Nowenna do św. Antoniego – dzień szósty

DZIEŃ SZÓSTY

Modlitwa wstępna na każdy dzień nowenny
O przeczysta lilio niewinności, drogi klejnocie ubóstwa, jasna gwiazdo świętości, chwalebny św. Antoni, który miałeś szczęście piastować na rękach Boskie Dzieciątko; oto ja pełen nędzy wszelakiej, uciekam się do Ciebie, błagając, byś mię wziął w Swoją opiekę.
Jeśli potrzebujemy cudu czy łaski Kościół św. wzywa nas, byśmy się do Ciebie uciekali. Ufny więc w Twoją opiekę błagam Cię św. Antoni, racz mi wyprosić u Boga łaskę szczerego żalu za grzechy i łaskę miłowania Boga nade wszystko. Ufam, że za Twoją przyczyną zwyciężę wszystkich nieprzyjaciół swej duszy i będę służył Bogu. Ojcu najlepszemu przez całe swe życie w świętości i sprawiedliwości, by potem z Tobą kochać i uwielbiać Go na wieki w niebie. Amen.

Rozmyślanie
Święty Antoni wśród cierpień i dolegliwości ciała, wśród krzywd i obelg prześladowców, wśród jakichkolwiek nieszczęść zawsze z uległością poddawał się wyrokom Bożej Opatrzności i nigdy nie szemrał przeciwko Woli Bożej.
I ty także we wszystkich cierpieniach, we wszystkich krzyżach, które ci Pan Bóg ześle, w ogóle w każdej okoliczności zdaje się na Wolę Bożą bez żadnych ograniczeń i zastrzeżeń.

Modlitwa
O święty Antoni, Twoja niedościgniona uległość Woli Bożej, jakimże gorzkim jest dla mnie wyrzutem za niecierpliwość i bunt przeciwko świętym zamiarom Bożej Opatrzności. Chorobę i cierpienia, które Bóg zsyła dla dobra mej duszy, uważam za największą karę. Prześladowania, które przecież, dają mi okazję do ćwiczenia się w cnocie cierpliwości, uważam za największą niesprawiedliwość.
Uproś mi u Boga święty mój Opiekunie, cierpliwe znoszenie wszystkiego, cokolwiek na mnie dobrotliwy Bóg zesłać raczy.

Ojcze nasz, Zdrowaś Maryjo, Chwała Ojcu…

Jest to nowenna ułożona przez o. Bernarda Franciszkanina wyd. “Rycerza Niepokalanej”; Niepokalanów 1939 r.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

13 odpowiedzi na „Nowenna do św. Antoniego – dzień szósty

  1. wobroniewiary pisze:

    Do codziennego odmawiania

    Boskie Serce Jezusa, ofiaruję Ci przez Niepokalane Serce Najświętszej Maryi Panny wszystkie modlitwy, sprawy, prace i krzyże dnia dzisiejszego jako wynagrodzenie za grzechy moje i całego świata. Łączę je z tymi intencjami w jakich Ty ofiarowałeś się za nas na krzyżu i ofiarujesz się codziennie na ołtarzach całego świata. Ofiaruję Ci je za Kościół katolicki, za Ojca Świętego, a zwłaszcza na intencje miesięczną, oraz na intencję misyjną, jako też na intencje dziś potrzebne. Pragnę też zyskać wszystkie odpusty jakich dostąpić mogę i ofiaruję Ci je za dusze w czyśćcu. Amen

    Do codziennego odmawiania przez niewolników NMP:

    Ja, N…, grzesznik niewierny, odnawiam i zatwierdzam dzisiaj w obliczu Twoim śluby Chrztu Św. Wyrzekam się na zawsze szatana, jego pychy i dzieł jego, a oddaję się całkowicie Jezusowi Chrystusowi, Mądrości wcielonej, by pójść za Nim, niosąc krzyż swój po wszystkie dni życia.
    Bym zaś wierniejszy Mu był, niż dotąd, obieram Cię dziś, Maryjo, w obliczu całego dworu niebieskiego za swą Matkę i Panią. Oddaję Ci i poświęcam jako niewolnik Twój, ciało i duszę swą, dobra wewnętrzne i zewnętrzne, nawet wartość dobrych moich uczynków, zarówno przeszłych, jak obecnych i przyszłych, pozostawiając Ci całkowite i zupełne prawo rozporządzania mną i wszystkim bez wyjątku co do mnie należy, według Twego upodobania, ku większej chwale Boga w czasie i wieczności.

    Módlmy się za siebie nawzajem, przyzywając opieki św. Michała Archanioła

    Święty Michale Archaniele wspomagaj nas w walce a przeciw niegodziwości i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Oby go Bóg pogromić raczył, pokornie o to prosimy, a Ty, Wodzu niebieskich zastępów, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła. Amen!
    Święty Michale Archaniele, który w brzasku swego istnienia wybrałeś Boga i całkowicie oddałeś się spełnianiu Jego świętej woli. Wstaw się za mną do Stwórcy, abym dzisiaj, za Twoim przykładem, na początku nowego dnia, otwierając się na działanie Ducha Świętego, w każdej chwili dawał się Bogu, wypełniając z miłością Jego świętą wolę. Niech razem z Tobą wołam bez ustanku: Któż jak Bóg! Przez Chrystusa Pana naszego. Amen

    Módlmy się o ochronę dla siebie i swoich bliskich

    „Zanurzam się w Najdroższej Krwi naszego Pana Jezusa Chrystusa. Krwią Jezusa pieczętuję wszystkie miejsca w moim ciele, poprzez które duchy nieczyste weszły, lub starają się to uczynić. Niech spłynie na mnie, Panie, Twoja Najdroższa Krew, niech oczyści mnie z całego zła i z każdego śladu grzechu. Amen!”

    „Panie, niech Twoja Krew spłynie na moją duszę, aby ją wzmocnić i wyzwolić, – na tych wszystkich, którzy dopuszczają się zła, aby udaremnić ich wysiłki i ich nawrócić – a na demona, aby go powalić.”

    Modlitwa na cały rok

    Jezu, Maryjo, Józefie – kocham Was, ratujcie dusze! Święta Rodzino opiekuj się moją rodziną i uproś nam wszystkim pokój na świecie. Amen!

    Matko Boża Niepokalanie poczęta – broń mnie od zemsty złego ducha!

    MODLITWA DO NASZEJ PANI OD ARKI

    Wszechmogący i Miłosierny Boże, który przez Arkę Noego ocaliłeś rodzaj ludzki przed karzącymi wodami potopu, spraw litościwie, aby Maryja Nasza Matka była dla nas Arką Ocalenia w nadchodzących dniach oczyszczenia świata, uchroniła od zagłady i przeprowadziła do życia w Nowej Erze Panowania Dwóch Najświętszych Serc, przez Chrystusa Pana Naszego. Amen.

    Pani od Arki, Maryjo Matko nasza, Wspomożenie wiernych, módl się za nami!

  2. Damian1 pisze:

    Ks. prof. Tadeusz Guz: Państwo polskie dopuściło się wobec Kościoła ogromnej nieprawości

    „…I tak pierwsze przykazanie kościelne jest „partykularyzacją przykazania Dekalogu: pamiętaj, abyś dzień święty święcił”. – Dzień święty w sensie Nowego Testamentu to niedziela […]. Autorem prawa naturalnego i przykazania „pamiętaj, abyś dzień święty święcił”, jest Bóg w Trójcy Świętej Jedyny, dlatego ani papież, ani biskupi, ani proboszczowie jako ordynariusze nie mają kompetencji prawnych do dyspensowania nas od udziału w niedzielnej Mszy świętej i w uroczystości obowiązujące – wskazał kapłan. – Nikt żadnemu episkopatowi, włącznie ze świętym Piotrem na czele, nie dał takich kompetencji prawnych. Te kompetencje prawne posiada najwyższy i absolutny prawodawca, którym jest Pan Bóg – oświadczył ks. prof. Tadeusz Guz…”

    cała debata:

    artykuł
    https://pch24.pl/ks-prof-tadeusz-guz-panstwo-polskie-dopuscilo-sie-wobec-kosciola-ogromnej-nieprawosci/

    • Monika pisze:

      Ks. GUZ: media, politycy i celebryci PRZECIWKO katolikom! || Tydzień Życia i Wolności

      • Beata pisze:

        Niestety, ale Kościół w praktyce zniósł obecnie obowiązek uczestniczenia we Mszy Świętej niedzielnej. U mnie w parafii do znudzenia od roku pierwsze niedzielne ogłoszenie to coś w stylu „limity, dyspensa, transmisja ” a drugie dotyczy konieczności zachowania zasad sanitarnych. Wydaje mi się, że zwiększenie limitów też nie spowoduje zniesienia tej nieszczęsnej dyspensy. Dla mnie osobiście Msza Święta to wielki dar, łaska, przywilej i nie potrafiłbym traktować jej na zasadzie obowiązku. Ale czekam na ten powrót, bo jest jednak ogromnie potrzebny.
        +++ We wszystkich polecanych tu intencjach

    • Monika pisze:

      To ewidentnie jakiś znak dany od Boga, że ks. prof Tadeusz Guz powiedział prawdę i ujął to, (uderzył) w tym momencie w samo sedno – jakby ktoś jeszcze miał tu wątpliwość – tylko proszę posłuchajcie dokładnie w minucie 1:27:40.
      Czy to nie jest znak w tym momencie gdy ks. profesor wypowiedział pewne zasadnicze zdanie?
      Podczas debaty, którą wkleił powyżej Damian – dokładnie 1:27:40.
      Dla niektórych może to być odkrywcze, taki właśnie pogląd jaki wyraził w tym momencie ksiądz prof. Warto się nad tym zastanowić, bo On zawsze mówi prawdę i Prawdę kocha ponad wszystko.

    • Paweł pisze:

      @Monika: I tak pierwsze przykazanie kościelne jest „partykularyzacją przykazania Dekalogu: pamiętaj, abyś dzień święty święcił”. – Dzień święty w sensie Nowego Testamentu to niedziela […]. Autorem prawa naturalnego i przykazania „pamiętaj, abyś dzień święty święcił”, jest Bóg w Trójcy Świętej Jedyny, dlatego ani papież, ani biskupi, ani proboszczowie jako ordynariusze nie mają kompetencji prawnych do dyspensowania nas od udziału w niedzielnej Mszy świętej i w uroczystości obowiązujące – wskazał kapłan.
      – – – ZDECYDOWANIE się z tym NIE ZGADZAM. Kościół tak WCALE nie naucza, a ja osobiście obłożyłbym TAKIE TEZY anatemą!!! Uważajmy na powstawanie jakby NOWYCH „HEREZJI” – ‚nagorliwościowych’, można by powiedzieć! Nie bądźmy – w takich akurat sprawach – „bardziej papiescy niż papież”!!! Liturgia – jak przecież wiadomo – jest dziś powszechnie ‚byle jaka’ i jest też OKAZJĄ do „naganiania ludzi”, aby przyjmowali Komunię świętą NA RĘKĘ. Dlaczego więc przymuszać do niej wiernych jakąś szczególną presją, choćby tylko moralną? Jestem ZDECYDOWANIE przeciw. A w Kompendium Katechizmu Kościoła Katolickiego, ogłoszonym przez Benedykta XVI, NIE MA nawet NIC o TYM, jakoby nieuczestniczenie we Mszach niedzielnych i świątecznych było grzechem ciężkim; a przecież Benedykt XVI w swoim Motu proprio zatwierdzającym to Kompendium, stwierdził, że ONO „obejmuje w sposób zwięzły WSZYSTKIE ISTOTNE i podstawowe elementy WIARY KOŚCIOŁA”. Czyli twierdzenie, jakoby – tak w ogóle – przykazania kościelne obowiązywały pod grzechem ciężkim, NIE NALEŻY do „ISTOTNYCH i PODSTAWOWYCH elementów WIARY KOŚCIOŁA”!!! Pamiętam, że jako dziecko miałem aż tak błędnie uformowane sumienie w tych kwestiach, iż bardziej wstydziłem się mojego niechodzenia do kościoła niż grzechów nieczystych (których zresztą nawet nie umiałem poprawnie nazwać…). To jest ABSURD!!!

      • Monika pisze:

        „NIE MA nawet NIC o TYM, jakoby nieuczestniczenie we Mszach niedzielnych i świątecznych było grzechem ciężkim” – to coś nowego. Nigdy nie słyszałam o tym, że to nie jest grzech ciężki, wręcz przeciwnie. Całe życie, zawsze i wszędzie w Kościele było i jest mówione, że to właśnie jest grzech ciężki. No chyba, że się jest przykutym do łóżka, chorym itd.

        • wobroniewiary pisze:

          To jest grzech ciężki – św. O. Pio nie udzielał rozgrzeszenia za opuszczanie niedzielnej Mszy św!

        • Paweł pisze:

          Nie ma tego – proszę, poszukajcie sobie: http://mbszkaplerzna.pl/images/chm/kompendium.pdf
          A na stronie watykańskiej – wersja np. angielska tegoż KOMPENDIUM KTECHIZMU KOŚCIOŁA KATOLICKIEGO: https://www.vatican.va/archive/compendium_ccc/documents/archive_2005_compendium-ccc_en.html
          Tak więc DEFINICJA „EX CATHEDRA” w tej kwestii bardzo, ALE TO BARDZO by się przydała!
          [Gwoli ścisłości podaję jednak, że jest taka nauka w samym KKK: „2181 Eucharystia niedzielna uzasadnia i potwierdza całe działanie chrześcijańskie. Dlatego wierni są zobowiązani do uczestniczenia w Eucharystii w dni nakazane, chyba że są usprawiedliwieni dla ważnego powodu (np. choroba, pielęgnacja niemowląt) lub też otrzymali dyspensę od ich własnego pasterza 97 . Ci, którzy dobrowolnie zaniedbują ten obowiązek, popełniają grzech ciężki.” – http://www.katechizm.opoka.org.pl/rkkkIII-2-1.htm
          Także w n. 47 Listu Apostolskiego św. Jana Pawła II „Dies Domini” czytamy: „(…) «W niedziele oraz w inne dni swiateczne nakazane, wierni sa zobowiazani uczestniczyc we Mszy swietej ».(82) Wedle przyjmowanej zwykle interpretacji tego typu przepis naklada powazny obowiazek: takie nauczanie zawarte jest równiez w Katechizmie Kosciola Katolickiego (83) i nietrudno dostrzec jego zasadnosc, jesli wezmie sie pod uwage znaczenie niedzieli w zyciu chrzescijanina.” – https://www.vatican.va/content/john-paul-ii/pl/apost_letters/1998/documents/hf_jp-ii_apl_05071998_dies-domini.html
          Z kolei w Konstytucji Apostolskiej św. Pawła VI „Paenitemini” czytamy – odniesieniu do innego przykazania kościelnego: „Dniami pokuty zaś, które obowiązkowo należy zachować w całym Kościele, są poszczególne piątki i Środa Popielcowa, albo zależnie od różnych obrządków, pierwszy dzień Wielkiego Czterdziestodniowego Postu; istotne zachowanie tych dni obowiązuje pod grzechem ciężkim.” – https://opoka.org.pl/biblioteka/W/WP/pawel_vi/konstytucje/paenitemini_17021966.html
          – – – Dla mnie TO JEST WSZYSTKO ZDECYDOWANIE O WIELE ZA MAŁO WYJAŚNIONE (np. zupełnie nie jest jasne, JAKIE dokładnie WARUNKI musi spełnić sam KOŚCIÓŁ, czyli duchowni szafarze/celebransi/arcypasterze – poprzez ZAPEWNIENIE zwłaszcza GODNEJ, ODPOWIEDNIEJ św. Liturgii oraz PRAWDZIWIE ŚWIĘTEGO szafarstwa Sakramentów, dających w ten sposób WYSTARCZAJĄCO DUŻO ŁASK i każdej potrzebnej Bożej pomocy – aby przykazania kościelne obowiązywały NAPRAWDĘ pod grzechem ciężkim!!!!!). Sam bowiem papież Franciszek w swojej inauguracyjnej Adhortacji Apostolskiej „Evangelii gaudium” na początku pontyfikatu napisał: 43. (…) Istnieją normy lub PRZYKAZANIA KOŚCIELNE, które mogły być bardzo skuteczne w innych epokach, ale które nie mają już tej samej siły wychowawczej jako kanały życia. Św. Tomasz z Akwinu podkreślał, że przykazania przekazane ludowi Bożemu przez Chrystusa i przez Apostołów «są bardzo nieliczne»[47]. Cytując św. Augustyna, zauważał, że w przykazaniach dodanych później przez Kościół należy przestrzegać umiaru, «aby życie wiernych nie stało się zbyt uciążliwe» oraz aby nie przemienić naszej religii w niewolę, skoro «miłosierdzie Boże chciało ją mieć wolną»[48]. Ta uwaga, wypowiedziana wiele wieków temu, zachowuje olbrzymią aktualność. Powinna stanowić jedno z kryteriów w chwili zastanawiania się nad reformą Kościoła i jego przepowiadania, które pozwoliłyby rzeczywiście dotrzeć do wszystkich.” – https://www.vatican.va/content/francesco/pl/apost_exhortations/documents/papa-francesco_esortazione-ap_20131124_evangelii-gaudium.html
          Moim zdaniem TO ZAGADNIENIE jest o wiele ważniejsze w swej istocie niż np. inkulturacja, ekologia + dialog międzyreligijny RAZEM WZIĘTE, gdyż to dotyczy samego WNĘTRZA życia kościelnego, nie zaś relacji Kościoła z jego „zewnętrznym otoczeniem”, takim jak różne kultury, religie czy przyroda. I co? I „nico”! Sprawa utknęła „w polu”, a kryzys Kościoła się nasila! Jeżeli nawet w samym KKK na przykazania Boże poświęcono ponad 90 stron, a na przykazania kościelne – tylko pół strony, i to drobnym drukiem, to to jest dla mnie wręcz „gorszące zjawisko”: jakiś przejaw ignorancji, zaniedbań i zeświecczenia, bo nie widzi się problemów niektórych ludzi WEWNĄTRZ Kościoła, a widzi się za to – aż za dobrze – „problemy świata, nauki i kultury”… A trzeba przecież bardziej podobać się Bogu, a nie ludziom, zwłaszcza gdy się jest duchownym!]

        • babula pisze:

          Pawle tak mądrze piszesz 🙂 I w tym co piszesz pojawia się dużo kwestii szczegółowych do wyjaśnienia. Moja św. pamięci ciocia zakonnica uczyła mnie, ze im bliżej się jest Pana Boga tym bardziej wszystko staje się proste. Zgodnie z tym pouczeniem Twoje wątpliwości należałoby podsumować zdaniem św. Augustyna: „kochaj i rób co chcesz”.
          Bóg mówi do Ciebie miłością i Ty masz odpowiadać miłością.
          Wtedy pójdziesz na niedzielną Mszę Św. a jeśli nie pójdziesz z powodu lenistwa to uznasz to za grzech ciężki, podobnie kolejne przykazania kościelne niespełnione odczujesz w sercu jako grzech ciężki. Czy może żyć człowiek, który nie zje Niczego przez cały rok? A to można porównać z kimś kto swojej duszy nie da (w sposób godny tzn. po dobrej spowiedzi) Ciała Bożego przez cały rok. A i to jest za mało, bardzo za mało!
          Odpowiadaj Bogu swoją miłością tak jak potrafisz i bądź spokojny 🙂

        • babula pisze:

          Ostatnio Kochani trochę mi ciężko i dlatego mało tu piszę. Ale pamiętam o Was w modlitwie i jestem ogromnie wdzięczna, że Wy pamiętacie o mnie, o moich najbliższych -zwłaszcza o córce wciąż przebywającej w szpitalu.. Błogosławię każdego i każdą cały sercem +++ ❤

      • Pielgrzym pisze:

        KKK 1389: Kościół zobowiązuje wiernych do uczestniczenia „w niedziele i święta… w Boskiej liturgii” (przypis 204) i do przyjmowania Eucharystii przynajmniej raz w roku, jeśli to możliwe w Okresie Wielkanocnym205, po przygotowaniu się przez sakrament pojednania. Ale Kościół gorąco zaleca jednak wiernym przyjmowanie Najświętszej Eucharystii w niedziele i dni świąteczne lub jeszcze częściej, nawet codziennie.

        Przypis 204:
        Sobór Watykański II, dekret Orientalium Ecclesiarum, 15.

        Pięć Przykazań Kościelnych:
        1. W niedzielę i święta nakazane uczestniczyć we Mszy świętej i powstrzymać się od prac niekoniecznych.

  3. Longin pisze:

    Słowa Benedykta XVI zawarte w adhortacji SACRAMENTUM CARITATIS, jeśli już powołujemy się na niego:
    „(…) Życie wiarą jest bowiem zagrożone, jeśli się już nie odczuwa pragnienia uczestniczenia w celebracji eucharystycznej, w której sprawuje się pamiątkę paschalnego zwycięstwa. Uczestniczenie w niedzielnym zgromadzeniu liturgicznym wraz ze wszystkimi braćmi i siostrami, z którymi tworzy się jedno ciało w Chrystusie Jezusie, jest nakazem chrześcijańskiego sumienia i równocześnie ono formuje to chrześcijańskie sumienie. Zagubienie sensu niedzieli jako dnia Pańskiego, który ma być uświęcony, jest symptomem zagubienia autentycznego sensu chrześcijańskiej wolności, wolności dzieci Bożych”
    https://www.vatican.va/content/benedict-xvi/pl/apost_exhortations/documents/hf_ben-xvi_exh_20070222_sacramentum-caritatis.html

    Można błądzić na pustyni…tylko po co.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s