Nolan Ostrowski: bł. Solanus Casey odwiedził mnie w szpitalu i uzdrowił z COVID-19

Powrót do zdrowia był „cudem” – mówi Nolan Ostrowski, szczęśliwy mąż i ojciec trójki dzieci. Pod koniec lipca zachorował na COVID-19. Jego rodzina modliła się o wstawiennictwo bł. Solanusa Caseya. Kapucyn znany był ze swojej służby chorym

Nolan Ostrowski pod koniec lipca zachorował na COVID-19. Jego życie było zagrożone. Rodzina i bliscy 52-latka modlili się o „pomoc z góry” za wstawiennictwem bł. Solanusa Caseya. Mężczyzna twierdzi, że święty zakonnik odwiedził go dwukrotnie w szpitalu i cudownie wyleczył z COVID-19. Diecezja Lannsing opublikowała w sieci nagranie, na którym Nolan dzieli się swoją niezwykłą historią

Dwie wizyty świętego kapucyna

52-letni Nolan Ostrowski został przyjęty do szpitala Sparrow w Lansing 25 lipca. Mężczyzna zachorował na COVID-19, a jego stan nagle się pogorszył. 30 lipca, we wspomnienie bł. Solanusa Caseya, zobaczył postać w brązowych szatach, która pojawiła się w jego pokoju. „A potem, pewnej nocy, siedziałem tam [w pokoju], obudziłem się i poczułem, że wokół mnie panuje ciemność, było wewnątrz mnie dużo rozpaczy  i zauważyłem, że ktoś siedzi z boku mojego wezgłowia i nie mogłem się odwrócić, aby zobaczyć, kto to jest – wszystko, co widziałem, to jego nogi, i jego brązowa szata” – tłumaczy Ostrowski w rozmowie z portalem catholicnewsagency.com, dodając, że początkowo myślał, że to może być jego anioł stróż.

Następnej nocy, 31 lipca, ta sama postać w brązowych szatach pojawiła się ponownie w szpitalnym pokoju Nolana. Tym razem siedziała u stóp łóżka z rękami opartymi o kolana. „Siedział tam i wtedy zdałem sobie sprawę, że to nie jest tylko mój opiekun. To jest święty. To jest ktoś wyjątkowy” – wspomina Ostrowski.

Nolan zaczął się modlić. Błagał o zachowanie życia, mówiąc do postaci, że nie chce, aby jego dzieci wychowywały się bez niego. „Nie było żadnej odpowiedzi z jego strony. To było tak, jakbym rozmawiał z posągiem. Nic. A potem powiedziałem: «Cóż, jeśli mnie z tego wybawisz, nigdy więcej nie użyję imienia Bożego na próżno». Wtedy postać podskoczyła i zaczęła biegać koło łóżka Nolana.

„Wyciągnął rękę i dotknął mojej klatki piersiowej pod pachą, a następnie położył dłoń nieco niżej.  Pamiętam, że trochę podniosłem rękę, ale to wszystko było bardzo szybkie. A potem cofnął się o kilka kroków, a ja poczułem, że ogarnęła mnie jakaś taka łatwość i poczułem się zrelaksowany” – tłumaczy 52-latek.    

Rodzina modliła się o cud

Następnego dnia żona Ostrowskiego, Kathleen, pokazała mu fotografię bł. Solana. Ostrowski natychmiast rozpoznał ową tajemniczą postać, która dwukrotnie go odwiedziła i położyła ręce na jego klatce piersiowej. Cała rodzina Ostrowskich modliła się za wstawiennictwem świętego zakonnika o cud uzdrowienia  dla Nolana. 3 sierpnia niespodziewanie stan mężczyzny pogorszył się. Konieczne było podłączenie do respiratora, lekarze utrzymywali 52-latka w stanie śpiączki farmakologicznej. Został przetransportowany samolotem do Szpitala Luterańskiego w Fort Wayne w stanie Indiana.  Umieszczono go w sztucznym płucu. Okazało się, że szpital Fort Wayne znajduje się zaledwie 20 mil od miejsca, w którym Solanus Casey spędził większość ostatnich 10 lat swojego życia.

Miesiąc później Ostrowski doświadczył tego, co uważał za cudowne wyzdrowienie. Był w stanie znowu chodzić i wrócił do swojej rodziny 1 października. „A inni lekarze na OIOM-ie mówili, że to cud i nie mogli uwierzyć, jak dobrze sobie radzę. Odłączyli mnie od respiratora. Byłem w stanie oddychać samodzielnie, non stop. Nie musieli mnie do niego podłączać w ciągu dnia. I powiedzieli, że to się nigdy nie zdarza” – wspomina tamten czas Nolan.

Cudotwórca z Detroit i amerykański ojciec Pio

Ojciec Solanus Casey był kapucynem, który przez większość swojego życia posługiwał w klasztorze św. Bonawentury w Detroit. Nazywano go cudotwórcą.

Znany był ze swojej wielkiej wiary, z troską odnosił się do chorych. Od najmłodszych lat uczył się akceptować z ufnością wszystko, co Pan Bóg mu ofiarował. Nawet wtedy, gdy dwie z jego sióstr zmarły na błonicę.

„Bogu niech będą dzięki” – powtarzał. W jednym ze swoich listów do siostry Margaret, pisał: „Z pewnością byliśmy szczęśliwymi dziećmi, ponieważ Dobry Bóg obdarował nas silnymi, uczciwymi i cnotliwymi rodzicami. Nigdy nie będziemy Jemu za to wystarczająco wdzięczni. Bogu niech będą dzięki!”.  Solanus Casey zmarł w wieku 87 lat.

Uroczystej beatyfikacji, która miała miejsce 18 listopada 2017 roku w Detroit, dokonał, na zaproszenie abp. Detroit, Allena Vignerona oraz Braci Kapucynów Prowincji Calvary, kardynał Angelo Amato, prefekt Kongregacji do Spraw Kanonizacyjnych.

„Bł. Francis Solanus Casey osiągnął świętość obdarowując miłością najbardziej potrzebujących. Biednych postrzegał nie jako ciężar, czy przeszkodę na drodze do doskonałości, ale jako drogę w świetle Bożej wspaniałości – tak o nowym błogosławionym mówił kard. Angelo Amato, który w imieniu papieża Franciszka przewodniczył beatyfikacji.
Family News Service
Artykuł ze strony: opoka.news

Bł. Solanus Casey – Amerykański ojciec Pio, którego
cuda odmieniają życie tysięcy ludzi
książkę można kupić tutaj:kliknij

Do wymarzonego kapłaństwa Bóg poprowadził go krętą drogą. Jego trudności w nauce spowodowały, że przełożeni długo nie dopuszczali go do święceń. Przez ponad dwadzieścia lat nie mógł spowiadać ani głosić kazań; pracował na furcie.

Błogosławionego Solanusa Caseya porównuje się dziś do o. Pio lub św. Jana Marii Vianney’a.

Niezwykle pokorny w służbie i posłuszeństwie zakonnym przełożonym kapucyn przez lata modlił się we wszystkich powierzanych mu intencjach. Owoce okazywały się oszałamiające: liczne nawrócenia, uzdrowienia, uratowane małżeństwa, przypływ gotówki…

Czy doczekaliśmy się patrona osób, które przerasta żmudna codzienność?
 
Oddałem się Bogu cały; dlatego bez lęku poddaję się decyzjom przełożonych, którzy rozsądzą o mojej przyszłości, jak najlepiej potrafią, przed Bogiem.
br. Solanus Casey

 

Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

37 odpowiedzi na „Nolan Ostrowski: bł. Solanus Casey odwiedził mnie w szpitalu i uzdrowił z COVID-19

  1. wobroniewiary pisze:

    Do codziennego odmawiania

    Boskie Serce Jezusa, ofiaruję Ci przez Niepokalane Serce Najświętszej Maryi Panny wszystkie modlitwy, sprawy, prace i krzyże dnia dzisiejszego jako wynagrodzenie za grzechy moje i całego świata. Łączę je z tymi intencjami w jakich Ty ofiarowałeś się za nas na krzyżu i ofiarujesz się codziennie na ołtarzach całego świata. Ofiaruję Ci je za Kościół katolicki, za Ojca Świętego, a zwłaszcza na intencje miesięczną, oraz na intencję misyjną, jako też na intencje dziś potrzebne. Pragnę też zyskać wszystkie odpusty jakich dostąpić mogę i ofiaruję Ci je za dusze w czyśćcu. Amen

    Do codziennego odmawiania przez niewolników NMP:

    Ja, N…, grzesznik niewierny, odnawiam i zatwierdzam dzisiaj w obliczu Twoim śluby Chrztu Św. Wyrzekam się na zawsze szatana, jego pychy i dzieł jego, a oddaję się całkowicie Jezusowi Chrystusowi, Mądrości wcielonej, by pójść za Nim, niosąc krzyż swój po wszystkie dni życia.
    Bym zaś wierniejszy Mu był, niż dotąd, obieram Cię dziś, Maryjo, w obliczu całego dworu niebieskiego za swą Matkę i Panią. Oddaję Ci i poświęcam jako niewolnik Twój, ciało i duszę swą, dobra wewnętrzne i zewnętrzne, nawet wartość dobrych moich uczynków, zarówno przeszłych, jak obecnych i przyszłych, pozostawiając Ci całkowite i zupełne prawo rozporządzania mną i wszystkim bez wyjątku co do mnie należy, według Twego upodobania, ku większej chwale Boga w czasie i wieczności.

    Módlmy się za siebie nawzajem, przyzywając opieki św. Michała Archanioła

    Święty Michale Archaniele wspomagaj nas w walce a przeciw niegodziwości i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Oby go Bóg pogromić raczył, pokornie o to prosimy, a Ty, Wodzu niebieskich zastępów, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła. Amen!
    Święty Michale Archaniele, który w brzasku swego istnienia wybrałeś Boga i całkowicie oddałeś się spełnianiu Jego świętej woli. Wstaw się za mną do Stwórcy, abym dzisiaj, za Twoim przykładem, na początku nowego dnia, otwierając się na działanie Ducha Świętego, w każdej chwili dawał się Bogu, wypełniając z miłością Jego świętą wolę. Niech razem z Tobą wołam bez ustanku: Któż jak Bóg! Przez Chrystusa Pana naszego. Amen

    Módlmy się o ochronę dla siebie i swoich bliskich

    „Zanurzam się w Najdroższej Krwi naszego Pana Jezusa Chrystusa. Krwią Jezusa pieczętuję wszystkie miejsca w moim ciele, poprzez które duchy nieczyste weszły, lub starają się to uczynić. Niech spłynie na mnie, Panie, Twoja Najdroższa Krew, niech oczyści mnie z całego zła i z każdego śladu grzechu. Amen!”

    „Panie, niech Twoja Krew spłynie na moją duszę, aby ją wzmocnić i wyzwolić, – na tych wszystkich, którzy dopuszczają się zła, aby udaremnić ich wysiłki i ich nawrócić – a na demona, aby go powalić.”

    Modlitwa na cały rok

    Jezu, Maryjo, Józefie – kocham Was, ratujcie dusze! Święta Rodzino opiekuj się moją rodziną i uproś nam wszystkim pokój na świecie. Amen!

    Matko Boża Niepokalanie poczęta – broń mnie od zemsty złego ducha!

    MODLITWA DO NASZEJ PANI OD ARKI

    Wszechmogący i Miłosierny Boże, który przez Arkę Noego ocaliłeś rodzaj ludzki przed karzącymi wodami potopu, spraw litościwie, aby Maryja Nasza Matka była dla nas Arką Ocalenia w nadchodzących dniach oczyszczenia świata, uchroniła od zagłady i przeprowadziła do życia w Nowej Erze Panowania Dwóch Najświętszych Serc, przez Chrystusa Pana Naszego. Amen.

    Pani od Arki, Maryjo Matko nasza, Wspomożenie wiernych, módl się za nami!

  2. wobroniewiary pisze:

    Smutne 😦

    Pracodawcy sprawdzi, czy jesteś zaszczepiony? Będzie poselski projekt ustawy
    Zgłaszamy projekt ustawy umożliwiającej sprawdzenie przez pracodawcę, czy pracownik jest zaszczepiony. Projekt zgłosi grupa posłów – poinformował w środę poseł PiS Czesław Hoc

    W środę złożenie w Sejmie poselskiego projektu ustawy zapowiedział poseł PiS Czesław Hoc.

    – Przedsiębiorca będzie mógł poprosić o certyfikat zaszczepienia pracownika i jeśli nie będzie pracownik zaszczepiony, to będzie mógł zreorganizować pracę, np. przenieść takiego pracownika do działu tam, gdzie nie będzie miał styczności z klientami – wskazał w rozmowie z PAP poseł Czesław Hoc (PiS).

    Poseł dodał, że jest to projekt grupy posłów PiS

    https://wiadomosci.wp.pl/bedzie-projekt-poselski-w-sprawie-szczepien-pracownikow-6705760813333440a

    • Maggie pisze:

      To już się dzieje w Kanadzie … niektórzy pracodawcy przedłużają czasem datę tego ultimatum … ale bywa, że ludzie już się łamią wbrew woli, bo są natychmiast bez grosza gdyż odcięci na: „czas zastanowienia się i zmianę decyzji”. Ludzie zaś zalegający raty mogą stracić m.in. niespłacone do końca „dachy nad głową” etc. a jeść chce/musi każdy. Nie wiem, czy już wprowadzili, bo była „silna propozycja” naciskaczy, aby te osoby nie dostawały zasiłku dla bezrobotnych, na który przecież potrąca się składki.

      Niech w RP raczej powyjmują z zamrażarki inne projekty, a nie mnożą tego typu nowych – a jeśli NOWe TO niech lepiej przejrzą dokumenty/dowody przedłożone z niedawnych obrad komisji ds sanitaryzacji – która jest sfilmowana (link niżej dostępny: vide @ Damian).

      Jezus JEST Panem❣️: = tego faktu i PRAWDY żadne zarządzenie/debata nie zmieni, nawet jeśli świat w perzynę się zamieni.

    • Maggie pisze:

      DLACZEGO nie bombardować … przecież wybranych, posłów, premiera i prezydenta, że ta „surówka dla zdrówka”, nie jest zgodna z wyznawaną WIARĄ I SUMIENIEM przez większość katolików, nawet jeśli?! hierarchowie mają inne przekonanie ? a więc jest to łamanie sumień i wolności religijnej.
      Niech ci co atakują KK sobie wstrzykują nawet zwiększone dawki i zwielokrotnione „tego” poprawki … bo nie mają duchowych skrupułów jak np pannice, co czyniły rewoltę i profanacje, wychodząc nie tak dawno z ich „symbolami” na ulice. Kto nie opiera swej decyzji NIE na SUMIENIU, czy rozumie i WIERZE … niech nawet do końca życia bierze …

  3. im pisze:

    Pani Ewo! Proszę o umieszczenie mojej prośby kierowanej do osób z Wa-wy, które będą jechać na rekolekcje organizowane w grudniu przez ks. G. Bliźniaka koło Zakopanego. Mąż czeka na wyznaczenie terminu operacji płuc. Chętnie dołączyłabym do kogoś, aby nie być sama w podróży. Dziękuje.

  4. Kasia pisze:

    Bardzo proszę o modlitwę za moich bliskich. Wszyscy już od kilku dni chorujemy na covid. Syn już prawie zdrowy, tylko na koniec wysypka go jeszcze dopadła. Córeczka podobnie wysypka. Za to mąż na poczatku niby lekko a od dwóch dni temp go dopadła i jest bardzo słaby. Ze mną lepiej, za to mam lekkie duszności przed snem…a własnie zapsuł nam się inhalator. Syn zaczął w niedzielę 7 listopada. Przeszedł wiele podawanych objawów. Kiedyś śmiałam się, że kazdy objaw to covid…a jest to tak nieprzewidywalny wirus…nabraliśmy w domu pokory ogromnej. Każdy z nas przechodzi inaczej ale są też wspólne objawy. Miałam dzień załamania, jak myślalam, że już lepiej a tu od nowa inne objawy. Płakałam strasznie. Moi rodzice zamówili za nas Mszę i ksiadz specjalnie odprawił ( to mała miejscowość na Mazurach) i tak wyszło ze w trakcie tej Mszy odmawiałam jeszcze Litanię do Wszystkich Świętych i zaczęla mijać hiisteria i płacz i złe myśli. Całą noc nie spałam , waliło mi serce i czułam ogromny lęk o nas i modliłam się, co myśl przyniosła, całą noc. A po porannej Mszy odeszło to co mi spać nie dawało. Bóg zapłać.

    • Maggie pisze:

      Kasiu 💕🙏🏻❣️ – czytałam, że zatrważająco powrócił, (czyżby z urlopu?), wirus RSV (alarmuje dr.Magdalena Okarska-Napierała). Starsze dzieci mają katar, kaszel, a u młodszych idzie od kataru do duszącego kaszlu. Do tego, również grypa, po dwuletnim urlopie (czyżby macierzyńskim?), więc zachęcają do szczepień przeciw niej (które, kto wie czym wzmocnili?). Oczywiście C-19 istnieje, nie neguję tego, moja siostra (w Polsce) cudem przeżyła – mówiła, że chyba to była Łaska, aby dokończyła NP. Odmawiała na siłę i pół przytomna z gorączki (ponad 39C) i z paraliżującym wręcz w bólem kości i mięśni: Nowennę Pompejańską w jakiejś intencji.

    • Maria Teresa pisze:

      Kasiu, nie dziwi mnie to, że się śmiałaś, bo każdy wirus charakteryzuje się kilkoma, mniej więcej, takimi samymi objawami. A kto wie, jakie ten wirus ma pochodzenie. U mnie uderzył we wszystko, co mam najsłabsze, ciekawe. Ale i tak Bóg okazał całej mojej rodzinie wielkie miłosierdzie, bo wszyscy przeszliśmy chorobę lekko, a najstarsza prawie dziewiędziesięcioletnia babcia z chorobami nie była chora wcale.
      Duszności mogą mieć też podłoże nerwowe.

  5. Maggie pisze:

    WSPANIAŁE WYTŁUMACZENIE I ODPOWIEDZI NA ARGUMENTY DOT. EUCHARYSTII – trzeba wysłuchać do końca zanim się odezwie:

    • Damian pisze:

      Orędzie Miłosiernej Miłości do Małych Dusz. Tom II. Część 36 (z kanału KuBogu)

      Jeśli wierzyć temu przesłaniu to się bardzo nie podoba Panu Jezusowi
      „Sposób podawania komunii do dłoni głęboko mnie dotyka. Trzeba położyć temu kres.”

  6. Joanna pisze:

    Szczęść Boże proszę Was o radę, wszyscy naokoło mnie są zaszczepieni i cały czas mnie straszą ze umrę jeśli tego nie zrobię. Czy Wy się szczepiliscie? Ja byłam przeciwna temu, teraz mam wątpliwości. Bóg zaplac

    • Damian pisze:

      W Wielkiej Brytanii w ostatni miesiąc aż 83% osób umarłych na Covid, to osoby zaszczepione (Informacje w linku po angielsku, źródło to oficjalny raport ministerstwa zdrowia w Wielkiej Brytanii). Nie wiem jak Pani, ale ja nie chcę być w tych 83% bo mam rodzinę, która na mnie jeszcze polega.
      https://theexpose.uk/2021/11/12/england-83-percent-covid-deaths-fully-vaccinated/

      Podobne dane statystyczne zostały zaprezentowane na komisji sejmowej kilka dni temu
      https://sejm.gov.pl/Sejm9.nsf/transmisja.xsp?documentId=822E413402C92F57C125877B003A7B5F&symbol=TRANSMISJA_ARCH&info=T

        • wobroniewiary pisze:

          I po co się szczepić, jak i tak chorują i nie świętują !!!
          Kiedy ludzie zrozumieją, że to walka z katolicyzmem

          Nie kwestionuję choroby, ale wczoraj mój wnuczek (1 roczek i 3 m-ce) 40 stopni gorączki i nie covid – test ujemny a zapalenie ucha.
          Córka Przyjaciółki: 25 lat, dusi się aż wymiotuje, test ujemny, płuca czyste, ląduje w szpitalu – zapalenie krtani.

          Przepraszam, ale nie samym covidem człowiek żyje

        • Maggie pisze:

          W radio, od rana słyszę, propaganda sukcesu i radości, że dziś za parę godzin dzieci 5-letnie i wyżej doznają … benefitów z nakłuwania, oraz RTV powszechne szczucie z naciskami na .. aby przekabacić … wahających się i opornych. Można więc będzie obserwować wzrost powszechniejszych złości i tępogłowej reakcji, tych co zachowali pracę (nawet pod przymusem: take jab to keep job): „skoro ja się dałem to niech i pozostali też muszą” .

    • eska pisze:

      Joanno
      Oni też umrą (ci zaszczepieni). Wszyscy umrzemy – nie jesteśmy nieśmiertelni. A mam wrażenie, że oni czasem myślą, że są – ze sposobu, w jaki reagują. Właśnie jedna z moich znajomych zachorowała i jest bardzo zdziwiona, bo „ale przecież jestem zaszczepiona dwoma dawkami”…
      Proponuję obejrzeć materiał Grzegorza Płaczka o dziwnej umowie UE z firmą na P.

      oraz zerknąć choćby na ten tekst: https://nczas.com/2021/11/18/fauci-kolejna-fala-covid-19-nie-ominie-osob-zaszczepionych-potrzebne-sa-dawki-przypominajace/
      Ogólnie mamy sytuację, że jedną połowę społeczeństwa przekonuje się aby się szczepili, bo szczepionki działają, a drugą połowę aby się szczepili trzecią dawką, bo ich szczepionki już nie działają.
      .
      Zastanawiające jest jeszcze jedno. A mianowicie przy szczepionkach na grypę, która jak wiadomo mutuje, danego roku brało się dawkę na daną mutację z danego roku (tak skrótowo ujmując). Zatem jeśli chciałam się szczepić w 2017, to nikt by mi nie kazał brać szczepionek najpierw z lat poprzednich (a tym bardziej wszystkich kolejnych od początku istnienia szczepionek na grypę), tylko dawał aktualną. A co jest teraz? Pomijając wszystkie inne kontrowersje – preparaty zwane szczepionkami opracowano i podano w 2020 r. i już wariantu bodaj brytyjskiego nie obejmowały. A indyjskiego przemianowanego na deltę na pewno, bo zostały wprowadzone wcześniej, niż o tym wariancie była mowa. Tymczasem nadal się szczepi tymi samymi preparatami choć koronawirus też mutuje. (I dlatego pierwsza i druga dawka już nie działają). Jestem ciekawa odpowiedzi medyków, gdybym powiedziała, że nie jestem szczepiona pierwszą ani drugą dawką, ale teraz zmieniłam zdanie i poproszę od razu dawkę zwaną „trzecią”, bo jak rozumiem ona jest na aktualne warianty wirusa. Podejrzewam, że nastąpiłoby zdziwienie i kazano by mi się szczepić dawkami „pierwszą” i „drugą”. Tylko po co w tym roku? To numerowanie wprowadzono chyba właśnie po to, żeby się ludziom z automatu wydawało, że muszą być wszystkie kolejne dawki. Ale skoro z medycznego punktu widzenia jest to absurd, to należy się zastanowić – po co się nam to tak wciska? Właśnie w takiej formie? I co będzie za rok, dwa, trzy…? Będzie niby trzeba przyjąć wszystkie dawki „od zarania dziejów” zamiast tylko aktualnej?

      • Maggie pisze:

        Wg lekarzy/wirusologów to sars z 2003 r tylko nie więcej niż w 20% różni się od obecnego i w 80% (komórki T-cells są odporne) te same środki są skuteczne. Pan dr.Fauci zapomniał o lekach promując jako panaceum „ketchup” oraz zawodzi jego pamięć o tym, co mówił w 2005, a teraz chyba się odżegnuje od tego:

        Mądrość w słowach Memento Mori, powinno ostudzić ludzką pychę, bo żadne, jeśli stworzone, maszyno-borg-humans nie będą wieczne … a trzeba oamiętać o nieśmiertelnej duszy.
        Jezus jest Panem❣️

      • częstoOdwiedzający pisze:

        Co do pytania dlaczego wcześniejszymi dawkami szczepionki na grypę się nie szczepi, to już spieszę z odpowiedzią, choć medykiem nie jestem lecz zwykłym inżynierem. Firmy przygotowują się do sezonu prognozując jakie szczepy będą rozpowszechnione w danym sezonie. Są nawet konkursy na najlepszy algorytm prognozujące, gdzie można zgarnąć całkiem pokaźną sumę. Parę lat temu w jakimś wygrał nawet nasza rodaczka i chyba skuteczność tego algorytmu była bardzo wysoka. Na pewno pisano o jej rozwiązaniu jako mocno wyróżniającym się na tle reszty. Dlatego we wcześniejszych latach, gdy się szczepiłem, wybierałem tylko jednego producenta, po drugim zawsze i tak chorowałem, choć krócej.
        Wszystkie trzy dawki szczepionki, to ta sama szczepionka, pozostająca bez zmian. Trzecia dawka jest po to, by podbić spadającą z czasem ilość przeciwciał. Nikt tu nie mówi o wariantach, na razie szczepionki miały działać na wariant bazowy. Dalej o skuteczności decydować będzie jak inne mutacje będą się różnić od tego wariantu bazowego. Czytałem chyba już o dwóch mających potencjał kompletnego ominięcia odporności wytworzonej po przechorowaniu wersji bazowej i szczepieniu.

      • Joanna pisze:

        Serdecznie dziękuję za odpowiedź i rozwianie moich wątpliwości. Bardzo pomogliście ❤️Bóg zapłać

    • xcvb pisze:

      badalas sobie przeciwciala? moze juz przeszlas kovida i nawet o tym nie wiesz? zamiast sie martwic lepiej zyj zdrowo jedz duzo warzyw uprawiaj sport – na pewno ci to pomoze w kovidzie i 15 innych chorobach na ktore ludzie umieraja czesciej niz na kovid. Ile ludzi umiera na nowotwory czy choroby ukladu krazenia a ile na kovid? pokoj z toba.

    • Maria Teresa pisze:

      Joanno, proszę poczekać na rozwój wydarzeń. Obawiam się, że to oni umrą i to szybko.

    • Bozena pisze:

      Ja tez jestem przeciwko i nie mam zamiaru przyjac tego eksperymentu. W Szwecji tez ostatnio umieraja tez zaszczepieni.
      https://www.friatider.se/20-av-23-doda-var-vaccinerade

    • Anula pisze:

      Joanno, gdyby ktoś chciał sprzedać Pani skradziony samochód, kupiłaby Pani? No właśnie. Katolik nie ma wątpliwości, że nie uczyniłby tego, bo niby uczciwie zapłaciłby za samochód, nie on ukradł, a jednak gdzieś w tyle głowy ma poczucie, że przymykając oko na kradzież, ma w tej kradzieży współudział. Przecież gdzieś jest właściciel samochodu, który został pokrzywdzony, jest Bóg z Dekalogiem, a i w nas jest też zaszczepiony naturalny kodeks moralny, który poprzez głos sumienia podpowiada, że od zła, nawet w najmniejszej formie należy się jasno odciąć.
      Każda szczepionka zawiera jedno skradzione życie. Trzy dawki – trzy życia. Mimo tego, iż to nie Pani okradła niewinnego (!) człowieka z jego życia, nie ma chyba Pani teraz wątpliwości, że jako katolik nie może Pani w tym uczestniczyć. Dla mnie dyskusja na temat szczepionek kończy się tam, gdzie zaczyna się temat wykorzystania do jej produkcji komórek z abortowanych dzieci jako konserwant. Tego nawet nie kryją lekarze, bo sama to usłyszałam od lekarza, że tak właśnie jest. Znajoma pielęgniarka umiała nawet wymienić konkretne narządy, z których pobiera się komórki. A co do gadania, że nieszczepiona Pani umrze? Proszę się przynajmniej wstrzymać. Już teraz zaczęły się dziwne, nagłe zgony, a to dopiero początek. Lepiej postawić na pogłębienie relacji z Panem Jezusem przez Maryję. W Maryi znajdzie Pani spokój i radość i pewność, że idzie Pani dobrą drogą.. Wtedy nie będą dla Pani straszne te nierozsądne słowa i inne, jakie nie tylko Pani, ale i niejeden z nas tzw. „antyszczepionkowiec” jeszcze usłyszy. Nie jest Pani sama ze swoimi poglądami. Diabeł tak właśnie działa, że wmawia nam, że jesteśmy w mniejszości, kusi poczuciem osamotnienia w danej sprawie, tymczasem proszę mi wierzyć- to ludzi, którzy nie mają wątpliwości co do tych specyfików jest znacznie więcej. Tylko przy Bogu wytrwa Pani w tym trudnym czasie do końca. A „kto wytrwa do końca, ten będzie zbawiony”. ON tak powiedział, a skoro tak powiedział, to tak jest. Pani musi tylko wytrwać. To wszystko. Więc życzę Pani wytrwałości, wiary i ufności. Wszystko będzie dobrze.
      Z Panem Bogiem!

    • częstoOdwiedzający pisze:

      To zależy od tego czego się oczekuje i w sumie czym chce się szczepić. Jak się jest przewlekle chorym to warto, jeśli zdrowym przed 40 to szanse mniejsze na coś naprawdę złego. Choć znam kilka przykładów trzydziestolatków którzy zmarli w tym roku i na nic nie chorowali(jednak może nie wszyscy o czymś wiedzieli, dużo osób nie wie na przykład, że ma nowotwór bo jeszcze nie ma objawów). Wirus czy szczepionka mRNA to i tak kontakt z tym samym materiałem genetycznym, tylko szczepionka w ograniczonym zakresie, bardziej kontrolowanym. Tak czy inaczej w dzisiejszych czasach i tak się z tym człowiek zetknie, więc ja na przykład wybrałem kontrolowane ryzyko, bo za zdrowy nie jestem. Eksperyment medyczny to w zasadzie nie jest, już od kilkunastu lat trwały prace nad tą technologią, tylko na przykład jako szczepionka przeciw nowotworom, której nikt by nie krytykował. Dużo mitów narosło i niezrozumienia, tak jak wspomniany o niby chorowaniu i umieraniu w UK. Najpierw trzeba podzielić populację na tych zaszczepionych i tych niezaszczepionych i dopiero dzielić ilościowo na przykład zgony/hospitalizacje na przykład na 10 tys. zaszczepionych i niezaszczepionych. Wrzucanie wszystkich do jednego worka oraz patrzenie na grupę najstarszych, czyli najbardziej schorowanych mija się z celem. Tak samo mówienie o skutkach ubocznych, w rodzaju wstrząs anafilaktyczny to sianie paniki. Wystarczy przeczytać ulotkę większości leków, to od czytania można się pochorować, a jak się ma alergie w ogóle to ryzyko większe nawet przy nowym jedzeniu, nie tylko lekach. W gabinecie przynajmniej jest zestaw przeciwwstrząsowy, którego w domu się nie ma łykając nową tabletkę lub jedząc jakąś nowość, a tu liczy się czas. Ja bym powiedział szczepić się, ale nigdy nie oczekiwałem cudu po jej przyjęciu. Co więcej denerwowały mnie osoby mówiące o szczepionce i jej skuteczności jako o jakiejś tarczy rodem z gier komputerowych. Z pewnością widać jej pozytywne skutki jeśli spojrzeć na statystyki, o ile umie się je czytać ze zrozumieniem. Na pewno nie ma co słuchać mitów o jej niesłychanej szkodliwości(że o chipach w strzykawkach nie wspomnę, totalna bzdura jak się wie o czym mówi), ale też nie traktować jak tarczę, raczej jak wspomagacz organizmu w walce, zmniejszający szansę na bycie najcięższym przypadkiem. Zrobić sobie bilans, i dać parę minusów za wiek, choroby, wagę ciała, jak się tego więcej nazbiera to lepiej zaszczepić, ale czymś o wyższej skuteczności. Prawdą jest to, że kiedyś i tak trzeba będzie szczepienie powtórzyć, tak jak z żółtaczką, która raczej nie słyszy się by tak szybko mutowała, a co 5 lat trzeba odnowić. Tak czy inaczej uprzedzając ewentualne wojenki po tym wpisie. Wszyscy i tak powinniśmy modlić się za siebie nawzajem, bo to dziwny czas. Zaszczepieni, za niezaszczepionych i odwrotnie, o zdrowie i złagodzenie ewentualnych grzechów będących naszymi wyborami, jeśli faktycznie takowe mają miejsce.
      Szczęść Boże!

    • Oko pisze:

      Nie Eska, tam masz rozpisane odstępy między kolejnymi dawkami i to nie jest tak, że jak dziś się zaszczepisz to musisz przyjąć 3, możesz jedna J&J, albo dwie jak mRNA albo AZ i potem jak minie kilka mcy to te trzecia dopiero. Dawka nr 1 i 2 i 3 to te same preparaty (nie tak jak na grupę, to jest inaczej dla covida bo to inny typ szczepionek). Jedynie dawka nr 3 może być mniejszej objętości.
      @Joanna ja się nie szczepie ale nie wiem czy dobrze robię. Nikomu nie polecam ale też nikomu nie bronie, nie odwodze bo nie wiem.

      • eska pisze:

        Dziękuję za wszystkie uwagi do moich wypowiedzi. 🙂

      • Maggie pisze:

        W agielsko języcznych źródłach, popartych faktami oraz głosami specjalistów, jest informacja analityczno-syntezyjna, o spadającej, dramatycznie szybko, odporności (tj słabnącej tej wrodzonej i tej szprycowej) i stąd to dodatkowe i multi-etapowe faszerowanie kontynuowane w perspektywie na lata, jakie może przeżyją, po „wzmocnieniu”. Były zdania, że odporne wersje to efekt (tzw nieporządanych reakcji) w znaczeniu: skutki widoczne u tych podwójnie zabezpieczonych (globalnie schowanych w dziennie „podawanej statystyce”), którzy od groma zasilają liczbę zainfekowanych.
        Wszystko wiarygodne w połączeniu z naradami komisji sanitarnej i śledczej oraz innych międzynarodowych, w tej sprawie.

  7. im pisze:


    Joasiu! Trzeba bardzo dużo wiedzieć, żeby podjąć decyzję na „nie”, ale bezwzględnie warto, bo tego wyjąć nie można. Umieszczam wywiad z prawnikiem z Niemiec (zaproszonym przez Pana Brauna do naszego Sejmu) , który przeprowadził wspaniały człowiek, którego dzieciom osobiście przekazałam gratulacje, że mają TAKIEGO Ojca. Teraz swoim zaangażowaniem i pracą broni dzieci w szkołach. Kiedy rozpoczął działalność publiczną w sprawie „pandemii” utracił swoją pracę.
    Z tegoż wywiadu dowiesz się o międzynarodowym kłamstwie. Szczepionek na 1 osobę zakupiono 8 dla wszystkich w UE, od noworodka do starca. A przecież nie działają bo już wstrzykują następną.
    Trzeba dbać o odporność, walczyć ze stresem i leczyć chorobę sprawdzonymi od lat lekami, bo one są!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s