Oświadczenie Komisji Nauki Wiary Episkopatu w sprawie ks. Dominika Chmielewskiego i wspólnoty Wojowników Maryi

Wojownicy Maryi, zgromadzenie kilku tysięcy mężczyzn jest niewątpliwie fenomenem duszpasterskim, zasługującym na uznanie, niemniej jednak nauczanie ks. Dominika Chmielewskiego wymaga korekty – informuje Komisja Nauki Wiary KEP w oświadczeniu przekazanym KAI. Z dokumentu dowiadujemy się, że „ks. Dominik Chmielewski działający w porozumieniu ze swoją władzą zakonną, pragnie być wierny nauce Kościoła i zastosuje się do krytycznych uwag, zawartych we wspomnianej opinii teologicznej”

Oto pełna treść komunikatu:
Komunikat Komisji Nauki Wiary Konferencji Episkopatu Polski

W dniu 15 listopada 2022 miało miejsce w Częstochowie spotkanie w sprawie nauczania salezjanina ks. Dominika Chmielewskiego, założyciela i opiekuna duchownego męskiej wspólnoty Wojowników Maryi. W spotkaniu uczestniczyli ze strony Komisji Nauki Wiary abp Stanisław Budzik, metropolita lubelski i ks. prof. Marek Chmielewski, przewodniczący grupy teologów, która przygotowała opinię teologiczną nt. działalności i nauczania ks. Dominika Chmielewskiego, a ze strony wspólnoty Wojowników Maryi ks. inspektor Tadeusz Itrych SDB, bezpośredni przełożony ks. Dominika Chmielewskiego oraz bp bydgoski Krzysztof Włodarczyk, będący członkiem wspólnoty Wojowników Maryi.

Obie strony przyznały, że zgromadzenie kilku tysięcy mężczyzn jest niewątpliwie fenomenem duszpasterskim, zasługującym na uznanie, niemniej jednak nauczanie ks. Dominika Chmielewskiego wymaga korekty. Ks. Inspektor Itrych zapewnił, że założyciel Wojowników Maryi, działający w porozumieniu ze swoją władzą zakonną, pragnie być wierny nauce Kościoła i zastosuje się do krytycznych uwag, zawartych we wspomnianej opinii teologicznej. Ks. Inspektor poinformował, że przygotowywana jest nowa wersja statutu, która zostanie przesłana do zatwierdzenia przez Radę Prawną Konferencji Episkopatu Polski. Ks. bp Krzysztof Włodarczyk wyraził gotowość troski o zgodne z nauczaniem Kościoła prowadzenie formacji członków wspólnoty. Zaproponowano także, aby w każdej diecezji, w której działają Wojownicy Maryi, ustanowić asystenta kościelnego, który będzie opiekunem duchowym wspólnoty.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

58 odpowiedzi na „Oświadczenie Komisji Nauki Wiary Episkopatu w sprawie ks. Dominika Chmielewskiego i wspólnoty Wojowników Maryi

  1. wobroniewiary pisze:

    Do codziennego odmawiania

    Boskie Serce Jezusa, ofiaruję Ci przez Niepokalane Serce Najświętszej Maryi Panny wszystkie modlitwy, sprawy, prace i krzyże dnia dzisiejszego jako wynagrodzenie za grzechy moje i całego świata. Łączę je z tymi intencjami w jakich Ty ofiarowałeś się za nas na krzyżu i ofiarujesz się codziennie na ołtarzach całego świata. Ofiaruję Ci je za Kościół katolicki, za Ojca Świętego, a zwłaszcza na intencję miesięczną, oraz na intencję misyjną, jako też na intencje dziś potrzebne. Pragnę też zyskać wszystkie odpusty jakich dostąpić mogę i ofiaruję Ci je za dusze w czyśćcu. Amen

    Do codziennego odmawiania przez niewolników NMP:

    Ja, N…, grzesznik niewierny, odnawiam i zatwierdzam dzisiaj w obliczu Twoim śluby Chrztu Św. Wyrzekam się na zawsze szatana, jego pychy i dzieł jego, a oddaję się całkowicie Jezusowi Chrystusowi, Mądrości wcielonej, by pójść za Nim, niosąc krzyż swój po wszystkie dni życia.
    Bym zaś wierniejszy Mu był, niż dotąd, obieram Cię dziś, Maryjo, w obliczu całego dworu niebieskiego za swą Matkę i Panią. Oddaję Ci i poświęcam jako niewolnik Twój, ciało i duszę swą, dobra wewnętrzne i zewnętrzne, nawet wartość dobrych moich uczynków, zarówno przeszłych, jak obecnych i przyszłych, pozostawiając Ci całkowite i zupełne prawo rozporządzania mną i wszystkim bez wyjątku co do mnie należy, według Twego upodobania, ku większej chwale Boga w czasie i wieczności.

    Módlmy się za siebie nawzajem, przyzywając opieki św. Michała Archanioła

    Święty Michale Archaniele wspomagaj nas w walce a przeciw niegodziwości i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Oby go Bóg pogromić raczył, pokornie o to prosimy, a Ty, Wodzu niebieskich zastępów, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła. Amen!
    Święty Michale Archaniele, który w brzasku swego istnienia wybrałeś Boga i całkowicie oddałeś się spełnianiu Jego świętej woli. Wstaw się za mną do Stwórcy, abym dzisiaj, za Twoim przykładem, na początku nowego dnia, otwierając się na działanie Ducha Świętego, w każdej chwili dawał się Bogu, wypełniając z miłością Jego świętą wolę. Niech razem z Tobą wołam bez ustanku: Któż jak Bóg! Przez Chrystusa Pana naszego. Amen
    Święci Aniołowie i Archaniołowie – BROŃCIE NAS I STRZEŻCIE NAS. AMEN!

    Módlmy się o ochronę dla siebie i swoich bliskich

    „Zanurzam się w Najdroższej Krwi naszego Pana Jezusa Chrystusa. Krwią Jezusa pieczętuję wszystkie miejsca w moim ciele, poprzez które duchy nieczyste weszły, lub starają się to uczynić. Niech spłynie na mnie, Panie, Twoja Najdroższa Krew, niech oczyści mnie z całego zła i z każdego śladu grzechu. Amen!”

    „Panie, niech Twoja Krew spłynie na moją duszę, aby ją wzmocnić i wyzwolić, – na tych wszystkich, którzy dopuszczają się zła, aby udaremnić ich wysiłki i ich nawrócić – a na demona, aby go powalić.”

    Modlitwa na cały rok

    Jezu, Maryjo, Józefie – kocham Was, ratujcie dusze! Święta Rodzino opiekuj się moją rodziną i uproś nam wszystkim pokój na świecie. Amen!
    Matko Boża Niepokalanie poczęta – broń mnie od zemsty złego ducha!

    MODLITWA DO NASZEJ PANI OD ARKI

    Wszechmogący i Miłosierny Boże, który przez Arkę Noego ocaliłeś rodzaj ludzki przed karzącymi wodami potopu, spraw litościwie, aby Maryja Nasza Matka była dla nas Arką Ocalenia w nadchodzących dniach oczyszczenia świata, uchroniła od zagłady i przeprowadziła do życia w Nowej Erze Panowania Dwóch Najświętszych Serc, przez Chrystusa Pana Naszego. Amen.

    Pani od Arki, Maryjo Matko nasza, Wspomożenie wiernych, módl się za nami!

    Modlitwa do św. Józefa pochodząca z 1700 roku

    „Chwalebny Patriarcho, Święty Józefie, w którego mocy jest uczynienie możliwym tego, co niemożliwe, spiesz mi na pomoc w chwilach niepokoju i trudności. Weź pod swoją obronę sytuacje bardzo poważne i trudne, które Ci powierzam, by miały szczęśliwe rozwiązanie. Mój ukochany Ojcze, w Tobie pokładam całą ufność moją. Niech nie mówią, że przyzywałem Ciebie na próżno, a skoro z Jezusem i Maryją możesz wszystko uczynić, ukaż mi, że Twoja dobroć jest tak wielka, jak Twoja moc. Amen”

    Akt oddania Jezusowi, podyktowany mistyczce siostrze
    Marii Natalii Magdolnej z obietnicą 5-ciu łask


    Owe pięć obietnic: „Wbrew pozorom żaden z ich krewnych nie pójdzie do piekła, ponieważ w chwili, gdy ich dusza odłączy się od ciała, otrzymają łaskę doskonałej skruchy. Jeszcze w dniu ofiary wszyscy zmarli członkowie ich rodzin zostaną uwolnieni z czyśćca. W chwili śmierci będę u ich boku i omijając czyściec, zaprowadzę ich dusze przed oblicze Trójcy Przenajświętszej. Ich imiona wyryją się w Sercu Jezusa i w moim Niepokalanym Sercu. Poprzez swoją ofiarę, połączoną z zasługami Chrystusa, uchronią wiele dusz przed wiecznym potępieniem, a wielu innym będą świadczyć dobro aż do końca świata”.

    „Mój słodki Jezu, w obecności trzech Osób Trójcy Przenajświętszej, Twojej Świętej Matki oraz całego dworu niebieskiego, w łączności z intencjami Twojego Przenajświętszego Eucharystycznego Serca i Niepokalanego Serca Maryi, ofiarowuję Ci całe moje życie, wszystkie moje Msze Święte, wszystkie Komunie, dobre uczynki, ofiary i cierpienia. Łączę je z zasługami Twojej drogocennej krwi oraz śmierci na krzyżu – dla uczczenia Trójcy Przenajświętszej, dla zadośćuczynienia za zniewagi, jakich doznał od nas Bóg, dla jedności Kościoła, naszej świętej Matki, dla księży, dla dobrych powołań kapłańskich, dla wszystkich dusz aż do końca świata. Przyjmij, o Jezu, ofiarę mojego życia i daj mi łaskę, abym wytrwał w tym w pełni wiary aż do śmierci. Amen”.

  2. Victor pisze:

    Dokument mówi jedynie o tym, że rozmawiają, dyskutują i… o pokorze ks. Dominika.
    Nie mówi o niesamowitych naciskach, nieformalnych, nieoficjalnych.
    Mówi, że są atakujący i są broniący. Kto wygra?

    Oby nie skończyło się to jak dawniej z o. Pio, Ks. Dolindo Ruotolo.
    Obecnie, o. Pelanowskim, Ks. Pawełem Murzińskim, ks. Adamem Skwarczyńskim, ks. Stanisławem Małkowskim i wielu innych mniej znanych i bardzo lubianych.

    Choć grono zacne to nie o to chodzi.
    Oj bolą, bolą te tysiące różańców odmawianych przez mężczyzn.

    Ile to już inicjatyw w naszym kraju zostało zaoranych no bo coś tam, coś tam cytując klasyka…
    Chociażby należało by wspomnieć organizatorów Wielkiej Pokuty, Różańca do granic, Polski pod Krzyżem….

    Konkludując:
    Jak długo Mojżesz trzymał ręce w górze to Wojownicy Maryi mieli przewagę…

    • wobroniewiary pisze:

      Wiem mamy Kościół i jest też masoneria i Antykościół. Ale wiem też, że „bramy piekielne Go nie przemogą” i jak wszystko oddać Maryi – to Ona się tym zajmie
      I zajęła, wzięła do wojowników biskupa i to … trochę związało ręce niektórym chętnym utopić x Dominika

      • Maggie pisze:

        Skoro we Vatykanie kobieta – aborcjonistka, jest „dokooptowana” nawet jako opiniodawca w sprawach wiary … to się dziwić, że wpływy budowniczych z kielniami i w fartuszkach sięgają teraz tam, gdzie Armia Maryji z młodych i uzbrojonych w Różańce, staje im przeszkodą na drodze murarskiej.
        Chyba trzeba będzie kolejnej NP, i może przy obecnie odmawianej obejmijmy opieką i ten aspekt oraz ochronę Bożych Kapłanów.

        • Ewa pisze:

          To prawda. Solą w oku jest świętość ks.Dominika. Za bardzo dziś odstaje w swojej wierności Kościołowi od wielu, wielu innych kapłanów, szczególnie tych na szczycie.

      • Bożena pisze:

        Coś na duchową odtrutkę i umocnienie.
        Koronka Miłości podyktowana Słudze Bożej siostrze Robercie Babiak.
        https://www.youtube.com/watch?v=IfDcVwNKhm4

      • Lucija pisze:

        Maryja zrobiła kuku przeciwnikom biskupem Włodarczykiem. Mamusia jest świetnym strategiem!

      • Kazik Zapolski pisze:

  3. Małgorzata pisze:

    (J 15,20) „Pamiętajcie na słowo, które do was powiedziałem: „Sługa nie jest większy od swego pana”. Jeżeli Mnie prześladowali, to i was będą prześladować.”

    • Elizeusz pisze:

      Owszem, ale ja bym też w tej sprawie przytoczył te, oto słowa Pana Jezusa, zapisane w Ewangelii Janowej:
      „2 nadchodzi godzina, w której każdy, kto was zabije, będzie sądził, że oddaje cześć Bogu. 3 Będą tak czynić, bo nie poznali ani Ojca, ani Mnie”. (J 16,2n)

    • Bożena pisze:

      ” I rozgniewał się Smok na Niewiastę,
      i odszedł rozpocząć walkę z resztą jej potomstwa,
      z tymi, co strzegą przykazań Boga
      i mają świadectwo Jezusa.
      I stanął na piasku [nad brzegiem] morza.” Ap12, 17-18
      Moją uwagę zwróciły słowa, ze Smok stanął na piasku – od razu kojarzy się z domem bez fundamentów zbudowanym na piasku, więc wszystko, co chce stworzyć szatan posługując się swoimi niewolnikami ma pozory siły i rozsypie się w proch. Tych, którzy atakują dzieła Pana i wiernych synów Jego Matki Pan poniży jak miasto niedostępne, sprawi, że w proch runą. Mam tylko nadzieję, że ten ich wielki upadek sprawi, że się opamiętają i nawrócą.

      • jacek pisze:

        Piasek to ludzie. Abraham usłyszał że będzie miał dzieci jak piasku.
        To coś stoi i depcze po głowach ludzi i uciska ich…

  4. wobroniewiary pisze:

    OŚWIADCZENIE RADY KOORDYNATORÓW RUCHU WOJOWNIKÓW MARYI

    Pojawia się wiele pytań w kontekście oświadczenia Komisji Nauki Wiary Episkopatu dotyczących ks. Dominika Chmielewskiego i Wojowników Maryi, dlatego przypominamy, że ksiądz Dominik Chmielewski SDB od początku wyrażał gotowość do dialogu i wyjaśnienia niektórych – źle zrozumianych – aspektów swojego nauczania. W swojej odpowiedzi obszernie odniósł się do zarzutów i wskazał, w których obszarach duszpasterstwa i przepowiadania dokona doprecyzowania sformułowań albo odpowiedniej korekty.
    Poniższe oświadczenie Komisji Nauki Wiary Episkopatu pokazuje jak bezpodstawne i kuriozalne były oskarżenia o tworzenie nowej sekty i porównywanie księdza Dominika Chmielewskiego do samowolnego guru.
    We wszystkich diecezjach w Polsce, w których działa nasz Ruch, mamy błogosławieństwo biskupa miejsca dla naszej działalności. Ściśle współpracujemy z biskupami poszczególnych diecezji i z kapłanami, którzy w danej diecezji zostali ustanowieni asystentami kościelnymi odpowiedzialnymi za nasz Ruch.

  5. aga pisze:

    „Prawdziwi uczniowie Jezusa są solą ziemi. Jest ich mało, a jednak mają przeogromny wpływ. „Mała trzódka”, jak nazywa ich Jezus, przenika cały świat. Jednak sól może utracić swój smak. Jeżeli uczniowie Jezusa stracą miłość do swojego Mistrza, jeżeli będą uczniami w rejestrze, a nie w sercu, to ich wpływ na świat będzie znikomy. Jednym z grzechów współczesnych uczniów i uczennic Jezusa jest grzech spokojnego życia. Ulegamy wygodzie, kompromisom, fałszywemu zadowoleniu czy złudnemu spokojowi. Jest to życie chrześcijańskie bez soli, bez smaku. Niczego nie mówi. Nikomu nie przeszkadza. Jest bojaźliwe, raczej uspokajające niż prowokujące. Oparte na ludzkich kalkulacjach i układach. Tymczasem chrześcijanin nie może być „nieszkodliwy”. (A. Pronzato).
    Dla mnie ks. Dominik jest właśnie taką solą i światełkiem, który swą gorliwością pociąga tłumy do intymnej relacji z Jezusem i Maryją o czym niejednokrotnie naucza. Dla innych zaś może ten sam kapłan być solą, ale w oku …
    PROROCTWO: https://www.youtube.com/watch?v=rhKtvi3N7Uw

  6. wobroniewiary pisze:

    Dozwalanie, aby wierni zbytnio skupiali się na osobie kapłana, zamiast na Chrystusie i nie pociąganie ich do należnego szacunku wobec Najświętszego Sakramentu ‒ za takie przewiny cierpią w czyśćcu kapłani, nawet ci, których uważamy za prawie świętych…
    _______
    Ks. Dolindo Ruotolo pojawił się po śmierci u pewnej kobiety, którą znał za życia i powiedział jej, że dostał pozwolenie, aby do niej przyjść i powiedzieć, co się stało z nim po śmierci. Przyznał się, że mimo całego naszego wyobrażenia o jego świętości, nie dostał się od razu do Nieba, tylko także on musiał przejść czyściec. Między innym ks. Dolindo powiedział:
    „Wszechmogący Bóg, najsprawiedliwszy i najlepszy, pozwolił aby dusza moja jeszcze przez trzy dni pozostała na ziemi u stóp Tabernakulum. W ten sposób mogłem wynagrodzić za wszystkie uchybienia, jakie miały miejsce z powodu zbytniej koncentracji tłumnie gromadzących się ludzi na mojej osobie w świątyni Boga. Fakt, że pozostawałem przez trzy dni u stóp Tabernakulum, nie oznacza, że byłem ogołocony ze świętości, którą nieskończenie dobry Bóg zechciał mi udzielić. W chwili mojego przejścia na drugi świat, zrozumiałem w Bożym świetle, iż potrzeba abym podjął akt całkowitego wynagrodzenia za wszystkie te dusze, które przez wiele lat nie oddawały należnego szacunku Najświętszemu Sakramentowi z powodu mojej osoby”.
    _______
    Fot. VICONA (Kościół p.w. Matki Bożej Niepokalanej z Lourdes i św. Józefa w Neapolu, gdzie znajduje się grób o. Dolindo)
    Źródło: https://youtu.be/bEfN7Y14o_M

    • Malwa pisze:

      Ks. Dolindo? Myślałam, że to dotyczyło św. Ojca Pio, że przez 3 dni był w czyśćcu. Może kiedyś źle doczytałam..

    • Bożena pisze:

      W Apokalipsie św. Jana jest takie zdanie: „A kiedy ujrzał Smok, że został strącony na ziemię, począł ścigać Niewiastę, która porodziła Mężczyznę.”Ap 12, 13. Wiadomo,że chodzi tu w pierwszej kolejności o Jezusa, ale kiedy dziś rano rozważałam 12 rozdział, jasno zrozumiałam , że tu Słowo mówi też o Wojownikach Maryi. Każdy z nich jest Jej synem oddanym Jej całkowicie. Słuchając świadectw Wojowników widać jak na dłoni jak Maryja rodzi ich dla Boga, formuje i przemienia w nadprzyrodzony sposób. Na tej stronie na przykład kilka razy Kasia dzieliła się tym, jak Maryja przemienia jej męża odkąd formuje się w Wojownikach, jak zmienia się ich małżeństwo. Ks. Dominik i Wojownicy są w centrum wojny wydanej przez Smoka i ten 12 rozdział Apokalipsy mówi także o nich. Nie można tylko zapominać nawet na chwilę kto w tej walce JUŻ JEST ZWYCIĘZCĄ! I jeszcze jedno. Na pewno ks. Dominik nie przyciąga celowo ludzi do siebie, nie kreuje się na jakiegoś celebrytę. To ludzie szukają cudowności i przez to ściągają problemy i często prześladowanie jak było w przypadku św. ojca Pio. Widzę podobieństwo między K. Dominikiem a ks. Dolindo. Obaj do szaleństwa ukochali Maryję. Księdzu Dolindo zarzucano, że wyjaśnia Pismo Św. językiem zbyt prostym, obrazowym, a on starał się naśladować nauczającego Jezusa. Nie mogli tego znieść uczeni teologowie. Pod adresem ks. Dominika słychać podobne zarzuty. A czy znajdzie się choć jedna osoba, która nawróciła się słuchając listów i komunikatów naszego episkopatu, albo kazań arcybiskupa Budzika?

  7. Elizeusz pisze:

    Wojownicy Maryi.
    … Obie strony przyznały, że zgromadzenie kilku tysięcy mężczyzn jest niewątpliwie fenomenem duszpasterskim, zasługującym na uznanie, niemniej jednak nauczanie ks. Dominika Chmielewskiego (a to kapłan bardzo oddany Maryi – dop. mój) wymaga korekty….
    No dobra. Rzecz ma się chyba podobnie, jak z Kapłańskim Ruchem Maryjnym.
    Zobaczmy co, Matka Boża mówiła ntt.:
    http://www.objawienia.pl/gobbi/gobbi-1977.htm
    Z Orędzia nr 138 {29.10.1977} zat. „Wątpliwości i niepewność”:
    „Nie dajcie się zaskoczyć, synowie najmilsi, bo Mój przeciwnik usiłuje wszelkimi sposobami przeszkodzić Mojemu Dziełu.
    Jego ulubionym orężem jest podsuwanie wątpliwości i niepewności dotyczących tego, czego dokonuję obecnie w Kościele. Próbuje on uzasadnić słuszność tych wątpliwości racjami, które z pozoru wydają się mocne i słuszne. Prowadzi w ten sposób do zajmowania krytycznej postawy wobec wszystkiego, co wam mówię – zanim się jeszcze przyjmie i zrozumie Moje słowa.
    Zdarza się wam słyszeć z ust waszych braci – odznaczających się wysokim wykształceniem, niekiedy nawet ekspertów i znawców nauk teologicznych – że odrzucają to, co do was mówię. Czynią tak, ponieważ każde Moje słowo przepuszczają przez filtr własnego umysłu, przepełnionego już bogactwem swych poglądów (por. 1Kor8,2). Dlatego też napotykają na trudności nie do pokonania w tych zdaniach, które prostym i małym wydają się bardzo jasne.
    Moje słowa mogą zrozumieć i przyjąć jedynie ci, którzy mają umysł pokorny i otwarty, którzy mają serca proste, a spojrzenie jasne i czyste. Kiedy Mama mówi do Swych małych dzieci, one Jej słuchają. Jeśli Ją kochają, czynią wszystko, co mówi, i dzięki temu doskonali się ich poznanie i życie.
    Nie mogą być Jej dziećmi ci, którzy – jeszcze przed wysłuchaniem Jej – już Ją krytykują; ci, którzy odrzucają Jej słowa, zamiast nimi żyć. U takich nie doskonali się ani mądrość, ani życie, nawet jeśli wzrasta ich wiedza. (…)

    • Maggie pisze:

      Niestety, pojawiają się nawet! wśród hierarchów, reformatorzy… nowelizujący Słowo Boże, i dlatego atakują wiernych Tradycji. Św.Paweł wygłosił w tej sprawie znamienne słowa … „że jeśli nawet któryś z nas głosiłby inną Ewangelię niż … to…”. Nie jesteśmy sędziami, więc Módlmy się, chroniąc pod płaszczem Maryji. Wszak Szaweł stał się Pawłem. Pan Bóg zaś widzi i słyszy a dlatego, że jest Niewymiernie Miłosierny … jest również nad wyraz Cierpliwy.
      Ciekawe, że MZ ściągający i łudzący tłumy nie zajął specjalnej uwagi tych samych, którzy „krzywią się” teraz na pokornego Kapłana, kochającego niezmiernie Maryję i oddanego bezsprzecznie Maryji.
      Jezu, Chryste❣️Ty się tym zajmij💕 Maryjo, Matko❤️Chroń i prowadź🙏🏻❣️

      • Mateusz PWWM pisze:

        Jeśli tak Episkopatowi przeszkadza to że ludzie koncentrują się na kapłanie to…. Wystarczy wrócić to Mszy Świętej sprzed soboru watykańskiego II prawda? Kapłan stoi przodem do Boga tyłem do ludzi. Niestety ale taki był zamysł tych którzy na soborze to wszystko po obracali. Dlatego sacrum zeszło na drugi plan. Ludzie patrzą więcej na kapłana niż na ołtarz. Ktoś mi kiedyś powiedział że Maryja w Częstochowie nie pozwoliła „wprowadzić” do swojej kaplicy „stołu”. Osobiście pomagam czasami jako ministrant przy Mszy Świętej jak nikogo nie ma i stoję tyłem do ludzi, bo wtedy mam większą koncentrację na tym co dzieje się przy ołtarzu, ale wystarczy że stanę bokiem i odrazu wzrok kieruje się na kościół na ludzi itp itd.
        Pozdrawiam wszystkich
        Z Bogiem i Maryją 😇

      • Maggie pisze:

        Ocean modlitwy to mało. Jezu, Ty się tym zajmij:

  8. aga pisze:

    To prawda. Granica jest bardzo cienka pomiędzy koncentracją na samym Bogu a skupianiem się na osobie kapłana, choć tyczyć się to może również osoby charyzmatyka czy lidera wspólnoty a nawet zwykłego wiernego, który chce uchodzić za świetego 🙂 To jest obopólna odpowiedzialność i kapłana i wiernego, co pielęgnują w sercu.Ważna jest intencja, zamysł serca kapłana, sprawującego posługę w KK, ale i mojego serca- wiernego. Nie mieć przywiązania (uczuciowego) do stworzeń i mieć serce tylko i wyłącznie dla Boga, zawsze. To jest wyjątkowa łaska! Daj Boże…

    • Maggie pisze:

      Ago, dobrze to określiłaś. Słyszałam kiedyś określenie „celebryci” w odniesieniu do skromnych LECZ walecznych Kapłanów. Powiało wtedy takie krzywdzenie kapłana przez kapłana … rodzajem zazdrości. Uczynne pomówienia są bardzo niebezpieczne dla obu stron … a „trzeci” zawsze, w każdej „spornej” sprawie, korzysta.

    • Kaśka pisze:

      Ja jeszcze dopowiem… Czasem człowiek sam nie jest w stanie nie ulec grzechowi pychy, wtedy właśnie Pan Bóg przychodzi z pomocą dopuszczając na człowieka prześladowanie. Ja tak właśnie odczytuję to, co dzieje się dziś wokół ks Dominika. I daj Boże, żeby wytrwał w posłuszeństwie. Ostatnio p. Ewa zacytowała jego wypowiedź, że dzieło Wojowników nie jest jego, że należy do Maryi, a on przyjmie Jej wolę nawet jeśli Ona zdecyduje go odsunąć na dalszy plan. W sercu wtedy pojawiło mi się, że być może Pan Bóg zechce to sprawdzić… Nie skupiałabym się teraz na tych, co atakują kościół i dzieła Boże, ale na tym, że nic nie dzieje się bez bożego przyzwolenia, a Pan Bóg wyprowadza dobro ze zła. Wszak uczeń musi skończyć tak jak Mistrz, na Kalwarii. Ziarno musi obumrzeć, aby wydało owoc. Pomyślcie o ks Sopoćko. Boża inicjatywa, dzisiaj wiemy jak ważna i wielka, a on musiał myśleć, że wszystko stracone… A św Faustyna jest najlepiej rozpoznawaną polską świętą zaraz po Janie Pawle II. Jedyny sposób na oddzielenie ziarna od plew to jest próba. Wiemy dobrze, jak wielu wydawałoby się bożych kapłanów jej w ostatnim czasie nie przeszło…

  9. Emma pisze:

    Omodlilam i wymyslilam ,ze moglabym
    uzbierac na grob mamy swoja praca. Jesli ktos chcialby portret(rysuje tez ze zdjec,dzieci,rodzicow,dziadkow) albo ikone to moje prace sa na fcb.
    Moge tez zrobic makrame.
    Wiem, ze to nie jest forum do takich spraw ale chcialabym uczciwie uzbierac na grob a czas mam na decyzje do 10grudnia.
    Wiec jesli ktos chcialby mi pomoc albo zamowic obraz/ikone to Ewa ma mojego meila. Bog zaplac i przepraszam, ze pisze nie w temacie ale jestem przyparta do muru.

  10. TeresaStan. pisze:

    Bardzo proszę o odpowiedź na moje pytanie : „Trzy dni ciemności” to prawda czy fałsz ? Z góry bardzo dziękuję.

    • Małgorzata pisze:

      3 dni ciemności – proroctwo świętych (Kanał Ku Bogu)

      • Robert pisze:

        Nie było żadnego proroctwa o 3 dniach ciemności Kościół osobiście to sprawdzał i nigdzie nie ma takiego listu Ojca Pio sam ksiądz Piotr Jarosiewicz który służył w tym Zakonie pytał o to i powiedziano że nie było takiego listu więcej na YouTube 3 dni ciemności prawda czy złudzenie tam jest wystarczająco szczegółowo

        • wobroniewiary pisze:

          W Dzienniczku św. Faustyna też nic nie mówiła….???

          W 1934 r. Jezus skierował do św. Faustyny Kowalskiej przesłanie o dniach ciemności. Czytamy pod nr. 85 jej Dzienniczka:
          Napisz to: Nim przyjdę jako Sędzia sprawiedliwy, przychodzę wpierw jako Król miłosierdzia. Nim nadejdzie dzień sprawiedliwy, będzie dany ludziom znak na niebie taki. Zgaśnie wszelkie światło na niebie i będzie wielka ciemność po całej ziemi. Wtenczas ukaże się znak krzyża na niebie, a z otworów, gdzie były ręce i nogi przebite Zbawiciela, [będą] wychodziły wielkie światła, które przez jakiś czas będą oświecać ziemię. Będzie to na krótki czas przed dniem ostatecznym.

          „Trzy dni mroku” to jeden z głównych tematów współczesnych objawień apokaliptycznych – Na cały świat zstąpią nieprzeniknione ciemności, które będą trwały trzy dni i trzy noce. (Bł. Anna Maria Taigi).
          Nie ma powodu, by zapowiadane „trzy dni” uważać jedynie za mglistą metaforę – To dni mierzone tykaniem zegara. Wtedy całe piekło wyjdzie na ziemię (Maríe Julie Jahenny)

          link:https://wobroniewiary.com/2012/12/15/mistycy-i-swieci-kosciola-o-trzech-dniach-ciemnosci/

          Ps. Może chodzić o ciemności duchowe (takie jak teraz mamy, większość niewierząca a trzy dni to mogą być lata i dziesięciolecia) i tylko lampa świeci (przy ołtarzu) „Zgaśnie wszelkie światło na niebie i będzie wielka ciemność po całej ziemi” – to moje przemyślenia, bo Prawdę poznamy po tamtej stronie

        • Mateusz PWWM pisze:

  11. Slawek pisze:

    Patrzac od strony wiary Pan Bog powolal wielkiego swietego Polaka sw Maksymiliana przed druga wojna swiatowa by jak najwiecej ludzi w Polsce i na swiecie znalazlo schronienie w Niepokalanym Sercu Maryi.Podobnie jest dzisiaj przed tym wielkim kataklizmem jaki nadchodzi Pan Bog w swym milosierdziu powoluje ks Dominika by przygotowal Polske na nadchodzaca zawieruche, by podobnie jak za sw Maksymilianem Polacy jak i inni ludzie mogli wejsc do Arki do Niepokalanego Poczecia.

    Dla wielu teologow ks Dominik jest nie zrozumialy poniewaz jego mowa tak jak tych wielu zakochanych szalencow bozych jest na poziomie teologii mistycznej, czyli serca inaczej mowiac milosci. Dlatego dla tych teologow co jedynie sa ustosunkowani na poziomie rozumu wydaje sie, ze w mowie ks Dominika jest wiele bledow. Niestety ale teologia sama sobie bez milosci jest martwa.To wlasnie dzieki milosci nauka kosciola moze posuwac sie do przodu. Ks Dominik jak i wojownicy Maryi sa skarbem kosciola bo niejako przyblizaja godzine przyjscia Oblubienca. To wlasnie w ich plonacych sercach, zlaczonych w sercu Maryi Bog sie rodzi i Bog powtornie przychodzi.

    Chyba teraz najwieksza rzecza jaka mozemy zrobic to zamiast krytykowania, czy roznych domyslow’ odmowic przynajmniej dziesiatke rozanca swietego za ks Dominika i wojownikow Maryi. Niech Maryja zwycieza!

    • Ewa pisze:

      Zgadzam się w całości. Poziom wiedzy teologicznej, wiary i pokory księdza Dominika wyrasta ponad zrozumienie większości jego krytyków.

  12. Mzz pisze:

    Dzisiaj o.Łukasz Prausa dostal obędzie od Pana Jezusa z data wybuchu wojny oraz 3 dni ciemności, co o tym sądzicie?

    • wobroniewiary pisze:

      Nie sądzimy bo nie czytamy i nie chcemy
      Czy Wy naprawdę nie myślicie.
      O. Pio miał stygmaty, ukrywał je, nawet operacje miał bez narkozy, bo nie chciał usypiania, by mu się do stygmatów nie dobrali, nie robił z tego show i nie przechwalał się nimi, pisał o nich przełożonemu jak i o innych sprawach w imię posłuszeństwa na rozkaz przełożonego a z kolei po otrzymaniu zakazów (niesłusznych) był posłuszny i pozostał w Kościele.
      Polecam poczytać czy obejrzeć film (2 części) i porównać to z osobą o. Łukasza P

      • Mzz pisze:

        Pani Ewo, nie miałam na myśli nikogo urazić ani obrazić. Po prostu za dużo myślę, nasunęło mi się jedno, skoro o. Łukasz dostal obędzie z datą to wychodzi ze nowenna wowit nie ma sensu, ponieważ tak czy siak datą jest już zaklepana i z tego orędzia wynika że nic i nikt nie ma na to wpływu. Pp prostu po ludzku nie wiem co o tym sądzić, boję się. Babcia przeżyła wojnę także opowiadała jak to wygląda. Ja nie mam na takie przeżycia już siły ani psychicznie ani fizycznie,Bóg wie dlaczego. Pozdrawiam.

        • wobroniewiary pisze:

          Nikt mnie nie uraził, a to co piszesz jeszcze bardziej mnie utwierdza w tym, aby owego o Łukasza nie słuchać
          Od razu przychodzą mi na myśl słowa „nie słuchajcie tych, co sieją zamęt…”

        • ania pisze:

          Orędzia w których są konkretne daty przyszłych wydarzeń na pewno nie są prawdziwe i nie warto przejmować się nimi. @Mzz gdyby coś nastąpiło strasznego na świecie czy nawet wojna myślę, że również jak ty nie miałabym już sił ani fizycznych ani psychicznych żeby to przetrwać. Mam ciężki bagaż doświadczeń z domu, w którym przez wiele lat trwało prawdziwe piekło. Wiem, że więcej cierpienia już bym nie zniosła… Co więcej myślałam również, że już nigdy więcej nie wrócę do swojego zawodu miałam ogromną traumę po ostatniej pracy w domu dziecka, kiedy jeden wychowanek próbował popełnić samobójstwo. Miałam wtedy tylko 30 lat życia i żadnego wsparcia nawet ze strony rodziny. Na szczęście przeżył i jest w pełni zdrowia ja każdy nastolatek, ale we mnie została wielka rana. Po dwóch latach przerwy którą musiałam zrobić sobie w pracy dostałam kolejną propozycję znowu w domu dziecka. I tutaj Pan Bóg zrobił mi wielką niespodziankę bo to wspaniała placówka, w której wartości chrześcijańskie są na pierwszym miejscu i prawdziwy szacunek do dziecka. I nie ma przymusu szczepień. Nie mam żadnego stresu w tej pracy dzieci w drugim tygodniu jak zaczęłam pracę zaczęły mi ufać przytulać się, a nastolatki pomagają mi we wszystkim. Pracuję po 12 godzin i w nocy ale w ogóle nie czuję zmęczenia psychicznego. Bóg wiedział, że więcej stresu już nie udźwignę w żadnej pracy dlatego dał mi teraz pracę na miarę moich sił i możliwości. Myślę, że podobnie będzie z wydarzeniami na świecie musimy tylko Mu zaufać.

        • Mzz pisze:

          Do Ania, daty są wykropkowane i mają zostać ujawnione w odpowiednim czasie.

        • wobroniewiary pisze:

          No i co z tego.. .eh ta wiedza tajemna
          A o onej godzinie nikt nie wie!

        • Emma pisze:

          Czytalam dzisiaj list ks Łukasza w ktorym pisal, ze jest po 2 udarach..mam nadzieje,że dobrze zrozumialam.
          W każdym razie zastanawiam sie czy te udary w jakis sposob nie uszkodzily mu mozgu. Moze po tych udarach ppjawily sie zaburzenia i omamy.

          W jednym ze swoich postow napisał, ze Aniolowie prowadza go po roznych kosciołach i palcem pokazuja gdzie lezy pokruszony Pan Jezus i on te okruszki zbiera i spozywa. Ta wypowiedz byla oficjalnie wklejona na fcb. Ostatnio tez dostal dar przenoszenia sie w rozne miejsca jak ojciec Pio i tak ratuje ludzi. Jakies malzenstwo uratował, gdy maz nie posluchal jego przekazu i pojechal z zona za granice to zasnal za kierownica i prawie wjechali w tira ale wtedy kobiecie ukazal siw ks Łukasz i kierowal kierownica i uratowal ich.
          Nie smieje sie z tego tylko zastanawiam sie co sie tam dzieje..mnie to przeraza..

          Co do ks Dominika to blogoslawie mu cym sercem,pokora to najlepsza broń +++

        • ania pisze:

          @Mzz wcześniej też żyłam w ogromnym strachu bo czytałam różne orędzia i słuchałam fałszywych proroków. Byłam już nawet w jednym domu schronienia przez kilka miesięcy bo ktoś powiedział mi, że niebawem coś się wydarzy. Nawet nie wiesz jak się wtedy tam męczyłam i po jakimś czasie zwyczajnie stamtąd uciekłam bo nic nie wydarzyło sie na świecie. Byłam we wrześniu u księdza Reczka na modlitwie i on powiedział mi, że mam żyć już normalnie i z tego co mi przepowiedział wszystko się sprawdza. Wywnioskowałam więc, że jeszcze aż tak tragicznie na świecie dziać się nie będzie skoro Bóg ma wobec mnie takie plany…

        • Emma pisze:

          @Ania piekne swiadectwo.
          Ciesze sie, ze Bog dal Ci prace w DD na miare Twoich sil.
          Wiem jak jest ciezko w DD sama kiedys chcialam tam pracowac jednak jestem zbyt emocjonalna i za duzo mam zranien nie bylabym wsparciem dla tych dzieci. Ja tez jestem z DD. Bylam tam jakis czas. Zostalam adoptowana do nowego domu w wieku okolo 2 lat 6 grudnia 🙂

          ***
          Przestalam sluchac oredzi poniewaz wprowadzaly mnie w lęki ,ktore mnie paralizowaly. Wiem, ze diabel przez oredzia probowal mnie dobic i dreczyc. Teraz skupiam sie na medytacjach z Bogiem,
          terapii z osobami wierzacymi i Pismie Sw
          Slucham sw Faustyne i mimo ,ze sa tam trudne rzeczy to nie czuje lęku a nadzieje. Nie boje sie tak jak przy tych nowoczesnych oredziach.
          Blogoslawionej niedzieli.
          Dziekuje ludziom dobrej woli za chec wsparcia grobu mojej biologicznej mamy. Dzis odp na maila.

        • Maggie pisze:

          Mzz .. cyt.” to wychodzi ze nowenna wowit nie ma sensu”.
          Chyba, z goryczy, przeoczyłeś PRAWDĘ, ŻE: NIE ma zbędnej modlitwy i tak naprawdę to często nie wiemy lub nie jest nam dane znać ile i na ile oraz komu nasza modlitwa pomogła, czemu zapobiegła, od czego uchroniła. Wiemy, że nawet jedno spojrzenie, jedno westchnienie, szczególnie Matki Najświętszej, może uratować przed potępieniem na wieki, nawet, konającego grzesznika.
          Dzisiejsza Ewangelia (20.XI.) jest o tym, jak łotr, zwany Dobrym, dostaje zapewnienie, ukrzyżowanego Pana o czekające radości, w Słowach, iż „dzisiaj znajdziesz się ze Mną w raju”.

  13. Kasia pisze:

    U ks. Dominika chodzi o to samo co u o. Łukasza Prausa czy o. Daniela Galusa – sposób mówienia i emocje jakie budzą u Biskupów, bo mówią w specyficzny sposób – na ogół nie podobny do nauczanych przez biskupów i w tym widzą problem.

    Za wszystkich księży trzeba się modlić…

  14. wobroniewiary pisze:

    Dlaczego Wojownicy …?
    Skąd taka nazwa …?
    Z kim oni chcą walczyć …?
    Nie potrzeba dzisiaj żadnych Wojowników !
    To standardowe pytania i stwierdzenia, które zadają nam osoby które nie znają naszej wspólnoty i charyzmatu działania 🙏🙏🙏
    Posłuchajmy w takim razie krótkiego przesłania dla Wojowników Maryi od papieskiego jałmużnika – kardynała Konrada Krajewskiego, który jasno i wyraźnie stwierdził, co dzisiaj powinien robić każdy mężczyzna 🔥🔥🔥

  15. kris pisze:

    O Św. Dominiku skomponowano 60 lat temu piosenkę, która była hitem. Nakręcono nawet movie z Debbi Reynolds w roli głównej. Kto wie co będzie dalej……. ?https://www.youtube.com/watch?v=2emJw0_HBcQ

  16. Danka pisze:

    Nie na temat, ale istotne informacje o propozycji lewaków, aby zakazać spowiedzi św. dzieciom oraz inne „sprawki ” p. Dawida Mysiora :

  17. Bk pisze:

    Boze blogoslaw i wspieraj ks.Chmielewskiego. Tacy księża przyprowadzą naszą młodzież do kosciola i do naszego Ojca

    • Maggie pisze:

      @Bk
      Maryja jest tu Hetmanką, a ks.Dominik i sprzyjający mu księża też prowadzą Wojowników. Oby nadal wytrwale kroczyli tą drogą 💕🙏🏻❣️. Stąd i dlatego pojawił się „przeciwny wiatr, który dmie w oczy”, by jak z określenia „upiec dwie pieczenie przy jednym ogniu”, tj aby kapłanów i również tych młodych „wydmuchać”. Masz rację błogosławieństwo i modlitwa są ochroną i Siłą … a modlitwy nigdy za wiele.
      Prosząc o powiększenie Maryjnych zastępów, dziękujmy Bogu za Bożych Kapłanów i za tych mądrych, młodych Wojowników – oni są nadzieją i przyszłością KK, Polski oraz Świata.
      💕🙏🏻❣️

    • kasia pisze:

      Mój mąż przygotowuje się do pasowania na przyszły rok. Obecnie przygotowuje się do oddania Maryi w niewolę 8 grudnia. Planuje nastepnie spowiedź z calego życia. Ja nie byłabym w stanie go do tego namówić nigdy! Widzę te owoce i to jest nie z tej ziemi. To już nie człowiek sprzed roku. Pracuje na wysokim stanowisku i martwię się o niego…bo twierdzi że coś chce go złamać psychicznie…od kiedy postanowił tak konkretnie zaangażować się w Wojowników.
      Kochani na stronie ks Dominika jest skrzynka intencji i ksiądz modli się w tych intencjach i odprawia Mszę Świętą…można skorzystać, jak ktoś potrzebuje.
      Maryjo, prowadź nas wszystkich bezpieczną drogą do Królestwa Twojego Syna!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s