12 grudnia – Najświętszej Maryi Panny z Guadalupe. Zawierz się pod płaszczem Maryi!

Jak głosi tradycja, 12 grudnia 1531 roku Matka Boża ukazała się Indianinowi św. Juanowi Diego. Mówiła w jego ojczystym języku nahuatl. Ubrana była we wspaniały strój: w różową tunikę i błękitny płaszcz, opasana czarną wstęgą, co dla Azteków oznaczało, że była brzemienna. Zwróciła się ona do Juana Diego:
„Drogi synku, kocham cię. Jestem Maryja, zawsze Dziewica, Matka Prawdziwego Boga, który daje i zachowuje życie. On jest Stwórcą wszechrzeczy, jest wszechobecny. Jest Panem nieba i ziemi. Chcę mieć świątynię w miejscu, w którym okażę współczucie twemu ludowi i wszystkim ludziom, którzy szczerze proszą mnie o pomoc w swojej pracy i w swoich smutkach. Tutaj zobaczę ich łzy. Ale uspokoję ich i pocieszę. Idź teraz i powiedz biskupowi o wszystkim, co tu widziałeś i słyszałeś”

Początkowo biskup Meksyku nie dał wiary Juanowi. Juan więc poprosił Maryję o jakiś znak, którym mógłby przekonać biskupa. W czasie kolejnego spotkania Maryja kazała Indianinowi wejść na szczyt wzgórza. Rosły tam przepiękne kwiaty. Madonna poleciła Juanowi nazbierać całe ich naręcze i schować je do tilmy (był to rodzaj indiańskiego płaszcza, opuszczony z przodu jak peleryna, a z tyłu podwiązany na kształt worka). Juan szybko spełnił to polecenie, a Maryja sama starannie poukładała zebrane kwiaty. Juan natychmiast udał się do biskupa i w jego obecności rozwiązał rogi swojego płaszcza. Na podłogę wysypały się kastylijskie róże, a biskup i wszyscy obecni uklękli w zachwycie. Na rozwiniętym płaszczu zobaczyli przepiękny wizerunek Maryi z zamyśloną twarzą o ciemnej karnacji, ubraną w czerwoną szatę, spiętą pod szyją małą spinką w kształcie krzyża. Jej głowę przykrywał błękitny płaszcz ze złotą lamówką i gwiazdami, spod którego widać było starannie zaczesane włosy z przedziałkiem pośrodku. Maryja miała złożone ręce, a pod stopami półksiężyc oraz głowę serafina. Za Jej postacią widoczna była owalna tarcza promieni.
Właśnie ów płaszcz św. Juana Diego, wiszący do dziś w sanktuarium wybudowanym w miejscu objawień, jest słynnym wizerunkiem Matki Bożej z Guadalupe. Na obrazie nie ma znanych barwników ani śladów pędzla. Na materiale nie znać upływu czasu, kolory nie wypłowiały, nie ma na nim śladów po przypadkowym oblaniu żrącym kwasem. Oczy Matki Bożej posiadają nadzwyczajną głębię. W źrenicy Madonny dostrzeżono niezwykle precyzyjny obraz dwunastu postaci.

Największym cudem Maryi była pokojowa chrystianizacja meksykańskich Indian. Czas Jej objawień był bardzo trudnym okresem ewangelizacji tych terenów. Pierwsze nawrócenia Azteków nastąpiły około 1524 roku. Ochrzczeni stanowili jednak bardzo małą i nie liczącą się grupę. Do czasu inwazji konkwistadorów Aztekowie oddawali cześć Słońcu i różnym bóstwom, pośród nich Quetzalcoatlowi w postaci pierzastego węża. Wierzyli, że trzeba ich karmić krwią i sercami ludzkich ofiar. Według relacji Maryja miała poprosić Juana Diego w jego ojczystym języku nahuatl, aby nazwać Jej wizerunek „święta Maryja z Guadalupe”.

Przypuszcza się, że „Guadalupe” jest przekręconym przez Hiszpanów słowem „Coatlallope”, które w Náhuatl znaczy „Ta, która depcze głowę węża”.

Gdy rozeszła się wieść o objawieniach, o niezwykłym obrazie i o tym, że Matka Boża zdeptała głowę węża, Indianie zrozumieli, że pokonała Ona straszliwego boga Quetzalcoatla. Pokorna młoda Niewiasta przynosi w swoim łonie Boga, który stał się człowiekiem, Zbawicielem całego świata. Pod wpływem objawień oraz wymowy obrazu Aztekowie masowo zaczęli przyjmować chrześcijaństwo. W ciągu zaledwie sześciu lat po objawieniach aż osiem milionów Indian przyjęło chrzest. Dało to początek ewangelizacji całej Ameryki Łacińskiej. 3 maja 1953 roku kardynał Miranda y Gomez, ówczesny Prymas Meksyku, na prośbę polskiego Episkopatu oddał Polskę w opiekę Matki Bożej z Guadalupe. Do dziś kopia obrazu z meksykańskiego sanktuarium znalazła się w ponad stu kościołach w Polsce. Niepokalana z Guadalupe – Patronką życia poczętego Wizerunek Niepokalanej Maryi z Guadalupe, jaki otrzymał biskup na potwierdzenie prawdziwości objawień, przedstawia Maryję w stanie błogosławionym. Fakt ten stanowi pozawerbalne przesłanie Maryi, dostrzegalne i odczytane wizualnie. Maryja przez to chciała coś powiedzieć nie tylko ówczesnym mieszkańcom Meksyku, ale także następnym pokoleniom i nam współczesnym ludziom żyjącym na przełomie drugiego i trzeciego tysiąclecia.

mb_guadalupe_broni_dzieciZnakiem rozpoznawczym macierzyństwa Maryi na Jej wizerunku z Guadalupe jest szarfa, która przepasuje Jej biodra oraz lekko uwypuklone łono, zaznaczone na wizerunku po prawej stronie na szacie. W tym miejscu na sukni Maryi jest również umieszczony czteropłatkowy kwiat jaśminu – kwinkunks, który dla Azteków był symbolem życia. Dzięki katechezom misjonarzy Indianie zrozumieli lepiej, że Maryja jest tą Matką, z której narodziła się nowa światłość, słońce nowej ery, i dla nich nastał czas nowego życia w blasku prawd wiary chrześcijańskiej. Również gwiazdy na szatach Maryi wyrażają głęboką symbolikę. I tak np. gwiazdozbiór Lwa umiejscowiony jest na brzuchu Maryi obok kwiatu jaśminu. W wyjaśnieniu tego symbolicznego znaku przychodzi z pomocą księga Objawienia św. Jana, który w rozdziale 5,5 wyraźnie wskazuje na Jezusa jako na zwycięskiego «Lwa z pokolenia Judy, Odrośl Dawida, który otworzy księgę i siedem jej pieczęci». Tak więc już w XVI w. zarówno Indianie jak i Hiszpanie odczytali właściwie i poprawnie prawdę religijną zawartą w tym cudownym wizerunku, który zawiera w sobie dalsze przesłanie Maryi. Dzięki pracy ewangelizacyjnej misjonarzy Indianie utwierdzili się w przekonaniu, że rozwijające się nowe życie pod sercem matki jest nieocenionym darem Bożym i jako takie jest święte. Dla Azteków prawda ta miała bardzo doniosłe konsekwencje w przemianie ich światopoglądu z pogańskiego na chrześcijański. Zrozumieli, że Maryja przyczyniła się do zakończenia rytualnych krwawych ofiar z ich ludzkiego życia składanych ich bożkom pogańskim. Wiara chrześcijańska przekonała ich, że te krwawe ofiary z ich ludzkich serc nie są już konieczne, gdyż wystarczająca jest już jedyna ofiara przebitego Serca Jezusa na krzyżu oraz duchowa ofiara Niepokalanego Serca Maryi, Matki Jezusa, uczestniczącej duchowo w ofierze swego Syna.

Z perspektywy kilku wieków widać dziś wyraźniej jak dalekosiężne jest to przesłanie Maryi z Guadalupe i jak szczególnie aktualne jest ono w naszych czasach. Maryja stała się bowiem Obrończynią życia i Patronką życia poczętego już w XVI w.
Prawdę tę wyakcentował dobitnie Ojciec Święty Jan Paweł II z okazji swej podróży apostolskiej do Meksyku, apelując 23 stycznia 1999 r. w Guadalupe o obronę życia. Powiedział wtedy m. in.: „Kościół musi głosić Ewangelię życia i z proroczą mocą występować otwarcie przeciw kulturze śmierci (…) Tego domagamy się: życia i godności dla wszystkich dla wszystkich istot poczętych w łonach matek (…) Drodzy bracia i siostry, nadszedł czas, aby na waszym kontynencie raz na zawsze położyć kres wszelkim atakom na życie”. Następnego dnia w czasie Mszy św. w obecności 2 milionów Meksykanów, zawierzając Maryi sprawę życia poczętego, papież powiedział: „Pod Jej macierzyńską opiekę oddaję (…) życie i niewinność dzieci, zwłaszcza tych, którym zagraża niebezpieczeństwo śmierci, zanim się urodzą. Jej miłościwej trosce zawierzam sprawę życia i niech żaden Meksykanin nie waży się podnosić ręki na cenny i święty dar życia ukrytego w łonie matki!” Przy tej okazji zdecydował, by liturgiczne wspomnienie Matki Bożej z Guadalupe, obchodzone 12 grudnia, było odtąd świętem dla całego kontynentu Ameryki. Przesłanie Matki Bożej z Guadalupe, Patronki i Obrończyni życia poczętego jest także apelem nieba skierowanym do wszystkich narodów na całym świecie.

Jesteśmy dziś świadkami przerażającego paradoksu: kiedy w XVI w. Maryja z Guadalupe położyła kres krwawym ofiarom z życia ludzkiego wśród Azteków, to w dzisiejszym świecie, nawet w narodach chrześcijańskich powraca się i praktykuje pogańskie obyczaje pozbawiania życia najsłabszych i najbardziej bezbronnych istot ludzkich przez zbrodnie aborcji, a nieuleczalnie chorych i starców przez eutanazję. Miejsce dawnych bożków pogańskich u Azteków zajmują dziś nowe, neopogańskie idole: konsumpcja, hedonizm, wygodnictwo, egoizm, itp., które pławią się we krwi milionów niewinnych istot ludzkich w imię złudnych obietnic fikcyjnego szczęścia. W istocie rzeczy jednak jest to zmasowany atak na życie, które swój początek i źródło ma w Bogu. Jako dar Boży i wartość najświętsza jest ono chronione i obwarowane piątym przykazaniem Bożym: Nie zabijaj! Dlatego zbrodnie te są wymierzone wprost w Boga i wołają o pomstę do nieba.

Tajemnicze światło obrazie Matki Bożej z Guadalupe

Zdjęcie to zostało zrobione już w grudniu 2003 r. podczas Mszy św. sprawowanej przez p. Andrea D’Ascanio OFMCcap (duchowego syna o. Pio i duchowego kierownika Matki Eugenii Ravasio, która miała objawienia Boga Ojca i przekazała światu orędzie: „Ojciec mówi do Swoich dzieci”) wraz z ks. Giovannim Antonnucim.


Oświadczenie dotyczące pochodzenia niezwykłej fotografii, złożone przez mgr Maurizio Checa
: 2003-zdj (pobierz pdf)

 

W świecie obciążonym konfliktami, rozłamem wiary i kryzysem rodziny, tylko matczyne wstawiennictwo Maryi może uratować nas przed całkowitym upadkiem. Chroniąc się pod Jej płaszczem doświadczamy orędownictwa najlepszej Matki, która wyprowadza człowieka z ciemności grzechu i czyni nas podobnymi do Chrystusa. 

Zawierz swoje życie Maryi i doświadcz przemieniającej Bożej miłości, poprzez czułe wstawiennictwo naszej Matki w niebie! 

Christine Watkins, autorka bestellerowej książki „Ostrzeżenie”, stworzyła 46-dniowy, wyjątkowy program przygotowujący do zawierzenia się Matce Przenajświętszej, który koncentruje się na codziennym odmawianiu Różańca, poście oraz medytacji. Zawarte w książce rozważania pomogą czytelnikowi każdego dnia podejmować duchową walkę, by wzrastał on w świętości i bliskości wobec Boga. Skuteczność tej konsekracji potwierdzają tysiące, poruszających świadectw wiernych na całym świecie!

Cudowna modlitwa do Maryi z Guadelupe! Jak dokonać zawierzenia?

Fragment ze wstępu bp Jamesa Murphyego

Te indywidualne rekolekcje przyniosły cuda w życiu i w sercach ludzi, którzy je odbyli. Święty Jan Paweł II powiedział, że oddanie się Maryi było punktem zwrotnym w jego życiu. Może być tym samym dla ciebie.

Zawierzenie pod płaszczem Maryi. Duchowy ratunek z nieba to modlitewny program zawierzenia się Matce Przenajświętszej, który nadaje się idealnie, by włączyć go w rytm naszych codziennych zajęć. Te rekolekcje można przeżyć indywidualnie, można je odbyć w parze, rodzinie, grupie lub wspólnocie. Jeśli zdecydujesz się na formę grupową czy wspólnotową, nie musisz się martwić o miejsce na kolejne spotkanie; możecie się łączyć drogą mailową. Zawierzenie pod płaszczem Maryi to modlitwa epoki cyfrowej!

W centrum programu znajduje się Różaniec – ta znana od stuleci modlitwa wytrzymała próbę czasu, bo ma niezwykłą moc, a jednocześnie bardzo przyjazną formę. Różaniec m ożna odmawiać niemal wszędzie: leżąc wieczorem w łóżku, spacerując po parku, w drodze do pracy czy też zbierając się na modlitwie z bliskimi (w moim domu rodzinnym codziennie modliliśmy się razem na różańcu). Ważne, abyś robił to w sposób, który będzie odpowiadał twojemu stylowi życia i twoim potrzebom.

Częścią programu jest także post (niewielki!). Niech cię to nie szokuje. To także bardzo stara forma modlitwy, a lekki post nabiera dodatkowego znaczenia, gdy podejmujesz go w osobistych intencjach: za Kościół, za członka rodziny, o którego się martwisz, czy za sprawę, w którą wierzysz. Zgodnie z prośbą biskupów Stanów Zjednoczonych ja jako ksiądz podejmuję w tych dniach post jako wynagrodzenie za grzech i z prośbą o uleczenie ofiar nadużyć seksualnych. Poszczę także w intencji papieża, ponieważ jako Kościół przechodzimy teraz przez bardzo trudny okres.

W programie znajduje się też krótka codzienna medytacja – coś w rodzaju myśli na każdy dzień – oparta na cnotach teologalnych, cnotach kardynalnych i siedmiu darach Ducha Świętego oraz innych klejnotach mądrości zaczerpniętych z Tradycji Kościoła.  Medytacje te stanowią doskonały pokarm dla duszy, podobny do dawnej lectio divina. Nie będziecie się mogli doczekać, by je przeczytać każdego dnia.

Zawierzenie w taki sposób Maryi siebie czy swojej rodziny albo odnowienie swojego oddania się pod Jej opiekę to coś, do czego należy podejść z powagą. Jeśli dni przygotowania i wieńczące je zawierzenie przeżywasz i czynisz ze szczerym sercem, to znaczy, że jesteś już Maryi, a Ona jest twoja. Nie wyobrażam sobie lepszego sposobu na przygotowanie się do tego aktu niż poprzez modlitwę, o którą prosi nas sama Maryja – Różaniec – oraz poprzez kontemplację i poznawanie tych cnót i darów, jakie Ona posiada w pełni.

Siła modlitwy w akcie zawierzenia pod płaszczem Maryi tkwi w jej prostocie i zwyczajności. Ona jest dla wszystkich. Jeśli zależy ci, by spędzać więcej czasu na modlitwie i wzrastaniu w świętości, zawierzenie pod płaszczem Maryi jest cudownym sposobem, by zacząć to robić.

DOWIEDZ SIĘ WIĘCEJ Z KSIĄŻKI „ZAWIERZENIE POD PŁASZCZEM MARYI” – link: www.esprit.com.pl/820/Zawierzenie-pod-plaszczem-Maryi.html

Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

28 odpowiedzi na „12 grudnia – Najświętszej Maryi Panny z Guadalupe. Zawierz się pod płaszczem Maryi!

  1. wobroniewiary pisze:

    Do codziennego odmawiania

    Boskie Serce Jezusa, ofiaruję Ci przez Niepokalane Serce Najświętszej Maryi Panny wszystkie modlitwy, sprawy, prace i krzyże dnia dzisiejszego jako wynagrodzenie za grzechy moje i całego świata. Łączę je z tymi intencjami w jakich Ty ofiarowałeś się za nas na krzyżu i ofiarujesz się codziennie na ołtarzach całego świata. Ofiaruję Ci je za Kościół katolicki, za Ojca Świętego, a zwłaszcza na intencję miesięczną, oraz na intencję misyjną, jako też na intencje dziś potrzebne. Pragnę też zyskać wszystkie odpusty jakich dostąpić mogę i ofiaruję Ci je za dusze w czyśćcu. Amen

    Do codziennego odmawiania przez niewolników NMP:

    Ja, N…, grzesznik niewierny, odnawiam i zatwierdzam dzisiaj w obliczu Twoim śluby Chrztu Św. Wyrzekam się na zawsze szatana, jego pychy i dzieł jego, a oddaję się całkowicie Jezusowi Chrystusowi, Mądrości wcielonej, by pójść za Nim, niosąc krzyż swój po wszystkie dni życia.
    Bym zaś wierniejszy Mu był, niż dotąd, obieram Cię dziś, Maryjo, w obliczu całego dworu niebieskiego za swą Matkę i Panią. Oddaję Ci i poświęcam jako niewolnik Twój, ciało i duszę swą, dobra wewnętrzne i zewnętrzne, nawet wartość dobrych moich uczynków, zarówno przeszłych, jak obecnych i przyszłych, pozostawiając Ci całkowite i zupełne prawo rozporządzania mną i wszystkim bez wyjątku co do mnie należy, według Twego upodobania, ku większej chwale Boga w czasie i wieczności.

    Módlmy się za siebie nawzajem, przyzywając opieki św. Michała Archanioła

    Święty Michale Archaniele wspomagaj nas w walce a przeciw niegodziwości i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Oby go Bóg pogromić raczył, pokornie o to prosimy, a Ty, Wodzu niebieskich zastępów, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła. Amen!
    Święty Michale Archaniele, który w brzasku swego istnienia wybrałeś Boga i całkowicie oddałeś się spełnianiu Jego świętej woli. Wstaw się za mną do Stwórcy, abym dzisiaj, za Twoim przykładem, na początku nowego dnia, otwierając się na działanie Ducha Świętego, w każdej chwili dawał się Bogu, wypełniając z miłością Jego świętą wolę. Niech razem z Tobą wołam bez ustanku: Któż jak Bóg! Przez Chrystusa Pana naszego. Amen
    Święci Aniołowie i Archaniołowie – BROŃCIE NAS I STRZEŻCIE NAS. AMEN!

    Módlmy się o ochronę dla siebie i swoich bliskich

    „Zanurzam się w Najdroższej Krwi naszego Pana Jezusa Chrystusa. Krwią Jezusa pieczętuję wszystkie miejsca w moim ciele, poprzez które duchy nieczyste weszły, lub starają się to uczynić. Niech spłynie na mnie, Panie, Twoja Najdroższa Krew, niech oczyści mnie z całego zła i z każdego śladu grzechu. Amen!”

    „Panie, niech Twoja Krew spłynie na moją duszę, aby ją wzmocnić i wyzwolić, – na tych wszystkich, którzy dopuszczają się zła, aby udaremnić ich wysiłki i ich nawrócić – a na demona, aby go powalić.”

    Modlitwa na cały rok

    Jezu, Maryjo, Józefie – kocham Was, ratujcie dusze! Święta Rodzino opiekuj się moją rodziną i uproś nam wszystkim pokój na świecie. Amen!
    Matko Boża Niepokalanie poczęta – broń mnie od zemsty złego ducha!

    Modlitwa do św. Józefa pochodząca z 1700 roku

    „Chwalebny Patriarcho, Święty Józefie, w którego mocy jest uczynienie możliwym tego, co niemożliwe, spiesz mi na pomoc w chwilach niepokoju i trudności. Weź pod swoją obronę sytuacje bardzo poważne i trudne, które Ci powierzam, by miały szczęśliwe rozwiązanie. Mój ukochany Ojcze, w Tobie pokładam całą ufność moją. Niech nie mówią, że przyzywałem Ciebie na próżno, a skoro z Jezusem i Maryją możesz wszystko uczynić, ukaż mi, że Twoja dobroć jest tak wielka, jak Twoja moc. Amen”

    Akt oddania Jezusowi, podyktowany mistyczce siostrze
    Marii Natalii Magdolnej z obietnicą 5-ciu łask


    Owe pięć obietnic: „Wbrew pozorom żaden z ich krewnych nie pójdzie do piekła, ponieważ w chwili, gdy ich dusza odłączy się od ciała, otrzymają łaskę doskonałej skruchy. Jeszcze w dniu ofiary wszyscy zmarli członkowie ich rodzin zostaną uwolnieni z czyśćca. W chwili śmierci będę u ich boku i omijając czyściec, zaprowadzę ich dusze przed oblicze Trójcy Przenajświętszej. Ich imiona wyryją się w Sercu Jezusa i w moim Niepokalanym Sercu. Poprzez swoją ofiarę, połączoną z zasługami Chrystusa, uchronią wiele dusz przed wiecznym potępieniem, a wielu innym będą świadczyć dobro aż do końca świata”.

    „Mój słodki Jezu, w obecności trzech Osób Trójcy Przenajświętszej, Twojej Świętej Matki oraz całego dworu niebieskiego, w łączności z intencjami Twojego Przenajświętszego Eucharystycznego Serca i Niepokalanego Serca Maryi, ofiarowuję Ci całe moje życie, wszystkie moje Msze Święte, wszystkie Komunie, dobre uczynki, ofiary i cierpienia. Łączę je z zasługami Twojej drogocennej Krwi oraz śmierci na krzyżu – dla uczczenia Trójcy Przenajświętszej, dla zadośćuczynienia za zniewagi, jakich doznał od nas Bóg, dla jedności Kościoła – naszej świętej Matki, dla księży, dla dobrych powołań kapłańskich, dla wszystkich dusz aż do końca świata. Przyjmij, o Jezu, ofiarę mojego życia i daj mi łaskę, abym wytrwał w tym w pełni wiary aż do śmierci. Amen”.

    MODLITWA DO NASZEJ PANI OD ARKI


    Wszechmogący i Miłosierny Boże, który przez Arkę Noego ocaliłeś rodzaj ludzki przed karzącymi wodami potopu, spraw litościwie, aby Maryja Nasza Matka była dla nas Arką Ocalenia w nadchodzących dniach oczyszczenia świata, uchroniła od zagłady i przeprowadziła do życia w Nowej Erze Panowania Dwóch Najświętszych Serc, przez Chrystusa Pana Naszego. Amen.

    Pani od Arki, Maryjo Matko nasza, Wspomożenie wiernych, módl się za nami!

  2. Euzebia pisze:

    170 lat temu, 14 listopada 1852r. zmarł o.Karol Antoniewicz człowiek niezwykły, nazywany „księdzem Karolem od Krzyża” – jego życie było pełne cierpienia, niezrównany jako kaznodzieja, nieustraszony – w czasie historycznych niepokojów i zarazy niosący ostatnią posługę.
    Zostawił po sobie dorobek pisarski, m.in. znane pieśni kościelne („Chwalcie łąki umajone” „Panie w ofierze Tobie dzisiaj składam”), modlitwy, poezje i inne.

    „Serce me wznoszę do Ciebie, o Panie!
    Jak Ty rozrządzisz, tak niechaj się stanie.
    Ty wiesz najlepiéj, czego mi potrzeba;
    Lecz niechaj serce w miłości ku Tobie
    Nigdy nie stygnie, a cokolwiek zrobię,
    Niechaj cię myśl ma widzi ciągle w Niebie.
    Kto w Tobie nadzieję pokłada jedynie,
    Ten tu nie zbłądzi, wiecznie nie zaginie;
    Choć potok życia burzliwie odpłynie,
    Z nowém się życiem nowy byt rozwinie.”

    „Stanę pod krzyżem, gdy mnie ludzie chwalić będą, aby na widok upokorzenia Twego próżność moja była upokorzoną! Stanę pod krzyżem, gdy mnie ludzie obmawiać będą, a milczenie Twoje zamknie usta moje! Stanę pod krzyżem, gdy mnie ludzie prześladować będą, a bicze, które posiekały Ciało Twoje, ubiczują moją miłość własną! Stanę pod krzyżem, gdy niedostatek dokuczał mi będzie, a nagość Twoja nauczy mnie miłować ubóstwo moje! Stanę pod krzyżem, gdy złe myśli w głowie roić się będą, a ciernie Twoje rozprószą złe myśli moje! Stanę pod krzyżem, gdy mnie ludzie krzywdzić będą, a słowa Twoje „Ojcze, odpuść im, bo nie wiedzą, co czynią!” nauczą mnie nieprzyjaciołom przebaczać! Stanę pod krzyżem, gdy ani serca, ani domu otworem dla siebie nie znajdę, a z Tobą na krzyżu złożę głowę moją! Stanę pod krzyżem w opuszczeniu mojem, a słowa Twoje „Niewiasto! oto syn Twój” pokrzepią mię w mojem sieroctwie! Stanę pod krzyżem, gdy konać będę, a z Tobą zawołam: „Ojcze! w ręce Twoje oddaję ducha mego!” O Panie! gdzie pójdę po naukę, po poradę, po pociechę, jeśli nie do Ciebie? A gdzież Cię znaleźć mogę, jeśli nie na krzyżu, do którego przybiła Cię złość moja? Nie odstąpię od niego, bo tam pod krzyżem, miłością z Tobą połączony, od śmierci wiecznej mogę być ochroniony.
    Nie odstąpię od krzyża, bo krzyż moja nadzieja, krzyż moja pociecha, krzyż moja obrona, krzyż moje wspomożenie, krzyż moja ucieczka, krzyż moje odpocznienie, krzyż moje światło, krzyż moja chwała, krzyż mój przewodnik do Nieba!”

    https://kuriergalicyjski.com/zakonnik-niezrwnany-pracownik-niezmordowany/

  3. Victor pisze:

    Odnośnie wpisu głównego. Czytałem ten tekst wiele razy, ale na nowo odkrywam (tak mi się wydaje) nowe fakty, a może o nich zapomniałem, ale do rzeczy: z pdf
    – „Zapytałem Matkę Bożą, czego życzyłaby sobie od nas, członków Ruchu Białej Armii i w jaki sposób możemy Jej służyć?”.
    -” …kiedy zostało wywołane to zdjęcie, zobaczyliśmy białe światło na wizerunku Matki Bożej.

    …i odpowiedź, która mnie zszokowała.
    To takie oczywiste, ale jak ukryte:
    -„Najświętsza Maryja Panna zechciała ukazać nam swe Dzieciątko, abyśmy w Niej adorowali Jezusa, który jeszcze w łonie Matki jest prawdziwym Bogiem i prawdziwym człowiekiem”.

    Dlaczego jestem zszokowany?!!!
    Kto z nas idąc na Roraty, adoruje Pana Jezusa w Łonie Maryi?!!!
    Czy słyszeliście na Roratach, aby jakiś Kapłan mówił o tym?!!
    Do mnie to dotarło, po przeczytaniu tego tekstu dzisiaj.
    Ale przecież to takie oczywiste, a zarazem tak pominięte i zapomniane.
    Adwent to czas oczekiwania na narodzenie Pana Jezusa, mojego Pana, Króla, Boga, Miłości, Pokoju, Życia, Szczęścia, Pomyślności, Radości, ale przecież Pan Jezus żyje teraz w Łonie Maryi.
    Żyje w Łonie Maryi.
    WOW jakiż szok. Matki które są w stanie Błogosławiony (nie w ciąży, jak ciąża) to jest stan BŁOGOSŁAWIONY, powinny uwielbiać Pana Jezusa i prosić Pana Dzieciątko Jezus w Łonie Maryi o wszelkie Błogosławieństwo dla ich dziecka. One rozumieją ten stan.
    Matki, które urodziły dzieci powinny błagać Dzieciątko Jezus o uzdrowienie swoich dzieci z wszelkich chorób widzialnych i niewidzialnych.
    Przecież Bóg tak chciał.

    Roraty od dnia dzisiejszego nie są już oczekiwaniem na narodzenie Pana Jezusa.
    Roraty dla mnie są Adorowanie Pana Jezusa w Niepokalanym Łonie Najświętszej Maryi Panny.
    Zakończę słowami Maryi:
    -„Chcę mieć świątynię w miejscu, w którym okażę współczucie twemu ludowi i wszystkim ludziom, którzy szczerze proszą mnie o pomoc w swojej pracy i w swoich smutkach. Tutaj zobaczę ich łzy. Ale uspokoję ich i pocieszę”.
    Tak Maryja prosi o świątynię zbudowaną rękami ludzi, ale przecież jej Łono jest Świątynią niedoścignioną. W tej Świątyni zamieszał SAM BÓG.

    Uwielbiajmy Boga w tej Świątyni, a jestem przekonany, że Bóg okaże współczucie temu ludowi, wszystkim ludziom, którzy proszą o pomoc w swojej pracy i swoich smutkach.

    • Anna-Asia pisze:

      Nie byłam jeszcze w tym roku na Roratach, ale zachęciłeś mnie Viktor, bo mam szczególną prośbę do Matki Bożej Brzemiennej a nie pojadę do Gdańska-Matemblewa. Na Roratach poproszę Maryję w intencji chorego dzieciątka w łonie Magdaleny, by wstawiła się do Jezusa o cud, by On, Dzieciątko Jezus, uzdrowił córeczkę Magdaleny, bo tylko Jego moc, potężnego Króla Chwały może to uczynić również teraz! Amen.

    • Goga pisze:

      Wspaniałe myśli, wspaniałe Twoje przemyślenia.Dziękuję Wiktorze.

    • Monika pisze:

      W samo sedno myśli, wprost natchnienia z Ducha Św.

  4. Asia pisze:

    Proszę o modlitwę za mojego brata Adama w dniu jego urodzin. O łaskę nawrócenia i zdrowie. BÓG ZAPŁAĆ.

  5. Maggie pisze:

    Litania do Matki Bożej z Guadalupe

    • Kaśka pisze:

      Ostatnio była mowa o zerwanych różańcach. Od kilku miesięcy modlę się na takim, a wczoraj biorę do ręki… Cały!

      • Maggie pisze:

        @Kaśka:
        Alleluja❣️Jezus JEST Panem❣️ a Maryja Matką i Królową – którą w tym dzięki pomocy Ewy wzywam: Regina Sacratissimi Rosarii ora pro nobis 💕

      • Tymoteusz pisze:

        O co chodzi z zerwanym różańcem? Moja żona ostatnio odnawiała 33 dniowe zawierzenie i 2 dni przed 8 grudnia bransoletka-różaniec po raz pierwszy od roku czasu sama odpięła się i spadła (sprawdziłem mocowanie, sprężynka bardzo mocno trzyma), założyła ją, a na drugi dzień ta sama historia, ale tym razem rozgięło się ucho i pękła. W tym czasie nic szczególnego nie robiła, po prostu pękła i zsunęła się. Naprawiłem, poświęciłem u księdza jeszcze raz, a od 8 grudnia jest bardzo nerwowa, ma poczucie opuszczenia przez Boga, wybuchają awantury domowe, w pracy puszczają jej nerwy, w ostatnią niedzielę nie chciała iść do kościoła! Porozmawiałem, uspokoiłem i poszła. Trochę pomogło, mam wrażenie, że jest nieco lepiej. Nie wiem, co o tym myśleć.

        • Ava pisze:

          Czy żona jest w stanie łaski uświęcającej?
          Różaniec czasami się zrywa sam z siebie (zużycie materiałów) lub niektórzy uważają, że wtedy jak diabeł sie wścieka że ktoś się modli.
          Raczej proszę się tym nie przejmować, bo o to mu chodziło żeby zburzyć spokój i radość z Oddania 33. Jeśli posiadacie, to spożyjcie trochę soli egzorcyzmowanej lub namaśćcie się olejem egzorcyzmowanym, a przede wszystkim Msza Święta i sakramenty. Ktoś tu ostatnio wrzucił filmik o chórach niebieskich i za ochronę od napaści piekielnej odpowiadają aniołowie o nazwie Potęgi ( to z Pisma Świętego- proszę się nie bać-w języku polskim trochę dziwna nazwa).

          https://michalici.pl/blog/aniolowie-poteg-a-chrystus-paschalny-10-wrzesnia

        • Maggie pisze:

          Zły się wścieka, że ktoś się modli i różańce zrywa aby zasiać niepokój lub zniechęcić.
          Ja znalazłam mój Różaniec porwany : z Jezusem … 😳bez dłoni i całkowicie oderwanym z połamanego krucyfiksu … naprawiłam, ale dłoni szukałam przez parę dni i odnalazłam wśród splotu nieodkurzanego przez parę dni dywanu dłoń wielkości małej główki od szpilki. Co więcej przez parę dni poszukiwań i kiedy jednego dnia (ostatniego) rozmyślania, akurat Tajemnica Radosna i prośba ze łzami o odnalezienie Jezusa, i na kolach kolejna inspekcja (z🙏🏻)tj po raz któryś mego dywanu …💕‼️ i ZNALAZŁAM❣️ brakującą a tak potężną „kruszynkę” dłoni i przykleiłam . Umiem naprawiać i robić różańce.

          Inny atak: Zrobiłam sama , na początku restrykcji i „ataku ludzkości przez C-19 ” koronkę Krwawych Łez Maryji z prawdziwych małych czerwonych koralików i cudownego medalika (bo taki „materiał” miałam w domu). No i 😳3 x … po długim czasie od „ulotnienia się” znajdowałam w przedziwnych miejscach (np 1x … jak koń i to od razu po otworzeniu drzwiczek, w szafce pod zlewem – a w kuchni nie byłam z tą koronką, no i wiele razy tam zaglądałam by np wyciągnąć proszek czy wiórki SOS do mycia naczyń) . Odmawiałam tylko w domu. Za czwartym razem zginął ten czerwony (jak Krwawe Łzy) różaniec, kiedy wróciłam doń, po przerwie zrobionej, bo coś mi przerwało modlitwę. Pomyślałam tylko do 3x sztuka i do dziś nie znalazłam … ale odmawiam tą koronkę na zwykłym różańcu odliczając automatycznie 3 paciorki i wracając do 2 dziesiątków z odliczeniem 3, aby było 7×7. Myślę, że któregoś dnia , jeszcze się ta koronka niespodziewanie odnajdzie.

  6. Maggie pisze:

    Czy komuś z nich, oprócz rodziców, tak naprawdę zależy na życiu dzieciątek? Aborcja … o’k … eutanazja .. o’k … ale rodzicom, odbierają niemowlaka, bo nie zgadzają się na krew skażoną szczypawką jaką dziecko ma dostać w czasie operacji serduszka … opór ani prośby na nic się zdały i dziecko jak mówi jego ojciec zostaje „kidnapped przez „kryminalistów”. Spójrzcie ile osób przyszło po jedno maleństwo. Czy tak trudno podać niezainfekowaną krew – choćby od rodziców na żywo…

    https://rumble.com/v1zswje-new-zealand-authorities-medically-kidnapped-baby-after-parents-refuse-vaxx-.html
    😢🙏🏻❣️

    • Kasia pisze:

      I to jest przerażające…Jeżeli potrzebna będzie krew komukolwiek z nas, naszym dzieciom, to jest ryzyko, że otrzymamy krew od zaszczepionego. Ludobójstwo trwa i ma się dobrze. Tylko Bóg może nam pomóc…po ludzku nie mamy szans.
      Dlatego trzeba okrywać siebie i dzieci i całą rodzinę i nas wszystkich Najdroższą Krwią Jezusa…zawierzać się Niepokalanemu Sercu Maryi…i to nam pozostało. Boże ratuj nas 🙏🙏🙏

    • Małgorzata pisze:

      Jakie to prawdziwe . Niedawno moja znajoma mówiła mi, że jej brat powiedział że dzisiaj to Pan Jezus przytulił by geja … a Ty ( katoliczka) nie nawidzisz homoseksualistów. Ja jej na to . Powiedz mu . Tak , tak …. przytulił by i powiedział … idź i łajdacz się dalej …,

      • Maggie pisze:

        @Małgorzata:
        Ja od brata, mieszkającego w Polsce, usłyszałam, że mają pracownika „transfera” i że to taki dobry człowiek … a ja to „taka owaka” anty i nieprzyjazna. Zaoponowałam, bo #1 nie ma we mnie nienawiści, lecz jest #2 współczucie z równoczesnym oburzeniem z powodu „ichniego” obnoszenia się oraz „doktrynizacji” świata, w którym teraz to 🆘normalność jest dyskryminowana. Finalnie, konwersację zakończyłam podkreślając , że nie mówię przecież, iż ci ludzie są źli, bo nie ja ale Pan Bóg jest Sędzią … i nie mogę wyrokować, że taka … chora osoba NA „raka” jest zła… bo ona jest poważnie chora .. a choroba to zło.

        Straszne wokół zamieszanie, gdy w rzekome imię miłości bliźniego pierze się mózgi, a opętanego żądzami i perwersyjnymi teoriami .. niestety się nie leczy, ale obłudnie tworzy nową, heretyczną religię pod „intelektualnymi” auspicjami czorta .. potępiającą wierność i mądrość Ewangelii.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s