Rekolekcje z ks. Dominikiem Chmielewskim SDB – dzień I: wizja św. Jana Bosco i III tajemnica fatimska

Część I – o wizji św. Jana Bosco z dwiema kolumnami i o III tajemnicy fatimskiej (o biskupie w bieli i triumfie Niepokalanego Serca NMP) oraz
 kolejne cuda eucharystyczne w Polsce jako wstrząsający krzyk Boga

W Polsce na szczęście jeszcze są odprawiane Msze św. bez paszportów covidowych!

 

Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

69 odpowiedzi na „Rekolekcje z ks. Dominikiem Chmielewskim SDB – dzień I: wizja św. Jana Bosco i III tajemnica fatimska

  1. wobroniewiary pisze:

    Do codziennego odmawiania

    Boskie Serce Jezusa, ofiaruję Ci przez Niepokalane Serce Najświętszej Maryi Panny wszystkie modlitwy, sprawy, prace i krzyże dnia dzisiejszego jako wynagrodzenie za grzechy moje i całego świata. Łączę je z tymi intencjami w jakich Ty ofiarowałeś się za nas na krzyżu i ofiarujesz się codziennie na ołtarzach całego świata. Ofiaruję Ci je za Kościół katolicki, za Ojca Świętego, a zwłaszcza na intencje miesięczną, oraz na intencję misyjną, jako też na intencje dziś potrzebne. Pragnę też zyskać wszystkie odpusty jakich dostąpić mogę i ofiaruję Ci je za dusze w czyśćcu. Amen

    Do codziennego odmawiania przez niewolników NMP:

    Ja, N…, grzesznik niewierny, odnawiam i zatwierdzam dzisiaj w obliczu Twoim śluby Chrztu Św. Wyrzekam się na zawsze szatana, jego pychy i dzieł jego, a oddaję się całkowicie Jezusowi Chrystusowi, Mądrości wcielonej, by pójść za Nim, niosąc krzyż swój po wszystkie dni życia.
    Bym zaś wierniejszy Mu był, niż dotąd, obieram Cię dziś, Maryjo, w obliczu całego dworu niebieskiego za swą Matkę i Panią. Oddaję Ci i poświęcam jako niewolnik Twój, ciało i duszę swą, dobra wewnętrzne i zewnętrzne, nawet wartość dobrych moich uczynków, zarówno przeszłych, jak obecnych i przyszłych, pozostawiając Ci całkowite i zupełne prawo rozporządzania mną i wszystkim bez wyjątku co do mnie należy, według Twego upodobania, ku większej chwale Boga w czasie i wieczności.

    Módlmy się za siebie nawzajem, przyzywając opieki św. Michała Archanioła

    Święty Michale Archaniele wspomagaj nas w walce a przeciw niegodziwości i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Oby go Bóg pogromić raczył, pokornie o to prosimy, a Ty, Wodzu niebieskich zastępów, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła. Amen!
    Święty Michale Archaniele, który w brzasku swego istnienia wybrałeś Boga i całkowicie oddałeś się spełnianiu Jego świętej woli. Wstaw się za mną do Stwórcy, abym dzisiaj, za Twoim przykładem, na początku nowego dnia, otwierając się na działanie Ducha Świętego, w każdej chwili dawał się Bogu, wypełniając z miłością Jego świętą wolę. Niech razem z Tobą wołam bez ustanku: Któż jak Bóg! Przez Chrystusa Pana naszego. Amen

    Módlmy się o ochronę dla siebie i swoich bliskich

    „Zanurzam się w Najdroższej Krwi naszego Pana Jezusa Chrystusa. Krwią Jezusa pieczętuję wszystkie miejsca w moim ciele, poprzez które duchy nieczyste weszły, lub starają się to uczynić. Niech spłynie na mnie, Panie, Twoja Najdroższa Krew, niech oczyści mnie z całego zła i z każdego śladu grzechu. Amen!”

    „Panie, niech Twoja Krew spłynie na moją duszę, aby ją wzmocnić i wyzwolić, – na tych wszystkich, którzy dopuszczają się zła, aby udaremnić ich wysiłki i ich nawrócić – a na demona, aby go powalić.”

    Modlitwa na cały rok

    Jezu, Maryjo, Józefie – kocham Was, ratujcie dusze! Święta Rodzino opiekuj się moją rodziną i uproś nam wszystkim pokój na świecie. Amen!

    Matko Boża Niepokalanie poczęta – broń mnie od zemsty złego ducha!

    MODLITWA DO NASZEJ PANI OD ARKI

    Wszechmogący i Miłosierny Boże, który przez Arkę Noego ocaliłeś rodzaj ludzki przed karzącymi wodami potopu, spraw litościwie, aby Maryja Nasza Matka była dla nas Arką Ocalenia w nadchodzących dniach oczyszczenia świata, uchroniła od zagłady i przeprowadziła do życia w Nowej Erze Panowania Dwóch Najświętszych Serc, przez Chrystusa Pana Naszego. Amen.

    Pani od Arki, Maryjo Matko nasza, Wspomożenie wiernych, módl się za nami!

  2. Beata pisze:

    Ewo ❤
    Myśląc o Tym co Cię trapi i jak temu zaradzić, czy pomóc odnalazłam ten fragment w Słowie Bożym.

    Niech Bóg Ci błogosławi i strzeże 😊😇

  3. Małgorzata pisze:

    Dziś wspomnienie św. Błażeja. Wspomnienie liturgiczne w Kościele katolickim obchodzone jest 3 lutego. W tym dniu święci się skrzyżowane świece, zwane błażejkami, którymi następnie błogosławi się wiernych, aby zachować ich od bólu gardła.

  4. An pisze:

    Ewo.
    Wiesz,ze przez jakis czas bylam zmuszona zyc z dala od domu. Przez 3lata mieszkalam w S.Saczu. Maz nie mogl juz pracowac jako nauczyciel i wykonywac wczesniejszych obowiazkow i ja tez juz nie moglam sie zajmowac tym w czym sie ksztalcilam okolo 10lat. Zostalismy
    oboje bezrobotni. Nie dostalam sie do szkoly w nowym miescie bo wszystkie etaty byly zajete. Dostawalam jakies ochlapy za grosze, umowy zlecenia, zastepstwa na tydzien na miesiac i cisza. Modlilam sie z mezem nieustanie nowenna do Josemarii oraz patronow miasta S. I N. Sacz. Razem z mezem sprzatalismy domy po remontach i nowe domy. Bog zawsze cos dawal , co prawda ponizej naszego wyksztalcenia ale nowenna Josemarii dzialala na nas jak balsam i kazda praca dawala radosc i oczyszczenie.
    Bylo tez pewne miejsce w ktorym bardzo chcialam pracowac..
    Wlasciciel firmy byl dziadeczkiem( wiek 73) lata b.wierzacy i nawrocony, mial piekna dostojna twarz i przypominal mi ojca za ktorym tesknilam, to mnie przekonalo aby walczyc o prace tam choc dostalam tez oferte w innym miejscu. Ten szef wspolpracowal z wieloma Kosciolami ,Sanktuarium mojej ukochanej swietej i odczytalam to jako znak.., i pomyslalam , ze miejsce wymarzone dla mnie, ze idealnie dla mnie. Mialam tam pracowac jako inzynier na programach typu autocad itd. Podpisalam umowe , zostalam przyjeta b milo,dostalam prezent od firmy i posilek…i chwilowo bylo naprawde milo ,za milo, po paru tyodniach zaczelo sie ponizanie….najpierw czestowano mnie chlebem na zakwasie bo jedlismy we wspolnej kuchni, a pozniej wyrywano mi czajnik i ponizano , ze zle go napelniam woda (gdy chcialam innym zrobic kawe czy herbate) , wszystko robilam zle, zle wlaczam kuchenke..zle puszczalam wode, zle zmywalam mopem. No takie bzdety ze szok..myslalam , ze snie albo to jakis zart..niestety szef okazal sie prymitywnym czlowiekiem…okazalo sie tez , ze pod slowem 🙂 projektant,ktorym mialam byc, kryje sie szorowanie jego wc, strychu, piwnicy , okien,balkonow i plewienie ogrodka… Robilam to , oddajac Bogu swoje upokorzenia, cierpialam ale trwalam. Miala to byc praca do 14 a przetrzymywano mnie do 15..ani razu nie pozwolono siasc przed komputer do auto cada..szef mowil najpierw udowodnij, ze ci zalezy na tej pracy i sprzataj, dawalam z siebie co moglam..na kolanach szorowalam kibel szefa…. , Chcialam mu za wszelka cene udowodnic jak mi zalezy..nie docenil tego, haha 🙂 Oczywiscie w papierach wszystko sie zgadzalo , podpisalam zgody bo nie wiedzialam , ze sprzatanie swojego stanowiska pracy oznacza takze sprzatanie wszystkiego. W realu nic sie nie zgadzalo. Raz szef wyrwal mi gabke gdy mylam naczynia i popchnal twierdzac, ze nie potrafie oszczedzac wody i zle myje naczynia po jego kubkach po kawie. Krzyczal, ze widocznie wychowalam sie na jakims totalnym zadupiu
    w dziczy, gdzie nie uczono mnie , ze kubki sie tylko przeplukuje i pokazywal mi z jadem i diabelskim usmieszkiem jak mam to robic i jak wycierac kazdy kubek szmatka a pozniej jak mam szmatke płukac…przy wszystkich a takze przy osobach🤪, ktorymi mialam kierowac i sie opiekowac.
    Wtedy sie rozplakalam..i wyszlam, zaczela rozwijac sie u mnie nerwica zoladka. Balam sie przychodzic do pracy, balam sie nastawiac czajnik na wode,przestalam wchodzic do wspolnej kuchni, jadlam w samotnosci w ogrodzie lub kiblu bo na stanowisku pracy bylo zabronione..cyrk!
    Szef sie dziwil dlaczego nie przychodze i co mi sie stalo..zaczelam sie modlic za tego szefa to dostawal szalu,wywracal wszystko co bylo zle poskladane..czepial sie wszystkiego. Wymyslal rozne zadania. Np.kazal przyjsc do pracy w sobote choc ja nie mialam sobot wcale i plewic ogrodek wycinac krzewy z jego prywatnego sadu.. wytrzymalam tam 10miesiecy. Pozniej wyladowalam u neurologa i mialam silnie rozwinieta nerwice, sztywnial mi kark,lopatki,zawroty glowy,napady leku. Maz zabronil mi tam chodzic, balam sie wlasnego cienia…wiesz, ze wiele przeszlam i wiesz z kim zadarlam ale wtedy nie balam sie tak jak w tej pracy zwyklego smiertelnika, diabel mnie dreczyl przez tego szefa , wlasciela duzej firmy , szanowanego przez wielu..bylam tak zastraszona , ze balam sie powiedziec , ze rezygnuje. Pozwalalam sie upokarzac bo popadniemy w dlugi,bo potrzebujemy tej pracy, a nawet uwierzylam ,ze nic nie potrafie i szef ma racje wytykajac mi moje wady i niezaradnosc. . Ale ktoregos dnia po kolejnych nowennach dostalam sily i podziekowalam za wspolprace. Powiedzialam dosyc!Kiedy moja sytuacja prawna co do zycia duchowego sie rozwiazala w sposob pozytywny i cudowny..zrozumialam dlaczego musialam to
    wszystko przejscc. Odeszlam z pracy i wrocilam do domu rodzinnego z mezem i corka…z zerowym kontem 🙂 nie mielismy ani pracy ani nic na koncie..nawet samochod stracilismy..wszystko stracilismy, zeszlismy do zera, tylko kredytu brakowalo 🙂 psula sie lodowka, pralka, zatykaly szamba, wybuchaly bojlery, wszystko sie psulo. Pozniej to sie juz zaczelam smiac z tego..ruszylismy znowu z nowenna do Josemarii i w sposob cudowny dostalismy oboje prace w tym samym czasie z wynagrodzeniem trzykrotnie wyzszym niz w N.S. a chce zaznaczyc , ze tu gdzie mieszkam jest najwyzszy stopien bezrobcia..Bog daje, a jak sie konczy zlecenie – to wpadaja nowe. Oboje mamy wlasna dzialalnosc. Maz wspolpracuje z szefem , ktory buntuje sie przed szczepieniami i nienawidzi kontroli i nadzoru nad soba bo to on nadzoruje 🙂 wiec ze szczepieniami mamy spokoj dzieki Bogu! Ja mam czas pracy taki ze zaczynam i koncze kiedy chce..w Saczu mialam 9zl na godzine tu mam 50zl za 55minut..
    Ostatnio bylam na odpuscie w NS i mijalam moje dawne miejsce pracy i poczulam jak sciska mi sie zoladek i czuje niepokoj ..i ulge , ze nie musze tam wracac..omodlilismy to miejsce , postawilismy sw Rite na strazy..osolili sola egz i woda i olejem..i wszystkim czym sie dalo..szefowi przebaczylam ale jak slysze jego nazwisko zoladek zaciska sie mocno, a kiedys zobaczylam w swoim miasteczku podobnego pana to serce malo nie wyskoczylo..niepojete jak to sie na psychice odcisnelo!
    Warunki pracy byly wymarzone, tematyka tez bo zw z Bogiem dotyczylo to Kosciola i Swietych oraz skansenu a ja jestem po konserwacji zabytkow mam dwa zawody.

    Pare projektow udalo sie tam wykonac chociaz inaczej niz mi obiecano 🙂 Ale wszystko zostalo ofiarowane Bogu. I Bog juz wie co dalej z tym robic. Amen.
    Trzeba siebie szanowac i modlic sie za przesladowcow. Wiem, ze to trudne..wiem bo sama nie potrafilam odejsc..panika, ze pomrzemy z glodu i ze nigdzie sie nie nadaje.

    Przepraszam za bledy, pisze z malego telefonu i niewiele widze,juz nie pisze z wc ale mojej kuchni pijac kawe i zagryzajac orzeszkami . A Tobie zycze uwolnienia od przesladowcow i pracy , ktora da Ci radosc . Boze Ty znasz potrzeby Ewy i jej mozliwosci fizyczne,psychiczne i duchowe. Daj Jej to co najlepsze!

    • Małgorzata pisze:

      Amen.

    • eska pisze:

      An, Ewo – jak ja was dobrze rozumiem… Akurat nie chodzi dokładnie o miejsce pracy lecz inne okoliczności, ale toksyczność osób, z którymi musiałam mieć stałą styczność i skutki tejże toksyczności – bardzo podobne.
      +++

    • sylwia pisze:

      miałam podobnie i w podobny stan wpadłam. Wyznałam to na spowiedzi i mój spowiednik kazał mi się za tą osobę modlić więc uczyniłam to traktując to jako nakaz samego Jezusa i poskutkowało.A sytuacja taka trwała długo i wykańczała mnie nerwowo.I to nie był żaden przełożony

  5. Sylwek pisze:

    Prosze Was tu czytających o modlitwę za dziecko w szpitalu od wczoraj, nie chce pisac szczegółów ale to co robią w szpitalach to …. no nie znajduję odpowiednich słów by tu je użyć a złość na wszystko jest już nie do opisania. Lekarze zamast leczyć ciągle chcą robić testy na wiada co choć były dwa i jeden podstępem negatywne a ci dalej draża aż wyjdzie. a leczenia prawie brak bo wiadomo co. Ja już nie mam sił i wiary (może nie miałem) ale wiem że sa tu osoby które góry przenoszą proszę was wstawcie się za matka i tym dzieckiem.

    • Beata pisze:


      Zamówcie może Mszę Św z prośbą o zdrowie, potrzebne łaski i opiekę. Zawsze nam pomagało ❤😇.
      Ogarniam modlitwą 🙏

    • beatkaa11 pisze:

      Święta Maryjo Uzdrowienie chorych Módl się za nami+++

    • Grażyna K pisze:

      +++

      • Anna pisze:

        Kochani dziś zmarła moja mama ta która leżała na odziele wewnętrznym covid. ze złamaniem kości udowej. Proszę o modlitwę. Z Panem Bogiem.

        • wobroniewiary pisze:

          +++
          Ania pisała:
          Szczęść Boże Wszystkim. Droga pani Beatko. Moja mama złamała w tę sobotę szyjkę kosci udowej. Przy badaniu wyszedł jej dodatkowo pozytywny test na covida. Z tego powodu leży w szpitalu i musi czekać do 1 lutego na operację bo ma covid. Nie ma żadnych dolegliwości covidowych. Czy takie długie czekanie ją nie zabije? Z góry dziękuje.
          https://wobroniewiary.com/2022/01/23/o-lukasz-buksa-ofm-spojrzenie-maryi-niejedna-lza-poplynela-podczas-tej-homilii/#comment-294416

        • Beata pisze:

          Pani Anno proszę przyjąć szczere kondolencje.
          Przytulam w bólu 🙏.
          Pan Jezus jak odchodził powiedział, że idzie do Ojca, aby przygotować nam miejsce w niebie. Mama Pani zapewne już była gotowa, aby zająć to miejsce, skoro Pan już ją powołał. Tam nie ma ucisku i łez, wieczna radość.
          My jeszcze musimy zmagać się z uciskiem.

          Wieczne Odpoczywanie racz Jej dać Panie!
          🙏🙏🙏

        • Oko pisze:

          @Anna, bardzo mi przykro.
          +++
          Gdy będziesz miała siły daj znać co się stało 😦 może Mamie udało się przyjąć ostatnie namaszczenie? Bliska mi osoba zmarła w szpitalu kilka lat temu a nie w domu jak chciała, ale właśnie dzięki temu otrzymała ostatnie namaszczenie, a w domu na pewno by się to nie powiodło (mieszkala na głębokiej wsi, do kościoła kilka kilometrów) więc z perspektywy nieba ‚wygrala’.
          @sylwek +++

        • eska pisze:

          +++ ❤

        • Edyta pisze:

          +++ ❤

        • Grażyna K pisze:

          +++

        • Bogusia pisze:

          @Anna,wpolczuje i zanosze modlitwe do Pana!
          Ponad miesiac (przed Bozym Narodzeniem), tej samej nocy zmarla moja Siostra i Mama, przezylam szok…wpolny pogrzeb! Tesknie za Nimi…z kazdym dniem …coraz bardziej!
          W Polsce,nie mam juz rodzicow ani rodzenstwa.
          One odeszly tam,gdzie nie ma bolu i lez,ale ja zostalam zbyt szybko sama.
          Blogoslawie…!!!

      • Grażyna K pisze:

        Kochani ja również zwracam się do Was z prośbą może ktoś zna taki przypadek mój wnuczek ma siedem lat i zdiagnozowanego aspergera i nic praktycznie nie chce jeść tylko je suchy chleb rosół pomidorowke ryż frytki i kaszę z torebki na mleku ale to wszystko też z musu je a teraz robi się jeszcze gorzej słodyczy nie dawali mu do dwóch lat nic nie próbował teraz ma tylko jakieś swoje ulubione np paczką czy bułki słodkiej nie zje żadnych owoców nie miał w ustach ani warzyw córka jest u kresu wytrzymałości płacze jeżdżą po lekarzach ale nikt nie potrafi pomóc on mówi że jest mu przykro ale on po prostu nie może dziwne jest to za badania miał nawet dobre może ktoś słyszał o podobnym przypadku wiem że tylko Jezus może go uzdrowić nie wiem już jak się modlić

        • im pisze:

          Grażynko, są z takimi dziećmi prowadzone terapie uczące ich jedzenia z oswojeniem innych smaków także owoców i warzyw. Prowadzą je psycholodzy z dobrym skutkiem. Dzieci same mówią o tym, że im nie smakuje ale zjedzą. Pracujący z takimi dziećmi twierdzą, że problemy te pochodzą z lęku, gdyż te dzieci unikają tego, co jest im nie znane. Poszukaj

        • Aga pisze:

          Ja mam dwójkę z ZA i z wybiórczością pokarmową (6 i 9 lat). Każde ma kilka potraw, które je i chyba tylko ziemniaki mają od niedawna wspólne. Na młodszą działają niektóre słowa klucze. Suche, chrupiące. Owoców nie je. Odkryłam, że odpycha ją ich „wilgotność” stąd suszone banany i jabłka tylko wchodzą w grę. Rodzynki też się udaje, ale nie w cieście. Trzeba przemycać. Nie tknie dżemu, ale zje takie zakręcone owocowe ślimaki. Lubi naleśniki, więc miksuję z ciastem przeróżne rzeczy owoce, sproszkowana chlorella lub inne wynalazki, które nie zmieniają drastycznie smaku a mają dużo wartości. Starszy zje zupy, w których nic nie pływa. Jest grupa wsparcia na FB. Mi dała dużo, bo świadomość, że nie jestem jedyna w swej sytuacji pomogła mi się łatwiej w tym odnaleźć. Są dzieci, które tylko bułkę wezmą do ust.

        • AnnaSawa pisze:

          Koniecznie zapisać dziecko na Terapię – Integrację Sensoryczną, będą odwrażliwiać wybiórczość pokarmową. Dużo jest na ten temat informacji w internecie, proszę poczytać.

        • AnnaSawa pisze:

          Zespół Aspergera ma dużo cech ze spektrum autyzmu, dziwię się, ze do tej pory lekarze nie skierowali chłopca na odpowiednie terapie. Wybiórczość pokarmowa to standard w tych zespołach chorobowych. ….ale do poprawy. Proszę się nie martwić.

        • gosc pisze:

          Grażyna zapoznaj się z modlitwą Koronka Wyzwolenia, kup ten modlitewnik

        • Marta pisze:

          O, ja to znam. 2,5 roku nosiłam do przedszkola zupę pomidorową, kromkę chleba, pokrojony naleśnik z cukrem pudrem… Zaczęła jeść jak miała 4,5 roku i wtedy skończyło sie karmienie po nocach mlekiem modyfikowanym. Owoców moja córka ZADNYCH nie zje dobrej pory. Pomidorowa i rosół z makaronem. Ma swoje ulubione dania… To zniszczylo nam życie, mieszkam z teściową i wyobraźcie sobie codzienne awantury o nie jedzenie mojego dziecka. Piekło. Współczuję. Jest terapia integracji sensorycznej, moze pomoże. Moje dziecko nie je bo… boi sie jedzenia. Je tylko wybrane rzeczy. Poza tym jest normalne tylko to jedzenie… Ale jest teraz duzo lepiej. Niech je co chce. Chcę suchy chleb to niech je. Moja córka na wigilię jadła…pierniczki. Albo nic. Ma zdjęcie z przedszkola gdzie dzieci jedzą barszcz z uszkami a przed nia ten pokrojony naleśnik. Mam tez koleżankę w pracy której córka nie jadła do 2 klasy. Musiała ja karmić jak była śpiąca, tak nie jadła cały dzień. Dziecku innej jedzenie smierdzialo. Tak powiedziało psychologowi. To z kolei nadwrażliwość na zapachy. Ten chłopiec jadł tylko naleśnika i zaczelo sie od 9 miesiąca życia. Współczuję Pani. To po prostu choroba psychiczna, zaburzenie. Niby wszystko ok, a jednak coś w głowie nie jest tak jak trzeba. Coraz wiecej dzieci ma takie zaburzenia.

    • Antonina pisze:

      +++

    • Helena i Henryk pisze:

      +++

    • Bożena pisze:

      +++

  6. wobroniewiary pisze:

    Następny zaszczepiony zachorował na covida !!

    Związki rodzinne między Kaczyńskim a Tomaszewskim są bardzo bliskie. Matka Tomaszewskiego była starszą siostrą Jadwigi Kaczyńskiej. Kuzyni utrzymują dość bliskie relacje.
    Teraz bliski Jarosława Kaczyńskiego sam musi zmagać się z infekcją COVID-19, mimo że i on się zaszczepił.

  7. m-gosia pisze:

    ††† We wszystkich intencjach.Wieczny odpoczynek racz dać mamie Ani.

  8. Helena pisze:

    ††† We wszystkich intencjach.

  9. wobroniewiary pisze:

    Czy ktoś z Was zgrał wypowiedź dra Martyki z Sympozjum?
    Już dziady usunęły to nagranie
    Tzw. youtubowe i fejsbukowe zomo działa!

  10. Krystyna pisze:

    +++ w intencjach osób proszących

  11. Małgorzata pisze:

    Bardzo proszę o modlitwę. Mam wynik pozytywny i jestem chora. Za każde Zdrowaś Maryja dziękuję.

  12. Małgorzata pisze:

    We wszystkich intencjach 🙏🙏🙏

    • Bożena pisze:

      +++

    • babula pisze:

      Nie nadążam z czytaniem ale pamiętam o was Rodzino moja Kochana WOWiT-owa i oddaję wszystkie prośby , które wpisujecie w modlitwie różańcowej. Niech Maryja utuli, pocieszy i wyjedna wszystkim potrzebne łaski ❤

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s