Fatima – objawienie z 13 czerwca. Maryja prosi: chcę, żebyście codziennie odmawiali różaniec

13 czerwca 1917 – drugie objawienie się Matki Bożej

13 czerwca 1917 r. po odmówieniu różańca z Hiacynta, Franciszkiem i innymi osobami, które były obecne, zobaczyliśmy znowu odblask światła, które się zbliżało (to cośmy nazwali błyskawicą), i następnie ponad dębem skalnym Matkę Bożą, zupełnie podobną do postaci z maja.

– „Czego Pani sobie życzy ode mnie?”
– „Chcę, żebyście przyszli tutaj dnia 13 przyszłego miesiąca, żebyście codziennie odmawiali różaniec i nauczyli się czytać. Później wam powiem, czego chcę”.

Prosiłam o uzdrowienie jednego chorego.
– „Jeżeli się nawróci, wyzdrowieje w ciągu roku”.
– „Chciałabym prosić, żeby nas Pani zabrała do nieba”.
– „Tak! Hiacyntę i Franciszka zabiorę niedługo. Ty jednak tu zostaniesz przez jakiś czas. Jezus chce się posłużyć tobą, aby ludzie mnie poznali i pokochali. Chciałby ustanowić na świecie nabożeństwo do mego Niepokalanego Serca” (Tu z pośpiechu Łucja opuściła koniec zdania, który w innych dokumentach brzmi następująco: „Kto je przyjmuje, temu obiecuje zbawienie dla ozdoby Jego tronu”).
– „ Zostanę tu sama?” – zapytałam ze smutkiem.
– „Nie, moja córko! Cierpisz bardzo? Nie trać odwagi. Nigdy cię nie opuszczę, moje Niepokalane Serce będzie twoją ucieczką i drogą, która cię zaprowadzi do Boga”.

W tej chwili, gdy wypowiadała te ostatnie słowa, otworzyła swoje dłonie i przekazała nam powtórnie odblask tego niezmiernego światła. W nim widzieliśmy się jak gdyby pogrążeni w Bogu. Hiacynta i Franciszek wydawali się stać w tej części światła, które wznosiło się do nieba, a ja w tej, które się rozprzestrzeniało na ziemię. Przed prawą dłonią Matki Boskiej znajdowało się Serce, otoczone cierniami, które wydawały się je przebijać. Zrozumieliśmy, że było to Niepokalane Serce Maryi, znieważane przez grzechy ludzkości, które pragnęło zadośćuczynienia.

To, Ekscelencjo, mieliśmy na myśli, kiedyśmy mówili, że Matka Boska wyjawiła nam w czerwcu tajemnicę. Nasza Pani nie rozkazała nam tego zachować w tajemnicy, ale odczuwaliśmy, że Bóg nas do tego nakłania.

Za: www.sekretariatfatimski.pl 

Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

53 odpowiedzi na „Fatima – objawienie z 13 czerwca. Maryja prosi: chcę, żebyście codziennie odmawiali różaniec

  1. wobroniewiary pisze:

    Do codziennego odmawiania

    Boskie Serce Jezusa, ofiaruję Ci przez Niepokalane Serce Najświętszej Maryi Panny wszystkie modlitwy, sprawy, prace i krzyże dnia dzisiejszego jako wynagrodzenie za grzechy moje i całego świata. Łączę je z tymi intencjami w jakich Ty ofiarowałeś się za nas na krzyżu i ofiarujesz się codziennie na ołtarzach całego świata. Ofiaruję Ci je za Kościół katolicki, za Ojca Świętego, a zwłaszcza na intencję miesięczną, oraz na intencję misyjną, jako też na intencje dziś potrzebne. Pragnę też zyskać wszystkie odpusty jakich dostąpić mogę i ofiaruję Ci je za dusze w czyśćcu. Amen

    Do codziennego odmawiania przez niewolników NMP:

    Ja, N…, grzesznik niewierny, odnawiam i zatwierdzam dzisiaj w obliczu Twoim śluby Chrztu Św. Wyrzekam się na zawsze szatana, jego pychy i dzieł jego, a oddaję się całkowicie Jezusowi Chrystusowi, Mądrości wcielonej, by pójść za Nim, niosąc krzyż swój po wszystkie dni życia.
    Bym zaś wierniejszy Mu był, niż dotąd, obieram Cię dziś, Maryjo, w obliczu całego dworu niebieskiego za swą Matkę i Panią. Oddaję Ci i poświęcam jako niewolnik Twój, ciało i duszę swą, dobra wewnętrzne i zewnętrzne, nawet wartość dobrych moich uczynków, zarówno przeszłych, jak obecnych i przyszłych, pozostawiając Ci całkowite i zupełne prawo rozporządzania mną i wszystkim bez wyjątku co do mnie należy, według Twego upodobania, ku większej chwale Boga w czasie i wieczności.

    Módlmy się za siebie nawzajem, przyzywając opieki św. Michała Archanioła

    Święty Michale Archaniele wspomagaj nas w walce a przeciw niegodziwości i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Oby go Bóg pogromić raczył, pokornie o to prosimy, a Ty, Wodzu niebieskich zastępów, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła. Amen!
    Święty Michale Archaniele, który w brzasku swego istnienia wybrałeś Boga i całkowicie oddałeś się spełnianiu Jego świętej woli. Wstaw się za mną do Stwórcy, abym dzisiaj, za Twoim przykładem, na początku nowego dnia, otwierając się na działanie Ducha Świętego, w każdej chwili dawał się Bogu, wypełniając z miłością Jego świętą wolę. Niech razem z Tobą wołam bez ustanku: Któż jak Bóg! Przez Chrystusa Pana naszego. Amen
    Święci Aniołowie i Archaniołowie – BROŃCIE NAS I STRZEŻCIE NAS. AMEN!

    Módlmy się o ochronę dla siebie i swoich bliskich

    „Zanurzam się w Najdroższej Krwi naszego Pana Jezusa Chrystusa. Krwią Jezusa pieczętuję wszystkie miejsca w moim ciele, poprzez które duchy nieczyste weszły, lub starają się to uczynić. Niech spłynie na mnie, Panie, Twoja Najdroższa Krew, niech oczyści mnie z całego zła i z każdego śladu grzechu. Amen!”

    „Panie, niech Twoja Krew spłynie na moją duszę, aby ją wzmocnić i wyzwolić, – na tych wszystkich, którzy dopuszczają się zła, aby udaremnić ich wysiłki i ich nawrócić – a na demona, aby go powalić.”

    Modlitwa na cały rok

    Jezu, Maryjo, Józefie – kocham Was, ratujcie dusze! Święta Rodzino opiekuj się moją rodziną i uproś nam wszystkim pokój na świecie. Amen!
    Matko Boża Niepokalanie poczęta – broń mnie od zemsty złego ducha!

    MODLITWA DO NASZEJ PANI OD ARKI

    Wszechmogący i Miłosierny Boże, który przez Arkę Noego ocaliłeś rodzaj ludzki przed karzącymi wodami potopu, spraw litościwie, aby Maryja Nasza Matka była dla nas Arką Ocalenia w nadchodzących dniach oczyszczenia świata, uchroniła od zagłady i przeprowadziła do życia w Nowej Erze Panowania Dwóch Najświętszych Serc, przez Chrystusa Pana Naszego. Amen.

    Pani od Arki, Maryjo Matko nasza, Wspomożenie wiernych, módl się za nami!

    Modlitwa do św. Józefa pochodząca z 1700 roku

    „Chwalebny Patriarcho, Święty Józefie, w którego mocy jest uczynienie możliwym tego, co niemożliwe, spiesz mi na pomoc w chwilach niepokoju i trudności. Weź pod swoją obronę sytuacje bardzo poważne i trudne, które Ci powierzam, by miały szczęśliwe rozwiązanie. Mój ukochany Ojcze, w Tobie pokładam całą ufność moją. Niech nie mówią, że przyzywałem Ciebie na próżno, a skoro z Jezusem i Maryją możesz wszystko uczynić, ukaż mi, że Twoja dobroć jest tak wielka, jak Twoja moc. Amen”

    Akt oddania Jezusowi, podyktowany mistyczce siostrze
    Marii Natalii Magdolnej z obietnicą 5-ciu łask


    Owe pięć obietnic: „Wbrew pozorom żaden z ich krewnych nie pójdzie do piekła, ponieważ w chwili, gdy ich dusza odłączy się od ciała, otrzymają łaskę doskonałej skruchy. Jeszcze w dniu ofiary wszyscy zmarli członkowie ich rodzin zostaną uwolnieni z czyśćca. W chwili śmierci będę u ich boku i omijając czyściec, zaprowadzę ich dusze przed oblicze Trójcy Przenajświętszej. Ich imiona wyryją się w Sercu Jezusa i w moim Niepokalanym Sercu. Poprzez swoją ofiarę, połączoną z zasługami Chrystusa, uchronią wiele dusz przed wiecznym potępieniem, a wielu innym będą świadczyć dobro aż do końca świata”.

    „Mój słodki Jezu, w obecności trzech Osób Trójcy Przenajświętszej, Twojej Świętej Matki oraz całego dworu niebieskiego, w łączności z intencjami Twojego Przenajświętszego Eucharystycznego Serca i Niepokalanego Serca Maryi, ofiarowuję Ci całe moje życie, wszystkie moje Msze Święte, wszystkie Komunie, dobre uczynki, ofiary i cierpienia. Łączę je z zasługami Twojej drogocennej krwi oraz śmierci na krzyżu – dla uczczenia Trójcy Przenajświętszej, dla zadośćuczynienia za zniewagi, jakich doznał od nas Bóg, dla jedności Kościoła, naszej świętej Matki, dla księży, dla dobrych powołań kapłańskich, dla wszystkich dusz aż do końca świata. Przyjmij, o Jezu, ofiarę mojego życia i daj mi łaskę, abym wytrwał w tym w pełni wiary aż do śmierci. Amen”.

  2. Ola pisze:

    Szczęść Boże ❤️
    Chce Was poprosić o wsparcie mnie krótką modlitwą, czy uśmiechem do Jezusa i Maryi ofiarowanym za mnie . Już tłumaczę o co chodzi . Pracuję jako wychowawca w domu dziecka , dziś i jutro jadę na dyżur nocny . Dziś dostałam natchnienie ,żeby” na nockach ” podjąć rozważanie 24 h Męki Pańskiej. W pracy na noc mogę zająć się swoimi sprawami ,byleby nie spać ,gdyż mam obowiązek czuwać . W tej intencji ,abym była wierna temu natchnieniu proszę Was właśnie o tę krótką modlitwę. Ostatnio na dyżurze nocnym przysnęłam siedząc na krześle i obudziła mnie… dusza czyśćcowa. Nie będę się rozpisywać ze szczegółami ,bo nie mam czasu. Dodam ,że w pierwszy piątek miesiąca maja zmarł były dyrektor tego Domu Dziecka. Postanowiłam zamówić za jego duszę Msze Święte wieczyste ,kiedy już zamówiłam ,na drugi dzień zawołała mnie do siebie pani dyrektor Domu Dziecka ( wdowa po zmarłym dyrektorze) i powiedziała do mnie ,że chce dać mi podwyżkę . Nie byłoby w tym nic dziwnego ,gdyby nie fakt ,że był to dopiero 7 dzień mojej pracy w Domu Dziecka,jeszcze nawet nie dostałam pierwszej wyplaty,a pani dyrektor nie poznała mnie jeszcze i nie może stwierdzić ,czy jestem dobrym wychowawcą i czy zasługuję na podwyżkę . Tak więc odebrałam tę podwyżkę ,jako znak od duszy śp.pana dyrektora . Zamówiłam też Msze Święte wieczyste za moich bezpośrednich wychowanków i co miesiąc będę zamawiać Msze Święte wieczyste za kolejnych podopiecznych i pracowników placówki. To nocne rozważanie Męki Pańskiej w mojej pracy pragnę ofiarować za duszę śp.pana dyrektora Domu Dziecka i za wszystkich wychowanków oraz pracowników. W Waszych intencjach ,droga rodzino WOWiT również ♥️.
    Bóg zapłać ,z Panem Bogiem i z Mateńką przenajświętszą ❤️☺️🙏

    • Anna-Asia pisze:

      Idę drugi raz na Mszę Świętą i procesję fatimską. Wspomnę Panu Jezusowi za przyczyną Matki Fatimskiej w Twojej i nas wszystkich intencjach.Ps. Rano byłam u Świętego Antoniego w klasztorze franciszkańskim, poświęciłam lilię i pobrałam 3 „chlebek ” Świętego Antoniego, dla siebie, męża i koleżanki.

    • AGA pisze:

      Niesamowite świadectwo. Zaciekawiło mnie to budzenie duszy czyśćcowej. Czy mogłabyś opisać to zdarzenie?
      Prawie już 6 lat modlę się za dusze w czyśćcu cierpiące, od prawie 3 należę do Apostolstwa Pomocy Duszom Czyśćcowym, a tak mało mam / czytam świadectw o pomocy duszyczek.
      Jedynie co mogę napisać to, że kiedy pierwszy raz wypisywałam wypominki za zmarłych zaczęły mi się przypominać osoby, które umarły już dawno i zupełnie o nich zapomniałam np. sąsiedzi. Albo czasem natrafiałam „przypadkiem” na nekrolog kogoś znajomego i czułam natchnienie by się za niego pomodlić.
      Pomodlę się za Ciebie Olu.

      • Małgosia pisze:

        AGO, Olu ja odnośnie dusz czyśćcowych. Pamiętam jak moja św.pamieci babcia opowiadała, że gdy jeszcze nie miała budzika zawsze prosiła duszę aby ją obudziły.Nigdy nie zdążyło się, aby zaspała, a musiała wstawać przed 5 rano. Dwukrotnie została cudownie uzdrowiona,była osobą bardzo wierząca, dla mnie i znającą ja osób świętą.Teraz po wielu latach przypomniałam sobie, że babcia dawała na Msze Święte za dusze w czyśćcu cierpiące, ja dałam na wypominki. Myślę również o Mszach Świętych.

      • Ola pisze:

        Pewność ,że była to dysza czyśćcowa od razu we mnie się zrodziła ,ale nie była to widzialna postać. Kiedy przysnęłam siedząc na krześle, zostałam obudzona dźwiękiem rytmicznego pstrykania palcami i zobaczyłam,że mniej więcej na wysokości mojej twarzy ( w postawie stojącej ) jest zapalona jakby końcówka od papierosa ,która to zaczęła ode mnie cofać się krokiem ludzkim w stronę wyjścia z pokoju i ” poszła ” na korytarz wciąż wydając z siebie ten sam dźwięk pstrykania palcami. Od razu wiedziałam ,że to dusza czyśćcowa ,ponieważ zwróciłam się do dusz czyśćcowych z prośbą o załatwienie mi pracy w Domu Dziecka. Na dodatek wiedziałam ,że śp.pan dyrektor był papierośnikiem ,palił dużo ,a kilka dni temu dowiedziałam się ,że był również muzykiem jazzowym i ten dźwięk pstrykania palcami od razu stał się dla mnie jasny .

        • AGA pisze:

          Olu, niesamowite to świadectwo. Po jego przeczytaniu też czuję, że to była dusza śp. pana dyrektora.
          Małgosiu, również dziękuję, że podzieliłaś się Twoim świadectwem. I polecam zamawianie Mszy Św. od czasu do czasu, uzyskiwanie odpustów za nie i ogólnie – modlitwa za te dusze.

        • Ann pisze:

          OLA napisalam Ci cos waznego i wszystko mi sie skasowalo i nie mam sily tego znowu pisac bo czuje jakis ciezar..cos mnie zniecheca..wiec to wazne.

          ja to wszystko załatwiłam i odcielam z ks Reczkiem,cala przeszlosc od poczecia po dom dziecka az do dzis.

          Przepraszam za bledy ale pisze to z trudem. i niecierpliwością???/ze to glupie co pisze,bzdury nieskladne i bezwartosciowe.Mimo tych uczuc pisze do Ciebie, wchodz do DOMU dziecka z modlitwa i modlitwa ochronna,natrzyj sie woda egzorcyzmowana albo nos cos przy sobie codziennie pros BOGA o zdrowa milosc do tych dzieci bo łatwo popłynąć,polubic czy uzaleznic sie..juz tlumacze,,nie wiem w jakim jestes wieku i czy masz swoje dzieci.
          Mialam taka sytuacje ze wychowawczyni mnie pokochala jak corke do tego stopnia ze nie chcialam isc za mama adopcyjna odrzucalam ja,kiedy wychowawyczni zaszla w ciaze zaczela sie ewakuowac,dotarlo do niej co mi zrobila ze przelalam cala swoja milosc i tesknote za mama na ta wychowawczynie.Głaskala mnie ,tulila a pozniej gdy powiedzialam, ze jest dla mnie wszystkim wystraszyla sie. ja bylam malym dzieckiem ona miala 30 lat. Uciekla za granice a mnie leczono na terapii bo wpadlam w straszna rozpacz za nia, nie chcialam jesc,pic i zyc.

          moja adopcyjna mama znienawidzila ta nauczycielke i przez 30 lat nie mogla jej przebaczyc,to był dramat dla nas wszystkich. mama nie chciala tez mi przebaczyc i latami wypominala powodujac u mnie straszne wyrzuty sumienia.

          W DOMU dziecka musi byc zdrowa twarda opieka i miłość. TWARDA I ZDROWA BEZ WIAZANIA 😉 Niech najpierw wchodzi Bog przed Toba pozniej TY,wolaj Swietych i Dusze z Czyscca jak wychodzisz pros aby Bog zamykal drzwi za Toba i odcinal wszystko co jest chore emocjonalnie ,uczuciowo w kazdym człowieku ,ktorego spotkasz w tym domu dziecka, takze to co w TOBIE słabe.

          !!!!Pros o ochrone aby zadne dziecko duchowo nie wyszło z domu dziecka za TOBA do Twojego domu. TO WAZNE!!!!
          Sprawa jest powazne wiele osob sobie nie zdaje z tego sprawe,duzo rozmawialam z ks Rajchelem (egzorcysta juz niezyjacym) o dzieciach z domu dziecka..co sie okazalo,ksiadz powiedzial ze mnostwo dzieci z DD i innych osrodkow jest opetanych. to mnie zszokowalo..zapytalam go dlaczego ,jak to,czy malo cierpia i jeszcze opetanie!!!!!nie moglam sie z tym pogodzic..ks przytaknal,mowil ze wlasnie dlatego ,ze te dzieci czesto sa niechciane ,odrzucane juz w łonie(tu sie klania swiadectwo DAWiDA CMOKA Z FILMU POWOLANY).wiekszosc tych dzieci miala sie nie urodzic a ze nie było aborcji czy stac na aborcje to skonczyly w DD. i to wystarczy dlaczego!!!poniewaz te dzieci zostaly skazane na smierc. byla decyzja w sercu rodzica…niewazne ze zabraklo narzedzi,liczy sie zgoda w sercu. JESLI rodzic nie chce dziecka to juz go skazal!
          SAD wydaje wyrok pozniej jest to co pozniej ale najpierw jest wyrok, WYROK NA DUSZE DZIECKA.
          Oczywiscie nie wszystkie dzieci sa zagrozone (np stracily rodzicow w wypaadku i były kochane)ale jakis przewazajacy procent niestety to dzieci odrzucone,skazane. te dzieci nie były błogosławione a przeklinane od poczecia a pozniej gdy dorastaly zly duch wprowadzal je w ciemnosc,nowe towarzystwo itd..wtedy zwiazywal jej jeszcze mocniej..
          pierwsze co mnie ks Rajchel zapytal to czy jestem z DD..odpowiedzialam,ze tak..a on tylko mruknal: acha to tu sie diabel zaczepił w poczeciu juz..

          Pozniej zły duch juz tylko pracowal nad tym aby mnie wciagac w dalsza ciemnosc. Dlatego uwazam ,ze trzeba byc bardzo ostroznym bo nie wiemy co stoi za dzieckiem,jaka przeszlosc,czy bylo przeklecie czy błogosławienstwo..trzeba sie ochraniac modlitwa i miec błogosławienstwo kaplana+

          Boje sie do dzis bardzo szpitali,bilaych fartuchow poniewaz mam obraz jak leze w lozeczku i ktos lapie mnie za nogi i ciagnie w gore..to obraz z DD. wiecej nie pamietam psychika wymazala a moze Bog,strach pozostal do dzis..,paniczny lek ze ktos chce mnie skrzywdzic,. Wiem,ze ks charyzmatyk tez to zobaczyl i natychmiast kazal Jezusowi zabrac te obrazy z mojej pamieci. Zobaczył cos podobnego jak u tych siostr co ktos wkleil. Dlatego ja nawet nie moglam tych zdjec poogladac. Bo mam paniczny lek.

          Dlatego ciagle zastanaiwam sie gdzie pracowac i z kim aby sobie nie zaszkodzic. poniewaz jestem obciazona i wrazliwa,musze czuwac codziennie.

          W tej chwili dorabiam uczac dzieci matematyki i przychodza do mnie rozne poranione dzieci,ktore nie wiedza kim sa,cierpiace duchowe,z nerwicami i lękami..jakbym siebie w nich widziala,rozumiem sie z nimi doskonale i spelniam sie w tej pracy. mam pare przeszkod aby to sie stalo formalne i moglo rozrastac.w gabinecie wisi krzyz Benedtykta ten sam ktory ks Rajchel mial ne egzorcyzmach ,niedawno spadl ze sciany i rozsypał sie,posklejalismy z mezem.Kazdy uczen przechodzi pod tym krzyzem.

          Te dzieci ktore nie wierza w siebie ,zaliczaja matematyke,modle sie o to aby zaliczaly,maialam w tym roku 17 osob zagrozonych z matematyki..kto by pomyslał,ze ja skoncze z tym przedmiotem,najwiecej wlasnie wagarow robilam przez matematyke.
          Widze jak Bog mnie rozwija,jak zadania ktorych sama nie rozumialam przekazuje w prosty sposob moim uczniom i oni to chwytaja..na kazdego mam inny BOZY sposob,kazdy potrzebuje miec dostosowana lekcje pod siebie.
          Bog daje mi cierpliwosc i poznanie jak dotrzec do tych zalęknionych,wzruszylam sie gdy o nich pisze. TO jest Boga to wszystko jest Boga a ja chce btc pokornym narzedziem. To BOGA sprawa i plany ja planowalam inaczej.

          Jeszcze raz przepraszam za bledy ale to trudny temat i ciagle ktos mi przeszkadza wchodzi do pokoju wiec pisze na szybko zeby nie utracic mysli

          OLU BADZ DOBRYM, MADRYM, BOZYM NARZEDZIEM CHRYSTUSA. NIECH SWIETA RODZINA ZAJMIE SIE WAMI.+++
          CO DO DUSZ Z CZYSCCA NA 100 proc PODPISUJE SIE BO SAMA MIALAM PODOBNE SYTUACJE I PRZEZYCIA. POTWIERDZILAS MI WIEC, ZE TO WSZYSTKO JEST PRAWDA I MI SIE NIE SNIŁO.
          CHWALA PANU!

        • gosc pisze:

          @Ann
          Jak odprawisz Krucjatę Eucharystyczną poczujesz ulgę, że wiele odpłynie od Ciebie. Przez dłuższy czas będziesz uwalniana z przeszłości. Okres płodowy zrób podwójnie. Jest modlitwa za przodków w „Uwolnienie z mocy złego ducha” , odmów ja przez 33dni

        • Ann pisze:

          @gosc

          jestem pewna,ze domyślasz się jak strasznie mi się nie chce…i mam chociaz mam swiadomosc,ze czas zaczac odwlekam to i odwlekam..
          zeby mi sie tak zachciało jak mi sie dzisiaj nie chce

        • Ola pisze:

          Ann, bardzo Ci dziękuję ,potrzebowałam właśnie takich wskazówek ,jakie mi podałaś . Wszystko z Jezusem i z Mateńką Przenajświętszą,nic samemu. Mam wodę egzorcyzmowaną , wezmę ją ze sobą do pracy.

        • gosc pisze:

          Ann załóż sobie zeszyt zapisuj, chyba i koszmary w nocy będziesz miała. Wytrwasz. Od najbliższej Mszy sw juz rozpocznij. Abyś żadnego miesiąca, roku nie opuściła.Dokładnie to odprawiaj.
          Ja jak odprawiałam otworzyła mi się na piersi kolia wydziergana, kiedys otrzymałam w prezencie łańcuszek złoty od osoby „życzliwej” Przez dwa dni myślałam że umieram, nie umiem opisać samopoczucia. Goiło mi się chyba ok 3mcy, jak w lustrze patrzyłam i widziałam co mam, jaki dekolt pomyślałam że jak mi się zagoi i nie będzie znaku żadnego że będzie cudem, zagoiło się.

    • Krystyna pisze:

      O wytrwanie dla Oli 🙏

  3. wobroniewiary pisze:

    „No i wykrakał” czyli jak dziś „okradłam” św. Antoniego
    Słowa mają moc! Naprawdę! Oto moje świadectwo!

    Dziś u OO. Franciszkanów jest odpust ku czci św. Antoniego. Poszłam na wieczorną uroczystą Mszę św. odpustową. Zaglądam do portfela a tam jest cała „stówka” i zero drobniejszych.
    Jako, że znam brata Sylwestra, to gdy szedł z tacą, a siedziałam sobie „na tyłach” przy wejściu do klauzury, zapytałam, czy mogę sobie tę stówkę rozmienić. No i rozmieniłam 🙉🙉🙉
    Wzięłam do ręki i mu pokazałam, że mam 4 x 20 zł i 2 x 10 zł. A braciszek Sylwester jeszcze głośno powiedział, że mi wierzy i zaraz zażartował „no niech mi tu tylko stówki zabraknie, to dojdę do tego i zobaczysz” 🤣
    Przyjeżdżam do domu, zaglądam do portmonetki, chciałam dać Ani kasę, patrzę a ja z rozmienionej stówki mam 4 x 20, 1 x 10 i…. 1 całą stówkę.
    Normalnie braciszek Sylwester wziął i wykrakał, że mu tę stówkę zawinę. A ja w dzień św. Antoniego Patrona od rzeczy zagubionych „ukradłam” z tacy sto złotych i okradłam braciszków.
    Wiem i Wy wiecie, że ja tę stówkę jutro oddam (o czym już poinformowałam ks. Adama Sz.), ale piszę to na świadectwo dla Was, że „nie ma co się cieszyć, że mi się udało, że mam farta, tylko trzeba oddać, co się wzięło nie swego i uważać na słowa, bo one mają moc – prawdziwą moc! Brat Sylwester wypowiedział je z wielką mocą 😃
    Okraść braciszków w dzień św. Antoniego – to tylko ja potrafię 😃 😃

    Ps. A żeby było ciekawiej to kazanie wygłoszone przez mego ks. proboszcza dotyczyło m.in. nawracania przez św. Antoniego lichwiarzy, którzy łupili kasę na biednych

    • Ola pisze:

      😄🤣🤣🤣❤️❤️

    • Ann pisze:

      Ewa dobrze ze 1000 nie rozmienialas 🤣
      Dobro wroci, prawda jest najwazniejsza i czyste sumienie. A Ty takie masz Ewo.
      Ola potrzeba madrych, wierzacych osob do opieki
      nad dziecmi z domu dziecka. Ja rozwazalam.prace w domu dziecka ale wlasnie sie boje nocek , ze nie dam rady i wtedy musialam ograniczyc wlasna dzialanosc.. Mam szanse sprobowac. Bylam w domu dziecka jako niemowle i do dzisiaj czuje lęk i przerazenie jakie mnie tam ogarnialo.

      • Ola pisze:

        Ann, rozumiem Cię, rana zadana przez Twoje traumatyczne dzieciństwo nie zagoiła się jeszcze . Czy próbowałaś modlić się o uzdrowienie tej rany ,prosząc o to ,aby w jej miejsce Pan wlał swoją nieskończoną miłość i miłosierdzie wraz z darem całkowitego uzdrowienia wspomnień i całkowitym przebaczeniem? Przy takiej modlitwie od razu warto dziękować za ogrom owoce Męki Jezusa ,bo On Cię już uzdrowił z tego ,On to wszystko wziął na Krzyż ,dziękczynienie Jezusowi za owoce Jego Męki jest niesamowitym uzdrowieniem ,lekarstwem . ☺️❤️😘🙏

    • Czytelniczka pisze:

      Mnie ostatnio Ks. Wikariusz, przy składaniu ofiary za Mszę Świętą, wydał o 10 zł za dużo. Zorientowałam się dopiero w domu i następnego dnia też oddawałam tę „dyszkę” :), choć Ksiądz uważał, ze wydał dobrze, ale ja wiem ile miałam pieniędzy przed a ile powinno być po wydaniu reszty :):).
      +++ we wszystkich intencjach.
      Dziękuję wszystkim, którzy modlili się za mojego syna, u którego od roku szukaliśmy przyczyny jego złego stanu zdrowia. W święto Matki Bożej Wspomożenie Wiernych trafił do szpitala, w tym samym czasie dostałam kontakt do pani neurolog z Warszawy. W święto Trójcy Świętej byliśmy u tej doktor na dyżurze i przeprowadziła właściwe badania i w końcu mamy diagnozę co dolega synowi (tężyczka), a tyle było szukania przyczyny. Chwała Tobie Boże w Trójcy Świętej i Tobie Mamo Niebieska :). Bóg zapłać Wam za modlitwę :):)

      • Czytelniczka pisze:

        Czytałam Wasze wpisy o Mszach Wieczystych i zaczęłam zamawiać za bliskich. Zamówiłam też za tą panią neurolog i bardzo cieszyła się i dziękowała. Bóg zapłać

      • Małgosia pisze:

        Bogu niech będą dzięki.
        +++

      • Renata pisze:

        Ostatnio Pani na straganie wydała mi o 10 zł za dużo. Zwróciłam jej uwagę ale ona uparcie twierdziła,że jest dobrze. Postanowiłam te 10 zł wrzucić do skarbonki za Duszę Czyśćcowe. Ostatnio byłam na Mszy i okazało się,że jest ona sprawowana za Dusze Czyśćcowe z ofiar ze skarbonki🙂Staram się też raz w miesiącu wrzucić chociażby 10 zł do tej skarbonki 🙂 Wierzę,że w ten sposób pomogę tym cierpiącym duszą a one mi i innym🙂

  4. Maggie pisze:

    Nowenna na trudne czasy:
    Dzień 1:

    Dzień 2:

    • Witek pisze:

      @gość Ostrożnie z ironią. Łatwo osądzamy a tylko Bóg wie jak jest naprawdę.

      • wobroniewiary pisze:

        Witku, nie spodziewasz się takiej oto mojej odpowiedzi, ale znasz mnie Ty i wielu innych, że piszę, to co mi w sercu siedzi i w duszy gra, a duszę staram się pielęgnować codzienną Komunią św. i słuchać nauk Pana Jezusa

        To prawda, że nie wiemy jak tam było naprawdę, ale…są zdjęcia, nagrania, zeznania. NIESTETY, ALE TAKA JEST PRAWDA, że zło nie omija też osób duchownych i konsekrowanych. I nie chodzi ot to, aby to wynosić na świecznik w tym grzebać się teraz i babrać, ale CHODZI O TO, ŻE milczenie, przymykanie oczu czy zamiatanie pod dywan powoduje to, co powoduje – pewnego dnia „wrzód na tyłku” pęka i śmierdząca ropa z gnojem rozlewa się dookoła.
        Tak niestety bywa – ja mam przykład ze swego podwórka bardzo bardzo łagodny… moja 6-letnia córcia chodziła ze mną do kościoła prawie codziennie, ale nie chodziłyśmy do parafii a niecałe 50 m niżej do Franciszkanów. Gdy zaczęła się szkoła przygotowania do I Komunii św., to zakonnica widząc Anię w kościele przy wszystkich dzieciach darła się (!) na nią, „ja cię nie dopuszczę do Komunii, gdzie twoja matka, ja cię nie widuję w kościele”. Potem, gdy zaczęła się Litania Loretańska a moja Ania śpiewała najgłośniej i praktycznie z pamięci i wiedziała kiedy stać a kiedy klęczeć, to zakonnicy „mowę odjęło”
        Ale ja nie zostawiłam tego ot tak sobie, poszłam do proboszcza i powiedziałam, że dziecko było psychicznie poniżone przy wszystkich i ja też. Ks. proboszcz mnie zna i Anię i wiedział, że chodzimy do „małego kościółka” i dlaczego tam właśnie, zapewnił mnie, żebym się nie martwiła. Ja nie poszłam do niego na skargę p oto, by ponawalać na zakonnicę, ale po to, żeby ratować psychicznie siebie, Anię i jest – uwaga – przyszły stosunek do Kościoła!
        Tak Witku, przez takie sytuacje wielu ludzi zraża się do Kościoła i przestają chodzić do kościoła.
        My nie mamy się tym tematem „podniecać”, ale nie możemy milczeć i zamiatać pod dywan. My mamy zadanie omadlać to, aby więcej takich rzeczy nie było, bo za kilka lat jak nasze pokolenie zestarzeje. to nie będzie komu chodzić do kościoła – niestety

        • Fede pisze:

          Też mam bardzo przykre doświadczenie z siostrą zakonną. Dziękuję za ten wpis bo utwierdził mnie w tym do czego przygotowuje mnie Maryja. Od kilku tygodni mam w myślach dość argumentów aby doszło do rozmowy i konfrontacji z tą siostrą zakonną. Brakuje mi tylko odwagi. Ale już bynajmniej jestem utwierdzona w tym co muszę zrobić. Bóg zapłać ❤️🙏 I tak wam jeszcze napiszę że modlimy się za księży, o nowe powołania…. A bardzo mało słyszy się o modlitwach za siostry zakonne…

      • gosc pisze:

        Koleżanka pracowała w domu starców, w klasztorze, aby nie stracić pracy milczała. Obecnie źle się z tym czuje, przypomina jej sie wszystko. Tak np siostra zakonna kopie chorego i bardziej drastyczne obrazki pozostały jej ,nie miała odwagi się zwolnić, ciężko było o pracę. Nie powinno się zamykać oczy na takie zło.
        Dzięki Ewo, żeś ten link puściła na forum.

      • cav pisze:

        niestety opieka nad roznego rodzaju chorymi czy tez uposledzonymi to jest psychiczna katorga. czlowiek ma dobre checi i za chwile sie wypala i nerowow sobie nie radzi odreagowuj agresja na biednych dzieciach. jak siostry sobie nie radzily psychicznie noerwowo to powinny zatrudnic wiecej osob do pomocy itd. niestety coraz mniej osob chce pracowac w takich miejsach pienidzy na zatrudnienie tez brakuje. do tego typu patologii dochodzi niestety w wielu takich osrodkach swieckich i koscielnych. problem rowniez polega na tym ze tego typu instytutcje koscielne mialy do tej pory pewnego rodzaju imunitet (dzieci siostry bernadett). jak wiadomo wladza i bezkarnosc deprawuje. zgnile owoce sa juz zbierane. a KK w PL idzie droga tego w Irlandii

    • Marta3 pisze:

      Ja również dziękuję Ewa, że puściłaś ten link. Jestem na zakręcie. Tracę wiarę. Jak zobaczyłam w mediach wzmiankę o tych siostrach to pomyślałam… że już wstyd się przyznać, że się jest katolikiem…
      Ale to, że się mówi o tym głośno i potępia to ZACHOWANIE jest bardzo ważne. Kiedyś ktoś tu na tej stronie próbował bronić księży pedofilii. Szybko zostało to skrócone. Zło trzeba potępić. Mówię to z perspektywy osoby wykorzystanej seksualnie jako dziecko przez swoją ciotkę. Moja mama a jej siostra do tej pory twierdzi, że nic się nie stało. Z tym się nie da żyć. Nikt nie stanął po mojej stronie. Moje przeżycie jeszcze nie było tak straszne. Ale wiem jak straszna jest próba usprawiedliwienia … Chyba już gorsze od samej krzywdy jest to, że chociaż powiedziałam nikt sie za mną nie ujął… Mam 37 lat. Proszę o modlitwę.

  5. cav pisze:

    Brazylia (transaltore):sama ludzkość nie będzie w stanie żyć i przetrwać czasy walki, jakie są dzisiejsze czasy. Kiedy myślisz, że burza jest silna, nadchodzi większa… wtedy jeśli nie „Nie miej Jezusa, aby cię podniósł, nie wstawaj. Ale świat może mieć całkowitą pewność, że Jezus objął wszystkich. A my zostaniemy przez Niego wzbudzeni, przywróceni przez Niego, uzdrowieni przez Niego. Jakkolwiek wiele cierpień nadchodzi… świat zostanie wyzwolony z rąk Jezusa Chrystusa… pragnę, abyście prosili o triumf mojego Niepokalanego Serca, bo dopóki ten triumf nie nadejdzie, będziecie musieli przejść przez czas sprawiedliwość… Jeszcze nie doszliście do największego cierpienia, lekkiego cierpienia w porównaniu z tym, co może nadejść… Jezus przygotowuje nasze serca na to żniwo.Będziemy narzędziami Boga, aby pomóc światu w tych ostatecznych czasach, w tych czasach zniszczenia, udręki, ucisku…”

  6. Maggie pisze:

    O spowiedzi – a jeśli się zraziłeś …
    https://www.youtube.com/watch?v=mq1_mVE5pas

  7. Mzz pisze:

    Może mi ktoś wyjaśnić jak wygląda zamawianie Mszy Wieczystych? Za kogo można, ile takie Msze trwają i ile kosztują? ORaz gdzie można je zamówić.

    • AGA pisze:

      Msze Św. wieczyste to są Msze Św. zbiorowe, które odprawia się za żywych i zmarłych ( przy zamawianiu trzeba dokładnie podać imię, nazwisko i jeśli chodzi o osobę zmarłą to trzeba to dopisać) dopóki dany zakon czy klasztor będzie istniał. Zamówić można u werbistów, pallotynów, sercanów, w Kalwarii Zebrzydowskiej ( tam odprawiają się codziennie), na Jasnej Górze (ale na okres 25 lat), u karmelitów (w Poznaniu co środę, w innych klasztorach chyba raz w miesiącu), w Gietrzwałdzie (chyba raz w miesiącu). Koszt: u werbistów min. 25 zł za osobę, u sercanów (misjesercanow.pl 50 zł za osobę- akurat dawałam za moich Rodziców), u pallotynów i w Kalwarii Zebrzydowskiej była ofiara dobrowolna, chyba że coś się zmieniło.

  8. AgaM pisze:

    U o.werbistów w Warszawie, zamawia się Mszę świętą wieczystą wpisując daną osobę lub więcej żywych czy zmarłych, ofiarę składasz za tyle osób ile zamawiasz Mszy św., min. 25 zł za osobę,Msze te odprawiane są do końca życia codziennie oraz po śmierci. Reszta dokładnie wyjaśniona na stronie:
    https://www.warszawa.werbisci.pl/index.php/misyjne-msze-swiete-wieczyste

  9. AGA pisze:

    Znalazłam wolne intencje Mszy Św. Może ktoś chciałby akurat zamówić, a w swojej parafii w najbliższym czasie wszystkie zajęte.
    Parafia Św. Wawrzyńca w Chorzowie. http://wawrzyniec-chorzow.katowice.opoka.org.pl/wolne-intencje-mszy-sw/

    Adres e-mail:
    chorzow.wawrzyniec@katowicka.pl

    Czerwiec 2022

    15.06 (środa) – 7.00
    16.06 (Boże Ciało) – 10.00
    19.06 (niedziela) – 8.00; 15.00/skansen/
    20.06 (poniedziałek) – 7.00
    22.06 (środa) – 7.00; 18.00
    24.06 (piątek) – 7.00; 18.00
    26.06 (niedziela) – 15.00/skansen/
    27.06 (poniedziałek) – 7.00
    28.06 (wtorek) – 7.00; 18.00
    29.06 (środa) – 18.00
    30.06 (czwartek) – 17.00

    Lipiec 2022

    3.07 (niedziela) – 15.00/skansen/
    4.07 (poniedziałek) – 7.00
    7.07 (czwartek) – 18.00
    8.07 (piątek) – 7.00
    10.07 (niedziela) – 8.00; 10.00; 15.00/skansen/
    11.07 (poniedziałek) – 7.00
    12.07 (wtorek) – 18.00
    15.07 (piątek) – 7.00
    17.07 (niedziela) – 8.00; 10.00; 12.00; 15.00/skansen/
    19.07 (wtorek) – 18.00
    20.07 (środa) – 7.00
    21.07 (czwartek) – 18.00
    23.07 (sobota) – 18.00

  10. Ann pisze:

    polecam ten dokument, bardzo na nim płakałam,czulam sie jak ich siostra..
    nadal szukam swojego brata JACKA ktory został w szpitalu i ponoc zaadoptowała go lekarka w Łódzkim,dowiedzialam sie ze On zyje i ja tez.Moze kiedys go znajde..moze jest na tym forum albo bedzie,,,

    • Mateusz PWWM pisze:

      Niesamowicie czyta się te wszystkie świadectwa. Tacy czytelnicy to naprawdę skarb.
      Z Bogiem i Maryją

    • Jolantae pisze:

      Ten dokument obejrzałam kilka lat temu. Do dziś go pamiętam i chyba nigdy nie zapomnę. Serce mi krwawi na myśl jak postąpiono z tymi dziećmi. Pozdrawiam Ann

  11. Ola pisze:

    Ann, dziękuję Ci z całego serca za Twoje wskazówki ,bardzo ich potrzebowałam ,a chciałam prosić Cię już wcześniej ,żebyś mi ich udzieliła jako wychowawcy w Domu Dziecka. Mam dyżur nocny właśnie ,zaraz kończę i tak bardzo Twoje wskazówki dały mi do myślenia ,stosowałam je modlilam się chodząc po pokojach na obchodzie nocnym . Wpadłam na pomysł ,że z tych wskazówek ,których mi udzielilaś sformułuję osobistą modlitwę o ochronę siebie i podopiecznych ,aby były to relacje czysto zdrowe i nie uzależniające ,do tego mam wodę egzorcyzmowaną w pracy i będę musiała nosić zbroję na sobie ,do tego okrywać się płaszczem Maryi.
    Co do mnie ,to mam 35 lat i jestem mamą córki 8 lat i syna 5 lat. Nie jestem nadopiekuńcza i emocjonalna i nie uzależniam moich dzieci od siebie ,więc to jest plus dla mnie ,bo jestem wolna od tego .

    • Ann pisze:

      Olu bardziej zagrozone sa kobiety mlode planujace rodzine lub majace problem z zajsciem w ciaze
      Z silnym instynktem macierzynskim. Pragnace dziecka. Wlasnie one wylewaja swoja tesknote na podopiecznych a takie dzieci zaraz to wyczuwaja.
      Ty tu masz jasna sytuacje wiec teraz uloz sobie modlitwe pancerz i do dziela wspolnie ze Swietymi i Duszami z Czyscca. Do dziela 🙂

      Wczoraj po zapisaniu sie do Nowenny P. i po tym swiadectwie o DD dostalam strasznej migreny. Dawno mnie tak glowa nie bolala. Ale dzis juz ok.

      Blogoslawionego dnia
      Rodzino Wowitowa☕🍉🥐🍼🥨🌞😅

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s