Medjugorie – orędzie z 25 września 2021 r.

Kochane dzieci, nie martwcie się o ziemskie rzeczy, ale tęsknijcie za Niebem

„Drogie dzieci! Módlcie się, świadczcie i radujcie się ze mną, bo Najwyższy dalej mnie posyła, abym prowadziła was drogą świętości. Kochane dzieci, bądźcie świadomi tego, że życie jest krótkie i że czeka was wieczność, abyście ze wszystkimi świętymi uwielbiali Boga swoim istnieniem. Kochane dzieci, nie martwcie się o ziemskie rzeczy, ale tęsknijcie za Niebem. Niebo będzie waszym celem i radość zapanuje w waszym sercu. Jestem z wami i wszystkich was błogosławię moim macierzyńskim błogosławieństwem. Dziękuję wam, że odpowiedzieliście na moje wezwanie”.

 

Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności, Medziugorje i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

33 odpowiedzi na „Medjugorie – orędzie z 25 września 2021 r.

  1. wobroniewiary pisze:

    Do codziennego odmawiania

    Boskie Serce Jezusa, ofiaruję Ci przez Niepokalane Serce Najświętszej Maryi Panny wszystkie modlitwy, sprawy, prace i krzyże dnia dzisiejszego jako wynagrodzenie za grzechy moje i całego świata. Łączę je z tymi intencjami w jakich Ty ofiarowałeś się za nas na krzyżu i ofiarujesz się codziennie na ołtarzach całego świata. Ofiaruję Ci je za Kościół katolicki, za Ojca Świętego, a zwłaszcza na intencje miesięczną, oraz na intencję misyjną, jako też na intencje dziś potrzebne. Pragnę też zyskać wszystkie odpusty jakich dostąpić mogę i ofiaruję Ci je za dusze w czyśćcu. Amen

    Do codziennego odmawiania przez niewolników NMP:

    Ja, N…, grzesznik niewierny, odnawiam i zatwierdzam dzisiaj w obliczu Twoim śluby Chrztu Św. Wyrzekam się na zawsze szatana, jego pychy i dzieł jego, a oddaję się całkowicie Jezusowi Chrystusowi, Mądrości wcielonej, by pójść za Nim, niosąc krzyż swój po wszystkie dni życia.
    Bym zaś wierniejszy Mu był, niż dotąd, obieram Cię dziś, Maryjo, w obliczu całego dworu niebieskiego za swą Matkę i Panią. Oddaję Ci i poświęcam jako niewolnik Twój, ciało i duszę swą, dobra wewnętrzne i zewnętrzne, nawet wartość dobrych moich uczynków, zarówno przeszłych, jak obecnych i przyszłych, pozostawiając Ci całkowite i zupełne prawo rozporządzania mną i wszystkim bez wyjątku co do mnie należy, według Twego upodobania, ku większej chwale Boga w czasie i wieczności.

    Módlmy się za siebie nawzajem, przyzywając opieki św. Michała Archanioła

    Święty Michale Archaniele wspomagaj nas w walce a przeciw niegodziwości i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Oby go Bóg pogromić raczył, pokornie o to prosimy, a Ty, Wodzu niebieskich zastępów, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła. Amen!
    Święty Michale Archaniele, który w brzasku swego istnienia wybrałeś Boga i całkowicie oddałeś się spełnianiu Jego świętej woli. Wstaw się za mną do Stwórcy, abym dzisiaj, za Twoim przykładem, na początku nowego dnia, otwierając się na działanie Ducha Świętego, w każdej chwili dawał się Bogu, wypełniając z miłością Jego świętą wolę. Niech razem z Tobą wołam bez ustanku: Któż jak Bóg! Przez Chrystusa Pana naszego. Amen

    Módlmy się o ochronę dla siebie i swoich bliskich

    „Zanurzam się w Najdroższej Krwi naszego Pana Jezusa Chrystusa. Krwią Jezusa pieczętuję wszystkie miejsca w moim ciele, poprzez które duchy nieczyste weszły, lub starają się to uczynić. Niech spłynie na mnie, Panie, Twoja Najdroższa Krew, niech oczyści mnie z całego zła i z każdego śladu grzechu. Amen!”

    „Panie, niech Twoja Krew spłynie na moją duszę, aby ją wzmocnić i wyzwolić, – na tych wszystkich, którzy dopuszczają się zła, aby udaremnić ich wysiłki i ich nawrócić – a na demona, aby go powalić.”

    Modlitwa na cały rok

    Jezu, Maryjo, Józefie – kocham Was, ratujcie dusze! Święta Rodzino opiekuj się moją rodziną i uproś nam wszystkim pokój na świecie. Amen!

    Matko Boża Niepokalanie poczęta – broń mnie od zemsty złego ducha!

    MODLITWA DO NASZEJ PANI OD ARKI

    Wszechmogący i Miłosierny Boże, który przez Arkę Noego ocaliłeś rodzaj ludzki przed karzącymi wodami potopu, spraw litościwie, aby Maryja Nasza Matka była dla nas Arką Ocalenia w nadchodzących dniach oczyszczenia świata, uchroniła od zagłady i przeprowadziła do życia w Nowej Erze Panowania Dwóch Najświętszych Serc, przez Chrystusa Pana Naszego. Amen.

    Pani od Arki, Maryjo Matko nasza, Wspomożenie wiernych, módl się za nami!

  2. wobroniewiary pisze:

    „Nasz Pan zachował mnie przy życiu ze względu na pewne dzieło”. List kard. Burke’a po wyjściu ze szpitala

    https://pch24.pl/nasz-pan-zachowal-mnie-przy-zyciu-ze-wzgledu-na-pewne-dzielo-pierwszy-list-kard-burkea-po-wyjsciu-ze-szpitala/

  3. Damian pisze:

    Jak czytam te słowa, to mi się przypominają słowa Św. Pawła do Filipian – Flp 1,21-24
    „Dla mnie bowiem żyć – to Chrystus, a umrzeć – to zysk”

  4. kasiaJa pisze:

    Ks. Marcin Modrzyński: „Nie dał nam Bóg ducha bojaźni, lecz mocy i milosci” 2 Tm 1,7🔥🔥🔥
    Nauczanie z XXV ogólnopolskiego spotkania Odnowy w Duchu Świętym na Jasnej Górze
    https://www.youtube.com/watch?v=xC8zZdA8-oY&ab_channel=marcinmodrzynski

  5. Maggie pisze:

    Prawie nieznana historia uratowania relikwii

  6. Maggie pisze:

    Pastor Artur Pawłowski został w poniedziałek 27 września ponownie aresztowany na lotnisku po przylocie do Kanady z czteromiesięcznej podróży po Stanach Zjednoczonych.

    Po wylądowaniu na lotnisku w Calgary policja wpadła na płytę lotniska i aresztowała pastora Artura w momencie, gdy wysiadał z samolotu.

    Powód aresztowania i postawione mu zarzuty są nieznane.

    Polski pastor, trafił na nagłówki gazet za wyrzucenie urzędników prowincyjnych i policji ze swojego kościoła w Albercie w Kanadzie, podczas lockdownu

    • Maggie pisze:

      Zbieg okoliczności: pastor wrócił kiedy a Albercie alarm 4-tej fali plandemicznej i władze myślą o lockdown. Czytam też na Internecie też, że:
      „W Albercie nietestowani ale chorzy w domach też wchodzą do statystyki chorych na covid-19. Masz katar zostałeś w domu, a może nie puściłeś dziecka do szkoły bo chore — wszystko wchodzi statystykę covidową.”

  7. Maggie pisze:

    10 super zdrowych warzyw:

  8. Paweł pisze:

    Były białoruski minister i ambasador P. Łatuszka ostrzega: „Może dojść do szturmu tysięcy imigrantów” [z użyciem broni palnej i prowokowaniem konfliktu wojskowego na linii granicy]:
    https://www.msn.com/pl-pl/wiadomosci/polska/%C5%82atuszka-ostrzega-mo%C5%BCe-doj%C5%9B%C4%87-do-szturmu-tysi%C4%99cy-imigrant%C3%B3w/ar-AAOSG08
    – – – – – Matka Boża do Giselli Cardia, podczas jej niedawnego pobytu w Polsce: „Ukochane dzieci, proszę Was o modlitwę za WSCHÓD EUROPY, gdyż stamtąd przyjdą Wasze CIERPIENIA…” [w poniższym nagraniu – od ok. minuty 21:52]:

  9. Monika pisze:

    Warto posłuchać – niektórym może otworzą się oczy.

    „Europejski zielony ład, to nie tylko węgiel, kopalnie i emisje CO2 ale przede wszystkim rolnictwo. Czy, jak wskazują eurokraci, jest to dla nas ogromna szansa, czy wręcz przeciwnie, zagrożenie? ”
    Były minister rolnictwa, Jan Krzysztof Ardanowski, mówi o tych rewolucyjnych zmianach w rolnictwie, o rewolucyjnym zielonym ładzie – programie ideologicznym, przygotowywanym nam przez Unię Europejską – i jak na to zapatruje się polski rolnik?
    Chwilami mówi jak Wojciech Sumliński. 🙂
    Od 4 minuty mówi o kosztach za tzw. zielony ład, który z oczywistych względów „nie trzyma się kupy”, a które wyniosą: bilion 100 miliardów euro i są to środki, które będą musiały przeznaczyć społeczeństwa europejskie, najpierw je wypracować (bo nie ma na to pieniędzy unijnych czy krajowych), na realizację wymyślonej ideologii unijnych eurokratów, którzy nami rządzą póki co. Zdecydowanie nie są to ludzie wierzący w Boga albo tacy, którym bliska jest nasza wiara czy inaczej mówiąc, którzy kierują się Wolą Bożą. Mają za to swoją wymyśloną ideologię i tego się trzymają a na pewno nie Boga. My za to, poprzez „nasz” rząd, posłusznie i systematycznie wykonujący plan zgodny z ich ideałami, bierzemy w tym aktywnie udział, podporządkowując się potulnie i grzecznie, czy chcemy czy nie. W końcu należymy do Unii, nie wyszliśmy z niej i jedyne co możemy, to stosować się do ich zasad i ich planu, ich agend, nie naszych (bo widzimy już, że te zasady oni ustanawiają i są one najwyraźniej odgórne ponad naszymi – możemy sobie co najwyżej ponarzekać, poutyskiwać a nawet pokrzyczeć od czasu do czasu w słusznej sprawie na forum unijnym ale póki co to i tak wykonujemy i będziemy wykonywać ich rozkazy co zresztą stale czynimy, jak widać i po tym co proponuje nasz rząd – nierząd.

  10. wobroniewiary pisze:

    Nowenna do Świętego Józefa przed zawierzeniem Narodu i Kościoła w Polsce (Kalisz, 7.10.2021)

  11. Katarzyna pisze:

    Piękne! Inne mają tyle mroku.

    • wobroniewiary pisze:

      Co ma tyle mroku, bo nie rozumiem?

      • Katarzyna pisze:

        Przepraszam Ewo za lapidarność i brak komunikatywności.
        Medjugorskie Orędzia, mają w sobie tyle Światła, ciepła i zrozumienia Maryi wobec nas. Dają nadzieję a także ogromne wsparcie w ziemskiej wędrówce.

        Wysyp ,,nowości” w kwestii orędzi, często przeraża. Sieje spustoszenie i defetyzm duchowy.
        ….
        Proboszcz z naszej Parafii, kategorycznie zabronił się w tym zanurzać.

        Dobrej nocy dla Ciebie i dla reszty Wowitów.

  12. Polak pisze:

    A o objawieniach w Iławie nic nie napiszecie? W Kłobucku na drzewie też coś się pokazało. No i Oława taki kościół a Wy nic ? Tylko Medjugorie i Medjugorie … W którym kościele ogłosili Wam objawienia w Medjugorie? Jakim pismem biskupa czy Kongregacji możecie się pochwalić iż są jakieś objawienia? Herezja i nic poza tym , tfu i tyle.

    • Katarzyna pisze:

      Świadectwa uzdrowień, nawróceń, powołań do kapłaństwa, totalnych przemiań życia, spektakularnych i radykalnych zmian dróg życiowych z tzw. dnia na dzień. Por. sprzedaż majątku z całego życia, by żyć ewangielicznie a nie, materialistycznie.
      Powroty do zdrowia, niewytłumaczalne z medycznego punktu widzenia i stanu aktualnej wiedzy.
      Takie rzeczy są możliwe j e d y n i e wtedy, kiedy wiara jest żywa.
      A tam ludzie szukający Boga, taką znajdują.
      Cuda to ,,dodatek”.
      Sednem jest żywa wiara.
      W perspektywie spotkania z Bogiem, takie i inne rzeczy. Rzeczy nie z Tego świata, po prostu się dzieją.
      I już.

    • Paweł pisze:

      Aby się nie kłócić, lecz spokojnie przedstawić „kontrargumenty” do Twojego komentarza, wklejam tu – jako odpowiedź nań – ‚kompilację’ paru moich dawniejszych wpisów na tej stronie, które to adresowane były do osoby sceptycznej, podobnie jak Ty, co do najpopularniejszych dziś objawień prywatnych (jak dotąd nie uznanych – ani też jednak nie odrzuconych definitywnie – przez Kościół):
      (…) Również w odniesieniu do św. Faustyny nawet Stolica Apostolska przez pewien czas obrała drogę – PODOBNIE jak chyba i TY – NIEPOTRZEBNYCH RESTRYKCJI:
      „W marcu 1959 r. Stolica Apostolska wydała notę zabraniającą szerzenia kultu Miłosierdzia Bożego w formach przekazanych przez Siostrę Faustynę (AAS, 6 marca 1959 r., s. 271). Oznaczało to zakaz publikowania Dzienniczka s. Faustyny. Mimo iż sześć lat później rozpoczęto w Krakowie proces beatyfikacyjny, zakaz cofnięto dopiero w 1978 r.”
      https://pl.wikipedia.org/wiki/Faustyna_Kowalska
      Światowej sławy mariolog i znawca objawień ks. prof. Rene Laurentin na str. 28-35 swojej książki „Współczesne objawienia Najświętszej Maryi Panny” [wydanie Wydawnictwa EXTER, Gdańsk 1995, NIHIL OBSTAT ET IMPRIMATUR: Curia Metropolitana Gedanensis, Gedani-Olivae, die 25 Martii 1994, Ks. dr Wiesław Lauer, Vicarius Generalis] tak pisze o stosunku Kościoła do objawień prywatnych na przestrzeni historii:
      „Przez długi czas objawienia cieszyły się uznaniem Kościoła, lecz stopniowo okoliczności historyczne oraz czynniki uniemożliwiające jednoznaczną interpretację tych wyjątkowych zjawisk przechyliły szalę na drugą stronę. (…) Dewaluacja objawień osiągnęła swój szczyt w latach 1950-1980.”
      I moim zdaniem, Ty, wypowiadasz się właśnie w duchu tej tendencyjnej „dewaluacji objawień”, która doprowadziła nawet do czasowego obłożenia restrykcjami dzieła św. Faustyny.
      Ks. prof. Rene Laurentin na str. 37-39 wyżej wymienionej książki pisze:
      „Wszelkie czynniki, które dewaluowały i niszczyły objawienia, ciągle znajdują się u podstaw panujących obecnie zasad. A dziś naprawdę trzeba pójść dalej. Przytoczmy dla przykładu jedną z tych zasad:
      – Dopóki dane objawienie nie zostało oficjalnie uznane przez Kościół, nie należy o nim mówić, nie należy udawać się do tego miejsca. Trzeba czekać. W przeciwnym razie popełnia się nieostrożność, wprowadza zamęt i nieposłuszeństwo.
      Nie odzwierciedla to wcale tradycyjnej postawy Kościoła. W czasach proroków, Chrystusa oraz zawsze wówczas, gdy w Kościele występowały objawienia lub inne charyzmaty, lud chrześcijański kochający Boga przybiegał do tych znaków z nieba z otwartymi oczyma i sercem, lecz również ze zmysłem krytycznym. I w takiej mierze, w jakiej rozpoznał działanie Boga, okazywał wielkoduszne posłuszeństwo. Tak było w Lourdes, w Pontmain, w Fatimie, Beauraing, itp. To jest po prostu normalne. Kiedy ktoś dowiaduje się, że bliska osoba przylatuje samolotem, aby złożyć wizytę, jedzie na lotnisko, zamiast mówić: ‚Może to jest fałszywa wiadomość. Lot może zostać odwołany. Nie będę ryzykował omyłki i rozczarowania.’ Takie rozumowanie nie ma sensu dla kogoś, kto kocha. Miłość woli raczej być zawiedziona, nie znajdując osoby oczekiwanej, niż zawieść przybywającego. To wszystko jest pewnością serca dla tego, kto je jeszcze posiada. Rozumowanie odwrotne, obecnie praktykowane w dziedzinie objawień, jest obce miłości; wprowadza obojętność wobec Boga, Chrystusa i Matki Najświętszej. (…)
      Skądinąd, jeśli wierny lud kierowałby się obecnymi zasadami, ignorując objawienia, wszelkie działanie Kościoła w tej sprawie byłoby bezcelowe. Objawienia rodziłyby się martwe, a Kościół wiele by na tym stracił.
      Ci, którzy zabraniają tej normalnej praktyki wiary przez lud, z drugiej strony przeceniają opinie władz tak, jak gdyby był to nieomylny wyrok. Tak więc wierni mieliby oczekiwać na decyzję, a następnie poddać się jej ślepo. Lecz tradycja Kościoła również i w tym przypadku jest zupełnie inna. Objawienia i znaki z nieba były zawsze miejscem wolności, interpelacją Boga zawsze obecnego, a nie głuchego czy niemego jak bałwany, na temat których ironizują Psalmy (115, 6; 135, 17).
      Znajduje to swe głębokie uzasadnienie zarówno w przenikliwości, jak i przezorności Kościoła. Kościół święty naucza w imieniu Chrystusa i z Jego boskim autorytetem głosi Jego Objawienie – Ewangelię. Lecz gdy idzie o rozstrzyganie, czy dane uzdrowienie jest cudownym dziełem Boga, albo też, czy to rzeczywiście Najświętsza Maryja Panna objawia się tej czy innej osobie, jest to wydarzeniem innej rangi w życiu Kościoła. Eksperci wyznaczeni przez biskupa dla przebadania wszystkich aspektów wydarzenia, bez względu na wysiłek, nigdy nie dosięgną samego objawienia. Rozeznanie jest domniemane; jest prawdopodobne, a nie nieomylne. Dlatego zarówno przed, jak i po wyroku Kościoła, wolność chrześcijańska pozostaje tak wielka (oczywiście z zachowaniem porządku, ostrożności i miłości).
      Kościół nie jest więzieniem. Jego prawem jest wolność w Duchu Świętym, która harmonijnie zwycięża, jeśli miłość i posłuszeństwo łączy kapłanów i wiernych.”
      – – – – – – – Pisałem też tu na stronie już – i jest to fakt powszechnie znany – jak bardzo NIEFACHOWA okazała się Kongregacja Nauki Wiary np. w sprawie Galileusza i w sprawie dzieła Mikołaja Kopernika „O obrotach sfer niebieskich”:
      https://pl.wikipedia.org/wiki/De_revolutionibus_orbium_coelestium
      Jeżeli chodzi o Galileusza, to w roku 1992 papież Jan Paweł II dokonał swego rodzaju rehabilitacji tego uczonego i w przemówieniu z dnia 31 X 1992 do uczestników sesji plenarnej Papieskiej Akademii Nauk powiedział m. in.:
      „(…) nowa nauka, jej metody oraz jej zasada wolności poszukiwań zmusiły teologów do rewizji kryteriów interpretacji Biblii. Większość z nich nie była do tego zdolna.
      Rzecz paradoksalna, że Galileusz, człowiek głęboko wierzący, okazał tu większą przenikliwość niż teolodzy – jego przeciwnicy. ‚Choć Pismo święte nie może się mylić – pisał do Benedetto Castellego – może się mylić, i to na wiele sposobów, ten kto je interpretuje i komentuje’. (…) Galileuszowi, który wynalazł w praktyce metodę eksperymentalną, intuicja genialnego fizyka oraz liczne argumenty pozwoliły dojść do przekonania, że tylko Słońce mogło stanowić centrum znanego wówczas świata, to znaczy systemu planetarnego. Błąd teologów opowiadających się za centralnym położeniem Ziemi polegał na tym, że sądzili oni, iż nasza wiedza o fizycznej strukturze wszechświata była nam w pewien sposób narzucona przez dosłowne rozumienie sensu Pisma świętego. (…) W rzeczywistości Pismo święte nie zajmuje się szczegółami budowy fizycznego świata, którego poznanie odbywa się dzięki ludzkiemu doświadczeniu i rozumowaniu. Istnieją dwa rodzaje wiedzy: ta, która ma źródło w Objawieniu, i ta, którą rozum może odkryć własnymi siłami. Do tej drugiej dziedziny należą zwłaszcza nauki eksperymentalne i filozofia. Rozróżnienia między obydwoma nie należy pojmować jako opozycji: nie są one całkowicie sobie obce, lecz spotykają się w pewnych punktach. Metodologia właściwa każdej z nich pozwala uwypuklić różne aspekty rzeczywistości.”
      [Za: „L’Osservatore Romano”, wydanie polskie, nr 1 (149) 1993; str. 24-25]
      – – – – – – – Podam jeszcze drugi, bardziej współczesny przykład NIEFACHOWOŚCI Kongregacji Nauki Wiary. Otóż w XIX wieku żył pewien znany wówczas teolog, bł. Antonio Rosmini-Serbati, który wówczas został potępiony oficjalnym dekretem Świętego Oficjum, gdyż jego tezy zostały uznane za heretyckie i szkodliwe, a książki umieszczone na indeksie tytułów zakazanych, ale 120 lat później zostaje zrehabilitowany, a nawet ogłoszony błogosławionym:
      http://kosciol.wiara.pl/doc/490693.Blogoslawiony-heretyk-bl-Antonio-RosminiSerbati
      14 grudnia 1887 r. Święte Oficjum przyjmuje dekret „Post obitum”, potępiający 40 tez wyciągniętych z pism Antonia Rosminiego. Dekret zostaje zaaprobowany przez papieża i opublikowany 7 marca 1888 r. oraz umieszczony wśród ostatecznych i nieodwołalnych orzeczeń Kongregacji Doktryny Wiary:
      http://kosciol.wiara.pl/doc/490693.Blogoslawiony-heretyk-bl-Antonio-RosminiSerbati/2
      Tezy bł. Antonio Rosminiego-Serbatiego są zacytowane jako potępione jeszcze nawet na str. 16 i 603-604 polskiego wydania „Breviarium fidei – Wyboru doktrynalnych wypowiedzi Kościoła” [opracowanego przez Stanisława Głowę SJ i Ignacego Biedę SJ, Księgarnia św. Wojciecha – Poznań 2001, IMPRIMATUR: Poznań dnia 29 lutego 1988 r., L. dz. 284/88, +Jerzy Stroba, Arcybiskup Metropolita Poznański, Ks. Jan Szczepaniak, Kanclerz Kurii Metropolitalnej].
      Jednak już encyklika „Fides et ratio” św. Jana Pawła II w n. 74 pochwala dzieło bł. Antoniego Rosmini-Serbati:
      „Przejawem owocnej relacji między filozofią a słowem Bożym są też śmiałe poszukiwania podjęte przez myślicieli bliższych nam w czasie, spośród których chciałbym wymienić takie postaci, jak John Henry Newman, Antonio Rosmini, Jacques Maritain, Étienne Gilson i Edyta Stein w świecie zachodnim, a w kręgu kultury wschodniej uczonych formatu Władimira S. Sołowjowa, Pawła A. Florenskiego, Piotra J. Czaadajewa, Władimira N. Łosskiego.”
      http://www.opoka.org.pl/biblioteka/W/WP/jan_pawel_ii/encykliki/fides_ratio_6.html
      Ostatecznie Antonio Rosmini-Serbati został beatyfikowany 18 listopada 2007 r. w Novarze.
      Tak więc, jak widać, mimo że Kongregacja Nauki Wiary umieściła potępienie Antoniego Rosmini-Serbati wśród swoich OSTATECZNYCH I NIEODWOŁALNYCH orzeczeń, to jednak się w tym pomyliła!
      – – – – – – – – – – – – – – – Ja subiektywnie lubię objawienia prywatne [psychicznie się dobrze czuję w świecie objawień], choć to prawda, że ostatnio jest wiele objawień fałszywych i nawet kilka z tych, w które wierzyłem i które śledziłem w Internecie, z biegiem czasu okazało się niestety fałszywymi lub przynajmniej częściowo fałszywymi, np. Michael DiBitetto, Glynda Linkous (panieńskie nazwisko: Lomax), nieżyjący już ojciec Melvin Doucette z Wyspy Księcia Edwarda w Kanadzie, orędzia z Ontario „Jabez in Action”, śp. Louise Starr Tomkiel, a także zwalczane już nawet tu na tej stronie: Maria od Bożego Miłosierdzia, „Żywy Płomień” czy Mieczysława Kordas – wszystkie te rozmaite orędzia popadły w pewne sprzeczności lub niedorzeczności, które można było zauważyć przy uważnym i systematycznym ich czytaniu, np. ojciec Melvin Doucette z Kanady zaszokował mnie – po 13 latach codziennego czytania jego orędzi – kiedy w orędziu z 19 maja 2016 padły słowa o proroku Jonaszu ze Starego Testamentu połkniętym przez wieloryba W JEZIORZE, tak jakby wieloryby żyły w jeziorach, a nie tylko w morzach i oceanach (rozumiem, że ojciec Melvin jako emerytowany misjonarz nie zna się na naukach przyrodniczych, ale przecież nawet Biblia podaje, że prorok Jonasz został połknięty przez wieloryba W MORZU, a nie w jeziorze); dlatego tych wszystkich orędzi już nawet nie czytam, żeby sobie nie „zaśmiecać umysłu”; nie zawiodłem się natomiast – jak dotąd – na objawieniach propagowanych przez Wydawnictwo „Vox Domini”, takich WŁAŚNIE jak Medjugorje, Naju w Korei Południowej, Garabandal, Vassula Ryden, Maria Valtorta, matka Eugenia Ravasio, Catalina Rivas i in., nie mam tylko wyrobionego jasnego zdania na temat objawień „Pani Wszystkich Narodów” z Amsterdamu, mimo że są one uznane przez Kościół na szczeblu lokalnym.
      – – – – – – – Natomiast z obiektywnego punktu widzenia nie przypisuję objawieniom prywatnym zbyt wysokiej rangi. Możesz być spokojny, bo podzielam pogląd, który jest przedstawiony w bardzo interesującym tekście na temat hierarchii orzeczeń w Kościele katolickim – tekście znajdującym się na str. 130-131 książki „Liberalizm jest grzechem”, którą napisał Ks. Dr Felix Sarda y Salvany, a w Polsce wydało w roku 1995 Wydawnictwo WERS z Poznania [książka ta posiada IMPRIMATUR: +John J. Kain, Arcybiskup St. Louis, Missouri, 30 czerwca 1899 r,]:
      „Sam Kościół posiada najwyższy doktrynalny urząd nauczycielski w sensie prawnym i faktycznym, juris et facti; jego suwerenny autorytet uosabiany jest przez Papieża. Tylko temu ostatniemu przysługuje prawo do wygłaszania ostatecznych, rozstrzygających i uroczystych wyroków. Nie wyklucza to jednak możliwości wydawania innych, mniej autorytatywnych, lecz bardzo ważkich orzeczeń, które nie mogą być lekceważone, a nawet powinny być wiążące dla katolickiego sumienia. Do kategorii tej należą:
      1. Orzeczenia biskupów w ich odpowiednich diecezjach.
      2. Orzeczenia duszpasterzy w ich parafiach.
      3. Orzeczenia spowiedników.
      4. Orzeczenia teologów, których radzi się świecki wierny.
      Orzeczenia te nie są oczywiście nieomylne, lecz mają tytuł do tego, by traktowano je z wielką uwagą, i powinny być wiążące proporcjonalnie do autorytetu tych, którzy je wydają, ze stopniowaniem takim jak powyżej. (…) Istnieje w tej sprawie [też jeszcze] inny czynnik zasługujący na traktowanie go z respektem, a mianowicie:
      5. Orzeczenie zwykłego ludzkiego rozumu, należycie oświeconego.
      Tak, rozum ludzki, mówiąc sposobem teologów, ma teologiczne miejsce w sprawach religii.(…)”
      – – – – – – – Ponadto, uznaję też taką hierarchię argumentów teologicznych, jaka bywa klasycznie przyjmowana w Kościele katolickim:
      Najważniejsze jest oczywiście Pismo święte, ale przyjmuje się też jeszcze dziewięć innych tak zwanych „miejsc teologicznych”, zgodnie z opracowaniem wybitnego teologa z XVI wieku – dominikanina Melchiora Cano, twórcy nowego działu w teologii, zwanego teologią fundamentalną. Można te dziesięć „miejsc teologicznych” poznać w zestawieniu (str. 296-297) na stronie: https://bazhum.muzhp.pl/media//files/Salvatoris_Mater/Salvatoris_Mater-r2000-t2-n1/Salvatoris_Mater-r2000-t2-n1-s295-298/Salvatoris_Mater-r2000-t2-n1-s295-298.pdf
      A to samo, tylko po angielsku jest na stronie: https://www.newadvent.org/cathen/09320a.htm [They are: the authority of Holy Scripture, of Catholic tradition, of general councils, of the Roman Church, of the Fathers, of the Schoolmen; natural reason, the authority of philosophers and doctors in civil law, and the authority of history. The first seven are the proper places in which theology moves, the last three are useful auxiliaries.]
      Zgodnie z powyższym, w Kościele katolickim można się odwoływać do następujących argumentów teologicznych:
      1. Do autorytetu Pisma świętego.
      2. Do Tradycji apostolskiej.
      3. Do (wiary) Kościoła powszechnego.
      4. Do soborów powszechnych.
      5. Do nauczania papieskiego (orzeczeń Kościoła rzymskiego).
      6. Do Ojców Kościoła (czyli w ogóle do Świętych starożytnych).
      7. Do teologów (scholastycznych) i kanonistów.
      8. Do rozumu naturalnego.
      9. Do filozofów i prawników.
      10. Do ludzkiej historii – tak spisanej, jak i przekazanej tradycją z ust do ust.
      Natomiast argumentem teologicznym nie są (i to wcale!) objawienia prywatne.
      Wyżej wymieniony autor, Melchior Cano, tak pisał na ten temat:
      „Objawienia prywatne nie odnoszą się do wiary katolickiej oraz nie należą do fundamentów i zasad doktryny kościelnej, to znaczy prawdziwej i autentycznej teologii, gdyż wiara nie jest cnotą prywatną, lecz powszechną” (Opera, De locis theologicis, XII, 3, wniosek 3, Editions Vassairi 1746, s. 350).
      Z kolei święty Tomasz z Akwinu, największy z doktorów Kościoła, mówił, że objawienia prywatne bardziej dotyczą nadziei niż wiary.
      [Powyższe stwierdzenia na temat objawień prywatnych wziąłem z książki „Współczesne objawienia Najświętszej Maryi Panny”, którą napisał ks. prof. Rene Laurentin, a wydało ją w roku 1995 Wydawnictwo EXTER z Gdańska; ksiązka posiada NIHIL OBSTAT ET IMPRIMATUR: Curia Metropolitana Gedanensis, Gedani-Olivae, die 25 Martius 1994, Ks. dr Wiesław Lauer, Vicarius Generalis]
      – – – – – – – – – – – – – – – Jeśli zaś dostrzegałbyś tu u mnie oznaki nieposłuszeństwa władzy kościelnej, to ja staram się wszakże być posłuszny zarówno prawu Bożemu, jak i prawu kościelnemu, a także prawu cywilnemu (por. KKK 1952), rozróżniając jednak NAKAZY (czyli normy „pozytywne”, których obowiązywanie może zależeć od okoliczności) od ZAKAZÓW (czyli norm „negatywnych”, które obowiązują zawsze i bez wyjątków), zgodnie z nauczaniem św. Jana Pawła II zawartym w encyklice „Veritatis splendor” (n. 67):
      „W przypadku pozytywnych nakazów moralnych trzeba przede wszystkim roztropnie ocenić, czy rzeczywiście znajdują one zastosowanie w określonej sytuacji, zastanawiając się na przykład, czy nie istnieją jakieś inne, być może ważniejsze lub pilniejsze powinności.
      Ale przykazania moralne negatywne, to znaczy zakazujące pewnych czynów i zachowań jako z natury złych, nie dopuszczają żadnych uprawnionych wyjątków; nie pozostawiają żadnej możliwości — która byłaby do przyjęcia z moralnego punktu widzenia — dla ‚tworzenia’ norm z nimi sprzecznych. Gdy w konkretnym wypadku zostanie rozpoznany rodzaj moralny czynu zakazanego przez uniwersalną zasadę, to jedynie aktem moralnie dobrym jest posłuszeństwo prawu moralnemu i powstrzymanie się od tego, czego ono zakazuje.”

      Click to access vs.pdf


      – – – – – – – I NA KONIEC: Pan Jezus obiecał każdemu człowiekowi, że „daje mu WSZYSTKO, CZEGO [ten człowiek] POTRZEBUJE”. Oto cytat na ten temat z Jego słów skierowanych do Gabrieli Bossis w dniu 20 lutego 1940:
      „Czy nigdy nie przyszło ci na myśl, że Ja szanuję człowieka? Szanuję jego wolę. Oczekuję od niego miłości. Ale go nie zmuszam… Daję mu wszystko, czego potrzebuje, ale oczekuję jego wdzięczności… Trwam przy nim niewidzialny, milczący, jak biedak, który pragnie jałmużny… Trzeba, abyście wy uczynili pierwszy krok… Ależ z jakąż radością Ja będę czynił wszystkie następne!…”
      [Jest to cytat ze str. 221 pierwszego tomu książki Gabrieli Bossis „On i ja”, Michalineum 2008, „za pozwoleniem Kurii Metropolitalnej Warszawskiej Nr 6744/K/86 z dnia 10 X 1986 r. – Wikariusz Generalny: Ks. bp K. Romaniuk, Notariusz: Ks. St. Pyzel”.]
      http://www.objawienia.pl/gabriela/gab/rok_1940.html
      Jak podaje Wikipedia, Gabriela Bossis „w 1944 roku przedstawia swoje notatki biskupowi Villepeletowi a cztery lata później w 1948 roku wydała anonimowo pierwszy tomik z wyborem swoich zapisków, który spotkał się z entuzjastycznym przyjęciem We Francji, gdzie do 1967 roku ukazało się 50 wydań ‚Lui et moi’. Wydane zostały z kościelnym Imprimatur i Nihil obstat, potwierdzającymi, że treści w nich zawarte nie są sprzeczne z doktryną Kościoła katolickiego w kwestii wiary czy moralności.”
      https://pl.wikipedia.org/wiki/Gabriela_Bossis

    • Paweł pisze:

      Nie szerz, „Waćpan”, OSZCZERSTW – patrz lepiej, jaki był już tu na stronie wpis: https://wobroniewiary.com/2017/08/24/matka-boza-z-krasnobrodu-patronka-egzorcystow-i-obronczynia-dreczonych/ – – – A pod nim taki oto link: https://pl.aleteia.org/2017/01/28/siedem-miejsc-w-polsce-w-ktorych-objawila-sie-maryja/ w takim oto moim komentarzu: https://wobroniewiary.com/2017/08/24/matka-boza-z-krasnobrodu-patronka-egzorcystow-i-obronczynia-dreczonych/#comment-173398
      ORAZ – poniżej – taki oto drugi mój TAM komentarz: https://wobroniewiary.com/2017/08/24/matka-boza-z-krasnobrodu-patronka-egzorcystow-i-obronczynia-dreczonych/#comment-173414
      (…) Mam (…) taką książkę: Gottfried Hierzenberger, Otto Nedomansky „Księga objawień maryjnych od I do XX wieku” – wydanie Oficyny Wydawniczo-Poligraficznej „ADAM”, Warszawa 2003, „za zgodą Kurii Metropolitalnej Warszawskiej z dnia 16.10.2002, Nr 4970/NK/2002; Notariusz – Ks. dr Henryk Małecki; Wikariusz Generalny, Biskup Pomocniczy Warszawski +Tadeusz Pikus”.
      W książce tej wymienionych jest jeszcze kilka innych objawień Matki Bożej w Polsce, np.:
      – na str. 571-572:
      „Nowy Dwór Mazowiecki /Polska, 1985 r.
      Maryja zjawiła się dziesięcioletniemu Robertowi Rzepakowskiemu, kiedy wieczorem bawił się pod drzewem. Drzewo rozjaśniło się nagle i chłopiec ujrzał Matkę Bożą w długiej białej sukni z długimi włosami, otoczoną aureolą świętości. W rękach trzymała krzyż.
      Następnego dnia widziała to zjawisko także matka Roberta. Ludzie z całej okolicy pielgrzymowali do miejsca objawienia. Miejscowy proboszcz zbadał zdarzenie, przepytał obydwoje ‚widzących’ i powiadomił kurię metropolitalną w Warszawie.”
      – na str. 448:
      „Warszawa /Polska, 1959 r.
      Istnieją świadectwa wielu objawień Maryi ponad kopułą kościoła św. Augustyna. Rozpoczęły się one 7 października o godzinie 23, następnie zdarzały się co wieczór aż do końca października. Wielu ludzi (czasami do 50 tys.) było świadkami tych objawień. Władze komunistyczne były bezsilne wobec modlącego się tłumu.”
      – na str. 424:
      „Częstochowa /Polska, 1951 r.
      ‚Widzący’ Lubinicz przeżywa nocą 2 czerwca w kaplicy porywającą wizję: ‚Królowa Polski’ w otoczeniu wielu świętych i aniołów opuszcza sanktuarium i odbywa podróż po całej Polsce. Po powrocie z tej podróży błaga swojego boskiego Syna o łaskę i miłosierdzie dla tego kraju.”
      – na str. 268:
      „Szczyrk-Biała /Polska, 1894 r.
      Matka Boska ukazała się 12-letniej Julianie Pezdzie. W rok później na miejscu objawienia mieszkańcy zbudowali drewnianą kaplicę, a potem kościół, którym opiekują się księża salezjanie z Oświęcimia.”
      – na str. 127:
      „Kraków /Polska, 1471 r.
      Izajaszowi Bonerowi (1400-1471), augustianinowi i wykładowcy teologii w Krakowie, będącemu wielkim czcicielem Maryi i wyróżniającemu się surowością pokuty oraz szczególną żarliwością duchową, Najświętsza Panna ukazała się na krótko przed śmiercią, otoczona aniołami i świętymi, wzbudzając w nim przemożne pragnienie ‚wyzwolenia się’ z ziemskich okowów.”

    • Maggie pisze:

      @Polak: Dlaczego tak wojowniczo się odzywasz? Spójrz, bo jeśli sam już określiłeś …., że „COŚ” się ukazało … „na drzewie” … to już sam podsumowałeś „priorytet” … w takim określeniu.
      Św.s.Faustyna nie zawsze była pewna, czy to prawdziwy Jezus z nią rozmawia i bez rozgłosu❗️ ale spowiadała się i modliła się o właściwego kierownika duchowego, i co więcej … nie zwierzała się siostrom zakonnym ze spotkań z Jezusem.
      Nie wszyscy mają wiedzę nawet o już uznanych Objawieniach … więc na bieganie i szukanie nowinkowych sensacji, można oszczędzić sobie czas, który lepiej poświęcić np na Adoracji Chrystusa w Najświętszym Sakramencie lub czytanie Pisma Świętego etc.
      Podsumujesz zbyt autorytatywnie: gdyż to NIE tylko Medjugorie ale inne miejsca i Objawień w Polsce i na świecie znalazły miejsce na WOWIT – dowodo-informacje są w „pękatych” archiwach bloga.
      Medjugorie to nie tylko największy konfesjonał świata ale również cudów, w tym cudu nawróceń czy powołań kapłańskich (m.in.ks.Dominik, ex-mistrz walk wschodnich, który teraz walczy w inny sposób niż „pięściami”, bo aktywnie Prawdami Ewangelicznymi o dusze i Bożą Polskę) – więc tym bardziej zasługuje ono na zajmowanie szczególnego miejsca w często powracających wpisach tej Strony. Może nie uwierzysz mi …. ale nie wszyscy słyszeli przez długie lata o Medjugorie (należałam do nich) i wielu nadal … nie ma pojęcia, choć to już 40 lat minęło od pierwszych Objawień.
      Mówisz jakbyś nie słyszał, że Św.JPII był przychylny Medjugorie oraz, że niedawno zmarły bp.Hoser był z ramienia KK wysłannikiem ds Medjugorie.
      Najświętsza Matka dała widzącym niewidzialne Tajemnice, które będą stopniowo ujawniane w dozwolonym czasie.
      ❗️UWAGA❗️: Szczególnie w ostatnich latach sprawdza się konieczność modlitwy za kapłanów …o którą gorąco od dawna wołała przejmująco … tj prosiła i prosi Niepokalana.
      Pomyśl ile/jak Ty się modliłeś za kapłanów … przyznaję się („bez bicia”) ze skruchą do zaniedbań w tej materii.
      💕

      • Maggie pisze:

        Oczywiście mówiąc o archiwach mam na myśli pierwotne, od których chyba jesteśmy odcięci(ograniczeni), od czasu kiedy WOWIT może działać tylko jako WO.
        Przypuszczam, że nie wiesz, iż na Frondzie („wieki temu” tam zaglądałam, ale miałam dość panującego tam „ducha” i „kultury”) jest osoba pod pseudonimem Polak .. więc może ? … dorób sobie jakiś znaczek, aby się zdystansować od nich.
        Niech Matka Najświętsza ma Ciebie w Swej Opiece i prowadzi 💕

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s