Nabożeństwo 9 wtorków do Anioła Stróża – wtorek dziewiąty. Z Maryją Królową Aniołów

W litanii loretańskiej Maryja jest pozdrawiana imieniem Królowej Aniołów. Właśnie dlatego, że jest głęboko wpisana w trynitarną tajemnicę Słowa, Maryja wznosi się ponad wszystkie stworzenia – nie tylko ziemskie, począwszy od proroków po apostołów, od dziewic po męczenników, ale także ponad same stworzenia anielskie. Jezus Chrystus nie tylko jako Bóg jest Panem i Władcą wszechświata, ale także jako Bóg-człowiek jest Królem wszystkich ludzi i wszystkich stworzeń, włączając w to niebiańskie duchy, które są Jego aniołami

Ksiądz Marcello Stanzione, wybitny angelolog w swojej najnowszej książce „9 wtorków na cześć naszego Anioła Stróża” przypomina zapominane przez Kościół, wyjątkowe nabożeństwo do Anioła Stróża

Nabożeństwo 9 wtorków

Aby podziękować naszemu Aniołowi Stróżowi za wszystkie dobrodziejstwa, które nam wyświadczył, i z większą gorliwością prosić o Jego opiekę, proponujemy poświęcić mu dziewięć kolejnych wtorków, w czasie których będziemy się modlić i wzywać go z wdzięcznością i zaufaniem. Wtorek to dzień, który wielu katolików poświęca wspomnieniu aniołów (chociaż wielu innych woli poniedziałki), a dziewięć przywodzi na myśl liczbę chórów anielskich.

Proponuje się, aby w każdy wtorek odmawiać modlitwę wprowadzającą, uczestniczyć we Mszy Świętej i przyjmować Komunię Świętą w intencji dziękczynnej za wielki dar naszego Anioła Stróża. W ciągu dnia jest wskazane częste przywoływanie go, odmawianie modlitwy Aniele Boży lub modlitwa słowami, które spontanicznie podpowiada nam serce.

W tej książce proponujemy czytelnikowi wiele modlitw do aniołów, które można odmawiać w czasie nabożeństwa dziewięciu wtorków.

Dziewiąty wtorek
Z Maryją Królową Aniołów

W litanii loretańskiej Maryja jest pozdrawiana imieniem Królowej Aniołów. Właśnie dlatego, że jest głęboko wpisana w trynitarną tajemnicę Słowa, Maryja wznosi się ponad wszystkie stworzenia – nie tylko ziemskie, począwszy od proroków po apostołów, od dziewic po męczenników, ale także ponad same stworzenia anielskie. Jezus Chrystus nie tylko jako Bóg jest Panem i Władcą wszechświata, ale także jako Bóg-człowiek jest Królem wszystkich ludzi i wszystkich stworzeń, włączając w to niebiańskie duchy, które są Jego aniołami. Marek Ewangelista, mówiąc o powtórnym przyjściu Chrystusa, prorokuje: „Wówczas ujrzą Syna Człowieczego, przychodzącego w obłokach z wielką mocą i chwałą. Wtedy pośle On aniołów i zbierze swoich wybranych z czterech stron świata, od krańca ziemi aż do szczytu nieba” (Mk 13, 26–27). Jezus Chrystus jest bowiem Synem Bożym nie przez usynowienie, ale przez naturę, podczas gdy aniołowie są tylko sługami i przybranymi dziećmi Bożymi. Maryja jako Matka Boga, który stał się człowiekiem, uczestniczy w godności Syna. Uczestniczy jako Matka Boża w sposób naturalny w powszechnym królowaniu Syna. Maryja jako Matka Boża, której aniołowie są sługami, sytuuje się wysoko ponad nimi, analogicznie do różnicy między imieniem Matki i imieniem sługi. Tylko Maryja razem z Bogiem Ojcem może powiedzieć Jezusowi: „Ty jesteś moim Synem, Ja Cię zrodziłam”. Pius XII w prologu do encykliki Ad caeli Reginam pisze:

Świat chrześcijański wierzył już i w ubiegłych czasach, i to nie bez podstaw, że Ta, z której zrodził się Syn Najwyższego, co „będzie rządził w domu Jakuba na wieki” (Łk 1, 33), „Książę pokoju” (zob. Iz 9, 5), „Król królów i Pan nad pany” (zob. Ap 19, 16), otrzymała od Boga szczególne łaski ponad wszystkie inne Jego dzieła; uwzględniając poza tym najściślejsze powiązanie między potomstwem a matką – chrześcijaństwo pojęło z łatwością wyniesienie Bożej Rodzicielki ponad świat. Nic więc dziwnego, że już starzy pisarze Kościoła, idąc za głosem św. Gabriela Archanioła, co przepowiedział panowanie Syna Maryi na wieki (zob. Łk 1, 32–33), i za głosem Elżbiety witającej w Niej ze czcią Matkę swego Pana (zob. Łk 1, 43) nazywali Maryję „Matką Króla”, „Matką Pana”, dając jasno do zrozumienia, że po królewskiej godności Jej Syna przejęła i Ona szczególnie dostojeństwo i wyższość.

Należy podkreślić, że wyższość Maryi nad aniołami jest związana z wyższością Chrystusa nad aniołami. Nie dotyczy to tylko tej prawdy, którą przyjmuje się za pewnik, ale dotyczy Jego człowieczeństwa, które otrzymał od swojej Matki Maryi. Teologiczny fundament Boskiego Macierzyństwa Maryi odnosi się także do prawdy o Maryi jako Królowej Aniołów, ponieważ na mocy tego macierzyństwa stała się jednocześnie Matką fizyczną Jezusa i Matką duchową całego Mistycznego Ciała Chrystusa.

W Liście do Kolosan (1, 16–19) św. Paweł pisał o Chrystusie:

W Nim zostało wszystko stworzone: i to, co w niebiosach, i to, co na ziemi, byty widzialne i niewidzialne, Trony, czy Panowania, czy Zwierzchności, czy Władze. Wszystko przez Niego i dla Niego zostało stworzone. On jest przed wszystkim i wszystko w Nim ma istnienie. I On jest Głową Ciała – Kościoła. On jest Początkiem, Pierworodnym spośród umarłych, aby sam zyskał pierwszeństwo we wszystkim. Zechciał bowiem [Bóg], aby w Nim zamieszkała cała Pełnia.

Wielki mariolog, serwita, o. Gabriele Roschini, komentując ten fragment z Listu do Kolosan, napisał w słowniku mariologicznym:

Zaiste absolutny prymat Chrystusa (i poniekąd Maryi, nierozerwalnie z Nim połączonej) ogłoszony przez św. Pawła (zob. Kol 1, 13–20) i przez sam rozum oświecony wiarą, a także jedność i harmonia Boskiego planu, założonego i zrealizowanego przez Boga, obronią się tylko wtedy, gdy uzna się, że Chrystus i Maryja są przyczyną ostateczną, racją istnienia całego stworzenia (aniołów i ludzi), a także sprawczą, zasłużoną przyczyną wszelkiej łaski udzielonej przez Boga zarówno ludziom, jak i aniołom. Zatem każda łaska przygotowana przez Boga ab aeterno i udzielona przez Niego w czasie jakiemukolwiek stworzeniu (zarówno ludzkiemu, jak i anielskiemu) była zasłużona przez Chrystusa i Maryję z uwagi na nich i dla ich chwały. Również łaska, dzięki której aniołowie przeszli próbę i uzyskali chwałę, należy się Chrystusowi i Maryi.

W odniesieniu do królewskości Maryi dominikański kardynał Luigi Ciappi napisał w encyklopedii maryjnej: 

Maryja sprawuje swe królewskie panowanie nad aniołami i błogosławionymi w niebie, dając im rozkazy jak najdoskonalszego wypełniania woli Bożej na rzecz ludzi pielgrzymujących do niebiańskiej ojczyzny. Sprawuje również swoje panowanie na ziemi, gdzie pomnożyła objawienia i cuda, z których zawsze emanują matczyne ostrzeżenia, zachęty i mądre rady, wezwania do modlitwy, pokuty i praktykowania cnót chrześcijańskich.

W duchowości chrześcijańskiej tytuł Królowej jest przypisywany Maryi przez tradycję chrześcijańską co najmniej od IV wieku, a w hymnie mariologicznym Akatyst, napisanym w 626 roku i nadal odmawianym w liturgii bizantyjskiej, Maryja jest nazywana Theotokos (Bogurodzica) i przypisywane są jej cechy ponadanielskie.

W 1830 roku Najświętsza Maryja Panna objawiła się św. Katarzynie Labouré jako Królowa świata i z tego słynnego objawienia narodził się ruch na rzecz poświęcenia świata Maryi jako Królowej. Pius IX bullą Ineffabilis Deus z 1854 roku ogłosił, że Matka Boża posiada łaski i charyzmaty przewyższające wszystkie duchy anielskie oraz świętych. Oto słowa papieża:

Pan Ją przecież ustanowił Królową nieba i ziemi, a wyniesiona ponad wszystkie chóry aniołów i zastępy świętych, stojąc po prawicy Jednorodzonego Syna swego, Pana naszego Jezusa Chrystusa, najprzemożniej wyprasza wszystko swymi matczynymi błaganiami i czego szuka, znajduje, czyli nigdy nie zawodzi.

Istnieje zatem w Kościele katolickim stała tradycja, potwierdzona przez Sobór Watykański II, uznająca wyższość Maryi nad aniołami: „Maryja dzięki łasce Bożej wywyższona po Synu ponad wszystkich aniołów i ludzi jako Najświętsza Matka Boża, która uczestniczyła w tajemnicach Chrystusa, słusznie doznaje od Kościoła czci szczególnej” (Lumen gentium, nr 66). Jeden z czołowych teologów prawosławnych, Gregorio Palmas, stwierdza: „Nikt nie dociera do Boga inaczej, jak przez Nią i przez zrodzonego z Niej Pośrednika, żadna moc Boża nie dociera do aniołów i do ludzi inaczej niż przez Nią”. 

Święty Bernardyn ze Sieny inspiruje się tymi właśnie rozważaniami teologii prawosławnej w swoich kazaniach. Nie tylko wywyższa Maryję ponad dziewięć chórów anielskich, które śpiewają i tańczą wokół Niej, ale także czyni istotną różnicę między chwałą Maryi a chwałą aniołów, między Jej poznaniem a ich wiedzą.

Teolog katolicki Dario Rezza rozważa relację między Maryją a światem anielskim. Stwierdza, że relacja między Maryją a aniołami pozwala zrozumieć, jak daleko może zostać wywyższona ludzka natura poprzez uczestnictwo w Chrystusie, nawet jeśli przypadek Maryi jest wyjątkowy i niepowtarzalny. Rezza odwołuje się do pism wielkiego średniowiecznego mistyka Mistrza Eckharta, który stwierdził: „Dusza może wyjść poza siebie. Gdyby dusza człowieka żyjącego jeszcze w czasie była równa najwyższemu aniołowi, mogłaby sięgnąć nieporównywalnie wyżej, ponad anioła”. Uważa on, że aniołowie nie mogą przekroczyć swojej ontologicznej granicy. Tylko dusza ludzka może stać się świątynią Boga, podobną do Niego i głęboko z Nim zjednoczoną, a wszystko to wydarzyło się w najwyższym stopniu w pokornej kobiecie z Nazaretu. Rezza rozważa również fakt, że Maryja, Matka Boża, jest punktem odniesienia dla doskonałości anioła, ponieważ zbawcze wydarzenie wcielenia Słowa jest sednem nie tylko ziemskiej historii, ale także całego świata niebieskiego.

Teolog jezuicki Franciszek Suárez w swoim rozważaniu o aniołach (De Angelis 12, nr 13) dotyczącym próby przed stworzeniem świata, której zostały poddane duchy niebieskie, napisał:

Wszystkim (aniołom) został przedstawiony Chrystus, aby przez wiarę przyjęli Go jako przyszłego Boga-człowieka, jako Głowę i autora zbawienia, a poprzez te tytuły powinni Go kochać, czcić i adorować. Nakazano im podporządkować się Chrystusowi. Lucyfer uznał tę regułę za obraźliwą i zaproponował aniołom rozważenie doskonałości ich własnej natury. Wielu go posłuchało, ale większość uległa Chrystusowi.

Stąd w zwiastowaniu archanioła Gabriela Matce Bożej, bezpośrednio poprzedzającym narodziny Jezusa, znaczna część świata ludzkiego ostatecznie łączy się z częścią świata anielskiego. „Amen” Maryi nie tylko dotyczy ludzi, lecz jest także oczekiwane przez aniołów, aby nadać sens ich istnieniu, ponieważ jak ludzkie zbawienie nie jest możliwe bez wcielenia Słowa, tak samo bez niego i chwała aniołów jest nie do pomyślenia. Teolog Rezza podkreśla, że jeśli można wyobrazić sobie człowieka w naturalnym porządku, pomijając odkupienie, to anioł nie może istnieć jako taki bez łaski Chrystusa Odkupiciela. Jest to tajemnica „skrywana przez wieki w Bogu”, wieczne określenie, które dotyczy Księstw i Mocy (zob. Ef 3, 9), plan poprzedzający stworzenie, do którego istota anielska odnosi się, by określić samą siebie. Te wzniosłe koncepcje teologiczne przeniknęły do serc ludu chrześcijańskiego poprzez prostą i popularną modlitwę: różaniec. Rozpoczyna się on od pierwszej tajemnicy radosnej, w której rozważamy zwiastowanie anioła Gabriela Dziewicy Maryi, i kończy się piątą tajemnicą chwalebną, w której rozważamy ukoronowanie Maryi na Królową niebios oraz chwałę oddawaną jej przez aniołów i świętych.

Nieżyjący już teolog, ksawerianin, o. Battista Mondin, przypominając, że wzorem liturgii ziemskiej jest liturgia niebiańska, podkreślił:

[W raju] aniołowie i święci celebrują nie tylko chwałę Trójcy, ale także chwałę Maryi. Natchnieni niebiańską liturgią, będąc pielgrzymami na tej ziemi, powinniśmy wysławiać, dziękować we właściwej kolejności wszystkim twórcom naszego zbawienia, przede wszystkim Słowu Wcielonemu, Ojcu i Duchowi Świętemu, a następnie Matce naszego Zbawiciela i wreszcie wszystkim innym mieszkańcom niebiańskiego miasta, aniołom i świętym. Z ich pomocą pewnego dnia i my będziemy mogli cieszyć się życiem wiecznym i uczestniczyć w fascynującej i zachwycającej liturgii wiecznej perichorezy miłości. Maryja jest Gwiazdą pewną, która uczy nas drogi do nieba i która pewnego dnia wprowadzi nas do wspólnoty Trójcy Świętej: Ojca, Syna i Ducha Świętego.

Modlitwa wprowadzająca na każdy wtorek

O mój Święty Aniele, kochający, wierny i oddany towarzyszu mojego życia, wybacz mi obojętność i zaniedbania z przeszłości. Wyproś mi, abym żył teraz w zażyłości z Tobą, a wraz z Tobą w zażyłości z Bogiem, z którym jesteś ściśle zjednoczony. Abym nie przeżył ani jednego dnia bez kontaktu z Tobą, nie przypominając sobie o Twojej obecności, i bym z pełnym zaufaniem uciekał się do Twojej pomocy. Broń mnie przed atakami złych aniołów i przed wieloma niebezpieczeństwami duszy i ciała, które tak często mi zagrażają. Oświecaj mego ducha Twoimi natchnieniami, spraw, by moja miłość do Boga była żarliwsza, okryj mnie swoją potężną opieką. Idź obok mnie, ściśle zjednoczony, i prowadź mnie do nieba, skąd pochodzisz, abym mógł spędzić z Tobą moją wieczność w uszczęśliwiającym posiadaniu Boga. Amen.

Pozostałe modlitwy – do wyboru
Prawie połowę książki zajmują różne modlitwy – oto przykłady:

Akt dziękczynienia Aniołowi

Mój Aniele Stróżu, pozdrawiam Cię i dziękuję Ci. Proszę, byś zechciał się za mnie modlić i wstawiać wtedy, kiedy nie jestem w stanie wypowiedzieć moich modlitw. Racz również w Boskim świetle spotkać się z Aniołami Stróżami tych, których kocham najbardziej, wszystkich tych, którzy są mi bliscy duchowo, aby ich oświecać, chronić, prowadzić.  Amen!

Do Świętych Aniołów Stróżów

Pozdrawiam Was, Aniołowie Stróżowie moich rodziców, moich przyjaciół i moich dobroczyńców. Chrońcie ich we wszystkich ich potrzebach. Zjednoczcie się, aby wspierać ich wszystkich i każdego z osobna teraz, przez całe życie, a zwłaszcza w godzinę śmierci.

Pozdrawiam Was, Aniołowie Stróżowie wszystkich tych, którzy rządzą nami w doczesnym porządku. Wyproście dla nich roztropność, siłę i mądrość niezbędne do wypełniania ich ważnych funkcji zgodnie z wolą Bożą i zasadami sprawiedliwości.

Pozdrawiam Was, Aniołowie Stróżowie tego kraju, tego miasta, tego domu i wszystkich jego mieszkańców. Czczę Was i polecam się Waszej łaskawości. Oddalcie od nas skandale, niegodziwości, herezje, grad, burze, pożary, zarazę i inne plagi. O Aniele Pokoju! Wyproś nam pokój, którego świat nie może dać, abyśmy miłowali się nawzajem w sposób chrześcijański i wolni od wszelkiego niebezpieczeństwa i przykrego wypadku kochali Boga i służyli Mu całym naszym sercem, całą duszą i ze wszystkich sił.

Pozdrawiam Was, Aniołowie Stróżowie papieża, biskupów, duchowieństwa, wszystkich zakonów, a przede wszystkim tej diecezji, tej parafii, wszystkich tych, którzy czuwają nad zbawieniem naszych dusz i którzy są odpowiedzialni za to, by nas nauczać i prowadzić po drogach zbawienia. Wyproście im gorliwość, roztropność i świętość konieczne do godnego wykonywania ich posługi.

Pozdrawiam Was wszystkich, Aniołowie Stróżowie. Chciałbym, aby wszyscy ludzie Was poznali, kochali i szanowali. Duchy dobroci, niech wszyscy poznają wreszcie swego Odkupiciela. Módlcie się do Ojca miłosierdzia, aby posłał robotników do swojej winnicy, aby dotknął serc synów zagubionych i rzucił im światło pochodni wiary.

Przyjdźcie, o Święci Aniołowie

Przyjdźcie zatem, o Święci Aniołowie, przyjdźcie, aby uwielbić wśród nas nieskończoną Dobroć! Przyjdźcie odszukać na ziemi to, czego nie możecie znaleźć w niebie. Tam w niebie nie można praktykować miłosierdzia, ponieważ nie ma tam nieszczęśliwych.

Przyjdźcie więc do nas. Tutaj są wszystkie niedole, to jest ich kraj, to jest miejsce ich narodzin. Wszyscy ludzie są więźniami – zerwijcie ich łańcuchy! Wszyscy ludzie są ślepi – przynieście im trochę pięknego światła, które kontemplujecie! Wszyscy ludzie są zagubieni, oszukani iluzją dóbr zmysłowych. Wy, którzy pijecie w samym źródle rozkoszy czystej i duchowej, przelejcie im kilka kropel tej niebiańskiej wody!

Modlitwy o ochronę
naszego snu

O mój Aniele Stróżu, ochroń mnie we śnie. Oddal ode mnie uciążliwe sny i duchy nocy. Zwiąż wroga mojej duszy, aby nic nie zanieczyszczało mojego ciała. Strzeż mojego ducha otwartego na dotknięcia Ducha Bożego, złącz mnie ze sobą, pouczaj mnie. Ożyw siły mojej duszy i mojego ciała. Obym zasnął i obudził się w cieniu Twoich skrzydeł!

w niebezpieczeństwach

O mój drogi Aniele! O mój książę! O drogi przewodniku mojego życia! Rzucam się w Twoje ramiona, odpoczywam spokojnie w Twojej miłości. Miej litość dla mojej duszy tak samo nieśmiertelnej jak Twoja i zdolnej oglądać Boga tak jak Ty. O mój drogi obrońco, nie opuszczaj mnie pośród niebezpieczeństw, które mnie otaczają ze wszystkich stron. Spraw, abym zwyciężył moich wrogów.

Adoracja

Święci Archaniołowie i Święci Aniołowie, którzy co noc przebywacie we wszystkich kościołach świata, aby ofiarować Wasze hołdy, Wasze uwielbienie i Waszą miłość naszemu Panu, przyłączam się do Waszych serc płonących miłością, chociaż jestem tego niegodny. Kochajcie, piękne i żarliwe duchy, kochajcie za mnie Serce Jezusa. Pragnę, aby każde uderzenie mojego serca podczas snu było aktem miłości do Niego. Przyłączam się do wszystkich świętych dusz moich braci i sióstr, wędrowców na tej ziemi tak jak ja, które tej nocy będą gorliwie adorować i miłować Serce Jezusa.

Za dusze w czyśćcu

O mój dobry Aniele! Pozdrawiam bardzo serdecznie Ciebie i Was wszystkich, drodzy Aniołowie, których podopieczni znajdują się w rozżarzonym węglami czyśćcu. Błagam Was, proście Boski Majestat, aby pozwolił Wam odwiedzić ich za mnie, pocieszyć, wzmocnić i uwolnić. Proszę Was, o niebiańskie duchy, abyście ofiarowali Bogu za nich wszystkie moje dobre uczynki, które spełnię do ostatniej chwili mojego życia. Zjednoczcie je z Waszym duchem czystości i uwielbienia oraz ze świętymi dziełami wszystkich błogosławionych.

Przede wszystkim zjednoczcie ten mały dar z nieskończonymi cierpieniami i zasługami Jezusa, łącząc jeszcze ściślej moje czyny z Jego czynami, z czynami Najświętszej Maryi Panny i chwalebnego św. Józefa. Proście ich, aby uświęcili moją małość swoją wielkością i by zjednoczyli to, co im przedstawię, z ich niepojętym skarbem, aby spłacić długi dusz czyśćcowych, zwłaszcza dusz moich krewnych i przyjaciół.

A wy, drogie dusze, zaraz po wejściu do raju pokłońcie się Bogu, aby Go czcić, błogosławić i kochać za mnie. Wyproście mi, który jestem jeszcze na falach wzburzonego morza, nie wiedząc, czy dotrę do portu zbawienia, radość oglądania was wiecznie w niebie. Amen

Zobacz więcej w książce: „9 wtorków na cześć naszego Anioła Stróża”, Wydawnictwo Esprit

Ten wpis został opublikowany w kategorii Wydarzenia. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

33 odpowiedzi na „Nabożeństwo 9 wtorków do Anioła Stróża – wtorek dziewiąty. Z Maryją Królową Aniołów

  1. wobroniewiary pisze:

    Do codziennego odmawiania

    Boskie Serce Jezusa, ofiaruję Ci przez Niepokalane Serce Najświętszej Maryi Panny wszystkie modlitwy, sprawy, prace i krzyże dnia dzisiejszego jako wynagrodzenie za grzechy moje i całego świata. Łączę je z tymi intencjami w jakich Ty ofiarowałeś się za nas na krzyżu i ofiarujesz się codziennie na ołtarzach całego świata. Ofiaruję Ci je za Kościół katolicki, za Ojca Świętego, a zwłaszcza na intencję miesięczną, oraz na intencję misyjną, jako też na intencje dziś potrzebne. Pragnę też zyskać wszystkie odpusty jakich dostąpić mogę i ofiaruję Ci je za dusze w czyśćcu. Amen

    Do codziennego odmawiania przez niewolników NMP:

    Ja, N…, grzesznik niewierny, odnawiam i zatwierdzam dzisiaj w obliczu Twoim śluby Chrztu Św. Wyrzekam się na zawsze szatana, jego pychy i dzieł jego, a oddaję się całkowicie Jezusowi Chrystusowi, Mądrości wcielonej, by pójść za Nim, niosąc krzyż swój po wszystkie dni życia.
    Bym zaś wierniejszy Mu był, niż dotąd, obieram Cię dziś, Maryjo, w obliczu całego dworu niebieskiego za swą Matkę i Panią. Oddaję Ci i poświęcam jako niewolnik Twój, ciało i duszę swą, dobra wewnętrzne i zewnętrzne, nawet wartość dobrych moich uczynków, zarówno przeszłych, jak obecnych i przyszłych, pozostawiając Ci całkowite i zupełne prawo rozporządzania mną i wszystkim bez wyjątku co do mnie należy, według Twego upodobania, ku większej chwale Boga w czasie i wieczności.

    Módlmy się za siebie nawzajem, przyzywając opieki św. Michała Archanioła

    Święty Michale Archaniele wspomagaj nas w walce a przeciw niegodziwości i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Oby go Bóg pogromić raczył, pokornie o to prosimy, a Ty, Wodzu niebieskich zastępów, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła. Amen!
    Święty Michale Archaniele, który w brzasku swego istnienia wybrałeś Boga i całkowicie oddałeś się spełnianiu Jego świętej woli. Wstaw się za mną do Stwórcy, abym dzisiaj, za Twoim przykładem, na początku nowego dnia, otwierając się na działanie Ducha Świętego, w każdej chwili dawał się Bogu, wypełniając z miłością Jego świętą wolę. Niech razem z Tobą wołam bez ustanku: Któż jak Bóg! Przez Chrystusa Pana naszego. Amen
    Święci Aniołowie i Archaniołowie – BROŃCIE NAS I STRZEŻCIE NAS. AMEN!

    Módlmy się o ochronę dla siebie i swoich bliskich

    „Zanurzam się w Najdroższej Krwi naszego Pana Jezusa Chrystusa. Krwią Jezusa pieczętuję wszystkie miejsca w moim ciele, poprzez które duchy nieczyste weszły, lub starają się to uczynić. Niech spłynie na mnie, Panie, Twoja Najdroższa Krew, niech oczyści mnie z całego zła i z każdego śladu grzechu. Amen!”

    „Panie, niech Twoja Krew spłynie na moją duszę, aby ją wzmocnić i wyzwolić, – na tych wszystkich, którzy dopuszczają się zła, aby udaremnić ich wysiłki i ich nawrócić – a na demona, aby go powalić.”

    Modlitwa na cały rok

    Jezu, Maryjo, Józefie – kocham Was, ratujcie dusze! Święta Rodzino opiekuj się moją rodziną i uproś nam wszystkim pokój na świecie. Amen!
    Matko Boża Niepokalanie poczęta – broń mnie od zemsty złego ducha!

    Modlitwa do św. Józefa pochodząca z 1700 roku

    „Chwalebny Patriarcho, Święty Józefie, w którego mocy jest uczynienie możliwym tego, co niemożliwe, spiesz mi na pomoc w chwilach niepokoju i trudności. Weź pod swoją obronę sytuacje bardzo poważne i trudne, które Ci powierzam, by miały szczęśliwe rozwiązanie. Mój ukochany Ojcze, w Tobie pokładam całą ufność moją. Niech nie mówią, że przyzywałem Ciebie na próżno, a skoro z Jezusem i Maryją możesz wszystko uczynić, ukaż mi, że Twoja dobroć jest tak wielka, jak Twoja moc. Amen”

    Akt oddania Jezusowi, podyktowany mistyczce siostrze
    Marii Natalii Magdolnej z obietnicą 5-ciu łask


    Owe pięć obietnic: „Wbrew pozorom żaden z ich krewnych nie pójdzie do piekła, ponieważ w chwili, gdy ich dusza odłączy się od ciała, otrzymają łaskę doskonałej skruchy. Jeszcze w dniu ofiary wszyscy zmarli członkowie ich rodzin zostaną uwolnieni z czyśćca. W chwili śmierci będę u ich boku i omijając czyściec, zaprowadzę ich dusze przed oblicze Trójcy Przenajświętszej. Ich imiona wyryją się w Sercu Jezusa i w moim Niepokalanym Sercu. Poprzez swoją ofiarę, połączoną z zasługami Chrystusa, uchronią wiele dusz przed wiecznym potępieniem, a wielu innym będą świadczyć dobro aż do końca świata”.

    „Mój słodki Jezu, w obecności trzech Osób Trójcy Przenajświętszej, Twojej Świętej Matki oraz całego dworu niebieskiego, w łączności z intencjami Twojego Przenajświętszego Eucharystycznego Serca i Niepokalanego Serca Maryi, ofiarowuję Ci całe moje życie, wszystkie moje Msze Święte, wszystkie Komunie, dobre uczynki, ofiary i cierpienia. Łączę je z zasługami Twojej drogocennej Krwi oraz śmierci na krzyżu – dla uczczenia Trójcy Przenajświętszej, dla zadośćuczynienia za zniewagi, jakich doznał od nas Bóg, dla jedności Kościoła – naszej świętej Matki, dla księży, dla dobrych powołań kapłańskich, dla wszystkich dusz aż do końca świata. Przyjmij, o Jezu, ofiarę mojego życia i daj mi łaskę, abym wytrwał w tym w pełni wiary aż do śmierci. Amen”.

    MODLITWA DO NASZEJ PANI OD ARKI


    Wszechmogący i Miłosierny Boże, który przez Arkę Noego ocaliłeś rodzaj ludzki przed karzącymi wodami potopu, spraw litościwie, aby Maryja Nasza Matka była dla nas Arką Ocalenia w nadchodzących dniach oczyszczenia świata, uchroniła od zagłady i przeprowadziła do życia w Nowej Erze Panowania Dwóch Najświętszych Serc, przez Chrystusa Pana Naszego. Amen.

    Pani od Arki, Maryjo Matko nasza, Wspomożenie wiernych, módl się za nami!

  2. Malwa pisze:

    Czy ktoś z Was zna sposób na to, żeby złagodzić dolegliwości laryngologiczne związane z częstymi zatokami u dzieci? Zastanawiam się też co może być przyczyną zatok w przypadku dzieci? Czy tylko słaba odporność?

    • Victor pisze:

      Nie mogę się wypowiadać jako lekarz ws zatok, ale przytoczę swój przykład:
      Zawsze odkąd pamiętam chorowałem na zatoki, tzn miałem zapalenie zatok, z ropną wydzieliną. Zaczynało się to zawsze od tzw. kataru siennego.

      Nic nie pomagało. Dosłownie nic. Potem moja żona zaczęła mówić, że zaraziłem ją tym kararem a teraz ma chore zatoki.

      Odkąd zrobiliśmy dietę eliminującą, to … problem zatok minął. Nie ma też uciążliwej chrypki.

      Ja obstawiam tak: zatoki jest to stan zapalny wywołany czynnikami zewnętrznymi. Najczęściej jest to dieta, rzadziej środowisko.

      Wyeliminuj w pierwszej kolejności cukier, który powoduje zmniejszenie odporności i stan zapalny.

      Zmniejsz lub wyeliminuj białą mąkę, zastąp ją kaszami.
      Zmniejsz do minimum mleko i jego przetwory. Mleko to było kiedyś teraz jest to enzymatyczny biały płyn.
      Wyeliminuj kurczaki z diety. To nie są kurczaki tylko związek chemiczny połączeń białkowych za pomocą antybiotyków i innych związków chemicznych.

      Wyeliminować żywność przetworzoną, bo zawsze jest w nich cukier.

      Wiem że trudne. Sam to przechodziłem i przechodzę. Ale chorych zatok niem mam od kilku lat.
      Uściślając jemy kasze (pęczak owsiany, jęczmienny, gryczaną niepaloną, orkiszową, bul gur), warzywa i owoce, strączkowe (bez soi) orzechy, ryby raz dwa razy w tygodniu, mięso tylko ze sprawdzonego pewnego źródła.
      Jak najmniej produktów przetworzonych, soków które nie są sokami.
      Ja mam problem, ponieważ wchodzę do sklepu i nie mam co kupić do jedzenia.
      Ale problemów zdrowotnych też nie mam

      Nie chce nikogo zrazić, ale taką mamy „zdrową” żywność.
      A i zapomnij że wyleczysz dzieci specyfikami z apteki. Najpierw trzeba wyeliminować przyczynę.

      • Alutka pisze:

        @Wiktor Cukier w w czasie chłodów i przeziębień właśnie podnosi odporność, a nie obniża. A jeżeli chodzi o te diety eliminacyjne, to lepiej po prostu mniej jeść niż całkowicie rezygnować.
        Kasze i rośliny strączkowe są ciężkostrawne, obciążające układ pokarmowy i niesmaczne Żcie bez cukru, , słodyczy ciasta bez ziemniaczków, bez mięska, bez odrobiny chlebka i masełka jest G warte.

        • wobroniewiary pisze:

          Alutka – chleb pełnoziarnisty, ziemniaki w mundurkach, czekolada gorzka (85%), masło i oliwa z oliwek oraz mięso (nie boczek i nie golonka) a choćby podudzie drobiowe i kasze (gryczana czy kaszotto z pęcakiem) + warzywa = to jest to. Przetwory mleczne to kefiry i jogurty naturalne.
          Spróbuj raz zrobić taką sałatkę: pomidory + czosnek + oliwa z oliwek i kilka listków bazylii i ewent. oregano – pychota, a oliwa po sałatce to dobra i zdrowa maczanka do chleba

          No i ważne jest, której zasadzie hołdujemy: „jesz, aby żyć czy żyjesz, aby jeść”?

        • Alutka pisze:

          Ewa- wolę jednak swoje metody, bo wszystko już sprawdzałam, i tylko tam. mnie nie zawiodła.
          Pa gorzkiej czekoladzie rozsadza mi piersi, czuję się fatalnie, właśnie niedawno zjadłam na wieczór i rano nie dałam rady wstać, nie poszłam nawet na roraty kropka następnie kefir jogurty, mam po nich zgagę i palenie w ustach oraz biegunkę . Co tam jeszcze… Oliwa z oliwek jest paskudna, niesmaczna i śmierdząca, kiedyś to przerabiałam nigdy więcej jej do ust nie wezmę. A pomidory to ja jadam z cebulką i ze śmietanką, nie śmietaną dla do smażonej wędliny na smalcu, bardzo wzmacnia odporność chłodne dni. Oregano to dodaję do drobnych sałat i jadam ze zwykłym olejem i czosnkiem granulowanym i tak dalej i tak dalej.
          A zachoruj, Ty mi ,po tym Swoim zdrowym jedzeniu .😏

        • Estera pisze:

          Kasze i rośliny strączkowe są ( …. ) niesmaczne ? Alutko rozumiem, że znasz swój organizm i wiesz co Ci służy a co nie. Ale proszę nie generalizuj !!! Rośliny strączkowe mają zbawienne dla kobiecego układu hormonalnego składniki i mnie akurat bardzo smakują, choć mogę je spożywać w małych ilościach i tylko z majerankiem. Za to cukier jest zabójczy . Dla ciebie akurat nie, ale dla bardzo wielu osób już tak.

    • Małgosia pisze:

      W przypadku moich dzieci występuje również alergia, a młodszego syna krzywa przegroda nosa. Ból zatok bywał tak silny, że syn często również wymiotował. Można wykonać wymaz z gardła, aby sprawdzić czy przyczyną nie jest bakteria. Po wielu latach leczenia okazało się, że jest również astma. Aby złagodzić problem z zatokami laryngolog przepisała młodszemu synowi Ectorhin sprey do nosa, wspomaga leczenie leczenie zatok, jest bez recepty i od 2 roku życia. Po przepłukaniu nosa stosuje Pantherin czyli żel nawilżająco łagodzący z Ektoina. Pulmonolog zaleciła natomiast gdy tylko pojawią się katar inhalacje z Nebu doze hialuronoc 2x dziennie, oraz syrop Sambucol odpowiedni do wieku też 2x. Syrop podnosi odporność zawiera owoce bzu czarnego, witaminę C, cynk , kwas foliowy. To wszystko jest bez recepty. Można również wprowadzić witaminę D3. Gdy to nie pomaga niestety trzeba sięgać po antybiotyk. Piszę to jako mama, wiem co znaczą ciągle choroby. Starszy syn miał ciągle chore zatoki, krtań, tchawicę i oskrzela. Młodszy zatoki i zapalenia płuc. Ważna jest dobra diagnoza i mądry lekarz, a najważniejsza modlitwa bez niej nie dałabym rady. Życzę zdrowia dla dzieci, a mamie dużo cierpliwości i pokoju.Otaczam modlitwą.

      • wobroniewiary pisze:

        A co z krzywą przegrodą? Decydujecie się na operację?

        • Estera pisze:

          Mąż miał taka operacje kilka lat temu. Jest bardzo zadowolony z efektów. Katar to u niego rzadkość (a przed operacją miał często) i zdecydowanie lepiej mu się oddycha.

        • Małgosia pisze:

          Laryngolog namawia, pulmonolog odradza. Mąż również ma krzywą przegrodę więc zapewne jest to dziedziczne. Ewo nie będzie operacji, ja bardzo się obawiam.Nie wszystkie kończą się dobrze i trzeba robić kolejny zabieg. Gdyby utrudniało mu to oddychanie to pewnie nie byłoby wyjścia. Póki co nie jest najgorzej. Śpi z zamkniętymi ustami i nie chrapie.

        • wobroniewiary pisze:

          Pytam pod kątem mojej Ani. Dzięki za odpowiedź

        • Kaśka pisze:

          Co do operacji… Rzeczywiście zdarza się, że oparacja jest przeprowadzona źle i problem się pogłębia. Niestety z czasem nos z krzywą przegrodą może funkcjonować coraz gorzej szczególnie, jeśli na to się nałożą katary sienne i zapalenia zatok pojawiające się na przestrzeni lat. Znam osoby które w późniejszym wieku nie są w stanie zasnąć bez kropli do nosa z ksylometazoliną, a na operację już nikt ich nie chce zakwalifikować ze względu na choroby współistniejące.

      • Asia pisze:

        A jak długo, w sensie ile minut powinny trwać inhalacje?

        • Małgosia pisze:

          Syn 5 ml ampułkę dzieli na pół i ok.10 min się inhaluje rano i 10 min wieczorem. Przy Nebu doze stosuje końcówkę przeznaczona do nosa, w przypadku stosowania sterydu używa się maseczki.

      • Asia pisze:

        Dziękuję za informację.

    • Alutka pisze:

      Mój sposób na ustawicznie zatkany nos, związany z zatokami to zamiast trzech czy dwóch kromek chleba, jedna na posiłek. Jeśli zjem więcej, bo coś jest dobre , to znowu zaczyna się problem, zwłaszcza w nocy.
      Miałam też operacje na niby lekko skrzywiona przegrodę, i coś tam jeszcze, ale to mi nie pomogło. Tylko sposób jak wyżej , okazał się skuteczny, niepotrzebnie się nacierpialam, te zmiany opatrunków są dość bolesne, może jestem za delikatna Jak poszłam na kontrolę to druga doktor powiedziała mi, że trudnością w oddychaniu może być inna przyczyna, nie powiedziała mi jaka, ale domyśliłam się, że chodzi o układ pokarmowy. Po wprowadzeniu ograniczeń obrzęk błony śluzowej ustapił . Wczesniej sterydy w sprayu brałam , ale nie pomagały mi , choć lekarz mówił, że potrzeba czasu , nie chciałam się od tego uzależniać jak moja znajoma , że raz zapomniała raz wziąć z domu , to w taki popłoch wpadła jakby o narkotyk chodziło .

    • Kaśka pisze:

      Alergia może być przyczyną problemów z zatokami. Problem bardzo złożony, bo w dzisiejszych czasach obserwujemy jednorazowo wiele alergii u jednej osoby. Najczęstsze alergeny pokarmowe w dzisiejszych czasach to mleko krowie u dzieci, a u dorosłych pszenica. Dodatkowo jeszcze dochodzą alergie krzyżowe, które dają o sobie znać tylko w okresie kontaktu z danym alergenem wziewnym, przykładowo osoba uczulona na pyłki brzozy może mieć reakcję na nektarynkę w okresie kwitnienia brzozy, a zimą na przykład nie. Dodatkowym problemem przy alergiach pokarmowych jest fakt, że objawy pojawiają się powyżej pewnego progu spożycia, a nie jednorazowo. To najczęściej utrudnia samodzielną diagnostykę, bo zwykle szukamy co nas potencjalnie uczula wśród tych produktów, które jemy sporadycznie, a powinniśmy w pierwszej kolejności wytypować te, które jemy najczęściej. Aby się przekonać, czy dany produkt nas uczula należy go wycofać na jakiś czas (2-3 tyg). Wycofywanie wszystkiego co uważamy za niezdrowe nie doprowadzi nas do wiedzy co nas uczula. No i trzeba dużo się dokształcić, żeby omyłkowo nie spożyć alergenu. Przykładowo odstawiając pszenicę nie możemy jeść także kuskusu, kaszy mannej, kaszy bulgur czy płatków orkiszowych.
      Warto zrobić testy skórne, na potwierdzenie swoich podejrzeń, bo czasem można dojść do niewłaściwych wniosków.

    • Krystyna pisze:

      @Malwa – na zatoki bardzo pomaga sok z kwiatu bzu, można też w aptece dostać bez recepty sinupret (krople i tabletki są) dzieciom można podawać od 6 roku życia. Jedno i drugie pomaga.
      Poza tym dieta, bez cukru, bez nabiału i bez białej mąki.

      • Malwa pisze:

        Dziękuję za odpowiedzi. Czyli przyczyną zatok są w duzej mierze alergie i/lub zła dieta.
        Jednak Victor napomknął też coś o środowisku.. Czyli że otoczenie, w jakim człowiek się obraca (w tym przypadku dziecko) też może mieć wpływ na powstanie dolegliwości laryngologicznych, w tym zatok?

        • Małgosia pisze:

          Dokładnie, u nas testy z krwi nie wykazały uczulenia na składniki pokarmowe, natomiast jesteśmy uczuleni na roztocza, pyłki drzew i traw, starszy syn również na pleśnie i sierść zwierząt. Ponieważ jesteśmy po serii zastrzyków odczulajacych jest dużo lepiej. Lekarz pocieszał nas, że w okresie dojrzewania organizm zaczyna coraz lepiej sobie radzić. I tak też się stało.

        • Tymoteusz pisze:

          Malwo, za mało podajesz danych, żeby można było pomóc. Najczęściej winna jest wilgoć w domu (nawet jeśli tylko w łazience) – jak jest widoczna, to dzieci będą miały objawy praktycznie nonstop, ale czasami paradoksalnie za mała wilgotność też (szczególnie nowe domy z gipskartonu i tynki gipsowe + rekuperacja). Na drugim miejscu papierosy (nawet, jak tata pali „tylko” na balkonie), poza tym zakażenia i kolonizacje bakteriami jamy nosowej (klasyka u przedszkolaków) – prosty bezbolesny wymaz z nosa (nawet bez antybiogramu – będzie taniej) i jest duża szansa na znalezienie winowajcy. Bardzo często w takich domach należy zajrzeć pod łóżko i na szafki, jeśli walają się „koty z kurzu”, to problem leży w poczuciu czystości rodzica 🙂
          W końcu u dzieci refluks żołądkowo-przełykowy, a ten z kolei – zgoda – nasila się przy nieprawidłowej diecie dzieci i po wielu lekach (m.in. na alergię 🙂 ).
          Na końcu wymienię alergie, od której wszyscy dzisiaj chcą zaczynać i niesłusznie przestawiają swoje dzieci na restrykcyjne, eliminacyjne diety.
          Na samym końcu – zanieczyszczenie powietrza, ale tylko jako czynnik zaostrzający lub pogarszający leczenie choroby przewlekłej.
          A w życiu najczęściej występuje kilka czynników jednocześnie, co komplikuje jednoznaczną diagnozę.
          To co jest w tym wszystkim najważniejsze – jeśli dziecko jest zdrowe, to dziękujmy Bogu za tak wielki dar, nie wolno o tym zapominać. A jak chore, to modlić się o dobrego doktora.

      • Kaśka pisze:

        Małgosiu, testy z krwi nie są wiarygodne, szczególnie jeśli idzie o alergeny pokarmowe. Trzeba zrobić dla potwierdzenia testy skórne!

        • Małgosia pisze:

          Testy skórne robiliśmy na alergeny wziewne, a z krwi na pokarmowe. Robiliśmy w różnych miejscach w długich odstępach czasu. Mój starszy syn ma już 27 lat. Od ok.16 roku życia przestał chorować. Młodszy ma teraz 16. Nareszcie jest dużo lepiej.

        • Małgosia pisze:

          Kasiu, trudno napisać wszystko w kilku zdaniach. Ja testy z krwi robiłam na własne życzenie, ponieważ lekarze leczący moje dzieci wykluczyli alergię pokarmową. Byli to najlepsi specjaliści na obecne czasy. Sama postarałam się również o wizyty u immunologa w szpitalu specjalistycznym, szukałam przyczyn. Alergolog odczulający moje dzieci powiedział, że to strata czasu i nerwów, niepotrzebnego dodatkowego cierpienia syna. Po kilku latach badań wróciliśmy do punktu wyjścia. Alergolog miał rację.Moje dzieci zaczęły chorować gdy zaczęły chodzić do szkoły. Budynek szkoły był zawilgocony i zagrzybiony. Konserwator nie zgadzał się na remont, ponieważ miał zabytkowe mury. Ponieważ mieszkam w małej wiosce nie miałam możliwości zmienienia szkoły, nie mamy w pobliżu żadnej szkoły. Młodszy syn gdy równiez zaczął chorować postaraliśmy się o nauczanie domowe, wtedy było ok. Po trzech latach podjęliśmy decyzję o powrocie do szkoły i znów wróciły choroby. Teraz syn dojeżdża do szkoły w jedną stronę ok 90 min w różnych warunkach i jest dobrze. Nie pamiętam kiedy ostatni raz miał sterydy. Każde dziecko jest inne, każdy organizm jest inny. Mój młodszy syn od 2 klasy jest ministrantem, a obecnie lektorem. Jedna z mam, która jest lekarzem dziwiła się jak on może chodzić z kadzidłem i nic mu nie jest, gdy większość kaszle i kicha. Na wiele pytań odpowiedź dostaniemy w odpowiednim czasie. Pamiętam również jak pojechaliśmy do Częstochowy modlić się o zdrowie dzieci, nocleg mieliśmy w halach noclegowych przy Klasztorze i syn dostał atak astmy najprawdopodobniej winne były roztocza i wilgoć. na następny rok znów pojechaliśmy, ale nocowaliśmy u sióstr obok Klasztoru i było dobrze, mogliśmy na zmianę przebywać w kaplicy i trwać na modlitwie. Z całego serca pozdrawiam Cię Kasiu i dziękuje za Twoje komentarze.

  3. Victor pisze:

    Ewa bardzo jestem Ci wdzięczny za te 9 wtorków poświęconych ku czci Aniołów Stróżów.
    Przedłużyłaś nadzieję istnienia na dziewięć tygodni i wiarę w zmianę i wysłuchanie próśb wielu osób.
    Czy modlitwy zostaną wysłuchane przez Dobrego Boga zanoszone przez Niepokalane Serce Jego Syna Jezusa?
    Czas pokaże, ale niebawem będą Urodziny Maryi naszej Pani i Królowej Mamusi.
    Kto jak kto, ale Mamusia potrafi zatroszczyć się o swoje dzieci, które w dzień i w nocy wołają do Niej o MIŁOSIERDZIE i POMOC!

    Wklejam krótki film dokumentalny o o. Pio, jak po Mszy Świętej przechodził wśród osób oczekujących na niego….

    Dzisiaj w Kościele mówimy o Świętości Kościoła?
    Czy znacie jakiegoś Świętego, który został wyniesiony na ołtarze, żeby nie objawił mu się Michał Archanioł, Matka Boża, Pan Jezus lub inne osoby Święte?

    Chyba nie można zostać świętym bez wskazówek, umocnienia, wsparcia, wskazania drogi, objawienia się Boga, Maryi lub Aniołów.

    Zawsze jest to łaska…..i PLAN PANA BOGA.

    • Elizeusz pisze:

      W temacie świętych… planów Bożych.
      Pozwolę sobie przytoczyć, ten oto fragment z cz.1 „Bożego Wychowania” Anny (Wydawnictwo WAM, Kraków 1994);
      http://www.objawienia.pl/anna/anna/bw-03.html
      z XI Rozmowy, 10.I.1983r. , O pysze (zob. Ps 19,14; Syr 10,12n.18a)
      To mówi PAN
      … największą z waszych win jest w oczach Moich przywłaszczanie sobie Mojej własności. To właśnie nazywacie pychą.
      Dlatego tak niszczące dla was jest przyoblekanie się pychą, że zaczynacie żyć w kłamstwie. Ono was otacza i wszystko, cokolwiek robicie, robicie źle – bo przypisujecie sobie (por. Pwt 8,10-18.17!). Budujecie fałszywy obraz świata i swojego w nim miejsca. Błędny staje się wasz stosunek do Mnie. Zapominacie, że wszystko, czym jesteście, co robicie i co osiągacie, otrzymaliście z Mojej do was miłości (por. 1Kor 4,7). Jest ona tak wielka, że zezwalam wam na błędy i pomyłki, ale staram się po ojcowsku was naprowadzać na drogę prawdy. Temu służą wasze upadki, krytyka otoczenia, niepowodzenia, a nawet cięższe przypadki, które wam daję jako deskę ratunku.
      Dlatego największym Moim darem jest to, czego tak się boicie: ubóstwo fizyczne, ubóstwo darów, ubóstwo środków. Ono stosunek prawidłowy: synowskiej uległości i zawierzenia Mi czyni czymś prostym i naturalnym. Ono pozwala Mi budować – na synu ufającym Mi – M o j e wielkie p l a n y i ono zawsze prowadziło do prawdziwej świętości.
      Moja miłość do ubogich i cichych jest niezmierna. Oni są najpotężniejszymi filarami Kościoła, oni budują, odnawiają i uświęcają świat. Od Moich uczniów aż do Maksymiliana (Kolbego) przez wszystkie wieki te ukochane dzieci Moje służyły Mi z synowskim oddaniem tak ufnie i wiernie, że mogłem w nich i z nimi zbawiać świat. Bo nigdy żaden z nich, czy to Franciszek (z Asyżu), czy Antoni (Padewski), czy Teresa (z Avila), Katarzyna (Sieneńska), Klara, Joanna (d’Arc), Wincenty (Pallotti), Jan (Bosko), Jan (Vianney), Jan XXIII, mój sługa pierwszy, czy wasi bliscy: Stanisław (Kostka), Albert (Chmielowski), Maksymilian i inni, których nie znacie lub czcicie zbyt mało – nikt z nich nie przypisał sobie tego, co Moje, a co darowane im było. Oni, poznawszy swoją własną słabość, nieumiejętność i niemoc w czynieniu dobra, Mnie wzywali na pomoc, bo serce ich krwawiło nad niedolą świata, a pomóc mu nie potrafili. Wołali Mnie i przybywałem z radością, a przyjęty z wdzięcznością i uwielbieniem – jako jedyny ratunek – pozostawałem. Wtedy dom ich napełniał się Moją mocą, a miłość Moja wylewała się na zewnątrz. Czegokolwiek dokonali kiedykolwiek ś w i ę c i M o i, było Moim dziełem, bo zawsze napełniam bez miary wasze puste dłonie wyciągające się ku Mnie. Jakże bym mógł odmówić pomocy tym, którzy o nią proszą, zawieść ufność i nadzieję ubogich…?
      Słabość przyciąga Moją moc, jak płacz niemowlęcia wzywa matkę. Chciejcie uwierzyć, że jesteście słabi i bezbronni wobec potęgi niewidzialnego świata zła. Zrozumcie, że bez Mojej nieustającej opieki nie przeżylibyście bez grzechu ani sekundy. Słabość jest wasza naturą, uleganie pokusom – stanem naturalnym. Nie macie skali porównawczej: mierzycie swoją wielkość wyższością nad zwierzętami, prymitywnymi plemionami (które są czystsze niż wy), nad ludźmi upośledzonymi umysłowo lub fizycznie, nad każdym, któremu – pozornie – dałem mniej niż wam. Pozornie, gdyż udowodniłem wam, co jest Moim darem największym; ponieważ wiecie też, że żadne upośledzenie nie jest dla Mnie przeszkodą – ale jest nią kłamstwo pychy. …
      (w książce: s.53/54)

  4. Betula pisze:

    Nowenna przed Niepokalanym Poczęciem

    Dzień 8

    • Victor pisze:

      Odnośnie pytań co zrobić w tej czy innej sprawie.
      Lekarstwem jest:
      KORONKA Do Krwawych Łez Matki Bożej
      Tu krótkie moje świadectwo:
      Koronka została przerwana 3 razy ( 25, 26, 07.04) Raz jak rozpakowywałem i dwa razy w ciągu dwóch kolejnych dni. 12.05. Koronka była związana, żona rozwiązywała na modlitwie wieczornej.. Inaczej się nie dało….

      Modlitwa wstępna
      O Jezu, przybity do krzyża! Padamy do Twoich Stóp i składamy Ci w ofierze Krwawe Łzy Tej, która z najwięk­szą miłością współbolała z Tobą, towarzysząc Ci na Twej bolesnej drodze krzyżowej. Spraw, o Dobry Mistrzu, aby­śmy z miłością pojęli wymowę Krwawych Łez Twojej Najświętszej Matki, a pełniąc Twą Świętą Wolę tu na zie­mi, stali się godnymi wielbić Cię i czcić przez całą wiecz­ność w Niebie. Amen.

      Na dużych paciorkach:

      O Jezu, spójrz na Krwawe Łzy Tej, która umiłowała Cię najmocniej tu na ziemi i nadal najgoręcej miłuje Cię w Niebie.

      Na małych paciorkach: (7x)

      O Jezu, wysłuchaj prośby nasze – przez Krwawe Łzy Twojej Najświętszej Matki.

      Na zakończenie:

      (3x) „O Jezu spójrz…”

      Modlitwa

      O Maryjo, Matko Boleści, Matko Litości, Matko Miło­sierdzia! Zjednocz nasze prośby ze swoimi prośbami, aby Twój Boski Syn Jezus, którego wzywamy, wysłuchał na­sze wołanie, a przez przyczynę Twoich Matczynych Krwa­wych Łez, udzielił nam łask, o które Go błagamy i doprowa­dził nas do szczęścia wiecznego. Amen. Twoje Krwawe Łzy, o Matko Bolesna, kruszą moc szata­na! O Jezu, zakuty w kajdany, przez Twoją Boską łagodność uchroń świat przed zagładą! Amen.

      Ja ofiarowałem te Koronki w intencjach Maryi,

      A moja żona za wszystkich Kapłanów, nawrócenie grzeszników, heretyków, popaprańców, nieudaczników, niedowiarków, i pokonanie szatana, żeby się tu nie gapił i nie słyszał. Amen

      —————————————————–

      Koronkę do N.M.P. od Łez podyktował Pan Jezus S. Amalii w Brazylii 8.11.1929 r. Pan Jezus powiedział: „Módl się do Mnie przez Łzy Mojej Matki. O cokolwiek ludzie Mnie będą prosić przez Łzy Mojej Matki, chętnie im tego udzielę. (…) innym razem, do tej siostry przyszła Matka Boża. Trzymając Różaniec (Koronkę) której paciorki lśniły jak słońce i były białe jak śnieg powiedziała; „Oto Różaniec Łez Moich… Syn Mój chce Mnie uczcić w szczególny sposób i z radością udzieli wszelkich łask za przyczyną Moich Łez. Różaniec (Koronka) ten posłuży do nawrócenia wielu grzeszni­ków, a zwłaszcza opętanych przez diabła”. Matka Boża wyraziła życzenie aby w każdej rodzinie i klasztorach, uważano sobie za obowiązek miłości odmawiać „Koronkę do Leź” o 7-mej wieczorem… Stolica Apostolska 15.V. 1934 r zatwierdziła nabożeństwo

      .Koronka ta ma wielką potęgę i moc. 21.IX. 1982 r. płakała Matka Boża krwawymi Łzami w figurze „Róży Duchownej” we włoskiej miejscowości Erbano. Powiedziała: „Odmawiajcie Koronkę do Krwawych Łez! Rozpowszechniajcie ją! Zły duch musi uchodzić z tego miejsca gdzie odmawiana jest ta Koronka.

      Źródło: http://katecheta.narod.ru/koronkarlmb.htm
      ————————————————————-
      http://www.duchprawdy.com

      Pan Jezus powiedział
      „ O cokolwiek ludzie będą mnie prosić przez łzy mojej Matki, tego udzielę im z życzliwością”.

      „Módlcie się do Mnie przez łzy Mojej Matki” – zachęca Pan Jezus. Odmawiającym Koronkę do Krwawych Łez Maryja obiecuje, że pomoże ona „w nawróceniu grzeszników, a zwłaszcza opętanych przez złego ducha”. W czym tkwi piękno i siła tego nabożeństwa?

      Koronkę do Najświętszej Maryi Panny od Łez podyktował s. Amalii Aguirre, współzałożycielce Instytutu Misjonarek Jezusa Ukrzyżowanego w Campinas w Brazylii, sam Pan Jezus. Podczas kolejnych objawień, jakie stały się udziałem zakonnicy, Matka Boża wyraziła życzenie, aby „koronkę do łez” traktować w kategorii „obowiązku miłości”, odmawiając ją – w każdej rodzinie i klasztorze – codziennie o 7.00 wieczorem.

      Praktykujący to nabożeństwo nie mają wątpliwości: modlitwa przez łzy Matki ma moc kruszenia zatwardziałych serc i toruje drogę do życia sakramentami tym wszystkim, którzy pogubili się w meandrach codzienności.

      O cokolwiek prosić Mnie będą…

      Zaistnienie koronki w świadomości wierzących wiąże się z dramatyczną historią, jaka wydarzyła się w rodzinie s. Amalii. 8 listopada 1929 r. zakonnicę odwiedził krewny, którego żona poważnie zachorowała. „Co stanie się z dziećmi?” – pytał ze łzami w oczach. Zasmucona cierpieniem kuzyna i jego rodziny s. A. Aguirre natychmiast udała się przed Najświętszy Sakrament, prosząc pokornie o cud uzdrowienia umierającej żony. Klęcząc przed tabernakulum, postanowiła ofiarować własne życie za życie matki rodziny. „Co chcesz, abym czyniła?” – pytała Jezusa.

      „Jeśli chcesz otrzymać tę łaskę, proś Mnie ze względu na łzy Mojej Matki” – odpowiedział Zbawiciel. I podyktował jej słowa: „O Jezu, spójrz na krwawe łzy Tej, która umiłowała Cię najmocniej tu, na ziemi, i nadal najgoręcej miłuje Cię w niebie”. „Módlcie się do Mnie przez łzy Mojej Matki” – zachęcał, obiecując: „O cokolwiek ludzie Mnie będą prosić przez łzy Mojej Matki, chętnie im tego udzielę”.

      Twoje łzy skruszyły królestwo zła

      Drugą wizję dotyczącą praktykowania Koronki do Krwawych Łez Maryi s. Amalia miała 8 marca 1930 r. Adorując w kaplicy Najświętszy Sakrament, zakonnica poczuła, jak unosi się nad ziemią. Ukazała się jej Matka Boża. „Zobaczyłam kobietę nieopisanej urody. Była ubrana w szaty purpurowe, niebieski płaszcz i biały welon. Przybliżyła się do mnie z uśmiechem, trzymając w ręku różaniec, który nazwała «corona». Jego perły jaśniały jak słońce i były białe jak śnieg” – opisywała. Następnie Maryja wyjaśniła zakonnicy znaczenie niebieskiego płaszcza, jakim była okryta, purpurowej tuniki i białego welonu… Płaszcz – jak tłumaczyła – przypomina o niebie, tj. wiecznym szczęściu, do którego powołany jest każdy człowiek. „Kiedy czujesz się zmęczona trudami i nosisz krzyż swoich cierpień, [wyobrażenie nieba] daje odwagę duszy i pokój sercu, abyś kontynuowała tę walkę do końca!”. Purpurowa tunika uosabia łzy wywołane bólem Matki współodczuwającej z cierpiącym, bitym barbarzyńsko Jej Synem. Biały welon oznacza czystość Tej, która jest „białym kwiatem” Trójcy Świętej. Oczy Maryi skierowane w dół przypominają natomiast o współczuciu dla ludzkości. „Moje oczy będą zawsze kierowane w stronę smutków i ucisków, gdy prosisz Mojego Syna przez łzy, które wylewam” – dodała.

      O trzymanym w ręku różańcu Matka Boża powiedziała: „korona łez”. „Będąc tu przy Mnie, widząc tę koronkę w Moich rękach, pamiętaj, że oznacza ona miłosierdzie, miłość i ból… Ta koronka z moich błogosławionych łez mówi ci o tym, że Matka cię kocha. Wykorzystaj ten dar, modląc się z ufnością i miłością” – poleciła s. Amalii. „Mój Syn chce Mnie uczcić w szczególny sposób i z radością udzieli wszelkich łask za przyczyną Moich łez. Korona ta posłuży w nawróceniu wielu grzeszników, a zwłaszcza opętanych przez złego ducha” – mówiła Maryja.

      Miesiąc później miała miejsce trzecia wizja – tym razem związana ze specjalnym medalikiem poświęconym krwawym łzom Matki Bożej. Na awersie znajdował się wizerunek Maryi, odpowiadający wcześniejszemu objawieniu, z napisem: „O najboleściwsza Dziewico, Twoje łzy skruszyły królestwo zła”, zaś na rewersie – Jezusa ubiczowanego, jaki znamy z obrazu „Ecce Homo” z podpisem: „Przez Twoją Boską łagodność, o Jezu, uratuj świat od błędu, który mu zagraża”.

      Pilne, aby zdobyć serce Boga

      Nieocenione zasługi na polu propagowania nabożeństwa za przyczyną krwawych łez Maryi miał biskup Campinas Francisco Campos Barreto. Podczas licznych duszpasterskich podróży hierarcha szerzył kult Matki Bożej, zachęcając wiernych do noszenia medalika i dziewięciodniowej modlitwy koronką. W ślad za wieścią o nowennie – „desce ratunku” szły świadectwa licznych nawróceń i uzdrowień. Wzrastała też liczba osób przyjmujących sakramenty święte, a przy tym dostrzegających w swoim życiu oznaki Bożego błogosławieństwa. „Niezliczone łaski zostały otrzymane przez odmawianie różańca na cześć łez naszej drogiej Matki Bożej” – pisał biskup już w 1934 r., za pewnik podając, iż „Zbawiciel w szczególny sposób wynagradza szacunek dla boleści Jego Najświętszej Matki, które same są przyczyną Jej łez”. Informacje o dobrodziejstwach, jakich nie szczędziło niebo pokładającym ufność we wstawiennictwo Maryi, napływały także – co odnotował brazylijski hierarcha – z europejskich krajów: Niemiec, Holandii czy Belgii. „Ci, którzy modlili się na «różańcu» do łez Najświętszej Maryi Panny przez dziewięć dni, otrzymywali sakramenty święte i wykonywali dzieła miłosierdzia. Od wierzących dowiadujemy się, że odmawianie tego «różańca» stało się dla nich drogim zwyczajem. Z tego powodu codziennie modlą się i wypraszają łaski dla siebie i innych. Proszą o nawrócenie grzeszników, heretyków i ateistów. Uzyskują łaski dla kapłanów i misjonarzy. Proszą też o uwolnienie biednych dusz cierpiących w czyśćcu” – relacjonował.

      Zachęcając wiernych do praktykowania nabożeństwa, zwłaszcza w chwilach smutku i cierpienia, bp F. Barreto nie miał wątpliwości: „Błogosławione łzy Matki Jezusa są szczególnie silne, aby zdobyć serce Boga”.

      W tym samym roku biskup Campinas zatwierdził koronkę i medalik. 15 maja 1934 r. nabożeństwo do krwawych łez Matki Bożej zatwierdziła także Stolica Apostolska.

      Nie masz innego wyjścia

      W książce „Ostatnie wołanie Maryi” ks. Piotr Glas dla rodziców zatroskanych o przyszłość swoich dzieci, w obliczu czyhających na nie licznych duchowych zagrożeń, ma jedną radę: „Bierz, matko, różaniec do ręki i módl się. Będziesz widzieć, jak dziecko upada, jak robi różne głupoty, ale mimo to ufaj i módl się! Nie masz innego wyjścia”. O Koronce do Krwawych Łez Maryi kapłan mówi, że łączy ona łzy matek płaczących nad swoimi dziećmi ze łzami Matki Bożej. „Korona ta ma wielką moc kruszenia potęgi naszego przeciwnika – diabła” – przypomina ks. P. Glas. Nawiązuje też do pamiętnego wydarzenia, jakie miało miejsce 21 listopada 1982 r., kiedy to Matka Boża płakała krwawymi łzami w figurze Róży Duchownej we włoskiej miejscowości Erbano. Powiedziała wówczas: „Odmawiajcie Koronkę do Krwawych Łez! Rozpowszechniajcie ją! Zły duch musi uchodzić z tego miejsca, gdzie odmawiana jest ta koronka”.

  5. Alutka pisze:

    https://zywienie.abczdrowie.pl/analizy-trwaly-30-lat-obalili-glowna-przyczyne-cukrzycy

    Wieloletnie badania i analizy wykazały, że u 39% osób, które stosowały dietę niskowęglowodanową i nie spożywały
    produktów z pełnego przemiału wzrasta ryzyko zachorowania na cukrzycę typu 2.
    Jeszcze, jeżeli chodzi o zachorowanie na cukrzycę typu drugiego: taki jeden, dał świadectwo w komentarzach , że związek spożywania cukru z zachorowanym na cukrzycę to ściema, ponieważ on od dzieciństwa nie lubił słodkich rzeczy i nie słodził, a mimo to na starsze lata zachorował na cukrzycę. Tyle w w temacie.
    Może przesadzał z chlebem, bułkami, i makaronem, albo za bardzo się głodził, tego nie wiem.

    • Victor pisze:

      Nie znam tych badań. Proszę o link. Odnośnie cukru oraz innych produktów które powodują insulinooporność, podwyższoną insulinę.
      Cukry proste, tzw. rafinowane ( nie wyczerpuje tzw. cukrów prostych) są największym niebezpieczeństwem dla organizmu.
      Istnieje tzw. Pojęcie Indeks Glikemiczny.

      Cukry są wskazane, ale złożone. Które nie powodują nagłego skoku insuliny.
      Ten temat jest bardzo złożony.
      Dodam że produkty mleczne w dużych ilościach też powodują tzw. indeks insulinowy, był wysoki i wynosi 148.
      Indeks Glikemiczny był niski wynosił 41 w skali 1-100, przy produktach mleczarskich.
      Cambridge University Press 2005
      Bardzo ważne są też połączenia: najgorsze to tłuszcze plus cukier.
      To jest olbrzymia wiedza i w jednym poście trudno ją zmieścić.

      • Victor pisze:

        Tak wiem jest link, ale czy te badania mówią o stylu życia badanych, czy się ruszają?
        I wiele wiele innych, min. Jest tam takie zdanie
        „Badacze podkreślili jednak, że kluczowa jest jakość spożywanych węglowodanów, białka i tłuszczów, a nie ich ilość. Niezwykle ważne jest także komponowanie jadłospisu bogatego w błonnik. Znacznie opóźnia on uwalnianie glukozy do krwioobiegu, co zmniejsza poziom cukru we krwi.” .
        Chodzi mi o to że cukier prosty generalnie jest szkodliwy…..patrz kampania NFZ

  6. wobroniewiary pisze:

    Historia małego osiołka, który osamotniony, porzucony przez bliskich, znalazł dom w rodzinie Maryi i Józefa…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s