16-24 grudnia: Nowenna do Dzieciątka Jezus i nowenna wynagradzająca Panu Bogu za nasze grzechy

A ja czekam na Ciebie mój Jezu!

Modlitwa wstępna na każdy dzień nowenny
Wszechmogący wiekuisty Boże, Panie nieba i ziemi, który objawiasz się maluczkim; spraw, prosimy, abyśmy z należną czcią uwielbiając święte tajemnice Dzieciątka Jezus, Twojego Syna, i wiernie wstępując w Jego ślady mogli dojść do królestwa niebieskiego obiecanego maluczkim. Który żyjesz i królujesz na wieki wieków. Amen. 

Dzień 1 (16 grudnia)
Uwielbiajmy Serce Dzieciątka Jezus i oddajmy cześć tej miłości, którą Ono płonęło ku Ojcu Przedwiecznemu i ku nam, biednym grzesznikom. Ofiarujmy nasze serca Boskiemu Dziecięciu, aby Ono je oczyściło i nauczyło świętej prostoty, by ofiara naszych serc była Mu przyjemna.

Modlitwa
Najsłodsze Dziecię Jezu, wielbimy Twe Boskie Serce, od pierwszej chwili Twego Wcielenia gorejące miłością i oddające najwyższą cześć Bogu Ojcu. Ty ofiarowałeś się na cierpienie i mękę dla naszego zbawienia. Bądź za to uwielbiony na wieki. 

Oddajemy Ci nasze biedne serca prosząc, abyś je raczył przyjąć i uczynić swoją własnością. Oczyść je ze wszystkich przewinień i zapal Twoją miłością. Naucz nas prostoty, pokory i cichości. Króluj w nas niepodzielnie i nie pozwól nam przywiązywać się do rzeczy doczesnych i zgubnych przyjemności. Niech nasze serca będą dla Ciebie miłym mieszkaniem tu na ziemi, a potem w niebie niech się Tobą radują na wieki. Amen.

Modlitwa na zakończenie każdego dnia nowenny
O Boże Dziecię, prosimy Cię, spraw, abyśmy coraz doskonalej należeli do Ciebie i służyli Ci coraz lepiej. Chcemy Cię miłować w naszych bliźnich i szerzyć Twoje Królestwo wszędzie, gdziekolwiek się znajdziemy. Amen.

Pozostałe dni nowenny: kliknij

Przyjdź, Panie Jezu

BOŻE NARODZENIE1Dzieciątko Boże, prawdziwy Synu Boga żywego,                       zmiłuj się nad nami!
Dzieciątko Boże, najmilszy Synu Maryi Panny
Dzieciątko Boże, najpiękniejszy spośród synów ludzkich
Dzieciątko Boże, największy miłośniku ludzi
Dzieciątko Boże, niepokalany Baranku za grzechy świata
Dzieciątko Boże, nauczycielu świętości
Dzieciątko Boże, oczekiwanie wszystkich narodów
Dzieciątko Boże, przyjacielu ubogich i maluczkich
Dzieciątko Boże, dawco wszelkiego błogosławieństwa

Aby wszystkie narody Ciebie poznały i w Ciebie uwierzyły,   spraw to, o Jezu, Dzieciątko Boże!
Aby Twój pokój z nieba cały świat napełnił
Abyśmy we wszystkim Twej chwały gorliwie szukali
Abyśmy z dziecięcą prostotą Tobie we wszystkim ufali
Abyśmy Ciebie wiernie naśladowali w pokorze i cichości
Abyśmy służyli Tobie w czystości serca
Abyśmy szli za Tobą z radością w doskonałym ubóstwie
Abyśmy przełożonych naszych z wiarą i ochotnie słuchali
Abyśmy Ciebie z całego serca miłowali teraz i na wieki

P. A Słowo stało się ciałem
W. I zamieszkało między nami!

Nowenna wynagradzająca Panu Bogu za grzechy nasze,
naszych rodzin oraz wszystkich Polaków w Polsce i na świecie
z błogosławieństwem ks. bpa Stanisława Jamrozka

Ks. bp Stanisław Jamrozek udzielił z radością błogosławieństwa, prosząc o rozpowszechnienie dzieła w Polsce.
Zaś  ks. Dominik Chmielewski  na prośbę ks Biskupa udzielił pozwolenia, żeby misję tę rozpropagowali  – Wojownicy Maryi. Tego samego dnia, gdy rozeznaliśmy w naszej Wspólnocie Modlitewnej – „Królowa Pokoju”, że chcemy ofiarować Bogu dar zadośćuczynienia za nasze grzechy – otrzymałam wiadomość, że w maju 2023r. rozpocznie się peregrynacja relikwii św. Andrzeja Boboli w archidiecezji przemyskiej. Bogu chwała!
Wykonanie grafiki, która jest przepiękna, zlecił Pan Prezydent Rafał Piech.
Zachęcamy również i pokornie prosimy wszystkie Wspólnoty w Polsce Żeńskie i Męskie o modlitwę ochrony – dla tej ważkiej inicjatywy zadośćuczynienia Panu Bogu – oraz o pomoc w rozpropagowaniu nowenny.
Wspólnoty Męskie szczególnie:) 🙂 – czyli wszystkich Mężczyzn, którzy przecież są od zadań specjalnych:) 🙂 🙂 🙂

Wspólnoty:
Wojownicy Maryi,
Wspólnota św. Józefa,
Żołnierze Chrystusa,
Męskie Plutony Różańca,
Mężczyźni św. Józefa,
Ukryci w Sercu Niepokalanej,
Przymierze Wojowników,
Bracia Zmartwychwstania,
Bractwo św. Pawła,
Mężczyźni Pustelni,
Rycerze Kolumba,
Bractwo Przedmurza,
Lew Judy,
Męska Strona Rzeczywistości,
Mężczyźni Boga,
Męska Grupa św. Andrzeja Boboli,
Rycerze Jana Pawła II,
W Połowie Drogi,
Vera Virtu,
SoulHunters,
Nazaret Męska Grupa Różańcowa,
Niepokonani Niepokalanej,

Do boju  Bracia i Siostry!
Niech przez potężne wstawiennictwo Niepokalanego Serca Maryi wszystkim nam obficie błogosławi, ochrania i strzeże Bóg Wszechmogacy, Ojciec i Syn i Duch Święty. Amen

Więcej: https://wobroniewiary.com/2022/12/09/nowenna-wynagradzajaca-panu-bogu-za-grzechy-nasze-naszych-rodzin-oraz-wszystkich-polakow-w-polsce-i-na-swiecie/

 

Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

106 odpowiedzi na „16-24 grudnia: Nowenna do Dzieciątka Jezus i nowenna wynagradzająca Panu Bogu za nasze grzechy

  1. wobroniewiary pisze:

    Do codziennego odmawiania

    Boskie Serce Jezusa, ofiaruję Ci przez Niepokalane Serce Najświętszej Maryi Panny wszystkie modlitwy, sprawy, prace i krzyże dnia dzisiejszego jako wynagrodzenie za grzechy moje i całego świata. Łączę je z tymi intencjami w jakich Ty ofiarowałeś się za nas na krzyżu i ofiarujesz się codziennie na ołtarzach całego świata. Ofiaruję Ci je za Kościół katolicki, za Ojca Świętego, a zwłaszcza na intencję miesięczną, oraz na intencję misyjną, jako też na intencje dziś potrzebne. Pragnę też zyskać wszystkie odpusty jakich dostąpić mogę i ofiaruję Ci je za dusze w czyśćcu. Amen

    Do codziennego odmawiania przez niewolników NMP:

    Ja, N…, grzesznik niewierny, odnawiam i zatwierdzam dzisiaj w obliczu Twoim śluby Chrztu Św. Wyrzekam się na zawsze szatana, jego pychy i dzieł jego, a oddaję się całkowicie Jezusowi Chrystusowi, Mądrości wcielonej, by pójść za Nim, niosąc krzyż swój po wszystkie dni życia.
    Bym zaś wierniejszy Mu był, niż dotąd, obieram Cię dziś, Maryjo, w obliczu całego dworu niebieskiego za swą Matkę i Panią. Oddaję Ci i poświęcam jako niewolnik Twój, ciało i duszę swą, dobra wewnętrzne i zewnętrzne, nawet wartość dobrych moich uczynków, zarówno przeszłych, jak obecnych i przyszłych, pozostawiając Ci całkowite i zupełne prawo rozporządzania mną i wszystkim bez wyjątku co do mnie należy, według Twego upodobania, ku większej chwale Boga w czasie i wieczności.

    Módlmy się za siebie nawzajem, przyzywając opieki św. Michała Archanioła

    Święty Michale Archaniele wspomagaj nas w walce a przeciw niegodziwości i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Oby go Bóg pogromić raczył, pokornie o to prosimy, a Ty, Wodzu niebieskich zastępów, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła. Amen!
    Święty Michale Archaniele, który w brzasku swego istnienia wybrałeś Boga i całkowicie oddałeś się spełnianiu Jego świętej woli. Wstaw się za mną do Stwórcy, abym dzisiaj, za Twoim przykładem, na początku nowego dnia, otwierając się na działanie Ducha Świętego, w każdej chwili dawał się Bogu, wypełniając z miłością Jego świętą wolę. Niech razem z Tobą wołam bez ustanku: Któż jak Bóg! Przez Chrystusa Pana naszego. Amen
    Święci Aniołowie i Archaniołowie – BROŃCIE NAS I STRZEŻCIE NAS. AMEN!

    Módlmy się o ochronę dla siebie i swoich bliskich

    „Zanurzam się w Najdroższej Krwi naszego Pana Jezusa Chrystusa. Krwią Jezusa pieczętuję wszystkie miejsca w moim ciele, poprzez które duchy nieczyste weszły, lub starają się to uczynić. Niech spłynie na mnie, Panie, Twoja Najdroższa Krew, niech oczyści mnie z całego zła i z każdego śladu grzechu. Amen!”

    „Panie, niech Twoja Krew spłynie na moją duszę, aby ją wzmocnić i wyzwolić, – na tych wszystkich, którzy dopuszczają się zła, aby udaremnić ich wysiłki i ich nawrócić – a na demona, aby go powalić.”

    Modlitwa na cały rok

    Jezu, Maryjo, Józefie – kocham Was, ratujcie dusze! Święta Rodzino opiekuj się moją rodziną i uproś nam wszystkim pokój na świecie. Amen!
    Matko Boża Niepokalanie poczęta – broń mnie od zemsty złego ducha!

    Modlitwa do św. Józefa pochodząca z 1700 roku

    „Chwalebny Patriarcho, Święty Józefie, w którego mocy jest uczynienie możliwym tego, co niemożliwe, spiesz mi na pomoc w chwilach niepokoju i trudności. Weź pod swoją obronę sytuacje bardzo poważne i trudne, które Ci powierzam, by miały szczęśliwe rozwiązanie. Mój ukochany Ojcze, w Tobie pokładam całą ufność moją. Niech nie mówią, że przyzywałem Ciebie na próżno, a skoro z Jezusem i Maryją możesz wszystko uczynić, ukaż mi, że Twoja dobroć jest tak wielka, jak Twoja moc. Amen”

    Akt oddania Jezusowi, podyktowany mistyczce siostrze
    Marii Natalii Magdolnej z obietnicą 5-ciu łask


    Owe pięć obietnic: „Wbrew pozorom żaden z ich krewnych nie pójdzie do piekła, ponieważ w chwili, gdy ich dusza odłączy się od ciała, otrzymają łaskę doskonałej skruchy. Jeszcze w dniu ofiary wszyscy zmarli członkowie ich rodzin zostaną uwolnieni z czyśćca. W chwili śmierci będę u ich boku i omijając czyściec, zaprowadzę ich dusze przed oblicze Trójcy Przenajświętszej. Ich imiona wyryją się w Sercu Jezusa i w moim Niepokalanym Sercu. Poprzez swoją ofiarę, połączoną z zasługami Chrystusa, uchronią wiele dusz przed wiecznym potępieniem, a wielu innym będą świadczyć dobro aż do końca świata”.

    „Mój słodki Jezu, w obecności trzech Osób Trójcy Przenajświętszej, Twojej Świętej Matki oraz całego dworu niebieskiego, w łączności z intencjami Twojego Przenajświętszego Eucharystycznego Serca i Niepokalanego Serca Maryi, ofiarowuję Ci całe moje życie, wszystkie moje Msze Święte, wszystkie Komunie, dobre uczynki, ofiary i cierpienia. Łączę je z zasługami Twojej drogocennej Krwi oraz śmierci na krzyżu – dla uczczenia Trójcy Przenajświętszej, dla zadośćuczynienia za zniewagi, jakich doznał od nas Bóg, dla jedności Kościoła – naszej świętej Matki, dla księży, dla dobrych powołań kapłańskich, dla wszystkich dusz aż do końca świata. Przyjmij, o Jezu, ofiarę mojego życia i daj mi łaskę, abym wytrwał w tym w pełni wiary aż do śmierci. Amen”.

    MODLITWA DO NASZEJ PANI OD ARKI


    Wszechmogący i Miłosierny Boże, który przez Arkę Noego ocaliłeś rodzaj ludzki przed karzącymi wodami potopu, spraw litościwie, aby Maryja Nasza Matka była dla nas Arką Ocalenia w nadchodzących dniach oczyszczenia świata, uchroniła od zagłady i przeprowadziła do życia w Nowej Erze Panowania Dwóch Najświętszych Serc, przez Chrystusa Pana Naszego. Amen.

    Pani od Arki, Maryjo Matko nasza, Wspomożenie wiernych, módl się za nami!

  2. Mateusz PWWM pisze:

    Pani Ewo ja niestety nie mogę dołączyć do nowenny wynagradzającej z racji pracy i nie będę miał możliwości przyjęcia przez te dni Komunii Świętej. Natomiast troszeczkę starałem się rozpowszechnić u siebie na tik toku tę nowennę jak i stronę wowit. 😇

    Chciałbym jeszcze zaprosić na fragmenty Ewangelii z czwartej ostatniej niedzieli adwentu 🙏😇

    Z Bogiem i Maryją 🙏

  3. Oko pisze:

    Nie uwierzycie, zobaczcie sobie cytat z dzienniczka SW Faustyny na dziś tj na 16.12 ! Sama Matka Boża nas zaprasza do modlitwy! Strona to faustyna.pl i można potem kliknąć na ten cytat i zobaczyć większy fragment! Fragment nr 325! A tam słowa : przyjmuj za Ojczyznę Komunie sw przez 9 dni! No ludzie kochani taki fragment losowy na ten dzień 😀

  4. Emma pisze:

    Babula
    Lalki swietych—>
    https://m.facebook.com/733288793530789/
    Za kilka dni ide do szpitala bede sie laczyc duchowo w tej nowennie.

  5. Malgosia pisze:

    Fajnie Ewa,ze rozwiazalas ten problem,bo ja tez moge przyjac tylko Komunie duchowa.

  6. rybka pisze:

    Dla tych, co tak jak ja, nie mają już siły. Pan Jezus do Alicji Lenczewskiej:

    16 grudnia
    „+ Całe życie jest próbą, którą trzeba przejść. Próby są stopniami, po których się wspinasz. Każdy stopień jest dopasowany do twoich możliwości, chociaż wymaga wysiłku.
    Im większego wysiłku wymaga, tym bardziej możesz spodziewać się, że będziesz znacznie wyżej.
    Ciesz się, że droga jest stroma. Może prowadzę cię na skróty, byś w czasie, który masz, zdążyła dojść wyżej.
    Gdy będzie bardzo stromo i gdy będziesz wołać – podam ci dłoń.”
    Świadectwo, 203

  7. Betula pisze:

    Nowenna do Dzieciątka Jezus – dzień 1 – 16 grudnia

  8. Betula pisze:

    Nowenna Bożego Narodzenia wg Luizy Piccarrety

    Dzień pierwszy – 16 grudnia

    „Zaczynam swoje świadectwo. W wieku około 17 lat przygotowywałam się do Święta Bożego Narodzenia za pomocą nowenny Bożego Narodzenia i ćwiczyłam się w różnego rodzaju cnotach i umartwieniach. W szczególny sposób czciłam dziewięć miesięcy (należących do tajemnicy Wcielenia), które Jezus spędził w Matczynym Łonie.
    Poświęcałam na medytacje dziewięć godzin dziennie.

    Pierwsza godzina
    I tak na przykład przez jedną godzinę przenosiłam się myślą do Raju i wyobrażałam sobie Trójcę Przenajświętszą: Ojca, jak wysyłał Syna na ziemię, Syna, jak natychmiast poddawał się Woli Ojca, oraz Ducha Świętego, jak wyrażał na to zgodę. Mój umysł był zmieszany, gdy podziwiałam Tajemnicę tak wielką, Miłość tak wzajemną, tak jednakową i tak silną pomiędzy Nimi i w stosunku do ludzi, a potem niewdzięczność ze strony ludzi, zwłaszcza moją, iż mogłabym tak rozważać nie tylko jedną godzinę, ale i cały dzień. Jednak głos wewnętrzny mówił mi: Dosyć, przyjdź i zobacz inne, jeszcze większe, eksplozje Mojej Miłości.”

    Dziewięć eksplozji miłości Jezusa podczas Jego Wcielenia

    Byłam pogrążona w kontemplacji. A ponieważ dzisiaj rozpoczyna się Nowenna do Dzieciątka Jezus, rozmyślałam o dziewięciu eksplozjach Jego Poczęcia, o których Jezus opowiedział mi tak czule i które zapisane są w pierwszym tomie dziennika.
    Odczuwałam głęboką niechęć, żeby przypomnieć o tym spowiednikowi, ponieważ gdy je czytał, powiedział mi, że chciałby je przedstawić publicznie w naszej kaplicy.
    Gdy o tym myślałam, moje Dzieciątko Jezus, bardzo malutkie, pojawiło się na moich
    ramionach i dotykając mnie czule swoimi rączkami, powiedziało do mnie: Jakże piękna
    jest moja mała córeczka! Jakże piękna! Jak bardzo powinienem ci dziękować za to, że Mnie wysłuchałaś!
    A ja: Miłości moja, co też Ty mówisz? To ja powinnam Ci dziękować za to, że ze mną
    rozmawiałeś i za to, że byłeś moim nauczycielem i z tak wielką miłością udzieliłeś mi
    tak wielu lekcji, na które nie zasłużyłam.
    A Jezus: Ach, córko moja, do jak wielu pragnę mówić, ale oni Mnie nie słuchają, zmuszają Mnie do milczenia i gaszą moje płomienie. Powinniśmy więc dziękować sobie nawzajem, ty powinnaś dziękować Mi, a Ja tobie. A właściwie, dlaczego chcesz się sprzeciwiać czytaniu dziewięciu eksplozji? Ach, nie wiesz, ile życia, ile miłości i łask one w sobie zawierają! Musisz wiedzieć, że Moje Słowo jest twórcze i gdy opowiadałem ci o dziewięciu eksplozjach Miłości Mojego Wcielenia, nie tylko wznawiałem Moją Miłość, którą okazałem przy Wcieleniu, lecz także tworzyłem nową Miłość, aby zalać stworzenia i nakłonić je do oddania się Mi.
    Tymi dziewięcioma eksplozjami Mojej Miłości, które z tak czułą miłością i prostotą ci ukazałem, dałem wstęp do wielu innych lekcji, których miałem ci udzielić o Moim Bożym FIAT, aby utworzyć Jego Królestwo. A teraz, gdy są czytane, Moja Miłość jest wznawiana i zwielokrotniana. Czy nie chcesz, żeby Moja Miłość się zwielokrotniła, wypłynęła i zalała inne serca oraz stworzyła podstawy, aby się przygotowały do lekcji o Mojej Woli i dzięki temu dały Ją poznać oraz pozwoliły Jej królować?
    A ja: Moje drogie Dziecko, myślę, że wielu mówiło już o Twoim Wcieleniu.
    A Jezus: Tak, tak, mówiło, ale nie były to słowa zaczerpnięte z powierzchni morza Mojej Miłości.. Tak więc były to słowa, które nie posiadały ani czułości, ani
    pełni życia. Natomiast tych kilka słów, które powiedziałem tobie, zaczerpnąłem z
    wnętrza życia, ze źródła Mojej Miłości. Zawierają tyle życia, tyle nieodpartej siły i
    czułości, że tylko umarli nie poczują litości do Mnie, małej Dzieciny, która znosiła tak wiele boleści, już od kiedy przebywała w Łonie Niebieskiej Mamy.
    (Tom 25, 16 grudnia 1928r.)

  9. Euzebia pisze:

    Modlitwa Komunii Duchowej ks.Karola Antoniewicza, ze starego modlitewnika (1883r.)

    Panie Jezu Chryste, wierzę mocno, że w Przenajświętszym Sakramencie Ołtarza prawdziwie obecny jesteś. Miłuję Cię nade wszystko. Z miłości ku Tobie żałuję za wszystkie grzechy moje. Na wieki nie chcę więcéj grzeszyć. Dusza moja pragnie Ciebie przyjąć: ale gdy Cię teraz w Sakramencie rzeczywiście przyjąć nie mogę, więc przyjdź duchownym sposobem i zawitaj z łaską Twoją do serca mego. (Tu wzbudź pragnienie przyjęcia Pana Jezusa w Przenajświętszym Sakramencie). Uściskam Cię o Jezu, jak gdybyś w rzeczy saméj obecny był, łączę całego siebie z Tobą, nie dopuszczaj, abym się kiedykolwiek od Ciebie oddalił. Amen.

    • cav pisze:

      ten motyw z zakazaniem spowiedzi to zwykly trolling. reakcja na tego typu absurdy tylko nakreca lewakow. zreszta u nas nic nie trzeba zakazywac laicyzacja postepuje tak dramatycznie szybko ze niedlugo zaden dzieciak nie bedzie chcial do spowiedzi chodzic.

      • eska pisze:

        Cóż, ksiądz, który mi to wysłał, by się z Tobą nie zgodził. Ja zresztą też nie.

        • Małgorzata pisze:

          Ja też nie.
          Podpisałam.

        • Maggie pisze:

          Też podpisałam.
          @cav: Wydaje się absurdem (podpisywanie), że to jest potrzebne i niedorzeczne, że mogłoby dojść do takiej ingerencji świeckich „wolnościowców”(ale co rusz pojawia się taki „wolnościowiec”, który: kiedy „uwolnił”się od Boga, zachwyciła go piekła droga) , ALE , że w dzisiejszym świecie różne „paradokso-absurdy” stają się przywilejem .. więc nie bez racji trzeba myśleć i o takiej asekuracji … którą i tak mogą z czasem storpedować, podpierając takie okulawianie rozsądku … „wzniosłymi hasłami”.

          Diabeł „kolorowo i na ulgowo” dobiera się już i w Polsce do przedszkolaków i chyba liczy, że ludzie nie zareagują w czas na taką „bzdurną błahostkę”jak opór czy petycje, i „ wszystko” będzie legalne w podstępnej akcji rugowania z życia Chrystusa i z ludzkich serc. Zwłaszcza JEŚLI Jezusa Chrystusa uznają jako „persona non grata” … a profanacje i niewiedza będzie tu przymusową alternatywą dla świata … W 😳katolickiej szkole już np suspendowano‼️ chłopca za to, że 😳… NIE zgadzał się i bronił ABY ktoś, (nazwijmy to w poprawno-mowie) „zbuntowany przeciwko posiadanemu układowi chromosomów”, korzystał z toalety dla dziewczynek (LifeSiteNews).

        • cav pisze:

          tego typu rozwiazan na razie nie wprowadzona w najbardziej antykatolikich krajach jak chociazby kanada wiec w PL tym bardziej teg nie zrobia. tu chodzi o czyste prowokowanie i nakrecanie agrresji i histerii.

        • Maggie pisze:

          @cav: Mówisz narazie NIE wprowadzone TO mamy czekać aż wprowadzą? … a czy nie widzisz jak maszyna pracuje … bo z autopsji: … to najpierw „majaczenie”, a potem „tolerancyjne”przyzwolenie (przez nietolerancyjne odebranie innym praw), kolejnie ingerencje i nienależne przywileje, potwierdzone osaczaniem przez Temidę i górą dominacja z apodyktyczną dyktaturą … i jest, jak jest … bo róbta co chceta , ale wybiórczo, jako, że dla tych Uprzywilejowanych dozwolone … a nie deptanych i co rusz „kopanych w zadek”… i nagle prawie wszyscy w metamorfozie .. szczerzą zęby przyklaskując paranoi, która wymierza muszkę celownika .. na oponującego katolika.

  10. Euzebia pisze:

    Każdego 16-go dnia miesiąca o godz. 17-ej w Sanktuarium św.Andrzeja Boboli w Strachocinie jest nabożeństwo w intencji naszej Ojczyzny.

    Dzisiejsza transmisja:

  11. Kasia pisze:

    Szczęść Boże ! Właśnie wróciłam z Rorat, dziś drugi dzień Nowenny wynagradzającej za nasze grzechy. Mój kochany Anioł Stróż obudził mnie idealnie, by zdąrzyć.
    Chwała Panu, że dał mi tą łaskę, by uczestniczyć w tej Nowennie!!
    We wszystkich Waszych intencjach
    +++

  12. Emma pisze:

    PROSZE O MODLITWE ZA KURIEROW. JEST BDUZO PACZEK. SNIEG NAWALA..JEST TTLE PACZEK ZE MUSZA DZIS TEZ ROZWOZIC A W PONIEDZIALEK BEDZIE CYRK. LUDZIE DUZO ZAMAWIAJA PRZED SWIETAMI I GWIAZDKA.

  13. Kamilbolt pisze:

    Polecam obejrzeć film „Biuro ludzkości” z Nicolasem Cage’em przez wzgląd na tą informację, jeśli to prawda:
    https://pch24.pl/who-nazywa-przeciwnikow-szczepien-najwieksza-zabojcza-sila-swiata-wzywa-do-bezwzglednej-rozprawy-z-antynaukowa-agresja/

    Na to wygląda, że za chwilę niedługą czeka nas fizyczne męczeństwo.
    Miasta, w których żyjemy za chwilę pokażą swoje prawdziwe oblicze – to obozy koncentracyjne, tylko za dużo na razie mamy zasłon dobrobytu i konsumpcjonizmu na oczach, aby widzieć, że żyjemy w więzieniach. Ale i mieszkańcy wsi też nie mogą czuć się bezpiecznie. Czy jest się gdzie na tym świecie ukryć?

    • m-gosia pisze:

      Kamilbolt nie chcę Cię dobijać, ale poczytaj jeszcze to:

      https://pch24.pl/inteligentne-i-odporne-czy-miasto-ma-stac-sie-gettem/
      Poniżej fragmenty:
      „29 września 2021 r. Komisja Europejska w ramach programu Horyzont Europa uruchomiła pięć misji, które z założenia mają poprawić jakość życia mieszkańców. Jedna dotyczy tworzenia do końca obecnej dekady neutralnych dla klimatu, „odpornych” i „inteligentnych miast”. W kwietniu 2022 r. wybrano do eksperymentalnego programu – spośród 377 zgłoszonych aglomeracji – 100 miast z całej Europy i kilka spoza niej. Z Polski wydelegowane zostały: Kraków, Warszawa, Łódź, Rzeszów i Wrocław.”

      Kraków i „Klimatyczny Kwartał”

      „Zarząd Transportu Publicznego w Krakowie wskazuje, że zgodnie z ideą „15-minutowego miasta” realizuje projekt „Klimatyczny Kwartał” na obszarze dzielnicy Kazimierz oraz części Grzegórzek. „(…) to przełomowy projekt urbanistyczny
      Zarząd tłumaczy, że „jednym z głównych założeń projektu jest urzeczywistnienie tzw. idei miasta 15-minutowego”. Mieszkańcy mają mieć zapewnioną możliwość „spełnienia wszystkich potrzeb życiowych” „w bezpośrednim sąsiedztwie miejsca zamieszkania, bez konieczności odbywania zbędnych podróży na dłuższe odległości”. Powinni być w stanie zrobić codzienne zakupy i zrealizować hobby, spotkać się ze znajomymi w dystansie, który można pokonać w ciągu 15 minut pieszo lub na rowerze.”

      Warto przeczytać całość, chociaż to długi artykuł. Ja jak przeczytałam to całe popołudnie nie mogłam się uspokoić.Może miałam zły dzień,ale mną to pożądnie wstrząsnęło. Miałam wstawić link na Wowit, ale nie byłam w stanie.
      Artykuł jest z 5 grudnia.
      Co te opętane umysły jeszcze wymyślą.
      Święty Michale Archaniele wspomagaj nas w walce…..

      • Maggie pisze:

        @M-gosia: to rzeczywiście brzmi jak bełkot opętanych. Słowa, słowa, od których kotłuje się w żołądku 🤢i boli serce i głowa. Dosyć ekspertów i ich eksperymentów… Może lepiej aby tą „Brukselkę” trzymać pod kloszem .. bo z tego … byłoby więcej powietrza świeżego.

        Bzdurny bełkot to nic nowego w historii, gorzej jeśli zabierają się do realizacji planu 😳 ”mędrców”. Z dzieciństwa pamiętam, że wszyscy pękali ze śmiechu, po kątach, z przemówień Władysława Gomułki, kiedy przedstawiał wielogodzinnie „plany gospodarcze na światlaną przyszłość”. A były tak długie, te banialuki, że 😉powstała … nieoficjalna … nowa jednostka wymiaru czasu: 😂gomuło-godzina …
        Dygresja:
        Mój pradziadek zebrał Baśnie Małopolskie (z różnymi odnalezionymi historyjkami) i w rękopisie po egzemplarzu podarował swoim 4-rem synom. Pisał zaś z wielkim humorem i pogodą ducha. Szperał też w jakichś miejskich archiwach i do dziś utkwiła mi przeczytana historia o hmm … mądrych i … hmm szacownych rajcach miejskich i o skazaniu kogoś na szubienicę. No, a że nie mieli w mieście szubienicy, to zwrócili się do rywalizującej z nimi mieściny z prośbą o wypożyczenie takowej. A na tą prośbę otrzymali odmowną odpowiedź … 😂: szubienicę mamy, ale wam nie damy, bo ją mamy 😂 dla nas i dla naszych dzieci 🤕🔨. Ilekroć słyszę o „mądrych decyzjach”, tak jak i o tej z Krakowa, to mi się przypomina każdorazowo: „mądrość” autorów tego zdania wyszperanego z jakiegoś magistratu, przez mojego pradziadka.

        Dla pocieszenia, choć to nie jest pocieszeniem, ale, że to tylko narazie … 😱 preludium do wielkiego przekrętu – LECZ w Bogu jest ZAWSZE nadzieja … bo Pan Bóg wszystko może, a jeśli prosimy, wysłucha i pomoże. Któź jak Bóg‼️⁉️
        Polacy w historii byli „przedmurzem chrześcijaństwa” więc ważne: aby i teraz zaufać Bogu i stanąć z „bazukami różańcowymi”, pod wodzą naszej Królowej i Matki.

        Ostatnio mam też napady wielkiego smutku. Kładąc się spać odmawiam z ufnością Psalm 91 (który wszedł wreszcie do rejestru mej pamięci) i jeśli Pan Bóg chce się mną posłużyć dla jakiejś sprawy to 🙏🏻obym podołała takiemu zadaniu … i niech się dzieje Wola Boża.
        Jezus JEST Panem❣️🙏🏻❤️

      • Kaśka pisze:

        Cokolwiek wymyślą nie stenie się nic bez przyzwolenia Miłosiernego Boga

      • cav pisze:

        no krakow grubo leci. ideal 15minutes city to tworzenie nowego systemu feudalnego z dzielnicami dla bogatych i biednych i ruchem miedzy nimi scisle regulowanym. niech jeszcze zakaza samochodow i w ogole bedzie ciekawie.

        najgorsze jest to ze UE bedzie te programy realizowac bezposrednio z prezydentami miast pomijajac wladze panstwowe.

        no coz w BErlinie tron antychrysta juz jest.

        • Kaśka pisze:

          Zastanawiam się czy nie podchodzicie do tego zbyt pesymistycznie… Przecież chodzi o to, żeby rozwinąć infrastrukturę lokalną a nie zabronić podróży między obszarami miasta…

        • Maggie pisze:

          Sprawa widna, oczywista, nic dobrego od antychrysta,
          a dla osiągnięcia „celu” przeto, potrzebne mu strefy z getto.
          Pomyślałam tak, zanim spojrzałam na wpis @Kamilbolt i myślę że to kwestia czasu, by wprowadzić „wiele” bez hałasu. Czy wiesz Kasiu, że w jednej z atlantyckich prowincji kraju klonowego liścia, musiała być oddolni-odgórna interwencja, bo w czasie „paraliżu c-19” do sklepów w tym żywnościowych nie chcieli tam wpuszczać tych bez szprycy….

        • wobroniewiary pisze:

          Pierwsze 2 min i brzuch boli jak się słucha tego co się proponuje w Kanadzie chorym czy bezdomnym

        • Maggie pisze:

          Sztuczna macica hmm, ludzie, którzy twierdzą, że byli „obducted”przez ufoludków .. na stoły operacyjne – w śledztwach na dokumentalnych filmach niektórzy pokazują blizny pooperacyjne, inni czipy na rtg, których naszą technologią nie możemy usunąć jeszcze, kobiety płaczą, twierdząc, że ukradziono im z brzucha dzieci etc ale tak ba poważnie. Widziałam te programy o UFO i w dwóch wywiadach, wnuczka prezydenta Eisenhower’a, Laura powiedziała, że dziadek i reszta zawarli na spotkaniu z przybyszami układ zezwalający na badania genetyki i ludzi za … technologię. Ich interesowała nade wszystko ludzka genetyka, potem skóra i budowa organizmu. W innym zaś oficer/badacz marynarki wojennej USA, który był świadkiem wizyty tych istot pozaziemskich (w tym w jego domu, mimo zamkniętych drzwi i był „obmacany”) powiedział z pewnością nie do podważenia, że to demony= demoniczne istoty.

          Do C-19 kiedy łączę dokumentalną serię ufo-filmów, o których wyżej.. można w pewnym momencie połączyć z fantazyjną fabułą fabularnego filmu „Children of Men”. Ciekawy jest on, bowiem temat tego filmu z 2006 produkcji USA/British, jest z akcją 2027 roku.
          Skrótowo: W tym filmie kobiety całego świata są sterylne, a najmłodszy mieszkaniec Ziemi ma 20 czy 21 lat, są odrębne strefo-getta „dla ludzkiej elity i dziczy”. Niespodziewanie, zgwałcona Murzynka staje się matką i jest wiele perypetii aby dowieźć ją na statek, gdzie międzynarodowi naukowcy, na niedostępnym statku a’la szpital/laboratorium, zajmują się problemem niepłodności. Po drodze znajduje się stara położna, która odbiera niemowlę i pomaga przygotować do dalszej podróży na statek. Ochraniający matkę i dziecko opiekun ginie od kuli z brzegu, ale są już na wodzie blisko statku, więc docierają do tego pływającego „bezkresu wędrówki”.
          C-19 dowiódł komu można ufać.
          Jezus JEST Panem❣️
          Diabelstwo zaś pełną parą rozruszało machinę niszczenia ludzkości … tak naprawdę to bez strachu, ale z determinacją, należy twardo stać przy Bogu, objawionymi Prawdami Ewangelii, których nie pozwólmy „reformować” tym, którzy może nie zdają sobie sprawy, iż przez pychę wpadli w szpony piekła.

        • Maggie pisze:

          Jest wiele „ciekawostek” w tym kraju „nowalijek”- wiele nie do przyjęcia dla katolików (zwłaszcza z Europy). Niedawno nawet słyszałam reklamująca się firmę, która „ekologicznie zasila ziemię”.. szczątkami ludzkimi, promując „radosną możliwość”… aby nie zaśmiecać środowiska, pozostając pożytecznym ekologicznie. 😱
          Może były jakieś reakcje .. bo więcej tej reklamy nie słyszałam … no ale firma istnieje 😢 a czy ma jakieś powiązania z eutanazją .. trudno powiedzieć … choć idea bliska. ☹️ To oferowanie eutanazji weteranom to smutna prawda – no i osobom cierpiącym, chorym, z depresją lub chorobą psychiczną. Jest nawet od jakiegoś czasu serial TV „Mary kills people” – lekarka jest „taka” dobra, że pomaga skrycie tym, którzy są nieuleczalnie chorzy gotowi 😳 „odejść z godnością”… i 🤫 bez podejrzeń.

      • Kamilbolt pisze:

        Zabawna rzecz, że 4 grudnia miałem bardzo sugestywny sen, który zmusił mnie do pewnych refleksji o rzeczywistości, w której żyjemy.

        Była to impreza w pubie, z której z jakiegoś powodu chciałem wyjść i wyszedłem na zewnątrz. Tam plaża i bawiący się ludzie. Idę dalej i dochodzę do ogrodzenia. Najpierw jedno, potem drugie, a potem trzecie, które pokonuje za każdym razem. W końcu trafiam na bardzo wysokie ogrodzenie, którego już się pokonać nie da. Co jest pytam, ktoś podbiega i mówi, że to więzienie. Na tym mój sen się skończył, ale w pamięci pozostał. Wiem, że nie należy wierzyć w sny, ale ten był jednym z tych, które robią wrażenie i które się zapamiętuje.

      • Lucija pisze:

        Nie ” wspomagaj” ale „broń” .Defende znaczy po łacinie „broń”.

  14. Betula pisze:

    Nowenna do Dzieciątka Jezus

    dzień 2 – 17 grudnia

  15. Betula pisze:

    Nowenna Bożego Narodzenia wg Luizy Piccarrety

    Dzień drugi – 17 grudnia

    Druga godzina

    Tak więc w myślach przenosiłam się do Matczynego Łona i byłam zdumiona na myśl
    o Bogu, tak potężnym w Niebie, a teraz tak unicestwionym, pomniejszonym i
    ograniczonym, że niezdolnym do poruszania się i niemal nawet do oddychania. Głos
    wewnętrzny mówił mi:
    Czy widzisz, jak bardzo cię kochałem? Och, zrób Mi trochę
    miejsca w swoim sercu. Usuń wszystko, co do Mnie nie należy, a wtedy dasz Mi
    więcej swobody do poruszania się i oddychania.
    Moje serce się rozpływało. Prosiłam Go o przebaczenie i obiecywałam, że będę
    całkowicie do Niego należeć, i tonęłam we łzach. Ale muszę przyznać ze wstydem, że
    znowu powracałam do swoich starych błędów. O Jezu, jaki byłeś dobry dla tego
    nędznego stworzenia!

    Dziewięć eksplozji Miłości Jezusa podczas Jego Wcielenia.

    We Wcieleniu Słowa zostały poczęte i zawarte wszystkie stworzenia
    (łącznie z Jego Matką) i wszystkie cuda Jego Bożej Miłości
    Moja ukochana córko, jeśli Poczęcie Mojej Niebieskiej Mamy było cudowne i
    jeśli została poczęta w morzu, które wyszło z Trzech Osób Boskich, to Moje
    Poczęcie nie nastąpiło w morzu, które z Nas wyszło, ale w wielkim morzu, które w
    Nas przebywało, w Naszej Boskości. Boskość zstąpiła do dziewiczego łona tej
    Dziewicy i tak Zostałem Poczęty. Prawdą jest, że się mówi, iż zostało poczęte
    Słowo, ale mój Ojciec Niebieski i Duch Święty byli nierozłączni ze Mną. Prawdą
    jest, że Ja miałem aktywny udział, ale Oni ze Mną współdziałali.
    Wyobraź sobie dwa reflektory, z których jeden odzwierciedla w drugim ten sam
    przedmiot. Przedmioty są trzy: ten w środku zajmuje aktywny, cierpiący i
    błagający udział. Dwa pozostałe są razem, współuczestniczą i są widzami. Mogę
    więc powiedzieć, że jednym z dwóch reflektorów jest Trójca Święta, a drugim
    Moja Droga Mama. Ona w krótkim czasie swojego życia, żyjąc ciągle w Mojej
    Woli, przygotowała Mi w swoim dziewiczym łonie małą boską przestrzeń, w której
    Ja, Odwieczne Słowo, miałem przybrać ludzkie ciało, gdyż nigdy nie zstąpiłbym
    do ludzkiej przestrzeni. Trójca się w Niej odzwierciedliła, a Ja Zostałem Poczęty.
    Tak więc podczas gdy Trójca została w Niebie, Ja Zostałem Poczęty w Łonie tej
    szlachetnej Królowej.
    Wszystkie inne rzeczy, nawet jeśli są wielkie, szlachetne, wzniosłe, cudowne,
    nawet samo Poczęcie Królowej Dziewicy – wszystkie pozostają w tyle. Nie ma
    rzeczy ani miłości, ani wielkości, ani mocy, które mogłyby dorównać Mojemu
    Poczęciu. Tu nie chodzi o ukształtowanie życia, ale o zawarcie Życia , które
    wszystkim daje życie. Tu nie chodzi o to, żebym się powiększył, ale żebym się
    pomniejszył i był poczęty nie po to, żeby otrzymywać, ale żeby dawać… Ten,
    który stworzył wszystko, zamyka się w stworzonym i malutkim Człowieczeństwie!
    Są to Dzieła jedynie Boga, Boga, który kocha i za wszelką cenę pragnie swoją
    Miłością uwiązać stworzenie, by być przez niego kochanym.
    Ale to jeszcze nic. Czy wiesz, gdzie zajaśniała cała Moja Miłość, cała Moja Moc
    i Mądrość? Jak tylko boska Moc utworzyła owo malutkie Człowieczeństwo (tak
    małe, że może być porównywalne do wielkości orzeszka, posiadające zaś
    wszystkie członki – ukształtowane i we właściwych proporcjach), Słowo Zostało
    w Nim Poczęte. Moja bezgraniczna Wola, obejmując wszystkie stworzenia,
    przeszłe, teraźniejsze i przyszłe, poczęła w Nim wszystkie życia stworzeń. I jak
    Moje Życie wzrastało, tak one we Mnie wzrastały. Choć pozornie wydawałem się
    sam, to pod mikroskopem Mojej Woli widać było poczęte we Mnie wszystkie
    stworzenia. Podobnie jest, gdy patrzymy na krystaliczne wody, które wydają się
    przezroczyste, ale gdy je oglądamy pod mikroskopem, widzimy w nich wiele
    mikroorganizmów. Moje Poczęcie było tak ogromne, że wielkie Koło Wieczności
    zostało porażone i zachwycone, widząc ogromny nadmiar Mojej Miłości i
    wszystkie cuda razem połączone. Cały ogrom Wszechświata został wstrząśnięty,
    widząc jak Ten, który daje życie wszystkiemu, zamyka się, zacieśnia się,
    pomniejsza i zawiera wszystko… Po co? Po to, aby przyjąć życie wszystkich i
    sprawić, by wszyscy się na nowo narodzili. (Tom 15, 16 grudnia 1922)

    źródło:
    wolaboza.org

  16. Euzebia pisze:

    Na 9 dni przed uroczystością Narodzenia Pańskiego w Kościele rozpoczyna się Nowenna do Dzieciątka Jezus. Nabożeństwo stanowiące bezpośrednie przygotowanie do świąt odprawiane jest także na Jasnej Górze.
    W Nowennie uczestniczyć można w Kaplicy Matki Bożej po Mszy Św. o godz. 18.30.

    „To czas, który ma rozpalić jeszcze większą tęsknotę za Bogiem w naszym sercu” podkreśla o. Marcin Ciechanowski, podprzeor Jasnej Góry. – Ta nowenna ma też nam pokazać, za czym tęskni moje serce, bo za chwilę narodzi się Ten, który spełnia wszystkie oczekiwania i potrafi człowieka całkowicie nasycić. Może też właśnie nowenna do Dzieciątka Jezus ma spowodować to, że moje serce, choć trochę zacznie tęsknić za Bogiem, który z tęsknoty za człowiekiem stał się aż jednym z nas – powiedział paulin, zachęcając do uczestnictwa w nabożeństwie.

    Nowenna do Dzieciątka Jezus została wprowadzona na Jasnej Górze 16 grudnia 1961 r. Paulini przejęli zwyczaj salezjański. Przez 9 ostatnich dni Adwentu na zakończenie wieczornej Mszy Św. w Kaplicy Matki Bożej, celebrans i wierni podejmują intonowane przez organistę wezwania nowennowe i kolejne zwrotki psalmu:
    „Radujcie się Niebiosa i wesel się ziemio…”
    z codziennym śpiewem antyfony:
    „Na przyjście Chrystusa Króla, pójdźmy wszyscy z pokłonem”.

    źródło:
    Biuro Prasowe Jasnej Góry

    Transmisja z Cudownej Kaplicy Matki Bożej. „na żywo” na youtube.com

  17. AGA pisze:

    Krótkie świadectwo.
    Wczoraj i dzisiaj rano miałam pełno pokus m.in. niechęć do Kościoła, chęć wrócenia do życia bez Boga, niechęć do innych ludzi, zazdrość itd. Było naprawdę ciężko, tym bardziej, że kilka dni temu byłam dopiero co po spowiedzi.
    Przypomniały mi się słowa jednego z Was, że jak jakaś pokusa atakuje (niestety i tak już zbyt długo walczyłam z nimi) to modlić się i oddawać walkę za konających czy grzeszników. Tak zrobiłam i pokusy przeszły. 🙂 Niesamowita ulga.

    • jacek pisze:

      Na takie wpisy jestem wyczulony,więc uwielbijmy Boga za narzędzia jakie nam daje w walce i wspomnijmy ze gdyby nie ksiądz Skwarczyński – nauczyciel używania tej broni to nie jedna osoba ,w tym i ja byłaby dręczona aż może po wizytę bezskuteczną u psychologa

  18. jarek pisze:

    Poproszę o krótką modlitwę za mnie , po długim, względnie spokojnym okresie wróciły lęki i niepokoje związane ze stresami w pracy. Leki średni pomagają 😦 Panie Boże pomóż.. Całej Wowitowej Rodzinie gorące Bóg zapłać

    • jacek pisze:

      Lęki i niepokoje ? Przeczytaj Jarek wpis wyżej . Jesteś żołnierzem. Sakramenty św. uzdolniły Cię do samodzielnego podejmowania wałki. Ty tylko się modlisz a Anioł Stróż walczy zwycięsko. Wojna bezkrwawa . Daj później świadectwo

  19. Betula pisze:

    Nowenna do Dzieciątka Jezus

    Dzień 3 – 18 grudnia

  20. Betula pisze:

    Nowenna Bożego Narodzenia wg Luizy Piccarrety

    Dzień trzeci – 18 grudnia

    Trzecia godzina

    Głos wewnętrzny mówił mi: Córko moja, przyłóż swoją głowę do Łona Mojej Mamy i popatrz w głąb na moje maleńkie Człowieczeństwo. Moja Miłość Mnie pochłaniała. Płomienie, oceany i bezkresne morza Miłości Mojej Boskości zatapiały Mnie, spalały Mnie doszczętnie i tak bardzo wznosiły swoje płomienie, że je unosiły i rozprzestrzeniały wszędzie – na wszystkie pokolenia, od pierwszego do ostatniego człowieka. Moje maleńkie Człowieczeństwo było wchłaniane pośród tak wielu płomieni. A czy wiesz, co chciała Moja Odwieczna Miłość, żebym Ja pochłonął? Ach, dusze! Byłem zaspokojony dopiero wtedy, gdy
    je wszystkie wchłonąłem i gdy zostały we Mnie poczęte. Byłem Bogiem, musiałem działać jak Bóg, musiałem objąć je wszystkie. Moja Miłość nie dałaby Mi spokoju, gdybym wyłączył którąkolwiek z nich… Ach, córko moja, spójrz uważnie w głąb Łona Mojej Mamy. Skieruj wnikliwie swój wzrok na Moje Poczęte Człowieczeństwo, a znajdziesz twoją duszę, poczętą we Mnie, i płomienie Mojej Miłości, które cię pochłaniały. Och, jak bardzo cię kochałem i jak bardzo cię kocham!
    Rozpływałam się pośród tak wielkiej miłości i nie mogłam z niej wyjść. Ale głos wzywał mnie głośno, mówiąc mi: Córko moja, to jeszcze nic. Przytul się do Mnie mocniej i podaj ręce Mojej Kochanej Mamie, aby mogła trzymać cię mocno na swoim matczynym łonie. Spójrz ponownie na Moje maleńkie i Poczęte Człowieczeństwo i przypatrz się czwartej eksplozji Mojej Miłości.

    źródło:
    wolaboza.org

  21. Euzebia pisze:

    Archanioł Gabriel oznajmia św.Józefowi Tajemnicę Wcielenia Syna Bożego.

    Audiobook z dzieła
    „Mistyczne Miasto Boże czyli Żywot Najświętszej Maryi Panny”
    wg objawień Marii z Agredy.

  22. kris pisze:

    Z uwagi na to , że dzisiaj t.j. 18.12.2022 r. o godz. 20 TVP 1 wyświetli film ” Czyściec” poświęcony Fulli Horak, niezwykłej postaci, z wykształcenia filozof, która przeżyła dramat wojny i zesłanie na Syberię, stała się ateistką i przeszła niezwykłe nawrócenie. Fulla Horak miał mistyczne spotkania z wieloma świętymi i duszami czyśćcowymi.
    Czyściec wg. jej przekazów składa się z wielu kręgów : Głodu,Lęku, Grozy, Utrapień. Dusza przechodzi przez te kręgi im wyższy krąg tym mniejsze cierpienia, a większa tęsknota za Bogiem. Dla wszystkich narzekających na utrapienia w życiu na ziemi, proponuję się zapoznać z fragmentem książki Fulli Horak ” O życiu pozagrobowym ” :
    „Dusza, zanim straci w pierwszym Kręgu Czyśćca świadomość całokształtu swego życia, długości czekającej ją kary i jakości wiecznej nagrody, przez cały czas od śmierci do pogrzebu wie, że będzie musiała odpokutować wszystkie winy i odrobić wszystkie zaniedbania. I jakże jest szczęśliwą, że może! Wie już teraz, jak niewspółmiernie lekkim jest najdłuższe i najbardziej przykre nawet życie w porównaniu do jednej choćby chwili spędzonej w Czyśćcu. Z jakąż radością wróciłaby na ziemię, na nędzę, na poniewierkę, na choroby, na poniżenia — i jakby je teraz umiała pożytecznie znosić! Gdybyś wiedział jak wyglądają męki czyśćcowe, uczyniłbyś wszystko, by nigdy do Czyśćca nie trafić!” (cyt. O życiu pozagrobowym, F. Horak)
    Najważniejsze przesłania Fulli Horak:
    – Cierpienia czyśćcowe są długie i sroższe od najcięższego życia.
    – Zawsze należy pamiętać o życiu przyszłym, które się nie kończy, bardzo krótki okres życia na ziemi kończy się przejściem do życia duchowego.
    – W chwili śmierci spotykamy się z Boża Sprawiedliwością.
    – Bójcie się grzechu w ogóle, ale zwłaszcza pychy i zarozumiałości, gdyż to jest przyczyną wszelkiego zła.

    • MagdaWE pisze:

      Ostrożnie z tymi rewelacjami, gdyż Fulla wymyśliła brednię, że rzekomo „starzy” święci sprzed wielu wieków są tak pogrążeni w Bogu, że już nie zajmują się sprawami ludzkimi czyli nie pomagają. To nie jest prawda tylko są mody na świętych co nie oznacza, że jak ktoś ucieknie się do wstawiennictwa świętego sprzed ponad tysiąca lat to ten mu nie pomoże.
      Ja darzę większym zaufaniem słowa klasycznych świętych uznanych przez Kościół. Św. Jan Vianney był bardzo obrazowy!

      • kris pisze:

        Jeżeli już napisałaś ” wymyśliła brednię” , to należałoby przytoczyć fragment wypowiedzi lub książki , aby można było się zapoznać z kontekstem wypowiedzi. A tak na marginesie, w niebie nikt nie zajmuje się sprawami ziemskimi, bo już nie jest mu to dane. Święci czy też dusze czyśćcowe mogą jedynie wstawiać się u Boga za konkretnymi ludźmi, którzy się do nich modlą, przecież same nie posiadają już ciała, a więc nie mogą bezpośrednio nikomu pomóc. Także nie posiadają mocy, gdyż wszelka moc pochodzi od Boga.
        Trudno więc nazwać rewelacjami przekazy Fulli Horak, gdyż:
        – Po śmierci, każdego człowieka czeka spotkanie ze Sprawiedliwością Bożą, zgodnie z Pismem Świętym
        – Większe cierpienie na ziemi , czyli odpokutowanie grzechów, tym mniejsza kara w Czyśćcu . Z matematycznego punkt widzenia jest to zależność odwrotnie proporcjonalna i jak najbardziej sprawiedliwa.
        – O różnych stopniach w Czyśćcu mówi wiele innych przekazów Świętych.
        Np. Katarzyna Emmerich : ” W czyśćcu nie ma przyrody, nie rosną tam żadne drzewa, brak owoców. Wszystko jest bezbarwne, jaśniejsze lub ciemniejsze, odpowiednio do stopnia oczyszczeń, jakim dusze są poddawane. Istnieje także pewnego rodzaju stopniowanie, jeśli chodzi o miejsce ich przebywania. Widzę też niekiedy sąd nad duszą, odbywający się nad miejscem, gdzie ów człowiek żył. Widzę wtedy Jezusa, Maryję, patrona duszy i jej anioła. Sąd trwa bardzo krótko” ( cyt. Katarzyna Emmerich) .

        • MagdaWE pisze:

          Czepiasz się słówek a ja przestrzegam przed takimi domorosłymi mistykami, którzy naubzdurają różne rzeczy. Jaki kontekst ty potrzebujesz do bredni, że święci sprzed wielu wieków rzekomo nie pomagają ludziom?
          W Niebie cały czas zajmują się ziemskimi sprawami bo Ziemianie nie pozwolą o sobie zapomnieć. W sanktuariach są uzdrowienia, czyż nie?
          Zmniejszenie kary w czyśćcu nie zależy matematycznie od ilości cierpień na Ziemi bo ilość grzechów i dobrych uczynków bywa różna i dochodzą modlitwy za zmarłych z tej strony rzeczywistości i jeszcze niektórzy mają łaskę doskonałej skruchy w momencie śmierci.
          Badania Całunu Turyńskiego nie potwierdziły chorobliwych wizji K. Emmerich o Męce Pana Jezusa. Objawienia Emmerich nie zostały już wcześniej uznane przez Kościół za wiarygodne.

        • Ewelina pisze:

          To dlaczego Katarzyna Emmerich została błogosławioną skoro miała „chorobliwe” wizje?

      • Bogdan pisze:

        Jako że Pani sama nie chciała podać źródła gdzie Fulla mówiła o „starych świętych z przed wieków” którzy nie zajmują sią sprawami ludzkimi i jeszcze się oburzała że ktoś o źródło Panią poprosił bo chciał sprawdzić wiarygodność Pani słów. Postanowiłem sam poszukać tego co pani zarzuca Fullii i znalazłem w książce pt. „Świętych obcowanie” Fulla Horak to o czym Pani pisała na stronie 66 ale ma zupełnie inny kontekst od tego który Pani podała w komentarzu i nie jest prawdą że Fulla pisała ” starzy święci nie zajmują się sprawami ludzkimi na dowód tego przytaczam urywek z tekstu który w całości zamieszczam poniżej „Najdawniejsi nawet Święci odzyskują jednak możliwość pełnego działania w dniu, w którym Kościół święci ich Święto.” dla lepszego poznania kontekstu zalecam przeczytać cały tekst :

        „Każda epoka ma swoich Świętych. Święci jednak zazwyczaj wyprzedzają swoją epokę. Rodzą się najczęściej i żyją
        w okresie poprzedzającym ten, w którym z woli Boga dane im będzie działać na ziemi. Dlatego zdarza się często, że typ
        nowego Świętego jest z początku bardzo obcy jego współczesnym. Nie rozumieją go… Ale wyroki Boże mają czas i sens
        zawsze najdoskonalszy. „Jutrzejszy” Święty musi najpierw zdążyć wypełnić w czasie ziemskiego życia wszystko, czego Bóg
        od niego żąda. Potem, aby przez zdobyte zasługi we właściwym sobie odcinku czasów, już z wysokości Chwały Bożej” – mógł
        pomagać ludziom.
        Działanie Ducha jest bowiem doskonalsze, pełniejsze i rozleglejsze od tego, które Święty mieć może za życia.
        Te same jednak epoki, które z pewnym opóźnieniem podpływają niejako pod właściwych sobie Świętych – z pewnym opóźnieniem wycofują się potem spod tych, którzy już posłannictwo swoje spełnili. „Wczorajszy Święty” staje się też
        dlatego z każdym prawie wiekiem dalszy naszemu „dziś”. Świętość jego robi się z czasem obca i coraz mniej zrozumiała.
        Nie może być jednak inaczej. Charakter, zakres, specjalność i typ każdego Świętego są z woli Boga dostosowane ściśle do epoki, w której mu działać wypadało.
        Spełniwszy swoje, Święty niejako oddala się od ziemi, co jest połączone tak ze wzmaganiem się jego chwały w niebie, jak z równoczesnym słabnięciem jego działania na świat.
        Święci, których ciała zachował Bóg przez czas nietknięte – bez względu na odległość epoki, w której żyli mogą mieć
        dłuższy, bliższy i łatwiejszy kontakt z żywymi.
        Najdawniejsi nawet Święci odzyskują jednak możliwość pełnego działania w dniu, w którym Kościół święci ich Święto.”

        Na przyszłość prosiłbym nie pisać bzdur jeśli Pani nie ma dowodów na potwierdzenie tego co Pani pisze i nie oburzać się jeśli ktoś prosi Panią o podanie źródła bo nie ma w tym nic złego gdy ktoś chce sprawdzić ile jest prawdy w tym co Pani pisze tym bardziej dziś w dobie internetu gdzie pełno jest kłamstw i manipulacji.

    • Euzebia pisze:

      Słyszałam kiedyś wypowiedz ks.A.Skwarczyńskiego z której wynikało. że on nie popiera tego co napisała Fulla Horak.

      • kris pisze:

        Pomimo wyznania grzechów i ich odpuszczenia zawsze pozostaje nie tylko pokuta, ale także zadośćuczynienie za popełnione grzechy. Konsekwencje grzechów zawsze pozostają, a więc obraza Boga i skrzywdzenie bliźniego. Konsekwencji grzechów trudno sobie wyobrazić, słowem można np. tak zranić drugiego człowieka, że potrafi on nawet targnąć się na swoje życie, lub stracić całkowicie wiarę. Grzesznik nigdy do końca nie zna konsekwencji swoich grzechów. Nie mówiąc już o tym, że każdy grzech ( nawet najmniejszy) jest obrazą Boga. Spowiedź uwalnia grzesznika od grzechu , ale nie zwalnia od odpokutowania i zadośćuczynienia jego konsekwencji. Grzesznik, który odpokutuje konsekwencje swojego grzechu na ziemi, nie będzie powtórnie pokutował za ten sam grzech w Czyśćcu. Stąd przytoczona przeze mnie ta zależność matematyczna. Fulla Horak wspomina właśnie o tym, że lepiej odpokutować wcześniej ten grzech na ziemi niż potem w Czyśćcu, gdy przed obliczem Boga, poznamy wszystkie konsekwencje swoich grzechów. Logicznym jest, że będziemy skazani na niższy stopień Czyśćca (dłuższe w nim przebywanie)w celu odpokutowania za te grzechy, za które nie odpokutowaliśmy na ziemi.
        Święci przebywają w Niebie i jest to nagroda za ich życie na ziemi , a nie po to ( jak piszesz) aby pomagać ludziom na ziemi i cały czas czas zajmować się ziemskimi sprawami. Do nieba nie idzie się po to, aby pomagać ludziom na ziemi ( skąd ten pomysł ?)
        Wystarczy trochę empatii aby zrozumieć samych Świętych przebywających w Niebie, jedynie co mogą zrobić to wstawiać się u Boga za modlących się, np. jeżeli do ks. Jana Vianneya zwracają się dziennie miliony modlących, a obok przebywa inny Święty ( tzw. nowy) do którego nikt się nie zwraca to naturalnym jest, że ks. Jan może się skarżyć na taką sytuację. Może jest to wskazówka dla nas, aby bardziej korzystać ze wstawiennictwa ” nowych” świętych?

        • babula pisze:

          Kochani – czytam tę dyskusję i nasuwają mi się takie spostrzeżenia:

          -@MagdaWE – (zdaniem Fulli) starzy święci są tak pogrążeni w Bogu, że nie pomagają ludziom. Magda uważa, że pomagają. Też tak myślę. No i jest przecież Bóg, którego oczy są nieustannie zwrócone na nas. On słyszy nasze prośby nawet jeśli są zanoszone nie bezpośrednio do Niego ale do „starego” świętego i na pewno odpowiada poprzez potrzebną łaskę. Bóg nie może nie odpowiedzieć na błaganie swoich dzieci bo nas bardzo kocha.

          -@kris -pisze „Pomimo wyznania grzechów i ich odpuszczenia zawsze pozostaje nie tylko pokuta, ale także zadośćuczynienie za popełnione grzechy”.
          Tak jest jak piszesz. Ale warto pamiętać o święcie Miłosierdzia Bożego, które ma dla nas tę wielką łaskę Odpuszczenia Win I Kar.
          Pan Jezus mówi s. Faustynie, że dusza, która w tym dniu przystąpi do sakramentu spowiedzi i Komunii Św. jest tak czysta jak w dniu chrztu św.
          „Choćby wasze grzechy były jak szkarłat, jak śnieg wybieleją” Możemy się tylko zachwycić tym wielkim bogactwem udzielonym nam przez Boże Miłosierdzie. Każdego roku możemy zacząć życie Od Nowa z całkiem czystym kontem. Obojętnie jakie były nasze grzechy, obojętnie jakie były ich konsekwencje, jeśli tylko żałujemy i się z nich spowiadamy -to wszystko znika, Nie Ma, zostało pochłonięte przez Boże Miłosierdzie! Ale ten cud uwolnienia od skutków grzechów i należnych nam za to kar dzieje się tylko w Święto Bożego Miłosierdzia. W pozostałe dni roku za skutki naszych grzechów nawet tych wyspowiadanych musimy przyjąć cierpienie jakie sprawiedliwość Boża nam da.
          -@kris do Magdy: ..”Święci przebywają w Niebie i jest to nagroda za ich życie na ziemi , a nie po to ( jak piszesz) aby pomagać ludziom na ziemi i cały czas czas zajmować się ziemskimi sprawami. Do nieba nie idzie się po to, aby pomagać ludziom na ziemi ( skąd ten pomysł ?)”
          Hm -na pewno nie idzie się do nieba po to by pomagać ludziom na ziemi ale Także Po To. Siostra Faustyna poproszona za swojego życia o modlitewne wstawiennictwo powiedziała proszącej ją siostrze, że czuje, że na pewno po śmierci będzie mogła pomóc więcej, niż za życia.
          Ponad to Kościół uczy nas o świętych obcowaniu. Ci święci to nie tylko wyniesieni na ołtarze ludzie będący dla nas przykładem ale też każdy z nas żyjący w stanie łaski uświęcającej (lub chwilowo pozbawiony tej łaski ale pragnący jak najszybciej ją odzyskać -będący „w drodze do spowiedzi” -jak nie ciałem to duchem). Żyjemy zanurzeni w Bogu -więc niebo nie ma wyjścia i zajmuje się nami 🙂
          -i dalej kris:..”np. jeżeli do ks. Jana Vianneya zwracają się dziennie miliony modlących, a obok przebywa inny Święty ( tzw. nowy) do którego nikt się nie zwraca to naturalnym jest, że ks. Jan może się skarżyć na taką sytuację.”
          kris -tam nie istnieje czas i duch się nie męczy 😀
          Bardzo mi się podoba taka sytuacja:
          umęczony ks. Vianney patrzy niechętnie na
          „nowego” świętego, który relaksuje się w Bożej Obecności.
          HA! i gdzie tu jest sprawiedliwość? Przecież tu miało być Niebo!

        • kris pisze:

          Szanowna Babulu,

          1/ Czas : niestety, mylisz się co do czasu, w niebie jest czas , tylko ma inny wymiar, a na dowód fragment Pisma Świętego: „Niech zaś dla was, umiłowani, nie będzie tajne to jedno, że jeden dzień u Pana jest jak tysiąc lat, a tysiąc lat jak jeden dzień ” ( 2P 3, 8-9) Przecież przebywanie w Czyśćcu, czyli pokuta za grzechy jest związana z funkcją czasu, im większy grzesznik tym dłużej przebywa w Czyśćcu. Doktryna Kościoła mówi wyraźnie, że jest ono temporalne – istnieje zatem termin początku i zakończenia przebywania duszy w Czyśćcu.
          2/ Święci w Niebie: nie pisałem, że duch się męczy ani o umęczonym ks. Jan Vianney, więc po co ten emotikon ? O świętych zanurzonych w Bogu pisała Fulla Horak na podstawie objawień. Podałem tylko przykład, aby pomóc ludziom, którzy być może bezskutecznie modlą się do któregoś Świętego i oczekują pomocy, a tej pomocy nie ma.
          Piszesz ” Żyjemy zanurzeni w Bogu -więc niebo nie ma wyjścia i zajmuje się nami”, w takim razie może podasz liczne przykłady cudownych uzdrowień w Twoim życiu, z podaniem Świętego za pomocą którego to się dokonało, jako świadectwo.
          3/ Miłosierdzie Boże:
          Nie napisałaś, że aby skorzystać z tych wielkich darów Miłosierdzia Bożego trzeba wypełnić warunki nabożeństwa do Miłosierdzia Bożego :
          -być w stanie łaski uświęcającej (po spowiedzi świętej),
          – godnie przyjąć Komunię Świętą,
          – mieć ufność w dobroć Boga ,
          – i mieć czynną miłość bliźniego ( czynną oznacza żywą czyli przez cały czas)

          O ile dwa pierwsze warunki można spełnić podczas Eucharystii, o tyle dwa pozostałe stanowią już nie lada problem i mogą być skuteczną przeszkodą do skorzystania z tej łaski. Podam tylko, że przykładem czynnej miłości bliźniego był brat Albert Chmielowski – opiekun opuszczonych i nędzarzy.
          Poza tym należy pamiętać, że licząc tylko na Miłosierdzie Boże i być stale przywiązanym do jakiegoś grzechu ( np: obmowa), można popełnić grzech przeciwko Duchowi Świętemu. KK K wymienia : Grzeszyć zuchwale licząc na Boże Miłosierdzie.
          Poza tym Miłosierdzie jest darem zależnym od Boga i to On decyduje kto je otrzyma:
          „Przecież On mówi do Mojżesza: Ja wyświadczam łaskę, komu chcę, i miłosierdzie, nad kim się lituję. [Wybranie] więc nie zależy od tego, kto go chce lub o nie się ubiega, ale od Boga, który okazuje miłosierdzie.” (Rz 9,15-16)

        • babula pisze:

          Szanowny Kris,

          1/. Pisząc słowo „czas” miałam na myśli czas ziemski. Nasunął mi się taki pogląd na czas z kontekstu Tw0jej wypowiedzi: ” jeżeli do ks. Jana Vianneya zwracają się dziennie miliony modlących, a obok przebywa inny Święty ( tzw. nowy) do którego nikt się nie zwraca to naturalnym jest, że ks. Jan może się skarżyć na taką sytuację”.
          I oczywiście zgadzam się, ze czas ma inny wymiar w czyścu czy w niebie.

          2/. Święci w Niebie: tak, nie pisałeś, ze duch się męczy ani, że ks. Vianney jest umęczony prośbami. Kris -to był Żart! Wybacz mi moje nieszczególne poczucie humoru (piszę to bardzo poważnie, chociaż z uśmiechem, którego nie mogę powstrzymać )
          Życzysz sobie bym podała liczne przykłady cudownych uzdrowień w moim życiu, z podaniem Świętego za pomocą którego to się dokonało, jako świadectwo -jako dowód na to że żyjemy zanurzeni w Bogu i Niebo zajmuje się nami.
          Mogę podać przykłady licznych uzdrowień w moim życiu. Są zapisane gdzieś na stronie WOWIT. Wiele razy prosiłam tu ludzi o modlitwę za mnie lub za moich bliskich i bardzo często byłam wysłuchana o czym dawałam świadectwo i dziękowałam. Nie potrafię natomiast powiedzieć kto do jakiego świętego modlił się w moich intencjach.

          3/. Miłosierdzie Boże:
          Zarzucasz mi, że ..”Nie napisałaś, że aby skorzystać z tych wielkich darów Miłosierdzia Bożego trzeba wypełnić warunki nabożeństwa do Miłosierdzia Bożego :
          -być w stanie łaski uświęcającej (po spowiedzi świętej),
          – godnie przyjąć Komunię Świętą,
          – mieć ufność w dobroć Boga ,
          – i mieć czynną miłość bliźniego ( czynną oznacza żywą czyli przez cały czas)”

          Napisałam, że „Pan Jezus mówi s. Faustynie, że dusza, która w tym dniu przystąpi do sakramentu spowiedzi i Komunii Św. jest tak czysta jak w dniu chrztu św. „Choćby wasze grzechy były jak szkarłat, jak śnieg wybieleją”.
          To zdanie według Ciebie nie zawiera informacji, że trzeba pójść do spowiedzi i Komunii Św ?
          Moim celem nie było omawianie Wszystkich łask święta i warunków ich otrzymania ale wskazanie, że istnieje możliwość uwolnienia od pokuty za Skutki popełnionych grzechów.

          4/. piszesz: „..O ile dwa pierwsze warunki można spełnić podczas Eucharystii, o tyle dwa pozostałe stanowią już nie lada problem i mogą być skuteczną przeszkodą do skorzystania z tej łaski.”
          Do ufności w dobroć Boga i do czynnej miłości bliźniego dorasta się przez całe życie. Nikt nie ma ufności w dobroć Boga i miłości bliźniego takiej jaką powinien by mieć z uwagi na otrzymane w życiu łaski. Właśnie dlatego z powodu naszej nędzy zostaliśmy obdarzeni świętem Miłosierdzia Bożego.

      • cav pisze:

        ja tam nie wiem czy fulla horak siweta czy mistyczka jest czy nie bo nie mi to oceniac ale dobrze wiemy ze nawet wielcy swieci i mistycy potrafili gadac rozne glupoty i to nie jest tak ze jak ktos jest mistykiem to kazde jego slowo pochodzi od Boga od razu.

        tutaj kazus wspanialej blogoslawionej mistyczki Leoni Nastal:

        Zdaniem Cecyliana Niezgody OFMConv., Leonia Nastał co najmniej dwukrotnie w swoim mistycznym życiu duchowym pomyliła się[75]. W liście do swego kierownika duchowego, ks. Kazimierza Schmelzera, pisała: „Pan Jezus uzdrowi Przew. Ojca Duchownego, przyobiecał mi to, a już naprzód Mu podziękowałam”; ks. Schmelzer nie wyzdrowiał jednak[75]. W liście miesiąc później napisała, iż Jezus obiecał uzdrowienie ks. Schmelzera, ale „odłożył spełnienie swojej obietnicy”[75]. W innym przypadku, przed wybuchem II wojny światowej we wrześniu 1939 roku, była przekonana, że wojna nie nastąpi[75]. W jednym z listów do swego kierownika wyrażała wątpliwość, czy sama czegoś nie dodaje do tego, co mówi jej „głos wewnętrzny”[75]. Ks. Schmelzer był jednak przekonany, iż modlitwa Leonii Nastał była kontemplacją wlaną[76].

        pamietajmy ze nawet najbardziej wybitni mistycy jedna noga zawsze byli na tej naszej pokreconej planecie i zawsze jest ryzyko ze cos tam mogli od siebie lekko dorzucic.

        Wydaje m isie ze nieroztropne jest odrzucanie calego dorobku Fulli Horak przez jakas tam drobnostke.

        Zreszta z tym czyscem to jest tak ze kazdy swiety co innego gada.

  23. Alutka pisze:

    Wartościowy Film
    Dzisiaj o godz 20.20 TVP1 emituje przeboj kinowy Czysciec na podstawie objawien mistykow sw.Ojca Pio, Fulli Horak i sw.Ojca Stanislawa Papczynskiego.Film na temat zycia po smierci i czy mozemy miec na nie wplyw? Podaj dalej

    • wobroniewiary pisze:

      A pojutrze:

      20.12.2022r Wtorek 21:30
      Temat: Małżeństwo Maryi i Józefa, a kryzys Bożego Narodzenia.
      Gość: ks. Dominik Chmielewski, salezjanin
      Wtorkowa audycja 🎙 dla małżonków i rodziców z telefonicznym (56-655-23-55 i -56)☎️ udziałem radiosłuchaczy na antenie 📻 Radia Maryja. Możesz nas słuchać przez internet na stronie Radia Maryja pod zakładką SŁUCHAJ

  24. Betula pisze:

    Nowenna do Dzieciątka Jezus

    Dzień czwarty – 19 grudnia

  25. Betula pisze:

    Nowenna Bożego Narodzenia wg Luizy Piccarrety

    Dzień czwarty – 18 grudnia

    Czwarta godzina

    Córko moja, przenieś swój wzrok z Miłości pochłaniającej na Moją Miłość działającą. Każda poczęta dusza przyniosła Mi brzemię swoich grzechów, swoich słabości i namiętności, a Moja Miłość rozkazała Mi przyjąć to brzemię każdej z nich. Począłem nie tylko dusze, ale i cierpienia każdej z nich, jak również wynagrodzenie, które każda z nich powinna była oddać Mojemu Niebieskiemu Ojcu. Moja Męka została więc poczęta razem ze Mną. Przypatrz Mi się uważnie w Łonie Mojej Niebieskiej Mamy. Och, jakże Moje maleńkie Człowieczeństwo jest umęczone! Przypatrz się dobrze, jak Moja mała Główka otoczona jest koroną z cierni, które wciskają się mocno w Moje skronie i wywołują potoki łez płynących z Moich Oczu. Nie mogę się nawet poruszyć, żeby je otrzeć. Och, okaż Mi współczucie! Otrzyj łzy z Moich Oczu, wywołane nieustannym płaczem, ty, która masz swobodne ramiona, by móc to zrobić! Te ciernie to korona tak wielu złych myśli, jakie zalewają ludzkie umysły. Och, jak one Mnie kłują, o wiele silniej niż ciernie, które wyrastają z ziemi! Ale przypatrz się znowu na to długie krzyżowanie przez dziewięć miesięcy! Nie mogłem poruszyć ani palcem, ani ręką, ani stopą. Przebywałem tutaj ciągle bez ruchu. Nie było miejsca, żebym mógł się choć trochę poruszyć. Jakie długie i ciężkie ukrzyżowanie. W dodatku wszystkie złe czyny przyjmowały kształt gwoździ i wielokrotnie przebijały Moje Ręce i Stopy.
    I tak opowiadał mi dalej, boleść za boleścią, o wszystkich mękach swojego małego Człowieczeństwa, tak iż gdybym chciała o tym wszystkim opowiedzieć, trwałoby to zbyt długo. Zaczęłam więc płakać i usłyszałam w swoim wnętrzu: Córko moja, chciałbym cię objąć, ale nie mogę. Nie ma miejsca, nie mogę się poruszyć, nie jestem w stanie tego zrobić. Chciałbym przyjść do ciebie, ale nie mogę chodzić. Na razie ty Mnie obejmij i przyjdź do Mnie, a potem, gdy wyjdę z matczynego łona, Ja przyjdę do ciebie.
    A gdy w wyobraźni obejmowałam Go i mocno przyciskałam do serca, głos wewnętrzny powiedział do mnie: Dosyć na teraz, moja córko, przejdź do rozważania piątej eksplozji Mojej Miłości.

    źródło:
    wolaboza.org

  26. Małgosia pisze:

    https://wkraju24.pl/grzegorz-braun-poszkodowany-podczas-interwencji-w-okregowej-izbie-lekarskiej-w-krakowie-stanal-w-obronie-dokto
    ra-martyki/
    Doktor Martyka zawieszony na rok, zakaz wykonywania zawodu. W jakim świecie my żyjemy?

  27. wobroniewiary pisze:

    Lubiłam słuchać porad zdrowotnych i żywieniowych dr Marka Skoczylasa aż tu wczoraj słucham najnowszego nagrania, gdzie w 5 min pada kolejna porada jak się pozbyć cukrzycy… otóż pan poleca raz w tygodniu godzinę jogi i medytacji
    Dziękuję i nie skorzystam, Was też przestrzegam

    • Maggie pisze:

      Z WIADOMOŚCI, te jak z kompendium wiedzy, są bez magii, więc można skorzystać, ALE „rady” to inna sprawa. U św Hildegardy występowały też porady ALE nie tak szczegółowo rozpracowane – gdyż witaminy i minerały to później wykryto.
      Podejrzewałam, go, że możliwe, iż tak jak dr. Bartek tym się zajmuje. Mówi się, że po wyglądzie nie oceniaj … ale jego „bohemian” koszule pasowały mi do „innej kultury”.
      Niestety teraz, gdzie się ruszyć to yoga jest zalecana jako środek na wszystko .. nawet w poważnych instytucjach.

      Co więcej .. Nawet lansuje się w ubiorze yogo-wygodę … 🤔te wszystkie leggings były przeznaczone dla uprawiających yogę, biegi i w ogóle jako wygodny strój sportowy.
      Obecnie zaś większość dziewcząt i nawet starszych pań, nosi je , nawet do kościoła … 😳zamiast: spodni, spódnic czy rajstop i to daje wrażenie jakby zapomniały‼️ coś włożyć dla przyzwoitej elegancji … więc kiedy leggings’y nie są noszone jako strój do ćwiczeń, tylko jako codzienny lub wyjściowy to są 😂 rodzajem eksponowanych … damskich kalesonów ….

      • Estera pisze:

        Mnie tez trudno zrozumieć jak w ogóle można wyjść z domu w bluzce czy koszulce do bioder i obcisłych leginsach. Nie potrafiłabym tak chodzić nawet po domu. Moja córka, która jest bardzo wybredna w ubieraniu, na szczęście tez nie.

    • Estera pisze:

      Czyli jest jak wszędzie : dobro pomieszane ze złem. Osobiście słucham naturopatów, ale stosuję tylko i wyłącznie metody i środki, które w żaden sposób nie kłócą się z moją wiarą. Czyli joga, homeopatia, akupunktura itp odpadają ale np. okłady z kapusty czy DMSO jak najbardziej tak. U lekarza jest tez czasem podobnie, zwłaszcza u ginekologa. Mnie zbada i zaleci lek z probiotykiem a pacjentce za mną założy spiralę albo przepisze tabletki anty lub homeopatyczne.

    • cav pisze:

      no chlop widac jakos religijny nie jest. zreszta nawet chrzescijan wielu postrzega joge jako zwykla gimnastyke i jakies tam niewinne rozciaganko i proces ten bedzie raczej postepowal niestety.a co do medytacji to oczywiscie jst tez chrzescijanska medytacja. Modlitwa rozancowa czy np modliwa JEzusowa tez jest forma medytacji.

      rzeczywiscie sa dowody naukowe na to ze medytacja (oczyszczenie sie z bodzcow zewnetrznych) ma pozytywny wplyw na nas.

  28. Damian pisze:

    Proszę o modlitwę za Grzegorza Osińskiego – wykładowcę Aksim w Toruniu. Zmarł dzisiaj w wyniku niewydolności płuc. Wczoraj zdążył jeszcze w domu obejrzeć film „Czyściec”

  29. Betula pisze:

    Nowenna do Dzieciątka Jezus

    Dzień piąty – 20 grudnia

  30. Betula pisze:

    Nowenna Bożego Narodzenia wg Luizy Piccarrety

    Dzień piąty – 20 grudnia

    Piąta godzina

    I głos wewnętrzny mówił dalej: Córko moja, nie oddalaj się ode Mnie, nie
    pozostawiaj Mnie samego. Moja Miłość potrzebuje towarzystwa. I to jest następna
    eksplozja Mojej Miłości, która nie chce być sama. A czy wiesz w czyim
    towarzystwie chce ona przebywać? W towarzystwie stworzenia! Spójrz, w Łonie
    Mojej Mamy są wszystkie stworzenia, poczęte razem ze Mną. Jestem z nimi samą
    miłością. Chcę im powiedzieć, jak bardzo je kocham. Pragnę rozmawiać z nimi i
    chcę im opowiedzieć o Mojej Radości i Cierpieniu, o tym, że do nich przyszedłem,
    aby je uczynić szczęśliwymi, aby je pocieszyć, o tym, że pozostanę pośród nich
    jako ich braciszek i dam każdemu wszystkie Moje Dobra i Moje Królestwo za cenę
    Mojej śmierci. Chcę dać im Moje pocałunki i uściski. Pragnę się razem z nimi
    radować.
    Ale och, jakże wiele boleści Mi zadają! Jedni ode Mnie uciekają, inni udają
    głuchych i zmuszają Mnie do milczenia, jeszcze inni gardzą Moimi Dobrami i nie
    dbają o Moje Królestwo. Odwzajemniają Moje pocałunki i uściski, lekceważeniem
    Mnie i zapomnieniem o Mnie, a Moją radość przemieniają w gorzki płacz… Och,
    jakiż jestem samotny, nawet pośród tak wielu! Och, jakże ciąży Mi moja
    samotność! Nie mam nikogo, z kim mógłbym zamienić choćby słowo, na kogo
    mógłbym przelać swoją Miłość. Jestem stale smutny i milczący, ponieważ gdy
    mówię, nikt Mnie nie słucha. Ach, moja córko, proszę cię, błagam, nie
    pozostawiaj Mnie samego w tak wielkim osamotnieniu. Zrób dla mnie dobry
    uczynek i posłuchaj Mnie, gdy do ciebie mówię, wysłuchaj moich nauk. Jestem
    Mistrzem nad mistrzami. Jakże wielu rzeczy chcę cię nauczyć! Jeśli będziesz
    Mnie słuchała, to powstrzymasz mój płacz, a Ja będę się razem z tobą radować.
    Czy chcesz się razem ze Mną radować?
    Gdy oddawałam się Mu i współczułam Mu w Jego samotności, głos wewnętrzny
    mówił dalej: Dosyć, dosyć, przejdź do rozważania szóstej eksplozji Mojej Miłości.

    źródło:
    wolaboza.org

  31. Victor pisze:

    Obecnie mamy czas Adwentu. Dla mnie to najbardziej zadziwiający okres w roku liturgicznym.
    Mamy czas oczekiwania na narodzenie Pana Jezusa.
    Pan Jezus oczekuje na nasze nawrócenie.
    My na Roratach na Mszy Świętej adorujemy Mękę i Śmierć odkupieńczą Pana Jezusa.
    A Maryja Adoruje Pana Jezusa umierającego na Krzyżu ( na ołtarzu i… na Golgocie), a zarazem Adoruje Pana Jezusa w Najświętszej Świątyni w swoim Łonie.
    Czy mieści się to Wam w głowie?!!!
    Mnie nie. Choć się staram.

    Inna myśl.
    Bóg pokochał człowieka. Jak go pokochał. Trudno wyrazić. Ale można przykładami.
    Zaryzykował utratę Aniołów (przecież Aniołowie się zbuntowali i nie chcieli służyć Maryi).
    Zaryzykował Śmierć Swojego Syna Jezusa. Prawda, że musiało boleć i boli Boga Ojca.
    Wkalkulował cierpienie przez te wszystkie wieki, NIEWYOBRAŻALNE CIERPIENIE, aby okazać nam MIŁOŚĆ.
    Czy mieści się to Wam w głowie?!!!
    Mnie nie.

    Inna myśl.
    Mammy Najświętszą Ofiarę Pana Jezusa na Mszy Świętej.
    Bóg Jezus daje nam do spożycia Swoje Ciało i Krew. Można powiedzieć pokarm NIEDOŚCIGNIONY i na wieki. Dodatkowo umiera w strasznych męczarniach na Każdej Mszy Świętej.
    Policzmy. W Polsce mamy ponad 10 tyś. parafii. W każdej odprawia się przynajmniej 2 lub 3 Msze Święte. Plus do tego kaplice zakonne. Plus prywatne Msze Święte. Zaryzykuje stwierdzenie, że w Polsce odprawia się codziennie 33 tyś. Mszy Świętych. Czyli, Pan Jezus umiera dla Polski i Polaków przynajmniej 33 tyś. razy DZIENNIE. W jakich MĘCZARNIACH!!!
    Szok. Niedowierzanie. Klapki się otwierają. Jakież MIŁOSIERDZIE. Albo nie wiem jak to MĘCZAEŃSTWO nazwać.
    A nam słowami s. Faustyny mówi ofiaruj 9 Komunii Świętych Wynagradzających.
    Czujesz skalę?!!!

    Ostatnio była na forum polemika o Świętych. Że jedni to są zapracowani, a inni zapomniani. Nie chce nikogo urazić, ale odpowiem tak: nie ta skala i nie takie myślenie.
    Dlaczego ograniczacie działanie Świętych do swoich myśli, wyobrażeń, doświadczeń.
    Oni są w Niebie. Czyli dla na się jeszcze nie objawiło, kim są i co naprawdę mogą.
    Obyście się nie zdziwili kiedyś w Niebie.
    Święci którzy żyjąc na ziemi mieli objawienie Nieba (ani oko nie widziało, ani ucho nie słyszało, ja dodam ani język nie potrafi wypowiedzieć co oczy widziały), ich wypowiedzi mogą być nieprecyzyjne lub nasz język tego nie potrafi ogarnąć. Stąd mogą występować nieścisłości.
    Na koniec zadam pytanie.
    Czy widujecie radosnych katolików. Nie czepiam się. Ale mnie to intryguje.
    Mogę powiedzieć o sobie, że problemy dnia codziennego, przytłaczają tak bardzo…(bez szczegółów)…, ale Pan Jezusa przyjmuję w Komunii Świętej, wiec ktoś może mi wytłumaczyć…dlaczego wśród nas tyle smutków.
    Zakończę bo niewiele osób przeczyta długiego posta….

    • Kasia pisze:

      Nie wiem, skąd te smutki….
      Ja już nie walczę z tym, bo ta niemoc jeszcze bardziej dołuje.
      Obecnie trwam w tej Nowennie 9 Komunii wynagradzających za grzechy i przychodzą lęki…ale już mam tą myśl…nie analizować ! nie myśleć ! tylko ofiarować…może nie ma od razu jakiejś wielkiej ulgi…ale ja wiem, że jakimś cudem wstaję, opiekuje się rodziną, przygotowuję posiłki, odbieram dziecko z przedszkola i wiozę na zajęcia, i widzę, jak moja córeczka pięknie się rozwija, jak jest utalentowana muzycznie i pięknie śpiewa kolędy na występach…to takie małe radości. Wczoraj np cały dzień miałam zabiegany i gdy szłam wieczorem starówką, po zaprowadzeniu córki na zajecia muzyczne, to uzmysłowiłam sobie, że to musi być cud, że ja wstaję z łóżka i tyle robię codziennie i za wszystko w myślach dziękowałam Matce Boże, bo ja wiem, że to Ona! Ja to poprostu wiem! Proszę Ją, aby dała siły w tej mojej depresji, aby nie zaniedbać rodziny, by pomogła w tych zwykłych codziennych obowiązkach. Jestem żywym dowodem na to, że słaby człowiek, słaby fizycznie i psychicznie, nic nie znaczący w swiecie, grzeszny, żyjacy w ciagłym zamartwianiu się i lękach ogarnia wszystkie obowiązki dnia codziennego, niczego nie zaniedbuje…dlugo mogłabym pisać…to jest cud, prosiłamPana Boga o jakieś tam spektakularne cuda uzdrowienia itp i nic.
      Ale czlowiek, który czasem mysli by polożyc się i nie wstawać…a zaraz prosi o pomoc, by dał radę i pod koniec dnia widzi, jak wszystko „pięknie” poszło…to widzi, że to ogromny cud. Mam też poczucie opieki św Józefa, św Siostry Faustyny i jeszcze kilku świętych…oni naprawdę pomagają!
      Ja miałam już 2 razy pokusę, by porzucić tę Nowennę, że nic już nie pomoże, czy ktoś tak miał?

      • Victor pisze:

        @Kasia, aby lepiej zapanować nad depresją wg najnowszych badań trzeba wyeliminować cukier, ograniczyć białą mąke i bardzo dobry jest ruch. Ruch bardzo stabilizuje nasze procesy umysłowe i postrzeganie.
        Ja trenuje 3. – 4 razy w tygodniu to jest minimum.
        Wspomagająco tabletki Uspakajające Labofarm. Działają i nie uzależniają. Wypróbuj.

      • Kaśka pisze:

        Pokusy? Non stop. Że modlitwa niepotrzebna, że teraz jestem zmęczona, więc może dziś nie, jak w końcu zacznę się modlić, rozproszenia, nagle mi się coś przypomina. Smutek też może być pokusą, przypominają mi się czasem rzekome albo prawdziwe krzywdy z przeszłości, czasem to, co ja sama komuś wyrządziłam, niechętne myśli o innych, zniechęcenia ogólnie, zwątpienia, pokusy, że Bóg nie pomaga, nie wysłuchuje modlitw, pokusy, że życie miało mi się inaczej ułożyć. Pokusy zabarwione lękiem przed tym, co przyniesie przyszłość. Walczyć trzeba od razu, przeciwstawiając myśl zanim obudzą się emocje. Walczyć trzeba i można! Przekonałam się sama, że nie podejmowanie walki z takimi pokusami może doprowadzić na skraj rozpaczy i nawet do utraty wiary!
        Jak pokusy znikną należy się zastanawiać czy przypadkiem nie jestem troszkę po złej stronie mocy…

        • jacek pisze:

          Jezus do Alicji powiedział by nie ufała własnym myślom .
          Czyli diabły mają moc by obrazować pokusy w naszych głowach aby nas męczyć. My myślimy ze to my tak myślimy. I lawina zbiera się w dół. Depresje, blokada życia itp.
          Nie raz zastanawiałem się dlaczego diablęta jak powiedziała s. Teresa od Dzieciątka Jezus uciekały w popłochu na jej widok ?
          Nie jeden psycholog i psychiatra poszedłby do łopaty robić gdyby ludzie stosowali co dalej napiszę.
          1. W ciągu dnia często wołać aktami strzelistymi
          2.modlic się często do Anioła Stróża. Także swoim Aniołem można umacniać Anioła innej osoby, po każdym tym wezwaniu krotka modlitwa
          3.ofiarować swe udręki za konających +krótka modlitwa
          4. Anioła Stroza poprosić by pozbierał wszystkie duchy jakie są w pobliżu i razem ze mną zabrał pod Krzyż Chrystusa aby Go uwielbić
          5. Prosić by krew Chrystusa obmywała nas,innych,miejsca. Zanurzać w Krwi Chrystusa + modlitwa
          6.obowiązkowa cotygodniowa Adoracja lub częściej. W czasie Adoracji rozważać mękę Jezusa.
          7. Wyspowiadać się, często przyjmować Jezusa. Nie na rękę.
          Taki harmonogram życia i sposobu na nie wykształcił mi Duch św. Podpowiedział mi to ks. ADAM NA TEJ STRONIE zanim zamknięto mu usta, także ks. Dominik i i w ogóle Bogu zawdzieczamy rozum i wszystko. Często Bogu dziękować.
          A wtedy diabły i diablęta będą uciekać na nasz widok. Nawet jednak jeśli podejdą z próba nawiązania dialogu to nie przemogą naszej tarczy modlitwy i zbroi zaufania Bogu. Amen

  32. wobroniewiary pisze:

    Podana przez „Catholic News Agency” informacja, że ks. Frank Pavone został decyzją Watykanu przeniesiony do stanu świeckiego, wywołała oburzenie wiernych i obrońców życia w USA. Ks. Pavone słynął z bezkompromisowej obrony życia nienarodzonych, był krajowym kierownikiem Priests for Life i przewodniczącym National Pro-Life Religious Council. Jako powód podano „bluźniercze komunikaty w mediach społecznościowych” i „uporczywe nieposłuszeństwo wobec prawowitych poleceń swego diecezjalnego biskupa”. Takie sformułowania miały się znaleźć w datowanym na 13 XII liście abp. Christophe’a Pierre’a, nuncjusza apostolskiego w USA.

    Decyzja Watykanu została przyjęta z niedowierzaniem przez wielu pro-liferów. Reggie Littlejohn, przewodnicząca Women’s Rights Without Frontiers, stwierdziła, że ks. Pavone to „ukochany, hojny ksiądz, niezmiernie oddany wierze katolickiej i ochronie nienarodzonych”. Littlejohn uznała decyzję Watykanu za „farsę”, „niemożliwą do obrony niesprawiedliwość” i „groteskowe nadużycie”, gdyż jej zdaniem popularny duchowny zasłużył sobie zamiast laicyzacji na wsparcie Kościoła „w obronie kluczowej nauki o świętości życia”

    https://www.fronda.pl/a/Amerykanscy-konserwatysci-i-pro-liferzy-staja-w-obronie-ksiedza-ktorego-zlaicyzowal-Watykan,209034.html

    • Maggie pisze:

      Tak i jest petycja, którą podpisałam, wchodząc przez słowo „a petition” wypisane niebieskim kolorem w linku:
      https://www.lifesitenews.com/news/say-no-to-pope-francis-removing-pro-life-hero-fr-frank-pavone-from-priesthood/?utm_source=popular

      • wobroniewiary pisze:

        Maggie, s. Bruna to nie jest polecane ani u nas ani nikomu 🙂

        • Maggie pisze:

          Sorry, jest przeciwna szafarkom a pierwszy raz na nią trafiłam, Mea culpa … nie wiedziałam🙈 🙊. Dziękuję za moderację oraz informację.

        • wobroniewiary pisze:

          Kochana Maggie, musisz też wiedzieć Ty i wszyscy Czytelnicy, że są tematy, których nie podejmuję i odpowiednio takie wpisy komentujące czy filmiki lądują w koszu – nie dlatego, że się nie zgadzam, ale dlatego, że chcę zachować tę stronę i Czytelników. Sorry za te gorzkie (też dla mnie) słowa prawdy… ale chcę pełnić Wolę Bożą i ewangelizować w internecie, do czego zostałam powołana
          Stąd nacisk na Nowenny, modlitwy, Msze św. z Bożymi kapłanami, polecanie dobrej lektury katolickiej itp.

        • Maggie pisze:

          Ewo, ja to rozumiem, więc dziękując za moderację, przepraszam, że przeholowałam (przez niewiedzę) i przysporzyłam pracy i Ciebie zawiodłam. Wiele się dzieje … zbyt wiele tego, co nie powinno mieć miejsca (tu gdzie mieszkam to jak mega potop ze wszech stron – jak z piosenki, że „życie przerosło kabaret”) … Mamy takie „ciekawe” czasy … Szok i boli to, że „ogólno-światowe porządki” nieźle sobie poczynają w Polsce, która powinna być Iskrą. Z Polski wyniosłam umiejętność rozumienia i czytania między wierszami. Królowo Polski, weź w opiekę Naród cały, który żyje dla Twej Chwały ….
          Jezu TY się tym zajmij 💕🙏🏻❣️

      • Damian pisze:

        s. Bruna to samozwańcza zakonnica. Kiedyś też co nieco się zainteresowałem tym co mówi, ale jak się dowiedziałem jak się sprawy mają, to wolałem się odciąć, żeby nie ryzykować. Wystarczy wpisać w google „s Bruna opinie”, a zaraz posypie się wiele wiadomości sprzed roku odnośnie tej osoby.

  33. Betula pisze:

    Nowenna do Dzieciątka Jezus

    Dzień szósty – 21 grudnia

  34. Betula pisze:

    Nowenna Bożego Narodzenia wg Luizy Piccarrety

    Dzień szósty – 21 grudnia

    Szósta godzina

    Córko moja, przyjdź i poproś Moją Drogą Mamę, niech ci zrobi odrobinę
    miejsca w swoim Matczynym Łonie, abyś sama mogła zobaczyć pełen boleści
    stan, w którym się znajduję.
    Pomyślałam więc, że nasza Królowa Mama, aby zadowolić Jezusa, zrobiła mi trochę
    miejsca i umieściła mnie wewnątrz swego Łona. Jednak ciemności były tak głębokie, że
    nie mogłam Go zobaczyć. Czułam tylko Jego oddech, a On mówił dalej w moim
    wnętrzu: Córko moja, spójrz na inną eksplozję Mojej Miłości. Ja jestem
    odwiecznym Światłem. Słońce jest cieniem Mojego Światła. Ale czy widzisz,
    dokąd Mnie zaprowadziła Moja Miłość i w jakim ciemnym więzieniu przebywam?
    Nie ma w nim promienia światła, jest tylko wieczna noc dla Mnie, i to noc bez
    gwiazd i bez spoczynku! Nigdy nie zasypiam. Cóż za ból! Więzienie jest ciasne i
    nie mogę wykonać nawet najmniejszego ruchu. Ciemność jest nieprzenikniona.
    Och, jak ciężki jest mój oddech! – a oddycham oddechem Mojej Mamy. Dodaj do
    tego ciemność grzechów stworzeń. Każdy grzech był dla Mnie nocą, a wszystkie
    połączone razem tworzyły bezdenną otchłań ciemności. Cóż za ból! Och, nadmiar
    Mojej Miłości przeniósł Mnie z wielkiego światła i ogromnej przestrzeni do
    otchłani o głębokich ciemnościach. Otchłań ta była tak ciasna, że nie mogłem
    swobodnie oddychać. A to wszystko z Miłości do stworzeń!
    Gdy to mówił, szlochał i niemal się dusił z braku miejsca, i płakał. Ja rozpływałam się
    we łzach, dziękowałam Mu i współczułam. Chciałam dać Mu trochę światła moją
    miłością, jak sam mnie o to prosił… Ale któż mógłby to wszystko opowiedzieć?
    Ten sam głos wewnętrzny dodał: Dosyć na teraz, przejdź do siódmej eksplozji
    Mojej Miłości.

    źródło:
    wolaboza.org

  35. HalinaAnna pisze:

    Ave Maria, kiedyś miałam obrazek ze zdjecia Jezusa ok. 7-10 letniego. Zdjęcie przedstawia prawdziwy wizerunek Jezusa. Zdjęcie było czarno-białe i przedstawiało chłopca z jasnymi, lekko kręconymi włosami, siedzacego i wpatrujacego sie w niebo.
    Jeśli ktoś ma w swoich zbiorach kopie tego zdjęcia to bardzo prosze o udostepnienie.
    Z góry dziekuję i życzę, aby ten czas Świąt był dla Wszystkich czasem prawdziwie blogosławionym. Halina

  36. HalinaAnna pisze:

    Jeszcze raz dziękuję za ten obrazek. wysłałam go koleżance, która szybko znalazła więcej informacji. Poniżej tłumaczenie translatorem.

    „Streszczenie
    Pustynny mnich sfotografował Najświętszy Sakrament, gdy był wystawiony. Po wywołaniu obrazu pojawił się ten czuły i wzruszający obraz Dzieciątka Jezus. Jakiś czas później mnich usłyszał, jak Dzieciątko Jezus złożyło mu taką obietnicę: Obiecuję, że w każdym domu, w którym mój obraz zostanie przyjęty, przyniesie błogosławieństwo i pokój. MODLITWA DO DZIECIĄTKA-JEZUSA Boskie Dzieciątko-Jezus, tutaj padamy do Twych stóp, aby złożyć Ci hołd i poświęcić się Tobie na zawsze.
    Prawdziwy Synu Boga i Maryi, bądź wdzięczny za wszystkie dobrodziejstwa, których źródłem dla nas były Twoje narodziny. Oświeć nasze umysły, naucz nas stać się jak dzieci, aby wejść do królestwa niebieskiego. Wzmocnij naszą wolę, zwiąż ją niezłomnie z Twoją, pomóż nam oczyścić wszystkie nasze intencje, pamiętając o przykładach, które nam dałeś. Boskie Dzieciątko, wyciągnij ramiona i wylej swoje błogosławieństwo na Kościół święty, naszą Matkę, na naszego Ojca Świętego Papieża, na biskupów, kapłanów i osoby konsekrowane.
    Chroń nasze rodziny, dobrodziejów, przyjaciół i wrogów. Czuwaj nad wszystkimi dziećmi wszechświata, strzeż kołyski noworodków, szkoły młodzieży, powołania młodzieży, bądź wsparciem dla dzieci biednych i sierot. Niech nasi współpracownicy doświadczą wszechmocy ukrytej w Twojej małości. Nawracaj grzeszników. Ratuj dusze czyśćcowe i daj nam łaskę posiadania Ciebie na wieki w niebie.
    Niech tak będzie.”

    Wszystkim czytelnikom WOWiT zyczę blogosławionych Świąt Bożego Narodzenia. Niech Dziecię Jezus ze swoją miłością, wytrwałością w dobrym i pokojem gości w naszych sercach, rodzinach w Polsce i na świecie.

  37. Betula pisze:

    Nowenna do Dzieciątka Jezus

    Dzień siódmy – 22 grudnia

  38. Betula pisze:

    Nowenna Bożego Narodzenia wg Luizy Piccarrety

    Dzień siódmy – 22 grudnia

    Siódma godzina

    Wewnętrzny głos mówił dalej: Córko moja, nie pozostawiaj Mnie samego w takim
    osamotnieniu i w takiej ciemności. Nie opuszczaj Łona Mojej Mamy, a ujrzysz
    siódmą eksplozję Mojej Miłości. Posłuchaj Mnie, w Łonie Mojego Niebieskiego
    Ojca byłem w pełni szczęśliwy. Nie było dobra, którego bym nie posiadał.
    Radość, szczęście, wszystko było do mojej dyspozycji. Aniołowie, pełni
    szacunku, wielbili Mnie, gotowi na każde moje skinienie. Ach, mogę powiedzieć,
    że nadmiar Mojej Miłości zmienił mój los, zamknął Mnie w tym ciemnym
    więzieniu, ogołocił ze wszystkich radości, szczęścia i dóbr, żeby Mnie przyoblec
    we wszystkie nieszczęścia stworzeń. A uczyniłem to po to, żeby się z nimi
    zamienić i dać im mój los, moją radość i moje odwieczne szczęście.
    Ale to byłoby niczym, gdybym nie znalazł w nich ogromnej niewdzięczności i
    upartej przewrotności. Och, jak bardzo Moja odwieczna Miłość była zaskoczona
    tak ogromną niewdzięcznością! Jak bardzo płakała nad uporem i przewrotnością
    człowieka! Niewdzięczność była najostrzejszym cierniem, który przebijał Moje
    Serce, od Mojego Poczęcia aż do ostatniej chwili mojego życia.
    Spójrz, Moje Serduszko jest zranione, płynie z niego Krew. Jaki ból i jakie
    udręki odczuwam! Córko moja, nie bądź dla Mnie niewdzięczna. Niewdzięczność
    jest najcięższym bólem dla twojego Jezusa, zamyka Mi drzwi przed nosem i
    pozostawia Mnie na zewnątrz, skostniałym z zimna. Ale Moja Miłość nie ustała z
    powodu tak wielkiej niewdzięczności i przybrała postawę Miłości upraszającej,
    błagającej, łkającej i żebrzącej. A to jest ósma eksplozja Mojej Miłości.

    źródło:
    wolaboza.org

  39. Betula pisze:

    Nowenna do Dzieciątka Jezus

    Dzień ósmy – 23 grudnia

  40. Betula pisze:

    Nowenna Bożego Narodzenia wg Luizy Piccarrety

    Dzień ósmy 23 grudnia

    Ósma godzina

    Córko moja, nie pozostawiaj Mnie samego. Przyłóż swoją głowę do Łona Mojej
    Drogiej Mamy, a wtedy nawet z zewnątrz usłyszysz moje jęki i błagania. Kiedy
    widzę, że ani moje jęki, ani moje błagania nie budzą u stworzeń współczucia dla
    Mojej Miłości, przyjmuję postawę najbiedniejszego spośród wszystkich żebraków
    i wyciągam swoją małą rączkę, i proszę przynajmniej przez litość, jako jałmużnę,
    o ich dusze, ich uczucia i serca. Moja Miłość za wszelką cenę chciała zdobyć
    serce człowieka. A kiedy widziałem, że po siedmiu eksplozjach Mojej Miłości był
    nadal oporny, udawał głuchego, nie dbał o Mnie i nie chciał Mi się oddać, Moja
    Miłość chciała się posunąć jeszcze dalej. Powinna była się zatrzymać. Jednak się
    nie zatrzymała. Chciała jeszcze bardziej wyjść poza swoje granice. Sprawiła, że
    Mój Głos już z Łona Mojej Mamy dochodził do każdego serca, i to w najbardziej
    ujmujący sposób, za pomocą najgorętszych modlitw i najbardziej przenikliwych
    słów… Czy wiesz, co do nich mówiłem? „Dzieci moje, oddajcie Mi wasze serca.
    Dam wam wszystko, co tylko chcecie, pod warunkiem że dacie Mi w zamian
    wasze serca. Zstąpiłem z Nieba, aby je zdobyć. Och, nie odmawiajcie Mi tego! Nie
    rozwiewajcie Mojej Nadziei!”. A kiedy widziałem, że byli oporni, a co więcej, wielu
    odwracało się do Mnie plecami, zaczynałem łkać, składałem swoje maleńkie
    rączki, płakałem i głosem zduszonym od płaczu dodawałem: „Oj, oj, jestem
    malutkim żebrakiem. Czy zechcesz oddać Mi swoje serce przynajmniej jako
    jałmużnę?” Czyż nie jest największym nadmiarem Mojej Miłości to, że Stwórca,
    aby się zbliżyć do stworzenia, przybiera postać maleńkiej dzieciny, gdyż nie chce
    wzbudzić w nim lęku, i prosi go o jego serce, przynajmniej jako jałmużnę? A
    kiedy widzi, że stworzenie nie chce Mu go dać, błaga, łka i płacze.
    Potem słyszałam, jak do mnie mówił: A czy ty zechcesz Mi oddać swoje serce?
    Może i ty chcesz, abym łkał, prosił i szlochał, żebyś Mi oddała swoje serce? Czy
    chcesz odmówić Mi jałmużny, o którą cię proszę?
    I gdy to mówił, słyszałam, jak łkał.
    A ja: Jezu mój, nie płacz, oddaję Ci swoje serce oraz całą siebie.
    Wtedy głos wewnętrzny mówił dalej: Przejdź dalej, przejdź do dziewiątej eksplozji
    Mojej Miłości.

    źródło:
    wolaboza.org

  41. Betula pisze:

    Nowenna do Dzieciątka Jezus

    Dzień dziewiąty – 24 grudnia

  42. Betula pisze:

    Nowenna Bożego Narodzenia wg Luizy Piccarrety

    Dzień dziewiąty – 24 grudnia

    Dziewiąta godzina

    Córko moja, mój stan jest coraz bardziej bolesny. Jeśli Mnie kochasz, wpatruj
    się we Mnie i obserwuj, czy mogłabyś przynieść twojemu małemu Jezusowi
    jakieś wytchnienie. Jakieś czułe słówko, uścisk lub pocałunek uciszy mój płacz i
    złagodzi moje cierpienie.
    Posłuchaj, moja córko, po tym jak dałem osiem eksplozji Mojej Miłości, które
    człowiek tak źle Mi odwzajemnił, Moja Miłość nie dała za wygraną i do ósmej
    eksplozji chciała dodać dziewiątą. A były nią moje troski, moje żarliwe
    westchnienia i płomienne pragnienia, gdyż chciałem wyjść z matczynego łona, by
    objąć człowieka. A to doprowadziło Moje maleńkie Człowieczeństwo, jeszcze
    nienarodzone, do takiej agonii, że było bliskie wydania ostatniego tchnienia. Ale
    gdy miałem wydać ostatnie tchnienie, Moja Boskość, która była ze Mną
    nierozerwalnie złączona, stopniowo przywracała Mi życie. W ten sposób
    odzyskiwałem życie, aby dalej konać i umierać. Była to dziewiąta eksplozja Mojej
    Miłości – nieustanne konanie i umieranie z miłości do stworzenia. Och, jakże
    długie konanie przez dziewięć miesięcy! Och, jakże Miłość odbierała Mi dech i
    doprowadzała Mnie do śmierci! Gdybym nie posiadał w sobie Boskości, która
    przywracała Mi życie za każdym razem, gdy byłem u kresu, to Miłość by Mnie
    wyniszczyła, zanimbym ujrzał światło dzienne.
    Potem dodał: Spójrz na Mnie, posłuchaj, jak konam, jak Moje maleńkie Serce
    bije, dyszy i płonie! Spójrz na Mnie, Ja teraz umieram!
    I pogrążył się w głębokim milczeniu. Ja czułam, jakbym umierała, a krew krzepła mi
    w żyłach. Drżąc, mówiłam do Niego: Miłości moja, Życie moje, nie umieraj, nie
    zostawiaj mnie samej! Ty chcesz miłości, więc będę Cię kochała i już więcej Cię nie
    opuszczę. Daj mi Twoje płomienie, abym mogła Cię bardziej kochać i całkowicie
    wyniszczyć się dla Ciebie.

    Zakończenie nowenny
    Tak oto spędzałam dzień, odmawiając nowennę. Gdy nadeszła Wigilia i gdy byłam
    sama w pokoju, bardziej niż zwykle poczułam w sobie nietypowy żar. Otóż ukazało się
    przede mną małe Dzieciątko Jezus. Było piękne, ale drżało i pragnęło mnie objąć.
    Wstałam więc i pobiegłam, aby Je objąć, ale gdy Je tuliłam, zniknęło mi Ono.
    Powtórzyło się to trzy razy. Byłam tak wzruszona i rozpalona, że nie potrafię tego
    wyrazić.

    źródło:
    wolaboza.org

  43. Anna-Asia pisze:

    Nowennę do Dzieciątka Jezus odmawiałam , prosząc Cię Dziecię Boże, o błogosławieństwo i uzdrowienie dla dzieciątka w łonie Magdaleny i o potrzebne łaski dla Jego rodziny. Amen.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s