Narodziny Płomienia Miłości Przejmujące orędzie przekazane Elżbiecie Kindelmann

Dziś człowiek bardziej odwrócił się od Boga niż kiedykolwiek w historii i nie potrafi odnaleźć drogi ucieczki z chaosu grzechu i zła. Ojciec w niebie nie porzuca jednak swoich idących na zatracenie dzieci, które stworzył na swój obraz i za które Jego Syn poniósł okrutną śmierć na krzyżu. Nie posyła już proroków, posyła swoją Łaskawą, Niepokalaną Matkę. Czy rozumiemy plan Jego miłości? Czy matczyne napomnienia sprawią, że ludzkość się nawróci i pojedna ze Stwórcą? 

Za pośrednictwem Elżbiety Kindelmann Najświętsza Maryja Panna prosi nas usilnie i z płaczem, byśmy przyjęli środki zbawienia, które wybłagała od Ojca Przedwiecznego przez zasługi świętych Ran Jej Boskiego Syna. Podobnie jak każde objawienie prywatne, tak i to zawiera orędzie Bożej miłości i miłosierdzia oraz wezwanie do modlitwy, pokuty i zadośćuczynienia. Przesłanie z nieba zawarte w dzienniczku, skierowane do węgierskiej matki, zapowiada jednak nieznany dotąd ogrom łask, które mają zostać wylane na ludzkość w Płomieniu Miłości Niepokalanego Serca Maryi. 

13 kwietnia 1962, piątek przed Niedzielą Palmową Maryja przemówiła do węgierskiej widzącej; było to jej pierwsze orędzie!

„Tego dnia, zgodnie z pragnieniem Pana Jezusa, wynagradzałam Mu przez trzy godziny, od dwunastej do piętnastej, za dwanaście dusz kapłańskich. Zanurzona w Nim prosiłam Matkę Bożą, aby wyryła w moim sercu pięć świętych Ran swojego Boskiego Syna i prosiła Go o miłosierdzie dla mnie. Po policzkach spływały mi wielkie łzy. Jednocześnie w głębi duszy usłyszałam głos niewypowiedzianego cierpienia i skargi Matki Bolesnej. Jej szloch ogarnął również moją duszę. Potem Maryja powiedziała do mnie ze łkaniem”:
Córko, weź ten Płomień, który tobie przekazuję jako pierwszej. Jest to Płomień Miłości mojego Serca. Zapal nim swoje serce i podaj go innym!

„Powiedziawszy to, Matka Boża wybuchnęła tak wielkim płaczem, że ledwo zrozumiałam Jej słowa. Zapytałam Ją, co mam robić, i w imieniu całego kraju obiecałam, że uczynię wszystko, by tylko złagodzić Jej ból, bo serce mi prawie pękało”.

Ten pełen łask Płomień, który daje wam moje Niepokalane Serce, powinien wędrować od serca do serca (…). Będzie to wielki cud, którego blask oślepi szatana. Płomień ten jest ogniem miłości i zgody, który wyprosiłam u Ojca Przedwiecznego dzięki zasługom świętych Ran mojego Boskiego Syna. 

Córko – odpowiedziała Najświętsza Dziewica – proszę cię, byście czwartek oraz piątek uznawali za nadzwyczajne dni łaski i w oba te dni w bardzo szczególny sposób wynagradzali mojemu Boskiemu Synowi za grzechy ludzi. Wynagrodzenie to powinno się dokonywać poprzez czuwanie wynagradzające w rodzinach. Takie czuwanie rozpoczynajcie od lektury duchownej. Następnie w nabożnym skupieniu odmawiajcie Różaniec i inne modlitwy. Trwajcie na czuwaniu we dwoje lub we troje, bo przecież wiecie, że gdzie dwaj lub trzej są zebrani w imię mojego Syna, tam On jest pośród nich. Zgodnie z Jego prośbą na początku pięciokrotnie uczyńcie znak krzyża, polecając się Ojcu Przedwiecznemu przez pięć świętych Ran mojego Boskiego Syna. W ten sam sposób powinniście kończyć czuwanie. Zwyczaj nabożnego, pięciokrotnego czynienia znaku Krzyża Świętego pielęgnujcie też codziennie rano, wieczorem i w ciągu dnia, polecając się przy tym miłosierdziu Ojca w niebie. Dzięki temu zbliżycie się do Ojca w niebie, a wasze serca zostaną napełnione łaskami. Ten pełen łask Płomień, który daje wam moje Niepokalane Serce, powinien wędrować od serca do serca, rozpalając wszystkie serca w waszym kraju. Będzie to wielki cud, którego blask oślepi szatana. Płomień ten jest ogniem miłości i zgody, który wyprosiłam u Ojca Przedwiecznego dzięki zasługom świętych Ran mojego Boskiego Syna.

Usłyszawszy słowa Matki Bożej, przekonana o własnej niegodności odmówiłam przyjęcia tej misji. – Powierzasz mi misję, ale jak mam ją pełnić? – zapytałam i znów odmówiłam. Po kilku dniach Najświętsza Dziewica obiecała mi, że w trudzie, którego domaga się ode mnie Jej Boski Syn, będzie mi służyła swoją macierzyńską miłością i pomocą. – Będę z tobą, moja mała karmelitanko, mocno przytulam cię do serca – zapewniła.

Więcej znajdziesz w książce „Płomień Miłości Niepokalanego Serca Maryi”, Wydawnictwo Esprit

Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

17 odpowiedzi na „Narodziny Płomienia Miłości Przejmujące orędzie przekazane Elżbiecie Kindelmann

  1. wobroniewiary pisze:

    Do codziennego odmawiania

    Boskie Serce Jezusa, ofiaruję Ci przez Niepokalane Serce Najświętszej Maryi Panny wszystkie modlitwy, sprawy, prace i krzyże dnia dzisiejszego jako wynagrodzenie za grzechy moje i całego świata. Łączę je z tymi intencjami w jakich Ty ofiarowałeś się za nas na krzyżu i ofiarujesz się codziennie na ołtarzach całego świata. Ofiaruję Ci je za Kościół katolicki, za Ojca Świętego, a zwłaszcza na intencję miesięczną, oraz na intencję misyjną, jako też na intencje dziś potrzebne. Pragnę też zyskać wszystkie odpusty jakich dostąpić mogę i ofiaruję Ci je za dusze w czyśćcu. Amen

    Do codziennego odmawiania przez niewolników NMP:

    Ja, N…, grzesznik niewierny, odnawiam i zatwierdzam dzisiaj w obliczu Twoim śluby Chrztu Św. Wyrzekam się na zawsze szatana, jego pychy i dzieł jego, a oddaję się całkowicie Jezusowi Chrystusowi, Mądrości wcielonej, by pójść za Nim, niosąc krzyż swój po wszystkie dni życia.
    Bym zaś wierniejszy Mu był, niż dotąd, obieram Cię dziś, Maryjo, w obliczu całego dworu niebieskiego za swą Matkę i Panią. Oddaję Ci i poświęcam jako niewolnik Twój, ciało i duszę swą, dobra wewnętrzne i zewnętrzne, nawet wartość dobrych moich uczynków, zarówno przeszłych, jak obecnych i przyszłych, pozostawiając Ci całkowite i zupełne prawo rozporządzania mną i wszystkim bez wyjątku co do mnie należy, według Twego upodobania, ku większej chwale Boga w czasie i wieczności.

    Módlmy się za siebie nawzajem, przyzywając opieki św. Michała Archanioła

    Święty Michale Archaniele wspomagaj nas w walce a przeciw niegodziwości i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Oby go Bóg pogromić raczył, pokornie o to prosimy, a Ty, Wodzu niebieskich zastępów, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła. Amen!
    Święty Michale Archaniele, który w brzasku swego istnienia wybrałeś Boga i całkowicie oddałeś się spełnianiu Jego świętej woli. Wstaw się za mną do Stwórcy, abym dzisiaj, za Twoim przykładem, na początku nowego dnia, otwierając się na działanie Ducha Świętego, w każdej chwili dawał się Bogu, wypełniając z miłością Jego świętą wolę. Niech razem z Tobą wołam bez ustanku: Któż jak Bóg! Przez Chrystusa Pana naszego. Amen
    Święci Aniołowie i Archaniołowie – BROŃCIE NAS I STRZEŻCIE NAS. AMEN!

    Módlmy się o ochronę dla siebie i swoich bliskich

    „Zanurzam się w Najdroższej Krwi naszego Pana Jezusa Chrystusa. Krwią Jezusa pieczętuję wszystkie miejsca w moim ciele, poprzez które duchy nieczyste weszły, lub starają się to uczynić. Niech spłynie na mnie, Panie, Twoja Najdroższa Krew, niech oczyści mnie z całego zła i z każdego śladu grzechu. Amen!”

    „Panie, niech Twoja Krew spłynie na moją duszę, aby ją wzmocnić i wyzwolić, – na tych wszystkich, którzy dopuszczają się zła, aby udaremnić ich wysiłki i ich nawrócić – a na demona, aby go powalić.”

    Modlitwa na cały rok

    Jezu, Maryjo, Józefie – kocham Was, ratujcie dusze! Święta Rodzino opiekuj się moją rodziną i uproś nam wszystkim pokój na świecie. Amen!
    Matko Boża Niepokalanie poczęta – broń mnie od zemsty złego ducha!

    MODLITWA DO NASZEJ PANI OD ARKI

    Wszechmogący i Miłosierny Boże, który przez Arkę Noego ocaliłeś rodzaj ludzki przed karzącymi wodami potopu, spraw litościwie, aby Maryja Nasza Matka była dla nas Arką Ocalenia w nadchodzących dniach oczyszczenia świata, uchroniła od zagłady i przeprowadziła do życia w Nowej Erze Panowania Dwóch Najświętszych Serc, przez Chrystusa Pana Naszego. Amen.

    Pani od Arki, Maryjo Matko nasza, Wspomożenie wiernych, módl się za nami!

    Modlitwa do św. Józefa pochodząca z 1700 roku

    „Chwalebny Patriarcho, Święty Józefie, w którego mocy jest uczynienie możliwym tego, co niemożliwe, spiesz mi na pomoc w chwilach niepokoju i trudności. Weź pod swoją obronę sytuacje bardzo poważne i trudne, które Ci powierzam, by miały szczęśliwe rozwiązanie. Mój ukochany Ojcze, w Tobie pokładam całą ufność moją. Niech nie mówią, że przyzywałem Ciebie na próżno, a skoro z Jezusem i Maryją możesz wszystko uczynić, ukaż mi, że Twoja dobroć jest tak wielka, jak Twoja moc. Amen”

    Akt oddania Jezusowi, podyktowany mistyczce siostrze
    Marii Natalii Magdolnej z obietnicą 5-ciu łask


    Owe pięć obietnic: „Wbrew pozorom żaden z ich krewnych nie pójdzie do piekła, ponieważ w chwili, gdy ich dusza odłączy się od ciała, otrzymają łaskę doskonałej skruchy. Jeszcze w dniu ofiary wszyscy zmarli członkowie ich rodzin zostaną uwolnieni z czyśćca. W chwili śmierci będę u ich boku i omijając czyściec, zaprowadzę ich dusze przed oblicze Trójcy Przenajświętszej. Ich imiona wyryją się w Sercu Jezusa i w moim Niepokalanym Sercu. Poprzez swoją ofiarę, połączoną z zasługami Chrystusa, uchronią wiele dusz przed wiecznym potępieniem, a wielu innym będą świadczyć dobro aż do końca świata”.

    „Mój słodki Jezu, w obecności trzech Osób Trójcy Przenajświętszej, Twojej Świętej Matki oraz całego dworu niebieskiego, w łączności z intencjami Twojego Przenajświętszego Eucharystycznego Serca i Niepokalanego Serca Maryi, ofiarowuję Ci całe moje życie, wszystkie moje Msze Święte, wszystkie Komunie, dobre uczynki, ofiary i cierpienia. Łączę je z zasługami Twojej drogocennej krwi oraz śmierci na krzyżu – dla uczczenia Trójcy Przenajświętszej, dla zadośćuczynienia za zniewagi, jakich doznał od nas Bóg, dla jedności Kościoła, naszej świętej Matki, dla księży, dla dobrych powołań kapłańskich, dla wszystkich dusz aż do końca świata. Przyjmij, o Jezu, ofiarę mojego życia i daj mi łaskę, abym wytrwał w tym w pełni wiary aż do śmierci. Amen”.

  2. Maggie pisze:

    Uwaga, najnowsze nagranie: prosty i skuteczny sposób na obniżenie poziomu cukru:

    • wobroniewiary pisze:

      Owszem, ale ja od tygodnia stosuję jego 1 metodę – błonnik witalny i rewelacja – cukry (90-125), po posiłku 130-145, waga wreszcie w dół a ja czuję przypływ energii i sił.
      Tylko jeden raz nie wzięłam błonnika przed posiłkiem (byłam w Wąwolnicy na modlitwach i gdzie tam szukać szklanki, letniej wody itd.) i wtedy miałam po posiłku 178 a teraz po prostu rewelacja.
      Do tego to metodę poleca się cukrzykom, insulinoopornym, ludziom z problemami trawiennymi i jelitowo-żołądkowymi oraz zwykłym ludziom chcącym zdrowia 🙂

  3. czytam pisze:

    Czy jest szansa ,że w sobotę bedzie egzorcyzmowanie wody?

  4. duszyczka pisze:

    Dla Ciebie Ewo takie małe vademecum dla początkujących. Czyli jak zrobić swój pierwszy ocet. W necie jest mnóstwo filmów, przepisów. Sam przepis jest banalnie prosty, ale są pewne rzeczy o których trzeba wiedzieć i zastosować, by ocet był udany.

    Jeżeli chcecie mieć dobry ocet, nie możecie się spieszyć …

    * przygotowujemy słoiki, okrycia, oraz gumki do zabezpieczenia nastawu. Doskonale sprawdzają się ręczniki papierowe. Gumki muszą ściśle przylegać, inaczej muszki owocówki których nie unikniemy, zagnieżdżą nam się w occie

    * przygotowujemy wsad; czyli owoce, warzywa, zioła – ogranicza nas tylko wyobraźnia. Wsadem może być dosłownie wszystko co zjadliwe i co spożyte/wypite w innej formie niż ocet, nam nie zaszkodzi. Myjemy, kroimy na kawałki i wrzucamy do słoja. Jeżeli chodzi o jabłka, to mogą być całe a mogą być też zwykłe obierki wraz z ogryzkami. Ze zdrowych jabłek usuwamy tylko ogonki.

    Należy tylko zwracać uwagę aby owoce czy warzywa były zdrowe, bez zgnilizny i pleśni.
    * umieszczamy wsad w słoiku – około połowa słoika

    * zalewamy wodą i wsypujemy cukier w ilości 4-5 łyżek / litr wody. Ilość cukru można uzależnić od kwasowości materiału. Jeżeli jest on bardzo kwaśny, to nie zaszkodzi 5-6 łyżek cukru. Ocet możemy zrobić też bez cukru, ale zasada jest prosta. Im go więcej, tym ocet jest mocniejszy.

    * woda którą zalewamy wsad może być przegotowana, jak również bieżąca z kranu. Jeżeli chcemy używać wody przegotowanej, to należy ją zagotować (można w niej rozpuścić już cukier) i ostudzić. Proszę pamiętać, że woda nie może być gorąca

    * wody należy wlać tyle, aby pozostawić min 5 cm wolnej przestrzeni od góry (wskazane nawet więcej) – jest to konieczne, ponieważ ocet będzie pracować

    * mieszamy, okrywamy i zabezpieczamy gumką, przyklejamy karteczkę z opisem co to jest, z czego zrobione i datą nastawu

    * od tej chwili mieszamy codziennie po 2 razy.

    Po ok. 1 – 3 dniach, rozpoczyna się proces fermentacji alkoholowej. Może ona być bardzo różna, od bardzo spokojnej wręcz niezauważalnej, do bardzo burzliwej. Proces ten może rozpocząć się dużo później, co jest spowodowane różnymi warunkami. W tym okresie staramy się mieszać nastaw 2 x dziennie.

    Są szkoły mieszania i niemieszania nastawów. Ja należę absolutnie do tej pierwszej szkoły, a na swoich warsztatach tłumaczę i wyjaśniam, czym grozi niemieszanie octów i jakie może nieść konsekwencje zdrowotne.

    Fermentacja alkoholowa trwa różnie i jest uzależniona od jej burzliwości. Po tym okresie, ok po 2-3 tygodniach (czasami szybciej a czasami dużo dłużej) wsad zaczyna powoli opadać na dno. Można wtedy już mieszać rzadziej. Kiedy wsad całkowicie opadnie, zaprzestajemy mieszania i pozostawiamy nasz nastaw w ciszy i spokoju, jeszcze przez minimum miesiąc.
    Następnie przecedzamy i ponownie odstawiamy do czystego słoja na dojrzewanie. Ja jeszcze trzymam taki ocet ok 2 do 4 tygodni, uzależniając czas od wielu czynników. Po zlaniu od osadu, przeważnie nasz ocet jest gotowy, ale im dłużej postoi jeszcze pod serwetką, to;
    * dokończy i zakończy w spokoju proces fermentacji co jest bardzo ważne, ponieważ za wcześnie zlany i zamknięty do butelek, może je po prostu rozsadzić
    * ocet w tym czasie nabiera też smaku i mocy, ale nie przesadzajmy z trzymaniem go odkrytym, bo różne bakterie jednak na niego czyhają i mogą zamienić nam ocet w wodę.

    Po zakończonej pracy, octy zlewamy do butelek/słoików i dobrze zamykamy. Opisujemy i odkładamy do szafki, piwnicy, lub trzymamy w dowolnie innym miejscu, byleby nie na słońcu i nie w lodówce, ale w ciepłym miejscu. W occie są żywe kultury bakterii. Jeżeli je wyziębimy, to stracą na aktywności życiowej a tym samym działaniu. Jeżeli mieszkamy w takich warunkach, to nie róbmy zapasów i wypijamy octy na bieżąco. Sam ocet może stać latami. Jest sam dla siebie konserwantem, więc się nie psuje. Warunkiem jest tylko żeby był dobrze zakręcony.

    Tak wygląda proces, który przebiega bez zakłóceń. Prosto i przyjemnie, czego Wam życzę przypominając, że
    TWORZENIE OCTU = CIERPLIWOŚĆ

    Jeśli chodzi o ocet jabłkowy, to można zastosować każdą odmianę.
    Jeśli utworzy się na nim piana, to świadczy o prawidłowej pracy.
    Jeśli chodzi o przykrywanie octu, to przykrywać wyłącznie przed owadami, czyli gaza, szmatka i szczelnie materiał zabezpieczyć gumką.
    Ocet mieszamy do samego końca, przynajmniej 1 dziennie aż wszystko nie opadnie na dno.
    Do fermentacji najlepsza oczywiście jest temp.pokojowa.
    Najlepiej mieszać wyparzoną, drewnianą łyzką.

    Warto poczytać czym jest matka octowa / wygląd grubego plastra/, która tworzy się w takim occie, a może ona być też zaczynem na następny ocet. Można też do zdjąć, przełożyć do pojemnika, zalać wodą i do lodówki. Może się przydać do trudniejszych nastawów (wystarczy kawałek) można podjadać po kawałeczku jak żelki dla zdrowia, można też rozdrobnić i wyłożyć pod roślinami kwasolubnymi.

    Octy wykorzystujemy głównie do picia. można kosmetycznie, kulinarnie lub do sprzątania. Czytałam, że ktoś matkami octowymi leczył koleżance poparzoną przez meduzę stopę, tylko to jej pomagało.

    Jeśli mamy taką możliwość, to kupmy owoce ze sprawdzonego źródła, nie pryskane.

    Większość tekstu wkleiłam z fb ze strony Octy Lileusza, którą polecam. Można tam odnaleźć przepis na ocet z każdego ziela czy owocu.

  5. wobroniewiary pisze:

    Dziewczyny, napisałam do p. Skoczylasa to pytanie JAK DŁUGO STOSOWAĆ BŁONNIK i dostałam na maila odpowiedź:

    Dzień dobry
    błonnik jest jednym ze składników pokarmowych, który powinien być stosowany codziennie w odpowiedniej ilości (od kilkunastu do 25(30) gram dziennie). Niezależnie zatem czy ma Pani normoglikemię, insulinooporność, stwierdzoną cukrzycę typu 2 spożycie błonnika jest obowiązkowe (wyjątkiem mogą być stany zaostrzenia w WZJG, ale to osobny przypadek, gdzie okresowo wprowadza się dieto niskoresztkową – o ograniczonej ilości błonnika). Nie ma również czasowego ograniczenia dla spożycia błonnika w przedstawiony na filmie sposób.

    Odnośnie samego błonnika jak niejednokrotnie Doktor Skoczylas podkreślał istnieją 2 podstawowe rodzaje. Jest to błonnik rozpuszczalny w wodzie (guma guar, błonnik witalny będący mieszanką nasion babki płesznik i/lub jajowatej, które zawierają pochodne śluzowe podobnie jak np. nasiona lnu). Oprócz tego jest błonnik nierozpuszczalny w wodzie, którego źródłem są np. otręby.

    Pozdrawiam
    [imię i nazwisko]
    farmaceuta, mgr farm.
    http://www.marekskoczylas.pl

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s