Dziś mija 10 lat od powstania strony – dziękuję za to, że jesteście z nami!

Strona „wobroniewiary” powstała 9 stycznia 2012 roku – tego dnia minęła 150 rocznica narodzin dla nieba sługi Bożej Pauliny Jaricot (1799-1862), założycielki Papieskiego Dzieła Rozkrzewiania Wiary i Żywego Różańca

Dziś mija 10. rocznica powstania strony, która miała pierwotnie nazwę „wobroniewiaryitradycji”, ale po jej skasowaniu przez admina nie można było wrócić do tej samej nazwy i jedynie co można było uczynić, to nadać jej inną nazwę – dlatego też  nazwa została skrócona i zostało tylko „wobroniewiary”.
Od dzisiaj wchodzimy w 11-ty rok internetowej ewangelizacji. Bogu Najwyższemu niech będą dzięki za te 10 lat istnienia, a zaraz potem należy podziękować Wam za to, że jesteście z  i że jest dla kogo być, działać, ewangelizować!
Dziękuję Bogu za wszystkich kapłanów, jakich dobry Bóg stawia na mojej drodze, zwłaszcza za ks. Adama, o. Jerzego, ks. Piotra, ks. Macieja i ks. Dominika a w dniu dzisiejszym szczególne podziękowania dla opiekuna strony ks. Jacka oraz  dla ks. bpa Stanisława. 

Prosząc o modlitwę zachęcam do pozostania w rodzinie „wowitowej” oraz do częstszego komentowania na stronie pod poszczególnymi wpisami (nie w mailach), ponieważ wtedy i inni korzystają z rad, z naszego doświadczenia oraz omadlają tych, którzy o to proszą.

Uciekajmy się wszyscy pod płaszcz Niepokalanej: konsekrujmy, odnawiajmy akt oddania w niewolę i namawiajmy do tego innych.
Pamiętajmy – na koniec Niepokalane Serce NMP zatriumfuje!

Prosząc o modlitwę, sama o modlitwie zapewniam
i zapraszamy do wspólnej modlitwy
 – kliknij

 

Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

104 odpowiedzi na „Dziś mija 10 lat od powstania strony – dziękuję za to, że jesteście z nami!

  1. wobroniewiary pisze:

    Do codziennego odmawiania

    Boskie Serce Jezusa, ofiaruję Ci przez Niepokalane Serce Najświętszej Maryi Panny wszystkie modlitwy, sprawy, prace i krzyże dnia dzisiejszego jako wynagrodzenie za grzechy moje i całego świata. Łączę je z tymi intencjami w jakich Ty ofiarowałeś się za nas na krzyżu i ofiarujesz się codziennie na ołtarzach całego świata. Ofiaruję Ci je za Kościół katolicki, za Ojca Świętego, a zwłaszcza na intencje miesięczną, oraz na intencję misyjną, jako też na intencje dziś potrzebne. Pragnę też zyskać wszystkie odpusty jakich dostąpić mogę i ofiaruję Ci je za dusze w czyśćcu. Amen

    Do codziennego odmawiania przez niewolników NMP:

    Ja, N…, grzesznik niewierny, odnawiam i zatwierdzam dzisiaj w obliczu Twoim śluby Chrztu Św. Wyrzekam się na zawsze szatana, jego pychy i dzieł jego, a oddaję się całkowicie Jezusowi Chrystusowi, Mądrości wcielonej, by pójść za Nim, niosąc krzyż swój po wszystkie dni życia.
    Bym zaś wierniejszy Mu był, niż dotąd, obieram Cię dziś, Maryjo, w obliczu całego dworu niebieskiego za swą Matkę i Panią. Oddaję Ci i poświęcam jako niewolnik Twój, ciało i duszę swą, dobra wewnętrzne i zewnętrzne, nawet wartość dobrych moich uczynków, zarówno przeszłych, jak obecnych i przyszłych, pozostawiając Ci całkowite i zupełne prawo rozporządzania mną i wszystkim bez wyjątku co do mnie należy, według Twego upodobania, ku większej chwale Boga w czasie i wieczności.

    Módlmy się za siebie nawzajem, przyzywając opieki św. Michała Archanioła

    Święty Michale Archaniele wspomagaj nas w walce a przeciw niegodziwości i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Oby go Bóg pogromić raczył, pokornie o to prosimy, a Ty, Wodzu niebieskich zastępów, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła. Amen!
    Święty Michale Archaniele, który w brzasku swego istnienia wybrałeś Boga i całkowicie oddałeś się spełnianiu Jego świętej woli. Wstaw się za mną do Stwórcy, abym dzisiaj, za Twoim przykładem, na początku nowego dnia, otwierając się na działanie Ducha Świętego, w każdej chwili dawał się Bogu, wypełniając z miłością Jego świętą wolę. Niech razem z Tobą wołam bez ustanku: Któż jak Bóg! Przez Chrystusa Pana naszego. Amen

    Módlmy się o ochronę dla siebie i swoich bliskich

    „Zanurzam się w Najdroższej Krwi naszego Pana Jezusa Chrystusa. Krwią Jezusa pieczętuję wszystkie miejsca w moim ciele, poprzez które duchy nieczyste weszły, lub starają się to uczynić. Niech spłynie na mnie, Panie, Twoja Najdroższa Krew, niech oczyści mnie z całego zła i z każdego śladu grzechu. Amen!”

    „Panie, niech Twoja Krew spłynie na moją duszę, aby ją wzmocnić i wyzwolić, – na tych wszystkich, którzy dopuszczają się zła, aby udaremnić ich wysiłki i ich nawrócić – a na demona, aby go powalić.”

    Modlitwa na cały rok

    Jezu, Maryjo, Józefie – kocham Was, ratujcie dusze! Święta Rodzino opiekuj się moją rodziną i uproś nam wszystkim pokój na świecie. Amen!

    Matko Boża Niepokalanie poczęta – broń mnie od zemsty złego ducha!

    MODLITWA DO NASZEJ PANI OD ARKI

    Wszechmogący i Miłosierny Boże, który przez Arkę Noego ocaliłeś rodzaj ludzki przed karzącymi wodami potopu, spraw litościwie, aby Maryja Nasza Matka była dla nas Arką Ocalenia w nadchodzących dniach oczyszczenia świata, uchroniła od zagłady i przeprowadziła do życia w Nowej Erze Panowania Dwóch Najświętszych Serc, przez Chrystusa Pana Naszego. Amen.

    Pani od Arki, Maryjo Matko nasza, Wspomożenie wiernych, módl się za nami!

    • Joanna Wozniak pisze:

      Pierwszy raz zajrzałam na tą stronę jakieś cztery lata temu, od tamtej pory regularnie zaglądam, czytam wiadomości, modlę się z Wami, czasami coś napiszę. I cieszę się że ta strona instnieje, jest mi potrzebna, aby być na bieżąco z informacjami o Kościele w Polsce i na świecie. Dziękuję Ewa.

    • Karolcia pisze:

      Dziekuje za ta strone pani Ewo😊,niech Bog Cie blogoslawi i strzeze,Duch Swiety prowadzi a Matka Boza opiekuje

    • bea pisze:

      Jestem z wami juz chyba 10 lat dziekuje Niech Was Bog Blogoslawi
      Bea

  2. Małgorzata K. pisze:

    Bogu niech będą dzięki ta stronę!
    Potężna Łaska ogarnia Ciebie Ewo,że tyle czasu prowadzisz ja niestrudzenie.
    Ile zaciekłych słów doświadczyłaś, może i łez,bo przecież były też ataki przeciwników…
    Ile modlitwy, ile Eucharystii, by mieć Światło Boże w prowadzeniu strony, zatwierdzeniu komentarzy, a nieraz w chorobie i cierpieniu.

    Bóg zapłać 🙏

    Niech Maryja trzyma Cię w Swoim Sercu 🙏

    • Katarzyna pisze:

      Wielu Łask Bożych i Błogosławieństwa Bożego, płynących z pracy w winnicy Pańskiej.
      Niech Nas wszystkich tuli i piastuje Matka Boża.
      Jesteśmy tylko i aż dziećmi Odwiecznego, dlatego ciągle potrzebujemy Jego czułego wzroku, bacznie wpatrzonego w Nas. Stale łakniemy Jego Ojcowskiej troski.
      Niech wzajemna lektura, zapisu przebytych i nadal trwających kroków na ścieżkach wiary, pokrzepia delikatność serca, buduje je, łączy i ożywia, by biło w Boży takt.
      Życzę Nam wszystkim, aby obecność w tym miejscu, gasiła w naszych duszach samotność, smutek, gorycz, rozczarowania, które nieodłącznie towarzyszą życiu.
      Aby przyczyniła się do duchowego wzrostu oraz pomagała w codziennej walce, gdyż ona nieodparcie nasila się i wzmaga.
      Życzę Nam wszystkim by na końcu ziemskiego wędrowania powitał nas Bóg, Miłość odwieczna a odbierając dźwigany Krzyż, zamienił go na skrawek Nieba w Ojczyźnie Rajskiej.
      A w niej wszystko objawi się jako piękne, dobre, wieczne, niezniszczalne, przebóstwione i miłe Ojcowskiemu oku.
      Wówczas Światłość Odwieczna prześwietli minioną, ziemską ciemność.
      Miłość będzie Nas pochłaniać nigdy niegasnąc.
      Zawrze się komunia Boga z ludem.
      A zieleń pastwisk niebieskich nie wypłowieje.

  3. m-gosia pisze:

    Ewa. Niech Cię Pan błogosławi i strzeże. Niech Pan rozpromieni oblicze swe nad Tobą, niech Cię obdarzy swą łaską. Niech zwróci ku Tobie swoje oblicze i niech Cię obdarzy pokojem” (Lb 6,24-26)

    Dziękuję za to dzieło.Jestem tu prawie od początku.To ważne,że jest miejsce w sieci, gdzie można choć wirtualnie spotkać osoby tego samego ducha.W tym zakłamanym,pełnym sprzeczności , zwariowanym świecie musimy trzymać się razem.

    Jesteśmy 10 lat starsi,ale żyjemy na tym świecie tylko chwilkę.

    Podziękowania również dla Kazimierza,ale w świetle Twojego wyjaśnienia odnośnie Wowit, a powstania WOW moje przypuszczenia się potwierdziły.

    Niech nam wszystkim Pan Bóg błogosławi , a Matka Boża wspiera.

    • wobroniewiary pisze:

      To że Admin skasował nazwę było spowodowane problemami techniczno-finansowymi i gdy przelałam mu za opłatę subskrypcji to i tak było za późno z zatrzymaniem pełnej nazwy

    • Maggie pisze:

      Dołączam się do wszystkich życzeń, powierzając przez Maryję Jezusowi to dzieło Ewangelizacji 💕
      Bóg zapłać i za/oraz w intencji prowadzących i całej WOWIT’owej Rodziny: Jezu Ty się tym zajmij i króluj nam Chryste 💕🙏🏻❣️
      Weź w Swą szczególną Opiekę Matko Najświętsza Ewę i jej bliskich, ale także Kazimierza i ks.Adama, których prawdziwych zasług nie zapominamy, otaczając oceanem modlitwy – pamiętając, że są TYLKO Jeden Bóg i Jeden Jego Prawdziwy Kościół Katolicki i Katechizm oparty na Słowie.

  4. kasiaJa pisze:

    To dzieło Boże! Jak wiemy „po owocach ich poznacie” a owoców duchowych jest poprzez tą stronę naprawdę całe mnóstwo. Chwałą Bogu za Adminkę, która z pełnym oddaniem prowadzi to dzieło. Dzisiejszy świat łaknie Ewangelii, ludzie znajdują tutaj zdrową naukę Kościołą Katolickiego i jednoczą się we wspólnocie rodziny „wowitowej”. Dziękuję Bogu i Najświętszej Maryi Pannie za Ewę i jej stronę ❤

  5. Monika0603 pisze:

    Bogu niech będą dzięki za te stronę i wielkie podziękowania dla p.Ewy i wszystkich którzy ta stronę tworzą.

    • babula pisze:

      Ewo Kochana razem z Tobą Dziękuję Matce Bożej za 10 lat istnienia tej strony. Jeśli dobrze pamiętam to została ona załozona na wyraźne życzenie Maryi. Proszę podziel się z nami jeszcze raz tym wspomnieniem 🙂 Życzę Ci wytrwałości, zdrowia koniecznego do zniesienia trudów, które ta strona niesie, ale też pięknych owoców Twojej pracy. Pojawiają się tutaj nie tylko piękne i ciekawe notki ale też poruszające świadectwa. Można tu ogrzać swoje serce ❤
      Chcę również podziękować ks. Skwarczyńskiemu za to, że kiedyś podzielił się z nami treściami swoich książek, pouczeniami -jako kapłan czuwający nad swoją duchową rodziną a zwłaszcza wizjami pozwalającymi przygotować się do trudnej przyszłości. Niech Księdzu Pan Bóg błogosławi!
      Dziękuję Kazimierzowi! Ja już nie wiem czy jesteś Kazimierzu czy nie jesteś wpółpracującym przy tworzeniu strony ale wszystko jedno. Włożyłeś w nią wiele czasu, sił, pracowałeś nad nią nawet wtedy gdy byłeś bardzo chory. Jestem wdzięczna za Twój trud i otulam Cię modlitwą.
      Całej rodzinie WOWiT-owej Dziękuję za solidarne zjednoczenie w modlitwie, za tę Wspólnotę, do której zawsze mogę zwrócić się z prośbą o pomoc. Wytrwajmy razem przez kolejne dziesięciolecia 🙂

    • Sebastian pisze:

      Pani Ewo, Bóg zapłać za trud i wkład w prowadzeniu strony i edukowanie takich jak ja, jestem z Wami od 2017, nie komentuje ale czytam na bieżąco, bardzo dziękuję. Informację umieszczane tu na stronie rozwinęły moja wiedzę na temat naszej wiary, wiedzę której ciężko szukać, w szkołach, na katechezie i często co smutne nawet w naszych rodzinach. Pozdrawiam serdecznie i podziwiam mimo trudności z jakimi Pani się mierzy każdego dnia. Niech Panią Bóg Wszechmogący strzeże i udziela łask niezbędnych do codziennego życia.

    • Aga pisze:

      Bardzo dziękuję Bogu, że znalazlam te stronę. Zagladam tu dwa lata
      Pozdrawiam

  6. M. pisze:

    Mam takie pytanie – jakie macie odczucie, jak widzicie (na żywo czy też w telewizji) „koncert kolędowy” organizowany w parafii? Bo ja przyznam szczerze czuję niesmak widząc to. Kościół jest miejscem ciszy i modlitwy, nie zaś salą koncertową. Może się mylę takim spostrzeżeniem, ale tak to odczuwam.

    • Sylwester pisze:

      Też mam takie odczucia

      • Maggie pisze:

        Również, jestem niechętna, a wręcz przeciwna na taki „entertainment” w kościele – szczególnie jeśli w prezbiterium (lub gdziekolwiek …. zadkiem do ołtarza). Uważam, że razem śpiewamy siedząc w ławkach, a wszelkie „solo” i chóralne popisy to na górze czyli i stąd w miejscu zwanym: na chórze.

    • Alina pisze:

      Ja też tak czuję i też nie wiem czy mam rację. Następna sprawa która mnie zastanawia to orszak Trzech Króli w Warszawie, tzn wystąpienie olbrzymiego smoka, jakoś jest to dla mnie dziwne.

    • babula pisze:

      To zależy. W moim kościele chór śpiewa piękne koledy i dobrze mi się przy nich modli.
      Także Pismo Św. daje przykład korzystnego wpływu muzyki na skupienie proroka Elizeusza (2 Krl 3)
      ..”15 Teraz jednak przyprowadźcie mi harfiarza». Kiedy zaś harfiarz grał na strunach, spoczęła na nim ręka Pańska4 16 i powiedział: «Tak mówi Pan: Wykopcie w tym wąwozie rowy obok rowów. 17 Bo tak mówi Pan: Nie zobaczycie wiatru, nie zobaczycie deszczu, a przecież wąwóz ten napełni się wodą i pić będziecie wy, wasze stada i wasze bydło.”
      Zdarzają się jednak kolędy tak „nowocześnie” zinterpretowane, ze nie tylko niesmak ale niedobrze się robi od ich słuchania.

    • Krystyna pisze:

      Bardzo dziękuję za prowadzenie strony.🙏

      Do M.: podobnie myślę o koncertach w kościołach. Kościół to nie scena na występy. Nie oglądam i nie uczestniczę.

    • Lila pisze:

      Zgadzam sie z Tobą w stu procentach.

  7. Alicja pisze:

    Pani Ewo❤życzę Błogosławieństwa Bożego, opieki Pana Jezusa i Najświętszej Marii Panny na kolejne lata! Dziękuję za tę Stronę! Stronę jasności i wiary i tradycji.
    Serdeczne Bóg zapłać!🙏🙏🙏

  8. Quis ut Deus pisze:

    WOWiT to wyjątkowe miejsce w sieci. Ad maiorem Dei gloriam…

    Kiedyś tam kiedyś, była tu Skarbonka i można było przypominać o tym, że prowadzenie strony kosztuje nie tylko czas, ale i związane są z tym nakłady finansowe.
    Czytając o ostatnich problemach p. Ewy w związku z koniecznością cotygodniowego testowania jako warunek pracy przyszło mi na myśl, że może warto byłoby znowu zastanowić się, czy jakaś forma comiesięcznej zrzutki na utrzymanie Strony byłaby jakąś opcją? Kilka złotych miesięcznie nikogo nie zuboży, a może okazać się bardzo pomocne? Wpis do rozważenia i niekoniecznie do publikacji.

  9. Tomasz pisze:

    Dziękuję za stronę oraz prace. Chociaż rzadko komentuje prawie codziennie jestem gościem strony i czuje się członkiem rodziny. Jeśli mogę prosić o łaskę nawrocenia dla żony ktora złożyła już pozew o rozwód to pokornie proszę. Ma na imię.. Paulina. Pozdrawiam Wszystkich. Pozostancie z Bogiem I w opiece Maryi

      • Katarzyna pisze:

        Tomaszu, można zamówić bukiet duchowy za małżeństwo u Księży Marianów. Intencja jest wieczysta. Redagujesz ją sam.

        https://www.spm.org.pl/bukiet-duchowy

        A tak od serca jako kobieta napiszę Tobie, że w kwestii realnych działań, najlepiej jest umówić się na rozmowę z księdzem proboszczem. I stanąć do niej, właśnie w takiej sytuacji jaką ona jest. A każda jest zawsze indywidualna, cokolwiek by się nie wydarzyło. Brak wiary jednej strony, nie jest przeszkodą. Księża znają trudy i złożoność ludzkich losów. Uciec się do tego spotkania, by usłyszeć jak to wszystko może widzieć Bóg a nie my sami.

    • Katarzyna pisze:

      Tomaszu, można zamówić bukiet duchowy za małżeństwo u Księży Marianów. Intencja jest wieczysta. Redagujesz ją sam.

      https://www.spm.org.pl/bukiet-duchowy

      A tak od serca jako kobieta napiszę Tobie, że w kwestii realnych działań, najlepiej jest umówić się na rozmowę z księdzem proboszczem. I stanąć do niej, właśnie w takiej sytuacji jaką ona jest. A każda jest zawsze indywidualna, cokolwiek by się nie wydarzyło. Brak wiary jednej strony, nie jest przeszkodą. Księża znają trudy i złożoność ludzkich losów. Uciec się do tego spotkania, by usłyszeć jak to wszystko może widzieć Bóg a nie my sami.

    • Frenez pisze:

      Dużo siły życzę i dobrą dla Ciebie i żony. NIECH Bóg działa…

  10. Aga pisze:

    Bardzo dziękuję Bogu, że znalazlam te stronę. Zagladam tu odkąd zaczęła się pandemia

    Pozdrawiam wszystkich

  11. wobroniewiary pisze:

    „Mój syn jest dziś zakładnikiem w Australii, ale nigdy nie był bardziej wolny”.
    💫
    Od tej pory Novak stał się symbolem i przywódcą wolnego świata, świata krajów oraz biednych i uciskanych ludzi.
    💫
    Mój syn Novak Djokovic pokazał, że nawet tak mały bohaterski kraj jak Serbia może mieć największego sportowca i tenisistę wszech czasów i że prawdy nie można już dłużej ukrywać.
    💫
    Dziś możesz zamknąć, jutro możesz zakuć w łańcuchy, ale prawda jest jak woda i zawsze znajdzie drogę.
    💫
    Novak jest Spartakusem nowego świata, który nie toleruje niesprawiedliwości, kolonializmu i hipokryzji, ale walczy o równość wszystkich na tej planecie, bez względu na kolor skóry, wyznanie religijne i posiadane pieniądze.
    💫
    Novak udowodnił, że można osiągnąć każdy cel, jeśli ma się marzenia, a jego marzenie podzielają miliardy ludzi, w tym dzieci, które patrzą na niego jak na przykład.
    💫
    Być może bogaty świat nie pozwoli mu kontynuować gry w tenisa, ale w ten sposób ujawni swoje prawdziwe oblicze i rozpocznie znacznie poważniejszy mecz.
    💫
    Z jednej strony będą chciwi i aroganccy członkowie globalnej oligarchii, a z drugiej dumny i wolny świat, który zawsze wierzy w sprawiedliwość, prawdę, fair play i marzenia swoich dzieci. ”
    – Srdjan Djokovic

  12. aplikacjeorzech pisze:

    Bóg Zapłać Ewciu za tę stronę i Ewangelizację. Pomimo, że bardzo rzadko komentuję, to czytam prawie codziennie.

  13. Raph@el pisze:

    Mało kiedy komentuje, ale dzisiaj chciałem podziękować Tobie Ewo i dodać otuchy. Ostatnio trochę tak cicho się zrobiło na stronie. Widać jakie „zmagania” przechodzi strona WOWiT. Jakiś czas temu była znowu dostępna stara domena wobroniewiaryitradycji teraz znowu nie działa. Mam nadzieję, że znowu wszystko powróci, albo przynajmniej powrócą wszyscy, którzy się tu już udomowili 🙂

    Dziękuje Ewo za cały Twój wysiłek wkładany w prowadzenie tej strony, wiele wspólnych modlitw czy to w nowennach czy innych inicjatywach. Dziękuję także ks. Adamowi i wszystkim Kapłanom opiekującymi się tą stroną. Bóg zapłać! Pamiętam o Was w modlitwie.

    Oby dalej rodzina WOWiT-owa, trzymała się mocno. To co najważniejsze to bądźmy zawsze w prawdzie. Niech dyskusje zawsze są merytoryczne, bez kłótni i bez niepotrzebnych sporów choć wiadomo, że wynikają one niestety z ciężkiej próby jaką przechodzimy – różnych skrajnych emocji.

    Niech więc wojska anielskie udzielają wsparcia!
    Za św. Michałem Archaniołem „Któż jak Bóg!”

  14. Przemysław pisze:

    W 2016 roku po otrzymaniu łaski nawrócenia, Matka Boża skierowała mnie na to stronę. Dziękuję. W ogóle uważam że to Matka Boża prowadzi to stronę.

    • Daisy pisze:

      Przeżyłam coś podobnego nieco wcześniej, zaczęło się przed 2015, coś na kształt nawrócenia, otworzeniu oczu, nie wiem jak nazwać …. i obok innych miejsc tu też trafiłam.
      Też odczuwam i zauważam olbrzymie uderzenie w rodzinę, dzieci…
      Nasza Kochana Matko Bolesna💖 i Niepokalana 💖 módl się za naszymi rodzinami, zwłaszcza za rodzinę Tomasza i Pawła.

  15. AnnaSawa pisze:

    Bóg zapłać za ten DOM i za te wszystkie lata wspólnoty i pokrzepiania serc. Czekajmy dalej razem na Pana, Matkę Bożą i na odnowienie wszystkich serc i całej ziemi. Amen + ❤ Wszelkich błogosławieństw i łask Bożych.

    • AnnaSawa pisze:

      …to był chyba 2021 lub 2013 ??…najpierw poczytałam pewne objawienia a potem zaraz „coś” mnie przekierowało na tą stronę, na której się dowiedziałam, że te rzekome objawienia są fałszywe i b. niebezpieczne……………….i tak się zaczęło. 🙂

      • AnnaSawa pisze:

        chciałam napisać 2012

        • Maggie pisze:

          Byłam jakby zagubiona w labiryncie. Ktoś, przed laty, przysłał mi tekst o ks.Małkowskim i „przypadkowo” dotarłam na WOWIT. Otworzyłam oczy i odetchnęłam ożywiona jakby Bożym Powiewem z tej strony.
          Dzięki, Ci Boże, że tu trafiłam i nadal jestem tutaj sercem, i proszę Jezu, bądź tu zawsze z nami i posługuj się nami, abyśmy Twoją Wolę wypełniali, wzajemnie się wspierali zwłaszcza modlitwą ale także i czynnie w miarę możliwości aby strona istniała. Matko Niepokalana otocz Ewę i jej bliskich płaszczem Swej Opieki, a także nas wszystkich 💕🙏🏻❣️

      • rybka pisze:

        Miałam tak samo, domyślam się te same objawienia czytałyśmy 🙂 kliknęłam w jeden link i „siedzę” tu od 2012 roku i bardzo mi dobrze w Wowitowej rodzinie. A Ewie dziękuję z całego serca za wysiłek i trud, który wkłada w prowadzenie strony. Niech Ci Ewuś Pan Bóg stokrotnie wynagrodzi.

      • Natalia pisze:

        Ja miałam podobnie. Najpierw jak byłam na wakacjach 2018 r. w Polsce, to w lipcu spotkałam takiego pana co szedł ulicą i wołał: Zbierajcie wodę, żywność, wojna, wojna, wojna! Zatrzymałam go i popytałam trochę. Był w jakimś więzieniu zagranicą, jak mu powiedziałam, że mieszkam w Holandii powiedział żebym stamtąd uchodziła. Bardzo to wszystko mnie przejęło, ze zaczęłam po internecie szukać…. Znalazłam najpierw tą fałszywkę, co ks. Adam opisuje, że to niebezpieczne. Mojego wujka wtedy wysłałam do egzorcysty aby się spytał i tamten powiedział, że ta fałszywka jest nieprawdziwa. Ale coś mi nie dawało spokoju, jak wróciłam z wakacji do Holandii do domu to dalej szukałam… Natrafiłam na stronę wobroniewiaryitradycji w październiku jakoś 2018 r. 🙂 Przeczytałam prawie wszystkie listy ks. Adama. Bardzo mnie poruszył list do rodaków mieszkających zagranicą. Tam było napisane, że od pewnego momentu przeprowadzki będą utrudnione lub nawet niemożliwe. Postanowiliśmy z mężem dziećmi wrócić do Polski. To było takie silne ponaglenie i natchnienie, że jakoś to zorganizowaliśmy, dostaliśmy od Pana Boga sił. W Polsce 2 lata mieszkaliśmy z teściową i musieliśmy remontować nasz dom. Przeprowadzka była w czerwcu 2019r. Dziękuję Pani Ewo za tę stronę 🙂 Nie chciałabym teraz mieszkać w Holandii…

      • Lidia pisze:

        U mnie było tak samo. I tak już od dziesięciu lat czytam tę stronę, choć bardzo rzadko komentuję. Ale dzięki Waszym wpisom moje życie duchowe się zmieniło. Dziękuję Ewo za Twoją pracę, za to, że zaczęłam szukać . Dzisiaj wydaje mi się, że wiem więcej i mam większe rozeznanie w sprawach duchowych. Dziękuję całej Rodzinie WOWIT.

  16. Malgosia pisze:

    No to i ja dolacze sie do podziekowan.Ta strona jest mi bardzo bliska .Znalazlam tutaj duzo madrych slow,wspaniale modlitwy,relacje z uroczystosci ,na ktorych nie moge byc.
    Dziekuje Ewie ,Kazimierzowi 🙂 Dzialajcie,dzialajcie dalej.Jestescie wspaniali.

  17. Damian1 pisze:

    WobronieWiary – Wspólnota serc, modlitw i zawsze w zjednoczeniu z jedynym Panem, Królem Królów Jezusem Chrystusem Bogiem w Trójcy Jedynym przez Niepokalane Serce Maryi.
    Bogu niech będą dzięki!

  18. wiech pisze:

    Bóg Zapłać Pani Ewo za prowadzenie Tej Strony.

    Bóg Zapłać Pani Ewo za prowadzenie Tej Strony. Niech Matka Najświętsza prowadzi Panią i obdarzy wszelkimi potrzebnymi Łaskami. Szczęść Boże.

  19. Małgosia pisze:

    Bogu niech będą dzięki za tą stronę, za Ewę, za ks.Adama i wszystkich kapłanów opiekujących się tą stroną. Święta Rodzino opiekuj się naszą wowitową rodziną. Niech Pan Bóg wszystkim nam błogosławi.

  20. Małgosia J. pisze:

    Chciałabym podziękować Ewie i całej Rodzinie WOWiT za wsparcie i modlitwę w bardzo trudnym momencie mojego życia. Jesteście jak busola czy drogowskaz, który podpowiada w którą stronę kierować nasze życie w czasach tego zamętu, gdzie wszędzie tak ciężko oddzielić kłamstwo od prawdy .Dziękuję że jesteście!
    Ta strona jest światłem dla mnie, bym nie zatraciła się w mroku czasów w których obecnie żyjemy.
    Dwa lata temu moje małżeństwo zaczęło się rozpadać wtedy gdy mąż dowiedział się,że jestem w ciąży z czwartym dzieckiem. Zażądał bym ,,pozbyła się problemu” bo inaczej zostawi mnie i zabierze mi pozostałą trójkę.Byl bardzo agresywny w stosunku do mnie.Zachowywał się tak jakby to nie był on.Mial taki obłęd w oczach .Moje poukładane życie legło w gruzach.Wszystko co budowałam , nad czym pracowałam w moim życiu w jedną chwilę przestało się liczyć. Szantaż emocjonalny i finansowy że strony męża. Gdyby nie Wasze wsparcie o słuszności mojej decyzji to na pewno załamała bym się. To bylo bardzo ciężkie półtora roku, pełne wyrzeczeń samej siebie i pracy nad pokorą. Zawierzylam wszystko Bogu, za wzór obrałam Matkę Przenajświętsza a patrona naszej rodziny św.Józefa by ten przemienił serce mego męża, aby jak urodzi się dziecko kochał go tak jak pozostałą trójkę.
    Dziś Krzyś ma rok i 5 miesiecy i jest zdrowym przecudownym dzieckiem, pomimo tego, iż lekarze pod koniec ciąży orzekli że urodzi się z wodoglowiem i cytomegalia wrodzoną.Kocham go bardzo mocno. Mój mąż zmienił się na lepsze, przeszedł dużą przemianę duchową a Krzysia pokochał bezgranicznie.
    Chciałabym by tak było zawsze.Dziekuje codziennie Bogu za to wszystko, za problemy z którymi musiałam się zmierzyć bo dzięki nim nasze życie zmieniło sens, a fundamentem naszej rodziny stał sięt Bóg Wszechmogący.
    Piszę to wszystko by dać Wam świadectwo jak ważna jest dla mnie ta strona i ta rodzinaWOWiT która skupia się wokół niej.

    • Jolantae pisze:

      Małgosiu pamiętam jak o tym pisałaś. Bardzo mnie to poruszyło. Ja i wiele innych osób modliło się w Waszej intencji. Jestem przeszczesliwa, że jest teraz tak dobrze. Chwała Panu!

  21. Witek pisze:

    Wklejam długi tekst. Warto. Dokument mówi dlaczego jest tak, a nie inaczej. Wystarczy przeczytać. Tu nic nie trzeba tłumaczyć. Czy będzie lepiej? Do przyjścia Pana Jezusa w Paruzji na pewno nie będzie lepiej.

    „To, co Bóg dał Kościołowi, zwycięży, a to, co do tego dodaje człowiek, marnie się kruszy” – arcybiskup Viganò o „pontyfikacie” Bergoglio
    Vos estis qui justificatis vos coram hominibus:
    Deus autem novit corda vestra:
    quia quod hominibus altum est,
    abominatio est ante Deum.

    Powiedział więc do nich: «To wy właśnie wobec ludzi udajecie sprawiedliwych, ale Bóg zna wasze serca. To bowiem, co za wielkie uchodzi między ludźmi, obrzydliwością jest w oczach Bożych.» (Łk 16:15)

    Czytając Responsa ad Dubia, opublikowane niedawno przez Kongregację Kultu Bożego, zastanawiamy się, jak nisko musiała upaść Kuria Rzymska, aby z takim serwilizmem wspierać Bergoglio w okrutnej i bezwzględnej wojnie przeciwko najbardziej uległej i wiernej części Kościoła. Nigdy, w ostatnich dziesięcioleciach tego tak bardzo poważnego kryzysu w Kościele, władza kościelna nie okazała się tak zdecydowana i surowa. Nie czyniła tego w stosunku do heretyckich teologów, którzy zarażają papieskie uniwersytety i seminaria; nie czyniła tego w stosunku do cudzołożących księży i hierarchów; nie czyniła tego, przykładnie karząc uwikłanych w skandale biskupów i kardynałów. Jedynie wobec wiernych, księży i zakonników, proszących tylko o możliwość odprawiania Mszy Świętej trydenckiej, nie ma litości, nie ma miłosierdzia, nie ma inkluzywności. Fratelli tutti?

    Nigdy wcześniej, jak dopiero za tego „pontyfikatu”, nadużycia władzy kościelnej nie były tak bardzo odczuwalne. Nawet wtedy, gdy Paweł VI poświęcił dwa tysiące lat lex orandi na ołtarzu Vaticanum II, narzucając Kościołowi obrządek równie wieloznaczny, co obłudny. To narzucenie, które obejmowało zakaz odprawiania Mszy w starożytnym rycie i prześladowanie dysydentów, miało przynajmniej alibi w postaci iluzji, że ta zmiana być może poprawi szanse katolicyzmu w obliczu coraz bardziej zsekularyzowanego świata.

    Dzisiaj, po pięćdziesięciu latach straszliwych klęsk i czternastu latach Summorum Pontificum, to marne uzasadnienie nie tylko nie ma już racji bytu, ale upada w konfrontacji z faktami. Wszystkie nowości, które przyniósł Sobór okazały się szkodliwe. Opustoszały kościoły, seminaria i klasztory; zniszczono powołania kapłańskie i zakonne; pozbawiono katolików wszelkich duchowych, kulturalnych i obywatelskich bodźców. Upokorzono Kościół Chrystusowy i zepchnięto Go na margines społeczeństwa, czyniąc go żałosnym w jego niezdarnych próbach przypodobania się światu. I odwrotnie, odkąd Benedykt XVI próbował uzdrowić ten vulnus (ranę), uznając pełne prawa dla tradycyjnej liturgii, wspólnoty związane z Mszą św. Piusa V pomnożyły się, seminaria instytutów Ecclesia Dei rozrosły się, wzrosła liczba powołań, zwiększyła się częstotliwość uczestnictwa wiernych, a życie duchowe wielu młodych ludzi i wielu rodzin znalazło nieoczekiwany impuls.

    Jaką naukę należało wyciągnąć z tego „doświadczenia Tradycji”, na które powoływał się także Abp Marcel Lefebvre? Najbardziej oczywista i zarazem najprostsza: . Dusza nie zaślepiona ideologicznym szałem przyznałaby się do popełnionego błędu, starając się naprawić szkody i odbudować to, co w międzyczasie zostało zniszczone, przywrócić to, co zostało porzucone. Ale to wymaga pokory, nadprzyrodzonego spojrzenia i ufności w opatrznościową interwencję Boga. Wymaga to również świadomości ze strony pasterzy, że są oni szafarzami dóbr Pańskich, a nie ich panami. Nie mają prawa do prywatyzowania tych dóbr, ukrywania ich ani zastępowania własnymi wynalazkami. Muszą ograniczyć się do strzeżenia ich i udostępniania wiernym, sine glossa (bez dodatków), wraz z ciągłą myślą, że będą musieli odpowiadać przed Bogiem za każdą owcę i każde jagnię z Jego stada. Apostoł napomina: „Hic iam quæritur inter dispensatóres, ut fidélis quis inveniátur” – A od szafarzy już tutaj się żąda, aby każdy z nich był wierny. (1 Kor 4, 2).

    Responsa ad Dubia są zgodne z Traditionis Custodes i wyjaśniają dywersyjną naturę tego „pontyfikatu”, w którym uzurpuje się najwyższą władzę Kościoła, aby osiągnąć cel diametralnie różny od tego, dla którego nasz Pan ustanowił władzę Świętych Pasterzy i Swojego Wikariusza na ziemi. Jest to władza indocile (nieposłuszna) i buntownicza wobec Tego, który ją ustanowił i który ją legitymizuje. Władza, w którą wierzy się fide solutus(poprzez niedoinformowanie), że tak powiem, zgodnie z zasadą wewnętrznie rewolucyjną, a zatem heretycką.

    Nie zapominajmy: Rewolucja rości sobie prawo do władzy, która usprawiedliwia się samym faktem bycia rewolucyjną, wywrotową, spiskową i sprzeczną w stosunku do legalnej władzy, którą zamierza obalić. Władzy, która, gdy tylko przychodzi do wypełniania swojej roli, sprawowana jest na sposób despotyczny i autorytarny, dlatego, że nie jest uznawana ani przez Boga, ani przez lud.

    Pozwólcie, że wskażę na porównanie między dwiema pozornie oderwanymi od siebie sytuacjami. Tak jak w obliczu pandemii odmawia się skutecznego leczenia, narzucając bezużyteczną „szczepionkę”, która w rzeczywistości jest szkodliwa, a nawet śmiertelna, tak samo w sposób zawiniony odmówiono wiernym Mszy trydenckiej, prawdziwego lekarstwa dla duszy, w momencie bardzo poważnej zarazy moralnej, zastępując ją Novus Ordo. Lekarze nie wywiązują się ze swego obowiązku, choć środki lecznicze są łatwo dostępne, a zamiast tego narzucają chorym i zdrowym eksperymentalne serum, uparcie je podając mimo dowodów jego całkowitej nieskuteczności i wielu negatywnych skutków.

    Podobnie kapłani, którzy są lekarzami duszy, zdradzają swoje pełnomocnictwo, chociaż nieomylny „lek” jest łatwo dostępny, sprawdzony od ponad dwóch tysięcy lat, a oni robią wszystko, aby ci, którzy doświadczyli jego skuteczności, nie mogli go używać do leczenia z grzechu.

    W pierwszym przypadku osłabia się lub niszczy mechanizmy obronne ciała, aby stworzyć chronicznie chorych pacjentów, którzy będą zależni od koncernów farmaceutycznych. W drugim przypadku osłabia się mechanizmy obronne duszy poprzez narzucanie mentalności światowej i poprzez odrzucenie wymiaru nadprzyrodzonego i transcendentnego, aby pozostawić dusze bezradne wobec ataków diabła. Jest to również właściwa odpowiedź tym, którzy twierdzą, że należy stawić czoła kryzysowi religijnemu, nie biorąc pod uwagę równoległego do niego kryzysu społecznego i politycznego, ponieważ właśnie dwutorowość tego ataku czyni go tak strasznym i ujawnia, że jest on kierowany przez ten sam zbrodniczy umysł.

    Nie chcę się zagłębiać w szczegóły tego „delirium Responsa”: wystarczy po prostu znać ratio legis (cel przepisu), aby móc odrzucić Traditionis Custodes jako dokument ideologiczny i dywersyjny, sporządzony przez ludzi mściwych i nietolerancyjnych, pełnych próżnej ambicji i pełny rażących błędów kanonicznych. Jest to dokument zmierzający do zakazania obrządku kanonizowanego przez dwa tysiące lat świętych i papieży, a na jego miejsce narzucenia fałszywego, skopiowanego od luteran i poprawionego przez modernistów obrządku, który w ciągu pięćdziesięciu lat spowodował straszliwą katastrofę w ciele Kościoła i który właśnie z powodu swojej niszczycielskiej skuteczności nie może dopuszczać żadnych wyjątków. Nie chodzi tu tylko o winę, ale także o złośliwość i podwójną zdradę zarówno Boskiego Prawodawcy, jak i wiernych.

    Biskupi, kapłani, zakonnicy i świeccy ponownie muszą dokonać wyboru: albo Kościół katolicki i 2000 lat niezmiennej doktryny, albo Kościół soborowy i bergogliański, z jego błędami i zsekularyzowanymi obrzędami. Dzieje się to wszystko w paradoksalnej sytuacji, w której Kościół katolicki i jego falsyfikat zbiegają się w tej samej Hierarchii, a wierni czują, że muszą być jej posłuszni jako wyrazowi autorytetu Boga, a jednocześnie muszą być jej nieposłuszni jako zdradzieckiej i buntowniczej.

    To prawda, że nie jest łatwo być nieposłusznym tyranowi. Jego reakcje są bezlitosne i okrutne; ale o wiele gorsze były prześladowania, jakie musieli znosić w ciągu wieków katolicy. Stawiali czoła arianizmowi, ikonoklazmowi, herezji luterańskiej, schizmie anglikańskiej, purytanizmowi Cromwella, masońskiemu sekularyzmowi we Francji i Meksyku, sowieckiemu komunizmowi, komunizmowi w Hiszpanii, w Kambodży, w Chinach… . Ilu biskupów i księży zostało zamęczonych, uwięzionych i wygnanych? Ilu zakonników zmasakrowanych, ile kościołów zbezczeszczonych, ile ołtarzy zniszczonych? A dlaczego to wszystko się stało? Ponieważ święci słudzy Pańscy nie chcieli wyrzec się najcenniejszego skarbu, jaki dał nam nasz Pan: Mszy Świętej. Mszy, której On nauczył odprawiać Apostołów, którą Apostołowie przekazali swoim Następcom, której strzegli i odnawiali Papieże, a która zawsze była w centrum piekielnej nienawiści wrogów Chrystusa i Kościoła. Myśl, że ta sama Msza Święta, dla której misjonarze byli wysyłani na ziemie protestanckie, a księża więzieni w łagrach i ryzykowali dla Niej życiem, dziś jest zakazana przez Stolicę Apostolską, jest powodem bólu i oburzenia, a także obrazą dla Męczenników, którzy bronili tej Mszy do ostatniego tchu. Ale te rzeczy mogą zrozumieć tylko ci, którzy wierzą, którzy kochają i którzy mają nadzieję. Tylko ci, którzy żyją Bogiem.

    Ci, którzy ograniczają się do wyrażenia zastrzeżeń lub krytyki wobec Traditionis Custodes i Responsa, wpadają w pułapkę przeciwnika, ponieważ w ten sposób uznają prawomocność przestępczego i nieważnego prawa, pożądanego i ogłoszonego w celu upokorzenia Kościoła i jego wiernych. Wszystko na przekór „tradycjonalistom”, którzy jedynie ośmielili się sprzeciwić heterodoksyjnym doktrynom potępianym aż do Soboru Watykańskiego II, który uczynił je swoimi i które dziś stały się znakiem pontyfikatu Bergoglia. Traditionis Custodes i Responsa muszą być po prostu zignorowane, odesłane do nadawcy. Należy je zignorować, ponieważ jest jasne, że ich intencją jest ukaranie katolików, którzy pozostają wierni Panu Bogu, rozproszenie ich i doprowadzenie do ich unicestwienia.

    Jestem przerażony służalczością tak wielu kardynałów i biskupów, którzy, aby przypodobać się Bergoglio, depczą prawa Boże i dusze powierzone ich opiece, i którzy okazują swoją niechęć do liturgii „przedsoborowej”, uważając, że zasługują za to na publiczną pochwałę i aprobatę Watykanu. Do nich skierowane są słowa Pana: „Uważacie się za sprawiedliwych wobec ludzi, lecz Bóg zna wasze serca: to, co się wywyższa przed ludźmi, jest obrzydliwe przed Bogiem” (Łk 16, 15).

    Spójną i odważną odpowiedzią w obliczu tyranii władzy kościelnej musi być opór i nieposłuszeństwo wobec tego niedopuszczalnego rozkazu. Pogodzenie się z tym kolejnym uciskiem oznacza dodanie kolejnego precedensu do długiej serii dotychczasowych tolerowanych nadużyć, a własne służalcze posłuszeństwo będzie przyznaniem się do traktowania władzy jako celu samego w sobie.

    Koniecznym jest, aby Biskupi, Następcy Apostołów, sprawowali swoją świętą władzę, w posłuszeństwie i wierności wobec Głowy Mistycznego Ciała, aby położyć kres temu kościelnemu zamachowi stanu, który dokonuje się na naszych oczach. Wymaga tego honor papiestwa, które dziś narażone jest na dyskredytację i upokorzenie przez tego, który zasiada na Tronie Piotrowym. Wymaga tego dobro dusz, których zbawienie jest suprema lex Kościoła. Wymaga tego chwała Boża, w stosunku do której nie można tolerować żadnego kompromisu.

    Polski Arcybiskup, Jan Paweł Lenga, powiedział, że nadszedł czas na katolicką kontrrewolucję, jeśli nie chcemy, by Kościół zatonął pod herezją i wadami najemników i zdrajców. Obietnica Non prævalebunt (nie przemogą) w najmniejszym stopniu nie wyklucza odważnego i stanowczego działania. Wręcz przeciwnie, prosi i domaga się takiego działania od biskupów i kapłanów, a także od świeckich, którzy jeszcze nigdy tak jak dziś nie byli traktowani przedmiotowo, mimo durnowatych nawoływań do actuosa participatio(czynne uczestnictwo) i podkreślania ich roli w Kościele. Zauważmy: klerykalizm osiągnął swoje apogeum za „pontyfikatu” tego, który z hipokryzją nie robi nic innego, jak tylko ją piętnuje.

    + Carlo Maria Viganò, Arcybiskup

    W Narodzenie Pańskie 2021

    Tłum. Sławomir Soja

    Źródło: The Remnant (January 2, 2022) – „Viganò on the “Responsa ad Dubia” of Traditionis Custodes”

    link:
    https://remnantnewspaper.com/web/index.php/articles/item/5774-vigano-on-the-responsa-ad-dubia-of-traditionis-custodes

    • m-gosia pisze:

      Trzeba bardziej kochać Boga niż ludzi(Dzieje Apostolskie).Piszę już trzeci raz, a więc się nie rozpisuję.Wklejam kazanie bp. gen. dyw. Tadeusza Płoskiego przygotowane na Mszę św. w Katyniu w 2010r.

      Jeśli Boga mamy słuchać „bardziej”, to Bóg ma być autorytetem w sprawach życia rodzinnego, małżeńskiego, wychowania, życia codziennego. Bóg ma być autorytetem w kwestii polityki, kultury, historii, sztuki, prawa, filozofii. Bóg ma być autorytetem w sprawach medycyny i opieki społecznej, przedsiębiorczości, sukcesu. Bóg ma być autorytetem w kwestiach wiary, Kościoła, religii…”
      Kto ma uszy niechaj słucha,kto ma oczy niech czyta.

      Ile dowodów trzeba przedstawić ludziom, aby wreszcie uwierzyli w Boże działanie? Słowo Boże wybrane na 70. rocznicę zbrodni katyńskiej ukazuje także, że nie jest to sprawa łatwa.
      Dzisiejsza Ewangelia, pokazując spotkania Jezusa Zmartwychwstałego z kolejnymi osobami, de facto przekazuje smutną prawdę o ludzkiej podejrzliwości, niedowierzaniu, dystansie do nowych, niepojętych Bożych interwencji itp.
      Podobnie ma się sprawa z opisem zawartym w dzisiejszym pierwszym czytaniu. Św. Łukasz, autor Dziejów Apostolskich, przekazuje nam, że „przełożeni i starsi, i uczeni widząc odwagę Piotra i Jana, a dowiedziawszy się, że są oni ludźmi nieuczonymi i prostymi, dziwili się. Rozpoznawali w nich też towarzyszy Jezusa. A widząc nadto, że stoi z nimi uzdrowiony człowiek, nie znajdowali odpowiedzi. Kazali więc im wyjść z sali Rady i naradzili się: «Co mamy zrobić z tymi ludźmi? – mówili jeden do drugiego – bo dokonali jawnego znaku, oczywistego dla wszystkich mieszkańców Jerozolimy. Przecież temu nie możemy zaprzeczyć. Aby jednak nie rozpowszechniało się to wśród ludu, zabrońmy im surowo przemawiać do kogokolwiek w to imię». Przywołali ich potem i zakazali im w ogóle przemawiać, i nauczać w imię Jezusa. Lecz Piotr i Jan odpowiedzieli: «Rozsądźcie, czy słuszne jest w oczach Bożych bardziej słuchać was niż Boga? Bo my nie możemy nie mówić tego, cośmy widzieli i słyszeli». Oni zaś ponowili groźby, a nie znajdując żadnej podstawy do wymierzenia im kary, wypuścili ich ze względu na lud, bo wszyscy wielbili Boga z powodu tego, co się stało” (por. Dz 4,13-21).
      Obawiam się, że taki punkt widzenia jest bardzo powszechny w każdym czasie. Niektórzy ludzie tak bardzo boją się Boga, że wolą zaprzeczać Jego działaniu, wbrew najbardziej oczywistym, wręcz krzyczącym świadectwom Jego obecności i działania. Wolą sami milczeć, co więcej, wolą zmuszać innych do milczenia, byle tylko zachować swoisty „status quo”, niewymagający wysiłku nawrócenia i zmiany myślenia.
      Jest to bardzo powszechna cecha, szczególnie chyba w naszych czasach. Gorzej jednak, że taka postawa blokuje możliwość rozpowszechniania Ewangelii.
      Widać to również w dzisiejszym fragmencie Ewangelii. Jezus, ukazując się Jedenastu, gdy siedzieli za stołem, musiał najpierw wyrzucać im brak wiary i upór, że nie wierzyli tym, którzy widzieli Go zmartwychwstałego. Dopiero potem (zapewne w chwili, gdy Apostołowie zrozumieli, jak wielki błąd popełnili i żałowali za swój grzech niedowiarstwa) Mistrz i Nauczyciel mógł im przekazać ważne zadanie głoszenia Ewangelii wszelkiemu stworzeniu.
      A my?
      Czy nie jest tak, że wciąż wolimy bardziej słuchać ludzi niż Boga? Czy nie próbujemy za bardzo dopasowywać się do ludzkich poglądów, usiłując nasze doświadczenie wcisnąć w ramy poprawności społecznej i politycznej? Czy nie łatwiej nam odrzucać dowody Bożego działania, byle tylko zachować swój, często budowany latami, wizerunek w pracy czy towarzystwie?
      Bóg jednak oczekuje od nas czegoś innego…
      Nie po to przemawia do nas słowami dzisiejszej Ewangelii, abyśmy pozostali zamknięci w ciasnym (ale własnym) pokoju naszych poglądów. Być może dzisiaj wyrzuca brak wiary, Tobie i mnie, właśnie po to, aby posłać nas z misją głoszenia Dobrej Nowiny, nawet do tych, którzy coraz bardziej otwarcie sprzeciwiają się temu, co Boże…
      Pamiętaj, że w takiej sytuacji bardziej trzeba słuchać Boga niż ludzi…
      W świecie mnogości głosów i idei, w czasach zalewu informacji, musimy umieć praktycznie postępować w kwestii wyboru autorytetów, osób lub instytucji, które obdarzymy zaufaniem na tyle, że pozwolimy im kształtować naszą doczesność i wieczność, uczynimy z nich naszych życiowych doradców. Musimy umieć zdecydować, kogo i czego będziemy słuchać bardziej, a kogo i czego mniej lub wcale.
      Z zalecenia, że mamy „bardziej słuchać Boga niż ludzi”, wynika, iż słyszeć będziemy przynajmniej dwa głosy: ludzki – ten głos łatwo usłyszeć, ale również głos Boży, a to wymaga z naszej strony pewnej postawy i działania.
      Jeżeli mamy bardziej słuchać Boga, to musimy być bardziej ludźmi Bożej Księgi Życia. Dzięki Biblii poznajemy bowiem Boże odwieczne zamysły, Boże sposoby działania, Boże zasady i prawa, Boże wartości.
      Jeżeli mamy bardziej słuchać Boga, to musimy być bardziej wrażliwi na wewnętrzny głos Ducha Świętego, wpływającego na nasze motywacje. Tu właściwym środkiem jest modlitwa.
      Słuchać Boga „bardziej” – oznacza słuchać Go bardziej niż własnego zdrowego rozsądku, bardziej niż tego, czego się nam bardzo chce albo bardzo nie chce.
      Jeśli Boga mamy słuchać „bardziej”, to Bóg ma być autorytetem w sprawach życia rodzinnego, małżeńskiego, wychowania, życia codziennego. Bóg ma być autorytetem w kwestii polityki, kultury, historii, sztuki, prawa, filozofii. Bóg ma być autorytetem w sprawach medycyny i opieki społecznej, przedsiębiorczości, sukcesu. Bóg ma być autorytetem w kwestiach wiary, Kościoła, religii…
      W każdej z tych dziedzin są też ludzkie autorytety. I, oczywiście, słuchajmy ich. Tylko zawsze pamiętajmy, że aby nie przegrać życia, „trzeba bardziej słuchać Boga niż ludzi”. Tak. Bóg zna się na wszystkim doskonale. Wszystko wie najlepiej. Warto zatem Go słuchać…
      Jezus, mówiąc, że jest Drogą, Prawdą i Życiem, chce podkreślić, że poprzez prawdę daje nam nowe impulsy do wychodzenia z sytuacji życiowych obronną ręką. Przecież powiedział: „poznacie prawdę, a prawda was wyzwoli” (J 8, 32). Jezus jako Prawda niesie wyzwolenie od tego, co zniewala, co nie pozwala trzeźwo spojrzeć na wydarzenia codziennego życia.
      Cóż to jest prawda? – pytał Piłat w czasie procesu Pana Jezusa (por. J 18, 38). Wielu współczesnych także pyta o prawdę. Dziś w wielu wypadkach lepiej nie powiedzieć prawdy, przemilczeć ją lub powiedzieć tylko część prawdy. Tymczasem właśnie w naszej epoce tak bardzo potrzebnym lekarstwem na znalezienie sensu życia jest prawda.
      James Garfield – amerykański prezydent – powiedział: „Prawda Cię wyzwoli, ale wpierw uczyni Cię żałosnym”. Cóż to jest prawda? Prawdę można pomylić z własną opinią, z poglądami, z uczuciami – bo choć uczucia są prawdziwe, nie znaczy to, że są prawdą. Prawdy można poszukiwać, można ją znać, odrzucać ją, ukrywać…
      Co można zrobić z prawdą w świecie pełnym kłamstwa? Oprawić w ramkę i powiesić na ścianie? Co można, a co należy z nią robić? Może trzeba jej bronić? Choć niektórzy twierdzą, że prawda obroni się sama, to jest to chyba dość naiwny pogląd. Bałagan nie sprząta się sam, problemy nie rozwiązują się same, a prawda miałaby się sama obronić?
      Prawda potrafi być wielkim ciężarem, źródłem spokoju, punktem oparcia, powodem rozterek… Czy prawda jest ważniejsza od szczęścia? Czy można być szczęśliwym bez prawdy?
      Pytamy dalej: – Czy prawda rzeczywiście wyzwala? – Czy zawsze i czy każda prawda? Nie, nie każda prawda wyzwala i nie zawsze wyzwala. Nie zawsze, ponieważ potrzebuje swojego, właściwego czasu, aby mogła zajaśnieć w pełnym blasku. Wielokrotnie na ów czas trzeba czekać, długo czekać i trzeba go rozpoznać, gdy nadejdzie. Prawda wyjawiona za wcześnie lub za późno zamiast świecić – roztacza wokół siebie ciemność. Zamiast wyzwalać – niszczy.
      Czy wobec tego Chrystus pomylił się, mówiąc: „prawda was wyzwoli”? Nie. Dlatego, że „wyzwolenie” oznacza „otrzymanie wolności”. O „wolności” decyduje „możliwość dokonania wyboru”, czyli „posiadanie wolnej woli”. Poznanie „prawdy” to „otrzymanie za nią odpowiedzialności”. „Być odpowiedzialnym” za „prawdę” oznacza „podejmowanie decyzji o jej wyjawieniu”. Oznacza „wolność”…
      Wraz z prawdą otrzymujemy wolność, ponieważ prawda jest miarą wolności.
      Jeżeli dobrze skorzystamy z wolności, Prawda przyniesie nam wyzwolenie…
      Natomiast człowiek – jak naucza Ojciec Święty Jan Paweł II – nie może pozwolić, żeby Prawda została wydarta pod pozorem niczym nieograniczonej wolności, nie można zagubić w sobie krzyku sumienia jako głosu Prawdy, która go przerasta, ale która jednocześnie czyni go człowiekiem i stanowi o jego człowieczeństwie.
      Na naszej historii w XX wieku zaważyły dwa okrutne systemy: faszyzm, którego symbolem jest Oświęcim – Auschwitz, i stalinizm, którego symbolem jest Katyń. Hitler i jego potworne zbrodnie zostały już osądzone i potępione. A Stalin i system komunistyczny, winien śmierci milionów ofiar, w tym setek tysięcy Polaków, pozostaje nadal bezkarny. Ten ogrom potwornego bolszewickiego zła nazywamy Golgotą Wschodu. Kaci totalitaryzmu zabijali ludzi, niszczyli ich niezależnie od pochodzenia, rasy, religii… Zbrodnie ludobójstwa państwa totalitarnego nie mogą być w żaden sposób usprawiedliwione…
      70 lat temu sowieckie NKWD przystąpiło do wykonywania polecenia Stalina i towarzyszy, którzy postanowili zgładzić tysiące polskich oficerów, policjantów i funkcjonariuszy państwowych, uznanych za zdeklarowanych i nierokujących nadziei poprawy wrogów władzy sowieckiej. Nie rokowali nadziei, że da się ich urobić do konsystencji ludzi sowieckich, wobec czego byli wrogami, których należało unicestwić.
      Zbrodnia ludobójstwa, nazwana później katyńską, pochłonęła tysiące ofiar. Według ustaleń historyków wiosną 1940 r. Sowieci zamordowali co najmniej 22 079 obywateli Rzeczypospolitej Polskiej, w tym 14 463 wojskowych, policjantów i innych funkcjonariuszy państwowych z obozów specjalnych.
      Szacuje się, że w Lesie Katyńskim – oprócz polskich oficerów – pochowanych jest około 8-10 tys. obywateli byłego ZSRR. Tylko od sierpnia 1937 r. do listopada 1938 r., czyli w czasie „wielkiego terroru”, NKWD rozstrzelało tam 7088 osób.

  22. wobroniewiary pisze:

    Bardzo, ale to bardzo Was wszystkich proszę o modlitwę za bliskiego mi duchowo księdza (z wiadomych względów nie chcę podawać Jego danych). Uległ wypadkowi i w czwartek 13-ego stycznia czeka Go poważna operacjajutro czeka Go poważna operacja.
    Wiem, że to zemsta złego za to co ten ksiądz robi.
    Podczas rozmowy z Nim, spytałam, czy odmawia zalecaną przez sp. egzorcystę ks. Mariana Piątkowskiego i przez śp. egzorcystę ks. Jana Pęzioła modlitwę o ochronę przed duchami zemsty, ale On tej modlitwy nie odmawiał, to i …oberwał.
    I prosząc o modlitwę za Niego proszę też Was, abyście i wy taką modlitwę o ochronę przed duchami zemsty odmawiali.
    Np. 1 Zdrowaś Maryjo czy Pod Twoją obronę plus ten akt strzelisty:

    Matko Boża Niepokalanie poczęta – broń mnie od zemsty złego ducha!

    • Małgorzata pisze:

      Pod Twoją obronę…

    • Maggie pisze:

      Jezu ❤️, Ty się tym zajmij, bo żniwa wielkie i niedługo, a robotników mało i to w czasach kiedy owce latwo zwodzić i wodzić na manowce.
      Maryjo❣️, Matko Kapłańska weź w Swe Matczyne ręce tego kapłana, jego zdrowie oraz zespół lekarzy oraz personel szpitala, któremu powierzono tego kapłana💕🙏🏻❣️

      Ojcze Nasz :

    • beatkaa11 pisze:

      Święta Maryjo Uzdrowienie chorych Módl się za nami+
      Dzieciątko Jezus Zmiłuj się nad nami+
      Święty Józefie Nadziejo chorych Módl się za nami+

    • Anna pisze:

      Królowo Kapłanów módl się za nami. Uzdrowienie chorych módl się za nami Wspomożenie wiernych módl się za nami.

    • eska pisze:

      Rano przyjęłam Komunię w intencji tego kapłana.
      +++ we wszystkich intencjach.

  23. Anna Maria pisze:

    Wszystkiego najlepszego dla wszystkich tworzących te wspaniałą stronę!!!. Jestem z wami od początku istnienia,trafiłam tu przypadkiem i jestem do dziś przynajmniej raz dziennie choć rzadko komentuje. Jestem „uzależniona” od bycia tu. Tutaj ładuje baterie znajduje pocieszenie i utwierdzenie w mojej wierze. Kiedy w sierpniu 2012 umarł nagle mój tata ta strona artykuły modlitwy i msze dały mi siłę by umieć to przejść. Bóg zapłać Niech Nasz Pan i Najświętsza Maryja błogosławią Wam wszystkim i chronią od wszelkiego zła

  24. Anna pisze:

    Matko Boża Kapłańska, Uzdrowienie chorych, módl się za księdzem. Amen.

    • Danka pisze:

      Bogu dzięki i Matce Najświetszej za tę stronę i prowadzących ją. Może ktoś z młodszych osób założyłby skarbonkę na tę stronę. Ewa sama tego nie zrobi przecież. Ja za stara jestem i nie wiem jak to zrobić. Wszystkie strony w internecie proszą o wsparcie a tu nic. Teraz koszty bardzo idą w górę, no proszę Was kochani zróbcie to aby ulżyć Ewie. Ewciu, nie wiem dlaczego Pan nasz dopuszcza tyle i nie muszę wiedzieć bo to Jego tajemnica. Ściskam Cię całym sercem

    • Katarzyna pisze:

      +++ Jezu, synu Dawida ulituj się nad kapłanem.

  25. Edyta pisze:

    Pani Ewuniu również dziękuję za tą stronę ❤ Mnie też tu przyprowadziła Maryja ❤ Bóg zapłać za wszystko ❤

  26. Bożena pisze:

    Pani Ewo, ja także chcę podziękować za prowadzenie tej strony.
    Bóg zapłać pani Ewo
    Bóg zapłać panie Kazimierzu

  27. Goga pisze:

    Wiemy, że przypadków nie, ma , że to musiało się tak stać zgodnie z wolą Boga. I tak się „zadziało” kiedyś nie wiem kiedy z moją osobą ,że jestem na tej stronie od kiedyś…… ,a teraz codziennie. Serdecznie dziękuję za każde umieszczone modlitwy, informacje, przemyślenia, wskazówki.Dziękuję za DOBRE ❤️ ks Adama, św.pamięci ks J.Pędzioła, ks.Dominika i Pani p.Ewo.Proszę o więcej i więcej. Niech Bóg błogosławi ,Mateńka Boża ochrania swoim płaszczem.

  28. babula pisze:

    Ewo -dla Ciebie bo zmagasz się co jakiś czas z dużymi skokami cukru w organizmiehttps://www.youtube.com/watch?v=ZvQSwTJgBmQ

    z życzeniami aby nie było potrzebne 🙂

  29. agnieszkalut pisze:

    Bardzo dziękuję za tę stronę. Niech Bóg Pani błogosławi.

  30. Ola pisze:

    Dziękuję wszystkim zaangażowanym w prowadzenie tej strony. W roku 2017 otrzymałam link do tej strony, będąc na rozdrożu mojej wiary, szukając odpowiedzi na wiele pytań. I tak ,,zostałam,, w tym miejscu, chociaż rzadko udzielając się w komentarzach, ale często łącząc we wspólnej modlitwie. Dziękuję.

  31. wobroniewiary pisze:

    Dziękuję Wam za te wszystkie świadectwa, za małego q1,5 rocznego Krzysia, który żyje dzięki naszym modlitwom i powiem, że czytając Wasze podziękowania uroniłam niejedną łzę.
    Ale powiem Wam też, że c to co mi diabeł dął popalić przez ostatnie dni, to nikomu tego nie życzę
    Jutro też mnie czeka bardzo trudny dzień. A atak złego goni kolejny atak i przeplata następnym atakiem.

    • Danuta pisze:

      Dziękuję Panu Bogu, Matce Najświętszej, pani Ewie i Adminowi za prowadzenie tej strony, która bardzo dużym wsparciem duchowym, modlitewnym, drukuję niektóre i dzielę się z innymi. Tą stronę pokazała mi koleżanka ok 10 lat temu, kiedy to odchodząc na świadczenie przedemerytalne, musiałam szukać dodatkowej pracy/opieka nad chorymi/ i aby znależć trzeba było wyjechać. Musiałam kupić laptop ,uczyć się i poznawać strony. Adresy niektórych stron dostałam od koleżanki i właśnie między innymi tą stronę. Jak się trochę nauczyłam obsługi odwiedzam ją regularnie. Dzięki tej stronie ja sama i ostrzegłam innych przed wieloma błędami i fałszywymi prorokami. Bóg zapłać. Chwała Panu !!!

    • Antonina pisze:

      Ewo i ja wraz z mężem,bardzo dziękuję za stronę, za Twoją pracę i poświęcenie… za to,że możemy wszyscy się tu spotykać i jednoczyć w modlitwie… za to, szczególnie, że w obecnej sytuacji stoisz po stronie PRAWDY ( co na pewno wiele Cię kosztuje)…. Ogarniamy Cię modlitwą nieustannie i prosimy bł.ks.Jerzego by wstawiał się za Tobą… Z całego serca Bóg zapłać za wszystko !…. Ściskam mocno

  32. Dorota pisze:

    Droga Ewo, z serca dziękuję Ci za prowadzenie strony, jestem z Wami bardzo. dawno, już nawet nie mogę sobie przypomnieć ile lat
    Niech Dobry Bóg Ci błogosławi , a Matka Boża ochrania swoim płaszczem.
    Dziękuję, za wiele cennych informacji i inicjatyw, korzystam z nich codziennie.
    Szczęść Boże.

  33. Rita pisze:

    Ja też bardzo, bardzo pragnę podziękować za tę stronę. Proszę się nie poddawać i być dla nas:) Niech dobry Bóg Panią błogosławi! Dziękuję!

  34. Pola pisze:

    I ja chciałam podziękować za prowadzenie tej strony p.Ewie jak również wszystkim tym ,którzy opiekują się tą stroną.Zaglądam tu codziennie od kilku lat , czytam wszystkie wiadomości, komentarze chociaż sama nie udzielam się to w modlitwie zawsze pamiętam o wszystkich.

    Dodam jeszcze ,że dzięki p.Ewie i innym osobom tu wypowiadających się odważyłam się jako jedna z nielicznych osób w naszym kościele Komunie Świętą przyjmować w pozycji klęczącej.
    Bóg zapłać za wszystko.

  35. wobroniewiary pisze:

    Polecam wpis z dziedziny, która jest mi najbliższa i przed czym non stop od lat ostrzegam

  36. Ola pisze:

    I ja dołączam się do podziękowań Pani Ewie , niech Pani trud i liczne krzyże, które Pani otrzymuje prowadząc tę stronę, zostaną wynagrodzone przez samego Boga, niech Maryja okrywa Panią płaszczem swej opieki. ❤️

    • Anna pisze:

      Ja też Bogu dziękuję za panią Ewę. Około 2016 roku natrafiłam na tę stronę i codziennie z Wami jestem. Tu odnajduję prawdę i czuję się duchowo prowadzona. Nie potrafię żyć bez tej strony a to o czymś świadczy. Niech Bóg Wszechmogący Błogosławi każdemu z Was!!!

  37. Damian pisze:

    Też pięknie dziękuję za tą stronę. Myślę, że modlitwa wstawiennicza czytelników tej strony przyczyniła się do pomyślnego porodu u mojej żony. Sam też wiele razy skorzystałem dzięki konferencjom i kazaniom zamieszczanym na stronie. Szczęść Boże

  38. rwkolmus@op.pl pisze:

    Dziekujemy wszystkim, ktorzy ja tworza, bardzo mnie ubogacila jak do tej pory. Z okazji urodzin zycze Blogoslawienstwa na dalsze lata i opieki Matki Bozej

  39. Robert pisze:

    Ogromnie dziękuję za to wspaniałe duchowe dzieło. Niech Pan błogosławi WOWiT i umacnia wszystkich je tworzących

  40. Karolina pisze:

    Dziękuję. Trafiłam na tą stronę przypadkiem ( choć w przypadki nie wierzę) I już zostałam!( Od 2018 ) Pewnego zwyczajnego dnia otworzyły mi się oczy- w jednej chwili uświadomiłam sobie jakim grzesznikiem jestem , że muszę się wyspowiadać to mnie odmieniło I choć dalej popełniam błędy to walczę! Odwiedzam stronę bardzo często, ale raczej nie zostawiam komentarzy. Bóg zapłać 🙏

  41. Marta pisze:

    Boże Wszechmogący! Dziękuję Ci za Panią Ewę i wszystkich czytelników strony WOWiT. Broń Nas, chroń Nas i prowadź w tych trudnych czasach.

  42. Andrzej pisze:

    Amen. Jestem z wami od poczatku. Nie jestem aktywny piszac duzo ale duchowo jestem z wami i Bog zaplac za to co robicie . Pokoj z wami ☺

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s