13 grudnia: św. Łucji – modlitwa za Jej wstawiennictwem: „stój na straży moich oczu i mojej wiary”

13 grudnia wspominamy św. Łucję, dziewicę i męczennicę. Tradycja chrześcijańska głosi, że św. Łucja w cudowny sposób odzyskała oczy i wzrok. Stąd uważana jest za patronkę w chorobach związanych z widzeniem. Dotyczy to także „oczu duszy”

Łucja pochodziła z Syrakuz na Sycylii. Najstarszy żywot św. Łucji pochodzi z V wieku. Według niego Święta miała pochodzić ze znakomitej rodziny. Była przeznaczona dla pewnego młodzieńca z niemniej szlachetnej rodziny. Kiedy udała się z pielgrzymką na grób św. Agaty do pobliskiej Katanii, aby uprosić zdrowie dla swojej matki, miała się jej ukazać sama św. Agata i przepowiedzieć śmierć męczeńską. Doradziła jej też, by przygotowała się na czekającą ją ofiarę. Kiedy więc Łucja powróciła do Syrakuz, cofnęła wolę wyjścia za mąż i rozdała majętność ubogim; złożyła także ślub dozgonnej czystości. Gdy wkrótce wybuchło prześladowanie chrześcijan, kandydat do jej ręki zadenuncjował ją jako chrześcijankę. Kiedy nawet tortury nie załamały bohaterskiej dziewicy, została ścięta mieczem. Działo się to 13 grudnia ok. 304 roku. Święta miała 23 lata (lub 28, bo w życiorysach można spotkać rok 286 jako datę urodzenia).

Legenda ozdobiła heroiczną śmierć św. Łucji pewnymi szczegółami, których autentyczność trudno sprawdzić. Święta miała być m.in. wiedziona na pohańbienie do domu publicznego, ale żadną siłą nie mogli oprawcy ruszyć jej z miejsca, nawet parą wołów. Kiedy sędzia nakazał spalić ją na stosie, ogień jej nie tknął. Sędzia wtedy w obawie rokoszu skazał ją na ścięcie. Jednak i to przeżyła. Przyniesiona do domu, poprosiła jeszcze o Komunię świętą i dopiero po jej przyjęciu zmarła.

W ikonografii przedstawia się św. Łucję w stroju rzymskiej niewiasty z palmą męczeństwa w ręce i z tacą, na której leży para oczu. Według bowiem dawnej legendy miała mieć tak duże i piękne oczy, że ściągała nimi na siebie powszechną uwagę. Widząc zachwyt nawet u oprawców, kazała sobie oczy wyłupić. Na tę pamiątkę w dzień jej dorocznego święta w Syrakuzach niesie się na drogocennej tacy „oczy św. Łucji”. Św. Łucja była tak dalece czczona jako patronka od chorób oczu, że nawet Dante modlił się do niej, kiedy zaczął chorować na oczy (Raj, Pieśń 32, 136). Atrybutami św. Łucji są: lampa, miecz, palma męczeństwa, płomień u stóp; na tacy oczy, które jej wyłupiono; sztylet

Św. Łucja ma trzy sanktuaria: w kościele św. Jeremiasza w Wenecji, w Syrakuzach oraz w kościele klaretynów w Rzymie. 

Gargano, Bazylika św. Michała Archanioła – ołtarz św. Franciszka i św. Łucji  

Po prawej stronie, tuż przy samym wejściu do bazyliki św. Michała Archanioła  na Gargano znajduje się ołtarz św. Franciszka (na obrazie jest przedstawiony wraz ze św. Łucją).
Obraz ten upamiętnia jego pielgrzymkę do sanktuarium w 1216 roku. Mówi się, że św. Franciszek przybył do sanktuarium, aby uzyskać odpust zupełny. Nie czując się jednak godnym, by wejść do świątyni, zatrzymał się tuż przed wejściem, na progu portalu romańskiego z drzwiami z brązu, ucałował ziemię i modlił się przez całą noc. 

Biedaczyna z Asyżu nie czuł się godny wejść do środka niebiańskiej bazyliki i pomodliwszy się przed wejściem, wyrył na skale znak T (tau) – biblijny symbol zbawienia. Na ołtarzowym fresku obok św. Franciszka klęczy św. Łucja – oboje bowiem przyczynili się do sławnego niegdyś uzdrowienia dwóch niewidomych z Gargano. 

Modlitwa:  św. Łucjo stój na straży moich oczu i mojej wiary

Święta Łucjo,
Ty w godzinie próby wolałaś, aby pozbawiono Cię oczu
zamiast wyprzeć się Chrystusa i zgubić swoją duszę.
Ale Bóg w cudowny sposób Ci je przywrócił
jako nagrodę za Twoje męstwo i niewzruszoną wiarę
i ustanowił Cię patronką w chorobach oczu
[w tym miejscu podajemy intencję]

O wspaniała święta Łucjo, proszę Cię,
byś chroniła mój wzrok i przywróciła zdrowie moim oczom.
Pomóż mi, proszę, zachować zdolność widzenia,
aby moje źrenice mogły podziwiać piękno stworzenia,
blask słońca, kolory kwiatów i uśmiech dzieci.

Zachowaj od skazy również oczy mojej duszy,
moją wiarę, która prowadzi mnie do Boga,
pozwala mi Go poznawać, rozumieć Jego naukę,
dostrzegać Jego miłość do mnie.

I spraw, abym nigdy nie zboczył(a) ze ścieżki,
która wiedzie tam, gdzie Ty, święta Łucjo, przebywasz
w otoczeniu aniołów i innych świętych.

Święta Łucjo, stój na straży moich oczu i mojej wiary. Amen.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

43 odpowiedzi na „13 grudnia: św. Łucji – modlitwa za Jej wstawiennictwem: „stój na straży moich oczu i mojej wiary”

  1. wobroniewiary pisze:

    Do codziennego odmawiania

    Boskie Serce Jezusa, ofiaruję Ci przez Niepokalane Serce Najświętszej Maryi Panny wszystkie modlitwy, sprawy, prace i krzyże dnia dzisiejszego jako wynagrodzenie za grzechy moje i całego świata. Łączę je z tymi intencjami w jakich Ty ofiarowałeś się za nas na krzyżu i ofiarujesz się codziennie na ołtarzach całego świata. Ofiaruję Ci je za Kościół katolicki, za Ojca Świętego, a zwłaszcza na intencje miesięczną, oraz na intencję misyjną, jako też na intencje dziś potrzebne. Pragnę też zyskać wszystkie odpusty jakich dostąpić mogę i ofiaruję Ci je za dusze w czyśćcu. Amen

    Do codziennego odmawiania przez niewolników NMP:

    Ja, N…, grzesznik niewierny, odnawiam i zatwierdzam dzisiaj w obliczu Twoim śluby Chrztu Św. Wyrzekam się na zawsze szatana, jego pychy i dzieł jego, a oddaję się całkowicie Jezusowi Chrystusowi, Mądrości wcielonej, by pójść za Nim, niosąc krzyż swój po wszystkie dni życia.
    Bym zaś wierniejszy Mu był, niż dotąd, obieram Cię dziś, Maryjo, w obliczu całego dworu niebieskiego za swą Matkę i Panią. Oddaję Ci i poświęcam jako niewolnik Twój, ciało i duszę swą, dobra wewnętrzne i zewnętrzne, nawet wartość dobrych moich uczynków, zarówno przeszłych, jak obecnych i przyszłych, pozostawiając Ci całkowite i zupełne prawo rozporządzania mną i wszystkim bez wyjątku co do mnie należy, według Twego upodobania, ku większej chwale Boga w czasie i wieczności.

    Módlmy się za siebie nawzajem, przyzywając opieki św. Michała Archanioła

    Święty Michale Archaniele wspomagaj nas w walce a przeciw niegodziwości i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Oby go Bóg pogromić raczył, pokornie o to prosimy, a Ty, Wodzu niebieskich zastępów, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła. Amen!
    Święty Michale Archaniele, który w brzasku swego istnienia wybrałeś Boga i całkowicie oddałeś się spełnianiu Jego świętej woli. Wstaw się za mną do Stwórcy, abym dzisiaj, za Twoim przykładem, na początku nowego dnia, otwierając się na działanie Ducha Świętego, w każdej chwili dawał się Bogu, wypełniając z miłością Jego świętą wolę. Niech razem z Tobą wołam bez ustanku: Któż jak Bóg! Przez Chrystusa Pana naszego. Amen

    Módlmy się o ochronę dla siebie i swoich bliskich

    „Zanurzam się w Najdroższej Krwi naszego Pana Jezusa Chrystusa. Krwią Jezusa pieczętuję wszystkie miejsca w moim ciele, poprzez które duchy nieczyste weszły, lub starają się to uczynić. Niech spłynie na mnie, Panie, Twoja Najdroższa Krew, niech oczyści mnie z całego zła i z każdego śladu grzechu. Amen!”

    „Panie, niech Twoja Krew spłynie na moją duszę, aby ją wzmocnić i wyzwolić, – na tych wszystkich, którzy dopuszczają się zła, aby udaremnić ich wysiłki i ich nawrócić – a na demona, aby go powalić.”

    Modlitwa na cały rok

    Jezu, Maryjo, Józefie – kocham Was, ratujcie dusze! Święta Rodzino opiekuj się moją rodziną i uproś nam wszystkim pokój na świecie. Amen!

    Matko Boża Niepokalanie poczęta – broń mnie od zemsty złego ducha!

    MODLITWA DO NASZEJ PANI OD ARKI

    Wszechmogący i Miłosierny Boże, który przez Arkę Noego ocaliłeś rodzaj ludzki przed karzącymi wodami potopu, spraw litościwie, aby Maryja Nasza Matka była dla nas Arką Ocalenia w nadchodzących dniach oczyszczenia świata, uchroniła od zagłady i przeprowadziła do życia w Nowej Erze Panowania Dwóch Najświętszych Serc, przez Chrystusa Pana Naszego. Amen.

    Pani od Arki, Maryjo Matko nasza, Wspomożenie wiernych, módl się za nami!

    • Antonina pisze:

      https://psnlin.pl/video,lekarz-czy-urzednik-lekarze-z-psnlin-mowia-jak-jest,40.html – wywiad ze wspaniałymi, doświadczonymi lekarzami, warto z uwagą wysłuchać…

      • olga pisze:

        „Przeprowadzam aurikuloterapię – akupunkturę ucha. Metoda polecana jest w bólach głowy, kręgosłupa szyjnego, piersiowego, lędźwiowego, rwie kulszowej, bólach stawów (ramienny, łokciowy, biodrowy, kolanowy), w leczeniu stanów zapalnych zatok przynosowych, bólach zębów czy suchym zębodole (powikłanie po usunięciu zęba). Aurikuloterapia jest pomocna w leczeniu neuralgii nerwu trójdzielnego i porażeniu nerwu twarzowego. Z uwagi na prostotę zabiegu i szybkie efekty bardzo polecam tę metodę. Zabiegi wykonuję od 1982r.” Beata Wrodycka-Żytkowska

        cena zabiegu 170 zł, salve medica

        • wobroniewiary pisze:

          Jezu – już myślałam, że to promujesz… 😀
          Dzięki z a informacje!
          Antonino – to co robi pani dr Wrodycka jest zagrożeniem duchowym
          https://opoka.org.pl/biblioteka/T/TS/wam_2009_lek_zagrozen_02.html

          Najgorsze w tym wszystkim jest to, że do obrońców zdrowia i przeciwników szczepionek dołączają wszelkie „autorytety” typu okultyści, jogini, jacyś ludzie pokroju Zięby itp. przez co nas tylko ośmieszają.
          Podobnie jak ci, którzy grozili śmiercią policjantom bo nie mieli maseczek.
          https://www.tvp.info/57427643/zamosc-awantura-z-policja-jest-nowe-nagranie-z-galerii-handlowej-sprawa-dotyczyla-maseczek
          A potem idzie latka na wszystkich antyszczepionkowców 😦

        • Antonina pisze:

          Olgo, bardzo dziękuję za to ważne sprostowanie! Pani Beata jest dr n. med.,neurologiem z dużym doświadczeniem, pomogła znajomej posługując się wyłącznie wiedzą medyczną i nie miałam pojęcia, że jest tak duchowo uwikłana i zagubiona. Oczywiście w takim wypadku nie należy korzystać z jej pomocy. Nie zmienia to jednak faktu, że w zalinkowanym wywiadzie, była mówiona prawda odnośnie obecnej sytuacji i w tej rozmowie żadnych okultystycznych treści nie było. Żyjemy w czasach zamętu i w Kościele i w świecie i zamęt ten będzie się powiększał…Nam pozostaje nieustanne CZUWANIE. Wielu lekarzy rodzinnych (i nie tylko) zaleca środki homeopatyczne czy inne duchowo niebezpieczne metody…zdarzają się też księża, którzy propagują jogę…My musimy CZUWAĆ. Ewo, zgadzam się z Tobą, że fałszywe „autorytety” ośmieszają prawdziwych obrońców życia i zdrowia…Czarna owca może znaleźć się wszędzie, nie powinno to jednak wpływać na ocenę całego PSNLIN, gdzie wielu wspaniałych lekarzy wykonuję ogromną pracę dla nas wszystkich, powinniśmy pomóc im, chociażby poprzez rozpowszechnianie bezcennych wykładów i artykułów, dla wspólnego dobra….

        • Estera pisze:

          Jestem dość wyczulona na wszelkie zagrożenia duchowe, od homeopatii, bioenergoterapii, akupunktury i tym podobnych metod trzymam się zawsze daleko, nigdy nie skorzystałam. Problem polega jednak na tym , że dobro ze złem jest bardzo wymieszane. I często ci, którzy propagują naturalne metody leczenia podają bardzo skuteczne sposoby znane naszym prababciom. I ja z tego z powodzeniem korzystam. Okłady z kapusty, ziołowe nalewki odrobaczające, okłady z oleju rycynowego, DMSO ( świetne na bóle stawowe) , okresowa, zwiększona suplementacja witamiami C i D3, przezskórne uzupełnianie jodu ( znikają torbiele), to sposoby o których raczej nie usłyszymy od lekarza w przychodni. A osoby takie jak pani Kazana, pan Zięba, pan Czerniak czy Jaśkowski mówią o tym i piszą. Trudność polega na tym, że trzeba wiedzieć co należy katolikowi odrzucić z tego, co polecają. Jak dla mnie to jest jakieś 20 procent, reszta warta jest zastosowania, oczywiście bez odrzucania medycyny akademickiej. W opisanych sposobach ( i podobnych) nie ma absolutnie niczego złego, jest samo dobro, które daje nam natura stworzona przez Boga. Dziś taka wiedza jest tym bardziej bezcenna. Nam w rodzinie bardzo pomaga, od kilku lat nie mamy potrzeby stosowania antybiotyków i dość szybko radzimy sobie z większością dolegliwości. A wcześniej, to ja sama przez cały okres jesienno- zimowy miałam ciągłe problemy, odwiedzałam różnych specjalistów, z marnym skutkiem niestety. Miałam tez dwie operacje, teraz spokój. Śmiem twierdzić, że gdybym wcześniej miała wiedzę, którą mam teraz , to przynajmniej jednej z nich mogłabym uniknąć. Trzeba też wiedzieć, że obecnie uniwersytety medyczne są w rękach koncernów farmaceutycznych, które negują wręcz naturalne metody leczenia, bo są tanie i nie przynoszą zysków. Żeby było jasne, dodam, że chodzę do lekarza, kiedy trzeba. Jednak, ponieważ nie przyjęłam modnego obecnie eliksiru i nie chcę się co chwilę testować, powoli pozostają mi tylko ci, którzy leczą niekonwencjonalnie.

          ++++ we wszystkich intencjach.

  2. Weronika pisze:

    Bardzo proszę o modlitwę za umierającego Mieczysława…

  3. Paweł pisze:

    „(…) Należy do czterech DZIEWIC MĘCZENNIC Kościoła z pierwszych wieków, których liturgiczne wspomnienia przypadają na miesiące jesienno-zimowe. Prócz [św.] Agaty to: [śś.] Cecylia (22 XI), ŁUCJA (13 XII) i Agnieszka (21 I). Imiona czterech dziewcząt pojawiają się w KANONIE RZYMSKIM, czyli I Modlitwie Eucharystycznej. Przekazane przez tradycję ich życiorysy mają bardzo podobny schemat. Wszystkie cztery są piękne, młode i dobrze urodzone. Wszystkie ulegają w młodości fascynacji Chrystusem. Z miłości do Niego ślubują dziewictwo. Ten ślub wywołuje wściekłość otoczenia, nieraz najbliższej rodziny lub niedoszłych amantów. Ich czystość zostaje poddana jakiejś próbie zniesławienia. Wszystkie giną ostatecznie męczeńską śmiercią zadaną w okrutny sposób.” – https://kosciol.wiara.pl/doc/490553.Patronki-normalnych-sw-Agata
    „(…) Kult św. ŁUCJI rozwinął się w Europie szerzej po 1204 roku. Wtedy też relikwie świętej zostały przywiezione do Wenecji. 13 grudnia w SZWECJI odbywa się też specjalna procesja św. Łucji. W tej tradycji Łucja przybywa w towarzystwie osób niosących świece. Wszyscy są ubrani w białe szaty i śpiewają pieśni.” – https://pl.aleteia.org/2020/12/13/sw-lucja-legendy-tradycje-i-fakty-kim-byla-meczennica-o-pieknym-spojrzeniu/https://pl.wikipedia.org/wiki/Dzie%C5%84_%C5%9Awi%C4%99tej_%C5%81ucji
    „(…) Jako początek święta Łucji w dzisiejszej formie przyjmuje się rok 1927, kiedy to gazeta «Sztokholm Dagblad» zorganizowała pierwszy publiczny pochód (luciatåg). (…) Oprócz oficjalnego luciatåg przechodzą w każdym zakątku Szwecji mniejsze i większe procesje, roztaczając dźwięk śpiewu, światło świec i zapach glöggu, szafranu i pierników. Na tę okazję pieczone są lussekatter, zawijane szafranowe bułeczki z rodzynkami. «Lucia» to od lat przestrzegana tradycja w miejscach pracy, szkołach, przedszkolach i przeróżnych organizacjach. (…) Można się dopatrzyć podobieństwa «Lucii» z polskimi kolędnikami: w szwedzkim orszaku też są przebierańcy, choć oczywiście zupełnie inni niż polscy. Śpiew też jest wspólnym mianownikiem tych tradycji i chociaż kolędnicy śpiewają właśnie kolędy, a luciatåg raczej pieśni świeckie, to przecież jest też wśród nich «Stilla natt», szwedzka wersja kolędy «Cicha noc». (…) W Szwecji «Lucia» jest bardzo ważnym świętem. Nie jest już obchodzona ku czci świętej Łucji, ale jako w pewnym sensie dzień światła, przynoszący świąteczny nastrój i nadzieję na jaśniejsze dni.” – https://www.poloniainfo.se/artykul.php?id=911

  4. Euzebia pisze:

    8 grudnia br. – w czasie rekolekcji z udziałem Gisseli Cardia – Matka Boża zapłakała z radości…

    • xcvb pisze:

      ktos figurke powinien zbadac jak to bylo chociazby z figurka z civitavechia. na 100placzacy figurek niestety 95 okazaly sie oszustwami.

  5. Joanna Wozniak pisze:

    Dzisiaj i dla mnie przyszedł dzień próby, usłyszałam wyrok od szefa: jak się nie zaszczepię, przejdę na urlop bezpłatny, a potem mogę szukać pracy. A że pracuje można powiedzieć w opiece społecznej, mam naciski. Bardzo lubię moją pracę, ale Boga kocham, tylko Bóg może mi pomóc. Proszę westchnijcie i wy za mną do Boga.

  6. Stała czytelniczka pisze:

    Bardzo proszę o modlitwę za Józefa, prawdopodobnie nowotwór nerki, błaga rodzina, wierzę bardzo w moc modlitwy, szczere Bóg zapłać dla każdego kto włączy się do modlitwy.

  7. Estera pisze:

    Bardzo proszę o modlitwę, choćby krótkie westchnienie za Renatę, która trafiła do szpitala z covidem. W domu, na kwarantannie czekają zrozpaczone i wystraszone dzieci ( 10 i 12 lat ) z tatą. Renata jest kilka miesięcy po leczeniu onkologicznym.

  8. xcvb pisze:

    https://wydarzenia.interia.pl/kraj/news-minister-czarnek-ostrzega-mozliwy-paraliz-szkol,nId,5705268?parametr=zobacz_takze pocieszjace. dla niezaszczepionych nauczycieli.

    swoja droga totalnie nie rozumiem jak to jest ze brakuje ludzi sluzbie zdrowia policji wojsku czy podobno nawet nauczycieli a oni decyduja sie na takie rozwiazania. moje zdanie jest takie ze to tylko wojna psychologiczna.

    • bea pisze:

      dzisiaj w tvp info sluchalam osobiscie ministra i nic takiego nie mowil uspokajal interia i inne lewackie gazety posylaja fake newsy aby zniszczyc rzad zeby tusk mogl rzadzic czyli lewactwo

  9. MJ pisze:

    +++ We wszystkich intencjach.

  10. Stryk pisze:

    Jezu ufam tobie.

  11. Paweł pisze:

    «JEST UWIĘZIONY WE WŁASNYM CIELE. Rodzina oskarża SZCZEPIONKĘ na COVID-19»:
    https://www.msn.com/pl-pl/wiadomosci/polska/jest-uwieziony-we-w%C5%82asnym-ciele-rodzina-oskar%C5%BCa-szczepionk%C4%99-na-covid-19/ar-AARMRbc
    John O’Neill z Essex doznał UDARU i jest obecnie częściowo SPARALIŻOWANY. Lekarze nie wykluczają, że to skutek niezwykle rzadkiej reakcji na SZCZEPIONKĘ Astra Zeneca. Rodzina 42-letniego Anglika zbiera obecnie pieniądze na jego leczenie. Bliscy Johna zaznaczają, że nie są antyszczepionkowcami (…).
    Pracujący jako inżynier IT James O’Neill mieszka w hrabstwie Essex we wschodniej Anglii ze swoją 38-letnią żoną Vicky i dziećmi, 5-letnim synem Masonem i 9-letnią córką Freyą. John i jego żona mają astmę, w związku z czym zachowywali dużą ostrożność w czasie pandemii. Mężczyzna niepokoił się, że astma zwiększa ryzyko wystąpienia niezwykle rzadkich zakrzepów krwi w przypadku szczepionki Astra Zeneca. (…) W maju John otrzymał swoją pierwszą dawkę szczepionki Astra Zeneca i jak to często bywa, przez kilka dni miał objawy grypopodobne, które potem ustąpiły. Jednak kilka dni później John skarżył się na uczucie wielkiego zmęczenia, po czym doznał napadu dreszczy i bólu oczu. Ratownicy medyczni początkowo myśleli, że 42-latek ma po prostu migrenę, jednak on nadal czuł się źle i STRACIŁ WIDZENIE w lewym oku. Po przewiezieniu do szpitala okazało się, że John doznał UDARU z PARALIŻEM prawej strony ciała. W jego MÓZGU pojawił się ZAKRZEP, a tętnica szyjna została zablokowana.
    Początkowo lekarze nie wiedzieli co dzieje się z pacjentem, ale po tym, jak jego KREW ZAKRZEPŁA we WSZYSTKICH GŁÓWNYCH TĘTNICACH zaczęli przypuszczać, że może to być rzadka reakcja na szczepionkę Astra Zeneca. Prawdopodobieństwo takiej sytuacji to 1 do 50 tys. (…) Po długim okresie spędzonym na intensywnej terapii John wrócił do domu, ale niestety już jako inny człowiek. STRACIŁ WZROK w lewym oku i na skutek USZKODZENIA MÓZGU komunikowanie się przychodzi mu z dużym trudem. Czasami John wie, co chce powiedzieć, ale jego mózg nie potrafi wydobyć z siebie słów. Trzeba też do niego mówić powoli, aby zrozumiał. Ma też problemy z liczeniem i czytaniem. Według Vicky wygląda to tak, jakby był uwięziony w swoim własnym ciele. Mimo to stan Johna bardzo się poprawił od czasu powrotu do domu dzięki terapii i może teraz chodzić, używając prawej nogi. Wcześniej lekarze obawiali się, że będą musieli ją amputować po tym, jak krew zakrzepła w jej tętnicy. Codziennie o tej samej porze John musi rygorystycznie przyjmować leki rozrzedzające krew. W przeciwnym razie prawdopodobnie pojawi się u niego nowy krwotok lub zakrzep, który może być dla niego śmiertelny.
    Zarówno Vicky, jak i siostra Johna, Suzie, podkreślają, że nie są antyszczepionkowcami. Udar całkowicie zmienił życie rodziny O’Neill. „Muszę być matką dla moich dzieci, pełnoetatowym opiekunem dla mojego męża i mam rachunki do zapłacenia. Potrzebuję wsparcia” – powiedziała Vicky. Aby kontynuować kosztowną terapię Johna, jego siostra Suzie prowadzi obecnie zbiórkę w internecie.

    • wobroniewiary pisze:

      @Paweł, coś ci umknęło z tekstu, zgrabnie żeś to schował w nawiasy.
      …że nie są antyszczepionkowcami i nie chcą, aby jego historia była wykorzystywana w kampanii przeciwko szczepieniom…

      • Paweł pisze:

        Ja TYLKO przecież CYTUJĘ wybrane FRAGMENTY – podając link do źródła.
        Ale jeśli mam dodać swój komentarz do tego „suchego” cytatu, to – jak to mawiała moja była, nieżyjąca już szefowa (profesor) – „+KOMINIARZ+ ŻYCZY NAM zawsze z pewnością (na wypadek {konieczności} zaszczepienia się) dużo, DUŻO, dużo SZCZĘŚCIA!!!”
        Czego sobie, Wam i wszystkim życzę!!!

        • Paweł pisze:

          A jakże się tam czuje dziś np. pani Krystyna Janda – ‚bezkonkurencyjna’ +PRYMUSKA+ tegorocznych szczepień? – Cytuję [fragmenty]:https://www.msn.com/pl-pl/wiadomosci/polska/histeryczny-wywiad-jandy-bo%C5%BCe-co-mi-jest-jest-mi-polska/ar-AARLjyz
          „(…) «Boże, co mi jest? Dlaczego się budzę NIESZCZĘŚLIWA? (…) Boli. Jest jak choroba nieuleczalna. (…) Budzę się z niejasnym poczuciem winy» – mówi w rozmowie z Tomaszem Lisem Krystyna Janda. (…)
          Z okładkowego wywiadu Jandy przebija PESYMIZM, smutek i ZŁOŚĆ. Chciałoby się powiedzieć – głęboka DEPRESJA (…).
          «To niby banały, ale KATASTROFA wisi w powietrzu, NASTRÓJ LEŻY (…)» – wspomniała aktorka w rozmowie z naczelnym ‚Newsweeka’. (…)
          «Jak dalej żyć z tym, co widzimy, słyszymy, ŚNIMY w KOSZMARNE noce? (…)» – — stwierdziła rozmówczyni ‚Newsweeka’ (…).
          Tomasz Lis dalej brnął w użalanie się nad wulgarną celebrytką, twierdząc, że ‚została zlinczowana’, na co jego rozmówczyni odpowiedziała, że nie mogła uwierzyć w to, co widziała.
          80 procent wpisów było przeciwko niej. «Myślałam, że będzie 100 proc. poparcie i nagle się okazało, jak JESTEŚMY OBRZYDLIWI. Trudno uwierzyć, że tak długo mieszkało się w jednym domu z takimi ludźmi» — oceniła artystka.
          W dalszej części wywiadu Lis pytał swoją rozmówczynię o jej role w filmach Andrzeja Wajdy. Dziennikarz wymienił, że zmarły w 2016 r. reżyser nagrodzony Oscarem nakręcił m.in. ‚Człowieka z marmuru’, ‚Człowieka z żelaza’, ‚Człowieka z nadziei’. Z czego byłby dzisiejszy człowiek?
          «Ze ŚMIECI» — odpowiedziała aktorka. (…) Pytana, czy czasem ogląda ‚Wiadomości’ w TVP, aktorka stwierdziła, że nie ogląda od co najmniej sześciu lat.
          «Ale czasem migną mi jacyś tacy dziwni eksperci i wydaje mi się, że jak mówią, to się jąkają albo im MOLE WYLATUJĄ z ust i z uszu» — powiedziała. (…) Pochwaliła się również, że jest +absolutną wielbicielką pana Tuska+.”

      • xcvb pisze:

        no ta bo przeciez informowanie o tym ze ktos dostal udar czy zakrzepice po astrze to prawie jakas dywersja i terroryzm i wojna hybrydowa. swoja droga troche przykre ze te incydenty udarowozakrzepowosercowe dotykaja glownie mlode czesto wysportowane osoby. Pocieszajace ze po pfizerze tego typu nopow jest mniej. Naukowcy nadal badaja dlaczego po szczepieniach wyastepuja nopy ktore przypominaja powiklania po kovid. Bo kovid to tak na prawde choroba ukladu krwionosnego.

  12. Kasia pisze:

    Sob. 29.IV.06.
    † Eskalacja zła musi się wypełnić. Tak, jak wypełniła się wobec Mnie dwa tysiące lat temu, tak teraz dąży do pełni wobec Mojego Kościoła i wobec wielu wiernych dzieci Moich. Potem będzie cud zmartwychwstania wiary i miłości, gdy wkroczę z mocą, by położyć kres panowaniu szatana i sług jego. Trzeba, więc trwać w miłości i pokoju serca i z matczyną czułością oddawać Mi zagubione dzieci Moje. /Alicja Lenczewska/

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s