Ku refleksji – inny gust Pana Boga

W seminarium kiepsko się sprawowali. Jeszcze nie mieli święceń, a już domagali się przywilejów. Pazerni byli – pytali, co będą z tego mieli, że zostaną księżmi. Jeden to nawet podkradał wspólne pieniądze. Ten, jak się potem okazało, współpracował i doniósł na przełożonego. Pozostali, gdy trzeba było wyznać wiarę, uciekli. A szef rocznika, gdy było gorąco, to w żywe oczy zarzekał się, że w ogóle nie był w seminarium.

Tacy ludzie po prostu nie nadawali się na duchownych. Jedenastu z nich zostało biskupami, z tego jeden nawet papieżem – ten właśnie, co szedł w zaparte. Są filarami Kościoła. Apostołowie. Pewnie za czasów Jezusa byli mądrzejsi ludzie niż ci, których On wybrał. A przecież mógł sobie dobrać takich, którzy mieliby jakąś ogładę, wykształcenie, wiedzieli więcej o świecie. Żeby chociaż byli Polakami-katolikami, a tu masz: Żydzi


Stanowczo Pan Bóg ma inny gust niż większość ludzkości. Czasem wręcz jakby drwi sobie z naszego poczucia estetyki i zasad doboru ludzi. Nie dość, że wyświęcony z litości, to jeszcze przeraźliwie brzydki Jan Vianney jest dziś najjaśniejszą gwiazdą świętego duchowieństwa. Karol de Foucauld, który usunął się na pustynię i siedział tam bez sensu, nie nawracając nawet złamanego Beduina, ma dziś zastępy cennych dla Kościoła uczniów. Gruby jak beczka i stary papież Jan XXIII miał dostosować się do „przejściowości” swojego pontyfikatu, a zwołał sobór o gigantycznych skutkach.

Mnóstwo jest takich rzeczy w całej historii Kościoła. Naprawdę znaczących dzieł dokonywali tam nader często ludzie, którzy niespecjalnie się do tego nadawali. Jeśli jednak się nadawali, dostawali od życia taką szkołę, że nie przychodziło im do głowy uważać posiadanych zdolności za swoją własność. I o to pewnie chodzi: chrześcijanin ma wiedzieć, że sam z siebie jest skończonym łajzą i bez Ducha Świętego niczego sensownego nie zdziała. Dopóki to się nie stanie, jego drzwi pozostaną zamknięte nie tylko „z obawy przed Żydami”, ale też przed masonami, cyklistami, Unią Europejską, a nawet Komunią na rękę.

Chrześcijanin, jeśli nie zamierza spędzić życia w okopach i kanałach, musi przejść drogę apostołów. Musi dać nogę z Getsemani i zobaczyć, jak sypie się jego dobre mniemanie o sobie. Musi zobaczyć, jakim jest tchórzem i jak z jego rzekomych zasług zostaje jedynie rzekomość.

Z dwunastu pierwszych seminarzystów przepadł tylko ten, co nie miał dobrej woli. Pozostali, gdy zrozumieli, że nie mają szans na świętość, spokornieli i … stali się święci. Wtedy już nie uciekli nie tylko przed krzyżem Jezusa, ale nawet z własnego krzyża. Nie był to jednak owoc ich wysiłków, tylko Ducha Świętego, który zstąpił na nich z taką siłą, że aż to było widać i słychać. Zstąpił nie dlatego, że apostołowie byli tego godni, ale dlatego, że oni swoją niegodność zauważyli i przestali ją ukrywać. Tak powstaje lądowisko dla Bożej łaski. Nie ma się zatem co przerażać, gdy widzimy upadającego chrześcijanina, choćby i duchownego. Problem jest dopiero, gdy on tego nie widzi.
Franciszek Kucharczak „Gość Niedzielny” nr 20/2005

Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

127 odpowiedzi na „Ku refleksji – inny gust Pana Boga

  1. wobroniewiary pisze:

    Do codziennego odmawiania

    Boskie Serce Jezusa, ofiaruję Ci przez Niepokalane Serce Najświętszej Maryi Panny wszystkie modlitwy, sprawy, prace i krzyże dnia dzisiejszego jako wynagrodzenie za grzechy moje i całego świata. Łączę je z tymi intencjami w jakich Ty ofiarowałeś się za nas na krzyżu i ofiarujesz się codziennie na ołtarzach całego świata. Ofiaruję Ci je za Kościół katolicki, za Ojca Świętego, a zwłaszcza na intencje miesięczną, oraz na intencję misyjną, jako też na intencje dziś potrzebne. Pragnę też zyskać wszystkie odpusty jakich dostąpić mogę i ofiaruję Ci je za dusze w czyśćcu. Amen

    Do codziennego odmawiania przez niewolników NMP:

    Ja, N…, grzesznik niewierny, odnawiam i zatwierdzam dzisiaj w obliczu Twoim śluby Chrztu Św. Wyrzekam się na zawsze szatana, jego pychy i dzieł jego, a oddaję się całkowicie Jezusowi Chrystusowi, Mądrości wcielonej, by pójść za Nim, niosąc krzyż swój po wszystkie dni życia.
    Bym zaś wierniejszy Mu był, niż dotąd, obieram Cię dziś, Maryjo, w obliczu całego dworu niebieskiego za swą Matkę i Panią. Oddaję Ci i poświęcam jako niewolnik Twój, ciało i duszę swą, dobra wewnętrzne i zewnętrzne, nawet wartość dobrych moich uczynków, zarówno przeszłych, jak obecnych i przyszłych, pozostawiając Ci całkowite i zupełne prawo rozporządzania mną i wszystkim bez wyjątku co do mnie należy, według Twego upodobania, ku większej chwale Boga w czasie i wieczności.

    Módlmy się za siebie nawzajem, przyzywając opieki św. Michała Archanioła

    Święty Michale Archaniele wspomagaj nas w walce a przeciw niegodziwości i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Oby go Bóg pogromić raczył, pokornie o to prosimy, a Ty, Wodzu niebieskich zastępów, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła. Amen!
    Święty Michale Archaniele, który w brzasku swego istnienia wybrałeś Boga i całkowicie oddałeś się spełnianiu Jego świętej woli. Wstaw się za mną do Stwórcy, abym dzisiaj, za Twoim przykładem, na początku nowego dnia, otwierając się na działanie Ducha Świętego, w każdej chwili dawał się Bogu, wypełniając z miłością Jego świętą wolę. Niech razem z Tobą wołam bez ustanku: Któż jak Bóg! Przez Chrystusa Pana naszego. Amen

    Módlmy się o ochronę dla siebie i swoich bliskich

    „Zanurzam się w Najdroższej Krwi naszego Pana Jezusa Chrystusa. Krwią Jezusa pieczętuję wszystkie miejsca w moim ciele, poprzez które duchy nieczyste weszły, lub starają się to uczynić. Niech spłynie na mnie, Panie, Twoja Najdroższa Krew, niech oczyści mnie z całego zła i z każdego śladu grzechu. Amen!”

    „Panie, niech Twoja Krew spłynie na moją duszę, aby ją wzmocnić i wyzwolić, – na tych wszystkich, którzy dopuszczają się zła, aby udaremnić ich wysiłki i ich nawrócić – a na demona, aby go powalić.”

    Modlitwa na cały rok

    Jezu, Maryjo, Józefie – kocham Was, ratujcie dusze! Święta Rodzino opiekuj się moją rodziną i uproś nam wszystkim pokój na świecie. Amen!

    Matko Boża Niepokalanie poczęta – broń mnie od zemsty złego ducha!

    MODLITWA DO NASZEJ PANI OD ARKI

    Wszechmogący i Miłosierny Boże, który przez Arkę Noego ocaliłeś rodzaj ludzki przed karzącymi wodami potopu, spraw litościwie, aby Maryja Nasza Matka była dla nas Arką Ocalenia w nadchodzących dniach oczyszczenia świata, uchroniła od zagłady i przeprowadziła do życia w Nowej Erze Panowania Dwóch Najświętszych Serc, przez Chrystusa Pana Naszego. Amen.

    Pani od Arki, Maryjo Matko nasza, Wspomożenie wiernych, módl się za nami!

  2. Bogusław pisze:

    Rewelacja.
    Aż się uśmiałem …pobożnie ma się rozumieć 🙂
    Pozdrawiam.

  3. wobroniewiary pisze:

    Gdy piszę te słowa, to łzy mi płyną ciurkiem…
    Moja córka ma przyjaciółkę Olę (też 16 lat). Tato Oli jest żołnierzem i służy na granicy. Mama Oli wraz z dziadkami trafiła do szpitala na covid – 3 dni temu zmarł dziadek Oli – Marian, wczoraj babcia Basia, dziś Jej mama pisze do mnie dramatycznego sms-a ze szpitala „Ewo módl się za mnie, abym wyszła, żebym wyzdrowiała, aby moje dzieci nie zostały bez mamy”

    Kochani, Ola jest z młodszym bratem w domu na kwarantannie, nikt ich nie odwiedzi i Oni nigdzie nie mogą wyjść – potrzeba oceanu modlitwy zarówno za mamę Oli jak i za tę młodą dziewczynę, której przyszło dźwigać ciężki krzyż utraty dwojga dziadków, obawy o zdrowie pozostającej wciąż w szpitalu mamy i troski o młodszego brata (Tato jest troskliwy i kochany ale Ola i brat potrzebują Mamy)

    Pomódlcie się za Olę i Jej rodzinę
    Ps. Tatę i młodszego brata też rozbiera choroba …

    • Krystyna pisze:

      +++ we wszystkich intencjach WOWiT
      Od pewnego czasu mam przynaglenie, aby modlić się za chorych i cierpiących i to robię. 🙏

  4. Małgorzata pisze:

    +++

  5. wobroniewiary pisze:

    Potrzebuję w 1 miejscu konkretnych argumentów, że szczepionki mają tkanki abortowanych dzieci (to potrzebne przedstawić komuś, kto nie dowierza)

    • Damian1 pisze:

      o SZCZEPIONKACH
      1/ https://www.bibula.com/?p=128870
      2/https://www.bibula.com/?p=127565

    • im pisze:

      1. art na „Strona Życia” „Tkanki aportowanych dzieci wykorzystywane są do szczepień. I nie tylko”. Wywiad z dr Dorotą Jarczewską.
      2. Na str „Św. Ekspedyta” dzisiaj umieszczony o tabletkach na covid.
      3. Jak wpisuje się nazwę 1 są artykuły o mRNA o każdorazowym zastosowaniu tkanek aportowanych dzieci.

        • beatkaa pisze:

          Biedne maleństwa +++

        • Katarzyna pisze:

          +++ Za rodzinę Oli, żyjących i zmarłych. Przez zasługę Przenajświętszych Ran Chrystusa dla żyjących. Wieczny odpoczynek racz im dać Panie a Światłość Wiekuista niechaj im świeci dla dziadków.
          .
          Poproszę o modlitwę, jeśli ktoś będzie chciał i mógł. Będę bardzo wdzięczna.
          .
          Ostatnio ofiarowałam Bogu naszą Rodzinę Wowit, na rekolekcjach online z Ojcem Jamesem Manjackalem, przed Najświętszym Sakramentem.

        • Karolcia pisze:

          Czy moge prosic o Maila to moge wyslac caly raport o tym

        • Damian1 pisze:

          „…Eudra Vigilance to baza danych Unii Europejskiej, zawierająca raporty o podejrzewanych reakcjach na lekarstwa, z którą można zapoznać się na stronie internetowej pod linkiem: http://www.adrreports.eu/en/index.html

          Obecnie zgłasza ona 27 247 ofiar śmiertelnych i 2 563 768 ciężkich niepożądanych odczynów poszczepiennych po szczepionkach na covid-19./dane na dzień 9.09.21r/…”

          całość poniżej (według badań amerykańskich zgłaszane jest poniżej 10 procent rzeczywistych zdarzeń, więc trzeba by to przemnożyć x razy…)

          https://www.koscierzyna24.info/wiadomosci/5458,apel-lekarzy-i-naukowcow-w-sprawie-natychmiastowego-wstrzymania-szczepien-przeciwko-covid-19

        • Maggie pisze:

          Z otrzymanego e-mail:
          Wczoraj w Słowenii wybuchł wielki skandal, a dziś cała Słowenia mówi o szczepieniach. Naczelna pielęgniarka Uniwersyteckiego Centrum Medycznego, ośrodka klinicznego w Lublanie, która zajmuje się przyjmowaniem butelek i wszystkim zarządza, zrezygnowała, wyszła przed kamery i wyjęła butelki szczepionek. Pokazywała ludziom kody na butelkach, z których każda zawiera 1, 2 lub 3 cyfry w kodzie, a następnie wyjaśniła znaczenie tych liczb.
          Numer 1 to placebo, sól fizjologiczna. Numer 2 to klasyczna butelka RNA. Numer 3 to pałeczka RNA zawierająca gen onc, powiązany z adenowirusem, który przyczynia się do rozwoju raka. W przypadku tych butelek liczba 3 mówi, że osoby, które otrzymały je w ciągu 2 lat, będą miały raka tkanek miękkich.
          Mówi, że osobiście był świadkiem szczepień wszystkich polityków i potentatów i wszyscy otrzymali preparat num. 1 >>
          https://www.facebook.com/watch/?v=190515176301913

        • wobroniewiary pisze:

          W internecie od kilku dni krąży film, w którym rzekoma słoweńska pielęgniarka ujawnia domniemane rewelacje na temat tajnego kodu ukrytego w numerach szczepionek. W zależności od tego jaka jest ostatnia cyfra numeru, którym opatrzona jest szczepionka, można według zgłoszonego filmu otrzymać placebo, prawdziwą szczepionkę lub preparat wywołujący raka tkanek miękkich.To oczywiste kłamstwo, a osoba przedstawiona na filmie nigdy nie była zatrudniona w szpitalu w Lublanie.

          Internet od kilku dni żyje domniemanym skandalem, który miał wybuchnąć w Słowenii. W sieci rozpowszechniany jest film, w którym osoba przedstawiająca się jako była naczelna pielęgniarka Uniwersyteckiego Centrum Medycznego w Lublanie, ujawnia „całą prawdę” o szczepionkach. Kobieta twierdzi, że liczby, które znajdują się na fiolkach mają ukryte znaczenie. Jedynka oznacza, że zamiast szczepionki pacjent otrzymał placebo, numer 2 – to prawdziwa szczepionka mRNA, trójka zaś to preparat zawierający gen, który w ciągu dwóch lat spowoduje u zaszczepionego nowotwór tkanek miękkich. Bohaterka filmu przekonuje, że osobiście była świadkiem szczepień wielu polityków i wszyscy otrzymali preparat z nr 1.

          Rewelacje przedstawione w filmie to klasyczny fake news. Ustaliliśmy, że kobieta, która występuje w filmie wykorzystała fałszywą tożsamość.

          – Osoba przedstawiona na filmie nie jest i nigdy nie była naczelną pielęgniarką w naszym szpitalu, nigdy nie była u nas zatrudniona – stwierdził Matic Poropatic z biura public relations Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego w Lublanie. Kłamstwem są także informacje o rzekomym kodzie, który jest utajniony w numerach szczepionek.

          Szczepionki przeciwko COVID-19 pakowane są w tzw. fiolki wielodawkowe i rzeczywiście na etykiecie każdej z nich pojawia się odrębna numeracja.

          – Oprócz daty produkcji znajduje się tu numer serii, który jest nadawany przez producenta i te cyfry nie znaczą nic innego – wyjaśnia Krzysztof Bielak, rzecznik prasowy Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych.

          Szczepionki są bowiem produkowane w seriach, w identyczny sposób wytwarzanych, przechowywanych i transportowanych. Numer danej partii jest wskazany na każdym opakowaniu.
          W zależności od rodzaju szczepionki seria może obejmować od kilku tysięcy do nawet kilkuset tysięcy dawek.

          Produkcję szczepionek w seriach wprowadzono po to, aby ułatwić kontrolę ich jakości i bezpieczeństwa. Nie trzeba sprawdzać każdej pojedynczej fiolki. Dana partia szczepionki jest dokładnie kontrolowana przez producenta oraz niezależne od niego laboratoria państwowe. Po wprowadzeniu jej na rynek kontrola jest kontynuowana. W Polsce jakość serii szczepionek monitoruje Główny Inspektorat Farmaceutyczny.

          Prowadzone są wyrywkowe badania losowo pobranych dawek, a w przypadku stwierdzenia ewentualnych nieprawidłowości wycofuje się z rynku całą serię produktu.

          Każda osoba zaszczepiona przeciw COVID może w prosty sposób sprawdzić, z jakiej serii pochodzi przyjęty przez nią preparat. Tę informację można bowiem znaleźć w karcie szczepienia – jest tu wpisany numer partii każdej przyjętej dawki.

          Żródła
          Odpowiedź biura public relations Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego w Lublanie z 24 listopada 2021
          Odpowiedź Krzysztofa Bielaka, rzecznika prasowego Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych z 25 listopada 2021
          https://szczepienia.pzh.gov.pl/faq/dlaczego-szczepionki-wytwarzane-sa-w-seriach/

        • Maggie pisze:

          Jak to dobrze, się komunikować i wykrywać kłamstwa. Dziękuję, za link i wyjaśnienie. W czasach zamieszania, kłamstwa już kiedyś były produkowane, aby je zdementować/zbombardować i przy okazji ukryć inne sprawy i równocześnie położyć na łopatki faktyczne zastrzeżenia np do eksperymentu. Przypomnę tu np apel z dziennika TV „w imieniu Matek Polek, górnicy i stoczniowcy, wróćcie do pracy”. Może ? inspiracja w tym, iż np był filmik, gdzie na żywo dr Fauci w jedną rękę dostał zastrzyk, a na następny dzień, zapytany jak się czuje chwycił się za ramię innej i powiedział, że cudownie i tylko trochę, jeszcze boli. Był też w GTA , faktycznie, przypadek, że jakąś grupę ludzi zaszczepili tylko tzw saline tj rozcieńczalnikiem dodawanym do dozy pobranej z dużej fiolko-ampułki i po odkryciu nawołali do powrotu, po zalecaną/właściwą porcję mikstury. No cóż … czujność tym bardziej wskazana. Właśnie słyszę informację radiową, że „variant” afrykański jest tak zaraźliwy, iż obliczyli, że jedna osoba momentalnie … przenosi aż na dwie …

        • wobroniewiary pisze:

          Maggie, tego typu informacji jak ta którą otrzymałaś na maila krąży w internecie tysiące, ludzie sobie przesyłają mailami, przenoszą na różne strony z jednego portalu społecznościowego na drugi. Zmieniają trochę treść, miejsce akcji, język i tak w kółko aby tylko fake newsy krążyły i mieszały ludziom w głowach którzy nie potrafią bądź im nie chce się albo po prostu nie mają czasu na to sprawdzać u źródła. W tym przypadku sprawdzono w Słoweńskiej klinice gdzie rzekomo pracowała ta „pielęgniarka” czy rzeczywiście tam pracuje bądź pracowała ta osoba oraz w Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych co oznaczają cyfry na „słoikach” ze szczepionką.
          Wiele takich fejków trafia również na WOWiT, sam osobiście sprawdziłem kilka zaczerpniętych z WOWiT sensacyjnych „informacji” i okazały się po prostu przyniesionym tutaj z innych stron kłamstwem. Wspomnę tutaj chociażby rzekomą śmierć po przyjęciu szczepionki przez pierwszą zaszczepioną na covid w Polsce pielęgniarkę, osoba ta żyje ma się dobrze i nadal pomaga innym ale osoba która wklejała tutaj tego fejka nabrała wody w usta i już o tym ani słowa.
          O innych nie będę tu pisał, powiem tylko, że życia by mi zabrakło gdybym miał to wszystko sprawdzać i prostować.
          Na szczęście są już organizacje które z fejkami walczą i robią to dość skutecznie, wystarczy tylko odrobina dobrej woli aby doszukać się prawdy i zastanowienia zanim się coś prześle dalej, a może ten mail albo post na jakiejś stronie to nie jest prawda?
          /Kazimierz/

        • Maggie pisze:

          Kazimierzu, jest też wokół wiele niedomówień i ukrywania prawdy, stąd też pojawiają się informacje wszelkiego autoramentu i takie podsuwane z … „różną misją”.
          Zastanawia mnie, np Dlaczego (skoro jest wyjaśnienie), akurat ten filmik jest JESZCZE na FB? Dlaczego zaś choćby tylko np kazania, zgodne z Pismem Św. są blokowane i giną, tak samo szybko jak oświadczenia znanych świeckich naukowców czy lekarzy ? Selekcja rzeczywiście zastanawiająca. Powtarzam, zasłyszaną sentencję … że najlepiej ukryć liść jest … na … drzewie.
          Czy stąd można ? domniemywać, że to jest jedną z prób ośmieszania dla dezorientacji szukających: „gdzie prawda leży” … niczym próba zaszczepiona na podłożu „takiego zamieszania” ? (Świetna prelekcja nt „językowych niuansów” we filmiku przy wpisie niżej @Monika 25 listopada 12:09.)
          Cieszy, że nasze modlitwy były kropelką w oceanie potrzeb i powróciłeś do sił i po długiej nieobecności internetowej, zaglądasz na blog. Niech Matka Boża ma nieustannie w Swej Opiece 💕🙏🏻❣️

        • wobroniewiary pisze:

          FB rządzi się swoimi „prawami” usuwane są treści np prorodzinne a promowane treści lgbt, prawda i tradycyjne wartości są nie mile widziane liczy się tylko lewactwo.
          Jak FB skasował moje konto tak ja skasowałem fb.
          Jestem czasowo na stronie bo akurat dziś mam wolne chwile na zerkanie na stronę.
          Za modlitwę z serca dziękuję, niewiele o sobie piszę ale czasem tej modlitwy bardzo potrzebuję jednak zawsze są ważniejsze osoby i sprawy do omodlenia niż moje problemy a ja to kiedyś tam jak ktoś będzie miał chwilkę na Zdrowaśkę.

  6. Wojciech Olech pisze:

    +++ w intencji Oli.
    Mam pytanie czy próbowali się leczyć amantadyną według schematu dr. Bodnara z Przemyśla?https://przychodnia-przemysl.pl/mozna-wyleczyc-covid-19-w-48-godzin/

    • Reni pisze:

      Znam kilka osób, które leczyły się tym lekiem w różnych etapach choroby wg. schematu dr. Bodnara. Pierwsza osoba zachorowała luty 2021 rok. Nikt nie miał i nie ma żadnych powikłań. Wszyscy dzięki Bogu🙏żyją.

      • Estera pisze:

        Dodam, że lek można bez problemu kupić na dwa sposoby:
        1. Lekarz z POZ wypisuje na pełnopłatna receptę. Nazwa VIREGYT-K (sa też inne ), cena ok.25 zł. Każdy lekarz może obecnie wypisać ten lek poza wskazaniami.
        2. Na internetowej stronie z receptami. Ja właśnie tak kupiłam. Podałam swoje dane, a w objawach wpisałam : objawy grypy typu A. Opłaciłam taką „poradę” przelewem na wskazane konto. Było to 49 złotych (plus cena za lek w aptece, u mnie to 28 zł) i dosłownie za kilka minut miałam w telefonie kod recepty . Następnie weszłam na stronę- kto ma lek- wpisałam miejscowość, nazwę Viregyt-k i wyświetliły się apteki, gdzie mogę kupić. Kupowałam ten lek w ten sposób dwa razy bez żadnych problemów. Na razie z niego nie skorzystaliśmy, mam nadzieję, że nie będzie potrzebny. Mam także taki domowy test na covid . W razie poważniejszych objawów choroby można go sobie zrobić, a gdy wyjdzie pozytywny od razu przyjąć amantadynę wg. schematu dr. Bodnara.
        Przyszło mi także do głowy, by wziąć sobie jedną kapsułkę tak dla wypróbowania jak ten lek działa na mój organizm. Na razie tego nie zrobiłam, nie chcę otwierać opakowania i mam ogólną niechęć do przyjmowania leków.
        Polecam jednak, kto może, kupić sobie w ten sposób. Wierzę doktorowi Bodnarowi, że lek działa na ten wirus, tylko trzeba go przyjąć najszybciej jak się da. Doktor mówi, że czasem już trzeciego dnia od zachorowania może wystąpić prawie bezobjawowe zapalenie płuc i wtedy sama amantadyna to za mało. Dlatego lek trzeba przyjąć szybko, zanim wirus spowoduje powikłania, wtedy można się szybciutko wyleczyć. Podczas leczenia powikłań amantadyna, zdaniem doktora, również działa, ale konieczne jest podanie dodatkowo innych leków, odpowiednich do stanu pacjenta, antybiotyków. I pacjenta przede wszystkim należy zbadać, a chorych niestety zamyka się w domach i dopiero tych, którzy sobie nie poradzili i są w ciężkim stanie, zabiera się do szpitala. A z niego część osób już nie wychodzi samodzielnie. Gdyby jednak byli leczeni wcześniej, mieli by duże szanse na pokonanie choroby.

        • wobroniewiary pisze:

          Nie jestem za szczepieniami, ale też nie jestem za braniem leków bez lekarza i recepty
          I dla jasności: sama mam amantandynę w domu, bo mam lekarkę, która leczy amantandyną wraz z antybiotykiem (pod jej nadzorem)

          Radzę znaleźć dobrego lekarza, ale nie zastępować go!!!

        • Estera pisze:

          Ewo mam takie samo podejście. Ale służba zdrowia w wielu miejscach zwyczajnie jest zamknięta na wszystkich z jakimikolwiek objawami grypopodobnymi. Moją koleżankę leczył lekarz na covid przez telefon, dość długo, trafiła w ciężkim stanie do szpitala i zmarła, matka 3 nastolatków. Ośmielam się twierdzić, że gdyby miała amantadynę i wzięła nawet na własną rękę to mogłaby żyć. Mam ten lek właśnie na sytuację gdy ja lub ktoś inny nie znajdziemy lekarza i będziemy zamknięci w domu. Wtedy to już sobie chyba nie można zaszkodzić. Ludzie biorą ten lek całymi latami na Parkinsona i mają niewielkie skutki uboczne. Przyjęcie kilku kapsułek nie zniszczy życia, tym bardziej, że widać po 48 godzinach czy jest poprawa. W żadnej innej sytuacji nie wzięłabym samodzielnie jakiegoś leku.

        • wea pisze:

          Estero z własnego podwórka mogę potwierdzić, że w mojej rodzinie dwie osoby zostały wyleczone amantadyną braną na własną rękę zgodnie z zaleceniami dr Bodnara, ponieważ lekarz po pozytywnym wyniku testu w ramach leczenia zaproponował dużo pić
          i dużo ruchu (przy chorobie wirusowej i zakazie wychodzenia z mieszkania?!), a jak się pogorszy to zadzwonić. Miałam amantadynę w domu kupioną w ten sposób, który opisujesz czyli e- receptę, więc syn zawiózł, po 2 – 3 godzinach od przyjęcia pierwszej dawki nastąpiła widoczna poprawa, a po 3 dniach stosowania objawy ustąpiły. Znajoma lekarka mojej koleżanki z pracy mówiła jej, że też wyleczyła się amantadyną, którą wypisała sobie sama i stosowała również wlewy dożylne z wit. C. Smutne to tylko, że w ten sposób leczą się sami lekarze, a zwykłym pacjentom polecają leczenie objawowe. Ileż mniej byłoby zgonów i powikłań pochorobowych, a co za tym idzie tragedii rodzin gdyby stosowano leczenie, a nie maskowano objawy. Jakich czasów dane nam dożyć. Tylko w Bogu i Bożemu Miłosierdziu cała nasza Nadzieja.

        • Kasia pisze:

          Nam testy domowe nie wykazały wirusa, wyszły negatywne. Po kilku dniach chorowania. A na drugi dzień straciłam węch.

        • eska pisze:

          W tym przypadku popieram stanowisko Estery. Nawet jeśli jakoś ryzykujemy, to mniej niż pozostając bez leczenia. Gdybym nie zaryzykowała w kwietniu u moich córek (za aprobatą męża i ich samych) – nie wiem, czy by dzisiaj żyły. A wyszły bez powikłań. W sensie że po chorobie nie zaczęło im dolegać nic ponad to, z czym już się borykają.

        • Estero, Esko i inni
          Czy wiecie o tym, że te „strony z receptami” wręcz na masową skalę sprzedają recepty na psychotropy służące do odurzania się i wczesnoporonne tabletki Ella One?
          Pseudo lekarze bo prawdziwymi lekarzami ich nie nazwę zarabiają na tym procederze niemałe pieniądze, czemu i wy chcecie ich jeszcze wspierać?
          Im nie chodzi o to by kogoś wyleczyć, tylko ilość sprzedanych recept się liczy na cokolwiek, teraz żerują na naiwności osób szukających leków na covid.
          Nie pozwolę na promowanie tutaj ani tych stron ani metody kupowania recept przez internet, i chociaż takie kupowanie recept jest na razie legalne bo wypisują je lekarze, jednak robią to bez jakichkolwiek badań i często nie ze swojej specjalizacji czy lekarze rezydenci.
          E-recepty to duże ułatwienie dla osób stale zażywających jakieś leki bo nie muszą chodzić do ośrodka po recepty, wystarczy telefon do lekarza, jednak możliwość ta zostaje wykorzystana przez nieuczciwych lekarzy do szybkiego zarobku.

        • Antonina pisze:

          Niełatwo dziś o dobrego, normalnego lekarza. Znajomy dwa tygodnie temu mocno się przeziębił, poszedł do lekarza rodzinnego i prosił, wręcz błagał, by ten Go przebadał/ osłuchał…
          Lekarz, w pełni zaszczepiony, kazał mu stać na progu, wołał by się nie zbliżał…. I dał skierowanie na test…ten wyszedł pozytywny i znajomy na kwarantannie BEZ LECZENIA….. o badaniu nie mówiąc…. A później lament w mediach, że wielu w ciężkim stanie i zgony ” nadmiarowe”……Lekarza mającego serce, sumienie, kierującego się WIEDZĄ medyczną ze świecą szukać….A raczej błagać Opatrzność Bożą…..

        • Estera pisze:

          ewangeliadlanas, no niestety zwykli lekarze w przychodniach też przepisują „leki” o których piszesz. Sprzedaje je większość. aptek .Wyobraź sobie, jesteś u lekarza, a obok w gabinecie kobieta ma zakładaną wkładkę ” antykoncepcyjną”. A szczepionka, którą chyba przyjąłeś korzysta pełną parą ze zbrodniczego przemysłu aborcyjnego. Zgodnie z opisanym przez Ciebie tokiem myślenia musielibyśmy przestać korzystać z aptek , sklepów , przychodni itd. Bo w takich miejscach obok spraw dobrych dzieją się rzeczy okropne i sprzedawane są substancje wprost niszczące ludzkie życie. Zło niemal wszędzie egzystuje obok dobra. I to od nas zależy co wybierzemy. Jeśli korzystam z e-recepty na lek, który nie budzi moralnych zastrzeżeń i może uratować życie, to jest to dobre, nie dam sobie wmówić promowania zła przez takie działanie.

        • wobroniewiary pisze:

          Każdy odpowiada przed Bogiem za swoje czyny, lekarz za to co przepisuje, aptekarz i sklepikarz za to czym handluje a ja za to co jest na tej stronie.
          Na lekarzy i handlowców wpływu nie mam ale na to co jest na tej stronie jeszcze tak.
          Skoro Papież zachęca do szczepienia się, skoro Kościół słowami biskupów dopuszcza tego typu szczepionki to czemu ja mam być bardziej papieski od papieża i udawać mądrzejszego od biskupów skoro nim nie jestem.
          Posądzano mnie tu kiedyś, że zrobiłem sobie bożka ze szczepionki a czym jak nie bożkiem jest gonitwa za tabletkami, potrzebne czy nie muszą być.
          Ja kupuję tylko te co przepisze mi lekarz po solidnych badaniach. Nie robię sobie ołtarzyków z niepotrzebnymi pudełeczkami po szafkach.
          /Ewangeliadlanas/

        • Estera pisze:

          ewangelia dla nas, rzeczywiście są w internecie miejsca z e- receptą oferujące głównie pigułkę „dzień po ” lub podobne środki i tak też reklamujące swoją działalność. Tam jednak nie da się nawet otrzymać recepty na amantadynę ( właśnie to sprawdziłam). Korzystałam z innej, tańszej możliwości na e-receptę, gdzie przepisywane są wszystkie leki i gdzie nie ma żadnej reklamy niegodziwych środków, co nie znaczy oczywiście, że nie są one przepisywane, ale tak jest i u większości lekarzy w przychodniach. Wiem, że są też tacy prawdziwi lekarze, kierujący się katolickim sumieniem. Ale jest ich mało, często też się zwyczajnie nie ujawniająEs. I większość z nas po prostu nie ma do ich dostępu.

        • Antonina pisze:

          @Ewangeliadlanas – w pełni popieram stanowisko Estery, ona niczego nie promuje tylko pokazuje sposób ratunku ! Jesteśmy właściwie w stanie wojny, sytuacja jest wyjątkowa, absolutnie nienormalna, a my mamy obowiązek ratować życie… Masz jakąś propozycję dla człowieka, którego nie chciał zbadać tzw. lekarz rodzinny, bojący się zakażenia? Czy taki człowiek BEZ BADANIA, BEZ LECZENIA , ZMUSZONY DO IZOLACJI MA CZEKAĆ NA PODŁĄCZENIE DO RESPIRATORA CZY ZGODNIE Z PRZYKAZANIEM RATOWAĆ SWOJE ŻYCIE ? ? ? Ja mam łaskę mieć wspaniałego lekarza, ale większość moich znajomych z różnych regionów Polski , została pozbawiona możliwości leczenia. Dla większości lekarzy najwazniejsze są procedury i pieniądze, nie człowiek! A PRIMUM NON NOCERE już dawno poszło w zapomnienie. Piszesz o tamtych lekarzach, że nie zalezy im na wyleczeniu, a lekarz rodzinny, który nie chce zbadać pacjenta, chce jego wyleczenia ? Pytanie retoryczne….Oczywiście są wyjątki wśród medyków, prawdziwi bohaterowie tych czasów, niestety jest ich zbyt mało…

        • wobroniewiary pisze:

          Jeszcze promocji i linków do „sklepów z receptami” nie było bo w porę to zostało przecięte.
          Ale brak reakcji z naszej strony skutkowałby po prostu reklamą owych stron.
          Przez cały czas trwania pandemii nie miałem absolutnie żadnych problemów z dostaniem się do lekarzy kilka razy kardiologa, czy na badania np. ekg, echo serca, neurologiczne EMG, do neurologa a moja przychodnia przyjmuje z otwartymi drzwiami, oczywiście z zachowaniem podstawowych zasad DDM, dystans, dezynfekcja, maseczki, jest też teleporada i e-recepta, w jakimś innym świecie chyba żyję.
          /Kazimierz/

        • Antonina pisze:

          @Ewangeliadlanas – piszesz, jeszcze, że papież zachęca do szczepienia….I co z tego ? Dogmat to nie jest. Jeśli papież będzie zachęcał do pokłonów dla bożka pachamamy , to też go posłuchasz i zastąpisz NMP pachamamą ? I jeśli już piszę, to dziękuję Ci za ” Ewangelię dla nas” – strona jest dobra, niejednej osobie ją poleciłam i mam nadzieję, że zawsze będzie katolicka…. Szczęść Boże!

        • wobroniewiary pisze:

          Ale co to za pytanie „Jeśli papież będzie zachęcał do pokłonów dla bożka pachamamy”
          równie dobrze można zapytać co zrobię jeśli Ty będziesz zachęcać do zjedzenia kilograma gwoździ.
          /Kazimierz/
          PS. strona Ewangelia Dla Nas była, jest i będzie Katolicka bez jakichkolwiek naleciałości, dziwnych niezgodnych z Nauczaniem Kościoła Katolickiego treści.
          Będzie bez prób tworzenia rozłamów w Kościele, bez prób wypowiadania posłuszeństwa Papieżowi, bez nieprawdziwych treści na Jego temat.
          Te prawa które zatwierdza Kościół Katolicki są i będą akceptowane i wprowadzane w życie przez admina (czyli przeze mnie) strony Ewangelia Dla Nas.
          Tak mi dopomóż Bóg abym nie uległ tej całej masie oskarżeń i pomówień Papieża jaka przewija się przez różne strony internetowe również te katolickie aby Ewangelia Dla Nas pozostała wierna Bogu, Kościołowi którego zwierzchnikiem jest obecnie Papież Franciszek.

        • Maggie pisze:

          W „takich” czasach łatwo paść ofiarą szukających zysku. Za komuny była afera z cudownym naturalnym lekiem „mumio”, … dostępnym u stacjonujących w PRL sołdatów … mój ojciec, ortopeda, jeszcze wtedy żył, powiedział mi, że to scam jako, że po analizie tego co pacjent kupił, wyszło, iż był to brudny olej chyba od lotników.

  7. Helena pisze:

    Kochani, jestem po operacji kręgosłupa. Wszystkim modlącym się za mnie serdecznie dziękuję. Proszę o dalszą modlitwę. Bóg zapłać.Ja codziennie modlę się za wszystkich potrzebujących mojej modlitwy, a dzisiaj szczególnie polecamy wraz z mężem Matce Bożej Nieustającej Pomocy Olę i jej rodzinę.

  8. Ola pisze:

    Bardzo mocny ,rzetelny wykład o szczepieniach ,gorąco polecam odsłuchać:

  9. Renata pisze:

    Szczęść Boże. W naszej parafii w woj pomorskim, Skorzewo od marca będzie wieczysta adoracja Pana Jezusa wynagradzająca za grzechy przeciwko Najświętszemu Sercu Pana Jezusa i Niepokalanemu Sercu Maryi. Proszę Was pomodlcie się za to dzieło, ponieważ jesteśmy mała parafią i po ludzku będzie ciężko, ale dla naszego Pana Jezusa nie ma rzeczy niemożliwych. Polecam to dzieło Waszym modlitwom. Jednocześnie dziękując za wspaniałego ks. Proboszcza.

  10. Pola pisze:

    +++ w intencji Oli i jej rodziny.

  11. eska pisze:

    I ja proszę o modlitwę.
    Ja i syn zaczęliśmy dzisiaj wymiotować. Syn zanieczyścił całą pościel, a pralka zepsuta – na razie możemy jedynie przekazać do prania mojej mamie. Jutro trzeba też odebrać auto od mechanika i opróżnić łazienkę na piątek na przybycie innej pralki. Obawiam się, aby jeszcze i mąż się nie pochorował i żebyśmy z tymi załatwieniami dali jakoś radę.

  12. m-gosia pisze:

    We wszystkich intencjach Wowitowych,a szczególnie w intencji Oli i Jej rodziny †††.Wieczny odpoczynek racz im dać Panie.

    • eska pisze:

      To bardzo ciekawe informacje! Ciekawe co takiego zawierał mój lek antyhistaminowy, że go wycofano z rynku tuż przed „pandemią”.
      Tak przy okazji – zespół aktywacji komórek tucznych MCAS jest bardzo mało znaną jednostką chorobową, diagnozuje się ją w USA, a w Polsce nie ma na to szans. (Jest o tym w tym artykule https://www.medonet.pl/magazyny/choroby-rzadkie,zespol-ehlersa-danlosa–jak-wyglada-zycie-z-eds–historia-ewy,artykul,55903008.html )
      Wiedzieli, pod jakie mało znane „ustrojstwo tego kowida podpiąć. .
      W razie gdyby ktoś chciał w prostszych słowach się dowiedzieć, na czym polega nadaktywacja komórek tucznych, to tu jest opis: https://ehlers-danlos.com.pl/zespol-aktywacji-komorek-tucznych/

      • xcvb pisze:

        jak sie nazywal ten lek antyhistaminowy? podobna sytuacja jest z NAC suplementem i lekiem dostepnym bez recepty na rynku od 60lat. nagle jak sie zaczela pandemia w usa zrobili to tylko na recepte.

    • olagal pisze:

      Dzięki, za ten artykuł. Bardzo w punkt.
      Bardziej naukowo jest opisane to co pisałam kiedyś,że covid to nie jest infekcja ukl. oddechowego,jak inne,a raczej ukł.odpornościowego i nerwowego.
      Dlatego nie da się tego wyleczyć działając standardowo,jak przy innych infekcjach oddechowych i niektórymi metodami można tylko pogorszyć (np.bańkami).
      Pytanie gdzie są teraz wielcy naukowcy? Dlaczego zupełnie zwyczajni ludzie są w stanie w tym temacie więcej odkryć niż ci niby mądrzy i szkoleni?
      Jak tu nie wierzyć w teorie spiskowe jak wszystko się składa w dziwną przerażającą całość,że nie dosyć że wypuszczono wirusa to jeszcze nie pozwalają go skutecznie leczyć.
      Z drugiej strony presja na szczepienia,które nie są skuteczne,bo ludzie zaszczepieni i tak chorują. Izolowanie tylko niezaszczepionych,gdy zaszczepieni chorzy zarażają i wszędzie roznoszą chorobę.
      Dla myślących ludzi nie ma wątpliwości, że tutaj nie ma żadnej realnej walki z wirusem,bo by była zupełnie inna strategia działania.
      Zadziwia mnie ogromnie jak wielu ludzi mimo wszystko wierzy i w szczepionkę i w strategię rządów zamykania nieszczepionych. Nie ma siły się przebić przez ich opór na spojrzenie z jakąś refleksją na te wszystkie niekonsekwencje.

    • Monika pisze:

      Potwierdzam, to co w artykule – sama przechodzę teraz covid od 7 dni (potwierdzony testem PCR) i jako alergik biorę zwykłe leki na alergię (teraz Flonidan) plus do tego Buderhin, Ibuprom zatoki i covida przechodzę sto razy lżej niż wtedy gdy za każdym razem przechodzę zwykłą grypę, która nie raz i nie dwa kończy się u mnie zapaleniem płuc czasem ciągnącym się 3 miesiące do pół roku. Praktycznie świetnie się czuję i prawie nie odczuwam, że jestem chora. Objawy: to tylko dwie noce gorączki między 38 a 39 stopni, zbijanej skutecznie Pyralginą i mocniejszym Ibupromem (600mg), plus niewielki katar i to cała choroba – i jeszcze struny głosowe, krtań były chwilowo założone ale wszystko się ładnie oczyszczało, także przy pomocy propolisu w kropelkach (ekstakt), stosowanego po 10 kropli na cukier aż do rozpuszczenia w ustach. Zawsze miałam bardzo słabą odporności na infekcje i każdorazowo b.źle, fatalnie przechodziłam każdą najmniejszą infekcję. Trzeba dodać, że mam mnóstwo chorób współistniejących, w tym otyłość postępującą spowodowaną Hashimoto. To co media podają jest jednym wielkim kłamstwem, choroby współistniejące wcale nie powodują, że ciężej się przechodzi albo umiera. Jestem najlepszym przykładem, że to co media mówią nic nie jest warte i nie ma tam ani krztyny prawdy. Tak jak teraz choruję, to mogłabym zawsze chorować, świetne samopoczucie, gotuję, chodzę i wszystko robię co trzeba, bez kładzenia się, nie powaliło mnie to straszne choróbsko nawet do łóżka, zmysłów nie odebrało jak przy grypie – choruję a jakbym nie była chora, nic nie dusi, nie boli, nie kaszlę. Co najwyżej od ich medialnego, manipulującego wszędzie dookoła gadania i straszenia można się rozchorować. Wystarczy ich nie słuchać i nie brać tego durnego paracetamolu, który tylko zaszkodzić może a niestety zalecają go wszystkim, jakby to było jakieś panaceum. Dla mnie to żaden lek i nigdy na nic mi nie pomógł. Ibuprom zatoki jest świetnie udrożniającym nos i zatoki (mężowi zawsze po nim ból głowy przechodzi), podobnie Buderhin, oczyszcza nos i zatoki. Oba te leki niezmiennie jak zawsze odtykają uszy jeśli są od środka zatkane katarem. Wzięłam w miarę wcześnie, wiec nie dopuściłam do tego, by katar się nasilił. Podobnie sterydy wziewne stosowane w astmie i alergii – zawsze mam w domu, bo w przypadku zalegania w płucach czy oskrzelach, bardzo ładnie i szybko oczyszczają z zalegającej wydzieliny, lepiej się oddycha. Na tyle dobrze się czuję, że nawet sterydów wziewnych nie musiałam ani razu zastosować, jedynie Buderhin, bo lekki katar się zaczął ale nie od razu był katar, klika chusteczek zużytych. A wcześniej to nawet jego nie potrzebowałam, bo wystarczyło przez kilkanaście sekund powdychać opary z podpalonej łodygi czosnku, który bardzo skutecznie przyczynia się do braku kataru, natychmiastowego odetkania nosa i zawsze działa. Podobnie jak inhalacje: wdychanie oparów przy robieniu obiadu na parze – to też wystarczyło, by skutecznie oczyścić nos.
      Lekarz przepisał mi Acard, czyli kwas acetylosalicylowy, bo podobno skutecznie zapobiega powikłaniom zatorowo-zakrzepowym, rozrzedzając krew ale po dwóch dniach odstawiłam, bo jak na wiele rzeczy, tak i na to miałam alergię, dostałam od tego wysypki na twarzy i dłoniach, mimo brania leku na alergię. Wystarczyło odstawić i po wysypce.
      Odnośnie łodygi czosnku, zawsze warto mieć w domu pod ręką i wtedy można zapomnieć o katarze i zatkanym, niedrożnym nosie. Proste a jakże skuteczne, bez wydawania pieniędzy. Mnie jedna łodyga starczyła na kilka lat i bez kataru. Dziękuję przy każdej okazji naszej Zelatorce Żywego Różańca, że mi o tej łodydze kiedyś powiedziała, żeby spróbować a wtedy katar mi nieustannie towarzyszył i bez chusteczki nigdzie się nie ruszałam.

      • ola pisze:

        Ibuprom, pyralgina, loratydyna nie są moralnie obojętne

        • Monika pisze:

          Skąd takie wnioski? Gdzie masz dowody? W sumie to o wszystkim można powiedzieć, że nie jest moralnie obojętne. Wystarczy poczytać pierwszą lepszą ulotkę z każdego jednego leku, to można śmiało powiedzieć, że niemoralnie jest to brać, bo więcej szkód daje jak pożytku – odbiera zdrowie i życie niejednej osobie. Poza tym nie na każdego tak samo zadziała dany lek. To co jednemu pomoże drugiemu może zaszkodzić w tym samym schorzeniu albo nawet spowodować śmierć.
          Zwłaszcza pyralgina, może dawać trudne do odratowania wstrząsy anafilaktyczne, nawet wtedy gdy ktoś zażywał jej wcześniej wielokrotnie.To nie wyklucza silnej reakcji zagrażającej życiu, więc to nie jest gwarancją, że od tego się nie umrze za którymś tam zażyciem jej. Osobiście pyralginę brałam systematycznie od mniej więcej połowy podstawówki, bo właśnie od wtedy miałam trudne do wyobrażenia, niezwykle silne bóle porodowe co miesiąc – tak orzekali zawsze lekarze, że to nie było nic innego niż bóle porodowe, comiesięczne – kto to przechodził, to dobrze zrozumie czym to jest – karetka zbierała mnie z ulicy nie raz a ludzie ustępowali zawsze miejsca w autobusie w przypadku nagłego cyklicznego ataku boleści nie do opanowania, bo wyglądałam jakbym miała za chwilę umrzeć – i tak prawie do 30-ki borykałam się z comiesięcznymi bólami porodowymi, na które żadne leki nie działały, choćby brane garściami, prócz jednej jedynej pyralginy. Skończyły się bóle po operacji usunięcia macicy wraz z ogromnymi wrośniętymi w nią mięśniakami, które miałam od dziecka a które tylko rosły bez końca i powodowały, że co miesiąc miałam wodę w żyłach zamiast krwi, bo cała krew zostawała wyrzucana litrami na zewnątrz. Anemia co miesiąc. Organizm nauczył się produkować krew jak głupi, bo organizm prawie do wszystkiego potrafi się przystosować. Gdyby nie pyralgina, wielokrotnie umarłabym z bólu, dosłownie, bo z samego bólu też można umrzeć. Trzeba było to przejść, żeby wiedzieć jaki to ból i co powodował. Śmierć w najgorszych torturach byłaby lżejsza od tego. Bo do tego mam niski próg bólu, zdecydowanie bardzo słaba odporność na ból a to też nie każdy tak ma.

        • olagal pisze:

          Niestety to prawda. Ale też zależy to bardziej od firmy niż samego leku. Niedawno niejaki doktor Bartosz Fiałek opublikował dla Episkopatu całą listę leków powszechnie stosowanych gdzie niektóre firmy w procesie produkcji wykorzystują najprościej mówiąc płody abortowanych dzieci.
          Nikt tej liście nie zaprzeczył.ani nie sproatował. Na pewno można dojść do źródeł tych wiadomości jak ktoś zna język angielski,ma dostęp i może poszperać po różnych medycznych publikacjach.

      • wea pisze:

        Moniko, czy mogę Cię prosić o konkrety odnośnie tej łodygi czosnku. Już miesiąc walczę z zatokami i katarem u syna i nic. Od poniedziałku pójdzie do Groty solnej, jak był malutki to mu pomogło, może i teraz też da radę, bo to już trzecia infekcja jedna po drugiej i bardzo się o niego martwię. Może więc ta łodyga czosnku by mu pomogła? Z góry dziękuję

        • Monika pisze:

          Nic prostszego, po prostu podpalamy łodygę czosnku z jednej strony i gasimy lub czekamy aż sama zgaśnie i powstały dymek wciągamy nosem, przetyka do cna, zawsze skutecznie i czuje się to przewiercenie aż do mózgu. Po takim zabiegu oddycha się na pewno lepiej. Nos odetkany i gdy jest katar, to wydmuchujemy i po sprawie. Kilka razy jak potrzeba można powtórzyć, w miarę potrzeb. Trzeba dobrze się zaciągnąć ale to zabieg krótkotrwały i nie potrzeba się długo zaciągać. Podobnie kiedyś było z innym domowym sposobem na katar – na tej samej zasadzie skuteczne było wciąganie oparów z podpalonych kropli żołądkowych. Wlewało się na łyżeczkę krople żołądkowe (czy miętowe), podpalało się i po wypaleniu na łyżeczce powstawał dymek, który się wdychało głęboko wdychając – to miało podobny skutek, odetkanie nosa i pozbycie się kataru.
          Każdy chyba widział wysuszoną łodygę czosnku, wygląda jak biała twarda tyczka, można obrać z łupin tą tyczkę i wystarczy sam środkowy trzon łodygi, w środku zresztą pusty. Może być też z łupinami, które są wokół łodygi, to bez większego znaczenia.

          Jest jeszcze jeden dobry naturalny sposób: ekstrakt z czosnku niedźwiedziego w kropelkach, na miodzie. Mój znajomy pszczelarz takie preparaty robi, wszystkie na miodzie, na różne choroby i ma opisane na stronie co na jaką chorobę, podobnie propolis i pierzgę też mam od niego. Mogę podać link, bo ma całe bogactwo preparatów. Np. koniczyna czerwona (ekstrakt) na miodzie, też w kropelkach na kłopoty z menopauzą, na uderzenia gorąca itp., a od niego dowiedziałam się, że ekstrakt z orzecha włoskiego (na miodzie) jest na Hashimoto, czego dotąd nie udało mi się w żadnym źródle potwierdzić. Przy okazji zapytam go skąd zdobył takie informacje odnośnie tego orzecha włoskiego.
          Warto sobie dokładnie poczytać i przejrzeć stronę do czego i co stosować:
          http://www.miodpodkarpacki.pl/produkty/produkty_miody.php

          Najsmaczniejszy miód dla mnie to ten z cynamonem i wanilią, dlatego mówi się, że łatwo zachęcić do jego spożywania dzieci, ale trzeba go w miarę szybko zużywać, żeby długo nie leżakował, bo nie jest tak trwały jak inne miody, z racji, że jest mocno napowietrzony przy mieszaniu.
          Najsmaczniejszym produktem dla mnie jest z całej bogatej oferty jest sok z kwiatów bzu czarnego – niebo w gębie, niezapomniany smak, podpasuje nawet najbardziej wybrednym.
          To co ta pasieka wytwarza, to wszystko naturalne, bez żadnej chemii. Stosuję wiele produktów z tej pasieki odkąd poznałam właściciela czyli około 2 lat.

        • wea pisze:

          Moniko, bardzo dziękuję. Idę szukać łodygi czosnku 🙂

      • Ava pisze:

        Ale co z tą łodygą czosnku należy zrobić? Pytam bo mnie zatoki bolą od tygodnia.

        • Monika pisze:

          Co z łodygą czosnku? Podpalić koniec łodygi i z tego żarzącego się końca wdychać opary, które przetykają nos i zatoki, pozbywamy się w ten sposób kataru i zatkanego nosa.

        • ola pisze:

          gdy nie masz łodygi to podpal azulan

  13. Kasia pisze:

    Okazuje się, że choruję na nerwicę lękową. I to od dziecka. Dopiero umiem nazwać. Proszę o modlitwę, bo idę dziś do lekarza na osłuchanie płuc, czy już ok i w sprawie właśnie tej nerwicy. Dużo modlę się włączając Adorację z Niepokalanowa i przychodzi ulga…ale psychicznie ciężko. Dziękuję za wszystko.

  14. wobroniewiary pisze:

    No i to wszystko co się dzieje dookoła (Ola, jej chora mama, zmarli dziadkowie) śmierć i wielu osób dookoła – wpłynęło na mnie. Pobudka i….cukier „tylko” 348 i to na czczo.
    Proszę o Zdrowaśkę

    • Antonina pisze:

      +++ ❤

    • Paweł pisze:

      +++
      {Zapytano Glenna Hudsona, bliskiego znajomego wizjonerki Conchity z Garabandal (będącego z nią w stałym kontakcie) http://garabandal.pl/ , czy ona lub jej dzieci ZASZCZEPIŁY się przeciwko COVID-19:
      https://motheofgod.com/threads/garabandal-info-answers.11105/page-222#post-364461
      Oto, co wpisał on w komentarzu jako odpowiedź [tłumaczenie moje]:
      «PRZESŁANIE CONCHITY z 19 marca 2020:
      Zapytałem Conchitę, czy ona zechce udzielić nam wszystkim krótkiej porady w tych bardzo kłopotliwych czasach. Oto jej słowa:
      „Bóg odrywa nas od [naszych] światowych zabezpieczeń. W ciszy kościoła lub naszego domu możemy teraz poczynić sobie rachunek sumienia, tak abyśmy mogli oczyścić się z tego, co uniemożliwia nam usłyszenie Głosu Boga w sposób czysty. Możemy z [całą] szczerością poprosić Boga, by nam powiedział, czego On chce od nas dzisiaj oraz na każdy dzień. I możemy spędzać tak wiele czasu, jak to możliwe, z Bogiem, w kościele lub gdzieś w naszym domu albo gdziekolwiek, gdzie możemy znaleźć spokój/ciszę. On jest wszystkim czego potrzebujemy.” – Conchita
      Nie było [natomiast] komentarzy od pozostałych wizjonerek [tzn. Jacinty i Mari Cruz].
      Jestem o te rzeczy pytany prywatnie wiele razy każdego dnia. Każda osoba ma swoje własne medyczne ‚troski’ (i problemy), a więc mądrze jest wyszukać tak wiele medycznej informacji, jak to możliwe: na temat jakichkolwiek efektów ubocznych wszystkich tych szczepionek, a także skonsultować się ze swoim lekarzem. Mówiąc [zaś] tylko za siebie i w odniesieniu do moich [własnych] zdrowotnych ‚niepokojów’, ja mam pewne MORALNE oraz MEDYCZNE obiekcje/przeciwwskazania, a zatem NIE PRZYJMĘ tych szczepień. Niech Bóg wam błogosławi!»}

      • ola pisze:

        Paweł. Wiesz może co to jest kwaśna zasada?

        • Paweł pisze:

          Jest takie dość już „staroświeckie” nazewnictwo chemiczne, typu: ‚KWAŚNY węglan sodu’ albo ‚ZASADOWY siarczan miedzi’. Zostało ono zarzucone już dawno temu, m. in. szczególnie z tego powodu, że np. ten wyżej wymieniony ‚KWAŚNY węglan sodu’ [= WODOROwęglan sodu, czyli znana nam z kuchni soda oczyszczona] ma de facto odczyn ZASADOWY, a nie kwasowy; a – jakby „na złość” również – ów powyższy ‚ZASADOWY siarczan miedzi’ [= siarczan(VI) wodorotlenek miedzi (II) – – – ALBO w starszej wersji: siarczan HYDROKSYmiedziowy] ma de facto odczyn/charakter KWASOWY, a nie zasadowy.
          Zatem nazwy TEGO typu były mylące {gdyż te tzw. „KWAŚNE sole” często lub nawet z reguły mają odczyn ZASADOWY, a te tzw. „sole ZASADOWE” mają często odczyn/charakter KWASOWY}. Jako ciekawostkę wyliczam na koniec z książki Andrzeja Bolewskiego „Rozpoznawanie minerałów” (Wyd. Geologiczne, Warszawa 1972) parę naturalnych MINERAŁÓW, które są takimi właśnie ‚ZASADOWYMI solami’ (czyli: HYDROKSYsolami – – – a obecnie nazywanymi oficjalnie: „solami WODOROTLENKAMI”):
          – – – – – – – zielony MALACHIT [Cu(OH)]2CO3 – czyli węglan dwuwodorotlenek miedzi(II);
          – – – – – – – ciemnolazurowy AZURYT Cu[Cu(OH)]2(CO3)2 – czyli biswęglan dwuwodorotlenek miedzi(II) {bo jeżeli mamy w soli DWA różne aniony – tutaj: węglanowy i wodorotlenowy – to trzeba w nazwie DOKŁADNIE oznaczyć przedrostkami LICZEBNIKOWYMI ich liczbę; a przedrostków typu: „bis”, „tris”, „tetrakis” używa się zawsze w przypadku reszt pochodzących od KWASÓW TLENOWYCH dla odróżnienia soli takich, jak np. DIFOSFORANY – posiadające ‚czteroujemną’ resztę kwasową: (P2O7), czyli „pirofosforanową” – od właśnie np. takich sobie: BISFOSFORANÓW – posiadających po prostu DWA RAZY wziętą zwykłą ‚trójujemną’ resztę: (PO4), czyli „ortofosforanową”; ale jeżeli w danej soli jest tylko JEDEN rodzaj anionu, to takie przedrostki typu „bis”, „tris”, „tetrakis” są ZAWSZE zbędne};
          – – – – – – – zielonawoniebieski TURKUS CuAl6[(OH)8(PO4)4]*4H2O – czyli czterowodny ośmiowodorotlenek tetrakis[ortofosforan(V)] miedzi(II) i sześcioglinu {bo jeżeli w soli mamy także DWA różne kationy – tutaj: glinu i miedzi – to również TRZEBA w nazwie DOKŁADNIE oznaczyć ich liczbę; ale jeżeli w danej soli jest tylko JEDEN rodzaj kationu, to jest to zbędne}.
          NATOMIAST jako przykłady ‚soli KWAŚNYCH’, czyli WODOROsoli można wyliczyć – oprócz wyżej już wspomnianej SODY OCZYSZCZONEJ, czyli wodorowęglanu sodu NaHCO3 – ponadto także: tzw. „AMONIAK do PIECZENIA” NH4HCO3, czyli wodorowęglan amonu (na gorąco rozpadający się na produkty wyłącznie GAZOWE: NH4HCO3 = NH3 + H2O + CO2, i stąd jego zastosowanie) oraz – znajdującą się, jak czytam teraz, w składzie wielowitaminowego preparatu „Centrum” – taką sól, jak wodoroortofosforan(V) wapnia CaHPO4, nazywany po „staroświecku” fosforanem ‚diwapniowym’/”dwuwapniowym” http://pphuraff.pl/materialy-paszowe/fosforan-dwuwapniowy [a to z tego tytułu tak ‚dziwnie’ niegdyś nazwany, że atomami wapnia zastąpiono tu DWA atomy wodoru z wyjściowego kwasu ortofosforowego(V) H3PO4, wcale NIE ZAŚ dlatego, jakobyśmy mieli tu we wzorze sumarycznym DWA atomy wapnia (co zresztą dobrze widać powyżej)! no i – podobnie – sól o wzorze Ca3(PO4)2, czyli po prostu ortofosforan(V) wapnia, nazywa się po „staroświecku” fosforanem ‚triwapniowym’/”trójwapniowym”, choć tu – przypadkiem – także i we wzorze sumarycznym mamy akurat 3 atomy wapnia, ale istotne w TEGO TYPU nazwie jest de facto TYLKO to, że wapniem zastąpiono tu WSZYSTKIE TRZY atomy wodoru w wyjściowym kwasie ortofosforowym(V) H3PO4].

        • Paweł pisze:

          A ramach szerszych „refleksji” nad tym prowokacyjnym – być może – określeniem ‚KWAŚNA ZASADA’ trzeba by chyba dodać tak w ogóle, że BARDZO WIELE chemicznych „indwiduów” [= cząsteczek lub jonów] ma charakter AMFOTERYCZNY, tzn. wobec mocnych zasad zachowują się jak KWASY, a wobec mocnych kwasów – jak ZASADY. Pytanie więc tylko: jak zachowują się one wobec czystej WODY, tzn. czy są skłonne raczej – tak jak to jest typowe dla ZASAD – odrywać od cząsteczek H2O jony wodorowe [„generując” tym samym jony wodorotlenkowe, czyli: przyczyniając się do ‚ALKALIZACJI’ środowiska] lub wręcz samemu uwalniać ze swego składu jony wodorotlenkowe, czy też przeciwnie: skłonne są raczej ODDAWAĆ (posiadane już niejako w swojej strukturze) jony wodorowe, tak jak to jest typowe dla KWASÓW [‚zakwaszając’ więc tym samym swoje środowisko]?
          No i trzeba chyba stwierdzić, że ZNACZNA WIĘKSZOŚĆ tych ww. „indywiduów” AMFOTERYCZNYCH zachowuje się raczej w ten PIERWSZY spośród 2 ww. sposobów, czyli są bardziej „ZASADAMI o pewnym +potencjale+ kwasowości” niż „KWASAMI o pewnym +potencjale+ zasadowości”.
          Oto DWA PRZYKŁADY: a) 7 najbardziej znanych wodorotlenków amfoterycznych [Zn(OH)2, Al(OH)3, Sn(OH)2, Sn(OH)4, Cr(OH)3, Sb(OH)3, Pb(OH)2] – w przypadku których już sam fakt, iż noszą one ‚normalnie’ miano „WODOROTLENKU” {z wyjątkiem może Sn(OH)4}, a nie „KWASU” [mianowicie nie: ‚kwasu cynkowego’ H2ZnO2; ‚kwasu ortoglinowego’ H3AlO3; ‚kwasu cynowego(II)’ H2SnO2 itd. itp.] świadczy o przewadze cech ZASADOWYCH (mimo że BARDZO ŁATWO reagują one także – właśnie jako KWASY – z takimi mocnymi zasadami, jak NaOH czy KOH; to jednak jako ZASADY reagują one też z kolei nieraz, choć nie zawsze i nie wszystkie, nawet i ze SŁABYMI kwasami, takimi jak kwas octowy; podczas gdy ze słabymi zasadami NIGDY nie reagują, chyba że dochodzi do tworzenia związków kompleksowych, ale to nie jest już wtedy reakcja „kwasowo-zasadowego” ZOBOJĘTNIENIA), czyli są one w sumie takimi „cokolwiek nieraz de facto KWAŚNYMI”, ale jednak raczej na ogół ZASADAMI…
          b) Wyżej wspomniane WODOROSOLE [czyli owe tzw. dawniej „KWAŚNE sole”] słabych (lub średniej tylko mocy) kwasów, takie jak WODOROWĘGLANY [typu: NaHCO3, KHCO3, Ca(HCO3)2…], wodoroortofosforany(V) [typu: NaH2PO4, Na2HPO4…] czy wodorosiarczki [typu: NaHS, Ca(HS)2…] – rozpuszczone w czystej wodzie dają odczyn zawsze mniej lub bardziej ZASADOWY; a dopiero wobec MOCNYCH zasad (typu NaOH czy KOH) reagują jako KWASY, przechodząc w sole nie posiadające już w swym składzie wodoru, a więc: węglany, ortofosforany(V) czy siarczki. ‚Samorzutnie’ zatem takie WODOROSOLE zachowują się raczej jako ZASADY; a jako KWASY – niejako TYLKO „pod przymusem (chemicznym)”.

        • Paweł pisze:

          A żeby tak trochę ‚na śmiesznie’ zakończyć ten temat „KWAŚNEJ ZASADY”, doszedłem do wniosku, iż ZA… ‚KWASAMI [tak naprawdę] będące, {a w pewnym wszak +stopniu+ jednak} ZASADY’ można uznać np. KWAS ASPARAGINOWY oraz KWAS GLUTAMINOWY.
          Jako że są to JEDYNE dwa aminokwasy białkowe, których roztwory w czystej wodzie mają WYRAŹNY odczyn KWASOWY [punkt bowiem izoelektryczny kwasu asparaginowego znajduje się przy pH=2,97 , a kwasu glutaminowego – przy pH=3,22; natomiast punkty izoelektryczne wszystkich pozostałych aminokwasów (z wyjątkiem 3 tzw. aminokwasów zasadowych: argininy, lizyny i histydyny) mieszczą się w zakresie pH od 4,60 dla cystyny do 6,30 dla proliny, czyli w zakresie odczynu jedynie SŁABO lub BARDZO SŁABO kwasowego)], a JEDNOCZEŚNIE – „z drugiej strony” – z tych to dwóch aminokwasów można w reakcji z KWASEM SOLNYM (HCl) otrzymać SOLE: chlorowodorek kwasu glutaminowego https://pol-aura.pl/l-chlorowodorek-kwasu-glutaminowego-99-138-15-8-p-15506.html oraz chlorowodorek kwasu asparaginowego https://pubchem.ncbi.nlm.nih.gov/compound/L-Aspartic-acid-hydrochloride
          CZYLI: Oba te KWASY (asparaginowy i glutaminowy) są na tyle ZASADAMI [z powodu obecności w ich strukturze grupy aminowej], że reagują nawet z kwasem solnym dając krystaliczne SOLE! Tymczasem zaś już same ich roztwory w CZYSTEJ wodzie (jeszcze przed reakcją z kwasem solnym) mają odczyn WYRAŹNIE KWASOWY!
          Ot, i idealne to [chyba] „KWAŚNE ZASADY”!!!

    • Monika pisze:

      +++
      Jeszcze jeden dowód, że stres najbardziej ze wszystkiego działa negatywnie na zdrowie – nigdy nie jest obojętny dla naszego zdrowia. Widać to namacalnie zwłaszcza jeśli ktoś ma cukrzycę. To niemal forma leczenia: nie denerwować się, nawet nie to, że nie jeść cukru ale nie denerwować się, inaczej nie używanie cukru nic nie da.
      A rządzący dobrze o tym wiedzą czym jest stres dla społeczeństwa i dla każdego z osobna i faszerują nas tym stresem i generują lęk do niebotycznych granic.
      Luzik – taka jest najzdrowsza postawa, bo pewnych rzeczy i tak nie zmienimy i nie przeskoczymy.
      Odkąd zachorowałam na covida to tylko się śmieję i widzę to wyraźnie, że śmiech i nie przejmowanie się jest najlepszym lekarstwem.
      Śmiesznych filmików nie brakuje a oglądanie dla uspokojenia i odstresowania oraz trochę śmiechu, nawet w żałobie wcale nie jest takie bez sensu.

      Ku rozweseleniu odsłuchanie nie zaszkodzi:

      Od 9 min. – po czym bezcenna reakcja Michnika.

    • Anna pisze:

      Zdrowaś Maryjo… a we wszystkich intencjach Koronka do miłosierdzia Bożego.

    • Helena i Henryk pisze:

      +++ za wszystkich proszących, za wszystkich chorych i cierpiących.

    • Bożena pisze:

      +++ ❤

    • Małgosia pisze:

      Pani Ewo wiem, że to niewiele, ale rozpoczęłam post o chlebie i wodzie za rodzinę Oli oraz o zdrowie dla Pani. Proszę nie publikować mojego dzisiejszego wpisu. Całym sercem jestem z Panią i Oleńką.

    • beatkaa pisze:

      Zdrowaś Maryjo Łaski Pełna …

    • Magdalena pisze:

      Za Olę i jej Rodzinę i za panią Ewę +++

  15. AgaPa pisze:

    Dzisiaj odszedł do Pana Tata mojego męża – Kazimierz. Proszę o modlitwę. Bóg zapłać.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s