Mam na imię Szatan – Historie egzorcyzmów od Watykanu do Medjugorje

CZY DIABEŁ ISTNIEJE NAPRAWDĘ?        

Demon może wygrać bitwy. Nawet ważne bitwy
Ale nigdy nie wygra wojny
– Ks. Gabriele Amorth

Dzisiaj uparcie nie chcemy wierzyć w istnienie Szatana, demonów, a co za tym idzie – opętania i nękania diabelskiego. Kultura, w której żyjemy za wszelką cenę chce zaprzeczyć istnieniu Złego. Kwestionuje istnienie diabła i demonów, uznając je za projekcję naszych lęków bądź też utożsamiając ze złem, które jest częścią każdego z nas. W obawie, że ktoś posądzi ich o zaściankowość albo zacofanie, katolicy dostosowują się do tej świeckiej mentalności. A szkoda, bo punktem odniesienia powinna być dla nas nie tyle świecka kultura, ile słowo Boże. Ono jest lampą dla naszych kroków i światłem na naszej ścieżce (por. Ps 119, 105). Wiara w treść Bożego objawienia, którą wykłada nam Urząd Nauczycielski Kościoła, jest zgodna z rozumem, nawet jeśli dominująca obecnie świecka kultura nazywa pewne jej aspekty zgorszeniem i głupstwem. Nasza wiara zasadza się przecież na nieomylnym autorytecie Boga, który nie może ani się mylić, ani wprowadzić nas w błąd.

Społeczeństwa pochłonięte są egocentryzmem, a jednostkę stawia się ponad prawdą i Bożym prawem, szatan jest coraz częściej traktowany jak postać z baśni, która ma być jedynie straszakiem dla wiernych. Król kłamstwa, wzmocniony tą niewiarą, zdobywa dusze i władzę, osiągając przy tym niespotykaną dotąd siłę. Fabio Marchese Ragona w swojej książce „Mam na imię Szatan, Historie egzorcyzmów od Watykanu po Medjugorje” zabiera nas w podróż śladami największych egzorcystów. Przez lata przeszukiwał ściśle tajne dokumenty i archiwa, przesłuchiwał świadków i wielu księży, aby odkryć prawdę o budzącej grozę praktyce egzorcyzmów.

Nie trzeba brać udziału w egzorcyzmie, żeby uwierzyć.  Gdyby nie było diabła, demonów, a co za tym idzie – opętania, nękania dręczenia, jaki sens miałyby odprawiane przez kapelanów w imieniu Kościoła egzorcyzmy? Czy Kościół mógłby zlecić walkę z istotami, których w gruncie rzeczy nie ma? Przecież to zakrawa na absurd! Katolik powinien znać – a przynajmniej przypominać sobie – zasadę, w myśl której lex orandi, lex credendi (sposób modlenia się ma ścisły związek z wiarą Kościoła, a więc z prawdą, którą przekazał nam Bóg i którą należy przyjąć, tak jak robi to Kościół). Jeżeli Kościół sięga po Rytuał egzorcyzmów, aby modlić się o uwolnienie człowieka od diabła, to naturalnie wierzy również w istnienie diabła i możliwość opętania lub nękania. Innymi słowy, rzeczonej modlitwy nie można oddzielić od prawdy, którą przekazał Bóg i którą Kościół podaje nam do wierzenia – tej mianowicie, że diabeł istnieje.

Więcej w książce „Mam na imię Szatan. Historie egzorcyzmów od Watykanu po Medjugorie”, Wydawnictwo Esprit: kliknij

fragment:

W książce opisano także przypadek Teresy.
W pierwszych latach XXI wieku Teresa zaczęła się skarżyć na różnorakie dolegliwości: słyszała głosy, które mówiły jej, żeby nie chodziła do kościoła, ciągle była zdenerwowana, miewała zmienne nastroje. Ukazywał się jej niebywale przystojny, dystyngowany mężczyzna, który przedstawiał się jako Asmodeusz i obsypywał ją czułościami. Spotykała go nawet w kościele. W pewnym momencie z niewiadomych przyczyn zaczęła odczuwać pociąg płciowy do dzieci i duchownych, a zarazem silny wstręt wobec własnego męża. Na jej szyi, piersiach i brzuchu było widać zadrapania, później na jej ciele pojawiły się odwrócone krwawiące krzyże.

Teresa regularnie chodziła do kościoła. W czasie Komunii Świętej czuła, że jakaś zewnętrzna siła pcha ją w kierunku księdza. Jednocześnie wpadała w trans: przyjmowała
konsekrowaną Hostię, która paliła ją w ustach, po czym wychodziła z kościoła, żeby ją wypluć. Jako młoda dziewczyna przez dwa lata była molestowana seksualnie i do 2000 roku obwiniała Boga za to, że jej wówczas nie obronił. Na jakiś czas zaniechała praktyk religijnych, a kiedy w końcu wróciła do modlitwy i znów włączyła się w życie parafii, zaczęła się gehenna. Przez dwa lata była poddawana egzorcyzmom.

Wzięła udział w ponad pięćdziesięciu takich sesjach. Ostatnia odbyła się 7 kwietnia, niedługo po śmierci Jana Pawła II, w przededniu uroczystości pogrzebowych na placu św. Piotra. Przed obrzędem egzorcysta kilkakrotnie poprosił polskiego papieża o wstawiennictwo i modlitwę w intencji ostatecznego uwolnienia Teresy spod władzy diabła. Gdy egzorcyzm dobiegł końca, kobieta wybudziła się z transu i wpatrując się usilnie w jeden punkt, zaczęła coś mówić półgłosem. Ni stąd, ni zowąd zerwała się na równe nogi, twierdząc, że oto jest wolna i że dobrą wiadomość przekazał jej właśnie Karol Wojtyła. Powiedziała, że Jan Paweł II ukazał się jej uśmiechnięty i ubrany na biało w jednym z kątów pokoju, prosząc, aby razem z nim modliła się o uwolnienie od demona. Przez jakiś czas modlili się wspólnie, a potem polski papież podszedł do Teresy i nałożył ręce na jej głowę. Po chwili oddalił się, nie przestając się uśmiechać. Tamtego dnia wszelkie dolegliwości ustały.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

22 odpowiedzi na „Mam na imię Szatan – Historie egzorcyzmów od Watykanu do Medjugorje

  1. wobroniewiary pisze:

    Do codziennego odmawiania

    Boskie Serce Jezusa, ofiaruję Ci przez Niepokalane Serce Najświętszej Maryi Panny wszystkie modlitwy, sprawy, prace i krzyże dnia dzisiejszego jako wynagrodzenie za grzechy moje i całego świata. Łączę je z tymi intencjami w jakich Ty ofiarowałeś się za nas na krzyżu i ofiarujesz się codziennie na ołtarzach całego świata. Ofiaruję Ci je za Kościół katolicki, za Ojca Świętego, a zwłaszcza na intencję miesięczną, oraz na intencję misyjną, jako też na intencje dziś potrzebne. Pragnę też zyskać wszystkie odpusty jakich dostąpić mogę i ofiaruję Ci je za dusze w czyśćcu. Amen

    Do codziennego odmawiania przez niewolników NMP:

    Ja, N…, grzesznik niewierny, odnawiam i zatwierdzam dzisiaj w obliczu Twoim śluby Chrztu Św. Wyrzekam się na zawsze szatana, jego pychy i dzieł jego, a oddaję się całkowicie Jezusowi Chrystusowi, Mądrości wcielonej, by pójść za Nim, niosąc krzyż swój po wszystkie dni życia.
    Bym zaś wierniejszy Mu był, niż dotąd, obieram Cię dziś, Maryjo, w obliczu całego dworu niebieskiego za swą Matkę i Panią. Oddaję Ci i poświęcam jako niewolnik Twój, ciało i duszę swą, dobra wewnętrzne i zewnętrzne, nawet wartość dobrych moich uczynków, zarówno przeszłych, jak obecnych i przyszłych, pozostawiając Ci całkowite i zupełne prawo rozporządzania mną i wszystkim bez wyjątku co do mnie należy, według Twego upodobania, ku większej chwale Boga w czasie i wieczności.

    Módlmy się za siebie nawzajem, przyzywając opieki św. Michała Archanioła

    Święty Michale Archaniele wspomagaj nas w walce a przeciw niegodziwości i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Oby go Bóg pogromić raczył, pokornie o to prosimy, a Ty, Wodzu niebieskich zastępów, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła. Amen!
    Święty Michale Archaniele, który w brzasku swego istnienia wybrałeś Boga i całkowicie oddałeś się spełnianiu Jego świętej woli. Wstaw się za mną do Stwórcy, abym dzisiaj, za Twoim przykładem, na początku nowego dnia, otwierając się na działanie Ducha Świętego, w każdej chwili dawał się Bogu, wypełniając z miłością Jego świętą wolę. Niech razem z Tobą wołam bez ustanku: Któż jak Bóg! Przez Chrystusa Pana naszego. Amen
    Święci Aniołowie i Archaniołowie – BROŃCIE NAS I STRZEŻCIE NAS. AMEN!

    Módlmy się o ochronę dla siebie i swoich bliskich

    „Zanurzam się w Najdroższej Krwi naszego Pana Jezusa Chrystusa. Krwią Jezusa pieczętuję wszystkie miejsca w moim ciele, poprzez które duchy nieczyste weszły, lub starają się to uczynić. Niech spłynie na mnie, Panie, Twoja Najdroższa Krew, niech oczyści mnie z całego zła i z każdego śladu grzechu. Amen!”

    „Panie, niech Twoja Krew spłynie na moją duszę, aby ją wzmocnić i wyzwolić, – na tych wszystkich, którzy dopuszczają się zła, aby udaremnić ich wysiłki i ich nawrócić – a na demona, aby go powalić.”

    Modlitwa na cały rok

    Jezu, Maryjo, Józefie – kocham Was, ratujcie dusze! Święta Rodzino opiekuj się moją rodziną i uproś nam wszystkim pokój na świecie. Amen!
    Matko Boża Niepokalanie poczęta – broń mnie od zemsty złego ducha!

    MODLITWA DO NASZEJ PANI OD ARKI

    Wszechmogący i Miłosierny Boże, który przez Arkę Noego ocaliłeś rodzaj ludzki przed karzącymi wodami potopu, spraw litościwie, aby Maryja Nasza Matka była dla nas Arką Ocalenia w nadchodzących dniach oczyszczenia świata, uchroniła od zagłady i przeprowadziła do życia w Nowej Erze Panowania Dwóch Najświętszych Serc, przez Chrystusa Pana Naszego. Amen.

    Pani od Arki, Maryjo Matko nasza, Wspomożenie wiernych, módl się za nami!

    Modlitwa do św. Józefa pochodząca z 1700 roku

    „Chwalebny Patriarcho, Święty Józefie, w którego mocy jest uczynienie możliwym tego, co niemożliwe, spiesz mi na pomoc w chwilach niepokoju i trudności. Weź pod swoją obronę sytuacje bardzo poważne i trudne, które Ci powierzam, by miały szczęśliwe rozwiązanie. Mój ukochany Ojcze, w Tobie pokładam całą ufność moją. Niech nie mówią, że przyzywałem Ciebie na próżno, a skoro z Jezusem i Maryją możesz wszystko uczynić, ukaż mi, że Twoja dobroć jest tak wielka, jak Twoja moc. Amen”

    Akt oddania Jezusowi, podyktowany mistyczce siostrze
    Marii Natalii Magdolnej z obietnicą 5-ciu łask


    Owe pięć obietnic: „Wbrew pozorom żaden z ich krewnych nie pójdzie do piekła, ponieważ w chwili, gdy ich dusza odłączy się od ciała, otrzymają łaskę doskonałej skruchy. Jeszcze w dniu ofiary wszyscy zmarli członkowie ich rodzin zostaną uwolnieni z czyśćca. W chwili śmierci będę u ich boku i omijając czyściec, zaprowadzę ich dusze przed oblicze Trójcy Przenajświętszej. Ich imiona wyryją się w Sercu Jezusa i w moim Niepokalanym Sercu. Poprzez swoją ofiarę, połączoną z zasługami Chrystusa, uchronią wiele dusz przed wiecznym potępieniem, a wielu innym będą świadczyć dobro aż do końca świata”.

    „Mój słodki Jezu, w obecności trzech Osób Trójcy Przenajświętszej, Twojej Świętej Matki oraz całego dworu niebieskiego, w łączności z intencjami Twojego Przenajświętszego Eucharystycznego Serca i Niepokalanego Serca Maryi, ofiarowuję Ci całe moje życie, wszystkie moje Msze Święte, wszystkie Komunie, dobre uczynki, ofiary i cierpienia. Łączę je z zasługami Twojej drogocennej krwi oraz śmierci na krzyżu – dla uczczenia Trójcy Przenajświętszej, dla zadośćuczynienia za zniewagi, jakich doznał od nas Bóg, dla jedności Kościoła, naszej świętej Matki, dla księży, dla dobrych powołań kapłańskich, dla wszystkich dusz aż do końca świata. Przyjmij, o Jezu, ofiarę mojego życia i daj mi łaskę, abym wytrwał w tym w pełni wiary aż do śmierci. Amen”.

    • Lucija pisze:

      Ciekawie o tej drugiej stronie duchowej rzeczywistości mówi ks. Jarosław Bukowski. Trafiłam wczoraj na nagranie jego prelekcji o demonach, tzw. ufo, rzekomych cywilizacjach pozaziemskich. Nie umiem na tablecie wkleić linka, ale można sobie wyguglać nazwisko kapłana i wyświetli się sporo. Wygląda na to, _e ufo to sprawka demonów.

    • Ann pisze:

      To jest wlasnie ten niebieski krzyz ,ktory zobaczyla pewna osoba gdy ktos przylozyl jej do plecow rozaniec z Medjugorie. Osoba ta nigdy nie byla w Medjugorie i nie slyszala o nim. Gdy zobaczyla ten krzyz w 2013 zapragnelam tam pojechac. Jest to marzenie jej zycia. 🙂 Nadal niespelnione ze wzgl na przeszkody materialne i fizyczne. Nie duchowe.

  2. wobroniewiary pisze:

    † Nie szukaj pomocy u ludzi, ale przyjmuj z miłością i wdzięcznym sercem, gdy Ja przez ludzi będę ci ją dawał. Szukaj pomocy zawsze tylko u Mnie i ufnie oczekuj, przyjmując to, co jest ci dane. Oczy zwracaj ku Niebu, aby żyć w Miłości na ziemi. Świat jest miejscem uświęcenia świętych i zagłady grzesznych, którzy nie pozwalają sobie pomóc.

  3. Maggie pisze:

    Krwawe Łzy Maryi kruszą moc szatana
    – informacja na tym samym filmiku niżej (YT z Ku Bogu) : o objawieniach i zaleceniach samej Maryi jest kontynuacją nagrania, zaraz po odmówieniu Koronki Krwawych Łez:

    • Longin pisze:

      Tak Maggie, modlić się mamy też za tych co zaprzeczają nauczaniu Ewangelii, choć nie możemy ich w żaden sposób potępiać – to też kruszy moc szatana.

      Wszak wielu z nas pracuje w kopalni charyzmatów, jak kiedyś nauczał o.Pelanowski.
      Tam są nie tylko różne pokłady, ale nie zawsze przynajmniej na początku „szlachetne” kamienie :).
      Jak ktoś ma mało czasu, to proponuję na końcu nagrania posłuchać wspaniałej modlitwy/śpiewu w językach w o.Augustyna.
      Ona kruszy serca.

    • Bogdan pisze:

      Wybaczcie, ale nie ma czegoś takiego jak Koronka do krwawych łez N.M.P, bowiem
      s. Amalii nie została podyktowana modlitwa do krwawych łez a modlitwa „do łez Matki Bożej”
      przesyłam stronę gdzie jest oryginał tej modlitwy z imprimatur, nadanym przez biskupa Francisco de Campos Barreto, Diocese de Campinas, SP (Brasil), 8 marzec o 1931 w tej modlitwie nie ma mowy o krwawych łzach Matki Bożej:

      http://www.nossasenhoradaslagrimas.com/br/coroa-de-nossa-senhora-das-lagrimas/

      COROA / ROSÁRIO DE NOSSA SENHORA DAS LÁGRIMAS
      – DEVOÇÃO APROVADA PELA IGREJA CATÓLICA (*)

      A Coroa (ou Rosário) que a Mãe de Deus entregou à Irmã Amália tinha 49 contas brancas, divididas em grupos de 7, por sete contas igualmente brancas. É, portanto, semelhante à Coroa das Dores de Maria, embora de cor diferente. Tinha ainda mais três contas finais e uma medalha com a imagem de Nossa Senhora das Lágrimas – de um lado – e a imagem de Jesus Manietado – de outro lado. A medalha é uma parte essencial desta Coroa, devendo ser exatamente como aquela que a Mãe de Deus mostrou à Irmã Amália, em Campinas, a 8 de abril de 1930.

      „Minha filha: o que os homens Me pedem
      pelas lágrimas de Minha Mãe,
      Eu amorosamente concedo.”
      Jesus Manietado (Campinas, 08-11-1929)

      „Esta é a Coroa de Minhas Lágrimas […].
      Por meio desta Coroa o demônio será derrotado
      e o poder do inferno destruído.”
      Nossa Senhora das Lágrimas (Campinas, 08-03-1930)

      Oração inicial:
      Eis-nos aqui aos Vossos pés, ó dulcíssimo Jesus Crucificado, para Vos oferecermos as lágrimas d’Aquela que, com tanto amor, Vos acompanhou no caminho doloroso do Calvário. Fazei, ó bom Mestre, que nós saibamos aproveitar da lição que elas nos dão, para que, na Terra, realizando a Vossa Santíssima Vontade, possamos um dia, no Céu, Vos louvar por toda a eternidade.

      Nas contas brancas (que separam os grupos de 7):
      Vêde, ó Jesus, que são as lágrimas d’Aquela que mais Vos amou na Terra, e que mais Vos ama no Céu.

      Nas contas brancas (grupos de 7):
      Meu Jesus, ouvi os nossos rogos, pelas Lágrimas de Vossa Mãe Santíssima.

      No fim, repete-se três vezes, nas três contas brancas finais:
      Vêde, ó Jesus, que são as lágrimas d’Aquela que mais Vos amou na Terra, e que mais Vos ama no Céu.

      Oração final:
      Virgem Santíssima e Mãe das Dores, nós Vos pedimos que junteis os Vossos rogos aos nossos, a fim de que Jesus, Vosso Divino Filho, a quem nos dirigimos em nome das Vossas lágrimas de Mãe, ouça as nossas preces e nos conceda, com as graças que desejamos, a coroa da vida eterna. Ámen.

      Jaculatórias finais (para rezar contemplando e beijando a medalha):
      – Por Vossa mansidão divina, ó Jesus Manietado, salvai o mundo do erro que o ameaça!
      – Ó Virgem Dolorosíssima, as Vossas Lágrimas derrubaram o império infernal!

      Imprima-se – com 50 dias de indulgência cada vez que se repetirem as orações e jaculatórias acima mencionadas. † F., Bispo Diocesano

      (*) Aprovações eclesiásticas:
      • Imprimatur: † Bispo Francisco de Campos Barreto, Diocese de Campinas, SP (Brasil), 8 de março de 1931
      •Imprimatur: † Bispo Michael James Gallagher, Diocese de Detroit, MI (Estados Unidos), 22 de março de 1935
      •Imprimatur: † Arcebispo John Robert Roach, D.D., Arquidiocese de Saint Paul e Minneapolis, MN (Estados Unidos)
      •Nihil obstat N.º 924/1935: Ansgarus Borsiczky, Censor Diocesano em Sopron (Hungria), 25 de maio de 1935
      •Imprimatur: † Bispo Stephanus Breyer, Diocese de Győr (Hungria), 13 de julho de 1935
      •Imprimatur: † Vigário Geral Ferdinand Buchwieser, Arquidiocese de Munique e Frisinga (Alemanha), 22 de março de 1935

      • eska pisze:

        @Bogdan, masz rację, że w tym czasie zatwierdzono koronkę do łez, a nie do krwawych łez. Dopiero 21 września 1982r. we włoskiej miejscowości Erbano Matka Boża płakała krwawymi łzami w figurze Róży Duchownej. Powiedziała wtedy, aby odmawiać koronkę do Krwawych Łez, a zły będzie musiał uchodzić z tego miejsca, gdzie odmawiana jest ta koronka.
        Ja odmawiam te koronkę w szczególnych sytuacjach już od jakichś 8 lat. Nigdy się nie zawiodłam, reakcja Nieba była zawsze bardzo szybka.
        Zły nienawidzi tej koronki i bardzo atakuje tych, co ją odmawiają. Nie zapominajmy prosić o ochronę przed zemstą złego ducha!
        Pamiętacie, jak prosiłam o modlitwę za koleżankę Izę? Wciągnęłam ją do akcji 15koronek.pl Zaczęła odmawiać te koronki – mówiła mi, że miała piękny czas i akurat pięknie jej się modliło. Po dwóch dniach, w czasie których odmówiła kilkanaście koronek – tak nią „pozamiatało”, że miała problem się wydostać przez ponad 2 miesiące. (Ona nie jest „internetowa” i nie ma wiedzy o walce duchowej, zatem jako atakowana bywa dość bezbronna – dopiero się uczy)

        • Bogdan pisze:

          Tylko że w internecie koronkę do krwawych łez N. M. P łączą z siostrą Amalią co jest przekłamaniem gdyż jej została podyktowana koronką do łez a nie do krwawych łez.
          A to co piszesz wiąże się z późniejszymi objawieniami nie powiązanymi s. Amalią

          I takie pytanie czy ta koronka do krwawych łez ma aprobate Kościoła, czy jest zatwierdzona przez biskupa miejsca? Jeśli tak to proszę podać źródło gdzie jest informacja o imorprimatur tej koronki do krwawych łez . Jeśli nie to jest tylko do prywatnego odmawiania i nie ma takiej rangi jak np. Koronka do Miłosierdzia Bożego.

          Interesują mnie rzetelne informacje a nie manipulacje, które krążą w internecie i nie cierpię braku rzetelności i manipulowania informacjami jak i od strony lewicy tak i prawicy.

          Tak samo nie akceptuje choćby nie winnych kłamstewek odnośnie jakiegoś objawienia czy modlitwy.

        • eska pisze:

          Nie wiem, czy modlitwa ma imprimatur. Natomiast wiem, jak jest mocna i jak daje w kość złemu. Masz prawo dociekać szczegółów oczywiście; ja ich na tyle nie znam. Nie znam oficjalnej rangi tej koronki, znam natomiast faktyczną, w sensie wiem, jak dopieka złemu i jak szybko spływają łaski – a odmawiam koronkę w wersji znanej z internetu czyli do KRWAWYCH Łez. Wobec tego mam do niej zaufanie.
          .
          Jeśli masz zamiar w każdej nieścisłości widzieć kłamstwo czy manipulację a więc działania celowe i jakby w złej wierze (a tak zabrzmiała Twoja wypowiedź), to proszę bardzo; ja się do takiej surowej oceny nie będę odnosić, bo takiego osądu nie podzielam.

  4. Maggie pisze:

    Kto ojcem kłamstwa wiemy. Kapłan tu mówi o implikacjach kłamstwa:

  5. Maggie pisze:

    Wyd.Esprit: książka o sł.b. Wenantym Katarzyńcu – zwanym polskim Charbelem

  6. Mateusz PWWM pisze:

    Książka już zamówiona 😉 generalnie jak już wszedłem na Esprit to zamówiłem 3 różne książki, bo dawno nic nie czytałem…

  7. EM pisze:

    Nie mnie oceniać wszelakie dywagacje, spekulacje, odniesienia do tych czy innych źródeł Kościoła Katolickiego, z imprimatur czy bez, i jego hierarchów, „przekonywujące zasoby internetowe” itd. w kwestii doboru czy sensowności danej modlitwy. Powiem tylko tyle i aż tyle: Twoje i naszej adminki Ewy pierwsze starania co do nowenny pompejańskiej odmawianej w grupach 4 osobowych zainicjowanej przez Eskę na tej stronie (swego czasu starły się z wielką nieprzychylnością wielu…) znalazły aprobatę Matki Współodkupicielki. Najświętsza Maryja Panna poprosiła mnie abym przystąpił do tej pierwszej nowenny choć bardzo tego nie chciałem, miałem wątpliwości z wielu względów. Jednak nie mogłem odmówić tego mojej Matce…
    Esko, Ewo – Maryja jest z Wami. Nie mam co do tego żadnych wątpliwości.

  8. Slip-knot pisze:

    ave Sz***n, ave (…), ave (…)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s