Ks. Francesco Bamonte: „Maryja i egzorcyzmy. Świadectwo egzorcysty o niezwykłej mocy Maryi w walce z Szatanem”

Ks. Francesco Bamonte, opierając się na autorytecie Biblii oraz nauczaniu Kościoła, ukazuje, jak ogromną wartość ma autentyczny kult Maryi w walce ze światem demonów. Jego książka to piękny portret Matki i Świętej Opiekunki, która poprzez wspieranie działania Chrystusa prowadzi ludzkość do Boga. Autor przedstawia również swoje osobiste doświadczenia, opowiadając o tym, jak wyraźnie odczuwa obecność i pomoc Maryi podczas swojej kapłańskiej opieki nad osobami opętanymi.

PRZYKŁADY ZACZERPNIĘTE Z EGZORCYZMÓW – fragment

W moim doświadczeniu egzorcysty zorientowałem się, że demon żadnej modlitwy pozaliturgicznej [Różaniec „nie tylko nie przeciwstawia się liturgii, ale jest dla niej oparciem, gdyż dobrze do niej wprowadza i stanowi jej echo, pozwalając przeżywać ją w pełni wewnętrznego uczestnictwa i zbierać jej owoce w życiu codziennym” (RVM 4). „Jeśli liturgia jako działanie Chrystusa i Kościoła jest zbawczym działaniem w pełnym tego słowa znaczeniu, to różaniec jako medytacja o Chrystusie z Maryją, jest zbawienną kontemplacją. Zagłębianie się, tajemnica po tajemnicy, w życie Odkupiciela sprawia bowiem, że to, co On zdziałał, a liturgia aktualizuje, zostaje dogłębnie przyswojone i kształtuje egzystencję” (RVM 13).] tak nie nienawidzi, nie lęka się jej i unika, jak Różańca Świętego.

Pewnego dnia, gdy brałem do ręki Różaniec, demon wykrzyknął: „To rzecz, której nie znoszę, nie znoszę! Tamten głupi starzec dobrze ją nazywał, dał jej słuszne imię: nazywał ją „bronią”, ponieważ jest to prawdziwa broń. Prawdziwa broń przeciwko nam” [Św. Ojciec Pio z Pietrelciny pewnego dnia powiedział: „Szatan dąży do zniszczenia tej modlitwy, ale nigdy mu się to nie uda: jest to modlitwa Tej, która triumfuje nad wszystkim i nad wszystkimi. To Ona nas jej nauczyła, tak jak Jezus nauczył nas Ojcze nasz”. Często opowiadał on sen, w którym, wyglądając z okna chóru, czyli miejsca, gdzie bracia gromadzili się na modlitwie, zobaczył plac wypełniony tłumem, który zdawał się być tłumem potępionych. Ojciec Pio zapytał: „Kim jesteście? Czego chcecie?”. I cały ten tłum chórem, głosem potężnym i ogłuszającym, wykrzyknął na całe gardło: „Śmierci Ojca Pio!”. W tym momencie Ojciec zorientował się, że wydawały się to być osoby, ale w rzeczywistości były to same demony. Usłyszawszy te słowa, wrócił on do chóru, by się modlić i zobaczył wychodzącą mu naprzeciw Matkę Najświętszą, która spoglądając nań jak matka, zdecydowanym gestem włożyła mu w dłonie różaniec i powiedziała: „Z tą bronią to ty zwyciężysz!”. Wówczas Ojciec Pio wrócił do okna i pokazał się w nim z różańcem w dłoniach. Natychmiast zobaczył, jak wszystkie demony padają ogłuszone na ziemię. Po chwili, nadal śniąc, ponownie znalazł się przy tym samym oknie. Jeszcze raz zobaczył liczny tłum. Zdziwio­ny i nie bez pewnego zawodu, krzyknął: „Ach! Nie jesteście martwi?”. I zapytał znowu: „Kim jesteście?”. Zgromadzeni odpowiedzieli: „Jesteśmy chrześcijanami!”. Ojciec Pio z ulgą powiedział do wszystkich: „Jesteście dziećmi i uczniami Jezusa… A więc chodźcie ze mną! Podążajcie za mną i słuchajcie mnie! A nikt nigdy wam nie zaszkodzi!”. I dodał: „Trzymajcie zawsze w swojej ręce Broń Maryi, a zawsze i wszędzie odniesiecie zwycięstwo nad piekielnymi wrogami”]. Na te słowa powiedziałem: „W imię Jezusa, kim jest ten głupi starzec, o którym mówisz?”. A on na to: „Pio”. „Ojciec Pio z Pietrelciny?”. „Taak!”. Odparłem: „Nie jest głupcem: jest inteligentny, mądry, pobożny”. A demon: „Dla nas jest głupcem. A teraz jeszcze pracuje u boku Nazarej­czyka i Tamtej Niewiasty, która znajduje się w górze”. „Jak się nazywa Ta Niewiasta, która znajduje się w górze?”. „Nazywa się tak jak ta (tutaj kieruje przekleństwo do osoby przez niego opętanej)”.

Pewnego dnia nakazałem demonowi: „Opisz cuda Różańca!”. Odpowiedział mi: „Dla mnie jest obrzydliwy”. A ja na to; „Dla nas jest cudowny. W imię Naszego Pana Jezusa Chrystusa, który każdemu z nas dał za Matkę Dziewicę Maryję, opisz te wszystkie sprawy, które dla ciebie są obrzydliwe, a dla nas są dobre”. Demon na to: „Opisuje całą drogę bólu, jaką On ofiarował za was i która kosztowała wiele bólu nie tylko Jego, lecz także Jego Matkę, dla ocalenia wszystkich was; aby otworzyć wam bramy Raju. Ona cierpiała bardzo, tak bardzo, jak Jej Syn, i razem z Nim dokonała ekspiacji za wasze grzechy. Oto dlaczego każdy paciorek to łza Tej Niewiasty, która odczuwała ból przez całe trzy lata, w których On cierpiał za Was, nauczał, uzdrawiał, objawiał się. Wszystkiego dokonał w ciągu tamtych trzech lat, łącznie z tym, co osiągnął w ciągu tamtych pięćdziesięciu dni, a co uświęcił poprzedni Papież (odniósł się wyraźnie do „tajemnic Światła”, które Jan Paweł II dodał do tajemnic Różańca). Gdy wy modlicie się na tych przeklętych paciorkach, wszystko nas boli, ponieważ kontemplujecie to, co On uczynił przeciwko nam. Wszystko. W ciągu tamtych trzech lat On walczył tylko i wyłącznie po to, by wyrządzić nam krzywdę i by oddalić od nas dusze, ponieważ wcześniej nie było to możliwe. Po Jego przyjściu, a zwłaszcza po Jego objawieniu (publicznym), w ciągu tamtych trzech lat, które rozważacie w tych tajemnicach, wy nas «zabijacie», ponieważ my od nowa doświadczamy wydarzeń z Jego życia, zwłaszcza jeśli kontemplujecie je, ofiarując i ponownie przeżywając jego cierpienia, tak jak to czyni ona (tu kieruje przekleństwo w stronę osoby opętanej). Ta kobieta (przez niego opętana, która ofiarowuje wszystkie swoje cierpienia Bogu) jest prawdziwym zagrożeniem, tak samo jak inne takie jak ona. Jeśli, rozważając tajemnice przy pomocy tej broni (Różańca), wy łączycie wasze cierpienia z Ich (Jezusa i Maryi) oraz z męką wszystkich cierpiących, których On (Jezus) wybrał, tak jak tę kobietę — ponieważ to nie jej wybór, to On podtrzymuje ją w tym stanie — zatem tak, sprawiacie nam wiele krzywdy”.

Podczas innego egzorcyzmu Zły powiedział: „Gdy wy odmawiacie Zdrowaś Maryjo, to tak jakby Ona po raz kolejny unosiła waszego ducha przed oblicze Ojca, ponieważ Ona kocha was jak nikt inny, za­biera was do góry ze sobą. Podczas gdy ty wspominasz życie Tamtego (odnosi się do rozważania pojedynczych tajemnic Różańca), ja przeżywam ponownie to, co zrobił nam Tamten (tu przeklina), a stanowi to dla mnie prawdziwą torturę, ponieważ ty kończysz, a zaczyna następny; kończy ten następny, a zaczyna kolejny… kończy tamten i zaczyna jeszcze inny. Zawsze, zawsze jest ktoś, kto go odmawia. Nie ma chwili, w której nie byłby odmawiany. To nieprzerwana kantylena, w każdej części świata. Ale dla nas to śmiertelny podkład muzyczny. Przez te wszystkie (ponownie klnie) tajem­nice, za każdym razem przypominacie nam, co uczynił i to nas boooooli!”.

Był 7 października, wspomnienie Matki Bożej Różańcowej, wyjąłem z kieszeni różaniec, co natych­miast spotkało się z reakcją demona: „Sprawiacie mi ból tymi paciorkami, bękarty! I bękartami są ci, którzy je robią! (być może odnosił się do tych, którzy przygotowują koronki różańcowe)”. Ja zadałem pyta­nie: „Dlaczego takcie drażnią te paciorki?„, jednocześnie nakazując mu, by udzielił odpowiedzi. Brzmiała ona następująco: „Bo zadajecie mi wiele ciosów. Przestańcie! Czy ode mnie nie dostajecie ich dość?”. Na te słowa włożyłem różaniec na osobę egzorcyzmowaną i demon wykrzyknął: „Jest ciężki, przygniata mnie, zdejmijcie go, przygniata mnie! Zgniatasz mnie! Wyłażą mi «flaki», nie widzisz?”.

Czego te reakcje demona uczą nas w naszym codziennym życiu? Mianowicie tego, że dobrze odmawiany Różaniec „obciąża” demona w taki sposób, że nie może on wyrządzić nam całej krzywdy, jaką dla nas przewidział, ponieważ Matka Najświętsza, właśnie przez Różaniec, rozwija naszą wiarę w Boga i chroni nas przed zasadzkami wroga.

Innego dnia, egzorcyzmując ponownie wyjąłem z kieszeni różaniec. W odpowiedzi na ten gest demon natychmiast wykrzyknął: „Zdejmij ten łańcuch, zdejmij ten łańcuch!”. A ja na to: ,Jaki łańcuch?”. On: „Ten z krzyżem na końcu. Ona nas biczuje tym łańcuchem!”. Jest to oczywiście język metaforyczny, lecz pozwala nam w konkretny sposób zrozumieć moc Różańca oraz jak bardzo demon się go boi,

Pewnego razu, gdy znów nałożyłem różaniec na szy­ję osoby opętanej, demon natychmiast wykrzyknął: „Chcesz mnie zamordować”! Jesteś mordercą! Te zia­renka są gorsze niż ciernie korony Chrystusa! Są żywym ogniem! Każdy paciorek to konsekrowane serce! Zabija nas wszystkich! Odbiera nam oddech! Dusi mnie! Dla nas to pewna śmierć!”.

Innym razem, gdy osobie opętanej wkładałem różaniec na szyję, demon wykrzyknął, próbując mnie zatrzymać: „Zdejmij te róże: śmierdzą, te róże śmierdzą!”. A ja instynktownie powiedziałem: „Gdzie są te róże?”. Demon na to: „Rzuciłeś je na nią! (odniósł się do osoby opętanej)”. Osoba ta, po egzorcyzmie, opowiedziała mi, że pamiętała tylko, iż w pewnym momencie czuła się jakby owinięta koroną z róż [Słowo korona, koronka (wł. corona) autor odnosi do koronki różańcowej, natomiast w tym miejscu znaczenie koronki różańca przeplata się ze znaczeniem korony, wieńca z róż; jak również, jako korona z kolczastych kwiatów, wieniec może przypominać koronę cierniową —przyp. tłum.].

Inne wyrażenia o Różańcu pochodzące z różnych egzorcyzmów:
„Każdy paciorek tej koronki, na której wy się modlicie, to dla nas chłosta, pali nas”.
„Gdy używacie tego przeklętego łańcucha, sprawia mi to ból, ponieważ wzywacie Tamtej (Zdrowaś Maryjo), przypominacie mi życie Tamtego (nasza kontemplacja tajemnic Ewangelii podczas Różańca jest dla niego torturą i wyczerpuje go z sił)”.
„Kto chwyta się tej (w tej chwili próbował zerwać różaniec, który włożyłem na szyję osoby opętanej), nie zgubi swej duszy nigdy”.
„Gdy kontemplujecie tajemnice tej koronki, źle ze mną. To cięgi. (Różaniec) wyrywa mi wiele, wiele dusz. Bo jest Jej. Bo należy do Tamtej”.
„Ja jej nienawidzę (koronki różańcowej), bo to koronka miłości, która jednoczy wszystkich z Nim i z Nią”.

W końcu:
„Gdybyście wszyscy go znali, ja zostałbym zniszczony w ułamku sekundy. Gdybyście wszyscy odmawiali Różaniec, tę tutaj bękarcią rzecz, z wiarą! (i z pogardą odepchnął różaniec, który miałem w ręce). Czy wiesz, co Ona robi, gdy wy odmawiacie ten łańcuch? (następuje seria wyzwisk pod moim adresem): Ona bierze waszą dłoń, wychyla się do Nieba i chwyta dłoń waszego Boga, i poprzez tę modlitwę, ten łańcuch (ponownie klnie), zbliża te dwie dłonie, by się dotknęły. A gdy się spotykają Ona się raduje, klęka i modli się. Tylko niewielu może tego doświadczyć, ponieważ ludzie wielokrotnie wyrywają się z dłoni Tamtej, bo nie chcą tego robić, nie chcą tego robić, przeze mnie, który jestem ich bogiem; lecz ci, którym się to udaje (i powtarza), lecz ci, którym się to udaje, mają tego pełną świadomość i Ona się raduje. Widzisz, jak klęka i całuje przebite stopy swojego Syna, i mówi, że udzielił łaski temu (czyli jakiejś osobie), ponieważ dotknął jego dłoni, a u tamtych (mieszkańców Raju), gdy się to zdarza, całe Niebo się raduje…”

Ten wpis został opublikowany w kategorii Pomoc duchowa i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

27 odpowiedzi na „Ks. Francesco Bamonte: „Maryja i egzorcyzmy. Świadectwo egzorcysty o niezwykłej mocy Maryi w walce z Szatanem”

    • Jacek pisze:

      Czy będzie link dla słuchających?
      Pozdrawiam z Panem Bogiem

    • tu MariaPietrzak pisze:

      Przez ręce Maryi idziemy
      💙
      Niech nie marnują się przy tym i nasze cierpienia
      „Serce Jezusa, ofiaruję Ci przez Niepokalane Serce Maryi skarb wszystkich moich cierpień fizycznych i moralnych. Co więcej – błogosławię Cię, Królu Miłości, w moim bólu w zamian za Twoje społeczne panowanie.”
      ( o.Mateo Crawley-Boevey )

      • babula pisze:

        Mario nie wiem czy dobrze pamiętam ale chyba na tej stronie przeczytałam wezwanie Pana Jezusa by łączyć swoje cierpienia z Jego cierpieniami i Maryi i ofiarowywać je Bogu Ojcu za cały świat.
        Wszystkie bóle Jezusa, Maryi wszystkich ludzi (a nawet zwierząt i roślin) łączę z moimi własnymi i z cierpieniami dusz czyścowych i ofiarowuję Matce Bożej, umieszczam w Jej Bolesnym Sercu i w Nim ofiarowuję Bogu Ojcu. Za cały świat, na przebłaganie za moje grzechy i skutki tych grzechów, za grzechy i skutki grzechów osób, które kocham i jako błaganie o złagodzenie kar, które mają nadejść na Ziemię.

        • Justyna pisze:

          To łączenie z cierpieniami zwierząt i roślin trochę mnie zaskoczyło. Od lat zastanawiam się nad sensem cierpienia zwierząt, bo nasze ludzkie cierpienie możemy łączyć z ofiarą Chrystusa i nadaje mu to głęboki sens,ale dlaczego zwierzęta cierpią? Tak mało w chrześcijaństwie mówi się o zwierzętach a przecież cała przyroda to wspaniały dar Boży.

        • babula pisze:

          Wg. mnie Justynko cierpi cała planeta. Przypomnij sobie co pisał ks. Skwarczyński o roślinach, które traktowane pogardliwe i umieszczone gdzieś w kącie nie rosną ładnie i te, które są traktowane serdecznie kwitną pięknie. Pojęcie cierpienia w odniesieniu do ludzi i np. do roślin jest nieporównywalne. ale ogólnie można powiedzieć, że żyjąc tu na Ziemi my, ludzie, rośliny, zwierzęta..doświadczamy pewnego rodzaju zła (dla każdego jest to zło jemu właściwe np. roślina usycha z braku wody lub choruje czymś zarażona, podobnie człowiek, którego ciało choruje i/lub dusza). Nawet ziemia może być skażona i nie rodzi chociaż Pan Bóg stworzył ją by rodziła i dawała chleb.
          Więc wydaje mi się naturalne, że zwierzęta cierpią bo wszystko co istnieje cierpi.

          Ale nadejdzie czas, ze wszyscy, wszystko będzie istniało poddane Woli Bożej!
          To cała nadzieja nasza, że to zło przeminie, że jego koniec się zbliża!

  1. wobroniewiary pisze:

    Módlmy się za siebie nawzajem, przyzywając opieki św. Michała Archanioła

    Święty Michale Archaniele wspomagaj nas w walce a przeciw niegodziwości
    i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Oby go Bóg pogromić raczył, pokornie o to prosimy, a Ty wodzu zastępów anielskich, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła Amen!
    Święty Michale Archaniele, który w brzasku swego istnienia wybrałeś Boga i całkowicie oddałeś się spełnianiu Jego świętej woli. Wstaw się za mną do Stwórcy, abym dzisiaj, za Twoim przykładem, na początku nowego dnia, otwierając się na działanie Ducha Świętego, w każdej chwili dawał się Bogu, wypełniając z miłością Jego świętą wolę. Niech razem z Tobą wołam bez ustanku: Któż jak Bóg! Przez Chrystusa Pana naszego. Amen

  2. wobroniewiary pisze:

    Ta pieśń jest tak piękna, że uczę się jej po włosku 🙂

    Maria, Maria, Maria, Maria,
    siamo tutti tuoi e vogliamo amarti
    come nessuno ti ha amato mai.

    Con Te, sulla Tua via, il nostro cammino è sicuro.
    Con Te ogni passo conduce alla meta.
    E anche nella notte Tu ci sei vicina;
    trasformi ogni timore in certezza

    La Tua corona di rose vogliamo essere noi,
    una corona di figli tutti Tuoi.
    La tua presenza nel mondo ritorni attraverso di noi,
    come un canto di lode senza fine.

    • babula pisze:

      Pieśń jest rzeczywiście piękna. Szkoda, że nie znam włoskiego. Google (przy mojej pomocy:) przetłumaczył ją jak poniżej ale jeśli ktoś zna włoski to może mógłby to poprawić?

      Maryja, Maryja, Maryja, Maryja,
      wszyscy jesteśmy Twoi i kochamy Cię
      chcemy Cię kochać
      jak nikt nigdy Cię nie kochał.

      Z Tobą, po drodze, nasza ścieżka jest bezpieczna.
      Z Tobą każdy krok prowadzi do celu.
      A w nocy jesteś blisko;
      by przemienić cały strach w pewność
      Twoja królewska korona, którą chcemy być,
      koronę wszystkich twoich synów.
      Twoja obecność w świecie wraca przez nas,
      jak pieśń niekończącej się chwały.

    • wobroniewiary pisze:

      Fragment czegoś większego, co niedługo się ukaże, a tymczasem udostępniam fragmencik od ks. Adama:
      (…) opustoszałe klasztory, seminaria, nowicjaty, sprzedawane świątynie i opuszczone w braku powołań parafie, a Msza święta zastępowana przez nabożeństwa prowadzone przez świeckich;
      – odgórnie zaaprobowana Komunia Święta dla żyjących jawnie w grzechu ciężkim;
      – latami brak spowiedzi świętej, co stało się praktyką powszechną;
      – głoszenie Bożego miłosierdzia dla wszystkich, niezależnie od ich stanu moralnego;
      – zakwestionowanie istnienia piekła i Nieba oraz inne poważne błędy, głoszone przez katechetów, a nawet przez uczelnie katolickie;
      – brak jedności wśród duchownych wszystkich szczebli.
      To wszystko jest znakiem, że tryumf Niepokalanego Serca Maryi nadchodzi.

  3. Betula pisze:

    Piątek to dzien Męki Pana Naszego Jezusa Chrystusa, propozycja dla chcących odmówic Drogę Krzyzową:
    http://www.milosierdzieboze.pl/droga.php?text=41

  4. Monika pisze:

    Traktat – wersja do słuchania – część 6 – jako ostatnia:

    Tutaj ostatnia część, w tej akurat wersji do słuchania. Porównałam i u mnie kończy się ona na stronie 174, więc nie obejmuje całego traktatu, który ma 304 strony w tej wersji, którą akurat czytam – a objętościowo to stanowi około połowy Traktatu.
    To tłumaczenie jest zupełnie inne (bardzo różni się słownictwem) niż w wersji Wydawnictwa Księży Marianów PROMIC, przekład książki Agnieszka Kuryś, wydanie Warszawa 2014 – drukarnia Grafarti w Łodzi (czarna okładka ze srebrnym, błyszczącym napisem Traktat).
    Dobrze się słucha tę wersję ale jeszcze lepiej czyta.
    Polecam obie wersje.

  5. Monika pisze:

    To już było – ale dla przypomnienia – a może ktoś pierwszy raz przeczyta:
    http://www.echokatolickie.pl/index.php?str=100&id=5117

    Krótki ale ważny fragment wywiadu z księdzem Marianem Matusikiem:

    – Czego szatan boi się najbardziej?

    – Matki Bożej i modlitwy różańcowej. Drży przed Jej potęgą. W 1981 r. Ojciec Święty bł. Jan Paweł II nadał różańcowi moc egzorcyzmu. Modlitwa ta ujawnia siłę słowa Bożego, a tego boi się szatan. Zatem jeśli ktoś z wiarą odmawia różaniec, to tak jakby odprawiał modlitwę egzorcyzmującą. Różaniec ma ogromną moc przeciwko demonom. Księża powinni często o tym przypominać.
    Niedawno przyszedł do mnie młody człowiek, który podejrzewał, że jest opętany. Od razu stwierdziłem, że tak nie jest, ale postanowiłem z nim porozmawiać. Między słowami powiedziałem do niego: „zobacz, jaki mam ładny różaniec”. Chłopak zaczął go oglądać. Wtedy powiedziałem mu: „kochany, gdybyś był opętany, nie mógłbyś nawet spojrzeć w kierunku różańca, nie mówiąc o wzięciu go do ręki”.
    Szatan nienawidzi różańca, a jednocześnie strasznie się go boi. To logiczne, bo zły duch stanowi nieskończone zaprzeczenie Maryi szczególnie w dwóch cechach: pokory i posłuszeństwa. Pycha i nieposłuszeństwo sprawiły, że z pięknego anioła zmienił się w diabła. Dlatego każdy, kto idzie w kierunku pychy i nieposłuszeństwa, idzie w stronę szatana.

    – Uważam, że rzetelne publikacje, filmy o zagrożeniach duchowych są potrzebne. Dzięki nim do wielu ludzi dotrze może w końcu, że szatan istnieje naprawdę. Bowiem ignorancja w tym temacie jest przerażająca. Dlatego m.in. zgodziłem się na powstanie książki, w której prostym, zwyczajnym językiem opowiedziałem o swojej pracy. I muszę przyznać, że jestem zaskoczony odzewem, jaki ta publikacja wywołała wśród ludzi.

    – A ja nie. Ponieważ ta książka w prosty sposób mówi o rzeczach bardzo trudnych i ważnych.

    – Może rzeczywiście coś w tym jest, bo wiele publikacji posługuje się skomplikowanymi, naukowymi terminami, których ludzie nie rozumieją. Na kartach tej książki staram się podkreślać, jak zgubna dla człowieka może być ignorancja. Często prowadzi ona do naiwności, ciekawości: ot spróbuję, zobaczę. Tymczasem z szatanem nie ma żartów. Aby zdobyć człowieka i jego duszę, zrobi wszystko.

    Może ktoś zechce kupić książkę, bo jest ona nadal w sprzedaży i jest pisana jak mówi ksiądz prostym, zwyczajnym językiem.
    Jest dostępna w księgarni Mateusza:
    http://kmt.pl/pozycja.asp?ksid=34686

  6. babula pisze:

    Przeważnie nie czytam wyznań demona uzyskanych podczas egzorcyzmów. No ale pokazało się na tej stronie..to przeczytałam 🙂
    I zachwyca mnie to:
    ..”Czy wiesz, co Ona robi, gdy wy odmawiacie ten łańcuch? (następuje seria wyzwisk pod moim adresem): Ona bierze waszą dłoń, wychyla się do Nieba i chwyta dłoń waszego Boga, i poprzez tę modlitwę, ten łańcuch (ponownie klnie), zbliża te dwie dłonie, by się dotknęły. A gdy się spotykają Ona się raduje, klęka i modli się. Tylko niewielu może tego doświadczyć, ponieważ ludzie wielokrotnie wyrywają się z dłoni Tamtej, bo nie chcą tego robić, nie chcą tego robić, przeze mnie, który jestem ich bogiem; lecz ci, którym się to udaje (i powtarza), lecz ci, którym się to udaje, mają tego pełną świadomość i Ona się raduje. Widzisz, jak klęka i całuje przebite stopy swojego Syna, i mówi, że udzielił łaski temu (czyli jakiejś osobie), ponieważ dotknął jego dłoni, a u tamtych (mieszkańców Raju), gdy się to zdarza, całe Niebo się raduje…”
    Teraz widać jakie to bogactwo należeć do żywego różańca 🙂 I jak to dobrze oddawać się Maryi!

  7. Adamo pisze:


    40minuta:30sekunda

    to mit że osoba opętana nie może przyjąć m.in Komunii Świętej…proszę posłuchać Księdza Glasa
    odnośnie fragmentu komentarza wyżej:
    Niedawno przyszedł do mnie młody człowiek, który podejrzewał, że jest opętany. Od razu stwierdziłem, że tak nie jest, ale postanowiłem z nim porozmawiać. Między słowami powiedziałem do niego: „zobacz, jaki mam ładny różaniec”. Chłopak zaczął go oglądać. Wtedy powiedziałem mu: „kochany, gdybyś był opętany, nie mógłbyś nawet spojrzeć w kierunku różańca, nie mówiąc o wzięciu go do ręki”.

  8. Michał pisze:

    Witam, możecie spojrzeć na stronę [http… edycja] i dać jej ocenę, albo prośba do księdza Adama aby spojrzał i rozeznał. Dziękuje z góry

  9. magda pisze:

    Bardzo proszę o modlitwę za mnie, będzie mi jutro od samego rana BARDZO ale to bardzo potrzebna – o błogosławieństwo Boże i opiekę Matki Najświętszej i Anioła Stróża . Bóg zapłać za każde westchnienie.

  10. Pingback: „Maryja i egzorcyzmy. Świadectwo egzorcysty o niezwykłej mocy Maryi w walce z Szatanem” | Serce Jezusa

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s