Gabriel Marquez, laureata literackiej Nagrody Nobla z 1982 r.: Jutro nie jest zagwarantowane nikomu!

Słowa Gabriela Marqueza, laureata literackiej Nagrody Nobla z 1982 roku, chorego na nowotwór złośliwy układu limfatycznego, zacytowane podczas dzisiejszej homilii przez o. Grzegorza u oo. Franciszkanów. Dziękuję Panu Bogu, że ojciec Grzegorz zechciał mi je przesłać – ja te słowa dedykuję każdemu i każdej z Was ❤

Tak Gabriel Marquez napisał w liście do swoich przyjaciół:

„Jutro nie jest zagwarantowane nikomu, ani młodemu, ani staremu. Być może, że dzisiaj patrzysz po raz ostatni na tych, których kochasz. Dlatego nie zwlekaj, uczyń to dzisiaj, bo jeśli się okaże, że nie doczekasz jutra, będziesz żałował dnia, w którym zabrakło ci czasu na jeden uśmiech, na jeden pocałunek, że byłeś zbyt zajęty, by przekazać im ostatnie życzenie. Bądź zawsze blisko tych, których kochasz, mów im głośno, jak bardzo ich potrzebujesz, jak ich kochasz i bądź dla nich dobry, miej czas, aby im powiedzieć ‘jak mi przykro’, ‘przepraszam’, ‘proszę’, ‘dziękuję’ i wszystkie inne słowa miłości, jakie tylko znasz. Nikt cię nie będzie pamiętał za twoje myśli sekretne. Proś więc Pana o siłę i mądrość, abyś mógł je wyrazić. Okaż swym przyjaciołom i bliskim, jak bardzo są ci potrzebni”.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

102 odpowiedzi na „Gabriel Marquez, laureata literackiej Nagrody Nobla z 1982 r.: Jutro nie jest zagwarantowane nikomu!

  1. wobroniewiary pisze:

    Do codziennego odmawiania

    Boskie Serce Jezusa, ofiaruję Ci przez Niepokalane Serce Najświętszej Maryi Panny wszystkie modlitwy, sprawy, prace i krzyże dnia dzisiejszego jako wynagrodzenie za grzechy moje i całego świata. Łączę je z tymi intencjami w jakich Ty ofiarowałeś się za nas na krzyżu i ofiarujesz się codziennie na ołtarzach całego świata. Ofiaruję Ci je za Kościół katolicki, za Ojca Świętego, a zwłaszcza na intencję miesięczną, oraz na intencję misyjną, jako też na intencje dziś potrzebne. Pragnę też zyskać wszystkie odpusty jakich dostąpić mogę i ofiaruję Ci je za dusze w czyśćcu. Amen

    Do codziennego odmawiania przez niewolników NMP:

    Ja, N…, grzesznik niewierny, odnawiam i zatwierdzam dzisiaj w obliczu Twoim śluby Chrztu Św. Wyrzekam się na zawsze szatana, jego pychy i dzieł jego, a oddaję się całkowicie Jezusowi Chrystusowi, Mądrości wcielonej, by pójść za Nim, niosąc krzyż swój po wszystkie dni życia.
    Bym zaś wierniejszy Mu był, niż dotąd, obieram Cię dziś, Maryjo, w obliczu całego dworu niebieskiego za swą Matkę i Panią. Oddaję Ci i poświęcam jako niewolnik Twój, ciało i duszę swą, dobra wewnętrzne i zewnętrzne, nawet wartość dobrych moich uczynków, zarówno przeszłych, jak obecnych i przyszłych, pozostawiając Ci całkowite i zupełne prawo rozporządzania mną i wszystkim bez wyjątku co do mnie należy, według Twego upodobania, ku większej chwale Boga w czasie i wieczności.

    Módlmy się za siebie nawzajem, przyzywając opieki św. Michała Archanioła

    Święty Michale Archaniele wspomagaj nas w walce a przeciw niegodziwości i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Oby go Bóg pogromić raczył, pokornie o to prosimy, a Ty, Wodzu niebieskich zastępów, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła. Amen!
    Święty Michale Archaniele, który w brzasku swego istnienia wybrałeś Boga i całkowicie oddałeś się spełnianiu Jego świętej woli. Wstaw się za mną do Stwórcy, abym dzisiaj, za Twoim przykładem, na początku nowego dnia, otwierając się na działanie Ducha Świętego, w każdej chwili dawał się Bogu, wypełniając z miłością Jego świętą wolę. Niech razem z Tobą wołam bez ustanku: Któż jak Bóg! Przez Chrystusa Pana naszego. Amen
    Święci Aniołowie i Archaniołowie – BROŃCIE NAS I STRZEŻCIE NAS. AMEN!

    Módlmy się o ochronę dla siebie i swoich bliskich

    „Zanurzam się w Najdroższej Krwi naszego Pana Jezusa Chrystusa. Krwią Jezusa pieczętuję wszystkie miejsca w moim ciele, poprzez które duchy nieczyste weszły, lub starają się to uczynić. Niech spłynie na mnie, Panie, Twoja Najdroższa Krew, niech oczyści mnie z całego zła i z każdego śladu grzechu. Amen!”

    „Panie, niech Twoja Krew spłynie na moją duszę, aby ją wzmocnić i wyzwolić, – na tych wszystkich, którzy dopuszczają się zła, aby udaremnić ich wysiłki i ich nawrócić – a na demona, aby go powalić.”

    Modlitwa na cały rok

    Jezu, Maryjo, Józefie – kocham Was, ratujcie dusze! Święta Rodzino opiekuj się moją rodziną i uproś nam wszystkim pokój na świecie. Amen!
    Matko Boża Niepokalanie poczęta – broń mnie od zemsty złego ducha!

    MODLITWA DO NASZEJ PANI OD ARKI

    Wszechmogący i Miłosierny Boże, który przez Arkę Noego ocaliłeś rodzaj ludzki przed karzącymi wodami potopu, spraw litościwie, aby Maryja Nasza Matka była dla nas Arką Ocalenia w nadchodzących dniach oczyszczenia świata, uchroniła od zagłady i przeprowadziła do życia w Nowej Erze Panowania Dwóch Najświętszych Serc, przez Chrystusa Pana Naszego. Amen.

    Pani od Arki, Maryjo Matko nasza, Wspomożenie wiernych, módl się za nami!

    Modlitwa do św. Józefa pochodząca z 1700 roku

    „Chwalebny Patriarcho, Święty Józefie, w którego mocy jest uczynienie możliwym tego, co niemożliwe, spiesz mi na pomoc w chwilach niepokoju i trudności. Weź pod swoją obronę sytuacje bardzo poważne i trudne, które Ci powierzam, by miały szczęśliwe rozwiązanie. Mój ukochany Ojcze, w Tobie pokładam całą ufność moją. Niech nie mówią, że przyzywałem Ciebie na próżno, a skoro z Jezusem i Maryją możesz wszystko uczynić, ukaż mi, że Twoja dobroć jest tak wielka, jak Twoja moc. Amen”

    Akt oddania Jezusowi, podyktowany mistyczce siostrze
    Marii Natalii Magdolnej z obietnicą 5-ciu łask


    Owe pięć obietnic: „Wbrew pozorom żaden z ich krewnych nie pójdzie do piekła, ponieważ w chwili, gdy ich dusza odłączy się od ciała, otrzymają łaskę doskonałej skruchy. Jeszcze w dniu ofiary wszyscy zmarli członkowie ich rodzin zostaną uwolnieni z czyśćca. W chwili śmierci będę u ich boku i omijając czyściec, zaprowadzę ich dusze przed oblicze Trójcy Przenajświętszej. Ich imiona wyryją się w Sercu Jezusa i w moim Niepokalanym Sercu. Poprzez swoją ofiarę, połączoną z zasługami Chrystusa, uchronią wiele dusz przed wiecznym potępieniem, a wielu innym będą świadczyć dobro aż do końca świata”.

    „Mój słodki Jezu, w obecności trzech Osób Trójcy Przenajświętszej, Twojej Świętej Matki oraz całego dworu niebieskiego, w łączności z intencjami Twojego Przenajświętszego Eucharystycznego Serca i Niepokalanego Serca Maryi, ofiarowuję Ci całe moje życie, wszystkie moje Msze Święte, wszystkie Komunie, dobre uczynki, ofiary i cierpienia. Łączę je z zasługami Twojej drogocennej krwi oraz śmierci na krzyżu – dla uczczenia Trójcy Przenajświętszej, dla zadośćuczynienia za zniewagi, jakich doznał od nas Bóg, dla jedności Kościoła, naszej świętej Matki, dla księży, dla dobrych powołań kapłańskich, dla wszystkich dusz aż do końca świata. Przyjmij, o Jezu, ofiarę mojego życia i daj mi łaskę, abym wytrwał w tym w pełni wiary aż do śmierci. Amen”.

    • Mateusz PWWM pisze:

      Szczęść Boże
      Chciałbym zaprosić was serdecznie do odsłuchania trzeciej części „Rozmów Pana Jezusa z duszami”.

      Z Bogiem i Maryją

      • Beata pisze:

        Dziękuję za nagranie. Głos lektora bardzo przyjemny.
        Niech Bóg Ci błogosławi na tej drodze 😇😊🙏

    • poranna rosa pisze:

      Szczęść Boże, czy moglibyście mi podpowiedzieć kogoś kto pomógłby rozeznać wolę Bożą?

      • Bogdan pisze:

        Rozeznawanie woli Bożej w odniesieniu do ciebie należy tylko i wyłącznie do ciebie to ty masz nawiązać relacje z Bogiem i rozeznawać Jego wolę w swoim sercu przez modlitwę, czytanie Pisma Świętego, przez uczestnictwo w Eucharystii i przystępowaniu do sakramentu pokuty i pojednania.
        Nie ma drogi na skróty. Przy rozeznawaniu woli Bożej napewno pomoże ci kapłan, dlatego warto by było mieć stałego spowiednika, ale i tak wszelkie decyzję należą do ciebie i nikt nie będzie za nie odpowiadał ani prorok ani charyzmatyk. Nie szukaj sobie „katolicko-chrześcijańskich” wróżek, wróżbitów, którzy ci będą mówić:”Pan chce żebyś zrobiła to i tamto…”Wiem oczym mówię bo się na charyzmatykach przejachałem.
        Dotarło do mnie że jeśli jakiś charyzmatyk będzie miał poznanie czego Pan ode mnie chce i ono będzie prawdziwe i pójdę za tym poznaniem to Chwała Panu, a jeśli nie posłucham to trudno mam wolną wolę, ale jeśli poznanie charyzmatyka nie będzie prawdziwe a ja pójdę za tym poznaniem to ja będę odpowiadał za konsekwencje tego wyboru a nie charyzmatyk który się pomylił w rozeznaniu co do mnie

  2. Maggie pisze:

    Jutro, tj 16 Maja, św.Andrzeja Boboli – historia męczeństwa:

  3. Maggie pisze:

    Litania do św.Andrzeja Boboli:

  4. Alutka pisze:

    Z długiego wiersza o Komunii Świętej na kolanach:
    „Twórcy arianizmu, co nogi prostował,
    Komunię do ręki też wykombinował.
    Zatem go na wieki wyklęto z Kościoła,
    Bo to była jego heretycka szkoła.”

  5. Witek pisze:

    Zapraszam do obejrzenia…

    • Elżbieta pisze:

      Właśnie byliśmy z mężem w Krakowie. Bogu niech będą dzięki za organizatorów i prowadzących. Piękne świadectwo wiary. Bóg zapłać za łaskę bycia obecnym. To wszystko jest łaska.

    • Danka pisze:

      Jaka piękna była ta procesja różańcowa wczoraj w Warszawie

  6. Witek pisze:

    Podstawy dobrej modlitwy…

  7. Witek pisze:

    I nasza Mama….

  8. duszyczka pisze:

    Bardzo proszę o modlitwę za mojego 80-letniego tatę, który wczoraj upadł łamiąc sobie szyjkę stawu biodrowego i bardzo cierpi.

    • Renata Anna pisze:

      Dzisiaj ks. Piotr Glas ma 33 rocznicę Święceń Kapłańskich. Dzisiaj jest w Strachocinie. Również dzisiaj rocznicę ma ks. Marek Bałwas, ale 24-tą.🙏🙏🙏.

  9. AnnaMaria pisze:

    do linku powyżej…. (Ewa jeżeli możesz dodać, dziękuję!)
    ks Piotr obchodzi 33 lata kapłaństwa
    Bożej opieki i prowadzenia dla Ks Piotra oraz ogromne podziękowannia za prace duszpasterską oraz internetowa ewangelizacje która trzyma nas na kursie i scieżce do Boga!!
    Serdeczne Bóg zapłać !!!

  10. Witek pisze:

    „Szatan Jej nienawidzi!” Ks. Piotr Glas: 3 powody, dla których kapłan powinien zawierzyć się Maryi!
    https://twojawalkaduchowa.pl/?cat=3

  11. Witek pisze:

    Relikwie Świętego Andrzeja Boboli

  12. Witek pisze:

    Dzisiejszy Psalm Ps 34. Czy w to wierzysz?

    Będę błogosławił Pana po wieczne czasy, *
    Jego chwała będzie zawsze na moich ustach.
    Dusza moja chlubi się Panem, *
    niech słyszą pokorni i niech się weselą.

    Od wszelkiej trwogi Pan Bóg mnie wyzwolił

    Wysławiajcie razem ze mną Pana, *
    wspólnie wywyższajmy Jego imię.
    Szukałem pomocy u Pana, a On mnie wysłuchał *
    i wyzwolił od wszelkiej trwogi.

    Od wszelkiej trwogi Pan Bóg mnie wyzwolił

    Spójrzcie na Niego, a rozpromienicie się radością, *
    oblicza wasze nie zapłoną wstydem.
    Oto biedak zawołał, a Pan go usłyszał, *
    i uwolnił ze wszystkich ucisków.

    Od wszelkiej trwogi Pan Bóg mnie wyzwolił

    Anioł Pański otacza szańcem bogobojnych, *
    aby ich ocalić.
    Skosztujcie i zobaczcie, jak dobry jest Pan, *
    szczęśliwy człowiek, który znajdzie w Nim ucieczkę.

    Od wszelkiej trwogi Pan Bóg mnie wyzwolił

  13. Anna Kubina pisze:

    Piekne i prawdziwe 😊💖🌹🙏
    Czy jest mozliwosc linku do tlumavzenia na angels?

    • Anna K pisze:

      Check przeslac dla Rodziny, ktora zna tylko angielski.
      Nie chce sluzyc dwom panom, tylko Bogu 🙏💖

      • Bożena pisze:

        Anno niech poszukają w swojej Biblii angielskojezycznej psalmu 34 i już. To psalm z dzisiejszej liturgii słowa, z refrenami, tak jak jest śpiewany lub czytany w czasie Mszy Świętej.

  14. Aleksandra pisze:

    Szczęść Boże
    Proszę z całego serduszka o Modlitwę za niespełna 4 letnia Zuzię u której wykryto Białaczkę
    Pomóżmy Modlitwa wyprosić życie w zdrowiu dla tej małej kruszynki Oraz za rodziców dziewczynki
    Z Panem Bogiem

    • Renata Anna pisze:

      🙏🙏🙏

    • beatkaa11 pisze:

      Jezu Ty się tym Zajmij+++

    • eska pisze:

      +++ we wszystkich intencjach

    • Ann pisze:

      ❤️ zabierzemy duchowo Zuzie do Czestochowy.

      • Monika pisze:

        To ja proszę też zabrać intencję za małego Stasia z Lublina, który nie ma jeszcze 2 latek a już bierze aktualnie drugą serię chemii – ma ostrą białaczkę do leczenia chemią. Takie leczenie trwa dwa i pół roku. Chemię pierwszą źle znosił, nie dawali mu jedzenia, płakał, że chce jeść a taka jest procedura, że na początku nie można jeść, dawali tylko kleik apteczny. Mały Stanisław to bliska rodzina naszej Zelatorki z Róży Różańcowej, ma rok i kilka miesięcy. Serdeczne Bóg zapłać. Dziękujemy, że jesteś i o nas pamiętasz. Czekamy na Twoje Świadectwo. ❤

        • Ann pisze:

          Zabieram i Stasia i Zuzie ❤
          Niech dzieci stracone i utracone wstawiają się za cierpiącymi.
          Niech wspomogą je oraz wszystkich PIELGRZYMÓW , aby każdy dotarł bezpiecznie w miejsce pielgrzymki oraz bezpiecznie wrócił do domu !

  15. kasiaJa pisze:

    Sny o potędze księdza „pustelnika” w Czatachowie
    W Czatachowie ks. Daniel Galus i wierzący w jego „boskie moce” katolicy nie tylko odmówili uznania decyzji watykańskiej Kongregacji ds. Duchowieństwa. Krytykują biskupa miejsca abp. Wacława Depo, ostentacyjnie ignorują jego polecenia, rzucają oszczerstwa. De facto odrzucają tradycję swojej wspólnoty religijnej, jej prawo i wartości.
    Powołany czy nawiedzony?
    W reakcji na jawny opór, kontestację i bunt ks. Daniela Galusa wraz z częścią jego wspólnoty „Miłość i Miłosierdzie Jezusa”, która odmawia dostosowania się do decyzji abp. Wacława Depo – potwierdzonej przez watykańską Kongregację ds. Duchowieństwa po zbadaniu sprawy – biskup miejsca musiał nałożyć kary przewidziane prawem kanonicznym.

    29 kwietnia ukazał się dekret abp. Depo, w którym nakłada on karę suspensy na ks. Daniela Galusa. Jego wspólnota nie może używać nazwy „katolicka”. Teren tzw. pustelni w Czatachowie został wyłączony z użytku liturgicznego, a nazwa „pustelnia” znika na rzecz realnej „kościół filialny” w Czatachowie.

    Manipulacje ks. Galusa prostuje nawet w specjalnym komunikacie Nuncjatura Apostolska w Polsce z dnia 6 maja br.: „Nuncjatura Apostolska potwierdza autentyczność części dyspozycyjnej dekretu („Zarządzenie”) Kongregacji ds. Duchowieństwa z datą 3 maja 2021 roku w sprawie ks. Daniela Galusa, a także wydanego przez tę Kongregację polecenia jej opublikowania przez arcybiskupa częstochowskiego. Brak podporządkowania się przez ks. Daniela Galusa decyzjom Stolicy Apostolskiej spowoduje, że będzie on działał jedynie we własnym imieniu i na własną odpowiedzialność”.
    W środę 11 maja rzecznik kurii częstochowskiej ks. Mariusz Bakalarz wydał oświadczenie, w którym dodatkowo wyjaśnia, że „Sakramenty sprawowane przez ks. Daniela Galusa oraz dwóch innych suspendowanych duchownych są niegodziwe a rozgrzeszenie udzielane w czasie sakramentalnej spowiedzi jest nieważne”. Dodaje, że „Postępowanie ks. Daniela Galusa stanowi realne niebezpieczeństwo odłączenia się zarówno jego samego, jak i ludzi, których gromadzi wokół siebie, od jedności z Kościołem, a zatem popadnięcia w ekskomunikę”.

    Historia ks. Galusa. Zawłaszczenie pustelni
    Problemy pustelni w Czatachowie (gmina Żarki, archidiecezja częstochowska) nawarstwiają się co najmniej od kilkunastu lat. Dokładnie od czasu, kiedy pojawił się tam Daniel Galus, niedoszły paulin. Pomysłodawcą, budowniczym i twórcą pustelni był kto inny, należący do zgromadzenia paulinów ojciec Stefan Legawiec. Od 17. roku życia czuł powołanie do życia pustelniczego, ale Kościół nie miał na to prawnej formuły.

    Pojawiła się ona dopiero w 1983 roku, po ogłoszeniu nowego Kodeksu Prawa Kanonicznego, z kanonem 603. Prawodawcy dostrzegli rosnącą ilość powołań pustelniczych, uznając je za znak czasu i dar od Boga. Aktualnie jest to jedna z trzech (obok dziewic i wdów) indywidualna forma życia konsekrowanego. Co ważne, konsekracja opiera się ślubach (czasowych; wieczystych), jej istotą są rady ewangeliczne: ubóstwo, czystość, posłuszeństwo. Jednak nie to określa charakter życia pustelniczego. Ten nie zmienił się od czasów Ojców Pustyni (III/IV w.), dzięki którym
    powstało chrześcijańskie życie monastyczne. Stanowią go: odosobnienie, cisza, modlitwa, kontemplacja i pokuta. Można być też pustelnikiem, nie składając ślubów – tak samo, jak da się założyć jakąś nieformalną wspólnotę chrześcijańską, jeśli są chętni.
    Paulin o. Legawiec otrzymał od swych zakonnych przełożonych pozwolenie i w 1992 r. rozpoczął życie pustelnika. Wybrał Czatachową, bo otrzymał tu kawałek ziemi, na której zbudował domek/erem. Jest to licząca nieco ponad stu mieszkańców wieś położona w diecezji częstochowskiej, w powiecie myszkowskim, w gminie Żarki. Potem do o. Legawca dołączyło pięciu mężczyzn. Fakt, że kilku pustelników mieszka w pewnej odległości od siebie na tym samym terenie, jest normalny. Tak było już u Ojców Pustyni. Tak było bezpieczniej (na pustyni ukrywali się przestępcy) a pustelnik (abba) mógł swobodnie formować ucznia. Nie tworzyli oni jednak wspólnoty. Cenobityzm, wspólnoty zakonne, zapoczątkował dopiero Pachomiusz, który na pustyni w Egipcie postawił klasztor (320-325 r.) i napisał dla niego regułę. Cenobityzm (wspólne życie) z czasem wyparł samodzielne eremy w naszym Kościele. W tradycji wschodniej pustelnie były zawsze.

    Ojciec Legawiec jest autentycznym pustelnikiem. W jego pustelni nie było nawet mowy o posługiwaniu się telefonem, dostępie do Internetu. Nie było telewizji. „Tu zaczyna się świat pustyni ducha, którym rządzą odrębne reguły komunikacji” – mówił. Można go było odwiedzić, prosząc o radę (to też należy do tradycji). Ludzie przysyłali czasem listy, wyłącznie pocztą tradycyjną. Korespondowałam z nim, już po tym, jak wyprowadził się w inne miejsce odosobnienia. Jedynym śladem po jego pustelni jest – wciąż dostępna – strona internetowa, gdzie czytamy m.in. „Duch Święty wyprowadził na pustynię Jezusa, który walczył tam z szatanem i zwyciężył go. Pustelnicy […] przez surowsze odcięcie od świata, w samotności, milczeniu, pokucie i na modlitwie, szukają woli Boga Ojca, aby wypełnić ją w Duchu Świętym (stąd nazwa pustelni – pw. Ducha Świętego), w ten sposób poświęcają swoje życie na chwałę Boga, Kościoła i dla zbawienia świata”.
    Ojciec Legawiec napisał w tym czasie doktorat, był autorytetem w dziedzinie duchowości. Wsparł też Daniela Galusa, który po 5 latach formacji u paulinów nie dostał święceń kapłańskich. To dzięki niemu Galus zamieszkał w Czatachowie i został jednak księdzem diecezjalnym – w 2007 r. Dziś ks. Galus twierdzi, że posłuszeństwo wobec ordynariusza go nie obowiązuje, bo – jak twierdzi – został księdzem pod warunkiem, że nie zmieni miejsca pobytu, co jest oczywistą nieprawdą. Cóż za ironia losu! Ksiądz skorzystał z pomocy o. Legawca, po czym zawłaszczył pustelnię do swoich celów. Mimo, że miało być to miejsce wyciszenia, zaczął tam spraszać tysiące ludzi, transmitując msze przez internet. Po odejściu o. Legawca był tam żeglarzem, sterem i okrętem. Jest gwiazdą otoczoną przez rzesze fanów. U boku ma – co jest chyba największym kuriozum w historii – „sekretarkę pustelni”. Kobieta odbiera telefony i maile, załatwia mu spotkania itp. Z czego żyje ksiądz Daniel, kuria nie ma pojęcia.

    PR-owy groch z kapustą
    W 2010 r. ks. Galus założył w Czatachowie wspólnotę „Miłość i Miłosierdzie Jezusa”. Tymczasem wspólnoty nie mają nic wspólnego z pustelniami. Krytykowany odgrywa rolę ofiary, „sprawców męczeństwa” uznając za narzędzie szatana. Jezus jednak powiedział: „Niech wasza mowa będzie: Tak, tak; nie, nie. A co nadto jest, od Złego pochodzi”. Wyróżnikiem ks. Galusa jest: trochę tak, trochę nie. Obecność Boga poznaje się po tym, że panuje logika i ład, pokój i radość. Z kolei sekretarka pustelni Magdalena Gałkowska przedstawia się jako psychopedagog i kierownik duchowy. Oferuje „pomoc duchową” pod patronatem św. Antoniego Wielkiego, Ojca Pustyni i… św. Ojca Pio, kapucyna. Żaden z nich nie jest wzorcem duchowości dla ks. Galusa. PR-owo to jednak
    sprytny zabieg, obaj są sławni…

    Czy ksiądz ewangelizator (tak się określa ks. Galus) może być pustelnikiem? Na stałe – absolutnie nie. Wielu rzeczy nie da się łączyć, są ze sobą sprzeczne. Gdyby ks. Galus był uczciwy, jest prosta droga i świetne wzory do naśladowania. W Polsce są trzy pustelnie kapłanów – ewangelizatorów, którzy zbudowali je na pobyty czasowe. W kolejności powstawania: Pustelnia św. Marii Magdaleny na Jamnej autorstwa o. Jana Góry OP, Pustelnia św. Teresy z Lisieux autorstwa ks. prof. Andrzeja Muszali w Beskidach i Pustelnia Zwiastowania autorstwa ks. dr. Roberta Grzybowskiego w Poletyłach.
    Żaden z nich jednak nie jest pustelnikiem. Natomiast okresowe pobyty w odosobnieniu są im potrzebne, by zbliżyć się do Boga. W hałasie i bieganinie „świata” jest to coraz trudniejsze. Nieżyjący od 6 lat ojciec Góra, twórca Jamnej i Lednicy, uzasadniał to tak: „Będąc aktywnym i zajętym duszpasterzem marzyłem o chwilach absolutnej samotności z Bogiem. Duszpasterstwo i ośrodek na Jamnej pochłaniały mnie całkowicie. […] Miejsce znalazło się samo. Na wzgórzu, oddalone od hałaśliwego zawsze domostwa, w lesie, tuż obok polana. Daleki widok na Tatry wydłużał spojrzenie. Wymarzone miejsce, by pobyć samemu, porozmyślać i złapać kontakt z Tym, który nas pierwszy umiłował. Brakowało mi takiej rozmowy. Byłem głodny takiego kontaktu. Dlatego stworzyłem ten instrument, jakim jest pustelnia”. [świadectwo o. Jana Góry OP z mojej książki „Światło z Libanu”]. Każdy z nas może tego doświadczyć, za zgodą przeora klasztoru dominikanów na Jamnej: „Jest to miejsce przeznaczone dla tych, którzy pragną na jakiś czas oderwać się od zbiorowiska ludzkiego, samotnie pracować i modlić się. Warunki są idealne – nie ma tu ani kanalizacji, ani instalacji elektrycznej. Samemu trzeba narąbać drew i rozpalić je w kominku, przynieść wody ze studni i zagotować ją w kociołku. Wnętrze jest ascetyczne, na parterze kominek i klęcznik do kontemplacji i modlitwy; piętro wyposażone jest w stół oraz biblioteczkę i łóżko do spania”. To właśnie jest typowa pustelnia.

    Zapytałam też ks. Grzybowskiego, co go skłoniło do postawienia pustelni. Odpowiedział: „Wiele rzeczy, między innymi tempo życia. Potrzebowałem znaleźć życie duchowe, żeby funkcjonować w trybie duszpasterskim. Czułem, że ono ze mnie uchodzi. Chciałem je gdzieś jakoś zabezpieczyć. Gdzie mogę nabrać wody, żeby później ją rozdawać?”.
    Ich założyciele nigdy nie określali się jako pustelnicy. Wszyscy mieli na swoje działania zgody przełożonych. Na co dzień zakładali wspólnoty, fundacje, bywali w mediach. Tymczasem ks. Galus nie jest ani prawdziwym pustelnikiem, ani mądrym ewangelizatorem. Jest dziś samozwańczym „guru”, którego niektórzy naiwni ludzie uznają za „proroka”, uzdrowiciela czy wybrańca. Jak potężny ma na nich wpływ widać, odkąd jawnie się zbuntował przeciwko abp. Wacławowi Depo i Kongregacji ds. Duchowieństwa, działającej w imieniu papieża. Od 3 lutego 2022 r. jego bunt wszedł w fazę apogeum, co musi skutkować karami, jakie na takie okoliczności przewiduje prawo kanoniczne. Ksiądz świadomie je łamie. Prowadzi ludzi do oderwania od wspólnoty Kościoła. Na co liczą? Że założy własny, bardziej święty Kościół?

    W buncie nie chodzi o maseczki!
    Fakt, że w pustelni ktoś założył wspólnotę charyzmatyczną, jest totalnie chybiony. Trudno pojąć, że można wpaść na aż tak szalony pomysł. Kuria musiała ująć to jakoś w ramy, bo zaczynała się tu anarchia. Kiedy w 2015 r. pisałam artykuł dla „Tygodnika Powszechnego” o odrodzeniu życia pustelniczego, było dość oczywiste, że sytuacja w Czatachowie zmierza ku katastrofie
    Oto fragment tego tekstu sprzed siedmiu lat pt. „Osobna droga”: „Biskupi godzą się na eksperymenty. Jeden z nich dotyczy pustelni w Czatachowie […] obecny przełożony pustelni, ks. Daniel Galus. […] często przebywa poza pustelnią, gdyż jest potrzebny wspólnocie i tłumom. Jakim mistrzem eremityzmu jest dla braci – pustelników, czas pokaże. Od 1 września 2013 r. „pustelnicy” mają statuty, zatwierdzone przez abp. Wacława Depo na trzy lata. W październiku 2014 r. została powołana archidiecezjalna komisja monitorująca kontrowersyjnych charyzmatyków. W planach jest przeniesienie ich w inne miejsce”. Nie było mowy o stałym mieszkaniu w Czatachowie, choć dziś ks. Galus twierdzi, że obiecał mu to abp Stanisław Nowak, ówczesny biskup miejsca. W 2015 r. żył i mógł to potwierdzić na piśmie. Zmarł 12 grudnia 2021 r., nie ma więc jak zaprotestować.

    Jak powiedział mi ks. Mariusz Bakalarz, rzecznik prasowy kurii częstochowskiej: „Ks. Galus zaczął tworzyć wizję wspólnoty monastyczno-ewangelizacyjnej, która nie wpisuje się w żadną zatwierdzoną w Kościele formę działalności. Przedłożone statuty „wspólnoty” zostały odrzucone z powodu poważnych braków, m.in. niezgodności z prawem. Kolejne lata to był czas gestów dobrej woli wobec ks. Galusa i jego wspólnoty ze strony nowego metropolity częstochowskiego (od 2012 roku jest nim abp Wacław Depo). Ks. Galus zakładał jednak fundacje, zaczął budowę ośrodka rekolekcyjnego. Bez jego zgody…”.

    W ramach robienia tego, co chce, ks. Galus zaczął zwalczać maseczki. Uważa, że jemu i jego wiernym wirusy nie szkodzą. W listopadzie 2020 r. abp Wacław Depo nakazał mu wreszcie zdecydowanie udać się na 6 miesięcy rekolekcji, w celu autorefleksji. Nie chodzi o maseczki, są tylko czubkiem góry lodowej. Ksiądz złożył odwołanie do Kongregacji ds. Duchowieństwa. Ta drobiazgowo zbadała sprawę i nie tylko przyznała rację biskupowi, ale postawiła rekolekcjom w odosobnieniu mocne, pokutne już wymogi.
    Dekret Kongregacji z 3 maja 2021 r. został przedstawiony ks. Galusowi 28 maja 2021 r. Nie jest to wcale decyzja nowa. Ale ponieważ prawo pozwalało mu na odwołanie się od dekretu do Najwyższego Trybunału Sygnatury Apostolskiej, trzeba było poczekać na jego krok. 20 grudnia 2021 r. Kongregacja poinformowała częstochowską kurię, że ksiądz nie złożył odwołania – „decyzje stają się prawomocne, ostateczne i podlegają wykonaniu”. Dopiero 1 lutego 2022 r. ks. Galus zechciał odebrać pismo. Zaraz potem kuria wydała komunikat, upubliczniając prawomocne decyzje. Ks. Galus dostał czas na opuszczenie Czatachowy do 19 lutego. Nie ma zamiaru się podporządkować. Wysłałam do niego – za pośrednictwem sekretarki – kilka pytań, aby mógł się w artykule wypowiedzieć. Do dziś nie otrzymałam na nie odpowiedzi.

    Ks. Galus w reakcji na komunikat wydał oświadczenie zaskakującej treści: „Przygotowuję […] Księdzu Arcybiskupowi, Księdzu Kanclerzowi oraz Księdzu Rzecznikowi Kurii półroczny pobyt w pustelni na koszt Pustelni, na koszt Wspólnoty, na osobistą modlitwę, odosobnienie i możliwość odprawiania Mszy Świętej w samotności, przy asyście jednej osoby ze Wspólnoty. Z pewnością ten czas poświęcony na wsłuchiwanie się w Ducha Świętego będzie z pożytkiem duchowym dla Nich i owocny w podejmowaniu w przyszłości ważnych decyzji dla Kościoła lokalnego”.
    Podsumowując należy powiedzieć, że ks. Galus prowadzi do schizmy, ale najmocniej niszczy autentyczne powołania pustelnicze. One po wielu wiekach przebijają się w polskim Kościele jak pierwiosnki spod śniegu. To pustelników należy teraz bronić. Sami nie mogą tego zrobić, bo żyją w ciszy. Tak stanowi pustelnicza reguła. Awantury w Czatachowie sprawią, że biskupi będą się bać kłopotów ze strony powołań pustelniczych.

    Przykład siostry Miriam
    W Polsce jest na razie 10 osób (8 kobiet, 2 mężczyzn), które po rozeznaniu przez kompetentne osoby, wyznaczone do tego przez biskupa miejsca, zaczęły okres formacji. Ta trwa co najmniej kilka lat. Poza klasztorami kontemplacyjnymi nie ma w zasadzie ekspertów od życia w odosobnieniu. Z formacją są więc spore problemy. Bycie pustelnikiem jest bardzo trudne. Najdłuższy staż ma w Polsce s. Miriam od Krzyża ze Szczecina. Za zgodą przełożonych (była w zakonie karmelitanek bosych) w 1984 roku zamieszkała w pustelni. Cztery lata później złożyła śluby pustelnicze na ręce bp. Kazimierza Majdańskiego (zwolniono ją ze ślubów zakonnych). Jest przykładem tego, jak piękne i pełne miłości, pokory jest prawdziwe życie pustelnika.
    We wrześniu 1999 r. Bóg wezwał s. Miriam do złożenia dobrowolnego ślubu milczenia. Milczy od około 20 lat. Radykalnie. Według niej milczenie jest miłe Bogu, bo wynagradza Mu to, „co robimy obecnie ze słowem”. Złożyła ślub w posłuszeństwie, nie wiedząc do końca dlaczego… Parodiowanie życia pustelniczego przez ks. Daniela Galusa, jego notoryczne manipulowanie słowami, dziś pokazują, jak profetyczna była jej decyzja. Mogłaby postawić księdzu sporo więcej zarzutów niż biskup i Kongregacja ds. Duchowieństwa, bo oni wskazują na łamanie prawa. Ona wie, czym jest pustelnia w Kościele chrześcijańskim. S. Miriam od Krzyża konsekwentnie, posłusznie milczy. Wymownie! Ona jest od Boga. Jaki duch inspiruje tego, który jest kopią pustelnika?
    /Tekst powyższy oraz dołaczone do niego nagrania na stronie:

    https://misyjne.pl/sny-o-potedze-ksiedza-pustelnika-w-czatachowie

    • Mateusz PWWM pisze:

      No trudno nie przytaknąć na ten artykuł. Dodam od siebie za na YouTube jest teraz dużo filmów-manifestacji „diabła”… Odkąd dostał suspense nagle na mszy, na adoracji, na homilii co chwila ktoś krzyczy, rzekomo opętany… Na pewno są tutaj osoby które ryk diabelski rozpoznają w moment, a tam to już podchodzi pod teatr… Jakby ktoś chciał również na dniach wrzucę na swój kanał, o ile się uda film pt. „Ostatni egzorcyzm” o. Gabriele Amorth. Módlmy się i bądźmy wierni kościołowi mimo trudnych czasów.
      Z Bogiem i Maryją

    • Ann pisze:

      Dobrze,ze mialam dwie godz matematyki..ciag geometryczny uspokoil mnie 🤣🤣🤣i moge napisac bez emocji..nie atakuje nikogo .
      Szkoda mi bp Depo i ks Daniela. Znalezli sie w bardzo przykrej trudnej sytuacji.

      * Jamna znajduje sie na gorce w lesie. W zimie ciezko tam wyjechac bez lancuchow. Czesto jezdzilam tam gdy mieszkalam w Saczu.
      Miejsce jest przepiekne..ale warunkow na pustelnie to tam nie ma. Moze 20lat temu. Kaplani odprawiaja tam Msze sw jak chca (nie bede tego komentowac, kto byl ten wieno czym pisze) , byly tam takze Msze Sw odprawiane po łacinie ktore twaja okolo 2/3h.

      Urzadza sie tam pikniki i zjezdza mnostwo ludzi. Nie ma tam wiec ciszy. Nawet w lesie..Dom Ojca Gora stoi otwarty mozna wejsc jest kaplica sa relikwie pamiatki po JP2. Kaplani maja zwierzeta domowe, barany ,owce itd . Sa tam wybudowane domy dla pielgrzymow ,place zabaw,rownie dobrze pustelnie mozna sobie zrobic w lesie w Komanczy pod namiotem. Bez wody, swiatla i zywic sie tym co da las i medytowac. Rekolekcje w ciszy albo u sw Jana Z Dukli w lesie…tam i niedzwiedzie sa :-). na pewno Jamna nie jest juz pustelnia i jest przepelniona ludzmi.

      *
      Na egzorcyzmach jeszcze w 2013 szatan mowil, ze wielu bp mu sluzy oraz ze ma swoja siedzibe w Czestochowie, (bo tego miejsca nienawidzi bardzo), Tarnowie Piekarach inkilku innych. Szatan twierdzil ze uderzy wlasnie w Kosciol Kosciolem atakujac, atakujac jego serce czyli Watykan , Czestochowa i inne wazne miasta w tym stolica. Chwalil sie ze Bog munpozwolil wejsc do Kosciola inwyjsc na ziemie.Nie dziwi mnie wiec fakt , ze diabel drze sie przez opetanych na temat bp,kosciola.

      Tylko ,ze diabel jest klamca i jesli doszlo do manifestacji bo nie wytrzymal to nie bylo tam egzorcysty aby go przymusil do podania konkretow i prawdy. Mogl wiec diabel rzucac nazwiskami i moglo to byc klamstwem lub prawda to wie Bog i diabel.

      * Wiem, ze szatanowi zalezy na tym aby niszczyc Wspolnoty szczegolnie te charyzmatyczne. Negowac modlitwe w jezykach sprawic abybludzie ja odrzucali,wysmiewali lub traktowali z obrzydzeniem.

      Tymczasem na egzorcyzmie u ks Rajchela w jednym z najdluzszych /rekordowych egz od godz 18 do 5 rano byl moment , ze nic na diabla nie dzialalo…nic ani modlitwa ani woda ani nakaz ani krzyz…jakby byl w letargu i nagle ktos wpadl na pomysl aby modlic sie w jezykach. Ks Rajchel zdziwil sie ale zgodzil sie. Modlil sie ks Rajchel w jezykach i ludzie poslugujacy…i nastapilo szokujace przyspieszenie i ogromna manifestacja.
      Co Bog chcial pokazac przez tą sytuacje?Diabel nie wytrzymal modlitwy w jezykach. Nie dziwi mnie wiec gdy i gdzie indziej nie wytrzymuje tej modlitwy gdy pochodzi od Ducha Swietego a niedlugo mamy Zeslanie Ducha Swietego 🙂

      *Czy ks Daniel podpisal jakies obietnice ze bedzie pustelnikiem? Nie raczej a nawet gdyby nawet, to Duch Sw wieje jak chce i moglo sie w czasie wiele zmienic. Czlowiek rozeznaje,zmienia sie i wzrasta albo upada 😞
      Jakos ta Czatachowa do 2019 nikomu nie przeszkadzala ani to, ze nagle ks Daniel nie jest pustelnikiem nikt nie mowil ze obiecal byc pustelnikiem i dostal zgode na prowadzenie Wspolnoty. Kto dal zgode?. Nie przeszkadzaly tlumy a wielu dorobilo sie w sklepikach na pielgrzymach. Wiele osob otrzymalo prace i wyszlo z dlugow pracujac przy pustelni..i nagle wybucha covid i nagle tylu kaplanow jest uciszanych po kolei..nagle dziwne argumenty.

      *
      Jest jeszcze slowo ktoro prowadzi. Np ks Marek z Polanczyka wybudowal dom i mieszka tam z drugim ksiedzem oraz swiecka osoba(kobieta) odlaczyl sie od Wspolnoty i dostal pozwolenie biskupa na zamieszkanie w tym domu . Przyjezdzaja tam ludzie na osobiste rekolekcje. W ciszy, prscujac,plewiac,sprzatajac i modlac sie. Takie dostal slowo i tak zrobil. Moze ojciec Daniel tez dostal takie slowo i broni teraz slowa.

      Czatachowa miala zgode i poparcie na takie dzialania i modlitwy ,wiec smiesza mnie te zarzuty ze o Daniel przejal Czatachowe..
      A co bedzie jesli to O Daniel ma racje ? Co jesli faktycznie diabel ukryl sie w Czestochowie i dziala przez kaplanow? A co z o Pelanowskim…co jeslinwlasnie Oni maja racje. Skoro walcza tzn ze sa przekonani. A co jeesli rozlam przyjdzie wlasnie przez przelozonych? Diabel wielokrotnie drwil z naiwnosci Jp2 mowiac ze jest oszukiwany i okradany przez najblizszych przyjaciol i kaplanow…mowil to pod nakazem pod krzyzem Benedykta . Trzeba sie modlic za biskupow ale tez tych kaplanow jak o Daniel
      Bo moze sienokazac ze maja slowo Boze inkazdy kto osadzi bedzie osadzony..

      *Niestety wiele slowa od O Daniela pokrywa sie ze slowem z egzorcyzmow a przeciez o Daniela tam nie bylo.. pozostaly notatki egzorcysty napisal ktorych napisal ksiazki.notatki prywatne z lat 2013/2014 ktore porkywaja sie z tym co mowi o Daniel czy O Pelanowski

      Ktos powie nie mozna wszedzie widziec diabla…ale on jest wszedzie i wszedzie kreci. Trzeba WSZYSTKO badac.

      Jade do Czestochowy w swoich sprawach ale bede tez prosic Matke Boza za biskupami i o Danielem. Wszystko w rekach Boga i Maryi. Po cos Bog dopuscił do tej sytuacji. Cos nam chce przez nia pokazac.na cos /kogos zwrocic uwage. Nie chodzi tylko o nieposluszenstwo…a co jesli biskup jest w jakis sposob zagrozony? Moze Bog musi zburzyc wszystko aby postawic nowe na nowych fundamentach. Moze trzeba zobaczyc zgnilizne Kosciola i oczyscic…z masonerii i zboczen..

      A papiez Franciszek to watpie czy dostal 100%tej sprawy do rozeznania na pismie
      .mysle ze nie dostal…jak i JP2 wiele spraw nie otrzymal choc byly.

      Jesli kogos urazilam to przepraszam 🙂 mozna zbanowac. Wlasciwie to powinnam milczec ale ciagle przegrywam z
      wlasnym jezykiem. Jeszcze tego nie opanowalam. Jestem z Wami i bede was czytac dalej 🙂

      Przepraszam za bledy. Pisze z malego telefonu.

      • wobroniewiary pisze:

        Bo diabeł powiedział, to ja mam słuchać, że serce diabła w Częstochowie?
        Ja słucham Boga- ks. Pęzioł (dla mnie święty) powtarzał 1000-krotnie, że diabeł to ojciec kłamstwa i zawsze coś doda od siebie a nigdy całej prawdy nie powie, to samo twierdzi ks. Glas i wielu innych
        Owszem, słowa diabła z egzorcyzmu mogą być potwierdzeniem wielu rzeczy, o ile rozezna to kapłan egzorcysta po modlitwie.

        • Ann pisze:

          @Owszem, słowa diabła z egzorcyzmu mogą być potwierdzeniem wielu rzeczy, o ile rozezna to kapłan egzorcysta po modlitwie.@

          O tym wlasnie pisze.
          O notatkach egzorcysty oraz wnioskach.
          Nie napisalam , ze mamy sluchac diabla.
          Za to napisalam, ze na Mszy Sw u o Daniela diabel mogl mowic prawde lub klamac i ze nie bylo tam egzorcysty aby to „nadzorowac „i sprawdzic.

          Uciekam do pracy i pakowac sie.

        • wobroniewiary pisze:

          Zgadzam się z tym

    • cv pisze:

      dla mnie ta sytuacja jst szczegolnie przykra gdyz czuje sie w jakis sposob powiazany z czatochowa. sluchajac transmisji dostalem dar modlitwy w jezykach i jeszcze kilka innych. mam tez wsrod bliskich i znajomych uzdrowienia zwiazane z tym miejscem. niestety ktos tam wokol ks daniela sporo miesza byc moze ks daniel jest tu ofiara. niestety mial mozliwosci isc z Jezusem na prawdziwa pustynie byc moze niesprawiedliwie oskrazony nawet na golgote a on wybral uzdriwianie i ewangelizacje. Wychodzi na to ze Jezus to jednak glupio postapil zamiast oddawac za nas zycie mogl kolejne 50 lat chodzic po planecie i uzdrawiac i glosic Ewangelie. Odosobnienie dobrze by zrobilo ks Dalnielowi. wzmocnilby sie duchowo zdala od tych tlumow i swiata. wrocilbym z potezniejsza Boza Moca. a teraz jaka moc w nim jest? czy tam jest jest Duch sw.?
      „Córko Moja, wiedz, że większą chwałę oddajesz Mi przez jeden akt posłuszeństwa, niżeli przez długie modlitwy i umartwienia.”

  16. Longin pisze:

    Uff, jaka kanonada argumentów niczym największe działa na wojnie, które wszystko mogą zniszczyć…
    Tylko co z prawem do obrony, którego nawet największy nieprzyjaciel nie powinien być pozbawiony ?
    Gdzie byli zwierzchnicy/pasterze mający pilnować stada…czyżby inaczej rozumieli pojęcie gorliwości, czy ostrzegali wtedy gdy tłumy otaczały to miejsce ?

    Ciekawe, że akurat dzisiaj w dniu poświęconym św.Andrzejowi taki tekst z dużą pieczołowitością skopiowany….

    • babula pisze:

      Pokazały się na YT filmiki wyjaśniające postępowanie ks. Galusa. Można sobie odsłuchać i wyrobić własne zdanie. Obiecałam Ewie, że nie będę zamieszczać treści przekazywanych przez kapłanów suspendowanych. Więc nie podaję linków. Ale -nie śpieszmy się z osądami.

      • wobroniewiary pisze:

        A ja powiem krótko – fałszywa pokora aż mdli. Jaki ja dobry jaki ja święty i rzucam kalumniami bez dowodów, że ks abp to mason. Żałosne i zbiera na wymioty. Wiem, że istnieje masoneria, ale nie dam szkalować ks. abpa Depo!
        „Bo ja wie,, bo ktoś mi powiedział”
        Po owocach ich poznacie – a widzę tę całą maryjność ks Depo
        Pamiętam też jak ks Glas ostrzegał przed „jeżdżeniem na różne górki”!

      • Basia pisze:

        Witajcie. Otóż to nie śpieszmy się z osądami.
        Z Panem Bogiem

    • Renata Anna pisze:

      Potrzeba ogromu modlitwy, nic więcej.🙏🙏🙏

    • Ann pisze:

      Longin,
      100% ponownie w punkt 🙂

      Ewo czy moge sie wypowiedziec w tym temacie? Mam troche wiedzy szczegolnie o Jamnej!!!
      nie moge patrzec na to jak diabel probuje niszczyc ,jak klamie i mataczy..najwyzej wytniesz to co niezgodne z Twoim sumieniem ale czuje sie w obowiazku bronic prawdy !

    • Bogdan pisze:

      To działa także w drugą stronę tak jak oskarżony ma prawo się bronić tak oskarżyciel ma prawo przedstawiać dowody i argumenty przeciwko oskarżonemu.
      A tu dam do przemyślenia fragment z felietonu ze strony radia Maryja:

      https://www.radiomaryja.pl/informacje/felieton-trudne-posluszenstwo/

      „W kontekście postępowania ks. Daniela nasuwa się na myśl epizod z życia siostry Marii od Krzyża – pierwszej australijskiej świętej. Jej bezkompromisowy charakter, a także działalność założonego przez nią zgromadzenia sióstr józefitek były nie do zaakceptowania przez tamtejsze duchowieństwo na czele z ks. biskupem. Nie podobało się im np. to, że s. Maria odmówiła ubiegania się o państwową dotację, gdyż wymogiem jej otrzymania było ograniczenie nauki religii. Niewygodne józefitki były oskarżane m.in. o malwersacje finansowe, a nawet morderstwo. W najtrudniejszym momencie życia s. Maria została ekskomunikowana za rzekome podżeganie sióstr do nieposłuszeństwa i buntu. Wbrew stawianym jej zarzutom nie zbuntowała się wobec tej decyzji, gdyż uważała, że jest to próba, którą musi przetrwać. Nie usiłowała nawet oczyścić swojego wizerunku i nie pozwalała napisać na ks. biskupa złego słowa. Ekskomunikę zdjęto po pół roku i choć problemy od razu nie ustały, to s. Maria jest dziś, jak powiedział Benedykt XVI, jedną z najwybitniejszych postaci w historii Australii.

      Księże Danielu – jeśli jakimś cudem to czytasz – opamiętaj się, bo stawiasz na szali zbawienie swoje i powierzonych sobie wiernych. Jeszcze nikt nie został świętym, wypowiadając posłuszeństwo Kościołowi. Nawet jeśli jesteś przekonany, że Kościół traktuje Cię niesprawiedliwie, zaufaj Bogu, który pisze prosto po krzywych liniach.”

      • Antonina pisze:

        @ Bogdan- dziękuję za te słowa. Kościół jest JEDEN. Nie ma Kościoła bez Piotra i hierarchii… Przerażające jak wielu z łatwością powtarza niepotwierdzone oszczerstwa , jak łatwo niszczą jedność i rozrywają na strzępy Mistyczne Ciało Chrystusa przez czczą gadanine choćby… przyczyniając się do powstania coraz większego odstępstwa i zwiedzenia… Nie nam sądzić biskupów ! Do nas należy modlitwa, post i pokuta…
        .

    • Bogdan pisze:

      (Do waszej wiadomości ks. Daniel został ukarany za to że nie poszedł na półroczną modlitwę w odosobnieniu a nie za to że głosił prawdę o koronawirusie za to dostał tylko nagane kanoniczną. )

      Wstawiam tu linki do oświadczeń i komunikatów Kurii Częstochowskiej a także link do dokumentu ze strony Nuncjatury Apostolskiej w Polsce tego, którego spreparowanie ks.Daniel zarzuca Kurii Częstochowskiej.
      Proszę się z nimi zapoznać a potem dopiero używając konkretnych argumentów, posługując się także znajomością prawa kościelnego, przedstawić dowody na obronę ks.Daniela, bo jak na razie osoby, które bronią ks. Daniela tak jak by to był święty albo lepiej Pan Jezus, poza emocjonalnymi wpisami i swoimi subiektywnymi odczuciami nie mają nic konkretnego do powiedzenia, tylko zachowują się jak szczekające psy, które nawet nie wiedzą po co szczekają.

      1.Komunikat w sprawie ks. Daniela GALUSA i działalności zgromadzonej wokół niego grupy wiernych
      Częstochowa, 18 listopada 2020 r.:

      https://archiczest.pl/zapowiedzi/komunikat-w-sprawie-ks-daniela-galusa-i-dzialalnosci-zgromadzonej-wokol-niego-grupy-wiernych,1605697326.html

      2.Oświadczenie dotyczące działalności ks. Daniela Galusa i „Wspólnoty Miłość i Miłosierdzie Jezusa”
      Częstochowa, 20 listopada 2020 r.:
      https://archiczest.pl/zapowiedzi,35/oswiadczenie-dotyczace-dzialalnosci-ks-daniela-galusa-i-wspolnoty-milosc-i-milosierdzie-jezusa,1605867710.html

      3. SŁOWO TROSKI I ODPOWIEDZIALNOŚCI WOBEC BOGA I KOŚCIOŁA – List Arcybiskupa Metropolity Częstochowskiego do wszystkich wiernych w sprawie ks. Daniela Galusa oraz Wspólnoty „Miłość i Miłosierdzie Jezusa”:

      https://archiczest.pl/zapowiedzi/slowo-troski-i-odpowiedzialnosci-wobec-boga-i-kosciola-list-arcybiskupa-metropolity-czestochowskiego-do-wszystkich-wiernych-w-sprawie-ks-daniela-galusa-oraz-wspolnoty-milosc-i-milosierdzie-jezusa,1645712278.html

      4.Komunikat w sprawie publikacji dekretu Kongregacji ds. Duchowieństwa dotyczącego ks. Daniela Galusa Częstochowa, 29 kwietnia 2022 r.
      https://archiczest.pl/zapowiedzi,35/komunikat-w-sprawie-publikacji-dekretu-kongregacji-ds-duchowienstwa-dotyczacego-ks-daniela-galusa,1651228461.html

      5.Komunikat w sprawie decyzji Arcybiskupa Metropolity Częstochowskiego wobec ks. Daniela Galusa Częstochowa, 29 kwietnia 2022 r.
      https://archiczest.pl/zapowiedzi,35/komunikat-w-sprawie-decyzji-arcybiskupa-metropolity-czestochowskiego-wobec-ks-daniela-galusa,1651229288.html.

      A tu dokument, który ponoć miał być spreparowany przez Kurię Częstochowską:

      1. Komunikat Nuncjatury Apostolskiej w Polsce w sprawie decyzji Kongregacji ds. Duchowieństwa wobec ks. Daniela Galusa:
      https://archiczest.pl/zapowiedzi,35/komunikat-nuncjatury-apostolskiej-w-polsce-w-sprawie-decyzji-kongregacji-ds-duchowienstwa-wobec-ks-daniela-galusa,1651830763.html

      2.Komunikat w sprawie ks. D. Galusa:
      https://nuncjatura.pl/2022/05/06/komunikat-w-sprawie-ks-d-galusa/

      • babula pisze:

        Hmm …. hau, hau – zadowolony? 🙂

        • wobroniewiary pisze:

          Babulu co znaczy to hmmm ‚ujadanie”???

        • Bogdan pisze:

          Babulu A takie pytanie a jaki to paragraf z Prawa Kanonicznego? , bo wydaje się bardzo mocny i chyba muszę przeprosić za to co napisałem na temat ks. Daniela.

          Twój argument mnie powalił… 😉
          Jestem pod wrażeniem twoją znajomością prawa kościelnego… 🙂

        • Longin pisze:

          Bardzo wyrazisty choć pozornie niezrozumiały język, który pozwolisz Babulu że przetłumaczę w przekładzie „kanonicznym” tzn. módlmy się za osoby oślepione własną i niewłasną mądrością, bo jak nie staną się jak dzieci to nic nie zostanie im objawione 🙂

          Przepraszam za luźną interpretację tłumaczenia tego „skomplikowanego” tekstu, ale innej nie znajduję 🙂

        • babula pisze:

          „Ujadanie” Ewo jest na konkretny temat. Powołam się na cytat z @ Bogdana ..” poza emocjonalnymi wpisami i swoimi subiektywnymi odczuciami nie mają nic konkretnego do powiedzenia, tylko zachowują się jak szczekające psy, które nawet nie wiedzą po co szczekają.”
          Na tej stronie wypowiadamy swoje poglądy, zasięgamy rady, porównujemy własne opinie z innymi…itp I wszystko to powinno się odbywać z szacunkiem dla osoby, która się wypowiada bez względu na to jakie poglądy ona głosi. Z szacunkiem dla osoby -podkreślam- a niekoniecznie z szacunkiem dla głoszonych poglądów. Porównywanie ludzi do psów mocno odbiega od tych oczekiwań. Ja osobiście byłam po stronie ks. Galusa, poczytałam objaśnienia kurii i się zawahałam czy dobrze oceniam sytuację, posłuchałam filmiku na YT i znów poczułam się zdezorientowana. Mogę powiedzieć, że obecnie cierpię na niedobór informacji (i czasu) by wyrobić sobie konkretne zdanie.
          Ale Bogdanie i Longinie -Panowie ! Macie cudowne poczucie humoru! Aż się ciepło koło serca robi 😀 Szczere gratulacje za mistrzowskie tłumaczenie psiego 😉

        • Bogdan pisze:

          Jest scena ewangeliczna w której dwóch apostołów Piotr i Jan biegną do pustego grobu Pana Jezusa. Jan wyprzedza Piotra, ale nie wchodzi do grobu jako pierwszy, czeka na Piotra i to on wchodzi pierwszy do grobu.

          Piotr jest obrazem Kościoła Hierachicznego a Jan obrazem jeśli mogę tak to powiedzieć Kościoła Charyzmatycznego otwartego na powiew Ducha Świętego, ale jednak wie gdzie jego miejsce, wie że charyzmaty nie mogą być ponad urzędem ponad hierachią, ponad papieżem, biskupami.

          A tam gdzie charyzmaty są stawiane ponad papieża i biskupów ponad urząd Kościoła tam rodzi się sekta i tam wtedy nie ma prawdziwych charyzmatów tylko fałszywe pochodzące od złego ducha.

          Charyzmaty mają towarzyszyć Kościołowi, ale nie mają prymatu i nie są najważniejsze.

        • babula pisze:

          Z bólem serca to napiszę Bogdanie – pamiętasz jak papież przyjmował pachamamę w Watykanie? Nie! Hierarchia nie zawsze jest przykładem do naśladowania. Nadchodzą straszne czasy kiedy będziemy zdradzeni. Duchowo zdradzeni. I wtedy trzeba się stosować do nauczania KK i być mu Posłusznym. Tego Kościoła, który ukazywał nam św. Jan Paweł II, na straży którego stoi były papież Benedykt XVI.
          Ja nie wypowiadam się o arcybiskupie Depo. Nic o nim nie wiem.

        • Bogdan pisze:

          Babulu tak pamiętam
          pachamame!!! I mam w sercu ciągle gorycz, żal, gniew z tego powodu, z powodu upartości naszego papieża z powodu jego ślepoty że bożka do ogrodów watykańskich wpóścił, pachamame która wcześniej była w jednym z włoskich kościółów, także z powodu tego że on w tym nic złego nie widział. Nie widział także nic złego w innej figurce, która była z pachamamą figurce przedstawiającej nagiego męźczyzne ze zwodem (najwyżej będzie to ocenzurowane) symbolizującego płodność.
          Tak boli mnie to strasznie i wiele inych rzeczy, jego wybryków, ale to jednak nasz papież i chociaż błądzi to musimy się za niego modlić bo to on będzie odpowiadał najbardziej przed Bogiem gdyż jemu najwięcej powierzono.
          Mimo wszystko wolę zostać przy Piotrze jaki by nie był w historii Kościoła byli różni papieże i anty papieże a jednak Kościół nie upadł i dalej trwa, byli wśród nich cudzołożnicy, mordercy i wielu innych.
          Ale Bóg w Trójcy Świętej jest ponad tym i jeśli będzie taka Jego wola to da nam kolejnego papieża na miarę a może i większego od św. Jana Pawła II.

          A tu do przemyślenia tekst Alicji Lenczewskiej:

          „Wszelka niezgoda, wszelka walka jest złem.
          Dobrem jest: ofiara, i modlitwa, i miłość.”

          „Alicja: – Co z posłuszeństwem, gdy trudno zaakceptować polecenia, lub człowieka, który je wydaje?

          Pan Jezus†: W ocenianiu człowieka zachować ogromną ostrożność. Raczej ograniczyć się do oceniania czynów, choć tu też pełnego rozeznania nie masz. Wiedz, że Ja działam przez ludzi. Sytuacje wyglądające na złe mogą prowadzić do dobrego. Zwierzchnik twój może być i jest Moim narzędziem. Trzeba po prostu Mi zawierzyć, prosić o radę, o pomoc – a dam. Przy całkowitym zawierzeniu – oddaniu Mi się w sytuacji trudnej – wszystko prowadzi do dobrego dla ciebie i tej drugiej osoby.
          Oponowanie i wszelka walka rodzi zło po obydwu stronach. Natomiast uległość przepełniona miłością buduje dobro w tobie i kruszy zło w tym drugim.

          Alicja: – Ale przecież nie można godzić się na zło nie ujawniając go.

          Pan Jezus†: Ujawniać. Mówić bez cienia złości czy chęci zemsty. Z troską o dobro jego, twoje i tych, których dotyczy.
          Jeśli jednak jest to wiążące polecenie człowieka, któremu dano władzę nad tobą, trzeba to przyjąć i złożyć Mi jako ofiarę.
          Ofiarowanie Mi takich sytuacji i problemów da nieporównanie więcej niż próby walki na własną rękę.

          Wszelka niezgoda, wszelka walka jest złem.

          Dobrem jest: ofiara, i modlitwa, i miłość.”

          Alicja Lenczewska, „Świadectwo. Dziennik duchowy”, p. 159.

        • wobroniewiary pisze:

          Bogdan, czy źle zrobię, jak w końcu udzielę rąbka tajemnicy, że jesteś przyszłym kapłanem?
          Niech wiedzą Czytelnicy, że kochasz Kościół, widzisz błędy Kościoła ale chcesz w Nim trwać i nam wiernym służyć ❤

        • babula pisze:

          No -Ewa „uchyliła rąbek” 🙂 jak by w odpowiedzi na myśli, które mnie nurtują przez całe popołudnie. Może trzeba to napisać ? Czasem ogarnia mnie tak ogromny głód spowiedzi, że aż w nocy śni mi się, że szukam kościoła gdzie ksiądz by spowiadał (normalnie spowiadam się raz w miesiącu). Jest wieczór. Wchodzę do kościoła i widzę, że ktoś jest w konfesjonale. Wystają stopy (obute w czarne, zakurzone trochę buty i rąbek sutanny -postrzępionej na brzegu i też zakurzonej). Bardzo chcę iść do spowiedzi do tego „zakurzonego ” księdza. Ale się budzę. Albo też ogarnia mnie głód Komunii Św. tak wielki, że szukam kościoła gdzie odbywałaby się jeszcze Msza Św abym mogła przyjąć Pana Jezusa. I znajduję taki kościół i przyjmuję Jezusa.
          I przychodzi taka myśl: co zrobię gdy zabraknie księdza, który mnie wyspowiada, da mi Komunię Św ? Skąd ja mogę wiedzieć, który ksiądz jest masonem a który nie jest? Skąd mogę wiedzieć jak zranią kogoś moje słowa wypowiedziane (lub tu napisane) ? Może się zniechęci i nie pójdzie do kościoła, może się zniechęci i nie zostanie księdzem ?
          Dlatego napisałam powyżej -nie śpieszmy się z osądami. Co dalej podtrzymuję. Chcę jednak zaznaczyć, że widzę różnicę między osądzeniem złego uczynku a osądzeniem człowieka.
          Bogdanie -wytrwaj -Ty jesteś na te nadchodzące straszne czasy. Ta dyskusja, te wszystkie „za” i „przeciw” ma sens, jest po to byśmy sobie uświadomili, że nadejdzie taki dzień, w którym każdy będzie musiał sobie odpowiedzieć na pytanie: czy będę słuchał tego księdza czy innego, czy pójdę po sakramenty święte do tego czy tamtego. Bo już na stolicy nie będzie Piotra ale Antychryst a wokół księża i fałszywi księża.
          Kiedyś zapytałam księdza jak się pokierować by pełnić w życiu wolę Bożą (tzn. rozpoznać ją i spełnić). A on odpowiedział: nie znam cię. Spytaj Jezusa, On cię zna i i ci odpowie.
          I to nam pozostaje. Pytajmy Jezusa i chciejmy Go słuchać.

      • Mateusz PWWM pisze:

        Myślę że Bogdan to podsumował i tyle… Tutaj są dokumenty a nie odczucia lub moje myśli ewentualnie co mi się wydaje…
        Podpisuję się też całkowicie pod tym co napisała Pani Ewa… Sytuacja ks. Daniela i kw. Łukasza to pycha i nic więcej… Oni ślubowali dobrowolnie posłuszeństwo biskupowi nikt ich nie zmusił, tak samo jak nie ślubowali ślepego posłuszeństwa czyt. że biskup ma prawo ich upomnieć ale nie ma prawa im kazać skoczyć w ogień…
        Przepraszam za błędy, pisane z tel.

        • Longin pisze:

          Tak Babulu, niekiedy lepiej tzn. „po bożemu” pożartować, aniżeli zbytnio moralizować.
          Każdy z nas ma jakieś niedociągnięcia, słabości…Pan jednak kocha każdego z nas tak samo – a zatem my też dawajmy tę miłość innym choćby pragnieniem.
          I znowu moralizuję 🙂 sorry

      • EwaSK pisze:

        Witam, a ja tu chcę dodać pewne krótkie świadectwo odnoszące się do ks. Daniela Galusa. Na początku zeszłego roku, gdy wprowadzono covxd szcxepionki zaczęłam odczuwać ogromny strach, lęk przed przyszłością. Pewnego wieczoru po odsłuchaniu jakiś tam wiadomości w telewizji, gdzie dudniła propaganda, jak to wszystkich trzeba wyszczepić wpadłam w taką mini panikę, co będzie ze mną i moją rodziną. Wieczorem chciałam zmówić różaniec, ale nie mogłam się uspokoić i wtedy poprosiłam dusze czyśćcowe, aby mi pomogły. Od razu przyszło natchnienie, aby włączyć różaniec na youtube z ojcem Danielem – czasami włączałam koronkę do łez Maryji z o. Danielem, ale różaniec do wtedy nigdy. Znalazłam jakieś starsze nagranie. Słucham, modlę się a tu chyba po 2 dziesiątce ksiądz Daniel mówi, że słucha nas pewna osoba, która jest w lęku o przyszłość o siebie i najbliższych. I dalej mówi ” Nie bój się, Maryja będzie cię prowadzić.” Mnie serce zaczęło walić, czy tu nie chodzi o mnie. Modlę się dalej, a po dalszej dziesiątce znowu słowa, ” Nie bój się”…Nie wiem, czy to chodziło o mnie, ale podobno u Boga nie ma przypadków, a ja jeszcze mocniej chwyciłam sie Maryi, zaświęciłam Jej siebie i rodzinę, zaczęłam odprawiać pierwsze soboty, w końcu zrozumiałam, że mam się modlić w intencjach Maryi a nie swoich. Tak, Matka Boża mnie prowadzi.

        • wobroniewiary pisze:

          To proszę to wysłać do kurii
          Ja tu nie prowadzę strony „kanonizacyjnej o Daniela”
          Mam inne zadanie, ona swoją wspólnotę a nawet – swoją rzeczniczkę (!!!) i tam proszę to kierować.
          Ja stawiam na moc różańca, nie ważne z kim odmawianego, bo różaniec ma siłę a nie odmawiający go. Nie róbmy kultu jednostki!
          Ja od czasu shamballi odcięłam się od niego I KONIEC!

        • EwaSK pisze:

          Nie robię kultu jednostki. Czy coś złego napisałam? Chcę, aby Maryja była bardziej znana i kochana. Napisałam swoje świadectwo od serca i w dobrej wierze. A tu kubeł wody na głowę. Aż mi się ręcę trzęsą i czuję się po Pani reakcji zgaszona i do płaczu. Jeśli nie autoryzuje Pani takie wypowiedzi proszę ich nie udostępniać. Jest to Pani strona, ja już tu nic więcej nie napiszę.

        • wobroniewiary pisze:

          to nie o to chodzi.
          Ewo – ks Olszewski kiedyś powiedział, że jak ktoś jechał na egzorcyzmy do niego, bo do niego – to nie przyjmował. Bo Pan Jezus jest najważniejszy i Matka Boża,
          To samo tu – Maryja i różaniec, ale nie o. Daniel
          Tylko i aż tyle 🙂

      • algo pisze:

        W całym tym poważnym komentarzu (pouczeniu?) Bogdana jest jednak akcent humorystyczny (zapewne niezamierzony). „Do waszej wiadomości ks. Daniel został ukarany za to że nie poszedł na półroczną modlitwę w odosobnieniu a nie za to że głosił PRAWDĘ o koronawirusie za to dostał TYLKO nagane kanoniczną.” Jeśli za to, że głosił prawdę dostał tylko naganę, to wszystko w porządku. Zostałam nieco uspokojona…

  17. Czytelniczka pisze:

    Czytając te komentarze robi się smutno…
    Nie byłam nigdy na spotkaniu u ks. Daniela Galusa.
    Wiele lat temu trafiłam na stronę W obronie Wiary i Tradycji Katolickiej tylko dlatego, że ktoś opowiedział o takim spotkaniu i podał adres tej strony. I tak Tutaj zostałam. Sporadycznie wypowiadam się, ale czytam codziennie, jestem z Wami w modlitwie i w wielu wydarzeniach, o których z tej strony dowiaduje się.
    Kiedyś pani Ewa napisała, że nie będzie wypowiadać się na temat ks. Daniela. Zrozumiałam, że tak trzeba. Nie szukałam. Chylę czoła przed wieloma z Was, a jednak ton niektórych wypowiedzi o drugim człowieku, może i zagubionym, sprawia, że na sercu robi się smutno.

  18. Witek pisze:

    No to się porobiło…. To ja dorzucę na koniec… jak ktoś nie zrozumiał to nich przeczyta jeszcze raz….
    NOWY TESTAMENT
    1 List do Koryntian

    Adres, pozdrowienie i dziękczynienie

    11 Paweł, z woli Bożej powołany na apostoła Jezusa Chrystusa, i Sostenes1, brat, 2 do Kościoła Bożego w Koryncie, do tych, którzy zostali uświęceni w Jezusie Chrystusie i powołani do świętości wespół ze wszystkimi, którzy na każdym miejscu wzywają imienia Pana naszego Jezusa Chrystusa, ich i naszego2 [Pana]. 3 Łaska wam i pokój od Boga Ojca naszego, i od Pana Jezusa Chrystusa! 4 Bogu mojemu dziękuję wciąż za was, za łaskę daną wam w Chrystusie Jezusie. 5 W Nim to bowiem zostaliście wzbogaceni we wszystko: we wszelkie słowo i wszelkie poznanie3, 6 bo świadectwo Chrystusowe utrwaliło się w was4, 7 tak iż nie brakuje wam żadnego daru łaski, gdy oczekujecie objawienia się5 Pana naszego Jezusa Chrystusa. 8 On też będzie umacniał was aż do końca, abyście byli bez zarzutu w dzień Pana naszego Jezusa Chrystusa. 9 Wierny6 jest Bóg, który powołał nas do wspólnoty z Synem swoim Jezusem Chrystusem, Panem naszym.
    PRZECIW NIEPORZĄDKOM WŚRÓD CHRZEŚCIJAN KORYNTU

    ROZŁAMY
    Chrystus jest niepodzielny
    10 A przeto upominam was, bracia, w imię Pana naszego Jezusa Chrystusa, abyście byli zgodni, i by nie było wśród was rozłamów; byście byli jednego ducha i jednej myśli. 11 Doniesiono mi bowiem o was, bracia moi, przez ludzi Chloe7, że zdarzają się między wami spory. 12 Myślę o tym, co każdy z was mówi: «Ja jestem Pawła, a ja Apollosa8; ja jestem Kefasa8, a ja Chrystusa». 13 Czyż Chrystus jest podzielony?

    ….a i nie zapomnijcie wybaczyć sobie nawzajem wszystkie urazy…

  19. wobroniewiary pisze:

    Tu na tej Mszy św. o uzdrowienie (teraz on-line) też działa Pan Jezus
    Nie ks. Marek czy o. Daniel – Pan Jezus, ale Polańczyk tak mało znany, to nie Czatachowa, Prawda….? Tak, smutna prawda!!!

    Nabożeństwo z modlitwą o uzdrowienie i uwolnienie wewnętrzne (17 maja 2022)

    • Witek pisze:

      A ja zapraszam do Zielonki k. Warszawy.
      W każdy drugi czwartek miesiąca jest Msza Święta, Różaniec, Wystawienia Najświętszego Sakramentu, Modlitwa przed Najświętszym Sakramentem o uzdrowienie i uwolnienie, egzorcyzmowanie soli, wody, oleju, dewocjonaliów wg starego rytu, dobra nauka na podstawie Doktorów Kościoła.

      Podaje link i zapraszam:
      https://parafiazielonka.pl/egzorcysta/

      a dodam, nie ma skakania, machania, uniesień, różnych nowych form wyrażania wiary.

      Stary już jestem, mnie bardziej pociąga tradycja. Różaniec, Adoracja, Kontemplacja….
      ot takie starocie:):):)

    • Ann pisze:

      Nigdy nie twierdzilam ze dziala ks x
      Ks d
      Ks taki i taki. Mam swiadomosc tego ze Jezus.. Jezus moze uzdrowic wszedzie i w kazdym kosciele ..zawsze zastanawialam sie dlaczego tak sie nie dzieje dlaczego czasami potrzeba jechac daleko 500km 1000 km..dlaczego nie w mojej parafii. Jedni jada z nad morza nad moj Polanczyka a ja z moich Bieszczad jade nad czyjes Boze…kazdy szuka ratunku. Pocieszenia i nawrocenia. Kazdy ma swoja droge.

      A ks Marka znam. To byly kolega mojego meza.

      Ja nie mam zalu do nikogo. Nie chce obrazac ani dzielic. Mam swoja wiedze ktorej nikt nie bierze na powaznie. Bo pochodzi z egzorcyzmow.
      Bylam o 18 godz do spowiedzi. Zostawilam to w konfesjonale. Jutro jade do Lagiewnikow. Jesli ktos zainteresowany. Jak wyglada spotkanie z ks Reczkiem to postaram sie napisac ale juz na priv. Nie chce tu robic zamieszania. Wiem ze to nie jest strona na moj pamietnik i moge innych denerwowac.
      Sprawy sa trudne to i duzo emocji kazdy ma.
      Jesli ja kogos urazilam.przepraszam i nie mam zalu do nikogo.

      • wobroniewiary pisze:

        To nie było do Ciebie Ann!!!
        A do wszystkich, którzy w o Danielu widzą swoistego guru – kult jednostki i tyle!

        • Lucija pisze:

          Szanowna Ewo!Może niepotrzebnie „fukasz” na biedaków jeżdżących do swojego ulubionego kapłana.Bóg wie,że jesteśmy słabi i w swojej mądrości daje nam takie duchowe „cukierki”.Wielu ludzi,zanim nauczy się kochać Boga dla Niego samego,potrzebuje kapłanów obdarzonych widocznymi charyzmatami,przyciągających ludzi.Gdybym się dowiedziała,że w innej parafii w moim mieście będzie głosił rekolekcje ks.Dominik,to popędziłabym tam a nie zostałabym spokojnie w mojej parafii.Oczywiście Jezus ten sam i tu i tam,ale kapłan inny.Wierzący,pobożny z pewnością wyprosi w Niebie więcej dla swojej parafii niż kapłan działający jak urzędnik,bo to jest świetnie widoczne dla wiernych.Wielu ludzi z całego świata przyjeżdżał do Ars,przyjeżdżał do św.O.Pio a przecież można by było powiedzieć,że tak samo dobrze mogli się wyspowiadać w swoich parafiach.Nie oceniajmy zbyt surowo takich postaw ludzkich.

        • Bogdan pisze:

          Tyle że Ewie nie chodzi o to by dyskredytować wszystkich kapłanów, którzy mają widoczne charyzmaty a o problem jaki stanowią ci kapłani, którzy sieją zgorszenie przez swe nie posłuszeństwo i brak pokory za którymi część ludzi ślepo podąża nie zważając że w ten sposób działają na własną duchową szkodę.
          Są tacy którzy nigdy nie zaakceptują faktu że święci Kościoła Katolickiego byli do końca posłuszni Kościołowi i zawsze będą znajdować usprawiedliwienie dla nie posłuszeństwa bo to odpowiada ich upodobaniom i poglądom, a najlepiej to by było jakby to oni mieli władze nad Kościołem i wybierali sobie papieża czy biskupów jak w wyborach demokratycznych, ale Kościół jest Hierachiczny a nie demokratyczny bez względu na to czy to sie komu podoba czy nie.

          A chociażby przykładem świętych, którzy byli do końca oddani Bogu i Kościołowi są św. Faustyna, św.o.Pio, ks.Dolindo czy nawet św. Ludwik de Montfort który już w seminarium był poddany bolesnym próbom, upokorzeniom które mężnie z mocą Chrystusa zniósł i nie buntował się przeciwko swoim wychowacom.
          A św.o.Pio ile wycierpiał od Kościoła mimo że nie było w tym jego winy a nawet był suspendowany przez samą Stolicę Apostolską, biskupowi który chciał sie wstawić za o.Pio Rzym zagroził suspensą. Św.o.Pio był nawet przez Kościół podsłuchiwany a podsłuchy były nawet w konfesjonale i ten święty kapucyn to wszystko przetrwał nie zbuntował sie przeciw papieżowi i swoim przełożonym tak prawdą jest że stawał po stronie prawdy, ale nigdy nie wypowiedział posłuszeństwa zawsze stawał w obronie papieża, biskupów. Nie pluł na Kościół i nie wydawał szkalujących oświadczeń na biskupa czy któregoś ze swoich przełożonych.

          A św.siostra Maria od Krzyża pierwsza Australiska święta był też nie słusznie ukarana przez Kościół a nawet ekskomunikowana a mimo to do końca okazała wierność Kościołowi i wiedziała że to jest próba, którą musi przetrwać. I to dzięki posłuszeństwu ona wygrała z Kościołem, który ją tak potraktował a nie dzięki buntowi.

          A to co mi powiedział mój kapłan który to usłyszał od innego kapłana nt. księży suspendowanych. Parafrazuje:” Posłuchaj tych suspendowanch księży i zwróć uwagę na to że oni zawsze wszystkich oskarażają tylko nie siebie. Wszyscy są winni tylko nie on. ”
          I to jest prawda publicznie atakują papieża, biskupów a nigdy nic złego osobie nie powiedzą.

          Święci którzy sto razy więcej nie kiedy nawet nie słusznie wycierpieli od Kościoła są dla nas wzorem do naśladowania a nie księża buntownicy, którzy ledwo ukucie poczują i krzyczą jacy to oni wielce poszkodowani. Gadają o patologi w Kościele. Święci to dopiero patologie w Kościele przeżyli, ale wiedzieli że ponad tym wszystkim jest Bóg i przetrwali to i nie buntowali się.

          Trzeba pamiętać że kapłan, który jest suspendowany nie działa z mandatu Kościoła i jego modlitwy charyzmatyczne będą miały odwrotny skutek, który będzie dla stanu duchowego osoby omadlanej przez tego kapłana. Ksiądz suspendowany może ważnie odprawiać Mszę choć jego Msze bedą niegodziwe, ale ze względu na suspense jego rozgrzeszenie jest nie ważne.

          Zamykam Was w Niepokalanym Sercu Maryi<3

          Jezus jest Panem!!!

      • Mateusz PWWM pisze:

        Droga Ann o
        Chętnie przeczytam twoje świadectwo po spotkaniu z KS. Reczkiem. Świadectwa dużo pomagają…
        Z Bogiem i Maryją

      • Malgosia pisze:

        Droga Ann niech Ci Pan Bóg błogosławi.Wspieram modlitwą.

      • Ania pisze:

        @Ann, ja tez proszę Cię, byś podzieliła się wnioskami/sugestiami po spotkaniu z ks Reczkiem. Czy ten nawrócony nauczyciel historii pisze ikony na zamowienie lub tez ma już jakieś namalowane, które chciałby sprzedać? Zdecydowanie zgadzam się z Tobą, ze pisanie ikon powinno wiązać się modlitwa/postem. Dziękuję Ci bardzo za olbrzymia życzliwość 🙂

      • Kasia pisze:

        Ann, ja bardzo chciałabym przeczytać to świadectwo. Pisałam kiedyś do tego księdza w sprawie Chrztu mojego dziecka, po przeczytaniu Jego książki…ale niestety nie odpisał.
        Ja już nie wiem, co dzieje się ze mną…raz radość i pokój…jak byłam w Licheniu. Teraz znów depresja i płacz… Czuję w sercu jakąś walkę…naprawdę…mysli, że nie ma nade mną opatrznosci Bożej, pokusa by nie ufać Bogu…i wiele innych. Od kiedy zamówilam Msze Wieczyste w Pieniężnie (za całą rodzinę i nawet siostrę męża która żyje w zwiazku niesakramentalnym) psychicznie bywa bardzo źle…choć co kilka dni przychodzi radosc i pokój…jednak więcej tych ponurych dni i bezsens wszystkiego. Szukam ukojenia ale rzadko znajduje, zmuszam do modlitwy…Boże ratuj!

        • Maggie pisze:

          @KASIA
          Kasiu, co wygodniej dla Ciebie (tzn do wyboru): nawet przez rzęsiste łzy … czytaj, śpiewaj, słuchaj słowa Psalmu 91 i co będzie to będzie, Boże pomóż abym trwała przy Tobie. Schroń się pod płaszcz Maryi i tam serdecznie wypłacz ❣️swe żale, bo to przyniesie ulgę i pomoc naszej Matki. Pan Bóg jest Miłością i kocha Swe stworzenia, a stworzył je dla Zbawienia.
          Dlatego staraj się żyć godnie w Bogu, z Bogiem i dla Boga … a że różnie nam wychodzi w życiu, i bywa, że kłody pod nogi rzucane, to jak mówi ks.Rydzyk „ALLELUJA I DO PRZODU” … stąd może przyda się ta modlitwa (skopiowana kiedyś z Wowit’u):

          MODLITWA DO DUCHA ŚWIĘTEGO, której nauczył ojciec młodego Karola Wojtyły , późniejszego Papieża JPII‼️ (akurat dziś Jego urodziny), i odnawiana przez Niego codziennie .

          Duchu Święty, proszę Cię o dar mądrości do lepszego poznawania Ciebie i Twoich doskonałości Bożych,
          O dar rozumu do lepszego zrozumienia ducha tajemnic wiary świętej,
          O dar umiejętności, abym w życiu kierował się zasadami tejże wiary,
          O dar rady, abym we wszystkim u Ciebie szukał rady i u Ciebie ją zawsze znajdował,
          O dar męstwa, aby żadna bojaźń ani względy ziemskie nie mogły mnie od Ciebie oderwać,
          O dar pobożności, abym zawsze służył Twojemu Majestatowi z synowską miłością,
          O dar bojaźni Bożej, abym lękał się grzechu, który Ciebie O Boże, obraża.

          P.S.
          Kiedy nie mam czasu na dłuższą modlitwę, to od dłuższego czasu, w ciągu dnia coś robiąc podśpiewuję, albo szepczę w myślach (choćby tylko raz na dobę) „Ciebie Boga wysławiamy”(Te Deum) i „Kto się w opiekę odda Panu …” (=Psalm 91) .. i naprawdę lżej mi … choćby oczy wybrały sobie mokre miejsce na twarzy.
          Więcej ufności, Kochana💕- Jezus Cię KOCHA. W Polsce masz dostęp do kościołów i możliwość nabrania sił przed Tabernaculum.

  20. Ann pisze:

    Witek..przeczytalam ze zapraszasz do parafii zielonoswiatkowej 🤣🤣

    • Witek pisze:

      Dokładnie. Więcej luzu. My nie jesteśmy od zbawiania świata. Rozumie wszystkich stanowiska i zdanie, ale wolę słowa Pana Jezusa z Ewangelii jutrzejszej:
      Jeżeli we Mnie trwać będziecie, a słowa moje w was, to proście, o cokolwiek chcecie, a to wam się spełni. Ojciec mój przez to dozna chwały, że owoc obfity przyniesiecie i staniecie się moimi uczniami».

      Czy owoc przynosicie tą dyskusją?
      Tak tylko pytam, odpowiedź każdy zna w swoim sercu…

      Czy taką samą gorliwością się modlimy co dyskutujemy? Nie to że to że się czepiam, ale…

      Czy nie ranimy naszego Boga tym naszym podziałem w dyskusji….

      Ja, a może ja, a teraz ja, czy zpsn Jezus dyskutował z szatanem?

      IDŹ PRECZ! Rzekł do niego…., albo milcz….

      Tylko Jezus może wszystko zmienić.

      My tylko możemy wszystko popsuć.

  21. Ann pisze:

    Zabieram Nas ( i przyjaciol tej strony) wszystkich do Sanktuarium w Krakowie

    Jestesmy juz w drodze
    ❤️❤️❤️

  22. Bogdan pisze:

    Wstawiam poprawkę do mojego ostatniego komentarza zapomniałem dodać słowo tego fragmentu, umiszcze je w nawiasie: „który będzie ( ze szkodą) dla stanu ze duchowego osoby omadlanej przez tego kapłana”.

    Myślę że trzeba zakończyć tą dyskusje bo wszystko zostało już powiedziane a drążenie tematu ks.Daniela w nie skończoność jest nie potrzebne, a może złe duchy jeszcze sie do nas z tego powodu przykleją bez względu na to kto ma racje.
    Ja osobiście wole stać po stronie Pana Jezusa, świętych, którzy w duchu posłuszeństwa cierpliwie przyjeli cierpienia jakie Kościół im zadał, a nie po stronie kapłanów buntowników.

    Proszę o modlitwę jestem na indywidualnych rekolekcjach u franciszkanów.

    Zamykam Was w Niepokalanym Sercu Maryi<3

    • Ann pisze:

      Bogdan niech Maryja Cie prowadzi . Ewa domyslalam sie juz od jakiegos czasu 🙂

      Bogdan badz czujny i ostrozny.🌹

      Kochani wrocilam do domu ale pakuje sie na 3dni do Czestochowy, dziekowac Maryi za cale moje zycie takze za Was.
      Swiadectwo bedzie napisane najpierw dla ks Reczka .
      Kochani jest dobrze! Rozpoczela sie moja rehabilitacja juz nie uwolnienie i uzdrowienie!
      ❤️

      Kasia to tak ma byc po uczcie przychodza proby i uderzenia. Mialam to samo po Licheniu.

      Odezwe sie wkrotce!

      Ania w sprawie ikon to na meila sie zgadajmy poszukam galerii mojego nauczyciela ze szkoly.

      Dzis mam caly dzien pracy az do 19 a jutro Czestochowa!!!!
      Tak mnie wola to miejsce od kilku miesiecy ❤️

      • Małgosia pisze:

        Ann, ks Reczek podczas homilii w pierwsze soboty miesiąca często przytacza świadectwa osób którym pomagał.Jesli się zgodzisz Twoje świadectwo też przedstawi. Wyjątkowo w czerwcu msza o uzdrowienie i uwolnienie w pierwszą niedzielę miesiąca o 15 00. Kolejna msza dopiero we wrześniu.
        Jakie to szczęście pielgrzymować do domu Najlepszej Matki, błogosławionego czasu.

  23. Longin pisze:

    Drogi Bogdanie, zdaje się że wymieniliśmy w tej kwestii kilka polemicznych uwag, jednak w tonie dosyć pojednawczym, które jeśli pochodziły z obfitości serca to dobrze, jeśli z innych pobudek to zapomnijmy o nich :).
    Wzrastaj zatem drogi bracie w mądrości i zawsze bądź blisko Pana, bo to jest najlepsza cząstka jaką możemy wybrać w życiu.
    Pozostaję w modlitwie za Tobą.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s