Fatima – 13 sierpnia nie było objawienia Maryi, gdyż dzieci zamknięto w więzieniu!

13 sierpnia 1917 roku  dzieci fatimskie zostały aresztowane i siedziały w więzieniu, dlatego też NMP przyszła do nich dopiero w niedzielę 19-tego sierpnia i poprosiła:
„Chcę, abyście nadal przychodzili do Cova da Iria 13-tego i odmawiali codziennie różaniec. W ostatnim miesiącu uczynię cud, aby wszyscy uwierzyli”

Czwarte objawienie fatimskie:

13 sierpnia do Fatimy przyjechał burmistrz pobliskiego miasteczka, przedstawiciel władz niechętnych Kościołowi. Oznajmił on, że chciałby się udać na miejsce objawień i że zawiezie tam dzieci samochodem. Jednak zamiast pojechać do Cova da Iria, zawiózł dzieci do miasta.
Zgromadzeni w Cova da Iria pielgrzymi (było ich około 6 tys.) próżno oczekiwali wizjonerów. Wiadomość o ich uwięzieniu wywołała wzburzenie i uczucia gniewu. Tłum umilkł, bo rozległ się grzmot i niebo rozświetliła błyskawica. Wielu ludzi zobaczyło mały obłoczek nad dąbkiem, który jednak szybko zniknął.
Tymczasem burmistrz chwytał się przeróżnych sposobów, aby zmusić dzieci do wyjawienia objawionej im tajemnicy, jednak ani groźby, ani kuszące obietnice nie przyniosły skutku. Straszono dzieci smażeniem w oleju i zamknięto je w więzieniu z pospolitymi przestępcami. Po dwóch dniach wypuszczono je na wolność.

Sierpniowe objawienie nastąpiło 19 sierpnia. Miało ono miejsce w Valinhos, gdzie Łucja poszła paść owce.
– Kiedy z Franciszkiem i jego bratem Janem prowadziłam owce do miejsca, które się nazywa Valinhos, odczułam, że zbliża się i otacza nas coś nadprzyrodzonego, przypuszczałam, że Matka Boska może nam się ukazać i żałowałam, że Hiacynta może Jej nie zobaczyć. Poprosiłam więc jej brata Jana, żeby po nią poszedł. Ponieważ nie chciał iść, dałam mu 20 groszy; zaraz pobiegł po nią.
Tymczasem zobaczyłam z Franciszkiem blask światła, któreśmy nazwali błyskawicą.
Krótko po przybyciu Hiacynty zobaczyliśmy Matkę Boską nad dębem skalnym.

– „Czego Pani sobie życzy ode mnie?”
– „Chcę, abyście nadal przychodzili do Cova da Iria 13 i odmawiali codziennie różaniec. W ostatnim miesiącu uczynię cud, aby wszyscy uwierzyli”.
– „Co mamy robić z pieniędzmi, które ludzie zostawiają w Cova da Iria?”
– „Zróbcie dwa przenośne ołtarzyki. Jeden będziesz nosiła ty z Hiacyntą i dwie inne dziewczynki ubrane na biało, drugi niech nosi Franciszek i trzech chłopczyków. Pieniądze, które ofiarują na te ołtarzyki, są przeznaczone na święto Matki Boskiej Różańcowej, a reszta na budowę kaplicy, która ma tutaj powstać”.
– „Chciałam prosić o uleczenie kilku chorych”.
– „Tak, niektórych uleczę w ciągu roku” – i przybierając wyraz smutniejszy powiedziała: – Módlcie, módlcie się wiele, czyńcie ofiary za grzeszników, bo wiele dusz idzie na wieczne potępienie, bo nie mają nikogo, kto by się za nie ofiarował i modlił”.
I jak zwykle zaczęła unosić się w stronę wschodu.
Źródło: Sekretariat Fatimski

Matka Boża prosiła w Fatimie:
„chcę, byście odmawiali codziennie różaniec”

Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

93 odpowiedzi na „Fatima – 13 sierpnia nie było objawienia Maryi, gdyż dzieci zamknięto w więzieniu!

  1. wobroniewiary pisze:

    Do codziennego odmawiania

    Boskie Serce Jezusa, ofiaruję Ci przez Niepokalane Serce Najświętszej Maryi Panny wszystkie modlitwy, sprawy, prace i krzyże dnia dzisiejszego jako wynagrodzenie za grzechy moje i całego świata. Łączę je z tymi intencjami w jakich Ty ofiarowałeś się za nas na krzyżu i ofiarujesz się codziennie na ołtarzach całego świata. Ofiaruję Ci je za Kościół katolicki, za Ojca Świętego, a zwłaszcza na intencję miesięczną, oraz na intencję misyjną, jako też na intencje dziś potrzebne. Pragnę też zyskać wszystkie odpusty jakich dostąpić mogę i ofiaruję Ci je za dusze w czyśćcu. Amen

    Do codziennego odmawiania przez niewolników NMP:

    Ja, N…, grzesznik niewierny, odnawiam i zatwierdzam dzisiaj w obliczu Twoim śluby Chrztu Św. Wyrzekam się na zawsze szatana, jego pychy i dzieł jego, a oddaję się całkowicie Jezusowi Chrystusowi, Mądrości wcielonej, by pójść za Nim, niosąc krzyż swój po wszystkie dni życia.
    Bym zaś wierniejszy Mu był, niż dotąd, obieram Cię dziś, Maryjo, w obliczu całego dworu niebieskiego za swą Matkę i Panią. Oddaję Ci i poświęcam jako niewolnik Twój, ciało i duszę swą, dobra wewnętrzne i zewnętrzne, nawet wartość dobrych moich uczynków, zarówno przeszłych, jak obecnych i przyszłych, pozostawiając Ci całkowite i zupełne prawo rozporządzania mną i wszystkim bez wyjątku co do mnie należy, według Twego upodobania, ku większej chwale Boga w czasie i wieczności.

    Módlmy się za siebie nawzajem, przyzywając opieki św. Michała Archanioła

    Święty Michale Archaniele wspomagaj nas w walce a przeciw niegodziwości i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Oby go Bóg pogromić raczył, pokornie o to prosimy, a Ty, Wodzu niebieskich zastępów, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła. Amen!
    Święty Michale Archaniele, który w brzasku swego istnienia wybrałeś Boga i całkowicie oddałeś się spełnianiu Jego świętej woli. Wstaw się za mną do Stwórcy, abym dzisiaj, za Twoim przykładem, na początku nowego dnia, otwierając się na działanie Ducha Świętego, w każdej chwili dawał się Bogu, wypełniając z miłością Jego świętą wolę. Niech razem z Tobą wołam bez ustanku: Któż jak Bóg! Przez Chrystusa Pana naszego. Amen
    Święci Aniołowie i Archaniołowie – BROŃCIE NAS I STRZEŻCIE NAS. AMEN!

    Módlmy się o ochronę dla siebie i swoich bliskich

    „Zanurzam się w Najdroższej Krwi naszego Pana Jezusa Chrystusa. Krwią Jezusa pieczętuję wszystkie miejsca w moim ciele, poprzez które duchy nieczyste weszły, lub starają się to uczynić. Niech spłynie na mnie, Panie, Twoja Najdroższa Krew, niech oczyści mnie z całego zła i z każdego śladu grzechu. Amen!”

    „Panie, niech Twoja Krew spłynie na moją duszę, aby ją wzmocnić i wyzwolić, – na tych wszystkich, którzy dopuszczają się zła, aby udaremnić ich wysiłki i ich nawrócić – a na demona, aby go powalić.”

    Modlitwa na cały rok

    Jezu, Maryjo, Józefie – kocham Was, ratujcie dusze! Święta Rodzino opiekuj się moją rodziną i uproś nam wszystkim pokój na świecie. Amen!
    Matko Boża Niepokalanie poczęta – broń mnie od zemsty złego ducha!

    MODLITWA DO NASZEJ PANI OD ARKI

    Wszechmogący i Miłosierny Boże, który przez Arkę Noego ocaliłeś rodzaj ludzki przed karzącymi wodami potopu, spraw litościwie, aby Maryja Nasza Matka była dla nas Arką Ocalenia w nadchodzących dniach oczyszczenia świata, uchroniła od zagłady i przeprowadziła do życia w Nowej Erze Panowania Dwóch Najświętszych Serc, przez Chrystusa Pana Naszego. Amen.

    Pani od Arki, Maryjo Matko nasza, Wspomożenie wiernych, módl się za nami!

    Modlitwa do św. Józefa pochodząca z 1700 roku

    „Chwalebny Patriarcho, Święty Józefie, w którego mocy jest uczynienie możliwym tego, co niemożliwe, spiesz mi na pomoc w chwilach niepokoju i trudności. Weź pod swoją obronę sytuacje bardzo poważne i trudne, które Ci powierzam, by miały szczęśliwe rozwiązanie. Mój ukochany Ojcze, w Tobie pokładam całą ufność moją. Niech nie mówią, że przyzywałem Ciebie na próżno, a skoro z Jezusem i Maryją możesz wszystko uczynić, ukaż mi, że Twoja dobroć jest tak wielka, jak Twoja moc. Amen”

    Akt oddania Jezusowi, podyktowany mistyczce siostrze
    Marii Natalii Magdolnej z obietnicą 5-ciu łask


    Owe pięć obietnic: „Wbrew pozorom żaden z ich krewnych nie pójdzie do piekła, ponieważ w chwili, gdy ich dusza odłączy się od ciała, otrzymają łaskę doskonałej skruchy. Jeszcze w dniu ofiary wszyscy zmarli członkowie ich rodzin zostaną uwolnieni z czyśćca. W chwili śmierci będę u ich boku i omijając czyściec, zaprowadzę ich dusze przed oblicze Trójcy Przenajświętszej. Ich imiona wyryją się w Sercu Jezusa i w moim Niepokalanym Sercu. Poprzez swoją ofiarę, połączoną z zasługami Chrystusa, uchronią wiele dusz przed wiecznym potępieniem, a wielu innym będą świadczyć dobro aż do końca świata”.

    „Mój słodki Jezu, w obecności trzech Osób Trójcy Przenajświętszej, Twojej Świętej Matki oraz całego dworu niebieskiego, w łączności z intencjami Twojego Przenajświętszego Eucharystycznego Serca i Niepokalanego Serca Maryi, ofiarowuję Ci całe moje życie, wszystkie moje Msze Święte, wszystkie Komunie, dobre uczynki, ofiary i cierpienia. Łączę je z zasługami Twojej drogocennej krwi oraz śmierci na krzyżu – dla uczczenia Trójcy Przenajświętszej, dla zadośćuczynienia za zniewagi, jakich doznał od nas Bóg, dla jedności Kościoła, naszej świętej Matki, dla księży, dla dobrych powołań kapłańskich, dla wszystkich dusz aż do końca świata. Przyjmij, o Jezu, ofiarę mojego życia i daj mi łaskę, abym wytrwał w tym w pełni wiary aż do śmierci. Amen”.

  2. Emma pisze:

    U mnie cyrk!!!!
    Znowu nie na temat ..
    Z owsa wylegla sie wołka i oblazla mi cala kuchnie…walczymy z nimi od 3dni..dzis byly wszedzie..troche usmiercilam. Sprzatam od rana wywalam make, siemie i inne rzeczy.
    3 siaty jedzenia..
    Na oknie za roleta pajak zrobic siec..mowie do meza zostaw go moze sie przyda.
    A jakze w siec zaczynaja uciekac wołgi i zlapaly sie..pajak podchodzi i zjada je..taka sytuacja w mojej kuchni. Przynajmniej jesc sie odechcialo. Mam fobie na robactwo i wszystko mnie swedzi..

    • Danka pisze:

      Trzeba zapobiegawczo w miejscach gdzie trzyma się mąkę i podobną żywność wyłożyć po kilka liści laurowych / pomaga i nie kosztuje dużo / , no chyba że przyniosło się to robactwo ze sklepu to już za późno.

      • margi086 pisze:

        Właśnie o to chodzi, że się pokupi jakieś produkty sypkie, które trochę poleżą nieotwarte i po niedługim czasie okazuje się, że było zainfekowane molami. Ja wszystko przesypuję do pojemników a i tak ciągle muszę pułapki rozkładać. Mamy gospodarstwo rolne i zauważyłam, że kręcą się nawet koło zboża.

        • AGA pisze:

          Miałam sporo zapasów z „pandemii” i kasze leżały sobie w kartonach. Ostatnio sprzątałam i co zabiłam mole to pojawiały się nowe. Coś mnie tchnęło i otworzyłam kartony, a tam plaga moli. 😦 Musiałam wszystko wysprzątać, ale na razie spokój.
          Niestety stwierdzam, że większych zapasów nie da się zrobić – bo robale mogą się dostać.

        • babula pisze:

          Dziewczyny warto robić zapasy tylko nie przechowywać ich w kartonach ani w przewiewnych woreczkach. Margio dobrze robi 🙂 Ja dostałam od córki w prezencie 20 kg ryżu parabolicznego. Wyprażyłam go na słońcu przez 2 dni na płaskich tacach (często mieszając) i przesypałam do plastikowych grubych, szczelnych pojemników. Mam ten ryż już 2 lata i podbieram sobie gdy potrzebuję. Świetnie się przechowuje. Trzymam go na strychu gdzie jest sucho. Popatrzcie na szaleństwo covidove i na sytuację ekonomiczną (pomijam objawienia -kto chce niech wierzy a kto nie chce niech nie wierzy).
          Jak się już robi zapasy to trzeba się nimi opiekować -jak niemowlęciem 🙂

    • Mateusz PWWM pisze:

      Nieźle, już myślałem że tylko my mamy z tym problem. Od ponad tygodnia mamy mnóstwo moli spożywczych, my lepy,domki, sami trochę zabijany a one i tak wracają… Żona wszystko powymieniala, powsadzała do dodatkowych worków a mole nadal wracają… Kosmos… Wpierw szczury, teraz mole… Tą pompejanke chyba zapamiętam na zawsze😉

      • Emma pisze:

        Ja mam wszedzie liscie laurowe!
        Te wołki z owsa sie zrobily..mialam.caly wor owsa od szwagierki i ni sie nie dzialo ponad dwa lata i nagle atak!jak nie mole.to wolki to szerszenie!

        Ja mam tak plyn w kroplach kupilam.w.ogrodniczym.rozlyla.sie go i zabija mole.i wszystko..ale trzeba uwazac w kuchni

        No i trzeba zbierac trupy..moze kameleon bylby ok.. nie wiem cos sie dzieje..duzo robactwa jest chrzaszcze cmy wielkie jak dloń,koniki polne za lodowka…bierze .niw na wymioty.odkad pogryzly mnie pluskwy w londynie boje sie owadow..moes,kalam na Wembley w zabytkowej kamienicy ppde .na slynna.resteuracja hindusow..a u nas w domu od nich karaluchy i pluskwy.. a szczury na metrze to normalka… moja corka.oswoila myszy w domu..dzikie myszy.rozmawiala z ni.i w nocy..maz je lapal na lep to jak chcial odkleic to.go.ugryzla. ja skonczylam u psychologia takiej fobi dostalam..ba dazowam sie co noc
        Kalesony a na nie skarpety..wszystko mnie swedzialo
        .co zaswiecilam.swiatlo wszystkie pluskwy na mnie siedzialy.dramat!!!w szpitalu spotkalam.polaka tak ppgryzionwgo.przez pluskwy ze go na oddziale.zostawili..a londyn leczy wszystko.paracetamolem.nawet zlamane zebro..
        ..
        Nienawidze tez.kleszczy i larw..jak bylam w ciazy to.kupilam.pisatcje w lidlu z.larwami

        Rozpelzly sie.po.calym.suficie

        Aaaaa

        • Krystyna pisze:

          @Emma, narwij wrotyczu (teraz kwitnie), powiąż w pęczki i porozwieszaj w spiżarni lub powkładaj do szafek. To dobry straszak, przepędza owady)

      • Ela pisze:

        Szczęść Boże
        Mole lubią też w słoneczniku i innych bakaliach się mnożyć. Kiedyś mi się tak też w promocyjnym ryżu z biedronki przemyciły. Oddałam cały zapas 5 toreb na wieś dla zwierząt.
        Współczuję.
        Powiem szczerze, że mam zapasy różnych kasz, mąki i ryżu w szafie. Przed schowaniem do zapasu poświęciłam wodą egzorcyznowana jak kiedyś przeczytałam u ks. Adama na stronie.
        Mam ufność, że nic tego nie trafi.
        Pozdrawiam

      • Renata pisze:

        Rozłożyłam ostatnio pułapki feromonalne na mole. Zauważyłam,że ściąga ona nawet mole z dworu! W oknach mam moskitiery i od strony podwórka siedzą one na niej i chcą do domu się dostać. U mnie te pułapki bardzo się sprawdzają. A jedzenie sypkie przesypuję do słoików( zwykle 900ml szklane). Nawet w piwnicy gdzie jest wilgoć słoiki się super sprawdzają. Jak był mol to się nie wydostanie i nie narobi szkody w innych produktach.

    • Bea pisze:

      Bylam w Polsce 3 miesiace wracam a w kuchni i barku mole i Kokony z larwami w mace makaronie nawet w orzechach migdalach do teraz latam z elektryczna klapka na owady Saigon wszyscy sie kloca. Jestem smutna ale ufam Maryji i zawsze mi pomaga .
      Pozdrawiam wszystkich wowitowcow i Ewe

    • eska pisze:

      Mole to takie france, że potrafią się przykleić w narożniku kartonika od leków albo w zakamarku na plastikowego pojemnika. Wytępienie tego nie ogranicza się niestety tylko do wyrzucenia żywności ale też do przeglądania każdego jednego pudełka. My też znamy ten horror.
      A co do szerszeni – od trzech lat atakują w naszym bloku. Po obu stronach bloku nie da się latem otworzyć okna, bo wlatują. Nie wiadomo, gdzie jest gniazdo (czy gdzieś na strychu czy na jakimś drzewie), strażacy się tym już nie zajmują, każdy podmiot odsyła od Annasza do Kajfasza. W tym roku udało nam się ubić ze 2 lub 3 szerszenie, które pojawiły się na wiosnę i chyba teraz było ich latem mniej. Może miały za zadanie przygotować gniazdo, pokarm dla królowej i nie przygotowały (nie wiem, nie znam się).
      Wy mówicie, że macie takie jazdy przy obecnej pompejance, a dla mnie to codzienność od kilku lat. Nie wiązałam tego z obrywaniem za coś, ale w sumie tyle obrywałam, że to już chyba potraktowałam jako coś małego kalibru.
      Tak w ogóle to chyba jednak zaryzykuję i złamię daną sobie obietnicę, że nie powiem tego do końca wczasów, aby ich nie zepsuć. Ale: skoro tyle obrywamy za pompejankę o zerwanie przekleństw wobec nas samych, to czy nie myślicie, jak bardzo jest potrzebna pompejanka o złamanie przekleństw wypowiedzianych nad Polską? Dla mnie jest jasne, że niejedna osoba i organizacja jest zainteresowana upadkiem naszego kraju i wypowiedziano niejedno przekleństwo nad naszą Ojczyzną. Ewa teraz już zaproponowała kolejną intencję, ale moim zdaniem intencja o złamanie przekleństw nad Polską jest także ważna.
      No, a teraz czekam, co mi się podzieje z wczasami, skoro to zaproponowałam…
      Panie Jezu, zanurzam wczasy mojej rodziny w Twojej przenajdroższej krwi i przez krwawe łzy Twojej Najświętszej Matki proszę o ochronę dla nas.

      • wobroniewiary pisze:

        Założyłam dziś nową Pompejankę, która ma intencję w tym tonie własnie – „o zwycięstwo Bożej Prawdy” w nas, wokół nas, w kraju i na świecie

        • eska pisze:

          Zwycięstwo Bożej prawdy a złamanie przekleństw nad Polską to jednak moim zdaniem różne intencje – może zwyciężyć prawda a skutki przekleństw w postaci chorób czy niepowodzeń (np. takich zdarzeń jak z Odrą) mogą się ciągnąć dalej. Obie intencje są wg mnie na tyle ważne, aby je omodlić osobno.

        • wobroniewiary pisze:

          Ok, ale wczoraj usłyszałam w sercu wyraźnie te słowa, aby modlić się o zwycięstwo Bożej Prawdy i zawsze staram się wykonywać to co mi Góra podpowiada

        • eska pisze:

          Jak najbardziej i ja tego nie kwestionuję. Polemizuję jedynie, że te dwie intencje się wg mnie jednak nie pokrywają. A także stwierdzam, że kiedyś warto podjąć także tę drugą intencję. To nie jest podważanie intencji, którą zaproponowałaś.

        • Grzegorz pisze:

          Wczoraj „przypadkiem”natrafilem na filmik w którym ks. Murzinski mówi o prawdzie i ostrzeżeniu sumień.Tak mi przyszlo do glowy czy ta nastepna Nowenna Pompejanska nie jest przygotowaniem do staniecia w prawdzie wlasnego sumienia przed Bogiem ?

        • Emma pisze:

          Takie słowo dzis otrzymałam:
          „Pan, Bóg nasz, dopuszcza na nas zagładę
          i daje nam do picia wodę zatrutą,
          ponieważ zgrzeszyliśmy przeciw Panu.”

          Wiec mysle tak jak Eska z kolejna nowenna.
          Coraz wiecej Polakow odchodzi od Boga

        • wobroniewiary pisze:

          A ja dostałam takie:
          Ostateczna walka – wywyższenie Jerozolimy
          https://www.biblijni.pl/Za,14,1-21

        • AnnaB pisze:

          Emma , Ewa, a jak Wy dostajecie Słowo od Pana? Otwieracie Pismo św na strk ie, która się Wam otworzy? Jak to się dzieje u Was?

        • wobroniewiary pisze:

          Nie,
          wiecem wieczorem, własnie zbieram się do pracy i błagam o 1 Zdrowaś za mnie, wszystkie mnie ze strachu i nerwów boli…a zamierzam rozmawiać choćby o tym, żeby za niedzielną harówkę odebrać sobie wolne godziny bo o zapłacie nie marzę nawet

      • Emma pisze:

        @Anna B
        Ja z mezem modle sie do Ducha sw i modlimy sie w jezykach pozniej prosimy o słowo do konkretnej sytuacji. Otwieramy razem. Nasz spowiednik wie o sposobie modlitwy. Ale nie pisze na tej str o tym bo juz kilka razy ktos skomentowal ze sobie wrozymy Pismem Sw.
        Od tamtej pory nie dyskutujemy na ten temat tylko robimy dalej swoje.
        Po kazdej modlitwie z ks Rajchelem tez wspolnie otwieralismy slowo. I czesto otwieralam Pismo Sw na prosbe kaplana po wczesniejszym blgoslawienstwu.
        A jak to robia inni to nie wiem i nie chce o tym za bardzo dyskutowac 🙂
        Bo to sa trudne tematy i nie na kazda strone.

        Ewa blogoslawie Cie. Oby docenili Twoja prace i zwrocono Ci koszty czy godziny.

  3. Asia pisze:

    Jestem z rodziną na krótkim wypoczynku w Rabce i dzisiaj podczas obiadu w restauracji spotkaliśmy ks. Piotra GLASA. Powiedzieliśmy Szczęść Boże i uśmiechneliśmy się do siebie. PS. Przed wyjazdem mówiłam do męża, że fajnie by było spotkać ks. Glasa, bo to jego rodzinne miasto. PS.2. Zastanawiałam się czy to pisać, ale w sumie tylko z kilkoma osobami z mojej rodziny i znajomych mogę się tym podzielić bo nikt więcej go nie zna. A Was traktuję jak rodzinę i przyjaciół. Dlatego chciałam się podzielić tą moją radością.

  4. Emma pisze:

    Asia ale fajnie zawsze chcialam poznac ks Glasa. W Strachocinie sie nie udało..

    Kurcze chyba diabel.chce mnie robactwem zalatwic..najpierw konczyl finansowo a od kilkui dni robactwo nasyla..siedzialam.w pokoju corki 10lat gdy wlecial szerszen!!! Teraz w nocy. Buczal jak samolot. .az go zabil. Od dziecka panicznie boje sie szerszni. Bo ogladalam Pszczolke Maje i to byl ich wrog i tak mi sie zakodowalo ze pszczoly ro przyjaciele a szerszen wrog niszczyciel..

    • Ola pisze:

      Jest taki ks. ze zgromadzenia św.Michała Archanioła ,nazywa się ks. Mateusz Szerszeń 😉🙂. Ps. Modlitwa do św. Michała Archanioła może być pomocna przy różnych fobiach . Ja mam arachnofobię, czyli lęk przed pająkami ,a mieszkam na wsi ,na poddaszu i jest ich mnóstwo w moim domu. Któregoś razu uklękłam z samego rana do modlitwy ,patrzę ,a przy komodzie chodzi pająk. Mówię Jezusowi z wyrzutem coś w tym stylu:. ” Jezu ,nie znoszę pająków ,dlaczego je stworzyłeś ?! ” I nagle pojawiła się odpowiedź : ” wszystko ,co stworzyłem jest doskonałe, piękne , to grzech sprawił ,że w ten sposób postrzegasz pająki „, wtedy zrozumiałam , że mój grzech zniekształca i obrzydza,powoduje choroby i lęki, że tylko dusza czysta , dusza pokorna może patrzeć oczami Boga . ❤️

      • babula pisze:

        Też nie lubię pająków i czasem ze wstrętem je zabijam. Ale częściej proszę męża by się nimi zajął a on bierze takiego nieboraka do ręki i wyrzuca do ogrodu. A kilka dni później pająk wraca -nie wiem czy ten sam ale często pojawia się nawet w tym samym miejscu. Wygląda na to, że lubią mojego męża 🙂

  5. Weronika pisze:

    Bardzo proszę o modlitwę, zbliża się termin rozwiązania. To nasze 4dziecko, bardzo bardzo się boje że nie wytrzymam bólu i nie dam rady urodzić! Mialam ciężkie porody dlatego ten strach który mnie paraliżuje!! Bóg zapłać za każde westchnienie.

  6. hanna.ha pisze:

    Moi drodzy jestem zachwycona jak pięknie Bóg do nas mówi przez ewangelię. Czasem mam tak, że borykam się z jakimś problemem. Słucham czytania czy psalmy i dostaję podpowiedź. I chciałam się podzielić moją radością bo w końcu nie jestem już jedyna w mojej parafii która klęka przy komunii. Jest jeszcze jedna dziewczyna. Bogu niech będą dzięki ! Bardzo tego pragnełam. . . Żeby nie było że tak słodko to walcze od 2 tygodnii ze stonką która rzuciła się na moje pomidory. Codziennie zbieram około słoika. Zauważyłam jednak że wszelkie niepowodzenia w ogrodzie bardzo mnie uczą pokory. Pozdrawiam i dziękuję że jesteście.

    • wobroniewiary pisze:

      A ja mam i pająki, i mole i te okropne bzyczące nad uchem wielkie muchy

    • babula pisze:

      Był taki czas, że u nas się prawie nie klękało do Komunii Św. Ale czasem w tamtym czasie podawano Pana Jezusa przy balaskach na klęcząco. Zawsze gdy miałam taką możliwość szłam wtedy i dziękowałam księdzu (jaki mi się nawinął) za możliwość przyjęcia Komunii na klęcząco i do ust. Potem zmienił się nam proboszcz a po jakimś czasie nastąpił cud: Komunia przy balaskach, na klęcząco, do ust (przyjmowana przez wielu ludzi -jakoś zapomnieli o zarazie), woda święcona przy wejściu do kościoła, ludzie siedzą w ławkach normalnie bez użycia taśmy mierniczej. Pan Bóg jest dobry !

  7. Euzebia pisze:

    Dziś 14-go sierpnia w Kalwarii Zebrzydowskiej po Mszy Św. o godz. 15-tej, Procesją po Dróżkach, rozpoczynają się coroczne obchody Odpustu Zaśnięcia i Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, w piątek – Pogrzeb Matki Bożej a w niedzielę za tydzień główne uroczystości odpustowe.

    https://kalwaria.eu/aktualnosc/xx-niedziela-zwykla-rozpoczecie-odpustu-wniebowziecia-nmp-14082022

  8. Monika pisze:

    Jako, że Medjugorie jest kontynuacją Fatimy to tu w tym miejscu, pod wpisem o Fatimie, zachęcam do obejrzenia poniższego zapisu archiwalnego z Alicją Lenczewską, która organizowała pielgrzymki w to miejsce. Nie wiem czy też zauważyliście, że po wypadku na Chorwacji wystąpił istny wysyp filmików na youtube gdzie wiele osób występuje przeciwko Medjugorie, obrzydza to miejsce – filmiki w okropnym tonie, czasem szokujące. Niestety i PCh.24 przyłączyło się do tej narracji odrzucenia Medjugorie i odstręczające i zniechęcające do wyjazdów tam (filmik Pawła Chmielewskiego).
    Nastąpiła jedna wielka nagonka z różnych stron na objawienia w Medjugorie, jako objawienia szatańskie, gdzie Maryję zwą „zjawą szatańską”. Nie chcę tu wklejać filmików, których próbki wysłałam Ewie a Jej zwyczajnie już niedobrze się robi od tego typu wyrokujących treści, więc oszczędzę tego. Linki o Śp. Alicji, w tym Jej relacja o tym miejscu.

    Pragnij, oczekuj! – o śmierci w pismach Alicji Lenczewskiej – ks. Sławomir Kostrzewa

  9. Monika pisze:

    Marta Przybyła mówi: I wszystko układa się w logiczną całość…
    A ja dodam: no i pozamiatane:

  10. wobroniewiary pisze:

    Powiem Wam, że mam nerwa jak mało kiedy i płakać mi się chce z niesprawiedliwości i bezsilności
    Dzwoni do mnie tel. – szefowa już sama nie dzwoni nie tylko dała mój nr jakiejś babie a ta mi każe z polecenia szefowej tłumaczyć dokument bo auto stoi na granicy (zajęło mi to „ku chwale Ojczyzny” aż 5 godzin) – dziecko moje jest świadkiem tego
    I tak:
    – jest niedziela
    – robię to za free (a pracuję na pół etatu za najniższą i nie mogę podskoczyć bo mi umowy nie przedłuży
    Piszę do szefowej,że mi to zajmie dużo czasu i że jest niedziela, słyszę „wrzuć w translator”, tu wszyscy pracują po godzinach”
    Że co??? dokument w pdf najmarniejszej jakości mam wrzucić???
    Nie da się, muszę ręcznie tyle stron przepisywać.
    I postawić się nie mogę i zrezygnować z pracy nie mogę, bo innej nie ma (chociaż i tak wątpię, czy mi przedłuży umowę), w takich sytuacjach płaczę jestem nerwowa i na nic nie mam ochoty…
    Chciałabym pracy ale i normalności, a jest coraz gorzej, jestem wykorzystywana i nie mogę nic, poza pożaleniem się tutaj

    • agicam pisze:

      http://idziemy.pl/wiara/rady-sw-o-maksymiliana-kolbego-na-niepewny-czas/75095Rady św. o. Maksymiliana Kolbego na niepewny czas
      niedziela, 14 sierpnia 2022, 17:30:00Ocena: 0
      Oto 10 rad św. o. Maksymiliana, który mimo tragicznego czasu szalejącego zła II Wojny Światowej, żył w wolności od paraliżującego lęku, marzył, tworzył, realizował niezwykłe pomysły – żył dla innych do tego stopnia, że nie zawahał się oddać swoje życie za drugiego człowieka.
      1. Przede wszystkim unikaj smutku i zmartwień, bo nie ma racji do smutku. Czyż Opatrzność Boża nie kieruje światem? Czy może się wydarzyć cokolwiek, o czym by Pan Bóg nie wiedział i nie dopuścił? Jeżeli zaś On to dopuszcza, to bez wątpienia dla dobra naszego. Stąd i Twoje cierpienia, które opisujesz i które rzeczywiście są przykre, nie powinny Ci odbierać pokoju, ani trapić.
      2. Nie zmogą nas te cierpienia, tylko przetopią i zahartują.
      3. Wszystko się skończy więc i cierpienia się skończą.
      4. Więcej pokoju, dużo, bardzo dużo pokoju w oddaniu się całkowitym na Wolę Bożą, Wolę Niepokalanej we wszystkim. Nie pragnijmy ani mieć więcej czasu ni mniej, ani innego zajęcia niż mamy, ani też innego miejsca niż to, gdzie nas Opatrzność Boża umieściła.
      5. Starajmy się nic nigdy nie czynić „na gorąco”, ale starać się przede wszystkim o odzyskanie pokoju, zdania się na Wolę Bożą, Wolę Niepokalanej i dopiero wtedy i to spokojnie działać, by się czasem nie pomylić. Nie pragnijmy też zbytnio zmieniać naszego otoczenia, czy do nas nastawienia innych, boć przecież, co tylko nie zależy od naszej woli, jest na pewno dopuszczeniem Bożym.
      6. Z ufnością czyń, co masz czynić, nie wdając się w sprawy innych; tak uzyskasz o wiele więcej czasu do wypełniania własnych obowiązków.
      7. Dobrze spełniać to, co ode mnie zależy, a dobrze znosić to, co ode mnie nie zależy – oto jest cała doskonałość i źródło prawdziwego szczęścia na świecie.
      8. Zło mieszka jedynie w woli. Jeżeli wola chce dobrze, to chociażby nie wiem co wbrew tej woli się działo, to ona za to nie odpowiada. Trapienie się w tych wypadkach drażni jeszcze bardziej nerwy i przyczynia się do tym większych zaburzeń.
      9. Podobno człowiek im dłużej żyje, tym więcej i upadków nazbiera, dlatego różni święci nie pragnęli długiego życia. Zresztą całe nasze życie, czy długie czy krótkie, jest własnością Niepokalanej.
      10. Gdyby Lucyfer mógł wezwać na swój ratunek N[ajświętszą] Pannę jednym słowem „Maryja”, od razu by się dostał do nieba. Tym bardziej człowiek, choćby w najcięższych i najmizerniejszych chwilach życia

    • Ola pisze:

      A rzuci Pani tę pracę w chole… My coś musimy urządzić ,tyle serca Pani wkłada w prowadzenie tej strony. Ile dusz się nawróciło i się nawraca zaglądając tutaj i otwierając się na łaskę Bożą. Musimy zorganizować Pani Ewie cyklicznie ,kto może i ile może ,wsparcie finansowe .

    • Danka pisze:

      Przykro mi, ale chyba nie ma teraz od wielu lat normalych prac i przyzwoitych szefów, jakoś tak dziwnie się porobiło…
      Wiem, ze łatwo się mówi, ale proponuję wystawić tzw fakturę albo jeżeli pracuje Pani na tzw. etat nadgodziny i chyba nadal są więcej płatne w niedzielę niż w dzień roboczy. Przepraszam za głupie rady, / wiem, że obawia się, Pani zwolnienia /, ale jakoś przypomnieli mi się niektórzy aroganccy szefowie, dawno temu miałam przyzwoitych, czyli normalnych.
      A swoją drogą czy jest taki dużo tłumaczy w Pani okolicy ? I czy warto przyjmować polecenia od jakiś osób powołujących się na szefową ?
      P.S. przepraszam nie chciałam , ale zaraz stanęło mi przed oczami wiele paskudnych osób…. I proszę tego nie umieszczać na stronie. Zmówię 10 Różańca Świętego w Pani intencji oraz o znalezienie dobrej pracy.

    • Maggie pisze:

      WAŻNE: Staram się codziennie odmawiać „Egzorcyzm przeciw burzom”, a odmawiając mam w sercu i umyśle świadomość, że burze i „burze” wszelkiego i to wszelkiego rodzaju są naszą codziennością, więc dodaję też w intencji: przed skutkami … a do tego egzorcyzmem w intencjach obejmuję inne ‼️sprawy tzw ludzkie „okolicznościowe” (a ostatnimi czasy np przed brakiem prawdziwych Bożych kapłanów, przesiąkniętych Duchem Świętym tak mocno jak pierwsi Apostołowie i Uczniowie we Wieczerniku, oraz przed brakiem dostępu i skorzystania z ich posługi). Wierzę, że to działa na tyle, że trochę lżej znieść, bo zło się rozzuchwaliło i przywala kłamstwem odurzającym oparami siarki.

      Me 💔😭serce płacze, nad tym co zrobił papież, napompowany kłamstwami i sterowany przez otoczenie. Nie chce się wierzyć, że przyjechał i, że w „Kadzie” … przepraszał ⁉️nie tylko za (⁉️) ludobójstwo dokonane rzekomo przez KK, w szkołach stworzonych przez rząd, ale i że tym samym krzywdzicielsko jakby zniweczył dzieło Ewangelizacji, pociągając tymi oskarżycielskimi przeprosinami „odbrązowianie” męczenników świata, w imię tryumfu neopoganizmu zwiedzionych.
      Wielkie kłamstwo 🤥Trudeau, który „przyznaje się do bycia katolikiem”, ale kiedyś w rozpędzie przedwcześnie chlapnął przyszłościowe akcje, mówiąc, że „katolicyzm to najgorsza religia świata”, no i któremu … 😳milczeniem służy nawet paru wyższych duchownych, a który wodzuje szprycówce-zamordyńskiej, nawet zwanej „pediatryk” gdy dla niemowlaków i dzieci … choć po kolejnym dopompywaniu, ostatnio w kraju tajemniczo zmarło „tylko” 13 silnych, wysportowanych lekarzy (w Trylium Hospital w Mississauga „tylko” 3 – w tym jeden młody o polskim nazwisku).
      Walczę z przygnębieniem, a łzy ofiarowuję Jezusowi: Jezu Ty się tym zajmij 🙏🏻❣️

      • Maggie pisze:

        Tak, pokorna i serdeczna Pompejanka w intencji zwycięstwa Prawdy jest potrzebna. Ocean różnych innych intencji aż się piętrzy … zwłaszcza, że nie ma dziedziny dotkniętej kłamstwem.

        • Estera pisze:

          Maggie czytałam dzisiaj, że po 31 sierpnia nie można będzie wyjechać z Kanady, jeśli się nie jest zaszprycowanym. Czy to prawda ? Bo aż się wierzyć nie chce. Przyjeżdżasz czasem do Polski w odwiedziny?

        • Maggie pisze:

          Estero, ostatni raz byłam w 2010 na pogrzebie i gdyby mama jeszcze żyła pewnie bym jeszcze jeździła – lub od 2020 nie mogła jako anty. Raczej „od teraz” jestem tu dożywotnio 😢, dzięki dyktatowi Trudeau – hmm, jak w więzieniu bez rozprawy.
          W tej chwili jest niby „luz” bo był czas, że bez szprycy podróżowaniu po kraju z prowincji do prowincji oraz np nie można było pomyśleć, aby wsiąść do pociągu bez „kenkarty”. Ale kto to wie ? czy „geniusz”, który ostatnio ostrzygł loczki na łepetynie, znów nie przywróci takich „środków” – ujarzmiania … 🤔wirusa oczywiście… Do samolotu nie wpuszczą bez szprycowania i to wielokrotnego (czyli napompowania). Podróż ? to palcem po mapie, bo fizycznie to chyba trzeba samemu sekretnie przepłynąć ocean i to krytą żabką, bo APP nie mam i zdecydowanie nie będę miała.
          Na LifeSite.com jest historia specjalistki, w średnim wieku lekarki, Kanadyjki z urodzenia, wracającej z USA z jakiegoś sympozjum, od której przy wjeździe do kraju, zarządali takiego APP i doń wglądu, a ona odmówiła, motywując, że „feds” (tj skrót od rząd federalny) nie mają bussines’u, aby znać jej historię zdrowia. Wobec tego powiedzieli, aby się wróciła i w Stanach test zrobiła. Ona odpowiedziała NIE … i jestem już w Kanadzie, więc do Stanów się ponownie nie wybieram.. dużo zamieszania było ale stanowczo upartą finalnie wpuścili do kraju … z mandatem $6tys plus jakieś $250 (za brak APP Trudeau wymyślił mandaty $5tys +). Ona szykuje się, że pójdzie z tym bezprawiem w „prawie” do Sądu.

    • Monika pisze:

      To grzech wołający o pomstę do nieba.
      Stosowny artykuł dla uświadomienia tych, którzy może o tym nie słyszeli:https://diecezjasandomierska.pl/katecheza-371-grzechy-wolajace-o-pomste-do-nieba/
      O nawrócenie Twej ciemiężycielki, powiązane z zadośćuczynieniem, i wyrównaniem krzywd i strat, o rychłe Jej opamiętanie +++

      • Maggie pisze:

        @Monika: W diecezji torontońskiej kapłani i osoby działające w parafiach, aby wykonywać posługę, po otwarciu świątyń, zostali zmuszeni … aby dać się naszprycować – taki rygorystyczny nakaz wyszedł od ks.kard.Thomas’a Collins (bpa Toronto). Napisałam do gazety polskojęzycznej i opublikowali, choć określiłam to jako przekroczenie uprawnień przez nakazującego.
        Ks.kard.Wyszyński napewno nie wydałby takiego zarządzenia i nie zamknął by kościołów, choć wokół była naciskająca „wyższa siła konieczności”, która nie odważyła się na zamknięcie kościołów (ludzi to zamykali, ale nie kościoły).

        Zamieszanie i łamanie sumień trawa przy perfidnym kłamstwie o ludobójstwie dzieci tubylczych (nazwanym tak … przez papieża, bo nikt nie odważył się pierwszy).
        Ludzie potracili pracę i brakuje sporo ludzi do pracy (choć ten fakt ukrywają to widnym przykładem jest choćby kryzys zatrudnienia na lotnisku i w szpitalach)

  11. AGA pisze:

    Zbiórka srebrnej i złotej biżuterii (na budowę studni w pustynnym Czadzie).
    Zbieramy biżuterię: starą, zniszczoną, zdekompletowaną.
    Jak przekazać? Prosimy o nadawanie przesyłek (list polecony / paczka) na adres:
    Sekretariat Misji Zagranicznych Księży Sercanów
    ul. Rakowa 11, 10-185 Olsztyn
    więcej informacji: http://www.misjesercanow.pl
    Można też przesyłać tam stare telefony komórkowe, tablety, smartfony (są poddawane recyklingowi i za te pieniądze budowane studnie w Tanzanii).

    • Damian pisze:

      Sercanie zbierają też bilon, akcja się nazywa „dobre monety”. Jak ktoś ma sporo drobnych groszy i nie wie co z nimi zrobić, to jest to dobra okazja, żeby komuś pomóc.

  12. Beata H pisze:

    Proszę o modlitwę za koleżankę która ma raka złośliwego macicy…………traci silę………
    Bóg zapłać

  13. Malgosia pisze:

    Ewa,wyzalaj sie,wyzalaj.Po to tu jestesmy,zeby sluchac. Ja dzisiaj tez wymiekam,lzy sie cisna do oczu bez waznych powodow.

  14. Emma pisze:

    Ewo kochana przytulam Cie do serca.
    Czy Twoja szefowa wie o tej stronie? Czym sie konkretnie zajmujesz?
    Dzisiaj byla piekna ewangelia i kazanie o tej walce ktora prowadzimy. Jestesmy takimi wspolczes ymi meczennikami Chrystusa. Swiat nie bierze nas nas powaznie..a wrecz przeciwnie..
    +++
    Niech Ci Pan Bog blogoslawi. ❤

    • wobroniewiary pisze:

      Wez nie pytaj… tam Kościół jest na ostatnim miejscu…

      • Małgosia pisze:

        We wszystkich intencjach
        +++

        • Antonina pisze:

          +++ we wszystkich intencjach….. Zachęcam do wysłuchania: https://youtu.be/om_BYNBH_P0 ks. Sławomir Kostrzewa – nie podążaj za zbuntowanymi kapłanami

        • Ela pisze:

          Szczęść Boże
          Ewo…z serca współczuję. Ogarniam 🙏🙏🙏
          Do tego tematu poruszę kilka kwestii.
          Prawda i kłamstwo.
          Mam wrażenie, że już kłamstwo rozpanoszyło się i próbuje rządzić…wszędzie, każdy zmaga się z tym problemem, że prawda jest niewygodna (nie chciana wręcz).
          Moja znajoma, za prawdę dostała dyscyplinarne zwolnienie z pracy. Ośmielila się wypowiedzieć, że delikatnie mówiąc placówki kultury i cała ta dziedzina rozrywki okupiona jest wpływem okultystycznych grup ,między innymi wywodzących się z masonerii.
          Fabuły filmów, scenariusze to co chwila jakiś wątek homo . Nawet bajki mają już przeplatane takie treści.
          Kiedyś Paweł pięknie opisał w punktach jaki program ma masoneria. To co nam się serwuje to już nawet zatarte są podstawowe dwie wartości. Dobro i zło.
          Propozycje dobra to pseudo dobro z ukrytym planem unicestwienia w człowieku dziecięctwa Bożego. Kto tak można nienawidzić człowieka !?
          Diabeł, poprzebierany w garnitury, sygnety.
          „Adwokat diabła”, był taki film. Trochę pokazywał technikę jego działania.
          Kłamstwo jest też jego przymiotem, więc nowenna zaproponowana może być największą i najcieższą batalią.
          Ciągle analizuje postawę tej kobiety, która odważnie powiedziała, że nie będzie promować takich dzieł współczesnej kultury i straciła pracę z dnia na dzień. Wątek ten ma swoje jeszcze inne dramatyczniejsze oblicze, ale nie mogę więcej powiedzieć. Do jakiego stopnia mamy być odważni?!
          Nawet Ewa, czy powinna do końca, konsekwentnie wyłuszczyc prawdę swojej szefowej?!
          Szukałam odpowiedzi w Słowie Bożym.
          Otrzymałam, że
          „….trzeba być roztropnym jak wąż ,a nieskazitelnym jak gołąb…”
          Dalej to rozważam.
          Czy roztropnie jest wygarnac prawdę i stracić pracę?!
          Sądzę, że duża grupa naszego społeczeństwa jest już u kresu wytrzymałości jeśli chodzi o swoje miejsca pracy.
          Lekarze i pracownicy służby zdrowia muszą kłamać, że specyfiki na odporność są dobre . Banki mają swoje kłamstwa małym drukiem i robić limity kredytów, do premii.
          Placówki handlowe i telemarketer też mają swoje systemy naciagania.

          Prawda jest bardzo, najbardziej teraz potrzebna.
          Zerwać to bielmo z oczu wielkich tego świata i dac nam żyć w pokoju i wolności.
          Nie jestem tu żadnym ekpertem. Też wyłożyłam co mi leży na sercu.
          Pozdrawiam i niech Bóg ma nas w swojej opiece.
          🙏🙏🙏

        • wobroniewiary pisze:

          Dokładnie. mogłabym wygarnąć, ale to nie byłoby roztropne, zresztą „ze złem się nie dyskutuje”, zło się omadla…
          Nie chcę opisywać wszystkiego, ale powiem Wam, że bez wody i soli egzo nie chodzę tam.
          Zabobony, joga, magia, niesakramentalne związki, i inne… a ty się cieszysz jak ci się uda danego dnia „nie zebrać” za całe zło…
          Po ilości wpisów i innych spraw choćby tylko na stronie widzicie, że nie jestem leniem a co słysze, że jestem leniem, nierobem i do tego jak mogę chorować…

        • Maggie pisze:

          Masz rację, iż ze złem się nie dyskutuje. 😘Rozsądek to dar Ducha Świętego.
          Podobnie też nie dyskutuje się … z kimś, kto nie chce słuchać, nie da dokończyć zdania, bo nie wierzy w „inne możliwości”, gdyż medial-propaganda jest silniejsza ode mnie. Pod jednym dachem i darem chęci przekonania to trudne … i bolesne, gdy trzeba się przymknąć, usunąć z pola widzenia … bo do spamu nie można … a potem słyszę pretensje, że znikam albo „tonę” na iPad z „głupotami”. No bo tylko media oficjalne i to te typu CNN … prawdę głoszą itp = tak słyszę … nawet jeśli widać, że cyganią.

          Ewo w Polsce już dobrze po północy, a Ty jeszcze sprawdzasz wpisy. Niech Matka Najświętsza ma Ciebie i Twoich bliskich oraz wszystkie sprawy w Swej Nieustannej Opiece i Błogosławi. 💕🙏🏻❣️

  15. wiech pisze:

    Olu , popieram jak najbardziej Twoją propozycję pomocy naszej kochanej Ewie. Chociaż jestem emerytem to też ” coś” mogę w tej sprawie dołożyć. Myślę że prośba o konto bankowe otrzymane przez „Jutrzenkę” może sprawę załatwić. Pozdrawiam i Szczęść Boże .

    • wobroniewiary pisze:

      To nie chodzi o to, zaraz znowu mnie zaatakują w mailach, że „dziaduję”
      Chodzi o to, że chciałam się wyżalić i chciałabym mieć normalną pracę i potem emeryturę a mam co mam… kupę łez

    • wobroniewiary pisze:

      Nie mam czasu dla siebie, dla rodziny…zamiast odwiedzić wnuczka który jutro kończy 2 latka muszę robić w niedzielę inaczej bye bye już 4 osoby nie pracują

  16. Kasia pisze:

    Bardzo proszę o modlitwę za moją siostrę Anię, która jutro idzie do szpitala i będzie miała operację. Na wstępie test na koronawirusa. Maryjo, nasza najdroższa Mamusiu w Niebie, proszę okryj moją siostrę Swoim Płaszczem Miłosierdzia i zachowaj przed złem, proszę aby operacja się udała i szczęśliwie wróciła do domu, do swoich małych dzieci. Bóg zapłać!

  17. Maggie pisze:

    🙏🏻❤️ Za Wszystkich i we wszystkich intencjach – nawet nie wyszczególnionych w tym wpisie. Maryjo Matko, Ty się tym zajmij i proś Twego Boskiego Syna aby On się też zajął, bo nie tylko, że On wszystko wie ALE ON WSZYSTKO MOŻE 💕🙏🏻❣️

  18. Renata75 pisze:

    Szczęść Boże. Prosze o modlitwę, trwam w NP i od akiegoś czasu szczególnie w Kościele nasilają się ataki paniki. Moze to przypadek, sama nie wiem… Prosze o wsparcie,idę zaraz na Msze Sw.

    • wobroniewiary pisze:

      Dziś całą noc miałam takie sny, że zlana potami i cała w lękach się obudziłam.

    • eska pisze:

      Proponuję przyjąć jako dopust i ofiarować Bogu za osoby, które doświadczają takich lęków w jeszcze większym stopniu, a które swoich lęków nie oddają Bogu – w intencji, aby ONE zostały od nich uwolnione.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s