21 dni walki ze Św. Michałem Archaniołem: dzień 10. Zniszcz wszelkie niewidzialne sidła, jakie Szatan zastawia na ciebie

21 dni ze Św. Michałem Archaniołem

„Kościół powinien mówić o demonie. Grzesząc, upadły anioł nie stracił całej władzy, jaką posiadł zgodnie z planem Bożym, w celu zarządzania światem.” Benedykt XVI

Dzień dziesiąty
Powołując się na walkę, jaką prowadzi Święty Michał Archanioł,
zniszcz wszelkie niewidzialne sidła, jakie Szatan zastawia na ciebie

Chrześcijanie bardzo często ulegają takim próbom rozproszenia ich uwagi. Kiedy ich modlitwa już zaczyna przenikać skałę (…) diabeł ponawia próby jej zakłócenia. Na przykład nagle zaczyna dzwonić telefon…

Kiedy słudzy diabła zajmują swoje stanowiska w królestwie niebieskim i kiedy chrześcijanie zaczynają się modlić na ziemi, wówczas modlitwy te ukazują się złym duchom pod trzema postaciami. Wszystkie one są niczym dym unoszący się do nieba:

Niektóre z nich rozwiewają się i znikają w powietrzu. Te modlitwy pochodzą od osób, które w życiu grzeszyły i nie są gotowe zerwać z grzechem. Ich modlitwy są tak słabe, że rozpraszają się i rozpływają w powietrzu.

Innego rodzaju modlitwy również mają postać dymu, który wznosi się aż do szczytu skały, lecz nie może przez nią przeniknąć. Te modlitwy pochodzą zazwyczaj od ludzi usiłujących się oczyścić, lecz niewierzących w siłę własnych modlitw. Zwykle ludzie ci nie są świadomi ważnych aspektów modlitwy

Modlitwy trzeciego typu są niczym dym z wciąż podsycanego ognia. Ogień ten, unosząc się, jest tak gorący, że kiedy sięgnie skały, roztapia ją, jakby była z wosku. Dym przenika przez skałę, po czym wydostaje się na zewnątrz i wznosi ku niebu.

Kiedy ludzie zaczynają się modlić, często ich modlitwa przypomina pierwszą postać modlitwy, lecz w miarę jej kontynuowania przybiera postać drugą. A jeśli człowiek modli się dalej, jego modlitwa nagle się rozpłomienia, nabiera mocy i przenika przez skałę. Słudzy zła zauważają, że modlitwa zaczyna się zmieniać, że gotowa się rozpłomienić i wówczas porozumiewają się z innymi złymi duchami na ziemi, by te rozproszyły uwagę modlącej się osoby, wyrwały ją ze stanu modlitwy i sprawiły, by przestała się modlić.

Chrześcijanie bardzo często ulegają takim próbom rozproszenia ich uwagi. Kiedy ich modlitwa już zaczyna przenikać skałę, kiedy oni sami zaczynają odczuwać skruchę, kiedy ich wiara coraz bardziej się ogniskuje, wówczas diabeł zauważa, że ta modlitwa przybiera na sile, i ponawia próby jej zakłócenia. Na przykład nagle zaczyna dzwonić telefon. Często my sami, pogrążeni w bardzo intensywnej modlitwie, słysząc dzwonek telefonu, sądzimy, że możemy odebrać go, a następnie powrócić do przerwanej modlitwy. Lecz kiedy do niej wracamy, musimy ją zacząć od początku. A diabeł właśnie na to czeka. 
Możemy się także spotkać z innymi próbami odwrócenia uwagi, odczuwanymi choćby w ciele, na przykład nagłym bólem, a nawet głodem, sprawiającym, że idziemy do kuchni, żeby coś  zjeść. Jeśli tylko te próby zdołały was wyrwać ze stanu modlitwy, to już odniosły nad wami zwycięstwo.

Bądź gotowy do pełnego zaangażowania się w walkę

W imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Amen. 
Rachunek sumienia: Krótka chwila ciszy, w której postaraj się przypomnieć sobie to wszystko, co w twoim życiu mogłoby się nie spodobać Bogu.

Spowiadam się Bogu Wszechmogącemu i wam, bracia i siostry, że bardzo zgrzeszyłem myślą, mową, uczynkiem i zaniedbaniem: moja wina, moja wina, moja bardzo wielka wina. Przeto błagam Najświętszą Maryję, zawsze Dziewicę, wszystkich Aniołów i Świętych, i was, bracia i siostry, o modlitwę za mnie do Pana Boga naszego. 

Panie Jezu, ufny w opiekę, jaką mi zapewnia Twoja Najświętsza Krew przelana na krzyżu dla mojego odkupienia, wyrzekam się Szatana i jego działań.
W imię Jezusa piętnuję i odrzucam wszelkie szkodliwe przymierze, zarówno dopiero co zawarte, jak i wygasające, powodujące mój upadek, skupiające i rozpraszające, wprowadzające mnie w błędne koło i narzucające mi pracę, która nie przynosi owoców.

Bóg mówi dziś do ciebie 

„Bo On sam cię wyzwoli
z sideł myśliwego
i od zgubnego słowa.
Okryje cię swymi piórami
i schronisz się pod Jego skrzydła;
Jego wierność – to puklerz i tarcza.
W nocy nie ulękniesz się strachu
ani za dnia – strzały, co leci,
ani zarazy, co nadchodzi w mroku,
ni moru, co niszczy w południe.
Choć tysiąc padnie u twego boku,
a dziesięć tysięcy u twojej prawicy,
ciebie to nie spotka.
Ty ujrzysz na własne oczy,
będziesz widział odpłatę daną grzesznikom.
Albowiem Pan jest twoją ucieczką,
za obrońcę wziąłeś sobie Najwyższego.
Niedola nie przystąpi do ciebie,
a plaga się nie zbliży do twego namiotu,
bo swoim aniołom nakazał w twej sprawie,
aby cię strzegli na wszystkich twych drogach.
Na rękach będą cię nosili,
abyś nie uraził swej stopy o kamień”. (Ps 91, 3–12)

Rozważanie: Co oznaczają dla ciebie słowa, które Bóg dziś do ciebie kieruje? (znajdź czas potrzebny ci na rozważenie tych fragmentów biblijnych)

Zaproś Świętego Michała Archanioła do udziału w twojej walce w tym dniu

Święty Michale Archaniele, przez wzgląd na siłę prowadzonej przez ciebie walki Bóg dał ci moc krzyżowania wszystkich zamiarów Szatana, wymierzonych przeciwko dzieciom Bożym.
Wiem, że ze względu na przyjaźń, jaką Bóg cię darzy, zechce On przemienić mój płacz w radość, a przenikające mnie ciemności w światłość, jeśli ty będziesz je niósł razem ze mną. Dlatego dziś przychodzę pokornie cię prosić o pomoc i orędownictwo, aby Krew Chrystusa zniszczyła wszelkie narzędzia, które Szatan rozstawił wokół mnie i które pozwalają mu manipulować mną, i w wielu dziedzinach kończyć moje starania porażką, a szczególnie… (przedstaw sprawę, w której podejmujesz tę modlitwę)

Święty Michale Archaniele, bądź mi obroną w mojej codziennej walce ×3
Amen!

Odmów codzienne modlitwy

Modlitwa o zwycięstwo nad Szatanem i jego uczniami

Panie Jezu, władzą, którą mi nadałeś podczas mojego chrztu, z błogosławieństwem biskupa (wypowiedz imię osoby pełniącej funkcję biskupa w miejscu, w którym się znajdujesz) i z pomocą Świętego Michała Archanioła zwyciężam Szatana i jego uczniów.
Mocą Twojej Przenajświętszej Krwi wiążę i składam u stóp Twojego świętego krzyża tych wszystkich, którzy uczestniczą lub uczestniczyli w jakimkolwiek zgromadzeniu satanistycznym przeciwko mnie. Ty, Panie, rozsądź, co z nimi uczynić. Ogłaszam klęskę wszelkiego złowróżbnego planu uknutego przeciwko mnie. Amen.

Poniższą modlitwę odmawiają jedynie ochrzczeni, gdyż jedynie chrzest łączy człowieka z Chrystusem i czyni go uczestnikiem misji kapłańskiej, prorockiej i królewskiej Chrystusa,
W
ażne jest również, by tę modlitwę odmawiać w pozycji stojącej, tak jak Mojżesz w walce Izraela z Amalekitami: „Jak długo Mojżesz trzymał ręce podniesione do góry, Izrael miał przewagę. Gdy zaś ręce opuszczał, przewagę miał Amalekita” (Wj 17, 11).

Modlitwa do Maryi

Święta Królowo Niebios i Pani Aniołów, Ty, któraś otrzymała od Boga moc i misję starcia głowy Szatana, prosimy Cię pokornie, ześlij niebieskie zastępy, by pod Twoimi rozkazami ścigały one demony, zwalczały je w każdym zakątku świata, hamowały ich śmiałość i spychały je w otchłań. 
Któż jest jak Bóg? (powtórz tę sekwencję trzy razy)
O dobra i czuła Matko, zawsze będziesz naszą miłością i nadzieją.
O Matko Boża, ześlij świętych aniołów, aby nas bronili i daleko od nas odsuwali okrutnego nieprzyjaciela.
Święci Aniołowie i Archaniołowie, brońcie nas, strzeżcie nas. Amen

Twoja obietnica, która ma dziś uradować serce Boże
Panie, dziś obiecuję… (w tym dniu ofiaruj Bogu to, co chcesz i możesz)

Książkę można nabyć tutaj: kliknij

Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

29 odpowiedzi na „21 dni walki ze Św. Michałem Archaniołem: dzień 10. Zniszcz wszelkie niewidzialne sidła, jakie Szatan zastawia na ciebie

  1. wobroniewiary pisze:

    Do codziennego odmawiania

    Boskie Serce Jezusa, ofiaruję Ci przez Niepokalane Serce Najświętszej Maryi Panny wszystkie modlitwy, sprawy, prace i krzyże dnia dzisiejszego jako wynagrodzenie za grzechy moje i całego świata. Łączę je z tymi intencjami w jakich Ty ofiarowałeś się za nas na krzyżu i ofiarujesz się codziennie na ołtarzach całego świata. Ofiaruję Ci je za Kościół katolicki, za Ojca Świętego, a zwłaszcza na intencję miesięczną, oraz na intencję misyjną, jako też na intencje dziś potrzebne. Pragnę też zyskać wszystkie odpusty jakich dostąpić mogę i ofiaruję Ci je za dusze w czyśćcu. Amen

    Do codziennego odmawiania przez niewolników NMP:

    Ja, N…, grzesznik niewierny, odnawiam i zatwierdzam dzisiaj w obliczu Twoim śluby Chrztu Św. Wyrzekam się na zawsze szatana, jego pychy i dzieł jego, a oddaję się całkowicie Jezusowi Chrystusowi, Mądrości wcielonej, by pójść za Nim, niosąc krzyż swój po wszystkie dni życia.
    Bym zaś wierniejszy Mu był, niż dotąd, obieram Cię dziś, Maryjo, w obliczu całego dworu niebieskiego za swą Matkę i Panią. Oddaję Ci i poświęcam jako niewolnik Twój, ciało i duszę swą, dobra wewnętrzne i zewnętrzne, nawet wartość dobrych moich uczynków, zarówno przeszłych, jak obecnych i przyszłych, pozostawiając Ci całkowite i zupełne prawo rozporządzania mną i wszystkim bez wyjątku co do mnie należy, według Twego upodobania, ku większej chwale Boga w czasie i wieczności.

    Módlmy się za siebie nawzajem, przyzywając opieki św. Michała Archanioła

    Święty Michale Archaniele wspomagaj nas w walce a przeciw niegodziwości i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Oby go Bóg pogromić raczył, pokornie o to prosimy, a Ty, Wodzu niebieskich zastępów, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła. Amen!
    Święty Michale Archaniele, który w brzasku swego istnienia wybrałeś Boga i całkowicie oddałeś się spełnianiu Jego świętej woli. Wstaw się za mną do Stwórcy, abym dzisiaj, za Twoim przykładem, na początku nowego dnia, otwierając się na działanie Ducha Świętego, w każdej chwili dawał się Bogu, wypełniając z miłością Jego świętą wolę. Niech razem z Tobą wołam bez ustanku: Któż jak Bóg! Przez Chrystusa Pana naszego. Amen
    Święci Aniołowie i Archaniołowie – BROŃCIE NAS I STRZEŻCIE NAS. AMEN!

    Módlmy się o ochronę dla siebie i swoich bliskich

    „Zanurzam się w Najdroższej Krwi naszego Pana Jezusa Chrystusa. Krwią Jezusa pieczętuję wszystkie miejsca w moim ciele, poprzez które duchy nieczyste weszły, lub starają się to uczynić. Niech spłynie na mnie, Panie, Twoja Najdroższa Krew, niech oczyści mnie z całego zła i z każdego śladu grzechu. Amen!”

    „Panie, niech Twoja Krew spłynie na moją duszę, aby ją wzmocnić i wyzwolić, – na tych wszystkich, którzy dopuszczają się zła, aby udaremnić ich wysiłki i ich nawrócić – a na demona, aby go powalić.”

    Modlitwa na cały rok

    Jezu, Maryjo, Józefie – kocham Was, ratujcie dusze! Święta Rodzino opiekuj się moją rodziną i uproś nam wszystkim pokój na świecie. Amen!
    Matko Boża Niepokalanie poczęta – broń mnie od zemsty złego ducha!

    MODLITWA DO NASZEJ PANI OD ARKI

    Wszechmogący i Miłosierny Boże, który przez Arkę Noego ocaliłeś rodzaj ludzki przed karzącymi wodami potopu, spraw litościwie, aby Maryja Nasza Matka była dla nas Arką Ocalenia w nadchodzących dniach oczyszczenia świata, uchroniła od zagłady i przeprowadziła do życia w Nowej Erze Panowania Dwóch Najświętszych Serc, przez Chrystusa Pana Naszego. Amen.

    Pani od Arki, Maryjo Matko nasza, Wspomożenie wiernych, módl się za nami!

    Modlitwa do św. Józefa pochodząca z 1700 roku

    „Chwalebny Patriarcho, Święty Józefie, w którego mocy jest uczynienie możliwym tego, co niemożliwe, spiesz mi na pomoc w chwilach niepokoju i trudności. Weź pod swoją obronę sytuacje bardzo poważne i trudne, które Ci powierzam, by miały szczęśliwe rozwiązanie. Mój ukochany Ojcze, w Tobie pokładam całą ufność moją. Niech nie mówią, że przyzywałem Ciebie na próżno, a skoro z Jezusem i Maryją możesz wszystko uczynić, ukaż mi, że Twoja dobroć jest tak wielka, jak Twoja moc. Amen”

    Akt oddania Jezusowi, podyktowany mistyczce siostrze
    Marii Natalii Magdolnej z obietnicą 5-ciu łask


    Owe pięć obietnic: „Wbrew pozorom żaden z ich krewnych nie pójdzie do piekła, ponieważ w chwili, gdy ich dusza odłączy się od ciała, otrzymają łaskę doskonałej skruchy. Jeszcze w dniu ofiary wszyscy zmarli członkowie ich rodzin zostaną uwolnieni z czyśćca. W chwili śmierci będę u ich boku i omijając czyściec, zaprowadzę ich dusze przed oblicze Trójcy Przenajświętszej. Ich imiona wyryją się w Sercu Jezusa i w moim Niepokalanym Sercu. Poprzez swoją ofiarę, połączoną z zasługami Chrystusa, uchronią wiele dusz przed wiecznym potępieniem, a wielu innym będą świadczyć dobro aż do końca świata”.

    „Mój słodki Jezu, w obecności trzech Osób Trójcy Przenajświętszej, Twojej Świętej Matki oraz całego dworu niebieskiego, w łączności z intencjami Twojego Przenajświętszego Eucharystycznego Serca i Niepokalanego Serca Maryi, ofiarowuję Ci całe moje życie, wszystkie moje Msze Święte, wszystkie Komunie, dobre uczynki, ofiary i cierpienia. Łączę je z zasługami Twojej drogocennej krwi oraz śmierci na krzyżu – dla uczczenia Trójcy Przenajświętszej, dla zadośćuczynienia za zniewagi, jakich doznał od nas Bóg, dla jedności Kościoła, naszej świętej Matki, dla księży, dla dobrych powołań kapłańskich, dla wszystkich dusz aż do końca świata. Przyjmij, o Jezu, ofiarę mojego życia i daj mi łaskę, abym wytrwał w tym w pełni wiary aż do śmierci. Amen”.

  2. wobroniewiary pisze:

    Nowenna do św. Ojca Pio – dzień 5

    Roztropny Ojcze Pio, ofiarowałeś siebie i swoje cierpienia za odkupienie Dusz w Czyśćcu Cierpiących. Błagamy Cię, módl się za nami i uproś Boga, aby zesłał nam tak wielkie zainteresowanie, pasję i miłość, jakimi ty darzysz Dusze Czyśćcowe. Prosimy, aby nasze cierpienie, poświęcenie i modlitwy przyczyniło się do skrócenia męki Dusz w Czyśćcu Cierpiących.

    Mój Boże, błagam Ciebie, pozwól mi doświadczać kary, jaką przygotowałeś dla grzeszników i dla Dusz w Czyśćcu Cierpiących. Zwielokrotnij moje cierpienia, abym przyczynił się do darowania win grzesznikom i uwolnienia Dusz z Czyśćca.”
    Ojciec Pio.

    Koronka do Najświętszego Serca Pana Jezusa wg Św. O. Pio

    I. O mój Jezu, Ty powiedziałeś: „Zaprawdę powiadam wam: proście, a otrzymacie, szukajcie, a znajdziecie, pukajcie, a będzie wam otworzone”, wysłuchaj mnie, gdyż pukam, szukam i proszę o łaskę …
    Ojcze nasz… Zdrowaś Maryjo… Chwała Ojcu…
    Najświętsze Serce Jezusa, w Tobie pokładam nadzieję.

    II. O mój Jezu, Ty powiedziałeś: „Zaprawdę powiadam wam: o cokolwiek prosić będziecie Ojca w imię Moje, da wam”, wysłuchaj mnie, gdyż proszę Ojca w imię Twoje o łaskę …
    Ojcze nasz… Zdrowaś Maryjo… Chwała Ojcu…
    Najświętsze Serce Jezusa, w Tobie pokładam nadzieję.

    III. O mój Jezu, Ty powiedziałeś: „Zaprawdę powiadam wam: niebo i ziemia przeminą, ale Moje słowa nie przeminą”, wysłuchaj mnie, gdyż zachęcony Twoimi słowami proszę o łaskę …
    Ojcze nasz… Zdrowaś Maryjo… Chwała Ojcu…
    Najświętsze Serce Jezusa, w Tobie pokładam nadzieję.

    Módlmy się:
    O Słodkie Serce Jezusa, dla którego jedno jest tylko niemożliwe, mianowicie, aby nie mieć litości dla strapionych, więc miej litość nad nami, biednymi grzesznikami, i udziel nam łaski, o którą Cię prosimy przez Bolesne i Niepokalane Serce Maryi, przez Twoją, a naszą czułą Matkę. Amen.
    Witaj Królowo, Matko miłosierdzia, życie, słodyczy i nadziejo nasza, witaj! Do Ciebie wołamy wygnańcy Ewy; do Ciebie wzdychamy jęcząc i płacząc na tym łez padole. Przeto, orędowniczko nasza, one miłosierne oczy Twoje na nas zwróć, a Jezusa błogosławiony owoc żywota Twojego, po tym wygnaniu nam okaż. O łaskawa, o litościwa, o słodka Panno Maryjo!
    Święty Józefie, przybrany ojcze Jezusa − módl się za nami.

    link:https://wobroniewiary.com/2021/09/14/nowenna-do-ojca-pio/

  3. duszyczka pisze:

    Muszę się podzielić z Wami pewną sprawą i zapytać co Wy o tym sądzicie.
    Parę dni temu napisałam e-maila do mojego proboszcza z propozycją inicjatywy otwarcia na stronie parafii fundacji obrazu Jezu ufam Tobie, a więc z pieniędzy parafian i co? Pomysł, jak napisał ksiądz dobry, ale cyt.”…. Jednak sama koncepcja powieszenia obrazu w naszym kościele musiałaby być dobrze rozeznana. Na razie nie ma pełnego wyposażenia, nie ma w planach wystroju kościoła takiego obrazu. I zawsze mówię też o tym, że nie każdy obraz musi się w kościele znaleźć. Pomimo ciekawego pomysłu nie podejmę go…”

    „…Koncepcja powieszenia takiego obrazu powinna być rozeznana?…😮
    Nie rozumiem takiego tłumaczenia, przecież to jest obraz Jezu ufam Tobie. Znany i czczony od wielu lat w Kościele św. i nie przypominam sobie bym nie widziała takiego obrazu w każdym Kościele, w którym byłam. No chyba, że faktycznie jest to naprawdę nowo wybudowana parafia.

    „…nie ma w planach wystroju kościoła takiego obrazu…😥
    Czyli jest taka opcja, że taki obraz może nie pasować do wystroju?
    Czyli te wszystkie stare i dla mnie najpiękniejsze Kościoły św. pełne różnych obrazów, postumentów, aniołów, cudownych malowideł na sklepieniu , kaplic są kiczem?

    Nie ma w planach powieszenia takiego obrazu 😥

    Moja parafia owszem ma swoje wydatki, zresztą jak każda. Jedna się buduje, druga modernizuje. Dużo już w niej jest zrobione i dużo jeszcze zapewne trzeba zrobić. Myślę, że taka fundacja na powyższy obraz nie zostałaby bezowocna, ale jak widać brak jest chęci na stworzenie takiego pomysłu. Przykre, bo przecież to do niczego nie zobowiązuje. Najgorzej mnie zabolało to, że ksiądz pisze takie rzeczy, iż trzeba rozeznania, nie rozumiem takiego podejścia.

    • Renata Anna pisze:

      Proponuję się modlić i przyjmować jak najczęściej Komunię Świętą w intencji Proboszcza. Nawet codziennie przez jakiś czas. Jezu Tobie ufam. Ty się tym zajmij!

    • Irena pisze:

      Duszyczko.
      Ja proponuje zebrać podpisy parafian, którzy mają wolę by w kościele parafialnym był obraz Jezusa Miłosiernego. I z tą listą iść do proboszcza..
      W moim mieście wierni z parafii w taki sposób wyrazili wolę by w kościele była figurą Św Michała Archaniola. Figura stoi.
      Szczęść Boże
      Pozdrawiem

    • duszyczka pisze:

      Tak sobie jeszcze później pomyślałam, że przecież to sam Pan Jezus polecił św. Faustynie namalować obraz Jezu ufam Tobie. Nie jest to malowidło wypływające z wizji, natchnienia jakieś nieznanej osoby. Któż zna lepiej naszą osobowość niż Bóg Ojciec, nasz Stworzyciel. On doskonale wie, że natura ludzka wiernych jest taka, iż każdy z nas lubi mieć jakąś figurkę czy święty obrazek przed którym się modli i to nie jest z naszej strony żadne bałwochwalstwo. Ilu z nas ma swoje domowe ołtarzyki, nasze małe prywatne sacrum. Osobiście bardzo stare Kościoły św. kipiące niekiedy od świętych obrazów w każdym rogu, pięknych pobocznych kaplic, ołtarzyków itd. Nowe Kościoły to przeważnie białe ściany /w tym u mnie/. Często teraz nowe kształty budynków Kościołów katolickich nie przypominają ich. Kiedyś budowano je na planach krzyża, miały też swoje wieżyczki, które już z daleka pokazywały, że tu jest Dom Boży. Mój Kościół też wygląda z zewnątrz jak aula, żeby nie krzyż na dachu, to z pewnością można by pomylić go np. z aulą sportową.

      • Kasia pisze:

        Przede wszystkim wypełnić Wolę Bożą, a nie działać dla samego działania. Jeśli tak to co chce dokładnie od Ciebie? Czy chce Twojego zaangażowania, zbierania pieniędzy? Weszcie czy chce żeby taki obraz wisiał w kościele?
        Jeśli rozeznajesz, że tego chce od Ciebie Bóg, taka jest Wola Boża można wyłożyć własne pieniądze bądź zebrać od innych jeśli chcą się dołączyć, kupić obraz, podarować go księdzu/ kościołowi. Ewentualnie można zapytać księdza jak duży, jaka rama/ bez ramy itd. Nie włączać księdza w zbiórkę.

  4. Kamilbolt pisze:

    Dobrze wiedzieć z tymi sposobami działania złych. Tak się czasami dzieje, gdy modlę się modlitwami różańcowymi. Czasem dzwonią do mnie bliscy, a czasem…

    …telefoniczni naciągacze chyba tylko po to, aby człowieka wkurzyć.

    • Monika pisze:

      @Czytam – czy może orientujesz się kto za tym kanałem „moc wiary” stoi? Udostępniasz, to może coś wiesz kto to publikuje i czy za wiedzą i zgodą ksiedza? Pod filmem nie ma żadnych informacji kto to zamieszcza a na podany pod filmem link do fb nie da się wejść, bo jest zablokowany. Czy to nie jest tak, że ktoś chce coś zyskać kosztem księdza? Lub próbuje sobie nabijać kasę czy popularność na kazaniach ks. Dominika, Jego kosztem albo może to specjalnie spreparowana prowokacja, by księdza ośmieszyć, zniszczyć lub pogrążyć? Bo link do wpłat na konto na Patronite otwiera się. Czy nie jest tak, że bez zgody księdza, ktoś udostępnia nagrania ze swoimi nagłówkami i napisami, przez które jak już widzieliśmy było sporo zamieszania, kłótni, nawet propozycji, by coś wreszcie z tym księdzem zrobić a nawet gróźb. Skutkiem zamieszczania na tym kanale filmów były publiczne oskarżenia kierowane wobec księdza Dominika. To przez ten kanał, w konsekwencji zamieszczanych tam napisów – tytułów pod filmikami, uderzenia najbardziej dotykały samego ks. Dominika. O czym tutaj też już było pisane.
      Jakiś woffer napisał pod tym filmem: „Czekam ale wcześniej czy później upadnie bo Konferencja Episkopatu Polski ma na niego oko”
      Ktoś mu odpisał: „no ale to trochę nie „pobożnemu” że chcesz jego upadku.. ”
      I drugi Jego wpis: „No ja go nie potępiam tylko chcę pokazać to jak kłamie Nawet fajne dzisiaj miał kazanie na Marszu życia i rodziny. Tylko czy jak wyjedzie z Warszawy to przyjedzie do innego miasta i będzie zaprzeczał temu ( w kazaniu ) co mówił w Warszawie. Ja tylko staram się wyłapywać kłamstwo i mani;pulację”

      • wobroniewiary pisze:

        Moniko, ja Teresie zwracałam uwagę, że wkleja co jak leci
        Ale wpuszczam właśnie po to, byś Ty czy inni takie perełki wyłapywali i ostrzegali. Może Was posłuchają
        Już tryle razy była mowa, że to kanał, który „wycina sobie co chce, nadaje tytuły jakie chce i potem jest przyczyna nagonki na ks. Dominika”, ale co wymagać od letnich, skoro wieloletni czytelnicy tej strony tak czynią, że czytają ostrzeżenia a potem swoje….

        • Monika pisze:

          Sami widzicie ile jest ludzi złej woli. Podejrzewam, że to ten woffer, że to on zamieszcza nagrania na kanale Moc Wiary, bo sporo jego wpisów pod filmem w odpowiedzi co ludzie piszą.
          Napisał coś takiego dzisiaj: „Zapisałem już prawie zeszyt 80 cio kartkowy z dowodami na to że Ks. Dominik się myli a jego nauczanie jest sprzeczne z nauką Kościoła i ustaleniami Soboru Watykańskiego II a działalność WM jest nielegalna z punktu widzenia Kościoła”
          I drugi tekst woffera: „Dla mnie zdumiewające jest to, że osoba duchowna jest zdolna do tak bezczelnego manipulowania drugim człowiekiem przedstawiając fałszywy obraz Boga”
          Ludzie niektórzy czyhają jak sępy na to co ks. Dominik powie i chcą uniemożliwić Mu w ogóle jakiekolwiek głoszenie.

  5. Mich pisze:

    Szczęść Boże. Kilka dni temu prosiłem i modlitwę za moją babcię która trafiła do szpitala. Ze szpitala wyszła. Bóg zapłać za modlitwę. Zapewniam też o modlitwie w Waszych intencjach. Babcia jest w domu jednak średnio to wszystko wygląda. Nie jje ale też zmartwiło mnie to jak mówi. Jest słaba i mówi że nie ma Boga w sercu i nikogo z nas i płacze. Że nie ma dla niej nadziei. Zawsze była pobożna. Tak odczułem że Boi się spotkania z Bogiem tak jakby i ma silne walki duchowe w tym czasie i nie wierzy że Bóg ja przyjmie do siebie. bardzo proszę o modlitwe.babcia ma na imię Leokadia. Bóg zapłać

    • eska pisze:

      Mich
      Być może babcia doświadcza walk duchowych, ale niekoniecznie. Jeśli nagle przestała „mieć w sercu” i Boga, i was, to może chodzi o jakiś rodzaj apatii czy nie wiem jak to nazwać, w każdym razie zmiany wywołanej chorobą -np. w zakresie hormonów albo czegoś neurologicznego. Może warto babci wspomnieć, że ten brak uczuć może mieć takie źródło. A także wytłumaczyć, o czym tu już była wielokrotnie mowa, że Boga niekoniecznie trzeba „czuć”, że Matka Teresa z Kalkuty latami miała doświadczenie braku Boga itd. – i nie jest to wyznacznikiem, że się jest „gorszym”.
      +++

    • Bernadeta pisze:

      +++
      ŚW. Katarzyno ze Sieny, wstawiaj za Leokadią.
      Pod Twoją obronę…

    • Inka pisze:

      Dopoki Babcia jest swiadoma i mowi, warto zaprosic ksiedza z sakramentem namaszczenia. Może Babcia skorzysta rowniez ze spowiedzi- moze ta spowiedz ukoi jej lęki? To nie tylko wyznanie grzechow.a Sakrament namaszczenia bywa,ze stawia ludzi na nogi.
      Gdy moja Najukochańsza Babuncia leżała ciężko chora i powoli przestawała mówić, prosiłam tylko by w sercu powtarzala Jezu,Maryjo,Jozefie Sw.- raz nawet zdumiona usłyszałam, gdy usiłowała wymówić Te Imiona. Zamowilam za Nia Msze Sw. wieczyste, modlilam sie na różańcu, odmawiałam Koronkę. Był u Niej kapłan. Babuncia odeszła w święto NMP Krolowej otoczona modlitwa Koronki. Leżąc cierpiąca, nie mogąca sie poruszyc i mówić na pewno b.sie bała i nawet tego nie mogła wypowiedzieć. Ale śmierć miala spokojną i mocno wierze, ze miala pomoc w ostatniej walce. Piszę o odejsciu, choć życzę babci Leokadii dużo zdrowia, bo w Kościele mozemy przygotować sie do tak ważnej chwili i pomóc najbliższym. Będę pamiętała w modlitwie.

    • Małgorzata pisze:

      +++

    • Weronika pisze:

      Mich, Odmawiaj z babcią i za babcię koronkę do Miłosierdzia Bożego…

    • dorotkar pisze:

      🙏🙏🙏

  6. agicam pisze:

    Święty Leopold Mandic-
    „W cierpieniach Chrystusa uczestniczyli już starożytni męczennicy, gdy ze względu na Odkupiciela oddawali życie. W tych samych utrapieniach uczestniczą wierzący także za naszych dni gdy znoszą udręki i uciemiężenia, ponieważ są katolikami, ponieważ są zaangażowani, ponieważ są praktykujący.”

  7. Kasia pisze:

    Kochani czytelnicy chcę się z Wami podzielić tym, że bylismy z mężem w Licheniu w weekend na Kongresie małżeństw. Wspomniałam również w Waszych intencjach, gdy klęczałam przed ołtarzem i dziękowałam Maryi za to, ze nas tam zaprosiła. Pisałam, że ostatnio mamy wiele przeszkód, jak coś zaplanujemy to albo ja chora( ostatnio kolano noga czerowna napuchnieta przed wyjazdem męża na zjazd Wojowników…nie będę pisac szczegołów…mąż pojechał ja wylądowałam na SOR.. dzieci same w domu…tak się działo…ale mogę powiedzieć że i w tamtym momencie Maryja czuwała.choć stresu bardzo dużo…i wiele podobnych zbiegów okolicznosci, jak moj mąż chce się zaangażować)… teść w cięzkim stanie z dnia na dzień prawie itp. jest jakieś zatrzęsienie! Więc powiedziałam Maryi, że oddaję w Jej ręce ten wyjazd. Jeszcze była sprawa kto popilnuje córeczki, moi rodzice przyjechali 200 km i mimo tego ze tacie strasznie się nie chciało jechać, to wiem że dobrze spedzili tu czas z wnukami.. w Licheniu tez oddalam Maryi…i wszyscy spędzili dobry czas razem. Maryja jest niesamowita,mi brakuje słów…tylko płaczę nad tym wszystkim…z zachwytem płaczę…co w Licheniu bardzo czesto się zdarzało.
    Mieliśmy wczoraj 18 września rocznicę ślubu i to jest kolejna niesamowita rzecz…bo po 24.00 ks Dominik rozpoczął modlitwę o uzdrowienie i uwolnienie i po zakonczeniu ponawialiśmy przysięgę małżeńską….czyli dokładnie w dzień naszej 18-tej rocznicy ślubu ponowilismy przysiegę małżeńską! Piszę zapewne chaotycznie ale tyle emocji jest we mnie. Ile małych cudów w trakcie się działo …np mój maż o 22 zaczynał zasypiać i sobie myślę…no nieźle, a gdzie tu cała noc…! I został wystawiony Pan Jezus w Najświetszym Sakramencie i proszę Go, by „obudził” tego mojego meża, bo zaczyna zasypiać…i słuchajcie od ok 24, gdy zaczynala sie modlitwa za małżeństwa moj mąz dosłownie dostał takiej energii. Bylo kilka takich małych cudów..duzo by opisywać.Wczoraj rano byla jeszcze Msza Święta na zakończenie i kochani…przyjęłam Pana Jezusa i zaczełam mówić do Niego i dosłownie dech mi zaparło…nie potrafię tego opisać…bardzo się spłakałam tylko.
    Wszystko wspaniale zorganizowane, prowadzone…świadectwa innych małżeństw. W moim sercu narodziła się myśl, że skoro tak widzę, jak Bóg, Maryja odmienia to nasze zycie, jak widzę te wszystkie”zbiegi okolicznosci” juz od kilku lat….ktorych nie potrafię już zliczyć to chce dać może za jakiś czas świadectwo! Rozmawialismy o tym z mężem i on mówi, że tyle tego jest, że musielibysmy to zapisać poprostu. Sluchałam świadectw tych małżeństw…niektore w podobnym wieku do nas i sobie mysle, że mamy sporo wspólnego i że ja też bardzo chciałabym kiedyś zebrać to wszystko i na Chwałe Pana Boga podzielić siè z innymi.
    Teraz też placzę jak myslę o tym wszystkim.
    Maryja w naszą rocznicę ślubu zaprosiła nas do Lichenia i odnowiliśmy przysiegę małżeńską. Wiem, że to Jej działanie! Mielismy czas dla siebie, by pobyć, porozmawiać bez dzieci. Maryja juz od jakiegos czasu odmienia serce mojego męża…to już nie ten człowiek sprzed kilku lat. Maryja pięknie prowadzi swoich Wojowników…stają się wspanialymi mężami i ojcami! Moglabym tyle jeszcze pisać…chyba mąż ma racje, że powinnismy spisać to wszystko, co mamy w sercach, te cuda w naszej rodzinie i kiedyś dać świadectwo!
    Niech będzie uwielbiony Bóg w Matce Najświętszej.

    • Monika pisze:

      To co piszesz, to już jest świadectwo i wielka radość, którą zechciałaś się z nami podzielić, Kasiu. A tu posłuchajcie, jak Ewelinka Chełstowska o tym samym mówi i też się dzieli tym co było w Licheniu. Nie wiem czy wszyscy tu lubicie Urzekające ale każdy ma swoją drogę, każdy pragnie iść za Jezusem i trwać przy Nim, chce się dzielić tym co czasem trudne ale i tym co radosne, i jak to się zmienia na przestrzeni czasu, gdy Jezus prowadzi, gdy Jego wybieramy na pierwszym miejscu w naszym życiu. Nigdy nie jest tak, że wszytko jest idealne ale jak to mówiłam, każdy ma swoją drogę podążania za Jezusem, jak i własną niepowtarzalną historię ale jak widać powoli Jezus otwiera nas na innych, na relacje.
      Miłość to relacje – coraz częściej to ostatnio słyszę.

    • Kasia pisze:

      Patrze a Różaniec mojej córeczki ,który wisi przy oknie w jej pokoju rozerwany! Wczoraj wróciliśmy z tego kongresu…a dziś patrze Różaniec rozerwany spadł…

      • Kasia pisze:

        Tak myślę…w Licheniu modlilismy się na Różańcu, wczoraj wieczorem zagladam do pokoju syna a on klęczy i odmawia Różaniec, ja dziś po ogarnieciu śniadania włączyłam Różaniec z ks Teodorem i ks Dominikiem, moj mąż codziennie w drodze do pracy Różaniec. Tak odmawiamy niezależnie….
        Ale powiem, że jak dziś zobaczyłam rozerwany Różaniec mojej córeczki, to przyszedł lęk. Ona na nim się akurat nie modli, kupiłam jej go kiedyś w Licheniu bo bardzo chciała…ale na nim akurat nikt w domu się nie modli.
        Wołam Maryję o ochronę bo zmartwiłam się tym. Ostatni raz to rozerwaly mi się dwa Różańce jak zaczęlam się nawracać ..pisałam o tym wielokrotnie. Od dawna żaden Różaniec nie był rozerwany. Jedyne co, to którego dnia syn chodził i szukał swojego Różańca i pytał czy nie widziałam ale potem znalazł.

  8. eska pisze:

    Bardzo ważne i pilne:

  9. Aga pisze:

    Mich,
    Dwa dni przed śmiercią mojej mamy, kiedy już praktycznie tylko piła że strzykawki ktoś mi poradzil, żeby z telefonu komórkowego łączyć się z kościołem i puszczać adoracje.
    Myślę, że to ja uspokajało…
    Jezu Milosierny bądź blisko babci Leokadii Jezu Ufam Tobie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s