Prośba od P. Prezydenta Rafała Piecha o modlitwę za wielkie dzieło Boże!

Pan Prezydent napisał:
Bardzo proszę o modlitwę za wielkie dzieło Boże, proszę o modlitwę w tej intencji codziennie, aż do 24 czerwca. Ważą się m.in losy Polski. Rafał Piech

Intencję tę dodajemy do odmawianej przez nas Nowenny Pompejańskiej oraz proponuję i zachęcam, aby podejmować wszelkie inicjatywy postno-modlitewne: Różaniec święty, Koronka do Bożego Miłosierdzia, wszelkie inne koronki, modlitwy i post choćby przez jeden dzień.

 

Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

44 odpowiedzi na „Prośba od P. Prezydenta Rafała Piecha o modlitwę za wielkie dzieło Boże!

  1. wobroniewiary pisze:

    Do codziennego odmawiania

    Boskie Serce Jezusa, ofiaruję Ci przez Niepokalane Serce Najświętszej Maryi Panny wszystkie modlitwy, sprawy, prace i krzyże dnia dzisiejszego jako wynagrodzenie za grzechy moje i całego świata. Łączę je z tymi intencjami w jakich Ty ofiarowałeś się za nas na krzyżu i ofiarujesz się codziennie na ołtarzach całego świata. Ofiaruję Ci je za Kościół katolicki, za Ojca Świętego, a zwłaszcza na intencję miesięczną, oraz na intencję misyjną, jako też na intencje dziś potrzebne. Pragnę też zyskać wszystkie odpusty jakich dostąpić mogę i ofiaruję Ci je za dusze w czyśćcu. Amen

    Do codziennego odmawiania przez niewolników NMP:

    Ja, N…, grzesznik niewierny, odnawiam i zatwierdzam dzisiaj w obliczu Twoim śluby Chrztu Św. Wyrzekam się na zawsze szatana, jego pychy i dzieł jego, a oddaję się całkowicie Jezusowi Chrystusowi, Mądrości wcielonej, by pójść za Nim, niosąc krzyż swój po wszystkie dni życia.
    Bym zaś wierniejszy Mu był, niż dotąd, obieram Cię dziś, Maryjo, w obliczu całego dworu niebieskiego za swą Matkę i Panią. Oddaję Ci i poświęcam jako niewolnik Twój, ciało i duszę swą, dobra wewnętrzne i zewnętrzne, nawet wartość dobrych moich uczynków, zarówno przeszłych, jak obecnych i przyszłych, pozostawiając Ci całkowite i zupełne prawo rozporządzania mną i wszystkim bez wyjątku co do mnie należy, według Twego upodobania, ku większej chwale Boga w czasie i wieczności.

    Módlmy się za siebie nawzajem, przyzywając opieki św. Michała Archanioła

    Święty Michale Archaniele wspomagaj nas w walce a przeciw niegodziwości i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Oby go Bóg pogromić raczył, pokornie o to prosimy, a Ty, Wodzu niebieskich zastępów, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła. Amen!
    Święty Michale Archaniele, który w brzasku swego istnienia wybrałeś Boga i całkowicie oddałeś się spełnianiu Jego świętej woli. Wstaw się za mną do Stwórcy, abym dzisiaj, za Twoim przykładem, na początku nowego dnia, otwierając się na działanie Ducha Świętego, w każdej chwili dawał się Bogu, wypełniając z miłością Jego świętą wolę. Niech razem z Tobą wołam bez ustanku: Któż jak Bóg! Przez Chrystusa Pana naszego. Amen
    Święci Aniołowie i Archaniołowie – BROŃCIE NAS I STRZEŻCIE NAS. AMEN!

    Módlmy się o ochronę dla siebie i swoich bliskich

    „Zanurzam się w Najdroższej Krwi naszego Pana Jezusa Chrystusa. Krwią Jezusa pieczętuję wszystkie miejsca w moim ciele, poprzez które duchy nieczyste weszły, lub starają się to uczynić. Niech spłynie na mnie, Panie, Twoja Najdroższa Krew, niech oczyści mnie z całego zła i z każdego śladu grzechu. Amen!”

    „Panie, niech Twoja Krew spłynie na moją duszę, aby ją wzmocnić i wyzwolić, – na tych wszystkich, którzy dopuszczają się zła, aby udaremnić ich wysiłki i ich nawrócić – a na demona, aby go powalić.”

    Modlitwa na cały rok

    Jezu, Maryjo, Józefie – kocham Was, ratujcie dusze! Święta Rodzino opiekuj się moją rodziną i uproś nam wszystkim pokój na świecie. Amen!
    Matko Boża Niepokalanie poczęta – broń mnie od zemsty złego ducha!

    MODLITWA DO NASZEJ PANI OD ARKI

    Wszechmogący i Miłosierny Boże, który przez Arkę Noego ocaliłeś rodzaj ludzki przed karzącymi wodami potopu, spraw litościwie, aby Maryja Nasza Matka była dla nas Arką Ocalenia w nadchodzących dniach oczyszczenia świata, uchroniła od zagłady i przeprowadziła do życia w Nowej Erze Panowania Dwóch Najświętszych Serc, przez Chrystusa Pana Naszego. Amen.

    Pani od Arki, Maryjo Matko nasza, Wspomożenie wiernych, módl się za nami!

    Modlitwa do św. Józefa pochodząca z 1700 roku

    „Chwalebny Patriarcho, Święty Józefie, w którego mocy jest uczynienie możliwym tego, co niemożliwe, spiesz mi na pomoc w chwilach niepokoju i trudności. Weź pod swoją obronę sytuacje bardzo poważne i trudne, które Ci powierzam, by miały szczęśliwe rozwiązanie. Mój ukochany Ojcze, w Tobie pokładam całą ufność moją. Niech nie mówią, że przyzywałem Ciebie na próżno, a skoro z Jezusem i Maryją możesz wszystko uczynić, ukaż mi, że Twoja dobroć jest tak wielka, jak Twoja moc. Amen”

    Akt oddania Jezusowi, podyktowany mistyczce siostrze
    Marii Natalii Magdolnej z obietnicą 5-ciu łask


    Owe pięć obietnic: „Wbrew pozorom żaden z ich krewnych nie pójdzie do piekła, ponieważ w chwili, gdy ich dusza odłączy się od ciała, otrzymają łaskę doskonałej skruchy. Jeszcze w dniu ofiary wszyscy zmarli członkowie ich rodzin zostaną uwolnieni z czyśćca. W chwili śmierci będę u ich boku i omijając czyściec, zaprowadzę ich dusze przed oblicze Trójcy Przenajświętszej. Ich imiona wyryją się w Sercu Jezusa i w moim Niepokalanym Sercu. Poprzez swoją ofiarę, połączoną z zasługami Chrystusa, uchronią wiele dusz przed wiecznym potępieniem, a wielu innym będą świadczyć dobro aż do końca świata”.

    „Mój słodki Jezu, w obecności trzech Osób Trójcy Przenajświętszej, Twojej Świętej Matki oraz całego dworu niebieskiego, w łączności z intencjami Twojego Przenajświętszego Eucharystycznego Serca i Niepokalanego Serca Maryi, ofiarowuję Ci całe moje życie, wszystkie moje Msze Święte, wszystkie Komunie, dobre uczynki, ofiary i cierpienia. Łączę je z zasługami Twojej drogocennej krwi oraz śmierci na krzyżu – dla uczczenia Trójcy Przenajświętszej, dla zadośćuczynienia za zniewagi, jakich doznał od nas Bóg, dla jedności Kościoła, naszej świętej Matki, dla księży, dla dobrych powołań kapłańskich, dla wszystkich dusz aż do końca świata. Przyjmij, o Jezu, ofiarę mojego życia i daj mi łaskę, abym wytrwał w tym w pełni wiary aż do śmierci. Amen”.

  2. wobroniewiary pisze:

    Już się zaczyna…..

  3. Magda pisze:

    Pani Ewo – satelita o nazwie Kosmos spada na ziemię… – kiedyś już coś Pani wspominała (chyba o śnie) z tą nazwą i datą…
    https://m.fronda.pl/a/awaria-czy-atrapa-rosyjski-satelita-wojskowy-z-litera-z-spadnie-na-ziemie-lub-splonie-w-atmosferze,177808.html

      • Renata Anna pisze:

        Ewo znalazłam takie słowa;
        „Zwróćmy się ku Panu.
        Skierowanie się na wschód oznacza (…), że KOSMOS i HISTORIA ZBAWIENIA wzajemnie do siebie przynależą. KOSMOS włącza się w modlitwę, także on czeka na odkupienie.
        Właśnie ten kosmiczny wymiar jest zasadniczą cechą liturgii chrześcijańskiej. Liturgia nigdy nie dokonuje się jedynie w świecie stworzonym przez człowieka. Jest zawsze liturgia kosmiczną – problematyka stworzenia należy do rdzenia modlitwy chrześcijańskiej.
        Modlitwa ta straci swą wielkość jeżeli zapomni się o tym związku. Dlatego też wszędzie tam, gdzie to jest możliwe należy podejmować apostolska tradycję kierowania się na wschód zarówno w budowie kościołów, jak i realizowaniu liturgii.”
        Kardynał J.Ratzinger
        Nie wiem, czy to jest odpowiedź na nurtujące Cię pytanie.
        Serdecznie pozdrawiam. Szczęść Boże!

        • wobroniewiary pisze:

          Dzięki za te słowa, chociaż muszę przy tym napisać, że mnie osobiście „nic nie nurtuje” 🙂
          Ja napisałam w swoim świadectwie, że widziałam to słowo „kosmos” a wyjaśnienie to mogę i po tamtej stronie otrzymać.
          Ja stosuję myśl „co dla zmysłów niepojęte, niech dopełni wiara w nas” i tego się trzymam. Nie muszę wszystkiego wiedzieć, znać, rozumieć, dziękuję Bogu, że mam tę łaskę „nie rozbierania wszystkiego na czynniki pierwsze i niedociekania wszystkiego … 🙂

        • Renata Anna pisze:

          Też uważam tak samo Ewo. Ale trafiłam na te słowa, to się podzieliłam. Bóg wie najlepiej, kiedy powinniśmy je zrozumieć.

        • wobroniewiary pisze:

          Ja bardzo dziękuję za te słowa, w końcu NMP jest Panią nieba i ziemi
          Kosmos tez należy do Boga 🙂

  4. wobroniewiary pisze:

    Dziś miałam tak silny ból głowy i złe samopoczucie, że nie byłam w stanie pójść do kościoła.
    Mszy św. słuchałam on-line
    Dopiero zaczynam funkcjonować. …

    • babula pisze:

      Boże Ojcze ofiarowuję Ci ten ból Ewy w połączeniu z ranami Jezusa w intencji złagodzenia kar jakie mają przyjść na Ziemię a szczególnie na Polskę. Niech cierpienia wszystkich istot na Ziemi w połączeniu z cierpieniami Jezusa i Maryi wyjednają nam łaskę nawrócenia.

    • kasiaJa pisze:

      Podobnie i ja, okropna migrena… że do pracy pójść nie było możliwe. Do tego troski, problemy dnia codziennego i inne sprawy… Wszystkie cierpienia, braki, słabości oddaję Najwyższemu Bogu przez Niepokalane Serce Maryi. On wie najlepiej ❤

    • Estera pisze:

      Kochani, wszystkim chciałabym polecić picie elektrolitów przygotowanych samodzielnie. Bierzemy średniej wielkości słoik, wsypujemy do połowy sól kłodawską ( niejodowaną, jak do przetworów) i dolewamy do pełna wody. Przykrywamy lekko nakrętką albo spodeczkiem, nie mieszamy. Po 48 godzinach elektrolity są gotowe. Pijemy na czczo 1 łyżeczkę na szklankę wody, pół godziny przed posiłkiem. Można także dodatkowo w ciągu dnia. Piję od miesiąca i zauważyłam wyraźną poprawę zdrowia. Na forum Przychodni Optima z Przemyśla można znaleźć opisy osób, które stosują takie elektrolity od kilku miesięcy i są zdumieni efektami. Na częste bóle głowy, migreny, to jest moim zdaniem lekarstwo nr 1. Jesteśmy bombardowani informacjami o szkodliwości soli, a przecież ta prawdziwa, kamienna, niejodowana, jest nam ogromnie potrzebna, ma mnóstwo leczniczych właściwości, do tego jest bardzo tania. U mnie w domu już od kilku lat nie używamy zwykłej, białej, warzonej (bezwartościowej) soli. Stosujemy do wszystkiego tą kamienną. ona także zawiera jod. Pochodzi bowiem ze złóż sprzed tysięcy lat, z głębin ziemi, gdzie kiedyś były morza, a dziś nie docierają jeszcze współczesne zanieczyszczenia.

    • Lucija pisze:

      Ja również czułam się fatalnie.Chociaż jestem meteopatką,to takiego dziwnego odczucia nie miałam nigdy jeszcze.Było mi zimno ( a na dworze + 15 gdy się kładłam),dziwna praca serca (przez chwilę błysnęła myśl,że może zawał),duży skok ciśnienia,mimo,że nie cierpię na nadciśnienie.Nie mówiłam mężowi,żeby go nie przestraszyć.Dopiero dzisiaj rano się przyznałam 🙂 Może to nadchodzące załamanie pogody tak silnie oddziałuje.

      • eska pisze:

        U nas nie było migren ale nagłe pogorszenie samopoczucia w kierunku Chorób typu przeziębieniowego plus nudności -u męża i córek. W ostatnim tygodniu było gęsto od smug na niebie, a one nie pozostają bez wpływu na samopoczucie, co od dawna obserwujemy empirycznie jako rodzina ze słabszą odpornością.
        I tutaj chcę się podzielić świadectwem -obserwacją. Swego czasu polecano tu leki z Podkowy i zaryzykowałam, kupując sobie m.in. Szczeć (ma wiele zastosowań, jest także na odporność), ponadto wit. B i czystek, ale nie wiem, czy to miało taki wpływ. W każdym razie teraz po kilku dniach smug nie odczuwałam żadnej różnicy w samopoczuciu, co kiedyś było niemożliwe.
        I przy okazji jeszcze jedno – wspominałam kiedyś, że mam problemy z nietolerancją histaminy. Wyczytałam, że czystek ją obniża. Już po 2 tygodniach stosowania tabletek odczułam poprawę i mogę teraz bardziej różnorodnie jeść.
        .
        Estero, dzięki za podzielenie się przepisem na elektrolity.
        .
        +++ pamiętam w modlitwie, we wszystkich intencjach

        • Ann pisze:

          Estera .y z mezem tak robimy sol klodawska i woda 🙂

          Leki z Podkowy polecil mi lekarz rodzinny 🙂
          Sam uzywa. Jest tez wierzacy odmawia Nowenne Pompejanska

      • Monika pisze:

        Dzisiejszy dzień przepełniony jest niewypowiedzianą radością, nostalgią i spokojem – mąż ten stan określił: „dzieciństwo wali uszami” i śmieje się ze mnie. Pewnie to oznaka starzenia. Ale czy to nie jest tak, że przed śmiercią przypomina się dzieciństwo i wtedy człowiek czuje się dobrze, nadzwyczaj dobrze?
        Faktycznie dziś dzień pełen wspomnień z dzieciństwa.
        Kto wie, może to za sprawą Pauliny Jaricot? Wszak należę do Żywego Różańca.
        Np. ta piosenka mi się dziś przypomniała a kojarzy mi się z pewnymi beztroskimi wakacjami spędzonymi z tatą i bratem, gdy słuchaliśmy właśnie tej piosenki. Kto pamięta?

        Wiersz Jana Brzechwy nagrany w 1984 roku.

        „Idź tam gdzie śpiewają
        Mówię Ci, Ci co śpiewają dobre serce mają ”
        a w oryginale to chyba tak:
        Gdzie słyszysz śpiew – tam wchodź,
        Tam dobre serca mają.
        Źli ludzie – wierzaj mi –
        Ci nigdy nie śpiewają.
        Johann Wolfgang von Goethe

    • wobroniewiary pisze:

      Dr Paweł Basiukiewicz uniewinniony. Przełomowy wyrok Sądu Lekarskiego

      Prawnik Piotr Schramm poinformował w mediach społecznościowych, że dr Paweł Basiukiewicz został uniewinniony przez Sąd Lekarski. Lekarz był oskarżony o „postępowanie niezgodnie z etyką lekarską”, jakim miało być krytykowanie działań podejmowanych w Polsce i na świecie w związku z tzw. pandemią koronawirusa.

      „Mój Mocodawca, Dr Paweł Basiukiewicz, został właśnie uniewinniony w całości przez Sąd Lekarski przy Okr. Izbie Lekarskiej w Warszawie w związku z zarzutami prezentowania w ostatnich 2 latach poglądów niezgodnych z zasadami Etyki Lekarza”, napisał na Twitterze mecenas Piotr Schramm.

      „Bardzo dziękuję za tę Sprawiedliwość” dodał dalej prawnik.
      https://pch24.pl/dr-pawel-basiukiewicz-uniewinniony-przelomowy-wyrok-sadu-lekarskiego/

  5. wobroniewiary pisze:

    Nowenna do św. Rity – dzień 8.
    Boski twój Oblubieniec, o święta Rito, chcąc cię bardziej uświęcić i uczynić podobną sobie, dopuścił, byś dotknięta była przez ostatnie cztery lata życia twego ciężką chorobą. Jakież wspaniałe przykłady poddania się woli Bożej i cierpliwości zostawiłaś nam, o święta Rito. Przykra tylko była dla ciebie myśl, że jesteś ciężarem dla swych sióstr zakonnych. Zapowiedź bliskiego wyzwolenia z więzienia ciała i przejścia do wiecznej ojczyzny napełniła twe serce radością. Oddałaś piękną swą duszę w ręce Jezusa, Oblubieńca swego.

    Cóż się stanie z nami, grzesznikami, w chwili śmierci? Z nami, którzy nie umiemy i nie chcemy znosić spokojnie żadnej choroby?

    Miej litość nad nami, o święta Rito! Wyproś nam u Jezusa zupełne poddanie się woli Bożej i cierpliwość w ostatniej chorobie oraz szczęśliwą śmierć, abyśmy z tobą złączeni mogli wielbić Boga na wieki. Uproś nam również łaskę… (wymieniamy ją).

    Ojcze nasz…
    Zdrowaś Maryjo…
    Chwała Ojcu…

    Antyfona: Obdarzyłeś, Panie, służebnicę Twoją Ritę znakiem miłości i męki Twojej.

    Módlmy się: Ojcze niebieski, Ty dałeś świętej Ricie udział w męce Chrystusa, udziel nam łaski i siły do znoszenia naszych cierpień, abyśmy mogli głębiej uczestniczyć w misterium paschalnym Twojego Syna. Który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego, Bóg, przez wszystkie wieki wieków. Amen.

    • Anna-Asia pisze:

      Amen. Ps. Dziękuję Ewo!

    • Anna-Asia pisze:

      DZIEŃ DZIEWIĄTY
      Twoja głęboka pokora, o święta Rito, wyjednała ci wielką chwałę w niebie, jaką teraz posiadasz. Dla tej pokory chciał twój Boski Oblubieniec wsławić cię także na ziemi. Toteż zaraz po twej śmierci zdziałał za twym pośrednictwem wiele cudów. Ludzie z daleka i bliska tłumnie cisnęli się do twego grobu, ogłaszając cię świętą. To pobożne mniemanie potwierdził także wyrok namiestnika Chrystusowego, który cię również świętą ogłosił. Odtąd chwała twoja szerzy się wśród wiernych po całym świecie i masz przywilej być zwaną „Orędowniczką w sytuacjach beznadziejnych” i „Świętą do spraw trudnych”. O pełna chwały Rito, zlituj się nad nami! Wyjednaj nam łaskę poznania tej prawdy, że prochem jesteśmy i nic sami nie możemy. Broń nas od wiecznego potępienia, które jest udziałem pysznych i zbuntowanych aniołów, i pomóż nam, abyśmy wraz z tobą w niebie cieszyli się chwałą przyobiecaną pokornym. Uproś nam również łaskę… (wymieniamy ją).

      Ojcze nasz… Zdrowaś Maryjo… Chwała Ojcu…

      Antyfona:Obdarzyłeś, Panie, służebnicę Twoją Ritę znakiem miłości i męki Twojej.

      Módlmy się: Ojcze niebieski, Ty dałeś świętej Ricie udział w męce Chrystusa, udziel nam łaski i siły do znoszenia naszych cierpień, abyśmy mogli głębiej uczestniczyć w misterium paschalnym Twojego Syna. Który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego, Bóg, przez wszystkie wieki wieków. Amen.

  6. Kasia pisze:

    Z książeczki ABC oddania się Matce Bożej:
    ,Oddanie się Maryi dalej daje pełną wolność duchową, uwolni cię od lęków, skrupułów i urazów. Otrzymasz wielkie poczucie bezpieczeństwa, nie będziesz się lękał ludzi, cierpienia i nieszczęść. Będziesz prawdziwie wolny. Nie będziesz się bał podejmowania decyzji i ich konsekwencji, bo Ona ci pomoże wybrać. Nawet twoje pomyłki i niepowodzenia wykorzysta dla dobra, a nawet gdy coś świadomie źle zrobisz, kiedy potem wrócisz do Niej, Ona wszystko naprawi i odsunie złe skutki. Będziesz umiał głęboko i spokojnie wierzyć, że miłującym Boga wszystko sprzyja ku dobremu.’
    https://oddanie33.pl/dzien-18/tekst

  7. kasiaJa pisze:

    Pismo, które otrzymała Fundacja Życie i Rodzina od Ministerstwa Zdrowia, pokazuje zakamuflowany przymus nakładany na wszystkie szpitale, które podpisały kontrakt z NFZ – jeśli mają one oddział ginekologiczny, to są zobowiązane dokonywać aborcji. A co z klauzulą sumienia? Większość ginekologów nie chce uczestniczyć w tym procederze – zauważa Krzysztof Kasprzak.

    Ministerstwo Zdrowia boi się ujawnić, które szpitale wykonują aborcje
    W odpowiedzi na pismo z Ministerstwa, Fundacja Życie i Rodzina zadała szereg pytań, m.in. pytanie o to, które szpitale są przygotowane do przeprowadzenia aborcji z przesłanki o tzw. czynie zabronionym. Ministerstwo Zdrowia wyraźnie boi się wskazać te placówki, bo udzieliło enigmatycznej odpowiedzi. To potwierdza, że zabijanie dzieci w polskich szpitalach wciąż ma miejsce, a wszystko to dzieje się w skrytości i tajemnicy, żeby tylko opinia publiczna się o tym nie dowiedziała.
    Petycja i cały artykuł: https://www.zycierodzina.pl/szpitale-zmuszane-do-wykonywania-aborcji

  8. Monika pisze:

    Dobre Radio EMAUS
    Książki poświęcone
    Audycja Alicji Dec
    Marta Przybyła – „Katowiersze, czyli poezja z ciemnogrodu” (Wydawnictwo Marialis)
    Miks spacerowania w obłokach i twardego stąpania po ziemi, wrażliwość i niekolidujący z nią pazur. Zachwyt nad miłosierną miłością Boga i szczera autorefleksja. Ten nowatorski zbiór wierszy pokazuje swoistą osobistą relację z Bogiem w sposób świeży, bezpośredni i pozbawiony maniery. Treść tych utworów czasem przytuli czytelnika z największą czułością, innym razem postawi do pionu. Rozmawiamy z autorką Martą Przybyłą, która w rozmowie recytuje jeden z utworów.

    Do odsłuchania z dzisiejszego dnia – całość trwa 13:02 min.:
    https://radioemaus.pl/audycje/ksiazki-poswiecone/?fbclid=IwAR1db8ckFPBNxJ0XFRshAYUzz5SbD8UuMM2gs2ykFI2dHQbqko-q3l3TPyo

  9. Monika pisze:

    Piękne świadectwo nawrócenia Mariana Kasprzyka, mistrza olimpijskiego w boksie z 1964 r.:
    „W 1992 roku usłyszałem od lekarza, że mam guza o średnicy sześciu centymetrów. Nogi trochę się pode mną ugięły, ale nie załamywałem się. Profesor zapytał, czy zgadzam się na operację, oczywiście to zrobiłem. Zabieg trwał osiem godzin, wycięli mi prawie wszystko. Żołądek, śledzionę, przełyk. W środku jestem pusty.
    Dziękuję Bogu za chorobę, bo właśnie po operacji się nawróciłem. Dostałem w tyłek i dopiero wtedy zacząłem się zastanawiać nad własnym życiem. Tuż przed operacją poszedłem do spowiedzi – złapałem księdza w szpitalu, gdy już wychodził z oddziału. Wcześniej jakoś nie miałem czasu na Boga. Przez pierwsze trzy lata po operacji podczas modlitwy codziennie płakałem. Pomyślałem, że skoro jako pięściarz byłem twardym facetem, w wierze też muszę taki być. Żałowałem za grzechy z całego życia. Nagle po tych trzech latach w pewnym momencie poczułem ukłucie w piersi. Wiedziałem już, że przyszedł do mnie duch święty i dał mi znak. Nigdy wcześniej nie przeżyłem czegoś podobnego. Wtedy jeszcze bardziej zacząłem płakać ze wzruszenia. Nie kłamię, doznałem tego, kto miał podobne doświadczenia, ten mnie zrozumie
    (…)
    Operację miałem 8 grudnia. Poza tym przeżyłem w swoim życiu zawał i też nastąpiło to 8 grudnia. Po czterech latach zerknąłem w kalendarz. Patrzę, a to dzień Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny. Pomyślałem: „O Jezu! Matka Boska dwa razy mi darowała życie”. Zrobiłem się jeszcze mocniejszy i szczęśliwszy. Nieraz przychodzą jakieś trudniejsze chwile, ale mówię wtedy: „Panie Boże, pomóż mi, bo nie mogę sobie chwilowo dać rady”. Od razu się robi lżej na sercu..
    (…)
    ‘Medal olimpijski oddałem na Jasną Górę. Podziękowałem Matce Bożej za opiekę i pożegnałem się z pamiątką.”
    Od momentu nawrócenia Marian Kasprzyk opiera swoje życie na Bogu, który pomógł mu jeszcze wiele razy.
    https://www.facebook.com/photo/?fbid=473723261266686&set=a.260963022542712

  10. Monika pisze:

    Pan Bóg wyliczył moje kroki – świadectwo ojca Michała Legana
    Duchowny, zakonnik, mężczyzna. Ojciec Michał Legan OSPPE – paulin i rzecznik prasowy Jasnej Góry. Na 40 urodziny wymarzył sobie wyjazd i wejście na Kilimandżaro. Chciał coś sobie udowodnić, ale też spotkać tam Pana Boga, który jak się okazało miał dla niego zupełnie inne plany. Przygotowując się do realizacji wyznaczonego zadania, ojciec Michał znalazł się w centrum wydarzeń z 22 sierpnia 2019 roku na Giewoncie. Podczas tragicznej burzy zginęły 4 osoby, a ponad 150 zostało rannych. Dla bohatera dzisiejszego odcinka Studia Świadectw życie zaczęło się od nowa.

  11. kasiaJa pisze:

    „Ludzie pozostawieni pośród głuchego stepu, bez podstawowych środków do życia: żywności, odzieży, lekarstw i narzędzi, musieli podejmować przymusową pracę w surowych warunkach i temperaturze sięgającej od –50ºC zimą do +40ºC latem.
    Marzec 1941 roku był wyjątkowo trudny. Bieda, głód i silny mróz zbierały obfite żniwo śmierci. Polscy zesłańcy w Oziornoje zaczęli na różańcu modlić się do Matki Bożej o ocalenie. Ich żarliwa modlitwa wznoszona do nieba ze środka zateizowanej, sowieckiej republiki nie została bez odpowiedzi.
    25 marca 1941 roku, w uroczystość Zwiastowania Najświętszej Maryi Panny, nastąpił spektakularny cud. Skuta lodem ziemia zaczęła przedwcześnie i gwałtownie rozmarzać. Wskutek tego powstało rozpadlisko w ziemi, w którym utworzyło się jezioro. W nim zaś pojawiło się takie mnóstwo ryb, że można je było łapać rękami. Tym samym zesłańcy zostali ocaleni od śmierci głodowej. Z całej okolicy przyjeżdżano po ryby, przewożono je ciężarówkami nawet po kilkaset kilometrów!
    Jezioro utrzymywało się kilkanaście lat i dopiero w 1955 roku wyschło. Później wypełniało się wielokrotnie wodą z jesiennych roztopów lub obfitych deszczów, lecz nigdy więcej nie pojawiła się w nim taka ilość ryb. […]
    Zawierzenie Matce Bożej w modlitwie różańcowej było dla zesłańców jedynym dostępnym każdego dnia źródłem, tak bardzo im potrzebnego, duchowego pokrzepienia. Ci wierzący ludzie, oprócz różańców, zabierali ze sobą na tułaczkę także: Pismo św., modlitewniki i święte obrazy. Są one znakiem, że walka o człowieczeństwo, którego chcieli pozbawić ich oprawcy, rozgrywała się przede wszystkim w przestrzeni duchowej.
    Współcześnie, z perspektywy lat, arcybiskup Astany, ks. Tomasz Peta, zauważył: „Ta ziemia to morze krwi i łez męczenników, dla wiary to ziemia bardzo urodzajna. Na tej krwi dziś rośnie dobro”.
    https://milujciesie.pl/oziornoje-cud-na-nieludzkiej-ziemi.html?fbclid=IwAR0rjU_o6BSHcHvF4yXsVhe_-9IUI5-X3GA3Za3ysvOVhPURip92aLn8QA0

  12. Monika pisze:

    Świetnie! Chwała Panu!
    I ja dziękuję za przypomnienie, bo z pamięcią nie najlepiej, mimo brania Biotropilu na pamięć. Wspierajmy się modlitwą i na ile kto może pamięcią o sobie.
    Na poprawę humoru:

    Dla mnie fenomenalne.
    A Wam jak się podoba ta prosta składanka?
    Całkiem zgrabnie wyszło. 🙂
    Eurowizja niech się schowa.
    Dla mnie to przebój i wiosny i lata.
    Chyba się starzeję albo… dziecinnieję 😄

    • Monika pisze:

      To miało być pod wpisem Eski.

        • wobroniewiary pisze:

          Danka – ks. Oko patrzy na to inaczej 😉
          Z maila:

          Kolonia 20.02.2022 – Wyraźnie zwycięski remis
          Szanowni Państwo, Drogie Siostry i Bracia,
          Przekazuje pierwszy szerszy komentarz, tak „na gorąco” po moim w procesie:

          Taki dobry wynik był możliwy szczególnie dzięki Państwu wsparciu, za które bardzo dziękuję.
          Zapewne kluczowe znaczenie miały tu miliony Państwa modlitwy, które musiały zrobić wrażenie na Najwyższym.
          Tysiące wyrazów wsparcia i życzliwości oraz ponad 85 tysięcy podpisów pod petycją w mojej obronie to absolutny rekord, który zrobił duże wrażenie na sądzie.
          Także zdecydowane wystąpienie w moje obronie księdza biskupa Radosława Zmitrowicza, arcybiskupa Jána Oroscha, księdza kardynała Gerharda Ludwika Müllera – zapewne obecnie najmądrzejszego i najlepiej wykształconego kardynała.
          Teraz ja i mój artykuł, jego prawda jesteśmy wolni, co potwierdził sam niemiecki sąd.
          Próba zakneblowania nas przez lawendą mafię zupełnie się nie udała, a wprost przeciwnie – przyniosła prawdzie jeszcze tysiące razy większy rozgłos.
          Tym bardziej możemy i będziemy ją głosić!

          Bogu i Państwu niech będą dzięki!
          Ks. Dariusz

    • eska pisze:

      Przesłodkie nagranie 🥰

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s