Czerwiec – miesiąc poświęcony czci Najświętszego Serca Pana Jezusa

Kult Najświętszego Serca Pana Jezusa

„To nabożeństwo jest ostatnim wysiłkiem Jego miłości i będzie dla ludzi jedynym ratunkiem w ostatnich czasach”
św. Małgorzata Maria Alacoque

Czerwiec to miesiąc w sposób szczególny poświęcony czci Najświętszego Serca Pana Jezusa. Kult Serca Jezusowego wywodzi się z czasów średniowiecza; początkowo miał charakter prywatny, z czasem ogarnął szerokie rzesze społeczeństwa.

Warto wymienić przynajmniej kilku świętych i błogosławionych, którzy wyróżniali się w średniowieczu szczególnym nabożeństwem do Serca Pana Jezusa; w tym Sercu znaleźli dla siebie źródło szczególnej radości i uświęcenia:

Św. Mechtylda (1241-1298) za zachętą samego Pana Jezusa wchodziła do Jego Serca i w nim spoczywała. Jezus oddawał jej swoje Serce jako znak zawartego z nią przymierza. Pewnego dnia w czasie spotkania Pan tak mocno przycisnął jej serce do swojego Serca, że miała wrażenie, że odtąd te dwa serca stanowią jedno. Mechtylda każdego rana witała Boże Serce i każdego wieczora czule je żegnała.

Podobnym przywilejem cieszyła się młodsza siostra Mechtyldy, św. Gertruda (1250-1303). Jej zasadnicze dzieło, które wsławiło jej imię po całej Europie, to Poseł Bożej pobożności. Jest to prawdziwy poemat o miłości Boga do duszy i duszy do Boga. Jego zaś źródłem jest Najświętsze Serce Syna Bożego. Można powiedzieć, że Gertruda obcowała z Sercem Jezusowym na co dzień.

Do św. Małgorzaty z Kortony (1252-1297) Pan Jezus odezwał się pewnego dnia: „Połóż twe ręce na ranach moich rąk!” Na to święta: „Nie, Panie!” W tej chwili otwarła się rana boku Chrystusa i święta ujrzała w niej Serce Zbawcy.

Od XVII wieku nabożeństwo do Serca Pana Jezusa staje się własnością ogółu wiernych i całego Kościoła. Przyczyniło się do tego dwoje świętych: św. Jan Eudes i św. Małgorzata Maria Alacoque. Pierwszy działał bardziej z własnej inicjatywy, natomiast św. Małgorzata – pod wpływem nakazów, jakie otrzymała od samego Chrystusa, który chciał się jej pośrednictwem posłużyć.

W dekrecie o heroiczności cnót z 1903 r. Św. Jan Eudes jest nazwany „twórcą liturgicznego kultu Serca Jezusa i Maryi”. W breve beatyfikacyjnym czytamy wprost: „Płonąc sam szczególną miłością ku Najświętszym Sercom Jezusa i Maryi, powziął pierwszy – a nie było to bez natchnienia Bożego – myśl publicznego kultu ku ich czci. Należy go przeto uważać za ojca tego, tak miłego nam nabożeństwa. (…) Był także tego kultu doktorem, albowiem ku czci obu Serc ułożył oficjum i Mszę świętą. Był wreszcie ich apostołem, bo całym sercem przykładał się do szerzenia tego zbawiennego nabożeństwa”. Jan Eudes chciał, aby ono było własnością wszystkich. Nowością, którą wprowadził, było również to, że nabożeństwo do Serca Pana Jezusa łączył ściśle z nabożeństwem do Serca Maryi. Nie umiał tych dwóch Serc rozłączyć. Nabożeństwo do tych dwóch Serc wprowadził także do liturgii Kościoła.
Jan Eudes postawił sobie za program swojej kapłańskiej misji szerzenie kultu i nabożeństwa do Serca Pana Jezusa i do Serca Maryi: niezmordowanym słowem, pismami i dziełami. Założył także ku czci tych dwóch Serc i pod ich imieniem osobną rodzinę zakonną (1641), aby kapłani tegoż zgromadzenia ex professo oddawali się szerzeniu nabożeństwa do tych dwóch Serc. Ku czci tych dwóch Serc przepisuje swoim synom duchownym osobne nabożeństwa i modlitwy, wśród nich piękne pozdrowienie: Ave Cor sanctissimum, ave Cor amantissimum Jesu et Mariae! W roku 1643 poleca w swoim zakonie obchodzić uroczyście święto Najświętszego Serca Maryi (8 lutego) oraz Serca Pana Jezusa (20 października). Układa oficjum na te święta. W roku 1648 wydaje książeczkę O nabożeństwie do Najświętszego Serca Jezusa i Maryi. W roku 1670 otrzymuje od teologów aprobatę tekstów Mszy świętej i oficjum o Najświętszym Sercu Pana Jezusa.

Główna zasługa w rozpowszechnieniu nabożeństwa do Najświętszego Serca Pana Jezusa przypada skromnej zakonnicy, wizytce, św. Małgorzacie Marii Alacoque (1647-1690). Żyła ona w tym samym wieku i czasie, co św. Jan Eudes, ale w zupełnym ukryciu w klasztorze w Paray-le-Monial. 27 grudnia 1673 roku Małgorzata dopuszczona została do tego, by spoczęła na Sercu Jezusowym. Pan Jezus pokazując jej swoje Serce pełne ognia, rzekł do niej: „Moje Boskie Serce tak płonie miłością ku ludziom, że nie może dłużej utrzymać tych płomieni gorejących, zamkniętych w moim łonie. Ono pragnie rozlać je za twoim pośrednictwem i pragnie wzbogacić ludzi swoimi Bożymi skarbami”. Następnie Jezus wziął serce Małgorzaty i umieścił je symbolicznie w swoim Sercu. Potem już przemienione i jaśniejące oddał Małgorzacie. Usłyszała pocieszające słowa: „Dotąd nosiłaś tylko imię mojej sługi. Dzisiaj daję ci inne imię – umiłowanej uczennicy mojego Serca”.

Drugie objawienie miało miejsce na początku roku 1674. Pan Jezus ponownie objawił Małgorzacie swoje Serce i wymienił dobrodziejstwa i łaski, jakie przyrzeka czcicielom swojego Serca.

„To nabożeństwo – pisze św. Małgorzata – jest ostatnim wysiłkiem Jego miłości i będzie dla ludzi jedynym ratunkiem w ostatnich czasach”. Wśród różnych form czci Pan Jezus zażądał czci także wizerunków swojego Serca.
W tym samym roku 1674 miało miejsce trzecie z wielkich objawień. W czasie wystawienia Najświętszego Sakramentu pojawił się Świętej Pan Jezus „jaśniejący chwałą, ze stygmatami pięciu ran, jaśniejącymi jak słońce”. Pan Jezus ponownie odsłonił swoją pierś i pokazał swoje Serce w pełnym blasku. Zażądał, aby w zamian za niewdzięczność, jaka spotyka Jego Serce i Jego miłość, okazaną rodzajowi ludzkiemu, dusze pobożne wynagradzały temuż Sercu zranionemu grzechami i niewdzięcznością ludzką. Zażądał, aby w duchu wynagrodzenia w każdą noc przed pierwszym piątkiem miesiąca odbywała się godzinna adoracja Najświętszego Sakramentu (tzw. Godzina Święta) oraz aby Komunia święta w pierwsze piątki miesiąca była ofiarowana w celu wynagrodzenia Boskiemu Sercu za grzechy i oziębłość ludzką.

Wreszcie w piątek po oktawie Bożego Ciała, 10 czerwca 1675 roku, nastąpiło ostatnie wielkie objawienie. Kiedy Małgorzata klęczała przed tabernakulum w czasie nawiedzenia Najświętszego Sakramentu, ukazał się jej Chrystus, odsłonił swoje Serce i powiedział:

„Oto Serce, które tak bardzo umiłowało ludzi, że nie szczędziło niczego aż do zupełnego wyniszczenia się dla okazania im miłości, a w zamian za to doznaje od większości ludzi tylko gorzkiej niewdzięczności, wzgardy, nieuszanowania, lekceważenia, oziębłości i świętokradztw, jakie oddają mu w tym Sakramencie Miłości. Lecz najbardziej boli Mnie to, że w podobny sposób obchodzą się ze Mną serca służbie mojej szczególnie poświęcone. Dlatego żądam, aby pierwszy piątek po oktawie Bożego Ciała był odtąd poświęcony jako osobne święto ku czci mojego Serca i na wynagrodzenie Mi przez Komunię i inne praktyki pobożne zniewag, jakich doznaję. W zamian za to obiecuję ci, że Serce moje wyleje hojne łaski na tych wszystkich, którzy w ten sposób oddadzą Mu cześć lub przyczynią się do jej rozszerzenia”.

Pan Jezus dał św. Małgorzacie Alacoque dwanaście obietnic, dotyczących czcicieli Jego Serca:

Stolica Apostolska dopiero po ścisłych i dokładnych badaniach zezwoliła na obchodzenie święta, jak i na cześć wizerunków Jezusowego Serca w formach dzisiaj powszechnie przyjętych. Po raz drugi Kościół pośrednio zatwierdził objawienia, dane św. Małgorzacie Marii Alacoque, kiedy po surowym procesie wyniósł ją do chwały ołtarzy. Jej beatyfikacja odbyła się w roku 1864, a kanonizacja w roku 1920. Pierwszym z papieży, który zatwierdził nabożeństwo do Serca Pana Jezusa a także święto dla niektórych diecezji i zakonów, był Klemens XIII. Uczynił to w roku 1765 – a więc prawie w sto lat po wspomnianych objawieniach. Decydującym jednak w tej sprawie stał się memoriał biskupów polskich wysłany do tego papieża w 1765 roku. Memoriał podaje najpierw historyczny przegląd kultu, a następnie uzasadnia bardzo głęboko godziwość i pożytki płynące z tego nabożeństwa. Papież Pius IX w roku 1856 rozszerzył święto Serca Pana Jezusa na cały Kościół. Leon XIII 31 grudnia 1899 roku oddał Sercu Jezusowemu w opiekę cały Kościół i rodzaj ludzki.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

31 odpowiedzi na „Czerwiec – miesiąc poświęcony czci Najświętszego Serca Pana Jezusa

  1. wobroniewiary pisze:

    Do codziennego odmawiania

    Boskie Serce Jezusa, ofiaruję Ci przez Niepokalane Serce Najświętszej Maryi Panny wszystkie modlitwy, sprawy, prace i krzyże dnia dzisiejszego jako wynagrodzenie za grzechy moje i całego świata. Łączę je z tymi intencjami w jakich Ty ofiarowałeś się za nas na krzyżu i ofiarujesz się codziennie na ołtarzach całego świata. Ofiaruję Ci je za Kościół katolicki, za Ojca Świętego, a zwłaszcza na intencje miesięczną, oraz na intencję misyjną, jako też na intencje dziś potrzebne. Pragnę też zyskać wszystkie odpusty jakich dostąpić mogę i ofiaruję Ci je za dusze w czyśćcu. Amen

    Do codziennego odmawiania przez niewolników NMP:

    Ja, N…, grzesznik niewierny, odnawiam i zatwierdzam dzisiaj w obliczu Twoim śluby Chrztu Św. Wyrzekam się na zawsze szatana, jego pychy i dzieł jego, a oddaję się całkowicie Jezusowi Chrystusowi, Mądrości wcielonej, by pójść za Nim, niosąc krzyż swój po wszystkie dni życia.
    Bym zaś wierniejszy Mu był, niż dotąd, obieram Cię dziś, Maryjo, w obliczu całego dworu niebieskiego za swą Matkę i Panią. Oddaję Ci i poświęcam jako niewolnik Twój, ciało i duszę swą, dobra wewnętrzne i zewnętrzne, nawet wartość dobrych moich uczynków, zarówno przeszłych, jak obecnych i przyszłych, pozostawiając Ci całkowite i zupełne prawo rozporządzania mną i wszystkim bez wyjątku co do mnie należy, według Twego upodobania, ku większej chwale Boga w czasie i wieczności.

    Módlmy się za siebie nawzajem, przyzywając opieki św. Michała Archanioła

    Święty Michale Archaniele wspomagaj nas w walce a przeciw niegodziwości i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Oby go Bóg pogromić raczył, pokornie o to prosimy, a Ty, Wodzu niebieskich zastępów, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła. Amen!
    Święty Michale Archaniele, który w brzasku swego istnienia wybrałeś Boga i całkowicie oddałeś się spełnianiu Jego świętej woli. Wstaw się za mną do Stwórcy, abym dzisiaj, za Twoim przykładem, na początku nowego dnia, otwierając się na działanie Ducha Świętego, w każdej chwili dawał się Bogu, wypełniając z miłością Jego świętą wolę. Niech razem z Tobą wołam bez ustanku: Któż jak Bóg! Przez Chrystusa Pana naszego. Amen

    Módlmy się o ochronę dla siebie i swoich bliskich

    „Zanurzam się w Najdroższej Krwi naszego Pana Jezusa Chrystusa. Krwią Jezusa pieczętuję wszystkie miejsca w moim ciele, poprzez które duchy nieczyste weszły, lub starają się to uczynić. Niech spłynie na mnie, Panie, Twoja Najdroższa Krew, niech oczyści mnie z całego zła i z każdego śladu grzechu. Amen!”

    „Panie, niech Twoja Krew spłynie na moją duszę, aby ją wzmocnić i wyzwolić, – na tych wszystkich, którzy dopuszczają się zła, aby udaremnić ich wysiłki i ich nawrócić – a na demona, aby go powalić.”

    Modlitwa na cały rok

    Jezu, Maryjo, Józefie – kocham Was, ratujcie dusze! Święta Rodzino opiekuj się moją rodziną i uproś nam wszystkim pokój na świecie. Amen!

    Matko Boża Niepokalanie poczęta – broń mnie od zemsty złego ducha!

    MODLITWA DO NASZEJ PANI OD ARKI

    Wszechmogący i Miłosierny Boże, który przez Arkę Noego ocaliłeś rodzaj ludzki przed karzącymi wodami potopu, spraw litościwie, aby Maryja Nasza Matka była dla nas Arką Ocalenia w nadchodzących dniach oczyszczenia świata, uchroniła od zagłady i przeprowadziła do życia w Nowej Erze Panowania Dwóch Najświętszych Serc, przez Chrystusa Pana Naszego. Amen.

    Pani od Arki, Maryjo Matko nasza, Wspomożenie wiernych, módl się za nami!

  2. Paweł pisze:

    A tu jeszcze BARDZO ładne wykonanie NABOŻEŃSTWA CZERWCOWEGO:

  3. Paweł pisze:

    LITANIA do MIŁOSIERNEGO SERCA JEZUSOWEGO
    [Ze str. 4 numeru 7 (42) 1998 pisma ewangelizacyjnego „Vox Domini”; IMPRIMATUR: Biskup Kaliski Stanisław Napierała, L. dz. 380/978, 4 lipca 1997 r.]
    Kyrie, eleison, Chryste, eleison. Kyrie, eleison.
    Chryste, usłysz nas. Chryste, wysłuchaj nas.
    Ojcze z nieba, Boże, zmiłuj się nad nami.
    Synu, Odkupicielu świata, Boże, zmiłuj się nad nami.
    Duchu Święty, Boże, zmiłuj się nad nami.
    Święta Trójco, Jedyny Boże, zmiłuj się nad nami.
    Miłosierne Serce Jezusa, przez które, jak promień przez kryształ, Miłosierdzie Boże do nas przychodzi, UFAMY TOBIE.
    Miłosierne Serce Jezusa, w Najświętszym Sakramencie Miłosierdzia pełne, UFAMY TOBIE.
    Miłosierne Serce Jezusa, żywy zdroju łask wszelkich, UFAMY TOBIE.
    Miłosierne Serce Jezusa, pełne litości i niezgłębionego miłosierdzia, UFAMY TOBIE.
    Miłosierne Serce Jezusa, Dobroci Boża niepojęta, nigdy nie zmierzona i nie zgłębiona, UFAMY TOBIE.
    Miłosierne Serce Jezusa, żywa krynico miłości, z której tryska życie dla człowieka grzesznego, UFAMY TOBIE.
    Miłosierne Serce Jezusa, z którego rany życie czerpać możemy jedynym naczyniem ufności, UFAMY TOBIE.
    Miłosierne Serce Jezusa, morze Miłosierdzia, miłością ku nam płonące, UFAMY TOBIE.
    Miłosierne Serce Jezusa, niezgłębionego miłosierdzia, wylewające się na świat cały, UFAMY TOBIE.
    Miłosierne Serce Jezusa, które pragnie przytulić zbolałą ludzkość, aby ją napełnić pokojem, UFAMY TOBIE.
    Miłosierne Serce Jezusa, jedyne schronienie i ucieczko nasza, UFAMY TOBIE.
    Miłosierne Serce Jezusa, tronie i morze Miłosierdzia, do którego zawsze zbliżyć się możemy, UFAMY TOBIE.
    Miłosierne Serce Jezusa, przyczyno ustanowienia święta Miłosierdzia Bożego z wielkimi łaskami, UFAMY TOBIE.
    Miłosierne Serce Jezusa, z którego wypłynęły Krew i Woda, jako źródło Miłosierdzia dla nas, UFAMY TOBIE.
    Miłosierne Serce Jezusa, z którego rany wytrysły promienie Miłosierdzia Bożego dla nas grzeszników, UFAMY TOBIE.
    Miłosierne Serce Jezusa, osłaniające nas swoimi promieniami przed słusznym gniewem Ojca, UFAMY TOBIE.
    Miłosierne Serce Jezusa, które pragniesz, aby promienie Miłosierdzia rozeszły się na świat cały, UFAMY TOBIE.
    Miłosierne Serce Jezusa, które bladym promieniem Miłosierdzia usprawiedliwiasz dusze nasze, UFAMY TOBIE.
    Miłosierne Serce Jezusa, które przez czerwony promień Twego Miłosierdzia jesteś życiem naszych dusz, UFAMY TOBIE.
    Miłosierne Serce Jezusa, które nie rozpala się gniewem ku nam, ale wzrusza się naszą nędzą, UFAMY TOBIE.
    Miłosierne Serce Jezusa, chociaż mielibyśmy na sumieniu grzechy wszystkich potępionych, nie zwątpimy w Miłosierdzie Twoje, UFAMY TOBIE.
    Miłosierne Serce Jezusa, które szczególnie rani oziębłość dusz wybranych, UFAMY TOBIE.
    Miłosierne Serce Jezusa, które najbardziej rani po upadku nieufność w Miłosierdzie Twoje, UFAMY TOBIE.
    Miłosierne Serce Jezusa, dające ostateczną łaskę duszy w rozpaczy, UFAMY TOBIE.
    Miłosierne Serce Jezusa, które jesteś słońcem na naszej drodze do nieba, UFAMY TOBIE.
    Miłosierne Serce Jezusa, w Tobie najwięcej świateł otrzymać możemy, UFAMY TOBIE.
    Miłosierne Serce Jezusa, rozpięte i ciche na krzyżu, z którego moc i siła do walki płynie, UFAMY TOBIE.
    Miłosierne Serce Jezusa, w którym swoje cierpienia zatopić możemy, UFAMY TOBIE.
    Miłosierne Serce Jezusa, jak dobra matka przez całe życie ku nam nachylone, UFAMY TOBIE.
    Miłosierne Serce Jezusa, przeciwko pociskom nieprzyjacielskim twierdzo niezdobyta, UFAMY TOBIE.
    Miłosierne Serce Jezusa, abyśmy byli odbiciem Twojej litości i Miłosierdzia, Ty jedynie sprawić możesz, UFAMY TOBIE.
    Miłosierne Serce Jezusa, otwarte włócznią, które w ostatnią godzinę śmierci w sobie ukryć nas możesz, UFAMY TOBIE.
    Miłosierne Serce Jezusa, przez które, jak przez otwartą bramę, do nieba wejść możemy, UFAMY TOBIE.
    Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, przepuść nam, Panie.
    Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, wysłuchaj nas, Panie.
    Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, zmiłuj się nad nami.
    W.: O Krwi i Wodo, któraś wypłynęła z Miłosiernego Serca Jezusowego, jako zdrój miłosierdzia dla nas.
    O.: Napełnij nas niezachwianą ufnością w Jego nieskończone Miłosierdzie.
    Módlmy się: Wszechmogący i miłosierny Ojcze, spójrz na ranę Miłosiernego Serca Twojego Syna, z której wypłynęła Krew i Woda, jako źródło miłosierdzia dla nas; spraw, abyśmy w pełni Tobie zaufali i stali się miłosiernymi wobec naszych bliźnich. Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen.

  4. Paweł pisze:

    Oto – ponadto – trochę już zapomniana, a kiedyś znacznie bardziej popularna Koronka, zacytowana ze str. 235 książeczki „Zdrowaś Marya” wydanej w Wilnie w roku 1927 [„nakładem i drukiem Józefa Zawadzkiego”, zaopatrzonej w kościelne pozwolenie druku: „Nihil obstat – Wilno, 13. V. 1927 a. Dr. Albinus Jaroszewicz. Censor libr.; IMPRIMATUR + Casimirus Michalkiewicz Episcopus Auxiliaris Vilnensis vic. gen., A. Mościcki pro Cancellario Curiae, Vilnae, 13. V 1927 an.”]:
    ZŁOTA KORONKA SERCA JEZUSOWEGO
    (złożona z aktów strzelistych [które – jak w tym miejscu podaje przypis, znajdujący się w tej książeczce – „wzbogacone są odpustami”])
    Na koronce zwyczajnej z pięciu dziesiątków złożonej mówi się:
    Na samym początku: PRZEDWIECZNY OJCZE, OFIARUJĘ CI KREW PRZENAJDROŻSZĄ JEZUSA CHRYSTUSA, NA SPŁACENIE GRZECHÓW MOICH I ZA POTRZEBY KOŚCIOŁA ŚWIĘTEGO.
    Na wielkich ziarnkach, zamiast „Ojcze nasz”: JEZU! CICHY I POKORNEGO SERCA, UCZYŃ SERCE MOJE PODŁUG SERCA TWEGO.
    Na małych ziarnkach, zamiast „Zdrowaś Maryo”: SŁODKIE SERCE JEZUSA, SPRAW, NIECH CIĘ KOCHAM CORAZ WIĘCEJ.
    Przy końcu dziesiątka, zamiast „Chwała Ojcu”: SŁODKIE SERCE MARYI, BĄDŹ MOIM RATUNKIEM!
    Przy samym końcu [po pięciu dziesiątkach]:
    SERCE NAJŚW. JEZUSA, MIEJ LITOŚĆ NADEMNĄ.
    SERCE NIEPOKALANE MARYI, MÓDL SIĘ ZA NAMI!
    MATKO BOSKA SERCA JEZUSOWEGO, MÓDL SIĘ ZA NAMI!
    BĄDŹ KOCHANEM WSZĘDZIE, NAJSŁODSZE SERCE JEZUSOWE.
    [O tej Koronce i o przywiązanym do niej dodatkowo odpuście wspomina też w punkcie 63. lista dawnych, tzn. przedsoborowych odpustów, sporządzona swego czasu przez niejakiego pana A. Leszczyńskiego, którą jakieś 10 lat temu można było sobie skopiować z Internetu w postaci pliku .doc, a ja kiedyś po skopiowaniu wkleiłem ją całą tu na stronie w komentarzu pod wpisem: https://wobroniewiary.com/2015/05/18/nowenna-do-sw-rity-dzien-szosty-oraz-nowenna-przed-uroczystoscia-zeslania-ducha-swietego-dzien-czwarty/ ]

  5. duszyczka pisze:

    Gisela z Trevignano Romano twierdzi, że Matka Boska ma piękne czarne oczy, natomiast widzący z Medziugorje /wszyscy/ opisują że Maryja ma piękne niebieskie oczy… ?

    17. Jakiego koloru są oczy Matki Bożej?
    Oczy są cudowne! Wyraźnie niebieskie(wszyscy).

    http://www.medjugorje.hr/pl/objawienia-medziugorskie/opis-postaci/

  6. Bogna pisze:

    Mlody wysportowany chłopak odszedł do Pana na drugi dzień po szczepionce.
    Mojej koleżanki z pracy szwagier zmarł po szczepionce w sobotę 29 Maja 2021. I to nie jest drugi przypadek.

    Moja znajoma która pracuje w pogotowiu ratunkowym w Londynie, powiedziała ze się nie zaszczepi !!! ❗️❗️❗️Az Tyle jest zgonów po szczepionkach.❗️❗️❗️

    Siostry zakonne w centrum Londynu od początku roku miały 50 intencji za zmarłych po szczepionkach!!!!
    Przełożona Siostra która jest już w zakonie 28 lat powiedziała ze nigdy nie było tyłku intencji po szczepionkach.
    Raz miały intencje dla młodej dziewczyny która zmarła po szczepionce w 2015 roku w Londynie.

    Proszę Was nie szczepcie się

    Ufajcie Tylko Bogu

    • wobroniewiary pisze:

      Ja też się nie szczepię, ale wyraźnie prosiłam i POWTÓRZĘ!!
      W ogóle – szanując wolną wolę człowieka – chciałabym, aby każdy dokonywał wyboru wg własnej woli, a my – abyśmy zajmowali się ewangelizacją a nie szczepionkami
      Już powiedziano wszystko – niech każdy robi to co mu serce i sumienie dyktuje
      Ewa

      • m-gosia pisze:

        Ewa.O to chodzi, że pewnie około 90%ludzi nie wie o tym i nie chce wiedzieć ,że szczepionki nie są przebadane i nie wiadomo jakie będą dalekosiężne skutki tych szczepień. Piszą o tym niszowe portaliki , a większość słucha mediów głównego nurtu.
        Około godziny 13 przeczytałam,że będą szczepić dzieci.Całe popołudnie nie mogłam dojść do równowagi ,tak mną ta wiadomość wstrząsnęła.To jest draństwo pastwić się nad dzieciami.Taki prezent na dzień dziecka.Mamy wolną wolę i własny rozum ,ale możemy zrobić wielką krzywdę naszym dzieciom.Dziwię się ,że tu nikt o tym nie pisze.Oczywiście ewangelizacja najważniejsza,ale nasze życie doczesne tez jest ważne.
        Mam nadzieję,że te plany się nie powiodą.

        Przenajświętsze Serce Jezusa zmiłuj się nad nami grzesznikami.

        • Monika pisze:

          M-gosia, jak to nie było? To też już tu było, może nie w takiej skompresowanej formie ale było: https://www.facebook.com/photo?fbid=4038827582831207&set=a.124044460976225

          Albo to, co zamieściłam wczoraj, te przerażające FAKTY, potwierdzone przez naukowców odnośnie szczepień – świadomość wielu z nas zapewne jest ale może czasem zagłuszana myślami na zasadzie „jakoś to będzie” albo „szczepią się inni a skoro w mediach publicznych podają, że nic im nie jest, i że to jest bezpieczne, to i mi nic się złego nie stanie:” – takie trochę zaklinanie rzeczywistości, niekoniecznie szukanie w tym wszystkim Woli Bożej. A przecież wiemy, że nam wmawiają, że to jest bezpieczne, w żywe oczy kłamią, stosują przeróżne manipulacje, socjotechniki, przekonywanie na siłę, posiłkując się do tego śmieszną loterią szczepionkową, choć wielu jest oburzonych, że przecież pieniądze na nią też idą z naszych podatków.
          Ten jeden artykuł, który wczoraj podałam, już daje wystarczająco do myślenia i wzięcia głębokiego oddechu: czy naprawdę warto?
          To są tylko naukowcy i aż naukowcy, czyli ci, którzy siedzą zanurzeni akurat w tym temacie, więc są wystarczająco zaznajomieni i świadomi czym to grozi i jakie będą długofalowe skutki szczepionek, i nie są politykami (bo ci, jak to mają często w zwyczaju bywają sprzedajnymi), ani nie są obrońcami Kościoła ale tylko i aż obrońcami prawdy, naukowcami w swojej dziedzinie, ludźmi którzy tylko szukają prawdy i nie mają w swej naturze by wprowadzać ludzi w błąd, jak na prawdziwych naukowców przystało, bo w swej naturze mają znalezienie prawdy i nie zależy im, by kłamać dla jakiejś idei czy z innych powodów, po prostu robią swoje i przedstawiają prawdę, nawet narażając się. Zresztą sami są zdziwieni, że i ich dosięgły represje, szykany, prześladowania, choć nie są przedstawicielami jakiejś idei czy religii, ani reprezentantami Kościoła, aby spodziewać się tych ataków, ze strony tych, którzy zwalczają Kościół, tylko jedynie co zrobili, to przedstawili zwykłe fakty naukowe.
          Jeszcze raz podaję link, który można znaleźć pod artykułem „Ks. Dominik Chmielewski: Jest rzeczą przerażającą żyć w gniewie Bożym”:
          https://www.lifesitenews.com/news/vaccine-researcher-admits-big-mistake-says-spike-protein-is-dangerous-toxin
          „Nowa ważna wiadomość z dnia 31 maja 2021, czyli z wczoraj – na tej samej stronie, którą podał tu Grzegorz – tak jak pisze, trzeba otworzyć przez google chrome, to przetłumaczy na polski (w firefoxie nie tłumaczy)”.
          Cały ten długi tekst już przetłumaczony wkleiłam wczoraj pod wymienionym artykułem.
          M- gosiu, więc nie ma co mówić, że w tym temacie się milczy albo jak to napisałaś: „Dziwię się, że tu nikt o tym nie pisze.”

          Przytoczę mały fragment:
          „Karmiące piersią niemowlęta, dzieci i młodzież, wątłe, najbardziej narażone
          Bridle powiedział, że odkrycie białka szczytowego wywołanego szczepionką w krwiobiegu będzie miało wpływ na programy krwiodawstwa. „Nie chcemy przenoszenia tych patogennych białek kolców do wrażliwych pacjentów, którym przetacza się tę krew” – powiedział.
          Naukowiec zajmujący się szczepionkami powiedział również, że odkrycia sugerują, że karmiące dzieci, których matki zostały zaszczepione, są narażone na ryzyko wystąpienia nagłego wzrostu białek COVID z jej mleka matki.
          Bridle powiedział, że „wszelkie białka we krwi zostaną skoncentrowane w mleku matki” i „znaleźliśmy dowody na to, że karmione niemowlęta mają zaburzenia krzepnięcia z przewodu pokarmowego” w VAERS.
          Chociaż Bridle tego nie cytuje, jeden raport VAERS opisuje pięciomiesięczne niemowlę karmione piersią, którego matka otrzymała drugą dawkę szczepionki Pfizera w marcu. Następnego dnia u dziecka wystąpiła wysypka i stało się „niepocieszone”, odmówiło karmienia i dostało gorączki. Raport mówi, że dziecko było hospitalizowane z rozpoznaniem zakrzepowej plamicy małopłytkowej , rzadkiej choroby krwi, w której skrzepy krwi tworzą się w małych naczyniach krwionośnych w całym ciele. Dziecko umarło.”

          Wystarczająco dużo już było a każdy sam podejmuje decyzję, jest wolna wola dana od Boga. A świadomość często jest ale zagłuszana. I nie wszyscy biorą sobie do serca znaczenie słowa odpowiedzialność.

      • katolik pisze:

        Właśnie dzięki takim luzdiom jak Bogna kazdy może podjąć decyzję zgodną z własną wolą. Dziekuję, że są osoby, które dzielą się z innymi posiadaną wiedzą na ten temat. Sama ewangelizacja nie wystarczy. Nie wolno milczeć

  7. babula pisze:

    Kochani bardzo prosze o modlitwe w intencji alkoholika niszczacego moja rodzine. Jest Strasznie. Gdyby mieszkal z nami pod jednym dachem bylibysmy w piekle. Jezu miej milosierdzie dla niego i dla nas.

  8. duszyczka pisze:

    Gisela z Trevignano Romano twierdzi, że Matka Boska ma piękne czarne oczy, natomiast widzący z Medziugorje /wszyscy/ opisują, że Maryja ma piękne niebieskie oczy… ?

    17. Jakiego koloru są oczy Matki Bożej?
    Oczy są cudowne! Wyraźnie niebieskie (wszyscy).

    http://www.medjugorje.hr/pl/objawienia-medziugorskie/opis-postaci/

    • Damian1 pisze:

      Matka Boża pokazuje się tak jak tego wymaga miejsce, chwila, sytuacja. Nie kombinuj „duszyczka” po świecku bo szkoda czasu

      https://stacja7.pl/wiara/5-pytan-o-objawienia-maryjne/

    • Paweł pisze:

      Emmanuel Segatashya – nieżyjący już wizjoner z afrykańskiego Kibeho (choć co prawda nie należący do grona tych, których uznał oficjalnie tamtejszy Biskup, zatwierdzając objawienia w Kibeho) – widział Chrystusa w następujący sposób [wg strony 247 książki: Janice T. Connell „Spotkania z Maryją. Najważniejsze objawienia maryjne” – wydanie Wydawnictwa „M”, Kraków 2003, ze „słowem wstępnym” ojca Roberta Faricy SJ, emerytowanego profesora duchowości z Papieskiego Uniwersytetu Gregoriańskiego w Rzymie}
      „(…) W silnym świetle Emmanuel zobaczył CZARNOSKÓREGO mężczyznę , odzianego w strój typowy dla mieszkańców Ruandy. Zszokowany, przytłoczony Boską miłością płynącą z obecności tego mężczyzny, Emmanuel nie mógł wypowiedzieć słowa. Usłyszał natomiast, jak mężczyzna powiedział: JESTEM JEZUSEM, PRZED KTÓRYM STOI CALA LUDZKOŚĆ. (…)”

      • Paweł pisze:

        A tu jeszcze sam Pan Jezus wyjaśnia, dlaczego w TAKI SPOSÓB postępuje [tzn. TAK, że – poniekąd – dla KAŻDEGO jest „inny”]:
        http://www.objawienia.pl/anna/anna/bw-13.html
        Anna:
        – Panie Jezu, jaki Ty jesteś cudowny!
        Pan odpowiada z uśmiechem, żartobliwie, jak gdyby chciał nasze napięcie nieco rozładować:
        – Muszę być taki „cudowny”, skoro mam kilka MILIARDÓW ludzi żyjących współcześnie i każdy CZEGO INNEGO się po Mnie spodziewa, a Ja chcę być dla KAŻDEGO oparciem.

    • Monika pisze:

      https://www.fronda.pl/a/matka-boza-z-guadalupe-obraz-nie-reka-ludzka-uczyniony,104429.html
      Publikacja za zgodą Miłujcie się. nr 5-8/1997
      Polecam cały artykuł a tu fragmenty:
      Podobnie jak pośmiertne odbicie ciała Jezusa na Całunie Turyńskim, cudowny obraz Matki Bożej z Guadalupe jest dla współczesnej nauki niewytłumaczalną zagadką. Kroniki mówią, że podczas objawień w 1531 r. Matka Boża zostawiła swoje odbicie na tilmie Indianina Juana Diego.

      Badania naukowe wykazały, że z niewyjaśnionych przyczyn materiał, na którym odbity jest obraz Matki Bożej, w ogóle nie przyjmuje kurzu, odpycha insekty, bakterie i grzyby.

      Profesor Philip Callahan z Uniwersytetu na Florydzie, który badał obraz z Guadalupe w 1979 r., w swoim raporcie napisał, że z jednej palącej się wotywnej świecy jest emitowanych ponad 600 mikrowatów. W zamkniętym pomieszczeniu przy setkach palących się świec i tysiącach pielgrzymów powstaje tak wielkie zanieczyszczenie, że w krótkim czasie powinno nastąpić całkowite wyblakniecie kolorów i zniszczenie samego obrazu. Święty obraz Matki Bożej z Guadalupe wydaje się jednak całkowicie uodporniony na wszelkiego rodzaju niszczące oddziaływania.

      Fakt doskonałego zachowania płótna oraz delikatnych kolorów, w całym ich bogactwie i świeżości, wprawia w prawdziwe zdumienie wszystkich ekspertów i znawców sztuki. Wielu sceptyków i racjonalistów w konfrontacji z faktami, które odkryli, badając święty obraz, odrzuciło swój sceptycyzm i niewiarę, klękając przed tajemnicą niewidzialnego Boga. I tak na przykład słynny meksykański architekt Ramirez Yasguez, któremu w 1975 r. powierzono zaprojektowanie nowej bazyliki w Guadalupe, otrzymał pozwolenie na dokładne zbadanie obrazu Matki Bożej. Wyniki tych badań były dla niego tak wielkim intelektualnym i duchowym wstrząsem, że porzucił swój agnostycyzm i stał się gorliwym katolikiem.

      O nadprzyrodzonym pochodzeniu obrazu Matki Bożej z Guadalupe świadczy również jego cudowne zachowanie przed zniszczeniem podczas różnych nieszczęśliwych okoliczności i wypadków w ciągu jego wielowiekowej historii. I tak na przykład: w 1791 r. robotnikowi czyszczącemu srebrną ramę przypadkowo wylała się na powierzchnię obrazu cała butelka kwasu azotowego. Ku wielkiemu zdziwieniu i ogromnej radości pracownika wylany kwas nie zostawił najmniejszego śladu. Podczas krwawych prześladowań Kościoła w latach 20. ubiegłego wieku, za rządów Plutarco Callesa, za sprawowanie posługi kapłańskiej tysiące księży skazano na karę śmierci. Ateistyczno-masoński reżim zamknął wszystkie kościoły w Meksyku, nie odważył się jednak zamknąć Bazyliki w Guadalupe. Wrogowie Kościoła uciekli się jednak do diabolicznego planu zniszczenia obrazu Matki Bożej i zabicia większości hierarchów. 14 listopada 1921 r. agenci rządowi ukryli w wazonie na kwiaty bardzo silną bombę zegarową i podłożyli pod cudownym obrazem. Bomba wybuchła o godz. 1030 w czasie odprawiania pontyfikalnej Mszy św. Potężny wybuch wstrząsnął całą Bazyliką, niszcząc posadzkę, marmurowy ołtarz i witraże w oknach, cudem nikt nie został zabity, tylko niektórzy odnieśli lekkie rany. Kiedy po wybuchu opadł kurz, okazało się, że obraz jest nienaruszony, przed zniszczeniem uchronił go duży metalowy krucyfiks, który wygiął się na skutek eksplozji.

      Laureat Nagrody Nobla w dziedzinie chemii, niemiecki profesor Richard Kuhn z Heidelbergu, w 1936 r. poddał bardzo szczegółowym badaniom włókna wzięte z materiału, na którym znajduje się obraz Matki Bożej z Guadalupe. Naukowiec ten stwierdził, że barwniki, które zostały użyte do wyrażenia kolorów na obrazie, w ogóle nie są znane nauce. Nie są pochodzenia ani zwierzęcego, ani roślinnego, ani mineralnego. Użycie syntetycznych kolorów zostało również wykluczone. Badania mikroskopowe obrazu w 1946 r. wykazały że w ogóle nie ma na nim śladów pędzla, wstępnego szkicu czy podpisu artysty. To samo potwierdziły badania w 1954 r. i 1966 r. innej grupy naukowców pod przewodnictwem prof. F. Camps Ribera. Znawcy problematyki są zgodni, że obraz Matki Bożej z Guadalupe jest dziełem, którego nie byłby w stanie namalować żaden nawet najgenialniejszy malarz.

      Szczegółowe badania obrazu Matki Bożej z Guadalupe wskazują na tajemnicze źródło jego pochodzenia, niedostępne wszelkim naukowym dociekaniom. Tylko wiara może nam powiedzieć, że jedynym autorem tego obrazu jest sam Pan Bóg.

      Obraz Niepokalanej Dziewicy z Guadalupe jest znakiem wzywającym wszystkich ludzi do nawrócenia, aby każdego dnia przez modlitwę i pracę, podejmowali trud życia według wymagań Ewangelii. Patrząc na cudowny obraz z Guadalupe, namacalnie doświadczamy macierzyńskiej miłości Matki Zbawiciela i naszej Matki, zatroskanej o wieczne zbawienie wszystkich swoich dzieci. To właśnie Ona pragnie rozbudzić w nas wiarę i dlatego daje nam nadzwyczajne znaki, abyśmy zrozumieli, że szczęście prawdziwe jest tylko w Bogu.

    • Paweł pisze:

      A tu jeszcze niedawne orędzie (dane podczas pobytu w Polsce wizjonerki z Trevignano Romano – Giselli Cardia), mówiące [od około minuty 21:55 w tym poniższym nagraniu]: „Ukochane dzieci, proszę Was o modlitwę za WSCHÓD EUROPY, gdyż STAMTĄD przyjdą Wasze CIERPIENIA”!!!

      No i mamy teraz nawet pewnego rodzaju POTWIERDZENIE TEGO w takim oto komentarzu eksperta: „Szeremietiew: Rosja liczy, że Polska przestanie PRZESZKADZAĆ w jej MARSZU na Zachód” – https://www.msn.com/pl-pl/wiadomosci/polska/szeremietiew-rosja-liczy-%c5%bce-polska-przestanie-przeszkadza%c4%87-w-jej-marszu-na-zach%c3%b3d/ar-AAKDzEl
      „(…) Według byłego wiceministra obrony, działania Białorusi wpisują się w szerszy plan Kremla. Były wiceminister obrony Romuald Szeremietiew był gościem Polskiego Radia 24, gdzie skomentował sprawę wstrzymania startu polskiego samolotu PLL LOT w Petersburgu. (…) Zdaniem eksperta, Polska znajduje się w interesującym położeniu, musi zachować OGROMNĄ czujność i stosownie do tego co będzie się działo reagować. Na Kremlu, jak dodał, prawdopodobnie zapadła decyzja o tym, by OSŁABIĆ najważniejszą część flanki wschodniej, tę, która blokuje Rosji MARSZ na ZACHÓD, a częścią tej flanki jest Polska. (…) Dodał, że aby tak się stało, jak chce Rosja, musiałoby dojść do kilku rzeczy, w tym do tego, że Warszawa zaczęłaby słuchać Berlina. – Po prostu spuściła z tonu i NIE PRZESZKADZAŁA temu co Rosja sobie zaplanowała. O ile bowiem Moskwa niewiele mogła zrobić kiedy prezydentem USA był Donald Trump, o tyle teraz to się zmieniło – podkreślił gość Polskiego Radia 24.”
      _______A na koniec orędzie dane Vassuli Ryden w dniu 8 kwietnia 2014, które niejako w pewien sposób pozwala „doprecyzować”, jak wiele ewentualnie ZŁA można się jeszcze spodziewać po ROSJI: https://ww3.tlig.org/en/messages/1143/ – Cytuję fragment wersji polskiej, zamieszczonej na str. 54-55 numeru 4 (143) 2015 pisma ewangelizacyjnego „Vox Domini” oraz na str. 112-115 najnowszego, piętnastego tomu „Prawdziwego Życia w Bogu” (‚orędzia z lat 2003-2020’) [wyd. „Vox Domini”, Katowice 2020]: „(…) Wkrótce, tak to jest wasze wkrótce, ziemię ogarną płomienie, jak w czasie Sodomy i Gomory, które zniszczył Mój Ojciec, a potem ukażę Moją Chwałę poprzez Dom na Wschodzie [przypis Vassuli: KOŚCIÓŁ w Rosji]. Dałem temu Domowi Stróża Archanioła [przypis Vassuli: świętego Michała Archanioła], aby doprowadził ten Dom do bycia przykładem Mojej Świętości. Kiedyś, w przeszłości, ten Dom był zagubioną owieczką, jego pasterze byli hańbieni, potępiani, wielu poniosło śmierć. Wielkie zniszczenie dotknęło ten Dom i jego mieszkańców. Wybrałem ten NARÓD, aby Mnie otoczył chwałą, został namaszczony przeze Mnie. Moja Ręka będzie z nim zawsze. Wszyscy będą się go bać, ponieważ będzie odbijał Moją Światłość. Ciemność lęka się Mojej Światłości. O, tak! Ja bowiem pobłogosławiłem ten NARÓD, aby już NIE UPADAŁ i aby nie stał się ponownie niewolnikiem NIEMORALNYCH pasji, które pochodzą od demonów. Przeszkodzę temu Domowi [= KOŚCIOŁOWI w Rosji] naśladować narody w ich złych zwyczajach. Doprowadzę go do postępowania ze Mną w prawości i cnocie, do szanowania życia, o tak! Poprowadzę ten Dom ścieżką Moich Przykazań. I nie, nie pozwolę ci [przypis Vassuli: KOŚCIOŁOWI w Rosji] oddalić się od Moich PRZYKAZAŃ. (…)” – – – Moim zdaniem ISTOTNE tutaj jest to, iż orędzie mówi TYLKO o KOŚCIELE w Rosji i o NARODZIE rosyjskim, a NIC nie mówi o PAŃSTWIE rosyjskim. Wynika z tego jakaś chyba „moralno-duchowa SCHIZOFRENICZNOŚĆ” tego „bytu”, który ogólnie/z grubsza nazywamy ‚Rosją’: o ile bowiem z jej Kościołem/Cerkwią i narodem związane są – jak widać – POZYTYWNE obietnice Boga, o tyle samo państwo rosyjskie oraz jego – w zamaskowany sposób KOMUNISTYCZNA nadal – administracja są wciąż NIEBEZPIECZNE! Matka Boża powiedziała przecież już dawno siostrze Łucji z Fatimy takie oto słowa w odniesieniu do odwlekającego się ciągle poświęcenia Rosji Jej Niepokalanemu Sercu: „Nie chcieli usłuchać mojej prośby! Jak król Francji będą ŻAŁOWAĆ i poświęcą mi Rosję, lecz będzie ZA PÓŹNO. Rosja rozszerzy swoje błędy po całym świecie, wywołując wojny, powodując prześladowania Kościoła. Ojciec święty będzie bardzo cierpiał.” [Za: „Siostra Łucja mówi o Fatimie”, zebrał o. Ludwik Kondor SVD, wydanie trzecie 1989, Vice-Postulacao, P-2496 Fatima, Imprimatur: Fatima, 13 sierpnia 1978 r., +Albert, biskup Leirii; str. 184]

  9. Monika pisze:

    Ciekawy artykuł z 13 maja dla tych, którzy nie czytali co mówi o rzetelnej debacie dr Martyka, ordynator oddziału obserwacyjno-zakaźnego w szpitalu w Dąbrowie Tarnowskiej:
    https://dorzeczy.pl/opinie/184567/dr-martyka-nie-wierze-w-rzetelna-debate-na-temat-covid-19.html?fbclid=IwAR1XOo5B0PGfUf3GBpAllf58CdSYhHhynZHicID2T4x9FrVWCkrH93f7LyU

  10. Longin pisze:

    Zaczyna się od subtelnego zwiedzenia, prowadzącego w konsekwencji do zamieszania i powszechnego oszustwa, jak bowiem nazwać emocjonalny szantaż na rodzicach wymuszający szczepienie dzieci w imię ratowania starszych:
    https://www.dw.com/pl/prasa-o-szczepieniu-dzieci-i-m%C5%82odzie%C5%BCy-kto-na-tym-skorzysta/a-57677147

    Nie zapominajmy przy tym o konsekwencjach nie tylko fizycznych…o czym min. mówi jedna z sióstr zakonnych:
    „(…) Zwróciła uwagę, że próba pogwałcenia wolności obywatelskich przez rządy pod pretekstem epidemii jest w najgłębszej istocie „walką dobra ze złem, a stawką są dusze”. Zapewniła, że „wszystko jest w rękach Boga i nic nie dzieje się przypadkowo (…) Módlcie się, pośćcie i przygotowujcie się do bitwy, przygotowujcie się na bardzo wielką bitwę przeciwko otaczającym nas siłom ciemności, które chcą nas zniewolić. Teraz jest czas na modlitwę, teraz jest czas na chwycenie za broń i czas walki.”
    https://www.ekspedyt.org/2021/06/03/poruszajace-swiadectwo-zakonnicy-o-zgonach-po-szczepionkach-czas-walczyc-o-wolnosc/?cn-reloaded=1

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s