od tego, co światowe, wygodne, od pożądań sławy, znaczenia, bogactwa, od stawiania siebie przede Mną w czynach i myślach. Pamiętaj, że we wszystkim, co dziać się będzie w Polsce spełnia się Moja wola. Dlatego też zawsze musisz pamiętać, że nie krzywda spotyka was, a Moje wychowanie. …
        9w książce: s. 175/176).

  9. Krystyna pisze:

    Dołączam do pytania @babuli. Rezygnowałam już nieraz z różnych przyjemności lub hobby na rzecz modlitwy, czy pomocy, bo takie miałam przynaglenie, ale tylko na jakiś czas. Jak się zajmę relaksem to mam zaraz poczucie straconego czasu, że tyle dusz potrzebuje ratunku i Pan Jezus czeka … nie umiem tego wyważyć … A czy to się da? Też proszę o radę.

    • Kate pisze:

      Każdy przeszkolony ratownik wie, że ratując innych ludzi musi uważać przede wszystkim na swoje bezpieczeństwo. Jeśli zginie w akcji, nikomu już nie pomoże. Podobnie chyba jest z ratowaniem dusz. Jeśli padniesz z przemęczenia albo stracisz czujność i wpadniesz w sidła złego, to Ciebie trzeba będzie z tego stanu wyciągać. Jesteśmy tylko ludźmi i mamy ograniczone zasoby sił do walki. Pamiętam że nawet taki tytan świętości jak siostra Faustyna dostawała czasem „zadania” typu: zjedz sobie pomarańczki, odpocznij, pospaceruj, nie módl się w nocy. Sama widzę po sobie skutki długotrwałego zamartwiania się i walki bez większego wsparcia modlitewnego. Obecnie pod względem psychicznym i zdrowotnym jest u mnie dość kiepsko i nie chce mi się nawet tutaj pisać (ale z czytaniem jestem na bieżąco, pozdrawiam Victora – mądry z Ciebie mężczyzna). Postanowiłam odezwać się, żeby ostrzec przed błędem jaki sama popełniłam. Jak pomagać aby się nie zajechać? Myślę, że stały spowiednik i wyznaczenie konkretnego terminu (np. niedzieli) na relaks mogą pomóc. Poza tym miej zawsze w głowie, że jesteśmy w tej wojnie tylko szeregowymi :p szeregowi to większa grupa i kiedy jeden idzie odpocząć, na jego miejsce zawsze wchodzi ktoś inny

    • Tymoteusz pisze:

      Pani Krystyno, w mojej ocenie jest Pani właśnie jedną z tych dusz potrzebujących ratunku. To chyba św. Bonawentura pisał, że to normalne uczucie. Kiedy dusza się modli, zaraz myśli uciekają do różnych czynności i prac przyziemnych, że modląc się zaniedbuje obowiązki. Kiedy pracuje, to dusza tęskni do modlitwy, mając poczucie zaniedbania w drugą stronę. Należy te uczucia zrównoważyć, bo obydwa są pożyteczne, ale nie można popadać w skrajność.
      Praca na rzecz bliźniego z poświęceniem swojego czasu, to jak modlitwa. Nie może być za dużo. Pani prywatny czas na różne domowe rzeczy (i pozadomowe też), to w pani przypadku prace przyziemne. Św. Bonawentura mówi – równowaga, ale czynności codzienne oddaj Panu Bogu, np. uprawia Pani jogging i sobie myśli biegając np. „niech imię Pana będzie sławione na wieki za tak piękne dzieło stworzenia przyrody, które mogę podziwiać”, „Bogu niech będą dzięki za zdrowie i czas na jego pielęgnację, abym mogła dalej służyć bliźniemu” lub coś w tym rodzaju. Albo układa Pani puzzle i myśli „niech dobry Bóg błogosławi wszystkim ludziom, dzięki którym te puzzle do mnie trafiły, niech odpłaci im należną zapłatą i da chęć do pracy”. W ten sposób masz swój czas, wielbiąc Pana.
      Pamiętaj też, że Jezus Chrystus kazał miłować bliźniego jak siebie samego, nie możemy tego robić bardziej lub mniej. Bardziej i mniej pochodzą od szatana, wcześniej, czy później doprowadzą do frustracji.
      Z Panem Bogiem!

  10. wobroniewiary pisze:

    Wiele napisano o Benedykcie XVI. Napisał też – a jakże! – Hołownia: „Nie zawsze się z nim zgadzałem, polemizowałem z jego ideą skrętu ku tradycjonalizmowi, wytykałem niedostatki w zarządzaniu”. Hmm… Gdyby megalomania potrafiła latać…

  11. agicam pisze:

    Pani Krystyno i Babulo, uważam to za nie potrzebne skrupuły. Moja ukochana Św Mała Tereska zasypiała na różańcu (którego w dodatku nie lubiła) i na adoracji czym gorszyła inne siostry. Nie przejmowała się jednak tym. Jej mała droga to całkowite zdanie się Bogu Ojcu, całkowite zaufanie. „Ta drogą jest zdanie się małego dziecka, które zasypia bez obaw w ramionach Ojca” (słowa samej Tereski).
    Oto odpowiedź o postawę na modlitwie i wielkie czyny kontra odpoczynek.
    My nie musimy robić wielkich rzeczy-rezygnować z rozrywki, relaksu. W duchu równowagi czyńmy pokutę np poszcząc w piątki (a mało kto to robi o chlebie i wodzie) czy podejmując inicjatywy modlitewne Ewy czy innych „poważnych” osób jak ks Dominik. Bądźmy szczerzy-nikt by nie wytrzymał tylko się modląc i odmawiając sobie wszystkiego innego. To droga wypalenia. Bądźmy mali jak dzieci, które są za małe na wielkie czyny i umniejszajmy się a nie marzmy o wielkich wyrzeczeniach, surowym życiu itd. Lepiej rzetelnie i z miłością wypełniać dobrze swoje obowiązki niż unosić się możliwościami srogiej pokuty -bo tą jest odbieranie sobie prawa fizjologicznego prawa do relaxu.

    • Ola pisze:

      ♥️♥️♥️♥️♥️♥️♥️♥️♥️♥️♥️♥️♥️♥️♥️♥️

      • Maggie pisze:

        ❤️ @ agican
        To właśnie ma na uwadze kapłan.

        Śpiewamy nawet „Wszystkie nasze dzienne sprawy … a gdy będziem zasypiali, niech Cię nawet sen nasz chwali”.

        Babulu: Praca też może być modlitwą, jak i każda czynność, a nawet wypoczynek (za który można np serdecznie podziękować z pogodą ducha, nabierając sił i ofiarując zmęczenie w jakiejś intencji – a prócz tego jak to dobrze pomagać … choćby maleństwu etc.)

        W „Oczami Jezusa” (mam na MP3) Jezus wyjaśnia zmartwionemu Bartłomiejowi, że jego „kucharzenie” dla modlących się z Jezusem jest też modlitwą.

    • babula pisze:

      @agicam dzięki Ci za głos rozsądku i każdemu kto pochylił się nad moim komentarzem. To co napisałaś uświadomiło mi, że właściwie to ja się zastanawiam nie tyle nad tym czy się zrelaksować czy nie ile nad tym jakie zachować proporcje pomiędzy czasem pracy i wypoczynku. I odpowiedzi udziela mi moje ciało. Czemu ja je tak lekceważyłam i nie słucham co do mnie mówi?
      I pomyśleć tylko, że Adam żył prawie 1000 lat! Pan Bóg dał nam niewinne, piękne ciało a my przysypaliśmy je nieczystościami, nałogami i domagamy się by służyło. Teraz kiedy mam pod opieką maleńką wnuczkę widzę co się ciału należy. Człowiek całe życie się uczy.

    • Victor pisze:

      @agicam – pięknie powiedziane, napisane. Dokładnie. To serce i tylko ono ma przepełnione miłością i o otwarte i szczere wobec Jezusa decyduje jaka modlitwa jest miła Bogu.
      @Ewa, popieram Twoje stanowisko, że na leżąc tez można oddać Cześć Bogu.
      Ja przed wstanie, błogosławię moją żonę, odmawiam krótką modlitwę 3 x Zdrowaś Maryjo uchroń mnie od grzechu śmiertelnego, modlitwę do Michała Archanioła i Anioła Stróża, to co mam tego nie robić? Bo jestem na leżąco?

      Tylko serce decyduje oraz intencje w jakim celu to robimy są ważne.
      Bóg Kochające lepiej rozumie to co możemy niż my sami.
      I myślę, że miła jest dla NIEGO każda forma relacji.

      A jak dziecko leży w łóżku i tuli się do swojego ojca, matki, to ci rodzice mają mu zabronić bo na leżąco nie wolno.

      Myślę że szukamy dziury w cały tam gdzie nie powinniśmy tego robić.

      Relacja i jeszcze raz relacja, każdy ma inny i dobrze bo Bóg kocha nas indywidualnie wg naszych wzajemnych indywidualnych relacji.
      Pewne formy w modlitwie zbiorowej są określone, ale indywidualne to sami kształtujemy wg naszych możliwości, doświadczenia, wieku, wiedzy itp. itd

    • Bozena pisze:

      Dziekuje, madre podsumowanie 🙏⚘❤

    • Krystyna pisze:

      @Kate, @Tymoteusz, @agicam – ja też dziękuję za mądre słowa wyjaśnienia. Uświadomiłam sobie, że zaniedbuję odpoczynek, gdzie w ciszy mogę być częściej z naszym Panem w innej relacji. Dziękuję wszystkim ❤ 🙏

  12. Euzebia pisze:

    O odnalezieniu Jezusa w Świątyni – rozmyślanie na oktawę Święta Trzech Króli
    (ostatni dzień oktawy)

  13. Euzebia pisze:

    Piątek to dzień Męki Naszego Zbawiciela Jezusa Chrystusa

    Jezus zdradzony przez Judasza – rozmyślanie.

    • Elizeusz pisze:

      1,27-1,44min.: Owszem w Prawie za niewolnika była wyznaczona cena 30 srebrników (Wj 21,32; Za 11,1—2). Za tak niską cenę wydał Judasz Pana Jezusa. I tak się powszechnie to interpretuje.
      Ale 30 srebrników – to była cena sprzedaży zwykłego baranka świątecznego, I za taką cenę, jak to zapowiadali prorocy właśnie został sprzedany/zabity Pan Jezus, Baranek Boży.

  14. wobroniewiary pisze:

    Za ks. R. Kneblewskim:
    Dzisiaj przeżywamy święto Chrztu Pańskiego (zawsze 13 stycznia). Święto to stanowi zakończenie okresu Bożego Narodzenia. Jednak w polskiej tradycji aż do Matki Boskiej Gromnicznej (2 lutego) można trzymać choinkę i żłobek, śpiewać kolędy, chociaż raczej rzadziej, a także składać sobie jeszcze życzenia bożonarodzeniowe (natomiast absolutnie nie w Adwent!).

  15. Elizeusz pisze:

    Wczytując się we wpisy dot. formy modlitwy, pokuty etc. myślę, że na miejscu będzie przytoczenie tego oto fragmentu z „Dialogu o Bożej Opatrzności czyli Księgi Boskiej Nauki” św. Katarzyny ze Sieny, z rozdz. zat. «Nauka o Prawdzie»:
    http://sienenka.blogspot.com/2011/10/nauka-o-prawdzie-civ.html
    CIV – Jak pokuty nie należy uważać za fundament, ani za główny cel doskonałości, którym jest cnota miłości.
    Bóg Ojciec:
    Chcę, abyś skupiła całą uwagę. I zgań siebie, jeśli diabeł lub słaby twój duch skusi cię do tego, że chciałabyś kierować wszystkich służebników Moich na drogę, którą szłaś sama i widzieć, że nią idą. To byłoby sprzeczne z nauką, którą dała ci Moja Prawda. Zdarza się często, że widząc wiele stworzeń idących drogą surowej pokuty, chciałoby się wszystkich skierować na tę samą drogę i spostrzegłszy, że nie wszyscy nią idą, czuje się gniew i zgorszenie w mniemaniu, że nie czynią dobrze. Otóż wiedz, że jest to wielki błąd. Ten, którego posądza się, że źle czyni, odprawiając mniej pokut, czyni często lepiej i jest cnotliwszy niż człowiek, który szemra przeciw niemu.
    Rzekłem ci już przedtem, że jeśli ci, którzy żywią się u stołu pokuty, nie wnoszą do swego umartwienia prawdziwej pokory, jeśli pokuta ich zamiast być prostym narzędziem cnoty, jest ich główną troską, często przez swe szemrania szkodzą swej doskonałości. Powinni wyjść ze swego zaślepienia. Powinni wiedzieć, że doskonałość nie polega tylko na umartwianiu ciała, lecz na unicestwianiu woli własnej, woli przewrotnej. Winniście pragnąć i chcę, abyś ty pragnęła widzieć wszystkich na tej drodze wyrzeczenia się woli własnej i poddania jej słodkiej woli Mojej.
    Oto nauka, która zlewa to chwalebne światło, oto droga, po której dusza, przyobleczona w Prawdę, spieszy w uniesieniu miłości. Jednak nie gardzę pokutą. Pokuta jest dobra do umartwienia ciała, gdy chce ono buntować się przeciwko duchowi. Ale nie chcę, najdroższa córko, abyś czyniła z niej regułę dla każdego.
    Bo nie wszystkie ciała są równe co do siły i budowy, jedne są mocniejsze, drugie słabsze. I nawet często, jak ci rzekłem, u tych samych osób mogą zajść okoliczności, które zmuszą je do przerwania zaczętej pokuty. Gdybyś więc przyjęła lub kazała przyjąć innym pokutę za fundament doskonałości, nastąpiłoby wnet zniechęcenie, a z nim niedoskonałość. …
    I dalej/ całość w linku:
    http://sienenka.blogspot.com/2011/10/nauka-o-prawdzie-civ.html

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s