Maryja niesie pokój dla świata! Czy zawierzenie Rosji Jej Niepokalanemu Sercu zatrzyma wojnę?

Niepokalana – Maryja w życiu ks. Dolindo, o. Pio i ks. Giuseppe Tomasellego

Elena Golia, odwołując się do pism i teologii ks. Dolindo Ruotolo, przejmującej duchowości maryjnej o. Pio z San Giovanni Rotondo i bardzo mocnego świadectwa współczesnego im egzorcysty ks. Giuseppe Tomasellego, przybliża czytelnikom postać Maryi. Wyjaśnia kluczową rolę Matki Bożej w naszym zbawieniu oraz w walce przeciwko wrogim mocom, które niszczą nas każdego dnia. Autorka pokazuje, że „strategia maryjna”, która była stale obecna w życiu tych trzech świętych kapłanów, może napełnić nasze serca odwagą i stać się niezawodnym ratunkiem w najtrudniejszych chwilach naszego życia

Elena to włoska pielęgniarka i wieloletnia pracownica Domu Ulgi w Cierpieniu w San Giovanni Rotondo oraz innych placówek medycznych. Jedna z córek duchowych o. Pio i ks. Dolindo

Jako Matka Kościoła powszechnego Maryja jest Matką wszystkich ludzi. Dba o swój Kościół i skłania człowieka do budowania w sobie obrazu Boga oraz rozwijania miłości do Niego. Miłość ta jest oparta na wdzięczności (gdyż Bóg jest początkiem wszystkiego i wszystkich) oraz uznaniu Jego nieskończonej wielkości. Szatan, który nieustannie usiłuje stanąć człowiekowi na przeszkodzie, aby nie mógł on zająć w raju miejsc pozostawionych przez zbuntowanych aniołów, stara się jednak zdusić w nim tę miłość do Boga i również uczynić go buntownikiem. Pierwszą, która uległa pokusie Szatana, była kobieta i w ten sposób cała ludzkość została skuszona. Najświętsza Maryja Panna jest zatem „nową kobietą”, która naprawia w człowieku wizerunek Boga. Ponieważ jednak ludzie są istotami wolnymi, nie wszyscy pozostają w przyjaźni z Bogiem, gdyż nie chcą czerpać ze źródła Jego miłosierdzia. Warto zauważyć, iż ten, kto zwraca się ku Maryi, z pewnością dociera do Jezusa i odnawia w sobie skalany grzechem obraz, ustalając we własnym życiu Boży porządek przynoszący pokój. Bóg pragnie naszego synowskiego podporządkowania Maryi. Ona przyciąga nas do siebie, byśmy mogli poznać Jezusa i zrodzić Go w naszym życiu. Pozostańmy zatem przy boku Maryi – tutaj znajdziemy prawdziwy pokój: owoce miłości i dobra. Jesteśmy pielgrzymami na tej ziemi i nie powinniśmy martwić się próbami, które musimy przechodzić, ani arogancją bezbożnych. Oni usychają jak siano i są niczym!

Tak jak Noe zbudował swoją arkę pośród zdruzgotanej ludzkości, tak samo Jezus zbudował swoją Arkę, czyli Kościół, pośród pogardy i pośmiewiska swojej gorzkiej męki. Lecz pośród majaczenia ludzkiej głupoty Kościół czerpie swoją mądrość z mądrości Bożej i jest nieomylny, działając poprzez swoich świętych, żyjąc w miłości i ukazując moc Ducha Świętego, który uwzniośla, uświęca i rozpala. Na Kościół czyhają jednak rozliczne pułapki. Wiele z jego dzieci zapomina o niebieskich skarbach, jakie posiadają, i podąża za ludzką iluzją kosztem prawdy, która jest mało znana, co skutkuje herezjami, istną głupotą „przyćmiewającą mądrość Bożą”. Są to stworzenia słabe, zamknięte w swoim nędznym życiu, które nie podejmują dialogu z Bogiem. Tak stało się w przypadku Judasza, zdrajcy Jezusa; podobnie było z apostołami, którzy uciekli od Niego, obawiając się prześladowań. A przecież to właśnie oni, poznawszy naukę Jezusa, powinni byli Mu zaufać i działać, bronić Go, a nie milczeć!

W tej nowej męce, która trwa przez pokolenia przeciwko Jezusowi i Jego Kościołowi, Maryja nie przerywa jednak swojej działalności. Fakt, iż Kościół zawsze wychodzi zwycięski ze wszystkich starć, jest zasługą Maryi, która jest jego Matką, broni go i chroni. A teraz, gdy życie chrześcijańskie jest w agonii, Maryja przychodzi ponownie, aby go bronić, wzywając do życia eucharystycznego, zatrzymując wściekłość bezbożnych, sprowadzając grzeszników z powrotem na drogę łaski, przyciągając serca do miłości, pokonując zastępy Złego i uwrażliwiając oszpecone serca na umiłowanie czystości. Podczas gdy my stajemy się niegodni Boga, podnosząc nasze dumne czoła, Maryja ofiarowuje Mu swoją pokorę, która przynosi nam pożytek, gdyż jesteśmy oślepieni wieloma grzechami, szczególnie brakiem wiary. Podczas gdy my nie wierzymy już w moc Boga i szukamy tylko samych siebie, Maryja przyciąga nas ku wierze, ukazując wielkość oraz dobroć Boga, i podnosi na duchu grzeszników, rozciągając swoje miłosierdzie na wszystkie ludy na ziemi.

Z tego przepięknego i porywającego opisu, w którym ks. Dolindo przedstawił skuteczność i moc maryjnego działania, wynika pewna nauka, mianowicie aby pokładać ufność w moc tej niezwykłej kobiety, żyjącej w bliskiej zażyłości z Bogiem i będącej Matką Kościoła, którego część stanowimy. Słusznie jest wielbić Ją pełną miłości pieśnią dzieci stojących u stóp Matki. Pieśń ta jest wyrazem naszej poufałości i przekonuje nas prawdziwością wyznania wiary. Jest to pieśń ks. Dolindo, który zwraca się do Matki Bożej w imieniu Jej dzieci.

O Maryjo, Tyś jest jak wieża Dawidowa, która skupia
moc królestwa Bożego. Jesteś jak święta Arka, która
kryje różdżkę Aarona, mannę z nieba i tablice Prawa.
Jeśli będziemy się modlić, ukażesz nam się ponownie
na niebie przyćmionym nocą świata.

Ksiądz z Neapolu zachęca nas zatem, abyśmy nie zadręczali się naszą nędzą, lecz zastanowili się nad tym, że jesteśmy niczym i że nasza nędza pozwala nam otrzymać Boże miłosierdzie. Stając przed Nim w ten sposób, ukażemy się jako skruszone dzieci. W modlitwie zatem tkwi tajemnica wielkiej mocy, która może nas uświęcić. A Maryja jest mocą Kościoła, czyniącą go zawsze czystym i świętym, pomimo ludzkiej nędzy.

*fragment pochodzi z książki „Niepokalana” autorstwa Eleny Golii wydanej nakładem Wydawnictwa Esprit

Więcej w książce „Niepokalana” Eleny Golii – kliknij

Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

73 odpowiedzi na „Maryja niesie pokój dla świata! Czy zawierzenie Rosji Jej Niepokalanemu Sercu zatrzyma wojnę?

  1. wobroniewiary pisze:

    Do codziennego odmawiania

    Boskie Serce Jezusa, ofiaruję Ci przez Niepokalane Serce Najświętszej Maryi Panny wszystkie modlitwy, sprawy, prace i krzyże dnia dzisiejszego jako wynagrodzenie za grzechy moje i całego świata. Łączę je z tymi intencjami w jakich Ty ofiarowałeś się za nas na krzyżu i ofiarujesz się codziennie na ołtarzach całego świata. Ofiaruję Ci je za Kościół katolicki, za Ojca Świętego, a zwłaszcza na intencję miesięczną, oraz na intencję misyjną, jako też na intencje dziś potrzebne. Pragnę też zyskać wszystkie odpusty jakich dostąpić mogę i ofiaruję Ci je za dusze w czyśćcu. Amen

    Do codziennego odmawiania przez niewolników NMP:

    Ja, N…, grzesznik niewierny, odnawiam i zatwierdzam dzisiaj w obliczu Twoim śluby Chrztu Św. Wyrzekam się na zawsze szatana, jego pychy i dzieł jego, a oddaję się całkowicie Jezusowi Chrystusowi, Mądrości wcielonej, by pójść za Nim, niosąc krzyż swój po wszystkie dni życia.
    Bym zaś wierniejszy Mu był, niż dotąd, obieram Cię dziś, Maryjo, w obliczu całego dworu niebieskiego za swą Matkę i Panią. Oddaję Ci i poświęcam jako niewolnik Twój, ciało i duszę swą, dobra wewnętrzne i zewnętrzne, nawet wartość dobrych moich uczynków, zarówno przeszłych, jak obecnych i przyszłych, pozostawiając Ci całkowite i zupełne prawo rozporządzania mną i wszystkim bez wyjątku co do mnie należy, według Twego upodobania, ku większej chwale Boga w czasie i wieczności.

    Módlmy się za siebie nawzajem, przyzywając opieki św. Michała Archanioła

    Święty Michale Archaniele wspomagaj nas w walce a przeciw niegodziwości i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Oby go Bóg pogromić raczył, pokornie o to prosimy, a Ty, Wodzu niebieskich zastępów, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła. Amen!
    Święty Michale Archaniele, który w brzasku swego istnienia wybrałeś Boga i całkowicie oddałeś się spełnianiu Jego świętej woli. Wstaw się za mną do Stwórcy, abym dzisiaj, za Twoim przykładem, na początku nowego dnia, otwierając się na działanie Ducha Świętego, w każdej chwili dawał się Bogu, wypełniając z miłością Jego świętą wolę. Niech razem z Tobą wołam bez ustanku: Któż jak Bóg! Przez Chrystusa Pana naszego. Amen
    Święci Aniołowie i Archaniołowie – BROŃCIE NAS I STRZEŻCIE NAS. AMEN!

    Módlmy się o ochronę dla siebie i swoich bliskich

    „Zanurzam się w Najdroższej Krwi naszego Pana Jezusa Chrystusa. Krwią Jezusa pieczętuję wszystkie miejsca w moim ciele, poprzez które duchy nieczyste weszły, lub starają się to uczynić. Niech spłynie na mnie, Panie, Twoja Najdroższa Krew, niech oczyści mnie z całego zła i z każdego śladu grzechu. Amen!”

    „Panie, niech Twoja Krew spłynie na moją duszę, aby ją wzmocnić i wyzwolić, – na tych wszystkich, którzy dopuszczają się zła, aby udaremnić ich wysiłki i ich nawrócić – a na demona, aby go powalić.”

    Modlitwa na cały rok

    Jezu, Maryjo, Józefie – kocham Was, ratujcie dusze! Święta Rodzino opiekuj się moją rodziną i uproś nam wszystkim pokój na świecie. Amen!
    Matko Boża Niepokalanie poczęta – broń mnie od zemsty złego ducha!

    MODLITWA DO NASZEJ PANI OD ARKI

    Wszechmogący i Miłosierny Boże, który przez Arkę Noego ocaliłeś rodzaj ludzki przed karzącymi wodami potopu, spraw litościwie, aby Maryja Nasza Matka była dla nas Arką Ocalenia w nadchodzących dniach oczyszczenia świata, uchroniła od zagłady i przeprowadziła do życia w Nowej Erze Panowania Dwóch Najświętszych Serc, przez Chrystusa Pana Naszego. Amen.

    Pani od Arki, Maryjo Matko nasza, Wspomożenie wiernych, módl się za nami!

    Modlitwa do św. Józefa pochodząca z 1700 roku

    „Chwalebny Patriarcho, Święty Józefie, w którego mocy jest uczynienie możliwym tego, co niemożliwe, spiesz mi na pomoc w chwilach niepokoju i trudności. Weź pod swoją obronę sytuacje bardzo poważne i trudne, które Ci powierzam, by miały szczęśliwe rozwiązanie. Mój ukochany Ojcze, w Tobie pokładam całą ufność moją. Niech nie mówią, że przyzywałem Ciebie na próżno, a skoro z Jezusem i Maryją możesz wszystko uczynić, ukaż mi, że Twoja dobroć jest tak wielka, jak Twoja moc. Amen”

    Akt oddania Jezusowi, podyktowany mistyczce siostrze
    Marii Natalii Magdolnej z obietnicą 5-ciu łask


    Owe pięć obietnic: „Wbrew pozorom żaden z ich krewnych nie pójdzie do piekła, ponieważ w chwili, gdy ich dusza odłączy się od ciała, otrzymają łaskę doskonałej skruchy. Jeszcze w dniu ofiary wszyscy zmarli członkowie ich rodzin zostaną uwolnieni z czyśćca. W chwili śmierci będę u ich boku i omijając czyściec, zaprowadzę ich dusze przed oblicze Trójcy Przenajświętszej. Ich imiona wyryją się w Sercu Jezusa i w moim Niepokalanym Sercu. Poprzez swoją ofiarę, połączoną z zasługami Chrystusa, uchronią wiele dusz przed wiecznym potępieniem, a wielu innym będą świadczyć dobro aż do końca świata”.

    „Mój słodki Jezu, w obecności trzech Osób Trójcy Przenajświętszej, Twojej Świętej Matki oraz całego dworu niebieskiego, w łączności z intencjami Twojego Przenajświętszego Eucharystycznego Serca i Niepokalanego Serca Maryi, ofiarowuję Ci całe moje życie, wszystkie moje Msze Święte, wszystkie Komunie, dobre uczynki, ofiary i cierpienia. Łączę je z zasługami Twojej drogocennej krwi oraz śmierci na krzyżu – dla uczczenia Trójcy Przenajświętszej, dla zadośćuczynienia za zniewagi, jakich doznał od nas Bóg, dla jedności Kościoła, naszej świętej Matki, dla księży, dla dobrych powołań kapłańskich, dla wszystkich dusz aż do końca świata. Przyjmij, o Jezu, ofiarę mojego życia i daj mi łaskę, abym wytrwał w tym w pełni wiary aż do śmierci. Amen”.

    • Weronika pisze:

      Błagam Was o modlitwę o nawrócenie moich braci…!

      • Lucyna pisze:

        +++
        Panie Jezu, Ty się tym zajmij.

      • babula pisze:

        W intencji nawrócenia braci Weroniki i we wszystkich jej intencjach +++

        • Weronika pisze:

          Lucyno ❤ Babulu ❤ dziękuję Wam bardzo… tracę nadzieję, że moi bracia nawrócą się i wyspowiadają przed śmiercią, że będą zbawieni… tyle lat modlitwy za nich i nic w ich strasznym stanie duchowym się nie zmienia… są już starszymi ludźmi…więcej nie mogę napisać. Jestem zdruzgotana ich stanem duchowym… Wesprzyjcie mnie proszę i pomódlcie się proszę czasem o nawrócenie moich braci, kobiety, z którą brat żyje w związku niesakramentalnym, ich rodzin i ochrzczenie wnuków brata, o łaskę wiary, nawrócenie, spowiedź, życie sakramentalne, zbawienie wieczne dla nich… dziękuję Wam bardzo ❤❤

        • babula pisze:

          Weroniko nie trać nadziei -przeczytaj obietnice Maryi zamieszczone przez Ewę w modlitwach do codziennego odmawiania. My się modlimy (ja codziennie w intencjach tu zamieszczanych) ale to Ty Kochana musisz się modlić by był spełniony warunek podany przez Matkę Bożą:.. „Wbrew pozorom żaden z ICH KREWNYCH nie pójdzie do piekła, ponieważ w chwili, gdy ich dusza odłączy się od ciała, otrzymają łaskę doskonałej skruchy.” Czyli wypraszamy łaskę nawrócenia dla naszych bliskich, naszych Krewnych. Twoi bracia nie są moimi krewnymi ale Twoimi są. Więc Ty możesz poprzez ofiarę swojego życia ich uratować. Pan Bóg widzi Twoją miłość i Twój lęk o nich i podobnie jak dla wielu ludzi zmartwionych odejściem swoich bliskich od Boga dał te łaski przez Maryję byśmy uświęcali siebie i ratowali bliźnich. Nie jesteś bezsilna. Na pewno z naszą Mamą zwyciężysz ❤

    • Weronika pisze:

      Dziękuję wszystkim za modlitwę w intencji umierającej Zofii i jej rodziny. Zofia umarła dzisiaj w nocy…

  2. wobroniewiary pisze:

    „Głos Nienarodzonych” – 24 marca dzwon z Polski rozbrzmi we Lwowie
    24 marca polski dzwon „Głos Nienarodzonych” zabrzmi w Ukrainie. Decyzją ukraińskiego Episkopatu, ten dzień będzie poświęcony ogólnokrajowej modlitwie przebłagalnej za grzech aborcji.

    https://opoka.org.pl/News/Swiat/2022/glos-nienarodzonych-24-marca-dzwon-z-polski-rozbrzmi-we-lwowie

    • Maggie pisze:

      Z listu jaki otrzymałam:

      Szanowni Państwo

      – Dzień dobry, uciekam przed strachem, kulami i głodem. Czy mogłabym się tu schronić?
      – Tak, proszę wejść. Mamy ciepły posiłeķ, ubrania oraz pigułki aborcyjne.

      To naprawdę haniebne, że najbardziej radykalne feministki jako formę pomocy proponują Ukrainkom wsparcie w przeprowadzeniu zabójstwa nienarodzonych. Atakują i oskarżają przy tym środowiska pro-life o brak realizmu czy nieczułość wobec okrucieństw wojennych i ludzkiej niedoli.

      Robią nawet krok dalej i, podnosząc głosy o „nieludzkich przepisach”, apelują do naszego rządu i UE o zapewnienie dostępu do aborcji farmakologicznej oraz wzywają ginekologów o wsparcie Ukrainek.

      Tak się składa, że obchodzimy dziś – 24 marca – Narodowy Dzień Życia. Święto tego, co jest fundamentem naszego szczęścia, naszych wolności, wartości, które wyznajemy. A jednocześnie bywa niezwykle kruche…

      Uchwała o jego ustanowieniu wzywa: Dzień ten powinien stać się okazją do narodowej refleksji nad odpowiedzialnością władz państwowych, społeczeństwa i opinii publicznej za ochronę i budowanie szacunku dla życia ludzkiego, szczególnie ludzi najmniejszych, najsłabszych i zdanych na pomoc innych.

      Przejawem takiej refleksji jest nasza publikacja „W obronie życia. Kompendium niezbędnej wiedzy”. Zachęcam dziś Państwa do jego pobrania lub zamówienia:

      https://centrumzyciairodziny.com/click.html?x=a62e&lc=9OILB3&mc=p&s=9G14kxX&u=mCGR&z=G0LNRAm&

  3. wobroniewiary pisze:

    Marianin z Charkowa: jeśli cały świat zjednoczy się w akcie konsekracji, Maryja złamie potęgę złego ducha

    Zawierzenie Ukrainy i Rosji Matce Bożej będzie dniem przełomu – uważa ks. Mikołaj Bieliczew z ostrzeliwanego przez rosyjskie wojska Charkowa. Wraz ze współbraćmi opiekuje się starszymi i schorowanymi parafianami, którzy schronili się w piwnicach domu zakonnego marianów przed bombardowaniami. Codziennie odprawiają Mszę w intencji pokoju, włączają się też w nowennę przed aktem konsekracji.

    https://opoka.org.pl/News/Swiat/2022/marianin-z-charkowa-zawierzenie-maryi-bedzie-dniem-przelomu

    • kris pisze:

      W załączeniu ukraińska pieśń ludowa Lesi Ukrainki „Хотіла б я піснею стати.”.
      „Хотіла б я піснею стати – „Hotyła by ja piesniju staty”
      – chciałabym bym się stać pieśnią.

  4. Monika Anna pisze:

    Mam ogromne wyrzuty sumienia. Kupiłam sobie sukienkę na wiosnę. A potem pomyślałam że przecież wojna głód przed nami. Że zapasy trzeba robić a nie rzeczy kupować. Tam na Ukrainie cierpią a ja tu sobie sukienkę kupuje. Nie. Oszelec można. Nie wiadomo co robić. U nas na mieście wszędzie zielony balon – taka reklama że trzeba się szczepić. Pewnie i do tego na jesień znów powrócą. W szkole mojej córki prawie wszystkie dzieci zaszczepione. Więc czekam kiedy nas zaczynać zastraszać szczepienie ale szkoła w domu. Nie no wszystko dosłownie przybija. Czy Wy też tak się czujecie ?

    • An pisze:

      Tak.
      Ostatnio wszystko mniw dobija. Tez mam wyrzuty sumienia i głupieje juz w ttm wszystkim. Mam wyrzuty ze dziecku kolonie chce oplacic..
      I zlosc do Putina..za kogo on sie ma..xxxxxxx nie chce przeklinac ale chwilami sie wyrywa..

    • eska pisze:

      Widzące z Medjugorie znają tajemnice tego, co ma nadejść a i tak nadal żyją normalnie.
      Nie można żyć tylko sytuacją anormalną cały czas, bo to niezdrowe na psychikę. Nawet w czasie 2 Wojny Św. ludzie próbowali żyć w miarę normalnie.

      • Katarzyna pisze:

        Tym bardziej Esko. Tym bardziej.
        Aby stawić czoła mrokom, trzeba w sobie na wzajem, porozpalać Światło.
        Ciemność, mnoży ciemność.
        Światło, roznieci Światło.

    • Paweł NH pisze:

      Bardzo dobrze, że Pani sobie kupiła. Trzeba żyć dalej, po prostu jest więcej okazji do pomocy innym. Trzeba pomagać z głową. Wyrzuty sumienia powinni mieć Nasi decydenci, którzy na arenie międzynarodowej wygadują kompletne bzdury, zamiast za proroctwem Ojca Augustyna, powinni klęczeć przed Najświętszym Sakramentem i prosić o dar rozeznania i rozumu, bo teraz podlizują się możnym tego świata.

    • Maggie pisze:

      Moniko Anno, czasem trzeba sobie coś kupić, zwłaszcza, że nie wiadomo kiedy będzie następny zakup/sposobność.

      Jeśli ładnie i schludnie wyglądasz, coś dobrze leży i jest w dobrym gatunku, a styl nieudziwniony, to i przez parę lat może posłużyć i do tego humor lepszy.

      Rozumiem Twoje obiekcje … staram się kupować dobre rzeczy, ale cena też ważna (stąd całe życie się gimnastykuję na „promocjach i posezonowych wyprzedażach etc” ale bez skąpstwa, gdyż lepiej mało mieć ale w dobrym gatunku, gdyż dłużej będzie służyć niż „coś do wyrzucenia po pierwszym praniu”). Ostatnio kupuję sobie, bo z konieczności „wymieniam” zużyte na to co potrzebuję …. i naprawdę mam z tym trudności bo … choć jest to prosto ze sklepu ale przez Internet … i jestem zawiedziona. Dlaczego? … bo dokładnie indentyczne rzeczy, jak np bielizna, … i to od tego samego producenta … ALE otrzymuję to gatunek 😥 o wiele gorszy, kolory nędznie się prezentujące i co gorsze numeracja daleko odbiegająca od tego co powinno być wg oznaczeń (nie tylko okiem widoczne ale i miarka w cm lub calach na to wskazuje). Różnica w tym, w której części świata dana firma zleciła uszycie. Na Internecie nie dotkniesz by poczuć w ręku i nie przeczytasz na metce kto wykonał.

      Niech się sami szczypawkują ci od balona. Nazamawiali tego „eliksiru źycia” (Trudeau 3x więcej niż ludzi i to na jeszcze parę lat) i teraz nadal wpychają, choć u nas wyszły dane, że na 10 zmarłych tylko 7 jest wyszprycowanych .. to euforia szprycówkowa nie ustąpiła.

    • Krzysztof F. pisze:

      Też miałem okres paniki i zwątpienia, bo tyle złych wiadomości, a ostatni czas pandemiczno-wojenny nas wszystkich mocno dobił i poranił. Z żoną stwierdziliśmy jednak, że co by się nie działo, żyć trzeba normalnie. Oczywiście na pierwszym miejscu wiara i modlitwa, pomagać potrzebującym też trzeba, ale ważne jest też dbanie o siebie i swoich bliskich. Mam małe dzieci, ostatni okres był ciężki dla mojej rodziny, a to wszystko co wokół sprawia dodatkowo, że jako mąż i ojciec stałem się zbyt nerwowy, zdarza mi się też głos podnosić jak dzieciaki bardzo szaleją, bo z tyłu głowy mam, że zaraz będę je musiał do szpitala zawieźć, a my nie szczepieni. Wiadomo, że czasy trudne, logicznie jest, że nie ma co być rozrzutnym, ale we wszystkim zachowajmy umiar. Jak nie zadbamy o siebie, własne zdrowie, dobre samopoczucie, wypoczynek, a nawet raz na jakiś czas kupimy sobie coś dla siebie z czystej przyjemności, to będziemy bardzo smutnymi ludźmi. A smutni chrześcijanie to już prawdziwa tragedia. Dramatem byłoby też, gdyby plany i urojenia masonerii związane z nowym masońskim „ładem”, wojna Putina i wizja atomowej zagłady popsuła nam czas Wielkiego Postu i oczekiwania na Zmartwychwstanie Pana Jezusa. Wiosna już za progiem, niedługo jeden z najpiękniejszych polskich miesięcy maj, więc trzeba też jakoś wyglądać, żeby ludzi nie straszyć swoim widokiem po zimie, gdy większość z nas po licznych chorobach i stresach 🙂 Ja też zdecydowałem się na trochę szaleństwa i kupuję dla siebie i rodziny koc piknikowy, bo chcę więcej czasu z bliskimi spędzać na łonie przyrody, żeby im wynagrodzić trochę swoją nerwowość. I żaden covid, broń atomowa czy inne nadchodzące kryzysy i problemy nie powstrzymają mnie od zabawy z dziećmi, przytulaniem i całowaniem żony, rozmów z rodzicami i rodziną. Mam nadzieję, że koc piknikowy się przyda i wiosna będzię piękna jak zawsze. A co będzie dalej, ufajmy przede wszystkim Bogu i Maryi, choć nie raz dopada nas przecież zwątpienie i kryzysy…

      • An pisze:

        Krzysztof pieknie napisales. Dobry z CiebieMaz i Ojciec.
        Moj maz ma podobne myslenie. To ja jestem panikara a On mnie uspokaja ,ma anielska cierpliwosc do mnie .
        Ja mialam mysli, ze za chwile beda musiala uciekac za Dukle na Slowacje i te 1500 na kolonie powinnam na paliwo trzymac.. najgorsza jest panika wtedy czlowiek nie mysli po Bozemu..moje dziecko tez potrzebuje odpoczynku i radosci. Zabawy z kolegami..musi odpoczac od moich zalęknionych oczu..mimo ze staram sie ukrywac swoj lęk córka wyczuwa , ze cos jest na rzeczy.

        Kto wyzej pisal , ze ludzie w czasie wojny musieli zyc zeby funkcjonowac..wiele razy zastanawialam sie jak oni sobie radzili ja bym oszalala.. no chyba ze bym dostala łaske od Boga i sily.

        Jestem zalekniona juz od zycia w lonie matki. Mama nie planowala mnie i oddala do domu dziecka. Od narodzin towarzyszy mi lęk i wydaje mi sie ze codziennie walcze o przetrwanie. Ciagle czulam, ze moje zycie jest zagrozone..i mimo tego ze w Domu Dziecka bylam tylko 1,5 roku to czuje sie tak jakbym nigdy z niego nie wyszla..dziwne..

        • Ania pisze:

          An, tak przyszło mi na myśl, że na te lęki z tego momentu życia gdy byłaś jeszcze w brzuchu swojej mamy może warto odprawić coś w rodzaju nowenny. Ofiaruj sobie 9 dni (każdy dzień to jeden miesiąc w łonie matki) uczestnicząc we Mszy Świętej i przyjmując Komunię o uzdrowienie tych zranień z tego czasu.

        • Lucija pisze:

          Ania ma rację ,ale chyba ks.Dominik w j jakiejś konferencji mówił o ukryciu się duchowo w łonie Maryi przeżycia tego czasu 9 miesięcy w Niej.

      • Małgorzata pisze:

        I ja zaszalałam …na bazarze kupiłam markową sukienkę za 2 zł .Oczywiście secend hand. Uwielbiam moje polowania.

        • Lucija pisze:

          Lubię takie szaleństwa,aczkolwiek teraz w ogóle mało kupuję,szczególnie nie kupuję ciuchów 🙂 Ale dawniej lubiłam ten sport 🙂 W ogóle obserwuję straszny upadek jakości odzieży.Kiepsko zszyte,kiepska jakość materiałów,dużo poliestrów,wiskozy,a jak się już trafi bawełna,to często też słabej jakości. Nawet „markowość” nie jest gwarancją jakości.No ale gdyby się okazało,że to nietrafiony zakup,to zmarnujesz 2 zł a nie 200 🙂

    • Lucija pisze:

      Ja akurat tak nie mam.Przez te ostatnie 2 lata szaleństwa pandemia-wojna nie miałam prawie niepokoju w sercu,nie mówiąc już o lękach czy jakimś długotrwałym stresie.Żadna w tym moja zasługa,wszystko to łaska Boża dla mnie,bo wiem,na co mnie samą stać.Tuz przed ogłoszenie „pandemii” Bóg udzielił mi łaski codziennego uczestniczenia we Mszy Świętej i tą samą łaskę otrzymała moja nastolatka.Może tu jest tajemnica pokoju z sercu?Często idę na adorację,codziennie odmawiam różaniec,ale nie mam nic,czego bym nie dostała od Boga.Moje potrzeby kupowania rzeczy niekoniecznych mocno wyhamowały.Praktycznie nic poza niezbędnymi kosmetykami i lekturą duchową dla siebie nie kupuję.Modlę się często o łaskę odrywania się od świata i tego czym on żyje.Chciałabym w chwili śmierci odciąć ostatnie nitki łączące mnie z ziemią i ulecieć w ramiona Ojca 🙂

      • An pisze:

        Lucija stoisz duchowo wyzej wiec i lęku nie masz.
        To łaska Boza ❤️ za Twoja wiernosc Bogu..🌹
        Ja zylam bardzo dlugi czas zle, zamiast Pisma Sw czytalam czarna biblie..wiec Bog ma wiecej roboty ze mna. Potrzebuje wiecej czasu aby wzrosnac duchowo. Wiele we mnie jeszcze egoizmu choc pragnienia mam dobre. Moje cierpienie to echo dawnego zycia..

        Ale chce wam pokazac ile dobra wyplynelo ze zla..bylam jak Szawel a staje sie jak Pawel..

        2 lata egzorcyzmow, 5 lat modlitw,ofiar,postow,nowenn..a dzis Msze Wieczyste i Nowe Przymierze Z Bogiem i Maryja,czy to nie jest piekne. Ktos juz dawno mnie przekreslil ale nie Bog..i wierze , ze dalsze modlitwy i Msze Sw uratuja moja biedna duchowo corke. Bo skoro ze mna Bog sobie daje rade to z nia tez. A ja jej Blogsolawie na droge w Bogu i z Bogiem

        ❤️❤️❤️❤️❤️

        • Lucija pisze:

          Stanowczo zbyt wysoko mnie oceniasz.Większość życia spędziłam żyjąc na zasadzie : ja sobie a Bóg sobie.Ale On się upomniał o mnie.Oby mnie nigdy nie wypuścił z zagłębienia swojej dłoni.

        • h pisze:

          An też byłam kiedyś taka roztrzęsiona o wszystko, wszystkiego się bałam, przewrażliwiona…kiedy dowiedziałam się o zagrożonej ciąży myślałam że nie będę w stanie tego wszystkiego znieść. Zaczełam Nowennę Pompejańską mimo że różnie z odmawianiem bywało czasem zdarzało mi się usnąć to poza zdrowiusieńką dziewczynką otrzymałam niesamowity pokój w duszy, który staram się teraz pielęgnować. Dużo się też uczę od mojego męża np. tego żeby nie reagować od razu w razie problemów, odczekać, nie dzwonić od razu z odpowiedzią, odrzucić negatywne myśli, ja to wtedy oddaję Maryji. Niesamowite jest to jak wiele razy po takim postępowaniu różne sprawy same się układają z korzyścią dla mnie. Jeśli nie to przyjmuję zasadę że tak ma być. Polecam też zmniejszyć ilość tv i internetu. Muszę jeszcze dodać że ta strona jest dla mnie dużym wsparciem. Dziękuję Pani Ewo.

    • Estera pisze:

      Dobrze, że kupiłaś sukienkę. Wsparłaś czyjąś pracę. Dokup jeszcze buty. Musimy żyć normalnie. Pomaganie nie oznacza zadręczania siebie!!!!. Problemem jest egocentryzm: myślę tylko o sobie, a inni mnie nie obchodzą. Ale jeśli w miarę możliwości modlisz się, pokutujesz, otwierasz serce dla bliźnich w najzwyklejszych codziennych sytuacjach, to żyj normalnie. Więcej nie możemy zrobić

      • Lucija pisze:

        Zgadza się!Chyba, że An ma już 20 par butów w domu,to może niech przemyśli 🙂 Od niedawna mnie „oświeciło”,że nikt z nas nie umrze „przed „śmiercią”.W Księdze Życia Bóg zapisał czas naszego życia i moment śmierci,wszystkie okoliczności tego wydarzenia.To czym mam się martwić,każdy włos na mojej/waszej głowie jest policzony.Jedyne,co powinno nas obchodzić to nieustanne życie w stanie Łaski

  5. wobroniewiary pisze:

    „Odmawiajcie codziennie różaniec, aby uzyskać pokój dla świata i koniec wojny!”.
    Moje Niepokalane Serce zwycięży – tak prosiła Matka Boża w Fatimie w czasie pierwszego objawienia trojgu dzieciom w Fatimie 13 maja 1917r.

    • Witek pisze:

      ,,……Po zapoznaniu z wszystkimi tekstami Papież Jan Pawel II powiedział do biskupa Hnilicy „Zrozumiałem że jedynym sposobem ocalenia świata od wojny i ocalenia od ateizmu, jest nawrócenie Rosji zgodnie z orędziem z Fatimy.” Kiedy Jan Paweł II opuścił szpital, biskup Hnilica przywiózł mu do Castel Gandolfo tę samą kopie Matki Boskiej Fatimskiej, która została w Rzymie po pamiętnym 13 maja 1981 roku przywieziona na audiencję generalną przez pielgrzymów.
      Papież polecił zawieźć ją do Polski i umieścić w małym kościółku w lesie na granicy z Rosją, w taki sposób, aby Matka Boska miała twarz zwrócona w kierunku Rosji. Miejsce to po dzień dzisiejszy pozostaje otoczone tajemnicą. Jan Paweł II bardzo przejął się prośbą Maryi o poświęcenie Rosji i Jej Niepokalanemu Sercu. Powiedział wtedy „Składam moje cierpienie w ofierze za Kościół i świat”. Chciał też w sposób uroczysty podziękować Maryi za ocalenie, dlatego już w rok po zamachu przybył do Fatimy gdzie 13 maja 1982 roku powiedział do zgromadzonych wiernych: „Pragnę powiedzieć wam w zaufaniu: od dawna przybycie do Fatimy było moim zamiarem. Ale kiedy na placu Świętego Piotra miał miejsce zamach, gdy odzyskałem świadomość, myśli moje pobiegły natychmiast do tego sanktuarium, ażeby w sercu Matki Niebieskiej złożyć podziękowania. We wszystkim, co się wydarzyło zobaczyłem i stale będę to powtarzał – szczególną matczyną opiekę Maryi”.
      W wygłoszonej homilii Jan Paweł II potwierdził autentyczność objawień przypominając, że Kościół przyjął orędzie z Fatimy bowiem jest ono „w swej zasadniczej osnowie wezwaniem do nawrócenia i pokuty, podobnie jak Ewangelia”. Jako dziękczynne votum papież wtedy ofiarował Matce Boskiej Fatimskiej złoty różaniec oraz zawierzył świat i Rosję Niepokalanemu Sercu Maryi.
      Podczas drugiej wizyty w Fatimie 13 maja 1991 roku Jan Paweł II ponownie powierzył świat i Rosję Niepokalanemu Sercu Maryi oraz złożył na ołtarzu pocisk, który go ugodził. Został on później oprawiony w złotą, ozdobioną diamentami koronę Matki Boskiej Fatimskiej. Natomiast przebitą pociskiem zakrwawioną stułę, którą miał na sobie w chwili zamachu Papież ofiarował Matce Boskiej Częstochowskiej na Jasnej Górze. …………..”

  6. klasv pisze:

    Całkiem niedawno fala uchodźców muzułmańskich przybyła do Europy. Składała się przeważnie z młodych mężczyzn, którzy teraz w obozach dla uchodźców, czekają z niecierpliwością na kobiety uciekające z Ukrainy. https://medforth.biz/wp-content/uploads/2022/03/pali.mp4

  7. Elżbieta W. pisze:

    Szczęść Boże. Dziękuję Pani Ewie za prowadzenie tej strony. Praktycznie od początku ją czytam i bardzo dużo dobrego z niej wyniosłam. Chciałam wsxystkim podziękowsć za różne rady, którymi się dzielili. I tez za modlitwy. Bardzo proszę też o westchnienie za moim synem Michałem. Ma 25 lat. Pomimo naszej z mężem modlitwy trochę się pogubił. Do spowiedzi nie chce iść. Jeszcze wcześniej po naszych prośbach szedł. Teraz już nawet nie wspominam bo to i tak nic nie da. Pocieszające jest tylko to że dziś po mojej namowie odmówił ze mną Akt oddania Niepokalanemu Sercu Maryi. Ufam że nie zginie i że Maryja, nasza Mama, go uratuje Pozdrawiam wszystkich. Błogosławionego dnia. Elżbieta W.

    • babula pisze:

      Elżbieto pamiętam jak w okresie odejścia od Kościoła i prawie utraty wiary ogromnie mnie denerwowały uwagi mamy bym szła na Mszę Św, do spowiedzi…
      Masz rację, że nie upominasz go by szedł do kościoła czy do spowiedzi. Za to Twoja modlitwa, pokuta dużo mogą zmienić. Wierzę, że moje odnowione życie duchowe zawdzięczam modlitwie rodziców i innych dobrych ludzi. Przykład Twojego życia, wierności Bogu, bardziej go przekona, niż jakiekolwiek słowa. Bo w tym okresie buntu w sercu nosi się tęsknotę za czystym życiem, nowym życiem i ta tęsknota w końcu prowadzi do nawrócenia. Łączę się w modlitwie +++

  8. An pisze:

    Pomocy!

    Nie przyjmuje mi pieniedzy za Msze Sw Wiczyste..kopiuje wszystko
    Jak podali w meilu i odrzuca minze niepoprawne dane..a wszystko sie zgadza..dlaczego. dwa razy mi odrzucilo. A chce z dzisiejsza data wlasnie…

    Cyrki nawet tu nie potrafie napisac..cos sie dzieje. Prosze o modlitwe. Zamowilam ze siebie meza i corki Msze Sw Wieczyste..przelewy robie non stop i pierwszy raz mam taki problem

  9. An pisze:

    Udało się za 3 razem po zanurzeniu nr konta 9 telefonu w Sercu Maryi ❤
    Zamówiłam MSZE SW WIECZYSTE dla siebie Męża i Córek!!! Tak się cieszę, Czuje się jakbym kawałek Nieba uchwyciła, jakbym Pana Boga za skrawek płaszcz złapała. Ogromna radość i ULGA!!!! Chciałam to zrobić już dawno i dziś Maryja dała siłę i łaskę i decyzje! Kochana Mateńka teraz jestem w dobrych rękach na zawsze. I mój Mąż i Moje Córeczki 🙂
    Nie było to łatwe(zły szeptał, że to nic nie da i szkoda kasy i ze nie mam kasy)

    Zamówiłam dla siebie w twardej oprawie z Jozefem ❤ naszym Patronem od 2015 a dla Córki na 1 Komunie Sw 😉 tez w twardej w białej okładce .
    Kiedyś jak sprzątałam strych to znalazłam malutki obrazek a tam napisane Msze Sw Wieczyste za moja Mamę. Nie rozumiałam tego wtedy a to dziadzio dal w 1980r za Mamę.

    @ Kasia jak się martwisz, że nie masz potwierdzenia to w mailu jest telefon do sekretariatu, ja dzwoniłam bo przelew dwa razy nie poszedł, tam bardzo miła Pani odebrała i jeszcze uspokoiła mnie i przelew doszedł. 🙂 wiec jak się denerwujesz ze cos nie doszło zadzwoń na ich nr komórkowy; 885 778 861

    • Anna pisze:

      Dziękuję Wam wszystkim o przypomnieniu zamawiania Mszy wieczystych. Już kiedyś dawno zamawiałam dla najbliższych osób, o nawrócenie, ale za siebie nie chyba nie zamówiłam ( nie mogę znaleźć pamiątkowych obrazków ), więc zamówiłam ponownie rozszerzając listę do 8 osób. W moim formularzu nie było możliwości sprecyzować treści intencji, ale Pan Bóg zna nasze potrzeby więc chyba nie muszę się martwić…

  10. agnieszkalut pisze:

    https://youtu.be/wUl8bt6z0hs wykład dr Aldona Ciborowska

  11. Monika Anna pisze:

    Dziękuję wszystkim za dobre słowo. Generalnie mam mało rzeczy w szafie. Raczej kupuje porządniejsze, aby mieć na kilka lat. Sukienki to moja słabość. Trudno mi kupić sukienkę bo wszystkie są krótkie dla mnie. I dziwie się że produkują prawie wszystko aby jak najkrótsze było. My kobiety powinniśmy chodzić w spódnicach i sukienkach. Ja chodzę w spodniach,ale kiedy zakładam sukienkę czuję się zupełnie inaczej. Tak czas mamy trudny. To też pewna próba dla nas samych. Jak wpadam w panikę to odrazy widzę źle owoce moich decyzji i jeszcze większy stres. Jak staram się nie panikować i żyć dniem dzisiejszym jest jakby lepiej. Jest mi ciężej bo sama wychowuje dziecko i nie mam oparcia w rodzinie. Dziś bardzo doceniam rodzinę. Gdyby wiedziała to 20 lat temu nie weszłabym w związek niesakramentalny i modliła się o dobrego męża. Lecz czasu nie cofnę. Jest niesamowita siła w rodzinie, pełnej rodzinie i rodzinie,która idzie przez życie z Bogiem. Dziś jednak modlitwą i współuczestnictwo w zawierzeniu. Maryjo my dzieci twoje, Tobie się powierzamy i do Ciebie się uciekamy.

    • Lucija pisze:

      To prawda o tej sile małżeństwa sakramentalnego.Mówię to z perspektywy wkrótce 22 lat małżeństwa.Żadna relacja z chłopakami mi nie wypaliła,aż trafiłam w czasie studiów na mojego przyszłego.Nie jest ideałem,ale ja jeszcze bardziej nie 😉 Zaczynaliśmy jak wszyscy bezmyślni młodzi od seksu przedmałżeńskiego,ale ten związek Bóg doprowadził do finalizacji małżeństwem sakramentalnym.Patrząc na to rozumiem,co znaczy,że Bóg pisze prosto na krzywych liniach naszego życia 🙂

    • Kamilbolt pisze:

      Ja z kolei staram się uprawiać sport w miarę regularnie. Nawet wróciłem do koszykówki, bo samoizolacja i kryzys wieku średniego plus ta cała kampania strachu, którą nas uraczono wbrew naszej woli dość mocno już mi się dawały w kość.
      Nie jestem tylko pewien, jak dużo jeszcze w tym segmencie jest we mnie półprawd, bo staram się, aby wychodziło z tych treningów jakieś dobro.
      Ale też był czas i to dość długi, kiedy godzinami potrafiłem rozmyślać o treningach – było to więc mocno nieuporządkowane przywiązanie. Często też czytuję na temat treningów sportowców i aktorów, skąd zresztą czerpię dużo wiedzy jako samouk, ale nie wiem – może jednak w jakimś stopniu dopuszczam się grzechu przeciw pierwszemu przykazaniu? Powinienem zatem sobie czynić wyrzuty i ja?
      Dodam tylko, że należę do grona kanapowych emerytów, dla których około 1-godzinny trening to czasami jedyne zajęcie w ciągu dnia.

      • xcvb pisze:

        sport uczy dyscypliny i pokory. poprawia nastroj i dodaje pogody ducha. a dbanie o zdrowie fizyczne i psychiczne i nasze cialo jest naszym obowiazkiem. ludzie wysportowani bez nadwagii cholestrolu i glukozy ponad norme znacznie lepiej kovida przechodzili. to zamykanie silowni w ramach restrykcji kovidowych tobyl jakis totlanie surrealistyczny odjazd.

        • Kamilbolt pisze:

          Traf chciał, że samowystarczalną siłownię opartą o wolne ciężary i masę własnego ciała zrobiłem sobie w swoim pokoju. Do tego doszły treningi w plenerze – biegi, a na stare lata sprinty. Tak więc na siłkę chodzić na szczęście nie muszę.
          Jakoś tak zostałem ukształtowany, że od wczesnej mej młodości jestem minimalistą, który nie potrzebuje się wychylać, ani wtrącać w sprawy tego świata, jeśli go nie dotyczą.
          Problem zatem mają głównie ci uzależnieni od uciech tego świata – ci na swoje nieszczęście nawet co bardziej inteligentni poszli się zaszczepić nawet 3 razy. Nie wiedzą tylko, co na siebie sprowadzili, choć ich ostrzegano, że w dłuższej perspektywie grozi im nawet Aids. No ale cóż – niektórzy – w tym mój dobry kolega uszczypliwie upraszcza wszystko do tego, że wspieramy machinę propagandową putina, prawdy znać nie chcą.

          Ale nie tylko tego powinniśmy się obawiać, lecz tego, jakiego kata pod pozorem obecnie trwającej wojny na Ukrainie zapraszamy do siebie na własne życzenie. I tego, jaki Biden wraz z resztą masońskiej świty planują nam i naszej polskiej rodzinie wbić nóż w plecy – nie tylko fizyczny, ale przede wszystkim duchowy. Zwłaszcza jeśli mężowie nie będą w stanie utrzymać swoich chuci wobec młodych i jędrnych Ukrainek na wodzy. Także polskie kobiety – pilnujcie swoich mężów i swojego ogniska domowego.

  12. An pisze:

    Przepraszam ze tyle tu dzis spamuje ale ttle sie dzieje..juz diabel miesza..dostalam wezwanie na policje jako swiadek w sprawie kryptowalut😱😱😱😱

    Co to jest?nigdy nie vylam loszkodowana ani nie interesowalam sie tym.. na koncie jeno 200 zl..
    Ktos z Poznania robi sprawe a jq z Bieszczad..co to jest?skad?jak?

    Jedynie jupisi mnie oszukało na 300zl ale sprawe wygralam..

    Czy ktos slyszalam o tych kryptowalutach moze gdzies cos nieswiadomie kliknelam?

    • Lucija pisze:

      Może im się coś po…soliło! Tak jak w przypadkach,gdy Sanepid nakładał kwarantanny z powodu pozytywnego testu kowida na ludzi,którzy nie testowali się. Ciocia męża zadzwoniła do lekarza rodzinnego,bo nie czuła się najlepiej,lekarz oczywiście najpierw wystawił skierowanie na test.Nie zdążyła jeszcze się z domu ruszyć na ten test a już miała telefon z Sanepidu,że jej wyszedł pozytywny i ma kwarantannę:)

    • Damian pisze:

      Kryptowaluty to takie niby cyfrowe pieniądze, tylko bezpaństwowe. Ich główną „zaletą” jest anonimowość i brak autorytetu, który mógłby przykładowo dodrukować pieniądze. Żeby zdobyć kryptowalutę można ją kupić za prawdziwe pieniądze, lub „wykopać” (jak górnik) – polega to na włączeniu na komputerze specjalistycznego programu, który wykonując obliczenia „wykopuje” kryptowalutę. Przykładowe nazy tych popularniejszych: Bitcoin, Ethereum, Monero. Swego czasu sporo celebrytów reklamowało różnego rodzaju kryptowaluty, giełdy kryptowalut i produkty udające kryptowaluty, które potem okazaly się zwykłą piramidą. Wiele osób mamionych szybkim zyskiem straciło wtedy trochę pieniędzy. Sporo przestępców używa kryptowalut do prania brudnych pieniędzy. Był taki moment że duże korporacje zaczęły oferować sprzedaż swoich usług w kryptowalutach, ale większość się wycofała, ze względu na bardzo duże wachania kursu.

      • Kamilbolt pisze:

        Ja z kolei niedawno zmierzyłem się z próbą oszustwa metodą na wnuczka, a konkretnie na pracownika poczty chcącego ustalić właściwy adres korespondencji. Za pierwszym razem dałem się podejść, ale za drugim kiedy już dzwonił niby policjant – we właściwym czasie do domu weszła rodzicielka i jak tylko dałem jej słuchawkę, to gość natychmiast się rozłączył. I z tego, co widzę, to chyba nie była przypadkowa akcja. Strachu się najadłem trochę nie powiem, ale ewidentnie Ktoś czuwał i cały czas czuwa nad moją rodziną.

    • xcvb pisze:

      co to znaczy jako swiadek w sprawie kryptowalut? napisz dokladnie co tam jest w tym wezwaniu. nie masz czasem jakis nastoletnich dzieci? nie mialas moze na swoich kontach bankowych jakis dziwnych aktywnosci? to na pewno policja a nie jakis scam?
      btw lepiej zeby nie miala zadnego pirackiego oprogramowania na PC w domu.

      • An pisze:

        Xcvb, dobrze jest miec uczni , ktorych rodzice pracuja w sadzie ,policji i mopsie 😉

        Mam sie nie martwic . Ktos w Poznaniu zostal oszukany przez tych ludzi od kryptowaluty i zrobil im sprawe:
        https://www.google.com/amp/s/www.polsatnews.pl/wiadomosc-amp/2021-12-28/poznan-oszustwo-na-kryptowaluty-dwaj-mezczyzni-stracili-lacznie-130-tys-zl/

        I nie wiem jakim cudem ja mam byc swiadkiem skoro ani takich walut nie mialam ani nie kupowalam ani nie klikalam,ponoc moje Ip znajduje sie wsrod oszukanych..nie wiem jakim cudem..ale mam sie nie martwic bo jestem swiadkiem oszustwa xd ,zobaczymy..
        Dziele sie tu bo moze kiedys ktos tez dostanie takie wezwanie..to prawdziwa policja..ojciec uczennicy potwierdzil.

        To wszystko ppjawilo sie wczoraj gdy zamawialam Msze Sw wieczyste..gdzie przelew nie chcial dojsc.. pozniej polecony z policji..pozniej krawcowa ,ktora byla agresywna i nie chciala corce przedluzyc alby.!! Zarzucala mi ze alba nie byla szyta u nich a byla!!! Bylam w szoku az sie poplakalam..no jakby diabel w nia…ech.a pozniej jeszcze
        .moje dziecko mialo wrocic z wycieczki szkolnej 15/ 15:30..wrocila 16:48 i 2 h czekalam na parkingu szkolnym..na 17 mialam byc na Mszy sw i Zawierzeniu i
        cudem udalo sie,do kosciola weszlam 17:01 bylam na Zawierzeniu, Drodze Krzyzowej, Mszy Sw, pozniej adopcja dziecka poczetego i specjalna Droga Krzyzowa dla dzieci Komunijnych..udalo sie do domu wrocilam o 21 a wyszlam 12:50.

        Duzo atakow bylo wczoraj.

        Ktos tam mi pisal abym tv ograniczyla..ja od 2015 nie uzywam tv ani internetu..jedynie ta strona, email, dzienik elektroniczny i nieszczesny fcb ale tylko do udostepniania str katolickich.. na stacjonarnym a wchodze tam raz /dwa w tygodniu na telefonie nie mam fcb ani innych aplikacji ttlko skrzynke i ta strone odwiedzam , polityki nie czytam.

        Co do sportu to uwazam ,ze to swietna terapia pod warunkiem ze przed nim jest Bog i rodzina i ze sie nie cwiczy w niedziele..sport niedzielny to spacer do Kosciola i z Rodzina 😉 a wtygodniu ku zdrowotnosci duchowej psychicznej fizycznej..nesli ktos ceiczy dla zdobycia idealu to to juz jet bog bozek przed Bogiem.

        Jestem za sportem ! Cwiczeni spaceruje z Bogiem 🙂 jeszcze se basen kupie…poplywam sobie 🙂

    • Janek pisze:

      Dużo spamerów ostatnio dzwoni przez bramki internetowe podszywając się pod cudze nr-y telefonów. Słyszałem o przypadkach że ktoś musiał się tłumaczyć z tego na policji. Możliwe że oszuści nakłaniający do inwestycji w kryptowaluty użyli Twojego nr telefonu.

  13. Katarzyna pisze:

    Odnośnie tematu strachu, powiem tak sama widzę jak od 24 lutego moje życie jest przepełnione strachem, były momenty że bałam się wziąć telefon i przeczytać informacje ze świata czy Ukrainy. Strach towarzyszy większość z nas, papież poświęci Rosję ale czy to wystarczy, nikt nie wie, moim zdaniem powinna być jeszcze jakaś pokuta narodowa,a Ks Chmielewski wskazuje jeszcze nabożeństwo pierwszych sobót miesiąca

  14. rybka pisze:

    Zabieram Was i wszystkie intencje ze sobą dziś na nocną drogę krzyżową w mojej parafii. Ale poproszę o jedno Zdrowaś Maryjo bo koszmarnie boli mnie żołądek ( a ja nie miewam takich atrakcji) i cały dzień jest bardzo „pod górę”

  15. Krystyna pisze:

    Dziękuję Wam Ann i Lucija za świadectwo. Ann, może to byłoby przydatne dla Ciebie…?
    https://wobroniewiary.com/2014/07/24/nowenna-uzdrowienia-krucjata-eucharystyczna-dla-kazdego-z-nas/

    • An pisze:

      Tak, droga Krystyno to dla mnie temat do przerobienia tylko musze Maryje o sily poprosic, jak tylko cos rusze w moim pokoleniu to sa takie ataki ze boje sie modlic i wychodzic.

      A przeciez Bog silniejszy, gdyby nie moj maz to pewnie skonczylabym w psychiatryku😳🤸

      • Aga pisze:

        Szczesc Boze, duzo leków i stresu jest obecnie. a dzisiaj szczegolnie zly duch atakuje widze. smsy nie dochadza. strona w internecie zablokowana, wifi wysiadlo a przeciez cala praca na internecie sie opiera, ataki ludzi, …. wszystskim zycze wiele pogody ducha i pokoju Chrystusowego. Ufam tylko Bogu i ucze sie tego przez Maryje i Sw Józefa.

      • gosc pisze:

        An w „Uwolnienie z mocy złego ducha” ks.Closa jest modlitwa za przodków, dość długa, odmów przez 33dni, jak dasz radę to i Msze św w tej intencji

      • Lucija pisze:

        An, ks. Dominik powiada, że jak coś omadlamy, walczymy o kogoś, często wgląda, że wszystko się wali, szatan atakuje. To znaczy, że jest świetnie i Bóg modlitwy wysłuchał a zły się piekli, żebyśmy przestali.

  16. Jola pisze:

    Szczęść Boże, mam prośbę o podzieleniem się opinia na temat dzieci w kościele. Jestem mamą rocznej dziewczynki, zawsze na mszy jest grzeczna więc dziś zabrałam ją i brata na Drogę Krzyżową. Przez część nabożeństwa jak nigdy mruczała śmiała się próbowałam wszystkiego chrupki, klucze, co miałam w torebce, ale nic to nie dało. Byłam z nią centralny na środku kościoła na dodatek obok w ławce siedziała moja sąsiadka z bloku. Po nabożeństwie pomodliła się i wychodząc z pokręciła głową w moja stronę z dezaprobatą i jeszcze w windzie mi się dostało,, takie spiewy na Drodze Krzyżowej, ona też , miała dzieci itd ” jeszcze przy innej sąsiadce. Ci miałam zrobić przepychać się przez cały kościół z wozkiem? Kochani jak uważacie zawsze trzeba wyprowadzać dziecko z nabożeństw,? Czasem przecież pada …. Sami się domyślcie jak się czuje, rano na mszy córka była grzeczniutka…

    • Kaśka pisze:

      Ja myśle ze nie warto przejmować się tym co mówi sąsiadka, są tacy ludzie ma świecie ze nawet u anioła znajdą jakąś wadę. Jeśli dziecko nie robi niemiłosiernego rabanu nie przejmuj się kompletnie. Tak mało dzieci w tej chwili jest na niedzielnej Mszy Św, już o pozostałych nabożeństwach nie wspomnę…

    • Damian pisze:

      Jestem tego samego zdania co Kaśka. Nie ma się co przejmować takimi postawami. Maria Pavlović-Lunetti (widząca z Mejugorie, która obecnie mieszka we Włoszech) w jednym z wywiadów dobrze pokazuje jakim skarbem są dzieci
      https://wobroniewiary.com/2022/01/03/maria-pavlovic-lunetti-matka-boza-nawet-wojna-moze-sie-skonczyc-wszystko-zalezy-od-waszych-modlitw/
      Ostatnio miałem nawet powazną rozmowę z żoną na ten temat, gdzie spieralismy się czy przyprowadzać dzieci do kościoła czy nie. Ostatecznie jednak stanęło na tym, że dobry przykład rodziców owocuje dobrymi postawami u dzieci, więc mimo niegrzeczności swoich brzdąców zdecydowaliśmy się je jak najczęściej zabierać na Mszę świętą.

    • Dorota pisze:

      Ja uważam,że nie należy przejmować się krytyka, tylko robić swoje. Dzieci w kościele to rzadkosc.
      Aby dziecko wzrastało w wierze trzeba dbałości a czasem determinacji.
      Może proszę pomodlić się za sąsiadkę.
      Pozdrawiam.
      Szczęść Boże.

      • Jola pisze:

        Dziękuję za wsparcie , bo już miałam myśli , ze może przez mój egoizm , że bardzo chciałam być na Drodze Krzyżowej komuś w czymś przeszkodziłam. A w najbliższy piątek i tak zamierzam zabrać córcię do kościoła , miłej niedzieli życzę wszystkim

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s