Szukam czytelniczki – pani Renaty P. z Białegostoku! Kobiecy Różaniec w I-sze soboty miesiąca

 
 Bardzo proszę panią Renatę P. z Białegostoku o maila do mnie na adres:  jutrzenka2012@gmail.com,  wtedy podam prywatny mail i nr telefonu

Jak mam Panią odnaleźć Pani Renato??? Bardzo proszę o kontakt. Ja…. muszę, muszę z Panią porozmawiać, my musimy porozmawiać, (czasami można przez pomyłkę coś zrobić) i musimy porozmawiać na temat tego ostatniego przekazu 🙂
Ps. A może tu jest ktoś inny z Białegostoku i pomoże mi odnaleźć panią Renatę (mam nazwisko, ale do własnej wiadomości) 

Przy okazji, czy wiecie, że w Krakowie 2 kwietnia rusza
Kobiecy Różaniec – może i inne miasta pójdą za przykładem!
Np. rano Męski Różaniec, a po południu czy wieczorem – Kobiecy!

Kochajcie Maryję!
„Kochajcie Matkę Najświętszą i czyńcie wszystko, by Ją kochano. Zawsze odmawiajcie różaniec” – brzmiało jedno z ostatnich jego poleceń przed śmiercią. Do Pana odszedł ze słowami „Jezus! Maryja!” na ustach i różańcem w ręku.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

67 odpowiedzi na „Szukam czytelniczki – pani Renaty P. z Białegostoku! Kobiecy Różaniec w I-sze soboty miesiąca

  1. wobroniewiary pisze:

    Do codziennego odmawiania

    Boskie Serce Jezusa, ofiaruję Ci przez Niepokalane Serce Najświętszej Maryi Panny wszystkie modlitwy, sprawy, prace i krzyże dnia dzisiejszego jako wynagrodzenie za grzechy moje i całego świata. Łączę je z tymi intencjami w jakich Ty ofiarowałeś się za nas na krzyżu i ofiarujesz się codziennie na ołtarzach całego świata. Ofiaruję Ci je za Kościół katolicki, za Ojca Świętego, a zwłaszcza na intencję miesięczną, oraz na intencję misyjną, jako też na intencje dziś potrzebne. Pragnę też zyskać wszystkie odpusty jakich dostąpić mogę i ofiaruję Ci je za dusze w czyśćcu. Amen

    Do codziennego odmawiania przez niewolników NMP:

    Ja, N…, grzesznik niewierny, odnawiam i zatwierdzam dzisiaj w obliczu Twoim śluby Chrztu Św. Wyrzekam się na zawsze szatana, jego pychy i dzieł jego, a oddaję się całkowicie Jezusowi Chrystusowi, Mądrości wcielonej, by pójść za Nim, niosąc krzyż swój po wszystkie dni życia.
    Bym zaś wierniejszy Mu był, niż dotąd, obieram Cię dziś, Maryjo, w obliczu całego dworu niebieskiego za swą Matkę i Panią. Oddaję Ci i poświęcam jako niewolnik Twój, ciało i duszę swą, dobra wewnętrzne i zewnętrzne, nawet wartość dobrych moich uczynków, zarówno przeszłych, jak obecnych i przyszłych, pozostawiając Ci całkowite i zupełne prawo rozporządzania mną i wszystkim bez wyjątku co do mnie należy, według Twego upodobania, ku większej chwale Boga w czasie i wieczności.

    Módlmy się za siebie nawzajem, przyzywając opieki św. Michała Archanioła

    Święty Michale Archaniele wspomagaj nas w walce a przeciw niegodziwości i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Oby go Bóg pogromić raczył, pokornie o to prosimy, a Ty, Wodzu niebieskich zastępów, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła. Amen!
    Święty Michale Archaniele, który w brzasku swego istnienia wybrałeś Boga i całkowicie oddałeś się spełnianiu Jego świętej woli. Wstaw się za mną do Stwórcy, abym dzisiaj, za Twoim przykładem, na początku nowego dnia, otwierając się na działanie Ducha Świętego, w każdej chwili dawał się Bogu, wypełniając z miłością Jego świętą wolę. Niech razem z Tobą wołam bez ustanku: Któż jak Bóg! Przez Chrystusa Pana naszego. Amen
    Święci Aniołowie i Archaniołowie – BROŃCIE NAS I STRZEŻCIE NAS. AMEN!

    Módlmy się o ochronę dla siebie i swoich bliskich

    „Zanurzam się w Najdroższej Krwi naszego Pana Jezusa Chrystusa. Krwią Jezusa pieczętuję wszystkie miejsca w moim ciele, poprzez które duchy nieczyste weszły, lub starają się to uczynić. Niech spłynie na mnie, Panie, Twoja Najdroższa Krew, niech oczyści mnie z całego zła i z każdego śladu grzechu. Amen!”

    „Panie, niech Twoja Krew spłynie na moją duszę, aby ją wzmocnić i wyzwolić, – na tych wszystkich, którzy dopuszczają się zła, aby udaremnić ich wysiłki i ich nawrócić – a na demona, aby go powalić.”

    Modlitwa na cały rok

    Jezu, Maryjo, Józefie – kocham Was, ratujcie dusze! Święta Rodzino opiekuj się moją rodziną i uproś nam wszystkim pokój na świecie. Amen!
    Matko Boża Niepokalanie poczęta – broń mnie od zemsty złego ducha!

    MODLITWA DO NASZEJ PANI OD ARKI

    Wszechmogący i Miłosierny Boże, który przez Arkę Noego ocaliłeś rodzaj ludzki przed karzącymi wodami potopu, spraw litościwie, aby Maryja Nasza Matka była dla nas Arką Ocalenia w nadchodzących dniach oczyszczenia świata, uchroniła od zagłady i przeprowadziła do życia w Nowej Erze Panowania Dwóch Najświętszych Serc, przez Chrystusa Pana Naszego. Amen.

    Pani od Arki, Maryjo Matko nasza, Wspomożenie wiernych, módl się za nami!

    Modlitwa do św. Józefa pochodząca z 1700 roku

    „Chwalebny Patriarcho, Święty Józefie, w którego mocy jest uczynienie możliwym tego, co niemożliwe, spiesz mi na pomoc w chwilach niepokoju i trudności. Weź pod swoją obronę sytuacje bardzo poważne i trudne, które Ci powierzam, by miały szczęśliwe rozwiązanie. Mój ukochany Ojcze, w Tobie pokładam całą ufność moją. Niech nie mówią, że przyzywałem Ciebie na próżno, a skoro z Jezusem i Maryją możesz wszystko uczynić, ukaż mi, że Twoja dobroć jest tak wielka, jak Twoja moc. Amen”

    Akt oddania Jezusowi, podyktowany mistyczce siostrze
    Marii Natalii Magdolnej z obietnicą 5-ciu łask


    Owe pięć obietnic: „Wbrew pozorom żaden z ich krewnych nie pójdzie do piekła, ponieważ w chwili, gdy ich dusza odłączy się od ciała, otrzymają łaskę doskonałej skruchy. Jeszcze w dniu ofiary wszyscy zmarli członkowie ich rodzin zostaną uwolnieni z czyśćca. W chwili śmierci będę u ich boku i omijając czyściec, zaprowadzę ich dusze przed oblicze Trójcy Przenajświętszej. Ich imiona wyryją się w Sercu Jezusa i w moim Niepokalanym Sercu. Poprzez swoją ofiarę, połączoną z zasługami Chrystusa, uchronią wiele dusz przed wiecznym potępieniem, a wielu innym będą świadczyć dobro aż do końca świata”.

    „Mój słodki Jezu, w obecności trzech Osób Trójcy Przenajświętszej, Twojej Świętej Matki oraz całego dworu niebieskiego, w łączności z intencjami Twojego Przenajświętszego Eucharystycznego Serca i Niepokalanego Serca Maryi, ofiarowuję Ci całe moje życie, wszystkie moje Msze Święte, wszystkie Komunie, dobre uczynki, ofiary i cierpienia. Łączę je z zasługami Twojej drogocennej krwi oraz śmierci na krzyżu – dla uczczenia Trójcy Przenajświętszej, dla zadośćuczynienia za zniewagi, jakich doznał od nas Bóg, dla jedności Kościoła, naszej świętej Matki, dla księży, dla dobrych powołań kapłańskich, dla wszystkich dusz aż do końca świata. Przyjmij, o Jezu, ofiarę mojego życia i daj mi łaskę, abym wytrwał w tym w pełni wiary aż do śmierci. Amen”.

  2. aga pisze:

    Dzień dobry ! Gdyby ktoś z Czytelników wiedział o wspólnocie maryjnej, coś w charakterze męskiej grupy ks. Chmielewskiego tylko dla niewiast, konkretnie prowadzonej duchowo, proszę o jakieś namiary. Prośba o rozpowszechnianie tego teraz tak niesłychanie ważnego dzieła http://blogoslawienstwodlapolski.pl/nabozenstwa-wynagradzajace-w-pierwsze-soboty/ start od kwietnia i https://www.soboty.pl/ . Przypomnienie b. ważnego przekazu dla Polaków sprzed ok. trzech lat: https://www.youtube.com/watch?v=4pRnJnJ8tYQ

    • Damian pisze:

      To może Szensztat ? Cała wspólnota jest dość duża, ale jest tam Liga Kobiet/Związek Kobiet z programem rozwoju duchowego specjalnie dla kobiet. W Związku Kobiet większy nacisk się kładzie na kierownictwo duchowe

      • Antonina pisze:

        Szensztat ma przepiękną duchowość, opartą na oddaniu i głębokiej więzi z Maryją…. Z kierownictwem duchowym natomiast może być różnie, w zależności od regionu, bo powołań kapłańskich jest niewiele… gdy brak kapłana pozostaje duchowa opieka Sióstr, które choć wspaniałe, kapłana nie zastąpią….To oczywiście zależy jakie oczekiwania i potrzeby ma konkretna osoba… Tak czy inaczej Szensztat jest pewną drogą do Jezusa przez Maryję. Na koniec podstawowa modlitwa oddania Matce Bożej odmawiania w Szensztacie, myślę, że może podpisać się pod nią każdy niewolnik Maryi….
        Modlitwa poświęcenia się Matce Bożej Trzykroć Przedziwnej
        O Pani moja i Matko moja!
        Tobie poświęcam się całkowicie. Ofiarowuję Ci
        dzisiaj mój wzrok, mój słuch, moje usta, moje
        serce, całego siebie bez żadnych zastrzeżeń.
        A jeżeli już do Ciebie należę, o dobra Matko,
        to proszę Cię, strzeż mnie jako Twojej własności
        i Twojego dobra.
        Amen

        • aga pisze:

          Dziękuję Damianie i Antonino! Już czytam na ten temat co i jak… 🙂 https://www.youtube.com/watch?v=GxYffISwjuo

        • wobroniewiary pisze:

          Tłumaczenie i przekład: Sławomir Świerzyński

          Maria… Maria… Maria… Maria… Maria…
          Ref.: Cały świat Cię wielbi, pragnie kochać Ciebie,
          jesteś miłością, pragnieniem Dusz.
          Każdy z nas Cię wielbi, serce pełne łask,
          Jesteś nadzieją, najlepszą z Mam.

          1. W podróży naszego życia, prowadzisz nas dzieci Boże
          Do celu, który wyznaczył nam Chrystus Król.
          I nawet gdy ciemną nocą, grzech zdrady zmyli nam drogę,
          Bez obaw, wracamy do Matki, bo Jezus nasz Pan.

          Maria… Maria… Maria… Maria… Maria…
          Cały świat Cię wielbi, pragnie kochać Ciebie,
          jesteś miłością, pragnieniem Dusz.
          Każdy z nas Cię wielbi, serce pełne łask,
          Jesteś nadzieją, najlepszą z Mam.

          2. Niepokalanie poczęta, Bogarodzico Dziewico
          Ze łzami wzywamy pomocy, Maryjo daj znak.
          Przez Ciebie przyszło Słowo, Zbawienie tego świata,
          Swym płaszczem okrywasz i chronisz każdego z nas.

          Maria… Maria… Maria… Maria… Maria…
          Cały świat Cię wielbi, pragnie kochać Ciebie,
          jesteś miłością, pragnieniem Dusz.
          Każdy z nas Cię wielbi, serce pełne łask,
          Jesteś nadzieją, najlepszą z Mam.
          Maria… Maria… Maria… Maria… Maria…

  3. SCHOLASTYKA pisze:

    Czasem mam trudno w życiu, zwłaszcza z teściową. Ale więcej na nr [edycja]…. SCHOLASTYKA

    • wobroniewiary pisze:

      Przepraszam, ale nasza strona to nie strona z anonsami.
      Podajesz nr tel. że ci ciężko z teściową a w innym komentarzu, że szukasz pracy w Hiszpanii jako animator czasu wolnego
      Nie ta strona i nie te rewiry – że tak powiem 🙂

  4. eska pisze:

    Wiem, że jest tu dużo próśb o modlitwę. Jednak jeśli ktoś by mógł, będę wdzięczna za choćby westchnienie o rozwiązanie bardzo trudnej sprawy z pewną instytucją. Wcina się w to zły i jest ciężko. Za tydzień we wtorek na być ważna rozmowa w tej sprawie; czy coś będzie wmiędzyczasie – nie wiem.
    .
    +++ codziennie we wszystkich intencjach

  5. wobroniewiary pisze:

    @Oko – dziękuję za radę. Ogłoszenie o szukaniu pani Renaty P dałam na główną i znalazła się 🙂
    Bogu niech będą dzięki, pani Renata napisała maila
    „witam Pani Ewo. Otwieram stronę i ojej, jestem poszukiwana.”

    I mam już i maila i nr tel. i resztę mogę załatwić na priv.
    Dziękuję Wam wszystkim – co ja bym bez Was zrobiła ❤

  6. SCHOLASTYKA pisze:

    Proszę mi nie wysyłać maili bezsensu o wierze. To nie moja sprawą. Tym zniechęcacie mnie do czytania waszych wpisów i do wiary. Odczepcie się raz na zawsze!!! I tak już nikomu nie wierzę i nie ufam, wam też. Każdy wasz mail bez czytania będzie usuwany. Schola

    • wobroniewiary pisze:

      My ci nic nie wysyłamy.
      Pisząc tu komentarz, musiałaś kliknąć „powiadamiaj mnie” i system ci wysyła. Ja z tym nie mam nic wspólnego. I nawet Ci nie podpowiem, co powinnaś zrobić.

  7. SCHOLASTYKA pisze:

    To nie piszcie. Mam ważniejsze rzeczy do pracy. Schola

  8. SCHOLASTYKA pisze:

    Nie wiem, czy taka biedna. Moja matka od paru miesięcy wcale się że mną nie kontaktuje w ogóle, ani na święta też nie. Nie dzwoni,nie pisze i ja jej nie odwiedzam. Wkoncu to nie mój dom już jest. Jednak nie rozpaczam z tego powodu, że tak jest, po prostu żyję swoim życiem i już. Co ja mogę powiedzieć, nic. Wcale się mną nie interesuje. I lepiej niech o mnie zapomni, ma jeszcze dwójkę innych swoich dzieci, to powinno jej wystarczyć. Czy brak miłości? Może tak, bo człowiek, który mnie kochał nie żyje od dwóch lat. Więc tej miłości nie ma. Ale już nie będę rozpaczać z powodu swojej rodziny, oraz siostry, która mnie nienawidzi i mi sama to powiedziała. Jej sprawa i jej problem. Ja piszę to wszystko po to, żeby tutaj wyjaśnić jeden wpis pewnej osoby, która tu chyba coś wpisała na mój temat. Więc to wszystko wyjaśniam powyżej, żeby nie było może niedomówień. Co do modlitw, to chyba w każdej sytuacji można umieścić wpis odnośnie tego, że u kogoś źle się dzieje i ktoś potrzebuje pomocy, modlitw w swoim trudnym położeniu. Więc to tyle co napisałam wyżej, nie trzeba tego komentować. Ja do matki się nie odezwę, nie pcham się tam gdzie mnie nie chcą. SCHOLASTYKA, 30 marca 2022 r.

  9. SCHOLASTYKA pisze:

    W maju 2022 roku minie dwa lata, kiedy przestałam chodzić do spowiedzi. Jeśli już się o tym mówi i pisze. Nie chodzę, nie czuje potrzeby. W sercu mogę żałować. Scholka

    • wobroniewiary pisze:

      Masz wolną wole, ale pamiętaj, że Pan Jezus powiedział do swoich uczniów (św. Piotra, który został 1 papieżem) a przez niego do wszystkich kapłanów: „Cokolwiek zwiążesz na ziemi, będzie związane w niebie, a cokolwiek rozwiążesz na ziemi, będzie rozwiązane w niebie” (Mt 16:19)
      Tak więc do odpuszczenia grzechów i wejścia do Nieba potrzebujesz rozgrzeszenia. Tylko i aż tyle – reszta należy do Ciebie

      • SCHOLASTYKA pisze:

        Tylko czy człowiek potrafi żałować za swoje grzechy? I pytanie z innej beczki. Czy zmarli widzą z góry to, gdzie jestem i co robię na ziemi?? Mój ojciec nie żyje od 30 lat. Przeprowadziłam się, a teściowa uważa, że skąd on może wiedzieć, gdzie ja jestem? (Zakładając , że zmarli są w niebie i on też tam jest….). Jej mąż też nie żyje. A ona uważa, że tylko jej mąż do niej przychodzi, tak jakby mój tata lub inna dusza zmarłych z mej rodziny nie miała prawa mnie odwiedzić. Z rodziną nie mam kontaktu, to jeszcze miałabym nie mieć kontaktu z kimś, kto nie żyje? Jak to jest??

        • babula pisze:

          Nie potrafi Scholko żałować za grzechy ale może tego Chcieć. Wtedy zwraca się do Maryi i prosi o łaskę wyjednania żalu za grzechy. I nie musisz odczuwać jakichś szczególnych emocji. Ufaj, że Maryja wstawiła się za Tobą bo dałaś jej to co masz najważniejszego -swoją wolną Wolę, pragnienie zmiany życia by było bez grzechu.
          A z innej beczki -zmarli widzą to co Pan Bóg pozwoli im widzieć. Kochają nas (chyba, że są w piekle -to nie kochają), są przy nas, posyłają nam natchnienia do pełnienia dobrych uczynków, umacniają nas duchowo w dobrych postanowieniach, są ludzie, którzy doświadczyli w swoim życiu wyraźnej pomocy materialnej ze strony dusz czyścowych (i nie tylko czyścowych -święci w niebie też nam pomagają). Twój tata kocha Cię i chociaż nie ma go już przy Tobie tu na ziemi to gdziekolwiek będziesz on będzie z Tobą. Duch nie potrzebuje mapy ani gps-u, nie wierz teściowej!
          Poproś Matkę Bożą by pomogła Ci odzyskać kontakt z rodziną, usunąć wszystkie żale i zacząć budować rodzinną miłość.

  10. SCHOLASTYKA pisze:

    No cóż. Bardziej potrzebuję rozmowy z dobrym księdzem, dlaczego się popełnia te same grzechy i czemu choćby się chciało ich nie popełniac znowu, one dalej są. Scholka

  11. Longin pisze:

    Scholastyko,
    Twoje imię wskazuje, że jesteś uczennicą w Szkole Pana – a zatem faktycznie idź i porozmawiaj z dobrym księdzem.

  12. SCHOLASTYKA pisze:

    Dzięki za odpowiedź. Mój wuja najstarszy brat mojej matki kiedyś zmarł gdy byłam mała i on odwiedzał ich wspólną siostrę , a moja ciocię, która teraz też już nie żyje. Ale gdy żyła, mieszkała w Poznaniu, on wcześniej w Międzychodzie i odwiedzał ją w jej mieszkaniu, dawał znaki o swojej obecności, że jest i potrzebuje on modlitwy. Byłam młoda więc tylko słyszałam o tym z opowiadań na ten temat i nie mam powodu nie wierzyć w to. Więc gdzie tu Międzychód, a gdzie Poznań? Skoro w takiej odległości wuja potrafił siostrę po śmierci odwiedzić, to dlaczego mój tata by miał mnie na e odwiedzić gdziekolwiek ja będę? Teściowa to taka osoba, która ma 70 parę lat mówi, że jest wierząca, lecz dużo przeklina źle się wyraza i na mapie j temat wymyśla niestworzone rzeczy, że ja kłamie, albo jeszcze tam coś innego…. Chociaż w każdej sytuacji są świadkowie na to, jaka sytuacja jest naprawdę i ona to wie, każdy może potwierdzić, jak było naprawdę, a ona zmyśla innym kłamliwe historię i ja niewiem jak się wybronić. Bardzo to jest bolesne jej zachowanie. Bo nic nie zrobiłam, a ona za każdym razem robi ze mnie zła. Schola

    • eska pisze:

      Scholko, dokładnie rozumiem, jak się czujesz w relacjach z ciocią – ja tez tego doświadczałam. Wywracanie kota ogonem, konfabulowanie, obwinianie wszystkich innych ale wybielanie siebie. Osoba, która się tak zachowuje, ma ogromny problem z poczuciem własnej wartości i w nieumiejętny oraz szkodliwy sposób próbuje sobie je podnosić – poprzez zaniżanie wartości innych. Osoba ta nie jest w stanie się zmierzyć z tym, że popełnia błedy, ponieważ odczuwa lęk, iż „zdemaskowanie nieidealności” uczyni ją bezwartościową. To osoba, która nie wie, nie doświadcza – że JEST wartościowa mimo błedów; jak każdy z nas.
      Wartość jej a także Twoja wynika z tego, że Pan Bóg Cię stworzył i wymyślił wg Swego zamysłu – a On tworzy tylko „rzeczy” dobre. Kiedyś ks. Pawlukiewicz tak to opisał, że Pan Bóg stwarza jak pisarz postać. Np. Sienkiewicz wymyslił sobie Wołodyjowskiego: ” „będzie niewysoki, z takimi a takimi cechami usposobienia – itp”. A więc Bóg tchnął w Ciebie życie, ponieważ Cię chciał, uczynił Cię według własnego zamysłu, ucieszył się Tobą i powiedział jak przy każdym swym stworzeniu: „ono jest DOBRE! Takie, jak chciałem!”.
      Ludzie szukają POCZUCIA swojej wartości i starają się je BUDOWAĆ. A tutaj trzeba zmienić optykę. Potrzeba nam SWIADOMOŚCI swojej wartości, którą już mamy od Boga. A tej się nie buduje, tylko się ją ODKRYWA. Czego i Tobie, i Twojej cioci i nam wszystkim z serca życzę. ❤️🙏

      • SCHOLASTYKA pisze:

        Mądre, co tu jest napisane. Mam wrażenie, że ona mocno konfabuluje, ja nie lubię kłamstwa i tego nie toleruję. I nawet myślę, że jeżeli żałuję za swoje grzechy w sercu i przed Bogiem, nie chcąc ich popełniać więcej, to jaki to ma sens, żebym mimo tego miała dalej źle czynić? Poco bym miała kłamać, jak jej się wydaje, jeśli wcześniej żałowałam za swoje grzechy i nie chce ich robić… tego się nie przetłumaczy. Ona kryję się tym, że ma 70 parę lat. A Man wrażenie, jakbym więcej psychologicznie wiedziała od niej.

        • eska pisze:

          Taka osoba dalej czyni zło, ponieważ nie zna, nie ma wypracowanych innych sposobów na zapewnienie sobie tego, aby czuć się wartościową. Jak jej się zabierze znane schematy ale nie pokaże, co w zamian, to zostaje z pustką, której nie umie zagospodarować.
          Co do wieku cioci – „siwa broda mędrca nie czyni”. Jak najbardziej możesz mieć rację, że masz większe pojęcie o właściwym funkcjonowaniu od cioci. Niektórzy pozostają bardzo niedojrzali przez całe życie. Chce jednak, abyś wiedziała, że masz prawo się od tego zdystansować i stawiać cioci granice. I jeszcze co ważne: nie bierz do siebie wszystkich jej zarzutów. Ich celem nie jest poinformowanie Cię o Twoich rzeczywistych cechach w Twoim interesie, tylko odwrócenie uwagi od wad cioci, które jest w JEJ interesie (tak ona postrzega swój interes). Będzie choćby plotła głupoty, byleby mieć poczucie kontroli sytuacji oraz zapobiec temu, że grunt usuwa jej sie spod stóp, bo traci poczucie wartości. Ona zarzuty wypowiada DO CIEBIE, ale one nie muszą być O TOBIE. Jeśli rozeznasz, że o Tobie nie są – po prostu je odrzuć.
          Wiesz, Schola, nie podobają mi się Twoje zielone wlosy.
          Czy na powyższe zdanie nie zareagowalaś zdumieniem? „Ale to do mnie? O mnie? Przecież ja nie mam zielonych włosów! Stuknij się Eska w czoło!” 😉
          No właśnie 😊. To Eska ma jakiś problem, jesli widzi u Ciebie zielone włosy, i to przez internet. Dlaczego miałabyś się tym przejmować choć minutę, skoro Cię to nie dotyczy?
          Pozdrawiam ciepło ❣️

  13. SCHOLASTYKA pisze:

    Moje imię ma jakieś znaczenie? To zwykłe imię Tylko.

  14. SCHOLASTYKA pisze:

    Co myślicie o Pisaniu dziennika osobistego? O tym, co się czuje i co myśli, itp. o uczuciach związanych z daną sytuacją…. Pisanie dziennika wg mnie jest dobre, ale co o tym myślą inni? SCHOLASTYKA Fabiola

    • An pisze:

      jak najbardziej pisać dziennik 🙂
      terapeuci tez zalecają, opisywać swoje uczucie ,emocje, w terapii DDA i AA jest to b. potrzebne i uwalniające.
      Fabiolu niech Ci Pan Bóg błogosławi i otoczy swoja czułością i miłością ❤

      spadam na przesłuchanie o kryptowalutach 3km pieszo w deszczu za to z Różańcem 😉

      • SCHOLASTYKA pisze:

        Można mi pisać Scholastyka lub Fabiola.
        Ps. Przepraszam za swoje błędy ortograficzne, jakie mogą mi się przydarzyć w tekstach. Nie robię ich celowo. Pisze na tel., Więc czasem może się zdarzyć pisać błąd.

        Ja nie należę do żadnej z grup dda lub AA. Zwykły obywatel też może pisać dziennik. Mąż dawniej trochę coś tam pisał lecz uwaza to za głupie.

        • eska pisze:

          Żeby coś napisać, trzeba to sformułować, nazwać. To pozwala wyciągnąć pewne intuicje czy wrażenia z podświadomości do świadomości i zobaczyć w wyraźniejszym świetle. Ponadto niejednokrotnie doświadczyłam, że jakaś myśl mnie dość długo gniecie, jakby nie umiem jej odłożyć na bok. A gdy zajmę się opisaniem tego, co mnie zaprząta, to jakby pozbywam się tego z „pamięci podręcznej” i robi się miejsce na nowe wnioski, odkrycia, rozwiązania. To bardzo pomaga w poznawaniu siebie i w rozwoju.

  15. SCHOLASTYKA pisze:

    To moja teściowa tak się zachowuje, gada swojemu drugiemu synowi, bratu mojego męża, jaka to jestem niedobra, chociaż jego nie było wcześniej w sytuacji, w której inaczej każda z nas się zachowała. Zmyśla czasem, że się nad nią znecam lub ja z mężem oboje. Chociaż to nie prawda. Nie bijemy jej ani nic. Ponadto ciągle narzeka, jaka to jest zmęczona…. Ale nieraz krzyczała w różnych sytuacjach. Dziwne gdyby była zmęczona, to by nie krzyczała. Mój mąż sam to zauważył. Lub też zmyśliła sobie raz, że ją u nich mieszkam, a się mądruje…. Po pierwsze, w małżeństwie ja i mąż mamy równe prawa, po drugie może nie pomyślała o tym, że jak tak jest, że ja się mądruje, to dlaczego tak jest, czy może mnie zmusza do tego zachowaniem, po trzecie… Człowiek ma od Boga dar rozumu i mądrości i powinien to wykorzystać w życiu. Możemy przy okazji być z tego rozliczani po śmierci. miłowanie innych jest jednym z naszych zadań i najważniejszym, ale nie jedynym. Podobno w Niebie każdy się cieszy z tego, jak ktoś na ziemi się nawraca, komuś dziecko się rodzi, lub ktoś bierze ślub. Miałam sen jakiś czas temu, że widziałam duża jasność wokół siebie i chciałam przejść przez coś co może przypominało jasne Przejście i przede mną szły inne jasne postacie. Było ich kilka, może cztery, lub pięć… Ja chciałam przejść za nimi lecz nie mogłam się przedostać przez to Jasne Przejście. Obok tego przejścia stała inna niższa postać spojrzała na mnie poważnie i powiedziała: ” ty jeszcze sobie pożyjesz”. Nie było zdania, że ja tam nie wejdę, tylko to zdanie, że ja jeszcze sobie pożyje. Czyżby to była śmierć kliniczna we śnie? Innym razem kilka miesięcy temu miałam sen o o. Pio i on uśmiechnął się do mnie i rzekł, że wszystko będzie dobrze. Jak się okazało des miesiące potem, to samo we śnie mówił dziewczynce, która miała mieć operację oka. O. Pio to zdanie chyba każdemu mówi we śnie. Schola

    • eska pisze:

      Przepraszam za pomylenie osób. Skupiłam się na istocie problemu. Na komórce na małym ekranie źle mi się pisze i nie wracam do przeczytanej treści lecz korzystam z tego, co zapamiętałam.
      Co do prowadzenia dziennika – ja tez uważam to za dobry pomysł. Pomoże uporządkować to, co trzeba.

  16. SCHOLASTYKA pisze:

    Dobrze jest pisać dzienniczek. Swój własny osobisty, by nikt inny nie musiał go czytać. Zeszyty różne są, duże czy zwykłe małe w kratkę lub w linie. Nawet gładkie też są. Czasami ileś stron jest zapisanych np półtorej strony, a niekiedy od pięciu nawet do 10 i więcej ….
    Faustyna Kowalska też pisała swój, ale na czyjąś prośbę …. Bycie małomównym milczącym jak tu sugeruje książka Moc Milczenia… Cechę małomównośći ma typ osobowości chłodni emocjonalnej. Ale nie tylko to. Inne cechy to np dystans, opanowanie, zrównoważenia, rezerwa, chłód emocjonalny, bycie obserwatorem, ukrywanie swoich uczuć, nawet bliscy by nie wiedzieli, co taka osobą czuje i co dzieje się w jej wnętrzu, bycie powściągliwym, w przykrej sytuacji wycofanie się i ukrycie przed światem, żywa inteligencja, być zamkniętym w sobie, prowadzenie samotniczego trybu życia, osobowość nie odkryta przez otoczenie, ale to, że chłodnia emocjonalna nie wykazuje uczuc i emocji, nie znaczy, że ma w sobie jakieś zacofanie w tej sferze. Na zewnątrz może mieć w/ w cechy lecz w środku odczuwać różne emocje, Bóg patrzy na intencję człowieka. Psychologia mówi, że każdy typ osobowości jest potrzebny i może nam się wydawać, że powyższe zachowania są źle lecz my nie wiemy, czy one na kogoś wpłyną pozytywnie. Nie każdy jest ekstrawertykiem, są tacy ludzie, którzy potrzebują trochę ciszy i spokoju, samotności, itp.

    • SCHOLASTYKA pisze:

      Bycie małomównym milczącym skrytym itp., itd., może dać szansę każdemu na wgłębienie się do własnego wnętrza, duszy, myśli… To jest dobre na przemyślenia wielu spraw, na odkryciu samego siebie, może też na wewnętrzne nawrócenia się…. Każdy jest inny.

  17. SCHOLASTYKA pisze:

    Moc milczenia to świetna książka, wszystkim to polecam. Pisał Robert Sarah.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s