Ks. Dominik Chmielewski SDB: „Chrystoterapia” – część III. Przyjmij wszystkie Boże błogosławieństwa i uwolnij się od potępienia!

Fragment nr 3
z książki ks. Dominika Chmielewskiego „Chrystoterapia”

Antychryst się ujawni i wprowadzi nowy porządek świata

W czasach ostatecznych, kiedy rozpocznie się ostateczna walka przed paruzją, antychryst się ujawni i wprowadzi nowy porządek świata, w którym wszyscy będziemy sterroryzowani i staniemy się niewolnikami elity, która będzie nami rządzić. Ale żeby antychryst mógł się ujawnić, musi doprowadzić do ohydy spustoszenia, czyli do zniesienia codziennej Ofiary (por. Dn 12, 5–13)

_________

Bóg przychodzi do nas dwoma drogami: poprzez krzyż i poprzez Eucharystię. Krzyż jest Jego drogą zstępowania ku dzieciom. W Eucharystii przebywa między nami jak Ojciec w swojej rodzinie. Szatan stara się ze wszystkich sił zniszczyć realną obecność Jezusa w Eucharystii. Stara się zniszczyć Jego codzienną ofiarę. Mówi o tym proroctwo w Księdze Daniela.

W czasach ostatecznych, kiedy rozpocznie się ostateczna walka przed paruzją, antychryst się ujawni i wprowadzi nowy porządek świata, w którym wszyscy będziemy sterroryzowani i staniemy się niewolnikami elity, która będzie nami rządzić. Ale żeby antychryst mógł się ujawnić, musi doprowadzić do ohydy spustoszenia, czyli do zniesienia codziennej Ofiary (por. Dn 12, 5–13). To da mu moc, bo kiedy nie będziemy mogli uczestniczyć w codziennej Ofierze, czyli przyjmować Ciała i Krwi Boga, Kościół straszliwie osłabnie.

W tej chwili antychryst nie może się jeszcze ujawnić, ponieważ cały Kościół karmi się Eucharystią, ale kiedy doprowadzi się do tego, że będą zamykane kościoły, zostaniemy odcięci od pokarmu Bożego, od Tego, który jest pokarmem zwycięzców, od Tego, który daje życie wieczne – wtedy Kościół straszliwie osłabnie, a antychryst przygotuje się do swego ostatecznego objawienia i ostatecznej walki z Kościołem.

Ojciec mówi, że przychodzi do nas przez krzyż i przez Eucharystię, dlatego zróbmy wszystko, aby Eucharystię pielęgnować w swoim sercu. Eucharystia jest wszystkim. Jest szczytem duchowości chrześcijańskiej, szczytem życia Kościoła. Jan Paweł II powie, że Kościół umiera bez Eucharystii. Jeśli chcesz żyć – żyj codzienną Eucharystią. On przychodzi do nas przez Ducha Świętego, aby być wśród nas. Chciałby sprawić, by Go poznano jako Ojca Wszechmogącego. Idą bardzo trudne czasy. Lęk będzie powodował w nas strach o przetrwanie. Albo uwierzymy i zaufamy mocy Wszechmogącego Boga, albo będzie po nas. O własnych siłach nie przetrwamy. Musimy całym sercem odnowić wiarę w Jego Wszechmoc w naszym życiu, zaufać Jego wszechmogącej Mocy.

CHRYSTOTERAPIA – CZĘŚĆ III
Przyjmij wszystkie Boże błogosławieństwa i uwolnij się od potępienia!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

40 odpowiedzi na „Ks. Dominik Chmielewski SDB: „Chrystoterapia” – część III. Przyjmij wszystkie Boże błogosławieństwa i uwolnij się od potępienia!

  1. wobroniewiary pisze:

    Do codziennego odmawiania

    Boskie Serce Jezusa, ofiaruję Ci przez Niepokalane Serce Najświętszej Maryi Panny wszystkie modlitwy, sprawy, prace i krzyże dnia dzisiejszego jako wynagrodzenie za grzechy moje i całego świata. Łączę je z tymi intencjami w jakich Ty ofiarowałeś się za nas na krzyżu i ofiarujesz się codziennie na ołtarzach całego świata. Ofiaruję Ci je za Kościół katolicki, za Ojca Świętego, a zwłaszcza na intencję miesięczną, oraz na intencję misyjną, jako też na intencje dziś potrzebne. Pragnę też zyskać wszystkie odpusty jakich dostąpić mogę i ofiaruję Ci je za dusze w czyśćcu. Amen

    Do codziennego odmawiania przez niewolników NMP:

    Ja, N…, grzesznik niewierny, odnawiam i zatwierdzam dzisiaj w obliczu Twoim śluby Chrztu Św. Wyrzekam się na zawsze szatana, jego pychy i dzieł jego, a oddaję się całkowicie Jezusowi Chrystusowi, Mądrości wcielonej, by pójść za Nim, niosąc krzyż swój po wszystkie dni życia.
    Bym zaś wierniejszy Mu był, niż dotąd, obieram Cię dziś, Maryjo, w obliczu całego dworu niebieskiego za swą Matkę i Panią. Oddaję Ci i poświęcam jako niewolnik Twój, ciało i duszę swą, dobra wewnętrzne i zewnętrzne, nawet wartość dobrych moich uczynków, zarówno przeszłych, jak obecnych i przyszłych, pozostawiając Ci całkowite i zupełne prawo rozporządzania mną i wszystkim bez wyjątku co do mnie należy, według Twego upodobania, ku większej chwale Boga w czasie i wieczności.

    Módlmy się za siebie nawzajem, przyzywając opieki św. Michała Archanioła

    Święty Michale Archaniele wspomagaj nas w walce a przeciw niegodziwości i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Oby go Bóg pogromić raczył, pokornie o to prosimy, a Ty, Wodzu niebieskich zastępów, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła. Amen!
    Święty Michale Archaniele, który w brzasku swego istnienia wybrałeś Boga i całkowicie oddałeś się spełnianiu Jego świętej woli. Wstaw się za mną do Stwórcy, abym dzisiaj, za Twoim przykładem, na początku nowego dnia, otwierając się na działanie Ducha Świętego, w każdej chwili dawał się Bogu, wypełniając z miłością Jego świętą wolę. Niech razem z Tobą wołam bez ustanku: Któż jak Bóg! Przez Chrystusa Pana naszego. Amen
    Święci Aniołowie i Archaniołowie – BROŃCIE NAS I STRZEŻCIE NAS. AMEN!

    Módlmy się o ochronę dla siebie i swoich bliskich

    „Zanurzam się w Najdroższej Krwi naszego Pana Jezusa Chrystusa. Krwią Jezusa pieczętuję wszystkie miejsca w moim ciele, poprzez które duchy nieczyste weszły, lub starają się to uczynić. Niech spłynie na mnie, Panie, Twoja Najdroższa Krew, niech oczyści mnie z całego zła i z każdego śladu grzechu. Amen!”

    „Panie, niech Twoja Krew spłynie na moją duszę, aby ją wzmocnić i wyzwolić, – na tych wszystkich, którzy dopuszczają się zła, aby udaremnić ich wysiłki i ich nawrócić – a na demona, aby go powalić.”

    Modlitwa na cały rok

    Jezu, Maryjo, Józefie – kocham Was, ratujcie dusze! Święta Rodzino opiekuj się moją rodziną i uproś nam wszystkim pokój na świecie. Amen!
    Matko Boża Niepokalanie poczęta – broń mnie od zemsty złego ducha!

    MODLITWA DO NASZEJ PANI OD ARKI

    Wszechmogący i Miłosierny Boże, który przez Arkę Noego ocaliłeś rodzaj ludzki przed karzącymi wodami potopu, spraw litościwie, aby Maryja Nasza Matka była dla nas Arką Ocalenia w nadchodzących dniach oczyszczenia świata, uchroniła od zagłady i przeprowadziła do życia w Nowej Erze Panowania Dwóch Najświętszych Serc, przez Chrystusa Pana Naszego. Amen.

    Pani od Arki, Maryjo Matko nasza, Wspomożenie wiernych, módl się za nami!

    Modlitwa do św. Józefa pochodząca z 1700 roku

    „Chwalebny Patriarcho, Święty Józefie, w którego mocy jest uczynienie możliwym tego, co niemożliwe, spiesz mi na pomoc w chwilach niepokoju i trudności. Weź pod swoją obronę sytuacje bardzo poważne i trudne, które Ci powierzam, by miały szczęśliwe rozwiązanie. Mój ukochany Ojcze, w Tobie pokładam całą ufność moją. Niech nie mówią, że przyzywałem Ciebie na próżno, a skoro z Jezusem i Maryją możesz wszystko uczynić, ukaż mi, że Twoja dobroć jest tak wielka, jak Twoja moc. Amen”

    Akt oddania Jezusowi, podyktowany mistyczce siostrze
    Marii Natalii Magdolnej z obietnicą 5-ciu łask


    Owe pięć obietnic: „Wbrew pozorom żaden z ich krewnych nie pójdzie do piekła, ponieważ w chwili, gdy ich dusza odłączy się od ciała, otrzymają łaskę doskonałej skruchy. Jeszcze w dniu ofiary wszyscy zmarli członkowie ich rodzin zostaną uwolnieni z czyśćca. W chwili śmierci będę u ich boku i omijając czyściec, zaprowadzę ich dusze przed oblicze Trójcy Przenajświętszej. Ich imiona wyryją się w Sercu Jezusa i w moim Niepokalanym Sercu. Poprzez swoją ofiarę, połączoną z zasługami Chrystusa, uchronią wiele dusz przed wiecznym potępieniem, a wielu innym będą świadczyć dobro aż do końca świata”.

    „Mój słodki Jezu, w obecności trzech Osób Trójcy Przenajświętszej, Twojej Świętej Matki oraz całego dworu niebieskiego, w łączności z intencjami Twojego Przenajświętszego Eucharystycznego Serca i Niepokalanego Serca Maryi, ofiarowuję Ci całe moje życie, wszystkie moje Msze Święte, wszystkie Komunie, dobre uczynki, ofiary i cierpienia. Łączę je z zasługami Twojej drogocennej krwi oraz śmierci na krzyżu – dla uczczenia Trójcy Przenajświętszej, dla zadośćuczynienia za zniewagi, jakich doznał od nas Bóg, dla jedności Kościoła, naszej świętej Matki, dla księży, dla dobrych powołań kapłańskich, dla wszystkich dusz aż do końca świata. Przyjmij, o Jezu, ofiarę mojego życia i daj mi łaskę, abym wytrwał w tym w pełni wiary aż do śmierci. Amen”.

  2. kasiaJa pisze:

    TAJEMNICA, KTÓRA WYKRACZA POZA CZAS! WYPEŁNIA SIĘ PROROCTWO – CAŁA ROZMOWA/ KS DOMINIK CHMIELEWSKI

    • babula pisze:

      Najpierw obejrzałam film „Powołany” a potem odsłuchałam ten wstęp do niego. I mogę powiedzieć, że chociaż sam film jest wartościowy, daje odpowiedzi na wiele pytań często sobie zadawanych, to słowo wstępne ks. Chmielewskiego jest jak Słowo Życia. Zawiera tyle nieoczekiwanych dla mnie prawd ukrytych w tajemnicy Eucharystii. Otwierają się oczy i rośnie pragnienie by przebudować swoje przeżywanie Mszy Św. , skosztować Pana Boga w ten jedyny sposób w jaki On Sam chce mi się oddać. Bo każdemu oddaję się inaczej, chociaż zawsze tak samo -z Miłością.

      • babula pisze:

        Kasiu -Dzięki Ci 🙂 ❤

        • kasiaJa pisze:

          Ja także wysłuchałam tego nagrania z ks. Dominikiem Chmielewskim z zapartym tchem, a wydaje się, że wysłuchałam już tyle konferencji, kazań, lektury na temat Eucharystii, a tu dzięki Bogu taka wspaniała katecheza, z zapartym tchem chłonęłam każde słowo i czułam jak wszystkie słowa czule dotykały serca i w nim osiadały. Pewnie wrócę do tego nagrania jeszcze wiele razy. Duch Święty przenika na wskroś. ❤

  3. Darek pisze:

    Ks. Daniel Galus z archidiecezji częstochowskiej został ukarany karą suspensy obejmująca zakaz wypełniania funkcji kapłańskich. Powodem jest „nieposłuszeństwo wobec decyzji swego biskupa i Stolicy Apostolskiej, fałszywe oskarżenia pod adresem swych przełożonych oraz wzbudzanie wśród wiernych niechęci wobec nich, a także prowadzenie działalności bez wiedzy i zgody swego biskupa, a tym samym wynikające z tych sytuacji wielkie zgorszenie wiernych”.

    • wobroniewiary pisze:

      W związku z karą suspensy Eucharystia i inne sakramenty sprawowane przez ks. Galusa są niegodziwe, a sakrament pokuty nieważny.
      Kara suspensy nie oznacza wydalenia ze stanu duchownego, ale zawieszenie w pełnieniu czynności kapłańskich. Zgodnie z zamysłem prawa kanonicznego ma ona skłonić ukaranego do poprawy.
      Wierni uczestniczący w liturgii i korzystający z sakramentów sprawowanych przez ukaranego kapłana zaciągają ciężką winę moralną z tytułu udziału w tym, co stanowi rozłam jedności Kościoła i nieposłuszeństwo wobec władzy kościelnej.

      ks. Mariusz BAKALARZ
      rzecznik prasowy Archidiecezji Częstochowskiej

      • jacek pisze:

        Jestem katolikiem. Rozumiem powagę posłuszeństwa. Codziennie jestem w kościele, czyli nie jestem obojętny. A jednak uważam że biskupi są wilkami,tchórzami i kolaborantami i że celowo niszczą dobrego księdza. A dzieje się tak dlatego że nie ma presji ludu na nich,bo przełożeni synagogi bali się ludu dlatego wypuścili Pawła (czy Piotra -skleroza) ,tu zaś boją się covidka,który w dodatku jest fikcją ( i możliwe że wiedzą że to fikcja ) i umową masonów.
        Ja staję po stronie ks.Galusa. W dodatku jestem przekonany że Papież błądzi strasznie A biskupi to zdrajcy i tchórze.
        Boże, co za czasy. Ja,nikt ważny i takie mam straszne wnioski !

        • wobroniewiary pisze:

          A ja ci odpowiem, weź różaniec i pomódl się – jak wszystkiego nie wiesz!
          Modlitwa czyni cuda a to co piszesz sprowadza masę demonów!

        • jacek pisze:

          Darzę Panią szacunkiem i miłością, tak samo kapłanów. Modlę się codziennie na różańcu. Dziękuję za reprymendę. Niech Bóg Panią błogosławi

        • wobroniewiary pisze:

          Jacku – sama wiem, że papież błądzi, wiem, że biskupi (wielu) postępuje źle.
          Ale nie używam słów „zdrajca” – bo takie używanie „drugich imion” powoduje przyklejanie im odpowiednich demonów.
          I tu jest Esko i dla Ciebie odpowiedź. Ks. Dominik mówił o nadawaniu mu drugich „imion” typu „jesteś nikim, jesteś zerem teraz „zdrajcą”
          Nazywajmy fakty po imieniu ale bez „etykietek”.

        • Rozaniec musimy wszyscy wziac – niektorzy z nas na pewno modla sie WIECEJ niz ‚wilki w owczej skorze’ – i jestesmy pokorni – Twoje wnioski sa WARTE zastanowienia sie a nie odbijania jak pileczki ping-pong – kobietka wspomina – ‚jedna wiara’ – karygodne zgadzac sie na to – z Panem Bogiem – masz dobre rozeznanie jacek – https://www.youtube.com/watch?v=qLK-BcQl98I
          Z Panem Bogiem.

        • Jezyk polski jest piekny – ale ludzie zapomnieli – manipulanctwo – na wyzynach – tu tez o ‚sekcie’ – doktora – – uczmy sie jezyka – https://www.youtube.com/watch?v=4WxyZlBtwB0

        • eska pisze:

          „a to co piszesz sprowadza masę demonów” – Ewuś, mogłabyś to rozwinąć i wytłumaczyć? Mam w otoczeniu kogoś wypowiadającego się podobnie o różnych sprawach, więc może bym mu wytłumaczyła.
          Właściwie sama też o pewnych osobach myślę jako o dalekich od dobrych intencji, więc i mnie by się przydało rozeznanie, gdzie są bezpieczne granice formułowania jakichś opinii.

        • Estera pisze:

          Jacku kapłan maE służyć w miejscu do którego jest posłany przez swojego biskupa. Tak było i jest od wieków w Kościele. KS. Galus niestety uparł się, że on będzie służy jedynie w Czatachowej i że został wyświęcony dla tego miejsca. To jest nieprawda i manipulacja z jego strony. Kara jest surowa ale słuszna, tak uważam. Żaden kapłan na świecie nie może sam decydować gdzie, kiedy i na jakich zasadach będzie sprawował swoją posługę. I czasem biskupi się mylą, podejmują może niesłuszne decyzję. Ale kapłan, który mimo to, im się podda, w dłuższej perspektywie zyskuje tylko na osobistej świętości. Bo to wszystko nie dzieje się bez woli czy odpustu Bożego. To On ma moc wszystko obrócić ku dobremu. Jednak bunt i krytyka tylko przeszkadzają tej Bożej interwencji.

        • wobroniewiary pisze:

          Dzisiejsze komunikaty z Pustelni, w których o Daniel wyzywa abp Depo od masonów – temat na tej stronie uważam za definitywnie zamknięty – pozostaję w modlitwie.
          Tylko i aż modlitwa

      • Basia pisze:

        Szczęśc Boże. Kochani sprawę KS. Galusa wszyscy tu obecni znamy. Każdy ma jakieś zdanie na ten temat. Jednak nie każdy zna tego księdza,nie każdy był na spotkaniach które prowadził. Nie wiem czy czarny właśnie teraz nie uczepił się właśnie tego posłuszeństwa. Ja byłam wiele razy na tych spotkaniach. Pojechałam bo szukałam Boga -tam Jezus do mnie przyszedł, uzdrowił mnie zarówno duchowo i fizyczne. Było to ok 7 lat temu. Co do inf że Kuria nie wiedziała o działalności księdza to również bym się grubo zastanowiła.Słuchajcie prawda jest taka, że nie nam jest oceniać.Prawda jest taka że posługa tego kapłana wniosła wiele, wiele nawróceń,wiele powrotów do Boga. Jest tak wiele świadectw. Tak pięknych. Takich jak w ,, powołanym,” . Pozostawiam to Panu Jezusowi. On też zostal niesłusznie oskarżony właśnie przez przełożonych synagogi. Wiadomości o KS.Galusie przyjmuje że spokojem .I wiem że „prawda nas wyzwoli”. Przesyłam błogosławieństwo dla was wszystkich.

        • Bogdan pisze:

          Od tego całego zachwytu ks. Danielem, którym i ja się zachwycałem wielu zapomniało o słowach świętej Faustyny: „Szatan może się okrywać nawet płaszczem pokory, ale płaszcza posłuszeństwa nie umie na siebie naciągnąć” (Dz. 939)

          Nie, czarny, nie uczepił się posłuszeństwa, jak anioł buntu mógł się uczepić posłuszeństwa skoro to on Lucyfer pierwszy to posłuszeństwo wypowiedział Bogu i to on ma szczególne upodobanie w nieposłuszeństwie i z wielką radością przystaje do ludzi jemu podobnych ?

          Otóż droga pani Basiu ja też kiedyś bardzo zachwycałem się osobą ks. Daniela Galusa, ale już dawno dotarło do mnie że nie mam co się księżmi zachwycać tylko Bogiem.
          Już dawno obawiałem się tego że ks. Daniel popadnie w pychę i samouwielbienie.

          Pamiętam jak kilka lat temu w Czatachowej sam powiedział: Że jeśli biskup każe im zamknąć wspólnotę to oni posłuchają bo tego wymaga posłuszeństwo, pamiętam jak pięknie mówił o posłuszeństwie, a teraz zaprzecza sam sobie.

          I teraz co mamy? biskup pewnie nie jeden raz chciał ks. Daniela przenieść w inne miejsce,
          bo do tego biskup ma prawo, ale nie mógł bo ludzie, którzy stoją za ks. Danielem blokowali to co biskup chciał zrobić.

          Jeśli biskup nie namawia do grzechu, do łamania któregoś z Bożych przykazań to kapłan musi słuchać biskupa i koniec.

          A ks. Danielowi dochody się urwały, biskup nie działa po jego myśli i teraz się buntuje taka jest prawda, jak biskup dawał pozwolenia na transmisje spotkania z ks. Danielem to wszystko było ok, było pięknie i wspaniale, ale jak biskup chciał wypróbować posłuszeństwo ks. Daniela to już nie jest cacy i biskup jest be.

          A przecież św. Ludwik de Montfort kiedy poszedł do seminarium też był testowany przez swoich kierowników duchowych i wychowawców, zmniejszano i skracano mu pokuty do których miał ponadprzeciętne zamiłowanie, był przez nich upokarzany nie kiedy publicznie, pozwalano by i inni seminarzyści go upokarzali, kiedy św. Ludwik z pragnienia serca zdawał raport z postępów w rozwoju duchowym nawet kilka razy w miesiącu, więcej niż normalnie bo wystarczyło raz w miesiącu to był ignorowany przez swoich wychowawców, nie liczono się z nim i nie słuchano go.

          A robiono to po to by zbadać czy ta nadzwyczajna pobożność i nadzwyczajne pragnienie pokuty, którym kierował się św. Ludwik jest owocem jego zjednoczenia z Chrystusem czy pychy. Wychowawcy i kierownicy duchowi chcieli też wybadać i zwalczyć wszelkie ślady wywyższania się u św. Ludwika.

          To wszystko było robione z prawdziwie chrześcijańskiej miłości, a św Montfort nie znając motywów tego jakże bolesnego traktowania go przez wychowawców, bo wcześniej pozwalano mu na realizacje jego pragnienia wielkiego pragnienia pokuty. Przyjmował to wszystko z pokorą, a każde upokorzenie od wychowawców traktował jak pochwałę.

          Wychowawcy kiedy wyczerpali wszelkie sposoby na upokarzenie św. Ludwika, doszli do wniosku że zniósł on wszytko ponad ich oczekiwania a jeden z tych wychowawców o. Leschassier zanotował: „Natura ludzka nie jest w stanie znieść tego, co zniósł Grignion”

    • xcvb pisze:

      przykre to wszystko. to byl dobry ksiadz tylko cos sie pogubil. mam nadzieje ze chwilowo. obstawiam ze jacys toksyczni ludzie sie wokol niego zakrecili liczac na biznes i tyle.

      • An pisze:

        „był” dobry i nadal moze byc dobry a nawet jeszcze lepszy jesli , jesli poslusznie usunie sie jak O.Pio.
        Ja rozumiem, ze O Daniel moze nie zgadzac sie z decyzja i zdaniem biskupa ,rozumiem nawet , ze biskup mogl sie pomylic..ale nie moge pojac jak Ojciec Daniel moze odprawiac Msze Sw wiedzac ze to juz profanacj a..i powazne naduzycie..powinien pomyslec o wiernych..krzywdzi ich , tyle ludzi zjezdza i teraz nie wiadomo kto ich uzdrawia skoro ks odprawia Nabozenstwa i Msze Sw!!! Bedac zawieszonym..przeciez On ma tego swiadomosc. Wiem, ze decyzja Biskupa Go boli (ze ma swoje racje i jeden i drugi)ale tak w posluszenstwie mogl sie uswiecic niestety wolal byc nieposluszny..jak upadly aniol.. ale dla Boga nie ma nic niemozliwego i wszystko jest do naprawienia.
        Osobiscie znam bylego ksiedza,ktory zostal ks wbrew sobie. Nie dostal na czas odpowiedniego kierownika duchowego ani psychologa. Przez 20lat kaplanstwa udawal i zył w klamstwie meczac sie straszliwie . Kiedy zrozumial, ze uciekl
        do seminarium bo bał sie codziennego zycia omal nie popelnil samobojstwa. Doszlo do tego ,ze pijany spowiadal i odprawial Msze Sw , nie widzac sensu swojego zycia.bo zrozumial , ze zle rozeznal. W koncu popadl w depresje i rok lezal w domu. Chcial powiesic sie na stule.. Bog go uratowal uwolnil i teraz ten czlowiek jest tam gdzie zawsze chcial byc. Wolny i szczesliwy. Oczywiscie zyje. Zyje blisko Boga jak nigdy wczesniej. Sam zglosil sie do biskupa o odsuniecie go.
        Wyszedl z depresji. Pracuje i w koncu zmierzyl sie z tym przed czym uciekal cale zycie. Emocjonalnie dorosl i stal sie odpowiedzialnym czlowiekiem,ktory przestal uciekac przed swoim lękami i zaczal zyc w prawdzie.
        Bog dopuszcza do takich sytuacji ..to jest Boza tajemnica. Dzieki tej sytuacji zostaly uratowane dwa zycia a moze i wiecej..

        • Monika pisze:

          Posłuszeństwo jest rzeczą niezwykle ważną i podstawową. Wypływa z prawdziwej pokory. Wydaje się, że nie wszyscy doceniają znaczenie posłuszeństwa albo nie zdają sobie sprawy jak jest ważne i podstawowe, że to jest absolutnie fundament. Widzimy jak często dzieci nie są uczone do posłuszeństwa od najmłodszych lat – oczywiście dobrym przykładem a nie presją czy innymi metodami siłowymi. Te ostatnie mają skutek zwykle przeciwny do zamierzonego. Jeden ksiądz ostatnio powiedział mi, że posłuszeństwo to nie jest w ogóle problem, bo tego można się nauczyć, wyćwiczyć, wytrenować, jednak nie powiedział mi jak można to wyćwiczyć, nie było wtedy czasu by o tym dłużej porozmawiać. Wg mnie to trudna sprawa jak chodzi o dorosłego ukształtowanego człowieka a nie o dziecko. Bez dobrej woli i pokory wydaje mi się to nie do wyćwiczenia. Dlatego było to dla mnie dość duże zdziwienie i zaskoczenie, że wg księdza to najmniejszy problem, bo tak łatwo można zostać posłusznym, wyćwiczyć się w tym – zwłaszcza, że ktoś na przykład całe życie jest zbuntowanym i generalnie nie po drodze mu z posłuszeństwem, począwszy od okazywania go rodzicom, którzy wdrażają jako pierwsi do życia, odpowiedzialnego życia. Bez łaski Bożej ani rusz wg mnie plus do tego konieczna jest dobra wola danej osoby. To próba generalna co tak naprawdę stawiamy na pierwszym miejscu: siebie i swoje „ja” czy Boga. I możliwe jest to po nawróceniu, po zmianie myślenia. Czyli bez żarliwej pokornej modlitwy z zewnątrz może być to niewykonalne.

        • Bogusia pisze:

          I…jeszcze jedno,nie jest prawda ,ze Ojciec Pio nigdy sie nie sprzeciwil.
          Nalezy poszperac w historii!

        • wobroniewiary pisze:

          Zachował posłuszeństwo co do podporządkowania się jako zakonnik przełożonym
          Sprzeciwił się jak chodziło o finanse, bo były na Kościół.
          Tu jest zupełnie co innego!

        • Monika pisze:


          1:49 min: „Miłość jest uległa i poddana wszystkim przełożonym, samej siebie wysoko nie ceniąca…”.

        • babula pisze:

          Moniko moim zdaniem posłuszeństwo takie jakiego oczekuje od nas Bóg zanim stanie się posłuszeństwem musi mieć zbudowany fundament. To tak jak budowanie domu. Muszę przyjąć pewne wartości, uznać je za własne, być im wierną, zaufać Temu , który mnie prowadzi na drodze życia tymi wartościami i dopiero wtedy z własnej wolnej woli postanawiam być Posłuszna. Od tego postanowienia zaczyna się tak jak powiedział ten ksiądz -nauczanie, ćwiczenie, trenowanie posłuszeństwa.
          I to nauczanie -daje mi zrozumienie celowości wydarzeń, które spotykają mnie w ciągu dnia. Jeśli tylko się zgodzę Duch Św. mnie poprowadzi, wyjaśni, po co coś tam dziś, wczoraj.. się wydarzyło. Pokaże mi moją reakcję na wydarzenie, nauczy bym się nie pogrążyła w przygnębieniu gdy dojrzę jak marnie sobie z próbą poradziłam, napełni otuchą, powie: nie martw się, jestem z Tobą, jutro będzie podobny dzień, będziesz mogła spróbować jeszcze raz okazać Mi swoją miłość.
          I to ćwiczenie, trenowanie -jest Twoją odpowiedzią. Ty sama decydujesz czy chcesz podjąć te próby, które Pan Ci daje. On tak przygotował dla Ciebie dzień i umieścił w nim próby Twojej miłości i teraz czeka (jak zakochany za rogiem ulicy), czeka -czy ona przyjdzie do Mnie? Czy przyjmie Moją pomoc, którą zawsze chcę jej dać? Bo nie dostaniemy niczego ponad naszą wytrzymałość.
          I tak jesteśmy kształtowani dosłownie z chwili na chwilę.. ❤

        • babula pisze:

          Staram się nie wypowiadać o posłuszeństwie i nie tylko o posłuszeństwie kapłanów bo Matka Boża tego nie chce. Ona chce tylko byśmy się za nich modlili.
          Chociaż czasem coś mi się wyrwie i przepraszam Was za to mój Jezu i Maryjo ❤

      • Tak jest wszedzie – sa ludzie, ktorzy moga ‚korzystac’ bedac kolo ksiedza w sposob niezgodny z wola Boga, ale np. produkcja krzyzy pasyjnych, to sa potrzebne rzeczy – tam gdzie ludzie, sa plotki – przed chwila napisalam – „Wszyscy ‚znawcy’ Pana Jezusa i historii – o tych i do tych, co pozamykali koscioly – swiadomosc Pana Jezusa – skonczcie kochani z hipokryzja – nie znam, ne bylam, ale to Ci wszyscy ‚znawcy’ – znow zamkna koscioly jesienia czy w marcu 2023? Nie, nie pomylilam daty – o tym juz internet mowi…Z Panem Bogiem.” Czy ‚poswieceni’ wyrzucili do spam? Niewane, mnie to nie przeszkadza, ale POZAMYKALI koscioly jako precedenns, wiec musial ktos powiedziec, co mowil ten ksiadz – z Panem Bogiem. TU – nic nie jest do SPAMU – kierownikow duchowych, itp… dlaczego moje komentarze sa w spamie i nie publikowane. W sprawach HIPOKRYZJI zaczac trzeba od siebie, a podawanie przykladow ks. Chmielewskiego czy Glasa moga sie zakonczyc jak ks. Galusa – nie robcie kochani porownan, bo gubicie sie.

        • wobroniewiary pisze:

          A nie pomyślałeś(-łaś) że nie w spamie, ale oczekują twoje i nie tylko twoje komentarze, bo byłam w kościele, na zakupach, na spacerze (mam prawo) i dopiero to zatwierdzam!
          Mniej osądów!!!

          Ps. W koszu są tylko twoje komentarze z niejakim Mrotkiem, bo dla niego na tej stronie nie ma miejsca! On tak „broni Kościoła”, że nie widzi, jak wali po gębie z każdej strony i takich obrońców wiary mi tu nie trzeba!

    • Mateusz PWWM pisze:

      Pycha z nieba spycha… Temat rzeka, stworzyli niestety kółko wzajemnej adoracji…

  4. An pisze:

    Dzisiaj wspomnienie sw Katarzyny ze Sieny.
    Bylam u niej w 2016 r proszac o pomoc..i pomoc otrzymalam.
    A dzis w jej wspomnienie zadzwonil ks Reczek od tej ksiazki To Jezus ..

    Czy sa zbiegi okolicznosci?

    * 8maja moja coreczka ma 1 Komunie Sw

    *9 maja rocznica smierci mojej biologicznej mamy za ktora dwa tygodnie temu zamowilam Msze Sw wieczyste..

    *14 maja sa moje urodziny

    *16 maja kolejna rocznica mojego slubu koscielnego

    *18 maja w urodziny JP2 do ktorego aktualnie modle sie przez caly maj w swoich sprawach jade do ks Reczka…

    Maj..miesiac Maryi,moj miesiac..najpiekniejszy miesiac..

    Bede w Krakowie 300km od swojego domu,zawioze Wasze/Nasze intencje do Lagiewnikow do siostry Faustyny kochanej i Sanktuarium JP2..prosze o Zdrowas Mario o szczesliwa podroz bez problemow…

    Tyle wydarzen po drodze
    Tyle uderzen diabla
    Tyle łez smutku ale i radosci!
    Jezu ufam Tobie!!!

  5. babula pisze:

    „W czasach ostatecznych, kiedy rozpocznie się ostateczna walka przed paruzją, antychryst się ujawni i wprowadzi nowy porządek świata, w którym wszyscy będziemy sterroryzowani i staniemy się niewolnikami elity, która będzie nami rządzić.” -pisze ks. Dominik.
    Pandemia to świetne narzędzie by ten cel osiągnąć. ( to ja piszę nie ksiądz 🙂
    Chiny -państwo mające w 2020r 1,402 miliarda ludności. 6 marca br mają 329 przypadków nowych zachorowań na covid. 329 przypadków na 1,4 mld osób. I tytuły w prasie:
    „Rekordowa liczba zachorowań na COVID-19 w Chinach”, „Eksplozja COVID-19 w Chinach. Najwięcej dziennych przypadków od początku pandemii”…
    Da się zamknąć kościoły -w imię dbałości o bezpieczeństwo publiczne. Zero Mszy Św. i zakaz opuszczania domów. Szczepić się, Szczepić-hasło dnia i nocy. Izolacja -bo jak nie to zginiemy zakażeni ciężko i nieodwołalnie.
    Świat oszalał. W Bogu nasza nadzieja i Zbawienie!

    • Bogusia pisze:

      @babula,zgadzam sie!
      Patrzac na Polske z daleka, moge smialo powiedziec,ze wierni,nie doceniaja sobie ksiezy i Ich poslugi! NIE ciesza sie,z kosciolow i kaplic,w ktorych czekaj na nich kaplani ze swoja posluga…ze …Komunie Swiata otrzymuja : na kolanach i do ust…a z kazdego ukaranego kaplana „ciesza sie” i chetnie Go krytykuja,zamiast chwycic za Rozaniec i blagac Pana…blagac,bo wszyscy jestesmy grzeszni…NIE tylko duchowni,ktorzy,przeciez wywodza sie z normalnych rodzin…ale my(!),ktorzy wiemy jak oceni(!) a tymczasem…to TYLKO BOG ma prawo oceniac!

    • Witek pisze:

      Już kiedyś pisałem co to jest schizma.
      Oczywiście postawa hierarchii jest taka jaka jest.
      Bóg przyszedł na świat i też demonom, kapłanom i arcykapłanom się nie spodobał.
      A czy ktoś jest na świecie, chociaż jedna osoba która bu wszystkim się podobała, była przez wszystkich akceptowana, postępowała cały czas prawidłowo?

      No właśnie….

      Odnośnie kapłanów to ich głównym celem ich utrzymywania przy życiu jest….. możliwość sprawowania SAKRAMENTÓW przede wszystkim Mszy Świętej i Spowiedzi.

      No jak by tak patrzeć to wszyscy są przez kogoś nielubiani. I co nasz osąd ma sprawić aby świat przez ten osąd został raz na zawsze naprawiony i wtedy już raj na ziemi?!!! No nie….

      Tylko Bóg może naprawić to co człowiek zniszczył. Tylko Bó!!!!

      A myślicie po co Ewa wkleja filmy, robi różne inicjatywy modlitewne i dba o stronę?!

      Bo ma takie widzi misie?! No nie….
      Ona kształtuje każdego z nas. Bo przyjdzie taki czas że nie pójdziesz na Mszę Świętą, nie pójdziesz do spowiedzi, nie wyżalisz się na stronie…..nie będziesz miał komu się wyżalić i nikt poza Bogiem Ci wtedy nie pomoże.
      To teraz ćwicz się jak komandos, módl się, przyjmuj sakramenty, ćwicz się w walce, odmawiaj Różaniec. Bo im więcej potu na ćwiczeniach tym mniej krwi w walce….

      I to nie są jakieś bajki. Tu chodzi o moje i Twoje życie wieczne.
      Jeżeli ktoś jeszcze tego nie zrozumiał, to można go porównać do panien które mają lampy, ale nie mają oliwy(modlitwy, kształtowania, wytrwałości, wiary, cierpliwości i ufności).

      To nie są żarty. Ta wojna to jest nasze zbawienie, a nie że ja mam rację….

      • babula pisze:

        No ale masz rację Witku 🙂
        W Twoim komentarzu jest taka perełka :..”To teraz ćwicz się jak komandos, módl się, przyjmuj sakramenty, ćwicz się w walce, odmawiaj Różaniec. Bo im więcej potu na ćwiczeniach tym mniej krwi w walce….”
        Ja nie mam zbyt wiele czasu na komentowanie ale czytam komentarze. I podsumowując to co czytam mogę powiedzieć, że często na tej stronie wskazuje się na nadużycia różnej natury: duchowe, materialne, medyczne…itp
        Ale wszystko to jest Próbą dla każdego/ każdej z nas. Próbą wiary, miłości, lojalności…
        Matka Boża w Trevignano Romano powiedziała, ze czekają nas długie lata ciężkich prób.
        Wiemy, że te próby będą bardzo ciężkie i na pewno nadejdą. Ale też musimy pamiętać, że one już Są! I nie dlatego, ze żyjemy w czasach ostatecznych ale dlatego, że Bóg otoczył nas miłością i dał z miłości te próby każdemu człowiekowi już od czasów wczesnego dzieciństwa. Ks. Chmielewski (we wstępie do „Powołanego” ) wskazuje jak sobie radzić z taką próbą, która niesie cierpienie: przyjąć ten ból, który nam zadają i ofiarować w intencji nawrócenia człowieka, który rani. Ciężko -prawda? Jest na czym trenować.
        Dlatego Witek ma rację 🙂

  6. wobroniewiary pisze:

    3 maja na Jasnej Górze, w uroczystość Królowej Polski, odbędzie się ogólnopolskie dziękczynienie za życie i posługę kard. Stefana Wyszyńskiego – wielkiego pasterza Kościoła i Polaka.
    Więcej: http://www.jasnagora.com/wydarzenie-15811

  7. Longin pisze:

    Schizma byłaby wtedy gdy podział i rozłam był jawny nie tylko w sensie formalnym tj. zmiany zwierzchnictwa, ale powszechnej zmiany doktryny wiary.

    Moim zdaniem bardziej adekwatnym na określenie tego stanu rzeczy, który opisujesz Witku jest ODSTĘPSTWO – rozumiane nie tylko jako odstąpienie od powszechnie obowiązujących zasad wiary uświęconych prawem i wielowiekową Tradycją Kościoła, ale również jako oszustwo i wypaczenie Prawdy i Tradycji.

    Szczególnie ważnym aspektem tego odstępstwa jest brak posłuszeństwa praktycznie we wszystkich wymiarach prawa i Tradycji Kościoła, których konsekwencją jest utrata asystencji Ducha Świętego. O tym mówi m.in. dzisiejszy fragment czytania z Dziejów Apostolskich „…Dajemy temu świadectwo my właśnie oraz Duch Święty, którego Bóg udzielił tym, którzy są Mu posłuszni”. (Dz 5,27b-32.40b-41)

    • Monika pisze:

      Tak, Longin: Pismo Św. mówi to wyraźnie.
      Najpierw posłuszeństwo, później wielka łaska Ducha Św.
      W ślad za posłuszeństwem idzie wzrastanie w wierze, idzie jeszcze większe oddanie Bogu.
      ŚP. Ks. Adam Lenik, ten niezrównany niewolnik Maryi naszych czasów, wzór oddania do końca, jakich mało, zawsze podkreślał wagę posłuszeństwa i jego pierwszeństwo. Na różnych spotkaniach, w środku lub na końcu tych spotkań lubił kierować zapytanie do słuchających, coś w rodzaju: i co jest w tym wszystkim najważniejsze? O czym trzeba najwięcej pamiętać? Odpowiedź niejednokrotnie padała od razu lub po chwili: posłuszeństwo! – co księdza niezmiernie cieszyło, że właśnie taka odpowiedź padała.
      Myślę, że kiedyś, jeszcze wcale nie tak dawno, jako katolicy mieliśmy odwagę myśleć i działać w zgodzie z posłuszeństwem, i doceniać jego rolę a w ślad za posłuszeństwem szła łaska Ducha Świętego, to było widoczne.
      Dlaczego właśnie posłuszeństwo? I co za tym idzie?
      Nie siłą, nie mocą naszą, lecz mocą Ducha Świętego.

      W Dniu Flagi RP warto obejrzeć wartościowy film – polecam gorąco:

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s