Uratujmy katolickie rodziny – Konferencja Ks.Piotra Glasa i Jacka Pulikowskiego w Krakowie

Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

104 odpowiedzi na „Uratujmy katolickie rodziny – Konferencja Ks.Piotra Glasa i Jacka Pulikowskiego w Krakowie

  1. wobroniewiary pisze:

    Do codziennego odmawiania

    Boskie Serce Jezusa, ofiaruję Ci przez Niepokalane Serce Najświętszej Maryi Panny wszystkie modlitwy, sprawy, prace i krzyże dnia dzisiejszego jako wynagrodzenie za grzechy moje i całego świata. Łączę je z tymi intencjami w jakich Ty ofiarowałeś się za nas na krzyżu i ofiarujesz się codziennie na ołtarzach całego świata. Ofiaruję Ci je za Kościół katolicki, za Ojca Świętego, a zwłaszcza na intencję miesięczną, oraz na intencję misyjną, jako też na intencje dziś potrzebne. Pragnę też zyskać wszystkie odpusty jakich dostąpić mogę i ofiaruję Ci je za dusze w czyśćcu. Amen

    Do codziennego odmawiania przez niewolników NMP:

    Ja, N…, grzesznik niewierny, odnawiam i zatwierdzam dzisiaj w obliczu Twoim śluby Chrztu Św. Wyrzekam się na zawsze szatana, jego pychy i dzieł jego, a oddaję się całkowicie Jezusowi Chrystusowi, Mądrości wcielonej, by pójść za Nim, niosąc krzyż swój po wszystkie dni życia.
    Bym zaś wierniejszy Mu był, niż dotąd, obieram Cię dziś, Maryjo, w obliczu całego dworu niebieskiego za swą Matkę i Panią. Oddaję Ci i poświęcam jako niewolnik Twój, ciało i duszę swą, dobra wewnętrzne i zewnętrzne, nawet wartość dobrych moich uczynków, zarówno przeszłych, jak obecnych i przyszłych, pozostawiając Ci całkowite i zupełne prawo rozporządzania mną i wszystkim bez wyjątku co do mnie należy, według Twego upodobania, ku większej chwale Boga w czasie i wieczności.

    Módlmy się za siebie nawzajem, przyzywając opieki św. Michała Archanioła

    Święty Michale Archaniele wspomagaj nas w walce a przeciw niegodziwości i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Oby go Bóg pogromić raczył, pokornie o to prosimy, a Ty, Wodzu niebieskich zastępów, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła. Amen!
    Święty Michale Archaniele, który w brzasku swego istnienia wybrałeś Boga i całkowicie oddałeś się spełnianiu Jego świętej woli. Wstaw się za mną do Stwórcy, abym dzisiaj, za Twoim przykładem, na początku nowego dnia, otwierając się na działanie Ducha Świętego, w każdej chwili dawał się Bogu, wypełniając z miłością Jego świętą wolę. Niech razem z Tobą wołam bez ustanku: Któż jak Bóg! Przez Chrystusa Pana naszego. Amen
    Święci Aniołowie i Archaniołowie – BROŃCIE NAS I STRZEŻCIE NAS. AMEN!

    Módlmy się o ochronę dla siebie i swoich bliskich

    „Zanurzam się w Najdroższej Krwi naszego Pana Jezusa Chrystusa. Krwią Jezusa pieczętuję wszystkie miejsca w moim ciele, poprzez które duchy nieczyste weszły, lub starają się to uczynić. Niech spłynie na mnie, Panie, Twoja Najdroższa Krew, niech oczyści mnie z całego zła i z każdego śladu grzechu. Amen!”

    „Panie, niech Twoja Krew spłynie na moją duszę, aby ją wzmocnić i wyzwolić, – na tych wszystkich, którzy dopuszczają się zła, aby udaremnić ich wysiłki i ich nawrócić – a na demona, aby go powalić.”

    Modlitwa na cały rok

    Jezu, Maryjo, Józefie – kocham Was, ratujcie dusze! Święta Rodzino opiekuj się moją rodziną i uproś nam wszystkim pokój na świecie. Amen!
    Matko Boża Niepokalanie poczęta – broń mnie od zemsty złego ducha!

    MODLITWA DO NASZEJ PANI OD ARKI

    Wszechmogący i Miłosierny Boże, który przez Arkę Noego ocaliłeś rodzaj ludzki przed karzącymi wodami potopu, spraw litościwie, aby Maryja Nasza Matka była dla nas Arką Ocalenia w nadchodzących dniach oczyszczenia świata, uchroniła od zagłady i przeprowadziła do życia w Nowej Erze Panowania Dwóch Najświętszych Serc, przez Chrystusa Pana Naszego. Amen.

    Pani od Arki, Maryjo Matko nasza, Wspomożenie wiernych, módl się za nami!

    Modlitwa do św. Józefa pochodząca z 1700 roku

    „Chwalebny Patriarcho, Święty Józefie, w którego mocy jest uczynienie możliwym tego, co niemożliwe, spiesz mi na pomoc w chwilach niepokoju i trudności. Weź pod swoją obronę sytuacje bardzo poważne i trudne, które Ci powierzam, by miały szczęśliwe rozwiązanie. Mój ukochany Ojcze, w Tobie pokładam całą ufność moją. Niech nie mówią, że przyzywałem Ciebie na próżno, a skoro z Jezusem i Maryją możesz wszystko uczynić, ukaż mi, że Twoja dobroć jest tak wielka, jak Twoja moc. Amen”

    Akt oddania Jezusowi, podyktowany mistyczce siostrze
    Marii Natalii Magdolnej z obietnicą 5-ciu łask


    Owe pięć obietnic: „Wbrew pozorom żaden z ich krewnych nie pójdzie do piekła, ponieważ w chwili, gdy ich dusza odłączy się od ciała, otrzymają łaskę doskonałej skruchy. Jeszcze w dniu ofiary wszyscy zmarli członkowie ich rodzin zostaną uwolnieni z czyśćca. W chwili śmierci będę u ich boku i omijając czyściec, zaprowadzę ich dusze przed oblicze Trójcy Przenajświętszej. Ich imiona wyryją się w Sercu Jezusa i w moim Niepokalanym Sercu. Poprzez swoją ofiarę, połączoną z zasługami Chrystusa, uchronią wiele dusz przed wiecznym potępieniem, a wielu innym będą świadczyć dobro aż do końca świata”.

    „Mój słodki Jezu, w obecności trzech Osób Trójcy Przenajświętszej, Twojej Świętej Matki oraz całego dworu niebieskiego, w łączności z intencjami Twojego Przenajświętszego Eucharystycznego Serca i Niepokalanego Serca Maryi, ofiarowuję Ci całe moje życie, wszystkie moje Msze Święte, wszystkie Komunie, dobre uczynki, ofiary i cierpienia. Łączę je z zasługami Twojej drogocennej krwi oraz śmierci na krzyżu – dla uczczenia Trójcy Przenajświętszej, dla zadośćuczynienia za zniewagi, jakich doznał od nas Bóg, dla jedności Kościoła, naszej świętej Matki, dla księży, dla dobrych powołań kapłańskich, dla wszystkich dusz aż do końca świata. Przyjmij, o Jezu, ofiarę mojego życia i daj mi łaskę, abym wytrwał w tym w pełni wiary aż do śmierci. Amen”.

  2. Damian pisze:

    Podaję rekolekcje „Ukochaj swoje życie” w których uczestniczyła Ann, które odbyły się w miejscowościach Rogów / Olsza w Lipcu 2022. Linki będą aktywne przez miesiąc.

    1. Tajemnica Boga
    https://media.spotkaniabiblijne.pl/f.php?h=0XHYXh3k&d=1

    2. Bóg Ojcem
    https://media.spotkaniabiblijne.pl/f.php?h=3hT7WfX3&d=1

    3. Łaska
    https://media.spotkaniabiblijne.pl/f.php?h=1Aqwj3J0&d=1

    4. Przyjąć historię
    https://media.spotkaniabiblijne.pl/f.php?h=1WpV6yqV&d=1

    5. Podjąć decyzję
    https://media.spotkaniabiblijne.pl/f.php?h=1ISoY8e9&d=1

    6. Przebaczyć
    https://media.spotkaniabiblijne.pl/f.php?h=0N0Hu5B8&d=1

    7. Pojednać się z Bogiem
    https://media.spotkaniabiblijne.pl/f.php?h=1-xJgfZO&d=1

    8. Pokora
    https://media.spotkaniabiblijne.pl/f.php?h=3PeHkN9q&d=1

    9. Przyjąć miłosierdzie
    https://media.spotkaniabiblijne.pl/f.php?h=3ST8vk9S&d=1

    10. Przyjąć niechciane
    https://media.spotkaniabiblijne.pl/f.php?h=1vg8kCMN&d=1

    11. Akceptacja przeżywana w relacjach
    https://media.spotkaniabiblijne.pl/f.php?h=3geJ5t8J&d=1

    12. Ofiarować siebie w Eucharystii
    https://media.spotkaniabiblijne.pl/f.php?h=17_026r5&d=1

    13. Modlić się sercem
    https://media.spotkaniabiblijne.pl/f.php?h=013OKV8m&d=1

    14. Odnaleźć miejsce w kościele
    https://media.spotkaniabiblijne.pl/f.php?h=2ALgZsye&d=1

  3. Ania W pisze:

    Dziękujemy

  4. Ann pisze:

    Damian Bog zaplac!!!

    💐

  5. Małgosia pisze:

    Ann i Damian Bóg zapłać +++

  6. gosc pisze:

    No to mamy lekturę

  7. gosc pisze:

    Należy się śpieszyć, aby odsłuchać.Dzięki Damian, dzięki Ann

  8. Kasia pisze:

    Dziękuję za te materiały. Bóg zapłać! Proszę westchnijcie w mojej intencji. Mam depresję, lekarz moja wysyła mnie do psychiatry a ja nie mam siły by tym się zająć. Mam tabletki uspokajające ale średnio pomagają. Ostatnio mam bardzo częste migreny z aurą, jeszcze niedawno max raz w miesiącu…a teraz min 2 razy w tygodniu…często w nocy wstaje i już mam tą aurę migrenową a rano ból głowy. Proszę Maryję, bym dała radę opiekować się rodziną, zajmować domem….i dzięki Bogu robię to, często jak robot …mam takie wrażenie ale wszystko jest zadbane. Zbliża się urlop i jedziemy w góry i tak zaplanowałam że 3 dni będziemy w Wadowicach a 2 dni w Łagiewnikach. Zajedziemy w te dwa miejsca wracając z urlopu…to daje mi ogromną nadzieję. Św Siostra Faustyna jest mi bardzo bliska, św Janowi Pawłowi II dużo zawdzięczam, po modlitwie przy jego grobie 7 lat temu zaczęło się moje prawdziwe nawrócenie. Jadę tam z podziękowaniami i prośbami i zabieram wszystkie Wasze intencje. Bóg zapłać za całe dobro, które płynie z tej strony!

    • wobroniewiary pisze:

      Moja droga, masz modlitwę, ale postaraj się tez o wodę, sól i olej egzorcyzmowane oraz o modlitwę nad sobą
      Depresja jest – jak mówi ks. Maciej Bagdziński – chorobą złego ducha

      • Kasia pisze:

        Dziękuję. Mam sól i olej. Czesto nią solę obiad, czasem na język trochę wezmę. Olejem „opieczętowałam” wg ks Glassa okna i drzwi. mam dużo poświeconych Krzyży i obrazów w mieszkaniu, relikwie św siostry Faustyny. Mam Cudowny Medali, Szkaplarz Karmelitanski, Szkaplerz Św. Michała Archanioła i noszę na szyi na różancu srebrnym…to pamiatka z Medjugorie. Odprawiają siè za mnie Msze Święte Wieczyste codziennie. Co tydzień chodzę do spowiedzi, do której skrupulatnie się przygotowuję. Widzę zwiazek z ta depresją i migrenami. Często przychodzi lęk o milion spraw, ksiądz ciagle mi powtarza, że muszę ufać Opatrznosci itp i ja sobie też to powtarzam i tak przychodzi lęk, serce wali, stresuję siè wszystkim, zamartwiam…ale to jest zamartwianie przekraczajace wszelkie granice, odbierające sens życia. proszę Maryje i Jezusa by nas nie opuszczali tylko, żeby ratowali. Tylko coraz bardziej nie widzę sensu wszystkiego….a nie chcę tego, proszę Boga by mnie zabrał, że jestem zmęczona życiem. A mam 6 letnie dziecko, które jest bardzo ze mną związane. Czy to jakaś próba? Obecnie ciężko mi to wszystko ogarnąć.

        • gosc pisze:

          @Kasia
          przypomnij sobie od kiedy te migreny się zaczęły, co się wtedy wydarzyło.
          ..np wróciliście z wczasów z prezentami ..maski czy cos podobnego, dokładnie sprawdź mieszkanie, teraz jest moda na bluzki np łapacze snów, pacyfki, ogólnie są znaki satanistyczne umieszczane wszędzie, torebki, koszule, podeszwy butów. W tym kierunku też popatrz. Ks Amorth w swoich ksiażkach tak radzi

        • Hania pisze:

          Przyczyną mogą być chore jelita, pasożyty, candida.

        • Mateusz PWWM pisze:

          Tak jak pisze gosc i Hania,
          Ja mam chorobę Leśniowskiego-crohna plus wrzodzejące zapalenie jelita grubego i w nasileniach tych chorób, często dostawałem ataku tej migreny z aurą którego następstwa odczuwałem 3dni a przez pierwsze dwa nie byłem w stanie iść do pracy. Warto zrobić kontrolną kolonoskopię i gastroskopię.
          Życzę dużo zdrówka.

        • czytelnik pisze:

          Kasia,
          Warto myślę też pójść do lekarza psychiatry. Ja na zaburzenia lękowo-depresyjne zacząłem się leczyć farmakologicznie ponad 20 lat temu. W tym czasie założyłem rodzinę, wróciłem do Boga i zawodowo/finansowo też mi się układa aczkolwiek bardzo w życiu i ze stresem/lękami pomogła mi też zmiana pracy wiele lat temu. Powodzenia, wytrwałości i dużo łaski Bożej życzę!

    • cav pisze:

      moze masz w diecie cos co wywoluje migreny? u mnie w dziecinstwie silne migreny wywolywaly np. czpisy z glutaminianem sodu i wiele innych swinstw. moj tata z silnych migren wyleczyl sie prbiotykami i zmiana diety. depresja to tez jest w pewnym sensie zaburzenie rownowagi organizmu. np udowodniono ze u ososb z depresje bardzo podniesiona jest cytokina zapalna il6. jako ze jest teraz moda na wowit na zmiane diety i ruch moze tez powinnas poeksperymentowac. odstaw guten cukier laktoze itd.
      no i zanim wejdziesz na srodki psychotrpowe mozna tez sprawdzic rozne suplementy ktore powinny podnosic nastroj jak zenszen bacopa ashwaganha inositol tryptofan (nie laczyc z lekami) nie radze brac dziurawca jest bardzo niebezpiczny w interakcji z sloncem i innymi lekami.

      • Kasia pisze:

        Jestem na zdrowej diecie. W weekend maż robi zakupy na ryneczku bio, gdzie sprzedają gospodarze swoje mięso, warzywa, chleby, sery, mleko itp. Tak odzywiam siebie i rodzinę. Zero fast foodów, slodyczy, cukru. za to miód z pewnego źródła, domowe wypieki w zdrowszej wersji itp itd. Dzieciom pozwalam w weekend na loda. Kiedys cwiczylam duzo na siłowni, dawno temu ale to byłam nastawiona na super wygląd itp miałam dwadziescia pare lat. Obecnie duzo chodzę spaceruję , z córką wszedzie jeżdże autobusami i chodzimy na piechote w mieście bardzo dużo…mam lęk przed zrobieniem prawa jazdy…nie skończyłam jak byłam na studiach jeszcze…a teraz mam lęk. Kilka tyg temu przeprowadziłam post dr Dąbrowskiej przez 10 dni…obecnie bardzo ograniczylam węglowodany, zero glutenu, cukru, kawy, mleko krowie dawno z domu odstawione, ewentualnie kefiry i sery kozie, czasem mleko kozie. Pije tez cytryne, ocet jabłkowy itp. Suplementuje cynk, d3, k2mk7. pije zdrowe oleje…ogolnie od miesiaca czytam dużo dr Dąbrowskiej i wprowadzam w życie. Choć nie uważam, że niezdrowo się odzywialismy…może coś do poprawy jest ale źle nie było. Robilam ten post, bo chciałam sobie pomóc po covid ( miałam nieprzyjemny pot po tej chorobie, częste przeziebienia itp). Rzeczywiscie z potem już ok ,plecy przestały boleć po przebudzeniu. Schudłam do ok 53 kg , choć wysoka nie jestem . Tylko ten atak migren bardzo mnie dziwi, bo myslałam, że po tym poscie powinno się poprawić.
        Nie mam żadnych podejrzanych pamiatek z wakacji…wszystko skrupulatnie przeglądam, 6 lat temu wyrzuciłam 3 worki zabawek, gier itp.. Moim zdaniem w domu jest ok. Migreny mam od 8 klasy szkoły podstawowej ale nigdy z taką częstotliwoscią.

        • Alutka pisze:

          Kasiu, widzę, że tą swoją niby zdrową dietą dobijasz siebie i dziecko . Jest zakłócona równowaga między słodkim , a kwaśnym oraz pobudzaczami a zobojetniaczami jakimi jest mięso , tłuszcz , gluten , cukier , a jedziesz na occie i cytryni. Słodycze i ciasta zawsze poorawiaja humor ,działają osłonowo i podnoszą odporność . To samo dotyczy mięsa tłuszczów itp ; białko, węglowodany, tłuszcze to podstawa zdrowia, a ty to praktycznie wyeliminowała z diety, To jak Ty masz się dobrze czuć ?
          Skoro tak „dobrze” się odżywiasz , to dlaczego jest tak źle?
          Można jeszcze na tę kwestię spojrzeć od strony duchowej: może masz jakieś ciężkie nieuświadomione grzechy , zy na przykład takie związane z okultyzmem bioenergoterapia, a przyjmujesz komunię świętą, dobrze byłoby to przeanalizować, a może z kimś się gniewasz? Tego nie wiem, musisz sama zrobić rozeznanie. Ale jak przeczytałam coTy jadasz a czego nie to mi żuchwa opadła. Nie wiem co u was z tą dietą bezglutenową przecież ona osłabia organizm, stosować tylko wtedy gdy gdy ktoś ma celiakię A tak można ograniczać gluten jedna kromka nieduża na jeden posiłek . Gluten wzmacnia żołądek i serce i odporność oczywiście w rozsądnych ilościac, bo od nadmiaru przy zmniejszonej wydolności jelitmożna tyć a przy celiakii chudnąć.
          Pozdrawiam

        • Joan pisze:

          Główne triggery migreny to żółty ser, nabiał, czekolada, czerwone wino. Nie jedz ich przez 2-3 tygodnie i zobacz czy będzie jakaś zmiana. Mi polski lekarz wiele lat temu w UK na migrena powiedział tak: nic Pani nie dam ( w znaczeniu żadnych tabletek) tylko zaczynamy od diety i kazał wyeliminować te powyższe głównie nabiał. Na migrenę cierpiałam latami od szkoły średniej. I nigdy więcej do niego z tym tematem nie wróciłam. Migrena przeminęła z wiatrem ale odstawiłam te powyższe. Pozostałą tylko ta o podłożu stresowym ale Dziękuję Panie Boże nie często. Brak odpowiedniego nawodnienia i stress też może powodować migrenę. Z Panem Bogiem.

        • cav pisze:

          ja robilem sobie post od cukru i post od glutenu i bylo ok ale zeby nabial odstawic brakuje mi sil. duza czesc ludzi w ogole nie powinna spozywac laktozy.

        • Maggie pisze:

          Kasiu, przy ! migrenie (TYLKO wtedy gdy dokucza!) spróbuj wziąć łyżeczkę sody oczyszczonej (takiej jak do pieczenia pierników zwykło się używać) weź w usta i szybko popij wodą (paskudztwo ale jeśli pomoże to masz diagnozę i migrenę tego dnia z głowy). Jeśli w tym dniu będzie ulga to nadkwasota i wtedy poszukasz co zmienić w zdrowym żywieniu. Pamiętaj, aby unikać ‼️tych nowych cudownych „leków, (🤔chyba nazwane inhibitorami protonowymi) które rzeczywiście przynoszą ulgę ale NIE LECZĄ i ….. nawet zabijają … gdyż powodują wiele szkód/spustoszeń w organiźmie. Nie chcę się tu rozpisywać. Nic Ci nie szkodzi abyś spróbowała sodę, bo ważna diagnoza.
          💕

    • Damian pisze:

      Ostatnio usłyszałem od żony wieści ze świata nauki, gdzie jak się okazuje flora jelitowa (a co za tym odpowiednia dieta) ma spore znaczenie w przypadku depresji. Usłyszałem o przykładzie osoby, która po przeszczepie części jelita pozbyła się depresji właśnie. Może warto zgłębić temat ?

      • cav pisze:

        damian niestety lub stety flora jelitowa ma wplyw na bardzo wiele chorob glownie tych przewleklych autoimunologicznych itd. dodatki do zywnosc ikonserwanty rzetworzona zywnosc cukier i zle tluszcze wszystko to zaburza nasza flore jelitowa. dziwnym trafem odkad ludzie zaczeli uprawiac tzw. zachodni styl zycia czyli siedzacy leniwy tryb zycia plus zarcie z supermarketu mamy lawinowy wzrost chorob roznorakich. ora labora wysilek fizyczny post modlitwa – to co zdrowe dla ducha jest tez zdrowe dla ciala. inny przyklad: ludzie prowadzacy wygodny siedzacy tryb zycia znacznie czesciej maja problemy z kregoslupem gdyz organizm ludzi kregoslup nie jest przystosowany do siedzenia. szatan zawsze proponuje nam latwe przyjemnosci a potem jest cierpienie. co warto rowniez wspomniec nawet w przypadku roznych chorob genetycznych czy tez wrodzonych czy neurologicznych odpowiednia dieta moze delikatnie spowolnic postep i objawy.

    • Monika pisze:

      Polecam gorąco wykłady Pani prof. Ewy Stachowskiej. Warto słuchać Jej wykładów na youtube i naprawdę wziąć sobie do serca to co mówi, zacząć Jej słuchać ile się da i kiedy się da.
      Świetny wykład, który już dawno miałam tu podać:

    • AGA pisze:

      Kasiu, dziękuję za ten komentarz. Drogi gościu, również dziękuję.
      Dzisiaj mnie oświeciło dzięki Duchowi Św. i Wam. Pamiętacie jak niedawno żaliłam się na przewlekłe zmęczenie, które nie pozwala normalnie żyć i to już się ciągnie dłuższy czas? Odmawiam właśnie Nowennę do Krwi Jezusa wg ks. Amortha (ktoś tu podał niedawno) i wszystko zaczęło mi się łączyć w całość.
      Prawdopodobnie to przekleństwo rzucone na mnie, bo zaczęło się dość dziwnie. Miałam jechać na wojewódzki konkurs (ze szkoły średniej). Jedyna przeszłam eliminacje szkolne i nagle na kilka dni przed wyjazdem na ten konkurs zaczęły się problemy: najpierw wyszła dziwna wysypka na twarzy, a potem zmęczenie i to takie, że ostatecznie nie pojechałam, bo nie byłam w stanie, a i potem zdrowie siadło, że i słabo mi zaczęło iść w szkole. Ledwo wszystko pokończyłam.
      Tylko dziwne jest to, że Msze Św. o uzdrowienie i modlitwy wstawiennicze „nie działały”? Sama wyrzekałam się też wiele razy wszelkich przekleństw wypowiedzianych na mnie i też nie pomogło.

    • Monika pisze:

      Prof Ewa Stachowska najprościej o tym jak się żywić w depresji i zaburzeniach nastroju.

    • Monika pisze:

      Polecam gorąco wykłady Pani prof. Ewy Stachowskiej. Warto słuchać Jej wykładów na youtube i naprawdę wziąć sobie do serca to co mówi, zacząć Jej słuchać ile się da i kiedy się da.
      https://www.youtube.com/watch?v=tlAvfLfWm4I

    • jacek pisze:

      Przychylam się do Pani Ewy że te sprawy są duchowe. Być może, że u kogoś będzie to i lub podłoże czysto fizyczne,biologiczne ale nie dość że nie jestem ekspertem to i eksperci wykluczą moje podejrzenia. Bo który uczony przyzna się że nauka to poznanie Boga. Nauka to wykluczenie Boga. Dziś byłem na Jarmarku Dominikanskim, zapytałem sprzedajacego o figurki główek dziecięcych z powbijanymi drutami -czy to do woodoo? Odpowiedział że nie wie ale sam je robi bo jest na to duży pobyt. Inne miały oczodoły czarne.
      Jeśli kto nie wierzy że duchy nam nieustannie towarzyszą to jest biblijnym głupcem. I mają na nas wpływ. I ludzie je świadomie lub nie ,przywołują i posyłają . Ja codziennie modlę się do Anioła Stróża,czasem posyłam Go dla umocnienia czyjegoś innego Anioła, np mojej Żony lub nieżyczliwej osoby. Święty Jan Paweł II czynił podobnie.
      Przypomnę że można mocą Sakramentu choćby Chrztu św powiedzieć Aniołowi Stróżowi by zabrał ze mną wszystkie duchy jakie nam towarzyszą pod Krzyż Chrystusa by Go uwielbić. Stamtąd powróci już tylko nasz Opiekun . Na jakiś czas spokój. Tym szkaradom się to zohydzi.
      Można ofiarować cierpienie za konających. W obu wersjach należy po wezwaniu pomodlić się jak Mojżesza przypadek nas uczy. I powtarzać.
      Ktoś tu niedawno dał świadectwo mocy tej praktyki względem córki. Co u niej ?

      • jacek pisze:

        Przypomniałem sobie taką historię. Do siostry która jest lekarzem przyszedł ksiądz. Powiedział by zapisała mu lekarstwa na depresję które bierze od może 10 lat. Zapisała. Powiedziała mi o tym bo była w szoku. Zaproponowałem byśmy się za niego pomodlili. Odmówiliśmy zaraz różaniec. Za dwa dni zadzwonił do niej że nigdy mu się to nie zdarzyło, by nie wziął leków. Zapomniał bo nie zauważył potrzeby. Zapewne modlitwy potrzebował dalej. Do skutku. Ale my jej nie kontynuowaliśmy. Ja codziennie modlę się za kapłanów

      • Monika pisze:

        „Nauka to wykluczenie Boga”
        – To nie jest prawdziwe zdanie i nie zgadzam się z tym stwierdzeniem, bo prawdziwa nauka właśnie potwierdza istnienie Boga, służy do Jego poznawania, do odkrywania prawdy i piękna, prawdziwej mądrości, może skłaniać i uzdalniać do współpracy z Bogiem.
        Jeśli nauka nie jest w służbie Boga, nie dąży do Niego, nie jest Jemu podporządkowana i Jego nie odkrywa, to nie jest to żadna prawdziwa nauka tylko pseudonauka, szarlataneria. – Pamiętam piękne kazanie dokładnie na ten temat, na temat nauki ale też drugie równie piękne na temat powołania do różnych zawodów – i oba były wygłoszone w Bazylice na Górce Chełmskiej. Na temat znaczenia nauki w służbie Bogu i człowiekowi, podczas Mszy Św. na Inaugurację Roku Akademickiego. To może być bardzo mocne i wstrząsające, gdy odkryjemy i zrozumiemy, po co Pan Bóg dał nam naukę.

        • eska pisze:

          Chodziło o to, żeby wszystkie zgryzoty i trudy ofiarowywać w intencji konających zagrożonych potępieniem prosząc o zbawienie dla nich. Diabeł chce nam rozwalić rodzinę i uderza w dzieci, bo są najmniej świadome walki duchowej i najłatwiej je wodzić za nos. Ale jak to obrócimy w ofiarę i mu przez to zaczniemy odbierać dusze konające, które już prawie miał, to mu się to przestanie kalkulować, bo więcej będzie tracił niż zyskiwał -wtedy odpuści.
          Ja osobiście łączyłam ofiarowywanie zgryzot za dusze konające z odmawiqniem Koronki do Krwawych Łez Matki Bożej, do której m duże zaufanie, bo już wiele razy pomogła. http://radioniepokalanow.pl/nie-ma-jak-u-mamy-koronka-do-krwawych-lez-maryi/
          Koronki tej diabeł bardzo nienawidzi i zawsze się za nią obrywa, jeśli się nie odmawia też modlitwy ochronnej za siebie.

      • eska pisze:

        To ja dawałam świadectwo o córce. Zło odpuściło i w tej konkretnej sprawie, o którą chodziło, jest prawdziwa zmiana mentalności i dosłownie sielanka w domu. Owszem, trzeba było też oddziaływań wychowawczych – jednak wcześniej były a nie trafiały. Obecnie zostało to przełamane i widzę, że zmiana nie jest powierzchowna czy z przymusu ale rzeczywista, dogłębna.

        • Rozalia pisze:

          Czy mogłaby Pani odświeżyć temat. Mam problem z córką i czuję że to nie tylko kwestie wychowawcze ale duchowe na nią oddziałowywują. Boję się tego kim może stać się za kilka lat …

        • Malgorzata Sz pisze:

          Ja mam problem z synem. Proszę o modlitwę!

        • eska pisze:

          Komentarz z odpowiedzią wkleił się pomyłkowo nieco wyżej.
          Przepraszam tez za literówki.

        • czytam pisze:

          @eska
          Jakie modlitwy ochronne za siebie odmawiasz?

        • eska pisze:

          Krótsza modlitwa ochronna to ta zamieszczona pod każdym wpisem przez Ewę: „Matko Boża Niepokalanie Poczęta, ochroń mnie od zemsty złego ducha”.
          Kiedyś słuchałam konferencji ks. Chylińskiego, egzorcysty i przepisałam sobie modlitwę, jaką wypowiedział on nad sobą, zmieniłam sobie tylko płeć na żeńską: „Krwi Chrystusowa, ochroń mnie przed atakami złego ducha. Zanurzam się w Twojej Krwi, o Panie. Niepokalana Maryjo, zamknij mnie w Twoim łonie, abym była wolna od napaści złego ducha. A wy, święci Archaniołowie: Michale, Gabrielu i Rafale wraz z wojskiem anielskim strzeżcie mnie. Amen.” Tę właśnie modlitwę odmawiam zawsze „w komplecie” z koronką do Krwawych Łez MB.

        • czytam pisze:

          Dziękuję

        • Monika pisze:

          Oraz ta pod każdym wpisem:
          Módlmy się o ochronę dla siebie i swoich bliskich
          „Zanurzam się w Najdroższej Krwi naszego Pana Jezusa Chrystusa. Krwią Jezusa pieczętuję wszystkie miejsca w moim ciele, poprzez które duchy nieczyste weszły, lub starają się to uczynić. Niech spłynie na mnie, Panie, Twoja Najdroższa Krew, niech oczyści mnie z całego zła i z każdego śladu grzechu. Amen!”
          „Panie, niech Twoja Krew spłynie na moją duszę, aby ją wzmocnić i wyzwolić, – na tych wszystkich, którzy dopuszczają się zła, aby udaremnić ich wysiłki i ich nawrócić – a na demona, aby go powalić.”

  9. gosc pisze:

    Nie można odsłuchać, witryna nie osiągalna

    • Damian pisze:

      Jeśli chodzi o rekolekcje od Ann, to wszystko powinno działać. To są pliki w formacie MP3, które można do siebie na komputer ściągnąć. Po kliknięciu w link może być dłuższa chwila, zanim plik się zacznie ściągać (jak testowałem to nawet do kilkunastu sekund czekałem zanim się coś zaczęło dziać).

  10. gosc pisze:

    tak, ściągnięte, słucham

  11. Tomasz pisze:

    Pani Ewo piszę ze łzami w oczach, poczułem by Pani to przeczytała. Proszę Ufać! Mimo odległości jakie dzielą nas jesteśmy RAZEM w Chrystusowej Miłości. Pozdrawiam.

    • wobroniewiary pisze:

      Dziękuję za te mile słowa, chociaż Cię nie kojarzę ale my tu wszyscy tworzymy jedną rodzinę, i nie jestem pani a Ewa

      Kochani, ależ piękne miejsce Bóg nam przygotował a Maryja wskazała na przyszłe wowitowe rekolekcje.
      Więcej za kilka dni jak omówię to z kapłanami i z proboszczem ośrodka (powiem Wam, że nad samym morzem w lesie i przy parafii)
      Po prostu cudo, wskazane mi dziś przez Maryję

      • Monika pisze:

        Jak powiedziałaś, że piękne, to wiedziałam, że nad morzem, bo na tyle to już Cię znam. Ale nie mów, że w Kołobrzegu? 😀
        Nie, to na pewno to nie Kołobrzeg, bo nie byłabyś zaskoczona.

    • eska pisze:

      +++ ❤️
      Jakże wiele nam do nich brakuje, do ich wiary…
      Święty Szarbelu urodzony na Bliskim Wschodzie -módl się za nimi. 🙏

  12. Monika pisze:

    https://www.facebook.com/dariusz.piorkowski.5/posts/pfbid02VBRZn1WZecxup13QujehABaazw6Ah3R7Da41nhuRkyq3Ryt1Djw2jYmCWGgdKNR1l?notif_id=1658778210060026&notif_t=comment_mention&ref=notif
    – Ten link to do komentarzy pod wpisem ks. Dariusza Piórkowskiego o wydarzeniu w Strachocinie.
    Tu w komentarzach to dopiero pełno jadu i to płynących jak rzeka ścieków od katolików, którzy plują jadem na ks. Dominika i ks. Piotra, i przy okazji na Kościół, który nic z tym nie robi.
    Oskarżają ks. Dominika, że to co mówi i robi, to herezja, że dla pieniędzy, inni kwitują, że to gnoza i inne obelgi płyną w interpretacji mistrzów subtelności – trudno to czytać ale widać tu dokładnie jak ludzie w Kościele są podzieleni i jak skrajne opinie wyrażają, jak bez pardonu uderzają w kapłanów. Mało jest takich co w obronie księdza Dominika tutaj stają i na to wszystko jak tam się kotłuje, przygląda się ze spokojem ks. Dariusz, który wywołał ten kocioł, pisząc tak oczerniający tekst na brata w kapłaństwie, wiedząc jaką burze wywoła, bo tak jest u Niego na fb na porządku dziennym i to typowe, że prowadzi On do istnych nawalanek na tego lub na tych, którzy dobro czynią, na tego, który rozeznaje co Duch Św. mówi i wypełnia Wolę Bożą.
    Zarzucają bardzo wiele księdzu, m.in., że pominął na początku modlitwę do Ducha Św., gdy sam ks. Dominik tłumaczył na wstępie, że to jest już długo omodlone, rozeznane i wiemy dobrze, że nie przez chwilę ale przez wiele dni i tygodni. I wiemy, że każdy katolik normalnie i świadomie modli się do Ducha Św., przyzywając Go by szczególnie wtedy działał w nas i we wszystkich, którzy są obecni, na miejscu i przed ekranami.
    Jedna z osób pisze: „Budzenie leku i budowanie na nim całego duszpasterstwa i wspólnoty też działa”trafił Ksiądz w sedno. Zarządzanie strachem i utrwalanie mitu mesjanizmu to jedne z największych zagrożeń jakim wiernym gotują nieodpowiedzialni duszpasterze. Zagrożenia duchowe nie są jedynie poza Kościołem jak się okazuje. Działalność wspomniana w powyższym poście jest realnym zagrożeniem duchowym dla wiernych.
    Czyli wg komentatorów i klakierów ks. Dariusza właśnie ks. Dominik jest tym zagrożeniem w Kościele.
    Kilka komentarzy:
    – „Chyba raz próbowałam słuchać ks.Chmielewskiego i nigdy więcej.Tylko straszenie i stosowanie pedagogiki strachu. O.Piórkowski ma rację.W końcu Ktoś to napisał.”
    – „a diabeł straszący w kazaniach ks.Dominika nie budzi w Pani niepokoju? Bo mnie przeraża😱 ”
    – „Święta Prawda. Odkąd pierwszy raz zobaczyłam i posłuchałam ks. Chmielewskiego, to nie potrafię przyjąć tego co mówi ani mu zaufać. Słuchając go zawsze czuję niepokój wewnętrzny. Popełnia błędy teologiczne i przeinacza Prawdę Ewangelii. A najgorsze jest to, że tysiące osób są w niego wsłuchane nie mając świadomości, że bardzo pobłądził. Dlaczego władze Kościoła milczą…??? Dziękuję, że Ojciec o tym napisał. ❤️”
    – „Bo mają pieniążki z tego”
    – „Ja też czułam, że coś jest jest nie tak, gdy słuchałam kiedyś ks. Chmielewskiego. Podskórnie wyczuwałam jakiś fałsz.”
    – „Mesjanizm już wiele szkód poczynił w polskich duszach.”
    – „Od zawsze jak ktoś podsyłał mi jakąś konferencję ks. Chmielewskiego miałam niepokój wewnętrzny i odkąd go odczułam bardzo mocno w sobie to przestałam wogóle go słuchać, nawet jak ktoś mi podsyłał jego konferencje czy homilie…Dzięki Ojca słowom, wiem, że ten niepokój miał swoją rację bytu i jak najbardziej podpisuję się pod Ojca słowami”
    – „u mnie taki niepokój wynika z sianiu lęku, niezdrowego poczucia winy, szantażu emocjonalnego. To niepokoj destrukcyjny, a nie mobilizujacy do zmiany!”
    – „Czasem warto czegoś tego typu posłuchać tak w kwestiach poznawczych. Mało się uczymy o tym co przez wieku zostało nazwane herezją, to już wszystko było.”
    – „Mam dokładnie taką samą opinię na temat innych/większości konferencji księdza Chmielewskiego, którymi zasypują mnie wierzący znajomi… i nie kupuję wizji złego, osaczającego nas świata. I martwi mnie to, że nie ma żadnych wskazówek dla wiernych a internetu są zalane samozwańczymi głosicielami jedynie słusznej wizji Zbawienia, nie mającej nic wspólnego z prawdą …”
    – „Bardzo dziękuję ojcu za ten wpis. Potwierdza on tylko moje odczucia i utwierdza w przekonaniu,że to co pojawia się w moich myślach jest zdrowe.
    Zawsze powtarzam, że szukam żywego Boga i prawdziwej wiary, a nie lęku.”
    – „Dzięki księże! Trzeba mówić, mówić i jeszcze raz mówić. Inaczej ci, których wiara jest dojrzała, nie magiczna, nie dualistyczna, nie rytualna, będą zastanawiać się czy wierzą dobrze. Bo przecież nie słuchają ks. Dominika Chmielewskiego, ks. Galasa, nie jeżdżą na zawierzenia, nie „odczynniają” nowenn. A ci co, są wiedzeni do duchowości neurotycznej nie usłyszą słowa prawdy, że tacy, a tacy duchowni, liderzy źle głoszą. Ja w swoim środowisku wielokrotnie przestrzegam przed ks. Dominikiem Chmielewskim, ks. Bliźniakiem, ks. Glasem. Niestety są mocno promowani teraz w jakimś filmie o Miłosierdziu opublikowanym na PCH24. Ludzi trzeba zachęcać do nabywania wiedzy teologicznej, studiów. Im więcej wiedzy teologicznej sami zdobędziemy, tym lepiej dla nas, gorzej dla manipulantów. Pytanie zasadnicze: gdzie są pasterze? Gdzie biskupi, którzy winni strzec doktryny, nauczania, i dbać o rozeznanie. To retoryczne pytanie. Niestety.”
    – „I oczywiście PCh24. To ich retoryka.”
    – „Myślę, że to bardzo ważne i potrzebne, żeby o tym mówić, chociaż zatwardziałych i tak to nie przekona, ale tym, którzy czują (jak napisala pani wyżej ) niepokój wewnętrzny da oparcie, że nie są sami i ktoś myśli podobnie”
    – „Dziękuję ojcu za tak ważny głos. Od dłuższego czasu jestem zaniepokojona działaniami i głoszeniem ks. Chmielewskiego. Trzeba działać, bo może być źle…”
    – „Tylko pytanie kto błądzi a kto prowadzi skoro są tak różne stanowiska.”
    – „Sekciarskie myślenie pobudzane sekciarskim nauczaniem ma się w kościele bardzo dobrze A straszenie piekłem i szatanem a zarazem straszenie Bogiem ,który czyha na nasze błędy by ukarać ,zahacza o schizofreniczne myślenie Takiego kościoła ja się boję i trzymam się na bezpieczną odległość”
    – „Niestety, pojęcie „cywilizacji śmierci” wymyślił Jan Paweł II.Delikatnie mówiąc, nie był to najszczęśliwszy pomysł. Ustawił od razu nas – Kościół (pełen dobra, racji i światła) w kontrze do złego świata poza nim, pełnego ciemności, zła i kłamstwa. Pozwala to nie zauważać ani dobra, które jest poza Kościołem, ani zła, które jest w nas samych (symptomatyczna jest tu sprawa ks. Dębskiego – na wizji mówił piękne okrągłe słowa o Ewangelii, a prywatnie…). A poza wszystkim: Bóg nie posłał swego Syna na świat po to, aby świat potępił, ale po to, by świat został przez Niego zbawiony…”
    – „Czemu poruszacie takie tematy na FB na forum publicznym i siejecie zamęt wśród ludzi, chcąc ich dzielić w Kościele?
    Najbardziej teraz martwi kryzys duchowy jezuitów. Pozory dobra.”
    – „A ks. Chmielewski nie naucza przypadkiem publicznie? Czemu wyrażenie swojego zdania, przedstawienie argumentów to zaraz sianie zamętu i dzielenie? Czemu ludzie zaniepokojeni po konferencjach ks Dominika mają zostać z tym sami? Czemu nie mogą przeczytać, że nie tylko im dzwoni, że coś jest nie tak?
    Ps. Lepiej unikać czytania Dziejów Apostolskich. Tam to dopiero zamęt i dzielenie są opisane…”
    – „To co mówi ks. Chmielewski to jest czysta gnoza. To zdumiewające jak się takie myślenie łatwo „odradza”. Głód, cierpienia, wojny, choroby…. Kiedyż tego nie było?”
    – „Dziękuję ojcze za odważne podejmowanie tematu.
    Dylematy się kończą, kiedy ktoś realnie szkodzi tysiącom osób, jak ks. Chmielewski. To nie jest kwestia przedstawiania duchowości trochę bardziej takiej albo innej, to jest wypaczona duchowość, za którą idą tłumy. W imię dobra wspólnoty Kościoła właśnie trzeba nazywać rzeczy po imieniu.”
    – „A mnie nie przestaje dziwić, że taka retoryka, tak uproszczony obraz wciąż działa. Myślenie plemienne w wersji kato.”
    – „Bardzo potrzebny głos! Dziękuję, ojcze i wspieram!
    Niestety na Gajdów też poleciała lawina hejtu po zwróceniu uwagi ks. Chmielewskiemu o szkodliwości jego nauczań.
    Wg mnie takie treści jak te prezentowane przez wspomnianych księży (Chmielewski, Glas) są zagrożeniem dla zdrowia psychicznego.”
    – „Maciej Musiał święta prawda…pojawia się okropny lęk.Lęk nie pochodzi od Boga,bo przecież…”w miłości nie ma lęku…” 1J 4,18″
    I taki komentarz: – „No ale i tak nadal rozmawiamy o kuszeniu i walce ze złem, w takim czy innym kontekście. Mamy po prostu metapoziom: ks. Chmielewski roztacza wizję wielkiej batalii w makroskali, ta sama makroskala występuje w tym co ojciec pisze, tylko że zmienia się kontekst i odczytywanie tego, co istotnie jest zagrożeniem. Koniec końców człowiek jest zagrożony: albo cywilizacją śmierci w oczach ks. Chmielewskego, albo zamknięciem w sobie z rozpaczy w interpretacji mistrzów subtelności, mistyków i nauczycieli duchowych. Zamienił stryjek… Nie staram się nawet być jakoś szczególnie przewrotny w tym komentarzu.”
    – „Dzięki, że solidnie i merytorycznie opisałeś manipulacje, którą posługuje się ks. Chmielewski w swoim głoszeniu… Przeraża ilość osób, które karmią się jego nauczaniem.”
    – „Dziękuję za to ostrzeżenie. Zgadzam się, że reagowanie z opóźnieniem w takich przypadkach, gdy ktoś huśta nastrojami, napędza stracha grupie, może skończyć się kiepsko. W takich razach trzeba ostrzegać szybko i wyraźnie. Widzę też, że ocena dotyczy czynów, nie człowieka, a to znak, że wynika z dobrych pobudek.”
    – „Moze czesc duchownych w ramach obowiazkowych cwiczen powinna pograc sobie w Diablo czy cos. Tam sa ci dobrzy, co walcza z tymi zlymi. Co nowy patch to jest kolejne wielkie zagrozenie, z ktorym musza walczyc ci dobrzy i jak sie dobrze klika, to wygrywaja 😉 wyleja w wirtualu swoja potrzebe dualizmu i walki z silami ciemnosci, to moze zauwaza, ze swiat realny jest jednak nieco inny.”
    Jedna osoba nawet porównuje księdza Dominika do protestanta:
    „Jezeli jestem w stanie łaski uświęcającej i przyjmuję Komunię Swiętą to jak najbardziej walczę ze swoimi pokusami, pokusami diabelskimi czyli ze złem. A odnośnie liturgii to jak najbardziej jest mowa o diable_pokusach, choćby w modlitwie danej od samego Boga- Ojcze Nasz….. i nie wódź Nas na pokuszenie, (wolę dokładniejsze tłumaczenie ” i nie pozwól byśmy ulegli pokusie”. Cały Nowy Testament jest o pokusach diabelskich.
    Wymieniony Ksiądz może neguje kuszenie diabła😉 jak protestanci, Pan Jezus Chrystus odkupił nas na Krzyżu więc nie ma co do tego wracać 😉
    Właśnie na „dobre” biorą nas niektórzy Chierarchowie, czyli szczepmy się, sluchajmy się nieprawnych obostrzeń 😉”
    – „czy Andrzej Bobola nie może być „patronem” jedynie katolickiej Polski? koniecznie musi być całej?”
    – „niekatoliki to nie som Polaki🤷”
    – „widzisz, ciągle o tym zapominam.”
    – „znam takich wielu, mają polskie paszporty! Jednak!”
    – „my tu sobie sarkazm uprawiamy, poczytaj jak Bobola nawracał innowierców”
    – „A jak to jest – ze ks. Chmielewski uzdrawia ? ? ?
    Wystarczy ,ze powie do czyjejś złamanej poważnie ręki ,, rozkazuje ci w imię Jezusa zrośnij się, , i cała kość pojawia się nowa – natychmiast. Podobnie rakowi nakazuje – by zniknął i momentalnie znika !
    Poza tym ten ksiądz ma przypadki typu – obraz Maryji wybuchnął i rozbił się sam z siebie natychmiast ,gdy ks Chmielewski pomodlił się nad nim ,obraz był przeklęty, bo był dany ze złym życzeniem.
    Komu takie bzdury ten ksiądz chce wciskać? To świadczy tylko o tym ,ze wiara jest nic nie warta .i zaprzecza istnieniu Boga”
    Sporo jest tego a ja tylko odsłoniłam rąbek. Widzimy już jaka jest walka?
    Nawet po tym wydarzeniu po raz kolejny zdwojone ataki i wychodzą na wierzch.
    Wychodzą zamysły serc wielu.

    • Monika pisze:

      Coś ten link chyba nie działa, nie ładuje, to można wykorzystać ten link i zejść na trzeci od góry wpis z dnia 24 lipca: https://www.facebook.com/dariusz.piorkowski.5

    • AGA pisze:

      Moniko, mnie już nic nie zdziwi. Wczoraj przeżyłam na własnej skórze. Osoba z mojej rodziny (może nie najbliższa, ale bliska) co niedzielę będąca w kościele, przystępująca często do Komunii Św. pluła jadem na kapłanów. Zszokowało mnie kompletnie, nigdy nie przypuszczałam, że takie coś z jego ust usłyszę.

    • monika797 pisze:

      Przeczytałam wyrywkowo komentarze pod wpisem ks. Piórkowskiego tych wszystkich „katolików” i jestem przerażona i bardzo mi przykro, przecież my powinniśmy się modlić za wszystkich kapłanów a nie urządzać publicznie tego typu jatki i pisać że taki czy owaki bo straszy, ale tego właśnie wielu ludzi nie lubi – prawdy, Maryjo Królowo nasza miej w opiece tych wszystkich kapłanów którzy prowadzą nas do Boga, nawracaj tych wszystkich którzy się pogubili, z Panem Bogiem

        • wobroniewiary pisze:

          Pozwoliłam sobie na taki oto komentarz dotyczący krytyki ks. Piotra i ks. Dominika

          „Ja tak skromnie zacytuję tu św. Jana Pawła II – czyżby też katastrofistę?
          „Stoimy w obliczu ostatecznej konfrontacji między Kościołem a anty-Kościołem, Ewangelią a jej zaprzeczeniem. Ta konfrontacja została wpisana w plany Boskiej Opatrzności. To czas próby, w który musi wejść cały Kościół, a polski w szczególności”.

      • Monika pisze:

        I pod tym wpisem ks. Dariusza „piękny” i „mądry” tekst pani psycholog:
        ‚Dziękuję za ten komentarz. Księdza Chmielewskiego podsłuchuję wieczorami w ramach sado-masochistycznych praktyk intelektualnych. I z trwogą zauważam, że język, jakim się posługuje, znam już skądś. Takim językiem jedności, wykluczenia, posłannictwa, misyjności już ktoś kiedyś mówił. Jakieś 90 lat temu. Bardzo źle się to skończyło. Rodzaj „ognia”, który tam widzę, co najmniej niepokoi. Mówię jako katoliczka i jako psycholog”

        Takie reagowanie i takie wypowiedzi nie byłyby OK nawet wtedy, gdyby ks. Piórkowski mówił prawdę. Plucie jadem na księży i Kościół to tam codzienność. Tam z dyżurnych wypowiadaczy i naturopatów (bo i tacy tam są), nikt się nie reflektuje i nie zauważa, że u ks. Dominika nie ma nic z pelagianizmu, choć m.in. to zarzuca ks. Dariusz, oczerniając i szkalując dobre imię księdza Dominika, który wg wielu z nas katolików odbiera jako świętego kapłana. Widzimy Jego zaangażowanie i oddanie całkowite i doskonałe na własność Matce Bożej i wielkie oddanie swojej owczarni, nie tylko po tym co mówi, jaką naukę głosi ale i po tym co czyni a owoce już są wielkie i piękne. Świadectw nie brakuje.

        • Kaśka pisze:

          Kochani, a pomyśleliście że takie akcje czasami ą z dopustu bożego aby uchronić księdza Dominika od pychy i traktowania siebie jak guru? Nie piszę teraz, że ksiądz Dominik jest pyszny i wymaga stawiania w pozycji guru, ale kto z nas tu na ziemi może być pewnym że nigdy nie zbłądzi? Czasem takie niesłuszne ataki i posądzenia są największym darem jaki może przyszły święty otrzymać od Boga!

    • Elizeusz pisze:

      Co do wypowiedzi o. D. Piórkowskiego TJ i komentarzy (mówię o tych oskarżających, ni zdających sobie, z jakiego ducha je wypowiadają etc.) wpisujących się w tą – powstrzymam się od powiedzenia jaką – jego wypowiedź dot. wydarzenia w Strachocinie.
      Oczernieni zostali bez dwóch zdań: ks. D. Chmielewski i P. Glas (zob. Mt 5,11n).
      Czytamy w w Piśmie: „Nie dotykajcie Moich pomazańców i prorokom Moim nie czyńcie krzywdy” (Ps 105,15)
      i
      „43 I powstało w tłumie rozdwojenie z Jego (z ich -dop. mój) powodu. 12 Wśród tłumów zaś wiele mówiono (komentowano – dop. mój) o Nim (o nich, też i nie tylko – dop. mój) pokątnie. Jedni mówili: ‚Jest dobry’. Inni zaś mówili: ‚Nie, przeciwnie, zwodzi tłumy'” (J 12,43.12)
      I dalej odczytuję to jednoznacznie, tak jak o tym jest napisane w innych miejscach w św. Ewangelii Janowej, bo w niej najbardziej ma ma miejsce, ilustracja powyższego:
      „Ducha Prawdy świat przyjąć nie może, ponieważ Go nie widzi ani nie zna” (J 14,17)
      18 Jeżeli was świat* nienawidzi, wiedzcie, że Mnie pierwej znienawidził. 19 Gdybyście byli ze świata, świat by was kochał jako swoją własność. Ale ponieważ nie jesteście ze świata, bo Ja was wybrałem sobie ze świata, dlatego was świat nienawidzi. 20 Pamiętajcie na słowo, które do was powiedziałem: „Sługa nie jest większy od swego pana”*. Jeżeli Mnie prześladowali, to i was będą prześladować. Jeżeli moje słowo zachowali, to i wasze będą zachowywać. 21 Ale to wszystko wam będą czynić z powodu mego imienia, bo nie znają Tego, który Mnie posłał. (J 15,18-21)
      i
      2 Owszem, nadchodzi godzina, w której każdy, kto was zabije, będzie sądził, że oddaje cześć Bogu. 3 Będą tak czynić, bo nie poznali ani Ojca, ani Mnie. 4 Ale powiedziałem wam o tych rzeczach, abyście, gdy nadejdzie ich godzina, pamiętali o nich, że Ja wam to powiedziałem. (J 16,2-4).
      oraz:
      „Kto nie jest ze Mną, jest przeciwko Mnie; i kto nie zbiera ze Mną, rozprasza” (Mt 12,30).
      Niech to już wystarczy. Kto ma uszy do słuchania, niechaj słucha.

  13. kasiaJa pisze:

    Kochani jest ważna petycjahttps://stopnarzucaniuhomoadopcji.pl/pl/?fbclid=IwAR3zVPd1fsyQDfO6NNgTsheVkvX-O1d6cz6baj8zoymWf2qnhHrv4kfGwNA

  14. Kasia pisze:

    U mnie w domu wszystko zaczęło się „jakby walić”, jak mój mąż postanowił konkretnie formować się u Wojowników Maryi. Dokładnie, jak był na Różańcu ulicami miasta w listopadzie. Po jego powrocie zaraz na kolejny dzień zaczął rozkładać nas covid po kolei syn, ja, córka i mąż. I od tamtego czasu wszystko jakby się zmieniło. Moj mąż stwierdził ostatnio, że już nic nie będzie, jak dawniej…on też jest w kiepskim stanie psychicznym. Ksiądz Dominik powiedział im na tym Różańcu, że diabeł będzie atakował ich i rodziny…i dużo na to wskazuje. Za to zmiana mojego męża jest niesamowita…ogólnie to korzystał z sakramentów, modlił się zawsze ale od tego czasu widzę ogromną zmianę i zaangażowanie. Od kilku miesięcy modli się za mnie w Róży Różańcowej za żony z wojownikami, codziennie odmawia Różaniec i widzę ogromną zmianę w nim na codzień. Jest bardzo dobrym mężem i niczego tak nie pragnę dla Niego, jak zbawienia. On twierdzi, że to ja go ciągnę za uszy do Świętości, że dziekuje mi za to. A ja widzę znów w sobie ogromnego grzesznika i nie wierzę, że to moja zasługa. Widzę, jak Maryja w nim działa, jak powoli odmienia jego serce. od kilku lat modlę się za niego w Róży…gdy zaczynałam, popadlismy w kryzys itp. ale przetrzymałam, choć wiele razy kusiło mnie, by porzucić tę Różę, bo to nie ma sensu. Bóg jest wielki i naprawdę zadziwia mnie…ja wszystko inaczej bym poukładała inaczej sobie nawymyślałam…a Bóg ma inny plan….to jest niesamowite.

    • h.hann pisze:

      Kasiu a może te migreny to ze zmęczenia, a depresja przez niezadowolenie z siebie jeśli coś się nie układa według planu i myśli…. możliwe że się mylę… , ale tak mi przyszło na myśl. Ważny też jest sen tj. żeby nie chodzić późno spać i żeby nie był zbyt krótki.
      Czasem chcemy mieć wszystko pod kontrolą, myślimy że większość spraw jesteśmy w stanie poukładać wg własnej myśli do tego dochodzi ambicja. Efekt jest taki, że przy najmniejszych problemach czujemy że wszystko nas przerasta, ogarnia nas smutek, mogą pojawiać się bóle głowy ze stresu. Życzę Ci Kasiu pokoju ducha oraz życia polegającego na zaufaniu Jezusowi, On jest najlepszym lekarzem dusz, w najgorszych chwilach ofiaruj twój ból wewnętrzny za dusze w czyśćcu cierpiące ja też ciągle uczę się właśnie tak postępować i czuję że to jest dobra droga. Przepraszam za moje wymądrzenia być może problem tkwi w czymś innym. Pozdrawiam.

    • Lucija pisze:

      Kasiu, wyczytałam u Alicji Lenczewskiej słowa Jezusa, że tam gdzie rozlała się obfita łaska, tam też nasilają się działania szatana i pokusy. To odwrotność słów z Pisma Świętego i wg Jezusa działa to w obie strony.

  15. Alina pisze:

    Ja mam taką prośbę, jakie modlitwy powinno się odmówić żeby przeciąć działanie tych pseudoszczepionek. Kiedyś ktoś o tym pisał ale nie było mi to potrzebne, a teraz koleżanka ma takie dziwne dolegliwości bardzo przypominające te poszczepienne. Z góry dziękuję.

    • eska pisze:

      Z tego co pamietam, chodziło o litanię do Krwi Chrystusa odmawianą jak nowenna -przez 9 dni.

    • Elizeusz pisze:

      Pan Jezus:
      … Dzieci zaszczepione, które nierozważnie przyjęły szczepionki z tą zarazą muszą prosić BOGA OJCA W TRÓJCY ŚW JEDYNEGO o jak najszybsze wyrugowanie tej trucizny z waszego organizmu. Musicie codziennie odmawiać LITANIĘ DO NAJDROŻSZEJ KRWI CHRYSTUSA i przed modlitwą wymieniać tą intencję, aby aby ta trucizna została usunięta z waszego organizmu. Po LITANII odmawiajcie dzieci dziesiątkę Różańca Świętego: drugą tajemnicą światła ”Cud w Kanie Galilejskiej” prosząc o ten wielki dar dla waszego zdrowia. Stosujcie również wodę egzorcyzmowaną, święconą i Olejek dobrego Samarytanina jak wam wcześniej przekazałem … (27.05.2022)

      • wobroniewiary pisze:

        Czyje to – bo nie chcę nic niezatwierdzonego

        • Elizeusz pisze:

          Zanim odpowiem, to powiedz, Ewo, jakie ewent. (oprócz słowa: nie chcę nic niezatwierdzonego) konkretne uwagi masz do treści tego, co przytoczyłem? Dziękuje, że „odważyłaś się” ten mój wpis opublikować, choć rozumiem Twoją – nie wiem, jakiego słowa w tym miejscu użyć, może – „czujność”.
          Mówisz niezatwierdzone: ale, zauważ jak skuteczna może być/jest ta recepta Pańska. Dodam, że sam jej nie praktykowałem, bowiem nie nie było i nie ma takiej potrzeby, bo po prostu się nie szczepiłem i nie zamierzam się szczepić w obliczu następnej, będącej we drzwiach rozprzestrzeniającej się zarazy, przed którą już jesteśmy straszeni. Tymczasem pozdrawiam w Panu.

        • wobroniewiary pisze:

          Sam olejek też sama stosuję, dostałam od KasiaJa i od Moniki z mego miasta

      • gosc pisze:

        Napiszcie proszę gdzie można nabyc olejek dobrego Samarytanina

        • Elizeusz pisze:

          Wpis w Google słowa: „gdzie można nabyć olejek dobrego Samarytanina” i dowiesz się.
          Ja osobiście zrobiłem – zakupując stosowne składniki – sam taki olejek dla siebie i jeszcze dwóch osób (po 300 ml) i wyszło mi 10 zł za buteleczkę (ciemną) 50 ml tego olejku, podczas, gdybym zamówił na Allegro: zapłacił bym za taką buteleczkę 40 zł + koszty przesyłki, czyli ok. + – 50 zł. Składniki: olejki eteryczne (5) kupowałem w aptece, gdzie były najtańsze, tj. ponieważ mieszkam w dużym mieście (Szczecinie), to chodziłem po rożnych aptekach i trafiłem do właśnie tej, w której w porównaniu z innymi były najtańsze. Bazowy olej z oliwek, z którym trzeba wymieszać te olejki eteryczne (w proporcji 5:1 czyli 250 ml oleju z oliwek i po 10 ml każdego z 5-ciu olejków eterycznych) musi być robiony na zimno (ja kupiłem w sklepie Oliwę z olejek z pierwszego tłoczenia o nazwie „Basso”/250 ml).

        • gosc pisze:

          Dziękuję

      • Alina pisze:

        Dziękuję bardzo i pozdrawiam wszystkich ❤️❤️❤️

  16. Ann pisze:

    Czuje sie zle cos jakby covid..maz tez.
    Mialam w grudniu/styczniu cos za szybko by bylo…

  17. Kasia pisze:

    Mam takie pytanie do Was- Czy osoba, która żyje w związku niesakramentalnym i nie może przyjmować Komunii św mogłaby otrzymać Sakrament Namaszczenia Chorych?

    • Malgosia pisze:

      Ja chcialam przyjac taki Sakrament,poniewaz czeka mnie we wrzesniu dosc powazna operacja i moj ksiadz ,po zapytaniu,odpowiedzial,ze trzeba przystapic do spowiedzi ,przyjac Komunie i wtedy mozna otrzymac sakrament. Natomiast calkiem niedawno slyszalam w Radio Maryja ,jak ktorys z ojcow prowadzacych audycje,tlumaczyl wlasnie,ze nie powinno sie odmawiac tego Sakramentu osobom,ktore zyja w takich zwiazkach. Moze sie wypowiedza tutaj osoby,ktore maja wieksza wiedze na ten temat.

  18. Maggie pisze:

    Jesteśmy dzisiaj na półmetku naszej Nowenny Pompejańskiej. Od jutra modlitwa dziękczynna. Matko Najświętsza, pobłogosław nas/nam i niech zbawienne Owoce będą naszym udziałem. Jezus JEST Panem❣️

  19. wobroniewiary pisze:

    Kochani odkryłam dziś przy jednej parafii cudowne miejsce na nasze przyszłe wowitowe rekolekcje po prostu cud nad cudy
    Więcej informacji dam po powrocie

  20. Kasia pisze:

    Do @Alutka…chyba Pani pobieżnie przeczytała mój wpis…
    Nigdzie nie napisałam, że dzieciom stosuję dietę dr Dąbrowskiej, ze im ograniczyłam węglowodany itp. Tak, jak pisałam kupujemy zywnosć od miejscowych gospodarzy i jest pyszna i ufam, ze zdrowa. Przetwory kozie, chleby, mięso, masło, warzywa, kasze, zdrowe oleje, miód, do tego róznego rodzaju suszone owoce, orzechy itp. piekę domowe ciasta, ciasteczka, jemy jaja też od gospodarza itp itd. Tak ograniczyłam rodzinie przetworzoną żywnosć, słodycze kupne,fast foody itp. maja dużo sportu, ruchu na codzień są szczupłe i wysportowane. Widzę że moj 17 letni syn sam zaczyna już dbać o to co je, zupełnie inaczej niż jego koledzy z klasy,często wyciaga ich sprzed komputerów na sport. Córka chodzi na akrobatykę i teatr tanca i bardzo lubi zajecia ruchowe. Z moim synem nie mam żadnych problemów wychowawczych, jest lektorem, sam chetnie chodzi na Msze Święte, codziennie się modli,jadąc na wycieczkę klasową zabrał Krzyż i co wieczór sie pomodlił i nie martwił się co kto o nim pomyśli. Ale z tego co mówił, to nikt ani słowem nie skomentował, raczej jak sie modlił to ktoś stwierdził,że nie będzie mu przeszkadzac i wyszedł. Nie chodzi na imprezy,gdyż twierdzi,że nie chce brać udziału w ty,co tam się dzieje. Ale mimo wszystko widzę,że jest szanowany w klasie. Tak zastosowałam post dr Dąbrowskiej na sobie by sobie pomóc. Po covid mam depresję i trwa ona już ponad pół roku raz lepiej raz gorzej. Na poscie dr Dabrowskiej czułam się bardzo dobrze, również minęly bóle pleców, nieprzyjemny zapach potu po covid, przy głebszym porannym wdechu miała jakby charczenie na oskrzelach i to tez minęlo. Tylko te nieszczęsne migreny sa nadal.
    Po dwóch spowiedziach generalnych mam zakaz przy swoim skrupulanctwie i nerwicy natręctw powracania do dawnych grzechów. Nigdy nie miałam stycznosci z tym, o czym Pani pisze. Raczej zauważam, że im bardziej wszyscy angazujemy się w modlitwę , im wiecej tych wspolnych spotkań Różańcowych to jest jakby gorzej, moj mąż też to widzi. Mój mąż ma wysokie stanowisko w swojej firmie, zarządza ludźmi z całej Polski i zawsze to był człowiek pewny siebie, konkretny itp a teraz widzę, jak często zmaga się z problemami, im więcej angażuje się w spotkania i modli się, tym jest gorzej….ale twierdzi, że modlitwa mu bardzo pomaga, gdy codziennie jadac autem do pracy odmawia Różaniec , albo Koronkę , gdy oddaje wszystko Maryi przychodzi odpiczynek od tego. Z Panem Bogiem

    • Kasia pisze:

      Dziekuję za wszystkie porady z serca, bardzo sa cenne dla mnie. Tak siedząc dziś i mysląc o wszystkim były jakby podsuwany myśli m w ogole ostatnio duzo takich mysli niespodziewanue przychodzi: zobacz, jaką masz wspaniałą rodzinę, jak dobrego męża, który Coę kocha i dba o Ciebie, dzieci rosną blisko Boga i Maryi. Razem z mężem uczestniczysz w pierwszych pt i sobotach miesiąca, oboje się wspieracie , zawsze możesz na niego liczyć, szanuje twoją pracę w domu i dziekuje ci za nią. Takie mysli który są dla mnie ogromną pociechą w tym smutku i zamartwianiu. A jeżeli chodzi o post Dr Dabrowskiej to przex rozpoczeciem tego postu bylismy z rodziną na ogólnopolskim spotkaniu Wojowników Maryi. Tam modliłam się o pomoc, ks Dominik też wspaniale modił się za nas za nasze dzieci. Po powrocie stamtąd calkiem przypadkiem wpadł mi ten post w ręce i postanowiłam go przeprowadzić choć w krótszym czasie i wprowadzić trochę porad żywieniowych od Pani doktor. To co na pewno zauważyłam jeszcze, że rano budze sie duzo wczesniej i mam więcej energii niż przed postem. Jeszcze tak pomyślałem że może te tabletki uspokajające maja jakis wpływ na te czeste migreny, bo ostatnio sporo ich brałam.
      Bog zapłać za modlitwę. Dziś tyle Waszych wpisów poczytałam, takie zainteresowanie i wsparcie to bardzo podnosi na duchu, że są jeszcze tacy ludzie, którzy chcą pomóc.

      • eska pisze:

        Kasiu, potwierdzam, że jak się zaczyna włazić złemu w paradę, to się nasilają ataki złego. Mam taki „kołowrotek” od dobrych paru lat. To jest wojna, więc jest jak na wojnie. Jak jedna strona dysponuje doborową jednostką, to druga musi ją zniszczyć, aby zlikwidować jej przewagę. Im się jest skuteczniejszym i bardziej „doborowym”, tym większe siły wroga są przeznaczane na unieszkodliwienie. Popatrz na życie Ewy.
        Trzymajcie się z mężem i rodziną i nie dajcie się – jesteście wspaniałą Bożą rodziną, jakich potrzebuje nasz świat.
        +++

        • Kaśka pisze:

          A ja chyba muszę podjąć post w środy i w piątki w intencji mojego męża… Bardzo proszę o modlitwę.

  21. Ann pisze:

    @Kasia ja tez stosuje post Ewy Dabrowskiej aby sie zresetowac.mijaja tez wtedy stany depresyjne. Oczyszcza sie umysl cialo, dusza..i teraz tak.
    Skoro wrocily te stany tzn ze
    wprowadzilas produkt ktory ci szkodzi i moze to byc jakis zwykly produkt ,ktory uwazasz za zdrowy a ktory twoj organizm nie toleruje i sie buntuje..
    Wychodzenie z postu jest b wazne ale uwazam ze pani Ewa D blednie rozpisala wychodzenie z postu z kilkoma rzeczami sie tam nie zgadzam przy wychodzeniu.
    Jeetem w 100proc pewna ze wlaczylas produkt ktory twoj organizm nie lubi i moze byc on zdrowy a nawet sluzyc innym e niw Tobie!!
    Uwazaj z kefirami i twarozkami, serkami ziarnistymi itd kawa bezkofeinowa luz zbozowa z cykorii u mnie powodowala migreny
    Ta wskazana u ewy dabrowskiej do dzis jak o niej mysle to na wymioty mnie bierze

    Druga sprawa to dreczenie. Jestes dreczona przez zlego ducha takze tym aby w domu bylo wszysko na tip top

    ODPUSC!!!! ZA DUZO NA SIEBIE BIERZESZ..W IMIE CZEGO ZEBY DIABEL CIE NIE DOKUCZAL ZE ZAWALILAS Z PRANIEM.PRASOWANIEM GOTOWANIEM SPRZTANIEM??ZATROSZCZ SIE O SIEBIE czyli o zwykly relaks..ja sie tak zafiskowalam ze egzorcysta nakazal mi Ranczo ogladac!
    Tez dbalambo siebie ,silownie cwiczenia waga 54/164 codziennie prasowalam!!!teraz dwa razy w miesiacu i zyjemy!!!ale towszystko bylo ucieczka i w prawdziwym duchowym zyciu nie moglam sie odnalezc.. szukaj co doprowadza cie do wyrzutow sumieniani niezadowolenia z siebie bo tu jest problem.sama sobie ogromna presje narzucasz. Zacznij odpoczywac i relaksowac sie byc moze w rekolekcjach dostaniesz odpowiedzi dlaczego jest Ci tak trudno.pisze to opierajac sie na swoich problemach i przezywaniu porazek.
    Bylam zbyt ambitna za wiele wymagalam od siebie i chcialam kazdego zadowolic. Dostalam nawet leki na migrene.
    Odkad odpuscilam i zabralam.sobie presje migreny nie wrocily.. bywaja te zwykle migreny( rzadko )zw ze zmianiaa pogody..a mialam codziennie i bywalo ze musialam lezec z mokra szmata na glowie i zaslonietych zaluzjach. Bylam wtedy przerazona i bezradna.
    Idz sobie kup ladna skromna pidzame sukieneczke nie wyzywajaca ale piekna i delikatna. Maz sie ucieszy a ty poczujesz sie inaczej moze prymitywna porada ale co ci szkodzi? Zrob doswiadczenie i szukaj az znajdziesz korzen problemu. Ja tez szukam i widze coraz wiecej.
    Migreny=zla dieta (nawet gdy dobra)+ presja czasu +ambicje+leki i kryzysy duchowe+ DRECZENIE ZLEGO DUCHA

    • Kasia pisze:

      Ann dużo racji w tym, co napisałaś. W moim domu rodzinnym wszystko musialo być na tip top. Mama zapracowana, tata w swoich zajeciach też. Czas na odpoczynek to były wymysly. Dla moich rodziców ktoś kto chce poczytać, posiedzieć pomysleć to leń. Ciagle trzeba pracować. Z drugiej strony oni rzeczywiscie mają sporo pracy bo duża działka , dwa domy, gdzie jeden wynajmują…a oboje już po 60 tce. Mój syn obecnie jest u nich i pomaga w wielu rzeczach, cos maluje, kosi trawę, mama jest zadowolona…ciekawe jakby nie chciał tego robić to co by powiedziała. Ja to przeniosłam do mojego domu i stresuję całą rodzinę ciąglymi porządkami itp itd. Mój mąż juz to zaakceptował ale bywało ciężko. Wiemm ze to udręczenie dla wszystkich. Ta pedantycznosc,to paniczne dbanie o to co zjedzą dzieci…ostatnio nakrzyczalam na męża że kupił córce na spacerze sok kubusia zamiast wody…wiem to wszystko do zmiany. Ale powiem, ze i tak się zmienilam dzieki Bogu. modlę się by byc dobrą żoną i mamą i powoli coś rusza. Nawet gdy mama cus ostatnio probowala do mnie szwagra do męża mojego porównać w sprawie wg ntej pracowitosci to powiedzialam jej wprost, ze moj maż jest w czymś innym specjalistą niż szwagier i nie pozwoliłam nic powiedziec więcej. Moi rodzice dla wnuków czasu nie mają jak jestesmy…kocham ich, modle się za nich ale w ostsnim czasie uswiadamiam sobie, że ja nie chce tak życ i też zaczynam sobie odpuszcxać.
      Na urlopie planuję Dzienniczek św siostry Faustyny poczytać, nie skonczyłam go jakis czas temu a teraz mnie natchnęło i odwiedzę Łagiewniki. To wszystko to nie przypadek. Niedawno tak powiedziała przy modlitwie, że chcę by św Faustyna była moją patronką,że chciałabym ją obrać za patronkę i tak sie potoczyło, że jadę do Łagiewników. Od wielu lat wymieniam ją i JPII jako pierwszych świetych w modlitwie. Kochsm ich bardzo i mam takie przrcxucie, że mi pomagają.

      • ostatni wpis jako Ann pisze:

        tak, trzeba odpuscic bo sie zajedziesz Kasiu, TY jestes zmeczona byciem ciagle na tip top.
        kup se ta koszuline nocna,chlop sie ucieszy ,zaszalej.Zaskocz go i idzccie zjesc jakies zwykle jedzenie,pozwol na to na co nie pozwalalas, bo diabel ma cie tu w niewoli,trzeba byc elastycznym i nie zadreczac sie gdy wyjdzie byle jak czy niezdrowo.
        +++

        pisalam Ewie ,ze zmieniam dane osobowe,odkad tu sie udzielam jakies osoby opetane i zboczone obserwujace Ewe i jej strone zaczelo mnie nekac na fcb,propozycje seksu przez kobiety i inne obrzydliwosci..dlatego zostaje ale zmieniam ksywe, odtad nie bede pisac jak An,Ann
        dzisiaj 3 h blokowalam sie na fcb

  22. Ann pisze:

    Tak,tabletki uspokajajce moga powodowac i nasilac migreny!!!

  23. Ann pisze:

    Takze miod,suszone owoce i orzechy moga powodowac migreny sery dojrzewajace tez nawet kozie
    Nie wszystko co zdrowe jest dla kazdego.

  24. Malgosia pisze:

    Otoz to,dla mnie dieta dr Dabrowskiej jest nie do przyjecia.Po zjedzeniu niektorych surowych warzyw czy owocow, poprostu jestem chora. Probowalam wejsc na keto,bom miesozerna,ale trzeba tam odstawic chlebek,fryteczki i jak bez nich zyc?Musze zrzucic przynajmniej 20kg,a ze juz jestem w baardzo doroslym wieku,ciezko mi to idzie.

    • cav pisze:

      frytki czipsy i ogolnie smazone ieczone zieminiaki sa rakotworcze.

      https://www.rp.pl/nauka/art15778281-czipsy-i-frytki-bardziej-szkodliwe-niz-myslelismy

      moze to Ci pmoze.

      • Danka pisze:

        Osoby cierpiące na migreny powinny unikać stresów / wiem łatwo powiedzieć / , silnych zapachów ,często perfumy powodują bóle głowy i wówczas nie powinno się ich używać. A ponadto zawsze, gdy tylko pojawią się pierwsze tzw. mroczki przed oczami to zaraz zażyć
        lek przeciw bólowy najlepiej rozpuszczalny w wodzie – szybciej się wchłania i dlatego szybciej zaczyna działać i w ten sposób nie dopuszczamy do rozwinięcia się migreny, bo jak głowa już rozboli to znacznie trudniej pozbyć się tego bólu.

    • Monika pisze:

      Małgosiu, odnośnie osób z problemami jelitowymi, które nie mogą jeść surowych warzyw masz odpowiedź w filmiku od min. 22:55, jest wiec na to sposób: bardzo mocno zblendowane warzywa i owoce lub gotowane.
      Dodam, że najlepiej i najzdrowiej na parze.

      A przy okazji – do Ewy – jest sposób by można było jeść w cukrzycy więcej ziemniaków, które wiem, że zawsze lubiłaś. W tym wypadku Pani Profesor mówi, że można jeść na zimno. Wtedy skrobia staje się oporna. Może będzie to mniej smaczne ale zawsze.
      Też w tym samym filmiku ale w 17 minucie.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s