Uroczystość Zesłania Ducha Świętego

Dzieje Apostolskie 2,1-11. 
Kiedy nadszedł dzień Pięćdziesiątnicy, znajdowali się wszyscy razem na tym samym miejscu. Nagle dał się słyszeć z nieba szum, jakby uderzenie gwałtownego wiatru, i napełnił cały dom, w którym przebywali. Ukazały się im też języki jakby z ognia, które się rozdzieliły, i na każdym z nich spoczął jeden. I wszyscy zostali napełnieni Duchem Świętym, i zaczęli mówić obcymi językami, tak jak im Duch pozwalał mówić. Przebywali wtedy w Jerozolimie pobożni Żydzi ze wszystkich narodów pod słońcem. Kiedy więc powstał ów szum, zbiegli się tłumnie i zdumieli, bo każdy słyszał, jak przemawiali w jego własnym języku. Pełni zdumienia i podziwu mówili: «Czyż ci wszyscy, którzy przemawiają, nie są Galilejczykami?  Jakżeż więc każdy z nas słyszy swój własny język ojczysty? – Partowie i Medowie, i Elamici, i mieszkańcy Mezopotamii, Judei oraz Kapadocji, Pontu i Azji, Frygii oraz Pamfilii, Egiptu i tych części Libii, które leżą blisko Cyreny, i przybysze z Rzymu, Żydzi oraz prozelici, Kreteńczycy i Arabowie – słyszymy ich głoszących w naszych językach wielkie dzieła Boże».

Zesłanie Ducha Świętego

Zesłanie Ducha Świętego

Pięćdziesiątego dnia po swoim zmartwychwstaniu Pan Jezus zesłał Ducha Świętego na Maryję i Apostołów zgromadzonych w Wieczerniku, wypełniając tym samym swoją obietnicę: „Gdy przyjdzie Duch Pocieszyciel, którego Ja wam poślę od Ojca, Duch Prawdy, który od Ojca pochodzi, On będzie świadczył o Mnie” (J 15, 26). W dniu Pięćdziesiątnicy Kościół, ożywiony Duchem Świętym, rozpoczyna przepowiadanie radosnej nowiny o zbawieniu wszystkim narodom.

Zielone Świątki, bo tak brzmi popularna nazwa dzisiejszej uroczystości, to jedno z najstarszych świąt Kościoła, obchodzone już w czasach apostolskich. Dzień ten posiadał wtedy praktycznie tę samą rangę, co uroczystość Paschy. W pierwszych wiekach w wigilię tego święta udzielano chrztu katechumenom. W średniowieczu istniał zwyczaj rzucania z sufitu kościoła, w trakcie odprawiania Mszy świętej, róż i innych kwiatów symbolizujących dary Ducha Świętego. W bazylikach i katedrach w czasie uroczystości wypuszczano z klatek gołębie: symbol Ducha Świętego.

Różne są dary
Różnorodność charyzmatów występujących w Kościele wynika z wielości funkcji i posług jego członków. Duch Święty jest niewyczerpanym źródłem wielorakiego bogactwa darów, które są oparciem i pomocą dla sprawowania urzędów we wspólnocie, ale także dla życia w wierze, miłości i braterskiej współpracy między wierzącymi. Ze sprawowaniem urzędów kościelnych związane są, na przykład, charyzmat nieomylności papieża, charyzmat prawdy w nauczaniu biskupów, czy kaznodziejskie charyzmaty kapłanów. Inne dary Ducha – jak charyzmaty małżonków, dziewictwa, celibatu, życia zakonnego, ewangelizacji czy misji – związane są z życiowym powołaniem chrześcijan. Spotykamy również charyzmaty nadzwyczajne, jak dar języków, proroctwa, uzdrawiania. Inne mogą być tak zwyczajne, że czasami trudno dostrzec w nich szczególne dary Ducha, np. charyzmaty: służenia bliźnim, nauczania, głoszenia Słowa Bożego, wychowywania w wierze, kierowania wspólnotą, pocieszania, udzielania rad, służenia chorym czy ubogim, okazywania miłosierdzia potrzebującym, godzenia zwaśnionych. Lista darów Ducha nie jest zamknięta. Są one udzielane Kościołowi odpowiednio do jego potrzeb w każdym okresie jego historii. Kiedy w Kościele pojawiają się nowe problemy i potrzeby, Duch Święty udziela też nowych darów.

Duch Święty udziela swoich darów komu chce, kiedy chce i jak chce. Na dar nie można zasłużyć. Jest on – jak sama nazwa wskazuje – darmowy. Z miłości udzielony, powinien też w duchu miłości być wykorzystywany. Tylko wtedy obdarowany charyzmatem chrześcijanin będzie nim naprawdę dobrze służyć wspólnocie.

HYMN DO DUCHA ŚWIĘTEGO

”O Stworzycielu, Duchu, przyjdź,
Nawiedź dusz wiernych Tobie krąg.
Niebieską łaskę zesłać racz Sercom,
co dziełem są Twych rąk.
Pocieszycielem jesteś zwan
I najwyższego Boga dar.
Tyś namaszczeniem naszych dusz
Zdrój żywy, miłość, ognia żar.
Ty darzysz łaską siedemkroć,
Bo moc z prawicy Ojca masz,
Przez Ojca obiecany nam,
Mową wzbogacasz język nasz.
Światłem rozjaśnij naszą myśl,
W serca nam miłość świętą wlej,
I wątłą słabość naszych ciał,
Pokrzep stałością mocy swej.
Nieprzyjaciela odpędź w dal
I twym pokojem obdarz wraz.
Niech w drodze za przewodem Twym,
Miniemy zło, co kusi nas
Daj nam przez Ciebie Ojca znać,
Daj, by i Syn poznany był,
I Ciebie, jedno Tchnienie Dwóch,
Niech wyznajemy z wszystkich sił.
Niech Bogu Ojcu chwała brzmi,
Synowi, który zmartwychwstał,
I Temu, co pociesza nas,
Niech hołd wieczystych płynie chwał.
Amen.”

Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

33 odpowiedzi na „Uroczystość Zesłania Ducha Świętego

  1. wobroniewiary pisze:

    Do codziennego odmawiania

    Boskie Serce Jezusa, ofiaruję Ci przez Niepokalane Serce Najświętszej Maryi Panny wszystkie modlitwy, sprawy, prace i krzyże dnia dzisiejszego jako wynagrodzenie za grzechy moje i całego świata. Łączę je z tymi intencjami w jakich Ty ofiarowałeś się za nas na krzyżu i ofiarujesz się codziennie na ołtarzach całego świata. Ofiaruję Ci je za Kościół katolicki, za Ojca Świętego, a zwłaszcza na intencję miesięczną, oraz na intencję misyjną, jako też na intencje dziś potrzebne. Pragnę też zyskać wszystkie odpusty jakich dostąpić mogę i ofiaruję Ci je za dusze w czyśćcu. Amen

    Do codziennego odmawiania przez niewolników NMP:

    Ja, N…, grzesznik niewierny, odnawiam i zatwierdzam dzisiaj w obliczu Twoim śluby Chrztu Św. Wyrzekam się na zawsze szatana, jego pychy i dzieł jego, a oddaję się całkowicie Jezusowi Chrystusowi, Mądrości wcielonej, by pójść za Nim, niosąc krzyż swój po wszystkie dni życia.
    Bym zaś wierniejszy Mu był, niż dotąd, obieram Cię dziś, Maryjo, w obliczu całego dworu niebieskiego za swą Matkę i Panią. Oddaję Ci i poświęcam jako niewolnik Twój, ciało i duszę swą, dobra wewnętrzne i zewnętrzne, nawet wartość dobrych moich uczynków, zarówno przeszłych, jak obecnych i przyszłych, pozostawiając Ci całkowite i zupełne prawo rozporządzania mną i wszystkim bez wyjątku co do mnie należy, według Twego upodobania, ku większej chwale Boga w czasie i wieczności.

    Módlmy się za siebie nawzajem, przyzywając opieki św. Michała Archanioła

    Święty Michale Archaniele wspomagaj nas w walce a przeciw niegodziwości i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Oby go Bóg pogromić raczył, pokornie o to prosimy, a Ty, Wodzu niebieskich zastępów, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła. Amen!
    Święty Michale Archaniele, który w brzasku swego istnienia wybrałeś Boga i całkowicie oddałeś się spełnianiu Jego świętej woli. Wstaw się za mną do Stwórcy, abym dzisiaj, za Twoim przykładem, na początku nowego dnia, otwierając się na działanie Ducha Świętego, w każdej chwili dawał się Bogu, wypełniając z miłością Jego świętą wolę. Niech razem z Tobą wołam bez ustanku: Któż jak Bóg! Przez Chrystusa Pana naszego. Amen
    Święci Aniołowie i Archaniołowie – BROŃCIE NAS I STRZEŻCIE NAS. AMEN!

    Módlmy się o ochronę dla siebie i swoich bliskich

    „Zanurzam się w Najdroższej Krwi naszego Pana Jezusa Chrystusa. Krwią Jezusa pieczętuję wszystkie miejsca w moim ciele, poprzez które duchy nieczyste weszły, lub starają się to uczynić. Niech spłynie na mnie, Panie, Twoja Najdroższa Krew, niech oczyści mnie z całego zła i z każdego śladu grzechu. Amen!”

    „Panie, niech Twoja Krew spłynie na moją duszę, aby ją wzmocnić i wyzwolić, – na tych wszystkich, którzy dopuszczają się zła, aby udaremnić ich wysiłki i ich nawrócić – a na demona, aby go powalić.”

    Modlitwa na cały rok

    Jezu, Maryjo, Józefie – kocham Was, ratujcie dusze! Święta Rodzino opiekuj się moją rodziną i uproś nam wszystkim pokój na świecie. Amen!
    Matko Boża Niepokalanie poczęta – broń mnie od zemsty złego ducha!

    MODLITWA DO NASZEJ PANI OD ARKI

    Wszechmogący i Miłosierny Boże, który przez Arkę Noego ocaliłeś rodzaj ludzki przed karzącymi wodami potopu, spraw litościwie, aby Maryja Nasza Matka była dla nas Arką Ocalenia w nadchodzących dniach oczyszczenia świata, uchroniła od zagłady i przeprowadziła do życia w Nowej Erze Panowania Dwóch Najświętszych Serc, przez Chrystusa Pana Naszego. Amen.

    Pani od Arki, Maryjo Matko nasza, Wspomożenie wiernych, módl się za nami!

    Modlitwa do św. Józefa pochodząca z 1700 roku

    „Chwalebny Patriarcho, Święty Józefie, w którego mocy jest uczynienie możliwym tego, co niemożliwe, spiesz mi na pomoc w chwilach niepokoju i trudności. Weź pod swoją obronę sytuacje bardzo poważne i trudne, które Ci powierzam, by miały szczęśliwe rozwiązanie. Mój ukochany Ojcze, w Tobie pokładam całą ufność moją. Niech nie mówią, że przyzywałem Ciebie na próżno, a skoro z Jezusem i Maryją możesz wszystko uczynić, ukaż mi, że Twoja dobroć jest tak wielka, jak Twoja moc. Amen”

    Akt oddania Jezusowi, podyktowany mistyczce siostrze
    Marii Natalii Magdolnej z obietnicą 5-ciu łask


    Owe pięć obietnic: „Wbrew pozorom żaden z ich krewnych nie pójdzie do piekła, ponieważ w chwili, gdy ich dusza odłączy się od ciała, otrzymają łaskę doskonałej skruchy. Jeszcze w dniu ofiary wszyscy zmarli członkowie ich rodzin zostaną uwolnieni z czyśćca. W chwili śmierci będę u ich boku i omijając czyściec, zaprowadzę ich dusze przed oblicze Trójcy Przenajświętszej. Ich imiona wyryją się w Sercu Jezusa i w moim Niepokalanym Sercu. Poprzez swoją ofiarę, połączoną z zasługami Chrystusa, uchronią wiele dusz przed wiecznym potępieniem, a wielu innym będą świadczyć dobro aż do końca świata”.

    „Mój słodki Jezu, w obecności trzech Osób Trójcy Przenajświętszej, Twojej Świętej Matki oraz całego dworu niebieskiego, w łączności z intencjami Twojego Przenajświętszego Eucharystycznego Serca i Niepokalanego Serca Maryi, ofiarowuję Ci całe moje życie, wszystkie moje Msze Święte, wszystkie Komunie, dobre uczynki, ofiary i cierpienia. Łączę je z zasługami Twojej drogocennej krwi oraz śmierci na krzyżu – dla uczczenia Trójcy Przenajświętszej, dla zadośćuczynienia za zniewagi, jakich doznał od nas Bóg, dla jedności Kościoła, naszej świętej Matki, dla księży, dla dobrych powołań kapłańskich, dla wszystkich dusz aż do końca świata. Przyjmij, o Jezu, ofiarę mojego życia i daj mi łaskę, abym wytrwał w tym w pełni wiary aż do śmierci. Amen”.

  2. wobroniewiary pisze:

    Gdy na dwa dni przed swoją śmierci, zapytano o. Pio, co miałby ważnego do przekazania ludziom, odpowiedział: „Szatan stara się zawsze zniszczyć tę modlitwę, ale mu to się nigdy nie uda. To jest modlitwa Tej, która króluje nad wszystkim i wszystkimi. To ona nauczyła nas modlić się na różańcu, tak ja Jezus nauczył nas mówić Ojcze nasz.” Zewnętrznym znakiem swego przywiązania do Matki Bożej był dla o. Pio różaniec. Nazywał go „bronią Madonny” i wszystkich wzywał:
    „Przylgnijcie do różańca. Okazujcie wdzięczność Maryi, bo to Ona dała nam Jezusa”.

  3. Alutka pisze:

    Sprawki
    W diecezji częstochowskiej nauczycielem księży był świecki anglikanin – tzw charyzmatyk.

    • Bogdan pisze:

      Damian Stayne i jego wspólnota” Cor et Lumen Christi” która jest na prawach papieskich !!! A ich biskupem jest biskup rzymskokatolicki bp Kieran Conry a nie anglikański!!!
      jest wspólnotą katolicką charyzmatyczną skupiającą sie wokół Najświętszej Eucharystii.

      Czy w Kościele Anglikańskim jest wystawienie Najświętszwgo Sakramentu? bo zaglądając na stronę tej wspólnoty to patrząc na zdjęcia tam umieszczone to coś za bardzo katolicko to wygląda

      Można zajść na ich stronę i znaleść dokument pdf potwierdzający zatwierdzenie ich wspólnoty przez Kościół Katolicki a nie aglikański :

      http://www.coretlumenchristi.org/

      Do waszej wiadomości katolicy w krajach gdzie panuje anglikanizm mają naleciałości anglikańskie podobnie jak katolicy w krajach gdzie przeważa prawosławie mają naleciałości prawosławne

      • wobroniewiary pisze:

        Co nie oznacza, że „musimy się tym Panem podniecać” !!!

        • Bogdan pisze:

          A czy ja gdzieś wychwalałem tego pana w niebogłosy ?? Nie ! Jak widze że ktoś pisze oszczerstwa to poprostu na to odpowiadam.

          W tym wypadku oszczerstwem było to że on jest anglikaninem.

          A nawet jeśli Kościół sie pomylił co do niego to przecież lepiej zbłądzić z Kościołem niż być poza Kościołem bo w tym wypadku Kościół za niego odpowiada przed Bogiem z papieżem na czele.

          Tak każdy ma wolną wolę i może jechać na dane spotkania modlitwene lub nie jechać, ja pojechałem po uzgodnieniu to ze swoim spowiednikiem, który choć sam jest zrażony do spotkań charyzmatycznych to uznał że mogę jechać skoro jest to zatwierdzone przez Kościół. Byłem tam tylko do adoracji Najświętszego Sakramentu po adoracji wróciłem do domu.

        • Monika pisze:

          Polecam odsłuchać kilka sekund z tego nagrania Dawida Mysiora: 12:35- 12:50.
          Słowa, które powiedział ten świecki człowiek, to jest nauczanie Kościoła czy wręcz przeciwnie?
          Gdy mieliśmy Harrisa w Polsce, to czy On wtedy nie działał pod przykrywką Kościoła, za pełną zgodą hierarchii i aprobatą Kościoła?
          Teraz gdy już wiemy i jesteśmy „mądrzy” po fakcie, to gdyby teraz ponownie zjawił się i próbował wprowadzać w Kościele okultyzm, sekciarstwo i szamanizm to poszlibyście? A co niby innego ten pan – świecki – wprowadza?
          To inicjacja, otwarcie na złego. Ktoś ma wątpliwości?

        • wobroniewiary pisze:

          Raczej od 12.15
          „Wiecie, że Kościół Katolicki nie ma monopolu na Chwałę Bożą…”

        • Monika pisze:

          Bardzo ciekawe – powiedział, zdaje się, na zakończenie: „Nie będziemy was teraz błogosławić, żebyście dostali ciut więcej niż to co już macie…” – i wzywa do kładzenia dłoni na głowie kogokolwiek kto stoi obok – bez komentarza!
          Min. 16:30 – jak Kaszpirowski te ręce wyciąga na odległość. Hipnoza?
          No po prostu geniusz!!! On przez takie słowa chce najwyraźniej stawiać granice łasce Bożej, bo po co ci człowieku więcej łaski? Bo po co błogosławić? To chyba tylko wymysł Kościoła? Może nie udźwigniesz tego, to pozwól, że ja za Pana Boga będę dozował łaskę ile potrzeba. – To taki w moim odczuciu przekaz z tej wypowiedzi płynie i jeszcze z tym szyderczym uśmieszkiem. Zachowuje się tak, jakby miał się za Boga – a wiadomo kto jest źródłem takiego myślenia: „Będziecie jak Bóg”.
          Z tym brakiem błogosławieństwa to od razu mi się O. Szustak przypomniał – jakoś nigdy nie widziałam, żeby błogosławił a taką mnogość filmików z nim obejrzałam i to mnie najbardziej uderzało – brak błogosławieństwa – uczynienia fizycznie tego znaku Krzyża, znaku naszego zbawienia. Bo po co? Wystarczy to jego ulubione: „paaa…”
          Zamiast wypowiedzieć słowa: niech Cię błogosławi Bóg Ojciec, i Syn i Duch Święty.

        • Bogdan pisze:

          Alicja Lenczewska Słowo Pouczenia nr. 73 Pn. 9.IV.90. godz. 22:50
          „+Popatrz jak ludzie wydają wyroki przypisując sobie pełnię rozeznania. Ucz się tego niedowierzania sobie i niedowierzania ludzkim osądom, ponieważ nigdy nie są oparte o pełnię prawdy. Ty też nie jesteś w pełni sprawiedliwa, bo nie znasz wszystkich uwarunkowań czyjegoś działania i intencji, jakie kryje jego serce. Bądź więc ostrożna, mówiąc o innych i powściągliwa w mówieniu w ogóle. Tak wiele zła i zamętu czyni język za mało kontrolowany i zdyscyplinowany.
          Przyjrzyj się Maryi. Wiele wiedziała i doświadczała, i wiele milczała wobec ludzi, a wszystko składała przede Mną.”

          +Dotknęła cię niesprawiedliwość ludzka. Popatrz jak łatwo jest wyrządzić krzywdę oceniając coś, gdy zna się tylko małą cząstkę i to zniekształconą czyimś kolejnym osądem. Popatrz jak ludzie wydają wyroki przypisując sobie pełnię rozeznania. Ucz się tego niedowierzania sobie i niedowierzania ludzkim osądom, ponieważ nigdy nie są oparte o pełnię prawdy. Ty też nie jesteś w pełni sprawiedliwa, bo nie znasz wszystkich uwarunkowań czyjegoś działania i intencji, jakie kryje jego serce. Bądź więc ostrożna, mówiąc o innych i powściągliwa w mówieniu w ogóle. Tak wiele zła i zamętu czyni język za mało kontrolowany i zdyscyplinowany.
          Przyjrzyj się Maryi. Wiele wiedziała i doświadczała, i wiele milczała wobec ludzi, a wszystko składała przede Mną. Ty czyń podobnie, bo dla tych, którzy pragną podtrzymać swoją rację twoje argumenty są niczym, a wręcz przeciwnie: pobudzą ich do ostrzejszych wystąpień i agresji – może.

      • Bogdan pisze:

        Skoro jego wspólnota jest zatwierdzona przez Kościół Katolicki to powinniśmy uszanować decyzje Kościoła i z pokorą to przyjąć czy to sie nam podoba czy nie.

        • Monika pisze:

          Agata Weronika pisze teksty pełne Bożego pokoju, ostatni Jej wpis na fb:
          Przebrzmiały piękne wielbieniowe pieśni na cześć Ducha Świętego, radosne tańce, ręce wyciągnięte w geście uwielbienia. Przebrzmiały modlitwy w językach, spoczynki w Duchu Świętym, cuda i znaki.
          Patrząc na to wszystko zastanawiam się ilu z tych ludzi nie opuści swych ramion wzniesionych w geście uwielbienia kiedy przyjdzie moment próby? Gdy zabraknie atmosfery uniesienia, nastrojowej muzyki. Gdy będzie się wydawać, że Bóg o nas zapomniał. Gdy przyjdą przeciwności losu, trudne doświadczenia. Czy wtedy wciąż z tą samą mocą będziemy mogli powiedzieć: dzięki Ci Boże, bądź uwielbiony we wszystkim co na nas dopuszczasz! Zgadzamy się całkowicie na Twój plan wobec nas, chwała Ci!
          Moje powyższe słowa nie są wyrazem krytyki i dezaprobaty dla organizowania wielbień i podobnych wydarzeń, ani próbą podważania ich sensu. Jest jednak we mnie ta myśli i głębokie przekonanie, że prawdziwe cuda, cuda miłości, dzieją się w ciszy serca. To tam przychodzi Duch Święty, to tam działa z całą mocą i siłą, na miarę naszego pragnienia. Na miarę naszej determinacji, naszej wytrwałości, naszego oddania, naszego zawierzenia. I czasem gdy oczekujemy cudu, nastawiając się na coś głośnego i spektakularnego, płacząc ze wzruszenia podczas pięknych, wielbieniowych pieśni, wyciągając ręce w geście uwielbienia, może okazać się, że po wszystkim wrócimy do domu z pustką w sercu, nie czując, żeby cokolwiek w naszym życiu i w nas samych się zmieniło. Bo to co przeżyliśmy było emocjonalną wydmuszką, która zagłuszyła prawdziwy cud – cud mający miejsce w ciszy serca. I okazało się, że ten cud zagadaliśmy, zakrzyczeliśmy, zagłuszyliśmy pięknymi pieśniami. I pozwoliliśmy temu cudowi przejść niezauważenie. Cudowi miłości – cichej, pokornej, skromnej, wytrwałej, ofiarnej. Miłości, która nie szuka poklasku.
          A bez tego cudu, bez cudu Miłości, nie damy rady. Zginiemy pod czarnym niebem nabrzmiałym od walki sił dobra ze złem, walki o każdą duszę świecącą pod bezmiarem nieba niczym nikłe światełko, o każdego pojedynczego człowieka będącego niczym ziarenko piasku wobec potęgi walczących o nie sił. Czym jest to ziarenko jeśli nie zatraci się w Miłości, jeśli nie pozwoli, żeby Miłość nim zawładnęła i pochłonęła je całkowicie… Jest tylko ziarenkiem rzuconym na pastwę losu…

      • Monika pisze:

        A tak dokładnie to chodziło od minuty 12:33 do 12:50
        Przytoczone przez Ewę słowa i kolejne czyli:
        „A jeśli będzie tak przekonany (Kościół Katolicki), to trochę mniej będzie jej miał (monopolu na Chwałę Bożą).”
        Tu nieco więcej informacji, zebranych konkretów, jeśli to co zamieścił Dawid Mysior nie przekonuje – to bez agresji same fakty:
        https://docs.google.com/document/d/1u3aXYzDTqy9yYsIbpdekCnigCNOc6luB/mobilebasic?fbclid=IwAR1pj_KsAFH7nDO1VxssXtRr7NchSozVOd3fZXX4JR4HcAADRwl0aFvhhX4
        Może nie wszystkim chce się to wszystko śledzić i szukać, może niejeden nie ma na to czasu, to tu w tym jednym miejscu jest sporo linków.

        „Nie wystarczy spojrzeć na mały wycinek w postaci rozentuzjazmowanych uniesionych euforią podczas ogłaszania wielu uzdrowień. Należy prześledzić historię oraz silne nawiązania zielonoświątkowe aby zrozumieć że posługa Damiana Stayna jest co najmniej niepokojąca w odbiorze.”

        Niektóre teksty są szczególnie wyróżnione, zaznaczone, zwłaszcza ten na czerwono i pomarańczowo w ramce.
        „Tak więc zielonoświątkowe wydarzenie organizowane przez Global Awakening Randego Clarka, było nadzwyczajnym doświadczeniem dla Damiana Stayna, podczas którego mógł doświadczyć namaszczenia duchem Toronto Blessing jak i posługiwać modlitewnie wśród setek osób.”
        Warto zgłębić temat, bo można się czegoś ciekawego dowiedzieć. Teraz już wiem dlaczego bardzo mocno odrzuca mnie od nauczania Dariusza Piórkowskiego – zupełnie inny duch, dla mnie to nie nauczanie Kościoła. To co On mówi w swoich wpisach na fb dla mnie to jest zupełnie na odwrót tego co mówi Kościół. Jest bardzo popularny ale przestałam czytać te Jego wpisy, bo nawet i po komentarzach widać, że Jego teksty lubi tylko totalna opozycja – niby wszystko się zgadza a jednak nie da się tego czytać co On zamieszcza. Wystarczy popatrzeć kto z kim trzyma kto kogo ma w swoich znajomych i to w samej czołówce tych znajomych. Skądś to się wzięło. A człowiek ufa bo kapłan w koloratce.
        Dopiero się zorientowałam, dzięki tym uproszczonym informacjom, które Aksorz zebrał dlaczego u mnie wyskakuje Dariusz Piórkowski na pierwszym miejscu w samej czołówce znajomych Karola Sobczyka.
        A o Nim z kolei mamy jasno powiedziane:
        „Tak na marginesie. Karol Sobczyk – założyciel wspólnoty/fundacji katolicko-ekumenicznej „Głos na Pustyni”, a Od 2018 roku jest przedstawicielem Ogólnopolskiego Forum Wspólnot Ewangelizacyjnych przy Zespole ds. Nowej Ewangelizacji Konferencji Episkopatu Polski oraz od 2020 roku jest członkiem zespołu Krajowej Służby Komunii CHARIS w Polsce, wraz z żoną, był na wydarzeniu Voice of Apostles w 2015r. Również na swoim FB zamieścił entuzjastyczny wpis dotyczący tego wydarzenia…”

        Ależ to wszystko jest jedna wielka sieć powiązań i ludzie nie wiedzą z kim trzymają. Dodaje się do znajomych bezwiednie a że miałam Dariusza Piórkowskiego w znajomych, to i czytałam jego wpisy, bo same się narzucały odgórnie, jako, że popularność to On ma. A pod Jego wpisami mnóstwo jadu i agresji i to zauważyłam pod każdym wpisem. Tradycyjni starej daty Katolicy a jeszcze Maryjni to są opluwani jak u żadnego innego księdza czy zakonnika. I ciekawe, że Ci co plują, drwią i szydzą z mądrych komentarzy katolików, to jednocześnie zachwycają się wpisami D. Piotrowskiego. Tam to strach się wychylać i ujawniać z duchowością Maryjną, bo wtedy to się dopiero zaczyna jazda. Dyskusje polityczne są zażarte jak w najgorszej telewizji, choćby przy temacie budowania muru na granicy polsko-białoruskiej. Dokładnie jakby się zwolenników PO czytało i tyle samo jadu i kpin pod Jego wpisami.

        Nie na darmo Maggie ciągle przytacza: „żniwa wielkie a robotników mało”. Bo ile osób jest nieświadomych obserwując socjal-media, jak wiele katolików nie ma nawet wiedzy podstawowej pod wpływem kogo są i kogo słuchają, na czytanie czyich wpisów poświęcają swój czas i kto ich zwodzi. Boże młyny mielą powoli.

  4. Małgosia pisze:

    https://parafia.nowohuckie.pl/
    Kochani o 15 00 Msza Święta z parafii Matki Bożej Pocieszenia, przewodniczy ks.Reczek, po Mszy wystawienie Najświętszego Sakramentu.

  5. Monika pisze:

    Niesamowite, wstrząsające słowa, które mogą zmienić wszystko!

    ŚWIADECTWO, 540,
    pon. 8.06.1987, godz. 8.30 Zesłanie Ducha Świętego
    † Niczego sama nie czynisz i nigdy sama nie jesteś. Jestem w tobie. Mną przeniknięta jesteś i stanowimy Jedno. I nie jesteś już tym samym człowiekiem, jak kiedyś, gdy nie współżyliśmy razem.
    Ty jesteś we Mnie, a Ja jestem w tobie. Twoje ciało i twoja dusza nasycone są Mną i przemienione. Tak, jak Wino i Chleb podczas konsekracji – choć dla ludzkiego oka nic się nie zmieniło, bo pozostała zewnętrzna postać, ludzkie odruchy i reakcje.
    Siła twego pragnienia określa siłę przebóstwienia. Nie ograniczaj swych pragnień. Pragnij coraz bardziej, abym mógł zupełnie przemienić cię w Siebie. Abyś żyjąc tu, już była w Niebie, którym Ja jestem w tobie. Wszystko jest w tobie, bo Ja jestem.
    Z zewnątrz nic nie możesz otrzymać ani utracić – wszystko Ja tworzę i przetwarzam, będąc w tobie. I dlatego pokój, ufność i radość będą w tobie takie, jak twoja miłość i przylgnięcie do Mnie.
    Bądź spokojna, wielkim tryumfem Miłości zakończy się to, co z takim bólem się zrodziło. Już się zrodziło!

  6. Monika pisze:

    Polecam – wywiad z Dawidem Cmok:

  7. Elizeusz pisze:

    W temacie Zesłania Ducha Świętego. Kto zechce może to przeczytać, a warto:
    z „Dialogu o Bożej Opatrzności czyli Księgi Boskiej Nauki” św. Katarzyny ze Sieny, z rozdz. zat. „Nauka o Moście”:
    Kiedy Jednorodzony Syn mój wrócił do Mnie. w czterdzieści dni po Zmartwychwstaniu, most ten wzniósł się z ziemi, to jest ze społeczności ludzi i wstąpił do nieba przez moc Mej Boskiej natury, i siedzi po prawicy Mojej, Ojca wiecznego. To rzekł anioł do uczniów w dzień Wniebowstąpienia, gdy stali jakby martwi, gdyż serca ich byty wzniesione z ziemi, dążąc do nieba za mądrością Syna mego: Nie stójcie tu już, bo On siedzi po prawicy Ojca (Dz 1,11).
    Gdy wstąpił do nieba i wrócił do Mnie, Ojca, posłałem Nauczyciela, to jest Ducha Świętego, który przyszedł z mocą Moją, z mądrością Syna Mojego i ze swoim zmiłowaniem tegoż Ducha Świętego.
    dalej na str.:
    http://sienenka.blogspot.com/2010/11/dialog-sw-katarzyny-xxix.html

    • Elizeusz pisze:

      Nadto z tegoż samego rozdz.:
      … gdy moja Prawda wróciła do Mnie według człowieczeństwa swego, Piotr i inni apostołowie ukryli się w swym domu, oczekując przyjścia Ducha Świętego, którego obiecała im Prawda Moja. Zamknęli się tam ze strachu, bo dusza, póki nie dojdzie do prawdziwej miłości, zawsze się boi. Lecz trwali na czuwaniu, w pokornej i ustawicznej modlitwie, aż poczuli obfitość Ducha Świętego i wtedy pozbywszy się bojaźni poszli i głosili Chrystusa ukrzyżowanego (por. 1J 4,18). (…).
      Objawia wam to Prawda Moja, gdy rzekła do uczniów: Odejdę i powrócę do was (J 14,28). Wszystko, co rzekła, zwracało się w szczególności do uczniów, a ogólnie i powszechnie do wszystkich ludzi obecnych i przyszłych. Do tych przyszłych, rzekł też: Odejdę i powrócę do was. I tak się stało; kiedy wrócił Duch Święty na uczniów, wrócił On, bo jak ci wyżej powiedziałem Duch Święty nie wrócił sam, lecz przychodzi z mocą Moją, z mądrością Syna, który jest jednym ze Mną, i ze zmiłowaniem tegoż Ducha Świętego, który pochodzi ode Mnie, Ojca i Syna. …
      więcej/całość: http://sienenka.blogspot.com/2011/02/nauka-o-moscie-lxiii.html

    • Elizeusz pisze:

      a także:
      … Przez to światło święci patriarchowie i prorocy poznali i przepowiedzieli przyjście i śmierć Syna. Ono oświeciło apostołów, po p r z y j ś c i u Ducha Świętego, który zlał na nich światło nadprzyrodzone. To światło posiadali ewangeliści, doktorzy, wyznawcy, dziewice i męczennicy, którzy wszyscy byli oświeceni tym doskonałym światłem. Każdy otrzymał je w inny sposób, wedle tego, czego wymagało zbawienie jego własne i zbawienie stworzeń, lub potrzeba głoszenia Pisma Świętego. Święci doktorzy mieli je dla wiedzy, z jaką tłumaczyli naukę Mej Prawdy, kazania apostołów i księgi ewangelistów. Męczennicy mieli je dla stwierdzenia, swą krwią, światła najświętszej wiary, owocu i skarbu krwi Baranka. …
      całość: http://sienenka.blogspot.com/2011/05/nauka-o-moscie-lxxxv.html

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s