21 dni walki ze Św. Michałem Archaniołem: dzień 14. Żyj w bliskości z twoim Aniołem Stróżem

21 dni ze Św. Michałem Archaniołem

„Kościół powinien mówić o demonie. Grzesząc, upadły anioł nie stracił całej władzy, jaką posiadł zgodnie z planem Bożym, w celu zarządzania światem.” Benedykt XVI

Dzień czternasty
Dzięki anielskiej wyższości Świętego Michała Archanioła
żyj w bliskości z twoim Aniołem Stróżem

Została wam dana łaska przywoływania aniołów, aby uwalniali oni waszego ducha od szkodliwych myśli i kłopotliwych zajęć. Nie możecie nie wiedzieć, że stoją oni u waszego boku, by was prowadzić właściwą drogą i przekazywać wam Boże polecenia, czy to twarzą w twarz, czy to w snach, czy za pomocą różnych znaków, oczywiście pod warunkiem, że będziecie mieć oczy szeroko otwarte, a szczególnie jeśli będziecie odmawiać Litanię do świętych aniołów.
Musicie również wiedzieć, że aniołowie w swoich relacjach z ludźmi pełnią różne funkcje służebne. Mogą się wam ukazywać w snach, tak jak w przypadku Józefa, kiedy to na polecenie Boga anioł polecił mu, by wziął Dzieciątko Jezus i uciekł do Egiptu… A później nakazał mu wracać, gdyż ci, którzy nastawali na życie Dzieciątka, umarli. Tak więc Józef powrócił do Nazaretu. Jeden z aniołów powiedział wcześniej do niego: „Nie bój się wziąć do siebie Maryi, twej Małżonki; albowiem z Ducha Świętego jest to, co się w Niej poczęło”.
A dlaczego i wy nie mielibyście usłyszeć tego, co wam sugeruje wasz Anioł Stróż? Aniołowie uwielbienia są skupieni wokół tronu Bożego, wielbią Boga na kolanach. Odprawiają oni rytuał uwielbienia, a jeśli widzą człowieka potrzebującego ich posługi, bezzwłocznie zaczynają mu służyć. Są również aniołowie niższej rangi, duchy w służbie Boga. Duchy te kochają ludzi, toteż jedynym ich pragnieniem jest ich ratować. Jeśli chcecie sprawić przyjemność aniołom, wzbudźcie w sobie skruchę, gdyż każdy z nas, niezależnie od tego, kim jest, ma sobie coś do zarzucenia, choćby najmniejszy grzech. Wówczas aniołowie zawołają wam: brawo! Wielka radość jest w niebie z powodu każdego grzesznika, który żałuje za swoje grzechy.
Aniołowie zbierają wasze modlitwy i w swoich złotych kadzielnicach zanoszą je Bogu, by na złotym ołtarzu znajdującym się przed Jego tronem złożyć je w ofierze. Jeśli wasze modlitwy są czyste, wówczas nasz Pan od razu posyła anioła, by je zebrał do swojej złotej kadzielnicy. A ich zapach niczym woń kadzidła wznosi się do Niego…
Jeśli natomiast idziecie niewłaściwą drogą, aniołowie poproszą was o poprawę waszego zachowania.  Jeśli tego nie zrobicie, będą was obserwować i czekać, aż zaczniecie postępować właściwie. Cóż innego mogliby uczynić? Jeśli będziecie się żarliwie modlić do swoich Aniołów Stróżów, nabiorą oni zwyczaju „mówienia” do was – możecie być tego pewni – i to bezustannie, za pośrednictwem znaków.
Więź człowieka z jego Aniołem Stróżem potrafi przemienić, przeobrazić całe życie ludzkie, zarówno duchowe, jak i materialne, gdyż moc Anioła Stróża jest nieograniczona…
Anioł Stróż gorąco pragnie doskonałej komunii z wami, gdyż lepiej niż ktokolwiek zna zarówno wasze pragnienia, jak i kłopoty. Będzie się starał za wszelką cenę na nie odpowiedzieć, a wy zyskacie poczucie głębokiego porozumienia i rzeczywistej obecności waszych przyjaciół w niebie.

Bądź gotowy do pełnego zaangażowania się w walkę

W imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Amen. 
Rachunek sumienia: Krótka chwila ciszy, w której postaraj się przypomnieć sobie to wszystko, co w twoim życiu mogłoby się nie spodobać Bogu.

Spowiadam się Bogu Wszechmogącemu i wam, bracia i siostry, że bardzo zgrzeszyłem myślą, mową, uczynkiem i zaniedbaniem: moja wina, moja wina, moja bardzo wielka wina. Przeto błagam Najświętszą Maryję, zawsze Dziewicę, wszystkich Aniołów i Świętych, i was, bracia i siostry, o modlitwę za mnie do Pana Boga naszego. 

Panie Jezu, ufny w opiekę, jaką mi zapewnia Twoja Najświętsza Krew przelana na krzyżu dla mojego odkupienia, wyrzekam się Szatana i jego działań.
W imię Jezusa piętnuję i odrzucam wszelkie szkodliwe przymierze i każdą okazję do grzechu, które przeszkadzają mi żyć w bliskości z moim Aniołem Stróżem.

Bóg mówi dziś do ciebie 

„Lecz Mądrość wybawiła swych czcicieli z utrapień. Ona Sprawiedliwego, co zbiegł przed gniewem brata, po drogach prostych powiodła; ukazała mu Boże królestwo i dała znajomość [rzeczy] świętych. W mozołach mu poszczęściła i pomnożyła owoc jego trudów. Była przy nim wśród zachłannych jego gnębicieli i obdarzyła go bogactwami. Ustrzegła go przed wrogami, uchroniła przed gotującymi zasadzki. Rozstrzygnęła na jego korzyść ciężkie zmaganie, by wiedział, że pobożność możniejsza jest niż wszystko”. (Mdr 10, 9–12)

„Pan cię strzeże,
Pan twoim cieniem
przy twym boku prawym.
Za dnia nie porazi cię słońce,
ni księżyc wśród nocy.
Pan cię uchroni od zła wszelkiego,
czuwa nad twoim życiem.
Pan będzie strzegł
twego wyjścia i przyjścia
teraz i po wszystkie czasy”. (Ps 121, 5–8)

Rozważanie: Co oznaczają dla ciebie słowa, które Bóg dziś do ciebie kieruje? (znajdź czas potrzebny ci na rozważenie tych fragmentów biblijnych)

Zaproś Świętego Michała Archanioła do udziału w twojej walce w tym dniu

Święty Michale Archaniele, przez wzgląd na twoją anielską wyższość Bóg dał ci moc przydzielenia każdemu człowiekowi jego Anioła Stróża.
Wiem, że ze względu na przyjaźń, jaką Bóg cię darzy, zechce On przemienić mój płacz w radość, a przenikające mnie ciemności w światłość, jeśli ty będziesz je niósł razem ze mną. Dlatego dziś przychodzę pokornie cię prosić o pomoc i orędownictwo, abyś zechciał mnie pojednać z moim Aniołem Stróżem, który pomoże mi przezwyciężyć przytłaczające mnie trudności, a szczególnie… (przedstaw sprawę, w której podejmujesz tę modlitwę)

Święty Michale Archaniele, bądź mi obroną w mojej codziennej walce ×3
Amen!

Odmów codzienne modlitwy

Modlitwa o zwycięstwo nad Szatanem i jego uczniami

Panie Jezu, władzą, którą mi nadałeś podczas mojego chrztu, z błogosławieństwem biskupa (wypowiedz imię osoby pełniącej funkcję biskupa w miejscu, w którym się znajdujesz) i z pomocą Świętego Michała Archanioła zwyciężam Szatana i jego uczniów.
Mocą Twojej Przenajświętszej Krwi wiążę i składam u stóp Twojego świętego krzyża tych wszystkich, którzy uczestniczą lub uczestniczyli w jakimkolwiek zgromadzeniu satanistycznym przeciwko mnie. Ty, Panie, rozsądź, co z nimi uczynić. Ogłaszam klęskę wszelkiego złowróżbnego planu uknutego przeciwko mnie. Amen.

Poniższą modlitwę odmawiają jedynie ochrzczeni, gdyż jedynie chrzest łączy człowieka z Chrystusem i czyni go uczestnikiem misji kapłańskiej, prorockiej i królewskiej Chrystusa,
W
ażne jest również, by tę modlitwę odmawiać w pozycji stojącej, tak jak Mojżesz w walce Izraela z Amalekitami: „Jak długo Mojżesz trzymał ręce podniesione do góry, Izrael miał przewagę. Gdy zaś ręce opuszczał, przewagę miał Amalekita” (Wj 17, 11).

Modlitwa do Maryi

Święta Królowo Niebios i Pani Aniołów, Ty, któraś otrzymała od Boga moc i misję starcia głowy Szatana, prosimy Cię pokornie, ześlij niebieskie zastępy, by pod Twoimi rozkazami ścigały one demony, zwalczały je w każdym zakątku świata, hamowały ich śmiałość i spychały je w otchłań. 
Któż jest jak Bóg? (powtórz tę sekwencję trzy razy)
O dobra i czuła Matko, zawsze będziesz naszą miłością i nadzieją.
O Matko Boża, ześlij świętych aniołów, aby nas bronili i daleko od nas odsuwali okrutnego nieprzyjaciela.
Święci Aniołowie i Archaniołowie, brońcie nas, strzeżcie nas. Amen

Twoja obietnica, która ma dziś uradować serce Boże
Panie, dziś obiecuję… (w tym dniu ofiaruj Bogu to, co chcesz i możesz)

Książkę można nabyć tutaj: kliknij

Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

23 odpowiedzi na „21 dni walki ze Św. Michałem Archaniołem: dzień 14. Żyj w bliskości z twoim Aniołem Stróżem

  1. wobroniewiary pisze:

    Do codziennego odmawiania

    Boskie Serce Jezusa, ofiaruję Ci przez Niepokalane Serce Najświętszej Maryi Panny wszystkie modlitwy, sprawy, prace i krzyże dnia dzisiejszego jako wynagrodzenie za grzechy moje i całego świata. Łączę je z tymi intencjami w jakich Ty ofiarowałeś się za nas na krzyżu i ofiarujesz się codziennie na ołtarzach całego świata. Ofiaruję Ci je za Kościół katolicki, za Ojca Świętego, a zwłaszcza na intencję miesięczną, oraz na intencję misyjną, jako też na intencje dziś potrzebne. Pragnę też zyskać wszystkie odpusty jakich dostąpić mogę i ofiaruję Ci je za dusze w czyśćcu. Amen

    Do codziennego odmawiania przez niewolników NMP:

    Ja, N…, grzesznik niewierny, odnawiam i zatwierdzam dzisiaj w obliczu Twoim śluby Chrztu Św. Wyrzekam się na zawsze szatana, jego pychy i dzieł jego, a oddaję się całkowicie Jezusowi Chrystusowi, Mądrości wcielonej, by pójść za Nim, niosąc krzyż swój po wszystkie dni życia.
    Bym zaś wierniejszy Mu był, niż dotąd, obieram Cię dziś, Maryjo, w obliczu całego dworu niebieskiego za swą Matkę i Panią. Oddaję Ci i poświęcam jako niewolnik Twój, ciało i duszę swą, dobra wewnętrzne i zewnętrzne, nawet wartość dobrych moich uczynków, zarówno przeszłych, jak obecnych i przyszłych, pozostawiając Ci całkowite i zupełne prawo rozporządzania mną i wszystkim bez wyjątku co do mnie należy, według Twego upodobania, ku większej chwale Boga w czasie i wieczności.

    Módlmy się za siebie nawzajem, przyzywając opieki św. Michała Archanioła

    Święty Michale Archaniele wspomagaj nas w walce a przeciw niegodziwości i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Oby go Bóg pogromić raczył, pokornie o to prosimy, a Ty, Wodzu niebieskich zastępów, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła. Amen!
    Święty Michale Archaniele, który w brzasku swego istnienia wybrałeś Boga i całkowicie oddałeś się spełnianiu Jego świętej woli. Wstaw się za mną do Stwórcy, abym dzisiaj, za Twoim przykładem, na początku nowego dnia, otwierając się na działanie Ducha Świętego, w każdej chwili dawał się Bogu, wypełniając z miłością Jego świętą wolę. Niech razem z Tobą wołam bez ustanku: Któż jak Bóg! Przez Chrystusa Pana naszego. Amen
    Święci Aniołowie i Archaniołowie – BROŃCIE NAS I STRZEŻCIE NAS. AMEN!

    Módlmy się o ochronę dla siebie i swoich bliskich

    „Zanurzam się w Najdroższej Krwi naszego Pana Jezusa Chrystusa. Krwią Jezusa pieczętuję wszystkie miejsca w moim ciele, poprzez które duchy nieczyste weszły, lub starają się to uczynić. Niech spłynie na mnie, Panie, Twoja Najdroższa Krew, niech oczyści mnie z całego zła i z każdego śladu grzechu. Amen!”

    „Panie, niech Twoja Krew spłynie na moją duszę, aby ją wzmocnić i wyzwolić, – na tych wszystkich, którzy dopuszczają się zła, aby udaremnić ich wysiłki i ich nawrócić – a na demona, aby go powalić.”

    Modlitwa na cały rok

    Jezu, Maryjo, Józefie – kocham Was, ratujcie dusze! Święta Rodzino opiekuj się moją rodziną i uproś nam wszystkim pokój na świecie. Amen!
    Matko Boża Niepokalanie poczęta – broń mnie od zemsty złego ducha!

    MODLITWA DO NASZEJ PANI OD ARKI

    Wszechmogący i Miłosierny Boże, który przez Arkę Noego ocaliłeś rodzaj ludzki przed karzącymi wodami potopu, spraw litościwie, aby Maryja Nasza Matka była dla nas Arką Ocalenia w nadchodzących dniach oczyszczenia świata, uchroniła od zagłady i przeprowadziła do życia w Nowej Erze Panowania Dwóch Najświętszych Serc, przez Chrystusa Pana Naszego. Amen.

    Pani od Arki, Maryjo Matko nasza, Wspomożenie wiernych, módl się za nami!

    Modlitwa do św. Józefa pochodząca z 1700 roku

    „Chwalebny Patriarcho, Święty Józefie, w którego mocy jest uczynienie możliwym tego, co niemożliwe, spiesz mi na pomoc w chwilach niepokoju i trudności. Weź pod swoją obronę sytuacje bardzo poważne i trudne, które Ci powierzam, by miały szczęśliwe rozwiązanie. Mój ukochany Ojcze, w Tobie pokładam całą ufność moją. Niech nie mówią, że przyzywałem Ciebie na próżno, a skoro z Jezusem i Maryją możesz wszystko uczynić, ukaż mi, że Twoja dobroć jest tak wielka, jak Twoja moc. Amen”

    Akt oddania Jezusowi, podyktowany mistyczce siostrze
    Marii Natalii Magdolnej z obietnicą 5-ciu łask


    Owe pięć obietnic: „Wbrew pozorom żaden z ich krewnych nie pójdzie do piekła, ponieważ w chwili, gdy ich dusza odłączy się od ciała, otrzymają łaskę doskonałej skruchy. Jeszcze w dniu ofiary wszyscy zmarli członkowie ich rodzin zostaną uwolnieni z czyśćca. W chwili śmierci będę u ich boku i omijając czyściec, zaprowadzę ich dusze przed oblicze Trójcy Przenajświętszej. Ich imiona wyryją się w Sercu Jezusa i w moim Niepokalanym Sercu. Poprzez swoją ofiarę, połączoną z zasługami Chrystusa, uchronią wiele dusz przed wiecznym potępieniem, a wielu innym będą świadczyć dobro aż do końca świata”.

    „Mój słodki Jezu, w obecności trzech Osób Trójcy Przenajświętszej, Twojej Świętej Matki oraz całego dworu niebieskiego, w łączności z intencjami Twojego Przenajświętszego Eucharystycznego Serca i Niepokalanego Serca Maryi, ofiarowuję Ci całe moje życie, wszystkie moje Msze Święte, wszystkie Komunie, dobre uczynki, ofiary i cierpienia. Łączę je z zasługami Twojej drogocennej krwi oraz śmierci na krzyżu – dla uczczenia Trójcy Przenajświętszej, dla zadośćuczynienia za zniewagi, jakich doznał od nas Bóg, dla jedności Kościoła, naszej świętej Matki, dla księży, dla dobrych powołań kapłańskich, dla wszystkich dusz aż do końca świata. Przyjmij, o Jezu, ofiarę mojego życia i daj mi łaskę, abym wytrwał w tym w pełni wiary aż do śmierci. Amen”.

  2. wobroniewiary pisze:

    Nowenna do św. Ojca Pio – dzień 9

    Skromny Św. Pio z Pietrelciny, Ty, który kochałeś kościół rzymsko-katolicki, módl się za nami. Niech Pan pośle pracowników do żniwa i da im siłę i wiedzę potrzebną aby być dziećmi Bożymi. Módl się aby Nasza Święta Pani zjednoczyła lud chrześcijański wszędzie, pocieszając ich wszystkich w jednym wielkim Domu Pańskim, latarnią naszego zbawienia wśród burz życia… tak jak latarnia morska jest światłem przewodnim bezpiecznej podróży poprzez sztorm.

    „Musisz zawsze trzymać się prostej i wąskiej ścieżki w świętym katolickim kościele, ponieważ Ona jest jedyną Panną Chrystusa i tylko ona może Ci przynieść spokój. Tylko Ona posiada Jezusa w świętym sakramencie, albowiem on jest prawdziwym Książęciem Pokoju. Padre Pio

    Koronka do Najświętszego Serca Pana Jezusa wg Św. O. Pio

    I. O mój Jezu, Ty powiedziałeś: „Zaprawdę powiadam wam: proście, a otrzymacie, szukajcie, a znajdziecie, pukajcie, a będzie wam otworzone”, wysłuchaj mnie, gdyż pukam, szukam i proszę o łaskę …
    Ojcze nasz… Zdrowaś Maryjo… Chwała Ojcu…
    Najświętsze Serce Jezusa, w Tobie pokładam nadzieję.

    II. O mój Jezu, Ty powiedziałeś: „Zaprawdę powiadam wam: o cokolwiek prosić będziecie Ojca w imię Moje, da wam”, wysłuchaj mnie, gdyż proszę Ojca w imię Twoje o łaskę …
    Ojcze nasz… Zdrowaś Maryjo… Chwała Ojcu…
    Najświętsze Serce Jezusa, w Tobie pokładam nadzieję.

    III. O mój Jezu, Ty powiedziałeś: „Zaprawdę powiadam wam: niebo i ziemia przeminą, ale Moje słowa nie przeminą”, wysłuchaj mnie, gdyż zachęcony Twoimi słowami proszę o łaskę …
    Ojcze nasz… Zdrowaś Maryjo… Chwała Ojcu…
    Najświętsze Serce Jezusa, w Tobie pokładam nadzieję.

    Módlmy się:
    O Słodkie Serce Jezusa, dla którego jedno jest tylko niemożliwe, mianowicie, aby nie mieć litości dla strapionych, więc miej litość nad nami, biednymi grzesznikami, i udziel nam łaski, o którą Cię prosimy przez Bolesne i Niepokalane Serce Maryi, przez Twoją, a naszą czułą Matkę. Amen.
    Witaj Królowo, Matko miłosierdzia, życie, słodyczy i nadziejo nasza, witaj! Do Ciebie wołamy wygnańcy Ewy; do Ciebie wzdychamy jęcząc i płacząc na tym łez padole. Przeto, orędowniczko nasza, one miłosierne oczy Twoje na nas zwróć, a Jezusa błogosławiony owoc żywota Twojego, po tym wygnaniu nam okaż. O łaskawa, o litościwa, o słodka Panno Maryjo!
    Święty Józefie, przybrany ojcze Jezusa − módl się za nami.

    link:https://wobroniewiary.com/2021/09/14/nowenna-do-ojca-pio/

  3. Betula pisze:

    Nowenna do Aniołów Stróżów za dzieci i młodzież – zaproszenie
    W dniach 23 września – 1 października w Naszym Dzienniku, telewizji Trwam i na portalu kjb24.pl będzie ukazywała się Nowenna do Aniołów Stróżów za dzieci i młodzież, którą prowadzi ks. Mateusz Szerszeń CSMA. Serdecznie zapraszamy!
    https://www.youtube.com/watch?v=-Pr1bBP_3JY

  4. Kasia pisze:

    W szkole mojego syna chłopak 18 letni popełnił samobójstwo. Informacja z wczoraj. Proszę kochani westchnijmy w Jego intencji 🙏🙏🙏

  5. agicam pisze:

    Link wygląda dziwnie ale to ważna petycja do podpisania. Podpisujcie proszę…

      • Maggie pisze:

        Dzięki. Czytałam o tym diabelstwie, ale nie było „linku” do petycji. Podpisałam bez namysłu❣️

        Jak długo Sodoma i Gomora będą wzorem dla ludzi? Jak długo Matka Chrystusowa, będąca Arką Ocalenia i ostatnią „Deską Ratunku” może być jeszcze znieważana?

        Ave Maria, gratia plena, Dominus tecum; benedicta tu in mulieribus, et benedictus fructus ventris tui, Iesus.
        Sancta Maria, mater Dei, ora pro nobis peccatoribus, nunc et hora mortis nostrae. Amen❣️

        Ewuniu: Jak po łacinie:
        Królowo Różańca Świętego módl się za nami?⁉️
        – 🤔… bo Regina (?Reginea ?) to królowa, a „ora pro nobis” to módl się za nami ….

  6. Monika pisze:

    Szersze spojrzenie na rzeczywistość – warto posłuchać wywiadu:

    • Witek pisze:

      Kilka słów o Nagasaki jak to największe zgromadzenie katolików w Japonii zostało zamordowane…..

      Dwa teksty…..

      W Nagasaki zmarł ostatni japoński franciszkanin, który znał św. Maksymiliana Kolbe – podała elektroniczna wersja japońskiego „Rycerza Niepokalanej”. Wiadomość z 16 lutego 2015 nie podaje daty, ani miejsca śmierci brata Yasugoro Nakamura, ale zmarł on prawdopodobnie w domu spokojnej starości w Yue, w prefekturze Nagasaki, gdzie od jakiegoś czasu mieszkał.

      Brat Nakamura był pierwszym Japończykiem, który wstąpił do małego seminarium zakonnego założonego przez o. Maksymiliana. Do furty klasztornej „Rycerstwa Niepokalanej” w Nagasaki zapukał w kwietniu 1936 roku. Przywitał go wówczas brat Henryk, ale na powitanie wyszedł również o. Maksymilian. „Ojciec Kolbe przywitał mnie uśmiechem i uściskiem. Ciągle pamiętam muśnięcie jego brody kiedy mnie przytulał” – wspominał brat Nakamura w „Rycerzu Niepokalanej” w 2001 roku.

      Niedługo po tym, bo 24 maja 1936 roku żegnał św. Maksymiliana w porcie Nagasaki, kiedy przyszły święty na pokładzie statku Shanghai odpływał z Japonii do Polski. W muzeum poświęconemu pracy o. Kolbe w Japonii w klasztorze w Hongochi w Nagasaki jest zdjęcie przedstawiające moment wejścia o. Kolbe na pokład statku oraz młodego brata Nakamury (w kimonie) z innymi ojcami, w tym z o. Maksymilianem. W czasie wojny brat Nakamura był odpowiedzialny za dostarczanie żywności do klasztoru dla 12 polskich franciszkanów i 19 japońskich seminarzystów. W czasach niedostatku wspierali zakonników wierni z Urakami, którzy ze swoich bardzo skromnych racji żywnościowych przekazywali im część warzyw.

      Brat jeździł po nie codziennie ciagnąc wózek. Bywał zatrzymywany przez policję, która niechętnie patrzyła na zakonników. W październiku 1941 roku do klasztoru przyszedł list od przebywającego w Stanach Zjednoczonych o. Samuela Rosenbajgera, w którym zawiadamiał on o tragicznej śmierci o. Kolbe w nazistowskim obozie koncentracyjnym Auschwitz w Oświęcimiu. 9 sierpnia 1945 roku zamiast iść po warzywa do Urakami brat Yasugoro poszedł rano po przydział racji żywnościowych do urzędu miasta. Nagle zobaczył wielką kulę światła. Epicentrum wybuchu jądrowego znajdowało się niedaleko Urakami, do którego codziennie chodził. Brat Nakamura pochodził z oddalonej od miasta Nagasaki o ponad 100 km wyspy Hisaka na archipelagu Goto.

      Żyło tam wielu chrześcijan ukrywających się przed prowadzonymi przez władze japońskie ponad dwa i pół wieku (od końca XVI w) prześladowaniami. W drugiej połowie XIX wieku, pomimo wyjścia Japonii z izolacji, otwarciu się na modernizację w stylu europejskim i zezwoleniu na wyznawanie chrześcijaństwa przez cudzoziemców, władze nie tylko nie zniosły zakazu wyznawania chrześcijaństwa przez Japończyków, ale zamierzały całkowicie wytrzebić jej rodzimych wyznawców. Aby złamać wiarę mieszkańców wyspy przeprowadzono tortury wszystkich wiernych w tym kobiet, starców i małych dzieci. W ich wyniku umarło przynajmniej 82 z ponad dwustu mieszkańców wyspy. Nikt nie wyrzekł się wiary.

      • Witek pisze:

        “Te dzwony nie biły przez tygodnie i miesiące od katastrofy. Niech nigdy już nie będzie czasów, w których nie będą biły.”

        To Takaszi Nagai i jego “Dzwony Nagasaki”, ściślej rzecz ujmując, dzwony na Anioł Pański katedry Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Marii Panny w Urakami. W którą, wobec nie odnalezienia wyznaczonych celów w Kokurze i centrum Nagasaki, celowała załoga amerykańskiego bombowca, przenoszącego “Grubasa”, bo tak osobliwie amerykańscy wojskowi nazwali broń masowej zagłady, która miała zostać zrzucona na japońskie miasto w wigilię św. Wawrzyńca Męczennika, 9 sierpnia 1945 roku.
        Katedra w Urakami, przyłączonej ćwierć wieku wcześniej do Nagasaki miejscowości, w której mieszkało ponad 10 tysięcy japońskich katolików, należała do największych kościołów katolickich na Dalekim Wschodzie, przez co stanowiła cenny punkt orientacyjny dla amerykańskich lotników. W nalocie na Kokurę przeszkodziła niepogoda, natomiast Nagasaki znalazło się na liście jako cel rezerwowy z powodu niewielkich zniszczeń wojennych w stosunku do innych większych miast.
        Była 11.02, godzina przed Angelusem. 37-letni lekarz Takaszi Nagai pracował poza domem, na oddziale radiologii szpitala uczelnianego w Nagasaki. Dwa miesiące wcześniej wykryto u niego białaczkę, spowodowaną najprawdopodobniej uczestnictwem w badaniach radiologicznych i dawano mu góra trzy lata życia. Małżonka pana Nagai – Midori przebywała 5 sierpnia w domu. To dzięki niej i jej ojcu, panu Morijamie, Nagai w czerwcu 1934 został katolikiem. 24 grudnia roku 1934 pan Morijama zaprosił młodego Nagai na Mszę pasterską w katedrze Urakami. Jak potem Nagai wspominał – był pod wrażeniem liturgii, śpiewów, wyznawanej wiary, poczuł też obecność kogoś bliskiego, kogo nie znał. Dzień później pan Nagai pomógł córce pana Morijamy przy ostrym ataku wyrostka robaczkowego, diagnozując sytuację i zanosząc ją do szpitala. W roku 1933 Nagai odbywał służbę wojskową w Mandżurii i przerażało go zachowanie japońskich żołnierzy wobec miejscowej ludności. Po powrocie do Japonii zaczął czytać Katechizm, Pismo Święte i Myśli Pascala. Zaczął również prowadzić rozmowy z miejscowym księdzem katolickim. Na Chrzcie 9 czerwca następnego roku przyjął imię Paweł, a w sierpniu poślubił ukochaną Midori. Wkrótce przyjął Bierzmowanie i wstąpił do Stowarzyszenia św. Wincentego a Paulo. Jak pisze P. Glynn w swojej książce “A Song for Nagasaki”, wydanej w Polsce pod dwuznacznym, fatalnym tytułem “Japonia na kolanach” Nagai spotykał się także w tym okresie z przebywającym do roku 1936 w Japonii o. Maksymilianem Marią Kolbe i nawet robił zakonnikowi z Niepokalanowa RTG. 26 kwietnia 1945 roku miał miejsce nalot na Nagasaki, podobnie jak wcześniej na inne japońskie miasta. Pan doktor Nagai miał dużo pracy w miejscowym szpitalu. Wieczorem 6 sierpnia do Nagasaki dotarły wieści o dramacie w Hiroszimie. Pan Nagai postanowił wysłać swoje dzieci pod opieką matki Midori na wieś.
        9 sierpnia 1945 roku, o godz. 11.02 bomba plutonowa “Grubas” eksplodowała około 500 metrów od katedry Urakami, zamieniając ją w ruiny i zabijając tamtejszego księdza oraz wielu parafian. Z 12 tysięcy katolików w dzielnicy zginęło około 8,5 tysiąca. Skutki eksplozji odczuto też w szpitalu uniwersyteckim. Jak wspominał Nagai oślepiło go światło eksplozji tak iż myślał że ma ona miejsce bezpośrednio na terenie uniwersytetu, w powietrzu fruwały odłamki szkła, kalecząc – sam odniósł dość poważne rany, musiał jednak nieść pomoc innym. Gdy zobaczył jak wygląda dzielnica Urakami – wyzbył się nadziei że zobaczy żonę żywą. Dopiero 11 sierpnia dotarł na miejsce gdzie stał jego dom i znalazł zwęglone ciało Midori ze stopionym Różańcem w dłoni. Miesiąc później zaczął wykazywać objawy choroby popromiennej, odnowiła mu się poniesiona rana. Swoje nagłe wyleczenie przypisywał wstawiennictwu ojca Kolbe. 23 listopada z okazji polowej Mszy Requiem Nagai wygłosił mowę, w której przyrównał śmierć niewinnych katolików z Nagasaki do holokaustu, żertwy, ofiary całopalnej “za grzechy wszystkich narodów podczas II wojny światowej”, która przyczyniła się do decyzji cesarza o kapitulacji Japonii i zakończeniu wojny. “Chrześcijańska owczarnia Nagasaki – powiedział – była wierna wierze przez trzy stulecia prześladowań. Podczas ostatniej wojny, modliła się nieprzerwanie o trwały pokój. Tu był czysty baranek, który miał zostać złożony w całopalnej ofierze na Jego ołtarzu… aby miliony istnień mogły zostać ocalone… Pan dał, Pan zabrał. Niech będzie błogosławione imię Jego. Bądźmy wdzięczni że Nagasaki zostało wybrane na ofiarę całopalną!…” (cyt. za P. Glynn: op. cit.)
        Oto głos Hioba z XX wieku. 24 grudnia Nagaiemu i jego towarzyszowi udało się odkopać z rumowiska dzwon ze zniszczonej katedry Urakami. Udało się go podnieść, okazał się nieuszkodzony i o 6 wieczorem, w Wigilię Bożego Narodzenia 1945 roku zabił znowu dźwięczny głos na Angelus. Jak pisze P. Glynn: “tej nocy narodził się tytuł książki Nagaiego: Dzwony Nagasaki. Jej przekaz jest taki że nawet bomba atomowa nie jest w stanie uciszyć dzwonów Bożych.” Niedawno (2019) agencje prasowe podały że do Nagasaki wrócił znajdujący się kiedyś w katedrze, ocalały z wybuchu, drewniany krzyż, który zabrał jeden z Amerykanów.
        Po Internecie krążą opowieści rzekomo przekazane w roku 1981 podczas wizyty w Japonii Janowi Pawłowi II, że Maksymilian Kolbe, wybierając miejsce pod klasztor w Nagasaki, w dzielnicy Hongoczi, pod górą Hikosan, nie chciał terenu obok katedry Urakami, twierdząc iż wkrótce spadnie tu ognista kula i wszystko zniszczy. Opowieść ta jest bardzo mało wiarygodna, gdyż trudno uznać, iż ojciec Kolbe, który potem oddał życie za bliźniego swego, ostrzegłby tylko swoich współpracowników a nie wszystkich mieszkańców katolickiego serca Japonii jakim była dzielnica Urakami.

      • Witek pisze:

        I drugi tekst, mówiący o tej tragedii, a znany jest jako wybuch bomby atomowej, a tak naprawde chodziło o zabicie katolików….

        “Te dzwony nie biły przez tygodnie i miesiące od katastrofy. Niech nigdy już nie będzie czasów, w których nie będą biły.”

        To Takaszi Nagai i jego “Dzwony Nagasaki”, ściślej rzecz ujmując, dzwony na Anioł Pański katedry Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Marii Panny w Urakami. W którą, wobec nie odnalezienia wyznaczonych celów w Kokurze i centrum Nagasaki, celowała załoga amerykańskiego bombowca, przenoszącego “Grubasa”, bo tak osobliwie amerykańscy wojskowi nazwali broń masowej zagłady, która miała zostać zrzucona na japońskie miasto w wigilię św. Wawrzyńca Męczennika, 9 sierpnia 1945 roku.
        Katedra w Urakami, przyłączonej ćwierć wieku wcześniej do Nagasaki miejscowości, w której mieszkało ponad 10 tysięcy japońskich katolików, należała do największych kościołów katolickich na Dalekim Wschodzie, przez co stanowiła cenny punkt orientacyjny dla amerykańskich lotników. W nalocie na Kokurę przeszkodziła niepogoda, natomiast Nagasaki znalazło się na liście jako cel rezerwowy z powodu niewielkich zniszczeń wojennych w stosunku do innych większych miast.
        Była 11.02, godzina przed Angelusem. 37-letni lekarz Takaszi Nagai pracował poza domem, na oddziale radiologii szpitala uczelnianego w Nagasaki. Dwa miesiące wcześniej wykryto u niego białaczkę, spowodowaną najprawdopodobniej uczestnictwem w badaniach radiologicznych i dawano mu góra trzy lata życia. Małżonka pana Nagai – Midori przebywała 5 sierpnia w domu. To dzięki niej i jej ojcu, panu Morijamie, Nagai w czerwcu 1934 został katolikiem. 24 grudnia roku 1934 pan Morijama zaprosił młodego Nagai na Mszę pasterską w katedrze Urakami. Jak potem Nagai wspominał – był pod wrażeniem liturgii, śpiewów, wyznawanej wiary, poczuł też obecność kogoś bliskiego, kogo nie znał. Dzień później pan Nagai pomógł córce pana Morijamy przy ostrym ataku wyrostka robaczkowego, diagnozując sytuację i zanosząc ją do szpitala. W roku 1933 Nagai odbywał służbę wojskową w Mandżurii i przerażało go zachowanie japońskich żołnierzy wobec miejscowej ludności. Po powrocie do Japonii zaczął czytać Katechizm, Pismo Święte i Myśli Pascala. Zaczął również prowadzić rozmowy z miejscowym księdzem katolickim. Na Chrzcie 9 czerwca następnego roku przyjął imię Paweł, a w sierpniu poślubił ukochaną Midori. Wkrótce przyjął Bierzmowanie i wstąpił do Stowarzyszenia św. Wincentego a Paulo. Jak pisze P. Glynn w swojej książce “A Song for Nagasaki”, wydanej w Polsce pod dwuznacznym, fatalnym tytułem “Japonia na kolanach” Nagai spotykał się także w tym okresie z przebywającym do roku 1936 w Japonii o. Maksymilianem Marią Kolbe i nawet robił zakonnikowi z Niepokalanowa RTG. 26 kwietnia 1945 roku miał miejsce nalot na Nagasaki, podobnie jak wcześniej na inne japońskie miasta. Pan doktor Nagai miał dużo pracy w miejscowym szpitalu. Wieczorem 6 sierpnia do Nagasaki dotarły wieści o dramacie w Hiroszimie. Pan Nagai postanowił wysłać swoje dzieci pod opieką matki Midori na wieś.
        9 sierpnia 1945 roku, o godz. 11.02 bomba plutonowa “Grubas” eksplodowała około 500 metrów od katedry Urakami, zamieniając ją w ruiny i zabijając tamtejszego księdza oraz wielu parafian. Z 12 tysięcy katolików w dzielnicy zginęło około 8,5 tysiąca. Skutki eksplozji odczuto też w szpitalu uniwersyteckim. Jak wspominał Nagai oślepiło go światło eksplozji tak iż myślał że ma ona miejsce bezpośrednio na terenie uniwersytetu, w powietrzu fruwały odłamki szkła, kalecząc – sam odniósł dość poważne rany, musiał jednak nieść pomoc innym. Gdy zobaczył jak wygląda dzielnica Urakami – wyzbył się nadziei że zobaczy żonę żywą. Dopiero 11 sierpnia dotarł na miejsce gdzie stał jego dom i znalazł zwęglone ciało Midori ze stopionym Różańcem w dłoni. Miesiąc później zaczął wykazywać objawy choroby popromiennej, odnowiła mu się poniesiona rana. Swoje nagłe wyleczenie przypisywał wstawiennictwu ojca Kolbe. 23 listopada z okazji polowej Mszy Requiem Nagai wygłosił mowę, w której przyrównał śmierć niewinnych katolików z Nagasaki do holokaustu, żertwy, ofiary całopalnej “za grzechy wszystkich narodów podczas II wojny światowej”, która przyczyniła się do decyzji cesarza o kapitulacji Japonii i zakończeniu wojny. “Chrześcijańska owczarnia Nagasaki – powiedział – była wierna wierze przez trzy stulecia prześladowań. Podczas ostatniej wojny, modliła się nieprzerwanie o trwały pokój. Tu był czysty baranek, który miał zostać złożony w całopalnej ofierze na Jego ołtarzu… aby miliony istnień mogły zostać ocalone… Pan dał, Pan zabrał. Niech będzie błogosławione imię Jego. Bądźmy wdzięczni że Nagasaki zostało wybrane na ofiarę całopalną!…” (cyt. za P. Glynn: op. cit.)
        Oto głos Hioba z XX wieku. 24 grudnia Nagaiemu i jego towarzyszowi udało się odkopać z rumowiska dzwon ze zniszczonej katedry Urakami. Udało się go podnieść, okazał się nieuszkodzony i o 6 wieczorem, w Wigilię Bożego Narodzenia 1945 roku zabił znowu dźwięczny głos na Angelus. Jak pisze P. Glynn: “tej nocy narodził się tytuł książki Nagaiego: Dzwony Nagasaki. Jej przekaz jest taki że nawet bomba atomowa nie jest w stanie uciszyć dzwonów Bożych.” Niedawno (2019) agencje prasowe podały że do Nagasaki wrócił znajdujący się kiedyś w katedrze, ocalały z wybuchu, drewniany krzyż, który zabrał jeden z Amerykanów.
        Po Internecie krążą opowieści rzekomo przekazane w roku 1981 podczas wizyty w Japonii Janowi Pawłowi II, że Maksymilian Kolbe, wybierając miejsce pod klasztor w Nagasaki, w dzielnicy Hongoczi, pod górą Hikosan, nie chciał terenu obok katedry Urakami, twierdząc iż wkrótce spadnie tu ognista kula i wszystko zniszczy. Opowieść ta jest bardzo mało wiarygodna, gdyż trudno uznać, iż ojciec Kolbe, który potem oddał życie za bliźniego swego, ostrzegłby tylko swoich współpracowników a nie wszystkich mieszkańców katolickiego serca Japonii jakim była dzielnica Urakami.

  7. Monika pisze:

    Agata Weronika:
    „Globaliści i światowi przywódcy zapowiadają „nowy porządek świata”. Bardzo mocno czuję, że nazwa ta jest niezwykłym znakiem czasu. Jest znakiem szczególnym, ponieważ… jest też drugi Nowy Porządek Świata, który nie jest szeroko zapowiadany, ani komentowany, ale jego nadejście jest skrupulatnie przygotowywane przez duchowe siły światłości. Ten autentyczny Nowy Porządek Świata jest bowiem planem Bożym. Jest to Porządek, jakiego nigdy wcześniej nie było w historii ziemi. Porządek, w którym wszystko oparte jest na jednej zasadzie – zasadzie miłości z krzyża, miłości ofiarnej. Miłości rozlewającej się na cały świat i pałającej w duszach nielicznych, którzy pozwalają Bogu rozświetlić się jej ogniem. Ludzie ci są zaproszeni przez Boga do niezwykłej wręcz relacji z Nim – relacji jedności z Chrystusem ukrzyżowanym, unicestwienia siebie i przylgnięcia do krzyża tak mocno i ściśle, że nic i nikt nie będzie w stanie rozdzielić tego zjednoczenia. Ból ofiary towarzyszący temu zjednoczeniu będzie jednocześnie aktem narodzin człowieka o czystym sercu, ogołoconego ze wszystkich ziemskich przywiązań, oczyszczonego z pychy, egoizmu, egocentryzmu i miłości własnej. Ze wszystkich kłamstw na temat Boga, drugiego człowieka i samego siebie, które szatan przez wieki wcielał w nasze serca jako skutki grzechu pierworodnego. Ze wstydu, poczucia winy i lęku przed Bogiem. Tak – Nowy Porządek Świata będzie odzwierciedleniem porządku panującego w raju, co stanie się możliwe mocą Miłości Ukrzyżowanej. Ludzie znów będą nadzy przed Bogiem, zupełnie tego nie zauważając.
    Autentyczny Nowy Porządek Świata nie zostanie szumnie ogłoszony. Zatriumfuje w ciszy nielicznych serc, osamotnionych w opustoszałym Kościele. Serc, którym zostanie odebrane wszystko, a one wszystkim dla siebie uczynią Boga. Karmione mocą „przebaczam” wypowiedzianego z krzyża, mocą ostatniego tchnienia ust Chrystusa, będą kochać Jego sercem, patrzeć Jego miłosnym spojrzeniem. Oddadzą wszystko w ofierze w celu ratowania dusz idących na wieczne potępienie. Dusz, które ukochają Miłością Ofiarną.
    Szatan widzi, że realizacja Bożego planu – Nowego Porządku Świata jest nieuchronna. Jako siewca kłamstwa i zamętu zaproponował więc człowiekowi podróbkę – nowy porządek oparty na jego zasadach. Ogłasza go wszem i wobec. A tymczasem to my, w autorytecie Dziecka Bożego, mamy potężną władzę i moc, aby ogłaszać nadejście Nowego Porządku Świata – wypowiadanymi sercem słowami „Przyjdź królestwo Twoje! Bądź wola Twoja, jako w niebie, tak i na ziemi!”. Potężnymi słowami.”

    Pod tym ostatnim tekstem Agata Weronika napisała coś jeszcze od siebie:
    Agata Weronika
    „Dziękuję Wam wszystkim za potwierdzenie, że czujecie podobnie. Chciałabym w kilku słowach uzupełnić to co napisałam. Jestem prostą kobietą. Nie jestem filozofem ani teologiem. Żyję bardzo tu i teraz, zajęta pracą, oddana rodzinie. I choć tyle jest książek które chciałabym przeczytać, tyle mądrych konferencji których chciałabym posłuchać, zwyczajnie nie mam na to czasu. Mam za to cały mój czas na kontemplowanie Boga w codzienności, w otaczającej rzeczywistości i to co piszę na tej stronie jest tego owocem. Czasami obrazy, które widzę w sercu, jak ten z dwoma porządkami, który opisałam, mnie samą zaskakują, ale czuję to wszystko tak mocno i wyraźnie… Piszę więc to, co serce dyktuje, całkowicie zdając się na wolę Bożą co do tego co mam napisać i czy mam pisać. Niech Wam wszystkim Pan Bóg błogosławi”

    • Kasia pisze:

      @Moniko, ten film jest dla mnie przygnebiający…ale te słowa mówiące o Nowym Porządku Świata ale Bożym Porządku wlały w serce pokój…że Bóg jest ponad tym, że do Niego należy ostatnie słowo. Tak po ludzku to brak nadziei pojawiło się w moim sercu i lęk się wkradł na chwilę…
      Maryjo, proszę, pomóż wytrwać do końca
      🙏🙏🙏

  8. Kasia pisze:

    Polecam ks. Sławka:

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s