Ks. Dominik Chmielewski – rekolekcje w Kolbuszowej. Dzień 3: Zła jest tyle na świecie, bo jest tak mało świętych Kapłanów!

Zła jest tyle na świecie, bo jest tak mało świętych Kapłanów!

Rekolekcje w Parafii pw. Św. Brata Alberta w Kolbuszowej – dzień 3   
Nauki rekolekcyjne w dniach 29-31.05.2022 głosi ks. Dominik Chmielewski SDB

Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

43 odpowiedzi na „Ks. Dominik Chmielewski – rekolekcje w Kolbuszowej. Dzień 3: Zła jest tyle na świecie, bo jest tak mało świętych Kapłanów!

  1. wobroniewiary pisze:

    Do codziennego odmawiania

    Boskie Serce Jezusa, ofiaruję Ci przez Niepokalane Serce Najświętszej Maryi Panny wszystkie modlitwy, sprawy, prace i krzyże dnia dzisiejszego jako wynagrodzenie za grzechy moje i całego świata. Łączę je z tymi intencjami w jakich Ty ofiarowałeś się za nas na krzyżu i ofiarujesz się codziennie na ołtarzach całego świata. Ofiaruję Ci je za Kościół katolicki, za Ojca Świętego, a zwłaszcza na intencję miesięczną, oraz na intencję misyjną, jako też na intencje dziś potrzebne. Pragnę też zyskać wszystkie odpusty jakich dostąpić mogę i ofiaruję Ci je za dusze w czyśćcu. Amen

    Do codziennego odmawiania przez niewolników NMP:

    Ja, N…, grzesznik niewierny, odnawiam i zatwierdzam dzisiaj w obliczu Twoim śluby Chrztu Św. Wyrzekam się na zawsze szatana, jego pychy i dzieł jego, a oddaję się całkowicie Jezusowi Chrystusowi, Mądrości wcielonej, by pójść za Nim, niosąc krzyż swój po wszystkie dni życia.
    Bym zaś wierniejszy Mu był, niż dotąd, obieram Cię dziś, Maryjo, w obliczu całego dworu niebieskiego za swą Matkę i Panią. Oddaję Ci i poświęcam jako niewolnik Twój, ciało i duszę swą, dobra wewnętrzne i zewnętrzne, nawet wartość dobrych moich uczynków, zarówno przeszłych, jak obecnych i przyszłych, pozostawiając Ci całkowite i zupełne prawo rozporządzania mną i wszystkim bez wyjątku co do mnie należy, według Twego upodobania, ku większej chwale Boga w czasie i wieczności.

    Módlmy się za siebie nawzajem, przyzywając opieki św. Michała Archanioła

    Święty Michale Archaniele wspomagaj nas w walce a przeciw niegodziwości i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Oby go Bóg pogromić raczył, pokornie o to prosimy, a Ty, Wodzu niebieskich zastępów, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła. Amen!
    Święty Michale Archaniele, który w brzasku swego istnienia wybrałeś Boga i całkowicie oddałeś się spełnianiu Jego świętej woli. Wstaw się za mną do Stwórcy, abym dzisiaj, za Twoim przykładem, na początku nowego dnia, otwierając się na działanie Ducha Świętego, w każdej chwili dawał się Bogu, wypełniając z miłością Jego świętą wolę. Niech razem z Tobą wołam bez ustanku: Któż jak Bóg! Przez Chrystusa Pana naszego. Amen
    Święci Aniołowie i Archaniołowie – BROŃCIE NAS I STRZEŻCIE NAS. AMEN!

    Módlmy się o ochronę dla siebie i swoich bliskich

    „Zanurzam się w Najdroższej Krwi naszego Pana Jezusa Chrystusa. Krwią Jezusa pieczętuję wszystkie miejsca w moim ciele, poprzez które duchy nieczyste weszły, lub starają się to uczynić. Niech spłynie na mnie, Panie, Twoja Najdroższa Krew, niech oczyści mnie z całego zła i z każdego śladu grzechu. Amen!”

    „Panie, niech Twoja Krew spłynie na moją duszę, aby ją wzmocnić i wyzwolić, – na tych wszystkich, którzy dopuszczają się zła, aby udaremnić ich wysiłki i ich nawrócić – a na demona, aby go powalić.”

    Modlitwa na cały rok

    Jezu, Maryjo, Józefie – kocham Was, ratujcie dusze! Święta Rodzino opiekuj się moją rodziną i uproś nam wszystkim pokój na świecie. Amen!
    Matko Boża Niepokalanie poczęta – broń mnie od zemsty złego ducha!

    MODLITWA DO NASZEJ PANI OD ARKI

    Wszechmogący i Miłosierny Boże, który przez Arkę Noego ocaliłeś rodzaj ludzki przed karzącymi wodami potopu, spraw litościwie, aby Maryja Nasza Matka była dla nas Arką Ocalenia w nadchodzących dniach oczyszczenia świata, uchroniła od zagłady i przeprowadziła do życia w Nowej Erze Panowania Dwóch Najświętszych Serc, przez Chrystusa Pana Naszego. Amen.

    Pani od Arki, Maryjo Matko nasza, Wspomożenie wiernych, módl się za nami!

    Modlitwa do św. Józefa pochodząca z 1700 roku

    „Chwalebny Patriarcho, Święty Józefie, w którego mocy jest uczynienie możliwym tego, co niemożliwe, spiesz mi na pomoc w chwilach niepokoju i trudności. Weź pod swoją obronę sytuacje bardzo poważne i trudne, które Ci powierzam, by miały szczęśliwe rozwiązanie. Mój ukochany Ojcze, w Tobie pokładam całą ufność moją. Niech nie mówią, że przyzywałem Ciebie na próżno, a skoro z Jezusem i Maryją możesz wszystko uczynić, ukaż mi, że Twoja dobroć jest tak wielka, jak Twoja moc. Amen”

    Akt oddania Jezusowi, podyktowany mistyczce siostrze
    Marii Natalii Magdolnej z obietnicą 5-ciu łask


    Owe pięć obietnic: „Wbrew pozorom żaden z ich krewnych nie pójdzie do piekła, ponieważ w chwili, gdy ich dusza odłączy się od ciała, otrzymają łaskę doskonałej skruchy. Jeszcze w dniu ofiary wszyscy zmarli członkowie ich rodzin zostaną uwolnieni z czyśćca. W chwili śmierci będę u ich boku i omijając czyściec, zaprowadzę ich dusze przed oblicze Trójcy Przenajświętszej. Ich imiona wyryją się w Sercu Jezusa i w moim Niepokalanym Sercu. Poprzez swoją ofiarę, połączoną z zasługami Chrystusa, uchronią wiele dusz przed wiecznym potępieniem, a wielu innym będą świadczyć dobro aż do końca świata”.

    „Mój słodki Jezu, w obecności trzech Osób Trójcy Przenajświętszej, Twojej Świętej Matki oraz całego dworu niebieskiego, w łączności z intencjami Twojego Przenajświętszego Eucharystycznego Serca i Niepokalanego Serca Maryi, ofiarowuję Ci całe moje życie, wszystkie moje Msze Święte, wszystkie Komunie, dobre uczynki, ofiary i cierpienia. Łączę je z zasługami Twojej drogocennej krwi oraz śmierci na krzyżu – dla uczczenia Trójcy Przenajświętszej, dla zadośćuczynienia za zniewagi, jakich doznał od nas Bóg, dla jedności Kościoła, naszej świętej Matki, dla księży, dla dobrych powołań kapłańskich, dla wszystkich dusz aż do końca świata. Przyjmij, o Jezu, ofiarę mojego życia i daj mi łaskę, abym wytrwał w tym w pełni wiary aż do śmierci. Amen”.

  2. wobroniewiary pisze:

    ❤ Nabożeństwo Pięciu Pierwszych Sobót Miesiąca ❤
    Podpisz apel do Papieża Franciszka, aby ustanowił nabożeństwo Pięciu Pierwszych Sobót Miesiąca dla całego Kościoła

    https://5pierwszychsobot.pl/

  3. Ann pisze:

    https://korsosanockie.pl/wiadomosci/wielkimi-krokami-zbliza-sie-i-marsz-rownosci-w-sanoku-poznajcie-gosci-specjalnych/l3vuuikzZygXZCFEVjuE

    Jezu blagam.. ratuj..tylko nie to..
    Widze ze to diabelstwo skazilo juz moje miasto..ktorego patronem jest Sw Michal Archaniol.
    Bierze mnie na wymioty..bedzie tam moja chrzestna i dzieci Komunijne..Jezu ratuj..sw Michale Archaniele wspomagaj nas w walce…

    Nazywaja to swietem…

    swieto lgbt
    swieto seksu
    swieto eutanazji
    swieto aborcji
    PRECZ SZATANIE…!!!!!!!!?

    • Kamilbolt pisze:

      Nie wiem, czy mi wolno, ale ja dziś prosiłem Pana o znalezienie jeśli nie 99, ani 77, ani 12 to chociaż 7 sprawiedliwych, abyśmy mogli uniknąć tego, co ma nastąpić.

      Bo co zwłaszcza Polsce jest szykowane, to wiedzą tylko co bardziej świadomi. Reszta śpi lub ignoruje lub zaprzecza.

      • Monika pisze:

        Tylko się nie przestraszcie, bo można się zlęknąć co się szykuje. Głowa może rozboleć. Jest tego trochę. A to tylko niektóre artykuły i filmiki, których autorem jest lub tylko przytacza Paweł Chmielewski z PCh.24 – co już jest i na co się zanosi.
        1.

        2.
        Przemiany. Większe zaangażowanie świeckich, łączenie parafii…
        To wszystko jest koniczne, bo księży po prostu nie ma.
        Nieuchronne jest przy tym kopiowanie dostępnych wzorców. Biskupi – siłą rzeczy – będą patrzeć, jak to wszystko działa w Niemczech.
        To duże ułatwienie, ale z oczywistych powodów poważne zagrożenie. Trzeba do tego podchodzić z ogromną rozwagą.
        Inaczej za większym zaangażowaniem świeckich etc. pójdzie też zeświecczenie wewnętrzne…
        https://pch24.pl/bp-andrzej-czaja-z-powodu-braku-ksiezy-w-diecezji-opolskiej-beda-laczone-parafie/?fbclid=IwAR3aBvVXek9D_rCsHxfTqwXtDRTaufPmKXafzKjI7IGyIgqQJ9CNsSrdvRo
        3.
        Bp Georg Bätzing udzielił Komunii św. protestantowi, byłemu szefowi MSW Niemiec Thomasowi de Maizière.
        Rzecznik Episkopatu tłumaczy, że to możliwe w niektórych wypadkach, gdy protestant ma właściwą wiare; ponadto de Maizière przed Mszą św. rozmawiał z Bätzingem i to „wyjaśnili”.
        Abstrahuję od tego, że rzecznik kłamie: zgodnie z prawem Kościoła protestant może przyjąć Komunię św. w sytuacji zagrożenia życia, jeżeli ma wiarę katolicką; na Mszy św. w Stuttgarcie w ostatnią niedzielę nikt jednak nie przystawiał Thomasowi de Maizière pistoletu do głowy.
        A co do wiary, wyobrażam sobie, że rozmowa Bätzinga i de Maizière przed Mszą św. wyglądała tak:
        De Maizière: Chcę przyjąć Komunię św. z twoich rąk.
        Bätzing: Masz potrzebną wiarę?
        De Maizière: Mam.
        Bätzing: Taką jak Kościół?
        De Maizière: Taką, jak ty.
        Cóż, może się mylę.
        Ciekawy jestem, czy „potrzbną wiarę” kilka dni wcześniej zadeklarowała też muzułmanka (!!!), który przyjęła Komunię św. w obecności bp. Gebharda Fürsta?
        W tym kontekście po raz setny, ba, tysięczny zadam retoryczne pytanie: dlaczego Stolica Apostolska nie reaguje?
        https://pch24.pl/katholikentag-w-niemczech-komunia-dla-muzulmanow-i-protestantow-w-centrum-ekologia-i-geje/?fbclid=IwAR3QZH8V09tIzDJuNteqtCc2Uh1qKLzmexRxbghyQrRbCtoDcRv4gwMgUZE
        4.
        Franciszek II wydaje się w tym momencie przesądzony.
        Pytanie tylko, jak bardzo będzie radykalny.
        Zuppi? Grech? A może Hollerich?
        Bo po ostatnim konsystorzu na konserwatywny przewrót nie ma już co liczyć
        https://pch24.pl/nowi-kardynalowie-przygotowanie-wyboru-franciszka-ii/?fbclid=IwAR3QZH8V09tIzDJuNteqtCc2Uh1qKLzmexRxbghyQrRbCtoDcRv4gwMgUZE
        Paweł Rębisz na fb pod tym artykułem komentuje: Obawiam się, że zbliża się czas, kiedy herezje zostaną oficjalnie podane jako „dogmat wiary”.
        5.
        W „Do Rzeczy” o przewartościowaniu polityki papieskiej – ze zbawienia na budowę nowego? porządku na świecie
        https://www.facebook.com/photo?fbid=2564342917035115&set=a.495678697234891
        6.
        LGBT, papież i herezja.
        Biskupi – także, a nawet przede wszystkim! w Polsce – nie mogą dłużej milczeć.
        https://pch24.pl/lgbt-papiez-i-herezja-biskupi-nie-moga-dluzej-milczec/?swcfpc=1&fbclid=IwAR03G1O5rVwbEzuN-pMvFAMO7FwqJY_WtjOOO6sGrWz-ZRHJit7UHKP2ow4
        Fragment:
        „W maju 2021 roku w świecie gruchnęła wieść: w Kościele katolickim błogosławi się związki homoseksualne! Oczywiście, nie w całym – wyłącznie tam, gdzie mówi się po niemiecku… W ramach akcji pod hasłem „miłość zwycięża” w ponad 111 parafiach w geście wymownego buntu przeciwko „rzymskiemu nauczaniu” pobłogosławiono pary gejowskie. Powinno to wywołać zdecydowaną reakcję hierarchii – zarówno na poziomie krajowym, jak i ogólnokościelnym. Ale nie wywołało: biskupi z samych Niemiec nie zrobili dosłownie nic, by ukarać sprawców zamieszania, a sam Ojciec Święty… wysłał wiele sygnałów wskazujących, że jemu takie inicjatywy w ogóle nie przeszkadzają. W efekcie w roku bieżącym mamy do czynienia z powtórką: ołtarze okrywane są tęczowymi flagami, a kapłani udzielają błogosławieństwa jednopłciowym parom. Chciałoby się zapytać, kiedy – jeśli w ogóle – to szaleństwo wreszcie się skończy.
        Sprawa jest arcypoważna, bo stawia pod znakiem zapytanie nauczanie Kościoła katolickiego w kilku niezwykle ważnych obszarach, takich jak antropologia, małżeństwo, seksualność, relacja między życiem wiernych a normami prawa Bożego; stawia też pod znakiem zapytania samą rolę papieża, który powinien stać na straży jedności wiary katolickiej, ale w obliczu tego, co dzieje się za Odrą, uparcie i konsekwentnie milczy, ba, więcej nawet, poprzez rozmaite gesty sugeruje, że jest raczej po stronie rewolucjonistów, a nie może tego głośno powiedzieć wyłącznie z powodu tego, że nie wszyscy jeszcze dojrzeli do „nowego paradygmatu” wiary chrześcijańskiej. Akcja masowego błogosławienia par jednopłciowych w Niemczech nie dotyczy wyłącznie niemieckiego Kościoła. Dotyczy tego, co jest w Kościele jedno: doktryny.” – więcej w artykule.
        7.
        Z ks. prof. Andrzejem Kobylińskim o jednym z najważniejszych wyzwań: biologicznej zagładzie polskiego narodu.
        Czyli – brak dzieci… – od ok. 13 minuty:

        8.
        S. Jeannine Gramick potwierdza to, co jako tezę stawiam od lat: Franciszek dąży do usankcjonowania błogosławieństw dla homozwiązków. Oczywiście nie w teorii – WYŁĄCZNIE w praktyce.
        Póki co…
        https://pch24.pl/dysydencka-zakonnica-z-new-ways-ministry-papiez-franciszek-subtelnie-uchylil-zakaz-blogoslawienia-par-homoseksualnych/?fbclid=IwAR3hv6iKqQlEGuf3NScKkW3lx8b9gZhS_3CW3tS6WkBZy0OqrZA_XNvKf78
        Fragment:
        „S. Jeannine Gramick, współzałożycielka potępionego przez Kościół, a faworyzowanego przez Franciszka „katolickiego” lobbingu LGBT, twierdzi, że urzędujący papież w sposób „subtelny” i nie wprost zniósł w Watykanie zakaz udzielania błogosławieństw parom czynnych homoseksualistów.
        Sprzeciwiająca się nauczaniu Kościoła zakonnica udzieliła wywiadu propagującej ideologię LGBT organizacji We Are Church Ireland. Stwierdza w nim, że Franciszek „nie miał pełnej wiedzy co było w tym dokumencie”, gdy podpisywał dekret zabraniający błogosławienia par jednopłciowych. Jednak papież, jak sugeruje s. Gramick, „subtelnie uchylił” ten dekret, usuwając z Watykanu duchownego, który był odpowiedzialny za jego wdrożenie.
        – Sposób, w jaki to wycofuje, polega na usunięciu osoby, która wyrządziła tę szkodę i mianowaniu osób, które nie wyrządzą takich szkód w przyszłości. To wszystko jest bardzo subtelne – mówi. Chodzi tutaj o abp. Giacomo Morandiego, który został niedawno usunięty z Watykanu, jak zgodnie twierdziło wielu komentujących, ze względu na swoje konserwatywne poglądy, sprzeciw wobec LGBT oraz ograniczania tradycyjnej Mszy Świętej.” – więcej w artykule.

  4. Ann pisze:

    Nie moge w to uwierzyc..jak burmistrz mogl dopuscic do tego gowna…

    Oficjalnie zapraszaja demony..wszedzie plakaty lucyfera…beda oficjalnie pic eliksir milosci… Tuz pod kosciolem gdzie urzeduje egzorcysta , ktory od lat zwalcza to dziadostwo !!!
    Przeciez ja sama pilam taki eliksir w szkole sredniej w kiblu w tajemnicy i pozniej tylko cierpienie i 3lata egzorcyzmow..a oni juz oficjalnie lija eliksir..to naprawde koniec swiata!!!jak pomrze pokolenie moich rodzicow w moim miescie zostanie z 10procent wierzacych a reszta to wyznawcy szatana!

    Boze oni nie wiedza co robia.

    • wobroniewiary pisze:

      Ann, odmów Ty i inni te modlitwę (odmawiaj ją codziennie)

      Ojcze, Synu i Duchu Święty, Trójco Przenajświętsza, Dziewico Niepokalana, Archaniołowie, Aniołowie i Święci, zstąpcie na mnie. Przemień mnie Panie, ukształtuj mnie, napełnij mnie sobą, posługuj się mną. Przepraszam Cię za każdy mój najmniejszy grzech i wyrzekam się każdego z nich w Imię Jezusa!
      Uwolnij mnie Jezu od każdej złej mocy, zniszcz ją, abym był zdrowy i mógł dobrze pracować. Oddal ode mnie czary, czarną magię, czarne msze, przedmioty zaczarowane, przekleństwa, uroki, napady złego ducha, opętanie diabelskie, obsesję diabelską, wszystko, co jest złem, grzechem, zawiścią, zazdrością, przewrotnością, chorobą fizyczną, psychiczną, moralną, duchową, pochodzącą od złego ducha!
      Rozkazuję Mocą Boga Wszechmogącego, w Imię Jezusa Chrystusa Zbawiciela, przez wstawiennictwo Niepokalanej Dziewicy, wszystkim duchom nieczystym, wszystkim ich objawom, które mnie niepokoją, aby mnie opuściły natychmiast! Aby mnie opuściły raz na zawsze! I by poszły do piekła wieczystego, związane przez Św. Michała Archanioła, Św. Gabriela, Św. Rafała, przez naszych Aniołów Stróżów, zmiażdżone piętą Najświętszej Dziewicy Niepokalanej. Amen!

      • Ann pisze:

        Odmowie slyszalam ze w tym samym dniu bedzie rozaniec meski.

        Najgorsze jeet to ze mam wielu uczniow gejow 😭😭😭😭

        Jak ma budowac dzialalnosc…
        Kurcze jestem w takich emocjach ze nie moge w klawiature trafic..strasznie mnie burmistrz rozczarowal …

      • Mateusz PWWM pisze:

        Pani Ewo, bardzo podobna modlitwa jest na końcu książki ks. Amortha „Wyznania egzorcysty”.
        Czasami odmawiam i jest bardzo skuteczna, ale trzeba mocno z wiarą ją odmawiać.

      • gosc pisze:

        Tez jest książka „Uwolnienie z mocy złego ducha” ks.Closa, obecnie do kupienia, jest dodruk. Modlitwy z błogosławieństwem Stwórcy

      • Danka pisze:

        A może warto dołączyć tę modlitwę do pozostałych na górze.?

    • babula pisze:

      Tak, nie wiedza co robią. Ale my możemy coś zrobić. Kto ma siły i możliwości, może pójść na tę imprezę z różańcem w kieszeni (najlepiej poświęconym i jeśli macie to z jakimiś relikwiami). I niech odmawia całym sercem Koronkę do Miłosierdzia Bożego, niech zanurza tych biedaków w Krwi Jezusa, w Jego Ranach, w łzach Maryi, niech woła o ratunek do Matki Bożej Pocieszenia – Pani Ziemi Sanockiej, do sw. Michała Archanioła.
      Ja będę się tak modlić w domu i ofiaruję mój ból w połączeniu z bólem Jezusa i Maryi w intencji nawrócenia tych „oświeconych”.

      • Ann pisze:

        ja nie chce tam byc,zrobia mi fote i wrzuca ze popieram LGBT , a jestem nauczycielem, zaraz pokojarza i narobia mi dziadostwa..ale moge w tym czasie byc u franciszkanow ze swietymi i relikwiami i woda (znalazla sie 4 buteleczka z GIDLOW i tam bede koczowac przy krzyzu..Jezu co za czasy..gdzie te czasy gdzie tlumy schodzily na msze Sw J Popieluszki..gdzie te czasy gdy ogladalam 40 latka zazerajac kokosanki z mlekiem…i myslac ze 40 latek jest stary…dzis ja jestem moherowy beret..ja wieczna buntowniczka hipiska,dzieci kwiaty MoRRison /Beksinski i te sprawy xd

  5. wobroniewiary pisze:

    I piątek miesiąca – pójdźmy wszyscy dziś do kościoła, odprawmy „nabożeństwo dziewięciu pierwszych piątków”

    Dziś I piątek miesiąca – wynagradzajmy, a jest za co!

  6. Monika pisze:

    Dziś i jutro na Jasnej Górze:
    II Ogólnopolski Kongres Różańcowy i X Pielgrzymka Żywego Różańca pod hasłem: Uczynić Różaniec modlitwą wszystkich.”
    Tu do odsłuchania Apel Jasnogórski:

  7. Ann pisze:

    to prawda ze kaplanowc coraz mniej w 1995 w Przemyslu było na roku ponad 40
    a dzisiaj 12 z czego 6 zrezygnowało..
    Polska była nadzieja…ale chyba i tu juz nie ma nadzieii,,ja trace nadzieje. jestem bezsilna.

    • Lucija pisze:

      Na mojej świętej Warmii w tym roku nie będzie wyświęcony żaden kapłan. Po raz pierwszy od czasu zaraz po wojnie. Za rok, jak Bóg da i diakon wytrwa, będzie 1 święcony, zresztą z mojej parafii. Parę miesięcy temu sprawdziłam dane z Hozjanum: 11 seminarzystów na wszystkich rocznikach. Potężne seminarium zajmują w większości ludzie z Ukrainy.

  8. Ann pisze:

    „Nazywam się Wioleta Fedorus. Jestem muzykiem i tatuatorką.
    Jestem lesbijką i nawet nie można mnie nazwać wyoutowaną bo nigdy nie siedziałam w szafie. Mieszkam w Sanoku, małym mieście na Podkarpaciu. Startuję w wyborach samorządowych na radną miasta Sanoka, w woj. Podkarpackim, z listy bezpartyjnych Demokratów Ziemi Sanockiej – Okręg 3, poz.7. Sanok to małe miasto na Podkarpaciu, w którym ludzie w dużej mierze są przepełnieni uprzedzeniami do czegoś innego, czegoś czego nie rozumieją. Dla naszej społeczności ważna jest widoczność dlatego, że ludzie zwyczajnie myślą, że nie istniejemy. Przez niewiedzę i brak edukacji w tym temacie, pojawia się dyskryminacja w różnych formach, która blokuje poczucie bezpieczeństwa, także w sferach zawodowych. W polityce, kiedy jest się osobą publiczną, warto jest być ujawnionym, ponieważ można zwrócić w dużej mierze uwagę na dany problem. Wszyscy muszą pamiętać o konsekwencjach homofobii, która nas dotyka – szczególnie młode osoby, a te często nie mogą znaleźć sobie miejsca w świecie. W swoim programie m.in. mam monitoring przestępstw kierowanych uprzedzeniami i edukację antydyskryminacyjną w szkołach. Widoczność w polityce skutkuje zmianą świadomości społecznej i zachęcam każdego aby w każdym momencie swojego życia był w pełni sobą. ”Bądź zmianą, którą chcesz widzieć w świecie.”

    https://mylilefeluke.blogspot.com/2018/10/wybory-2018-wrocawska-deklaracja-lgbt.html

    jakimm cudem takie pogubione dziecko organizuje marsz lgbt w sanoku/pojac nie moge…

    RADNA!!!!??? JEZU ZMILUJ SIE moze byc moja corka ech…mam dola!!!

  9. Kamilbolt pisze:

    Mam jeszcze jedno pytanie: bo od wielu lat słucham muzyki metalowej i czy ktoś mógłby mi doradzić, czy:
    – jeśli chodzi tylko o brzmienie to nadal mogę jej słuchać?
    – czy jednak z wyjątkiem muzyki instrumentalnej (bez wokali) powinienem odstawić całą resztę zarówno metalu, jak i światowej muzyki w ogóle?
    Proszę o pilną poradę, bo metalu słucham już od wielu lat.I choć są teksty, które nieraz skłaniają do myślenia, to nie raz mam w ostatnim czasie dylemat, czy jednak jej nie odstawić, a kolekcję płyt sprzedać. Wyrzucać na śmietnik trochę szkoda, bo troszkę pieniędzy jednak na to poszło.

    • Monika pisze:

      Posłuchaj Grzegorza Kasjaniuka i jego świadectw. To ekspert w temacie zagrożeń w muzyce, siedział w tym po uszy i doskonale wie o co chodzi. Został uratowany przez Maryję.
      Metal jest najgorszy. To ma niby zbliżać do Boga? Z której strony?
      Ale zadaj sobie pytanie: metal i kontemplacja – czy to jest do pogodzenia?
      Pisząc to pytanie wypowiedziałam je na głos a mój mąż piszący w pokoju obok tylko parsknął śmiechem na te słowa.
      Jeśli wiemy, że coś niesie jedynie destrukcję, oddala od Boga, zrywa z Nim łączność, jest przeciwne Bogu, to jak moglibyśmy coś takiego sprzedać drugiemu człowiekowi albo zaoferować mu za darmo – wszystko jedno.
      To tak okazałbyś miłość do bliźniego? Zastanów się.
      Tu jedno z Jego świadectw:

      Może być tak, że brzydota wydaje się pięknem – i o tym mówi Grzegorz.

      • cv pisze:

        czyli luxtorpeda tez jest zla? trzeba uwazac z tymi ciezarami ktore sie na kogos naklada.

      • gosc pisze:

        Rozmawiałam z ks.egzorcystą. Mówił zgłosiły sie do niego trzy młode przerażone dziewczyny, były po pobycie na imprezie gdzie była muzyka metalowa. Jedna głos straciła i grzechy pisała na kartce przy spowiedzi.

      • Monika pisze:

        Teraz mi się skojarzyło. Niedawno mieliśmy w naszej parafii wikarego (to nasz przedostatni wikary), który rzucił kapłaństwo, choć z innych powodów niż muzyka ale moim zdaniem właśnie od muzyki metalowej się zaczęło. Wszyscy zachwycali się tym księdzem, że tak ładnie młodzież prowadzi. Utworzył i prowadził zespół młodych ludzi pięknie śpiewających w kościele, na Mszach i adoracjach łzy same leciały, było pięknie i wzruszająco, do głębi serca docierało słowo śpiewane, do niejednej duszy i wszyscy widzieli, że ksiądz jest taki uzdolniony, do tego piękne kazania głosił i dosłownie nic nie wskazywało, że rzuci kapłaństwo. Gdy dowiedziałam się przypadkiem, że poza Mszami Św. ksiądz gra w zespole metalowym, w wolnym czasie, to mnie zmroziło, aż się zlękłam w pierwszej chwili, bo pomyślałam, że skoro tak, to jak to się skończy, jak długo to potrwa – to tak jakbym miała to pokazane, że to może się tylko źle skończyć. Jakieś przeczucie? Wiedziałam, że to poważny problem. Inni tego tak nie postrzegali. Co mogłam zrobić poza modlitwą i prośbą o modlitwę za tego księdza? Akurat miał takie zainteresowania a mnie też dziwiło, że chyba nikt nie widział w tym nic złego.
        Stworzył zespół metalowy, który w tekstach miał podobno piękne utwory o ojczyźnie, o patriotyzmie, o żołnierzach wyklętych. Tyle tylko, że był to metal – teksty w porządku ale muzyka iście diaboliczna – po prostu dla osoby wrażliwej na piękno budziło to odrazę, niesmak i jakieś rozdwojenie – muzyka nie pasuje do słów, mówiąc krótko. A nazwa zespołu jak pamiętam zdaje się, że „Wyklęci” – też dziwnie się kojarząca w pierwszej chwili. Nie był to jakiś zespół bardzo znany i kariery nie zrobił. Ale ksiądz po tym jak w nim grał, niedługo potem przestał być księdzem. Zespołu też chyba już nie ma. Metal to jednak jedna wielka destrukcja w duszy a ci co są tym zachwyceni, zauroczeni, pochłonięci, powinni kilka razy pod rząd G. Kasjaniuka odsłuchać i wyciągnąć wnioski, bo On naprawdę wie co mówi – to Jego świadectwo nawrócenia, takiego znawcy tematu. Skoro to nic dobrego, to nie ma innej możliwości trzeciej, po prostu taka muzyka jest diaboliczna, pochodząca z inspiracji brzydotą, szatanem. Dlatego dla ludzi miłujących piękno i prawdę nie może się podobać. On też to tłumaczy. Po nawróceniu np. Pawła – „Krzemienia”, którego też nieraz słuchamy w „Nocnych światłach”, to przestało być dla niego piękne i zobaczył jakie jest naprawdę – dopiero wtedy po nawróceniu wydaje się to autentycznie brzydkie i odpychające. Wtedy to się już widzi. A tak człowiek jest ślepy, jakby zaślepiony. A że Paweł Krzemiński miał tego dużo u siebie, to trudno było mu się z tym rozstać, bo to też rodzaj sideł, uwikłania i bez pomocy Boga sam człowiek z siebie się od tego nie oderwie. Po nawróceniu dobrze nie zwlekać z tym, bo może za jakiś czas znów ciągnąć i będzie go mimo wszystko ciągnąć, mimo, że w końcu zobaczy jaka jest prawda, mimo, że będzie się miało ukazane jasno i wyraźnie, to i tak to tylko Łaska pozwoli się wyzwolić od szatańskiego metalu czy innych złych źródeł i z każdego innego zniewolenia. Grzegorzowi Kasjaniukowi było łatwiej bo Matka Boża Mu zdecydowanie pomogła, jak mówi, Ona sama Go wyrwała z tego.

        • Ann pisze:

          Im bardziej chce sie zatrzymac jakas plyte,rzecz im wiecej ma sie watpliwosci to tym szybciej trzeba sie jej pozbyc. Ofiara jeszcze cenniejsza bedzie.

          Pamietam taki fr z zycia Sw Gemmy gdzie bylo opisane ,ze za bardzo przywiazala sie do relikwii sw Gabriela chyba i miala straszna walke bo nie chciala sie tymi relikwiami z kims podzielic. Anioł Stroz ja karcil za egoizm.
          Ja tez mialam walke na strychu ale usunelam,oddalam,ofiarowalam i oczyscilam. To byl proces paroletni a nawracanie trwa dalej. Trwa codziennie do smierci.

      • Monika pisze:

        To jest zawsze wybór w wolności. Wiesz i zrobisz z tym co chcesz, jak mówi Grzegorz i dodaje, że to rodzaj ofiary, bo to jet ofiara ale ofiarowujesz to Bogu, tak jak i całego siebie ofiarowujesz. On to nawet rozgranicza i rozdrabnia do tego stopnia, że mówi: ofiaruj każdego wykonawcę, zespół, każdy utwór, a tym bardziej skoro masz wątpliwość i nie wiesz co robić. Bogu to ofiaruj. Ale wątpliwości jeśli są to są z jakiegoś powodu – dopiero potem to się wyjaśnia, bo właśnie te wątpliwości są nam dane od Boga, choćby nawet od Anioła Stróża.

    • Monika pisze:

      Żal doskonały czy tylko niedoskonały, ale wystarczający do otrzymania rozgrzeszenia to łaska od Boga, jest działaniem Ducha Św. otwierającym na nawrócenie, wreszcie w następstwie tego pokuta – to musi kosztować a nie być przyjemnością. Wszystko z głębi serca skruszonego.
      Czymże wobec tego wg Ciebie byłby żal? Albo żal doskonały. Przyjemnością?
      Od brzydoty grzechu odwracamy się, tak jak odwracamy się od horrorów, które mordują, uśmiercają wsączając powoli swój jad śmiertelny. Taka muzyka jest koszmarem, horrorem nie do zniesienia. Nie chcę wiedzieć jakie teksty z muzyki metalowej skłaniają do myślenia – jeśli tak to do jakiego myślenia? O Bogu?
      Chyba, że bogiem jest szatan. Bo po to ona powstała, wykorzystując człowieka jedynie jako narzędzie w rękach złego.

    • cv pisze:

      troche z igly widly robisz. nie jestes ani mnichem ani asceta. korzystaj z swiata w sposob umiarkowany i roztropny. trzeba analizowac konkretne zespoly i konkretne tresci tam prezentowane. wydaje m isie ze w dzisiejszym popie jest wiecej zagrozenia duchowego niz w metalu. pytanie jakiego gatunku dokladnie sluchasz i jakich zespolow. polecam polskie zespoly malchus i illuminandi- kozacka katolicka muzyka. jest tez duzo chrzescijanskiego metalcore z usa. jest tez duzo muzyki niechrzescijanskiej ale jednoczesnie neutralnej.

      • Monika pisze:

        @cv – „neutralnej”???
        Wiemy, że nie ma takiej – o tym mówi Grzegorz Kasjaniuk – warto naprawdę Go słuchać, jeśli ktoś ma problem z wyborem muzyki i w ogóle z muzyką, jaką wybrać. Bo muzyka może mieć na nas duży wpływ, większy niż nam się zdaje. Nawet taki, że odbieramy sobie życie – tak też bywa.
        Pomijając już fakt, że przy nadmiarze słuchania muzyki, zwłaszcza tej złej, gubimy czas, który jak wielu kapłanów twierdzi, jest rzeczą najcenniejszą na tym świecie, przecieka nam on przez palce, mogą być to całe lata – więc i w tym kontekście oddanie muzyki jest ofiarą złożoną Bogu. Przecież może to być ofiara dobrowolna i świadoma – inspirowana ofiarą Jezusa. Czy nie chcemy Go naśladować i brać swojego krzyża każdego dnia, który jak potem się okazuje staje się lekki dzięki Jezusowi.
        Są okresy gdy muzyki w naszym życiu nie ma: a to pustynia, a to bezdomność a to praca, udzielanie się na rzecz innych, choroba, żałoba itd., wiele powodów, a to jeszcze inny nieprzewidywalny okres w życiu, często w ogóle niezależny od nas w najmniejszym stopniu, wyłącza się ją nam czasem „odgórnie” albo sami wyłączamy by pobyć z Bogiem w ciszy i się Nim nacieszyć i nie jest to ze szkodą dla człowieka, ale ku jego rozwojowi duchowemu, to trochę jak post i bywa taki okres pomocny a nawet potrzebny – bez muzyki, co może niektórym wydawać się dziwne i niedzisiejsze, bo świat przepełniony jest hałasem, jazgotem, zgrzytem, dysharmonią, niektórzy mówią wręcz chaosem. Czasem staje się to naturalne, samoistne, by potem powrócić po latach do muzyki. Trzeba oddawać to Bogu, pytać Boga i w ogóle z Nim wszystko „konsultować”, komunikować się (inaczej być z Nim w Komunii). Być też gotowym na przyjęcie każdej odpowiedzi a z tym to może być już trochę trudniej. No ale kto wie lepiej niż Pan Bóg co jest dla nas najlepsze? W końcu Kto nas stworzył i zna nas najlepiej? A skoro tak, to i w tym zaufajmy Mu do końca a wyjdzie to nam na dobre, może i dużo stracimy ale zyskać możemy o wiele więcej. Nie myślmy na zasadzie rachunków i strat. W końcowym rozrachunku takie myślenie nam się nie opłaci.
        Co to jest za określenie: muzyka neutralna? Jeśli ona nie prowadzi do Boga, to tylko ostatecznie do szatana – nie ma innej drogi – i o tym mówi zawsze Grzegorz Kasjaniuk w swoich świadectwach, którymi dzieli się po nawróceniu. Warto się wsłuchać co On mówi naprawdę a nie dodawać swoje nadinterpretacje i dopowiedzenia. Owszem, każdy ma inną wrażliwość i każdy może po swojemu widzieć i czuć co jest piękne a co brzydkie. Ale na tym właśnie polega zwiedzenie i oszustwo szatańskie, jego złudzenie, chce nam wmówić, że to od niego jest piękne i jakoś nadzwyczaj często mu się to udaje. Gubimy się, bo zwykle nie wiemy, że to od niego. Taki zadziwiający paradoks, totalne pomieszanie i pogubienie. Oprócz tego, że wrażliwość ma każdy inną, to Grzegorz nam chce powiedzieć, że naprawdę „może być tak, że brzydota wydaje się pięknem”. Gdy otworzą nam się oczy i uszy wtedy widzimy w Prawdzie i już nie mamy złudzeń i wątpliwości. Ale to nie dzięki nam samym tak widzimy, to nie nasza zasługa. Bóg to nam daje Swoją Łaską, także w tym temacie a wtedy jest za co dziękować. Gdy widzimy zupełnie w innym świetle wszystko i nie pomylimy już skąd pochodzi to co słyszymy. Także dlatego potrzebne są nam takie i podobne świadectwa mówione w Imię Jezusa.

        Powiem jeszcze, że nie każdy wytrzyma taką samą muzykę, bo po prostu nie jest w stanie. We wczesnej młodości, także i potem nie chodziłam na żadne dyskoteki, bo jak zdarzyło się, że weszłam raz to mnie cofnęło, zatkało, odcięło tlen, oślepiło i ogłuszyło – nie tylko ta odstręczająca i przerażająco głośna muzyka ale i to zadymienie kompletne, jakby się paliło i jakby trzeba było zaraz wzywać straż – brak, powietrza, tlenu do oddychania, zatkanie, pieczenie w oczach i nagłe niemal wstrzymanie oddechu, nie tylko spowodowane alergią na tytoń. Wszystko na raz. Po prostu odczucie jakby totalnego zatrzymania życia w jednej chwili a przecież dla wielu to była dobra zabawa i świetna pierwszorzędna muzyka, skoro tak im było tam dobrze i wesoło. Byłam tylko raz w środku, więc wiem jak tam jest, czym jest dyskoteka, widziałam to, w pobliżu innych dyskotek bywałam przypadkiem, więc wiem, słyszałam co się grało a jednak mnie odrzucało i nie wchodziłam, omijałam z daleka, nie miałam najmniejszej ochoty w ten sposób się bawić, nic zabawnego z tym nie widziałam a muzyka koszmarna, po prostu czuło się, że nie jest Boża. Pamiętam do dziś. Ten jeden raz zdarzyło mi się wejść do środka z koleżanką dla towarzystwa, bardziej dla niej i powiedziałam sobie, że nigdy więcej a miałam wtedy naście lat, lata 80-te. Nawet na nielicznych weselach, na których bywałam w życiu, to dla ucha była niejednokrotnie katorga, tortura a naprawdę kocham muzykę i traktuję ją jak wielki dar ale piękną, czystą, która zbliża do Boga, nieskażoną złem. Wtedy czuję, że jestem w Niebie i wydaje się, że nie ma nic piękniejszego.

      • Monika pisze:

        Dla mnie to zaprzeczenie muzyki, potworna, niczym z horroru. Okropieństwo do entej potęgi. Wycia z dna piekła. Tego nie da się słuchać bez szkody na duszy. Słów też nie można zrozumieć. Nawet minuty nie da się wysłuchać. Po takiej muzyce to można mieć koszmary.

      • Kamilbolt pisze:

        @cv: ” trzeba analizowac konkretne zespoly i konkretne tresci tam prezentowane”
        Ksiądz powiedział mi dziś mniej więcej to samo, tak więc przypadków nie ma.
        A trochę chrześcijańskich kapel w metalu też jest.

        • Monika pisze:

          Nie znam takich. A jeśli są to na pewno tylko dlatego, że sami siebie tak przedstawiają: jako chrześcijańskie, co nie musi być prawdą – nie wyobrażam sobie, że to może być prawdą. Wróżki też będą mówić, że wróżą w imię Jezusa czy Aniołów i nawet otaczają się świętymi obrazami, dla uwiarygodnienia swej działalności, wykorzystują świętości do swoich złych celów. Mimo to będąc w Kościele wiemy komu służą, choć one będą zaprzeczać i mówić, że nie są na usługach złego, podobnie bioenergoterapeuci. Oni uważają, że ten dar mają od Boga. Tylko pytanie kto jest ich bogiem? Tak jak ci, za których Msze Św. były odprawiane, na zasadzie praca jak każda, dla pobłogosławienia bioenergoterapeutom. Pamiętacie? Ktoś tu kiedyś o tym pisał z linkiem do źródła. Sami zamawiali za siebie, bo praca jak każda inna, taka branża. I księża na to poszli – to też fakt a nie rzecz wymyślona.
          Szczyt brzydoty w muzyce to metal. Jaki by nie był. Twardy, miękki, półśredni czy jak zwał tak zwał. Wiadomo o jaką muzykę chodzi – o diabelską i tylko z taką się kojarzy. Na pewno nie z Niebem i Duchem Świętym. Ksiądz, który odszedł z parafii, z kapłaństwa i się pogubił, zaczynając od grania strasznej muzyki w wolnym czasie, powiedział mi w konfesjonale jeszcze sporo przed swoim odejściem, na ewidentny mój grzech, że to nie grzech, gdzie byłam zszokowana co on w ogóle mówi, bo to nie było na zasadzie pytania o rozeznanie, tylko faktycznie wyznałam grzech bez wątpliwości, więc już wiedziałam, że z tym księdzem jest coś nie tak, że nie odróżnia nawet dobra od zła. Powiedziałam to naszej Zelatorce a ona też się dziwiła, co się dzieje z tym księdzem a potem za jakiś czas odszedł, porzucił kapłaństwo. Także są księża i księża a my mamy trwać przy Bogu, to znaczy przy ukształtowanym w nas przez Kościół sumieniu.

    • Ann pisze:

      Ksieza egzorcysci wyslali mnie na strych i kazali polac woda egzorcyzmowana i sola wszystkie plyty jakie mialam a nastepnie pociac..co sie da spalic albo zakopac w ziemi daleko od domu.. takze ciuchy z tamtych czasow,wszelakie wisiory rzemyki pamietniki..wszystko.
      Pomagaly mi 2 osoby kaplan i osoba swiecka. Sama nie dalam rady tego zniszczyc. Nawet zdjecia nie chcialy sie palic..
      A z muzykow byli to Bob Dylan Hendrix Morrison, Metalica i wielu innych..do dzis jak ich slysze w radiu to mam wszystkie wlosy deba..
      Nie sprzedawaj! Bo na innego cierpienie sprowadzisz..zniszcz. ja tez stracilam majatek. Lepiej straci 4000 niz skonczyc u egzorcysty albo innej duszy zaszkodzic.
      Liste zespolow znajdziesz na stronie Egzorcysta,duzo tego dlatego zostalam tylko przy religijnych 🙂

      • Ann pisze:

        Niestety tu nie chodzi tylko o slowa..ale i o melodie i instrumenty.
        Np kiedy sluchalam techno czulam, ze cos sie dzieje z moim sercem jakby dusza byla spychana i cos sie we mnie otwieralo..czulam fizycznie jak cos wchodzi w cialo ,umysl i na pewno nie byl to Duch Swiety 😉

        Kiedys jak rodzicow nie bylo w domu wyszukalam samą melodie the doors gdzie byly uderzenia w bęben (bębny sa bardzo niebezpieczne,nawet w kosciele na spotkaniach wspolnot )i wprowadzilam się w trans. Nie czulam ciala a patrzylam na siebie jakby z gory. Wtedy bardzo tego pragnelam i udalo sie..dzis mysle o tym z przerazeniem to bylo straszne przezycie..pamiętam.ze chcialam juz przestac i wrocic do normalnosci i nie moglam!!! Nie moglam zejsc do ciala i wpadlam w panike..wtedy zaczelam wolac Boga zeby mi pomogl . Ogarnął mnie straszny lęk. Nigdy pozniej tego nie potworzylam..a taki trans był opisywany w gazecie Szaman i Wrozka..krok po kroku jak to zrobic jak oddychac i ja glupia to zrobilam..

        Jestem zdania ,ze jesli jakakolwiek muzyka melodia ma zaszkodzic to trzeba unikac…nawet kosztem zrezygnowania z muzyki.
        Zawsze pozostanie organista w kosciele i wierni.

        Jestem osoba wrazliwa, nie lubie halasu, ale tez chlone melodie cala soba gdy wpada w ucho..no wlasnie… Mam bdb sluch , jestem wzrokowcem i „smakoszem” .
        Nawet jedzeniem mozna sie doprowadzic do uzaleznienia i zniewolenia.
        Np Elvis P. Czy chociazby sam Siekielski(nie jestem jego fanką)..on sam dawal swiadectwo,ze caly stres zazeral w nocy, prawie zabil sie jedzeniem.jego zona wpadla w nerwice lekowa codziennie bojac sie o meza.

        Mozna odplynac poprzez muze,jedzenie,picie,sport wlasciwie w kazdej dziedzinie mozna poplynac.
        I jesli ktos mowi , ze jego to nie dotyczy to jest w bledzie.
        Dlatego dobrze jesli czlowiek ma swiadomosc , ze w tym i w tym jest slaby to i to za bardzo lubi
        Bo wie czego unikac czy stosowac umiarkowanie jesli da rade.

        Co do muzyki to moj maz slucha Luxtorpeda ,ja ich nie toleruje za duzo krzyczą, bardziej mi odpowiada Antonina Krzyszton i M.Gajda..trzymam sie ludzi nawroconych i modlacych sie.. nie wystawiam sie na pokusy bo wiem ,ze poplyne znowu.

        Tak samo jest z rysowaniem..nie sztuką 🙂 jest kupic ikone/obraz od czlowieka , ktory uprawia joge i twierdzi,ze jest wierzacy..trzeba szukac osob nawroconych.
        Kiedys brat Hruszowiec ooisywal jak opetane osoby dzialaja przez fcb ,jak sie lacza poprzez kanaly i sieci. Jak wirus trojan, demon trojan na pewno jest i taki:-)
        Przepraszam za bledy

        Sami mamy wplyw na to czym sie karmimy 🙂
        I jak ktos mowi ..przesadzasz , we wszystkim widzisz zagrozenie i jeli ktos czuje sie bezpieczny silniejszy i madrzejszy to niech uwaza..ja tez kiedys smialam sie mowiac jak mozna w tym bylo poplynac..ano mozna mozna..

        Bog ma dla kazdego plan ale diabel tez ma na kazdego swoj plan..czy pod kazdego 🙂
        I chce przeszkadzac czlowiekowi i Bogu.

        Udanego Swietowania
        Przyjdz Duchu Swiety❤️🌹

    • Malwa pisze:

      Też mnie to kiedyś zastanawiało, czy nie ma w tym nic złego, jeśli słucha się tylko wersję instrumentalną do utworu, która w wersji oryginalnej ma nieprzyzwoite teksty? No i doszłam do wniosku że jednak nie warto słuchać tego „covera”. A przyznam szczerze – są utwory, których rytm, melodie mi się NIESTETY podobają, ale ze względu na teksty nie słucham ich (a przynajmniej staram się unikać słuchania), nawet w wersji instrumentalnej.

      • Malwa pisze:

        Doszłam do takiego wniosku, że słuchając jakiś utwór (bez względu na gatunek muzyki), trzeba zwracać szczególną uwagę na to, jakie teksty są zawarte w tych piosenkach albo wyczuć jaki przekaz jest ukryty pod tymi tekstami (bo niektórzy piosenkarze sprytnie potrafią dobierać słowa, żeby słuchacz od razu się nie domyślił, o czym tak naprawdę jest ta piosenka).
        Ja będąc dzieckiem byłam wrażliwsza emocjonalnie na muzykę niż w starszym wieku. Przypomniało mi się, że jak mialam może z 5 lat i ktoś akurat w domu włączył heavy metal. Nie mogłam tego słuchać, zaraz uciekłam do drugiego pokoju. Mdłości mnie nawet brały. Ale za to na studiach zaczęłam sluchać niektóre słynne ballady metallica, ale na szczęście zaprzestałam ich sluchania, mimo że sama melodia mi się podoba.

    • Ania pisze:

      Kiedyś słuchałam konferencji na temat zagrożeń związanych z tego typu muzyką, było tam powiedziane, że niektórzy artyści poświęcają swoje płyty szatanowi, nawet w specjalnych rytuałach, niestety nie tylko same płyty ale również wszystkie osoby które będą tego słuchały. Wydaje mi się, że też o zagrożeniach mówił ksiądz Piotr Glas. W jednym z rachunku sumienia słuchanie muzyki metalowej, rockowej jest wymienione jako zagrożenia duchowe, czyli coś co otwiera na zło. Z własnego doświadczenia powiem, że kiedyś słuchałam więcej rockowej muzyki i zauważyłam, że w jakiś dziwny sposób wzbudza to we mnie agresję, złe emocje więc chyba coś w tym jest.

  10. agicam pisze:

    Do Kamilbot. Przepraszam z góry jeśli cię urażę, ale sprzedać płyty które mogą stanowić zagrożenie dla innych! W Bibblii był opis jak palono księgi czarnoksiężników by nie wpadły w niepowołane ręce. Miały wielka wartość ale nikt nie myślała by się na tym dorobić. Zniszcz płyty tak by nikt już nie mógł skorzystać a tą ofiarę złącz z ofiarą krzyżową Jezusa na pokonanie upodobania do metalu.
    Swego czasu widziałam filmiki nawróconych matalowców, którzy dalej grali ostrą muzykę. Myślę, że jak przeszukasz Youtub to znajdziesz, skoro ja trafiłam na nie całkiem przypadkiem-nigdy nic podobnego nie wyszukiwałam więc nie wiem jak mogły mi się te filmy wyświetlić…
    Jeszcze raz poważnie przestrzega, przed spieniężeniem płyt. Ludzi z nałogami pornografii rozwalali komputery by się uwolnić a ty chcesz ułatwić komuś dostęp do metalu. Im mniej takiego materiału na rynku (nie ważnie pierwotnym czy wtórnym) tym więcej wolności dla dzieci Bożych (wszyscy jesteśmy dziećmi Boga). Nie daj się skusić szatańskim podszeptom o zyskach z twego hobby. To próba diabła by, gdy zerwiesz z metalem mieć jakąś korzyść z twojego zniewolenia. Postąp jak wolny człowiek i nie dawaj przystępu diabłu, który się wciska w każdą szczelinę. Naprawdę, Pan wynagradza wszystkie ofiary, nie da się przewyższyć w hojności, okaż zaufanie Bogu i odetnij się od WSZELKIEGO zła, nawet tych paru srebrników, które posłużą by sprzedać Jezusa (ktoś inny za kogo Jezus też umarł będzie zniewolony przez płyty metalu, które sprzedasz.). Oczywiście zrobisz jak zechcesz, Bóg do niczego i nikogo nie zmusza. Pokornie prosi i czeka na naszą wolną, dobrą wolę…

    • Kamilbolt pisze:

      Niestety na przestrzeni roku ok 20 płyt odsprzedałem tym, którzy lubili tej muzyki słuchać wliczając w to członków mojej rodziny. Metalu po raz pierwszy słuchałem jeszcze na początku lat 90-tych, także to szmat czasu, odkąd towarzyszy mi ta muzyka.
      Zawsze lubiłem brzmienie i umiejętności muzyków tak wokalne, jak i instrumentalne, trochę mniej wagi przywiązywałem do treści. Metal wbrew pozorom może być i bywa piękną muzyką, ale fakt – nie jest to rzecz na każdy gust.

      @CV: moim ulubionym zespołem jest amerykańskie Fear Factory (industrial metal) głównie ze względu na rytm i ciężar, ale słucham też sporo heavy, power, progressive czy thrash metalu.
      PS. gdyby rozłożyć na czynniki pierwsze treści piosenek – to trzeba by było przestać słuchać wszelkiej dostępnej muzyki – ograniczyć się wyłącznie do muzyki instrumentalnej, a przecież niektórzy nie są w stanie funkcjonować bez muzyki.

      A w sposób umiarkowany i rozsądny korzystam ze świata, odkąd świat swoimi ostatnimi szaleństwami na przestrzeni ostatnich 3 lat poniekąd zachęcił mnie do bardziej minimalistycznego i ascetycznego (choć piwko czasem się zdarza) życia. Im więcej ktoś ma do stracenia tym łatwiej się godzi na ofertę fałszywego pokoju i bezpieczeństwa. Ja zaś mam coraz bardziej ochotę uciec, tylko nie ma dokąd ani za co.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s