Maj – miesiąc nabożeństw ku czci Matki Bożej

Miesiąc nabożeństw majowych ku czci Matki Bożej 

Nabożeństwa majowe

Maj, dla wielu najpiękniejszy miesiąc roku – to w Kościele okres szczególnej czci Matki Bożej. W Polsce żywa jest tradycja gromadzenia się wieczorami w kościołach, przy grotach, kapliczkach i figurach przydrożnych na nabożeństwach majowych, nazywanych „majówkami”. Przejeżdżając w majowy wieczór przez polskie wsie można usłyszeć pieśni maryjne. 

Za największego apostoła nabożeństw majowych uważa się jezuitę, o. Muzzarelli. W roku 1787 wydał on broszurkę, w której propagował nabożeństwo majowe. Co więcej, rozesłał ją do wszystkich biskupów Italii. Sam w Rzymie zaprowadził to nabożeństwo w słynnym kościele zakonu Al Gesu mimo, że zakon wtedy formalnie już nie istniał, zniesiony przez papieża Klemensa XIV w roku 1773. Odprawiał on również nabożeństwo majowe w Paryżu, gdzie towarzyszył papieżowi Piusowi VII w podróży na koronację Napoleona Bonaparte. Pius VII nabożeństwo majowe obdarzył odpustami. Dalsze odpusty do nabożeństwa majowego – na które składa się Litania Loretańska do Najświętszej Maryi Panny, nauka kapłana oraz błogosławieństwo Najświętszym Sakramentem – przypisał w 1859 roku papież bł. Pius IX.

Centralną częścią nabożeństwa majowego jest Litania Loretańska, jeden ze wspaniałych hymnów na cześć Maryi, w którym wysławiane są Jej wielkie cnoty i przywileje, jakimi obdarzył Ją Bóg. To piękny zbiór komplementów dla Maryi. Nie ma pewności, kiedy powstała Litania Loretańska. Prawdopodobnie jakaś jej wersja znana była już w XII wieku we Francji. Pewne jest to, że zatwierdził ją oficjalnie papież Sykstus V w 1578 r. Nazwę „Loretańska” otrzymała od miejscowości Loretto we Włoszech, gdzie była szczególnie propagowana i odmawiana prawdopodobnie od 1531 r. Przypuszcza się, że część tytułów Maryi pochodzi z wpisów w księgach sanktuarium Domku Loretańskiego.

Tekst litanii miał przedłożyć do zatwierdzenia papieżowi Grzegorzowi XIII archidiakon Guido Candiotti. 11 czerwca 1587 r. Sykstus V obdarzył „Litanię Loretańską” dwustu dniami odpustu. Kolejne odpusty przypisali do niej Pius VII i Pius XI. W 1631 r. Święta Kongregacja Obrzędów zakazała dokonywania w tekście samowolnych zmian; te, które następowały, posiadały aprobatę Kościoła. Kiedyś w litanii było więcej tytułów, m.in.: Mistrzyni pokory, Matko Miłosierdzia czy Bramo odkupienia. Później pojawiały się inne wezwania (inwokacje): Królowo Różańca Świętego (1675), Królowo bez zmazy pierworodnej poczęta (1846), Matko Dobrej Rady (1903), Królowo pokoju (1917), Królowo Wniebowzięta (1950), Matko Kościoła (1980), Królowo Rodzin (1995).

W litanii wymieniane są kolejne tytuły Maryi: jest ich w sumie 49, a w Polsce 50. Po zatwierdzeniu liturgicznej uroczystości NMP Królowej Polski, obchodzonej 3 maja, do Litanii dołączono 12 października 1923 r. wezwanie „Królowo Polskiej Korony”, przekształcone po drugiej wojnie światowej na „Królowo Polski”

 

Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

48 odpowiedzi na „Maj – miesiąc nabożeństw ku czci Matki Bożej

  1. wobroniewiary pisze:

    Do codziennego odmawiania

    Boskie Serce Jezusa, ofiaruję Ci przez Niepokalane Serce Najświętszej Maryi Panny wszystkie modlitwy, sprawy, prace i krzyże dnia dzisiejszego jako wynagrodzenie za grzechy moje i całego świata. Łączę je z tymi intencjami w jakich Ty ofiarowałeś się za nas na krzyżu i ofiarujesz się codziennie na ołtarzach całego świata. Ofiaruję Ci je za Kościół katolicki, za Ojca Świętego, a zwłaszcza na intencję miesięczną, oraz na intencję misyjną, jako też na intencje dziś potrzebne. Pragnę też zyskać wszystkie odpusty jakich dostąpić mogę i ofiaruję Ci je za dusze w czyśćcu. Amen

    Do codziennego odmawiania przez niewolników NMP:

    Ja, N…, grzesznik niewierny, odnawiam i zatwierdzam dzisiaj w obliczu Twoim śluby Chrztu Św. Wyrzekam się na zawsze szatana, jego pychy i dzieł jego, a oddaję się całkowicie Jezusowi Chrystusowi, Mądrości wcielonej, by pójść za Nim, niosąc krzyż swój po wszystkie dni życia.
    Bym zaś wierniejszy Mu był, niż dotąd, obieram Cię dziś, Maryjo, w obliczu całego dworu niebieskiego za swą Matkę i Panią. Oddaję Ci i poświęcam jako niewolnik Twój, ciało i duszę swą, dobra wewnętrzne i zewnętrzne, nawet wartość dobrych moich uczynków, zarówno przeszłych, jak obecnych i przyszłych, pozostawiając Ci całkowite i zupełne prawo rozporządzania mną i wszystkim bez wyjątku co do mnie należy, według Twego upodobania, ku większej chwale Boga w czasie i wieczności.

    Módlmy się za siebie nawzajem, przyzywając opieki św. Michała Archanioła

    Święty Michale Archaniele wspomagaj nas w walce a przeciw niegodziwości i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Oby go Bóg pogromić raczył, pokornie o to prosimy, a Ty, Wodzu niebieskich zastępów, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła. Amen!
    Święty Michale Archaniele, który w brzasku swego istnienia wybrałeś Boga i całkowicie oddałeś się spełnianiu Jego świętej woli. Wstaw się za mną do Stwórcy, abym dzisiaj, za Twoim przykładem, na początku nowego dnia, otwierając się na działanie Ducha Świętego, w każdej chwili dawał się Bogu, wypełniając z miłością Jego świętą wolę. Niech razem z Tobą wołam bez ustanku: Któż jak Bóg! Przez Chrystusa Pana naszego. Amen
    Święci Aniołowie i Archaniołowie – BROŃCIE NAS I STRZEŻCIE NAS. AMEN!

    Módlmy się o ochronę dla siebie i swoich bliskich

    „Zanurzam się w Najdroższej Krwi naszego Pana Jezusa Chrystusa. Krwią Jezusa pieczętuję wszystkie miejsca w moim ciele, poprzez które duchy nieczyste weszły, lub starają się to uczynić. Niech spłynie na mnie, Panie, Twoja Najdroższa Krew, niech oczyści mnie z całego zła i z każdego śladu grzechu. Amen!”

    „Panie, niech Twoja Krew spłynie na moją duszę, aby ją wzmocnić i wyzwolić, – na tych wszystkich, którzy dopuszczają się zła, aby udaremnić ich wysiłki i ich nawrócić – a na demona, aby go powalić.”

    Modlitwa na cały rok

    Jezu, Maryjo, Józefie – kocham Was, ratujcie dusze! Święta Rodzino opiekuj się moją rodziną i uproś nam wszystkim pokój na świecie. Amen!
    Matko Boża Niepokalanie poczęta – broń mnie od zemsty złego ducha!

    MODLITWA DO NASZEJ PANI OD ARKI

    Wszechmogący i Miłosierny Boże, który przez Arkę Noego ocaliłeś rodzaj ludzki przed karzącymi wodami potopu, spraw litościwie, aby Maryja Nasza Matka była dla nas Arką Ocalenia w nadchodzących dniach oczyszczenia świata, uchroniła od zagłady i przeprowadziła do życia w Nowej Erze Panowania Dwóch Najświętszych Serc, przez Chrystusa Pana Naszego. Amen.

    Pani od Arki, Maryjo Matko nasza, Wspomożenie wiernych, módl się za nami!

    Modlitwa do św. Józefa pochodząca z 1700 roku

    „Chwalebny Patriarcho, Święty Józefie, w którego mocy jest uczynienie możliwym tego, co niemożliwe, spiesz mi na pomoc w chwilach niepokoju i trudności. Weź pod swoją obronę sytuacje bardzo poważne i trudne, które Ci powierzam, by miały szczęśliwe rozwiązanie. Mój ukochany Ojcze, w Tobie pokładam całą ufność moją. Niech nie mówią, że przyzywałem Ciebie na próżno, a skoro z Jezusem i Maryją możesz wszystko uczynić, ukaż mi, że Twoja dobroć jest tak wielka, jak Twoja moc. Amen”

    Akt oddania Jezusowi, podyktowany mistyczce siostrze
    Marii Natalii Magdolnej z obietnicą 5-ciu łask


    Owe pięć obietnic: „Wbrew pozorom żaden z ich krewnych nie pójdzie do piekła, ponieważ w chwili, gdy ich dusza odłączy się od ciała, otrzymają łaskę doskonałej skruchy. Jeszcze w dniu ofiary wszyscy zmarli członkowie ich rodzin zostaną uwolnieni z czyśćca. W chwili śmierci będę u ich boku i omijając czyściec, zaprowadzę ich dusze przed oblicze Trójcy Przenajświętszej. Ich imiona wyryją się w Sercu Jezusa i w moim Niepokalanym Sercu. Poprzez swoją ofiarę, połączoną z zasługami Chrystusa, uchronią wiele dusz przed wiecznym potępieniem, a wielu innym będą świadczyć dobro aż do końca świata”.

    „Mój słodki Jezu, w obecności trzech Osób Trójcy Przenajświętszej, Twojej Świętej Matki oraz całego dworu niebieskiego, w łączności z intencjami Twojego Przenajświętszego Eucharystycznego Serca i Niepokalanego Serca Maryi, ofiarowuję Ci całe moje życie, wszystkie moje Msze Święte, wszystkie Komunie, dobre uczynki, ofiary i cierpienia. Łączę je z zasługami Twojej drogocennej krwi oraz śmierci na krzyżu – dla uczczenia Trójcy Przenajświętszej, dla zadośćuczynienia za zniewagi, jakich doznał od nas Bóg, dla jedności Kościoła, naszej świętej Matki, dla księży, dla dobrych powołań kapłańskich, dla wszystkich dusz aż do końca świata. Przyjmij, o Jezu, ofiarę mojego życia i daj mi łaskę, abym wytrwał w tym w pełni wiary aż do śmierci. Amen”.

    • Krzysztof F. pisze:

      Szczęść Boże, Szukam wolnego miejsca w Róży Różańcowej za współmałżonka, bo chciałbym dołączyć do modlitwy za żonę. Szykuje się trudniejszy okres w moim małżeństwie i potrzebuję modlitwy, żeby wszystko ułożyło się po Bożemu, bo po ludzku zbyt ciężki temat… Proszę Was również o modlitwę za moje małżenstwo. Bóg zapłać.

    • Bożena pisze:

      Za kilka dni pierwsza sobota maja – to opowiadanie o tym, jak Maryja potrafi wykorzystać każdą modlitwę, dosłownie każdy drobiazg jaki Jej oddajemy.
      Z książki Wincentego Łaszewskiego „Rewolucja Maryi. Opowieść o Niepokalanym Sercu”.

      KTO OTWORZY NIEBO?
      Nieważne, jak to się stało. Taki dzień musiał kiedyś przyjść. Ostatni oddech, ostatni skurcz serca, by nieoczekiwanie znaleźć się w miejscu, którego nigdy nie spotkał w swoich wyobrażeniach o wieczności. Żadnych aniołów, świętych, nikogo. „Na szczęście nie ma też diabłów, chyba nie jestem w piekle” – pocieszył się w duchu. Rozejrzał się wokół. Stal przed wysokim murem z wielką dwuskrzydłową bramą. Był sam, zupełnie sam. Po drugiej stronie muru słychać było jakieś głosy. Dochodził go głośny śmiech, wesoły śpiew i coś, co przypominało okrzyki szczęścia. To musiał być tłum szczęśliwych ludzi. Nie widział ich, ale ich słyszał. Oni tam byli, przepełnieni radością, dzieliło go od nich zaledwie kilka metrów.
      Podszedł bliżej do bramy, szukając klamki, jakiegoś zamka czy dzwonka, ale niczego nie znalazł. Chciał wejść do środka, więc z całych sil pchnął wrota, jednak te ani drgnęły. Brama była zamknięta od wewnątrz. Zaczął bić pięściami – może ktoś usłyszy, dowie się, że on tu jest. Przecież nieprzypadkowo się tu znalazł. Jego miejsce jest tam, w niebie.
      Pukał i łomotał na próżno. Mijały godziny, dni, może lata … stał przed bramą, samotny, a zza muru docierały głosy prawdziwego szczęścia. „Może na tym polega czyściec? – pomyślał – Jesteś sam i cierpisz, bo nie możesz uczestniczyć w czymś, co jest na wyciągnięcie ręki, co budzi w tobie tęsknotę tak wielką, ze doznajesz katuszy”.
      Czas mijał, a on wciąż pukał. Aż pewnego dnia odemknęło się w murze małe okienko, św. Piotr wystawił głowę, spojrzał w dół i zawołał:
      – Czego chcesz, człowiecze?
      – Jak to czego! Chcę wejść! Święty Piotrze, wpuść mnie!
      – A masz tu kogoś, kto może ci otworzyć?
      Nie odezwał się. Czy komuś pomógł dostać się do nieba? Choć jednej osobie? Chyba nie. Nie był szczególnie pobożny, nie myślał zbytnio o innych. Miał swoje problemy, opiekował się rodziną, o niej myślał przede wszystkim. O niebie dla kogoś? Raczej nie … Spuścił zrezygnowany głowę. Będzie tu tkwił do końca świata.
      Wtem usłyszał drugi głos, jasny i pogodny jak jutrzenka:
      – Co tam się dzieje, Piotrze?
      Matko Najświętsza, ot, następny chętny do nieba. Wali w bramę z uporem godnym podziwu.
      I znowu ten piękny głos, którego chciałby słuchać bez końca:
      -Czy mogę spojrzeć?
      W okienku ukazała się Matka Najświętsza. Spojrzała na niego, uśmiechnęła się i wyszeptała jego imię? „Skąd mnie zna?” – pomyślał zdumiony. Jej głowa zniknęła i za moment rozległ się donośny okrzyk:
      Uwaga! Przyszedł Oliwer Inglin! Kto mu otworzy?
      Rozległy się krzyki i nawoływania, tupot setek nóg, czuło się zamieszanie, a po chwili dał się słyszeć chrobot odmykanego zamka. Brama otworzyła się pod naporem ciał. Z przerażeniem ujrzał roześmiany tłum pędzący w jego stronę, ludzi wyciągających do niego ręce, klaszczących z uciechy. Niektórzy mieli łzy w oczach. „Stratują mnie” – zdążył pomyśleć, nim ludzie zaczęli dotykać go, klepać po ramionach, głaskać po głowie.
      – To ty? Oliwer? – upewniali się jeden przez drugiego.
      Nic nie rozumiał. Nagle poczuł, ze przyciąga go dziwne ciepło, słodkie światło, jakaś najświętsza inności, coś jak źródło wody na rozgrzanej pustyni. Podniósł wzrok i napotkał oczy Maryi, pełne szczęścia, spoglądające na niego z miłością.
      – Moje dziecko. Pewnie się dziwisz, że ktoś ci otwiera i że jest tylu ludzi, którzy są tu dzięki tobie?
      Skinął milcząco głową.
      Pamiętasz, jak odprawiałeś nabożeństwo pierwszych sobót? Wtedy zasługi twej modlitwy, nawrócenia, pokuty – wszystko – oddałeś mi do dyspozycji. Te łaski dałam w tamte soboty tym właśnie ludziom, bo za chwilę diabeł miał ich pożreć. Nawet nie wiesz, jak bardzo chciałam ich uratować. Zdążyłam w ostatniej chwili. Dzięki tobie. Oddałeś im swoje łaski. Więc … dziękuje ci i … witaj w domu.
      Tłum wziął go na ramiona i wśród okrzyków i wiwatów wprowadził przez bramę do Miasta Wiecznego Szczęścia.

      Nie musimy już pytać, dlaczego szatan tak bardzo boi się nabożeństwa pierwszych sobót. Od razu dodajmy, ze skoro szatan panicznie się go lęka, to znaczy, ze my musimy zrobić wszystko, by mieć w nim swój udział i je propagować. Odwracamy się w ten sposób od całego piekła! Nie pozwalamy rozszerzać się księstwu ciemności! Otwieramy świat na przyjście królestwa Bożego!

  2. Kamilbolt pisze:

    Studzę tych, którzy cieszyli się przedwcześnie z wygasania plandemii:
    https://wydarzenia.interia.pl/raporty/raport-koronawirus-chiny/aktualnosci/news-wirusolog-przekonana-ze-koronawirus-uderzy-jesienia-nie-wiem,nId,5996404

    Znów potrzebny ocean modlitw nade wszystko o to, aby udaremnić ich plany.

  3. Irena pisze:

    Teraz są ważniejsze sprawy niż wirus.

    • eska pisze:

      Teraz nasze oczy skierowano na wojnę, a w tym czasie po cichu przepycha się przepisy dotyczące zarządzania pandemiami – aby kraje nie mogły same decydować o tym, jak sobie radzą z chorobami lecz aby musiały słuchać WHO i podobnych instytucji. To tylko złudzenie, że są teraz sprawy ważniejsze niż wirus, bo właśnie sprawy związane z wirusami załatwia się teraz po cichu. Są też dziwne śmierci wirusologów, o czym wspominał dr. Hałat (Monika linkowała ostatnio nagranie na glorii – tam o tym mówił). Po czym jego samego też pożegnaliśmy…

      • Longin pisze:

        Tak Esko, dziwna ta śmierć, jakby nie zauważona… a przecież dr Hałat to była nieprzeciętna osobowość o wielkim autorytecie, która wielu „wybudziła” z apatii i letargu.

        • Maggie pisze:

          Tak, Longinie … a wyjątkowo szybko, w tym i błyskawicznie-cicho z pogrzebem … szast/prast i po wszystkim – jakby powiedział dziadek z onegdaj popularnej radiowej „Rodziny Poszepszyńskich”

    • Kamilbolt pisze:

      Wirus i odpowiedzialni za wirusa po cichu sprzątają i gotują na nas nowe pułapki.
      A przecież będzie trzeba przykryć czymś sajgon, który się szykuje wśród uśpionych pozornym pokojem i bezpieczeństwem.

      PS. paszporty szczepionkowe mają bezterminową ważność dla tych, co mają 3 dawki.

  4. wobroniewiary pisze:

    3 maja – uroczystość Najświętszej Maryi Panny, Królowej Polski

    EWANGELIA
    J 19,25-27

    Oto Matka twoja

    Słowa Ewangelii według świętego Jana
    Obok krzyża Jezusa stały: Matka Jego i siostra Matki Jego, Maria, żona Kleofasa, i Maria Magdalena. Kiedy więc Jezus ujrzał Matkę i stojącego obok Niej ucznia, którego miłował, rzekł do Matki: „Niewiasto, oto syn Twój”. Następnie rzekł do ucznia: „Oto Matka twoja”. I od tej godziny uczeń wziął Ją do siebie.

    Najświętsza Maryja Panna Królowa Polski, główna Patronka Polski

    Tytuł Matki Bożej jako Królowej narodu polskiego sięga drugiej połowy XIV wieku. Grzegorz z Sambora nazywa Maryję Królową Polski i Polaków. Teologiczne uzasadnienie tytułu „Królowej” pojawi się w XVII wieku po zwycięstwie odniesionym nad Szwedami i cudownej obronie Jasnej Góry, które przypisywano wstawiennictwu Maryi. Wyrazicielem tego przekonania Polaków stał się król Jan Kazimierz, który 1 kwietnia 1656 roku w katedrze lwowskiej przed cudownym obrazem Matki Bożej Łaskawej obrał Maryję za Królową swoich państw, a Królestwo Polskie polecił jej szczególnej obronie. W czasie podniesienia król zszedł z tronu, złożył berło i koronę, i padł na kolana przed wielkim ołtarzem. Zaczynając od słów: „Wielka Boga-Człowieka Matko, Najświętsza Dziewico” ogłosił Matkę Bożą szczególną Patronką Królestwa Polskiego. Przyrzekł szerzyć Jej cześć, ślubował wystarać się u Stolicy Apostolskiej o pozwolenie na obchodzenie Jej święta jako Królowej Korony Polskiej, zająć się losem ciemiężonych pańszczyzną chłopów i zaprowadzić w kraju sprawiedliwość społeczną. Po Mszy świętej, w czasie której król przyjął również Komunię świętą z rąk nuncjusza papieskiego, przy wystawionym Najświętszym Sakramencie odśpiewano Litanię do Najświętszej Maryi Panny, a przedstawiciel papieża odśpiewał trzykroć, entuzjastycznie powtórzone przez wszystkich obecnych nowe wezwanie: „Królowo Korony Polskiej, módl się za nami”.
    Czytaj więcej naEwangelia dla nas

    Akt zawierzenia Niepokalanemu Sercu Maryi, Królowej Polski

    Niepokalana Matko Jezusa i Matko moja – Maryjo, Królowo Polski! Biorąc za wzór świętego Jana Pawła II mówię dziś: cały (a) jestem Twój (a). Twojemu  Niepokalanemu Sercu zawierzam całego (ą) siebie, wszystko, czym jestem; mój umysł, serce, wolę, ciało, zmysły, emocje, pamięć, zranienia, słabości, moją przeszłość od chwili poczęcia, teraźniejszość i przyszłość wraz ze śmiercią cielesną – każdy mój krok, czyn, słowo i myśl. Twojemu Niepokalanemu Sercu zawierzam także moją rodzinę i wszystko co posiadam. Tobie oddaję wszystkie moje prace, modlitwy i cierpienia.

    Ty, najlepsza Matko chroń mnie i moich bliskich od złego. Upraszaj nam łaski potrzebne do przemiany i uzdrowienia. Prowadź po drogach życia i posługuj się nami do budowania Królestwa Twojego Syna Jezusa Chrystusa – jedynego Zbawiciela świata, od którego pochodzi wszelkie dobro, prawda i życie. Amen.

    Imprimatur: bp Jan Wątroba, Częstochowa, 2.10.2008 roku, L Dz. 807

    Link:https://wobroniewiary.com/2021/05/03/3-maja-uroczystosc-najswietszej-maryi-panny-krolowej-polski/

    • Danka pisze:

      Czterej Jeźdźcy Apokalipsy / sądzę, że warto posłuchać /

      • Danka pisze:

        Przepraszam, że tutaj, ale uważam, że ma rację – święto POLSKIEJ flagi

        • Bogdan pisze:

          Przaleglądałem komentarze pod tym filmem i dowiedziałem się że w Krakowie nigdy nie było tak na codzień polskiej flagi tylko flaga Krakowa.

          A w innym komentarzu przeczytałem opinie z którą się zgodzę że facet robi szumu z tym Krakowem jak WP i Onet.

        • Bogdan pisze:

          Nie wiem czy mój poprzedni komentarz został zamieszczony, ale chciałbym dodać że obowiązkowo flaga Polski jest przy siedziby Prezydenta, Rady Ministrów i Rady Państwa. Inne miasta w Polsce nie mają obowiązku wywieszania Polskiej Flagi w Ratuszach poza oczywiście dniem flagi.

      • Slawek pisze:

        Bardzo dobre nagranie. Jeszcze dodam, ze tu w Stanach w ostanim czasie zaczely wybuchac nagle pozary w zakladach zywnosciowych, fabrykach nawozow, Do tego nastapilo masowe wybijanie kurczakow, bo pcr testy wykazuja ptasia grype , oraz cyber ataki w przetworniach lub wielkich gospodarstwach rolnych. Staram sie to uswiadomic mojemu bratu co nadchodzi, ale on mowi w Polsce glod nie grozi, bo Polska jest producentem zywnosci.

        • xcvb pisze:

          no tak samo jak w rosji wybuchaja fabryki i mosty. 3 wojna swiatowa trwa i to dopiero poczatek. niedlugo iran bedzie mial bombe atomowa i sie rozkreci wszystko bardziej. chiny wprowadzaja zamordyzm by tresowac spolecznestwo przygotowywac na ewentualny konflit z usa i blokade morska. po 3 wojnie swiatowej swiat bedzie pogrozony w gehennie. ktokolwiek ja wygra (czy to rosja chiny czy usa czy niemcy czy muzulmanie) wprowadzi zamordyzm jakiegoswiat nie widzial. pocieszajace tylko to ze to wszystko bedzie trwalo bardzo krotko. CZAS PRZYSPIESZA. PODNIESMY GLOWY. MARANATHA.

  5. Estera pisze:

    Córka poszła dziś do kościoła na nabożeństwo majowe, ja akurat nie mogłam. I wróciła smutna : mamo, tam były same starsze panie, żadnych dzieci…ja się tam żle czuję przez to…Wiem, że mogę tłumaczyć, że to dla Matki Bożej, że Ona jej to wynagrodzi itp, Ale tak czysto po ludzku to rozumiem, że nastolatka jako jedyna w grupie osób 55 plus czuje się nieswojo i to ją zniechęca. Boże kochany, co za świat…. Pamiętam swoje dzieciństwo i młodość, jak z radością, cała grupą chodziliśmy na te nabożeństwa. Czuję do dziś tamten klimat. Niestety, nie potrafię sama „podać dalej” w następne pokolenie. Płakać się chce z bezsilności. A syn 16 latek, już na dobre zerwał z Bogiem i Kościołem. Mimo, że w domu jest świadectwo wiary, żyjemy w stanie łaski uświęcającej, codziennie modlimy się różaniec… Ale koledzy nie chodzą, on też nie będzie. Jakiś film , książka ? – nie ma szans , by obejrzał czy przeczytał. I jak czasem słyszę: „to wina rodziców”, to mi zwyczajnie sił do życia brakuje. I pocieszenie, że Święta Monika przez 40 lat modliła się o nawrócenie Augustyna już mi też czasem bokiem wychodzi… Przepraszam, taka prawda. bo to jest taki przykład powtarzany w kółko, jak już nie wiadomo, co poradzić.

    • Witek pisze:

      Estero st procent prawdy….
      A masz inne wyjście….
      Łatwo podaje się przykłady jak to św. Monika i takie tam…., a wiesz ile matek dzisiaj prosi o przetrwanie rodziny, aby dzieci się nawróciły, aby były zbawione, i tu może każdy coś dodać….
      Nie ma teraz rodziny bez problemów przerastających możliwości każdego …

      I co poddać się, to jeszcze gorzej…

      Za kilka miesięcy powiemy że wtedy było lekko….

      Nie ma recepty poza trwaniem przy Bogu za wszelką cenę i nie poddawanie się…

      Nie ma

    • Weronika pisze:

      Estero, nie załamuj się! Odmawiaj stale różaniec za syna ( ” Nie ma problemu, którego nie możnaby rozwiązać przez różaniec ” s. Łucja)… ofiaruj za niego swe cierpienia, posty… Zamów za niego Msze św. Wieczyste np.u werbistów. Poproś syna, żeby założył Cudowny Medalik. Jeśli nie przyjmie to wszyj Cudowny Medalik w jego ubranie lub materac i proś Matkę Bożą o ratunek (poczytaj o nawróceniach dzięki Matce Bożej działającej przez Cudowny Medalik) . Może pomocą będzie ta inicjatywa : https://www.rozaniecrodzicow.pl/ Proś o modlitwę wszystkie zakony kontemplacyjne w Polsce… Może spróbuj pokazać jakoś synowi, kim byli Carlo Acutis i Helena Kmieć … te kontakty i informacje znajdziesz w internecie. Proś o wstawiennictwo świętych i dusze czyśćcowe. Możliwości jest wiele. Tak, niekiedy trzeba modlić się o nawrócenie bliskich 40 lat lub dłużej… Ale nie przestawaj! A gdybyś mogła włączyć do codziennego różańca intencję o nawrócenie moich braci to byłabym Ci bardzo, bardzo wdzięczna….. ❤

    • Weronika pisze:

      I jeszcze odmawiaj za syna koronkę do Miłosierdzia Bożego w Godzinie Miłosierdzia. W tej godzinie uprosisz wszystko co jest zgodne z wolą Jezusa ( Jezus w Dzienniczku św. Faustyny), a z pewnością nawrócenie syna jest zgodne z wolą Jezusa… Nie załamuj się i nie przestawaj modlić! ❤

    • xcvb pisze:

      moze za mocno naciskasz za mocno sie starasz. odpusc. wychowuje sie 5 czy 10latka a nie 16latka. na takiego jedyna bron to sarkazm ironia zart i luz. jak mialem 20lat to tez nie chodzilem do kosciola a kilka lat pozniej juz uczesniczylem codziennie w Mszy sw. ze starymi babciami, ktore pewnie myslaly ze przyszedlem krasc torebki lub eucharystie na rytual satanistyczny 🙂 a no i jeszcze na koniec na tym wowicie wyladowalem. taki bunt.

      pan bodakowski powiedzial z rok temu cos takiego ze bez interwencji bozej raczej nie da sie juz nawrocic swiata. tez tak uwazam. dopiero boza interwencja przeswietlenie sumien moze jakis kataklizm upadek tego swiata dobrobytu konsumpcjonizmu wywola jakis wstrzas i cos zmieni. z pewnoscia twoje modlitwy pomoga twojemu synowi sie nawrocic po przesiwetleniu sumien. pokoj z toba.

    • Maggie pisze:

      Estero, niedawno był tu na blogu: Film pomocny zwłaszcza na czasy ostateczne „POWOŁANY”

      a niżej znalazłam
      WPROWADZENIE w rzeczywistość – osobiste zwierzenie się nt powołania Ks.Piotr Glas: https://youtu.be/qSdfLeiIgbk

      P.S.
      😥🙏🏻Moja siostrzenica (której moja piesza pielgrzymka, w której otrzymałam wielką Łaskę, bo wyprosiłam zdrowie w niemowlęctwie) z jakieś 12-13 lat temu miała ślub kościelny. Siostrzenica ta była chrzestną dziecka swej młodszej siostry i niby było O’K. Jednak „coś” … wierzgnęło kopytem … 😢 … bo sama swej ślicznej córeczki do dziś NIE ochrzciła, choć na upragnione dziecko długo czekali … Mała ma ‼️ 2 lata i blisko pół roku.. Zaczęłam więc podejrzewać, bo mam bujną wyobraźnię, że może??? ma to związek z „nietypowym poczęciem” i … może??? „spowiedzią”, bo słyszałam, że kiedyś parę razy jeździła z mężem na badania do Warszawy – a przecież mieszkają w uniwersyteckim dużym mieście, gdzie nie brak specjalistów. Kiedy ostatnio znowu zapytałam o Chrzest siostrę , to … odłożyła słuchawkę .. Przecież to ważne, jak się modlić jeśli … może? … jeśli ? … młoda mama „obraziła się na Pana Boga, lub mąż stał się „nowoczesny w tej materii”.

      Jezu, Ty się tym zajmij❣️Jezu Ufam Tobie❣️

    • Ania W pisze:

      Ksiądz Roman Chyliński poleca rady świętej Moniki w modlitwie za dzieci -można znaleźć w internecie – neleży odmawiać część Bolesną przez rok za każde dziecko wierząc, że Maryja nas wysłucha, chodzi o wytrwałość w modlitwie-mogą się modlić rodzice, dziadkowie, ciocie. Jak znajdę nagranie to wstawię.
      Warto się też zapisać do Róży Różańcowej za dzieci.

      Tak się składa, że moją wylosowaną patronką na ten rok jest właśnie święta Monika.

    • Bożena pisze:

      Syn mojej siostry do matury był ministrantem, chodził do szkoły katolickiej, modlił się, chodził do kościoła. Poszedł na studia, a tam nikt z nowych kolegów nie miał nic wspólnego z Bogiem i Kościołem. Kpiny, że u niego w domu krzyż wisi na ścianie. Chciał mieć kumpli, nie chciał „odstawać” wiec zaczął żyć jak oni. Siostra od lat modli się za swoich synów w różańcu rodziców za dzieci, jakiś czas temu oddała go Matce Najświętszej na własność i wydawało się, że nic, A dzisiaj spotkałam go z kolegą na Mszy Św., Chodzi co niedzielę. Z tamtym towarzystwem spotyka się tylko na wykładach i w ogóle bardzo się zmienił. Sam mówi, że to dzięki Duchowi Świętemu.
      I jeszcze świadectwo rodziców należących do Wieczernika Różańcowego Rodzin. Warunkiem przyjęcia do Wieczernika, jest zobowiązanie, że co najmniej 2 osoby w rodzinie będą odmawiały codziennie 1 część różańca. Rodzice codziennie modlili się na różańcu, trzej synowie nie wykazywali chęci , żeby się przyłączyć, ale nic na siłę. Zdarzyło się, że mąż znalazł się w szpitalu i ku wielkiemu zaskoczeniu mamy najstarszy syn, zbuntowany nastolatek, oświadczył, ze on teraz zastąpi tatę i będzie razem z mamą odmawiał różaniec, aż do powrotu taty do domu. Słowa dotrzymał.
      Estero czy myślisz, Ze Matka Najświętsza mniej kocha twoje dziecko, niż ty. Z twoją bezsilnością idź do Niej, wypłacz się na Jej kolanach i nie próbuj sama nic zmieniać. Maryja ma swoje sposoby na zbuntowane dzieci a z twoich modlitw każda będzie przez Nią wykorzystana i pomnożona. Chciałabym zobaczyć twoja minę, gdy kiedyś staniesz w bramie nieba a tam na spotkanie wybiegnie tłum twoich duchowych dzieci, które uratowały modlitwy składane przez ciebie w ręce matki Bożej.

  6. wobroniewiary pisze:

    3 maja – uroczystość Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski
    Czy wiecie, że… sama Matka Boża aż 3 razy w czasie objawień prosiła, żeby nazywać ją Królową Polski?
    1) 14 sierpnia 1608 r. mieszkający w Neapolu włoski misjonarz, 71-letni ojciec Juliusz Mancinelli z zakonu jezuitów, miał objawienie Matki Bożej. Maryja poleciła mu, aby nazwał ją Królową Polski: A czemu mnie Królową Polski nie zowiesz? Ja to królestwo wielce umiłowałam i wielkie rzeczy dlań zamierzam, ponieważ osobliwą miłością ku Mnie pałają jego synowie.
    2) Następnie przebywającemu w Krakowie w katedrze na Wawelu, 8 maja 1610 Matka Boża objawiła mu się powtórnie, mówiąc: Jestem Królową Polski. Jestem matką tego narodu, który jest mi bardzo drogi. Wiadomość o tym objawieniu rozpoczęło szerzenie kultu Królowej Polski Wniebowziętej.
    3) Trzecie takie objawienie miało miejsce 15 sierpnia 1617 w Neapolu. Treść tych objawień rozprowadzał m.in. kanclerz wielki litewski Albrycht Stanisław Radziwiłł z Nieświeża, gdzie wspomagał go św. Andrzej Bobola późniejszy autor tekstu ślubów lwowskich, który niedopuszczony do ślubowań kapłańskich potrafił docenić konieczność ślubowań całego narodu.

  7. Malwa pisze:

    1 maja podczas pierwszego nabożeństwa majowego w tym miesiącu i w tym roku, w mojej parafi miałam wrażenie jakby ludzie byli już stęsknieni za tym nabożeństwem, bo tak glośno i uroczyście śpiewali wszyscy Litanię Loretańską oraz pieśni Maryjne przy akompaniamencie organów, które również grały bardziej uroczyście. Takie odniosłam wrażenie jakby z całej duszy i z całego serca śpiewali.

    • Małgorzata pisze:

      Tu pod koniec jest wskazane jak ważne jest nabożeństwo majowe i podane wyjaśnienie dlaczego ludzie nie gromadzą się przy kapliczkach.
      Obejrzyj film „Maryja chce być naszą Królową [PODCAST]” w YouTube

  8. Danka pisze:

    Cud nad Wisłą / właśnie trwa audycja /

  9. wobroniewiary pisze:

    Za chwilę na jasnogórskim szczycie rozpocznie się Msza św. z okazji uroczystości NMP Królowej Polski połączona z dziękczynieniem za bł. kard. Wyszyńskiego.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s