Zygmunt Kwiatkowski SJ: 30 tys. cudów św. Szarbela! Kim był skryty cudotwórca z Libanu?

Święty Szarbel Makhluf obrał radykalną drogę pójścia za Panem. Odkrywając niesamowitą moc płynącą z ascezy, kontemplacji i samotności, zbliżał się do mistycznej tajemnicy Trójcy Świętej. O. Zygmunt Kwiatkowski SJ opowiada o tym kim był skryty cudotwórca z Libanu i jakich cudów dokonał

Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

47 odpowiedzi na „Zygmunt Kwiatkowski SJ: 30 tys. cudów św. Szarbela! Kim był skryty cudotwórca z Libanu?

  1. wobroniewiary pisze:

    Do codziennego odmawiania

    Boskie Serce Jezusa, ofiaruję Ci przez Niepokalane Serce Najświętszej Maryi Panny wszystkie modlitwy, sprawy, prace i krzyże dnia dzisiejszego jako wynagrodzenie za grzechy moje i całego świata. Łączę je z tymi intencjami w jakich Ty ofiarowałeś się za nas na krzyżu i ofiarujesz się codziennie na ołtarzach całego świata. Ofiaruję Ci je za Kościół katolicki, za Ojca Świętego, a zwłaszcza na intencję miesięczną, oraz na intencję misyjną, jako też na intencje dziś potrzebne. Pragnę też zyskać wszystkie odpusty jakich dostąpić mogę i ofiaruję Ci je za dusze w czyśćcu. Amen

    Do codziennego odmawiania przez niewolników NMP:

    Ja, N…, grzesznik niewierny, odnawiam i zatwierdzam dzisiaj w obliczu Twoim śluby Chrztu Św. Wyrzekam się na zawsze szatana, jego pychy i dzieł jego, a oddaję się całkowicie Jezusowi Chrystusowi, Mądrości wcielonej, by pójść za Nim, niosąc krzyż swój po wszystkie dni życia.
    Bym zaś wierniejszy Mu był, niż dotąd, obieram Cię dziś, Maryjo, w obliczu całego dworu niebieskiego za swą Matkę i Panią. Oddaję Ci i poświęcam jako niewolnik Twój, ciało i duszę swą, dobra wewnętrzne i zewnętrzne, nawet wartość dobrych moich uczynków, zarówno przeszłych, jak obecnych i przyszłych, pozostawiając Ci całkowite i zupełne prawo rozporządzania mną i wszystkim bez wyjątku co do mnie należy, według Twego upodobania, ku większej chwale Boga w czasie i wieczności.

    Módlmy się za siebie nawzajem, przyzywając opieki św. Michała Archanioła

    Święty Michale Archaniele wspomagaj nas w walce a przeciw niegodziwości i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Oby go Bóg pogromić raczył, pokornie o to prosimy, a Ty, Wodzu niebieskich zastępów, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła. Amen!
    Święty Michale Archaniele, który w brzasku swego istnienia wybrałeś Boga i całkowicie oddałeś się spełnianiu Jego świętej woli. Wstaw się za mną do Stwórcy, abym dzisiaj, za Twoim przykładem, na początku nowego dnia, otwierając się na działanie Ducha Świętego, w każdej chwili dawał się Bogu, wypełniając z miłością Jego świętą wolę. Niech razem z Tobą wołam bez ustanku: Któż jak Bóg! Przez Chrystusa Pana naszego. Amen
    Święci Aniołowie i Archaniołowie – BROŃCIE NAS I STRZEŻCIE NAS. AMEN!

    Módlmy się o ochronę dla siebie i swoich bliskich

    „Zanurzam się w Najdroższej Krwi naszego Pana Jezusa Chrystusa. Krwią Jezusa pieczętuję wszystkie miejsca w moim ciele, poprzez które duchy nieczyste weszły, lub starają się to uczynić. Niech spłynie na mnie, Panie, Twoja Najdroższa Krew, niech oczyści mnie z całego zła i z każdego śladu grzechu. Amen!”

    „Panie, niech Twoja Krew spłynie na moją duszę, aby ją wzmocnić i wyzwolić, – na tych wszystkich, którzy dopuszczają się zła, aby udaremnić ich wysiłki i ich nawrócić – a na demona, aby go powalić.”

    Modlitwa na cały rok

    Jezu, Maryjo, Józefie – kocham Was, ratujcie dusze! Święta Rodzino opiekuj się moją rodziną i uproś nam wszystkim pokój na świecie. Amen!
    Matko Boża Niepokalanie poczęta – broń mnie od zemsty złego ducha!

    MODLITWA DO NASZEJ PANI OD ARKI

    Wszechmogący i Miłosierny Boże, który przez Arkę Noego ocaliłeś rodzaj ludzki przed karzącymi wodami potopu, spraw litościwie, aby Maryja Nasza Matka była dla nas Arką Ocalenia w nadchodzących dniach oczyszczenia świata, uchroniła od zagłady i przeprowadziła do życia w Nowej Erze Panowania Dwóch Najświętszych Serc, przez Chrystusa Pana Naszego. Amen.

    Pani od Arki, Maryjo Matko nasza, Wspomożenie wiernych, módl się za nami!

    Modlitwa do św. Józefa pochodząca z 1700 roku

    „Chwalebny Patriarcho, Święty Józefie, w którego mocy jest uczynienie możliwym tego, co niemożliwe, spiesz mi na pomoc w chwilach niepokoju i trudności. Weź pod swoją obronę sytuacje bardzo poważne i trudne, które Ci powierzam, by miały szczęśliwe rozwiązanie. Mój ukochany Ojcze, w Tobie pokładam całą ufność moją. Niech nie mówią, że przyzywałem Ciebie na próżno, a skoro z Jezusem i Maryją możesz wszystko uczynić, ukaż mi, że Twoja dobroć jest tak wielka, jak Twoja moc. Amen”

    Akt oddania Jezusowi, podyktowany mistyczce siostrze
    Marii Natalii Magdolnej z obietnicą 5-ciu łask


    Owe pięć obietnic: „Wbrew pozorom żaden z ich krewnych nie pójdzie do piekła, ponieważ w chwili, gdy ich dusza odłączy się od ciała, otrzymają łaskę doskonałej skruchy. Jeszcze w dniu ofiary wszyscy zmarli członkowie ich rodzin zostaną uwolnieni z czyśćca. W chwili śmierci będę u ich boku i omijając czyściec, zaprowadzę ich dusze przed oblicze Trójcy Przenajświętszej. Ich imiona wyryją się w Sercu Jezusa i w moim Niepokalanym Sercu. Poprzez swoją ofiarę, połączoną z zasługami Chrystusa, uchronią wiele dusz przed wiecznym potępieniem, a wielu innym będą świadczyć dobro aż do końca świata”.

    „Mój słodki Jezu, w obecności trzech Osób Trójcy Przenajświętszej, Twojej Świętej Matki oraz całego dworu niebieskiego, w łączności z intencjami Twojego Przenajświętszego Eucharystycznego Serca i Niepokalanego Serca Maryi, ofiarowuję Ci całe moje życie, wszystkie moje Msze Święte, wszystkie Komunie, dobre uczynki, ofiary i cierpienia. Łączę je z zasługami Twojej drogocennej krwi oraz śmierci na krzyżu – dla uczczenia Trójcy Przenajświętszej, dla zadośćuczynienia za zniewagi, jakich doznał od nas Bóg, dla jedności Kościoła, naszej świętej Matki, dla księży, dla dobrych powołań kapłańskich, dla wszystkich dusz aż do końca świata. Przyjmij, o Jezu, ofiarę mojego życia i daj mi łaskę, abym wytrwał w tym w pełni wiary aż do śmierci. Amen”.

  2. babula pisze:

    Znalazłam moją własną osobistą perełkę w nauczaniu ks. Skrzypczaka

    i chcę się podzielić nią z Wami.
    Ks. mówi, że są 3 postawy płoszące Ducha Św.
    1.osądzanie drugiego człowieka
    2. szemranie przeciwko życiu
    3.gorszenie się grzechem własnym lub cudzym.
    I chociaż pierwsze dwa punkty wydają się oczywiste to nie jestem pewna czy dobrze rozumiem 3-ci. Wiadomo przecież, że grzech jest z natury gorszący. Nawet powinniśmy się spowiadać z sytuacji, w których stanowimy zgorszenie dla bliźnich. Jak więc to rozumieć, że nie należy się gorszyć grzechem własnym? Może chodzi tu o powiązanie z grzechem pychy, że jestem tak doskonała, że jak ja mogłam popełnić jakiś tam określony grzech, którym się gorszę?
    Kochani -jak ktoś wie to niech mnie dokształci w miarę możności 🙂

    • Anna pisze:

      Ja te słowa, rozumie, że mam UZNAĆ swą grzeszność a nie gorszyć się swą grzesznością.
      Posłucham co inni Ci powiedzą.

      • babula pisze:

        Tak, można by to przyjąć jako prawidłowe 🙂 Rozumiem to tak, że moja grzeszność jest czymś tak oczywistym (poczynając od grzechu pierworodnego, że o reszcie nie wspomnę), że nie ma się co gorszyć tym co jest niejako stałym wyposażeniem duchowym moim i każdego człowieka na Ziemi. Ta grzeszność to po prostu część mnie. Podoba mi się Anno to co napisałaś i idę czytać czy znajdę jeszcze jakąś odpowiedź 🙂

    • babula pisze:

      Dla An -czytam Twoje komentarze An ale nie mam kiedy na nie odpowiadać chociaż bardzo chciałabym. Zresztą nie wiem czy mam odpowiednie przygotowanie do tego by udzielać Ci odpowiedzi.
      Ale z całego serca proszę odsłuchaj to nauczanie ks. Chmielewskiego. On mówi wszystko to co chciałabym Ci powiedzieć ❤

      • babula pisze:

        no i zapomniałam link

        Rozmyślanie o swojej przeszłości -dla mnie rewelacja a może i dla kogoś kto jest udręczony wspomnieniami o swojej przeszłości

      • An pisze:

        Dzieki Babulo ja tez Cie czytam i b.masz madre komentarze
        Ks …. slucham 🙂 choc nie tak czesto jak ks Pawlukiewicza ❤️
        On najlepiej do mnie przemawia.

        (…) edycja Aneto, napisałaś prawdę ale muszę usunąć

        • babula pisze:

          An -masz rację moje komentarze są często b. mądre 😀 bo piszę to co przeczytałam, że na dany temat napisali ludzie święci i mądrzy. Jak napiszę to co sama wymyśliłam to już nie jest takie mądre i wtedy zwracam się o oświecenie do czytelników tej strony (jak powyżej 🙂
          Kiedyś odsłuchałam kazania ks. Pawlukiewicza w ogromnej ilości, są błyskotliwe z poczuciem humoru i zawierające podstawowe prawdy, którymi należy się kierować ale jakoś więcej teraz korzystam słuchając ks. Dominika. Zmieniamy się i dlatego zmieniają się też księża, którzy bardziej trafiają ze swoją posługą do naszych serc.

    • Kaśka pisze:

      Napisze z mojego doświadczenia, być może o to chodzi. To może dotyczyć grzechów, których się szczególnie wstydzimy. Wtedy możemy popaść w rodzaj skupiania się na tym grzechu, na fakcie jego popełnienia ciut za długo. A powinnismy od razu skupić się na Bożej miłości, zwrócić się do Boga, przeprosić, poszukać sakramentu i od razu dziękować za Boże przebaczenie. Nie skupiać się za długo na własnej słabości, ale ewentualnym pokusom tego rodzaju od razu przeciwstawiać postawę ufności w Bożą moc. Ja jestem słaby, ale Bóg ma moc mnie podnieść i ma dla mnie swoje przebaczenie. Jak w przypowieści nie decydować się na życie w błocie i żebranie o strąki ale od razu wracać do Ojca.

      • babula pisze:

        Oj Kaśka jakoś trafiłaś w mój duchowy życiorys 🙂 Ja się skupiałam na Wszystkich moich grzechach przez ok 20 lat. Żeby się na nich nie skupiać postanowiłam odprawić spowiedź generalną. Jak zaczęłam to odprawiłam 8 spowiedzi generalnych w ciągu ok. 10 lat.
        A teraz nie zamieniłabym tego co wiem i co mam w sercu na żadne skarby świata (skarby mi się b. podobają, zwłaszcza klejnoty -hmm). Bo oczy mi się otworzyły i wciąż się otwierają: Bóg jest Największym Pięknem we wszystkim co mogłabym wymyślić, wyobrazić sobie, pragnąć…

    • Karolcia pisze:

      Droga Babulo ,rozumie to tak dokladnie jak ty,czyli byc zgorszonym tym ,ze ktos popelnil grzech (myslac jak tak mozna),jednoczesnie nie dopuszczajac mysli,ze ja moglbym cos podobnego uczynic(myslac,ze taki swiety juz jestem i pozostane) Z Panem Bogiem

      • babula pisze:

        No właśnie Karolciu -moja przyjaciółka mówi o takiej postawie, że to budowanie sobie pomniczka. I że mamy skłonność do tego 🙂

    • Anna pisze:

      ” A gdy widzę te wszystkie braki w relacji z Panem Bogiem to gorszę się sobą. Ostatnio mój ojciec duchowy wytknął mi, że to najgorsza odmiana pychy. I wiesz mój drogi czytelniku, ta diagnoza w jakiś sposób mi pomogła. Bo jest niewątpliwie faktem, że jestem słaby, że mam wiele trudności, że się starzeję i sił mi brakuje, to wszystko prawda. A ja najchętniej bym to odrzucił, uciekł. Nie mam ochoty dźwigać Krzyża codzienności. ”
      Wyczytane dziś wyznanie pewnego Księdza z 12.02.22r i diagnoza Ojca duchownego

  3. wobroniewiary pisze:

    Musze edytować mój wpis, kto przeczytał, to przeczytał, ale proszę każdego kto kocha Różaniec o modlitwę i ewent. zamówienie Mszy św. w intencji Bogu wiadomej
    Wczoraj pisałam „Kochani nie jestem w stanie pisać – po prostu jestem jeszcze w szoku. Proszę o modlitwę za pewnego (dla mnie świętego) Kapłana, który nie głosił nigdy żadnych herezji … 😦
    Resztę okrywam milczeniem, modlitwą i postem

    Wolę wraz z Anią G zamawiać Msze św w intencji Bogu wiadomej

    • Oko pisze:

      Wyłącza was z synagogi…..
      To są znaki czasów a ludzie którzy to czynią (dają zakazy głoszenia dobrym księżom) to pożyteczni idioci którym się wydaje że czynią dobrze….
      Wspomożycielki Wiernych módl się za nami!!!
      Może nowenna wspólna do MB Wspomożycielki ułożona przez Bosko – ta o której się mówi że na sprawy wymagające cudu jest polecana w intencji tego księdza?

    • Antonina pisze:

      Bogu dzięki, że dopiero teraz! Modlimy się za tego kapłana od kilku lat i spodziewaliśmy się tego niestety… Ewo kochana, czas się wypełnia… stoimy na progu wielkiego zwiedzenia…. ktoś kto pada na kolana przed Najświętszym Sakramentem i trzyma w rękach różaniec nie będzie mile widziany…. W 2016 roku w pewnej parafii na północy Polski na naszą prośbę by przeprowadzić rekolekcje zawierzenia NMP i mówić o ” Traktacie ” św. L. de Montfort , byśmy mogli przyjmować Komunię Św na kolanach usłyszeliśmy z mężem od proboszcza ” tacy wykształceni i tacy zacofani ! Różaniec, oddanie NMP, komunia na kolanach – przecież to uwstecznienie ! Nawroćcie się, bo u nas Komunia tylko na stojąco lub siedząco- neokatechumenat . Kościół musi iść z duchem czasu ” Parafia ta i cała diecezja bardzo promuje za to diakonat stały… Każdy katolik musi być gotowy na prześladowania… Ja martwię się o kilku Czytelników… i modlę się byśmy w czasie gdy ” wielu wybranych zostanie zwiedzionych ” wytrwali wszyscy przy JEZUSIE CHRYSTUSIE, naszym Panu i zawsze oddawali część naszej Królowej, bo Jej NIEPOKALANE SERCE zwycięży. Przyłączamy się do nowenny w intencji tego kapłana… Matka Boża nieustannie osłania Go swoim Płaszczem i wyprowadzi z tego dobro…

    • Aleksander pisze:

      Jest chociaż jakieś racjonalne uzasadnienie tych zakazów ?

    • Antonina pisze:

      Żebym była dobrze zrozumiana ” Bogu dzięki, że dopiero teraz ” – tzn. Bogu dzięki, że przez posługę tego Kapłana dokonało się tyle dobra. Niech Pan Bóg będzie uwielbiony za to dobro i tego Księdza…. KTÓŻ JAK BÓG!

    • duszyczka pisze:

      Ewo, aż się boję myśleć o tym kapłanie, którego mam na myśli, bo wspomniałaś o różańcu. Zachowujesz milczenie, ja poskramiam swoją ciekawość i pozostaję w modlitwie, a dziś pierwszy czwartek.

    • Estera pisze:

      Ewo, ale taki wpis też jest dziwny. Rodzi wiele niepotrzebnych domysłów. Przepraszam, wiem, że nie wszystko należy podawać do publicznej wiadomości. Znamy już jednak sytuacje, gdy w kościele nakazano milczenie, bo nic powiedzieć nie można, żeby nie było zgorszenia. Wcale to nie posłużyło dobru. Pomodlę się oczywiście. Jednak dziwnie bym się czuła zamawiając Mszę Świętą w intencji Bogu wiadomej, kiedy tak na prawdę nie wiem o co chodzi… Jak polityk, osoba znana, albo prywatna zrobi coś złego albo podejmie błędną decyzję to wolno nam o tym mówić, z miłością oczywiście. Ale jakby to dotyczyło biskupa, kardynała czy zwykłego księdza to już cisza, żeby się nie rozeszło. To jest tworzenie grupy ludzi ponad wszystkimi innymi, dlatego, że oddali swoje życie Bogu. Moim skromnym zdaniem, nie tędy droga.

    • An pisze:

      Rozumiem Ewa!
      i nie mogę tez więcej napisac, musze milczec w wielu sprawach jak TY i nie moge tez paru tematow tu komentować czy podejmowac dykusji ,dla dobra Wszystkich
      i to jest bardzo trudne..bardzo i bardzo, bo chciałoby sie i sobie i kazdemu pomoc czy ostrzec..wyrzucic z siebie ale trzeba ciszy ,milczenia ,modlitwy a ja jestem tylko czlowiekiem nie zawsze uda sie zachowac milczenie gdy są ogromne emocje i pozniej spada cierpienie.
      Ale najwazniejsze jest to , ze tu znajduje potwierdzenie słowa, które otrzymuje i to daje mi nadzieje, ze jest dobrze i Bog czuwa nad nami +

      • wobroniewiary pisze:

        „nie zawsze uda sie zachowac milczenie gdy są ogromne emocje i pozniej spada cierpienie”

        No ja już umówiłam się na spowiedź – nie spałam do 5 rano, klęłam jak szewc, cukier z nerwów skoczył i w emocjach chciałam obrazić się na Kościół. Na szczęście ten zakaz nie dotyczy całej Polski i wierzę, że Msze św. i różaniec pomogą…

    • Bogusia pisze:

      @Ewo,czy,ja napisalam cos zlego wczoraj( u mnie w nocy),ze nie widze mojego wpisu?
      My,Polacy, mieszkajacy poza krajem,cierpimy jeszcze bardziej ,niz ci,ktorrzy sa w Polsce.
      Potrzebujemy tych wspanialych kaplanow (ktorzy ,po kolei ida „…jak Baranki na rzez…),wyrzuczani za Boga z Kosciola!
      My,Ich POTRZEBUJEMY…!!!
      Wczoraj ,bylam na zakonczeniu Rekolekcji.(Komunia swieta oczywiscie (!) TYLKO na reke!
      Panu (ktorego znam),wypadl Pan Jezus na dywan ( z pewnoscia zakurzony) ,dzialo sie to,dokladnie gdy ksiadz podawal mu Go na dlon(wygladalo to okrutnie…)!
      Co sie dzieje dalej: Pan,znieruchomial…patrzy na kaplana… pyta co robic(?)…
      a poslugujacy kaplan wskazal oczami,by ten schyli sie…wzial w swoje rece i odszedl.Kolejka utworzona za nim,posuwala sie jakby nigdy nic!
      Ksiadz,nawet nie drgnal,zeby zatrzymac sie i zadoscuczynic.
      Cierpielismy z malzonkiem w lawce(oczyweiscie przepraszalam Pana Pana za te zniewage)!
      Prosze,kto moze ,niech chociaz przez chwilke przeprosi Pana za to upokorzenie Chrystusa!.
      Po powrocie (dopiero w nocy weszlam na strone) i…wiadomosc ,ktora odczytalam „przybila „mnie jeszcze bardziej.
      Diabel,szalal ( bo mialam wczoraj naprawde dobra spowiedz)…mimo,iz noc nie byla dla mnie czasem wypoczynku,nie dalam sie wyprowadzic z rownowagi…oddalam kazda sprawe Bogu i w nocy…i od rana… jestem sercem i modlitwa z Kaplanem ,potrzebujacym obecnie modlitwy.
      Pozdrawiam i blogoslawie!

  4. Bogusia pisze:

    Przyznaje,ze „rece mi opadly”…przypuszczam o kogo chodzi…na dodatek …jestem w szoku ,po dzisiejszej mojej spowiedzi (…)! Jezusie,Synu Dawida RATUJ…!!!
    Bardzo (!!!)potrzebni nam sa ,prawdziwi kaplani …z jednej strony modlimy sie o powolania,
    a z drugiej :ksieza gromadzacy tysiece wiernych,sa nam zabierani…tym samym niszczone sa wspolnoty.Mysle,ze lepiej usunac jednego decydujacego nic wspolnote z kaplanem!
    NIE wolno nam byc poslusznym w zlej sprawie!!!

  5. rybka pisze:

    „Grzebiąc” na stronie https://pl.aleteia.org/ znalazłam fragment akatystu do Krzyża Świętego. Poszperałam trochę i na stronie https://akatystarz.wordpress.com/ znalazłam całą treść, która mnie bardzo urzekła. Wahałam się trochę bo to akatystarz prawosławny ale chyba nikt mi nie zabroni tymi pięknymi słowami uwielbić Krzyż Pański 🙂 Polecam na nadchodzący Wielki Tydzień. Wklejam część :
    Ikos 7.
    Przedziwne rzeczy sprawiłeś, Panie, przez Twój święty Krzyż: ukrzyżowanie bowiem Twojego ciała cały świat poruszyło: słońce zakryło swe oblicze, ziemia zakolebała się w posadach, piekło pokruszone zostało mocą Twojej władzy i oddało więźniów przez wieki w czeluści zamykanych. Tego pomni przybieramy Twój Krzyż kwiatami naszej pieśni:
    Raduj się, Krzyżu, bo z tym który na tobie ucierpiał wszelkie stworzenie wespół boleje jako ze swoim Stwórcą i Panem.
    Raduj się, bo o mocy i Bóstwie Pana słońce zaświadczyło zaćmieniem a ziemia drżeniem.
    Raduj się, bo na tobie Umarłego śmierć nie zatrzymała ale przez jej pokruszone wrota na trzeci dzień wyszedł wskrzeszony.
    Raduj się, bo nowina o zmartwychwstaniu Pana w świadectwie apostolskim początek mająca po wszystkich krańcach ziemi się rozeszła.
    Raduj się Krzyżu, boś ty rozproszył bałwochwalców i pogan wielu bożkom służących.
    Raduj się, bo dzięki tobie prawa wiara w Jedynego Boga, którego w Trójcy wysławiamy, wśród wszystkich ludów ziemi się utwierdza.
    Raduj się, święty Krzyżu, Najradośniejszy znaku odkupienia naszego!

    I ze strony aleteia:
    Modlitwa do Krzyża Świętego
    Raduj się, krzyżu Pański, przez który uwolniona została od klątwy ludzkość, znaku rzeczywistej radości, przepędzający wrogów przy swym podniesieniu, najpobożniej czczona nasza pomocy, władzo królów, mocy sprawiedliwych, piękno kapłanów, wyobrażeniem swoim wybawiający z niebezpieczeństw, berło mocy, którym wszyscy jesteśmy kierowani, oręż pokoju, który z lękiem otaczają aniołowie, Boża chwało Chrystusa, dającego światu wielkie miłosierdzie.
    Raduj się, przewodniku ślepych, chorych lekarzu, zmartwychwstanie wszystkich umarłych, który podnosisz nas, upadłych w zniszczalność, krzyżu najczcigodniejszy, przez który została rozwiązana klątwa, zakwitła niezniszczalność, zrodzeni z ziemi zostali przebóstwieni i diabeł ostatecznie zrzucony.
    Widząc ciebie dzisiaj podnoszonego rękoma arcykapłana, wywyższamy Podniesionego na nim i kłaniamy się tobie, czerpiąc wielkie miłosierdzie! Amen.

    (Modlitwa z nieszporów uroczystości Podwyższenia Krzyża Pańskiego w Kościele wschodnim: za: liturgia.cerkiew.pl, tł. ks. H. Paprocki)

  6. rybka pisze:

    A tak wyglądało poświęcenie Rosji i Ukrainy na granicy. Również ze strony aleteia fragment rozmowy z ojcem Jonathanem Kalischem, dyrektorem ds. Kapelanów i Rozwoju Duchowego Rycerzy Kolumba. Mówi on tak: „…Ogromnym przywilejem był mój udział w poświęceniu Ukrainy i Rosji Niepokalanemu Sercu Maryi na przejściu granicznym w Budomierzu! Z tego co wiem, była to jedyna msza św. sprawowana tego dnia na granicy. Siostry Matki Bożej Miłosierdzia z Krakowa (które przybywają na granicę parami na zmianę, by służyć uchodźcom), poprowadziły Koronkę do Bożego Miłosierdzia. Proboszcz ks. Andrzej Stopyra z Lubaczowa odprawił mszę św. i odmówił po polsku akt zawierzenia.
    Po mszy św. odbyła się adoracja Najświętszego Sakramentu, a siostry poprowadziły nas w rozważaniach drogi krzyżowej. Następnie rozpoczęliśmy procesję eucharystyczną do granicy. Święci Jan Paweł II i Faustyna byli obecni w swoich relikwiach, które nieśliśmy wraz z ikonami przekazanymi przez miejscową parafię greckokatolicką. Polskie służby pozwoliły nam przejść do granicy z Panem Jezusem w monstrancji w trakcie odmawiania różańca. Proboszcz zapewnił nagłośnienie, aby wszyscy dookoła mogli dołączyć do naszej modlitwy. Pobłogosławiłem granicę Najświętszym Sakramentem i udaliśmy się na miejsce między namiotami, gdzie mogliśmy dłużej się pomodlić.
    Był tam drugi ołtarz polowy, taki, jaki można zobaczyć na Boże Ciało. Znajdował się on na końcu „miasteczka namiotowego”. Wybraliśmy to konkretne przejście graniczne ze względu na jego stosunkowo mniejsze rozmiary. Nie chcieliśmy rezygnować ze służby uchodźcom, którzy się tam znajdowali. Ojciec Święty poprosił, aby cały świat zjednoczył się w modlitwie o pokój.
    Dokończyliśmy różaniec po polsku i ukraińsku przy drugim ołtarzu, a następnie greckokatolicki kleryk Taras poprowadził modlitwę Molebeń – hymn do Matki Bożej. Po tym odśpiewałem po angielsku akt zawierzenia oraz ponownie udzieliłem błogosławieństwa Najświętszym Sakramentem zwrócony w stronę Ukrainy i Rosji.
    Powróciliśmy do kaplicy Centrum Miłosierdzia na końcowe błogosławieństwo i modlitwę, w chwili, gdy z pobliskich wiejskich kościołów słychać było dzwony na Angelus o 18.00. Obecni z nami byli międzynarodowi wolontariusze (niemieccy pracownicy pogotowia ratunkowego, francuska straż pożarna), a także uchodźcy. Wszyscy zatrzymywali się i z szacunkiem obserwowali naszą procesję.” Całość pod linkiem:
    https://pl.aleteia.org/2022/04/05/o-jonathan-kalisch-op-poblogoslawilem-granice-polsko-ukrainska-najswietszym-sakramentem/

  7. Witek pisze:

    Co to jest schizma? Kto należy do schizmy? Kto powoduje schizmę? Czy decyzje schizmatyków należy respektować?

    Aby na te pytania odpowiedzieć należy odpowiedzieć na inne pytanie:

    Co to jest Kościół Katolicki/Kto jest Kościołem Katolickim?
    (będę używał skrótów bo to nie jest praca naukowa tylko post na blogu).

    A więc Kościół to jest Bóg, który mówi w dzisiejszej Ewangelii Ja Jestem, czyli Jezus Chrystus!!!
    Pan Jezus co prawda wspomniał o Piotrze, że na tej Opoce zbuduje swój Kościół, a bramy piekielne Go nie przemogą i to JEST PRAWDA (poznacie prawdę, a prawda was wyzwoli. Jeżeli żyjecie w stanie Łaski Uświęcającej jesteście woliny, nie podlegacie niewoli grzechu).

    Upraszczając Kościół to Pan Jezus Bóg i wszyscy, którzy żyją w KOMUNII z Panem Jezusem i zachowują jego przykazania, czyli są to ludzie należący do KOŚCIOŁA. czyli KOŚCIÓŁ!!!.

    Kto nie należy do Kościoła i pomimo przyjętych sakramentów, Chrztu, Pierwszej Komunii, Bierzmowania, Kapłaństwa, Małżeństwa, kto:

    1. Zgrzeszył przeciwko Duchowi Świętemu (Świadomie grzeszy bo Bóg mu wybaczy).
    2. Obłudnik – zgrzeszył przeciwko Duchowi Świętemu (poznał prawdę, ale świadomie jej nie stosuje, a wręcz się jej przeciwstawia).
    3. Obłudnik – grzech przeciwko Duchowi Świętemu np. przyjmuje święcenia Kapłańskie w celu np. zbogacenia się, spełnienia innych celów zleconych przez przełożonych (wywiad, masoneria), np. człowiek wstępujący w związek małżeński, który nie chce mieć dzieci np. robi to dla pieniędzy lub innych celów.

    Czyli!

    Wszyscy ludzie, którzy są wymienieni w trzech punktach nie należą do Kościoła Katolickiego Pana Jezusa!!! Pomimo, że przyjęli Święcenia, Sakramenty, sprawują urzędy.
    Wszystkie ich decyzję z mocy Prawa – SĄ NIE WAŻNE!!!!, kapłaństwo, małżeństwo, śluby zakonne.

    Ci ludzie nie należą do KOŚCIOŁA KATOLICKIEGO.

    Oczywiście mogą wydawać dekrety, zarządzenia, sprawować władzę tu na ziemi podszywając się pod Prawdziwego Boga, każą nam być posłusznymi ich zaleceniom (posłuszeństwo nie obowiązuje jeżeli z takiego polecenia wypływał by grzech).

    Oczywiście posiadają władzę którą im dał Jezus Chrystus, ale tutaj nazwał bym to OLBRZYMIM MIŁOSIEDZIEM OKAZANYM PRZEZ BOGA LUDZIOM NIC NIE ŚWIADOMYM. Bo dlaczego Bóg miałby karać wiernych skoro Kapłan jest HERETYKIEM.

    Tutaj też należy wymienić dwie Postacie, dwóch Apostołów:

    Piotra – który gorzko zapłakał i na tym polega wielkość Piotra bo umiał żałować (i na to liczy Pan Jezus trzymając grzeszników w Kościele, aby się nawrócili i byli zbawieni). To dlatego cały czas niegodni Kardynałowie, Biskupi, Kapłani, Osoby Konsekrowane, ludzie świeccy są podtrzymywani przy życiu ponieważ Bóg nie chce śmierci grzesznika, a chce się nimi posłużyć aby mogli wyspowiadać ludzi, aby ci ludzie byli zbawieni.

    Łotra – który nie żałował, nie przepraszał, a wręcz widział inne cele. Czyli Łotr zgrzeszył przeciwko Pierwszemu Przykazaniu. Nie Kochał Pana Jezusa. Kto nie zachowuje Pierwszego i Drugiego Przykazania, bez względu na to że zachowuje pozostałe nie chodzi w Błogosławieństwie Bożym!!!

    Wiemy jak skończył Piotr.
    Wiemy jak skończył Łotr.
    Wiemy jak skończył Dimas.

    Biskupi, Kapłani, Małżonkowie nie jesteście Kościołem Pana Jezusa,
    jeżeli nie jesteście z NIM w KOMUNII.

    Tyle. KOŚCIÓŁ = PAN JEZUS BÓG i wszyscy którzy żyją w KOMUNII Z PANEM JEZUSEM.

    Kto nie jest kościołem (wcale oficjalnie może nie być potępiony, może fizycznie nie wyjść ze struktur kościoła, może być nawet w strukturach kościoła) wszyscy którzy nie żyją w PRZYJAŻNI i KOMUNII Z PANEM JEZUSEM.

    Nie czekajcie na SCHIZMĘ. SCHIZMA TO FAŁSZYWI CZCICIELE PANA JEZUSA.

    TO JET DEFINICJA SCHIZMY. Nie że ktoś wyjdzie, z kościoła.
    TO CI WSZYSCY KTÓRZY UDAJĄ OWIECZKI, a tak naprawdę służą komu innemu…

    A zmieszanie to takie zmylenie pojęć, aby ludzie już nic nie rozumieli i nie umieli np. takie pojęcia jak (miłość, prawda, kościół, schizma, hybryda, modernizm i wiele innych, autorytet…)

  8. Bogusia pisze:

    Kochani,czy to nie ciekawe (az sie usmiechnelam sama do siebie…),…nie znamy sie,mieszkamy ogromne odleglosci od siebie-na roznych kontynentach……komentujemy…niby…nie wiemy o kogo chodzi…a rozmowy sprowadzaja sie do tego,ze….bardzo ZGODNIE…wszyscy wiemy!
    I…to tez jest dzialanie Boga…!
    Pocieszam sie,ze Pan Bog,dopuszcza do owego bardzooo nieprzyjemnego wydarzenia,poniewaz rozglos ,ktory bedzie zblizy wiernych …i nas zjednoczy w modlitwie za tego Wspanialego i juz chyba Swietego Kaplana!

    • wobroniewiary pisze:

      Amen
      Ps dostanę „owal” za nieposłuszeństwo, ale po imieniu nie nazywam, po nazwisku też – nawet wpis nowy robię 🙂
      A komenty bez danych wpuszcam 🙂

      • Bogusia pisze:

        @ Ewo,ale Ty …nawet nie „pisnelas”…zadnych danych…zadnych przyblizen …
        NIE mozesz dostac „owal”…raczej pomoglas…dalas nam czas na modlitwe.
        Blogoslawie!

  9. Longin pisze:

    Odrzucenie, zamknięcie ust, wyszydzenie, kłamliwe lub niesłuszne zarzuty…niestety, ale taka jest misja wielu proroków również i naszych czasów.
    Przecież zupełnie niedawno widzieliśmy to w przypadku o.Pelanowskiego, ks.Murzińskiego czy ks.Skwarczyńskiego. Każdy z nich miał jakąś misję do wypełnienia, a jednak została powstrzymana przez przedwczesny osąd, brak rozeznania.

    Myślę, że każdy z nich świadczył o Prawdzie, a kto świadczy o prawdzie jest znienawidzony jak zwierzę. Z drugiej strony dla nich samych to potwierdzenie słuszności drogi jaką wybrali….może też „ryzykownie” byłoby być ciągle na świeczniku, w mediach przy oklaskach tłumów…Oni po prostu teraz tylko lepiej odbijają światło Chrystusa.

    Myślę zatem Ewo, że chwilowe emocje czy złość na tych co to uczynili są pewnie czymś naturalnym, choć z drugiej strony wiemy, że taki jest świat, gdzie niektórzy dziś odrzucają prawdę choć może jutro ją zrozumieją lub uszanują…

  10. wiech pisze:

    Witku – niech Cię Pan Bóg Błogosławi za ten WPIS.
    Witku – niech Cię Pan Bóg Błogosławi za ten WPIS. Podobnu miałem w Tym Temacie .Wiele ludzi zrozumie czym jest Prawda.

  11. wiech pisze:

    Od kilku miesięcy rubryka „dodaj komentarz” jest dziwnie zwężona, nie widać co się pisze.i nie można zrobić korekty.

    • wobroniewiary pisze:

      To masz coś z przeglądarką nie tak…

    • eska pisze:

      @wiech
      Ja tez tak mam; mam stary komp, stare oprogramowanie i pewnie moja przeglądarka nie ma już wsparcia i aktualizacji.
      Jak chcę coś napisać z komputera a nie z komórki, to otwieram edytor tekstu, piszę cały komentarz w nim i przeklejam do rubryki tu na forum.
      @Witek
      dziękuję za wpis.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s