14 września – Święto Podwyższenia Krzyża Świętego

Podwyższenie Krzyża Świętego

Aniołowie adorujący Krzyż

Kiedy w roku 70 Jerozolima została zdobyta i zburzona przez Rzymian, rozpoczęły się wielkie prześladowania religii Chrystusa, trwające prawie 300 lat. Dopiero po ustaniu tych prześladowań matka cesarza rzymskiego Konstantyna, św. Helena, kazała szukać Krzyża, na którym umarł Pan Jezus.
Po długich poszukiwaniach Krzyż odnaleziono. Co do daty tego wydarzenia historycy nie są zgodni; najczęściej podaje się rok 320, 326 lub 330, natomiast jako dzień wszystkie źródła podają 13 albo 14 września. W związku z tym wydarzeniem zbudowano w Jerozolimie na Golgocie dwie bazyliki: Męczenników (Martyrium) i Zmartwychwstania (Anastasis). Bazylika Męczenników nazywana była także Bazyliką Krzyża. 13 września 335 r. odbyło się uroczyste poświęcenie i przekazanie miejscowemu biskupowi obydwu bazylik. Na tę pamiątkę obchodzono co roku 13 września uroczystość Podwyższenia Krzyża Świętego. Później przeniesiono to święto na 14 września, ponieważ tego dnia wypada rocznica wystawienia relikwii Krzyża na widok publiczny, a więc pierwszej adoracji Krzyża, która miała miejsce następnego dnia po poświęceniu bazylik. Święto wprowadzono najpierw dla tych kościołów, które posiadały relikwie Krzyża, potem zaś dla całego Kościoła Powszechnego.
Ważnym wkładem w historię dzisiejszego święta jest świadectwo mniszki Egerii, która w Itinerarium Egeriae relacjonuje obchody Podwyższenia Krzyża połączone ze świętem dedykacji, czyli poświęcenia kościoła Męczenników (Martyrium) na Golgocie: „Dniami Eucenii (dedykacji) zwą się te dni, w których święty kościół stojący na Golgocie, zwany Martyrium, poświęcony został Bogu. Także święty kościół znajdujący się w Anastasis, to jest w miejscu, gdzie Pan po męce zmartwychwstał, tego samego dnia został Bogu poświęcony. Rocznica poświęcenia tych świętych kościołów jest obchodzona z całą czcią, bo i Krzyż znaleziono tego samego dnia […]”

W 614 r. na Ziemię Świętą napadli Persowie pod wodzą Chozroeza. Zburzyli wówczas wszystkie kościoły, także i kościół Bożego Grobu, a wiedząc, jak wielkiej czci doznaje Krzyż Pana Jezusa, zabrali go ze sobą. Cały świat modlił się o odzyskanie Krzyża Świętego. Po zwycięstwie, jakie cesarz Herakliusz odniósł nad Chozroezem, w traktacie pokojowym Persowie zostali zmuszeni do oddania świętej relikwii (628). Podanie głosi, że kiedy sam cesarz chciał na swoich ramionach zanieść Krzyż Chrystusa na Kalwarię, mógł to uczynić dopiero wówczas, kiedy zdjął swoje królewskie szaty. Jest to legenda, gdyż ze świadectwa św. Cyryla Jerozolimskiego (+ 387) wiemy, że już za jego czasów czcigodną relikwię podzielono na drobne części i rozesłano je niemal po wszystkich okolicznych kościołach.

Kościół w Krzyżu Jezusa widział zawsze ołtarz, na którym Syn Boży dokonał zbawienia świata. Dlatego każda jego cząstka, tak obficie zroszona Jego Najświętszą Krwią, doznawała zawsze szczególnej czci. Nie chodzi w tym wypadku o autentyczność poszczególnych relikwii, ale o fakt, że przypominają one Krzyż Chrystusa i wielkie dzieło, jakie się na nim dokonało dla dobra rodzaju ludzkiego.
O ukrzyżowaniu Pana Jezusa piszą wszyscy Ewangeliści. Co więcej, podają bardzo szczegółowe okoliczności tego wydarzenia. Według świadectwa Ewangelistów Pan Jezus został ukrzyżowany około godziny 12, a umarł o godzinie 15. Jego pogrzeb odbył się ok. godziny 17.
Kara ukrzyżowania była u Żydów znana, chociaż w prawie mojżeszowym nie była przewidziana. Aleksander Janneusz (103-76 przed Chrystusem) użył jej dla ukarania zbuntowanych przeciwko niemu faryzeuszów. Taką karę stosowali powszechnie Fenicjanie, Kartagińczycy, Persowie i Rzymianie. Ci ostatni jednak nie stosowali jej wobec obywateli rzymskich. Była to bowiem kara uznawana za hańbiącą i bardzo okrutną. Skazańca odzierano z szat, rzucano go na ziemię, rozciągano mu ramiona i nogi, przybijając je do krzyża. Skazaniec konał z omdlenia i gorączki, dusił się. Na domiar złego wisielca nękało mnóstwo komarów, a bywało, że konającego rozrywały sępy. Krzyż miał zwykle kształt litery T (tau). Ponieważ śmierć na krzyżu miała wszystkie znamiona hańby, dlatego cesarz Konstantyn Wielki zniósł karę śmierci przez ukrzyżowanie (316).

Relikwiarz Krzyża św. z OlkuszaNajwiększą część drzewa Krzyża świętego posiada obecnie kościół św. Guduli w Brukseli. Bazylika św. Piotra w Rzymie przechowuje część relikwii, którą cesarze bizantyjscy nosili na piersi w czasie największych uroczystości. W skarbcu katedry paryskiej jest cząstka Krzyża świętego, podarowana przez polską królową Annę Gonzagę, którą miała otrzymać od króla Jana Kazimierza. Największą część Krzyża świętego w Polsce posiadał kościół dominikanów w Lublinie (zostały one skradzione w roku 1991, chociaż nadal w kościele tym znajdują się dwa inne relikwiarze Krzyża świętego). Stosunkowo dużą część Krzyża świętego posiada kościół św. Krzyża na Łysej Górze pod Kielcami. Miał ją podarować benedyktynom św. Emeryk (+ 1031), syn św. Stefana, króla Węgier (+ 1038). Od tej relikwii i klasztoru pochodzi nazwa „Góry Świętokrzyskie”. Wreszcie dość znaczna relikwia Krzyża świętego znajduje się w bazylice Krzyża Świętego w Rzymie.
Ku czci Krzyża Świętego wzniesiono mnóstwo kościołów. W samej Polsce jest ich ponad 100. Istnieje również kilka rodzin zakonnych – męskich i żeńskich – pod nazwą Świętego Krzyża. Wśród nich najliczniejsze to Zgromadzenie Św. Krzyża, założone w 1837 r., a zatwierdzone przez Rzym w 1855 r.
Na czele czcicieli Krzyża stoi św. Paweł Apostoł. Szczególnym nabożeństwem do Krzyża wyróżniała się św. Helena, cesarzowa. Jednak na wielką skalę kult Krzyża zapoczątkowało średniowiecze, kiedy to bardzo żywo i powszechnie rozwinął się kult męki Pańskiej. Wśród świętych wyróżnili się tym nabożeństwem: św. Bernard z Clairvaux (+ 1153), św. Franciszek z Asyżu (+ 1226), św. Bonawentura (+ 1274), św. Filip Benicjusz (+ 1285), a w latach późniejszych bł. Władysław z Gielniowa (+ 1505), św. Piotr z Alkantary (+ 1562), św. Jan od Krzyża (+ 1591) i św. Paweł od Krzyża (+ 1775). W nagrodę za serdeczne nabożeństwo do swojej męki Jezus obdarzył wielu świętych darem stygmatów. Dzieje Kościoła znają aż 330 podobnych wypadków. Pierwszy stwierdzony historycznie fakt stygmatów spotykamy u św. Franciszka z Asyżu. W ostatnich czasach mówiło się głośno o stygmatykach: Teresie Neumann z Konnersreuth (+ 1962) i o św. o. Pio (+ 1969).

Od I w. spotykamy krzyże wypisywane, rysowane czy ryte graficznie – i to w najróżnorodniejszych formach i symbolice, której postacią naczelną jest zawsze Chrystus. Od IV w. spotykamy krzyże bez Ukrzyżowanego, ale za to bogato wykładane szlachetnymi kamieniami i złotem (crux gemmata). Ich forma jest także różna. Spotykamy między innymi krzyże Chrystusa, Piotra, Andrzeja, św. Pachomiusza, krzyż etiopski, ormiański, jerozolimski itp. We wczesnym średniowieczu zwykło się wyrabiać krzyże (pasje) z wizerunkiem Chrystusa, ale z koroną królewską (diademem) na głowie. Od wieku XII datują się krzyże współczesne, pełne wyrazu cierpienia i grozy. Najdawniejszy krzyż znaleziono w Herkulanum, w jednym z domów zasypanego przez wulkan (Wezuwiusz) w roku 63 i 79, którego to odkrycia dokonano w 1748 roku. Na jednej ze ścian domu znaleziono wyraźny odcisk dużego krzyża, który tam wisiał. Jest nawet otwór po gwoździu w ścianie, na którym ten krzyż był umieszczony.
Krzyż Chrystusa czci się także czyniąc znak krzyża. Początkowo czyniono krzyż nad przedmiotami, kreśląc go dłonią. Miał on być wyznaniem wiary, chronić od nieszczęść, sprowadzać Boże błogosławieństwo. Zwyczaj ten sięga pierwszych wieków chrześcijaństwa. Był on traktowany jako credo katolickie, streszczenie najważniejszych prawd wiary. Słowami podkreślano wiarę w Boga w Trójcy Świętej jedynego, a ruchem ręki podkreślano nasze zbawienie przez Chrystusową mękę i śmierć. O znaku krzyża świętego pisze już Tertulian (+ ok. 240). Św. Hieronim mówi o nim w liście do Eustochii. Pierwsi chrześcijanie tym znakiem posługiwali się bardzo często. Kościół zachował ten zwyczaj, kiedy w liturgii błogosławi swoich wiernych.

Dzisiejsze święto przypomina nam wielkie znaczenie krzyża jako symbolu chrześcijaństwa i uświadamia, że nie możemy go traktować jedynie jako elementu dekoracji naszego mieszkania, miejsca pracy czy jednego z wielu elementów naszego codziennego stroju.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

18 odpowiedzi na „14 września – Święto Podwyższenia Krzyża Świętego

  1. wobroniewiary pisze:

    Do codziennego odmawiania

    Boskie Serce Jezusa, ofiaruję Ci przez Niepokalane Serce Najświętszej Maryi Panny wszystkie modlitwy, sprawy, prace i krzyże dnia dzisiejszego jako wynagrodzenie za grzechy moje i całego świata. Łączę je z tymi intencjami w jakich Ty ofiarowałeś się za nas na krzyżu i ofiarujesz się codziennie na ołtarzach całego świata. Ofiaruję Ci je za Kościół katolicki, za Ojca Świętego, a zwłaszcza na intencje miesięczną, oraz na intencję misyjną, jako też na intencje dziś potrzebne. Pragnę też zyskać wszystkie odpusty jakich dostąpić mogę i ofiaruję Ci je za dusze w czyśćcu. Amen

    Do codziennego odmawiania przez niewolników NMP:

    Ja, N…, grzesznik niewierny, odnawiam i zatwierdzam dzisiaj w obliczu Twoim śluby Chrztu Św. Wyrzekam się na zawsze szatana, jego pychy i dzieł jego, a oddaję się całkowicie Jezusowi Chrystusowi, Mądrości wcielonej, by pójść za Nim, niosąc krzyż swój po wszystkie dni życia.
    Bym zaś wierniejszy Mu był, niż dotąd, obieram Cię dziś, Maryjo, w obliczu całego dworu niebieskiego za swą Matkę i Panią. Oddaję Ci i poświęcam jako niewolnik Twój, ciało i duszę swą, dobra wewnętrzne i zewnętrzne, nawet wartość dobrych moich uczynków, zarówno przeszłych, jak obecnych i przyszłych, pozostawiając Ci całkowite i zupełne prawo rozporządzania mną i wszystkim bez wyjątku co do mnie należy, według Twego upodobania, ku większej chwale Boga w czasie i wieczności.

    Módlmy się za siebie nawzajem, przyzywając opieki św. Michała Archanioła

    Święty Michale Archaniele wspomagaj nas w walce a przeciw niegodziwości i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Oby go Bóg pogromić raczył, pokornie o to prosimy, a Ty, Wodzu niebieskich zastępów, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła. Amen!
    Święty Michale Archaniele, który w brzasku swego istnienia wybrałeś Boga i całkowicie oddałeś się spełnianiu Jego świętej woli. Wstaw się za mną do Stwórcy, abym dzisiaj, za Twoim przykładem, na początku nowego dnia, otwierając się na działanie Ducha Świętego, w każdej chwili dawał się Bogu, wypełniając z miłością Jego świętą wolę. Niech razem z Tobą wołam bez ustanku: Któż jak Bóg! Przez Chrystusa Pana naszego. Amen

    Módlmy się o ochronę dla siebie i swoich bliskich

    „Zanurzam się w Najdroższej Krwi naszego Pana Jezusa Chrystusa. Krwią Jezusa pieczętuję wszystkie miejsca w moim ciele, poprzez które duchy nieczyste weszły, lub starają się to uczynić. Niech spłynie na mnie, Panie, Twoja Najdroższa Krew, niech oczyści mnie z całego zła i z każdego śladu grzechu. Amen!”

    „Panie, niech Twoja Krew spłynie na moją duszę, aby ją wzmocnić i wyzwolić, – na tych wszystkich, którzy dopuszczają się zła, aby udaremnić ich wysiłki i ich nawrócić – a na demona, aby go powalić.”

    Modlitwa na cały rok

    Jezu, Maryjo, Józefie – kocham Was, ratujcie dusze! Święta Rodzino opiekuj się moją rodziną i uproś nam wszystkim pokój na świecie. Amen!

    Matko Boża Niepokalanie poczęta – broń mnie od zemsty złego ducha!

    MODLITWA DO NASZEJ PANI OD ARKI

    Wszechmogący i Miłosierny Boże, który przez Arkę Noego ocaliłeś rodzaj ludzki przed karzącymi wodami potopu, spraw litościwie, aby Maryja Nasza Matka była dla nas Arką Ocalenia w nadchodzących dniach oczyszczenia świata, uchroniła od zagłady i przeprowadziła do życia w Nowej Erze Panowania Dwóch Najświętszych Serc, przez Chrystusa Pana Naszego. Amen.

    Pani od Arki, Maryjo Matko nasza, Wspomożenie wiernych, módl się za nami!

  2. Sylwek pisze:

    Kochani całkiem zapomniałem tu napisać, ale od dziś od godz 20 będzie znowu adoracja Pana Jezusa 24 h w Lublinie, parafia Św. Krzyża ul pogodna (tam co był podpalony). Ja wiem od piątku i z radością Wam to przekazuje.

  3. Maria pisze:

    Z Pisma Świętego wiemy, że imię oznacza kim jesteś, kim będziesz.

    Bóg zmienił imiona młodym ludziom np. Jakubowi na Izrael, bo imię Jakub oznaczało oszust (oszukał Ezawa, oszukał swojego ojca).

    Papież do posługi wybiera sobie imię. Wielu wybrało imię Jan, imię umiłowanego ucznia Jezusa.

    Jorge Mario Bergoglio wybrał sobie imię Franciszek. Imię to oznacza według Słownika wyrazów obcych (PWN z 1980 r.) człowieka chytrego, przebiegłego, filuta, spryciarza, łgarza, oszusta, cwaniaka, jest to imię czeskie przeniesione na lisa, zdrobniale Frant, Franta. W Polsce tak nazywano wędrownych komediantów.
    W nazwisku Bergoglio mamy znak GOG.

    • wobroniewiary pisze:

      Publikuję ten komentarz, tylko PO TO, BY PRZESTRZEC Was wszystkich przed magicznym myśleniem i faryzeizmem!!!

      W moim nazwisku jest „sur” – czy to oznacza, że jestem islamistką i czytam Koran, który składa się ze 114 sur???
      A św. Franciszek z Asyżu to też chytry lis???
      Błagam Boga o cierpliwość, bo napisałabym dosadniej!!!

      • Maria pisze:

        Imię oznacza konkretne właściwości i cechy.
        Postępowanie może być zgodne z imieniem, bądź niezgodne.

        Z Pisma Świętego:

        …Gdy przeszli przez całą wyspę aż do Pafos, spotkali pewnego maga, fałszywego proroka żydowskiego, imieniem Bar-Jezus, który należał do otoczenia prokonsula Sergiusza Pawła, człowieka roztropnego. Ten, wezwawszy Barnabę i Szawła, chciał słuchać słowa Bożego. Lecz przeciwstawił się im Elimas – mag (tak bowiem tłumaczy się jego imię), usiłując odwieść prokonsula od wiary. Ale Szaweł, który także zwie się Paweł, napełniony Duchem Świętym spojrzał na niego uważnie i rzekł: «O, synu diabelski, pełny wszelkiej zdrady i wszelkiej przewrotności, wrogu wszelkiej sprawiedliwości, czyż nie zaprzestaniesz wykrzywiać prostych dróg Pańskich? Teraz dotknie cię ręka Pańska: będziesz niewidomy i przez pewien czas nie będziesz widział słońca». Natychmiast spadły na niego mrok i ciemność. I chodząc wkoło, szukał kogoś, kto by go poprowadził za rękę. Wtedy prokonsul widząc, co się stało, uwierzył, zdumiony nauką Pańską.

        Mężczyzna dał swej żonie imię Ewa, bo ona stała się matką wszystkich żyjących.

        Adam raz jeszcze zbliżył się do swej żony i ta urodziła mu syna, któremu dała imię Set, «gdyż – jak mówiła – dał mi Bóg potomka innego w zamian za Abla, którego zabił Kain».

        Gdy Lamek miał sto osiemdziesiąt dwa lata, urodził mu się syn. A dając mu imię Noe, powiedział: «Ten niechaj nam będzie pociechą w naszej pracy i trudzie rąk naszych na ziemi, którą Pan przeklął».

        Anioł Pański rzekł do Hagar: … «Jesteś brzemienna i urodzisz syna, któremu dasz imię Izmael, bo słyszał Pan, gdy byłaś upokorzona.

        Gdy Ezaw usłyszał te słowa swojego ojca, podniósł głośny pełen goryczy lament, i rzekł do ojca: «Daj i mnie błogosławieństwo, mój ojcze!» Izaak powiedział: «Przyszedł podstępnie brat twój i zabrał twoje błogosławieństwo!» A wtedy Ezaw: «Nie darmo dano mu imię Jakub! Dwukrotnie mnie już podszedł: pozbawił mnie mego przywileju pierworodztwa, a teraz odebrał za mnie błogosławieństwo!»

        … [Anioł] go zapytał: «Jakie masz imię?» On zaś rzekł: «Jakub». Powiedział: «Odtąd nie będziesz się zwał Jakub, lecz Izrael, bo walczyłeś z Bogiem i z ludźmi, i zwyciężyłeś».

        Rachela rzekła: «Bóg jako sędzia otoczył mnie opieką; wysłuchawszy mnie dał mi syna». Dlatego nazwała go Dan.

        Józef dał swemu synowi pierworodnemu imię Manasses. [Mówił bowiem:] «Dał mi Bóg zapomnieć o całym mym utrapieniu i o domu ojca mojego». A drugiego nazwał Efraim, [mówiąc]: «Uczynił mnie Bóg płodnym w kraju mojej niedoli»

        Dała (córka faraona) mu imię Mojżesz mówiąc: «Bo wydobyłam go z wody».

        Ten to Melchizedek, król Szalemu, kapłan Boga Najwyższego … Imię jego najpierw oznacza króla sprawiedliwości, a następnie także króla Szalemu, to jest Króla Pokoju.

        A imię gwiazdy zowie się Piołun. I trzecia część wód stała się piołunem, i wielu ludzi pomarło od wód, bo stały się gorzkie.

        Imię jego po hebrajsku: ABADDON,a w greckim języku ma imię APOLLYON.

        A na jej czole wypisane imię – tajemnica: „Wielki Babilon.Macierz nierządnic i obrzydliwości ziemi”.

        Zwycięzcy dam manny ukrytej i dam mu biały kamyk, a na kamyku wypisane imię nowe, którego nikt nie zna oprócz tego, kto [je] otrzymuje.

        • wobroniewiary pisze:

          Ja myślę, że O Pio (z domu Francesco (!)) wymierzyłby Ci jak to w jego zwyczaju było, siarczysty policzek – na opamiętanie 🙂
          Znam świętych z tym imieniem. Franciszka Salezego też obrażasz, nie wspominając o Franciszku Marto – pastuszku z Fatimy!

          Pas. Żeby nie było, że nie widzę błędów Papieża Franciszka – widzę je aż nadto, ale są one raczej uwarunkowane czym innym a nie imieniem 🙂

      • Renata Anna pisze:

        Ja mam wnuka Franciszka i dzisiaj ma imieniny.😀🙏❤️💐

    • Maggie pisze:

      Mario.. pomyśl i to przez pryzmat „nie będziesz miał bogów cudzych przede Mną … bo to co mówisz o wpływie IMIENIA nadanego na ‼️Chrzcie Świętym z przypisaniem losu czy osobowości … to ⚠️⛔️= 🆘horoskopy.

      Spójrz jak w takim „układzie” połączyć świętych noszących to imię … a dodam, tutaj, że wspomniany przez Ewę św.Franciszek z Asyżu w dzień Święta Podniesienia Krzyża UWAGA: OTRZYMAŁ św.STYGMATY ‼️ – wczoraj więc było blisko 800 lat temu.

      Myślę, że przemawia przez Ciebie animozja do osoby, za którą trzeba się gorąco modlić … zalewać wręcz potopem modlitwy❣️

      • Maria pisze:

        Franciszek z Asyżu właściwie Giovanni di Pietro di Bernardone.
        Przyszedł na świat w rodzinie bogatego kupca.
        Jego matka, nadała mu na chrzcie imię Jana (Chrzciciela albo Ewangelisty), które ojciec zmienił na Francesco, prawdopodobnie będąc pod ogromnym wrażeniem Francji, w której zawarł korzystne umowy handlowe.
        Giovanni di Pietro di Bernardone, nazywany przez swojego ojca Franciszkiem, został założycielem zakonu franciszkanów i patronem ekologów i ekologii.

        • wobroniewiary pisze:

          Dziś akurat 17 września – Święto Stygmatów św. Franciszka z Asyżu

          17 września w kalendarzu liturgicznym przypada święto Stygmatów św. Franciszka z Asyżu. Odwołuje się ono do wydarzenia z 1224 r. na górze La Verna, podczas którego św. Franciszek z Asyżu otrzymał dar stygmatów, ślady męki Chrystusa. Był to pierwszy historycznie udokumentowany przypadek tego typu mistycznego doświadczenia w historii chrześcijaństwa.

        • Maggie pisze:

          @Maria: widzę kierunek Twojego toku myślenia i rodzaj pokusy trwania w uporze. W historii ludzkości JEST wielu szlachetnych charakterem i czynami świeckich (różnych profesji) oraz jeszcze innych świętych noszących (chrzcielne!) imię Franciszek. Papież wybrał to imię, a osobiście, na samym początku pontyfikatu, wiązałam je ze Świętym z Asyżu, o którym miałam pewne pojęcie jako o „szalonym z Miłości do Chrystusa”, po lekturze „Kwiatki Świętego Franciszka”.
          Czy imię wybrane na Bierzmowaniu też ? … połączysz z takim „abrakadabra” horoskopem imiennym? …
          Rozumiem, że ta animozja, to nie tylko do wybranego w 2013 roku imienia: Franciszek, ale wypływa z rozczarowania i kontrowersji, lecz doszukiwanie się cech i negatywów w imieniu … jest co najmniej niewłaściwe = jak wróżenie z fusów w filiżance kawy. W Ewangelii jest „po czynach ich poznacie” a nie „po imieniu ich poznacie”. Widziałam filmik na YT nt 3 przemilczanych Cudów Eucharystycznych w Buenos Aires, ale wszystko było, jest i będzie w Bożym ręku, więc: TYLKO Ocean, a nawet POTOP modlitwy jest potrzebny, zwłaszcza, że nie znamy kulis abdykacji BXVI, a tym bardziej Woli i Wyroków Bożych.
          Na zakończenie: w zakonach żeńskich i męskich też praktykuje się przyjmowanie IMION.
          💕 módlmy się, powierzając sprawy w ręce Maryi … bo Jej jedno spojrzenie, jedno westchnienie do Syna, może ocalić nawet w ostatniej chwili przed utratą Nieba na wieki.

    • Monika pisze:

      Święty Kościoła katolickiego: Lucyfer z Cagliari, również Lucyferiusz z Calaris – biskup na Sardynii od ok. 353 roku, przeciwnik arianizmu, wokół którego powstał ruch lucyferian.
      Imię jakie ktoś nosi nie determinuje tego kim się ostatecznie stanie ani tego czy zostanie świętym, tego za kim pójdzie i co wybierze: służbę Bogu czy szatanowi.
      Człowiek ma wolną wolę w darze od Boga i sam decyduje ostatecznie kogo wybierze, czy pójdzie za łaską Bożą, w jakim momencie życia powie Bogu swoje „tak”, więc nie imię jakie dostaliśmy (lub sami wybraliśmy w dalszym życiu) ma tu znaczenie.
      «Wystarczy ci mojej łaski. Moc bowiem w słabości się doskonali».

  4. Magda pisze:

    Modlitwa św. Klemensa do MB Bolesnej
    O Królowo Męczenników! Najświętsza Mario Panno! Kto zdoła pojąć niewypowiedzianą boleść Twoją? »Wielkie jako morze jest skruszenie Twoje«. »Mocna jest jako śmierć, miłość Twoja«. Skruszony i zawstydzony staję przed Tobą. Grzechy moje niezliczone najmilszego Syna Twego do krzyża przybiły. Grzechy moje srogim mieczem boleści przebodły najświętsze Serce twoje. Lecz choć niegodny Jestem zwać się synem Twoim, pomny przecie na to, że Jezus sam dał mi Ciebie i Ty sama za syna mię przyjęłaś uciekam się do Ciebie, o Matko miłosierdzia. Nie opuszczaj mnie dopóki żyję na tej ziemi, przyczyną Twoją broń i wspieraj mię każdej chwili, a szczególnie teraz podczas tej modlitwy. Uproś mi doskonałą skruchę za grzechy moje, żywą wiarę, mocną nadzieję, żarliwą miłość, i wszelkie dary Ducha świętego. — Przedewszystkiem zaś proszę Cię, wyjednaj mi łaskę coraz głębszej i serdeczniejszej ku Tobie czci, ufności i miłości, abym we wszystkich potrzebach i nędzach swoich pomniał na Ciebie i do Ciebie się uciekał. o Pani, Matko i Orędowniczko moja! Święta Matko dopuść na mnie, Niech ran Syna Twego znamię mam na sercu wyryte.
    za: Nowenna i koronka do Matki Boskiej Bolesnej. (1937r.)

  5. wobroniewiary pisze:

    „Oto Ten przeznaczony jest na upadek… A Twoją duszę miecz przeniknie, aby na jaw wyszły zamysły serc wielu” (Łk 2, 34a. 35).

    Od XIV w. często pojawiał się motyw siedmiu boleści Maryi. Są nimi:
    1. Proroctwo Symeona (Łk 2, 34-35)
    2. Ucieczka do Egiptu (Mt 2, 13-14)
    3. Zgubienie Jezusa (Łk 2, 43-45)
    4. Spotkanie z Jezusem na Drodze Krzyżowej (Ewangelie o nim nie wspominają)
    5. Ukrzyżowanie i śmierć Jezusa (Mt 27, 32-50; Mk 15, 20b-37; Łk 23, 26-46; J 19, 17-30)
    6. Zdjęcie Jezusa z krzyża (Mk 15, 42-47; Łk 23, 50-54; J 19, 38-42)
    7. Złożenie Jezusa do grobu (Mt 27, 57-61; Mk 15, 42-47; Łk 23, 50-54; J 19, 38-42)

    15 września – Najświętszej Maryi Panny Bolesnej

Odpowiedz na Magda Anuluj pisanie odpowiedzi

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s