By szatan nie dominował – wywiad z widzącą Marią Pavlović-Lunetti z Medjugorie

Orędzie z 25 lutego 2022 r.

Drogie dzieci! Jestem z wami i modlimy się razem. Pomóżcie mi modlitwą, kochane dzieci, by szatan nie dominował. Jego moc śmierci, nienawiści i strachu nawiedziła Ziemię. Dlatego, kochane dzieci, wróćcie do Boga i modlitwy, postu i wyrzeczenia, za tych wszystkich, którzy są zdeptani, ubodzy i nie mają głosu w tym świecie bez Boga. Kochane dzieci, jeśli nie wrócicie do Boga i Jego przykazań, nie macie przyszłości. Dlatego posłał mnie do was, bym was prowadziła. Dziękuję wam, że odpowiedzieliście na moje wezwanie”.

By szatan nie dominował!

Wywiad OJCA LIVIO w Radio Maryja z MARIĄ PAVLOVIĆ-LUNETTI
25 lutego 2022 r.

O. Livio: To jedno z najpoważniejszych orędzi, jakie dała Matka Boża…

Marija: Tak. To orędzie jest poważne, ale jest to także orędzie, w którym Matka Boża kieruje także słowa zachęty, by zaangażować nas do wspólnej modlitwy. Matka Boża jest z nami. Ona chce nam pomóc. Chce nas prowadzić, jak powiedziała w tym orędziu. Miejmy nadzieję, że obecność Matki Bożej na przestrzeni tych czterdziestu lat będzie znakiem pokoju, znakiem tryumfu Królowej Pokoju na tym świecie. Dlatego, że – jak mówi Matka Boża – szatańska moc śmierci, nienawiści i strachu nawiedziła Ziemię.

W tych dniach modlimy się za wiele osób, które polecały się naszej modlitwie, zwłaszcza za ludzi z Ukrainy, którzy przyjechali w okresie Bożego Narodzenia. Pamiętam, jak pewnego dnia Biskup z Ukrainy, który był obecny w momencie objawienia, poprosił, by w szczególny sposób polecić Ukrainę Matce Bożej. Maryja modliła się nad nim w języku aramejskim, którego nie rozumiem. A kiedy Matka Boża modli się w języku aramejskim, oznacza to, że chodzi o jakąś tajemnicę, której nie może wyjawić, że w tym momencie przemawia sercem do serca. Właśnie tak modliła się za tego Biskupa, zapewne nie tylko w jego intencji, lecz także za cały naród ukraiński. Módlmy się. Zbliża się czas Wielkiego Postu, okres wyrzeczeń. Powinniśmy skorzystać z tego czasu, aby stał się dla nas czasem odnowy, byśmy odnowili naszą modlitwę, na nowo podejmując wyrzeczenia i post. Zwłaszcza, że my doświadczyliśmy wojny na Bałkanach.

Matka Boża powiedziała, że modlitwą i postem można oddalić nawet wojny. Chcę powiedzieć, że powinniśmy więcej się modlić za nich wszystkich, bo teraz mają tę przeklętą wojnę i znaleźli się pod panowaniem diabła, który w tym momencie stał się tak bardzo silny. Ale to się może przydarzyć także i nam, w naszych rodzinach, gdzie nie ma pokoju, kiedy w naszych sercach nie ma pogody ducha. Diabeł bardzo łatwo opanowuje nasze serca i posługuje się nami. Dlatego nie można pozwolić na to, żeby diabeł używał nas do złego, do śmierci. Chcemy służyć Bogu, aby Bóg posługiwał się nami do czynienia dobra, do świętości. Jesteśmy wszyscy jednym ciałem, dlatego Matka Boża zawsze prosiła, byśmy modlili się za tych, którzy są daleko od Boga, za tych, którzy nie wierzą. Jeśli cierpi któraś część ciała, cierpi całe ciało.

Myślę, że tak się dzieje także w tej chwili: moje cierpienie łączy się z cierpieniem całego narodu ukraińskiego, z cierpieniem całego świata. Także z cierpieniem Rosjan. To są bratnie narody, wyznające tę samą wiarę. Dlatego moje serce przepełnia smutek, bo wszyscy mamy tego samego Boga, a prowadzimy wojnę jedni przeciwko drugim. I to jest największa tragedia. Zasmuca mnie to, że diabeł posługuje się mężczyznami i kobietami w tej przeklętej wojnie. Dlatego powtarzam: módlmy się. Módlmy się, aby nienawiść nie dominowała, jak mówi Matka Boża.

O.L.: W tych latach widziałem, zwłaszcza w okresie Bożego Narodzenia, wiarę tych ludzi, którzy w zimie wchodzili boso na Kriżevac i na Wzgórze Objawień, aby się modlić. Widziałem ich pogodę ducha, ich odwagę i wielką wiarę. Myślę, że Maryja pospieszy im z pomocą. Nie może zostawić takiego narodu bez pomocy…

M.: Ojcze Livio! Widziałam tych ludzi. Pamiętam jedną pielgrzymkę i będę o niej pamiętać dopóki żyję. Jechali autobusem, aby modlić się o jedność chrześcijan. To byli katolicy i prawosławni, podróżowali razem właśnie w tej intencji. W połowie drogi autobus zaczął się palić. Wszyscy zdołali wysiąść i ocaleli, a zaraz potem jak wysiedli, ten autobus rozsadziła eksplozja. Półtora dnia czekali aż przyjedzie drugi autobus i wyruszyli w dalszą drogę. W sumie sama podróż trwała 5 dni. Przyjechali zupełnie bez niczego, bo przecież utracili bagaże.

W Medziugorju było wtedy wielu pielgrzymów. Zwróciłam się do nich z prośbą, by każdy dał coś ze swojej odzieży, jakieś buty. Przygotowaliśmy torby i przekazaliśmy tym ludziom. Jedna z kobiet powiedziała mi, że pierwszy raz w życiu założyła takie piękne, skórzane buty, bo do tej pory zawsze chodziła tylko w gumiakach. Kiedy autobus zaczął się palić, te buty dosłownie się rozpuściły, przyjechała do Medziugorja nie mając nawet butów. Ci ludzie są bardzo biedni. Zawsze, kiedy przyjeżdżają, zawstydzają mnie, czuję się przy nich jak bogacz. Widzę, że w swoim ubóstwie są bogaci, ponieważ mają Boga i modlitwę. Kiedy widzi się ich entuzjazm, ich gotowość do wyrzeczeń, jak idą w nocy modlić się na Kriżevac lub na Podbrdo, jak trwają na modlitwie… Mam nadzieję, że Bóg wysłucha ich modlitw i da im pokój, najszybciej jak to możliwe.

O.L.: Mario, w tym orędziu pojawiają się nowe wątki, z którymi stykam się po raz pierwszy. Na przykład, Matka Boża mówi: żeby szatan nie dominował. Jego moc śmierci, nienawiści i strachu nawiedziła Ziemię. Matka Boża po raz pierwszy użyła takich słów. Co to znaczy? Że został spuszczony z łańcucha? Jak powiedziała w orędziu z 25.03.2020 r., wydaje się wręcz, że szatan panuje…

M.: Tak. Matka Boża dokładnie to powiedziała. Powiedziała także: modlimy się razem, pomóżcie mi modlitwą. Jak powiada przysłowie, w jedności siła. W tym momencie musimy pozostać zjednoczeni z Bogiem i z Matką Bożą i prosić o tę łaskę by szatan nie dominował. Jego moc śmierci, nienawiści i strachu nawiedziła Ziemię. Dzisiaj widzimy to każdego dnia, z każdym dniem coraz bardziej, że wiele osób oddala się od Boga i od Bożych przykazań. Jezus przyniósł nam pokój, przyniósł nam radość, wzywa nas i zaprasza. Nieustannie mówi nam, byśmy miłowali bliźnich, byśmy miłowali nieprzyjaciół. Powinniśmy modlić się teraz nie tylko za tych, którzy zostali zaatakowani, lecz także za tych, którzy przypuścili atak. Wierzę w głębi serca, że niewielu z nich chciało pójść na tę wojnę. Nikt nie chce wojny, bo wojna to nic dobrego. Nie przynosi dobrobytu, nie daje radości – bo wojna przynosi tylko krzywdy i zniszczenia.

O.L.: Mario, Matka Boża po raz pierwszy powiedziała także dla wszystkich tych, którzy są zdeptani. Nigdy przedtem Maryja nie używała tego słowa. A dziś mówi o wszystkich tych, którzy są zdeptani, ubodzy i pozbawieni głosu w tym świecie bez Boga. Matka Boża ogarnia spojrzeniem ten świat bez Boga, w którym jest mnóstwo osób zepchniętych na margines, odrzuconych – jak mówi Papież Franciszek. Ci ludzie są zdeptani, a my niekiedy nawet tego nie zauważamy. Matka Boża kieruje nasze spojrzenie w stronę tych osób.

M.: Matka Boża mówiła nie tylko o Ukrainie, lecz o całym świecie, o tych wszystkich ludziach, którzy są zdeptani, ubodzy i pozbawieni głosu. Ci wszyscy, którzy doświadczają w tej chwili bombardowania, są pozbawieni głosu. Oni chcieliby zostać w swoich domach. Otrzymałam wiele wiadomości od tych ludzi. Oni nie chcą opuszczać swoich domów. Chciałoby się powiedzieć: uciekajcie! Uciekajcie przed wojną. Ale to jest ich ziemia, to jest ich dom – i oni chcą zostać u siebie. Pamiętam, co działo się u nas. Było bardzo niewiele osób, które wyjechały z Medziugorja, uciekając przed wojną. Byli to głównie ludzie bardzo młodzi. Dorośli w większości mówili, że chcą zostać we własnym domu i tu umrzeć. W czasie wojny nie ma żadnego szacunku dla nikogo i dla niczego. To bez znaczenia, czy ktoś jest dzieckiem czy starcem, czy nastolatkiem, czy ktoś jest przyjacielem czy nie. Kiedy spadają bomby, nie pytają, czy tam są dzieci. Niestety, tak właśnie jest.

O.L.: Mario, już od dłuższego czasu chcę cię o coś zapytać. Matka Boża wiele razy mówiła, że budujemy świat bez Boga. Ale co to znaczy? Czy to odnosi się do wielkich tego świata? Do światowych przywódców? Czy to znaczy, że świat stał się ateistyczny?

M.: Myślę, że tu chodzi o tych, którzy mają władzę, bo to władza sprawia, że człowiek chce zająć miejsce Boga. Wydaje mu się, że jest Bogiem. Życie jest piękne, także dlatego, że się starzejemy. Pamiętam rozmowy ze starszymi ludźmi, którzy mówili: „Mam już swoje lata. Teraz mam czas na modlitwę i muszę się przygotować na spotkanie z Bogiem”. Są ludzie, którzy nie doświadczają problemów, nie chorują – a choroba często zbliża do Boga – niczego im nie brakuje, wszystko im się układa po ich myśli – tacy ludzie często zachowują się tak, jakby nigdy nie mieli umrzeć. I na tym polega problem. Byłoby inaczej, gdybyśmy częściej myśleli o rzeczach ostatecznych, tak jak to czynili święci. Nie pamiętam który święty miał trumnę postawioną pod łóżkiem, i czasem kładł się do niej spać. Inny święty mówił: „Pamiętaj, bracie, że śmierć jest blisko”. Chyba u benedyktynów czy u kartuzów był taki zwyczaj, że pukało się do celi innych braci, ze słowami: „Pamiętaj, bracie, że śmierć jest blisko”. Życie jest darem i powinniśmy wykorzystać nasze życie aby czynić dobro.

O.L.: Chciałbym cię spytać o coś jeszcze. To była dla mnie wielka radość, a myślę że także dla wielu innych osób, kiedy Papież Franciszek ogłosił dzień postu i modlitwy 2 marca, w Środę Popielcową. A także to wezwanie Papieża do Królowej Pokoju, kiedy zwrócił się do Niej z prośbą, aby zachowała nas od szaleństwa wojny. Myślę, że Matkę Bożą również uradowało to wezwanie, kiedy podczas audiencji generalnej Ojciec Święty zwrócił się do Królowej Pokoju.

M.: Tak. Potrzebujemy pokoju. Bogu dzięki, że także Ojciec Święty zwrócił się do Królowej Pokoju, prosząc Ją o wstawiennictwo. Lecz prośmy Ją nieustannie, po tysiąc razy. Zbliża się czas Wielkiego Postu, czas wyrzeczeń, czas łaski, w którym możemy – a nawet jesteśmy zobowiązani – ofiarować coś więcej, odpowiadając na szczególne wezwanie Matki Bożej. W naszej grupie modlitewnej Matka Boża prosiła, aby to był czas intensywnej modlitwy. Pamiętam, że odmawialiśmy modlitwy świętej Brygidy, odprawialiśmy Drogę Krzyżową, odmawialiśmy Różaniec Święty, codziennie chodziliśmy na Mszę Świętą. Trzeba zrobić coś więcej, coś szczególnego, coś co potem będzie stanowiło część naszego życia. Zróbmy to nie tylko dla Ukrainy, lecz dla tych wszystkich, którzy są zdeptani, ubodzy i nie mają głosu.

O.L.: A zatem, trzeba pójść drogą nawrócenia, wyrzec się grzechu, dobrze przeżyć Wielkanoc przystępując do spowiedzi, a przede wszystkim podjąć post i modlitwę, z taką gorliwością jak na początku objawień. Matka Boża kiedyś powiedziała: Powróćcie do pierwotnej gorliwości przez post i modlitwę.

M.: Dokładnie. Nie tylko jak na początku, ale coraz bardziej. Jeśli ofiarujemy Bogu swój czas, Bóg da nam siebie. Stanie się Bogiem z nami i będziemy czuli Jego obecność wśród nas. Nie będzie tym niedostępnym Bogiem, który jest gdzieś daleko, którego nie znamy, ale będzie szedł przez życie razem z nami. Sądzę, że obecna chwila to pewnego rodzaju okazja, żeby odpowiedzieć na to wezwanie Matki Bożej: Powróćcie do Boga, powróćcie do Jego przykazań.

Kiedy wkrada się nieporządek, dochodzi do chaosu. A Bóg wnosi ład w ludzkie życie. Kiedy człowiek zaprowadza w swoim życiu Boży ład, zaczyna odczuwać radość w sercu. Sądzę, że nikt nie wybiera się na wojnę z radością. Nawet jeśli jest to okupant, nie idzie na wojnę z radością. Kiedy się widzi śmierć i zniszczenie, to nie jest widok, który napełnia ludzkie serce radością.

O.L.: To także ostrzeżenie. Matka Boża powtarza to niemal w każdym orędziu, więc chyba jeszcze nie zrozumieliśmy tego, że jeśli nie powrócimy do Boga i do Jego przykazań, nie mamy przyszłości. Co to znaczy?

M.: Matka Boża jest z nami, tak jak nas zapewnia. Nieustannie dziękujemy Bogu za to, że Matka Boża jest z nami. Ona powiedziała, że to Bóg Ją posłał, aby mogła nas prowadzić. A jednocześnie Maryja często powtarza, że bez Boga nie mamy ani przyszłości, ani życia wiecznego. Dlatego te osoby, które żywią w sercu nienawiść, nie mają przyszłości. Ale to osoby, które mają pokój w sercu, które się modlą – te osoby mają przyszłość, bo Matka Boża mówi, że jest z nami. Dlatego dziękujmy Bogu z głębi serca za to, że posłał do nas Matkę Bożą, aby nas prowadziła w tych trudnych czasach.

O.L.: Poza tym, jak kiedyś powiedziałaś, Matka Boża jest Niewiastą, która przybywa z przyszłości.

M.: Dokładnie. Maryja jest naszą matką i przewodniczką, naszą inspiratorką – przede wszystkim jest naszą matką i płacze z powodu każdego swego dziecka. Ona każdemu z nas dodaje odwagi, zachęca, mówi, że damy sobie radę. Prowadzi nas właśnie w taki sposób.

O.L.: Mario, dzisiejsze orędzie daje do myślenia. Jak wyglądała Matka Boża, gdy przekazywała te słowa?

M.: Matka Boża była poważna. Ja byłam trochę zasmucona, widząc Matkę Bożą tak poważną. Ogarnął mnie smutek. Potem w moim sercu zwyciężyła nadzieja i radość, ponieważ Matka Boża jest z nami, nie opuszcza nas i nie zostawi nas samych. Maryja nas prowadzi.

O.L.: Piękne są także te ostanie słowa… Nam się to wydaje takie oczywiste. A Matka Boża mówi, jakby to był pierwszy raz: Dziękuję, że odpowiedzieliście na moje wezwanie. To także wielka zachęta.

M.: Tak. To wielka radość, zachęta – a jednocześnie zaproszenie. Matka Boża powiedziała, że nas potrzebuje. To dla nas wielki zaszczyt, że możemy nazywać się Jej dziećmi. To prawda, że jesteśmy grzeszni, ale jesteśmy Jej dziećmi. Chciałabym zachęcić wszystkich, mówię to do siebie też – ale i do wszystkich – abyśmy przyjęli Jej orędzia, byśmy padli na kolana i konkretnie podjęli trud modlitwy w intencji pokoju. Bóg słucha naszych modlitw. Módlmy się o pokój – nie tylko na Ukrainie, lecz także w tych wszystkich miejscach na świecie, gdzie toczą się wojny. Wielkie i małe, widoczne i niewidoczne. Wszyscy jesteśmy poruszeni tą wojną, której nikt się nie spodziewał.

O.L.: W tym orędziu uderzyły mnie dwie rzeczy. Krótko mówiąc, Matka Boża mówi, żebyśmy trwali przy Niej. Mówi: Jestem z wami. Mówi także: modlę się razem z wami. Pomóżcie mi przez modlitwę. Jednocześnie angażuje nas i zapewnia, że nie zostaniemy sami i zaprasza nas do współpracy. To coś pięknego.

M.: Tak. To bardzo piękne. Często mówimy, że Matka Boża jest z nami, ona nas prowadzi, pomaga nam. To wielka łaska, którą otrzymaliśmy od Boga. Jak mówi Maryja: Bóg pozwolił mi być z wami.

O.L.: Dziękuję Ci za rozmowę. Widzę, że jesteś trochę cierpiąca z powodu tego orędzia. Ale, jak powiedziałaś, wprawdzie szatan daje o sobie znać, ale Matka Boża jest z nami. Moc szatana to fałszywa siła, a Maryja niesie nam wszechmoc miłości i to powinno napełnić nas ufnością.

M.: Tak. Mamy świadomość, że zło istnieje. Ale nie zdobędzie przewagi. Mam nadzieję, że tak właśnie będzie. Jesteśmy narzędziami w ręku Boga, zatem niech Bóg uczyni nas narzędziami pokoju, przez naszą modlitwę, przez nasze czyny – całym naszym życiem.

O.L.: Dziękuję Mario, za piękne świadectwo. To oczywiste, że widząc Matkę Bożą zmartwioną, też się zmartwiliśmy. To się udziela. Ale na koniec zwycięży pokój w sercu.

M.: Tak. Jesteśmy zmartwieni. Kiedy cierpi jeden z członków, cierpi całe ciało. Naszym braciom, którzy teraz cierpią chcemy powiedzieć, że jesteśmy z nimi i modlimy się za nich.

Marija i o. Livio odmówili na koniec Magnificat oraz Chwała Ojcu, i o. Livio udzielił błogosławieństwa

Zapisujcie się do Nowenny o pokój – link u samej góry!!!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

36 odpowiedzi na „By szatan nie dominował – wywiad z widzącą Marią Pavlović-Lunetti z Medjugorie

  1. wobroniewiary pisze:

    Do codziennego odmawiania

    Boskie Serce Jezusa, ofiaruję Ci przez Niepokalane Serce Najświętszej Maryi Panny wszystkie modlitwy, sprawy, prace i krzyże dnia dzisiejszego jako wynagrodzenie za grzechy moje i całego świata. Łączę je z tymi intencjami w jakich Ty ofiarowałeś się za nas na krzyżu i ofiarujesz się codziennie na ołtarzach całego świata. Ofiaruję Ci je za Kościół katolicki, za Ojca Świętego, a zwłaszcza na intencję miesięczną, oraz na intencję misyjną, jako też na intencje dziś potrzebne. Pragnę też zyskać wszystkie odpusty jakich dostąpić mogę i ofiaruję Ci je za dusze w czyśćcu. Amen

    Do codziennego odmawiania przez niewolników NMP:

    Ja, N…, grzesznik niewierny, odnawiam i zatwierdzam dzisiaj w obliczu Twoim śluby Chrztu Św. Wyrzekam się na zawsze szatana, jego pychy i dzieł jego, a oddaję się całkowicie Jezusowi Chrystusowi, Mądrości wcielonej, by pójść za Nim, niosąc krzyż swój po wszystkie dni życia.
    Bym zaś wierniejszy Mu był, niż dotąd, obieram Cię dziś, Maryjo, w obliczu całego dworu niebieskiego za swą Matkę i Panią. Oddaję Ci i poświęcam jako niewolnik Twój, ciało i duszę swą, dobra wewnętrzne i zewnętrzne, nawet wartość dobrych moich uczynków, zarówno przeszłych, jak obecnych i przyszłych, pozostawiając Ci całkowite i zupełne prawo rozporządzania mną i wszystkim bez wyjątku co do mnie należy, według Twego upodobania, ku większej chwale Boga w czasie i wieczności.

    Módlmy się za siebie nawzajem, przyzywając opieki św. Michała Archanioła

    Święty Michale Archaniele wspomagaj nas w walce a przeciw niegodziwości i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Oby go Bóg pogromić raczył, pokornie o to prosimy, a Ty, Wodzu niebieskich zastępów, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła. Amen!
    Święty Michale Archaniele, który w brzasku swego istnienia wybrałeś Boga i całkowicie oddałeś się spełnianiu Jego świętej woli. Wstaw się za mną do Stwórcy, abym dzisiaj, za Twoim przykładem, na początku nowego dnia, otwierając się na działanie Ducha Świętego, w każdej chwili dawał się Bogu, wypełniając z miłością Jego świętą wolę. Niech razem z Tobą wołam bez ustanku: Któż jak Bóg! Przez Chrystusa Pana naszego. Amen

    Módlmy się o ochronę dla siebie i swoich bliskich

    „Zanurzam się w Najdroższej Krwi naszego Pana Jezusa Chrystusa. Krwią Jezusa pieczętuję wszystkie miejsca w moim ciele, poprzez które duchy nieczyste weszły, lub starają się to uczynić. Niech spłynie na mnie, Panie, Twoja Najdroższa Krew, niech oczyści mnie z całego zła i z każdego śladu grzechu. Amen!”

    „Panie, niech Twoja Krew spłynie na moją duszę, aby ją wzmocnić i wyzwolić, – na tych wszystkich, którzy dopuszczają się zła, aby udaremnić ich wysiłki i ich nawrócić – a na demona, aby go powalić.”

    Modlitwa na cały rok

    Jezu, Maryjo, Józefie – kocham Was, ratujcie dusze! Święta Rodzino opiekuj się moją rodziną i uproś nam wszystkim pokój na świecie. Amen!

    Matko Boża Niepokalanie poczęta – broń mnie od zemsty złego ducha!

    MODLITWA DO NASZEJ PANI OD ARKI

    Wszechmogący i Miłosierny Boże, który przez Arkę Noego ocaliłeś rodzaj ludzki przed karzącymi wodami potopu, spraw litościwie, aby Maryja Nasza Matka była dla nas Arką Ocalenia w nadchodzących dniach oczyszczenia świata, uchroniła od zagłady i przeprowadziła do życia w Nowej Erze Panowania Dwóch Najświętszych Serc, przez Chrystusa Pana Naszego. Amen.

    Pani od Arki, Maryjo Matko nasza, Wspomożenie wiernych, módl się za nami!


    Akt oddania Jezusowi, podyktowany mistyczce siostrze
    Marii Natalii Magdolnej z obietnicą 5-ciu łask


    Owe pięć obietnic: „Wbrew pozorom żaden z ich krewnych nie pójdzie do piekła, ponieważ w chwili, gdy ich dusza odłączy się od ciała, otrzymają łaskę doskonałej skruchy. Jeszcze w dniu ofiary wszyscy zmarli członkowie ich rodzin zostaną uwolnieni z czyśćca. W chwili śmierci będę u ich boku i omijając czyściec, zaprowadzę ich dusze przed oblicze Trójcy Przenajświętszej. Ich imiona wyryją się w Sercu Jezusa i w moim Niepokalanym Sercu. Poprzez swoją ofiarę, połączoną z zasługami Chrystusa, uchronią wiele dusz przed wiecznym potępieniem, a wielu innym będą świadczyć dobro aż do końca świata”.

    „Mój słodki Jezu, w obecności trzech Osób Trójcy Przenajświętszej, Twojej Świętej Matki oraz całego dworu niebieskiego, w łączności z intencjami Twojego Przenajświętszego Eucharystycznego Serca i Niepokalanego Serca Maryi, ofiarowuję Ci całe moje życie, wszystkie moje Msze Święte, wszystkie Komunie, dobre uczynki, ofiary i cierpienia. Łączę je z zasługami Twojej drogocennej krwi oraz śmierci na krzyżu – dla uczczenia Trójcy Przenajświętszej, dla zadośćuczynienia za zniewagi, jakich doznał od nas Bóg, dla jedności Kościoła, naszej świętej Matki, dla księży, dla dobrych powołań kapłańskich, dla wszystkich dusz aż do końca świata. Przyjmij, o Jezu, ofiarę mojego życia i daj mi łaskę, abym wytrwał w tym w pełni wiary aż do śmierci. Amen”.

  2. eReM pisze:

    Skupieni na wojnie nie zauważamy innych ważnych spraw:
    – polski minister zdrowia na spotkaniu wysokiego szczebla ONZ i jego zaskakujące słowa:
    https://tarnogorski.info/spotkanie-wysokiego-szczeb/
    – polski premier popiera stworzenie silnej armii europejskiej: https://forsal.pl/swiat/unia-europejska/artykuly/8367426,morawiecki-potrzebujemy-silnej-armii-europejskiej.html

  3. duszyczka pisze:

    Globalny Traktat pandemiczny !!!

    • Joan pisze:

      Dzięki za informacje. Naprawdę widać jak to się wszystko składa i jak globalny rząd może przejmować kompetencje naszych własnych rządów pod hasłem: „ochrony zdrowia”. Cześć kompetencji straciliśmy w EU, część w klimatycznym pakiecie, cześć w Nato i innych pseudo oragnizacjach. Teraz możemy stracić na rzecz WHO.

  4. duszyczka pisze:

    Oto co napisał jeden z walczących:
    Chciałbym natchnąć modlących się za nas do nieprzerwanej modlitwy.
    Żołnierze mówią:
    Bardzo czuje się wasze wsparcie. Czasami mają miejsce nieprawdopodobne sytuacje – jakby czyjaś niewidzialna ręka odsuwała od nas kule, które jakimś cudem przelatują nam nad głowami.
    Wychodzimy zwycięsko z ogromnie trudnych sytuacji – jakby ktoś nas przez nie przeprowadzał.
    Stajemy się jakby niewidzialni dla wroga a sami widzimy w ciemności.
    W danej sytuacji wiemy co mamy robić i jak się zachować.
    Wszystkie takie momenty nadają sensu i podnoszą nas na duchu.
    PROSIMY WAS!!
    NIE PRZESTAWAJCIE!!
    TRWAJCIE DALEJ NA MODLITWIE!!

    • Marian pisze:

      Polska nie powinna dać sie wmanewrować w tę wojnę pod żadnym pretektem. To nie jest konflikt Rosja -Ukraina. To jest konflikt USA – Rosja tylko jest tak robiony żeby trwał na innym podwórku. Ukraina dała się wrobić i poświęca teraz życie własnych ludzi za cenę niby przynależności do nato. Ta wojna, oraz jej roszerzenie, rozlanie jest na rękę pewnym grupom/rządom, im zależy żeby to trwało długo i szeroko dlatego że scena dla antychrysta jest przygotowywana. Na szczycie klimatycznym w Glasgow już mówiono jakim budżetem ‚on” będzie dysponował. Dlatego ta wojna/wojenki przybiorą formę religijnych w pewnym momencie. antychryst żeby zaprezentował swoja sztuczkę zaprowadzenia pokoju – potrzebuje wojny. Ludzie tą wojna muszą być umęczeni żeby potem piali z zachwytu na wiadomość o pokoju oraz bezmyślnie akceptowali – główny warunek pokoju. Co nim będzie? – jedna wspólna religia. Taki będzie warunek pokoju niby zaprowadzonego przez ‚wybawce i masjasza”. Wtedy będziecie słyszeli: „dla miłości bliżniego” ” muzułmanin, ortodox to twój bliźni” , „wspólna religia położy kres wszystkim wojnom.” itp. itd. To nie Rosja potrzebuje wojny żeby wprowadzić antychrysta na scenę. Nie bronię Rosji, uważam że w Smoleńsku doszło do morderstwa ale druga strona wcale nie jest lepsza. Dlatego Polska nie powinna dać się wmieszać w te wojenki. Polska powinna robić wszystko żeby te nienasze wojenki oddalić od naszych granic i namawiać Ukraine do ugody z Rosja jak najszybciej ! Nie zapominajcie – obywatele Ukrainy zostali uzbrojeni – dostali broń. Czy nasze służby graniczne sprawdzają ludzi pod tym kątem/sprawdzają baraże pod tym kątem? „- Nie ma takiej potrzeby bo do Polski wchodza tylko kobiety i dzieci.” Za kilka tygodni Polska osiągnie liczbę miliona uchodźców.

      • eska pisze:

        Też mi to wszystko śmierdzi.
        Ukraina ma żyzne tereny pod uprawę żywności.
        W ramach resetu wprowadzany jest głód, a współuczestniczy w tym Sean Pennmowa o tym tutaj: https://youtu.be/3njGbWOP_mw
        I nagle Sean Penn pojawia się w Ukrainie tuż po inwazji, gdzie spotyka się w Kijowie z wysokimi osobami: https://www.auto-swiat.pl/wiadomosci/aktualnosci/sean-penn-idzie-pieszo-z-ukrainy-do-polski-musial-porzucic-auto/qr5wl5s . Oczywiście oficjalny powód jest inny, ale czy prawdziwy? Dziwne te zbiegi okoliczności. I dziwnie na rękę globalistom są konsekwencje tego, co się dzieje – a mianowicie duży napływ obcokrajowców do Polski, do czego na wiele sposobów próbowano doprowadzić już wcześniej.

      • Krzys pisze:

        Czytając twoja wypowiedz można wysnuć wnioski, ze
        a) to nie Putin napadl na Krym i teraz na cala Ukraine
        b) jesli nawet Putin to jest jednym z globalnych spiskowcow, tzn KGB z ktorego sie wywodzi współpracuje z CIA (co najmniej)

        co do innych
        „Dlatego Polska nie powinna dać się wmieszać w te wojenki”” – czyli mamy siedzieć cicho i patrzec jak sa mordowane dzieci, starcy, chorzy i czekac cierpliwie na swoja kolej jak w proroctwie sp. L.Kaczynskiego (najpierw Gruzja, potem Ukraina, państwa Baltyckie a poniżej pewnie Polska)

        „namawiać Ukraine do ugody z Rosja jak najszybciej” – z bandytami i wiecznymi klamcami rodem z KGB sie nie dykutuje bo albo padna propozycje hańbiące albo te cale rozmowy to tylko teatrzyk (kolejny) dla Zachodu, ze jednak rosja chce sie dogadac.

        „Nie zapominajcie – obywatele Ukrainy zostali uzbrojeni – dostali broń”” – i bardzo dobrze ze dostali to przynajmniej mogą sie bronic przed bandytami, a nie iść jak owce na rzez.

        „Za kilka tygodni Polska osiągnie liczbę miliona uchodźców.” – a moze nawet i wiecej jesli putina ktoś z jego najbliższego otoczenia nie odsunie na drugi (a moze i dalszy) plan

        Ktos kto dobrze życzy Polsce, wie ze jesli Ukraina przegra to na tym sie nie skonczy, imperium sowieckie nie zna granic i trzeba robic wszystko żeby te imperialne zapędy putina ograniczać póki jest czas.
        Od Kilkunastu lat mam w glowie taki oto niezbyt optymistyczny schemat
        Lenin – 1 WS
        Stalin – 2 WS
        Putin – 3 WS
        oby nie…

        • wobroniewiary pisze:

          Dokładnie!
          Nie darmo Putina nazywają Putlerem ja bym dodała „Putler Kadyrowicz” – to mamy i opalonych w zestawie!
          Bo do „stalin, lenin, putin” – rymuje się też muslim

  5. wobroniewiary pisze:

    Kochani,
    ja z kolejną ważną uwagą. W necie pojawia się coraz więcej fałszywych proroków. Mignęło mi na internecie nagranie w stylu „żadne modlitwy wam nie pomogą już”.
    Kto odbiera nadzieję?
    Kto oskarża po co się modlicie?
    Chyba znacie odpowiedź od kogo to pochodzi. Mi wystarczył sam tytuł takiego „badziewia” Zobaczcie do wpisu co mówi ks. Dominik – modlitwa różańcowa to łańcuch, którym szatan zostanie związany.

  6. Danka pisze:

    rady na ten cas nie tylko o Ukrainie

  7. oko pisze:

    Mam takie poczucie, że ludzie utracili wiarę w moc modlitwy i postu – że ‚nie czują’ jaką to ma moc – mam tu na myśli wielu wierzących, praktykujących. Sądzę, ze musimy dać przykład w naszych środowiskach i pobudzać innych do odnowy tej ufności pokładanej w Bogu – obudzić nasze środowiska. Może u niektórych z Was jest ‚lepiej’ ale u mnie się to czuje. Myślę, ze to element planu złego, żeby ludzie utracili wiarę w moc modlitwy.

    • An pisze:

      Ostatnio ciagle prosze Ducha Sw o pomoc bo od jakiegos czasu mam dreczenia ze nie dziala ani modlitwa ani post i ciezko mi poscic . Poszcze i modle sie wbrew tym myslom..ale jak tu bedac takim umeczonym samym soba dawac przyklad innym i pociagac innych ku Bogu .
      Raczej antyswiadectwo niz swiadectwo… Z czasem coraz trudniej
      A teraz dobila mnie ta wojna i szczepienia..z kazdej strony osaczenie. Jezu pomoz!

      • Kamilbolt pisze:

        Na „dobicie” polecam obejrzeć dokument „Czterej jeźdźcy apokalipsy”:

        I otworzą się niektórym oczy na iluzje, w jakich żyjemy i jakie nam zafundowano na w sumie nasze własne życzenie.
        I niejeden zapragnie, aby ktoś go stąd wyciągnął, bo nie ma dokąd uciec, ani za co.
        Tak, plandemia otworzyła oczy na to, jak naprawdę wyglądają rzeczy tego świata, o które tak zabiegają niektórzy, ale też zmierzyłem się ze swoją własną nagością i z prawdą o swoim życiu…

        …albowiem „mam imię, które mówi, że żyję, a jestem umarły”. Tak, tak czasem właśnie się czuję. Tak więc koronawirus to były swoiste rekolekcje duchowe. I chyba wszyscy przez coś takiego przechodzimy.

  8. wobroniewiary pisze:

    Jutro lekarze podejmą decyzją czy operują, czy wstrzymanie na 2 tyg., bo Asia dostała szczękoscisku….

  9. adam pisze:

    Święty Michale Archaniele, Książę i Wodzu zastępów anielskich, przybywaj na pomoc ludziom zagrożonym przez moce ciemności.

    Zostaliśmy stworzeni na obraz Boga, odkupieni życiem, śmiercią i zmartwychwstaniem Jezusa Chrystusa, Jego Syna, a przez chrzest staliśmy się świątyniami Ducha Świętego.

    Uproś nam siłę woli, byśmy tej godności w sobie strzegli, broniąc się przed złem. W Tobie, Święty Michale, Kościół ma swego Stróża i Patrona. Ty prowadzisz zbawionych do niebieskiej szczęśliwości.

    Błagaj Boga Pokoju, aby zniweczył władzę szatana, siewcy zamętu i nie dozwolił mu trzymać ludzi w niewoli ani szkodzić Kościołowi.

    Niech przez Ciebie Królowa Aniołów, Niewiasta obleczona w słońce, zetrze głowę szatana i osłania swoje ziemskie dzieci przed jego złowrogim wpływem.

    Obrońco chwały Najwyższego, zanieś nasze prośby do Boga i wyjednaj nam Jego miłosierdzie. Amen.

    Na zakończenie powtarzamy trzykrotnie:

    Święty Boże, Święty Mocny, Święty Nieśmiertelny – zmiłuj się nad nami i nad całym światem!
    https://www.radiomaryja.pl/modlitewnik/modlitwa-do-swietego-michala-archaniola/

  10. Sylwek pisze:

    https://www.youtube.com/watch?v=gw2Y-SMIx0M zobaczcie sami jacy uchodżcy uchodza, czrni ukraińcy w sile wieku? nie bronią ojczyzny ? po co te płoty na granicy jak wrota otwarte – śmiech na sali jak zawsze jedno się mówi drugie robi tematy zastępcze teraz hasło pomagamy- pomożecie towarzysze – pomożemy, jestem za pomaganie jak najbardziej ale z głową pewien król też pomógł pewnemu narodowi przyjechać do nas w jedwabnem się zmemściło między innymi. Zastanawiam się czy ktoś by nam pomagał … moze ci sojusznicy jak w 2 wiejnę stali i pomagali.

    • Staś pisze:

      czy do Polski właśnie wchodzi uzbrojony kalifat ? albo nieuzbrojony ale potem dozbrojony? chyba pytanie retoryczne. Pamiętajmy, Ci za których się modlimy krzywdy zrobić nam nie mogą.

    • ang pisze:

      To, co się dzieje na granicy i w centrach miast, to istne szaleństwo. W Warszawie na dworcach kolejowych (są trzy) są w większości sami ciemnoskórzy mężczyźni, tak jak i w Złotych Tarasach, czyli galerii handlowej obok dworca centralnego. Nigdy przedtem czegoś takiego nie było. Poza tym jest wiele relacji ludzi, np. z Przemyśla, którzy piszą przerażeni, że ich miasto zostało zalane agresywnymi mężczyznami o ciemnym kolorze skóry, nagabującymi często o np. papierosy. To nie są ukraińskie matki z dziećmi. Osobiście jestem przerażona tą sytuacją, bo jak tak dalej pójdzie, to za 2 tygodnie będzie strach wyjść na ulicę w pojedynkę będąc kobietą. Na marginesie, są też już dość dramatyczne relacje z miast granicznych, np. o kradzieżach czy atakach nożem w komunikacji publicznej czy sklepie. Jak tak dalej pójdzie, to oprócz szalejącej inflacji będziemy bali się wyjść na ulicę w wielu miastach.

      • Sylwek pisze:

        dzwoniła dziś żona na roztocze mieszka tam mama ze szwagrem i co wczoraj okradli kilka domów c niby uchdzccy wreszcie ktoś zadzwoniłi złapali ich na gorącym uczynku, a w poniedziałek obrobili 4 domy po koolei dwie wioski dalej wójt stwierdził żeby czekać i siedzieć w domu i się nie nie narażąć. nożesz….. chyba pojadę z kumplami z pracy zrobimy sobie rozrywkę jakąś na pewno nie będę siedział jak jakieś chwasty chodzą i się rozbijają a do granicy maja w lini prostej ok 40km. Powiem jeszcze raz pomagać ale z głową a nie każdemu jak leci trzeba nie trzeba dawać pomagamy – to już nie raz żle sę kończyło i tym razem nie będzie inaczej, co może kobiety będą się bać wychodzić żeby nie pogwałcili itd. No aprzecież nie można miec broni ale wojska ameryki kilkanaście km w druga stronę mają normalnie chodzą, To nie fake nus czy coś tam takiego to się dzieje ale wierzcie w co chcecie w tv też wspaniale POMAGAMY

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s