20 lutego – świętych Franciszka i Hiacynty Marto, dzieci fatimskich

Dzisiaj obchodzimy wspomnienie św. Hiacynty i św. Franciszka, rodzeństwa portugalskich dzieci, którym w Fatimie w 1917 roku – od maja do października – ukazywała się Maryja. Dzieci zostały beatyfikowane w Fatimie 13.05.2000 przez Jana Pawła II, a kanonizowane – 13.05.2017 przez papieża Franciszka w 100-lecie Objawień fatimskich

„Pokuty, pokuty, pokuty” – Anioł Portugalii w Fatimie

Co to jest pokuta?
Wszelkie praktyki modlitwy, postu i jałmużny podjęte w intencji pokuty za grzechy swoje i innych, ofiarowanie w tej intencji cierpień, trudów dnia codziennego. Istotne jest tu wzbudzenie intencji pokuty.

Szczególnie cenne są:
– Różaniec święty
– Koronka do Bożego Miłosierdzia
– Adoracja Najświętszego Sakramentu
– Droga Krzyżowa
– Rozważanie męki Pana Jezusa
– Post o chlebie i wodzie lub inny
– Pielgrzymka
– Ofiarowanie cierpienia

Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

35 odpowiedzi na „20 lutego – świętych Franciszka i Hiacynty Marto, dzieci fatimskich

  1. wobroniewiary pisze:

    Do codziennego odmawiania

    Boskie Serce Jezusa, ofiaruję Ci przez Niepokalane Serce Najświętszej Maryi Panny wszystkie modlitwy, sprawy, prace i krzyże dnia dzisiejszego jako wynagrodzenie za grzechy moje i całego świata. Łączę je z tymi intencjami w jakich Ty ofiarowałeś się za nas na krzyżu i ofiarujesz się codziennie na ołtarzach całego świata. Ofiaruję Ci je za Kościół katolicki, za Ojca Świętego, a zwłaszcza na intencje miesięczną, oraz na intencję misyjną, jako też na intencje dziś potrzebne. Pragnę też zyskać wszystkie odpusty jakich dostąpić mogę i ofiaruję Ci je za dusze w czyśćcu. Amen

    Do codziennego odmawiania przez niewolników NMP:

    Ja, N…, grzesznik niewierny, odnawiam i zatwierdzam dzisiaj w obliczu Twoim śluby Chrztu Św. Wyrzekam się na zawsze szatana, jego pychy i dzieł jego, a oddaję się całkowicie Jezusowi Chrystusowi, Mądrości wcielonej, by pójść za Nim, niosąc krzyż swój po wszystkie dni życia.
    Bym zaś wierniejszy Mu był, niż dotąd, obieram Cię dziś, Maryjo, w obliczu całego dworu niebieskiego za swą Matkę i Panią. Oddaję Ci i poświęcam jako niewolnik Twój, ciało i duszę swą, dobra wewnętrzne i zewnętrzne, nawet wartość dobrych moich uczynków, zarówno przeszłych, jak obecnych i przyszłych, pozostawiając Ci całkowite i zupełne prawo rozporządzania mną i wszystkim bez wyjątku co do mnie należy, według Twego upodobania, ku większej chwale Boga w czasie i wieczności.

    Módlmy się za siebie nawzajem, przyzywając opieki św. Michała Archanioła

    Święty Michale Archaniele wspomagaj nas w walce a przeciw niegodziwości i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Oby go Bóg pogromić raczył, pokornie o to prosimy, a Ty, Wodzu niebieskich zastępów, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła. Amen!
    Święty Michale Archaniele, który w brzasku swego istnienia wybrałeś Boga i całkowicie oddałeś się spełnianiu Jego świętej woli. Wstaw się za mną do Stwórcy, abym dzisiaj, za Twoim przykładem, na początku nowego dnia, otwierając się na działanie Ducha Świętego, w każdej chwili dawał się Bogu, wypełniając z miłością Jego świętą wolę. Niech razem z Tobą wołam bez ustanku: Któż jak Bóg! Przez Chrystusa Pana naszego. Amen

    Módlmy się o ochronę dla siebie i swoich bliskich

    „Zanurzam się w Najdroższej Krwi naszego Pana Jezusa Chrystusa. Krwią Jezusa pieczętuję wszystkie miejsca w moim ciele, poprzez które duchy nieczyste weszły, lub starają się to uczynić. Niech spłynie na mnie, Panie, Twoja Najdroższa Krew, niech oczyści mnie z całego zła i z każdego śladu grzechu. Amen!”

    „Panie, niech Twoja Krew spłynie na moją duszę, aby ją wzmocnić i wyzwolić, – na tych wszystkich, którzy dopuszczają się zła, aby udaremnić ich wysiłki i ich nawrócić – a na demona, aby go powalić.”

    Modlitwa na cały rok

    Jezu, Maryjo, Józefie – kocham Was, ratujcie dusze! Święta Rodzino opiekuj się moją rodziną i uproś nam wszystkim pokój na świecie. Amen!

    Matko Boża Niepokalanie poczęta – broń mnie od zemsty złego ducha!

    MODLITWA DO NASZEJ PANI OD ARKI

    Wszechmogący i Miłosierny Boże, który przez Arkę Noego ocaliłeś rodzaj ludzki przed karzącymi wodami potopu, spraw litościwie, aby Maryja Nasza Matka była dla nas Arką Ocalenia w nadchodzących dniach oczyszczenia świata, uchroniła od zagłady i przeprowadziła do życia w Nowej Erze Panowania Dwóch Najświętszych Serc, przez Chrystusa Pana Naszego. Amen.

    Pani od Arki, Maryjo Matko nasza, Wspomożenie wiernych, módl się za nami!


    Akt oddania Jezusowi, podyktowany mistyczce siostrze
    Marii Natalii Magdolnej z obietnicą 5-ciu łask


    Owe pięć obietnic: „Wbrew pozorom żaden z ich krewnych nie pójdzie do piekła, ponieważ w chwili, gdy ich dusza odłączy się od ciała, otrzymają łaskę doskonałej skruchy. Jeszcze w dniu ofiary wszyscy zmarli członkowie ich rodzin zostaną uwolnieni z czyśćca. W chwili śmierci będę u ich boku i omijając czyściec, zaprowadzę ich dusze przed oblicze Trójcy Przenajświętszej. Ich imiona wyryją się w Sercu Jezusa i w moim Niepokalanym Sercu. Poprzez swoją ofiarę, połączoną z zasługami Chrystusa, uchronią wiele dusz przed wiecznym potępieniem, a wielu innym będą świadczyć dobro aż do końca świata”.

    „Mój słodki Jezu, w obecności trzech Osób Trójcy Przenajświętszej, Twojej Świętej Matki oraz całego dworu niebieskiego, w łączności z intencjami Twojego Przenajświętszego Eucharystycznego Serca i Niepokalanego Serca Maryi, ofiarowuję Ci całe moje życie, wszystkie moje Msze Święte, wszystkie Komunie, dobre uczynki, ofiary i cierpienia. Łączę je z zasługami Twojej drogocennej krwi oraz śmierci na krzyżu – dla uczczenia Trójcy Przenajświętszej, dla zadośćuczynienia za zniewagi, jakich doznał od nas Bóg, dla jedności Kościoła, naszej świętej Matki, dla księży, dla dobrych powołań kapłańskich, dla wszystkich dusz aż do końca świata. Przyjmij, o Jezu, ofiarę mojego życia i daj mi łaskę, abym wytrwał w tym w pełni wiary aż do śmierci. Amen”.

  2. Estera pisze:

    Niedawno pisałam, że wyleczyłam się z covida. Okazuje się, że to podstępny wirus. Nie czułam się zbyt dobrze, choć badania laboratoryjne i osłuchanie przez lekarza pokazywały, że jestem zdrowa. Na forum przychodni Optima z Przemyśla zaleca się postawienie sobie baniek bezogniowych. Tak też zrobiłam. No i wyszło, że mam zmiany zapalne w płucach, takie pocovidowe jakieś chyba. Ale podobno da się to ogarnąć tymi bańkami, trzeba tylko stawiać co kilka dni. Jeśli oczywiście zauważę coś niepokojącego to udam się zaraz do lekarza po antybiotyk. Tyle, że znów prywatnie, to wizyta plus leki 100 % płatne. Bo dla przychodni , jako niezaszczepiona, jestem wrogiem numer jeden. Moje pytanie jest takie : czy ktoś z was leczył się kiedyś bańkami? I czy nie jest to może jakieś zagrożenie duchowe? Polecała je św. Hildegarda, ale mają także coś wspólnego z podejrzaną medycyną wschodnią. Nie wiem więc, czy nie popełniam jakiegoś błędu. Ktoś? Coś? Będę wdzięczna za sugestie.

    • gosc pisze:

      Ja znam bańki ogniowe, wiem że są skuteczne, pielęgniarki u nas stawiają, lekarz zaleca.

    • gosc pisze:

      Tu też polecany był olejek z oregano, poczytaj na necie

      • Antonina pisze:

        Olejek z oregano jest również bardzo skuteczny , to silny antybiotyk i trzeba wiedzieć jak go stosować – nigdy nie pić go z wodą !!! ale 2 – 3 krople dodać do soku pomidorowego lub warzywnego, można połączyć z olejem z czarnuszki lub innym. Nie stosowac dluzej niż kilka dni, trzeba robić przerwy….

        • Antonina pisze:

          Razem z olejkiem warto stosować inne naturalne leki o których pisałam kiedyś m.in. kwiat dziewanny i propolis, zioła szwedzkie …. I oczywiście być w kontakcie z dobrym lekarzem

    • K pisze:

      Na pewno trzeba się zorientować jak często można je stawiać. Słyszałem, że jeśli są za krótkie odstępy może to mieć wpływ na serce.

    • Beata pisze:

      Tradycyjne bańki szklane są ogniowe i bezogniowe (z pompką). Nigdzie nie spotkałam, że to jakieś zagrożenie. Za to pomocna metoda bardzo.
      Są natomiast bańki chińskie gumowe do masażu. Ale nie mam żadnej wiedzy, czy je stosując na coś się narażamy.

      • Antonina pisze:

        Tak… i bańki gumowe i te bezogniowe mogą służyć do masażu i ten ja zdecydowanie odradzam… poszukiwanie kanałów energetycznych itp. wg znajomych mi kapłanów, jest już zagrożeniem duchowym…..

    • Antonina pisze:

      Stosujemy systematycznie bańki bezogniowe, tak samo jak i nasi zaprzyjaźnieni kapłani, w tym egzorcysta…. Dla nas są ogromnym błogosławieństwem i pomocą w wielu dolegliwościach…

    • Jolantae pisze:

      Leczę siebie i dzieci bankami bezogniowymi. Są rewelacyjne. Wyprowadziły syna z częstych chorób układu oddechowego ( co rusz byl na antybiotykach a od momentu gdy zaczal miec stawiane bańki nie miał ani razu antybiotyku). Również bardzo dużo martwiłam się o stronę duchowa. Wydaje mi się, że nawet tu na stronie o to pytałam i chyba jakaś odpowiedź uspokoiła moje sumienie. Wydaje mi się, że tu chodzi o działanie, a ideologię można sobie podłączyć pod to co jest Boże, np zioła, czyli duże Znaczenie ma intencja. Stawiam banki bo ich działanie ma uzasadnienie logiczne, a nie ze względu na jakieś energię diabelskie. Jeśli się mylę, to niech mnie ktoś poprawi. Życzę dużo zdrowia.

      • Estera pisze:

        Dziękuję za odpowiedzi
        Czy jak postawi Pani bańki i wyjdą ciemne plamy, to potem stawia je Pani co kilka dni do skutku, aż kółka będą wychodziły jasne? I czy w tym czasie nie wychodzi się z domu?

        • Jolantae pisze:

          Stawiam nawet co 2-3 dni na to ciemne plany, lub o ok jak się da, dopóty jest taka potrzeba, ale nie kieruje się barwą plam. Można wyjść z domu jeśli pogoda na to pozwala i jeśli stadium choroby jest lekkie. Polecam również dr Sadlonia, napisał świetna książkę NT leczenia bankami.

        • Magdalena pisze:

          Jesienią miałam postawione bańki dzień po dniu – tak zalecił lekarz po zbadaniu – miałam postawione nowe obok ciemnych plam. Stawiam bańki ogniowe dzieciom – nawet 3 latce wg zaleceń lekarza postawiłam 6 sztuk baniek ogniowych. Są pomocne i zawsze były stosowane w mojej rodzinie. Pozdrawiam serdecznie.

    • EM pisze:

      Nie posiadam dostatecznej wiedzy czy stawianie baniek pociąga za sobą jakieś zagrożenia duchowe ale z autopsji wiem o ich bardzo skutecznym działaniu. Jako 14-latek zapadłem na chorobę, która ostatecznie nie została zdiagnozowana pomimo kilkukrotnych przyjazdów lekarzy. Przez okres miesiąca byłem poważnie chory. Dość na tym, że mimo lekarstw i innych zabiegów medycznych stan zdrowia nie polepszał się a wręcz odwrotnie. Oprócz wielu objawów choroby przez 3 doby temperatura sięgała prawie 42 stopnie, byłem nieprzytomny. Moja zastępcza mama poprosiła siostry szarytki o pomoc a te postawiły mi bańki ogniowe. Okazało się to zbawiennym dla mojego stanu zdrowia. Po kilku dniach od tego momentu powróciłem do zdrowia.

    • A-ta pisze:

      Ja znam bańki bezogniowe bardzo dobrze. Stawiamy je w rodzinie od może ok. 10 – 12 lat, wcześniej stawialiśmy ogniowe. Kiedyś lekarz zalecił moim jeszcze małym dzieciom bo ok. 5 letnim stawianie baniek w celu podniesienia odporności, gdyż bardzo często chorowały. Zaczynało się od wirusów, a potem schodziło z nosa i gardła do płuc, antybiotyk za antybiotykiem. Zalecenie było takie, że mieliśmy stawiać bańki co 10 dni po 6-8 baniek. Chyba powtarzaliśmy 6 serii. Bańki naprawdę pomagają. Odporność się wzmocniła. Obecnie stawiamy bańki jak tylko zaczyna się kaszel. Bańki wcześnie postawione naprawdę są w stanie przerwać rozwój choroby. Oczywiście na drugi dzień jest osłabienie organizmu. Wskazane jest pozostanie w domu, ale zdarzało się, że miałam bańki postawione wieczorem, a rano szłam do pracy troszkę ciepłej się ubierając. Ostatnio też przy covidzie miałam bańki bo zaczynał się kaszel. Kaszel się nie rozwinął i przebieg choroby nie było bardzo ciężki. Bańki wyciągają wszystkie stany zapalne nawet takie, których lekarz nie wysłucha. Nie można ich stawiać, gdy występuje gorączka oraz na kręgosłupie, w okolicy nerek. Nie słyszałam nigdy, aby leczenie bańkami było niezgodne z naszą religią, nie wzbudza to moich podejrzeń. Nie ma tu żadnej magii. Jak często można je powtarzać? Zdażało się, że miałam stawiane bańki po trzech dniach bo kaszel się utrzymywał. Należy pamiętać, że na początku następuje osłabienie organizmu, więc nie można przesadzać i z ilością również ( ok. 16 baniek po 10- 12 min), a potem organizm jest pobudzany do walki z infekcją.

      • Antonina pisze:

        Co do gorączki to dotyczy to temp ciała pow 38 st C . Najlepiej stawiać bańki na noc, choć przy innych dolegliwościach niż przeziębienie, zdarzało mi się stawiać je w dzień ale wtedy należy pamiętać, że po postawieniu baniek, bezwzględnie przez 2 godz trzeba pozostać w łóżku , a później cieplej się ubrać. Była tu kiedyś na forum dyskusja o zaburzeniach miesiączkowania więc skoro już piszę to mogę jeszcze dodać, że bańki są bardzo pomocne w leczeniu chorób układu moczowo- płciowego m.in. właśnie zaburzeń miesiączkowania…. W połączeniu z odpowiednią dietą i właściwymi ziołami efekty są rewelacyjne…. Warto nauczyć się stosować bańki… Zachęcam do zapoznania się z książką lekarza o którym pisałam wyżej ( dr Sadłoń ) , solidna porcja wiedzy, a także obalenie mitów dotyczących baniek.

    • Joan pisze:

      Wirus jest bardzo podstepny- sztucznie stworzony. Ważne jest żeby po covidzie zrobić dadania w tym rtg płuc. To jest takie dziadostwo że lekarze słuchając kłatki oskrzeli czy płuc nie słyszą nic albo niewiele. Robisz rtg i wychodzą stany zapalne. CT też pokazuje jaki % płuc jest pokryty powłoką pocowidową. Nie myślę że lekarze sie mylą, ponieważ w moim przypadku 4 rożnych w tym 3 dobrych lekarzy ( jeden myślalam że wyskoczy przez okno jak dowiedział się że jestem niezaszczepiona) mnie obsłuchiwało i nic nie słyszeli a prześwietlenia wyszły bardzo złe. Po 6 tygodniach od virusa i zapalania płuc mam nawrót infekcji w płucach ( nie ma wyjątkowo silnych objawów ani gorączki a nawrót jest). Wiem też o sobie która 2 lata temu przeszła tego virusa w miarę niegroźnie i wszystko wygladało na dobrze. Niedawno upadła idąc ulicą i straciła przytomność. Okazało sie że ma 80% płuc zajętych/zainfektowanych. Róbcie badania po tym virusie. Z Panem Bogiem Miłosiernym

      • wobroniewiary pisze:

        warto więc brać naproxen w tabletkach i budesonid we wziewach
        Beatka na pewno to potwierdzi a i coś od siebie doda – ten nasz „blogowy skarb”

        Przy okazji Betka nie lubi prosić – ale Ona też potrzebuje naszych modlitw. Za swoje dobre serce, za pomaganie za niezaszczepienie się – też równo obrywa w swoim medycznym środowisku. I nie tylko

        • Renata 29 pisze:

          🙏🙏🙏

        • Beata pisze:

          Szczęść Boże
          Dziękuję za pamięć i modlitwę.
          Takie czasy, że każdy jej potrzebuje. Niech Bóg wynagrodzi wszystkim stokrotnie za wszelkie westchnienia w mojej intencji.
          Odnośnie kwestii badań po chorobie to też apeluję o sprawdzenie sobie stanu płuc ( około miesiąc po zazwyczaj polecają lekarze). D dimery i morfologia.
          Przyjęło się, żeby ok 3 miesięcy po chorobie brać małe dawki aspiryny. Np. Acard u osób które nie biorą innych leków przeciw zakrzepowych. Naproxen w czasie choroby dobrze stosować. Po chorobie nie wiem, czy jest pomocny. Długo nie można też bez potrzeby stosować NLPZ, bo mogą podrażniac śluzówki żołądka i trzeba brać leki osłonowe.
          Budesonid jest potrzebny przy stanie zapalnym .
          Trzeba się upewnić, czy jest ten lek rzeczywiście potrzebny. Miałam przypadek, że chory sam zastosował a za dzień lekarz na wizycie domowej kazał odstawić. Lepiej stosować pod kontrolą lekarza. Źle stosowane, czy bez płukania jamy ustnej mogą potem powodować infekcje grzybicze .
          Leki tego typu i tak są wydawane na rp lekarską, , więc jakby pod kontrolą.
          Odnośnie baniek to pragnę serdecznie podziękować wszystkim, którzy podzielili się swoim doświadczeniem.
          Mam bańki w domu, wiem, że to metoda bardzo pomocna, ale dziś się do nich szczególnie zachęciłam. Zamówiłam polecaną książkę ( Antonina dziękuję za podpowiedź autora 😊🌺) i będę się uczyć.
          Pozdrawiam wszystkich serdecznie i trwam na modlitwie we wszystkich polecanych intencjach 🙏.
          Bóg jest łaskawy, mimo trudności mam pokój w sercu . Próbuje żyć tak jak Pan oczekuje. Pokornie i w ufności w Jego odwieczna miłość i miłosierdzie.
          Życzę wszystkim Bożego pokoju w sercu . Pan naszym obrońcą! Kogo mielibyśmy się lękać. !
          Z Panem Bogiem

      • Estera pisze:

        To wszystko prawda. Niestety mnożą się bezobjawowe zapalenia płuc tzn. ktoś trochę zmęczony chodzi, troszkę gardło boli, coś tam w pleckach też zaboli, ale słuchowo czysto, crp niskie i inne badania ok. Ale w płucach się tli, a może nawet pali. To są częste przypadki. Podobno prawdę pokazują właśnie bańki, u mnie było pełno ciemnych plam. Nie wiem jeszcze, czy wezmę antybiotyk, bo jeśli zapalenie jest wirusowe, to on i tak nie pomoże. Na razie dobrze się czuję, siedzę w domu, chyba te bańki jednak działają. Do tego kwercetyna, cynk D3 wit. C, A+E , Budezonid wziewnie, herbata z igieł sosny, nebulizacje woda z solą + jod. Przyjmuję także selen i płyn Lugola, ale z tym to ostrożnie, trzeba wiedzieć jak. Jak ktoś z was jest po covidzie, nawet kilka ładnych tygodni, to zbadajcie sobie płuca -RTG lub postawcie bańki bezogniowe, to jest bardzo proste i wszystko jest wyjaśnoine w zaleceniach na stronie przychodni Optima z Przemyśla. I do tego d dimery – koniecznie, bo niektórzy nie maja pojęcia, że rozwija się u nich zakrzepica. No taki wirus podstępny i paskudny. Działa długoterminowo widać, przynajmniej u niektórych.

      • xcvb pisze:

        warto zrobic rtg pluc zwlaszcza ze teraz te nowoczense aparaty rtg praktycznie nienapromieniowywuja. warto rowniez po kovidzie ale i po szczpeiniu zrobic holter ekg i makrery serca. ponadto markery stanu zapalnego uladu krazenia. didimery fibrynogen aptt.

  3. Grażyna M pisze:

    Witam, proszę o informację czy masaż tajski jest zagrożeniem duchowym. Dziękuję

  4. Ewa pisze:

    Ks. Glas, wspaniały kapłan. „Duch Antychrysta już jest”, naprawdę warto posłuchać. Jak mówi posłuszeństwo: Tak, ale Nie ślepe posłuszeństwo.

  5. wobroniewiary pisze:

    UWAGA NA FEJKA O KS. DOMINIKU
    Po necie i sms krąży taka informacja:
    Ksiadz Dominik Chmielewski ma 40.stopni goraczki, a 26 musi byc w Niepokalanowie na Nocy Pokuty , kto moze niech sie za Niego modli. Bog zaplac !!!

    Zadzwoniłam do ks Dominika – zdrowy jak ryba. Diabeł już po prostu na rzęsach staje!!!

    • Katarzyna pisze:

      Oszustwa diabelskie tej małpy Boga, mają o tyle ,,sens”, że chcąc skrzywdzić Księdza paszkwilem, ,,nabrani” omodliliby Niepokalanów.
      Czy to trzeba komentować?

    • Bożena pisze:

      Właśnie przed chwilą dostałam sms-a z tym info z i zapytaniem czy to prawda, więc od razu wchodzę na naszą stronę – i wszystko jasne. Dzięki za umieszczoną informację, lecę odpisywać, a Ks. Dominika i tak ogarniam modlitwą.

  6. eska pisze:

    Do akcji „Noc walki o błogosławieństwo dla Polski” dołącza w skromniejszym zakresie czasowym parafia św. Elżbiety z Cieszyna. Cytuję z ogłoszeń parafialnych:
    o 20.30 wystawienie Najświętszego Sakramentu i wspólne modlitwy, o 21.00 Apel Jasnogórski, następnie Różaniec w intencji naszej Ojczyzny i Adoracja w ciszy. Modlitewne czuwanie zakończymy Mszą świętą o 22.00.
    https://elzbieta.diecezjabielsko.pl/ogloszenia-duszpasterskie/

  7. Alina pisze:

    Ja w innym temacie. Moja koleżanka kiedy jest obmawiana i złośliwie o niej mówią, przelewa olej na wodę i modli się przy tym, potem obmywa tym oczy swoje.Wychodzą jej takie oka na tej wodzie i mówi że jej to pomaga. Objaśniłam jej że to rodzaj magii. Ona jest bardzo wierząca. Nie wiem czy mnie posłucha. Proszę o westchnienie za nią bo ostatnio nie śpi w nocy.

  8. wobroniewiary pisze:

    Z moich wspomnień 2 lata temu – takie argumenty przeciwko herezjom G z Leszna w pigułce

    „Fałszywy prorok Grzegorz z Leszna odezwał się na mojej stronie, napisał, że zieję jadem i opluwam proroka, na co odpowiedziałam mu:
    Ostrzeżenie przed twoją działalnością nastąpiło po:
    – modlitwie,
    – spowiedzi świętej
    – rozmowie z osobą duchowną
    Wszelkie argumenty są podane na podstawie filmików nagranych przez ciebie. Nic nie dodano – nic!
    To ty mówisz o nakładaniu rąk na księdza biskupa, ty mówisz o wyganianiu zła z kościoła i podajesz jego nazwę a to kościół ewangelicki, ty mówisz o egzorcyzmowaniu plebanii katolickich, ty mówisz o Słudze Bożej Alicji (Alicja jest zmarłą w opinii świętości ale nie Sługą Bożym tak jak Matteo da Agnone nie jest błogosławiony jeszcze) Ty mówisz o imprimatur na świadectwo Gieni (a wiem więcej od niej, nie będę tu robić zawodów co wiem a mocno byś się zdziwił – oj mocno….)
    Ty raz mówisz, że to Bóg uzdrawia a raz, że ty nie masz 100% skuteczności, Ty wreszcie udzielasz kapłańskiego błogosławieństwa – CO JEST NAGRANE NA TWOICH FILMIKACH – a co jest zastrzeżone dla kapłanów (dokumenty patrystyczne z IV wieku, o których mówi pan Marek Piotrowski).
    Argumenty były podane na podstawie tego co jest publicznie widoczne. To nie jad – to fakty.
    A fakty jakie są – każdy widzi i może nawet odsłuchać je.
    Atakujesz Kościół za złe pojmowanie dogmatu o Wniebowzięciu NMP a chyba nie wiesz co Kościół o tym mówi, bo mówi dokładnie to co ty, a ty próbujesz bronić że 2+2=4 przed twierdzeniem „2+2=4”. I śmieszno i straszno!
    To ty masz żal, że już nie prowadzisz nabożeństw – czy o. Pio wylewał publicznie żale za odsunięcie go od posługi (albo o. Dolindo)?
    Św. Ojciec Pio, św. Faustyna byli posłuszni. A o Sługa Boży Dolindo – jeszcze bardziej!
    I ostatnie – nie pisz, że wylewamy pomyje na Matkę Bożą – bo nie wyleziesz z czyśćca do końca świata. Tu są niewolnicy NMP, którzy bronią Jej Czci i Imienia
    Ps. Żegnam, niech Cię Bóg błogosławi, Maryja otula płaszczem Swej opieki a Anioł Stróż i św. Michał Archanioł strzeże przed zwiedzeniem i podszeptami złego ducha, związującymi ci język w kurii a rozwiązującymi przed internet tv.
    Aha, w Imię Boże przez ręce Maryi i mego Anioła Stróża w obecności moich Świętych Aniołów i Patronów Niebiańskich ze św. Michałem Archaniołem i Aniołem Stróżem na czele odcinam wszelkie więzy mogące mnie z tobą połączyć duchowo, a wszelkie złorzeczenia typu „Bóg się tobą zajmie” odsyłam z powrotem tobie. Amen!
    Zanim pomodlisz się za innych – pomyśl raz o sobie, że „pycha z nieba spycha”
    I pamiętaj słowa z Dzienniczka „„Szatan może się okrywać nawet płaszczem pokory, ale płaszcza posłuszeństwa nie umie na siebie naciągnąć” (Dz. 939)
    Ps. Nigdy się nie waz mówić i pisać (do czytelniczki „ona” bo dostałam maila) – że rzucamy kamieniami w Matkę Bożą! NIGDY!!!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s