Ks. Dominik Chmielewski: prośmy Boga, by uratował Polskę przed wojną!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

53 odpowiedzi na „Ks. Dominik Chmielewski: prośmy Boga, by uratował Polskę przed wojną!

  1. wobroniewiary pisze:

    Do codziennego odmawiania

    Boskie Serce Jezusa, ofiaruję Ci przez Niepokalane Serce Najświętszej Maryi Panny wszystkie modlitwy, sprawy, prace i krzyże dnia dzisiejszego jako wynagrodzenie za grzechy moje i całego świata. Łączę je z tymi intencjami w jakich Ty ofiarowałeś się za nas na krzyżu i ofiarujesz się codziennie na ołtarzach całego świata. Ofiaruję Ci je za Kościół katolicki, za Ojca Świętego, a zwłaszcza na intencje miesięczną, oraz na intencję misyjną, jako też na intencje dziś potrzebne. Pragnę też zyskać wszystkie odpusty jakich dostąpić mogę i ofiaruję Ci je za dusze w czyśćcu. Amen

    Do codziennego odmawiania przez niewolników NMP:

    Ja, N…, grzesznik niewierny, odnawiam i zatwierdzam dzisiaj w obliczu Twoim śluby Chrztu Św. Wyrzekam się na zawsze szatana, jego pychy i dzieł jego, a oddaję się całkowicie Jezusowi Chrystusowi, Mądrości wcielonej, by pójść za Nim, niosąc krzyż swój po wszystkie dni życia.
    Bym zaś wierniejszy Mu był, niż dotąd, obieram Cię dziś, Maryjo, w obliczu całego dworu niebieskiego za swą Matkę i Panią. Oddaję Ci i poświęcam jako niewolnik Twój, ciało i duszę swą, dobra wewnętrzne i zewnętrzne, nawet wartość dobrych moich uczynków, zarówno przeszłych, jak obecnych i przyszłych, pozostawiając Ci całkowite i zupełne prawo rozporządzania mną i wszystkim bez wyjątku co do mnie należy, według Twego upodobania, ku większej chwale Boga w czasie i wieczności.

    Módlmy się za siebie nawzajem, przyzywając opieki św. Michała Archanioła

    Święty Michale Archaniele wspomagaj nas w walce a przeciw niegodziwości i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Oby go Bóg pogromić raczył, pokornie o to prosimy, a Ty, Wodzu niebieskich zastępów, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła. Amen!
    Święty Michale Archaniele, który w brzasku swego istnienia wybrałeś Boga i całkowicie oddałeś się spełnianiu Jego świętej woli. Wstaw się za mną do Stwórcy, abym dzisiaj, za Twoim przykładem, na początku nowego dnia, otwierając się na działanie Ducha Świętego, w każdej chwili dawał się Bogu, wypełniając z miłością Jego świętą wolę. Niech razem z Tobą wołam bez ustanku: Któż jak Bóg! Przez Chrystusa Pana naszego. Amen

    Módlmy się o ochronę dla siebie i swoich bliskich

    „Zanurzam się w Najdroższej Krwi naszego Pana Jezusa Chrystusa. Krwią Jezusa pieczętuję wszystkie miejsca w moim ciele, poprzez które duchy nieczyste weszły, lub starają się to uczynić. Niech spłynie na mnie, Panie, Twoja Najdroższa Krew, niech oczyści mnie z całego zła i z każdego śladu grzechu. Amen!”

    „Panie, niech Twoja Krew spłynie na moją duszę, aby ją wzmocnić i wyzwolić, – na tych wszystkich, którzy dopuszczają się zła, aby udaremnić ich wysiłki i ich nawrócić – a na demona, aby go powalić.”

    Modlitwa na cały rok

    Jezu, Maryjo, Józefie – kocham Was, ratujcie dusze! Święta Rodzino opiekuj się moją rodziną i uproś nam wszystkim pokój na świecie. Amen!

    Matko Boża Niepokalanie poczęta – broń mnie od zemsty złego ducha!

    MODLITWA DO NASZEJ PANI OD ARKI

    Wszechmogący i Miłosierny Boże, który przez Arkę Noego ocaliłeś rodzaj ludzki przed karzącymi wodami potopu, spraw litościwie, aby Maryja Nasza Matka była dla nas Arką Ocalenia w nadchodzących dniach oczyszczenia świata, uchroniła od zagłady i przeprowadziła do życia w Nowej Erze Panowania Dwóch Najświętszych Serc, przez Chrystusa Pana Naszego. Amen.

    Pani od Arki, Maryjo Matko nasza, Wspomożenie wiernych, módl się za nami!

    • Estera pisze:

      Dołączyłam do tej modlitwy, nie wyobrażam sobie inaczej. Mam jednak coś, co delikatnie pojawia się w moim sercu od jakiegoś czasu podczas modlitwy właśnie. Chodzi o kontrowersyjną sprawę zapasów. Jest to jakieś przynaglenie, by przygotować się na brak prądu, gazu, a może i wody. Mój mąż ma podobnie. To nie ma nic wspólnego z paniką, czujemy spokój. Ale kupiliśmy kuchenkę gazową z kartuszami, myślimy też o butli gazowej. Do tego woda w butelkach, zapałki, latarki, wkłady do zniczy. Ryż, kasza, ziemniaki, konserwy, swoje przetwory warzywno owocowe. Zrobię jeszcze tyndalizację mięsa w słoikach. Mieszkamy w domu, mamy zapas opału i zwykły piec niezależny od prądu. Dla mnie samej jest to trochę dziwne, że tak robię, bo akurat modlitwa, pokuta i zawierzenie Bogu są milion razy ważniejsze i to się przy tych „zabezpieczeniach ” nią zmienia. Piszę o tym, nie żeby się chwalić, bo nasza sytuacja materialna jest taka, że z utęsknieniem zawsze czekamy na 10 – tego. Chciałabym tylko zapytać, czy nie odczuwacie czegoś podobnego, by ze spokojem w sercu poczynić jednak pewne przygotowania ma gorszy czas, który chyba jednak się zbliża ?

      • Aga pisze:

        Ja mam. Tak myślałam, żeby taka koze z rurą do domu kupić. Drewno na podwórku mam. Tylko Maz się że mnie śmieje że po covidowa mam zamglenie…i po tym chorowaniu to u nas ciężko z kasą, ale powolutku wyjdziemy na prostą…. jakoś muszę męża przekonać

      • eska pisze:

        Tak Estero, też tak mamy. Niedawno kupiliśmy kuchenkę gazową z kartuszami.
        Rozważałam wielokrotnie temat zapasów. Jestem przekonana, że roztropnie jest zapewnić sobie jakieś podstawy, chociaż niewiele, zgodnie z tym, jak pokazują czasy. Natomiast resztę Pan Bóg rozmnoży. Ale musi być z czego. Mówi o tym chociażby biblijna opowieść, w której Elizeusz pomógł wdowie wyjść z długów, z jakimi pozostawił ją mąż. Elizeusz najpierw zapytał wdowę czy ma cokolwiek – a potem tę odrobinę rozmnożył.
        Nie martwię się że będę miała czegoś za mało. Jestem przekonana, że mamy się zaopatrzyć jedynie na nasze możliwości finansowe i lokalowe. Ale chodzi o to, aby cokolwiek było.
        .
        Żyjemy w klimacie 4-ech pór roku i znamy konieczność zaopatrywania się na zimę, skoro wiemy, że taka pora roku z ograniczonym dostępem do żywności nastąpi: jako społeczeństwo robiliśmy przetwory, zapasy węgla lub drewna na zimę. Skoro się wie, że jest prawdopodobieństwo gorszego okresu, należy być przewidującym, a nie beztrosko „olać” temat. Krasicki pisał o tym nawet bajki z morałem dla dzieci – aczkolwiek przyznam, że już nie pamiętam, która była akurat o tym 😉
        .
        Odnośnie blackoutów, wiele krajów już przed nimi ostrzega społeczeństwa:
        Tutaj Radio Maryja:

        .
        Drugi link to wbrew pozorom nie tyle orędzie, co analiza prasy zagranicznej wraz z refleksją, że niektóre orędzia wydają się mieć „potencjał” do rzeczywistego wypełnienia się (wklejam z uwagi właśnie na analizę materiałów):

        .
        Oprócz wspomnianych artykułów warto pamiętać o apteczce i kocach termicznych.

        • Oko pisze:

          Warto mieć jakąś gotówkę wypłacona, karton się nie zapłaci przy blackoucie.

        • Maggie pisze:

          Nie jestem zwolenniczką wielkich zapasów, ale zawsze staram się aby coś mieć extra na wszelki wypadek (w mega mieście, zalecali/ją od lat np również na wypadek kataklizmu czy epidemii) na ok 1-2 tygodnie psujące się, a suche czy puszki na ciut dłużej (kupuję raczej dlatego kiedy/że na promocji), oraz słoik dobrego (na lunch czy w podróż bez lodówki) peanut butter, bo dżemów nie lubię … . no i zawsze trochę soli, cukru, A pod ręką: zapałki świece, kluczyk do otwierania konserw i mydło w zapasie.

          Przeżyłam wielki black out, kiedy CAŁA Kanada od paru do kilkunastu dni nie miała prądu latem 2007r. (w …. czasie wielkich upałów i duchoty tak, że u większości ludzi zawartość lodówki poszła w śmieci). Wodę można pić, jedząc czerstwy chleb i owoce.

          Zimą doświadczyłam ice storm 2013 w moim rejonie i to przy strasznych mrozach (pierwszego dnia poniżej -35 C i jeszcze niżej we wietrze, potem było trochę cieplej) i brak ogrzewania, bo gaz do pieca nie dochodził, gdyż elektronika i liczniki są na prąd. Zimą były ⚠️zatrucia CO2 ‼️kiedy ludzie improwizowali ogrzewania ogniem albo benzyną (np generatory, biwakowe urządzenia) w … 😳🤕domu, bo na zewnątrz mróz i wietrzysko nie dawały aby coś zapalić/zagotować.
          Były POŻARY ‼️od świec tak latem⚠️ jak i zimą ⚠️ .

          U nas w domu było to tylko 5 dni bez prądu, tak latem jak i zimą, ale były rejony, że kilkanaście i więcej. Zimą black out z ice storm był o wiele trudniejszy do przeżycia niż latem.

          NIE UKRYWAM, ŻE W mej podświadomości JEST, JAK I U WAS coś takiego … aby mieć „na czarną godzinę” ALE z UMIAREM – lockdown’y i perspektywa „sanitaryzmu” temu sprzyja.

          Choć nie myślę o katastrofie: Wielokrotnie‼️ myślałam, że dobrze aby mieć taką „KOZĘ”, do której możnaby wrzucać śmieci, aby choć zagotować wodę na herbatę (ale u mnie nie ma o tym mowy, ani możliwości). Dodam, że w ice storm sporo ludzi ⚠️potruło się CO2 (z kominków, ognisk i generatorów umieszczonych w … 😳 mieszkaniu) – w tym śmiertelnie i były pożary. Komin/ek mam nieczynny, zapchany, bo to nie ogrzewanie dające ciepło, a raczej „dekoracja snobistyczna” oziębiająca dom i … wpadały doń licznie ptaki (przez komin), wiewiórki oraz racoon’y i kurz. Wnęka paleniska służy nam jako miejsce 😂 przechowywania starych płyt a jednym, a flakonów do kwiatów w drugim.

          Nie mamy małych dzieci, więc to jest podstawą mego spokoju: „co będzie to będzie” w połączeniu z Memento Mori. Nie gromadzę zbytnio, bo wolę dać niż brać, a moja babcia kiedyś nazywała mnie „rozdaj-bidą” (tak samo jak mego dziadka Andersowca, którego znałam tylko z fotografii).

        • wobroniewiary pisze:

          „Nie jestem zwolenniczką wielkich zapasów, ale zawsze staram się aby coś mieć extra na wszelki wypadek”
          Dokładnie i ja tak myślę.
          Mocno (prawie podwójnie podrożały płatki owsiane z 2 zł na 4 zł) to wczoraj kupiłam aż całe 4 paczki bo czuję, że znów pójdą w górę po 5 albo i więcej…
          Powtarzam: kupiłam 4 paczki – nie 40!

      • eska pisze:

        W historii z Elizeuszem chodziło oczywiście o odrobinę oliwy – zgubiło mi się to słowo podczas „redagowania” tekstu.
        https://biblia.deon.pl/rozdzial.php?id=1258
        .
        Polecam także waszej refleksji:

        • eska pisze:

          Nie rozumiem, co się stało z linkami. Gdy wchodzę z komórki, wszystkie nagrania są takie, jakie wklejałam. Gdy wchodzę z komputera – dwóch pierwszych nie ma (niedostępne), a dodatkowo – co najdziwniejsze – pod słowami „Polecam także waszej refleksji” jest zupełnie co innego niż wstawiałam. Nie wiem, co widzicie wy, ale to ostatnie nagranie, to ma być w każdym razie „Kapitalizm niedostatku” Ziemkiewicza.

      • ania pisze:

        I ja mam podobne odczucia ponaglenia żeby finalizować pewne sprawy jak. np zamawianie Mszy wynagradzających czy za dusze zmarłych bo w następnym roku może to być już niemożliwe. I jeszcze w sercu takie pragnienie większej pokuty zadośćuczynienia, przepraszania za grzechy własne nawet na zimnej płycie pod krzyżem koło Kościoła. Również czuję ogromny pokój a moja 70-letnia mama która do tej pory była przeciwna zapasom choćby na tydzień czasu dziś powtarza mi niemal codziennie żebym kupiła więcej świeczek bo wie, że się przydadzą. Dziękuję Pani Ewie za wielkie serce i pomoc w domknięciu tak ważnych spraw dla mnie jeszcze w tym roku.

        • eska pisze:

          Ja mam także uczucie ponaglenia w pewnej sprawie. Otóż jestem przewodniczącą parafialnego Apostolatu Maryjnego (Stow. Cudownego Medlika). Na każdy miesiąc przygotowywałam stosowne materiały na spotkanie: ramowy program spotkania i inne rzeczy. Już dość długo; „obeszłam” już w ten sposób całe trzy lata liturgiczne A, B, C. Obecnie mam natchnienie, żeby to wszystko uporządkować, zebrać każdy jeden rok liturgiczny w całość i podrukować to wszystko. Tak jakby potem miało nie być możliwości drukowania na bieżąco, jakby to już miało być gotowe do stosowania w wersji papierowej.

      • Oko pisze:

        U mnie na horyzoncie jakieś 2 tygodnie temu pojawia się szansa na dom na wsi bo w mieście dużym mieszkam, ale to czy będę mieć prawa do tego domu zależy od kogoś innego i tak mówię Bogu że jak chce to żeby to zalatwil i tak czekam. Nie wiem. Zamawiam latarkę na dynamo, mam trochę jedzenia, kupię chyba baniaki wody na te zimę tylko gdzie o trzymać jak mróz na balkon nie a w mieszkaniu ciężko. Leki chce kupić – przeciwbólowe i na biegunki – kiedyś jakiś Serb pisał że wielu ludzi umirelo z odwodnienia po biegunkach bo z głodu jedli cokolwiek i się zatruwali i potem umierali w czasie wojny u nich jak w miastach byli ‚uwiezieni’. Jodynę warto mieć.

        • wobroniewiary pisze:

          Czy ten mail to na potrzeby chwili czy aktualny – nie wygląda na taki, a pytam, bo jeden Czytelnik (Sylwek) chce Cię obdarować książkami

        • Maggie pisze:

          Oko, oby się Tobie udało❣️. Niech Pan Bóg błogoslawi💕
          Wiele razy marzyło mi się mieszkanie na wsi (albo farmie) z małym poletkiem i sadem przy domu. W dużym mieście mamy dom z tzw backyard, duże podatki … za 😂wzbogacone ze „smog” powietrze, którym oddychamy i mnóstwo zakazów/nakazów/obowiązków co w ogrodku można oraz obowiązek dbania o teren należący do miasta (a na narożniku jest więcej tego niż mają śmiecący sąsiedzi z bocznych domków) etc. … ALE lepiej niż w klatkach „mrówkowców” (zwłaszcza takich bez balkonów, czy choćby wnęki balkonowej).

          Węgiel medyczny wstrzymuje efekty rewolucji żołądkowych – więc zwęglona kromka chleba też dobra. Mój dziadek na Kołymie palił na łopacie, w ognisku, swoją rację gnieciucha… zwanego chlebem na żołądek i pił „herbatę” z igieł sosny, chronić to miało przed szkorbutem … ale nie przed kurzą ślepotą.

      • olagal pisze:

        My z mężem podobnie, oraz więcej ludzi z mojego otoczenia. Nawet się nad tym też zastanawiałam dlaczego to ciągle czuję. Takie silne przekonanie wewnątrz żeby zrobić zapasy jedzenia,potrzebnych rzeczy jak zapałki,świece itp.
        Mąż podobnie, kupił agregat. Wodę mamy w studni. Piec kaflowy też w razie czego ugotujemy przynajmniej ziemniaki z piwnicy albo mleko.
        Czuję też tak od pół roku potrzebę modlitwy za dusze w czyśćcu cierpiące. Zaangażowałam się z gronem znajomych z pracy,sąsiadami i znajomyli z internetu w organizowanie sztafet za dusze w czyśćcu cierpiące zgodnie z tą inicjatywą:
        https://www.google.pl/amp/s/www.vicona.pl/amp/sztafety-za-dusze-czysccowe-swiadectwo-oli
        I to wszystko się toczy jakby samo. W sensie,że jakby same dusze znajdują kapłanów,ludzi. Przekazuję ten link a ludzi to bardzo porusza.
        Ludzie,którzy raz się w to zaangażowali dają świadectwa łask i chcą dalej w tym dziele trwać.
        Jakby te dusze bardzo chciały nam też pomóc w tym trudnym czasie.
        I właśnie wraz z tym dziełem pojawiły się u mnie te intensywne myśli (ale bez jakiegoś lęku czy paniki,w wielkim spokoju ducha) żeby zrobić jakieś zapasy na trudny czas.

      • k pisze:

        Warto się zapoznać z zasadami korzystania z kuchenek, w szczególności benzynowych i gazowych. W pomieszczeniach zamkniętych jest ryzyko zatrucia czadem.

        • Maggie pisze:

          Skoro np w imię ochrony środowiska, dobierają się do węgla, a nie braku do dobrych filtrów … czy rzeczywistych trucicieli różnego autoramentu, to można spodziewać się planowanych niedoborów elektryczności … zwłaszcza, że określenie „blackout” pojawia się coraz częściej … z powodu kryzysu energetycznego.

      • Czytelniczka pisze:

        Słuchając z uwagą słów ks. Adama…robiłam zapasy już dużo wcześniej. Czułam te natchnienia szczególnie podczas modlitwy. Jak mówiłam o tym swojemu otoczeniu wszyscy byli zdumieni i nie brali tego na poważnie. Teraz mam wszystko o czym piszecie. a moi znajomi zaczynają przebąkiwać o zapasach. Całe zapasy poświęciłam wodą święconą z taką intencją, aby dotrwały do czasów, kiedy będą mnie lub innym potrzebne. Szczerze mówiąc zawsze dziwiły mnie tutaj komentarze, które czasem dość ostro krytykowały nawoływania do zadbania o siebie i bliskich i robienia zapasów. Milczałam…..każdy ma wolną wolę. Z Panem Bogiem

  2. Damian1 pisze:

    A tymczasem u rysia misia w barłogu to się dzieje bez krępacji, a co

    „W wydarzeniu, w którym czynny udział wziął również rektor katolickiego Wyższego Seminarium Duchownego w Łodzi, ks. dr Sławomir Sosnowski. W sali ozdobionej symbolami ideologii LGBT kapłan katolicki ustawił się przy stole razem z protestanckim liderem, zmawiając modlitwy w intencji przedstawicieli neomarksistowskiego ruchu homoseksualno-genderowego.

    Podczas nabożeństwa przywołano pogląd będący w obiegu wśród liberalnego duchowieństwa w Stanach Zjednoczonych i sugerujący jakoby skłonności homoseksualne czy zaburzenia tożsamości płciowej pochodziły z Boskiego aktu stworzenia.”

    https://dorzeczy.pl/religia/229891/rektor-seminarium-duchownego-na-nabozenstwie-lgbt.html

    Podsumowując:

    „Wiem, że po moim odejściu wejdą między was wilki drapieżne, nie oszczędzając stada*. 30 Także spośród was samych powstaną ludzie, którzy głosić będą przewrotne nauki, aby pociągnąć za sobą uczniów”. Dz 20, 29-30

    • Oko pisze:

      Najgorsze jest to że robią z czlowieka wariata i czlowiek sam nie wie – czy to Duch SW czy szatan przez nich przemawia – chodzi mi o to że łatwo jest pobłądzić jak takie rzeczy mówią biskupi czy inni ‚wysocy’ ranga duchowni…. I jeszcze jak się ich posłucha to to nie jest tandetne, to jest ładnie w słowa ubrane, zgrabne, uargumentowane i łatwo, łatwo dać się zwieść. Wokół jest taki nacisk że czlowoek sam sobie nie ufa, przestaje być pewny choć niedawno był pewny danej prawdy, to jest mocno inteligentnie zrobione i szatańskie na wskroś. Trzeba się jednoczyć właśnie wokoło tych osób które głoszą prawdę by się wzajemnie umacniać – badać samemu łatwo dać się zwieść.

  3. wobroniewiary pisze:

    Odkryto substancję roślinną, która hamuje namnażanie wszystkich wariantów SARS-CoV-2

    Substancja pochodzenia roślinnego o nazwie tapsigargin silnie hamuje namnażanie w komórkach wszystkich wariantów koronawirusa. Według naukowców związek może znaleźć zastosowanie w ochronie przed infekcją i w jej zwalczaniu

    https://www.tvp.info/57065059/roslinna-substancja-hamuje-wszystkie-warianty-sars-cov2

  4. Asia pisze:

    Droga Beato, my z mężem i naszymi przyjaciółmi mamy takie same odczucia jak Wy. Dodam, że też mieszkamy na Śląsku,tylko że w mieszkaniu. Podobnie jak Wy kupiliśmy kuchenkę gazową i piecyk naftowy (żeby się ogrzać ). Mamy zapas świec, zapałek, baterii. Mamy lampę naftową i latarki na głowę na baterie. Posiadamy zapas konserw itp. Muszę jeszcze uzupełnić zapas lekarstw i kupić śpiwory. Teściowa i szwagierka śmieją się z nas, ale z Noego też się ludzie śmiali. Na koniec dodam dowcip:)
    Była straszna powódź. Ksiądz wlazł na wieżę kościoła. Podpływa ponton z ratownikami.
    – Ojcze wsiadaj – mówią ratownicy. – Nie. Bóg mi pomoże.
    Woda się podniosła. Znów przypływają ratownicy. I znów ksiądz mówi, że Bóg go ocali. Woda sięga już po szyje proboszczowi. I znów podpływa ponton, a ksiądz znowu swoje. Ponton odpłynął, woda sie podniosła, ksiądz utonął. W niebie przed Panem Bogiem, ksiądz mówi z wielkim żalem w głosie:
    – Boże, ja Ci zaufałem a tyś mnie opuścił.
    Na to Pan Bóg z wielkim gniewem:
    – Trzy razy kretynie posyłałem po Ciebie ratowników!

    • Ola pisze:

      Głupi dowcip. Przeczący miłości i wszechmocy Boga oraz robiący durniów z osób duchownych. Ktoś, kto ufa Bogu i jest szczerze Jemu oddany ,pewnie rozeznaje wolę Bożą i zapewne może zrozumieć ,że Bóg przychodzi z pomocą również posługując się drugim człowiekiem.

      • wobroniewiary pisze:

        Dowcip nie jest głupi ale zamiana słowa głupcze na kretynie czyni go niestety złym i dlaczego zwykłego człowieka zamieniono na księdza – tego też nie wiem!

        • Maggie pisze:

          Znałam to … ale bohaterem był zwykły człowiek, który wpadł do rzeki, odmawiał kolejno podpływającym ratowników – nie było kościoła ani wieży. Widać, że „ewolucja” postępuje i podsuwa się wersję w stylu „żarcików o blondynkach”, abyśmy zaczęli spoglądać na kapłanów, i finalnie na wiarę .. oczami bluźnierczych prześmiewców.

        • Maggie pisze:

          Ratownikom – iPad zmienił końcówkę … aby było śmieszniej.

  5. eska pisze:

    Otrzymałam, przekazuję:
    .
    Drodzy Siostry i Bracia.
    Od Adwentu, tj. od dnia 28.11.2021 rozpoczynamy roczną modlitwę w intencji, aby zostały przywrócone do Kościołów balaski i przyjmowanie Komunii Świętej tylko do ust i na klęcząco.
    Będziemy wiernie o to prosić Boga, by zaprzestano udzielania Komunii Świętej na rękę. Będziemy szturmować Niebo, będziemy prosić Boga, Jezusa o to, aby zostało przywrócone to, do czego każdy z nas w wierze swoich rodziców, dziadków został wychowany. Nikt z wiernych nie prosił o to, żeby balaski zniknęły z Kościołów, nikt z wiernych nie prosił o to, żeby nie móc klękać, kiedy przystępujemy do przyjęcia żywego Jezusa. Nikt z wiernych nie prosił o to, by przyjmować Pana Jezusa na rękę. Są to pewne zalecenia ludzi, hierarchów Kościoła, których kochamy, ale za których się modlimy. Będziemy prosić Boga, by te serca skruszały, by te serca zrozumiały, że lud wierny chce coś innego, że lud wierny prosi, by naprawdę z wielką czcią przyjmować Jezusa. Gdyby na początku padły słowa , że przyjęcie Pana Jezusa na rękę jest cięższym grzechem niż aborcja, nikt by nie przyjął Pana Jezusa na rękę, nikt by nie przyjął. Ale o tym się nie mówi, to się pomija.
    *Dlatego wszystkich chetnych pragnących włączyć się w tę modlitwę zapraszamy do kontaktu na e-mail: rocznamodlitwa@gmail.com
    Rozpoczynamy w pierwszy dzień Adwentu (28.11.2021). Modlitwa potrwa przez cały rok, aż do kolejnego Adwentu. Wszelkie dalsze informacje będą udzielane osobom, które zgłoszą chęć przystąpienia do modlitwy.

    • Estera pisze:

      esko, bardzo dziękuję za informację. Włączę się na pewno do tej modlitwy. Mam złamane 💓 widząc i doświadczając na co dzień niezwykle mocnego narzucania wiernym Komunii Świętej na rękę. Tego się dosłownie nie da opisać. Nigdy chyba się z tym nie pogodzę, tym bardziej, że pojedzie człowiek 50 kilometrów dalej i nie ma takiej dyktatury, większość ludzi przyjmuje tradycyjnie.

      • Bożena pisze:

        Znajoma opowiadała mi, że jej przyjaciółka, mieszkająca w Niemczech, wraz z mężem jeździli co niedzielę do kościoła oddalonego o 150 km aby móc przyjąć Komunię Św. do ust., nie na rękę. W ich parafii ksiądz podawał hostie na rękę pincetą. Estero, masz rację, że serce się kroi gdy widzę ludzi ludzi wyciągających rękę po Jezusa w Komunii Św. a obok są balaski, przy których inni klękają i przyjmują Jezusa do ust.

    • ola pisze:

      „…przyjęcie Pana Jezusa na rękę jest cięższym grzechem niż aborcja,..”

      serio?
      15 lat temu komunia na rękę była udzielana w całym UK. Wszyscy przyjmujący tam komunię ciężko grzeszyli?

      • wobroniewiary pisze:

        Nie wiem czemu, ale każdy Twój komentarz sieje tu ferment 😦

        • ola pisze:

          Ferment? Chyba jedno wynika z drugiego.
          Mieszkałam tam dwa lata. Gdybym do komunii przystępowała co tydzień miałabym na sumieniu 100 grzechów cięższych niż aborcji, cięższych niż niż 100 morderstw.

        • wobroniewiary pisze:

          Jeżeli sumienie Ci nic nie wyrzuca – to kim my jesteśmy, by Ci coś zarzucać.
          Ja tylko przejrzałam Twoje komentarze i widzę, że każdy jeden jest w tonie zaczepno-podjazdowym 🙂

      • xcvb pisze:

        w „oredziach milosiernej milosci do malych dusz” bly gdzies dialog Jezusa z mistyczka ( zyjaca na zachodzie) na temat przyjmowania na rece. Warto poszukac tego.
        Watpie zeby przyjmowanie Komuni sw na reke bylo gorsze niz aborcja gdyz nie ma gorszego grzechu niz aborcja.
        Ja w uk zawsze przyjmowalem do ust jak i zreszta wiekszosc polakow. moze przez pandemie sie to zmienilo.

      • Anula pisze:

        Olu, niech da Ci do myślenia fakt, że Maria Simma w książce o duszach w czyśćcu mówi, że najwięcej księży pokutuje w czyśćcu za rozpowszechnianie i udzielanie Komunii Świętej na rękę. Podaje nawet przykład pewnego biskupa z Niemiec, który wprowadził ten zwyczaj w swojej diecezji. W czyśćcu ma być do czasu, aż przyjmowanie Pana Jezusa na rękę zostanie tam znowu zabronione. W książce zawarte są również pouczenia dusz z czyśćca odnośnie tej smutnej praktyki i jej konsekwencji. Polecam przeczytać: „Uwolnijcie nas stąd!” Ponadto nieco pokory nikomu nie zaszkodzi. My naprawdę nie zdajemy sobie sprawy z obecności Jezusa w Najświętszym Sakramencie. Gdyby tak było, padalibyśmy przed nim nie na kolana a na twarz. Nikt by nawet się nie odważył przyjąć Pana na stojąco, tym bardziej do ręki. Pismo Święte poucza nas wyraźnie, że na dźwięk Jego Imienia ma się zgiąć każde kolano. Inaczej niczym to się nie będzie różnić od kolejki w cukierni po ciasteczko.

  6. Ola pisze:

    Jeśli chodzi o zapasy , czuję całym sercem ,że tego nie czuję, nie czuję tych zapasów i choćbym chciała mieć do tego przekonanie, to nie mogę. Natomiast całym sercem czuję ,że modlitwa Jezu ,ufam Tobie ,przy jednoczesnym wychwalaniu Bożego miłosierdzia i z pokojem serca , w poczuciu Bożej miłości i wszechmocy ,to jest TO . Chwała Panu ❤️

  7. Ola pisze:

    Jeszcze przypomniało mi się jak byłam na rozważaniu Męki Pańskiej ,to było w Świętej wodzie pod koniec lipca , lub w sierpniu ubiegłego roku i pamiętam słowa homilii wygłoszonej przez ks Dominika ,mówił on o fałszywych prorokach ,których jest bardzo dużo w obecnych czasach i o tym ,że fałszywi prorocy nawołują do robienia zapasów i powiedział ,aby ich nie słychać . Powiedział ks Dominik, że jedynym ratunkiem będzie ufne i całkowite oddanie się Maryi ,poddanie się woli Bożej . Te słowa potwierdziły moje przekonania .

  8. Ewa Kucharska pisze:

    + Niech będzie pochwalony Jezus i Maryja+ +Od dawna bardzo proszę o wybawienia zla w sercach Polskich. Niestety serca są zmanipulowane okiem Anioła złego.+ Obecnie proszę, aby Polska jak najmniej ucierpiała w tych utarczkach. W łączności modlitewnej. Ewa Kucharska

    Wt., 23 lis 2021, 09:40 użytkownik W obronie Wiary i Tradycji Katolickiej napisał:

    > wobroniewiary posted: „https://www.youtube.com/watch?v=xsjcxWF0ErM” >

  9. wobroniewiary pisze:

    Norweska poczta ujawnia: Mikołaj jest gejem. Nowa świąteczna reklama

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s