Apel ukraińskiego sanktuarium do sanktuariów fatimskich na świecie. „Módlmy się o nawrócenie Rosji”

Proboszcz sanktuarium Matki Bożej Fatimskiej w Krysowicach w archidiecezji lwowskiej ks. Andrzej Draws prosi sanktuaria fatimskie na całym świecie, by 13 marca podjęły modlitwę o nawrócenie Rosji

„Różaniec święty – to jedna z najlepszych broni przeciw złu, szatanowi oraz modlitwa o nawrócenie Rosji, o co prosiła Matka Boża. Oddajmy siebie i Rosję Jej Niepokalanemu Sercu”

„Zbliża się 13 marca, będzie to niedziela. Zachęcam wszystkie Sanktuaria Matki Bożej Fatimskiej, aby w tym dniu odmówiono w nich Różaniec święty (to jedna z najlepszych broni przeciw złu, szatanowi) oraz modlono się o nawrócenie Rosji, o co prosiła Matka Boża. Oddajmy siebie i Rosję Jej Niepokalanemu Sercu” – prosi proboszcz Sanktuarium Matki Bożej Fatimskiej w Krysowicach ks. Andrzej Draws za pośrednictwem mediów społecznościowych sanktuarium.

Miejscowość Krysowice znajduje się w pobliżu Mościsk, na terenie archidiecezji lwowskiej. Od 1995 r. w tamtejszym kościele znajduje się figura Matki Bożej, przywieziona z Fatimy, a 13 października 1997 r. ówczesny abp Marian Jaworski podniósł świątynię do rangi sanktuarium

Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

76 odpowiedzi na „Apel ukraińskiego sanktuarium do sanktuariów fatimskich na świecie. „Módlmy się o nawrócenie Rosji”

  1. wobroniewiary pisze:

    Do codziennego odmawiania

    Boskie Serce Jezusa, ofiaruję Ci przez Niepokalane Serce Najświętszej Maryi Panny wszystkie modlitwy, sprawy, prace i krzyże dnia dzisiejszego jako wynagrodzenie za grzechy moje i całego świata. Łączę je z tymi intencjami w jakich Ty ofiarowałeś się za nas na krzyżu i ofiarujesz się codziennie na ołtarzach całego świata. Ofiaruję Ci je za Kościół katolicki, za Ojca Świętego, a zwłaszcza na intencję miesięczną, oraz na intencję misyjną, jako też na intencje dziś potrzebne. Pragnę też zyskać wszystkie odpusty jakich dostąpić mogę i ofiaruję Ci je za dusze w czyśćcu. Amen

    Do codziennego odmawiania przez niewolników NMP:

    Ja, N…, grzesznik niewierny, odnawiam i zatwierdzam dzisiaj w obliczu Twoim śluby Chrztu Św. Wyrzekam się na zawsze szatana, jego pychy i dzieł jego, a oddaję się całkowicie Jezusowi Chrystusowi, Mądrości wcielonej, by pójść za Nim, niosąc krzyż swój po wszystkie dni życia.
    Bym zaś wierniejszy Mu był, niż dotąd, obieram Cię dziś, Maryjo, w obliczu całego dworu niebieskiego za swą Matkę i Panią. Oddaję Ci i poświęcam jako niewolnik Twój, ciało i duszę swą, dobra wewnętrzne i zewnętrzne, nawet wartość dobrych moich uczynków, zarówno przeszłych, jak obecnych i przyszłych, pozostawiając Ci całkowite i zupełne prawo rozporządzania mną i wszystkim bez wyjątku co do mnie należy, według Twego upodobania, ku większej chwale Boga w czasie i wieczności.

    Módlmy się za siebie nawzajem, przyzywając opieki św. Michała Archanioła

    Święty Michale Archaniele wspomagaj nas w walce a przeciw niegodziwości i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Oby go Bóg pogromić raczył, pokornie o to prosimy, a Ty, Wodzu niebieskich zastępów, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła. Amen!
    Święty Michale Archaniele, który w brzasku swego istnienia wybrałeś Boga i całkowicie oddałeś się spełnianiu Jego świętej woli. Wstaw się za mną do Stwórcy, abym dzisiaj, za Twoim przykładem, na początku nowego dnia, otwierając się na działanie Ducha Świętego, w każdej chwili dawał się Bogu, wypełniając z miłością Jego świętą wolę. Niech razem z Tobą wołam bez ustanku: Któż jak Bóg! Przez Chrystusa Pana naszego. Amen

    Módlmy się o ochronę dla siebie i swoich bliskich

    „Zanurzam się w Najdroższej Krwi naszego Pana Jezusa Chrystusa. Krwią Jezusa pieczętuję wszystkie miejsca w moim ciele, poprzez które duchy nieczyste weszły, lub starają się to uczynić. Niech spłynie na mnie, Panie, Twoja Najdroższa Krew, niech oczyści mnie z całego zła i z każdego śladu grzechu. Amen!”

    „Panie, niech Twoja Krew spłynie na moją duszę, aby ją wzmocnić i wyzwolić, – na tych wszystkich, którzy dopuszczają się zła, aby udaremnić ich wysiłki i ich nawrócić – a na demona, aby go powalić.”

    Modlitwa na cały rok

    Jezu, Maryjo, Józefie – kocham Was, ratujcie dusze! Święta Rodzino opiekuj się moją rodziną i uproś nam wszystkim pokój na świecie. Amen!

    Matko Boża Niepokalanie poczęta – broń mnie od zemsty złego ducha!

    MODLITWA DO NASZEJ PANI OD ARKI

    Wszechmogący i Miłosierny Boże, który przez Arkę Noego ocaliłeś rodzaj ludzki przed karzącymi wodami potopu, spraw litościwie, aby Maryja Nasza Matka była dla nas Arką Ocalenia w nadchodzących dniach oczyszczenia świata, uchroniła od zagłady i przeprowadziła do życia w Nowej Erze Panowania Dwóch Najświętszych Serc, przez Chrystusa Pana Naszego. Amen.

    Pani od Arki, Maryjo Matko nasza, Wspomożenie wiernych, módl się za nami!


    Akt oddania Jezusowi, podyktowany mistyczce siostrze
    Marii Natalii Magdolnej z obietnicą 5-ciu łask


    Owe pięć obietnic: „Wbrew pozorom żaden z ich krewnych nie pójdzie do piekła, ponieważ w chwili, gdy ich dusza odłączy się od ciała, otrzymają łaskę doskonałej skruchy. Jeszcze w dniu ofiary wszyscy zmarli członkowie ich rodzin zostaną uwolnieni z czyśćca. W chwili śmierci będę u ich boku i omijając czyściec, zaprowadzę ich dusze przed oblicze Trójcy Przenajświętszej. Ich imiona wyryją się w Sercu Jezusa i w moim Niepokalanym Sercu. Poprzez swoją ofiarę, połączoną z zasługami Chrystusa, uchronią wiele dusz przed wiecznym potępieniem, a wielu innym będą świadczyć dobro aż do końca świata”.

    „Mój słodki Jezu, w obecności trzech Osób Trójcy Przenajświętszej, Twojej Świętej Matki oraz całego dworu niebieskiego, w łączności z intencjami Twojego Przenajświętszego Eucharystycznego Serca i Niepokalanego Serca Maryi, ofiarowuję Ci całe moje życie, wszystkie moje Msze Święte, wszystkie Komunie, dobre uczynki, ofiary i cierpienia. Łączę je z zasługami Twojej drogocennej krwi oraz śmierci na krzyżu – dla uczczenia Trójcy Przenajświętszej, dla zadośćuczynienia za zniewagi, jakich doznał od nas Bóg, dla jedności Kościoła, naszej świętej Matki, dla księży, dla dobrych powołań kapłańskich, dla wszystkich dusz aż do końca świata. Przyjmij, o Jezu, ofiarę mojego życia i daj mi łaskę, abym wytrwał w tym w pełni wiary aż do śmierci. Amen”.

    • aga pisze:

      „Ukochane dzieci, dziękuję, że jesteście tutaj na modlitwie i że usłuchaliście Mego wezwania w waszym sercu. Dzieci umiłowane, proszę was usilnie o modlitwę za Europę Wschodnią, ponieważ stamtąd przyjdą wasze cierpienia; proszę całą ludzkość i wszystkie narody, by często klękały i czyniły ofiary, to będzie waszym jedynym ocaleniem. Proszę was, dzieci umiłowane: nie bójcie się nigdy, jak długo będziecie niezachwiani w wierze. Ja posyłam tę Moją córkę tam, gdzie jest to możliwe, aby otworzyć wasze serca i dla waszego nawrócenia, gdyż nie ma już czasu. Wszystko jest dla was przygotowane. Dzieci Moje, pamiętajcie, że jesteście na świecie, ale nie jesteście ze świata. Teraz was zostawiam z Moim matczynym błogosławieństwem: w Imię Ojca, i Syna, i Ducha Świętego. Amen”. [08/05/2021, Orędzie Maryi dane podczas wieczernika modlitewnego w Polsce (spotkanie z widzącą Gisellą]

    • MJ pisze:

      Bardzo Was wszystkich proszę o modlitwę krótką w mojej sprawie,bardzo potrzebuję wsparcia,cała się trzęsę i nawet modlić się nie mogę.

    • Sylwia pisze:

      Pani Ewo czy jakoś da się z Panią skontaktować? Proszę omodlitwe za zdrowie syna.od 2mcy chodzę po lekarzach nie za bardzo wiem co mu jest. Teraz kolejne badanie i dopiero w pon wizyta. Bardzo się boję że te badanie wyszło nirprawidlowo. Nic mi nie chciala powiedziec ta osoba ktora badala. Proszę o modlitwę.

  2. An pisze:

    I Ukrainy (gdzie dokonalo sie wiele zła..aborcje i wiele innych rzezi)

  3. wobroniewiary pisze:

    Aaaaa, jeszcze jedno – moja Asia miała też przeszczep. Wszczepili jej z własnych kości kosteczki słuchowe i pierwszy raz słyszy na to ucho ❤

    • Aga pisze:

      Bogu dzięki.

    • Fm pisze:

      Myślę, a właściwie wiem, że wiele, wiele wspiera panią osób a pani tak ciągle podkreśla oby starczyło itp. To takie trochę żenujące, robi pani dużo dobra każdy wie ale mnóstwo osób jest w gorszej sytuacji a nie śmie się odezwać i żalić…

      • wobroniewiary pisze:

        Przepraszam jeśli tak zabrzmiało ale mam dość
        Sorry, że 1 raz to wyrzucę z siebie, co duszę w sercu od jakiegoś czasu – nasze państwo pomaga Ukraińcom naszymi pieniędzmi i podatkami
        Paliwo miesiąc temu było po niecałe 5, już jest po ponad 8 wiec martwię się co będzie za tydzień a pracuję na pół etatu za najniższą krajową (1500 brutto) i nie mam nic przeciwko, aby każdy się tu żalił
        Dziś pomagałam wielu osobom, i gdy przeczytałam, że wystarczy być Ukraińcem, nie trzeba nic, dowód osobisty czy paszport i w salonach Plusa smartfony po 1 zł a do lekarza specjalisty – do 14 dni oczekiwania (ja do specjalisty jestem zapisana na kwiecień następnego roku)
        to i napisałam, że się martwię, bo nie wiem czy za tydzień nie będzie paliwo po 10 lub więcej a nie nadam busem słoików z zupą bo się pobiją i nikt nie będzie mi się cackać z moją wrażliwą przesyłką
        I zapewniam, że wpuszczę tu każdy żalący się komentarz, bo jak tu się nie wyżalimy, to gdzie?

        A rząd będzie zbierać oklaski, jaki jest dobry, a ludzie dostają już info, że jak przyjmą uchodźcę i zrezygnują z udzielania im lokum, to im kary będą grozić. Ja z tym tematem pracuję 20 godzi na dobę
        Ale OK – jest |Wielki Post i lepiej jak pomilczę
        Przepraszam tych, których uraziłam

        • An pisze:

          Wiec i ja sie pozale.. do niedawna dalam sie wkrecic i ja..chcialam nawet adoptowac/ przygarnac dzieci sieroty
          Ale dzis poczulam ze mam dosyc..i poszlam z tym do spowiedzi.. poszlam ze slowami ze jestem egoistka bo mam dosyc tej sytuacji jaka jest w naszym kraju szkolach…Ewa z tym samym co ty napisalas wyzej poszlam..balam sie ze ks mnie ochrzani za egozim..i co uslyszalam ze on tez tak uwaza..miam dzis niesamowita spowiedz..a balam sie tego kaplana..ks powiedzial ze ukraina zostnie z nami..a pozniej przejmie co nasze i nagle zrozumialam.o co tu moze chodzic..ze Polska musi sie ratowac.to nas chca zniszczyc za wiare..ja tez mam problemy z lekarzami zdrowiem..terminy..pracuje na czarno a oni dostana za free..widzialam jakimi samochodami przyjechali..nie stac mnie na takie..ale nie moge tak patrzec na to..musze sie skupic na modlitwie i ppwtarzac Jezu ty sie tym zajmij… Polska ucierpi stracimy wiele ..wiem ze trzeba pomagac ale ja tez musze miec na zycie..jak stracimy prace to bedziemy w gorszej sytuacji niz Ukraincy .
          Modle sie za Polske Ukraine i Rosje

          Ale przede wszystkim za Polske i moj dom..

        • kasiaJa pisze:

          Ewo podzielam Twoje zdanie w 100% .

        • Rita pisze:

          To chyba nie wina Ukraińców, że jest u nich wojna. To też nie ich wina,że paliwo u nas drogie, skoro głównie ropę importujemy z Rosji. Skutki wojny odczuje cały świat, my też. Też miałam w sobie żal, ale się go pozbyłam.Wystarczy zapytać czy Jezus by w takiej sytuacji narzekał, że ktoś mu coś zabiera? Chyba nie. Ojcem podziałów jest ojciec kłamstwa. On też teraz wzbudza w nas te odczucia o których Pani napisała. Obawa, strach, lęk to jego narzędzia. Ufajmy Bogu i dzielmy się tym co mamy.Mądrze i z miłością.Pomyślmy o tym, czy my za chwilę nie będziemy w podobnej sytuacji?A o skróconych kolejkach do specjalistów itp., typowych fake newsach zapomnijmy. Ja, ja , ja , codziennie widać to ja w kontaktach międzyludzkich, skupianie się na sobie i przewrażliwienie na swoim punkcie. Też się na tym łapię, kiedy się nie pilnuję.Każdy z nas musi dużo pracy wykonać,żeby nad swoim ja zapanować.Kiedyś będziemy rozliczeni z miłości.

        • Estera pisze:

          Ewa, dzięki. Bo też tak to widzę. I czułam się z tym jak największy egoista świata.

        • wobroniewiary pisze:

          Alutka przypomniała słowa bł. kardynała Wyszyńskiego – zaraz je opublikuję na fb i niech tak sobie wiszą przez cały Wielki Post
          Wkleję Wam jednego maila (bo ze wzruszenia to aż płakałam) ile osób ma dobre serce

          „Szczęść Boże Pani Ewo!
          Mieszkam pod (…) i mam do Warszawy znacznie bliżej niż Pani. Tak pomyśleliśmy z Mężem, że może zrobiłabym słoiki dla Asi a Mąż by je podrzucił? gdyby oczywiście wyraziła Pani na to zgodę. Kucharką nie jestem może jakąś wybitną, ale też nie najgorszą 😉 Mogłabym zrobić ruskie pierogi, barszczyk czerwony, kapuśniaczek, kopytka, gulasz, gołąbki, kotlety, coś słodkiego (tym akurat zajęłyby się moje małe dziewczynki- robią przepyszne maślane ciasteczka)- wszystko, na co tylko Asia ma ochotę. Jeśli wyrazi Pani zgodę, proszę o przesłanie informacji, co Asia lubi najbardziej no i gdzie dostarczyć posiłki. Z mojej strony do posiłków obiecuję dodać jeszcze dużo miłości, troski i jeszcze poproszę Świętą Hildegardę, aby miała pieczę nad tym moim kucharzeniem.
          Jeśli uraziłam Panią tą propozycją- proszę o wybaczenie.
          Z Panem Bogiem! Ania”

        • Alutka pisze:

          Jako podsumowanie Waszej dyskusji przypomnę słowa błogosławionego Prymasa Tysiąclecia , z którymi się utożsamiam
          „Nie oglądajmy się na wszystkie strony. Nie chciejmy żywić całego świata, nie chciejmy ratować wszystkich. Chciejmy patrzeć w ziemię ojczystą, na której wspierając się, patrzymy ku niebu. Chciejmy pomagać naszym braciom, żywić polskie dzieci, służyć im i tutaj przede wszystkim wypełniać swoje zadanie – aby nie ulec pokusie „zbawiania świata” kosztem własnej ojczyzny.”
          – kardynał Stefan Wyszyński

        • Paweł pisze:

          @Alutka: „(…) nie chciejmy ratować wszystkich”…
          – – – Tak, a zwłaszcza np. zatraceńca PUTINA, aborcjonisty i diabelskiego mega-oszusta BIDENA czy też oszalałego eksterminatora (a oby nie całej naszej planety!) Kim Dzong Una!!! Oni są – dla mnie prywatnie – jak Lucyfer, Belzebub i Szatan na tej ziemi!

        • wobroniewiary pisze:

          Ratować ich nie musisz, ale nie możesz za życia posyłać ich do piekła i odmawiać im miłosierdzia, tyle, że pod pewnymi (pogrubię niżej) warunkami

          „Powiedz duszom, gdzie mają szukać pociech, to jest w trybunale miłosierdzia (tj. w Sakramencie Pokuty); tam są największe cuda, które się nieustannie powtarzają. Aby zyskać ten cud, nie trzeba odprawiać dalekiej pielgrzymki ani też składać jakichś zewnętrznych obrzędów, ale wystarczy przystąpić do stóp zastępcy Mojego z wiarą i powiedzieć mu nędzę swoją, a cud miłosierdzia Bożego okaże się w całej pełni. Choćby dusza była jak trup rozkładająca się i choćby po ludzku nie było wskrzeszenia, i wszystko już stracone – nie tak jest po Bożemu, cud miłosierdzia Bożego wskrzesza tę duszę w całej pełni. O biedni, którzy nie korzystają z tego cudu miłosierdzia Bożego; na darmo będziecie wołać, ale już będzie za późno” (Dz 1448).

          Nie mogę kochać duszy, którą plami grzech, ale kiedy żałuje, to nie ma granicy dla Mojej hojności, jaką mam ku niej. Miłosierdzie Moje ogarnia ją i usprawiedliwia. Miłosierdziem swoim ścigam grzeszników na wszystkich drogach ich i raduje się serce Moje, gdy oni wracają do Mnie. … Jeżeli uciekają przed miłosiernym sercem Moim, wpadną w sprawiedliwe ręce Moje. Powiedz grzesznikom, że zawsze czekam na nich, wsłuchuję się w tętno ich serca, kiedy uderzy dla Mnie. Napisz, że przemawiam do nich przez wyrzuty sumienia, przez niepowodzenie i cierpienia, przez burze i pioruny, przemawiam przez głos Kościoła, a jeżeli udaremnią wszystkie łaski Moje, poczynam się gniewać na nich, zostawiając ich samym sobie i daję im czego pragną” (Dz 1728).

        • jolix61 pisze:

          Ewuniu ,to prawda widzimy tylko Ukraińskie dzieci a gdzie nasze sieroty w tym wszystkim, samotne matki mieszkające w strasznych warunkach, głodne dzieci ?! a dla Ukraińców domki całoroczne w uzdrowiskach, pełne lodówki .To jest właśnie Polska , gdzie jest Caritas i wszyscy wolontariusze .Żal serce ściska ach ……

        • Paweł pisze:

          Oto słowo PAŃSKIE: „Wszyscy, którzy za MIECZ chwytają, od MIECZA giną”! – Mt 26, 52: http://biblia.pl/rozdzial.php?id=362 – – – Amen! Niech się tak ZAWSZE i bez zbędnej zwłoki na tej ziemi dzieje!!!
          Oto jeszcze słowo Boże: „Kto kopie DÓŁ – weń WPADA”! – Prz 26, 27: http://biblia.pl/rozdzial.php?id=564
          „Kto kopie dół, ten może weń wpaść, a tego, kto mur rozwala, ukąsić może żmija.
          Kto wyłamuje kamienie, może się o nie skaleczyć, kto rąbie drwa, naraża się na niebezpieczeństwo.” – Koh 10, 8-9: http://biblia.pl/rozdzial.php?id=579
          „Cios podstępem zadany zrani także uderzającego.
          Ten, kto kopie DÓŁ, sam w niego WPADNIE, a kto zastawia SIDŁA, sam w nie zostanie SCHWYTANY. Kto ŹLE czyni, na tego spadnie ZŁO, a nawet nie pozna, skąd na niego przyjdzie.” – Syr 27, 25-27: http://biblia.pl/rozdzial.php?id=617 – – – Amen. Amen. Amen. [Pełnym diabelskiego tupetu (i sprytu) Putinom, Bidenom i Kim Dzong Unom najszczególniej te wszystkie SŁOWA BOŻE i PAŃSKIE dedykuję (z całego serca)!!! Obyśmy my – osłabieni na ciele i duszy, wciąż chronicznie „niezdrowi” i boleśnie NIEPEWNI jutra (tak jakby OPATRZNOŚĆ BOŻA nie działała, lecz była stale – ‚po drodze’ do nas – „okradana” z darów i łask!) – nie musieli zbyt długo czekać na ich SPEŁNIENIE SIĘ wg Woli Bożej!!! Trzeba tu bowiem w dodatku pamiętać, iż to sama Matka Boża w Medjugoriu powiedziała, że to LUDZIE faktycznie NIEWIERZĄCY na tej ziemi (= bezbożnicy tego świata) PRZYCIĄGAJĄ (swoim bezczelnym ATEIZMEM czy też praktycznym totalnym a BEZZASADNYM neopogaństwem) wszystkie KLĘSKI, nieszczęścia i niepowodzenia na CAŁY TEN ŚWIAT!!!]

        • duszyczka pisze:

          Ewo, całkowicie się z Tobą zgadzam. Lepiej nie mogłaś tego napisać. Samo życie, sama prawda.

      • Grażyna K pisze:

        No nieładnie Fm jak tak można

        • wobroniewiary pisze:

          Spokojnie, może też chce się wyżalić bo czasy mamy bardzo trudne i może ktoś źle odebrał że ja coś chcę
          A CHCIAŁAM TO Z SIEBIE TYLKO WYRZUCIĆ

      • Monika pisze:

        Trzymam Cię za słowo Ewa, że można chociaż tu się pożalić.
        Jak się żalić to się żalić, to i ja coś dopiszę. Może coś ktoś poradzi ale tu i tak poza modlitwą jak zwykle nie da się nic zrobić. Bez modlitwy byłoby jeszcze gorzej, choć trudno to sobie wyobrazić.
        Nawiasem mówiąc mój Grzesio też nie ma smartfona i mieć go nie będzie, zresztą nawet o nim nie marzy (w końcu akurat bez tego da się żyć).
        Nie mam pracy, nie mam żadnych zarobków, żadnej renty czy emerytury, kompletny brak środków do życia, nawet podstawowych, takich jak choćby jedzenie i gdyby nie moja Mama i mama Grzesia, to od jesieni i od choroby Grzesia przymieralibyśmy głodem, ja sama nawet nie nadaje się do pracy ze względu na brak zdrowia, mimo to cieszę się i dziękuję Bogu za każda chwilę bez bólu i za to, że jeszcze nie jestem na wózku inwalidzkim, choć niewiele brakuje, zważywszy już na sam kręgosłup, choroba u mnie goni chorobę i chorobą pogania, można powiedzieć a objawów jest dziesiątki, tak, że można na kilku kartkach spisać co mi dolega.
        Co do lekarzy, to dostęp jak na dziś, to jest dla Ukraińców a nie dla nas – to oni mają całkowite pierwszeństwo, my musimy czekać. Moja wizyta do specjalisty dopiero na połowę września a czekam od ponad roku. Choroba się rozwija, włosy wychodzą garściami, prawie nie śpię i masę innych objawów ale to normalne przy tej chorobie a tak naprawdę przy wielu chorobach. Właściwie to zdrowie nie pozwala mi funkcjonować normalnie. Było i jest z tym źle i to od dawna. Zresztą od dziecka choruję. Trudno zliczyć te wszystkie choroby, tym bardziej, że i pamięć też mocno szwankuje. Mój mąż wciąż powtarza, że ja to od dziecka choruję i tak naprawdę to jeszcze mnie nawet nie zdiagnozowali.
        Jesteśmy naprawdę ubodzy, mąż ciągle mi to powtarza, bo czasem do mnie to nie dociera – ale odkąd znam Ewę, to wiem na pewno, że to Ona ma rzeczywiście trudną sytuację (…)

        Ewa nie narzeka, ale jeszcze innym pomaga. A ktoś jak pisze takie słowa, że to żenujące, to musi być chyba okrutną osobą i przede wszystkim nie mającą żadnej wiedzy na ten temat i chcącą tylko dowalić Ewie. Uderza w osobę, która na to nie zasłużyła. Zresztą za wiele osób Ewie się ciągle dostaje, a zwłaszcza za te wpisy i kolejne artykuły, które obnażają prawdę, niejednemu są nie w smak, mimo, że są prawdziwe, nie są fałszem ale właśnie ujawniają prawdę. Im więcej tej prawdy, tym większy łomot. Wynagrodzenie za ten cały trud – chyba nie w tym świecie. Ale tak to już jest i z tym każdy musi się pogodzić.
        Co nie znaczy, że można się godzić z tym, że ktoś tak niesprawiedliwie ocenia sytuację, której kompletnie nie zna i nie rozumie.

        • wobroniewiary pisze:

          To co w nawiasie to po prostu wywaliłam w kosmos!

        • Monika pisze:

          To tylko jeszcze jeden dowód na to, że nie liczysz na żadne profity. Poszło w kosmos, choć akurat to było najważniejsze, bo to sedno sprawy i do tego zmierzała moja wypowiedź. Ale widocznie tak ma być. Choć szkoda, że wyżalić się nawet porządnie nie można ale tak to już jest. Rozumiem. Kiedyś i tak się wszystkiego dowiemy ale jeszcze nie czas. Teraz jest czas walki – a tu wskazana jest zawsze czujność – Ty sama wiesz to najlepiej.

        • Monika pisze:

          Po tym jak tu na stronie się wyżaliłam, to stał się cud, no bo nie wiem jak to inaczej nazwać. Stało się coś niespodziewanego i czuję, że widocznie znalazł się ktoś kto się od serca pomodlił za nas, prosząc o pomoc dla nas.
          Samą mnie to zaskoczyło, bo nie spodziewałam się ale widocznie Pan Bóg chciał, bym znowu mocniej uwierzyła w moc i skuteczność modlitwy, i w ogóle w cuda, jak też w to, że każda modlitwa nie pozostaje bezowocna.
          Pan Bóg jednak zawsze mnie zaskakuje, wciąż zaskakuje.
          Dla mnie to cud, bo kilka godzin po moim wpisie mąż dostał ubrania, których potrzebował, dobre, ładne, wyglądające na nowe.
          Nie wiem czy były używane ale są w bardzo dobrym stanie, dobre jakościowo i wystarczą na długo, bo to aż dwie torby ubrań. Połowę tego co dostał pasuje na Niego a resztę, co było za małe, przekazaliśmy dalej do rozdania dla innych. Nie byłoby nas stać na ich kupno jeszcze przez długi czas.
          Dostał je od jakiegoś brata ciotecznego, który przekazał te ubrania przez ciocię męża, choć przecież darczyńca nic nie wiedział, że ja taki wpis zrobiłam i że mąż tego potrzebuje, i że chodzi już w mocno zużytych i zniszczonych, myślę, że niejedna osoba mogłaby powiedzieć, że chodzi w dziurawych łachmanach, ostatnio nawet bywa, że łata na łacie i wszystko się rwie, od dawna nic nie kupowaliśmy z ubrań, bo nie było za co.

          Wiem, że nie ma przypadków. Ten brat cioteczny jest gdzieś za granicą, choć nie wiemy gdzie, nawet go nie widzieliśmy. To jakaś dalsza rodzina męża i nawet męża bliska rodzina nie wie gdzie On jest, nawet w jakim kraju ale ubrania dotarły przez ciocię.
          Grzesiowi dawno nie kupowałam ubrań i czas najwyższy było cokolwiek kupić, a do ciuchlandu daleko, nie ma za co nawet pojechać do tego ciuchlandu. Grzesio tak oszczędza te ubrania, że niestety nawet w dziurawych skarpetkach na co dzień chodzi, co mnie irytuje – a jemu szkoda wyrzucić, tylko od święta w niedzielę całe założył do kościoła.
          Naprawdę potrzebował tych ubrań a tu taki cud i to kilka godzin po moim wpisie,
          a do tego jeszcze w niedzielę zobaczyłam jak Grzesia sweter myszy pogryzły, ciepły, ładny sweter. Bo u nas w starym domu myszy w ścianach mają swoje korytarze i tylko szuranie było co noc słychać. Co prawda tak było do czerwca bo teraz mieszkamy w innym domu obok, który jest prawie skończony, jeszcze trochę zabrakło na wykończenie, wiele jeszcze trzeba zrobić ale już można mieszkać, po prostu nie starczyło ale to i tak mało ważne, gorzej, że na jedzenie już nie było.
          A do tej pory to nie raz żywność myszy nam niszczyły i ubrania też, bo dom stary był jak skansen, w rodzaju tych co Pani Kasia Dowbor pokazuje do remontu. Z tym, że nasz nawet do remontu się nie nadawał.
          Stoi ten stary dom obok naszego nowego – ten stary dom oddalibyśmy komuś, choćby i Ukraińcom ale nikt nie zechce go nawet remontować, bo tak bardzo zły jest jego stan, że nie ma co w nim ratować, wszystko do wyburzenia, nawet na zrobienie jakiejś szopy z niego się nie nada, bez fundamentów, zbudowany jakieś 60 lat temu z dwóch starych domów.

          Stresowała mnie i dołowała jeszcze inna rzecz: mam chorego małego psa, który teraz ślepnie, bo już ma z 10 lat, oczy czerwone, przekrwione, obolałe już od ponad roku
          i mocno cierpi na te oczy, nie da się dotknąć, by te oczy przemyć, okropnie to wygląda
          a ja jestem przez to jeszcze bardziej zdołowana, że nawet psu nie mogę ulżyć.
          To tylko pies ale nawet tym człowiek się stresuje, że jest bezsilny.
          Byłam u nas u weterynarza, który leczył psa kroplami ale nie pomogły i odesłał mnie do Lublina do drogiego jak dla mnie i znanego weterynarza, bo ten już nie bardzo wie jak leczyć a tamten psi okulista z Lublina bierze za wizytę 150 zł, co jest poza moim zasięgiem. Może wystarczyłyby inne krople a może potrzeba operacji, nie wiem. A tu nawet na sam wyjazd do Lublina nie było, żeby się dowiedzieć jak pomóc psu, by nie cierpiał.

          Te ubrania, to taki znak dla nas, że Bóg o nas się troszczy mimo trudnej sytuacji i braku środków, bo zaczęło brakować na jedzenie i gdyby nie nasze mamy, to przymieralibyśmy głodem – i tak było od jesieni.
          Ale jakby tego było mało to przyszedł kolejny ratunek: dziś jedna z czytelniczek WOWIT, która skontaktowała się z nami przez Ewę postanowiła nam pomóc i wesprzeć finansowo – dziś wysłała dla nas „Dar Serca”, jak powiedziała. To dla nas bardzo dużo znaczy i z serca dziękujemy. Możemy ofiarować tylko modlitwę ale z serca. To wszystko dzięki wielkiemu sercu Gosi i dzięki pośrednictwu Ewy, i dzięki w ogóle istnieniu tej strony.

          Chciałam poprzednio wyżej napisać, że Ewie jest ciężko, ale Ewa zdecydowała wyrzucić te szczegóły zamieszczone przeze mnie w kosmos.
          Niech Pan Bóg błogosławi wszelkim darczyńcom i niech ich obdarzy pokojem, jak też ich bliskich.
          Jezus jest Panem!
          Właśnie On z pewnością odpłaci tysiąckrotnie za każde okazane dobro i miłość.

      • Anula pisze:

        Fm- jeśli będziemy w człowieku dopatrywać się złych intencji, to faktycznie można słowa Pani Ewy odebrać w taki sposób, jak Ty. Ale wiesz- chrześcijaństwo nie na tym polega. Szukaj dobra w każdej napotkanej osobie, tak jak nas uczy tego Jezus. Poza tym punkt widzenia zależy od punktu siedzenia – kto wie, z jakimi sytuacjami Tobie przyjdzie się zmierzyć i wtedy być może że również odczujesz w sercu potrzebę wyrzucenia z siebie tego, co Cię boli najbardziej. Oby tylko nikt nie posadził Cię wtedy o to, o co Ty posądzasz Panią Ewę na podstawie „myślę, a właściwie wiem”.
        Wiesz, myślę, że z perspektywy Nieba post Pani Ewy jest jeszcze większym aktem miłosierdzia dla ludzi, niż tych dwóch czytelniczek oferujących Jej pomoc. Być może że przez Panią Ewę Pan Bóg dał w ten sposób nam okazję do spełnienia dobrego uczynku. Nie obraź się, ale Twoja reakcja pozostawia Ci wiele do przemyślenia.
        Pani Ewo, dobrze się stało, że napisała Pani. Ja też miałam na sercu sprawę Rzezi Wołyńskiej, którą opisałam we wcześniejszym poście. Wyrzuciłam to tutaj z siebie, wśród swoich, nikt mnie nie zbeształ i jakoś lżej na sercu się zrobiło.
        Niech Pani wpis będzie zachętą dla nas, będących w różnych potrzebach. Może ktoś, kto potrzebuje pomocy, teraz zobaczy, że nie jest ze swoim problemem sam -diabłu najbardziej na tym zależy, aby odizolować człowieka, bo wtedy łatwiej wpaść w rozpacz. Tutaj jest dużo osób, które nie tylko mogą wesprzeć modlitwą. Może ktoś potrzebuje dobrej książki, rozmowy przy kawie, ubranek dla dziecka czy zbiera na perukę po chemioterapii – jesteśmy tutaj dla siebie nawzajem, razem łatwiej coś wykombinować i wyjść z każdego kłopotu! Pan Bóg nigdy nikogo nie zostawia samego, co diabeł próbuje nam wmówić. Wspierajmy się i dzielmy Niebem już tu na ziemi!
        Szczęść Boże!

      • algo pisze:

        @ Fm
        Chyba nie rozumiem Twoich intencji. Od jakiegoś czasu przeglądając komentarze szukam właśnie informacji o zdrowiu Asi. Nie wiem skąd to zażenowanie…
        Przy okazji… W tym samym mniej więcej czasie, kiedy Ewa pisała o (kolejnej) operacji córki, ktoś w komentarzu prosił o modlitwę za ciężko poparzoną dziewięciomiesięczną dziewczynkę. Czy coś wiadomo o aktualnej sytuacji tego dziecka?

    • Helena pisze:

      Bogu niech będą dzięki.

    • Krystyna pisze:

      Co za radosna wiadomość!!!
      Bogu niech będą dzięki !

    • An pisze:

      Wspaniale wiadomosci..Asiu..samo Niebo pochylilo sie nad Toba podczas tej operacji..wiele wycierpialas. Niech Bog Was Blogosławi ❤️🌹💪🎂

      • wobroniewiary pisze:

        Przy okazji odpowiadam, że cieszę się że napisałam ten komentarz BO NIE CHODZI O KASĘ a o całokształt!
        W kościele znalazłam osobę, której syn jedzie do Wwy a i dwie czytelniczki zaproponowały że dowiozą a nawet Asi nagotują i najlepiej pierogów. I to jest piękne
        I chciałam to wysłać w mailu do FM ale adres e-mail nie istnieje….

    • Karolcia pisze:

      Dziekowac Bogu

    • Bożena pisze:

      Bogu niech będą dzięki ❤

    • babula pisze:

      Ciesze sie Bardzo, cudowna wiadomosc!
      Klade Anie w ramionach Maryi i prosze o dalsze dla Twojej corci laski ❤

    • Bozena pisze:

      ❤🙏❤

  4. Maria pisze:

    Nagranie z 14 grudnia 2018r.

  5. Mzz pisze:

    Może mi ktoś wyjaśnić co to jest dziesięcina i w jaki sposób można ją oddawać?

    • Małgorzata pisze:

      Dziesięcina to 10 % Twoich przychodów.
      Możesz ją przeznaczyć np. na pomoc osobom w trudnej sytuacji materialnej. Możesz to czynić co miesiąc lub składać do koperty i np. raz na 3 miesiące kogoś wspomóc ” grubszą” gotówką.

    • Ania W. pisze:

      To prawda ,że dziesiecina to 10 % z dochodów, ale z tego co czytałam lub słuchałam w internecie trzeba ją przeznaczyć na cele utrzymania Kościoła np taca, ofiara na Msze Św,na misje, a pomoc ubogim to jałmużna.
      Przyznam,że długo myśłałam ,że to jest to samo, może warto, żeby to ktoś dobrze wyjaśnił, moze kapłan.

  6. wobroniewiary pisze:

    Ks. Dominik Chmielewski: „Mamy być jak Jozue, którzy uczą się ‒ szczególnie dzisiaj ‒ trwania na Adoracji, trwania przed Najświętszym Sakramentem, trwania w obecności Bożej, aby coraz bardziej uspokajać swoje serce. Aby coraz bardziej się uczyć, że kiedy przyjdą coraz trudniejsze sytuacje, to On przejmuje dowodzenie, a nie mój rozumek i moje logiczne myślenie. Bo przyjdą takie sytuacje, w których nasz rozumek nie da rady rozwiązać tego wszystkiego, co przyjdzie i wejdziemy w taki lęk, w taki strach, w taką panikę… Musimy nauczyć się być tymi, którzy słuchają Boga, bo to Bóg będzie walczył za nas. Bóg będzie nas prowadził. Tak się wygrywa bitwy”.

    Źródło: https://youtu.be/ek78WFNbh9I

    • Estera pisze:

      A ja bym tak chciała iść na adorację, na drogę krzyźową…. A nie mogę. Od 23 stycznia leczę covida. Jak po 2 tyg. było już wg lekarza dobrze, to postawiłam bańki i wyszło przechodzone zapalenie płuc. I tak od połowy lutego prawie nigdzie nie wychodzę, stawiam te bańki co kilka dni i są efekty, bo już połowa nie pokazuje zapalenia. Ale niestety jest zimno , a zimne powietrze na takie płuca jest po prostu zabójcze. Tylko niedzielnej Mszy Świętej nie opuszczam, ale dla mnie to za mało. I tak sobie myślę : Boże, jak to jest ? Tylu ludzi gardzi Tobą, nie ma czasu i ochoty by przyjść, a ja tak tęsknię a muszę w domu siedzieć!

      • wobroniewiary pisze:

        Przetrwasz 😉
        U nas ojciec franciszkanin ponad 2 miesiące nie schodził na dół do klasztoru (powikłania płucne po covidzie) a jak miło go teraz widzieć z nami i dla nas

      • xcvb pisze:

        a bralas antybiotyk? znam wiele takich przypadkow ze po kovidzie ludzie mieli rozne powiklania bakteryjne.

        • Beata pisze:

          Nie. Bakteryjne widać choćby w wynikach badań krwi. A u mnie wszystko było cacy, crp bardzo niskie. To taka ukryta forma zapalenia płuc. Wiele osób długo po covidzie ledwo żyje na co dzień nie wiedząc o tym, że mają stany zapalne w płucach. Prawdę pokazuje najlepiej TK. Prześwietlenie nie zawsze, podobnie jak osłuchanie przez lekarza. Najczulsze są bańki lekarskie. Wszystko pokażą i zazwyczaj wyleczą, ale trzeba czasu. Antybiotyk w takim przypadku może pomóc, ale może też jeszcze bardziej osłabić. To ruletka.

        • xcvb pisze:

          tzw. atopowe zapalenia pluc np. mycoplazma czy chlamydia niestety nie wyjda w morfologii czy crp. natomiast masz racje ze najlepsza jest tomografia ( przy plucach nie potrzeba kontrastu chyba). ja mam przewlekle zapaleni zatok i niestety ta wydzielina splywa do pluc. mam jakies dziwne bole w klatce piersiowej czasem. bede musial sobie zrobic tomografie ale z drugiej strony nie chce sie naswietlac niepotrzebnie i truc.

        • Estera pisze:

          xcvb, polecam nebulizacje: sól fizjologiczna plus jodyną albo Lugola – zaczyna się od 2 kropli i zwiększa, na zmianę z sól fizjolog. plus woda utleniona. No ja bym każdemu poleciła postawić sobie bańki bezogniowe na plecach. Jest to bardzo proste, a diagnozuje lepiej niż niejedno badanie. Zwłaszcza przy bólach e klatce. Szczegółowy sposób opisany jest https://docs.google.com/document/d/e/2PACX-1vTZioLKEeUApxYTypz4fbJT41Z4Fhl0J1FAjUHsLPdS7YPRb_SMv_xfthe7kGg0eHNg1SpaVhdyING5/pub

  7. agicam pisze:

    Kochana pani Fm. Ewa stworzyła stronę więc ma się gdzie pożalić. Po prostu „wypracowała sobie tą możliwość”, że ma do kogo się zwrócić. Pani tez powinna mieć wokół siebie krąg osób, które wysłuchają. Każdy tego potrzebuje…
    Pamiętam jak czytając dzienniczek Siostry Faustyny zwróciłam uwagę jak bezustannie żaliła się Jezusowi na cierpienia jakie jej dotykają a przecież jest wielką świętą. Widocznie, są ludzie, którzy maja taka naturę. Bóg stworzył nas różnych. Jeden będzie heroicznie cierpiał w milczeniu a inny użalając się.
    Na pewno są osoby, które maja się jeszcze gorzej niż pani Ewa ale to co ona przechodzi jest naprawdę ekstremalne. Same 9 operacji córki, wystarczyły by za wszystkie nieszczęścia (kto jest matką zrozumie) a tu dochodzą jeszcze jej niemałe problemy (nie tylko zdrowotne). Nic dziwnego, że czuje się przytłoczona i prosi o modlitwę. Nie widzę w tym nic złego. My czytelnicy tyle od niej dostajemy, że poczuwamy się by stanowić grupę wsparcia. Jeżeli pani nie podoba się gdy w nawale nieszczęść Ewa zwraca się do swojej Wowitowej rodziny to pani problem.
    Przecież pani również może się zwrócić o serdeczne słowo, modlitwę tak jak tu robi wielu z nas. Widzę w pani rozgoryczenie, że ma się gorzej, że się pani nie żali. Może właśnie brak „spuszczenia pary żalu” do czego daje sobie prawo pani Ewa tak zatruwają duszę. Bardzo proszę w przypadku złego samopoczucia zwracać się do kogoś kto przez życzliwe wysłuchanie uleczy zbolałe emocje. Jezus ustanowił prawo miłości byśmy sobie nawzajem pomagali. Czasem nie wystarczy „tylko” modlitwa. Potrzebny jest człowiek (być może po to by zdobyć sobie zasługi czynem miłosierdzia) Pozdrawiam serdecznie

    • Kasia pisze:

      Najlepiej wylewać swoje serce przed Bogiem, np. przed Najświętszym Sakramentem, bo wiadomo, że ON napewno tam jest. Bóg jest wszechmocny, drugi człowiek ograniczony przez swoją naturę…

      • wobroniewiary pisze:

        Właśnie nowy wpis powstaje, ale musimy sobie nieraz powiedzieć napisać co nas boli, bo po to Pan Jezus postawił ludzi wśród ludzi i powiedział „cokolwiek uczyniliście jednemu z tych najmniejszych….”
        Czy mało sobie okazaliśmy tu pomocy, porad itd.?

        • Kasia pisze:

          Oczywiście, potrzebujemy też drugiego człowieka.
          Słowa Jezusa: «Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię» (Mt 11,28).

    • Kasia pisze:

      zgadzam się w pełni z tym słowami. Pani Ewa niesie bardzo ciężki krzyż.
      Ja jestem takim typem człowieka, który często się żali i też często mysle, że przeginam tu na forum …potem czytam to, co napisałam i mi wstyd. Ale Pan Jezus też się nasłucha tych żalów i ciaglych próśb i łez. Dziekuję za przypomnienie, jak to bylo ze św Faustyną. Ja w swoim skrupulanctwie spowiadam się z tych żalów.

  8. Bez nicka pisze:

    @Jolix61

    Mam dla ciebie taką propozycję.
    Znajdź samotną Polkę, matkę z dziećmi, daj im jeść i wynajmij domek niech mieszkają. Ale w zamian za to zawróć z granicy samotną Ukrainkę, matkę z dziećmi, nie daj im jeść i nie szukaj dla nich lokum, potrafisz to zrobić? Ja nie potrafię, nie rozróżniam Polka czy Ukrainka, widzę potrzebę to pomagam jednej i drugiej.
    Nie żal ci serce ściska lecz zawiść.

  9. MB pisze:

    Tak postępują obrońcy Ukrainy przed „banderowcami” czyli ci co im „wolno spacerować po Krymie”
    Rosyjski czołg zmiażdżył w obwodzie zaporoskim na Ukrainie samochód osobowy, w którym znajdowali się rodzice i dziecko; dorośli zginęli, a chłopczyk się spalił.
    https://www.tvp.info/59009746/wojna-w-ukrainie-ofiary-czolg-zmiazdzyl-samochod-osobowy-spalil-sie-chlopczyk

  10. xcvb pisze:

    sorry ale nie ogarniam jak mozna sie oburzac ze prywatna firma Plus daje Ukraincom smartfony przeciez to jest jakas aberacja. Troche jak z tymi robotnikami ktorzy pracowali caly dzien a oburzali sie ze dostali taka sama zaplate co Ci ktorzy pracowali kilka godzin.

    Ledwo 2 tygodnie jest wojna a juz sie okazuje ze wszystkiemu winni Ukraincy jakby wszyscy zapomnieli o tym ze 2 lata zlej polityki Kovidowej zrujnowaly nasz kraj.

    Jezeli rzad dobrze ogarnie ten kryzys to my jeszcze jako kraj gospodarczo na plus na tym wyjdziemy. mnostwo firm fabryk i kapitalu ucieka z Ukrainy i przeniosa swoja produkcje do Polski.

    • Anna pisze:

      Xcvb całkowicie się z Tobą zgadzam. Też tak myślę i niepokój wywołują w moim sercu te głosy, odczucia i jakby zazdrosci że Ukraińcom będzie lepiej niż nam. Pan Bóg widzi wszystko i w swoim czasie wynagrodzi za dobre serce. Wszystko co uczyniliscie jednemu z tych braci moich najmniejszych mnieście uczynili. Też Pan Bóg dopuścil do tej sytuacji która teraz jest, do tego że tak cierpią Ukraińcy. Niechaj Bóg wleje pokój w Nasze serca abyśmy się mogli nieustannie modlić. Szczęść Boże.

      • xcvb pisze:

        ja jestem na prawde mocno wzburzony i przerazony tym co sie dzieje w tym PL. zwlaszcza ze coraz czesciej slysze o aktach agresji wobec Ukraincow i to nie w internecie a w przestrzeni publicznej. Nagle za wszystkie niepowodzenia i frustracje winni sa Ukraincy. to zaczyna przypominac sytuacje jak w latach 30 w DE czy w Cesarstwie Rzymskim gdzie wine za kazada kleske zywiolowa przypisywano chrzescijanom. Gott mit uns? no zebysmy sie nie zdziwili.

        • wobroniewiary pisze:

          Nie można ich za wszystko winić. Do mojej firmy przyjeżdżają pakują dary robią zakupy i kursują raz dziennie pod Lwów i z powrotem

        • Antonina pisze:

          Tak. Dokładnie. Zgadzam się z Tobą i Anną. I dlatego kilka dni temu prosiłam p. Sylwka, by nie wprowadzać ducha podziału i niechęci…. Usłyszałam, że nie powinnam się wypowiadać ale choć niechętnie to zareagowałam bo ta nienawiść i niechęć do innych zniszczy nas samych – Polaków…. rok temu, ten sam p. Sylwek , pisał ” szczepieńcy wymrą i uśmiech ” …. Duch niechęci, podziału i nienawiści nigdy nie jest duchem Bożym! Oczywiście, że pomagać należy mądrze… pisałam sama tutaj o ordo caritatis…. ale nigdy nie wolno rozniecać nienawiści… nawet gdy zostaliśmy skrzywdzeni… ZŁO DOBREM ZWYCIĘŻAJ…. WOJNA ZACZYNA SIĘ W NASZYCH SERCACH, NASZYCH DOMACH….

        • Antonina pisze:

          Obejrzyj film „Teatr wojny” w YouTube
          https://youtu.be/L2gdZ1w3U7Y – jeszcze raz się powtórzę ” wojna zaczyna się w naszych sercach, w naszych domach…..” Błogosławionej niedzieli dla Wszystkich 🙂

        • wobroniewiary pisze:

          Pokój na świecie, pokój w naszej Ojczyźnie zaczyna się od pokoju w naszych rodzinach i w naszych sercach – bardzo mi się ten obraz podoba i przemawia do mego serca. Zaczynamy od siebie i od naszych domów!

  11. monika797 pisze:

    Nie jest do końca prawdą, że Ukraińcy są przyjmowani do lekarza czy szpitala w pierwszej kolejności, ostatnio byliśmy z mężem w szpitalu w poradni, czekaliśmy w kolejce pół dnia i podczas wizyty weszła pani pielęgniarka i powiedziała do lekarza że przyjechali Ukraińcy z wynikami i chcą na wizytę, lekarz odpowiedział, że muszą przyjechać w przyszłym tygodniu do tego lekarza u którego wcześniej byli, i to nie był tylko jeden przypadek. Wniosek jest taki, że nie pakujmy wszystkich do jednego wora i nie żyjmy ciągle nienawiścią do innych sprzed lat – to niestety powoduje gnicie człowieka od środka – oddajmy wszystko Panu Jezusowi i Jego Matce Maryji – Z Panem Bogiem

  12. jolix61 pisze:

    Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus Droga Pani Ewo czy moze podac pani nr konta do Moniki pisała o swojej sytuacji 11 marca 22,40 ,chętnie ją wspomogę choć nie wielką kwotą ewentualnie jej priv.adres emailowy Chwała Panu Dziękuję Bogu ,że jesteś Jolanta  Dnia 11 marca 2022 15:41 W obronie Wiary i Tradycji Katolickiej <comment-reply@wordpress.com> napisał(a):

    wobroniewiary posted: "Proboszcz sanktuarium Matki Bożej Fatimskiej w Krysowicach w archidiecezji lwowskiej ks. Andrzej Draws prosi sanktuaria fatimskie na całym świecie, by 13 marca podjęły modlitwę o nawrócenie Rosji „Różaniec święty – to jedna z najlepszych broni przeciw zł"

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s