Medjugorie – O. Livio Fanzaga i Diego Manetti: „Czas tajemnic”. Kilka słów o trzeciej tajemnicy, dotyczącej znaku na Podbrdo

Na wzgórzu Podbrdo w Medjugorje – podobnie jak w Fatimie, gdzie 13 października 1917 roku zaobserwowano tak zwany cud słońca – ukaże się więc znak, który upewni ludzi na całym świecie co do wiarygodności objawień

Mirjana opisała trzecią tajemnicę w następujący sposób:
Na Górze Objawień pojawi się znak. Będzie on dla nas jakby darem, ponieważ wszyscy zobaczą, że Maryja przybywa tu jako nasza matka.

Diego Manetti: Naszym celem jest zarysowanie z grubsza treści dziesięciu tajemnic z Medjugorje. Skoro omówiliśmy już dwie pierwsze przestrogi, pora zająć się trzecią tajemnicą. Dotyczy ona znaku, który zostanie dany na wzgórzu Podbrdo, czyli w miejscu pierwszych objawień Królowej Pokoju

WPROWADZENIE

Królowa Pokoju powiedziała widzącej Mirjanie, że postanowiła zmienić świat za pomocą dziesięciu tajemnic z Medjugorje. Znaleźliśmy się więc u progu „przełomu” (orędzie z Medjugorje z 2 czerwca 2017 roku), w przededniu owej próby wiary, która wydaje się nierozerwalnie związana z wydarzeniami zapowiadanymi przez Najświętszą Dziewicę za pośrednictwem wyjawionych widzącym z byłej Jugosławii tajemnic.

W rozmowie z dyrektorem włoskiego Radia Maryja, ojcem Liviem Fanzagą, postaramy się nie tylko zgłębić tajemnice z Medjugorje, lecz także udzielić odpowiedzi na pytania, które w tych pełnych zamętu i niepewności czasach sieją niepokój w sercu każdego człowieka. Przede wszystkim warto spojrzeć na całą sprawę z właściwej perspektywy: chcąc zrozumieć to, co jest teraz, i przygotować się na to, co będzie, należy popatrzeć na dzieje ludzkości jako na dzieje zbawienia (rozdział 1). Innymi słowy, trzeba ułożyć wydarzenia w jasnym, opatrznościowym porządku zwieńczonym ostatecznym, eschatologicznym dopełnieniem, o którym na kartach Apokalipsy mówi się jako o czasach ostatecznych (rozdziały 2 i 3). Zgłębiwszy zagadnienie czasów ostatecznych w świetle orędzi z Medjugorje (rozdział 4), apokaliptycznych wypowiedzi Jezusa (rozdział 5), objawień maryjnych ery nowożytnej (rozdział 6) oraz proroctw świętych i mistyków (rozdział 7), dojdziemy do istoty problemu, a więc do tajemnic z Medjugorje rozumianych jako ostatnie przepowiednie wyjawione ludzkości przed eschatologicznym starciem (rozdział 8). Omówimy znak, który zostanie dany na górze pierwszych objawień (rozdział 9), a także siedem ostatnich tajemnic wpisanych w kontekst biblijnej kary Bożej (rozdział 10), po czym przyjrzymy się znakom zwiastującym zbliżanie się czasów ostatecznych: masowemu ateizmowi (rozdział 11), epoce męczenników (rozdział 12), utracie wiary (rozdział 13). Po przedstawieniu rozpowszechnionych obecnie tendencji do porzucania praktyk religijnych dookreślimy właściwy im kontekst kulturowy: pułapkę modernizmu (rozdział 14), sekularyzację oraz indyferentyzm (rozdział 15), nową religię humanitarną (rozdział 16), a wreszcie – antychrześcijański ekologizm (rozdział 17).

Wszystkie te zwiastuny czasów ostatecznych każą wysnuć wniosek, że oto nastała chwila, w której Szatan wyswobodził się z oków (rozdział 18), i wielkimi krokami zbliża się pierwsze eschatologiczne starcie – to, w którym Niewiasta obleczona w słońce stawi czoła piekielnemu Smokowi. Walka Niepokalanej ze starodawnym wężem odbędzie się już niebawem, w epoce tajemnic (rozdział 19), do której należy się przygotować poprzez modlitwę i post (rozdział 20). Tylko w ten sposób zdołamy przyspieszyć triumf Niepokalanego Serca Maryi. Będzie on możliwy dzięki apostołom miłości, których Królowa Pokoju werbuje wobec rychłego urzeczywistnienia się dziesięciu tajemnic (rozdział 21). Pewni matczynej obecności Maryi u naszego boku, powinniśmy spędzić ten czas oczekiwania na modlitwie, jest ona bowiem potężną bronią przeciwko złu:

Drogie dzieci! To jest czas łaski. Jestem z wami i ponownie proszę was, dzieci, o powrót do Boga i modlitwę, aby stała się ona dla was radością. Dopóty nie będziecie mieć przyszłości ani pokoju, dopóki w waszym życiu nie rozpocznie się osobiste nawrócenie i zmiana na lepsze. Dopiero wówczas zło ustanie, a w waszych sercach i na świecie zapanuje pokój. Dlatego, dzieci, módlcie się, módlcie się, módlcie się (25 sierpnia 2020 roku).
Diego Manetti

Notka dla czytelnika

Niniejsza książka poświęcona jest objawieniom w Medjugorje. Jest to bardzo złożone zjawisko, które Kościół nadal bada. Nie mamy zamiaru w jakikolwiek sposób wpływać na jego ostateczny werdykt, dlatego treść tego tekstu i zawarte w nim tezy dotyczące objawień w Medjugorje należy traktować wyłącznie w kategoriach czysto ludzkiego świadectwa.

Fragment rozdziału 9: CZAS NAWRÓCENIA: ZNAK NA GÓRZE

Diego Manetti: Naszym celem jest zarysowanie z grubsza treści dziesięciu tajemnic z Medjugorje. Skoro omówiliśmy już dwie pierwsze przestrogi, pora zająć się trzecią tajemnicą. Dotyczy ona znaku, który zostanie dany na wzgórzu Podbrdo, czyli w miejscu pierwszych objawień Królowej Pokoju. W rozmowie z ojcem Bubalo Vicka przypomniała, że widzący ujęli się za asystującymi przy objawieniach ludźmi i od początku prosili Najświętszą Dziewicę, aby dała im znak. W odpowiedzi Matka Boża „kiwała głową i rychło zaczęła obiecywać, że spełni tę prośbę”. Zresztą znaki od pierwszych dni towarzyszyły objawieniom. Marija wspomina:
25 sierpnia 1981 roku nadzwyczajny znak pojawił się na niebie. W samym środku dnia, około wpół do jedenastej rano, obok krzyża na górze Križevac ludzie zobaczyli wizerunek Matki Bożej. […] Ujrzało go bardzo wielu ludzi, także tacy, którzy znajdowali się wówczas o wiele kilometrów dalej. Potem, ni stąd, ni zowąd, na całym niebie ponad górą ukazało się wypisane wielkimi złotymi literami słowo Mir, które po chorwacku znaczy tyle co „pokój”. Kilka dni później pojawił się inny nadzwyczajny znak. Na Podbrdo, w miejscu pierwszych objawień, gdzie z rozkazu policji nikomu nie wolno było wchodzić, ukazał się pod wieczór wielki ogień. Wyglądało to tak, jak gdyby ktoś podpalił całą okolicę. Na ludzi padł blady strach. Krążyli po wsi, prosząc o pomoc. Policjanci otrzymali nakaz sprawdzenia, co takiego się dzieje, ale kiedy dotarli na miejsce, nie było już ani ognia, ani nawet śladu po nim. Nazajutrz Matka Boża powiedziała nam: Widziany przez ludzi ogień miał nadprzyrodzoną naturę. Był jednym ze zwiastunów wielkiego znaku, który dopiero nadejdzie. [Ów znak będzie] niezwykłym zjawiskiem, które objawi się na wzgórzu Podbrdo jako dowód autentyczności objawień. Widoczny dla wszystkich, będzie dla świata wezwaniem do ostatecznego nawrócenia.

Mirjana opisała trzecią tajemnicę w następujący sposób:
Na Górze Objawień pojawi się znak. Będzie on dla nas jakby darem, ponieważ wszyscy zobaczą, że Maryja przybywa tu jako nasza matka.

W podobnym tonie wypowiedział się ojciec Petar:
Trzecia tajemnica dotyczy widzialnego znaku na Górze Objawień, czyli Podbrdo. Ci wszyscy, którzy uwierzyli w objawienia i żyli według nich, doświadczą tego dnia wielkiej radości. Znak ten będzie dla wszystkich ludzi wezwaniem do nawrócenia. Nie wolno nam zapominać, że obecny czas jest czasem nawrócenia i modlitwy.

Mirjana potwierdziła, że wszyscy widzący wiedzą, iż łączy ich znajomość trzeciej tajemnicy, dotyczącej znaku na Podbrdo:
O tajemnicach nie mogę powiedzieć zbyt wiele. Przecież to tajemnice. Powierzywszy mi trzecią tajemnicę, Matka Boża pozwoliła mi wyjawić pewne szczegóły – być może dlatego, że wiele razy prosiliśmy Ją o znak. Mogę powiedzieć tyle: po wypełnieniu się pierwszych dwóch tajemnic Matka Boża zostawi trwały znak na Górze Objawień, to jest tam, gdzie ukazała się po raz pierwszy. Wszyscy zobaczą, że nie jest on wytworem ludzkich rąk. Każdy będzie mógł uwiecznić znak na zdjęciu albo na filmie, ale żeby pojąć go w pełni, sercem, będzie musiał przyjechać do Medjugorje i zobaczyć go na własne oczy. Wówczas wyda mu się o wiele piękniejszy.

My, widzący, nigdy nie rozmawiamy ze sobą na temat tajemnic. Wiemy tylko, że łączy nas znajomość jednej tajemnicy: tej dotyczącej trwałego znaku.

Na wzgórzu Podbrdo w Medjugorje – podobnie jak w Fatimie, gdzie 13 października 1917 roku zaobserwowano tak zwany cud słońca – ukaże się więc znak, który upewni ludzi na całym świecie co do wiarygodności objawień?

O. Livio Fanzaga: Słusznie zestawiasz ze sobą Fatimę i Medjugorje, ponieważ pomiędzy tymi dwiema seriami objawień istnieją głębokie związki. Kiedy w Portugalii Matka Boża objawiła się trójce pastuszków, oczom siedemdziesięciu tysięcy zgromadzonych osób ukazał się znak.

Ów dar Nieba dla ludzi, którzy pragną umocnić się w wierze, trzeba jednak odpowiednio zinterpretować, a nade wszystko – przyjąć .Święty Jan mówi w Ewangelii o cudach Jezusa jako o znakach. Najbardziej doniosłym z nich było zmartwychwstanie Chrystusa, ale już samo wskrzeszenie Łazarza mogło być dostatecznym dowodem wiarygodności Mesjasza. Tymczasem? Tymczasem powodowani zawiścią wrogowie Jezusa zamyślali zabić wskrzeszonego!

Historia zbawienia obfituje w ważne znaki. Ich pojawienie się często jest sprzeczne z prawami natury. Wystarczy przypomnieć Fatimę, gdzie dziesiątki tysięcy osób widziały, jak słońce „tańczy” i „pulsuje” na niebie. W Ghiaie di Bonate również wydarzył się cud słońca, który zaobserwował nawet Pius XII w Watykanie! Cóż więc jest celem znaku? Ma on być rękojmią przesłania, które przekazał Pan Bóg. I tak zmartwychwstanie Chrystusa jest najbardziej doniosłym dowodem prawdziwości Jego nauczania o zmartwychwstaniu i życiu (por. J 11, 25).

Niemniej jednak między znakiem danym w Fatimie a znakiem danym w Medjugorje istnieją także ważne różnice. O tym ostatnim wiadomo na przykład, że będzie trwały, w przeciwieństwie do cudu słońca, który trwał zaledwie kilka minut. Znak na Podbrdo nie zniknie; będzie – o czym warto pamiętać – widoczny i namacalny, a przyszłe pokolenia będą mogły go oglądać do końca świata jako rękojmię autentyczności objawień w Medjugorje oraz zdrową przestrogę na wypadek, gdyby ludzkość ponownie miała ulec pokusie i zbuntować się przeciwko Bogu.

Widzący twierdzą, że znak, którego dotyczy trzecia tajemnica, będzie przepiękny, w widomy sposób pochodzący od Boga i niezniszczalny. Czemu służą te uściślenia? Mają podkreślić, że w przeciwieństwie do źródła, które w Lourdes czy La Salette bije nieustająco i które można by uznać za naturalne, znak na Podbrdo będzie wyraźnie boski. Będzie również niezniszczalny: bez względu na to, jak usilnie piekielne moce będą próbowały go usunąć, a tym samym rzucić cień na wiarygodność objawień w Medjugorje oraz proroctw Królowej Pokoju dotyczących przyszłych losów Kościoła i świata, nie uda im się osiągnąć celu. Znak przetrwa i po wsze czasy będzie świadectwem triumfu Niepokalanego Serca Maryi.

*Fragment pochodzi z książki „Czas tajemnic. W Medjugorje Matka Boża postanowiła zmienić świat” Diego Manettiego i o. Livio Fanzagi, wydanej nakładem Wydawnictwa Esprit – kliknij

Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

26 odpowiedzi na „Medjugorie – O. Livio Fanzaga i Diego Manetti: „Czas tajemnic”. Kilka słów o trzeciej tajemnicy, dotyczącej znaku na Podbrdo

  1. wobroniewiary pisze:

    Do codziennego odmawiania

    Boskie Serce Jezusa, ofiaruję Ci przez Niepokalane Serce Najświętszej Maryi Panny wszystkie modlitwy, sprawy, prace i krzyże dnia dzisiejszego jako wynagrodzenie za grzechy moje i całego świata. Łączę je z tymi intencjami w jakich Ty ofiarowałeś się za nas na krzyżu i ofiarujesz się codziennie na ołtarzach całego świata. Ofiaruję Ci je za Kościół katolicki, za Ojca Świętego, a zwłaszcza na intencje miesięczną, oraz na intencję misyjną, jako też na intencje dziś potrzebne. Pragnę też zyskać wszystkie odpusty jakich dostąpić mogę i ofiaruję Ci je za dusze w czyśćcu. Amen

    Do codziennego odmawiania przez niewolników NMP:

    Ja, N…, grzesznik niewierny, odnawiam i zatwierdzam dzisiaj w obliczu Twoim śluby Chrztu Św. Wyrzekam się na zawsze szatana, jego pychy i dzieł jego, a oddaję się całkowicie Jezusowi Chrystusowi, Mądrości wcielonej, by pójść za Nim, niosąc krzyż swój po wszystkie dni życia.
    Bym zaś wierniejszy Mu był, niż dotąd, obieram Cię dziś, Maryjo, w obliczu całego dworu niebieskiego za swą Matkę i Panią. Oddaję Ci i poświęcam jako niewolnik Twój, ciało i duszę swą, dobra wewnętrzne i zewnętrzne, nawet wartość dobrych moich uczynków, zarówno przeszłych, jak obecnych i przyszłych, pozostawiając Ci całkowite i zupełne prawo rozporządzania mną i wszystkim bez wyjątku co do mnie należy, według Twego upodobania, ku większej chwale Boga w czasie i wieczności.

    Módlmy się za siebie nawzajem, przyzywając opieki św. Michała Archanioła

    Święty Michale Archaniele wspomagaj nas w walce a przeciw niegodziwości i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Oby go Bóg pogromić raczył, pokornie o to prosimy, a Ty, Wodzu niebieskich zastępów, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła. Amen!
    Święty Michale Archaniele, który w brzasku swego istnienia wybrałeś Boga i całkowicie oddałeś się spełnianiu Jego świętej woli. Wstaw się za mną do Stwórcy, abym dzisiaj, za Twoim przykładem, na początku nowego dnia, otwierając się na działanie Ducha Świętego, w każdej chwili dawał się Bogu, wypełniając z miłością Jego świętą wolę. Niech razem z Tobą wołam bez ustanku: Któż jak Bóg! Przez Chrystusa Pana naszego. Amen

    Módlmy się o ochronę dla siebie i swoich bliskich

    „Zanurzam się w Najdroższej Krwi naszego Pana Jezusa Chrystusa. Krwią Jezusa pieczętuję wszystkie miejsca w moim ciele, poprzez które duchy nieczyste weszły, lub starają się to uczynić. Niech spłynie na mnie, Panie, Twoja Najdroższa Krew, niech oczyści mnie z całego zła i z każdego śladu grzechu. Amen!”

    „Panie, niech Twoja Krew spłynie na moją duszę, aby ją wzmocnić i wyzwolić, – na tych wszystkich, którzy dopuszczają się zła, aby udaremnić ich wysiłki i ich nawrócić – a na demona, aby go powalić.”

    Modlitwa na cały rok

    Jezu, Maryjo, Józefie – kocham Was, ratujcie dusze! Święta Rodzino opiekuj się moją rodziną i uproś nam wszystkim pokój na świecie. Amen!

    Matko Boża Niepokalanie poczęta – broń mnie od zemsty złego ducha!

    MODLITWA DO NASZEJ PANI OD ARKI

    Wszechmogący i Miłosierny Boże, który przez Arkę Noego ocaliłeś rodzaj ludzki przed karzącymi wodami potopu, spraw litościwie, aby Maryja Nasza Matka była dla nas Arką Ocalenia w nadchodzących dniach oczyszczenia świata, uchroniła od zagłady i przeprowadziła do życia w Nowej Erze Panowania Dwóch Najświętszych Serc, przez Chrystusa Pana Naszego. Amen.

    Pani od Arki, Maryjo Matko nasza, Wspomożenie wiernych, módl się za nami!

  2. kris pisze:

    Szlif brylantowy Pana Boga
    Szlif brylantowy – najbardziej znany rodzaj szlifu jubilerskiego stosowanego dla diamentu, wynaleziony w XVII wieku, który wyparł dotychczas stosowany do obróbki diamentów szlif rozetowy.Szlif brylantowy uznawany jest za szczyt osiągnięć mistrzów jubilerstwa.
    Pełny, klasyczny szlif brylantowy zawiera nie mniej niż 58 faset: 33 w koronie i 25 w podstawie, a kamień szlifowany w ten sposób, widziany w planie, jest okrągły.Szlif brylantowy stosuje się do obróbki diamentów i innych przezroczystych kamieni. ( źródło: Wikipedia ).
    Doskonałość osiągnął diament dopiero dzięki współczesnemu szlifowi brylantowemu.
    Opis Rajskiego Ogrodu – Edenu można znaleźć w Księdze Ezechiela :”Mieszkałeś w Edenie, ogrodzie Bożym; okrywały cię wszelkiego rodzaju szlachetne kamienie: rubin, topaz, diament, tarszisz, onyks, beryl, szafir, karbunkuł, szmaragd, a ze złota wykonano okrętki i oprawy na tobie, przygotowane w dniu twego stworzenia. Jako wielkiego cheruba opiekunem ustanowiłem cię na świętej górze Bożej, chadzałeś pośród błyszczących kamieni. ( Biblia Tysiąclecia , Księga Ezechiela 28, 13-14 ).
    Człowiek , który zamieszka w Edenie musi radować Pana Boga nie mniejszym blaskiem niż otaczające go niezliczone kamienie szlachetne. Światło Pana Boga, możemy sobie tylko wyobrazić, że jest Ono wielokrotnością natężeniu promieniowania światła słonecznego , zatem w każdym kamieniu szlachetnym będzie widoczna każda, choćby najmniejsza rysa , także w człowieku. Zatem Pan Bóg musi ” oszlifować” każdego człowieka tak, aby po „ziemskim życiu” jako doskonały ” brylant” trafił do Edenu. Ten mistrzowski szlif brylantowy wymaga dokonania umownych 58 szlifów zwanych fasetami ( w różnych płaszczyznach) aby ” surowy kamień ” zamienić w szlachetny brylant. Te umowne szlify to nic innego jak „życiowe doświadczenia” – cierpienie, choroby, kryzysy, upadki, klęski etc. poprzez które, Pan Bóg zmienia oblicze surowego ,nieczułego, egoistycznego, zakochanego w sobie – „kamienia ” w piękne,szlachetne, nieskazitelne oblicze ” anielskiego diamentu”. To szlifowanie może trwać długie lata , gdyż każdy szlif napotyka na opór i sprzeciw ” surowego kamienia”, który dopiero pod koniec swojego ziemskiego żywota (szlifowania) uświadamia sobie jakie to diametralne zmiany zaszły w jego strukturze – jakie przyjął szlachetne oblicze.
    Zatem cieszyć się należy z tego, że jest Ktoś , Kto jest zainteresowany aby z ” surowego kamienia” przemienić człowieka w ” piękny diament” i jeszcze dokonuje tego z Miłością. Dlatego zazdroszczenie tym , którym się powodzi w tzw. życiu ziemskim” jest infantylizmem. Bo być może własnie tylko tutaj mogą się radować i to jest ich tragedia. W najlepszym przypadku czeka ich kilkaset lat( a być może więcej) w „czyśćcu”. Czy zatem nie lepiej jak ktoś napisał ” zacisnąć zęby ” i przejść przez „szlifowanie” bez narzekań ?
    W załączeniu świadectwo Gieni , która przeszła śmierć kliniczną , w 22:50 ( spinki wysadzane diamentami)

    • Katarzyna pisze:

      Dziecko, które żyje zaledwie 24 h a zostanie ochrzczone (nawet wodą) przez rodziców, lekarza, akuszerkę, kiedy sytuacja nie pozwala na udzielenie Sakramentów Świętych, jest już zbawione. Oczyszczone z grzechu pierworodnego, według naszej wiedzy i wiary, może być w Niebie. Stąd też tradycyjne napisy nagrobne dziecięce: ,,Powiększył/a grono Aniołków”, które odzwierciedlają życzenie żyjących.
      Twój wywód może być adekwatny, ale w przypadku kiedy to, dusza zostaje powołana do Świętości.
      Wówczas jest tak jak piszesz. Z tego co możemy zaobserwować, zgłębiając hagiografie.
      Bóg, gdyż to zawsze On ,,wybiera wybranych”, wiedzie przyszłego Świętego kalwarykską ścieżką. Drogą Krzyża, która w danej epoce będzie widoczną repryzą ofiary Chrystusa. Oczywiście w skali na miarę człowieka a nie na miarę Boga-człowieka. Ofiara Chrystusa jest jedyna, skończona, niepowtarzalna. Ta triada jest jej cechą szczególną. Wyróżniającą. Świętość Świętych jest w Jej kontekście ,,ofiarką”. Proszę tego opisu nie traktować jako bluźnierstwa, chodzi raczej o uwypuklenie roli Mesjasza, którym był Jezus i Jego roli jako Żertwą.
      Katolicyzm to: teologia, doktryna, tradycja, instytucja Kościoła, dogmatyzm, katechizm, wspólnota wiernych, mistyka, świętość, cuda. Porządki: niebiański, ziemski, rzeczywistość czyścca i piekielny.
      Realizowane: cyklicznie podczas roku liturgicznego w Kościele, założonym przez samego Mistrza testamentem z Krzyża. Wzrastającym przez wieki, w oparciu o Jego nauczanie, żywot i mękę, opisane przez Apostołów w Biblii.

      • MateuszPWWM pisze:

        Nasza Weroniczka żyła 6 dni urodziła się w 24tyg, na prośbę mojej żony została ochrzczona przez pielęgniarkę, następnie Michałek ur. sie w 26tyg. Ochrzczony również przez pielęgniarkę, żył godzinke po narodzinach ponieważ miał wade serduszka hlhs. Wierzymy z żoną ze sa one w niebie. Czytałem ostatnio artykuł o nie jakiej kobiecie o imieniu Chiara jtora również straciła dzieci a potem sama zmarła. Tam bylo napisane że może zostać błogosławiona mimo iż nikt jej nie namawiał do aborcji itp. Ja czytając to stwierdzam że moja żona która czasami płacze za naszymi dziećmi (szczególnie gdy widzi naszego 3,5 letniego synka Wojtusia jak bawi się sam) musi być świętą ponieważ utrzymała i naraziła wlasne życie dla tych maluczkich… zrobiła wszystko by je ochrzcic mimo kilku propozycji aborcji, głupiego dogadywania.. Wierzę że razem pójdziemy do nieba choć czasy są ciężkie i zapowiada się dalsze dokrecanie śruby katolikom. Trochę się rozpisalem, proszę też o krótką modlitwę za moją żonę gdyż dziś obchodzi swoje 30ste urodziny.
        Bóg zapłać

    • wobroniewiary pisze:

      świadectwo Gieni – mamy cały wpis o tym

  3. wobroniewiary pisze:

    Posłuchajcie sobie najświeższego „G z Leszna” jak jedzie tym razem po abpie A Dziędze
    Jeszcze wierzycie temu …(zostawię sobie to słowo, które powinnam tu wstawić…. i co o nim myślę)

    • Maggie pisze:

      Ewo, pierwsza litera z imienia heretyka (który stracił dobre imię) wystarczy …
      Szkoda czasu, na słuchanie szczekania, którym steruje rogata bestia, manipulująca tym zarozumialcem i jednocześnie nieszczęśnikiem. Podszywając się pod rzekome dobro, donosił już on bzdury na ks.Adama, a teraz, jako że uszło mu to płazem, rozbestwił się jeszcze bardziej, więc sumując:
      Skoro, jak pełzającemu płazowi, „G” syczenie jadem pomówień uszło mu płazem, to teraz nadęty pychą, odważa się szargać kolejnego Duchownego obrazem.
      Jezu, Ty się tym zajmij❣️🙏🏻
      Maryjo, Matko Kapłańska, weź w Swą Opiekę Kapłanów na każdym szczeblu hierarchii Kościoła i uproś łaskę przejrzenia i przemiany heretykom, ich atakujących.

      • wobroniewiary pisze:

        Warto wysłuchać, by wiedzieć z kim się ma do czynienia…. Ja myślałam że jesteśmy łaską Bożą zbawieni a tu okazuje się, że do zbawienia są potrzebne procesje w koszulkach, za które „ksiądz nie dał ani grosza….”

        • Maggie pisze:

          Masz rację, że trzeba wiedzieć kto i dlaczego, aby odeprzeć atak. Ze złem się nie dyskutuje ale trzeba demaskować..
          🤔 ubrał się zastęp w koszulki od G i maszeruje jak czort ogonem podyryguje. A tam gdzie w faworach ta batuta, tam i piekielna złość i buta.

    • Kasia pisze:

      Czyżby to z powodu szerzenia kultu Jezusa Chrystusa Króla Polski?

  4. Wojtek pisze:

    Czy data oczekiwanego cudu w Medjugorie jest znana ?

    • Witek pisze:

      Ewa umieściła bardzo WAŻNY wpis. Bardzo. Mówi o naszej przyszłości, wskazuje obowiązkowe i natychmiastowe zbadanie swojego sumienia i jeszcze głębsze nawrócenie. Wpis zwraca naszą uwagę na post i modlitwe. Wskazuje KTO tak naprawdę jest Panem i Bogiem.
      Jeżeli chodzi o daty to Ewa wiele razy mówiła że daty należy pozostawić Bogu. My mamy się modlić.

      Nie ma się co przywiązywać do dat, bo może być tak samo jak bardzo wiele osób czekało na 100 lecie objawień Fatimskich i co? Ci ludzie się wypalili i ich już w Kościele nie ma.

      Takie czekanie i jeżeli się nic nie wydaży ( a według mnie nie wiem i nikt tego nie wie poza Bogiem) tylko osłabia wytrwałość w wierze.

      Ten wpis powtórze jeszcze raz, przypomina nam o rychłym nawróceniu aby zbawić swoją duszę.

      Nie rozmywajcie tak ważnego tematu.

  5. Maggie pisze:

    Nie znamy dnia i godziny, ani tego co jeszcze będzie, ale skopiowałam wykaz Świąt Zmartwychwstania Pańskiego, aby sprawdzić KIEDY wypadną RAZEM z Grekami etc – jeśli Pan Bóg tak zrządzi/dopuści. Pomyślałam tu o Myrnie Nazur i jej cierpieniach i przekazach … (oczywiście BEZ ‼️wskazywania dnia Paruzji) jako o wątku zjednoczeniowym.
    Obchodziliśmy zaś razem z nimi ostatnio 16 Kwietnia 2017 (były też niedawno, wstecz, w 2011.IV.24, 2014.IV.20), a kolejne razem przypadają na:
    2025 20 Kwietnia,
    2028 16 Kwietnia
    2031 13 Kwietnia
    2037 05 Kwietnia
    2038 25 Kwietnia
    2041 21 Kwietnia
    2045 09 Kwietnia
    2048 05 Kwietnia.

  6. Maggie pisze:

    O Polsce w III Tajemnicy Fatimskiej wiele:

  7. Maggie pisze:

    Poprzedni link, „opublikował się” tylko częściowo.
    Więc jeszcze raz o.Augustyn:
    NIE poddaj się złemu duchowi

  8. Adamo pisze:

    ks Adam w nagraniu „Widziałem Nowy Świat” mówi więcej o tym znaku na Podbrdo, kto słuchał ten wie

    • Katarzyna pisze:

      Catalina Rivas, ,,Ostatnie słowa Jezusa w mistycznych wizjach Cataliny Rivas”.
      str. 115
      ,, (…) Jestem zazdrosnym kochankiem, który pragnie miłości całkowitej. Pragnę od duszy wszystkiego, zgodnie z powołaniem, do jakiego została wezwana, zgodnie z misją, którą ma wypełniać w codzienności i rozmaitych okolicznościach życia”.

      str. 113
      ,,Wszystko wypełniłem, wracam do Ojca. Również wy, którzy Mnie kochacie, będzie prześladowani, oczerniani, upokarzani, dręczeni…
      Nie jesteście jednak sami, zostaję z Wami i zostawiam wam Tę, która jest najważniejsza w Moim Życiu: Moją Matkę, która od teraz jest też waszą Matką”.

      Imprimatur, Jose Oscar Baranina C., Biskup San Vincente, El Salvador, C. A.
      San Vincente, El Salvador, 9 lutego 2004 r.

    • Damian pisze:

      Dla zainteresowanych chodzi tu pewnie o ten moment (około 32 minuta nagrania):

  9. Mark pisze:

    Krotkie pytanie do rodziny Wowit: czy gdzie mozna Nalezc na internecie wysokiej jakosci tlumaczenia oredzi z Trevigniano Romano? Jak na razie uzywam translatora Google ale obawiam sie ze trace w ten sposob wiele tresci … Dziekuje z gory i szczesc Boze!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s