2 kwietnia: I sobota miesiąca. Cała Polska wynagradza zniewagi zadane Niepokalanemu Sercu Maryi

ABC NABOŻEŃSTWA PIERWSZYCH SOBÓT MIESIĄCA
Wynagrodzenie składane Niepokalanemu Sercu Maryi

WPROWADZENIE:
1. Wielka obietnica

Siedem lat po zakończeniu fatimskich objawień Matka Boża zezwoliła siostrze Łucji na ujawnienie treści drugiej tajemnicy fatimskiej. Jej przedmiotem było nabożeństwo do Niepokalanego Serca Maryi. 10 grudnia 1925 r. objawiła się siostrze Łucji Maryja z Dzieciątkiem i pokazała jej cierniami otoczone serce.
Dzieciątko powiedziało:
Miej współczucie z Sercem Twej Najświętszej Matki, otoczonym cierniami, którymi niewdzięczni ludzie je wciąż na nowo ranią, a nie ma nikogo, kto by przez akt wynagrodzenia te ciernie powyciągał.

Maryja powiedziała:
Córko moja, spójrz, Serce moje otoczone cierniami, którymi niewdzięczni ludzie przez bluźnierstwa i niewierności stale ranią. Przynajmniej ty staraj się nieść mi radość i oznajmij w moim imieniu, że przybędę w godzinie śmierci z łaskami potrzebnymi do zbawienia do tych wszystkich, którzy przez pięć miesięcy w pierwsze soboty odprawią spowiedź, przyjmą Komunię świętą, odmówią jeden Różaniec i przez piętnaście minut rozmyślania nad piętnastu tajemnicami różańcowymi towarzyszyć mi będą w intencji zadośćuczynienia.

2. Dlaczego pięć sobót wynagradzających?
Córko moja – powiedział Jezus – chodzi o pięć rodzajów zniewag, którymi obraża się Niepokalane Serce Maryi:

1) Obelgi przeciw Niepokalanemu Poczęciu,
2) Przeciw Jej Dziewictwu,
3)- Przeciw Jej Bożemu Macierzyństwu,
4) Obelgi, przez które usiłuje się wpoić w serca dzieci obojętność, wzgardę, a nawet nienawiść wobec nieskalanej Matki,
5)- Bluźnierstwa, które znieważają Maryję w Jej świętych wizerunkach.

WARUNKI:
Warunek 1
Spowiedź w pierwszą sobotę miesiąca.
Łucja przedstawiła Jezusowi trudności, jakie niektóre dusze miały co do spowiedzi w sobotę i prosiła, aby spowiedź święta mogła być osiem dni ważna. Jezus odpowiedział: Może nawet wiele dłużej być ważna pod warunkiem, ze ludzie są w stanie łaski, gdy Mnie przyjmują i ze mają zamiar zadośćuczynienia Niepokalanemu Sercu Maryi.

Do spowiedzi należy przystąpić z intencją zadośćuczynienia za zniewagi wobec Niepokalanego Serca Maryi. W kolejne pierwsze soboty można przystąpić do spowiedzi w intencji wynagrodzenia za jedną z pięciu zniewag, o których mówił Jezus. Można wzbudzić intencję podczas przygotowania się do spowiedzi lub w trakcie otrzymywania rozgrzeszenia.

Przed spowiedzią można odmówić taką lub podobną modlitwę:
Boże, pragnę teraz przystąpić do świętego sakramentu pojednania, aby otrzymać przebaczenie za popełnione grzechy, szczególnie za te, którymi świadomie lub nieświadomie zadałem ból Niepokalanemu Sercu Maryi. Niech ta spowiedź wyjedna Twoje miłosierdzie dla mnie oraz dla biednych grzeszników, by Niepokalane Serce Maryi zatriumfowało wśród nas.

Można także podczas otrzymywania rozgrzeszenia odmówić akt żalu:
Boże, bądź miłościw mnie grzesznemu, szczególnie za moje grzechy przeciwko Niepokalanemu Sercu Maryi.

Warunek 2
Komunia św. w pierwszą sobotę miesiąca
Po przyjęciu Komunii św. należy wzbudzić intencję wynagradzającą. Można odmówić taką lub inna modlitwę:

Najchwalebniejsza Dziewico, Matko Boga i Matko moja! Jednocząc się z Twoim Synem pragnę wynagradzać Ci za grzechy tak wielu ludzi przeciw Twojemu Niepokalanemu Sercu. Mimo własnej nędzy i nieudolności chcę uczynić wszystko, by zadośćuczynić za te obelgi i bluźnierstwa. Pragnę Najświętsza Matko, Ciebie czcić i całym sercem kochać. Tego bowiem ode mnie Bóg oczekuje. I właśnie dlatego, że Cię kocham, uczynię wszystko, co tylko w mojej mocy, abyś przez wszystkich była czczona i kochana. Ty zaś, najmilsza Matko, Ucieczko grzesznych, racz przyjąć ten akt wynagrodzenia, który Ci składam. Przyjmij Go również jako akt zadośćuczynienia za tych, którzy nie wiedzą, co mówią, w bezbożny sposób złorzeczą Tobie. Wyproś im u Boga nawrócenie, aby przez udzieloną im łaskę jeszcze bardziej uwydatniła się Twoja macierzyńska dobroć, potęga i miłosierdzie. Niech i oni przyłączą się do tego hołdu i rozsławiają Twoją świętość i dobroć, głosząc, że jesteś błogosławioną miedzy niewiastami, Matką Boga, której Niepokalane Serce nie ustaje w czułej miłości do każdego człowieka. Amen.

Warunek 3
Różaniec wynagradzający w pierwszą sobotę miesiąca

Po każdym dziesiątku należy odmówić Modlitwę Anioła z Fatimy. Akt wynagrodzenia:
O mój Jezu, przebacz nam nasze grzechy, zachowaj nas od ognia piekielnego, zaprowadź wszystkie dusze do nieba i pomóż szczególnie tym, którzy najbardziej potrzebują Twojego miłosierdzia.

Zaleca się odmówienie Różańca wynagradzającego za zniewagi wyrządzone Niepokalanemu Sercu Maryi. Odmawia się go tak jak zwykle Różaniec, z tym, że w „Zdrowaś Maryjo…” po słowach „…i błogosławiony owoc żywota Twojego, Jezus” włącza się poniższe wezwanie, w każdej tajemnicy inne:
Zachowaj i pomnażaj w nas wiarę w Twoje Niepokalane Poczęcie!
Zachowaj i pomnażaj w nas wiarę w Twoje nieprzerwane Dziewictwo!
Zachowaj i pomnażaj w nas wiarę w Twoją rzeczywistą godność Matki Bożej!
Zachowaj i pomnażaj w nas cześć i miłość do Twoich wizerunków!
Rozpłomień we wszystkich sercach żar miłości i doskonałego nabożeństwa do Ciebie!

Warunek 4
Piętnastominutowe rozmyślanie nad piętnastoma tajemnicami różańcowymi w pierwszą sobotę miesiąca
(podajemy przykładowe tematy rozmyślania nad pierwszą tajemnicą radosną)

1. Najpierw odmawia się modlitwę wstępną:
Zjednoczony ze wszystkimi aniołami i świętymi w niebie, zapraszam Ciebie, Maryjo, do rozważania ze mną tajemnic świętego różańca, co czynić chcę na cześć i chwałę Boga oraz dla zbawienia dusz.

2. Należy przypomnieć sobie relację ewangeliczną (Łk 1,26 – 38). Odczytaj tekst powoli, w duchu głębokiej modlitwy.

3. Z pokorą pochyl się nad misterium swojego zbawienia objawionym w tej tajemnicy różańcowej. Rozmyślanie można poprowadzić według następujących punktów:
a. rozważ anielskie przesłanie skierowane do Maryi,
b. rozważ odpowiedź Najświętszej Maryi Panny,
c. rozważ wcielenie Syna Bożego.

4. Z kolei zjednocz się z Maryją w ufnej modlitwie. Odmów w skupieniu Litanię Loretańską. Na zakończenie dodaj:
Niebieski Ojcze, zgodnie z Twoją wolą wyrażoną w przesłaniu anioła, Twój Syn Jednorodzony stał się człowiekiem w łonie Najświętszej Dziewicy Maryi. Wysłuchaj moich próśb i dozwól mi znaleźć u Ciebie wsparcie za Jej orędownictwem, ponieważ z wiarą uznaję Ją za prawdziwą Matkę Boga. Amen.

5. Na zakończenie wzbudź w sobie postanowienia duchowe.
Będę gorącym sercem miłował Matkę Najświętszą i każdego dnia oddawał Jej cześć.
Będę uczył się od Maryi posłusznego wypełniania woli Bożej, jaką Pan mi ukazuje co dnia.
Obudzę w sobie nabożeństwo do mojego Anioła Stróża.
Za: http://www.sekretariatfatimski.pl 

«Nie wystarczy pościć o chlebie i o wodzie. Niech wasz post polega też na powstrzymaniu się od gniewu, dąsania się i obmawiania. Spędzajcie dzień postu w czystości waszego ciała. Bez tego pełnego postu daremnie modlicie się z wyciągniętymi ramionami: Ja was nie słyszę. Zaledwie wasze usta wyschły, przyjmując w chwili Komunii św. Moją Krew, a już Mnie znieważacie. To dlatego godziny święte i wyciągnięte ramiona nie wystarczą, aby Mnie wzruszyć.»
Pan Jezus do s. Marii Natalii

Litania do Niepokalanego Serca Maryi

Kyrie, elejson. Chryste, elejson. Kyrie, elejson.
Chryste, usłysz nas. Chryste, wysłuchaj nas.
Ojcze z nieba, Boże, zmiłuj się nad nami.
Synu, Odkupicielu świata, Boże,
Duchu Święty, Boże,
Święta Trójco, Jedyny Boże,

Serce Maryi, zjednoczone z Sercem Jezusa, módl się za nami.
Serce Maryi, świątynio Trójcy Przenajświętszej,
Serce Maryi, domie Słowa,
Serce Maryi, przepełnione łaską,
Serce Maryi, błogosławione pośród serc wszystkich,
Serce Maryi, ciche i łagodne,
Serce Maryi, głębino pokory,
Serce Maryi, ofiaro miłości,
Serce Maryi, przybite do krzyża,
Serce Maryi, pociecho strapionych,
Serce Maryi, ucieczko grzeszników,
Serce Maryi, nadziejo umierających,
Serce Maryi, stolico miłosierdzia,

Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata,
przepuść nam, Panie.
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata,
wysłuchaj nas, Panie.
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata,
zmiłuj się nad nami.

P. Niepokalane Serce Maryi,
W. Bądź naszym ratunkiem.

Módlmy się:
Panie, nasz Boże, Ty uczyniłeś Niepokalane Serce Maryi domem Twojego Słowa i świątynią Ducha Miłości; daj nam serce czyste i pojętne, abyśmy wiernie zachowując Twoje przykazania, miłowali Ciebie ponad wszystko i troskliwie zaradzali potrzebom braci. Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen.

Albo:
Boże, Ty w Niepokalanym Sercu Maryi ukazałeś nam zwycięską moc czystości i miłości, wybaw nas od zepsucia grzechu i spraw, abyśmy oczyszczając przez pokutę i modlitwę nasze serca, coraz głębiej jednoczyli się z Tobą i głosili całemu światu Twoje wezwanie do nawrócenia. Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen.

Wezwania

P. Boże, źródło wszelkiej świętości, Ty przez dar Ducha Świętego wezwałeś nas do naśladowania Twojego Syna, Jezusa Chrystusa, w życiu czystym, ubogim i posłusznym.
W. Wejrzyj łaskawie na Rodzinę Karmelu, którą wzbudziłeś w Kościele, oddając ją pod opiekę Maryi, naszej Siostry i Matki.

P. Spraw, byśmy wierni Regule danej nam przez świętego Alberta, żyli w oddaniu Chrystusowi, rozważając dniem i nocą Prawo Pańskie i czuwając na modlitwie.
W. Ożyw w nas miłość do Maryi, Dziewicy Czystego Serca, i pragnienie naśladowania Jej cnót w szkole Świętych Karmelu.

P. Za wzorem świętego Józefa naucz nas pokornego zawierzenia Twojemu słowu i napełnij nas tym samym duchem modlitwy i miłości do Kościoła, którym żyła święta Teresa, nasza Matka.
W. Prowadź nas drogą wiary, nadziei i miłości, którą kroczył nasz święty Ojciec Jan od Krzyża, i udziel nam prostoty serca i apostolskiego zapału, jakim płonęła święta Teresa od Dzieciątka Jezus.

P. Daj nam doświadczyć ze świętą Teresą Małgorzatą od Najświętszego Serca Jezusa, że jesteś Miłością, a przez wstawiennictwo błogosławionej Marii od Jezusa Ukrzyżowanego obdarz nas głęboką pokorą.
W. Spraw, byśmy za przykładem świętej Teresy od Jezusa (z Los Andes) radowali się Twoim pięknem, i tak jak błogosławiona Elżbieta od Trójcy Świętej żyli dla uwielbienia Twego majestatu.

P. Niech święty Rafał uczy nas troski o jedność i świętość Kościoła, a święta Teresa Benedykta, błogosławiony Alfons Maria i wszyscy Męczennicy Karmelu niech nam wyjednają umiłowanie Krzyża i męstwo w codziennym wyznawaniu wiary.
W. Wprowadź do domu w niebie naszych zmarłych braci i siostry i nas również dołącz do grona wybranych, byśmy mogli razem z naszymi Świętymi na wieki wysławiać Twoje miłosierdzie.

P. Przyjmij, Boże, nasze prośby i odnów Twoją miłością całą karmelitańską Rodzinę, aby w głębokiej jedności z Kościołem, bez wytchnienia pracowała dla zbawienia świata i nadejścia Twojego królestwa, znajdując radość w Twojej świętej służbie. Przez Chrystusa, Pana naszego.
W. Amen.

Autorem tej litanii jest kardynał John Henry Newman (1801-1890)

Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

82 odpowiedzi na „2 kwietnia: I sobota miesiąca. Cała Polska wynagradza zniewagi zadane Niepokalanemu Sercu Maryi

  1. wobroniewiary pisze:

    Do codziennego odmawiania

    Boskie Serce Jezusa, ofiaruję Ci przez Niepokalane Serce Najświętszej Maryi Panny wszystkie modlitwy, sprawy, prace i krzyże dnia dzisiejszego jako wynagrodzenie za grzechy moje i całego świata. Łączę je z tymi intencjami w jakich Ty ofiarowałeś się za nas na krzyżu i ofiarujesz się codziennie na ołtarzach całego świata. Ofiaruję Ci je za Kościół katolicki, za Ojca Świętego, a zwłaszcza na intencję miesięczną, oraz na intencję misyjną, jako też na intencje dziś potrzebne. Pragnę też zyskać wszystkie odpusty jakich dostąpić mogę i ofiaruję Ci je za dusze w czyśćcu. Amen

    Do codziennego odmawiania przez niewolników NMP:

    Ja, N…, grzesznik niewierny, odnawiam i zatwierdzam dzisiaj w obliczu Twoim śluby Chrztu Św. Wyrzekam się na zawsze szatana, jego pychy i dzieł jego, a oddaję się całkowicie Jezusowi Chrystusowi, Mądrości wcielonej, by pójść za Nim, niosąc krzyż swój po wszystkie dni życia.
    Bym zaś wierniejszy Mu był, niż dotąd, obieram Cię dziś, Maryjo, w obliczu całego dworu niebieskiego za swą Matkę i Panią. Oddaję Ci i poświęcam jako niewolnik Twój, ciało i duszę swą, dobra wewnętrzne i zewnętrzne, nawet wartość dobrych moich uczynków, zarówno przeszłych, jak obecnych i przyszłych, pozostawiając Ci całkowite i zupełne prawo rozporządzania mną i wszystkim bez wyjątku co do mnie należy, według Twego upodobania, ku większej chwale Boga w czasie i wieczności.

    Módlmy się za siebie nawzajem, przyzywając opieki św. Michała Archanioła

    Święty Michale Archaniele wspomagaj nas w walce a przeciw niegodziwości i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Oby go Bóg pogromić raczył, pokornie o to prosimy, a Ty, Wodzu niebieskich zastępów, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła. Amen!
    Święty Michale Archaniele, który w brzasku swego istnienia wybrałeś Boga i całkowicie oddałeś się spełnianiu Jego świętej woli. Wstaw się za mną do Stwórcy, abym dzisiaj, za Twoim przykładem, na początku nowego dnia, otwierając się na działanie Ducha Świętego, w każdej chwili dawał się Bogu, wypełniając z miłością Jego świętą wolę. Niech razem z Tobą wołam bez ustanku: Któż jak Bóg! Przez Chrystusa Pana naszego. Amen
    Święci Aniołowie i Archaniołowie – BROŃCIE NAS I STRZEŻCIE NAS. AMEN!

    Módlmy się o ochronę dla siebie i swoich bliskich

    „Zanurzam się w Najdroższej Krwi naszego Pana Jezusa Chrystusa. Krwią Jezusa pieczętuję wszystkie miejsca w moim ciele, poprzez które duchy nieczyste weszły, lub starają się to uczynić. Niech spłynie na mnie, Panie, Twoja Najdroższa Krew, niech oczyści mnie z całego zła i z każdego śladu grzechu. Amen!”

    „Panie, niech Twoja Krew spłynie na moją duszę, aby ją wzmocnić i wyzwolić, – na tych wszystkich, którzy dopuszczają się zła, aby udaremnić ich wysiłki i ich nawrócić – a na demona, aby go powalić.”

    Modlitwa na cały rok

    Jezu, Maryjo, Józefie – kocham Was, ratujcie dusze! Święta Rodzino opiekuj się moją rodziną i uproś nam wszystkim pokój na świecie. Amen!
    Matko Boża Niepokalanie poczęta – broń mnie od zemsty złego ducha!

    MODLITWA DO NASZEJ PANI OD ARKI

    Wszechmogący i Miłosierny Boże, który przez Arkę Noego ocaliłeś rodzaj ludzki przed karzącymi wodami potopu, spraw litościwie, aby Maryja Nasza Matka była dla nas Arką Ocalenia w nadchodzących dniach oczyszczenia świata, uchroniła od zagłady i przeprowadziła do życia w Nowej Erze Panowania Dwóch Najświętszych Serc, przez Chrystusa Pana Naszego. Amen.

    Pani od Arki, Maryjo Matko nasza, Wspomożenie wiernych, módl się za nami!

    Modlitwa do św. Józefa pochodząca z 1700 roku

    „Chwalebny Patriarcho, Święty Józefie, w którego mocy jest uczynienie możliwym tego, co niemożliwe, spiesz mi na pomoc w chwilach niepokoju i trudności. Weź pod swoją obronę sytuacje bardzo poważne i trudne, które Ci powierzam, by miały szczęśliwe rozwiązanie. Mój ukochany Ojcze, w Tobie pokładam całą ufność moją. Niech nie mówią, że przyzywałem Ciebie na próżno, a skoro z Jezusem i Maryją możesz wszystko uczynić, ukaż mi, że Twoja dobroć jest tak wielka, jak Twoja moc. Amen”

    Akt oddania Jezusowi, podyktowany mistyczce siostrze
    Marii Natalii Magdolnej z obietnicą 5-ciu łask


    Owe pięć obietnic: „Wbrew pozorom żaden z ich krewnych nie pójdzie do piekła, ponieważ w chwili, gdy ich dusza odłączy się od ciała, otrzymają łaskę doskonałej skruchy. Jeszcze w dniu ofiary wszyscy zmarli członkowie ich rodzin zostaną uwolnieni z czyśćca. W chwili śmierci będę u ich boku i omijając czyściec, zaprowadzę ich dusze przed oblicze Trójcy Przenajświętszej. Ich imiona wyryją się w Sercu Jezusa i w moim Niepokalanym Sercu. Poprzez swoją ofiarę, połączoną z zasługami Chrystusa, uchronią wiele dusz przed wiecznym potępieniem, a wielu innym będą świadczyć dobro aż do końca świata”.

    „Mój słodki Jezu, w obecności trzech Osób Trójcy Przenajświętszej, Twojej Świętej Matki oraz całego dworu niebieskiego, w łączności z intencjami Twojego Przenajświętszego Eucharystycznego Serca i Niepokalanego Serca Maryi, ofiarowuję Ci całe moje życie, wszystkie moje Msze Święte, wszystkie Komunie, dobre uczynki, ofiary i cierpienia. Łączę je z zasługami Twojej drogocennej krwi oraz śmierci na krzyżu – dla uczczenia Trójcy Przenajświętszej, dla zadośćuczynienia za zniewagi, jakich doznał od nas Bóg, dla jedności Kościoła, naszej świętej Matki, dla księży, dla dobrych powołań kapłańskich, dla wszystkich dusz aż do końca świata. Przyjmij, o Jezu, ofiarę mojego życia i daj mi łaskę, abym wytrwał w tym w pełni wiary aż do śmierci. Amen”.

    • Lucija pisze:

      Może ktoś mi podpowie,jak to jest ze spowiedzią w I sobotę miesiąca w kontekście nabożeństwa 5 pierwszych sobót.Spowiadam się zazwyczaj w I piątek miesiąca.Czy do odprawienia nabożeństw sobotnich muszę koniecznie odbyć spowiedź w I sobotę?Zawiesić na kolejne 5 miesięcy spowiedź w I piątek a za to spowiadać się w I sobotę?

      • wobroniewiary pisze:

        A powiedz szczerze – czytałaś artykuł? Na pewno nie cały 🙂
        Przecież w nim pisze wyraźnie:

        „Warunek 1
        Spowiedź w pierwszą sobotę miesiąca.
        Łucja przedstawiła Jezusowi trudności, jakie niektóre dusze miały co do spowiedzi w sobotę i prosiła, aby spowiedź święta mogła być osiem dni ważna. Jezus odpowiedział: Może nawet wiele dłużej być ważna pod warunkiem, ze ludzie są w stanie łaski, gdy Mnie przyjmują i ze mają zamiar zadośćuczynienia Niepokalanemu Sercu Maryi.

    • Beata pisze:

      Szczęść Boże
      Poproszę w miarę możliwości o dołączenie i mojego maila do grupy osób, które będą otrzymywały materiały od Eski.
      Z góry dziękuję 😊❤🙏
      Błogosławionej niedzieli 😊

  2. An pisze:

    Czy moge znowu sie wyzalic? Jesli nie mozecie patrzec na moja ksywe pomincie ja..
    Bardzo bardzo kocham moich rodzicow, ktorzy adoptowali mnie w roku 1978 .6 grudnia nie wyobrazam sobie zycia bez nich..zostalam zostawiona przez swoja mame w szpitalu pod Licheniem byla biedna..zostawila tam tez mojego brata Jacka ktorego szukam do dzis.. moja siostra umarla w wieku 45 lat ja tez w maju bede miec 45 choc wydaje mi sie ze mam 35 lat….moja adopcyjna mama byla zazdrosna o ta biologiczna..niepotrzebnie..bo choc swoja mame nienawidzilam ttle lat dzis kocham obie moje mamy..mimo pogubienia duchowego kim jestem..Moja fizyczna mama byla biedna nie mogla mnie wychowac oddala mnie malzenstwu ktoro nie moglo miec dzieci..to piekny gest,piekny! Jedna kobieta pomogla drugiej nie usmiercajac dziecka,niemowleciw.obie cierpia. Bo kazda ponosi strate.j. jest tyle bezplodnych malzenstw..sama sie dziwilam bo mam dwoje dzieci chcialam kolejnego poronilam..a moja mama oddawala .chetnie bym przyjela kazde dziecko skoro wiecej nie moge miec swoich.chcialabym.kochac porzucone jak ja..nie jestem bogata i nie przejde procedur.. jestem biedna i stara wg panstwa.. duzo walczylam z Bogiem.choc to nie jego wina..cierpial.jak ja..teraz to rozumiem
    chce to oddac na chwale Boza wbrew emocja ktore krzycza Bog jest bezlitosny… Chce powiedziec oddaje swoje cierpienia tesknoty dla Ciebie Jezu. Kochacm Cie Jezu.. ty wiesz jak slaba i chora jestem ale jestem dla Ciebie. Jedna mama.w grobie odnaleziona cudem..druga ze mna w domu lat 79..obie kocham..jednej niw znam wcale deuga znam od zawsze..postawilam miedzy nimi Maryje aby nie walczyly ze soba o mnie..ani ja o nie..tak mi dzis smutno jakos…musialam ro nalisac..tesknie ciagle teksnie..za dlonia dobra ktora spocznie na moich wlosach..poglaska mnie i powie..dziecko nie martw sie ja cie kocham..nawet jak pleciesz gluloty..

    • Mateusz PWWM pisze:

      To jest piękne… Piękne jest to że na tej stronie można wyrzucić z siebie wszystko prawie jak na spowiedzi i tutaj również dostaniemy jakąś poradę, komentarz, pomoc do tego co nas dręczy… Oczywiście wiadomo że wszystko trzeba zostawiać w konfesjonale i takie boleści i rozterki serca również bo tam znajdziemy ukojenie dla dusz naszych.
      Kochana An o czytając twój post odrazu poczułem poruszenie mojego serca, obudziło się całe cierpienie którego nie rozumiem ale też nadzieja i takie oczekiwanie na to kiedy… Kiedy Panie przyjdziesz i uzdrowisz świat lub zabierzesz nas do nieba gdyż czasami po ludzku czuję się umordowany…
      My mamy to szczęście że znamy Boga i możemy się mu wyżalić a jest wielu szczególnie wśród młodzieży którym nie dano poznać Boga bo tak ich świat porwał i oni w takich stanach umęczenia psychosomatycznego nie potrafią odnaleźć sensu życia… Przepraszam za taką refleksję ale kilka dni mnie na stronie nie było i muszę nadrobić posty😉 a i jeszcze jakieś słowo zostawiłem.

    • Mateusz PWWM pisze:

      Jeszcze tak czytając post gdzie znalazłem ponad 80 komentarzy i dyskusje z Pawłem.
      Nie chcę nikogo urazić czy się wywyższać bo to tylko moje zdanie i odczucie.
      Nie mógłbym żyć bez spowiedzi, zatraciłbym się w tym dzikim świecie. Spowiadam się raz w tygodniu czasami raz na dwa i tu jest moja siła i to że mogę wytrwać w wierze mimo młodego wieku i wielu pokus tego świata.
      Dlatego zawsze będę zachęcał każdego do regularnej spowiedzi. Nie chcesz u siebie w parafii to jedź do innej jeśli jesteś skrępowany/a ale idź i zostaw tam wszystko a przyjdzie ukojenie dla duszy twojej. Spowiedź to też pokorą i uznanie swojej grzeszności, szatan zawsze będzie zniechęcał do spowiedzi gdyż tam trzeba się uniżyć a jak wiemy diabeł nie ma kolan…
      Pozdrawiam wszystkich
      Z Bogiem i Maryją

    • wobroniewiary pisze:

      Moja mama, gdyby żyła – dziś 2.04 miałaby urodziny.
      Ale o 18-00 jest już tylko i aż Msza św. za Jej duszę

  3. Klara pisze:

    @ An oddaj te emocje Panu Jezusowi i popros o uleczenie ich bo to jakoś ciągnie sie za tobą…
    A może msza św międzypokoleniowa? Pomyśl o tym co twoja biologiczna matka musiała przechodzić bedąc zmuszoną do oddania dzieci… z powodu biedy. A może… wiedziała w swoim sercu że tak ma być przez natchnienie Boże ?
    Jest wiele rzeczy które musimy oddać Panu a które nas sporo kosztują albo odwrotnie…w ogóle ich nie dostaniemy bo taka wola Boża…
    Tu przypomina mi sie historia jak św rodzice Matki Bożej się czuli jak ją oddawali do świątyni w wieku 3 lat; zawsze płaczę jak to czytam w „Mistyczne miasto Boga” albo przypadek Abrahama i Izaaka…
    Uświęcenie się w tym zyciu to potwornie bolesny process bo musimy iść przeciwko swojej naturze.

    Ewa czy jutro jest szansa na poświęcenie wody?

    • Anna pisze:

      Moja pierwsza osobista modlitwa po śmierci Jana Pawła II
      Ojcze Święty, ufnie proszę Cię, zanoś moje błagalne modlitwy wraz z Matką Bożą wielu Imion, św. Ojcem Pio, św. s. Faustyną, św. Judą Tadeuszem do Jezusa miłosiernego o łaski potrzebne mojej rodzinie. Ojcze Święty, proś, by Dobry Pasterz , Jezus Chrystus, przywołał każdego z nas do siebie, bo rozproszyliśmy się na bezdrożach życia, żyjąc według własnych zasad. Wypraszaj nam Ojcze Święty, wiarę, nadzieję i miłość oraz dary Ducha Świętego, abyśmy na końcu naszej ziemskiej wędrówki, byli gotowi stanąć w prawdzie przed Sędzią Sprawiedliwym i mogli wszyscy usłyszeć słowa ” Pójdźcie , błogosławieni Ojca mojego, weźcie w posiadanie królestwo, przygotowane wam od założenia świata.” Amen.

  4. Kasia pisze:

    Pani Ewo, ta strona jest zbawienna! Tyle modlitwy, tyle porad….to ogromnie wartościowe dla mnie. Już będą dwa tygodnie, jak zamówiłam Msze Święte Wieczyste w Pieniężnie(dowiedziałam się o nich na tej stronie!) za najbliższych i za siebie też i otrzymałam łaskę….o którą nie prosiłam a Dobry Bóg zdecydował mi ją dać. Od spowiedzi generalnej ok 6 lat temu popadłam w skrupuły. Spowiedź co kilka dni z dokładnie wypisanymi grzechami na kartce, aby tylko nic nie pomylić, nic nie zapomnieć…i ogromny stres przed każdą spowiedzią…oby tylko była ważna. I to odeszło w zeszły piątek! Szykowałam się do spowiedzì i przyszła myśl, że zapamiętam i mam nie pisać żadnych kartek! Dziś znów zrobiłam rachunek sumienia na spokojnie, bez stresu, zaświeciłam świecę przed Najświętszym Sakramentem w intencji dobrej spowiedzi(zawsze tak robię) i stojac w kolejce zero poddenerwowania, spowiedz też konkretna, bez opisywania wszystkich szczegółów( księża wiele razy mówili, że mam tego nie robić ale nie umiałam inaczej, bałam się o ważność spowiedzi). Radość po wyjściu z konfesjonału…
    Kilka lat temu, jak był kryzys w moim małżeństwie, to ktoś na tej stronie polecił posłuchać Pana Pulikowskiego…wszystko z mężem przesłuchaliśmy, co było dostępne i nasze małżeństwo zaczęło się odmieniać, powoli ale jest ogromna zmiana, jestem też w Róży za mojego męża i to też dlatego ogromne owoce!
    Dziękuję za ten film Pana Piecha o Nowennie do Krwi Chrystusa! Od razu myśl, że mamy z dziećmi ją odprawić…ostatnio szwankuje nam zdrowie, i wychodzą przewlekłe choroby od jakiegoś czasu, na covid chorowaliśmy jesienią, co było wyjątkowo ciężkie psychicznie i mam takie natchnienie by ją odprawić i skończyć w Wielki Piątek. Tylko bardzo proszę, czy ktoś móglby tą właściwą Nowenne do Krwi Chrystusa podać, bo w internecie znalazłam kilka i nie wiem która jest właściwa?
    Dużo jeszcze mogłabym pisać, ile tu pomocy otrzymałam, ilu rzeczy się dowiedziałam i jaki to ma zbawienny wpływ na moją rodzinę!
    Chwała Panu Bogu!
    Dziś będąc na Adoracji taka myśl przyszła, żeby prosić Maryję o ukrycie mnie, dzieci w Jej Świętym Łonie, pod Jej Niepokalanym Sercem…tak mniej więcej to brzmiało. I jeszcze , że to tak Święte miejsce, że sam Bóg tam mieszkał, i ogromny zachwyt nad tym był w moim sercu….
    An pamiętam o Tobie w modlitwie, pamiętam również o wszystkich czytelnikach i o Pani Ewie. Bóg zapłać Wam za tyle dobra!

    • eska pisze:

      Kasiu
      Tydzień temu rozpoczęły się rekolekcje „Uzdrowienie w łonie Maryi”, polegające na ukryciu się w jej łonie na 9 m-cy. Gdy o nich usłyszałam, pomyślałam właśnie o Tobie i chciałam przekazać tu na stronie, ale z pewnych przyczyn nie wyszło…
      Gdybyś chciała jeszcze dołączyć, mogę Ci przesyłać materiały na priv. Rzecz dzieje się na grupie na FB, ja nie mam FB i pewna osoba też mi przesyła na maila.
      W razie czego proszę Ewę o udostępnienie mojego adresu mailowego.
      (Dziś po południu i wieczorem będę zajęta ale dopołudnia lub późnym wieczorem mogłabym nadesłać materiały. Jutro analogicznie).

      • Klara pisze:

        @ Eska a może byłoby możliwe (gdyby Ewa sie zgodzila i znalazla miejsce) zrobić taką zakladke z tymi materiałami do rekolekcji „Uzdrowienie w łonie Maryi”,
        Biorąc pod uwage poważną sytuacje zagrożenia w której jesteśmy, może to warte rozważenia?

      • Danuta pisze:

        Ja również proszę o te materiały, jeżeli nie będzie to problemem i bardzo dziękuję – Danuta.

    • Mich pisze:

      Kasia a jak zamówić te Mszę wieczyste? Też bym chciał….

    • An pisze:

      Kasiu ja tez czesto mysle o Tobie i Twoich cierpieniach,🌹
      Pisze to wszystko przez lzy to jakas potworna niezaleczona rana,ktora krwawi do dzis..o tym,ze jestem adoptowana dowiedzialam sie w sposob okrutny..na placu zabaw jakis chlopak smial sie ze mnie ze moja mama mnie nie chciala i oddala obcym ludziom,ktorzy udaja moich rodzicow mialam wtedy z 10/12 lat? Caly swiat mi sie zawalil. Wrocilam do domu splakana a tam libacja ojciec polewal wodke gosciom..nie zauwazyl mojego stanu..mama sie przejela..przytulala ale wtedy cos peklo we mnie i stalam sie zla.
      W kazdej nauczycielce szukalam mamy, co za koszmar. Strasznie cierpialam. Snilam o niej, tesknilam strasznie. Ojciec moj pil i straszyl mnie ze jak bede dobra to dostane wszystko a jak nie bede dobra to nic nie dostane..zylam w ciaglym leku,presji. Kiedy zapomnialam zamknac drzwi na klucz (mialam ok 8 lat)i poszlam do szkoly ,potrafil sprawdzic mnie czy dobrze wszystko pozamykalam a gdy nie przychodzil do szkoly z usmiechem bral mnie do domu lał kablem od radia(pamietam to radio do dzis) z bolu jąkalam sie ..a ppzniej odprowadzal mnie znowu do szkoly jakby nigdy nic..dzis sie tego wypiera i mowi ze mi sie to snilo..
      Pamietam wiele libacji gdy lezal ppd stolem albo rzucal krzeslam , stolami i charczal to wszystko jest moje,moje..po czym lrzychodzil do mnie i mowil mi ze mnie kocha i ze jak bede posluszna to dostane ten dom po nim 🙈 wieloktornie straszyl nas ze spali ten dom bo jest jego wlascicielem,wielokrotnie zasypial z papierosem i balam sie ze sploniemy..moj tata adopcyjny..do dzis porafi pic i szantazowwc..wybaczylam, kocham go. Jeetem Dda czulam sie ciagle winna,wszystkiemu,ciagle chcialam ich zadowolic. Ale nawe jak przynosilam 5/6 pochwal nie bylo..za to dzis chwala moje dzieci..moje dzieci dostaly od nich wszystko to za czym tesknilam aby uslyszec.. nie chce tu tego wywlekac bo nie starczy miejsca i lez..ciagle powtarzali mi,ze kiedy umra to sobie nie poradze i zgine,ciagle sie balam ze umra i ja wtedy umre.
      Matka biologiczna miala kazde dziecko z kims innym..i te dzieci zostawiala w szpitalu.. mialam zal.do Boga o to , ze daje dzieci tym co nie chca a te ktore pragna pozostaja bezplodne..moje problemy duchowe nasilily siw gdy mialam zlosc do Boga..w pewnym momencie widzialam wszystko odwrotnie ,ze to diabel jest milosierny a Bog bez litosci.

      Ja zatrzymalam sie emocjonalnie jako dziecko..wciaz szukajace mamy ktora je odrzucila. Bylam na terapiach, nawet na zamknietej przez 5 tygodni.

      Psycholog powiedziala mi ze nie przezylam zaloby po stracie swojego dziecka i to wrocilo..skumulowalo sie z tym co odkrylam grobem mamy.
      Teraz bede zamawiac Msze sw Wieczyste za Mame tymbardziej ze umarla tragicznie .

      Kiedy jezdzilam do Ks Rajchela na modlitwy o uzdrowienie i uwolnienie nigdy nie skupialismy sie na moim drzewie geneol. Tylko na moich zlych czynach i zlym zyciu.
      Raz dotknelismy korzeni wtedy zaczelam strasznie krzyczec flosem doroslej kobiety Mamusiu, Mamo gdzie jestes nie zostawiaj mnie. Ten glos schodzil do lat mlodej kobiety ,nastolatki, dziecka w przedszkolu a pozniej placz niemowlecie..pamietam, ze w szpitalu strasznie sie balam..ktos pochylala sie made mna w bialym fsruchu a ja walczylam o oddech.nie wiem co to bylo do dzis..ale bol jaki przeszyl moje serce byl straszny. Dopiero od roku 2019 bylam gotowa pawdziwie wszystkim przebaczyc i odwiedzac grob mamy teraz jestem gotowa zamowic za nia Msze Sw wieczyste..dopiero teraz jeetem gotowa przezyc zalobe..

      Bardzo chcialam sie spotkac z tym ks compisal ksiazke..To Jezus leczy zranionych..zaprosil mnie na modlitwy pytal sie czy jestem gotowa wzial moj nr telefonu i od stycznia cisza😭😭😭troche mnie to dobilo bo bardzo mi zalezalo na tym,czulam ze pptrzebna jest taka modlitwa charyzmatyczna,juz nie egzorcyzm bo jeetem wolna ale zostaly ogromne zranienia i to trzeba uzdrawiac

      Wszystko co mam oddaje Bogu,kazda emocje ,zanurzam wKrwii Chrystusa i Łonie Maryi..

      Kocham moim Rodzicow mimo patologii jaka mialam w domu. Jestem im wdzieczna. Mojej mamie za zycie aa rodzicom za to ze mnie przyjeli i kochali jak pptrafili.

      Ogromne wsparcie mam w mezu. Gdyby nie moj maz nie byloby mnie tutaj. Nie pisze tego aby sie zalic bo ja juz wiele przerobilam i z Bogiem i psychologiem..moze komus sie to przyda..wiele cierpienia jeet w przodkach od przodkow..
      Przepraszam za bledy.

      • gosc pisze:

        An juz Ci chyba pisałam , odpraw Krucjatę Eucharystyczną za siebie, dużo sobie pomożesz

        • An pisze:

          Ja pamietam o Krucjacie i tych modlitwach a ksiazki tylko sily na to nie mam
          Odpycha mnie lęk ,ze beda uderzenia i sie nie podniose. Modle sie o łaske mestwa.
          Bernadetto dziekuje choc mam swiadomosc,ze duzo we mnie jeszcze egoizmu i modle sie o milosc ofiarna i bezinteresowna.
          Dzis wyjatkowy dzien JP 2 narodzil sie dla Nieba. Wiele Mu zawdzieczam.
          Niech Wam/Nam Bog blogoslawi+

      • Bernadeta pisze:

        Ann jesteś wielka.
        Życzę Ci, aby dobry Bóg przytulił cię do Serca, żebyś patrząc w Niebo, stała się najszczęśliwszym człowiekiem na ziemi..😊 umiłowana córko Boga.
        Amen
        Wzruszyłam się twoja historią życia, czuje twój ból, widzę ludzi, którzy cię skrzywdzili, ale najpiękniej czuje twoją miłość, która przebija się ponad wszystko. Ojjj jakbym chciała mieć taką miłość…
        Pozdrawiam w pierwszą sobotę miesiąca. Niech Maryja, Matka nasza przytuli do Swego Serca.❤️

    • Lucija pisze:

      To prawda Kasiu!Ja też od dłuższego czasu tu zaglądałam,ale od niedawna jestem codziennym gościem i wtrącam czasem swoje 3 grosze.Dołączam do moich własnych intencji modlitewnych wszystkich związanych z tym blogiem i wszystkie sprawy przynoszone tu do omodlenia.Dobrze,że jesteście 🙂

    • Ola pisze:

      https://opoka.org.pl/biblioteka/Z/ZD/swiadectwo_egzorcysty_14.html
      To jest nowenna , którą zostawił nam śp. kapłan egzorcysta Gabriel Amorth

    • Anna pisze:

      Dostałam kiedyś od świeckiej karmelitanki taką modlitwę;
      Duchu Święty! Słodka serc radości, spraw, abym jako najmniejsze dziecko kochającego Boga Ojca, Abby, Tatusia była cała zanurzona w Sercu i Łonie Niepokalanej Dziewicy Maryi a w Niej zjednoczona jako embrion z Embrionem, jako ziarenko, proch z moim jedynym Panem i Królem a jednocześnie Przyjacielem,Bratem, Jezusem Chrystusem w każdej sekundzie, każdego dnia mojego życia i aż po wieczność. Amen.

  5. Ola pisze:

    Kochani ,co myślicie o tzw. diakonacie stałym mężczyzn, którzy są w związku małżeńskim? Wczoraj w mojej parafii gościnnie posługiwał taki diakon, ma on swoją rodzinę. Czytał Ewangelię, udzielał Komunii Świętej, wystawił Najświętszy Sakrament i później udzielił Nim błogosławieństwa. Zapytałam go po Mszy Świętej, bo przyznam, że byłam tym wszystkim zszokowana, czy on może wykonywać posługę, która jest posłannictwem kapłanów, a on odpowiedział, że może też błogosławić małżeństwa. Jestem skołowana, ale zamiast truć tym siebie, uwielbiłam Boga w życiu tego mężczyzny. Jednak mam mieszane uczucia. Ten człowiek zawarł sakramentalny związek małżeński, a mimo to powiedział mi, że nie jest osobą świecką, lecz duchowną, gdyż przyjął święcenia diakonatu po 11 latach przygotowywania się do tego.

    • Witek pisze:

      Ola, zastanów się, jakie ręce mogą dotykać Ciała i Krwi Pana Jezusa. Dawniej jeszcze w latach 60 podczas sprawowania Najświętszej Ofiary tylko Kapłan mógł dotykać naczynia liturgiczne, nie mówię tu już Świętej Hostii.

      Ech….Kościół też zezwolił na Komunię Świętą na łape…ile było dyskusji… a ile było dyskusji o czarnych rękach osób które dotykały Najświętszą Histię, mówię tu o rękach niekonsekrowanych, a ile osób było na Ostatniej Wieczerzy??? Czy był tam ktoś nie wybrany, nie konsekrowany???

      Matka Boża do ks. Gobiego powiedziała że przyjdzie takie zmieszanie że bez Łaski Bożej trudne będzie rozeznanie co zostanie co jest prawdziwe a co nie…

      Ja nawet nie przystępuje do Komunii Świętej do takich osób, no bo szafarz to ktoś taki kto przesuwa szafy….

      • Renata pisze:

        Chciałabym się podzielić czymś co leży mi na sercu… Niejednokrotnie byłam świadkiem jak organista po zakończonej Mszy szedł prosić o udzielenie Komunii. We Mszy uczestniczyli dwaj księża i szafarz. Wszyscy trzej są w zakrystii Zgadnijcie kto wychodzi i udziela Komunii organiście…Serce mi pęka

        • Uczeń Jezusa i Maryi pisze:

          O Jezu mój miłosierdzia i przebaczenia, o najsłodszy Jezu przez zasługi Twoich świętych ran zmiłuj się nad nami. 😢😢😢🙏

        • Ola pisze:

          Pan specjalista od szaf 😔😔😔

      • Ola pisze:

        Dziękuję za odpowiedź, czyli jest tak jak moje serce czuje. Miałam nie przyjąć Jezusa w Komunii Świętej,gdyby ten diakon jedynie rozdawał Jezusa ,ale na szczęście nasz ksiądz również udzielał Komunii Świętej ,więc przyjęłam Jezusa . Boże, bądź uwielbiony w tym całym zamieszaniu,bo Twoje miłosierdzie jest nieskończenie potężniejsze od wszelkiej nieprawości . Chwała Panu ❤️

  6. Kasia pisze:

    Szczęść Boże! Niedawno wróciłam z dziećmi z I soboty miesiąca. Musiałam wziąć ze sobą 5 latkè, bo mąż pojechał odprawiać z Wojownikami Maryi i tam to trwało z Różańcem po ulicach 3 godziny. Moja córeczka odmówiła ładnie cały Różaniec ze wszystkimi. Była jedynym dzieckiem ale nie miałam z kim jej w domu zostawić. Mój syn pięknie służył…widzę jego zaangażowanie i serce rośnie… ma 17 lat, a zaczynał w wieku 8 lat służyć i choć tylu jego kolegów zrezygnowało on trwa i jest obecnie lektorem. Ogromne są łaski z Róży Różańcowej za dzieci, w której już trwam kilka lat. Nie mam żadnych problemów wychowawczych z nastoletnim synem, nawet potrafi modlić się za kolegów, którzy żyją daleko od Pana Boga. Niedługo Wielki Tydzień i mój syn mówi, że chciałby się w kosciele bardzo zaangażować, więc postanowiłam przełożyc wyjazd do rodziców do pierwszego dnia świąt, by mógł to zrobić…cóż jest bowiem ważnejszego? Matka Boża go „wychowuje” już od wielu lat i jestem zdumiona jaki mądry człowiek rośnie…mam taką cichą nadzieję, że może zechce zostać kapłanem…ale on nic nie mówi na ten temat. Jest w dobrych rękach i ufam, że Maryja go poprowadzi najlepiej, bo ja swoimi pomysłami to tylko biedy mogę narobić 😔Powiem, że ja zawsze próbowałam nawracać i moralizować mojego męża i podporządkować sobie…taka głupia byłam!! Wszystko po swojemu! A tu Bóg w nieoczekiwany sposób go przyciągnął i Maryja prowadzi. Zadziwia mnie Pan Bóg…jest niesamowity, z tylu cierpień i łez wyprowadza ostatecznie coś dobrego i pięknego. O tym mówi cała historia mojego życia. Mój straszliwy upadek i powrót do Niego…a zdarzyło się to po naszej wycieczce do Rzymu ok 7 lat temu, byliśmy w Watykanie też i modliłam się przy grobie św. Jana Pawła 2 i po powrocie mój sposób myslenia nieoczekiwanie zaczął się zmieniać…przeszłam 2 spowiedzi generalne i swoją „pustynię”. Wiem, że zawdzięczam to naszemu Świętemu Papieżowi. An też jestem DDA. Tyle co Ty nie przeżyłam…mój tata raczej uciekał w alkohol dla rozrywki, wychowanie zostawił mamie, nie robił awantur w domu jednak dużo zostało we mnie z dzieciństwa lęku itp. Jeszcze jest jedna kwestia z mojego dzieciństwa, którą uświadomiłam sobie po rekolekcjach ks. Glassa dawno temu…ale o tym nie chce pisać, to bardzo bolesna sprawa i nie pamiętam, czy to miało miejsce.
    @eska ja też nie mam fb…bardzo proszę Panią Ewę o udostępnienie mojego maila, bo właśnie od wczoraj mam myśli w głowie o Swiętosci Łona Maryi, że to najbezpieczniejsze miejsce we Wszechświecie!
    Niech Matka Najświętsza, która jest Najpiękniejszym Kwiatem Całego Stworzenia ukryje nas wszystkich w swoim Świętym Łonie.

    • Renata pisze:

      Kasiu nie przejmuj się tym, że Twoja córeczka była jedynym dzieckiem 🙂Ja często w tygodniu też zabieram swoją córkę 3 letnią na Mszę i też niejednokrotnie jest jedynym dzieckiem w kościele. Nieraz chcąc iść na poranną Mszę muszę ją zabrać. Jest dość grzeczna więc czemu by nie miała ze mną się modlić. Bóg się cieszy widząc takie małe czyste serca w kościele 🙂Nie rezygnujcie ze wspólnej modlitwy. Z Panem Bogiem!

    • eska pisze:

      Zatem jak tylko dostanę Twój adres, Kasiu, to postaram się wszystko wysłać.
      Zaczynajac (np. dziś) odmów Akt Zawierzenia się Maryi – może byc jakis gotowy z internetu albo Twój własny i odmów dziesiątke różańca w intencji tych rekolekcji. Gdybym nie zdołała wysłać wszystkiego zanim będę zajęta, to wyślę późnym wieczorem.
      .
      Ewo, gdyby jeszcze jakaś osoba chciała – to można mi przesłać adres.

  7. Oko pisze:

    Dziś rocznica śmierci JP2 i pierwsza sobota miesiąca, wezwanie/alcja by dziś zacząć je ‚odprawaic’ do Polaków – to wszystko się łączy myślę, JP2 działa 🙂

  8. Danuta pisze:

    Też, chciałbym przejść rekolekcje „uzdrowienie w łonie Maryi”, proszę o materiały które oferuje eska.

  9. Uczeń Jezusa i Maryi pisze:

    Akt wynagrodzenia Niepokalanemu Sercu Maryi

    Najświętsza i Najdroższa Matko moja, Królowo Pokoju i Matko Miłosierdzia, ja, nędzny grzesznik, w uniżeniu najgłębszym, upadam przed Tobą i z miłością najgorętszą przepraszam Ciebie za grzechy swoje i za grzechy wszystkich grzeszników, że w takiej boleści pogrążaliśmy Twoje Niepokalane Serce. Ty się gniewać nie umiesz. Matko Najsłodsza, Ty kochać i cierpieć umiałaś, żyjąc na tej ziemi, a teraz, gdy królujesz w niebie, kochać i przebaczać umiesz. Więc przebacz nam, że tak okrutnie umęczyliśmy i tak strasznie ukrzyżowaliśmy Syna Twojego: przebacz nam, że dotąd grzechy nasze nieustannie Go na krzyż przybijają, przebacz, że tak znieważamy Jego łaski. Jego natchnienia, Jego słowa głoszone w Kościele i Jego święte Sakramenty. Przebacz wszystkie bluźnierstwa bezbożnych przeciw Tobie miotane. Przebacz nam wszystkie grzechy nasze: przebacz wszystkie zbrodnie całego świata, które ja, najniegodniejszy twój sługa, jako moje własne do Ciebie przynoszę. Zdejmij Je ze mnie, Matko Miłosierdzia, i rzuć w Rany Boskiego Syna Twojego, Przenajdroższą Krew Jego ofiarując za nas ojcu Przedwiecznemu, uproś łzy pokuty i zechciej od nas odwrócić straszne karanie, na które tak słusznie zasłużyliśmy. O Maryjo, Matko nasza, wszystkie krzywdy przez nas Twemu Niepokalanemu Sercu wyrządzone, nagradzamy Ci Przenajdroższym Sercem Jezusa, Jego miłość i błogosławieństwo ofiarując Tobie. O Maryjo, bądź za wszystko i bez końca uwielbiona! Niech będzie uwielbione Twoje Niepokalane Poczęcie, Twoje nienaruszone Dziewictwo, Twoje cudowne Wniebowzięcie, Twoje chwalebne królowanie nad niebem i ziemią. Twoje wszechmocne do Boga pośrednictwo, Twoje miłosierdzie bez granic, Twoje boleści na ziemi wycierpiane i wiekuiste radości Twoje. Cała i we wszystkim bądź pochwalona, o Maryjo wszelkiej chwały i miłości godna. Pozwól nam wielbić Ciebie nieustannie na tej ziemi i rozszerzać coraz więcej cześć ku Niepokalanemu Sercu Twojemu, a po śmierci zaprowadź nas do nieba, abyśmy z Tobą, o Matko Jezusa i Matko nasza. Trójcę Przenajświętszą po wszystkie wieki chwalili. Amen.

  10. M. pisze:

    Ja również proszę o przesłanie wiadomości na meila , Bóg Zapłać ❤️

  11. m-gosia pisze:

    Kochani Panie i Panowie, czytelnicy Wowitu jako matka Polka jestem z Was wszystkich dumna, a jako katoliczka życzę Wam niezmierzonych łask Bożych i opieki naszej Mamy Niebieskiej.
    Czytam, że jedna z malutkim dzieciątkiem na Drodze Krzyżowej,inna z większym biegnie rano na I Sobotę,An 3 km idzie z różańcem w ręku na komisariat .Babula rzadziej tu ostatnio bywa,Maggie dzielnie się trzyma na obczyźnie, Witek to bardzo pobożny człowiek itd.Wszystkie Kasie zmieńcie sobie imiona , bo Was czasem nie można rozpoznać Żal mi tylko,że Paweł dobrowolnie stąd odszedł mimo,że był tu chyba od początku.Swego czasu , może niezdarnie też próbowałam go przekonać jak ważne jest życie w łasce uświęcającej.Zmówmy w Jego intencji choć jedno Zdrowaś Maryjo.Wypatrzyłam dziś na Różańcu dla kobiet w Krakowie ,moją córkę , a to dopiero jestem dumna.
    Ewa dzięki niech będą Matce Przenajświętszej za to dzieło ,jak już się dowiedziałaś co to te internetyNiech Ci Pan Bóg błogosławi na każdy dzień , a Matka Boża ochrania przed złem tego świata,wirtualnym też . Chyba Ci się doba powinna wydłużyć.
    Pamiętam też o Kazimierzu i pozdrawiam Go jeżeli tu jeszcze zagląda .
    Panie Boże miej w swojej opiece Królestwo Maryi,naszą Ojczyznę.

    • wobroniewiary pisze:

      Codziennie omadlam Pawła jak i każdego z Was, dodaję Go do naszej wowitowej róży różancowej

    • Longin pisze:

      W imieniu owych Panów tj. czytelników tej strony, Tobie również m-gosiu obfitości łask Bożych oraz nieustannego wstawiennictwa naszej Mamy Niebieskiej…bo my sami niewiele możemy oprócz opisywania swojej nędzy, zranień oraz prób pouczania innych oraz moralizowania.
      Akurat „trafiłem” na taki być może pasujący fragment słów Pana Jezusa do A.Lenczewskiej:

      „Jeśli idziesz do drugiego człowieka beze Mnie, to niepotrzebnie idziesz.

      Jeśli chcesz mu pomagać swymi siłami tylko, to dodasz swoją słabość i grzeszność do jego słabości i grzeszności.

      Jeśli zwracasz się do innego, by go nawrócić na drogi Moje, a nie błagasz w skrusze, abym Ja ciebie nawrócił, to zgorszysz jego duszę twoim faryzeizmem i pychą.

      Jeśli chcesz okazać drugiemu miłość, a nie okazujesz jej Mnie ponad wszystko – to zamkniesz go we własnym egoizmie.

      Jeśli pragniesz dać światu Mnie, a nie dajesz Mi bez reszty siebie, to dasz im tylko swoją obłudę i próżność (…) 18.II.1990.

    • babula pisze:

      m-gosiu -nie bywam tu rzadziej, wprost przeciwnie jestem prawie codziennie by odmówić modlitwy, które Ewa dla nas przygotowała. Jestem prawdziwą babulą (tzn. w wieku babulowym, z wnuczką w wieku niemowlęcym) i chociaż jestem szczęśliwa to już padam na twarz ze zmęczenia i chciałabym czasem cos skomentować ale nie mam siły.
      A wiadomo, jak człowiek pada to jest mało widoczny -nawet w internecie:).

      • babula pisze:

        Tak sobie czasem myślę o naszej Ewie: dzieci ma więcej, niż ja, wnuczątek więcej niż ja, nogi chore jak ja, pracuje, codziennie jest na Mszy Św, prowadzi tę stronę (i jest dostępna prawie na okrągło)..i mogłabym tak wyliczać… no i jak ona to robi?

        • wobroniewiary pisze:

          Od wczoraj niestety na Mszy św. tylko on-line – zwolnienie do czwartku, co chwilę śpię, zimno mi i niemoc.
          Potem wstaję i znowu się kładę
          I to od kiedy? jak ogłosili koniec (ś)wirusa.
          Normalnie byłam codziennie a nawet i 2x dziennie

        • babula pisze:

          Też kiedyś tak chodziłam gdy byłam młodsza 🙂 Samochodu nie prowadzę, chciałam sobie kupić rower ale córka i mąż przerazili się, że skorzystam z okazji i coś sobie złamię. Po domu chodzę o kulach więc wciąż mają te kule przed oczami i ograniczają moją wolność osobistą 🙂 Taka troska jest mila ale bardzo męcząca.
          Ewo pamiętam o Tobie w modlitwie i o wszystkich WOWITACH

        • babula pisze:

          Ewo -przypomniałam sobie -takie objawy: zimno, nawet bolesne zimno pojawiają się u mnie gdy mi rośnie ciśnienie tętnicze. Zmierz sobie ciśnienie, może pomoże lek na obniżenie. Mężowi i mnie pomaga. Szczęść Boże +++

        • wobroniewiary pisze:

          Ciśnienie mam normalne to coś covidopodobnego

    • babula pisze:

      Często myślę o tajemnicach różańcowych. Ta nazwa „Tajemnice” odzwierciedla w sobie to wielkie bogactwo jakie każda z nich w sobie zawiera dla dosłownie każdej chwili naszego życia. Dla każdego, każdej z nas, dla każdej chwili w ciągu dnia w każdej tajemnicy jest zapisana jakaś prawda, jest podana jakaś łaska i czeka aż ją sobie weźmiemy. I dotyczy to najprostszych czynności i jednoczy nas z Bogiem. To dlatego Maryja mówi „odmawiajcie różaniec” i poleca rozważać tajemnice różańcowe. Niby to wiedziałam ale ostatnio dotarło to do nie jakoś dokładniej, tak, ze uklękłam w przedpokoju przed drzwiami wejściowymi i na wzór naszego Św. Papieża ucałowałam podłogę by przygotować wejście na stopy dla Matki Bożej, którą zaprosiłam do naszego domu.
      Bez Maryi nie da się dojść do Jezusa ❤

      • babula pisze:

        miało być „dotarło do mnie jakoś dokładniej ..” -przepraszam za błąd

      • Longin pisze:

        Tak, bez Maryi nie da się dojść do Jezusa… akurat wróciłem z męskich rekolekcji grupy Andrzeja Boboli gdzie na Mszy Św. Jej duża, wspaniała figura stała przy ołtarzu, jakby zdając się mówić…nie przychodźcie tu bezmyślnie, jedynie z obowiązku, módlcie się więcej niż kiedykolwiek.
        Może to dziwna refleksja, ale Twój nick babulo jest jakoś nieprzypadkowo związany ze św. Andrzejem Bobolą…i nie tylko chodzi o korelację słów, ale podobieństwo w głębokiej żarliwości wiary i wdzięczności 🙂
        Dzięki za to, nasz Pan nie szuka wyłącznie ludzi świętych, ale chorych, słabych i nędznych.

  12. m-gosia pisze:

    Eska popełniłam ogromną gafę i o Tobie nie wspomniałam.Dzięki za wszystko ,za Twoje pierwsze Nowenny, za wszystkie porady duchowe i życiowe.Niech Ci Pan Bóg błogosławi każdego dnia -ranny ptaszku ,dzielna Matko Polko.

    • eska pisze:

      @m-gosiu
      Nie widzę tu żadnej gafy. Jest tutaj wiele osób, które nie zostały wspomniane. „Słychać” je na forum mniej lub bardziej, ale najważniejsze jest ich serce i miłość do Boga, a Bóg wie, że w tym mnie niejedna osoba przewyższa.
      Niemniej dziekuję za to wyróżnienie i za błogosławieństwo. Niech i Tobie oraz wszystkim tu obecnym Pan Bóg błogosławi, a Matka Boża niech codziennie otacza płaszczem swej opieki.
      A szczególnie Ewie, której doba rzeczywiście powinna być z gumy, a układ nerwowy ze stali.

  13. wobroniewiary pisze:

    Papież nie poświęcił świata i Rosji… – homilia ks. Krzysztof Czapla SAC.
    Papież nie poświęcił świata i Rosji dwa razy, lecz trzy razy.
    Cytowanie tylko części zdania prowadzi zwykle do zafałszowania!!

    Manipulacje, fałszowanie treści prośby Matki Bożej z Fatimy. Wielkie dzieło poświęcenia świata Niepokalanemu Sercu Maryi przez Jana Pawła II, dokonane trzy razy i zatwierdzenie praktyki pięciu pierwszych sobót miesiąca.
    Wezwanie do Papieża, wypełnione, a czy każdy z nas wypełnia to, o co prosiła nas Matka Boża w Fatimie?

  14. Ela P pisze:

    Ewo podaj mojego meila dla eski.

  15. Danuta pisze:

    Znalazłam taki link dla tych, którzy chcieliby dołączyć do rekolekcji:
    http://rodzinyjanapawla2.pl/rekolekcje/9-miesiecy-w-lonie-maryi-calkowitego-oddania-siebie/
    Może komuś się przyda.

    • babula pisze:

      Esko czy to co podaje Danusia to zestaw materiałów, które wysyłasz chętnym do uczestnictwa w rekolekcjach?

      • eska pisze:

        Nie sprawdzałam, babulu – mam ostatnio bardzo zajęty czas, a jeszcze jutro ta sprawa urzędowa…
        Postaram się sprawdzić w najbliższych dniach i dać odpowiedź.

      • eska pisze:

        Rozważanie na 1. miesiąc jest to samo. Był inny wstęp. W „moich” rekolekcjach, które podjęłam, jest propozycja aby na początku każdego m-ca odmówić akt zawierzenia, codziennie dziesiątkę różańca i raz na miesiąc jest zachęta aby podjąć „zadanie specjalne” – w tym miesiącu jest to godzinna Adoracja NS.
        Nie zauważyłam tego na stronie podanej przez Danutę.

        • babula pisze:

          To jeśli można ja też poproszę o Twoje materiały, którymi się dzielisz. W wolnej chwili wyślij (masz wolne chwile ? 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s