Ks. Piotr Glas o zrywaniu negatywnych więzów duszy i tzw. toksycznych relacji

W swoich konferencjach mówi ksiądz także o zrywaniu negatywnych więzów duszy. Na czym to polega?

Ks. Piotr Glas: Więzy duszy są bardzo ważne w relacjach międzyludzkich. Mamy pozytywne i negatywne więzy duszy, które bardzo mocno oddziałują na nasz stan duchowy i psychiczny. W Księdze Przysłów czytamy słowa: „Nie wiąż się z człowiekiem gniewliwym, nie obcuj z mężem porywczym: byś do ścieżek jego nie przywykł i nie zgotował pułapki na swe życie” (Prz 22, 24–25). Pozytywne więzy duszy to między innymi przyjaźń czy miłość, a negatywne to efekt niezdrowych relacji duchowych, emocjonalnych oraz cielesnych z inną osobą. W potocznym języku mówimy też często o ludziach toksycznych, których obecność w naszym życiu mocno deformuje lub już zdeformowała naszą psychikę i życie duchowe. Jednak w tym przypadku chodzi mi nie tylko o sprawy emocjonalne, ale przede wszystkim o powiązania duchowe, które ciągle mogą mieć na nas wpływ, nawet jeśli nie mamy już z daną osobą żadnego realnego kontaktu fizycznego. Do każdej relacji międzyludzkiej niezbędne są mądrość, roztropność i ostrożność. W wypadku duchowych poranień dokonanych przez najbliższych, takich jak wspomniane już wcześniej odrzucenie czy porzucenie, musimy także zerwać negatywne więzy duszy. Bardzo często raniącymi osobami są nasi rodzice, rodzeństwo, ale to może być też dalsza rodzina, znajomi ze szkoły, kościoła czy pracy, z którymi zawiązaliśmy w przeszłości takie więzy. Na pewno trzeba dodać do tej listy każdą osobę, z którą kiedykolwiek miało się grzeszną lub niezdrową relację, na przykład mocno emocjonalną pozamałżeńską znajomość czy kontakt seksualny, jak również osoby, z którymi nawiązało się silne i traumatyczne relacje emocjonalne. Do nich należą dawne toksyczne przyjaźnie, mobbing w pracy, toksyczne relacje we wspólnotach kościelnych, jakikolwiek rodzaj molestowania: seksualnego, psychicznego czy duchowego. Dla ludzi świeckich może to być ktoś z pracy czy dawnych znajomych, dla księdza niezdrowa relacja z parafianinem, proboszczem czy przełożonym. Pracując z ludźmi, często byłem świadkiem, jak trudno było im zapomnieć o pewnych wydarzeniach z przeszłości, poranieniach i traumach różnego rodzaju. W tych ludziach było dużo złości na siebie, na innych  a co najważniejsze – czynnikiem łączącym wszystkie te przypadki było nieprzebaczenie winnym oraz sobie samemu popełnionych błędów lub złych wyborów. Szatan bardzo sprytnie to wykorzystuje, przywołując do naszej wyobraźni różne obrazy, poruszając nasze emocje i to w czasie, który jest dla nas najtrudniejszy i najbardziej nieodpowiedni, na przykład kiedy przechodzimy kryzys w małżeństwie czy kapłaństwie, kiedy jesteśmy w dołku psychicznym lub duchowym, kiedy czujemy się słabi lub bezsilni. Wtedy wracają do naszej wyobraźni obrazy z dawnych lat, wspomnienia pierwszych sympatii lub przeżytych romansów, nasila się poczucie żalu za dokonanie złego wyboru drogi życiowej lub partnera, tęsknota za tamtymi osobami czy klimatami, obsesyjne myśli o koledze czy koleżance, zazdrość, natręctwa czy frustracja. Taki stan duszy może doprowadzić do wielu duchowych i psychicznych problemów, nie wspominając już o głębokich kryzysach w relacjach małżeńskich. Wiem z praktyki, że złe duchy tylko czekają, aby wykorzystać ten kanał przerzutowy, jakim jest negatywna więź duszy z inną osobą. Jeżeli mamy dobrze ukształtowane sumienie, Duch Święty podpowie nam, ostrzeże nas w odpowiednim czasie. Jednak bardzo często nie słuchamy sumienia, a głos Ducha Świętego, który niemal resztkami sił pragnie dać nam znać o niebezpieczeństwie, jest zagłuszany. Po latach mówimy: gdzie ja miałem rozum? (…)

Czy takie niebezpieczne więzy duszy można nazwać opętaniem?

Ks. Piotr Glas: To nie jest opętanie, ale silne zniewolenie ‒ rodzaj „związania” relacją do innej osoby, które zignorowane, może prowadzić do wielu problemów natury emocjonalnej i duchowej, ale także negatywnie oddziałuje na naszą psychikę. Negatywne więzy duszy, znajdujące się pod kontrolą demoniczną, potrafią zrujnować związek małżeński, relacje rodzinne oraz doprowadzić do wielu zaburzeń emocjonalnych, a nawet psychicznych. (…)

Diabeł uwielbią manipulować, kłamać i oskarżać, a negatywne więzy duszy często są aktywne i bolesne aż do momentu zerwania ich w modlitwie przez kapłana. (…) Kiedy kapłan mocą święceń przecina je po tym, jak dana osoba wyzna je w spowiedzi oraz przebaczy winnym i sobie ‒ dokonuje się zerwanie z przeszłością, uwolnienie od grzesznych i toksycznych relacji. Wielu ludzi odczuwa niesamowitą ulgę, pokój, jakby jakiś olbrzymi kamień został usunięty z ich serca. Dawne natręctwa czy niezdrowe uczucia odchodzą. W takich chwilach byłem świadkiem prawdziwych cudów, uzdrowień duchowych i cielesnych. Małżeństwa wracały do życia w harmonii i miłości. To nie działa jak magia, odczarowywanie przeszłości. Modlitwa pełna miłości i wiary uwalnia z więzów, które bardzo często trwały wiele lat. Następuje głębokie przebaczenie, szatan traci całkowicie władzę nad przeszłością człowieka, a Duch Święty wlewa się z całą mocą w poranione serce. Oczywiście jest to proces i może trwać jakiś czas, ale owoce łaski Bożej będą szybko widoczne. Taka właśnie jest moc modlitwy przecinającej negatywne więzy duszy. Kiedy zacząłem posługiwać tą modlitwą, odkryłem na nowo, jak wspaniały jest Bóg, ale zarazem uświadomiłem sobie jeszcze bardziej, jak może skończyć się dla nas niewiedza lub ignorowanie siły przeciwnika. To było dla mnie niezwykłym odkryciem i myślę, że będzie też dla każdego kapłana, który odważy się porzucić przeciętność i wypłynąć na głębię, do czego wzywa nas szczególnie w tych bardzo trudnych czasach sam Jezus.

_______
Źródło: „Ostateczna bitwa o rodzinę”, ks. Piotr Glas, Jacek Pulikowski, wyd. Esprit

Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

51 odpowiedzi na „Ks. Piotr Glas o zrywaniu negatywnych więzów duszy i tzw. toksycznych relacji

  1. wobroniewiary pisze:

    Do codziennego odmawiania

    Boskie Serce Jezusa, ofiaruję Ci przez Niepokalane Serce Najświętszej Maryi Panny wszystkie modlitwy, sprawy, prace i krzyże dnia dzisiejszego jako wynagrodzenie za grzechy moje i całego świata. Łączę je z tymi intencjami w jakich Ty ofiarowałeś się za nas na krzyżu i ofiarujesz się codziennie na ołtarzach całego świata. Ofiaruję Ci je za Kościół katolicki, za Ojca Świętego, a zwłaszcza na intencje miesięczną, oraz na intencję misyjną, jako też na intencje dziś potrzebne. Pragnę też zyskać wszystkie odpusty jakich dostąpić mogę i ofiaruję Ci je za dusze w czyśćcu. Amen

    Do codziennego odmawiania przez niewolników NMP:

    Ja, N…, grzesznik niewierny, odnawiam i zatwierdzam dzisiaj w obliczu Twoim śluby Chrztu Św. Wyrzekam się na zawsze szatana, jego pychy i dzieł jego, a oddaję się całkowicie Jezusowi Chrystusowi, Mądrości wcielonej, by pójść za Nim, niosąc krzyż swój po wszystkie dni życia.
    Bym zaś wierniejszy Mu był, niż dotąd, obieram Cię dziś, Maryjo, w obliczu całego dworu niebieskiego za swą Matkę i Panią. Oddaję Ci i poświęcam jako niewolnik Twój, ciało i duszę swą, dobra wewnętrzne i zewnętrzne, nawet wartość dobrych moich uczynków, zarówno przeszłych, jak obecnych i przyszłych, pozostawiając Ci całkowite i zupełne prawo rozporządzania mną i wszystkim bez wyjątku co do mnie należy, według Twego upodobania, ku większej chwale Boga w czasie i wieczności.

    Módlmy się za siebie nawzajem, przyzywając opieki św. Michała Archanioła

    Święty Michale Archaniele wspomagaj nas w walce a przeciw niegodziwości i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Oby go Bóg pogromić raczył, pokornie o to prosimy, a Ty, Wodzu niebieskich zastępów, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła. Amen!
    Święty Michale Archaniele, który w brzasku swego istnienia wybrałeś Boga i całkowicie oddałeś się spełnianiu Jego świętej woli. Wstaw się za mną do Stwórcy, abym dzisiaj, za Twoim przykładem, na początku nowego dnia, otwierając się na działanie Ducha Świętego, w każdej chwili dawał się Bogu, wypełniając z miłością Jego świętą wolę. Niech razem z Tobą wołam bez ustanku: Któż jak Bóg! Przez Chrystusa Pana naszego. Amen

    Módlmy się o ochronę dla siebie i swoich bliskich

    „Zanurzam się w Najdroższej Krwi naszego Pana Jezusa Chrystusa. Krwią Jezusa pieczętuję wszystkie miejsca w moim ciele, poprzez które duchy nieczyste weszły, lub starają się to uczynić. Niech spłynie na mnie, Panie, Twoja Najdroższa Krew, niech oczyści mnie z całego zła i z każdego śladu grzechu. Amen!”

    „Panie, niech Twoja Krew spłynie na moją duszę, aby ją wzmocnić i wyzwolić, – na tych wszystkich, którzy dopuszczają się zła, aby udaremnić ich wysiłki i ich nawrócić – a na demona, aby go powalić.”

    Modlitwa na cały rok

    Jezu, Maryjo, Józefie – kocham Was, ratujcie dusze! Święta Rodzino opiekuj się moją rodziną i uproś nam wszystkim pokój na świecie. Amen!

    Matko Boża Niepokalanie poczęta – broń mnie od zemsty złego ducha!

    MODLITWA DO NASZEJ PANI OD ARKI

    Wszechmogący i Miłosierny Boże, który przez Arkę Noego ocaliłeś rodzaj ludzki przed karzącymi wodami potopu, spraw litościwie, aby Maryja Nasza Matka była dla nas Arką Ocalenia w nadchodzących dniach oczyszczenia świata, uchroniła od zagłady i przeprowadziła do życia w Nowej Erze Panowania Dwóch Najświętszych Serc, przez Chrystusa Pana Naszego. Amen.

    Pani od Arki, Maryjo Matko nasza, Wspomożenie wiernych, módl się za nami!

  2. eska pisze:

    Odnośnie słów ks. Glasa.
    Wszystko pięknie, tylko gdzie znaleźć kapłana posługującego taką modlitwą w swoim otoczeniu…? Wiemy, że wielu księży jest naprawdę mało zorientowanych w takich i podobnych kwestiach duchowych. Jak się do nich idzie i przedstawia określone sprawy, to nieraz są zdziwieni, czego się od nich oczekuje i nie bardzo wiedzą, co z tym zrobić. A nawet, czy petenta traktować serio.
    Jest mi wiadomo o co najmniej kilku przypadkach, gdzie osoby potrzebujące bardziej specjalistycznej pomocy bujają się „od Annasza do Kajfasza”…
    Wielka szkoda, że niejeden z nas nie ma możliwości spotkania takiego kapłana, jak ks. Glas. Chwała Bogu za niego i jego posługę.

    • wobroniewiary pisze:

      Ja np. jeżdżę 13-ego dnia miesiąca na modlitwy do egzorcysty ks. Mariana Bartnika
      No i …spytam, czy mogę nagrać, to by wszyscy skorzystali. Co wy na to?

    • Bogusia pisze:

      +++
      @ eska,dokladnie tak!
      Jezeli w Polsce jest problem spotkania takowego kaplana,to…co my, z dala od kraju ?
      Mozna byc uznanym za totalnego wariata !
      Jestem pewna ,ze kazdy z nas potrzebuje takowej pomocy modlitewnej,dlatego wielkie dzieki Ksiedzu Glasowi,za uswiadamianie wiernych i niewiernych.
      Chwala Bogu za Ksiedza Glasa!
      Szczesc Boze,blogoslawie!

    • neta pisze:

      Zgadzam się z eską, co mi po diagnozie skoro nie ma „lekarzy”……………. sama książka nie rozwiązuje problemu, wolałabym aby zamiast książki był namacalna pomoc, a najlepiej jedno i drugie.

  3. AGA pisze:

    Czy można samemu zrobić takie zrywanie negatywnych więzów duszy? Czy jest jakaś specjalna modlitwa? Niestety nie mam co liczyć na pójście do księdza w parafii, bo pomyśli, że urwałam się z kosmosu. Tak samo jak było z wodą egzorcyzmowaną w pobliskich parafiach, odsyłano mnie zawsze do egzorcysty.

    • Bożena pisze:

      AGA jest taka modlitwa, to „Modlitwa uwolnienia” według 5 kluczy opracowana przez Neala Lozno. Zatwierdzona przez Kościół i w Polsce jest prowadzona tylko tam, gdzie wyrazi na to zgodę biskup ordynariusz. Znam tę modlitwę bo nie tylko ją przeżyłam, ale i przez jakiś czas mogłam służyć innym. W jej trakcie są zrywane wszelkie więzy o których mówi ks. Glas. I teraz prośba, aby nie nastawić się od razu negatywnie po tym co teraz napiszę. Pierwszym miejscem, gdzie była prowadzone ta modlitwa i skąd „rozeszła się” po kraju był Ośrodek Odnowy w Duchu Świętym u Jezuitów w Łodzi. Wtedy było tam normalnie dopiero z czasem rozwinęły się te wszystkie wariactwa. To zresztą nie dyskredytuje samej modlitwy. Najlepiej skorzystać z niej w innym miejscu. Adresy znajdziesz pod: dom.jezuici.pl/kontakt/ Tam są też informacje jak się do tej modlitwy przygotować, bo przygotowanie musi być gruntowne, inaczej nie ma co marnować swojego i cudzego czasu.

      • AGA pisze:

        Dziękuję Bożenko. Byłam na takiej modlitwie wg tych 5 kluczy kilka lat temu w Poznaniu. Niby ok, ale jakoś nie czułam się dobrze po tym tzn. na kolejną taką sesję bym nie wróciła. (Nie chodzi, że coś się zadziało wtedy złego, nie, ale serce jak o tym myślę jest niespokojne).

        • Bożena pisze:

          AGA możesz też sama korzystać z rożnych części tej modlitwy. Np. przebaczenie „w imię Jezusa Chrystusa przebaczam … (konkretnej osobie) konkretną sytuację, słowa …”. „W imię Jezusa Chrystusa odbieram z rąk …(powiedzieć kogo) władzę jaką jej/jemu dałam przez … i zrywam, przecinam wszystkie więzy jakie mnie z nią łączą”. Życie będzie niosło różne sytuacje, osoby, relacje które będą w różny sposób raniące czy toksyczne i najlepiej rozprawiać się z tymi problemami na bieżąco, nie gromadzić zatrutego balastu. Mamy pełne prawo do takiej modlitwy na mocy naszego Chrztu, jako dzieci Boga. Zresztą w Modlitwie uwolnienia osoba prowadząca jest jak np. taternik w wysokich górach prowadzący jakiegoś adepta. Mówi mu, krok po kroku jak ma się wspinać, ale nie niesie go na plecach. Jego podopieczny idzie sam i sam wkłada cały swój wysiłek w tę wspinaczkę. Pomocą będzie książka 2 a nawet i 4 część „Modlitwy uwolnienia”. Poza tym po przeżyciu takiej modlitwy bardzo ważne jest pielęgnowanie jej owoców, codzienne budowanie relacji z Jezusem, bo menda piekielna zrobi wszystko, aby odzyskać utracony terem. Moim zdaniem nieocenioną pomocą w utrzymaniu i rozwoju wolności wewnętrznej jest Zawierzenie się Matce Najświętszej i autentyczne życie w tym zawierzeniu. Ona naprawdę działa delikatnie ale z wielką mocą. Mówię to z własnego doświadczenia.

      • Antonina pisze:

        Drodzy, a ja chciałam ostrzec przed tzw. ” modlitwą uwolnienia” wg 5 kluczy opracowanej przez N. Lozano. Kilka lat temu ktoś zaproponował nam uczestnictwo w niej, informując, że podczas modlitwy nie może być obecny współmałżonek. To sprawiło, że mężowi zapaliła się „czerwona lampka” i zaczął zgłębiać temat. Okazało się, że często jest ona przeprowadzana bez obecności kapłana i może być sporym zagrożeniem duchowym… Nie mam czasu pisać więcej ale proszę wszystkich zainteresowanych o rozwagę i dokładne rozeznanie i przemodlenie przed ewentualną decyzją udania się na tą ” modlitwę”. Natomiast z całego serca zachęcam tych, którzy mieszkają w pobliżu Warszawy, do spowiedzi u ks. Marcina Hołuja, o którym wspomniał Witek. Do udziału we Mszy św przez Niego sprawowanej również. Różaniec św. przed Najświętszym Sakramentem jest najlepszą modlitwą uwolnienia, najlepiej po wcześniejszej spowiedzi. I piszę to niejako wbrew sobie, bo ludzi na tych Mszach przybywa i coraz ciaśniej w naszym kościele 🙂 Chwała Bogu, za takich Kapłanów, jak ks. Marcin! KTÓŻ JAK BÓG!

    • xcvb pisze:

      mi sie wydaje ze rozaniec plus post szczegolnie jak robi to wiecej niz jedna osoba jest w stanie wiele takich problemow rozwiazac. mowie o zniewoleniach a nie opetaniach.

      • Damian pisze:

        Małżeństwo moich przyjaciół modliło się nowenną pompejańską o uwolnienie Taty jednego z nich z nałogu alkoholowego. Dodali do tego post. Dzień po skończeniu nowenny stał się cud: Tata postanowił już nigdy więcej nie brać alkoholu do ust. Z tego co mi wiadomo do dzisiaj trzyma się tego postanowienia. Taka jest siła postu i modlitwy.

  4. Estera pisze:

    Czy ktoś wie może jak zdobyć olej św. Charbela?
    +++ we wszystkich podawanych na stronie intencjach.

  5. wobroniewiary pisze:

    Dostałam sms:
    Jutro czyli w środę o godzinie 17:30 Prawda o szczepionkach i od prawdziwych lekarzy na telewizji Trwam

    Tak więc dzisiaj o 17.30 w TV Trwam – Rykoszetem Czy szczepionki są etyczne

    Próba odpowiedzi na pytanie, czy procesy wykorzystywane przy produkcji szczepionek są etyczne. Nie jest bowiem tak, że sam sposób wytarzania danej szczepionki nie powinien podlegać ocenie moralnej.

  6. Mich pisze:

    Nie wiem o co chodzi w tych dziwnym postępowaniu Papieża Franciszka… https://dorzeczy.pl/amp/252883/tajne-spotkania-papieza-franciszka-i-prezesa-pfizera.html

  7. wobroniewiary pisze:

    Informuję, że zablokowano mi „stronę od kuchni” mogę tylko napisać komentarz, mogę z tel. was zatwierdzić ale nie mam możliwości wejścia na stronę, by edytować (poprawić jak Bogdan prosił) komentarz, wyciągnąć ze spamu czy zrobić jakikolwiek wpis.
    Przepraszam ale to już nie moja wina 😦

    • Mich pisze:

      Czemu zablokowano?

      • wobroniewiary pisze:

        Gdybym wiedziała, może to tylko prace serwisowe – poczekamy zobaczymy, tym bardziej, że komentarze z tel. mogę zatwierdzać i strona mi się otwiera oraz mogę napisać komentarz, tylko „kuchnia” na wszelkie wpisy i edycje zamknięta 🙂

        • Ola pisze:

          No wiadomo ….jak się takie tematy duchowe porusza publicznie na stronie, to rogaty się wścieka 😉
          Z Bogiem i Maryją ❤️

  8. Witek pisze:

    Odnośnie Kapłana to podaje link do Parafii w Zielonce k. Warszawy.
    Kiedyś Ewa udostępniła mi ten kontakt, ja teraz umieszczam go na stronie (oczywiście wielkie dzięki należą się EWIE!!!)
    https://parafiazielonka.pl/egzorcysta/
    ks. dr Marcin Hołuj jest diecezjalnym egzorcystą, wspaniałym, mądrym PRAWDZIWYM KAPŁANEM.
    Oczywiście spowiada w konfesjonale. Nie ma problemu z taką modlitwą przecięcia więzów oczywiście, jeżeli uzna to za słuszne. Teraz podczas kolędy nie spowiada, ale za miesiąc już pewnie tak. Zapraszam na modlitwę Uwolnienia i Uzdrowienia.
    Jest to wystawienie Najświętszego Sakramentu, Różaniec, Błogosławienie Najświętszym Sakramentem, egzorcyzmowanie wody, soli, oleju, dewocjonaliów, leków (w każdy drugi czwartek miesiąca).
    Modlitwa o uzdrowienie nie ma nic wspólnego z tańcami, klaskaniem, machaniem, upadaniem i czym tam jeszcze…
    Prawdziwy Różaniec przed Najświętszym Sakramentem.
    Ksiądz zawsze mówi, że prawdziwe uzdrowienie następuje na Mszy Świętej.

  9. Witek pisze:

    Odnośnie Oleju Św. Charbela to ponawiam link który już tu był podany,
    Proszę pisać na ten adres:
    http://charbelkozanow.pl/index.php/olej/
    Listy odbiera Pan Fabio, jest Libańczykiem mówiącym po Polsku.
    Proszę przeczytać jeszcze informację pod drugim linkiem:
    https://maronici.pl/olej/
    Ale najbardziej zachęcam do zapoznania się z trzecim linkiem.
    https://maronici.pl/informacje-ogolne/
    Tutaj możemy poprosić na maila: sgolm@olm.org.lb lub kustosz@maronici.pl
    który jest tam podany o:
    Relikwie II stopnia – ex indumentis – z habitu świętego przekazywane są do parafii pod innymi wezwaniami, w których zaczyna rozwijać się nabożeństwo i cześć do nich.
    Relikwie II stopnia – ex oleum – Sakramentalia z II st. Olej św. Szarbela jest pobłogosławiony relikwiarzem pierwszego stopnia świętego. Olej dotyka kości świętego Szarbela i jest relikwię drugiego stopnia.
    Relikwie II stopnia – ex terrae – Sakramentalia z II st. Ziemia św. Rafki jest pobłogosławiony relikwiarzem pierwszego stopnia świętego. Ziemia dotyka kości świętej Rafki i jest relikwię drugiego stopnia.
    Zachęcam na pewno przyślą. Proszę pamiętać o złożeniu ofiary ponieważ oni utrzymują też społeczność katolicką w Libanie.
    Proszę też nie prosić o jedną Relikwię tylko o kilka lub tyle ile potrzebujecie.

  10. duszyczka pisze:

    Gissela Cardia mówi, że w 2022 będzie Ostrzeżenie

    Pierwszy raz słuchałam Mateusza i powiem wam, że bardzo ‚zdrowe’ są jego komentarze. Zawsze, gdy słyszałam o Ostrzeżeniu czułam lęk, natomiast teraz jakoś mam więcej pokoju w sercu. Wciąż szukam kapłana, bo bardzo chcę w tym roku odbyć spowiedź generalną. Szukałam wypowiedzi na różnych forach, ale większość pisze, by iść do tego czy do tego kapłana, bo on fajny. Co to znaczy fajny? Chyba się nie rozumiemy. Ja nie chcę iść do fajnego, ale naprawdę wierzącego księdza. Mam świadomość nędzy mojej duszy i potrzebuję dobrego lekarza dusz. Może ktoś polecić mi takiego kapłana z woj. lubelskiego ?

    • wobroniewiary pisze:

      Ależ Gisela nie podała daty, to są nadinterpretacje
      W jednym z ostatnich orędzi jest mowa, że „chcielibyście, aby już wszystko było już, ale wszystkie pisma musza się najpierw wypełnić”.
      Pokażcie mi gdzie Ona mówi o 2022 roku

      • Kasia pisze:

        Ja też zrozumiałam że to będzie 2022 rok ale po wypowiedzi ks Bliźniaka. Była to nagrana wypowiedź o tym, co nas czeka i że ma to być trudny rok. Miałam poruszyć tą wypowiedź, co sądziecie o tym? Z Bogiem.

  11. duszyczka pisze:

    Dokładnie Ewo, Mateusz wg mnie ładnie komentuje wydarzenia, które nas czekają, ale jeśli chodzi o datę Ostrzeżenia, to trudno i mi uwierzyć, że jakiś mistyk poznał jego datę. Z tego, co wiem, to chyba Niebo nigdy nie podawało konkretnych dat, jeśli chodzi o jakieś wydarzenia. Zresztą w jego wypowiedzi można wyczuć tę dozę niepewności, jeśli chodzi o 2022 r. W każdym razie żyjmy tak, jakby każdy nasz dzień był dniem ostatnim.

  12. Bożena pisze:

    Kochana Grupo bardzo proszę o modlitwę o łaskę zdrowia – rwa kulszowa ból okropny. Za wszystkie modlitwy Bóg zapłać, ja za Was też się pomodlę 10 różańca

  13. wobroniewiary pisze:

    Własnie był kurier, przyniósł mi książkę ks. P. Glasa i J. Pulikowskiego, zaglądam, a na końcu dobry rachunek sumienia.
    Naprawdę polecam nabyć tę książkę. Teraz zbieram się do tej „kochanej pracy”, test mam negatywny a pracuję na pół etatu kilka godzin tylko, to wieczorem po kościele powiem wam, czy nie ma w niej jakichś modlitw. książka gruba, prawie 500 stron

  14. wobroniewiary pisze:

    Ks. Piotr Glas: Może się zdarzyć, że Bóg postawi na naszej drodze osobę, przez którą otrzymamy pomoc.
    Kiedyś zadzwoniła do mnie nieznajoma dziewczyna i powiedziała: „Proszę księdza, chciałam księdzu podziękować”. Pytam ją, za co, przecież się nie znamy. Powiedziała: „Historia mojego życia jest bardzo trudna, wiele przeszłam, byłam bardzo duchowo i życiowo pokiereszowana. Chciałam popełnić samobójstwo, bo wiedziałam, że już nic nie mogę zmienić w swoim życiu. Cały czas w mojej głowie była tylko ta jedna myśl: samobójstwo, samobójstwo… Skończ z tym życiem, nikt cię nie kocha, nic nie znaczysz, nic już nie ma sensu. Włączyłam komputer i wpisałam w wyszukiwarkę: jak skutecznie popełnić samobójstwo. Nagle, ku mojemu największemu zdziwieniu, zobaczyłam księdza głoszącego jakąś konferencję. Zapytałam siebie: Kim jest ten klecha? Kliknęłam na to. Zaczęłam słuchać i nagle łzy popłynęły mi po policzku. Zupełnie nie wiedziałam, kim ksiądz jest i o co w tym wszystkim chodzi, ale jednej rzeczy byłam pewna ‒ ktoś próbował do mnie przemówić. Nie wiedząc, co dalej robić, poszłam do najbliższego kościoła katolickiego, tak jak ksiądz powiedział. Nic nie mówiłam, nie modliłam się, tylko płakałam. Były to łzy uzdrowienia, dostałam drugą szansę. Za wszelką cenę chciałam więc księdza odnaleźć i księdzu podziękować”.
    Jak widzimy z tego świadectwa, Bóg ma różne drogi dotarcia do człowieka: niespodziewane spotkanie, konferencja, książka, którą można kupić i ofiarować komuś, kto potrzebuje pomocy. Możliwe, że spędzi ona długi czas na półce, ale może jak Bóg da, ktoś kiedyś zajrzy do niej w najbardziej krytycznym momencie swojego życia. Dla Boga nie ma sytuacji bez wyjścia. Bogu wystarczy, że zrobimy tylko mały kroczek w Jego kierunku, a On znajdzie odpowiednie narzędzia, żeby do nas dotrzeć i nam pomóc.
    _______
    Źródło: „Ostateczna bitwa o rodzinę”, ks. Piotr Glas, Jacek Pulikowski, wyd. Esprit

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s