15 sierpnia – Uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny

Wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny

Prawda o Wniebowzięciu Matki Bożej stanowi dogmat naszej wiary, choć formalnie ogłoszony stosunkowo niedawno – przez papieża Piusa XII 1 listopada 1950 r. w konstytucji apostolskiej Munificentissimus Deus:

„…powagą Pana naszego Jezusa Chrystusa, świętych Apostołów Piotra i Pawła i Naszą, ogłaszamy, orzekamy i określamy jako dogmat objawiony przez Boga: że Niepokalana Matka Boga, Maryja zawsze Dziewica, po zakończeniu ziemskiego życia z duszą i ciałem została wzięta do chwały niebieskiej” (Breviarium fidei VI, 105)

Orzeczenie to papież wypowiedział uroczyście w bazylice św. Piotra w obecności prawie 1600 biskupów i niezliczonych tłumów wiernych. Oparł je nie tylko na innym dogmacie, że kiedy przemawia uroczyście jako wikariusz Jezusa Chrystusa na ziemi w sprawach prawd wiary i obyczajów, jest nieomylny; mógł je wygłosić także dlatego, że prawda ta była od dawna w Kościele uznawana. Papież ją tylko przypomniał, swoim najwyższym autorytetem potwierdził i usankcjonował.

Przekonanie o tym, że Pan Jezus nie pozostawił ciała swojej Matki na ziemi, ale je uwielbił, uczynił podobnym do swojego ciała w chwili zmartwychwstania i zabrał do nieba, było powszechnie wyznawane w Kościele katolickim. Już w VI wieku cesarz Maurycy (582-602) polecił obchodzić na Wschodzie w całym swoim państwie w dniu 15 sierpnia osobne święto dla uczczenia tej tajemnicy. Święto to musiało lokalnie istnieć już wcześniej, przynajmniej w V w. W Rzymie istnieje to święto z całą pewnością w wieku VII. Wiemy bowiem, że papież św. Sergiusz I (687-701) ustanawia na tę uroczystość procesję. Papież Leon IV (+ 855) dodał do tego święta wigilię i oktawę.
Z pism św. Grzegorza z Tours (+ 594) dowiadujemy się, że w Galii istniało to święto już w VI w. Obchodzono je jednak nie 15 sierpnia, ale 18 stycznia. W mszale na to święto, używanym wówczas w Galii, czytamy, że jest to „jedyna tajemnica, jaka się stała dla ludzi – Wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny”. W prefacji zaś znajdujemy słowa: „Tę, która nic ziemskiego za życia nie zaznała, słusznie nie trzyma w zamknięciu skała grobowa”.
U Ormian uroczystość Wniebowzięcia Maryi rozpoczyna nowy okres roku kościelnego. Liturgia ormiańska na ten dzień mówi m.in.: „Dziś duchy niebieskie przeniosły do nieba mieszkanie Ducha Świętego. (…) Przeżywszy w swym ciele życie niepokalane, zostałaś dzisiaj owinięta przez Apostołów, a przez wolę Bożą uniesiona do królestwa swojego Syna”.
W liturgii abisyńskiej, czyli etiopskiej, w tę uroczystość Kościół śpiewa: „W tym dniu wzięte jest do nieba ciało Najświętszej Maryi Panny, Matki Bożej, naszej Pani”.
15 sierpnia obchodzą pamiątkę tej tajemnicy również Chaldejczycy, Syryjczycy i maronici. Kalendarz koptyjski pod dniem 21 sierpnia opiewa Wniebowzięcie ciała Matki Bożej do nieba.

Wniebowzięcie MaryiRóżne bywają nazwy tej uroczystości: Wzięcie Maryi do nieba, Przejście, Zaśnięcie, Odpocznienie Maryi. Nie wszyscy ojcowie Kościoła, zwłaszcza na Wschodzie, byli przekonani o fizycznej śmierci Matki Najświętszej. Dlatego także Pius XII w swojej konstytucji apostolskiej nie mówi nic o śmierci, a jedynie o chwalebnym uwielbieniu ciała Maryi i jego wniebowzięciu. Kościół nie rozstrzygnął zatem, czy Maryja umarła i potem została wzięta do nieba z ciałem i duszą, czy też przeszła do chwały nie umierając, lecz „zasypiając”.

Niemniej jasne i stanowcze są wypowiedzi Ojców Kościoła. Na Zachodzie pierwszą wzmiankę o tym niezwykłym przywileju Maryi podaje św. Grzegorz z Tours: (+ 594):
I znowu przy Niej stanął Pan, i kazał Jej przyjąć święte ciało i zanieść w chmurze do nieba, gdzie teraz połączywszy się z duszą zażywa wraz z wybranymi dóbr wiecznych, które się nigdy nie skończą.

Św. Ildefons (+ 667):
Wielu przyjmuje jak najchętniej, że Maryja dzisiaj przez Syna Swego (…) do pałaców niebieskich z ciałem została wyniesiona.

Św. Fulbert z Chartres (+ 1029) pisze podobnie:
Chrześcijańska pobożność wierzy, że Bóg Chrystus, Syn Boży, Matkę swoją wskrzesił i przeniósł Ją do nieba.

Św. Piotr Damiani (+ 1072) tak opiewa wielkość tajemnicy dnia Wniebowzięcia:
Wielki to dzień i nad inne jakby jaśniejszy, w którym Dziewica królewska została wyniesiona do tronu Boga Ojca i posadzona na tronie. (…) Budzi ciekawość aniołów, którzy Ją pragną zobaczyć. Zbiera się cały zastęp aniołów, aby ujrzeć Królową, siedzącą po prawicy Pana Mocy w szacie złocistej w ciele zawsze niepokalanym.

Modlitwa ułożona przez Padre Matteo da Agnone
do Matki Bożej Wniebowziętej

O, słodka Matko, o Królowo, o Pani nasza
Jeśli widzisz nas w grzechach – podnieś nas!
Jeśli w łasce – podtrzymuj nas!
Jeżeli na drodze do Boga zatrzymujemy się – porusz nas!
jeśli idziemy – pocieszaj nas!
Ty jesteś naszą pośredniczką,
Podobnie jak Syn Twój jest pośrednikiem
pomiędzy Ojcem a człowiekiem,
tak Ty jesteś pośredniczką
między człowiekiem a Twoim Synem.
Jesteś naszą warownią, spójrz na wojnę, jaka nas otacza
Jesteś naszą gwiazdą, spójrz na burzę jaka się podnosi.
Jesteś jak księżyc, spójrz na ciemną noc,
pośród której się znajdujemy.
Broń, kieruj, oświecaj nasze serca,
abyśmy trzymając się prostej drogi do nieba
mogli się cieszyć najpierw Bogiem,
a potem Tobą na wieki wieków. Amen

Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

81 odpowiedzi na „15 sierpnia – Uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny

  1. wobroniewiary pisze:

    Do codziennego odmawiania

    Boskie Serce Jezusa, ofiaruję Ci przez Niepokalane Serce Najświętszej Maryi Panny wszystkie modlitwy, sprawy, prace i krzyże dnia dzisiejszego jako wynagrodzenie za grzechy moje i całego świata. Łączę je z tymi intencjami w jakich Ty ofiarowałeś się za nas na krzyżu i ofiarujesz się codziennie na ołtarzach całego świata. Ofiaruję Ci je za Kościół katolicki, za Ojca Świętego, a zwłaszcza na intencję miesięczną, oraz na intencję misyjną, jako też na intencje dziś potrzebne. Pragnę też zyskać wszystkie odpusty jakich dostąpić mogę i ofiaruję Ci je za dusze w czyśćcu. Amen

    Do codziennego odmawiania przez niewolników NMP:

    Ja, N…, grzesznik niewierny, odnawiam i zatwierdzam dzisiaj w obliczu Twoim śluby Chrztu Św. Wyrzekam się na zawsze szatana, jego pychy i dzieł jego, a oddaję się całkowicie Jezusowi Chrystusowi, Mądrości wcielonej, by pójść za Nim, niosąc krzyż swój po wszystkie dni życia.
    Bym zaś wierniejszy Mu był, niż dotąd, obieram Cię dziś, Maryjo, w obliczu całego dworu niebieskiego za swą Matkę i Panią. Oddaję Ci i poświęcam jako niewolnik Twój, ciało i duszę swą, dobra wewnętrzne i zewnętrzne, nawet wartość dobrych moich uczynków, zarówno przeszłych, jak obecnych i przyszłych, pozostawiając Ci całkowite i zupełne prawo rozporządzania mną i wszystkim bez wyjątku co do mnie należy, według Twego upodobania, ku większej chwale Boga w czasie i wieczności.

    Módlmy się za siebie nawzajem, przyzywając opieki św. Michała Archanioła

    Święty Michale Archaniele wspomagaj nas w walce a przeciw niegodziwości i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Oby go Bóg pogromić raczył, pokornie o to prosimy, a Ty, Wodzu niebieskich zastępów, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła. Amen!
    Święty Michale Archaniele, który w brzasku swego istnienia wybrałeś Boga i całkowicie oddałeś się spełnianiu Jego świętej woli. Wstaw się za mną do Stwórcy, abym dzisiaj, za Twoim przykładem, na początku nowego dnia, otwierając się na działanie Ducha Świętego, w każdej chwili dawał się Bogu, wypełniając z miłością Jego świętą wolę. Niech razem z Tobą wołam bez ustanku: Któż jak Bóg! Przez Chrystusa Pana naszego. Amen
    Święci Aniołowie i Archaniołowie – BROŃCIE NAS I STRZEŻCIE NAS. AMEN!

    Módlmy się o ochronę dla siebie i swoich bliskich

    „Zanurzam się w Najdroższej Krwi naszego Pana Jezusa Chrystusa. Krwią Jezusa pieczętuję wszystkie miejsca w moim ciele, poprzez które duchy nieczyste weszły, lub starają się to uczynić. Niech spłynie na mnie, Panie, Twoja Najdroższa Krew, niech oczyści mnie z całego zła i z każdego śladu grzechu. Amen!”

    „Panie, niech Twoja Krew spłynie na moją duszę, aby ją wzmocnić i wyzwolić, – na tych wszystkich, którzy dopuszczają się zła, aby udaremnić ich wysiłki i ich nawrócić – a na demona, aby go powalić.”

    Modlitwa na cały rok

    Jezu, Maryjo, Józefie – kocham Was, ratujcie dusze! Święta Rodzino opiekuj się moją rodziną i uproś nam wszystkim pokój na świecie. Amen!
    Matko Boża Niepokalanie poczęta – broń mnie od zemsty złego ducha!

    MODLITWA DO NASZEJ PANI OD ARKI

    Wszechmogący i Miłosierny Boże, który przez Arkę Noego ocaliłeś rodzaj ludzki przed karzącymi wodami potopu, spraw litościwie, aby Maryja Nasza Matka była dla nas Arką Ocalenia w nadchodzących dniach oczyszczenia świata, uchroniła od zagłady i przeprowadziła do życia w Nowej Erze Panowania Dwóch Najświętszych Serc, przez Chrystusa Pana Naszego. Amen.

    Pani od Arki, Maryjo Matko nasza, Wspomożenie wiernych, módl się za nami!

    Modlitwa do św. Józefa pochodząca z 1700 roku

    „Chwalebny Patriarcho, Święty Józefie, w którego mocy jest uczynienie możliwym tego, co niemożliwe, spiesz mi na pomoc w chwilach niepokoju i trudności. Weź pod swoją obronę sytuacje bardzo poważne i trudne, które Ci powierzam, by miały szczęśliwe rozwiązanie. Mój ukochany Ojcze, w Tobie pokładam całą ufność moją. Niech nie mówią, że przyzywałem Ciebie na próżno, a skoro z Jezusem i Maryją możesz wszystko uczynić, ukaż mi, że Twoja dobroć jest tak wielka, jak Twoja moc. Amen”

    Akt oddania Jezusowi, podyktowany mistyczce siostrze
    Marii Natalii Magdolnej z obietnicą 5-ciu łask


    Owe pięć obietnic: „Wbrew pozorom żaden z ich krewnych nie pójdzie do piekła, ponieważ w chwili, gdy ich dusza odłączy się od ciała, otrzymają łaskę doskonałej skruchy. Jeszcze w dniu ofiary wszyscy zmarli członkowie ich rodzin zostaną uwolnieni z czyśćca. W chwili śmierci będę u ich boku i omijając czyściec, zaprowadzę ich dusze przed oblicze Trójcy Przenajświętszej. Ich imiona wyryją się w Sercu Jezusa i w moim Niepokalanym Sercu. Poprzez swoją ofiarę, połączoną z zasługami Chrystusa, uchronią wiele dusz przed wiecznym potępieniem, a wielu innym będą świadczyć dobro aż do końca świata”.

    „Mój słodki Jezu, w obecności trzech Osób Trójcy Przenajświętszej, Twojej Świętej Matki oraz całego dworu niebieskiego, w łączności z intencjami Twojego Przenajświętszego Eucharystycznego Serca i Niepokalanego Serca Maryi, ofiarowuję Ci całe moje życie, wszystkie moje Msze Święte, wszystkie Komunie, dobre uczynki, ofiary i cierpienia. Łączę je z zasługami Twojej drogocennej krwi oraz śmierci na krzyżu – dla uczczenia Trójcy Przenajświętszej, dla zadośćuczynienia za zniewagi, jakich doznał od nas Bóg, dla jedności Kościoła, naszej świętej Matki, dla księży, dla dobrych powołań kapłańskich, dla wszystkich dusz aż do końca świata. Przyjmij, o Jezu, ofiarę mojego życia i daj mi łaskę, abym wytrwał w tym w pełni wiary aż do śmierci. Amen”.

    • hoz pisze:

      Tradycyjna Msza św odprawiana przez księdza Maksymiliana Marię Kolbego

      (…edycja)

      • Antonina pisze:

        Bardzo dziwna strona. Nie mam czasu tego sprawdzić ale uważajcie Drodzy. Coraz więcej dziwnych organizacji, pseudokatolickich sekt podszywa się pod Tradycję Kościoła Katolickiego. I tak jak kanał ” trudno być katolikiem ” pod pozorem dobra, walki z herezją modernizmu rozbija Kościół od wewnątrz….. Herezje były, są i będzie ich coraz więcej ale my powinniśmy szukać Pana Boga, a nie spisków masońskich ( na to szkoda życia) . W każdej chwili warto szukać Woli Bożej, kochać Pana Boga, Jemu oddawać część i czynić dobro, je pomnażać nieustannie, strzegąc oczywiście depozytu wiary

        • Elżbieta pisze:

          Bardzo pragnę aby Wola Boża była moją wolą. Ale jak mam to rozpoznać co jest Jego wolą? Mije życie jest zwyczajne, proste, nie ma w nim żadnych cudowności, żadnych super czynów. Po prostu proza. Czy takie życie podoba się Bogu?

        • Antonina pisze:

          @ Elżbieta – Elu Droga, niech Pan Bóg będzie uwielbiony za Twoje ( jak piszesz) ” zwyczajne, proste, bez żadnych cudowności” życie ! Pan Bóg patrzy na serce. I sercem bądź zawsze z Nim, sprzątając, gotując, robiąc zakupy, pomagając sąsiadowi czy kolegom w pracy – kochaj w nich Jezusa… Stale oddawaj się Matce Bożej – ona Cię poprowadzi….Kochaj NMP i Kościół i trwaj w posłuszeństwie Panu Bogu i Kościołowi, choć coraz więcej zagubionych kapłanów i wzrastający zamęt… Maryja swojemu dziecku nie pozwoli pobłądzić….To tak na szybko, bo za chwilę wysiadam z pociągu…. jeszcze warto rozważać Słowo Boże na dany dzień ( Pan Bóg działa przez swoje Słowo…), czytać pisma A.Lenczewskiej ” Świadectwo ” i ” Słowo Pouczenia” , myślę, że będą dla Ciebie dużą pomocą… przychodzi mi teraz na myśl właśnie pewien cytat ze ” słowa pouczenia” ale umieszczę go jak się przesiądę do tramwaju 🙂 Ściskam Cię mocno 🙂

        • Antonina pisze:

          ” Nie jest ważne, co ty odczuwasz, ale czy spełnia się wola Moja. Szatan nie tylko podsuwa mysli, aby czynić rzeczy złe, ale – co jest o wiele bardziej niebezpieczne – naklania i podsuwa pomysły, by czynić rzeczy w istocie dobre, ale z taką przesadą i w taki sposób, że rodzą zło i niszczą to, co mogło być na chwałę Bożą. Miłość mierzy się zdolnością do ofiary. ” Słowo Pouczenia ” 166 , 1.X. 1991 i jeszcze może zdążę jeden fragm ” Kochać ludzi to znaczy świadczyć im dobro, które prowadzi ich do Nieba, niezależnie od uczuć i emocji, jakie zjawiają się w twoim sercu ” SP 170 , 12.X. 1991

      • Antonina pisze:

        Ewo, spojrzałam jeszcze raz na strony do których odsyła @hoz i jest to sekta sedewakantystów . Mogą się niektórym pomylić z lefebrystami, ale diabeł jeden tzn. obie te organizacje prowadzą do zwiedzenia…..

  2. wobroniewiary pisze:

    O Dziewico Niepokalana, Matko Boga i Matko nas ludzi! Wierzymy z całą gorliwością naszej wiary w Twoje tryumfalne wzięcie z duszą i ciałem do niebios, gdzie zostałaś ogłoszona Królową wszystkich chórów anielskich i wszystkich zastępów Świętych. I my łączymy się z nimi, aby chwalić i błogosławić Pana, który Cię wywyższył ponad wszystkie czyste stworzenia, aby ofiarować Ci żar naszej pobożności i miłości.

    Wzrok Twój, który macierzyńsko pieścił pokorne i cierpiące człowieczeństwo Jezusa na ziemi, nasyca się w niebiosach widzeniem chwalebnego człowieczeństwa Mądrości Niestworzonej, radość Twej duszy w oglądaniu twarzą w twarz godnej uwielbienia Trójcy Przenajświętszej porusza Serce Twe uszczęśliwiającą tkliwością a my, nędzni grzesznicy, my, którym ciało obniża lot duszy, błagamy Cię, abyś oczyściła nasze zmysły, byśmy nauczyli się już tu na ziemi, kosztować Boga z cudów stworzenia. Amen.

  3. Emma pisze:

    Pozdrawiam Was ze Starej Wsi ( jest odpust)
    I z Bobolowki (Strachocina) ❤

    • Malgosia pisze:

      Emma,dawno,dawno temu moja starsza siostra marzyla o wstapieniu do zakonu,wlasnie w Starej Wsi.Ponoc tam pieknie:)

      • Emma pisze:

        Malgosia, Stara Wies to wioska,ktorej jako dziecko nie cierpialam okolice sa piekne Strachocina, Czertez ,Trepcza ,Srogow Debna i inn . Mam lepsze wspomnienia z tamtych stron, np 2tyg biwaki nad Sanem w Debnej 🙂
        W starej Wsi (w Bliznem) sa siostry zakonne i prowadza rekolekcje w ciszy i to kazdemu polecam :-). Byc moze w ich klasztorze jest niesamowicie. Nigdy nie bylam w srodku u siostr ale bylam w kaplicy gdzie jest 24h adoracja. Moj maz byl w srodlu na rekolekcjach byl tez u siostr z Rybna i mowi ze tam diabel mdleje i zaden opetany nie przejdzie to samo w Bliznem..
        Klasztor jest na gorce sw Michala Archaniola pod lasem. Sa siostrunie po prawej str jak sie jedzie od Sanoka w str Domaradza, ale sa tez po lewej str.

        Mi sie bardzo podoba zamlniety klasztor siostr Klarysek w Starym Saczu.
        Jest wiele takich miejsc.
        Ja dopiero teraz odkrywam..teraz szukam ciszy jako dziecko uciekalam od ciszy i meczyly mnie takie klasztory.

    • Edyta pisze:

      A ja pozdrawiam wszystkich z Niepokalanowa ❤ Jechaliśmy do Warszawy,a wylądowaliśmy ” całkiem przypadkiem” w Niepokalanowie 😀 Mamusiu Kochana dziękuję Ci,Bóg zapłać ❤ Oczywiście Wszystkich Was zawierzyłam Niepokalanemu Sercu Maryi ❤

      • Emma pisze:

        @Edytka pieknie w samo wsp.sw Maxa.
        My tak rok temu skonczylismy u Maxa gdy po corke do Wawy jechalismy w sierpniu. Piekne miejsce.
        Uwazam ze w Polsce jest wiele miejsc Maryjnych ,ktore kazdy wierzacy Polak powinnien zobaczyc.

        Wracajac do pielgrzymek. Nie mam juz parcia na Medjugorie choc chce je zobaczyc i wiem ze kiedys tam bede. Marzy mi sie morze polskie.
        Moj maz zjechal caly swiat. Lepiej go zapytac gdzie nie byl.
        Zaczal jezdzic na rowerze w podstawowce i przejechal cala Polske z gor nad morze i z morza w gory 🙂
        Teraz mnie ciaga po calej Polsce. Mowi ze wtedy jezdzil ale bardziej zeby zaliczyc miejsce a teraz zabiera ukochana osobe w te miejsca i czuje to inaczej, zaczał to przezywac duchowo.
        Kiedys ks Rajchel mowil ze nie trzeba jechac az tak daleko za granice bo w Pl sa wyjatkowe miejsca i to prawda. Juz nie musze byc za granica..mamy tu tyle perełek.. ale kazdy musi sam rozeznac. Maz byl 5 razy w Medjugorie, w ziemii Swietej u O Pio, Charbela , sw Ubalda , bl Bartolo Longo nawet nawiedzil moasteczko tej opetanej niemki Analise?? M.
        Ale nic nie czul dopiero w Polsce zaczeło go brac 🙂 nakbardziej w Saczu i i Swierada w Tropiach oraz Zabawa dom bl.Karoliny.
        Polecam Tropie pustelnie sw Swierada. My tam zasadzilismy drzewo z mezem.
        Marzy mi sie przejechac z mezem rowerem.lub przejsc pieszo w jakies szczegolne miejsce.
        Kiedy bylo glosowanie do naszego rzadu pojechalismy do Gniezna do starych kosciolow tropem Lecha, Miecha i inn Krolow Polski aby modlic.sie za Polske. Trud podrozy zawsze ofiarowalismy.
        Teraz chcemy zwiedzac Bialystok i okolice.

        Jak juz poznam cala Polske uderze na wschod i zachod :-)) polnoc i poludnie 🙂 haha , takze strzezcie sie bo wielka Emma nadchodzi!
        Modlimy sie czesto do Josemaryii i Wenantego i innych Sw o mozliwowc pielgrzymowania po Pl. I udaje sie! Zawsze jakas perelke wynajdziemy.

        W 2017 caly sierpien przeznaczylismy na Sandomierz ,Lublin Krasnobrod ,Wawolnice Chelm i okolice :-)a w Chelmie to u jakiegos mlodego popa maz kupił kadzidlo.
        Bo my wszedzie gdzie jedziemy to z sola i kadzidłemm 😀
        takie z nas swiry.

        ——-

        Babula ales sie wycierpiala z ta noga..ja wczoraj ledwo doszlam. Lewa noga na stopie taki nagniotek ze wyje z bolu. Nie wiem.czy laserowo nie usune bo boli strasznie i sama nie potrafie zlikwidowac.
        I wczoraj odpust w Starej Wsi. Pojechalismy na 7 bo po 10 godz to tam cyrk. Mnostwo pielgrzymek pieszych.
        Ale juz o 7 bylo tyle samochodow ze z Brzozowa szlismy pieszo do Stary Wsi. I ja z ta noga..ledwo ledwo,gwiazdy w oczach ale wyobrazalam sobie rane Chrystusa w stopie i pomoglo,zaciskalam zeby i do.przodu za o do Chrystusa i Maryii.
        Duchota i parota, nogi sie poca, stopa pulsuje cala. Caly ciezar ciala na prawej opieralam. Szlam wlasnie jak babulenka 🙂
        Maz i corka przystawali co 3m.
        A obok mnie mamuski w szpileczkach i garsoneczkach ,pazurki zrobione,piety jak u niemowlaka gladkie a ja taka zoorana Marysiweka a , buty sportowe ze specjalna wkladka..
        Ale doszlam ma 7:30 weszlam do kosciola i wyspowiadalam sie. Duzo mlodych jezuitow. Ucieszylo mnie ze sa powolania. Podczas spowiedzi gdy bylo kazanie zaczal dzwonic moj budzik!!!!!
        Zawsze wyciszam moj telefon a budzik mialam nastawiony na 5:50
        Nie wiem jakim „cudem” zaczal dzwonic o 8 rano w trakcie rozgrzeszenia..coraz glosniej i glosniej..jak jakas bomba..wszyscy patrzyli na mnie..ale obciach diabel mial ubaw a ja ofiarowalam. Cala czerwona bylam jak burak.
        Spowiadalam sie na koncu kosciola a maz z corka siedzieli w bocznych lawkach przy oltarzu i slyszeli ten budzik… 🙂
        Ale spowiednik to mlody jezuita wyrozumialy, zasmial sie tylko ze diablisko nie odpuszcza a rozmawialismy o tatuazach corki..
        Po Mszy Sw, nagniotek odpuscil i moglam normalnie chodzic , odwiedzilismy Ogrod Biblijny a pozniej Strachocine.
        Ks Niznik spowiadal na swiezym powietrzu a mnostwo pielgrzymow odmawialo rozaniec.
        Obok kaplicy biegaly jelonki i cieły bąki 🙂
        Same atrakcje u Boboli 🙂

        Ale zrobilam wczoraj 16 tys krokow z ta chora stopa.
        I w sumie piekny dzien choc do domu nie chcialo mi sie wracac bo cala rodzina sklocona i milczenie..ciche dni. Tzn ja maz i corke rozmawiamy tylko reszta lokatorow obrazona..

        • AGA pisze:

          Emma, jak fajnie masz zwiedzając te cudowne, święte miejsca. Mi marzy się właśnie Niepokalanów, Gietrzwałd, wizyta u sióstr z Rybna i Ziemia Święta. (Szczególnie to ostatnie miejsce nierealne by tam pojechać z moim zdrowiem). Tak mi trochę przykro, że tyle marzeń, a tak ciężko je spełnić.

        • Edyta pisze:

          Kochana Emmo,jak ja uwielbiam czytać Twoje opisy miejsc w których byłaś.Oczami wyobraźni wyobrażam sobie te miejsca i mam nadzieję, że kiedyś tam pojadę 🙂 Byłam w Stachocinie,jest pięknie,więc na pewno te miejsca o których piszesz są warte zobaczenia.W te wakacje nie wiem dlaczego dostałam wiele łask od Maryi,że mogłam być w tylu świętych miejscach i naprawdę nie miałam parcia żeby tam jechać.Poprostu tak się wszystko pięknie układało 🙂 Jasna Góra,Strachocina,Miejsce Piastowe,Łagiewniki,a teraz Niepokalanów.Życzę Wszystkim błogosławionego wtorku ❤

        • babula pisze:

          Emmo poczytałam o Twoich przygodach z nagniotkiem i popatrz jakie to ciekawe u Ciebie: budzik nie nastawiony dzwoni w czasie rozgrzeszenia, nagniotek rezygnuje z gniecenia po Mszy Św…hmm 😀
          Napisałaś: „Bo my wszedzie gdzie jedziemy to z sola i kadzidłemm 😀
          takie z nas swiry.”.Nie mów tak nawet żartem. Pamiętasz jak opisałaś pobyt na cmentarzu koło grobowca J. Kulczyckiego?
          Po nawróceniu pozostało Ci wyczulenie na obecność zła. Więc używaj tego daru tak jak to robisz. Czasem myślę, że dobrze by było posolić Twoją upartą rodzinę, żeby trochę odpuścili. Gdy „karzą” Ciebie i męża milczeniem i poczujesz przykrość z tego powodu ofiaruj to zaraz za ludzi skłóconych, pogrążonych przez długie lata w gniewie. Ofiaruj wraz z Krwią Jezusa wylaną za nas, wraz Jego Ranami i męką Maryi. Pomyśl sobie, że jesteś potężna i bogata. Potężna i bogata tym co daje Ci Bóg. Co oni mogą Ci zrobić swoim nikłym milczeniem gdy Ty masz te wszystkie Boże dary jeśli tylko nie dopuścisz do serca złych myśli, uprzedzeń?
          Maria Simma opisuje przypadek duszy czyścowej, która przyszła do niej dając na początku poznać swoją obecność ciężkimi bardzo krokami a potem pojawiła się pod postacią jak by hipopotama. Wyjaśniła, ze za życia nie chciała przebaczyć przewinienia swojej sąsiadce, która wiele razy ją przepraszała. Po śmierci znalazła się w najcięższym czyścu. To daje nam obraz jak Bóg patrzy na uparte zagniewanie. Dlatego Ty Emmo dostałaś specjalny dar w postaci milczenia Twoich bliskich, dar, którym masz zdobywać dusze ludzi zagniewanych na siebie.
          Otulam Cię modlitwą i dobrymi myślami 🙂

        • Emma pisze:

          Dziekuje Babulenko.
          Od dzisiaj zamiast swiry bede pisac swistaki i Dzien Swistaka zamiast cyrk.

          Wiec takie z nas swistaki a wczoraj byl dzien Swistaka.

          Ojciec(80l) sie upil z chrzestna(49) mojej corki.
          Pod kapliczka Maryii ,ktora zbudowal.po szczesliwej operacji tetniaka . Po.operacji obiecal nie pic i nie palic.

          Dalej karaja nas milczeniem.i oschloscia to juz9dzien.
          Maz powiedzial ze juz nie ma sil i jest u kresu. Nie wiem co robic

        • eska pisze:

          Emmo, nic nie robić. Zdac sobie sprawę, że to ich sposób na wymuszenie, aby było wg ich chcenia, jest to wywieranie presji emocjonalnej. Mnie tak niszczyl dziadek, potrafil sie nie odzywac do skutku, dopóki się nie zaczęłam kajać i żebrac o przebaczenie za rzekome przewinienia, ktorych nie był. Dopiero Pan Bóg wiele lat później pokazał mi, jak biednym czlowiekiem o słabym poczuciu wartości był mój dziadek. Zaczął mnie uczyć, że mogę się dystansować od tego, że ktoś mnie tak traktuje. To jest jak z niechcianym prezentem. Dopóki go nie przyjmuję, on nie jest mój -jest własnością osoby, która próbuje mi go dać. Jesli chcecie się uniezależnić od bycia niby-karanymi, przestańcie przyjmować te „prezenty” i brac je do siebie. Twoi rodzice mają problem z właściwym ustawianiem relacji i uszanowaniem swobody -ale to jest ich problem. Wy żyjcie dalej.
          Doskonale wiem, że łatwiej się mówi niż robi i to nadal boli. Doświadczałam tego nie tylko od dziadka, potem były inne osoby. Jednocześnie wiem, że to jedyna droga.
          🙏❤️

  4. babula pisze:

    Bardzo chciałam być dzisiaj na Mszy Św -a diabeł nie chciał. Najpierw wnuczka mocno się rozkrzyczała i gdy chciałam iść wspomóc męża, który przy niej czuwał uderzyłam się w sączącą się ranę, którą mam na nodze. Otworzyła się jeszcze bardziej i zalałam krwią całą łazienkę. I nie dało się tego skutecznie zatamować by ubrać buty. Chodzę po domu w gumowej rękawiczce na nodze bo żaden opatrunek nie powstrzymał upływu krwi (Kochani -może zna ktoś dobry środek na sączące się rany -moja jest z otarcia butem). Potem starałam się wysłuchać Mszy Św. w internecie. Z marnym skutkiem. Zazdrościłam tym wszystkim ludziom, którzy mogli pójść do kościoła. Dziś kolejny raz zrozumiałam jaka to wielka łaska, że możemy uczestniczyć w Mszy Św. Wielka łaska , której na co dzień nie doceniamy.
    Miłego popołudnia Wszystkim -z aniołkami i pod płaszczem naszej Mamy 🙂

    • Beata pisze:

      Babulo…spróbuj Dermatol zasypke, po uprzednim odkazeniu octenisept lub rywanol.
      Pozdrawiam 🙏🙏🙏

    • hanna.ha pisze:

      Może dermatol proszek by tu pomógł. Tani i stary sposób na otarcia. Jest super np. Na krwawiące kolano u dzieci jak się przewrócą. Chyba że to poważniejsza sprawa ale to przez internet ciężko stwierdzić.

    • eska pisze:

      @babulo, czy nie masz cukrzycy? U mojego Taty wykryto cukrzycę właśnie po tym, że rany nie chciały się goić.
      🙏❤️

    • Anna-Asia pisze:

      Babulo Kochana, ja mimo iż byłam dziś u Matki Bożej Licheńskiej,też jestem smutna, bo nie zostałam na procesji i nie otrzymałam błogosławieństwa pasterskiego od Biskupa włocławskiego, bo uroczystość trwała 2 godziny, czego ja nie przewidziałam a mój autobus „nie chciał ” za mną poczekać i też jestem niezadowolona z siebie, że tak źle zaplanowałam ten wyjazd…Pomodlę się za Ciebie i Twoje poranioną nogę. Zostań z Bogiem.

    • Estera pisze:

      Babulu bardzo dobrze Cię rozumiem. Miałam taki czas na początku roku, gdy kilka tygodni z powodu covida nie mogłam chodzić do kościoła. Dla mnie to tajemnica dlaczego nam tak bardzo czasem zależy i serce niemal pęka a pójść na Mszę Świętą nie możemy. Ja tego nie umiem ofiarować w jakiejś intencji, no zwyczajnie nie umiem. Podobnie mam z transmisją internetową lub telewizyjną. Nie korzystam, to nie jest uczestnictwo. Modlę się więcej w ciszy, jeśli mi domownicy pozwolą.

      • Emma pisze:

        Estero kochana wlasniw jest to z dopustu Bozego i jest Ci to potrzebne na ten czas..ktos powoe ze jestem.okrutna piszac ze komus jest potrzebna choroba i niemoc pojscia do kosciola. Tak wlasnie jest. Bog tak dal aby wyciagnac wiecej dobra i nawrocenia poprzez to cierpienie niemocy i braku kontroli.
        Wczoraj ks mi to.tlumaczyl na spowiedzi.
        Tak , Bog dopuacil abys nie mogla byc na Mszy Sw abys wlasnie nauczyla sie to cierpienie ofiarowywac tym bardziwk ze jeszcze wiwlw razy kazdt z mas i Estera i Babula i inni nie beda mogli byc na Mszy sw ze wzgl na chorobe czy inne przeszkody.
        I z tego ma wyniknac dobro dla nas i innych a szczegolnie za tych co nie chca chodzic do Kosciola swiadomie. Twoje cierpienie jest im pootrzebne. Tak jak Bog dopuscil aby wielu swietych nie moglo odprawiac Mszy Sw,zostali poddani probie o Pio , sw kard Wyszynski czy od Dolindo? I wielu innych.
        Pan Bog postawil Cie w tej trudnej sytuacji dla Twojego i innych uswiecenia. Pan Bog Cie kocha i prpbuje Cie 🙂

        Estero ja w roki 2013/14 dostalam zakqz przyjmowania Komunii sw ze wzgl na stan duchowy w jakim byla. W tym czasie inni przyjmowali Komunie sw za mnie i ofiarowali co mogli. Gdy nie mozesz byc na Mszy Sw ofiaruj za takie osoby jak ja..zawieszone. aby za jakis czas mogly z Toba lub za Ciebie przyjac Pana Jezusa. Wczoraj myslalam.o Tobie o was i nioslam was do Starej Wsi duchowo. A 9lat temu nie bylo o tym mowy choc powciliscie za mnie. Warto cierpiec dla takich chwil. Z jednej owcy zaraz zrobi sie tłum dzieki naszym.ofiarom i cierpieniom. Keden plciagnie drugiego a drugi trzeciego..
        Wczoraj kaplan na spowiedzi przestrzegal mnie przed nadmierna gorliwoscia, zdziwilo mnie to bo za gorliwa sie nie mam raczej za leniwa..okazuje sie ze inni moga to widziec inavzej niz my..dlategp tako Stop i zakaz jesr nam.pptrzebny dla pokory i otrzezwienia i dpjrzenia pulapek diabla,
        Ks mowil ze diabel tak robi z tymi ktorych nie moze inaczej skusisc.wlasnie nadgorliwosc. Zadaj sobie pytanie czemu nie potrafisz ofiarowac cierpienia zw z tym ze choroba przeszkodzila Ci w Mszy Sw. Jei to pokonasz i ofiarujesz za osoby takie jak ja w 2013 diabel straci przyczołek.
        Ks mowil mi tez ,ze musze byc bardziej cierpliwa,mniej wymagac,mniej mowic o tym co mi sie niepodoba a wiecej milczec modlic sie i prosic o milosc .bo moje prosby blagania i krzyki
        -/ nie trafiaja teraz do tej osoby a daja odwrotny efekt.
        Milosc cierpliwa do siebie i innych. Szczegolnie do wyatuowanej corki.
        Po ludzku jestem skonczona w jej oczach ale Bog czuwa nad wszystkim a Msz Sw wieczyste codziennie sie odbywaja za nas..
        Estero ❤
        Podziekuj Bogu za to, ze dal taki dopust i ze nie moglas byc tam gdzie chcialas byc choc po ludzku wydaje sie ze przeciez mamy byc na Mszy Sw prawda..ze wlasnie nie bycie tam jest zle i bolesne i niezrozumiale.dla.wierzacego…ale..jest cos co pan Bog chce Ci pokazac przez to. Musisz to odkryc i dac kiedys swiadectwo.
        +++

        Ewo @Kropelka prosila o mojego meila podaj jej jak znajdziesz czas. Dzieki.

        +++
        Chcialam z wami odmawiac nast Nowenne Pompejanska niestety po ostatniej spowiedzi musze zrezygnowac.musze odpuscic. Nie chce zawalic ani przerwac a od 1wrzesnia zaczynam prace i bede miec duzo nowych obowiazkow dlatego bede sie z wami laczyc codziennie wybranym.dziesiatkiem.rozanca. wtedy bede 100% zjednoczona z wami, jesli wszystko sie uspokoi po 1,5 miesiaca to wskocze w ta nowenne co Eska proponowala jesli taka bedzie wola Boza.
        Daje tyle ile moge na ten czas najwazniejsza jest lacznosc i wspolna intencja te same pragnienia. Nie sztuka sie pozapisywac i zawalic…czasami trzeba odpuscic aby wzrosnac, spokprniec i stac sie prawdziwym..

        • wobroniewiary pisze:

          Ewo @Kropelka prosila o mojego meila podaj jej jak znajdziesz czas. Dzieki.
          Od razu jej wysłałam

        • Emma pisze:


          To ja dziekuje.

        • Estera pisze:

          Emmo, dziękuje za ten komentarz, był mi bardzo potrzebny. Teraz nie mam przeszkód, ostatnio to co tydzień jestem gdzieś na odpuście, choć tego nie planuję, tak nas Pan prowadzi. Ale ból, gdy nie mogłam, pierwszy raz w życiu, przez kilka tygodni chodzić na Mszę Świętą zapamiętam na długo, choć, tak jak piszesz, miał swój sens.

      • babula pisze:

        @Estero nie zgodzę się z Tobą. Napisałaś „Podobnie mam z transmisją internetową lub telewizyjną. Nie korzystam, to nie jest uczestnictwo.”
        Uważam, że jeśli jesteś chora lub zaistniały inne ważne nie do pokonania przyczyny to uczestnictwo w transmisji internetowej lub TV jest ważne. Czasem bardziej wartościowe, niż uczestnictwo w kościele. Wszystko zależy od tego gdzie umieścisz swoje serce 🙂 Jeśli rodzina Ci nie przeszkadza to w domu łatwiej się skupić , niż w kościele. Ja się nie mogłam skupić z powodu malutkiego ministranta, który notorycznie ziewał w czasie Mszy Św. Był śmiertelnie znudzony i nawet buzi nie przysłaniał podczas ziewania. Doszło do tego, że zastanawiałam się: zaziewa jeszcze raz czy nie zaziewa? Paranoja jakaś (moja nie tego dziecka).
        W tygodniu czasem uczestniczę w Mszach Św przez internet. Wyobrażam sobie wtedy, że mówię bezpośrednio do Boga Ojca, Pana Jezusa, Maryi -słowami wypowiadanymi przez księdza i tymi dla wiernych.
        W modlitwie bardzo mi pomogła moja wnuczka.
        Gdy maluch zasypia Ci na rękach to rozluźnia się, można powiedzieć, że „flaczeje” i ufnie wtula się w Ciebie. To cudowne uczucie 🙂 Gdy odmawiam „Wierzę w Boga Ojca” to jestem takim maluchem i wtulam się w ramiona Boga Ojca. On mnie przytula bez wstrętu bo jestem za mała by widział moje grzechy. Gdy odmawiam koronkę do Bożego miłosierdzia wtedy ja trzymam małego Jezuska poranionego , stoję przed Bogiem Ojcem i mówię „dla Jego bolesnej męki”.. Wierzę wtedy,że otrzymam niekoniecznie to o co proszę (chociaż często otrzymuję) ale to co dla mnie najlepsze. Tak i my Estero w naszych trudnościach otrzymujemy obie to co najlepsze 🙂
        Pozdrawiam Cię serdusznie ❤

        • Esteta pisze:

          Kochana Babulu, pięknie to odpisałaś. Może i ja kiedyś dorosnę duchowo, by, gdy nie mogę pójść do koscioła, tak pięknie duchowo łączyć się z ofiarą Mszy Świętej przez internet. Póki co, nie potrafię, mam taką niechęć z tego powodu, że zamknięto nam kościoły, albo wpuszczano 5 osób a resztę wygoniono przed ekrany wszelkiej maści. Mam w sobie jakieś wewnętrzne NIE na uczestnictwo przez transmisje i dziękuję Bogu, że nie jest ona obowiązkiem.

      • Ada Hilda pisze:

        Dziękuje Bogu ze trafiłam na Wasze komentarze! Tez nie byłam wczoraj ani przedwoczraj na Mszy, choroba w domu ciągnie się przez miesiąc. Mąż, dwójka dzieci i ja, na zmianę i w kółko. Wczoraj już się rozkleiłam jak zrozumiałam, ze chyba na Msze nie pójdę. Ale od wczoraj atakują mnie strasznie złe emocje w kierunku mojej mamy, która nie zrozumiała tego, ze miałam wątpliwości czy iść czy zostać w domu bo jedno z dzieci miało w nocy gorączkę. Drugi dzień strasznie walczę ze złym, który probuje zatruwać moje serce. Oddaję To Bogu, proszę o ochronę, o pomoc, ale to okropna nawałnica okrutnych pokus i kłamstw.

    • Alutka pisze:

      Trzeba ranę posypywać pudrem , który wysusza, bakterie rozmnażają się w mokrym środowisku .

    • Karolina pisze:

      Też nie mogłam pójść na Mszę Św. 10 dni temu urodziłam, nie wiem kiedy będę mogła pójść do Kościoła, a już tęsknię bardzo i źle mi z tego powodu. Przez ten tydzień po porodzie tyle się nadenerwowałam, że i do spowiedzi bym chciała pójść. Mąż nie wspiera mnie w tym wszystkim, jedyną pomoc mam w 13 letnim synu, który mi we wszystkim pomaga, robi zakupy, sprząta, przygotuje mi coś do jedzenia. Mam jeszcze 7 letniá córkę, którą też co może to pomoże. W święto Wniebowzięcia
      NMP wypadała nasza 13 rocznica ślubu, którą spędziliśmy pokłóceni, bo się mąż na mnie obraził. Tak mi strasznie źle jest z tym wszystkim. Chodzę tylko i płaczę. Mam lęki, że nie ogarnę wszystkiego sama, boję się jak to będzie, a już miałam kiedyś nerwicę lękową i nie chce żeby to wróciło. Proszę o modlitwę.

      • Emma pisze:

        Karolina spokojnie pan Bog poczeka az nabierzesz sił fizycznych.
        Powiedz Bogu tesknie za Toba ale dziekuje za ten dopust i ofiarowuje za tych co moga isc do Kosciola a nie chca.
        Ciesz sie dzieckiem ,ktoro masz przy sobie. Nabieraj sil. Bog jest z wami.przy was obok was i w was. Wczoraj duzo osob zemdlalo na Mszy Sw bo bylo duszno.
        Bog nie gniewa sie ze nie dalas rady, zna Twoje pragnienia i tesknote i za killa dni pobiegniesz do Niego i krzykniesz oto jestem Jezu w Twoej swiatyni. Tak tesknilam a on rozlozy rece i ugosci Ci . Teraz Ty ugosc go w swoim domu tak jak mozesz. Zapraszaj Go do siebie. Opiekujcoe sie razem malenstwem i nie denerwuj sie bo dziecko.to.wyczuwa i tez jest niespokojne. Powiedz: Jezu zgadzam sie z tym ze na ten czas tak jest jak jest.
        Pomysl o wielu kobietach w ciazy zagrozonej ktore leza kilka tygodni i wyjsc nie moga do Kosciola . Pomysl o tych roznych przypadkach co moga a nie chca i tych co tesknia odgrodzone.
        Bog wie ze przyjdziesz do niego ale Bog tak jak Ty za nim teskni za tymi ktorzy nie chca przyjsc do niego. I za to ofiaruj i raduj sie macierznstwem i niedlugim spotkaniem z Chrystusem. Juz niedlugo bedzie Twoja spowiedz bedzie , Msza Sw i bedzie Komunia Sw i Twoje dzieciatko pierwszy raz w niesiesz do Kosciola. Czeka was tyle pieknych spotkan,przygotuj sie do nich abys byla silna fizycznie .
        Co do klotni to u nas tez polowa rodziny nie odzywa siw..milczenie,przykrosci od tygodnia. Na nerwice lekowa tez sie leczylam i wiwm jak takie klotnie i milczenie potrafi paralizowac. Oddawaj sie i rodzine na wlasnosc Maryii ja tak robie. Prosze Maryje aby kochala ich moim sercem a lęk ofiarowuje.

        Pospamowalam i uciekam do zajec.
        +++

      • Anna-Asia pisze:

        Oddaję Ciebie i Twoją rodzinę, Świętej Rodzinie. Niech Maryja uczy Cię zawierzenia Bożej Opatrzności, Święty Józef wyprasza mężowi odpowiedzialność i troskę za rodzinę a Jezus błogosławi codziennie na wasz trud bycia dla siebie wsparciem i scala waszą miłość. Szczęść Boże. Ps. Ja w tym roku będę obchodzić 50lecie ślubu i też ” walczę” modlitwą o duchowe zjednoczenie bliskich z Bogiem.

  5. Mich pisze:

    Proszę ludzi dobrej woli o modlitwę za mojego 3 letniego synka Wojtusia bo trafil do szpitala i za starszego Szymusia bo też choruje. Bóg zapłać

    • Mateusz PWWM pisze:

      +++

    • Emma pisze:

      +++

      Sw Wojciechu i sw.Szymonie jest robota ❤

      Malgosia.przyjedz do Rogowa za rok do Ogniska Milosci. Ktoro swa siedzibe ma wlasniw we Frnacji .w tym.roku w Rogowie byly skautki w wieku od 17do 24 lat.
      Ubrane w mudury.odmawialy z nami brewiarz i rozaniec po.pl ,lacinsku i francusku niesamowite!!!!!co za jednosc i moc. A ks gral na harfie ktora kupil.we Francji..mozesz.tez u nich Msze sw zamowic i przez kamera uczestniczyc. Ale ja wolałabym.Cie spotkac osobiscie w Rogowie. 3 h i jestes szybciej ode mnie bo ja.potrzebuje 6h

      • Malgosia pisze:

        Emma,do Rogowa to ja mam 1200km:) Podroze zaczynaja mnie juz meczyc,wiek robi swoje.W tym tygodniu moze dojedziemy do Lodzi na kilka dni,bo we wrzesniu czeka mnie operacja i na Wszystkich Swietych pewnie nie bde mogla dojechac.Narazie kilka razy dziennie jestem „ugotowana” we wlasnym pocie.Dzisiejsza noc byla tragiczna,ale jak tu niektorzy radza ,oddalam to naszej kochanej Matence.

        • Emma pisze:

          Alw samolptem masz 2h w sumie to ja tez moge z ezeszowa do wawy samolotem 🙂
          Rodzina tak mi daje popalic ze mam.mysli aby zabrac sie i pojechac do Rogowa do ogniska milosci..kto by pomyslal ze bede chciala tam uciekac na starosc. Chcialabym aby matka z ojcem w koncu zauwazyli ze mnie nie ma..i chcialabym zobaczyc prawdziwe zatroskanie a nie wrzaski na zmiane z milczeniem.i to wszech madre spojrzenie.. ze oni wiedza lepiej a ja nic nie wiem i nie kumam o zyciu
          A mam 45 lat!!!

    • Anna-Asia pisze:

      +++

    • beatkaa11 pisze:

      Jezu Ty się tym Zajmij+++

  6. Malgosia pisze:

    Babula, sprawdź czy nie masz problemów z krzepliwością. My tez dzisiaj uczestniczyliśmy we Mszy przez net. Zazdroszczę mieszkającym w Polsce, w mojej coraz mniej ukochanej Francji czuje się coraz gorzej.

  7. Jolantae pisze:

    Tomasz Terlikowski umieścił na Facebooku tekst mocno krytyczny względem ks. Dominiką Chmielewskiego. Chciałam skopiować, ale nie udaje mi się. Bardzo to smutne, jak się widzi jak temu Panu coraz bardziej po drodze że światem. Módlmy się za niego, a także za ks. Dominika i innych Księży nie bojących się mówić prawdy.

    • wobroniewiary pisze:

      Z innej beczki też o tym panu:

      • Maggie pisze:

        Jeśli słyszę „Wprost” to z miejsca przechodzę tak, aby „toto” ominąć jak najszerszym łukiem.
        Nie wiem kim jest p.Pogorzelski ani kogo/co w takim układzie faktycznie reprezentuje p.Terlikowski i co zarzucają biskupowi. W sumie dziwna rada, z tym oddaniem się do dyspozycji… choćby dlatego, że coraz częściej widzimy, iż papież, z jego „gołębim sercem”, Sam potrzebuje mega-oceanu modlitwy i czasu na refleksję – zwłaszcza, że znów nagania do szprycówki, w sposób podobający się świeckim „oficjałom” i zaskakuje też przydziałem prymatu niektórym hierarchom w KK.
        Myślę, że to nie tylko dymy, ale ci, którzy je wzniecają, a upadającego na siłach i zdrowiu, zastraszają kłamstwem, kiedy jak klakierzy, osaczają „taką benifitową” postępowo-uniwersalną nowoczesnością, z teoriami 😳reformującymi nawet Ewangelię, są przyczyną tego rodzaju rozkojarzenia i papieskiego widzenia rzeczywistości.

        Żal rozsadza me serce od dosadnego łupnia danego Prawdzie, po ostatniej „pontyfikalnej, pokutnej pielgrzymce” … Taka już „uroda czasów”, że wszyscy wystawieni jesteśmy na różne próby, w tym i „reformatorskie” z podkopywaniem autorytetów. Ważnym jest aby nie rozbijać Kościoła. Staram się nastawiać uszy i podążać za wiernością oryginału Pisma głoszonym przez kapłanów tradycjonalistów, by na kolanach z Różańcem w ręku prosić, przez Krwawe Łzy Niepokalanej o Opiekę i Przewodzenie. Rozterki powierzam przede wszystkim Bogu.

        P.S.
        Dygresja:
        to że jeśli ks.Dominik mówi, że większość ludzi „idzie ..” , to nie jest równoznaczne z tym, że tam dojdzie … a kazania tego kapłana są po to, ABY obudzić/ocknąć nawet najbardziej opornych i weszli na Boże ścieżki i ścieżynki.
        Refleksja: Czy pijak, któremu się wyłuszczy, że jest pijakiem, nie wybuchnie gniewem? – RZADKO nie wybuchnie. Chyba podobnie jest z grzesznikiem … bo nie każdy z tych dwóch, z miejsca uderzy się w piersi etc. Prócz tego na każdym kroku jest modnym/nagminnym aby oponentowi zarzucić jakiś „fobio-hejt” i tym przyłożyć tak aby upadł na łopatki.

        😉Prawda poślubiona z Pokorą to jedyny dopuszczalny związek 😉 z tego samego rodzaju, który połączony miłością nie musi obawiać się potępienia na wieki.

    • wobroniewiary pisze:

      To ten tekst
      Zazwyczaj tego nie robię. Nie jestem teologiem, nie mam kompetencji kaznodziejskich, nie jestem duszpasterzem. Ale tym razem zrobię wyjątek. „Nauka”, ktorą ksiądz Dominik Chmielewski SDB zatytułował „Większość ludzi idzie do piekła” to opowieść, która woła o pomstę do Nieba, i o reakcję przełożonych. I to na wielu poziomach. Ksiądz Chmielewski uprawia religijność lękową, jego Bóg jest bezsilny, jego teologia to lękowy pelagianizm doprawiony tanią gnozą, a źródłem jego nauczania są objawienia ptywatne, a nie Objawienie. ….

      A NAJLEPSZY JEST TEN KOMENTARZ:
      Chyba Tomku jednak nie śledzisz działalności i tego, co od wielu lat głosi ks. Dominik. Radziłbym Ci zgłębić te treści, zanim napiszesz tak poważne zarzuty. Bardzo lubię Twoje pisarstwo, ale mam wrażenie, że ostatnio piszesz już o… wszystkim

      NO I PODZIĘKOWANIA ZA TEKST NIEJAKIEGO OJCA KRAMERA – wyjaśniają wszystko….

      • Jolantae pisze:

        Otóż to..

      • Piotr pisze:

        Niestety problem jest chyba bardziej dobijający bo pan Tomasz Terlikowski wziął sobie wycięty nielegalnie fragment kazania ojca Dominika Chmielewskiego z kanału który robi to regularnie i łatwo zweryfikować , że to nie jest oficjalny kanał księdza Dominika. Ponadto ten kanał tytułuje sobie te kazania jak chce oraz pod filmami daje linka do serwisu patronite gdzie można przelewać mu pieniądze .Wielokrotnie ojciec Dominik prosił aby nielegalnie nie kopiować jego kazań z jego oficjalnego kanału a szczególnie nie wycinać fragmentów z długich kazań , które są częścią np. kilku dniowych rekolekcji. Prawdziwym dramatem jest to , że osoba tak znana jako publicysta katolicki nie jest wstanie sprawdzić z jakiego kanału ogląda filmik i przypisuje księdzu Dominikowi ,że tak zaatutował swoje kazanie . Jeżeli tak weryfikuje informacje , które można sprawdzić w 5-10 minut to należy zadać sobie pytanie czy tak samo jest z jego rewelacjami na temat niektórych księży, biskupów odnośnie przestępstw na tle seksualnym. Drugim dramatem to są ludzie którzy nawet nie zadają sobie trudu aby jakkolwiek sprawdzić to o czym pisze Terlikowski tylko bezmyślnie piszą mu gratulacje (chyba że to są sarkastyczne gratulacje odnośnie warsztatu dziennikarskiego).

        • wobroniewiary pisze:

          Proszę podaj nazwę kanału – ja nie mam nawet 15 min aby teraz szukać
          Od dziś to chyba całe piekło na mnie wylazło…. i nie mam czasu nawet pisać o tym

        • Piotr pisze:

          https://www.youtube.com/watch?v=rbEwbIjtqhA – Tutaj znajduje się kanał który skopiował fragment któreś z wielu konferencji księdza Dominika i dał mu osobliwy tytuł „ks. Dominik Chmielewski – Większość ludzi idzie do piekła”. W opisie znajdzie Pani link do serwisu patronite gdzie można wpłacać na ten kanał pieniądze. Niestety na tych ludzi nie ma siły bo często na spotkaniach wspólnoty i chyba też otwartych ksiądz Dominik mówił , że ludzie sobie kopiują jakieś fragmenty z długich konferencji a później on musi sie tłumaczyć. tutaj jest oficjalny kanał ojca Dominika https://www.youtube.com/c/Kecharitomene/videos i proszę zobaczyć na opis pod filmem który brzmi następująco : „Wszelkie materiały przedstawione na kanale Kecharitomene są objęte prawem autorskim i podlegają ochronie na mocy „Ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych” z dnia 4 lutego 1994 r. (tekst ujednolicony: Dz.U. 2006 nr 90 poz. 631).
          Kopiowanie, przetwarzanie, rozpowszechnianie tych materiałów w całości lub w części bez zgody autora jest zabronione.” Niestety tak wyrafinowany dziennikarz nie był wstanie odszyfrować że to nie jest ojca Dominika kanał i przypisał mu wstawianie takich kazań jak wyżej wymieniony tytuł.

        • Monika pisze:

          A tu przykład, jak na takie coś reaguje Marta Przybyła:

          Z przykrością stwierdzam, że wiele katolickich portali można porównać do słynnego „Pudelka”…

          Czasem kontaktuje się ze mną redaktor, a po wywiadzie proszę o materiał do autoryzacji. Zdarza się że tekst spoko, za to dowalą przyciągający, podrasowany nagłówek. Inaczej sformułują, a przy tym tekst zmienia kontekst o 180 stopni. Jest istotna różnica pomiędzy „interesowała się satanizmem” a „była satanistką”. Byle chwycić czytelnika, byle kliknął…

          Nawet jeśli artykuł jest sformułowany w pierwszej osobie, to nie są to moje słowa.
          Czasem nie mam na treść żadnego wpływu, bo ktoś odsłucha świadectwo, napisze po swojemu i wiele przekręci.

          Pozdrawiam redaktorów z powołania, którzy piszą jak jest. Dziękuję, że przekazujecie prawdę bez efektów specjalnych.

          Co do pozostałych napiszę krotko: „Brzydzę się katolickimi pudelkami! Tfu!”
          https://www.facebook.com/photo/?fbid=557373385904799&set=a.221836372791837

      • Monika pisze:

        Pod tym tekstem:
        „Dariusz Piórkowski SJ
        To jest jansenizm wymieszany z pelagianizmem. Szkodliwe. Ale cóż w Kościele często nie ma innej drogi jak powtarzanie w kółko rych samych błędów. Zawsze to samo. Magia liczb”
        – Jak widać to ta sama szkoła, więc serduszko obowiązkowo ks. Dariusz strzelił Terlikowskiemu. U siebie też ze swoimi klakierami wciska ludziom, jakoby Ks. Dominik promował herezje pelagianizmu i jansenizmu, i gnozę. Pytanie: czy kiedykolwiek słuchali oni ks. Dominika, że takie zarzuty mogły przyjść im do głowy?

        Ręce opadają, bo wydawałoby się, że z Pana Tomasza to taki światły i oczytany człowiek a niestety i tu obnażają go tak szkodliwe i głupawe teksty, które powiela, gdy dzień temu wspominał, że mamy myśleć o wspólnej odpowiedzialności za ocieplenie klimatu (poruszył to przy omawianiu tematu zanieczyszczenia Odry), gdy wiemy, że nauka jasno i jednoznacznie wyraża się w temacie faktycznej odpowiedzialności człowieka za ocieplenie klimatu. Niby tak uwielbia krytykować polityków a pojęcia nie ma, że sam dał się im zmanipulować, omamić i oszukać przez nich, słuchając i promując lansowaną przez nich i ulubione media ich fałszywą propagandę, zgodną ze zrównoważonym rozwojem oraz ich agendą, dla konkretnie ustalonych przez nich celów.

        Pod wpisem z 8 sierpnia na temat odpowiedzi biskupa Marka Mendyka na zarzuty przedstawione w tygodniku „Newsweek”, Kaja Godek tak ten tekst skomentowała:
        „Tomek odbiera podania piłki od lewactwa w ich grze. Dlatego wydaje wyrok najszybciej i zapewnia sobie kolejne poglaskanie po głowie przez lewicowy salon. Jakie to szlachetne, jakie odważne… .
        Serio, nie wiem, jak po czymś takim patrzy się w lustro.
        I serio: jeśli się okaże, że Pogorzelski skręcił te historie, to żądanie publicznych przeprosin to o wiele za mało. Trzeba żądać tłustego odszkodowania.”

        • wobroniewiary pisze:

          Ręce opadają, bo wydawałoby się, że z Pana Tomasza to taki światły i oczytany człowiek
          Człowiek, który pierwszy nawalał i żądał ustąpienia abpa Wielgusa!!!

      • AGA pisze:

        Religijność lękowa.Hahaha, dobre. Jestem ciekawa co by było gdyby dzisiejsi ludzie przenieśli się kilkadziesiąt lat wstecz gdzie wprost mówiono o piekle. Siostra Faustyna, dzieci fatimskie widziały piekło.
        Teraz ma być cukierkowo, wygodnie i bezlękowo.

  8. Monika pisze:

    Internet jako narzędzie używane do próby obrony wiary – warto wsłuchać się w rozmowę Dawida Mysiora z ks. Sławomirem Kostrzewą.

    Z radością podzielę się z Wami pewną wskazówką i dobrą radą uzyskaną w konfesjonale od Spowiednika, bo myślę, że dotyczy to każdego z nas, żyjących w tych trudnych czasach, zwłaszcza nas komunikujących się przez internet – to słowo, które od Niego otrzymałam, zostałam obdarowana, a które szczególnie mnie poruszyło, to zwrot: „szukaj dobra”. To słowo – zwrot (kierunek) tak wiele mówi i bardzo mnie dotknęło, i myślę, że w dzisiejszych czasach ma szczególne znaczenie.
    Wiecie, po raz pierwszy w życiu za pokutę dostałam nie jakąś konkretną wskazaną modlitwę przeproszenia Boga ale właśnie zadanie „podziękowania Bogu za 3 rzeczy w moim życiu”. Myślę więc, że warto nade wszystko zwrócić uwagę na dobro, dostrzegać dobro, zarówno w sobie, w drugim człowieku, wszędzie wokół nas, ale przede wszystkim dostrzegać i dziękować za łaskę wiary, za relacje z żyjącymi ale i zmarłymi oraz za cierpienie, które jest nam dane i jest przeogromną łaską, której zwykle nie doceniamy. Warto dziękować za tych, którzy są teraz z nami i wokół nas, i za tych, którzy, byli i będą na naszej drodze, w drodze do Nieba, za relacje. Ostatnio słowem klucz w moim życiu jest słowo „relacje” – to słowo w ostatnim czasie wraca jak bumerang z ze szczególnym naciskiem ostatnio wypowiadanym przez kapłanów, że relacje są w życiu tak naprawdę najważniejsze. Rodzi się pytanie czy my przykładamy wystarczającą wagę do relacji jakie mamy z innymi? Czy pielęgnujemy wystarczająco nasze relacje z Bogiem i drugim człowiekiem, tym bliskim i dalekim, w czasie i przestrzeni? Czy Pan Bóg dając nam dwa przykazania miłości nie myślał o relacjach właśnie? To słowo jest pewnym kluczem do zgłębiania (kontemplowania) i zrozumienia dwóch przykazań miłości.
    Dziękuję Wam wszystkim i każdemu z osobna, że chcecie się dzielić sobą, swoim życiem, że chcecie być tutaj razem i tworzyć jedną wielką Rodzinę dzieci Bożych w drodze do Ojca i do naszej Ojczyzny, do Nieba. Pamiętam o Was w modlitwie.

  9. Oko pisze:

    Słuchajcie, gorąco proszę o modlitwę za Basie, mamę 4 dzieci (najmniejsze nie mają nawet roku i od urodzenia nie widziały swojej mamy) o uzdrowienie z choroby. Przebywa w szpitalu od porodu bliźniaków, maluchy w domu a mama już 7 m-cy poza domem, gdzie jeszcze 2 starszych dzieci czeka na nią….

  10. Monika pisze:

    Tak wiele, za tak niewiele. #KsiądzPiotrPawlukiewicz

  11. Edyta pisze:

    +++ We wszystkich intencjach ❤

  12. Euzebia pisze:

    20 lat temu 16 sierpnia 2002r. Jan Paweł II rozpoczął swoją ostatnią Pielgrzymkę do Ojczyzny.

    https://opoka.org.pl/biblioteka/W/WP/jan_pawel_ii/podroze/jp2_pielgrzymka2002.html

  13. Joanna pisze:

    We wszystkich waszych intencjach. +++ Nie jest teraz łatwo. Trochę jak orka na ugorze. Jezu ufam Tobie. Jezu polecam Ci te wszystkie sprawy. Jezu ulituj się nad nami. Jezu jesteśmy słabi, wspomóż nas w niesieniu naszych codziennych krzyży. Niech Bóg Miłosierny Wam wszystkim Błogosławi.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s