3 maja – uroczystość Najświętszej Maryi Panny, Królowej Polski

EWANGELIA
J 19,25-27

Oto Matka twoja

Słowa Ewangelii według świętego Jana
Obok krzyża Jezusa stały: Matka Jego i siostra Matki Jego, Maria, żona Kleofasa, i Maria Magdalena. Kiedy więc Jezus ujrzał Matkę i stojącego obok Niej ucznia, którego miłował, rzekł do Matki: „Niewiasto, oto syn Twój”. Następnie rzekł do ucznia: „Oto Matka twoja”. I od tej godziny uczeń wziął Ją do siebie.

Najświętsza Maryja Panna Królowa Polski, główna Patronka Polski

Tytuł Matki Bożej jako Królowej narodu polskiego sięga drugiej połowy XIV wieku. Grzegorz z Sambora nazywa Maryję Królową Polski i Polaków. Teologiczne uzasadnienie tytułu „Królowej” pojawi się w XVII wieku po zwycięstwie odniesionym nad Szwedami i cudownej obronie Jasnej Góry, które przypisywano wstawiennictwu Maryi. Wyrazicielem tego przekonania Polaków stał się król Jan Kazimierz, który 1 kwietnia 1656 roku w katedrze lwowskiej przed cudownym obrazem Matki Bożej Łaskawej obrał Maryję za Królową swoich państw, a Królestwo Polskie polecił jej szczególnej obronie. W czasie podniesienia król zszedł z tronu, złożył berło i koronę, i padł na kolana przed wielkim ołtarzem. Zaczynając od słów: „Wielka Boga-Człowieka Matko, Najświętsza Dziewico” ogłosił Matkę Bożą szczególną Patronką Królestwa Polskiego. Przyrzekł szerzyć Jej cześć, ślubował wystarać się u Stolicy Apostolskiej o pozwolenie na obchodzenie Jej święta jako Królowej Korony Polskiej, zająć się losem ciemiężonych pańszczyzną chłopów i zaprowadzić w kraju sprawiedliwość społeczną. Po Mszy świętej, w czasie której król przyjął również Komunię świętą z rąk nuncjusza papieskiego, przy wystawionym Najświętszym Sakramencie odśpiewano Litanię do Najświętszej Maryi Panny, a przedstawiciel papieża odśpiewał trzykroć, entuzjastycznie powtórzone przez wszystkich obecnych nowe wezwanie: „Królowo Korony Polskiej, módl się za nami”.
Czytaj więcej naEwangelia dla nas

Akt zawierzenia Niepokalanemu Sercu Maryi, Królowej Polski

Niepokalana Matko Jezusa i Matko moja – Maryjo, Królowo Polski! Biorąc za wzór świętego Jana Pawła II mówię dziś: cały (a) jestem Twój (a). Twojemu  Niepokalanemu Sercu zawierzam całego (ą) siebie, wszystko, czym jestem; mój umysł, serce, wolę, ciało, zmysły, emocje, pamięć, zranienia, słabości, moją przeszłość od chwili poczęcia, teraźniejszość i przyszłość wraz ze śmiercią cielesną – każdy mój krok, czyn, słowo i myśl. Twojemu Niepokalanemu Sercu zawierzam także moją rodzinę i wszystko co posiadam. Tobie oddaję wszystkie moje prace, modlitwy i cierpienia.

Ty, najlepsza Matko chroń mnie i moich bliskich od złego. Upraszaj nam łaski potrzebne do przemiany i uzdrowienia. Prowadź po drogach życia i posługuj się nami do budowania Królestwa Twojego Syna Jezusa Chrystusa – jedynego Zbawiciela świata, od którego pochodzi wszelkie dobro, prawda i życie. Amen.

Imprimatur: bp Jan Wątroba, Częstochowa, 2.10.2008 roku, L Dz. 807

Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

25 odpowiedzi na „3 maja – uroczystość Najświętszej Maryi Panny, Królowej Polski

  1. wobroniewiary pisze:

    Do codziennego odmawiania

    Boskie Serce Jezusa, ofiaruję Ci przez Niepokalane Serce Najświętszej Maryi Panny wszystkie modlitwy, sprawy, prace i krzyże dnia dzisiejszego jako wynagrodzenie za grzechy moje i całego świata. Łączę je z tymi intencjami w jakich Ty ofiarowałeś się za nas na krzyżu i ofiarujesz się codziennie na ołtarzach całego świata. Ofiaruję Ci je za Kościół katolicki, za Ojca Świętego, a zwłaszcza na intencje miesięczną, oraz na intencję misyjną, jako też na intencje dziś potrzebne. Pragnę też zyskać wszystkie odpusty jakich dostąpić mogę i ofiaruję Ci je za dusze w czyśćcu. Amen

    Do codziennego odmawiania przez niewolników NMP:

    Ja, N…, grzesznik niewierny, odnawiam i zatwierdzam dzisiaj w obliczu Twoim śluby Chrztu Św. Wyrzekam się na zawsze szatana, jego pychy i dzieł jego, a oddaję się całkowicie Jezusowi Chrystusowi, Mądrości wcielonej, by pójść za Nim, niosąc krzyż swój po wszystkie dni życia.
    Bym zaś wierniejszy Mu był, niż dotąd, obieram Cię dziś, Maryjo, w obliczu całego dworu niebieskiego za swą Matkę i Panią. Oddaję Ci i poświęcam jako niewolnik Twój, ciało i duszę swą, dobra wewnętrzne i zewnętrzne, nawet wartość dobrych moich uczynków, zarówno przeszłych, jak obecnych i przyszłych, pozostawiając Ci całkowite i zupełne prawo rozporządzania mną i wszystkim bez wyjątku co do mnie należy, według Twego upodobania, ku większej chwale Boga w czasie i wieczności.

    Módlmy się za siebie nawzajem, przyzywając opieki św. Michała Archanioła

    Święty Michale Archaniele wspomagaj nas w walce a przeciw niegodziwości i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Oby go Bóg pogromić raczył, pokornie o to prosimy, a Ty, Wodzu niebieskich zastępów, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła. Amen!
    Święty Michale Archaniele, który w brzasku swego istnienia wybrałeś Boga i całkowicie oddałeś się spełnianiu Jego świętej woli. Wstaw się za mną do Stwórcy, abym dzisiaj, za Twoim przykładem, na początku nowego dnia, otwierając się na działanie Ducha Świętego, w każdej chwili dawał się Bogu, wypełniając z miłością Jego świętą wolę. Niech razem z Tobą wołam bez ustanku: Któż jak Bóg! Przez Chrystusa Pana naszego. Amen

    Módlmy się o ochronę dla siebie i swoich bliskich

    „Zanurzam się w Najdroższej Krwi naszego Pana Jezusa Chrystusa. Krwią Jezusa pieczętuję wszystkie miejsca w moim ciele, poprzez które duchy nieczyste weszły, lub starają się to uczynić. Niech spłynie na mnie, Panie, Twoja Najdroższa Krew, niech oczyści mnie z całego zła i z każdego śladu grzechu. Amen!”

    „Panie, niech Twoja Krew spłynie na moją duszę, aby ją wzmocnić i wyzwolić, – na tych wszystkich, którzy dopuszczają się zła, aby udaremnić ich wysiłki i ich nawrócić – a na demona, aby go powalić.”

    Modlitwa na cały rok

    Jezu, Maryjo, Józefie – kocham Was, ratujcie dusze! Święta Rodzino opiekuj się moją rodziną i uproś nam wszystkim pokój na świecie. Amen!

    Matko Boża Niepokalanie poczęta – broń mnie od zemsty złego ducha!

    MODLITWA DO NASZEJ PANI OD ARKI

    Wszechmogący i Miłosierny Boże, który przez Arkę Noego ocaliłeś rodzaj ludzki przed karzącymi wodami potopu, spraw litościwie, aby Maryja Nasza Matka była dla nas Arką Ocalenia w nadchodzących dniach oczyszczenia świata, uchroniła od zagłady i przeprowadziła do życia w Nowej Erze Panowania Dwóch Najświętszych Serc, przez Chrystusa Pana Naszego. Amen.

    Pani od Arki, Maryjo Matko nasza, Wspomożenie wiernych, módl się za nami!

  2. Maggie pisze:

    Zdarzył się Cud „MODLITWY Margaretkowej”:

  3. Kasia pisze:

    Proszę wszystkich o jedno ‚Zdrowaś Maryjo’ za pewnego księdza zafascynowanego religiami wschodu i nie tylko bo głoszącego nowe teorie tego świata.

  4. eska pisze:

    Przypominajka:
    Msza wynagradzająca – 5 maja o godz 6:30 rano.
    Zapraszam do łączności.

    • Bogusia pisze:

      @ eska
      +++
      Dzieki Esko!
      Mam nadzieje,ze moja ostatnia odpowiedz na e-maila,nie zatrzymala sie w Spamie.
      Pozdrawiam i blogoslawie!

      • eska pisze:

        @Bogusiu
        Ostatni otrzymałam mail z informacją o wysłaniu książki. Odpisałam na niego. Potem już nic nie doszło, spam staram się sprawdzać.
        Przesyłki jeszcze nie otrzymałam, dam znać jak tylko dojdzie.
        .
        +++ we wszystkich intencjach

        • Bogusia pisze:

          Masz na mysli e-maila( z 24kwietnia) z fotografia (wysylki)?

        • eska pisze:

          Tak, ten z fotografią. Odpisałam w poniedziałek 25-go. Przed momentem odnalazłam tamtą swoją odpowiedź i wysłałam ją do Ciebie ponownie.
          Niech Ci Pan Bóg błogosławi, pozdrawiam serdecznie ❤

        • Bogusia pisze:

          @Esko ,odpisalam na maila.

          +++ rowniez ,we wszystkich intencjach!

  5. Brygida pisze:

    Proszę o modlitwę dla mojego męża Bernarda ,który przebywa od srody w szpitalu niedroznosc jelit 1,5m zapchane jelita .dostaje tylko kisiel .

  6. Małgorzata pisze:

    We wszystkich intencjach +++

  7. sylwias pisze:

    Posłuchajcie tego. Jakie to piękne i jaki pokój sercu daje
    https://youtu.be/S5tooTwJzT4

  8. babula pisze:

    Nie mogłam powstrzymać łez.

    Ponieważ ten filmik ma zmieniany link kto chce obejrzeć a mu się nie otwiera niech wpisze do wyszukiwarki yt „nie daj się zwyciężać złu ale zło dobrem zwyciężaj”

  9. Damian pisze:

    Sanktuarium Matki Bożej Nauczycielki Młodzieży
    https://sanktuarium.pijarzy.pl/strona,11.html

    78. rocznica Objawień Matki Bożej na Siekierkach
    3 maja 1943 roku na Siekierkach w Warszawie, Najświętsza Maryja Panna ukazała się 12-letniej Władysławie Fronczak (później Papis, 1930-2016). Był to czas II wojny światowej. Polska znajdowała się pod okupacją niemiecką.

    cd:
    https://sanktuarium.pijarzy.pl/strona,62.html

    Porównanie Siekierkowskich objawień z innymi, które odnotowała historia

    Matka Boża objawia się na drzewie – jak w Gietrzwałdzie i Fatimie,
    przepowiada rzeki krwi – jak w Kibeho,
    zapowiada koniec wojny – jak w Pontmain i Fatimie.
    Objawieniom Maryi próbuje przeszkodzić szatan – jak w Pellevoisin i w Gietrzwałdzie.
    Matka Boża domaga się śpiewu na swą cześć – znów jak w Pontmain i jak w L’Ile Bouchard.
    Tak jak w Pontmain Maryja przemawia za pomocą rozwijanych wstęg, na których widnieją napisy.
    Budzi ducha narowodego jak w Gietrzwałdzie, każąc śpiewać przy Niemcach „Boże coś Polskę!”
    Głosi katechezę jak w Guadalupe, pochwala konkretne stowarzyszenie religijne – jak w Kibeho i podobnie jak w tym afrykańskim objawieniu wzywa wizjonerkę do pomocy w rozdawnictwie Jej łask. Wreszcie – znowu jak w Kibeho – przepełnia swe orędzie symboliką w pierwszej chwili nieczytelną.

    cd:
    https://sanktuarium.pijarzy.pl/strona,12.html

  10. Beata pisze:

    Proszę o modlitwę za chorą na covid Joannę, matkę trójki dorastających dzieci, która leży w ciężkim stanie pod respiratorem.

  11. Monika pisze:

    Świadectwo:

  12. Damian pisze:

    Lektura obowiązkowa…
    Stefan Kardynał Wyszyński – kazanie Ks. Prof. Tadeusza Guza – Jedlicze 25.04.2021r.

  13. Bożena pisze:

    W Uroczystość naszej Królowej dostałam od Niej wspaniały prezent. Po raz pierwszy byłam u Matki Bożej w Kodniu. W czasie Mszy Św. położyłam na ołtarzu również intencje całej WOWITowej rodziny, a szczególnie wszystkie prośby o modlitwę. Nie wiedziałam jeszcze jaką niespodziankę przygotowała mi Matuchna. Niedaleko Kodnia jest miejscowość o nazwie Hanna a w niej przecudny drewniany kościół – dawna cerkiew unicka, obecnie po gruntownym remoncie i konserwacji. Kilka zdań na temat kościoła z artykułu w Dzienniku Lubelskim:
    „W obecnym kształcie został wzniesiony w połowie XVIII w. z fundacji Hieronima Radziwiłła jako unicka cerkiew. W 1874 roku, na mocy carskiego ukazu, stał się świątynią prawosławną, by w roku 1924 na prośbę mieszkańców Hanny, stać się kościołem katolickim.
    Wraz z remontem kościoła w specjalistycznych pracowniach trwała renowacja wewnętrznych zabytków ruchomych. Do krakowskich specjalistów trafiły ołtarze, tkaniny z polichromiami i przede wszystkim słynący łaskami obraz Matki Bożej Hanneńskiej.
    – Autor obrazu nie jest znany – mówi ks. Uzdowski proboszcz parafi – Wiadomo jedynie, że ponad 160 lat temu otrzymał go mieszkaniec sąsiedniej Kuzawki garbarz Marek Pietruczyk od flisaków w zamian lub w podzięce za gościnę. Umieścił go w swojej garbarni. Po pożarze poczerniały i opalony wizerunek w srebrnej koszulce trafił do domu gospodarza. Z czasem domownicy i ich goście zauważyli, że od obrazu bije jasność, jakby sam się odnowił.
    Kolejnym znakiem było to, że Matka Boska zaczęła ronić łzy. W końcu właściciele z gospodarzami uradzili, aby obraz przenieść do parafii katolickiej w Sławatyczach. Postanowili też, że z uwagi na świętość wizerunku z domu garbarza powinny wynieść go dzieci. Ze Sławatycz przybyła cała procesja jak na Boże Ciało. Obraz został złożony na wozie zaprzężone w woły. Kiedy wóz dotarł do rozwidlenia dróg zwierzęta się zatrzymały. Chociaż bite kijami nie dały skierować się w stronę Sławatycz. Bez problemu ruszyły natomiast w stronę Hanny z jej unicką świątynią. Tym sposobem obraz do dzisiaj jest z nami.
    Ks. Uzdowski nie ukrywa, że historię tę traktował jako oryginalną miejscową legendę. Także i to, że uczestnicy procesji mieli zdeptać rosnący przy polnej drodze żyto. Kiedy już wracali do domu okazało się, że zboże powstało, a więc żadna szkoda nie została wyrządzona. Tymczasem zachowały się wiarygodne relacje świadków.- Trzy lata temu podczas kolędy domownicy, którzy zatrzymali mnie na kolację zapytali, czy wiem, że nasz obraz płakał? – wspomina ks. Uzdowski. – Wtedy zacząłem dochodzić prawdy. Poprosiłem podczas mszy, że jeśli ktoś ma informacje o dziejach wizerunku niech się do mnie zgłosi. No i przyszła do mnie parafianka z informacją, że na zachodzie Polski, nad Odrą żyje dawna mieszkanka Hanny, której babcia osobiście wyniosła obraz z garbarni Pietruczyka. Ta pani przysłała mi list, w którym wszystko opisała tak, jak przekazała jej babcia.”
    O sanktuarium w Poczajowie i historii cudownego obrazu w Hannie opowiedział nam ksiądz proboszcz. Myślałam, że to potrwa z pół godziny a słuchałyśmy z zapartym tchem ponad półtorej. To niesamowita, niezwykła historia dwóch obrazów, dwóch miejsc oddzielonych tyloma kilometrami a połączonych przez Matkę Najświętszą. Pierwszy raz Matka Boża ukazała się w Poczajowie w 1197 roku i odtąd wszystkie ważne wydarzenia w poczajowskim i hanneńskim sanktuarium dzieją się w 97 roku różnych wieków.
    Obraz jest kopią ikony czczonej w sanktuarium w Poczajowie na Ukrainie. W po koniec lat sześćdziesiątych XX w wieku przestano w Hannie czcić matkę Bożą w poczajowskim wizerunku i dopiero kilka lat temu ona sama postarała się aby wszystko odżyło. Najpierw doprowadziła do remontu świątyni (parafia licząca 1000 wiernych sama nigdy by tego nie dokonała), a w tym czasie miało miejsce jedno z niezwykłych wydarzeń. Wydarzyło się to jakieś dwa lata temu. Dla jasności muszę dodać, że dawniej, w czasie odpustu, który był zawsze w piątą niedzielę wielkanocną obraz zdejmowano aby wierni mogli go ucałować i potrzeć chustkami, które potem kładziono na chorych. Wielu chorych odzyskiwało zdrowie. Historii obrazu wysłuchała pozornie „przypadkowo” pewna urzędniczka z Lublina, która przyjechała do gminy służbowo i prosiła, czy może ucałować obraz. Było to jednak niemożliwe. Obraz wisiał już w głównym ołtarzu po konserwacji i nikt nie zamierzał wchodzić na tabernakulum aby go zdjąć. Po długiej modlitwie ta pani wyjechała, jednak wróciła po kilku dniach. Tego dnia księdza proboszcza nie było w parafii a w kościele jak zwykle pracowali konserwatorzy. Cudowny obraz leżał na stole i zajmowało się nim dwóch konserwatorów.( Na końcu powiem z jakiego powodu.) Ta pani zapytała, czy może ucałować obraz i pozwolono jej. Potem zapytała czy może na obrazie położyć chustkę i też miała na to zgodę – co samo w sobie było cudem, bo normalnie żaden konserwator w czasie prowadzonych prac na coś takiego nie pozwoli. Po kilku dniach przyjechała znowu, tym razem do księdza proboszcza i opowiedziała co się stało. Otóż jej wnuk chorował na raka i stan był po ludzku beznadziejny. Po powrocie z Hanny, gdy wnuk spał, przykryła go tą chustką i prosiła Matkę Bożą o ratunek. Za dzień czy dwa chłopak poszedł na wyznaczone wcześniej badania i okazało się że jest zdrowy.
    Przed powtórnym przyjazdem tej pani do Hanny (2 czy 3 dni wcześniej) wydarzyło się coś niezwykłego. Obraz sam spadł z ołtarza, a świadkiem była pani konserwator pracująca na rusztowaniu w tyle kościoła. Hak był nienaruszony, tak samo element z tyłu obrazu służący do zawieszenia. Poza tym obraz wisi we wnęce nad tabernakulum, więc nie miał prawa spaść na karton stojący na podłodze przy ołtarzu. Po drodze uszkodził obramowanie tej wnęki, tabernakulum i ołtarz, odłamało się też parę fragmentów z jego ramy, odbił się od podłogi i położył na tym kartonie. Sam obraz był w idealnym stanie. Gdy ta pani przyjechała powtórnie, konserwatorzy naprawiali ramę obrazu i dlatego leżał on na stole. To był też znak dla księdza proboszcza, który wcześniej zadecydował, że nie reaktywuje się tradycji adoracji obrazu w dzień odpustu i możliwości potarcia o obraz przyniesionych chusteczek. Matka Boża jasno pokazała, jakie jest jej pragnienie.
    Cała historia sanktuarium w Poczajowie i cudownego obrazu w Hannie jest niezwykła. Ja napisałam w wielkim skrócie i tylko o jednej z najnowszych historii. Jeszcze tylko dodam, że ten obraz pierwotnie miał na wierzchu srebrną koszulkę z otworami na twarze, ręce i stopę oraz dwie złote korony. Wokół wizerunku było 11 kwadratów a w nich twarze świętych. Niestety ta sukienka zaginęła bez śladu, zachowała się tylko jedna czarno biała fotografia. Wiele więcej informacji o Matce Boże Hanneńskiej i kościele można znaleźć pod tym linkiem: http://www.centrumhanna.pl

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s