Modlitwa uwolnienia z ks. Mateuszem Szerszeniem CSMA

Ten wpis został opublikowany w kategorii Pomoc duchowa. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

43 odpowiedzi na „Modlitwa uwolnienia z ks. Mateuszem Szerszeniem CSMA

  1. wobroniewiary pisze:

    Do codziennego odmawiania

    Boskie Serce Jezusa, ofiaruję Ci przez Niepokalane Serce Najświętszej Maryi Panny wszystkie modlitwy, sprawy, prace i krzyże dnia dzisiejszego jako wynagrodzenie za grzechy moje i całego świata. Łączę je z tymi intencjami w jakich Ty ofiarowałeś się za nas na krzyżu i ofiarujesz się codziennie na ołtarzach całego świata. Ofiaruję Ci je za Kościół katolicki, za Ojca Świętego, a zwłaszcza na intencję miesięczną, oraz na intencję misyjną, jako też na intencje dziś potrzebne. Pragnę też zyskać wszystkie odpusty jakich dostąpić mogę i ofiaruję Ci je za dusze w czyśćcu. Amen

    Do codziennego odmawiania przez niewolników NMP:

    Ja, N…, grzesznik niewierny, odnawiam i zatwierdzam dzisiaj w obliczu Twoim śluby Chrztu Św. Wyrzekam się na zawsze szatana, jego pychy i dzieł jego, a oddaję się całkowicie Jezusowi Chrystusowi, Mądrości wcielonej, by pójść za Nim, niosąc krzyż swój po wszystkie dni życia.
    Bym zaś wierniejszy Mu był, niż dotąd, obieram Cię dziś, Maryjo, w obliczu całego dworu niebieskiego za swą Matkę i Panią. Oddaję Ci i poświęcam jako niewolnik Twój, ciało i duszę swą, dobra wewnętrzne i zewnętrzne, nawet wartość dobrych moich uczynków, zarówno przeszłych, jak obecnych i przyszłych, pozostawiając Ci całkowite i zupełne prawo rozporządzania mną i wszystkim bez wyjątku co do mnie należy, według Twego upodobania, ku większej chwale Boga w czasie i wieczności.

    Módlmy się za siebie nawzajem, przyzywając opieki św. Michała Archanioła

    Święty Michale Archaniele wspomagaj nas w walce a przeciw niegodziwości i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Oby go Bóg pogromić raczył, pokornie o to prosimy, a Ty, Wodzu niebieskich zastępów, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła. Amen!
    Święty Michale Archaniele, który w brzasku swego istnienia wybrałeś Boga i całkowicie oddałeś się spełnianiu Jego świętej woli. Wstaw się za mną do Stwórcy, abym dzisiaj, za Twoim przykładem, na początku nowego dnia, otwierając się na działanie Ducha Świętego, w każdej chwili dawał się Bogu, wypełniając z miłością Jego świętą wolę. Niech razem z Tobą wołam bez ustanku: Któż jak Bóg! Przez Chrystusa Pana naszego. Amen
    Święci Aniołowie i Archaniołowie – BROŃCIE NAS I STRZEŻCIE NAS. AMEN!

    Módlmy się o ochronę dla siebie i swoich bliskich

    „Zanurzam się w Najdroższej Krwi naszego Pana Jezusa Chrystusa. Krwią Jezusa pieczętuję wszystkie miejsca w moim ciele, poprzez które duchy nieczyste weszły, lub starają się to uczynić. Niech spłynie na mnie, Panie, Twoja Najdroższa Krew, niech oczyści mnie z całego zła i z każdego śladu grzechu. Amen!”

    „Panie, niech Twoja Krew spłynie na moją duszę, aby ją wzmocnić i wyzwolić, – na tych wszystkich, którzy dopuszczają się zła, aby udaremnić ich wysiłki i ich nawrócić – a na demona, aby go powalić.”

    Modlitwa na cały rok

    Jezu, Maryjo, Józefie – kocham Was, ratujcie dusze! Święta Rodzino opiekuj się moją rodziną i uproś nam wszystkim pokój na świecie. Amen!
    Matko Boża Niepokalanie poczęta – broń mnie od zemsty złego ducha!

    Modlitwa do św. Józefa pochodząca z 1700 roku

    „Chwalebny Patriarcho, Święty Józefie, w którego mocy jest uczynienie możliwym tego, co niemożliwe, spiesz mi na pomoc w chwilach niepokoju i trudności. Weź pod swoją obronę sytuacje bardzo poważne i trudne, które Ci powierzam, by miały szczęśliwe rozwiązanie. Mój ukochany Ojcze, w Tobie pokładam całą ufność moją. Niech nie mówią, że przyzywałem Ciebie na próżno, a skoro z Jezusem i Maryją możesz wszystko uczynić, ukaż mi, że Twoja dobroć jest tak wielka, jak Twoja moc. Amen”

    Akt oddania Jezusowi, podyktowany mistyczce siostrze
    Marii Natalii Magdolnej z obietnicą 5-ciu łask


    Owe pięć obietnic: „Wbrew pozorom żaden z ich krewnych nie pójdzie do piekła, ponieważ w chwili, gdy ich dusza odłączy się od ciała, otrzymają łaskę doskonałej skruchy. Jeszcze w dniu ofiary wszyscy zmarli członkowie ich rodzin zostaną uwolnieni z czyśćca. W chwili śmierci będę u ich boku i omijając czyściec, zaprowadzę ich dusze przed oblicze Trójcy Przenajświętszej. Ich imiona wyryją się w Sercu Jezusa i w moim Niepokalanym Sercu. Poprzez swoją ofiarę, połączoną z zasługami Chrystusa, uchronią wiele dusz przed wiecznym potępieniem, a wielu innym będą świadczyć dobro aż do końca świata”.

    „Mój słodki Jezu, w obecności trzech Osób Trójcy Przenajświętszej, Twojej Świętej Matki oraz całego dworu niebieskiego, w łączności z intencjami Twojego Przenajświętszego Eucharystycznego Serca i Niepokalanego Serca Maryi, ofiarowuję Ci całe moje życie, wszystkie moje Msze Święte, wszystkie Komunie, dobre uczynki, ofiary i cierpienia. Łączę je z zasługami Twojej drogocennej Krwi oraz śmierci na krzyżu – dla uczczenia Trójcy Przenajświętszej, dla zadośćuczynienia za zniewagi, jakich doznał od nas Bóg, dla jedności Kościoła – naszej świętej Matki, dla księży, dla dobrych powołań kapłańskich, dla wszystkich dusz aż do końca świata. Przyjmij, o Jezu, ofiarę mojego życia i daj mi łaskę, abym wytrwał w tym w pełni wiary aż do śmierci. Amen”.

    MODLITWA DO NASZEJ PANI OD ARKI


    Wszechmogący i Miłosierny Boże, który przez Arkę Noego ocaliłeś rodzaj ludzki przed karzącymi wodami potopu, spraw litościwie, aby Maryja Nasza Matka była dla nas Arką Ocalenia w nadchodzących dniach oczyszczenia świata, uchroniła od zagłady i przeprowadziła do życia w Nowej Erze Panowania Dwóch Najświętszych Serc, przez Chrystusa Pana Naszego. Amen.

    Pani od Arki, Maryjo Matko nasza, Wspomożenie wiernych, módl się za nami!

  2. wobroniewiary pisze:

    ŚMIERĆ
    W chwili, kiedy dusza rozstaje się z ciałem, człowiek choćby był nieprzytomny, choćby śmierć nastąpiła momentalnie, czy we śnie ma błysk chwili, na ułamek sekundy, ma świadomość własnej śmierci.
    I choćby był na tę śmierć przygotowany, choćby jej pragnął i nie lękał się jej przedtem, w tym jednym, rozstrzygającym momencie, uczuje z niczym nieporównaną grozę. Bezpośrednio po śmierci staje dusza przed Sądem Najwyższej Sprawiedliwości. Skończyło się, bowiem niewyczerpane dotąd Boże Miłosierdzie. Kto przekroczy granicę życia, staje wobec Jego Sprawiedliwości samotny, nagi i czeka słusznego wyroku.
    Do chwili pogrzebu dusza nie oddala się jeszcze od ziemi. Są to ostatnie chwile przed podjęciem kary, czy nagrody, kiedy jej wolno jeszcze niewidzialnie krążyć wśród ludzi.
    Pod słowami “do chwili pogrzebu” rozumie się ten okres czasu, jaki wedle obrządku, rytuału czy zwyczaju ma dzielić śmierć od pogrzebania ciała. Gdyby
    katolik np. dzięki jakimś tragicznym okolicznościom, nie został pochowany trzeciego dnia po śmierci, dusza jego po upływie tego czasu i tak oddali się od ziemi.
    Dla duszy skazanej na CZYŚCIEC, rodzina ani bliscy nie mają najmniejszego znaczenia, o ile nie można się od nich spodziewać pomocy. A jedyną formą tej pomocy i dowodem miłości czy przyjaźni, jakiego wtedy od ludzi pragnie i na jaki czeka, jest modlitwa.
    Nieopisane cierpienia sprawia duszy niemożność powiedzenia ludziom, że ich łzy i smutek nie przynoszą jej żadnej ulgi ani korzyści, że utrudniają tylko to i tak straszne w swej powadze przejście i że ich ludzkie cierpienia są niczym wobec mąk, na jakie ją niejako wydają, odmawianiem jej jedynego wsparcia: modlitwy, lub dobrych uczynków.
    O! Gdyby ludzie tacy wiedzieli, gdyby pomyśleli, gdyby spróbowali się wczuć w bezradną rozpacz takiej duszy! Być tuż obok swoich najdroższych, błagać ich o pomoc, dobijać się do ich sumienia i serca, wiedzieć, że to ostatnie chwile łączności ze światem urwą się bezpowrotnie, chcieć krzyknąć na odchodnym, jakiego potrzebują ratunku – a widzieć często, jak się ci najbliżsi właśnie oddają samolubnie własnej boleści, jak zasłuchani we własny ból, pochylają się nad pustym ciałem, z którego jedyny sens się wycofał!
    Dlatego też, jeśli dusza straci nadzieję wzbudzenia w najbliższych myśli o modlitwie, szuka gorączkowo nawet wśród obcych, kogoś, kto by jej tego nie odmówił. I gdy znajdzie jakże umie być wdzięczna za pomoc!
    Jakże stara się natchnieniami umocnić go w tej intencji! Trwa też przy nim do ostatniej chwili, nie wracając już wcale między swoich, którzy ją zawiedli, zasmucili i ukazali w całej pełni egoizm ziemskich uczuć.
    Zazwyczaj na straszną żałość i cierpienie narażona jest jeszcze dusza w czasie pogrzebu. Są to najistotniejsze chwile jej łączności ze światem. I cóż przeważnie widzi? Rodzina rozpacza nad własną rozpaczą a krewni i znajomi, mniej lub bardziej obojętnie kroczą za karawanem, o tym tylko myśląc, jakby się nieznacznie odłączyć od orszaku i zemknąć w najbliższą przecznicę.
    Pozostali, omówiwszy wszystkie towarzyszące danej śmierci wypadki, przechodzą do tematów ogólnych i dobrze, jeśli nie obmawiają złośliwie nieboszczyka i jego rodziny! Nikt tu nie myśli o modlitwie. Nikt nie chce milczenia, czy choćby samego pójścia na cmentarz, by ofiarować świadomie za tę krążącą wśród nich, często zrozpaczoną, przerażoną duszę!
    Nikt sobie nie uświadamia, że ona wie, słyszy i czuje wszystko, i że cierpi, jak tylko dusza cierpieć może!
    Z chwilą pochowania ciała wszelki kontakt duszy z ziemią na razie się urywa i dusza idzie na wyrokiem wyznaczone jej miejsce, od którego zacznie się jej nagroda czy pokuta.
    Od pierwszej chwili rozstania się z ciałem, ma dusza druzgocące lub radosne zrozumienie ogromu i potęgi świata, do którego weszła, w przeciwstawieniu do nędzy i małości wszystkiego, co zostawiła za sobą.
    Doznaje też nagłego olśnienia. Oto, to, co dotąd ludzkim umysłem uważała za realne, za istniejące nie istnieje właśnie wcale. Zaś to wszystko, co przeważnie nazywała nierzeczywistym, nierealnym i wymyślonym jest jedyną, nieodmienną, wiekuistą prawdą!
    Ponieważ teraz nic już sądu jej nie mąci, z przeraźliwą dokładnością zdaje sobie sprawę z tego, na co zasłużyła. Panująca tu nieodmiennie najdoskonalsza Prawda, ta, która na ziemi wydawała się nieraz człowiekowi tak niewygodna, tak daleka, tak trudna jakże prostą jest obecnie, kiedy już nie ma wyjścia, kiedy nie można od niej celowo, jak to bywało za życia, odwrócić wzroku! Skazana na Czyściec dusza, zanim straci w pierwszym Kręgu Czyśćca świadomość całokształtu swego życia, długości czekającej ją kary i jakości wiecznej nagrody, przez cały czas od śmierci do pogrzebu wie, że będzie musiała odpokutować wszystkie winy i odrobić wszystkie zaniedbania.
    I jakże jest szczęśliwą, że może! Wie już teraz, jak niewspółmiernie lekkim jest najdłuższe i najbardziej przykre nawet życie w porównaniu do jednej choćby chwili spędzonej w Czyśćcu. Z jakąż radością wróciłaby na ziemię, na nędzę, na poniewierkę, na choroby, na poniżenia i jakby je teraz umiała pożytecznie znosić! Na ziemi można się każdą chwilą zasługiwać Bogu, można sobie zaskarbiać Jego łaskę i przebaczenie – tu niczego już dla siebie zrobić niepodobna! Dusza stoi wobec Prawdy i ma najgłębsze zrozumienie, że to, co ją czeka, jest sprawiedliwym następstwem win i własnych zaniedbań. Za łaskę, za dowód niepojętej dobroci Bożej uważa też to właśnie, że będzie mogła cierpieć.
    Jednym, wszystko oganiającym spojrzeniem widzi już teraz swoje zaniedbania, niedociągnięcia, zlekceważenia i nie wyzyskania w sobie dobrych możliwości.
    Widzi też jasno zysk, który mogła była spożytkowaniem ich osiągnąć. Pomyślmy, jak dręczyłby się człowiek, który by za grosze odsprzedał los, na który potem padłaby główna wygrana! Dusza dręczy się w podobny sposób, tylko o ileż sroższą i straszniejszą krzywdę sobie wyrządziła, pozbawiając się własnowolnie tej jedynej “głównej wygranej”, o którą ludziom chodzić powinno.
    Widzi także, że każde najlżejsze a podchwycone dobrą wolą drgnienie serca ku dobremu, nie zostało pominięte. Każdy dobry uczynek, najdrobniejsze choćby przezwyciężenie dla Boga skażonej natury, każdy wzlot myślą ku Niemu został jej policzony, potrącony z długu i zapisany na jej dobro.
    Dusza po śmierci zachowuje wszelkie duchowe uczucia. Nie ma zmysłów ani ciała, które by mogły odczuwać ból fizyczny. Zostają jej jednak cierpienia moralne. O wrażliwości i rozpiętości tych uczuć człowiek nie może sobie stworzyć najmniejszego pojęcia.
    Z chwilą śmierci, z chwilą, kiedy oczy ciała zamykają się na zawsze, na zawsze otwierają się już oczy duszy, które nigdy przez całą wieczność nie przestaną widzieć, bez względu na to, czy spojrzenie takie sprawiać będzie duszy radość czy cierpienie.
    Człowiek mógł przez cale życie nie zastanawiać się nad sprawami duszy i pozornie nie stanowiło to różnicy w jego sprawach doczesnych. Po śmierci nie ma już innych spraw nad sprawy ducha! I tak jak ciało chorzało przez najdrobniejszą wadę ustroju, tak dusza po śmierci cierpi za najlżejsze od zakreślonej jej planem Bożym linii, po której iść była powinna.
    Podziwia też każdą myślą, każdym drgnieniem czucia Bożą sprawiedliwość i najbardziej srogo nawet cierpiąc, nie buntuje się przeciw jej wyrokom.
    Toteż, gdyby się jej nagle przed czasem otworzyła wolna droga do wszelkich radości niebiańskich, sama by ku nim nie poszła, nie czując się ni godną ni gotową.
    Człowiek ubogi, niewykształcony, nie ubrany odpowiednio i nie umiejący się zachować, nie wszedłby też dobrowolnie na dworski bal! Choćby się nawet przemknął niezauważony, nie umiałby brać w nim udziału. Tak samo źle czułaby się dusza, gdyby przed oczyszczeniem i przygotowaniem miała wejść do szczęśliwości wiecznej. Nie umiałaby jej po prostu przeżywać. Po tamtej stronie, bowiem nie ma tupetu! Nikt nie może i nie chce udawać innego niż jest, nie może i nie chce nadrabiać niczego krętactwem czy formą. Żadne względy nie istnieją.
    Jest tylko to, co jest. Każda dusza widzi jasno stopień swej doskonałości, a widzi go w świetle Prawdy, której ani zagmatwać, ani odłożyć, ani uniknąć, ani zmylić niepodobna!
    Ta Prawda – jest! I nie tylko jest, ale więcej nic nie ma. – Fulla Horak

    • Lucija pisze:

      Od dawna praktykuję choćby krótką modlitwę za zmarłą osobę, gdy przechodzę obok mojego kościoła parafialnego i widzę, że stoi kondukt żałobny czy gdy słyszę dzwony w porze nietypowej dla codziennej Mszy Świętej. Czasami orszak żałobny wchodzi, gdy jestem w kościele na adoracji, wtedy mam dłuższą chwilę na zanurzenie duszy zmarłego w Najdroższej Krwi Jezusa. Też mam taki nawyk, żeby polecać Bożemu Miłosierdziu człowieka potrzebującego pomocy, gdy słyszę karetkę na sygnale.

  3. Weronika pisze:

    Bardzo proszę o modlitwę za zmarłych Andrzeja i Wojciecha….dziękuję serdecznie ❤

  4. Euzebia pisze:

    O powrocie Jezusa do Judei – rozmyślanie na oktawę Święta Trzech Króli ze św. Alfonsem Liguorim

  5. wobroniewiary pisze:

    Dokąd chcecie nas zaprowadzić?
    Jedną z publicznych poradni psychologiczno-pedagogicznych w Warszawie para lesbijek, wychowująca 10-letniego chłopca, postanowiła uczynić sceną dla swojego „równościowego” aktywizmu.

    Kiedy psycholog wyprosiła z gabinetu kobietę, która nie jest biologiczną matką dziecka lesbijki postanowiły złożyć skargę do kierownika placówki, w wyniku której wyznaczono chłopcu innego terapeutę.

    Jest powszechnie wiadome, że przy tego rodzaju poradach, informację o diagnozie można przekazać, ze względu na ochronę danych wrażliwych oraz prawo rodzinne, tylko rodzicom lub opiekunom prawnym dziecka.

    Gdyby do gabinetu razem z innym dzieckiem chciał wkroczyć konkubent matki nie będący prawnym opiekunem, to zgodnie z obowiązującą procedurą także zostałby wyproszony.

    Ideologiczne zaangażowane władze Warszawy (prowadzące placówkę) nie mają jednak zamiaru stanąć w tej sytuacji po stronie terapeutki, która działała zgodnie z procedurami, ale chcą zastraszyć ją oraz cały personel tej i innych tego rodzaju poradni.

    czytaj i podpisz
    https://citizengo.org/pl/node/209839

  6. Victor pisze:

    Ewangelia (Mk 1, 21-28) z dnia dzisiejszego 10.01.2023
    Słowa Ewangelii według Świętego Marka

    W Kafarnaum Jezus w szabat wszedł do synagogi i nauczał. Zdumiewali się Jego nauką: uczył ich bowiem jak ten, który ma władzę, a nie jak uczeni w Piśmie.

    Był właśnie w ich synagodze człowiek opętany przez ducha nieczystego. Zaczął on wołać: «Czego chcesz od nas, Jezusie Nazarejczyku? Przyszedłeś nas zgubić. Wiem, kto jesteś: Święty Boga».

    Lecz Jezus rozkazał mu surowo: «Milcz i wyjdź z niego! » Wtedy duch nieczysty zaczął nim miotać i z głośnym krzykiem wyszedł z niego.

    A wszyscy się zdumieli, tak że jeden drugiego pytał: «Co to jest? Nowa jakaś nauka z mocą. Nawet duchom nieczystym rozkazuje i są Mu posłuszne». I wnet rozeszła się wieść o Nim wszędzie po całej okolicznej krainie galilejskiej.
    Oto Słowo Pańskie.

    Nie można przejść obojętnie obok tej Ewangelii. Dodatkowo, proroczo Ewa umieściła na głównej” z YT, Modlitwę o uwolnienie od przekleństwa z ks. Mateuszem Szerszeniem CSMA – Congregatio Sancti Michaelis Archangeli.

    Ja spisałem tą modlitwę i ją umieszczam, aby dzisiaj w każdym domu, w którym odmówiona zostanie ta modlitwa wszyscy ludzie i ich członkowie rodzin byli uwolnienie od przekleństwa i mocy szatana.

    Odmów z wiarą tą modlitwę używając wody święconej i wierz, że tak jak Jezus rozkazał mu surowo: «Milcz i wyjdź z niego! » Wtedy duch nieczysty zaczął nim miotać i z głośnym krzykiem wyszedł z niego.” tak i Ty i twoi bliscy będziecie uwolnienie mocą Jezusa.

    Modlitwa:

    Panie Jezu Chryste, wierzę, że jesteś Synem Bożym i jedyną drogą do Boga.
    Wierz, że umarłeś za moje grzechy i zmartwychwstałeś.
    Ty stałeś się przeklęty każdym przekleństwem, które powinno spaść na mnie za moje grzechy.
    Ty Jezu wykupiłeś mnie z każdego przekleństwa, abym mógł żyć w błogosławieństwie.

    Panie Jezu, przepraszam Cię za wszystkie moje grzechy i grzechy moich przodków.
    Proszę Cię o przebaczenie szczególnie tych grzechów, które otworzyły mnie na działanie przekleństwa.
    Uwolnij mnie Jezu od skutków grzechów.
    W Twoim Imieniu Jezu, rezygnuje z buntu przeciwko Tobie.
    Wyrzekam się wszystkich moich grzechów i grzesznych przyzwyczajeń, i poddaje całe moje życie Tobie,
    Jako jedynemu mojemu Panu, i Zbawicielowi.

    Decyzją woli przebaczam wszystkim, którzy mnie skrzywdzili, ponieważ pragnę, aby Bóg wszystko mi przebaczył.
    W sposób szczególny przebaczam tej osobie, która rzuciła na mnie przekleństwo.
    Przebaczam im Jezu tak jak ty mi wszystko przebaczyłeś.
    Przebaczam również samemu sobie wszystkie moje grzechy, błędy i porażki życiowe, tak jak Ty mi wszystko przebaczasz.

    Staje teraz we Krwi Jezusa w Sercu Maryi Wspomożycielki Chrześcijan, chroniony od każdego zła, szatan nie ma do mnie żadnych praw, Krew Jezusa odkupiła mnie, oczyszcza z każdego grzechu i uświęca mnie.

    W Imieniu Jezusa wyrzekam się wszelkich kontaktów z okultyzmem, z magią, z bioenergoterapią, reiki, kartami tarota
    i wszelkimi formami wróżenia, uzdrawiania za pomocą różnych energii, homeopatią, jogą, religiami i medytacjami wschodu, astrologią, radiestezją, horoskopami. Jeśli posiadam jakieś amulety, talizmany, książki okultystyczne, ezoteryczne, jakieś przedmioty na szczęście, odpromienniki, symbole religijne innych religii, postanawiam zniszczę je natychmiast.

    Teraz Panie Jezu w autorytecie Dziecka Bożego, na mocy chrztu świętego, przez wstawiennictwo Matki Bożej Niepokalanej, Świętego Michała Archanioła, Wodza Niebieskich Zastępów i Pogromcę szatana, mojego Anioła Stróża i wszystkich Świętych w Niebie
    WYZWALAM SIEBIE W TWOJE IMIĘ JEZU OD JAKIEGOKOLWIEK PRZEKLEŃSTWA NAD MOIM ŻYCIEM.
    W TEJ CHWILI W IMIENIU JEZUSA NIECH TAK SIĘ STANIE. Amen

    Z wiarą i pełnym zaufaniem przyjmuję uwolnienie od przekleństwa i dziękuję Ci za nie Jezu.
    Otwieram się teraz całkowicie na przyjęcie wszystkich błogosławieństw, które dla mnie przygotowałeś.
    Chce kochać Jezu tylko Ciebie z całego serca, ze wszystkich moich sił i z całej duszy, a drugiego człowieka, jak siebie samego. Oddaje całe swoje życie, prowadzenie mnie każdego dnia i owoce tej modlitwy Matce Bożej. Amen

    Dziękczynienie i chwalenie Jezusa za wszystko co uczynił dla mnie w trakcie tej modlitwy, a następnie słuchanie w głębokiej ciszy Jego głosu, Jego odpowiedzi na moją modlitwę stawiam sobie za cel dzisiejszego dnia.

    Święty Michale Archaniele wspomagaj nas w walce, a…..

    3 x Jezus jest Panem
    K: Pan z Wami.
    W: I z Duchem Twoim
    K: Niech was błogosławi i chroni od wszelkich przekleństw Bóg Wszechmogący, Ojciec i Syn i Duch Święty.
    W: Amen
    Któż jak Bóg!

  7. agicam pisze:

    +++ wieczne odpoczywanie za obu…

  8. wobroniewiary pisze:

    Dostałam dziś link do tego filmu, zastanawia mnie, czy jest prawdziwy?
    Żadnych informacji na ten temat w internecie…

    • Elizeusz pisze:

      Wpisałem w Google słowa: „Śnieżyce w Kalifornii” i wyświetliły mi się rożne linki z wiadomościami, też i z grudnia 2022r. (str. 1, 2), potwierdzające obrazy na tym video.

    • Bogdan pisze:

      Podaje link które potwierdza tą wiadomość:

      Atak zimy w USA: Do kraju dotarła „bomba cyklonowa”
      23.12.2022
      https://www.rp.pl/spoleczenstwo/art37663581-atak-zimy-w-usa-do-kraju-dotarla-bomba-cyklonowa

    • Damian pisze:

      To akurat jest z górskiego terenu w Kalifornii – dokładnie Mammoth Lakes. Prognozy pogody mówią, że tam teraz jest burza śnieżna teraz. Jak dla mnie to nie jest nic niezwykłego (no ale z drugiej strony nie jestem ekspertem pogodowym dla Kalifornii) – i u nas zdarza się że w górach mocno sypnie, podczas gdy niedaleko w Krakowie ani płatka śniegu nie widać.

      • Maggie pisze:

        W listopadzie (ok.16-tego) był już atak zimy i w ciągu kilku godzin, miejscami Buffalo, NY miało ponad 2 metry śniegu. Różnie jest w różnych rejonach, bo pogoda szybko i gwałtownie zmienia się i są wielkie skoki temperaturowo-pogodowe.
        W okresie świątecznym w Ontario był sparaliżowany ruch lotniczy, a pociągi utknęły na trasie (m.in. śnieg i powalone na pociąg i tory drzewa). Dlatego było boleśniejszym (i do dziś trudno mi o spokój), kiedy oficer OPP śp. Grzegorz Pierzchała pojechał na telefoniczne wezwanie … do ludzi w aucie w rowie, którzy … na powitanie wystrzeli serię prosto w tego ratownika.

        Ogromne śniegi tak w USA jak i w Kanadzie nie są rzadkością, a raczej normalką.
        Dzięki Bogu w tym roku to raczej spokój w mieście i co napada to się stopi i zmywa deszcz (ale drastyczne skoki temperatury = ślizgawka przejściowa). Za burmistrza Mel Lastman’a jednej, pamiętnej zimy, wyśmiewano się, że wezwał do Toronto na pomoc wojsko (w ciągu nocy spadło wtedy ok. 1 m śniegu – nie licząc nadmuchanych zaspowych wzgórz) ale nikt nie umarł, paro milionowe miasto w zwolnionym tempie żyło, a śnieg wrzucano do jeziora oraz wywożono poza metropolię.
        W prowincjach atlantyckich 3 m śniegu przez zimę to nic nadzwyczajnego. Zapowiadają w TV, że na te prowincje szykuje się/jest w drodze ogromna nawałnica.

        Ok. 1 hr temu: część Kalifornii zalana, nakazy ewakuacji, powódź obejmuje coraz więcej terenów (w kierunku na Los Angeles). 17 osób już przez powódź zabitych. Dodam, że zaprzestano wczoraj poszukiwań zmytego 5-cio latka.

        https://www.nytimes.com/live/2023/01/10/us/california-storms-rain-weather

    • Slawek pisze:

      Film jest prawdziwy tylko nie z Kalifornii a z innego stanu(Nowy York) i to wydarzylo sie przed Bozym Narodzeniem.W Kalifornii zas teraz jest wiele powodzi bo ta bomba cyklonowa przynosi olbrzymie opady deszczu.

  9. Estera pisze:

    Kilka lat temu na kanale yt Ku Bogu wysłuchałam audiobook „Moje przeżycia z duszami czyśćcowymi ” Marii Simmy. Był to dla mnie taki mały wstrząs :” Boże nie miałam o tym pojęcia, że tak to wygląda”. Wprawdzie uczy się, nas, że czyściec to taka poczekalnia i że tam się cierpi, ale tak naprawdę to do nas za bardzo nie trafia. Nie mamy zazwyczaj pojęcia o tym, że wszystko trzeba odpokutować, że nawet kilkuletnie dzieci też tam trafiają i bardzo cierpią. Ten audiobook zmienił całkowicie moje podejście do życia i codziennych trudności. Wiele spraw przestało być dla mnie ważnych, bo spojrzałam na nie z perspektywy życia wiecznego i przez pryzmat tych, którzy cierpią, i już nie mogą zasługiwać. A ja mogę dziękować, przepraszać , pokutować, czynić dobro… Ale to wszystko mogę tylko do czasu śmierci. Jakże wielką wartością jest życie ! Im miej egoizmu, pychy, spełniania swoich zachcianek i wygód na korzyść życia duchowego i pomocy bliźnim, tym lepiej. I po co mi jakieś super ciuchy czy inne dobra materialne z wyższej półki? Co robię z cennym darem czasu ? Szkoda, że pełniejsza prawda o czyśćcu nie jest przekazywana na kazaniach. Sądzę, że części osób jednak odechciałoby się lekkomyślnie grzeszyć i częściej modlono by się za zmarłych. Mam to już we krwi, że wiele razy w ciągu dnia odmawiam ” wieczny odpoczynek…” i inne modlitwy za zmarłych tak po prostu w ciągu moich codziennych zajęć, gdy akurat jestem sama, stoję na przystanku, jadę samochodem czy komunikacją. Boję się swojego czyśćca. Ale ten lęk prowadzi do tego, że łatwiej mi znosić życiowe trudności. Nie umiem cierpieć z zachwytem, nie jestem na takim poziomie. Ale przynajmniej staram się nie narzekać i znosić to co mam w duchu pokuty licząc na to, że skrócę swój czyściec lub go ominę. Bardzo bym chciała odkryte przeze mnie prawdy przekazać moim dzieciom, ale niestety słuchać nie chcą…

    • Nadzieja pisze:

      Kopalnią wiedzy o duszach w niebie, czyśćcu oraz o tym jak można im pomóc i jak pomoc od nich uzyskać są książki Anny Dąbskiej. Są to teksty rozmów autorki z Ojcem, Jezusem, Maryją i duszami zmarłych spisywane od r. 1966 do 2007. Ok 10 lat temu usłyszałam o tej pani, ale obawiałam się jeszcze czytać.
      Książki wydane w 2003r. („Pozwólcie ogarnąć się miłości” ) i 2006 r. („Świadkowie Bożego Miłosierdzia”) wydane pod pseudonimem Anna mają wpis „Za pozwoleniem Władzy Duchownej”. Natomiast wydane po jej śmierci (2007 r.) już z są z nazwiskiem autorki. Z 2021 r. „Zadanie Polski ” i z 2022 „Serwiam. Duchowa misja Polaków” błogosławi i poleca ks. arcybiskup Andrzej Dzięga. Pozostałych jeszcze nie odkryłam.
      Czytanie tych tekstów było dla mnie ucztą duchową i żałuję, że wcześniej nie zetknęłam się z tą wiedzą. Widocznie do wszystkiego trzeba dojrzeć. Pochłaniam kolejne strony i oczu nie mogę oderwać.
      Książki, które są dostępne kupiłam, a wcześniejsze czytam dzięki uprzejmości koleżanki.

  10. agicam pisze:

    https://tvpbezideologii.pl
    kolejna petycja do podpisu

  11. Ania pisze:

    Przed Wami: Trening ducha i ciała, który powstał we współpracy ks. Dominika Chmielewskiego ( były mistrz wschodnich sztuk walki i systemów Combat 3 dan) oraz Aleksandra Bety ( wielokrotnego mistrza Polski w judo).
    Dlaczego ta książka będzie wyjątkowa i co w niej znajdziecie?

  12. Elizeusz pisze:

    Z „Dialogu o Bożej Opatrzności czyli Księgi Boskiej Nauki” św. Katarzyny ze Sieny, z rozdz. zat. «Nauka o Moście»:
    http://sienenka.blogspot.com/2011/01/dialog-sw-katarzyny-xxxvii.html
    Bóg Ojciec:
    [z początku poprzedniego rozdz.: Są trzy napomnienia.]
    To drugie napomnienie, najdroższa córko, zjawia się w ostatniej godzinie, gdy już nie ma ratunku. Człowiek znajduje się u wrót śmierci i wtedy budzi się robak sumienia, którego nie czuł, oślepiony przez miłość własną; lecz teraz, w chwili śmierci, gdy człowiek widzi, że nie może ujść rąk Moich (zob. Tb 13,2; Mdr 16,15), robak zaczyna go toczyć wyrzutami z powodu tak wielkiego zła, do którego przywodzą duszę grzechy.
    Gdyby dusza ta miała światło, którego potrzeba, aby poznać winę swą i bolała nad nią (por. Ps 36,2n), nie z powodu męki piekielnej, która po niej następuje, lecz dlatego, że obraziła Mnie, który jestem najwyższą i wieczną dobrocią, jeszcze znalazłaby miłosierdzie.
    Lecz jeśli przekroczyła próg śmierci bez światła, tylko z wyrzutami sumienia, bez nadziei w krwi, przejęta własnym cierpieniem, bolejąc nad swą zgubą, a nie z powodu obrazy Mojej: dochodzi do potępienia wiecznego. Wtedy sprawiedliwość Moja oskarża ją surowo za niesprawiedliwość i fałszywy sąd, nie tylko w ogólności za niesprawiedliwości i fałszywe sądy, których używała we wszystkich działaniach swoich, lecz także i przede wszystkim za szczególną niesprawiedliwość, którą popełniła w tej ostatniej chwili i za fałszywy sąd, który wydała, uważając, że nędza jej jest większa, niż miłosierdzie Moje.
    Oto grzech niewybaczalny, ani w tym życiu, ani w przyszłym. Dusza odtrąciła miłosierdzie Moje, wzgardziła nim i grzech ten jest cięższy, niż wszystkie inne grzechy, które popełniła (por. Mt 12,31-32). Toteż rozpacz Judasza była bardziej obraźliwa dla Mnie i boleśniejsza dla Syna Mojego, niż jego zdrada. Więc dusza jest oskarżona za ten fałszywy sąd, że uważała grzech swój za większy, niż Moje miłosierdzie i przeto jest karana z szatanami i dręczona wiecznie z nimi.
    Jest też oskarżona o niesprawiedliwość, którą popełnia wtedy, gdy boleje bardziej z powodu swojej zguby, niż Mojej obrazy. Popełnia istotnie niesprawiedliwość, bo nie oddaje Mi tego, do czego mam prawo, ani sobie tego, co do niej należy. Mnie winna oddawać miłość i gorycz ze skruchą serca, którą winna ofiarować w obliczu Moim za zadaną mi obrazę. A ona czyni przeciwnie, daje sobie całą miłość, współczuje tylko z sobą, boleje tylko z powodu kary, którą ściągnął na nią grzech.
    Jakoż widzisz, że popełnia podwójną niesprawiedliwość i przeto jest karana razem za jedną i drugą …
    Zob./por. „Dz-czek” św. S. Faustyny – p-kty: 1486 i 1728; 1797-1798 i 1486 i 1541.

    • Elizeusz pisze:

      i z rozdz. «Mistyczne Ciało Świętego Kościoła»:
      http://sienenka.blogspot.com/2011/02/mistyczne-ciao-swietego-koscioa-cxxxii.html
      CXXXII – O śmierci grzeszników i ich mękach w chwili śmierci.
      … Wiesz, najdroższa córko, że wyraźniej poznaje się biel obok czerni i czerń obok bieli, niż kiedy jedna jest oddzielona od drugiej. Tak samo dzieje się z tymi nieszczęśliwymi, z Mymi kapłanami w szczególności, lecz też z wszystkimi grzesznikami w ogóle, gdy w chwili śmierci dusza zaczyna spostrzegać swe nieszczęście. Gdy sprawiedliwy ma uczucie szczęśliwości, przed grzesznikiem przesuwa się całe jego zbrodnicze życie (por. Mdr 5,1nn). Nie trzeba, aby ktoś obcy stawił mu przed oczyma jego obraz: własne sumienie pokazuje mu występki, których się dopuścił i cnoty, które miał spełniać. Czemuż cnoty? Dla większego wstydu jego. Zestawienie cnoty i występku uwydatnia bardziej niegodziwość grzechu i im bardziej winny go sobie uświadamia, tym większego doznaje wstydu, i przeciwnie widok jego błędów pozwala mu lepiej zrozumieć doskonałość cnoty i rozważenie życia jego, pozbawionego dobrych uczynków (zob.Ef 2,10), wywołuje w nim większą boleść.
      Chcę byś wiedziała, że w poznaniu cnoty i występku, rozeznaje nazbyt dobrze szczęście przeznaczone szczęśliwym za cnotę i karę, która czeka winnego, pogrążonego w ciemnościach grzechu śmiertelnego.
      To poznanie daję mu, nie aby doprowadzić go do rozpaczy, lecz aby doszedł do lepszego poznania siebie i do wstydu za swe grzechy zmieszanego z nadzieją. Chcę, aby przez ten wstyd i przez to poznanie wyznał winy swoje i uciszył Mój gniew, prosząc pokornie o miłosierdzie. Sprawiedliwy w tej chwili doznaje rosnącej radości, w żywszym poczuciu Mej miłości. Jeśli wytrwał na drodze cnoty, idąc za nauką Mej Prawdy, przypisuje Mnie, a nie sobie, łaskę swej wierności. Więc raduje się we Mnie pod wpływem tego światła i tego uczucia. W ten sposób kosztuje i dochodzi do swego słodkiego celu, jak ci to rzekłem na innym miejscu. Więc jeden, sprawiedliwy, który żył w najżarliwszej miłości, opływa w radość, podczas gdy zbrodniarz, sługa ciemności, pogrążony jest w boleści. Sprawiedliwy nie przeraża się ciemnością ani widokiem diabłów, nie boi się ich; gdyż boi się tylko jednej rzeczy na świecie, która sprawia mu ból, grzechu. Lecz ci, którzy spędzili życie w rozpuście i w nikczemności, boją się diabłów i widok ich jest dla nich męczarnią. Nie mogą być jednak przez nich wtrąceni w rozpacz, jeśli nie chcą, lecz muszą znieść za karę ich wyrzuty, przebudzenie sumienia, strach i obawę przed ich okropnym widokiem.
      Widzisz więc, najdroższa córko, jaka jest dla sprawiedliwego i dla grzesznika różnica w tej męce śmierci i w napaściach, które muszą znosić! Jakaż też różnica w ich końcu! Opowiedziałem ci tylko maluczka część tego. …

  13. wobroniewiary pisze:

    Kardynał George Pell nie żyje.
    Niesłusznie w więzieniu, wyssane z palca oskarżenia, w które uwierzono tylko dlatego że był katolickim duchownym, a w tle pieniądze z Watykanu które miały pomóc go oskarżać….
    Inspirowana nim postać pojawia się w mojej powieści ZARAZA.
    Niech Cię przygarnie Chrystus uwielbiony, On wezwał Ciebie do Królestwa Światła. Niech na spotkanie w progach Ojca domu, po ciebie wyjdzie litościwa Matka.

    • Alutka pisze:

      Jaka szkoda, jaka strata ! 😦
      Zdrowaś Maryjo….
      Wieczny odpoczynek …..
      Pocieszeniem jest to, że został jednogliśnie przez ławę przysięgłych uniewinniony , afera była szyta grubymi nićmi i po kilkunastu miesiącach został uwolniony . Ale co swoje przeżył , to nikomu nie życzyć.

  14. wobroniewiary pisze:

    Kard. Müller: Jan Paweł II i Joseph Ratzinger tworzyli doskonały tandem

  15. Euzebia pisze:

    O pobycie Jezusa w Nazarecie – rozmyślanie na oktawę Święta Trzech Króli ze św. Alfonsem Liguorim

  16. cav pisze:

    a ja z tej okazji chcialem zyczyc tworcom WOWit jak i wszystkim odwiedzjacym BOZEGO POKOJU bo czasem mam wrazenie ze go nam wszystkim najbardziej brakuje. POKOJ ktorego zadne problemy czy troski tego swiata czy nadchodzace zawirowania duchowe (ktore jak wierze maja zwiazek z tym ze zblizamy sie do jakiegos rozstrzygniecia i tez do jakiegos kulminacyjnego momentu w duchowej historii ludzkosci) nie beda w stanie zmacic. niech ten Bozy pokoj jak i cierplowosc roztropnosc i umiarkowanie pomoga nam dotrwac do konca ktory jak wierze jest juz niedlugo. PODNIESMY GLOWY… MARANA THA

  17. Wojtek pisze:

    Na stronie internetowej prof. Mirosława Dakowskiego który m.in. bardzo negatywnie wypowiada się o terrorze covidowym, a także jest zapraszany do audycji telewizji internetowej Chrystusa Króla, został zamieszczony obszerny, krytyczny wobec Papieża Benedykta XVI artykuł, w którym Papież Benedykt, mówiąc w skrócie, jest zaliczany do modernistów (a także Papież Jan Paweł II) przyczyniających się do niszczenia kościoła katolickiego po II Soborze Watykańskim. Co o tym sądzicie?

  18. Ewa pisze:

    a tu +pięknie wytłumaczone na temat schronień : https://www.countdowntothekingdom.com/pl/wiara%2C-a-nie-strach/

  19. Ewa pisze:

    https://www.youtube.com/watch?v=0IKr_wYpSc0 -nie pamiętam czy ta konferencja W Łaszewskiego z 3 XII była wstawiana / jeśli tak to nie wstawiaj komentarza/

    • Małgorzata K. pisze:

      Podany powyższy link o mrozach w Rosji uświadomił mi to co rozważałam podczas Różańca.
      Szczególnie nasza tu wspólna intencja w nowennie Pompejankiej juz pokazuje dobre owoce.
      Ileż to ludzi jest przerażonych podwyżkami gazu, opału, strachem przed zimnem itp.
      Ten strach wywołuje zły duch, poprzez globalistow itd.
      A Maryja posługując się modlitwą która Jej ofiarujemy niszczy zamiary złego.
      W Polsce wiosenna pogoda 🙂, bo u Boga nie ma nic niemożliwego i tylko On jest Panem!
      Módlmy się dalej z ufnością 🙏 Maryja pokrzyżuje też wszelkie inne zamiary przeciwnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s