Nowenna do św. Ojca Pio – w naszych własnych i wspólnych intencjach

Dzisiaj, w święto Podwyższenia Krzyża Świętego rozpoczyna się Nowenna do św. Ojca Pio
Dlatego też dzisiaj rozpocznijmy z wiarą Nowennę do św. Ojca Pio w naszych własnych i wspólnych intencjach a jeśli są one zgodne z Wolą Bożą, to wierzę, że zostaną szybko wysłuchane

Dzień 1

Umiłowany Ojcze Pio, posiadłeś znaki Męki naszego Pana Jezusa Chrystusa na swoim ciele. Stygmaty te nosiłeś za nas wszystkich, doświadczając zarówno fizycznego jak i duchowego cierpienia przeszywającego Twoją duszę i ciało.

Błagamy Cię, módl się za nami, abyśmy byli w stanie przyjmować i w pokorze znosić małe i duże Krzyże cierpienia tu na ziemi oraz polecać je Bogu, aby poprzez nie przygotował dla nas miejsce w Życiu Wiecznym.

Przygotuj się na godne przyjęcie cierpień, jakie Jezus zsyła na Ciebie. Jezus nie pozwoli Ci smucić się i przyjdzie do Ciebie, aby ukoić Twą duszę wieloma łaskami.” Ojciec Pio

Koronka do Najświętszego Serca Pana Jezusa wg Św. O. Pio

I. O mój Jezu, Ty powiedziałeś: „Zaprawdę powiadam wam: proście, a otrzymacie, szukajcie, a znajdziecie, pukajcie, a będzie wam otworzone”, wysłuchaj mnie, gdyż pukam, szukam i proszę o łaskę …
Ojcze nasz… Zdrowaś Maryjo… Chwała Ojcu…
Najświętsze Serce Jezusa, w Tobie pokładam nadzieję.

II. O mój Jezu, Ty powiedziałeś:
„Zaprawdę powiadam wam: o cokolwiek prosić będziecie Ojca w imię Moje, da wam”, wysłuchaj mnie, gdyż proszę Ojca w imię Twoje o łaskę …

Ojcze nasz… Zdrowaś Maryjo… Chwała Ojcu…
Najświętsze Serce Jezusa, w Tobie pokładam nadzieję.

III. O mój Jezu, Ty powiedziałeś:
„Zaprawdę powiadam wam: niebo i ziemia przeminą, ale Moje słowa nie przeminą”, wysłuchaj mnie, gdyż zachęcony Twoimi słowami proszę o łaskę …

Ojcze nasz… Zdrowaś Maryjo… Chwała Ojcu…
Najświętsze Serce Jezusa, w Tobie pokładam nadzieję.

Módlmy się:
O Słodkie Serce Jezusa, dla którego jedno jest tylko niemożliwe, mianowicie, aby nie mieć litości dla strapionych, więc miej litość nad nami, biednymi grzesznikami, i udziel nam łaski, o którą Cię prosimy przez Bolesne i Niepokalane Serce Maryi, przez Twoją, a naszą czułą Matkę. Amen.
Witaj Królowo, Matko miłosierdzia, życie, słodyczy i nadziejo nasza, witaj! Do Ciebie wołamy wygnańcy Ewy; do Ciebie wzdychamy jęcząc i płacząc na tym łez padole. Przeto, orędowniczko nasza, one miłosierne oczy Twoje na nas zwróć, a Jezusa błogosławiony owoc żywota Twojego, po tym wygnaniu nam okaż. O łaskawa, o litościwa, o słodka Panno Maryjo!
Święty Józefie, przybrany ojcze Jezusa − módl się za nami.

Dzień 2

Święty Ojcze Pio, razem z Naszym Panem Jezusem Chrystusem będziemy w stanie przeciwstawić się pokusom szatana. Cierpiałeś męki i dręczenie demonów piekielnych, które chciały, abyś porzucił swoją Drogę do Świętości. Błagamy Cię, módl się za nami, abyśmy z Twoją pomocą i z pomocą całego Królestwa Niebieskiego byli w stanie znaleźć moc do porzucenia grzechu oraz wytrwałości w wierze aż do godziny śmierci naszej.

Bądź odważny i nie obawiaj się ataków szatana. Zapamiętaj, iż jest to zdrowy znak, gdy szatan krzyczy i miota się wokół Twojego sumienia. To znaczy, że nie ma on dostępu do wnętrza Twojej woli.” Ojciec Pio.

Dzień 3

Prawy Ojcze Pio, kochasz bardzo naszą Najświętszą Matkę, która codziennie obdarzała Cię łaskami i pociechami. Błagamy Cię, módl się za nami do Najświętszej Matki. Przekaż w jej ręce szczery żal za nasze grzechy i modlitwy o poprawę, aby, jak w Kanie Galilejskiej jej Syn powiedział ”tak” do Matki oraz żeby imię nasze zostało wpisane do Księgi Życia Wiecznego.

Maryja jest jak Gwiazda, która rozświetla nasze ścieżki i to Ona pokaże Ci bezpieczną drogę do Ojca Niebieskiego. Ona będzie kotwicą, do której przylgniesz w godzinie zwątpienia” Ojciec Pio.

Dzień 4

Nieskalany Ojcze Pio, kochałeś swojego Anioła Stróża, który służył Ci wiernie jako przewodnik, obrońca i posłannik. Anioł Stróż  przekazywał Tobie modlitwy Twoich duchowych dzieci. Błagamy Cię, módl się za nami, abyśmy nauczyli się słuchać naszego Anioła Stróża, który zawsze jest gotów być naszym przewodnikiem i podpowiada nam, jak walczyć z grzechem.

Wzywaj Twojego Anioła Stróża, który oświeci cię i poprowadzi dobrą drogą. Bóg dał ci go dla Twojego bezpieczeństwa, a więc powinieneś korzystać z jego rad.” Ojciec Pio

Dzień 5

Roztropny Ojcze Pio, ofiarowałeś siebie i swoje cierpienia za odkupienie Dusz w Czyśćcu Cierpiących. Błagamy Cię, módl się za nami i uproś Boga, aby zesłał nam tak wielkie zainteresowanie, pasję i miłość, jakimi ty darzysz Dusze Czyśćcowe. Prosimy, aby nasze cierpienie, poświęcenie i modlitwy przyczyniło się do skrócenia męki Dusz w Czyśćcu Cierpiących.

Mój Boże, błagam Ciebie, pozwól mi doświadczać kary, jaką przygotowałeś dla grzeszników  i dla Dusz w Czyśćcu Cierpiących. Zwielokrotnij moje cierpienia , abym przyczynił się do darowania win grzesznikom i uwolnienia Dusz z Czyśćca.”
Ojciec Pio.

Dzień 6

Posłuszny Św. Pio z Pietrelciny, kochałeś chorych bardziej niż samego siebie, ponieważ widziałeś w nich Jezusa. Uczyniłeś wiele cudów uzdrawiając chorych w imieniu Jezusa, tam samym obdarowując ich spokojem.  Błagamy Cię o modlitwę za nas, aby chorzy, za wstawiennictwem N.M.P., mogli być uzdrowieni a ich ciała odnowione, żeby mogli korzystać z dobrodziejstw Ducha Świętego i z tego powodu dziękować i wychwalać Boga na zawsze.

Jeśli wiedziałem, że człowiek cierpiał w myślach, na ciele lub duszy, błagałem Boga aby go uwolnił z tego cierpienia. Chętnie przyjąłbym przeniesienie nieszczęścia z chorego na siebie, aby on mógł być uratowany, i prosiłem aby mógł on korzystać z owoców tych cierpień… jeśli Bóg pozwoliłby mi tak zrobić.”  Padre Pio

Dzień 7

Błogosławiony Św. Pio z Pietrelciny, trudziłeś się w „Boskim Planie Zbawienia”, oferując Twoje cierpienia aby uwolnić grzeszników od łańcuchów diabła. Błagamy Ciebie o modły za nas, aby niewierzący byli nawróceni na wiarę, aby wszyscy grzesznicy odczuli skruchę w swoich sercach, a aby ci których serca są chłodne znaleźli odnowiony entuzjazm do życia chrześcijańskiego. Kończąc, módl się za tych, którzy są wierni, aby trwali na swojej drodze do zbawienia

„Gdyby tylko ludzie tego świata mogli dostrzec piękno duszy człowieczej gdy jest ona w łasce bożej, wszyscy grzesznicy i niewierzący na świecie byliby natychmiast nawróceni.” Padre Pio

Dzień 8

Czysty Św. Pio z Pietrelciny, doświadczyłeś wielkiej miłości do swoich dzieci duchowych i pomogłeś im poprzez wykupienie ich dla Chrystusa własną krwią. Daj nam, którzy Ciebie osobiście nie spotkali, możliwość być uważanymi za Twoje duchowe dzieci. W ten sposób, za Twoją opieką, przywództwem i mocą, otrzymasz dla nas szczególne błogosławieństwo od Boga, abyśmy mogli Go spotkać przy bramach nieba w dzień naszej śmierci.

Byłoby największą nagrodą, gdyby Bóg spełnił jedno moje życzenie (jeśli byłoby to możliwe); żeby powiedział „Wstąp do nieba!” To jest moje jedyne, prawdziwe życzenie; „Aby Bóg mnie wziął do nieba w ten sam czas kiedy weźmie ostatnie z moich dzieci i ostatnią z osób, które oddały się mojej opiece duszpasterskiej”. Padre Pio

Dzień 9

Skromny Św. Pio z Pietrelciny, Ty, który kochałeś kościół rzymsko-katolicki, módl się za nami. Niech Pan pośle pracowników do żniwa i da im siłę i wiedzę potrzebną aby być dziećmi Bożymi. Módl się aby Nasza Święta Pani zjednoczyła lud chrześcijański wszędzie, pocieszając ich wszystkich w jednym wielkim Domu Pańskim, latarnią naszego zbawienia wśród burz życia… tak jak latarnia morska jest światłem przewodnim bezpiecznej podróży poprzez sztorm.

„Musisz zawsze trzymać się prostej i wąskiej ścieżki w świętym katolickim kościele, ponieważ Ona jest jedyną Panną Chrystusa i tylko ona może Ci przynieść spokój. Tylko Ona posiada Jezusa w świętym sakramencie, albowiem on jest prawdziwym Książęciem Pokoju. Padre Pio

Za: https://www.padrepio.catholicwebservices.com/POLSKA/Novena_Polska.htm

Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

27 odpowiedzi na „Nowenna do św. Ojca Pio – w naszych własnych i wspólnych intencjach

  1. wobroniewiary pisze:

    Do codziennego odmawiania

    Boskie Serce Jezusa, ofiaruję Ci przez Niepokalane Serce Najświętszej Maryi Panny wszystkie modlitwy, sprawy, prace i krzyże dnia dzisiejszego jako wynagrodzenie za grzechy moje i całego świata. Łączę je z tymi intencjami w jakich Ty ofiarowałeś się za nas na krzyżu i ofiarujesz się codziennie na ołtarzach całego świata. Ofiaruję Ci je za Kościół katolicki, za Ojca Świętego, a zwłaszcza na intencje miesięczną, oraz na intencję misyjną, jako też na intencje dziś potrzebne. Pragnę też zyskać wszystkie odpusty jakich dostąpić mogę i ofiaruję Ci je za dusze w czyśćcu. Amen

    Do codziennego odmawiania przez niewolników NMP:

    Ja, N…, grzesznik niewierny, odnawiam i zatwierdzam dzisiaj w obliczu Twoim śluby Chrztu Św. Wyrzekam się na zawsze szatana, jego pychy i dzieł jego, a oddaję się całkowicie Jezusowi Chrystusowi, Mądrości wcielonej, by pójść za Nim, niosąc krzyż swój po wszystkie dni życia.
    Bym zaś wierniejszy Mu był, niż dotąd, obieram Cię dziś, Maryjo, w obliczu całego dworu niebieskiego za swą Matkę i Panią. Oddaję Ci i poświęcam jako niewolnik Twój, ciało i duszę swą, dobra wewnętrzne i zewnętrzne, nawet wartość dobrych moich uczynków, zarówno przeszłych, jak obecnych i przyszłych, pozostawiając Ci całkowite i zupełne prawo rozporządzania mną i wszystkim bez wyjątku co do mnie należy, według Twego upodobania, ku większej chwale Boga w czasie i wieczności.

    Módlmy się za siebie nawzajem, przyzywając opieki św. Michała Archanioła

    Święty Michale Archaniele wspomagaj nas w walce a przeciw niegodziwości i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Oby go Bóg pogromić raczył, pokornie o to prosimy, a Ty, Wodzu niebieskich zastępów, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła. Amen!
    Święty Michale Archaniele, który w brzasku swego istnienia wybrałeś Boga i całkowicie oddałeś się spełnianiu Jego świętej woli. Wstaw się za mną do Stwórcy, abym dzisiaj, za Twoim przykładem, na początku nowego dnia, otwierając się na działanie Ducha Świętego, w każdej chwili dawał się Bogu, wypełniając z miłością Jego świętą wolę. Niech razem z Tobą wołam bez ustanku: Któż jak Bóg! Przez Chrystusa Pana naszego. Amen

    Módlmy się o ochronę dla siebie i swoich bliskich

    „Zanurzam się w Najdroższej Krwi naszego Pana Jezusa Chrystusa. Krwią Jezusa pieczętuję wszystkie miejsca w moim ciele, poprzez które duchy nieczyste weszły, lub starają się to uczynić. Niech spłynie na mnie, Panie, Twoja Najdroższa Krew, niech oczyści mnie z całego zła i z każdego śladu grzechu. Amen!”

    „Panie, niech Twoja Krew spłynie na moją duszę, aby ją wzmocnić i wyzwolić, – na tych wszystkich, którzy dopuszczają się zła, aby udaremnić ich wysiłki i ich nawrócić – a na demona, aby go powalić.”

    Modlitwa na cały rok

    Jezu, Maryjo, Józefie – kocham Was, ratujcie dusze! Święta Rodzino opiekuj się moją rodziną i uproś nam wszystkim pokój na świecie. Amen!

    Matko Boża Niepokalanie poczęta – broń mnie od zemsty złego ducha!

    MODLITWA DO NASZEJ PANI OD ARKI

    Wszechmogący i Miłosierny Boże, który przez Arkę Noego ocaliłeś rodzaj ludzki przed karzącymi wodami potopu, spraw litościwie, aby Maryja Nasza Matka była dla nas Arką Ocalenia w nadchodzących dniach oczyszczenia świata, uchroniła od zagłady i przeprowadziła do życia w Nowej Erze Panowania Dwóch Najświętszych Serc, przez Chrystusa Pana Naszego. Amen.

    Pani od Arki, Maryjo Matko nasza, Wspomożenie wiernych, módl się za nami!

  2. wobroniewiary pisze:

    Druga Nowenna do św. o. Pio
    DZIEŃ PIERWSZY
    Święty Ojcze Pio, z przekonaniem uczyłeś, że Opatrzność Boża «mieszając radość ze łzami w życiu ludzi i całych narodów prowadzi do osiągnięcia ostatecznego celu; że za widoczną ręką człowieka jest zawsze ukryta ręka Boga», wstawiaj się za mną, bym w mojej trudnej sprawie…, którą przedstawiam Bogu, przyjął z wiarą Jego wolę.
    Ojcze nasz… Zdrowaś… Chwała Ojcu…
    https://adonai.pl/modlitwy/?id=85

  3. wobroniewiary pisze:

    W Roku Świętego Józefa i po 150 latach ogłoszenia Świętego Józefa patronem Kościoła, dnia 7 października br. odbędzie się uroczyste Zawierzenie Narodu i Kościoła w Polsce Świętemu Józefowi, którego dokona Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski abp Stanisław Gądecki w Sanktuarium św. Józefa w Kaliszu.

    Akt ten miał mieć miejsce już 2 lipca, jednak decyzją administratora apostolskiego diecezji kaliskiej abp. Grzegorza Rysia został przesunięty na termin późniejszy, czyli właśnie na 7 października.

    Jest to doniosłe wydarzenie dla naszego narodu (obawiam się, aby nie przeszło ono bez echa!), które, jak myślę, ma umocnić nas jeszcze bardziej w tej niełatwej duchowej walce, jaką toczymy w naszej Ojczyźnie. Tej walki nie wygramy sami.

    Osobiście uważam, że to czas świętych ‒ naszych opiekunów i patronów, do których mamy jeszcze usilniej zwracać się o orędownictwo w sprawach Polski i polskiego Kościoła. To czas, aby odkryć też na nowo dogmat o świętych obcowaniu i odkryć naszych wielkich polskich świętych i męczenników, którzy mogą bardzo wiele nam pomóc.

    Niedawna beatyfikacja kard. Wyszyńskiego i to, że teraz tak wielu ludzi będzie się do niego modlić, to również wielka pomoc i dar z Nieba dla Polski na te czasy.

    W dniach od 3 do 7 października br. w Kaliszu odbędą się Narodowe Rekolekcje przygotowujące do aktu zawierzenia Świętemu Józefowi. Poprowadzi je m.in. ks. Dominik Chmielewski oraz ks. Dariusz Dąbrowski COr, który często pojawiał się na naszej stronie. Tutaj możecie sobie przypomnieć jego świetny artykuł o św. Józefie ➡ https://www.vicona.pl/post/nadszedl-czas-sw-jozefa

  4. Maggie pisze:

    Młodzi ludzie dają przyzwolenie szatanowi:

    • m pisze:

      Nie słyszałem nigdy by Papież kiedykolwiek negatywnie wypowiadał się o młodzieży, młodych itp. natomiast od wszystkich innych można na każdym kroku to usłyszeć – to nie pochodzi od dobra, ponieważ to wszystko opiera się na całkowitym braku wrażliwości, rozumienia tej grupy społecznej, szczególnie ze strony osób dorosłych, starszych, którym się wydaje, że wszystko o nich wiedzą i wszystko o nich mogą powiedzieć tylko ze względu na to co dostrzegają powierzchownie.

      Ten brak miłości i ta ocena wynikająca z poczucia wyższości nad dziećmi, młodymi powoduje to, że tylko Pan ich kocha, ale oni nie mogą tego odczuć bo ludzie im tą miłość zasłaniają swoim brakiem miłości względem nich, dlatego nic w tym dziwnego, że mało kogo pociąga taki kościół ludzi, którzy nie miłują tylko obrzucają w nieskończoność błotem i to tych najmłodszych, młodych. W ten sposób wzbraniają, nie pozwalają im w spokoju i pokoju przychodzić do Pana, pozwólcie nam na to…

      • eska pisze:

        @m
        Myślę, że trzeba sobie najpierw doprecyzować, co rozumiemy przez „negatywnie wypowiadać się o…”
        Przeniosę to na grunt przykładu związanego ze szkołą i – najłatwiej chyba będzie to pokazać – uczenia się jakiegoś przedmiotu ścisłego. Wielu uczniów radzi sobie z nimi średnio. Czego potrzeba, aby zaczęło im iść lepiej? Otóż nauczyciela, który możliwie dokładnie wskaże i wytłumaczy, gdzie uczeń ma braki, co powinien skorygować w rozwiązywaniu zadań, gdzie popełnia błędy. Czyli powinien być krytyczny. Można to nazwać – krytykować. ALE to jest inny rodzaj krytycyzmu aniżeli ogólne krytykanctwo. Ten krytycyzm nie jest wywyższaniem się i nie wynika z braku rozeznania, tylko dokładnie odwrotnie – z wiedzy i doświadczenia. Świadomy nauczyciel potrafi wskazać np.: „wielu uczniów popełnia błąd tu-i-tu”.
        Jest bardzo ważne, żeby nie wkładać wszystkich uwag krytycznych do jednego worka oraz aby nie widzieć każdej krytyki jako ataku na swoje jestestwo, na całą osobę. Takie przypadki mogą się zdarzać – sama ich doświadczam. Są też jednak i takie uwagi krytyczne, które określają czyjeś postawy czy decyzje nie na zasadzie osądu, lecz na zasadzie zdiagnozowania zjawiska i wskazania, gdzie leży problem, z pominięciem dochodzenia do tego, skąd się to u kogoś wzięło, a więc z pominięciem osądu. Tak jak u korepetytora: nie musi on się wgłębiać, skąd ktoś ma zaległości czy braki, ale i tak może i powinien wskazać, jakie są to braki i jakie mogą być ich konsekwencje. I wskazanie tych braków nie jest brakiem miłości, ale właśnie jest podyktowane miłością, życzliwością, troską o to, aby uczeń braki mógł nadrobić – aby wiedział, gdzie są.
        Nie jest więc tak: brak uwag krytycznych = miłość i zrozumienie; wygłaszani uwag krytycznych = brak miłości, wywyższanie się. Nie jest to takie proste i krytyczność MOŻE pochodzić od dobra oraz wynikać z miłości i troski.
        .
        Nie odsłuchałam TEGO nagrania ks. Glasa, ale wysłuchawszy wielu jego wypowiedzi wiem, że ma on duże doświadczenie w pracy z osobami, którym zło dało w kość. Jest pełen troski o ludzi (wszystkich), bo jest świadom, w jakiej są często matni. Nie potrafię się zgodzić z tym, że akurat on miałby się wypowiadać na zasadzie wywyższania się.
        Jest jednak pytanie, czy ktoś słuchający go szuka czegoś w rodzaju „korepetycji” i jest otwarty na krytyczne uwagi, aby się czegoś nauczyć i skorygować swe ścieżki bliżej kierunku właściwego, czy też ktoś szuka wyłącznie spokoju na zasadzie nie zaburzania mu własnego wyobrażenia o sobie bez uwzględnienia ewentualnej konieczności dokonywania korekty. To akurat byłoby nieco na zasadzie oczekiwania od nauczyciela samych informacji typu „wszystko idzie ci świetnie, tak jak jest – jest dobrze”. Tak już humorystycznie mówiąc, trochę by mi to przypominało obecne tendencje niektórych środowisk za oceanem odnośnie lekcji matematyki, aby nie mówić uczniom, jaki jest dobry wynik zadania, by nie dyskryminować tych, którym on nie wyszedł – bo się poczują gorsi. No cóż, Pan Jezus mówił „PRAWDA was wyzwoli”, a tu się już dochodzi do takich absurdów… 😉
        .
        Od dobrych kilku lat Pan Bóg stawia mi na drodze właśnie ludzi młodych (nie tylko, ale najczęściej). Takich, którzy gdzieś tam szukają odpowiedzi i właściwych kierunków, ale dotąd nie spotkali kogoś, kto pomoże im pewne rzeczy usystematyzować. Co ciekawe, nasze relacje nie polegają na tym, że oczekują ode mnie nie „słodzenia”, ale uwag wskazujących, gdzie co nie działa, jak powinno. Szukają podejścia krytycznego – aczkolwiek konstruktywnego. Konkretów, gdzie widzę, że coś działa źle albo że idą źle.
        .
        Również i oni mają poczucie, że wielu ludzi zbyt płytko ich ocenia; nie czują się rozumiani. Jednak mają postawę otwartości na krytykę tam, gdzie pochodzi ona od osoby, która ich zdaniem ma jakieś doświadczenie i wiedzę w temacie. W tym nieraz akurat od ks. Glasa, z jego nagrań.
        .
        Tutaj chcę się zwrócić też do tych czytelników, którzy są zaniepokojeni tym, że młodzież się dziś od Boga oddala. Tak, wiele młodych osób nie umie się do Boga zbliżyć lub decyduje, że nie chce. Ale są też osoby (tylko, że niewidoczne, usilnie pracujące w ukryciu własnych dusz i serc), które czynią niemałe postępy we wzrastaniu w wierze i własnym rozwoju. Wierzę, że jest ich więcej, niż nam się wydaje. Są skromni i niewidoczni dla nas, ale przez to też i nie tak widoczni dla złego. Myślę że w swoim czasie Matka Boża m.in. ich rękami i sercami posłuży się realizując Swój triumf. Tymi „maluczkimi” właśnie.

        • m pisze:

          wartościowy cytat z artykułu wielkopostnego:
          …,, Także dzisiaj do nas mówi Jezus: nie myślcie, że inni są większymi grzesznikami od was. Nie są. W czasie Środy Popielcowej przyjmując popiół na głowę, mogliśmy usłyszeć: „Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię”. Jest jednak taka pokusa, szczególnie kiedy trochę poczujemy się mocniejsi w wierze, bardziej zaangażowani w Kościół, żeby zamienić „nawracajcie się” na „nawracajcie innych”. Tylko że Jezus nigdzie nie mówi do swoich uczniów: „nawracajcie innych” albo „tamci potrzebują nawrócenia”. Zawsze usłyszymy: „nawracajcie się” – wy, nie oni. Choć oni też pewnie tego potrzebują, ale jednak Chrystus zawsze mówi to do tych, którzy Go słuchają.
          Nie mówił tego do pogańskich Rzymian, którzy byli wówczas w Izraelu, ani o pogańskich ludach żyjących dookoła. Nawracanie innych może być tak naprawdę pokusą podsuwaną przez demona. Owszem, to podszyte jest pobożnymi intencjami, ale prowadzi w złym kierunku. Zazwyczaj im bardziej angażujemy się w to, żeby innych nawracać, tym bardziej zapominamy o własnym nawróceniu.
          Zaczynamy wyjmować drzazgi z oczu innych i przestajemy walczyć z belką we własnym oku. Czasami to jest sposób na ucieczkę od swoich grzechów – zająć się grzechami innych. Dlatego lubię ten moment w Eucharystii, kiedy na początku każdy bijąc się w swoje piersi, wyznaje: „moja wina, moja wina, moja bardzo wielka wina”. On mnie zawsze ustawia na pierwszym miejscu listy grzeszników potrzebujących nawrócenia. Mnie, nie mojego proboszcza, nie kobiety żyjącej w związku niesakramentalnym, nie tych, którzy nie przyszli na Eucharystię.
          My, chrześcijanie, nie mamy wcale zadania nawracania innych, nawracania tego świata. Mamy zadanie nawracać się, czyli poddawać swoje myślenie, swoje serce metanoi – głębokiej zmianie. Z naszego czysto ludzkiego, także religijnego myślenia na myślenie Jezusa i wrażliwość Ewangelii. Światu nie tyle potrzeba chrześcijan, którzy będą wzywać go do nawrócenia, co raczej chrześcijan, którzy wniosą do niego Ducha Bożego”

        • Maggie pisze:

          @m: Eska ma rację, a do tego:
          Ks.Glass jest spowiednikiem i ma doświadczenie egzorcysty. Przecież chodzi o to, że ani dzieci, ani młodzież, ani dorośli nie zdają sobie sprawy z zagrożeń z tego, co im się wpycha edukując i „edukując” i co się cichaczem wprowadza, aby wypędzić Boga z myśli, mowy i uczynków.
          Skoro skutki promowania pychy i zwodniczego diabelstwa dotykają dorosłych, to tym bardziej młodych … nie znających machiny zła: oferującej rzekome benefity z pseudo wolnością.

          Błyskawicowe towarzystwo było dla mnie szokiem, bo nie mieściło się w mej głowie, że w podobno katolickiej Polsce św.JPII może dojść do ekscesów z piekła rodem.
          W miejsce Pana Boga np w pewnym czasie i przywódczym kraju był .. Lenin (wiecznie żywy) etc.
          W świecie miejsce Boga … wstawiono … mamonę i pychę z egoizmem i szeroką gamą ziemskich przyjemności, a cel zaczął „uświęcać środki”.

          Młodzież JEST odkrywcza, poszukująca … i niestety można nią manipulować‼️i kształtować w obnegacji: przekręcając niczym kota ogonem więcej niż samo pojęcie Dobra.

          Ks.Glas NIE potępia młodzieży, tylko ma na myśli zagrożenia i skłonności do owczego pędu, którego kierunek może stać się zgubnym tak dla duszy jak i dla ciała, szczęścia i przyszłości. Liczba samobójstw i dewiacji rożnego typu wśród młodzieży rośnie w świecie.

          Zapomina się „naukowo”, że: Kto ma radość i pogodę ducha płynące ze współpracy z Łaską Uświęcającą, to nie potrzebuje sesji z psychologami, psychoterapeutami itp ani problemów z depresją, z poczuciem tożsamości i znalezieniem miejsca w życiu …
          💕

        • eska pisze:

          @m
          Istnieją pokusy, istnieje także służba Bogu. Co powiesz na polecenia z uczynków miłosierdza względem duszy?

        • m pisze:

          nic bo to,, polecenia” głównie dla tych, którzy wiedzą, że w niczym nie uchybiają z tego co innym wykazują, więc chyba tylko oni mogą coś powiedzieć na ten temat…

          do maggie:

          Brat Albert miał takie doświadczenia, trudności, o których na końcu piszesz m. in. przebywał w szpitalu psychiatrycznym koło Lwowa i to mu jako człowiekowi niczego nie odbiera, ani świętości, ani wielkości, a dzisiaj jak się,, ocenia” ludzi, którzy przechodzą przez podobne doświadczenia(ale przecież to był święty, a ci to grzesznicy…)

          ostatni będą pierwszymi

          świętość to nie tylko radosne motylki Ducha Świętego.

        • Maggie pisze:

          @m: nic nie pisałam o Bracie Albercie, ani jego chorobie. Szanuję ludzi chorych. Nie wywyższam się, ani innych nie poniżam i jestem tylko grzesznikiem (zmagającym się z wieloma trudnościami), który nie rozumie określenia skierowanego, nie wiem dlaczego do mnie, w takiej formie i brzmieniu, z bardzo niestosownym dodatkiem: „ świętość to nie tylko radosne motylki Ducha Świętego” … – od kiedy 😳 motylki pojawiają się w zestawieniu z Duchem Świętym … ? nie musisz mieć szacunku do mnie ALE jak najbardziej do Ducha Świętego.

          Tylko Pan Bóg wie, co w ludzkim sercu dzieje się. Zasmuciłeś mnie, bo nie zrozumiałeś ks.Glasa – od lat go słucham na YT i nie mam problemu z tym co mówi.
          Jesus JEST Panem❣️💕

        • m pisze:

          proszę nie odbierać tego dosłownie, do siebie, formę i brzmienie każdy ma inne swoje… komar, osa, pszczoła, trzmiel, szerszeń… jeśli ktoś odebrał to jako,, żądełko”, to je wyciągam, przepraszam, tylko działanie lecznicze niech zostanie…
          o taki,, szacunek”,o którym piszesz, to tylko na dalekim Wschodzie zabiegają nieruchome ,, posągi”…które co dnia się poleruje by na nich kurz nie osiadł.

          z tą,, radością” kto chce to zrozumie w,, nie opaczny sposób”.

          przepraszam za nadmiar filozofowania… zakończmy rozmowy w toku słowem: pokój.

        • Maggie pisze:

          @m
          BÓG JEST ŻYWY I WSZĘDZIE OBECNY, więc NIE PISZĘ ANI MÓWIĘ O ZIMNYCH I MARTWYCH POSĄGACH. Duch Święty przenika dusze i NIGDY nie ukazywał się jako motylek np nad Jezusem. Nie mam i nie chcę mieć coś wspólnego ze religiami wschodu i jej posągami ani ich pucowaniem.
          Nie szastam też na lewo i prawo bez potrzeby Imieniem Boga w Trójcy Przenajświętszej Jedynego i dlatego nie radzę takich „metafor”, którymi można, niczym rękawem w karczmie, obetrzeć sobie usta.
          Może zbyt dosadnie się wyraziłam, ale nie ma we mnie złości , i chyba teraz rozumiesz mój punk widzenia.
          💕Pokój i niech Pan Bóg błogosławi.

  5. Maggie pisze:

    Ks.prof.Paweł Bortkiewicz o tęczowej opasce Lewandowskiego:

    • Damian pisze:

      Nie można służyć Bogu i Mamonie. Podobnie Polacy wspierali WOŚP do czasu aż założyciel dokonał wyboru w kwestii aborcji.

  6. eska pisze:

    Polskie Stowarzyszenie Niezależnych Lekarzy i Naukowców przygotowało druki oświadczeń dla rodziców, które warto wziąć do szkoły na zebrania – bowiem jeśli zgodzicie się w szkole na profilaktykę (a co roku zatwierdza się Szkolny Program Profilaktyki) – to i prawdopodobnie zgodzicie się tym samym na szczepienia.
    https://psnlin.pl/nasze-dzialania,pisma-do-szkoly-wydrukuj-i-wez-na-zebranie,34,95.html

    • wobroniewiary pisze:

      Dzięki eska
      To dla mnie bardzo wazne, bo moja Ania jeszcze się uczy – właśnie idzie na 2 tyg. kwarantanny klasowej
      Lubelskie mało „zaszczepione” i byle katar u kogoś to covid

      • Paweł pisze:

        Dziś, pojutrze (= w piątek) i w sobotę przypadają zaś akurat KWARTALNE DNI MODLITW za dzieci, młodzież i wychowawców. Może więc stosowne nader byłoby dla KAŻDEGO – tak w odniesieniu do owych DZIECI – podpisanie takiej oto petycji: https://citizengo.org/pl/fm/204422-polska-nie-bedzie-kulturowa-kolonia-brukselskich-biurokratow

        • Paweł pisze:

          A to dziś znów ja, z moim nowym e-mailem ukrytym pod nowym „awatarem” [ https://pl.wikipedia.org/wiki/Awatar_(rzeczywisto%C5%9B%C4%87_wirtualna) ]. I teraz właśnie akurat dzięki temu mojemu powyższemu komentarzowi przypomniałem sobie o ww. KWARTALNYCH DNIACH MODLITW. Oprócz tego mamy dziś dawne, przedsoborowe wspomnienie STYGMATÓW św. FRANCISZKA z Asyżu: https://en.wikipedia.org/wiki/General_Roman_Calendar_of_1960#September , po ostatnim Soborze zachowane tylko w zakonie franciszkańskim, aczkolwiek jako święto aż II klasy: https://en.wikipedia.org/wiki/General_Roman_Calendar#Franciscanshttps://www.niedziela.pl/artykul/72175/Stygmaty-sw-Franciszka-z-Asyzu
          – – – – – MODLITWA na ten dzień (ze str. 389 modlitewnika FZŚ „Pokój i dobro”, opracowanego przez o. Tarsycjusza Warszeckiego OFM):
          „Boże, Ty dla rozpalenia naszych serc ogniem miłości odnowiłeś w ciele świętego Ojca Franciszka ZNAMIONA MĘKI Twego Syna, dozwól nam za jego wstawiennictwem, abyśmy upodobnieni do Chrystusa w Jego męce stali się również uczestnikami Jego zmartwychwstania. Który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego, Bóg przez wszystkie wieki wieków. Amen.”
          [Ciekawostka: Św. Małgorzata Maria Alacoque wskazując na św. FRANCISZKA z Asyżu powiedziała: „Oto święty najbardziej zjednoczony z Boskim Sercem Jezusa”. – http://niepokalanow.pl/wiadomosci/swiat/serce-jezusa-a-rycerstwo-niepokalanej/ ]

        • Paweł [ten sam, co w powyższym komentarzu z 15 IX] pisze:

          Dzisiaj natomiast mamy już święto (II klasy) św. STANISŁAWA KOSTKI {przypadające zatem w tym roku – jakże stosownie – pośród ww. KWARTALNYCH DNI MODLITW za dzieci, młodzież i wychowawców, obchodzonych rokrocznie w III tygodniu września, zamiast dawnych, przedsoborowych „Suchych Dni”}.
          W książeczce, którą mój ojciec otrzymał na pierwszą Komunię św., a którą używała głównie jednak moja śp. babcia Zosia (jego matka) – jedyna regularnie „modląca się” osoba w całej naszej kilkunastoosobowej rodzinie w tamtych czasach – znajduje się taka oto bardzo ładna modlitwa:
          WEZWANIA DO ŚW. STANISŁAWA
          (Wezwania te można odmawiać jako pochwalne, dziękczynne lub błagalne i stąd zamiast: Módl się za nami, można dodawać: Bądź pozdrowiony i pochwalony – Albo: Dzięki ci składam. – Albo: Bądź naszym opiekunem. – Albo: Uproś mi cnotę czystości. – Albo: Uproś mi łaskę wytrwania w powołaniu itp.)
          Święty Stanisławie, od Boga wielkimi darami ubogacony, –
          Święty Stanisławie, w żarliwej miłości Boga serafinom podobny, –
          Święty Stanisławie, wielki miłośniku i czcicielu Najśw. Sakramentu, –
          Święty Stanisławie, którym N. M. P. szczególniej się opiekowała, –
          Święty Stanisławie, któremu Maryja Dziecię Jezus do rąk podała, –
          Święty Stanisławie, miłujący Maryję szczerą miłością dziecięcą, –
          Święty Stanisławie, dla przedziwnej czystości aniołem nazywany, –
          Święty Stanisławie, podziwiany dla swojej skromności i prostoty, –
          Święty Stanisławie, miłośniku skupienia i modlitwy, –
          Święty Stanisławie, wierny natchnieniom łaski Ducha Świętego, –
          Święty Stanisławie, wielce cierpliwy i mężny wśród przeciwności i prześladowania, –
          Święty Stanisławie, pełen szczerej życzliwości i poświęcenia dla drugich, –
          Święty Stanisławie, któryś wspaniałomyślnie poszedł za łaską powołania, –
          Święty Stanisławie, któryś umarł z wielkiej miłości Boga i Maryi, –
          Święty Stanisławie, możny nasz orędowniku niebieski, –
          W. Módl się za nami, święty Stanisławie,
          O. Abyśmy się stali godnymi obietnic Pana Chrystusowych.
          MÓDLMY SIĘ: Boże, któryś wśród rozlicznych cudów swej mądrości dokonał także i tego, że w młodocianym wieku dałeś błogosławionemu Stanisławowi łaskę dojrzałej świętości, spraw to, prosimy, abyśmy za jego przykładem zbawiennie z czasu korzystali i skwapliwie dążyli do wiecznego pokoju. Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen.
          [Ze str. 288-289 modlitewnika „Ojcze nasz”, wydanego oficjalnie w Archidiecezji wrocławskiej, około roku 1958 (gdyż tak datowana jest zamieszczona w nim PRZEDMOWA, a nie zachowała się niestety w posiadanym przeze mnie egzemplarzu jego strona tytułowa)].

Odpowiedz na wobroniewiary Anuluj pisanie odpowiedzi

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s