Ks. Jacek Skrobisz: „Pokora. Historia życia Jana Pawła I” – Tajemnicza śmierć Jana Pawła I. Czy ktoś zamordował papieża?

Już 4 września odbędzie się beatyfikacja Jana Pawła I. Jego pontyfikat trwał zaledwie 33 dni. Po śmierci wielu ludzi zaczęło węszyć spisek. Czy Albino Luciani został zamordowany? Czy komuś nie podobały się jego plany na zmiany w Kościele? Z licznym teoriami konfrontuje się ks. Jacek Skrobisz w swojej najnowszej książce „Pokora. Historia życia Jana Pawła I”.

Jak głosił tytuł w dzienniku „L’Osservatore Romano”, którego nadzwyczajne wydanie ukazało się już o godzinie jedenastej, Jan Paweł I zostawił nas około godziny dwudziestej trzeciej.

Dziś rano, 29 września 1978 roku około godziny 5.30, osobisty sekretarz papieża, nie znalazłszy go tak jak zwykle w kaplicy apartamentów prywatnych, szukał go w sypialni, znalazł go zmarłego w łóżku, z zapalonym przy nim światłem, jakby miał jeszcze zamiar coś czytać. Papieski lekarz dr Renato Buzzonetti, który przybył niezwłocznie, stwierdził zgon, który nastąpił najprawdopodobniej około godziny 23.00 poprzedniego dnia, z powodu ostrego zawału serca

Sekretarz papieża John Magee zaraz po znalezieniu Ojca Świętego poinformował o tym telefonicznie kard. Jeana Villota, kamerlinga Stolicy Świętej, który potwierdził śmierć. To tak zwana oficjalna wersja wydarzeń. Jak stwierdza Regina Kummer, co potwierdzają także późniejsze świadectwa, to s. Vincenza znalazła zmarłego papieża, a zaraz potem zaalarmowała ks. Magee, który przybył do apartamentu papieskiego. Jeszcze jedną informację zdementowano po latach, a wszystko za sprawą wspomnianych już sensacyjnych spekulacji dotyczących śmierci Jana Pawła I. Otóż zmarły papież nie trzymał w ręku, jak chce Yallop, nowych nominacji w kurii rzymskiej, jakie miał następnego dnia ogłosić, ani książki O naśladowaniu Chrystusa, jak chcieli pobożni watykańscy hierarchowie. Na łożu śmierci znaleziono kopie starych homilii i kazań. Ponoć podanie do informacji publicznej, że papież czytał pobożną lekturę, miało uchronić go przed krytyką, że w łóżku przygotowywał się do wystąpień. Niepotrzebne osładzanie śmierci papieża, choć intencja była pobożna, przyniosło odwrotne skutki. Wzbudziło tylko dodatkowe podejrzenia i niezdrowe spekulacje.

NOWE FAKTY

Marco Roncalli, jako dobry dziennikarz, nie zaniedbał też podania innych wersji śmierci Jana Pawła I. Pia Luciani, wspomniana już kuzynka Albino Lucianiego, mogła wejść do apartamentów papieskich po śmierci papieża. Jak wspomina, zauważyła bardzo pogniecione mankiety jego białej sutanny, stąd przyszła jej myśl, że papież może umarł przy swoim biurku, a nie, jak opowiadano, w łóżku. Takie tezy rodziły się z podejrzeń, że skoro zamieniono kartki, które trzymał w ręku, na książkę oraz ukryto fakt znalezienia go przez siostrę, to dlaczego by nie przyjąć tezy, iż umarł nie w łóżku, a jeszcze zanim się położył. Jak pisze Roncalii, w tych rozmyślaniach łatwo pomylić rzeczywistość z fantazją. Wydaje się, że należało jednak zrobić sekcję po śmierci papieża, rozwiałoby to szereg wątpliwości i zapobiegło tworzeniu wielu spiskowych teorii.

O zachowaniu sekretarza papieskiego ks. Diego Lorenziego po śmierci wujka Albino dość niepochlebnie wypowiadała się Pia Luciani. Rano 29 września miała usłyszeć w słuchawce telefonu:

Odwagi. Twój wujek umarł. Oficjalna wersja, która będzie ogłoszona przez radio, przygotowana przez kurię, jest inna od tego, co ci mówię. Tego poranka nie znaleźliśmy go my sekretarze, lecz s. Vincenza. Informuję cię, że żadnych pieniędzy  nie ma. Wiesz doskonale, że on rozdawał wszystko, co posiadał.

Z drugiej strony Lorenzi wystawia pewnie nieświadomie bardzo dobre świadectwo papieżowi, zwracając uwagę na jego stosunek do pieniędzy i brak zainteresowania ich posiadaniem.

Żeby rozwiać wszelkie wątpliwości, zacytuję ponownie siostrę Lucianiego, którą namówiono do uczestniczenia w programie telewizyjnym z udziałem między innymi Davida Yallopa. Pani Nina Luciani-Petri w swojej prostocie wspominała:

W naszej rodzinie ze strony mamy zdarzały się nagłe śmierci. Co więcej, muszę dopowiedzieć, dwa lata wcześniej, nie pamiętam dwa lub trzy, mój brat miał skrzep krwi w oku. Kiedy się z nim spotkałam, prosiłam, aby wyjaśnił mi, co się stało… jestem ignorantką… co to jest, co mu dolega. Odpowiedział mi wtedy: Jeśli ten skrzep dotarłby do płuc albo serca (a nie do oka), umarłbym natychmiast, nie mając świadomości, co się dzieje.

TAJEMNICZA CHOROBA

Jeszcze jedno świadectwo, tym razem pochodzące od lekarza. Osobisty lekarz Lucianiego jeszcze z czasów Wenecji, dr Da Ros był zaskoczony informacją o śmierci swojego pacjenta, którego stan zdrowia jeszcze 23 września określał jako bardzo dobry. Od czasu pobytu w Vittorio Veneto lekarz badał bp. Lucianiego raz w tygodniu. W czasie pontyfikatu był u niego trzy razy. 28 września, w dzień śmierci, dr Da Ros kontaktował się z papieżem, a także z s. Vicenzą. Z papieżem rozmawiał około godziny dwudziestej pierwszej i wówczas nie skarżył się on na jakieś dolegliwości. Doktor Ros nie radził też tego dnia Lucianiemu, aby brał jakieś szczególne leki. Cała rozmowa miała rutynowy charakter i nie trwała długo

Kardynał Silvio Oddi, sześćdziesięcioośmioletni wówczas hierarcha pełniący funkcję legata papieskiego przy bazylice św. Franciszka w Asyżu oraz kard. Antonio Samorè, ówczesny archiwista Stolicy Świętej przeprowadzili nieoficjalne badanie przyczyn śmierci papieża Lucianiego. Rozmawiali między innymi z osobami z najbliższego otoczenia Ojca Świętego. Z relacji kard. Oddiego wynika, że papież na kilka dni przed śmiercią był zaniepokojony swoim stanem zdrowia. Dzień wcześniej (czyli w środę przed śmiercią) narzekał na opuchnięte nogi oraz na ból w klatce piersiowej. Obaj hierarchowie potwierdzają, że papieski osobisty lekarz z Vittorio Veneto obiecał, iż przyjedzie na początku tygodnia i przywiezie do Rzymu dokumentację medyczną Lucianiego, potrzebną do konsultacji z lekarzami w Watykanie. Według nich papież wymagał nieustannego nadzoru lekarskiego na miejscu.

Jaka jest prawda? O tym przeczytasz w książce ks. Jacka Skrobisza pt. „Pokora” – kliknij.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

39 odpowiedzi na „Ks. Jacek Skrobisz: „Pokora. Historia życia Jana Pawła I” – Tajemnicza śmierć Jana Pawła I. Czy ktoś zamordował papieża?

  1. wobroniewiary pisze:

    Do codziennego odmawiania

    Boskie Serce Jezusa, ofiaruję Ci przez Niepokalane Serce Najświętszej Maryi Panny wszystkie modlitwy, sprawy, prace i krzyże dnia dzisiejszego jako wynagrodzenie za grzechy moje i całego świata. Łączę je z tymi intencjami w jakich Ty ofiarowałeś się za nas na krzyżu i ofiarujesz się codziennie na ołtarzach całego świata. Ofiaruję Ci je za Kościół katolicki, za Ojca Świętego, a zwłaszcza na intencję miesięczną, oraz na intencję misyjną, jako też na intencje dziś potrzebne. Pragnę też zyskać wszystkie odpusty jakich dostąpić mogę i ofiaruję Ci je za dusze w czyśćcu. Amen

    Do codziennego odmawiania przez niewolników NMP:

    Ja, N…, grzesznik niewierny, odnawiam i zatwierdzam dzisiaj w obliczu Twoim śluby Chrztu Św. Wyrzekam się na zawsze szatana, jego pychy i dzieł jego, a oddaję się całkowicie Jezusowi Chrystusowi, Mądrości wcielonej, by pójść za Nim, niosąc krzyż swój po wszystkie dni życia.
    Bym zaś wierniejszy Mu był, niż dotąd, obieram Cię dziś, Maryjo, w obliczu całego dworu niebieskiego za swą Matkę i Panią. Oddaję Ci i poświęcam jako niewolnik Twój, ciało i duszę swą, dobra wewnętrzne i zewnętrzne, nawet wartość dobrych moich uczynków, zarówno przeszłych, jak obecnych i przyszłych, pozostawiając Ci całkowite i zupełne prawo rozporządzania mną i wszystkim bez wyjątku co do mnie należy, według Twego upodobania, ku większej chwale Boga w czasie i wieczności.

    Módlmy się za siebie nawzajem, przyzywając opieki św. Michała Archanioła

    Święty Michale Archaniele wspomagaj nas w walce a przeciw niegodziwości i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Oby go Bóg pogromić raczył, pokornie o to prosimy, a Ty, Wodzu niebieskich zastępów, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła. Amen!
    Święty Michale Archaniele, który w brzasku swego istnienia wybrałeś Boga i całkowicie oddałeś się spełnianiu Jego świętej woli. Wstaw się za mną do Stwórcy, abym dzisiaj, za Twoim przykładem, na początku nowego dnia, otwierając się na działanie Ducha Świętego, w każdej chwili dawał się Bogu, wypełniając z miłością Jego świętą wolę. Niech razem z Tobą wołam bez ustanku: Któż jak Bóg! Przez Chrystusa Pana naszego. Amen
    Święci Aniołowie i Archaniołowie – BROŃCIE NAS I STRZEŻCIE NAS. AMEN!

    Módlmy się o ochronę dla siebie i swoich bliskich

    „Zanurzam się w Najdroższej Krwi naszego Pana Jezusa Chrystusa. Krwią Jezusa pieczętuję wszystkie miejsca w moim ciele, poprzez które duchy nieczyste weszły, lub starają się to uczynić. Niech spłynie na mnie, Panie, Twoja Najdroższa Krew, niech oczyści mnie z całego zła i z każdego śladu grzechu. Amen!”

    „Panie, niech Twoja Krew spłynie na moją duszę, aby ją wzmocnić i wyzwolić, – na tych wszystkich, którzy dopuszczają się zła, aby udaremnić ich wysiłki i ich nawrócić – a na demona, aby go powalić.”

    Modlitwa na cały rok

    Jezu, Maryjo, Józefie – kocham Was, ratujcie dusze! Święta Rodzino opiekuj się moją rodziną i uproś nam wszystkim pokój na świecie. Amen!
    Matko Boża Niepokalanie poczęta – broń mnie od zemsty złego ducha!

    MODLITWA DO NASZEJ PANI OD ARKI

    Wszechmogący i Miłosierny Boże, który przez Arkę Noego ocaliłeś rodzaj ludzki przed karzącymi wodami potopu, spraw litościwie, aby Maryja Nasza Matka była dla nas Arką Ocalenia w nadchodzących dniach oczyszczenia świata, uchroniła od zagłady i przeprowadziła do życia w Nowej Erze Panowania Dwóch Najświętszych Serc, przez Chrystusa Pana Naszego. Amen.

    Pani od Arki, Maryjo Matko nasza, Wspomożenie wiernych, módl się za nami!

    Modlitwa do św. Józefa pochodząca z 1700 roku

    „Chwalebny Patriarcho, Święty Józefie, w którego mocy jest uczynienie możliwym tego, co niemożliwe, spiesz mi na pomoc w chwilach niepokoju i trudności. Weź pod swoją obronę sytuacje bardzo poważne i trudne, które Ci powierzam, by miały szczęśliwe rozwiązanie. Mój ukochany Ojcze, w Tobie pokładam całą ufność moją. Niech nie mówią, że przyzywałem Ciebie na próżno, a skoro z Jezusem i Maryją możesz wszystko uczynić, ukaż mi, że Twoja dobroć jest tak wielka, jak Twoja moc. Amen”

    Akt oddania Jezusowi, podyktowany mistyczce siostrze
    Marii Natalii Magdolnej z obietnicą 5-ciu łask


    Owe pięć obietnic: „Wbrew pozorom żaden z ich krewnych nie pójdzie do piekła, ponieważ w chwili, gdy ich dusza odłączy się od ciała, otrzymają łaskę doskonałej skruchy. Jeszcze w dniu ofiary wszyscy zmarli członkowie ich rodzin zostaną uwolnieni z czyśćca. W chwili śmierci będę u ich boku i omijając czyściec, zaprowadzę ich dusze przed oblicze Trójcy Przenajświętszej. Ich imiona wyryją się w Sercu Jezusa i w moim Niepokalanym Sercu. Poprzez swoją ofiarę, połączoną z zasługami Chrystusa, uchronią wiele dusz przed wiecznym potępieniem, a wielu innym będą świadczyć dobro aż do końca świata”.

    „Mój słodki Jezu, w obecności trzech Osób Trójcy Przenajświętszej, Twojej Świętej Matki oraz całego dworu niebieskiego, w łączności z intencjami Twojego Przenajświętszego Eucharystycznego Serca i Niepokalanego Serca Maryi, ofiarowuję Ci całe moje życie, wszystkie moje Msze Święte, wszystkie Komunie, dobre uczynki, ofiary i cierpienia. Łączę je z zasługami Twojej drogocennej krwi oraz śmierci na krzyżu – dla uczczenia Trójcy Przenajświętszej, dla zadośćuczynienia za zniewagi, jakich doznał od nas Bóg, dla jedności Kościoła, naszej świętej Matki, dla księży, dla dobrych powołań kapłańskich, dla wszystkich dusz aż do końca świata. Przyjmij, o Jezu, ofiarę mojego życia i daj mi łaskę, abym wytrwał w tym w pełni wiary aż do śmierci. Amen”.

  2. Klara pisze:

    Makabryczne warunki życia Polaków na Ukrainie w Makarowie (po ruskiej agresji …)

    • Antonina pisze:

      Prezydent Rafał Piech – Wzrost zgonów wśród matek w ciąży i noworodków – pjj.tv
      https://www.pjj.tv/video/wzrost-zgonow-wsrod-matek-w-ciazy-i-noworodkow/

      • o. pisze:

        Porównano dane z I 2019 – II 2020 i III 2020-IV 2021. Wzrost zgonów wśród matek odnotowano na początku pandemii i nie się go powiązać ze szczepionkami.

        • Józef pisze:

          @ O – …. a zatem nic tylko się szczepić….. jeśli ktoś jeszcze nie rozumie o co w tym wszystkim chodzi to faktycznie pozostaje tylko szczepionka… A mi wobec tego życzyć Ci, O , dużo zdrowia co niniejszym czynię. Wszystkich innych Czytelników zachęcam jednak do myślenia, bo tylko ono ma przyszłość

        • cav pisze:

          jozef fakt ze ktos szuka prawdy i dysgredytuje niektore antyszczepionkowe klamstwa nie oznacza ze od razu jest proszczepionkowcem kovidowym. osoboscie uwazam ze bardz duzo hasel i argumentow przeciwko szczepionce kovid byo towrzonych przez lobby farmaceutyczne zeby osmieszczyc ludzi krytycznie myslacych. podobna sytuacja ma miejsce z teoriami spiskowymi. reptalianie ufo plaska ziemia przeciez to jest celowo stworzone zeby dyskredytowac ludzi.

          ja osobiscie bardzo bym chcial zeby rzad opublikowal wreszcie dane o ogolnej smiertelnosci w danej grupie wiekowej z podzialem na zaszczepionych i niezaszczepionych. cieikawe rowniez bylby informacje: ile osob umarlo na zawal/udar wsrod zaszczepionych i niezaszczepionych.
          takie dane moim zdaniem wiele by wyjasnily.

      • o. pisze:

        Skąd wzrost zgonów noworodków skoro artykuł podaje: The rates of fetal deaths and stillbirths remained relatively stable (prepandemic: 7469 or 0.9% of all births; pandemic: 7196 or 0.9% of all births).

    • Kate pisze:

      Tylko czekać, aż u nas będzie niewiele lepiej niż tam… Jeśli plany naszych „władców” wypalą, będziemy siedzieć już wkrótce w chłodzie i ciemnościach i wcinać owady (pal sześć smak, ale w ich pancerzykach odkładają się wszystkie toksyny z otoczenia). Dowiemy się też poniewczasie, że po cichu przywrócono przymusowy pobór do wojska i wprowadzono kolejne ograniczenia naszej wolności (prace są w toku, można samemu sprawdzić co proceduje się obecnie w sejmie i jakie są nowe rozporządzenia ministra zdrowia). Jeszcze do nas nie strzelają, jak ma to miejsce np. w Niderlandach, ale to pewnie kwestia czasu. Odpowiednie ustawy już są. Osoby które próbują nagłaśniać trudne tematy umierają w tajemniczych okolicznościach, dokładnie jak na Wschodzie. Czy więc nasza sytuacja jest naprawdę znacząco lepsza? Jakoś tego nie widzę… Przy czym na Ukrainie sytuacja jest klarowna: trwa tam konflikt zbrojny, kraj jest okupowany i wojska okupanta zachowują się jak zwykle w czasie wojny. U nas niby spokój, niby wszystko w porządku, niby wszystko dla naszego dobra, a kraj i naród jest systematycznie niszczony.

      • eska pisze:


        Przed Twe ołtarze zanosim błaganie
        Ojczyznę wolną racz nam wrócić, Panie!

      • Ania G. pisze:

        Pracuję z ludźmi (jestem fryzjerką) i ludzie przychodzą do fryzjera i mówią dosłownie wszystko. A to że jest śmiertelność większa to fakt a pocieszeniem jest to że otwierają oczy na to co się dzieje. Od momentu eliksirów wśród moich klientów około 15% odeszło z tego świata 30% zaczęło ciężko chorować

      • cav pisze:

        ostatnie 50 lat zachod jechal na dodruku pustego pienidza przy jednoczesnym wyszyskiwaniu reszty swiata z pracy i surowcow. Europa nie ma swiatu nic do zaoferowania a jednoczesnie bierze z swiata wszystko. konsumpcjonizm i hedonizm to nowa religia. Czas ten dobiega konca standard zycia bedzie sie obniza i masoneria boi sie rewolucji. prawdziwy terror zacznie sie jak zlikwiduja gotowke wtedy moim zdaniem bedziemy juz o krok od ujawnienia antychrysta.

  3. Danka pisze:

    Warto przypomnieć ten fragment z całej rozmowy z ojcem Augustynem Pelanowskim sprzed kilku lat ,jakże nabiera nowej a może bardziej aktualnej treści :
    https://youtu.be/ul6R_QueONA

  4. Estera pisze:

    Rozłożył mnie wpis o splocie shamballa. Szukałam w necie o co właściwie chodzi, ale znalazłam głównie ozdobne, sznurkowe bransoletki. Wszystkie moje poświęcone i kupowane zazwyczaj w Claramontanie w Częstochowie różańce mają pomiędzy kolejnymi dziesiątkami takie pogrubienie ze sznurka – czyżby to był ten splot? Powinnam je spalić ? Nie potrafię używać różańca z drucianymi łączeniami, przeszkadza mi to i przy spoconych dłoniach mam potem wysypkę, czasem jest mi wręcz niedobrze od zapachu tego metalu, mam mega nadwrażliwość zapachową (jak najlepszej rasy pies !). Dlatego tylko taki zwykły sznurkowo – drewniany różaniec pozwala mi skupić się na modlitwie.

    • wobroniewiary pisze:

      zwykły drewniano-sznurkowy mam i ja 🙂
      patrz na splot

      • o. pisze:

        Konieczny jest różaniec do odmawiania różańca? Ja akurat mój (też drewniano-sznurkowy) gdzieś posiałam. Teraz odliczam na palcach: piątka, piątka to dziesiątka. Da się.

        • eska pisze:

          Ja też nierzadko korzystam z liczenia na palcach. A jednak patrząc po świadectwach, gdzie ludzie mówią, ile różańców diabeł pozrywał – dowiadujemy się, że diabeł nie lubi nie tylko modlitwy różańcowej, ale także tego przedmiotu, jakim jest poświęcony różaniec. Sakramentalia mają znaczenie.

        • cav pisze:

          tak rozaniec jest potrzebny do odmawiania rozanca. w rzeczywistosci duchowej licza sie symbole gesty i rytualy. to troche podobnie jak z przykleknieciem na jedno kolano i na oba kolana. JEST ROZNICA.

      • Bożena pisze:

        Ja też mam taki różaniec 😊

  5. wobroniewiary pisze:

    Dziś zakończyliśmy kolejną pompejankę i od 1 września ruszamy dalej
    Ale czy zauważyliście jak nas mało do kolejnej
    Naprawdę garstka modlących się ostała…. aż łza się w oku kręci ze smutku…

    • Maggie pisze:

      Wiele osób odpadło od czasu zmiany nazwy blogu i możliwe, że nie wie iż nadal istnieje (nie chcę wypisywać tu 😉litanii z „listą obecności” np AnnaSawa i wielu innych). Gdybym nie napisała do Ciebie to bym też nie wiedziała, że tylko nazwa skrócona.

      Rogaty bardzo bodzie i dlatego przeszkadza przy nowennach, dokuczając, tak, że mnóstwo spraw jeszcze dochodzi, tym modlącym się, do omodlenia (stąd przy równoczesnym oddaniu się Woli Bożej, ożywa: w Bogu nadzieja). Chyba wszyscy czujemy/doświadczamy, iż kopyściasty przeszkadza, też po to żeby zawalić zadeklarowaną część Nowenny. Choćby dlatego nie zrezygnuję ze wspólnego z WOWIT grzmocenia Różancem po rogach, pamiętając, że Jezus jest w szczególny sposób tam gdzie dwóch lub więcej się razem modli.

      Dobrą własną ochroną (dodatkowo do Modlitwy zanurzenia się we Krwi Pana) jest prośba aby chronić siebie i sprawy od skutków/szkód: Egzorcyzmem przeciw burzom św. Antoniego (burze wszelkiego rodzaju były/są i będą jeszcze istniały, więc prosić o ich nieszkodliwość, jest chyba najodpowiedniejszą reakcją na „przeciwności wszelkiej natury”).

      Jednak jeszcze przymierzam się 🤔 czy tylko 10-tek, czy pełną Tajemnicę zadeklaruję niebawem – tzn nie na ostatnią chwilę, choć ta ostatnia chwila już … tuż, tuż. Jak zwykłam, nie będę wybierać, lecz poprosić o to .. jak kolejnie wypadnie.
      Dodam, że rzeczywiście się przypadały mi przyznawane tajemnice, tak w 10-tku lub/ jak i w 5×10, bo właśnie to były te rozważania, które były mi potrzebne w czasie wspólnego odmawiania „Pompejanki”.
      Jak widać, że bywa, iż 😘 „taka przypadkowość” ma swoje zalety.

    • Kamilbolt pisze:

      Ja modlę się na standardowej modlitwie różańcowej, ale dokładam te same intencje.

    • Bogdan pisze:

      Żeby ci się łza w oku nie kręciła 🙂 zapisze się na kolejną Nowennę Pompejańską najpóźniej dam ci znać 01.września mailem ok?

  6. monika797 pisze:

    Tak to prawda Pani Ewo jest nas mniej niestety. Ja odkąd została ogłoszona wiadoma „pandemia” złapałam za różaniec razem z Teobańkologią i ks. Teodorem i tak trwam do dzisiaj z Teobańkologią o 20.30 oraz razem z Wami, zapisuję się do każdej nowenny tu na stronie oraz kiedy prowadzi ks. Teodor. Czasami padam ze zmęczenia bo z organizacją czasu u mnie kiepsko, ale już nigdy nie wypuszczę z rąk różańca, tylko dzięki różańcowi przetrwałam tę pandemię w spokoju bez paniki, operację męża i powikłania po niej, a ludzie mówili że bije ode mnie spokój, tak byłam spokojna bo cały czas czułam i czuję obecność Maryji, tak więc kochani zapisujcie się i módlmy się wspólnie, z Panem Bogiem

    • Alutka pisze:

      Może za krótka przerwa , a niektórzy potrzebują wytchnienia , a jeszcze i nowy rok szkolny się rozpoczyna więc będzie mniej dysponowanych.
      Po zmianie adresu strony też potrafiło się zgłosić sporo osób, było około 100 pompejanek i oprócz tego dziesiątkowe.

      • eska pisze:

        Tak, krótka przerwa między nowennami i jeszcze początek roku szkolnego to i dla mnie był bodziec, że się nie potrafiłam zdecydować.
        W sumie to nadal mam obawy, czy podołam…
        Tylko że to jest bardzo ważna intencja, więc jakoś trzeba będzie dać radę.

  7. Alutka pisze:

    Spodziewam się, że jeszcze drugie tyle osób dojdzie, a może i więcej, Przecież czytelnicy mają jeszcze tydzień do zastanowienia się.

  8. Estera pisze:

    Tak, ja potrzebuję różańca jako przedmiotu. I to bardzo. Oczywiście, jak akurat nie mam, czy zapomnę, to też potrafię się pomodlić, ale to sytuacje wyjątkowe. Mam poświęcony, sznurkowy różaniec prawie w każdej torebce i w kieszeni każdej kurtki, na półce, komodzie…zawsze jakiś jest. I wszystkie są używane. Splot schamballa jest chyba taki, że każdy koralik jest otoczony sznurkiem, więc ufff… żaden z moich kochanych różańców taki nie jest. Mnie się te sznurkowe różańce nigdy nie rozrywają. Gorzej jest ze Szkaplerzem, który noszę w formie srebrnego medalika na łańcuszku ( materiałowy musiałabym chyba codziennie prać albo zmieniać co kilka dni ). Mam zawsze medalik i łańcuszek w zapasie, bo często się (same?) rozrywają, nawet w grubszych miejscach. Miałam parę razy takie wrażenie jakby mi „coś” szarpnęło ten medalik i upadł na podłogę. Ciągle je daję do naprawy

    • wobroniewiary pisze:

      Mi podczas egzorcyzmu pewnej pani u ks. Pęziopa diabeł zakosił Różaniec od Jana Pawła II i darł się, że ” zajumaniłem tej krowie białe koraliki” i nie wiedziałam co on wykrzykuje a w drodze powrotnej szukałam Różańca w torebce a ten przez tę uwalnianą kobietę wykrzyczał drwiąco żebym.nie szukała swoich „koralików” bo ich nie znajdę …do dziś nie znalazłam i wtedy dowiedziałam się, że on tak nazywa różaniec

    • Lucija pisze:

      W mój ukochany różaniec jest w postaci obrączki, srebrny sobie kupiłam, bo w metalowym mógłby być nikiel, na który mam uczulenie. Poświęciłam i noszę codziennie, korzystam bardzo często. Do nowenny znowu się zapiszę, mąż też wstępną zgodę wyraził, córkę dopytam.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s