Demon w Watykanie – Egzorcyzmy Karola Wojtyły czyli z historii egzorcyzmów od Watykanu po Medjugorje

Fabio Marchese Ragona zabiera nas w podróż ŚLADAMI NAJWIĘKSZYCH EGZORCYSTÓW. Przez lata przeszukiwał ściśle TAJNE DOKUMENTY I ARCHIWA, przesłuchiwał świadków i wielu księży, aby odkryć prawdę o budzącej grozę praktyce egzorcyzmów

Przeczytaj więcej w książce „Mam na imię Szatan. Historie egzorcyzmów od Watykanu po Medjugorje  – kliknij

Fragment książki:

Czy odprawiając egzorcyzmy, zwraca się ojciec do któregoś ze świętych?
Zawsze powołuję się na św. Gemmę Galgani, św. Marię Goretti, św. Teresę od Dzieciątka Jezus, św. Antoniego Padewskiego. I na św. Jana Bosko. Mam również cudowny krzyż, który dostałem we Florencji od sióstr ze zgromadzenia Gemmy Galgani. Pewnego dnia jakaś opętana kobieta krzyknęła do mnie w kościele: „Odsuń ten krzyż, bo to bardzo niebezpieczna i potężna broń!”. Nawet w Watykanie spotkało mnie coś podobnego…

To znaczy?
Wybrałem się do Watykanu z pewnym zakonnikiem egzorcystą. Miałem na sobie specjalny pasek. W pewnej chwili opętany zawołał: „Zdejmij go! Zdejmij go, bo parzy!”. Już wcześniej zdarzało mi się użyć tego paska przy odprawianych w Watykanie egzorcyzmach.

Czy często odwiedza ojciec różne włoskie miasta w celu odprawienia egzorcyzmów?
Jadę tam, gdzie mnie zapraszają. Pamiętam, że w Viterbo zatrzymałem się w klasztorze. Miejscowy egzorcysta powiedział mi, że widząc, jak wchodzę do refektarza, od razu pomyślał o Janie Pawle II. Z daleka przypominałem mu papieża Wojtyłę. Zrobiło mi się bardzo miło, bo święty papież był naszym sprzymierzeńcem. Wiedział, że egzorcyzmy pomagają ratować ludzi. Koniec końców sam też był egzorcystą.

Egzorcyzmy Wojtyły

W rzeczy samej, św. Jan Paweł II nieraz stawał twarzą w twarz z demonem, zdarzało mu się też poddawać egzorcyzmom przybyłych do Watykanu wiernych. Warto zaznaczyć, że za czasów swojego pontyfikatu Karol Wojtyła wydatnie wspierał egzorcystów, których posługa była wcześniej postrzegana jako relikt średniowiecza i z tej racji często lekceważona. Jan Paweł II przypomniał wiernym znaczenie tego obrzędu i wielokrotnie przestrzegał ich przed demonami, prosząc o orędownictwo św. Michała Archanioła*.

Na przestrzeni lat opowiadano o odprawianych przez polskiego papieża rytuałach najróżniejsze historie. Dlatego postanowiłem odnaleźć jedną z najbliższych Karolowi Wojtyle osób i przekonać się, w co warto wierzyć, a co lepiej włożyć między bajki. Czytałem o przynajmniej trzech odprawionych przez ojca świętego egzorcyzmach, jeden odbył się w 1982, drugi w 1984, a trzeci w 2000 roku. Nie można jednak wykluczyć, że takich epizodów, skrzętnie ukrywanych przed oczami świata, było więcej.

____________________
* Na przykład 24 maja 1987 roku, przemawiając do wiernych w sanktuarium św. Michała Archanioła w Monte Sant’Angelo nieopodal Foggii, Jan Paweł II powiedział: „Ta walka z demonem, tak często kojarzona z postacią archanioła Michała, nadal jest aktualna, ponieważ demon wciąż żyje i działa na tym świecie. W istocie zło, które w nim jest, panujący w społeczeństwie nieład, niekonsekwencja człowieka i wewnętrzny rozłam, którego tenże człowiek staje się ofiarą, są nie tylko efektem grzechu pierworodnego, lecz także skutkiem nieustających i ukrytych poczynań szatana, owego zagrażającego naszej moralnej równowadze burzyciela, którego św. Paweł nie waha się nazywać «bogiem tego świata»”.

Spotykam się w Rzymie z człowiekiem, który przez dwadzieścia siedem lat żył u boku Jana Pawła II, podążając za nim jak cień i robiąc miliony fotografii. To Arturo Mari, oficjalny fotograf papieża – urodzony w 1940 roku, dystyngowany, zawsze elegancki w swoich ciemnych garniturach. Mówi z charakterystycznym dla regionu Lacjum akcentem.
– Miewałem lepsze dni – wyjaśnia z porozumiewawczym uśmiechem, zanim rozmowa schodzi na temat egzorcyzmów. – Opowiem jedynie to, co widziałem na własne oczy, pomijając rzeczy, które znam z opowieści – dodaje, a ja mogę tylko zaakceptować tę jakże uprzejmą i szczerą propozycję.
Zaczynamy od „najnowszego” egzorcyzmu. Karol Wojtyła odprawił go przed dwudziestu laty, we wrześniu 2000 roku, na dziewczynie o imieniu Sabrina. Arturo, który był świadkiem tej sceny, poprawia krawat, robi głęboki wdech i sięga pamięcią do tamtych szczególnych chwil.

Kiedy audiencja generalna na placu św. Piotra dobiegła końca, ks. Stanisław (Dziwisz, będący wówczas osobistym sekretarzem Jana Pawła ii) podszedł do papieża, aby uprzedzić go, że jedna z obecnych tam młodych kobiet najprawdopodobniej jest opętana. Ojciec święty pobłogosławił wiernych z papamobile, po czym skierował się ku sektorowi, w którym przebywała dziewczyna, i polecił kierowcy się zatrzymać. Było to przy Bramie Dzwonów, w dość ustronnym miejscu. Dziewczyna była drobna, mogła ważyć trzydzieści pięć–czterdzieści kilogramów. Obok stało czterech papieskich tragarzy, a także dwóch
watykańskich żandarmów. Wszyscy byli słusznej postury, można by rzec: prawdziwe osiłki! A jednak nie potrafili zapanować nad dziewczyną. Ojciec święty wysiadł z jeepa,
przeżegnał się i zaczął się posuwać niespiesznie w stronę opętanej, odmawiając półgłosem łacińskie modlitwy. 
Im był bliżej, tym gwałtowniej dziewczyna złorzeczyła. Ciskała przekleństwa gardłowym głosem, który brzmiał jak głos mężczyzny. Wołała: „kuternoga!”, „przeklęty!”, „idź sobie!”, „dziad!”. Papież nie przestawał się modlić, a ona miotała się, tocząc z ust żółtą pianę. Nagle rozległ się krzyk demona: „Wiesz, że nie dam ci rady!”. Trwało to cztery, może pięć minut, które jednak wydawały się wiecznością. W dziewczynę jakby wstąpiły niespożyte siły. Szarpała się i wyrywała żandarmom. Gdy Jan Paweł II dokończył modlitwę i podszedł jeszcze bliżej, diabeł ponownie się rozjuszył: „Nie dotykaj mnie! Odejdź, przeklęty!”. Wtedy papież musnął czoło dziewczyny i udzielił jej błogosławieństwa. Powietrze rozdarł przerażający krzyk. Opętana osunęła się na ziemię i przez chwilę wyglądała, biedaczka, jak nieżywa. Potem z rozpromienioną twarzą wyciągnęła ręce, a ojciec święty uścisnął je i ją pogładził. Gdy doszła już do siebie, poszliśmy dalej.

Tamto wydarzenie ukazuje nam spokój, z jakim święty papież stawiał czoło  zakradającemu się do Watykanu wrogowi. Nieco więcej informacji na ten temat znajdziemy w książce współtworzonej przez o. Gabriele Amortha, który skrupulatnie poszerzył tę historię o pewne szczegóły. Włoski paulista, który przy niejednym egzorcyzmie skutecznie prosił o pomoc św. Jana Pawła II (o czym będziemy mieli okazję się przekonać w następnym rozdziale), wyjaśnił: ….. (całość w książce)

Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

43 odpowiedzi na „Demon w Watykanie – Egzorcyzmy Karola Wojtyły czyli z historii egzorcyzmów od Watykanu po Medjugorje

  1. wobroniewiary pisze:

    Do codziennego odmawiania

    Boskie Serce Jezusa, ofiaruję Ci przez Niepokalane Serce Najświętszej Maryi Panny wszystkie modlitwy, sprawy, prace i krzyże dnia dzisiejszego jako wynagrodzenie za grzechy moje i całego świata. Łączę je z tymi intencjami w jakich Ty ofiarowałeś się za nas na krzyżu i ofiarujesz się codziennie na ołtarzach całego świata. Ofiaruję Ci je za Kościół katolicki, za Ojca Świętego, a zwłaszcza na intencję miesięczną, oraz na intencję misyjną, jako też na intencje dziś potrzebne. Pragnę też zyskać wszystkie odpusty jakich dostąpić mogę i ofiaruję Ci je za dusze w czyśćcu. Amen

    Do codziennego odmawiania przez niewolników NMP:

    Ja, N…, grzesznik niewierny, odnawiam i zatwierdzam dzisiaj w obliczu Twoim śluby Chrztu Św. Wyrzekam się na zawsze szatana, jego pychy i dzieł jego, a oddaję się całkowicie Jezusowi Chrystusowi, Mądrości wcielonej, by pójść za Nim, niosąc krzyż swój po wszystkie dni życia.
    Bym zaś wierniejszy Mu był, niż dotąd, obieram Cię dziś, Maryjo, w obliczu całego dworu niebieskiego za swą Matkę i Panią. Oddaję Ci i poświęcam jako niewolnik Twój, ciało i duszę swą, dobra wewnętrzne i zewnętrzne, nawet wartość dobrych moich uczynków, zarówno przeszłych, jak obecnych i przyszłych, pozostawiając Ci całkowite i zupełne prawo rozporządzania mną i wszystkim bez wyjątku co do mnie należy, według Twego upodobania, ku większej chwale Boga w czasie i wieczności.

    Módlmy się za siebie nawzajem, przyzywając opieki św. Michała Archanioła

    Święty Michale Archaniele wspomagaj nas w walce a przeciw niegodziwości i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Oby go Bóg pogromić raczył, pokornie o to prosimy, a Ty, Wodzu niebieskich zastępów, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła. Amen!
    Święty Michale Archaniele, który w brzasku swego istnienia wybrałeś Boga i całkowicie oddałeś się spełnianiu Jego świętej woli. Wstaw się za mną do Stwórcy, abym dzisiaj, za Twoim przykładem, na początku nowego dnia, otwierając się na działanie Ducha Świętego, w każdej chwili dawał się Bogu, wypełniając z miłością Jego świętą wolę. Niech razem z Tobą wołam bez ustanku: Któż jak Bóg! Przez Chrystusa Pana naszego. Amen
    Święci Aniołowie i Archaniołowie – BROŃCIE NAS I STRZEŻCIE NAS. AMEN!

    Módlmy się o ochronę dla siebie i swoich bliskich

    „Zanurzam się w Najdroższej Krwi naszego Pana Jezusa Chrystusa. Krwią Jezusa pieczętuję wszystkie miejsca w moim ciele, poprzez które duchy nieczyste weszły, lub starają się to uczynić. Niech spłynie na mnie, Panie, Twoja Najdroższa Krew, niech oczyści mnie z całego zła i z każdego śladu grzechu. Amen!”

    „Panie, niech Twoja Krew spłynie na moją duszę, aby ją wzmocnić i wyzwolić, – na tych wszystkich, którzy dopuszczają się zła, aby udaremnić ich wysiłki i ich nawrócić – a na demona, aby go powalić.”

    Modlitwa na cały rok

    Jezu, Maryjo, Józefie – kocham Was, ratujcie dusze! Święta Rodzino opiekuj się moją rodziną i uproś nam wszystkim pokój na świecie. Amen!
    Matko Boża Niepokalanie poczęta – broń mnie od zemsty złego ducha!

    MODLITWA DO NASZEJ PANI OD ARKI

    Wszechmogący i Miłosierny Boże, który przez Arkę Noego ocaliłeś rodzaj ludzki przed karzącymi wodami potopu, spraw litościwie, aby Maryja Nasza Matka była dla nas Arką Ocalenia w nadchodzących dniach oczyszczenia świata, uchroniła od zagłady i przeprowadziła do życia w Nowej Erze Panowania Dwóch Najświętszych Serc, przez Chrystusa Pana Naszego. Amen.

    Pani od Arki, Maryjo Matko nasza, Wspomożenie wiernych, módl się za nami!

    Modlitwa do św. Józefa pochodząca z 1700 roku

    „Chwalebny Patriarcho, Święty Józefie, w którego mocy jest uczynienie możliwym tego, co niemożliwe, spiesz mi na pomoc w chwilach niepokoju i trudności. Weź pod swoją obronę sytuacje bardzo poważne i trudne, które Ci powierzam, by miały szczęśliwe rozwiązanie. Mój ukochany Ojcze, w Tobie pokładam całą ufność moją. Niech nie mówią, że przyzywałem Ciebie na próżno, a skoro z Jezusem i Maryją możesz wszystko uczynić, ukaż mi, że Twoja dobroć jest tak wielka, jak Twoja moc. Amen”

    Akt oddania Jezusowi, podyktowany mistyczce siostrze
    Marii Natalii Magdolnej z obietnicą 5-ciu łask


    Owe pięć obietnic: „Wbrew pozorom żaden z ich krewnych nie pójdzie do piekła, ponieważ w chwili, gdy ich dusza odłączy się od ciała, otrzymają łaskę doskonałej skruchy. Jeszcze w dniu ofiary wszyscy zmarli członkowie ich rodzin zostaną uwolnieni z czyśćca. W chwili śmierci będę u ich boku i omijając czyściec, zaprowadzę ich dusze przed oblicze Trójcy Przenajświętszej. Ich imiona wyryją się w Sercu Jezusa i w moim Niepokalanym Sercu. Poprzez swoją ofiarę, połączoną z zasługami Chrystusa, uchronią wiele dusz przed wiecznym potępieniem, a wielu innym będą świadczyć dobro aż do końca świata”.

    „Mój słodki Jezu, w obecności trzech Osób Trójcy Przenajświętszej, Twojej Świętej Matki oraz całego dworu niebieskiego, w łączności z intencjami Twojego Przenajświętszego Eucharystycznego Serca i Niepokalanego Serca Maryi, ofiarowuję Ci całe moje życie, wszystkie moje Msze Święte, wszystkie Komunie, dobre uczynki, ofiary i cierpienia. Łączę je z zasługami Twojej drogocennej krwi oraz śmierci na krzyżu – dla uczczenia Trójcy Przenajświętszej, dla zadośćuczynienia za zniewagi, jakich doznał od nas Bóg, dla jedności Kościoła, naszej świętej Matki, dla księży, dla dobrych powołań kapłańskich, dla wszystkich dusz aż do końca świata. Przyjmij, o Jezu, ofiarę mojego życia i daj mi łaskę, abym wytrwał w tym w pełni wiary aż do śmierci. Amen”.

    • Mateusz PWWM pisze:

      Właśnie zacząłem czytać tę książkę. Zamówiłem jeszcze dwie z wydawnictwa Esprit. Dobrze, że Pani Ewa czasami wrzuca jakieś fragmenty różnych lektur.🙂

  2. Ann pisze:

    Oto Maryja spelnia kolejne moje marzenie. W pazdzierniku jade z mezem do Medjugorie 🙂
    Prywatnie samochodem.
    Czy macie spr noclegi? Chodzi mi o czystosc zeby nie bylo robactwa( mam ataki paniki po karaluchach i pluskwach w Londynie)
    Dzieki za kazda wskazowke!

    • hozjusz pisze:

      Zapraszamy na Katolicką Mszę Św. Papieską
      Duszpasterstwa Tradycji Katolickiej Polsce:

      Kościół Najświętszej Marii Panny, Matki Bożej Królowej Polski
      Katolicka Msza Święta Trydencka Kraków, ul Sarego 18/2 (obok Zamku na Wawelu)
      ======================================
      kontakt: +48 691 079 691
      0048 604 407 664
      sanctus(email)piusx.pl

      godziny Mszy Świętych Niedziela i Święta: 8:15, 9:50

      Poniedziałek Msza święta: godzina 7:20 lub 18:30
      Wtorek-Czwartek Msza święta: godzina 7:20
      Piątek Msza święta: godzina 7:20 lub 18:30
      Sobota Msza święta: godzina 7:40

      ============================================
      Kościół Rzymskokatolicki św. Andrzeja Boboli w Warszawie
      Katolicka Msza Święta Trydencka Warszawa, 2x w miesiącu,

      Msza św Niedziela 17:30 (2,4 Niedziela m-c)
      Msza św Poniedziałek godzina 7:00 (2,4 poniedziałek miesiąca)

      kontakt email: mszawarszawa()gmail.com
      tel +48 691 079 691
      0048 604 407 664

      ============================================
      Kościół Rzymskokatolicki pw. Św. Jana Apostoła Ewangelisty i Św.
      Piusa X we Wrocławiu.
      Katolicka Msza Święta Trydencka Wrocław, 2x w miesiącu,

      Msza św Niedziela 17:00 (1 i 3 Niedziela m-c)

      kontakt email: MszaWroclaw()gmail.com
      tel 0048 604 407 664

      ===
      „Msza Tradycyjna Łacińska”, „Msza Wszechczasów” Sancta Missa Tridentina, Latin Mass Poland
      „nadzwyczajna forma rytu rzymskiego”, w tzw. „klasycznym rycie rzymskim”

  3. Kasia pisze:

    Jeżeli chodzi o zagrożenia duchowe to ja mam taki lęk. Od roku chodzę z córką do logopedy i fizjoterapeuty. Wcześniejsi logopedzi robili córce jakieś masaże rąk czy stóp przed ćwiczeniami, zrezygnowałam po 3 mcach i chodzę do kobiety,która ćwiczy ewidentnie to,co trzeba. To samo z fizjoterapeutami. Jak szukałam i czytałam opisy to wszyscy jakieś masaże i dziwne rzeczy…to jest plaga teraz! Skad to wszystko wiedzieć. Teraz córka chodzi na ćwiczenia do kolejnej fizjoterapeutki i byłam z nia raz w sali …ładnie ćwiczyła tak konkretnie na drabince, z woreczkami itp. Dlatego czekam na nią w poczekalni ostatnio bo byłam spokojna a ona mi mówi że na ostatniej wizycie pani tylko robiła masaże. Czytam właśnie, że ta kobieta jest
    Uczestniczka licznych kursów, między innymi:

    – Funkcjonalna Indywidualna Terapia Skolioz (FITS Concept)

    – NDT-Bobath basic (Neuro-Developmental Treatment/Bobath),

    – PNF ( Proprioceptive Neuromuscular Facilitation) basic .

    I nie znam się tak naprawdę, czy to mogą być zagrożenia duchowe. Ale przez ostatni rok szukając fizjoterapeutów i logopedy to uświadomiłam sobie, że jest plaga wśród nich jakichś dziwnych kursów, masaży, pełno osteopetów itp. itd. Nie wiem, moja córeczka zawsze ma Cudowny Medalik…ufam, że jest pod dobrą opieką. Bo ja naprawdę mimo tego, że bardzo uważam, czytam i analizuję to nie jestem w stanie wszystkiemu zapobiec. Nawet ostatnio ks Kostrzewa mi napisał, że skoro modlę się za dzieci to muszę zaufać Bogu, bo nie jestem w stanie uchronić ich przed wszystkim.

    • Alina pisze:

      Tak, jest ich pełno tych rehabilitantów, mi robiła na zasadzie ucisków i po drugim zabiegu spałam jak po środkach nasennych co było dla mnie dziwne, dziwnie nic mnie nie bolało, czułam się lekka jak puch i przy tym miałam dziwny sen który opowiedziałam spowiednikowi bo akurat u nas były misje. Na trzecią wizytę już nie poszłam. Trzeba uważać ale jak to rozpoznać?

    • eska pisze:

      Kasiu
      Propriocepcja to inaczej czucie głębokie, jeden z naszych „zmysłów” (można poszukać w necie). To jest powiązane z neurobiologią, a bierze tę wiedzę pod uwagę m.in. integracja sensoryczna. To nie jest zagrożenie duchowe. (Mówię o PNF).
      Co do pierwszych myślników, to dokładnie nie wiem.

    • Oko pisze:

      Metoda Bobath to jest fizjo terapia dzieci , głównej takich niemowlaczkow że przez zabawę i ruch się cwiczy – inna jest np metoda Vojty – tam się wykonuje konkretne ćwiczenia na dziecku – naciąga się coś, przyciska itp. Ale to ‚zwykla’ fizjoterapia. Jeśli chodzi o masaże to np często po złapaniu skurczu mięśni albo jak człowiekowi ‚cos przeskoczy ‚ to się masuje to. A ludzie muszą mieć jakieś kursy bo wg jakiś metod trzeba to robić – fizjoterapeuci nie pracują autorsko tylko stosują wypracowane techniki i muszą robić kursy – na prawo jazdy też się robi kursy a nie tylko uczy obsługi samochodu a potem hajda na autostradę 😉

    • Ann pisze:

      @Nawet ostatnio ks Kostrzewa mi napisał, że skoro modlę się za dzieci to muszę zaufać Bogu, bo nie jestem w stanie uchronić ich przed wszystkim.@

      Kasia tak samo poczulam w Krakowie, dzieci sa bezpieczne bo modlisz sie za nie i je chronisz nieustajacca modlitwa 🙂 .

      Wiesz czym diabel Cie dreczy ? Wlasnie tym, ze wkreca ci ze nie chronisz dzieci i ciagle szukasz zagrozen. Nie zapanujesz nad wszystkim. Ufaj. Twoja modlitwa ma moc a Bog wie ze wiele rzeczy diabel ukrywa pod roznymi cwiczeniami itd i zna intencje Twojego serca. Bogu to wystarczy. Twoje dzieci sa bezpieczne. ,❤️🌹

      Msisz zaufac bo oszalejesz. Zajedziesz sie,wycienczysz ,przestaniesz cieszyc zyciem i o to diablu chodzi.

      Co do sw Gemmy Galgani jest to moja patronka. Beatyfikowana w dzien moich urodzin 🙂 Bylam u niej w 2016 w Luce i
      Asyzu u sw Franciszka i Padwie u sw Antoniego starymn oplem z 2001 r😅..rodzice pukali sie w glowe..w pewnym momencie zabraklo nam kasy i znalezlismy na drodze ponad 100 euro..po prostu pieniadze lezaly na drodze a wokol zywej duszy..starczylo na nocleg na Slowacji u sw Swierada,😅
      Jakas wloszka podarowala nam tez talon na darmowe parkingii!
      Bylismy tam w grudniu na Slowacji -36!!! A we wloszech +18i pomarancze na drzewie..odwiedzilam tez sw Malgorzate z Cortony i sw Katarzyne ze Sieny oraz to miasto co wloskiego ojca Mateusza krecili(tam lezal biskup za szklem)
      I bl Elene nauczycielke sw Gemmy
      Bl Elena wyprosila mi pozytywnie wiele spraw w sadzie

      ❤️❤️

      Swieci sa niesamowici!

      Dobrego dnia☕🍰

      Teraz jak bylam w Krakowie to niedaleko ks Reczka byl Urzad Skarbowy a tam w piwnicach bar mleczny z lat 80 i obiad dwudaniowy za 17 zloty ale mielismy radosc 😅😅😅🤣

      Kto ogladal filmy :” Nie lubie poniedzialku” ten wie , ale w US kazdy mial jednak swoja lyzke 🍴🥄🍽️

      Sorry ,ze tak spamuje ale was lubie to sie dziele radoscia i codziennoscia 🙂

    • Estera pisze:

      Kasiu, moim zdaniem, nie można w każdym ucisku widzieć zagrożenia duchowego. Przy bólach kręgosłupa proszę męża o masaż uciskowy. Korzystnie działa także masaż stóp. Nasi pradziadowie mieli go na codzień, gdy chodzili boso. A dziś się czasem mówi, że to ma demoniczne źródło. Idąc tym tropem katolik musiałby koniecznie ubrać klapki wchodząc do rzeki, bo chodząc boso po kamieniach i przy tym masując stopy narażałby się na straty duchowe. Takie podejście może nas po prostu ośmieszyć. Masaż i rehabilitacja to dobrodziejstwa dla ciała, pozwalają zmniejszyć dawki leków lub w ogóle uniknąć ich przyjmowania. A przecież ta chemia przy okazji leczenia niszczy tez wątrobę i nerki. Może to jest właśnie zagrożenie duchowe? Dziś firmy farmaceutyczne kierują się nieraz zasadami „z piekła rodem”, czego przykładem są choćby szczepionki na covid testowane na serduszkach, nerkach i innych organach dzieci pochodzących z aborcji. Dodatkowo, organy te są pobierane, gdy dzieciątko jeszcze żyje. Czy to nie jest demoniczne? Kościół milczy na ten temat, a masaż czy uciski są na cenzurowanym.

    • Julania pisze:

      Moje dwie córki mają skoliozę. Są rehabilitowane metodą fits od kilku lat. Terapia polega na wzmocnieniu gorsetu mięśniowego, który ma utrzymać kręgosłup. Nie ma się czego bać!

  4. gosc pisze:

    Było by bezpiecznie dla mnie jak bym zamówiła Msze Wieczystą za jehową?

    • Antonina pisze:

      Obejrzyj film „ks. Tomasz Kostecki:lepiej zbłądzić z Piotrem niż bez Piotra” w YouTube
      https://youtu.be/MiB9r_Pkqyg – ważne kazanie , zachęcam wszystkich serdecznie… Dobrego dnia 🙂 Niech Pan Bóg będzie uwielbiony we wszystkim ! Niech nas strzeże i błogosławi

      • Antonina pisze:

        Obejrzyj film „Litania pokory (Tomasz à Kempis) – utwór z płyty „Przez Serce do Serca” (2020) – Michał Niemiec” w YouTube

      • Antonina pisze:

        Obejrzyj film „Psalm 131 – Modlitwa o pokorę” w YouTube

        • Antonina pisze:

          I jeszcze świetna konferencja ks. Kostrzewy , oczywiście o pokorze 🙂 Obejrzyj film „Jak kształtować pokorę w życiu kobiety – ks. Sławomir Kostrzewa” w YouTube

  5. Damian pisze:

    Z listu Ordo Iuris:
    „niemiecki prokurator odstąpił od ścigania ks. prof. Dariusza Oko, któremu za publikację artykułu w naukowym czasopiśmie „Thelogisches” groziło nawet do 5 lat pozbawienia wolności.
    Dzięki wsparciu prawników Ordo Iuris oraz głosowi tysięcy oburzonych Polaków wyrok nakazowy wydany rok temu stracił zatem moc, a ks. prof. Dariusz Oko jest niewinny. Co najważniejsze, artykuł opisujący mafijną grupę sprawców pedofilskich przestępstw w Kościele może być dalej publikowany i czytany. Ksiądz Oko bez przeszkód może też wydać w Niemczech swoją książkę „Lawendowa mafia”, która dzięki głośnemu procesowi dotrze zapewne szeroko do niemieckich czytelników. Do szybkiego przetłumaczenia i wydania książki wzywał, wspierając jej autora, znany na całym świecie kard. Gerhard Müller.
    Głośno lobbujący na rzecz organizacji LGBT i zmian w zasadach moralności katolickiej ks. Wolfgang Rothe, którego donos rozpoczął sprawę, domagał się przed sądem orzeczenia o winie i przyznał, że innego rozwiązania niż skazanie ks. Oko nie brał w ogóle pod uwagę. Z sądu wyszedł niezadowolony, opowiadając z pogardą mediom o „polskim batalionie odmawiającym różaniec” pod salą rozpraw.”

  6. Witek pisze:

    @Damian
    „polskim batalionie odmawiającym różaniec” jak to pięknie brzmi.
    Polski:):):)
    Batalion:):):)
    Odmawiający:):):)
    Różaniec:):):)

    Kto by się spodziewał takiego pięknego świadectwa wiary z takich ust. Dziękuję ks. Wolfgang. Być może uratuje to Ciebie za takie świadectwo, nawet niezamierzone.

    Z pogardą…. kochany kapłan.

  7. Elżbieta pisze:

    Ja z zapytaniem, czy znacie kogoś kto organizuje pielgrzymkę do Medjugorie na festiwal młodych? Pracuję nad moim synem i jest skłonny pojechać. Proszę też Maryję żeby pokierowała tym wszystkim.

    • Alina pisze:

      Tak ja mam kontakt do o. Józefa z Lubartowa, który organizuje pielgrzymki do Medjugorie. Wystarczy wejść na stronę internetową http://www.dobre słowa ojca Józefa i kliknąć na pielgrzymki do Medjugorie. Koszt jest mały, organizacja bardzo dobra. Polecam. Ewentualnie pisać do mnie lub dzwonić. Alina 515 463 801.

    • Reni pisze:

      Jadwiga Płonka z Polkowic
      nr 667 746 060
      Bardzo dobra organizatorka. Tylko z Jadzią😊pozdrawiam

  8. wobroniewiary pisze:

    Łzy szczęścia u dzieci i rodziców – ogólnopolskie RODZINNE spotkanie Wojowników Maryi w Licheniu

    • Kasia pisze:

      Tak,byliśmy tam…wiele łez. Nawet jestem z moją córeczką kilka razy na tym filmie 🙏🙏🙏

  9. wobroniewiary pisze:

    Nowenna dziewięciu wtorków przed Uroczystością św. Antoniego – dziś VII wtorek ❤
    Modlitwa: O Chwalebny święty Antoni, Ciebie Bóg obdarzył wielkim i zaszczytnym przywilejem wspomagania ludzi. Tysiącom zwracającym się do Ciebie z różnymi kłopotami udzielałeś pomocy: umierającym niosłeś pociechę, trędowatym uwolnienie, chorym zdrowie, studentom jasną myśl, żeglującym bezpieczny port, uwięzionym wolność, okradzionym własność, a gubiącym ich zgubę. Kto zresztą zdoła zliczyć tych wszystkich, którzy przez Ciebie otrzymali pociechę i pomoc, której ciągle obficie udzielasz. Uciekamy się więc do Ciebie i błagamy o pomoc i radę w tych sprawach, które pragniemy Ci przedstawić… (chwila cichej modlitwy).
    7 dzień nowenny:
    O święty Antoni, przecudna perło dziewictwa, jakże mi daleko do Twych wyżyn świętości. Ty pełen żarliwości o zbawienie dusz, postrachem byłeś piekła; a ja grzeszny i nędzny, dając bliźniemu zły przykład byłem sługą szatana. Proszę Cię Święty Antoni, dopomagaj mi w walce z grzechem w życiu osobistym oraz bym starał się o nawrócenie moich bliźnich
    Modlitwa dziękczynna:
    Chwalebny Cudotwórco, Ojcze ubogich, który poświęciłeś się ludziom biednym i nieszczęśliwym, a także i nasze prośby raczyłeś zanieść przed oblicze Boga, przyjmij jako wyraz naszej wdzięczności tę pokorną modlitwę i ofiarę dla ubogich. Niech ten nasz skromny dar będzie miły Bogu i posłuży na pomoc dla biednych. Wspieraj nas wszystkich, święty Antoni, swym potężnym wstawiennictwem w potrzebach naszych duchowych i doczesnych przez całe życie, a szczególnie w ostatnich latach naszego życia i w chwili śmierci. Amen.
    Święty Antoni Padewski dziękuję Ci za wszystkie łaski jakie mi wyprosiłeś u miłosiernego Boga

    http://www.franciszkaniejaslo.pl/artykul,nowenna_dziewieciu_wtorkow_przed_uroczystoscia_sw._antoniego,2438/

  10. Kasia pisze:

    Bardzo ciekawy wykład , myślę że warto od słuchać

  11. Monika pisze:

    Do rozpowszechniania artykułu zachęcał ks. Dominik Chmielewski:
    https://warszawa.gosc.pl/doc/7505209.Ona-podaje-dlon

  12. AGA pisze:

    Co do poprzedniego posta co pisaliście o Mszach Św. wieczystych w komentarzach. Wklejam tu fragment artykułu z Gościa Niedzielnego. Myślę, że warto przeczytać w całości.
    https://www.gosc.pl/doc/1121936.Przyszlo-jakies-swiatlo
    „Marcin Jakimowicz: Co Panią „podkusiło”, żeby zamówić za nieznajomego faceta Mszę?

    Sylwia Juszkiewicz: – Przyszło jakieś światło, rozeznanie. Widocznie było to panu potrzebne (śmiech).

    Czy to prawda, że zamówiła Pani Msze już za kilkadziesiąt tysięcy ludzi?

    – Nie wiem. Może? Nie prowadzę statystyk.

    Kiedy zamówiła Pani pierwszą Mszę?

    – Sprzątałam dom po babci (mam tendencję do porządkowania!) i w jej szafce znalazłam folder na temat takich Mszy. Postanowiłam „spróbować”. Zaczęło się od tego, że z koleżanką z podstawówki zamawiałyśmy Msze za osoby, które zginęły w tragicznych okolicznościach w naszym rodzinnym miasteczku. Ale potem doszłam do wniosku, że to jest trochę… za późno. Pomyślałam: łaska jest potrzebna ludziom jeszcze za życia. Pracuję w pogotowiu w Klinice Neurologii i wiem, że w medycynie profilaktyka jest ważniejsza niż leczenie (śmiech). Gdy trafiłam do Krakowa, postanowiłam sobie, że będę zamawiała Msze za ludzi, z którymi pracuję. A ponieważ rotacja była ogromna, te intencje zaczęły się mnożyć…”

    • wobroniewiary pisze:

      Ja własnie też zamówiłam 🙂

    • Kasia pisze:

      A ja kiedyś przegladając ksiązki po moim śp. dziadku ( który umarł w opinii świętości wsród wszystkich, ktorzy go znali), znalazłam książeczkę Apostolstwa Dobrej Śmierci i myśląc o oklicznosciach Jego smierci to pomyślałam, żeby zapisać tam rodzinę, oczywiscie za ich zgodą. Polecałam też innym, żeby to sami uczynili… Kolejna rzecz, to modlitwa 15 Tajemnic Szczęścia, pamiętam, jak byłam w podstawówce i u mnie w domu wszyscy to odmawiali. Po wielu latach moja śp. babcia na 15 dni przed śmiercią źle się czuła i szykowała do szpitala…pomagałam jej się pakować i ona do wszystkich świętych obrazków, których miała dużo w swoim pokoju mówiła, że już do nich idzie…potem to policzyłam (taka myśl przyszła by policzyć) i równo 15 dni po tych słowach zmarła.

      • AGA pisze:

        Co do tych Mszy Św. wieczystych to ja dostałam pierwszy raz taki prezent na mój roczek od mojej babci i dziadka. Potem może babcia zapomniała (albo chciała ponowić) to znowu u werbistów zrobiła mi taki prezent na I Komunię Św. Potem w moim życiu było różnie – nawet chciałam odejść z kościoła, bo nudno, ale przyszło wiele niepowodzeń i zostałam w kościele. Wiele pewnie babcia mi wymodliła i sama, i dzięki tym Mszom Św., że nie opuściłam kościoła. Zamówiłam też je już po swoim nawróceniu, za moich rodziców oraz za mojego dawnego znajomego i moją byłą przyjaciółkę w 2016 roku. Oboje mieli mało wspólnego z kościołem. Znajomy niedawno wziął ślub kościelny i ochrzcił dziecko (o dziwo, bo tak to na Msze Św. nie chodzi), a była przyjaciółka wzięła niedawno ślub, ale cywilny, kiedyś mi nawet powiedziała, że nie mam się wysilać, bo ona i tak nie wierzy w Boga. 😦

      • Alutka pisze:

        Apostolstwo Dobrej Śmierci to nie tylko samo zapisanie się ,ale są też comiesięczne wspólne spotkania i modlitwy , wyjazdy ,roczna składka na Msze Święte i inne potrzeby , z tego np kupuje się coś na wyposażenie ołtarza , na kwiaty na imieniny kapłanów itd . Są przywileje ale i obowiązki.

        • Kasia pisze:

          Ze strony ADS:
          „Dla każdej i dla każdego…
          ADS jest stowarzyszeniem uniwersalnym. Wystarczy wyrazić zgodę na wpisanie do Księgi, i tym samym powierzyć ostatnią chwilę życia opiece Maryi, Matki Bolesnej. Na potwierdzenie otrzymuje się świadectwo – książeczkę.

          Nie ma żadnych zobowiązań odnośnie ćwiczeń, modlitw czy opłat. Zachęca się do codziennego rachunku sumienia, a także udziału w dniach skupienia i rekolekcjach organizowanych w wielu regionach Polski.

          Grupy Apostolstwa żywią szczególne nabożeństwo do Matki Bożej Bolesnej i św. Józefa, mają udział w zasługach płynących ze wspólnych modlitw, uczestniczą w przywilejach i łaskach, będących owocami odprawianych każdego dnia Mszach Św. w ich intencji”.

          Mój dziadek zapisał się max 3 lata przed smiercią i nie jeździł na żadne spotkania. Otrzymał łaskę dobrej smierci.
          Każdy wg własnego sumienia podejmuje decyzje, który stopień. I każdy w swoim sumieniu wie, jak wypełnia. Z Bogiem.

        • wobroniewiary pisze:

          Miałam to samo napisać, ale spieszyłam się do kościoła (dziś VII wtorek ze św. Antonim) potem zakupy rodzina, cmentarz itp.
          Nie nakładajmy sami sobie pęt, których nie ma!

        • Alutka pisze:

          E tam, co to za apostolstwo , martwe. Może źle się wyraziłam : nie obowiązki , a powinności, bo nikt niczego nie nakazuje, nie upomina się wszystko z dobrej własnej nieprzymuszonej woli. U nas zapisanych tych jest dużo, udziela się może za 20 osób.

    • Damian pisze:

      Też właśnie dzisiaj zamówiłem Msze Święte wieczyste za najbliższych członków rodziny

  13. malgorzata pisze:

    Apostolstwo Dobrej Śmierci ma swoją stronę, wszystkie potrzebne informacje są tam zawarte, jest też telefon żeby dopytać

  14. Kasia pisze:

    Pani @Alutko, to już zostawmy Panu Bogu. On patrzy na serce i tylko On wie, jak człowiek się angażuje. Nie sądźmy wg własnych kryteriów, bo to nie nasza sprawa. Jak już pisałam, każdy ma swoje sumienie, w którym działa Duch Święty.
    Z Bogiem.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s